Znajdź spółkę lub dowolny tekst

upb

Poradnik inwestora

Pomysł na bezpieczne zyski: obrót obligacjami

2009-11-28 08:06

Currently rated 5.0 by 2 people

  • Currently 5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Słowa kluczowe: , ,

Obligacje notowane na giełdzie nie należą do najpopularniejszych instrumentów. Być może to efekt przekonania sporej części inwestorów, że handel nimi polega na ich zakupie i czekaniu na odsetki. W reklamach telewizyjnych i w okienku tak się właśnie dzieje, ale obligacje notowane na giełdzie to zupełnie co innego. Chociaż ciężko o spektakularne stopy zwrotu, to jednak obracać możemy, nie czekając do dnia wykupienia.

Niewielkie ryzyko tych instrumentów przekłada się na niewielkie zmiany kursów. Oprócz tego obligacje nie ogłaszają splitów, emisji z prawem poboru, nie wchodzi w grę wrogie przejęcie i inne zaskoczenia, nieobce posiadaczom akcji. Trzeba jednak podkreślić, że obrót obligacjami jest cały czas bardzo niewielki i czasem po prostu możemy nie znaleźć natychmiast chętnego do odkupienia naszego waloru. Poważnym utrudnieniem są też szerokie spready (różnica miedzy kursem kupna a kursem sprzedaży), które dla niektórych obligacji o dłuższym terminie do wykupu, mogą sięgać nawet kilku procent.

Klasyfikacja obligacji będących w obrocie

W zależności od terminów do wykupu wyróżniamy obligacje 2-letnie, 3-letnie, 5-letnie, 10-letnie oraz 20-letnie. Warto wiedzieć, że obligacje 3-letnie to obligacje detaliczne (czyli te znane z reklam telewizyjnych), które zostały wprowadzone na giełdę. W odróżnieniu od pozostałych obligacji hurtowych mają również inną wartość nominalną, a mianowicie 100 zł. Obligacje hurtowe mają wartość 1000 zł, być może jako przeznaczone z założenia dla większych graczy. Najważniejszym jednak kryterium klasyfikacji obligacji jest sposób i wielkość naliczania odsetek oraz ich termin wypłaty. Inwestorzy mają do dyspozycji obligacje o zmiennym lub stałym oprocentowaniu oraz obligacje zerokuponowe (sprzedawane z dyskontem).

Zmienność oprocentowania oznacza, że w poszczególnych okresach odsetkowych oprocentowanie może ulegać zmianie w zależności od kształtowania się odpowiedniego wskaźnika finansowego, np. inflacji lub rentowności bonów skarbowych. Sposób liczenia oprocentowania i zasady wypłaty konkretnych obligacji podawane są na stronach GPW.

Papier dłużny o stałym kuponie oznacza, że oprocentowanie jest niezmienne przez cały okres trwania obligacji aż do wykupu. Natomiast w przypadku obligacji zerokuponowych, żadne odsetki nie przysługują ich posiadaczowi przed okresem wykupu. Po upływie tego terminu posiadacz obligacji otrzymuje kwotę równą ich wartości nominalnej.

Obligacje mają odpowiednie nazwy, które natychmiast informują z jakim ich rodzajem mamy do czynienia. Pierwsza litera nazwy mówi o okresie na jaki została wyemitowana np. D – oznacza dziesięcioletnią obligację. Kolejna litera w nazwie oznacza rodzaj oprocentowania: S – stałe , Z – zmienne. Dalej mamy odpowiedni ciąg cyfr, który wskazuje na dokładną datę do wykupu. Przykład obligacji: TZ0510 – obligacja trzyletnia, ze zmiennym oprocentowaniem o dacie wykupu maj 2010 rok. Wyjątki w nazwach obligacji to np.: OK0112 – Obligacja zerokuponowa  o dacie wykupu styczeń 2012 r.

Wybrane obligacje skarbowe notowane na GPW

Symbol Data pierwszego notowania Data wykupu Wartość nominalna Oprocentowanie
DZ0110 21-02-2000 18-01-2010 1 000,00 zł 1+c
DZ1111 03-12-2003  24-11-2011 1 000,00 zł c
TZ0210 08-02-2007  01-02-2010 100,00 zł 0,93*w
TZ0512 08-05-2009  02-05-2012 100,00 zł 0,99*w
WS0429 15-09-2008  24-04-2029 1 000,00 zł 5,75%
WZ0118 19-02-2007  25-01-2018 1 000,00 zł j
PS0511 28-03-2006  24-05-2011 1 000,00 zł 4,25%
 
Wyjaśnienia oznaczeń
c średnia stopa rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych
w średnia arytmetyczna stopy WIBOR 6M za okres pięciu kolejnych dni roboczych, z czego ostatni dzień okresu pięciodniowego przypada najpóźniej na pięć dni roboczych przed dniem, w którym rozpoczyna się dany okres odsetkowy
j obliczane oddzielnie dla każdego okresu odsetkowego, jako średnia arytmetyczna wskaźnika WIBOR6M za okres trzech kolejnych dni roboczych, z czego ostatni dzień okresu trzydniowego przypada na dzień ustalenia praw dla poprzedzającego okresu odsetkowego

Źródło: GPW


Zasady obrotu

Inwestor mający dotychczas do czynienia z akcjami, w pierwszej chwili będzie totalnie zaskoczony. Po pierwsze cena obligacji podawana jest w procentach wartości nominalnej. Po drugie kurs zamknięcia nie jest ceną rynkową transakcji, ponieważ nie uwzględnia ona należnych w danym dniu odsetek. Aby się tego dowiedzieć, trzeba do kursu dodać odsetki skumulowane podawane na stronach GPW. Gotówkę na nasz rachunek otrzymujemy dopiero w dniu wypłaty odsetek.

Kursy obligacji zmieniają się, można zatem próbować standardowej taktyki: kupić tanio, sprzedać drożej. Jednak w wypadku obligacji zmiany są bardzo niewielkie i najczęściej pozbawione dużych wahań, więc szukając okazji należy być świadomym czynników, które wpływają na kursy. Najważniejsza jest wysokość stóp procentowych na rynku finansowym. Wraz ze spadkiem rynkowych stóp procentowych, ceny obligacji rosną i na odwrót. Wynika to z modeli wyceny obligacji, gdzie przy niższej stopie dyskonta kupony mają większą bieżącą wartość. W praktyce czynnikiem pierwotnym jest inflacja, która może skłaniać Radę Polityki Pieniężnej do zmian stóp procentowych NBP.

Jeżeli chcemy skorzystać z przewidywanego cięcia stóp, powinniśmy zainteresować się przede wszystkim obligacjami o stałym oprocentowaniu lub zerokuponowymi. Odsetki od nich nie zależą bowiem od poziomu inflacji czy stóp procentowych, zatem wraz ze spadkiem stóp procentowych wartość naszej obligacji rośnie. Jeżeli natomiast spodziewamy się wzrostu stóp procentowych, powinniśmy inwestować w obligacje o zmiennym oprocentowaniu, w których wartość wypłacanych inwestorowi odsetek zwiększa się. Zazwyczaj jest to wzrost o stawkę WIBOR lub 52-tygodniową rentowność bonów skarbowych powiększony o premię. Dokładny sposób wyliczania jest podawany w memorandach informacyjnych poszczególnych obligacji. Zauważalne zmiany cen występują zazwyczaj w obligacjach emitowanych na dziesięć i więcej lat.


Mały zarobek, ale bezpieczny

Inwestorzy zainteresowani wysokimi stopami zwrotu mogą się rozczarować, bo obligacje często dają zarobić tyle przez rok, co akcje w jeden dzień. Jednak ryzyko takich inwestycji jest zdecydowanie mniejsze. Najlepiej inwestować w obligacje w okresie dużych zmian stóp procentowych. Wydaje się zatem, że okres taki właśnie się skończył. Według wielu prognoz mało prawdopodobne są gwałtowne decyzje Rady Polityki Pieniężnej, jakie miały miejsce na przełomie 2008 i 2009 roku. Wówczas rentowność inwestycji w obligacje skarbowe była dwucyfrowa. Jako spektakularny przykład zarobku na obligacji podaje się rok 2002, w którym pięcioletnia obligacja skarbowa pozwoliła osiągnąć ponad dwudziestopięcioprocentowy zysk roczny.

Przykładowa transakcja

Inwestor zakłada, że zła sytuacja w gospodarce spowoduje obniżkę stóp procentowych przez RPP w ciągu najbliższych dwóch lat. W związku z tym nabywa dziesięć obligacji PS0414, czyli obligacji pięcioletnich o stałym oprocentowaniu 5,75 proc. w skali roku o wartości nominalnej 1000 zł każda. Transakcji dokonuje dokładnie w następnym dniu po zakończeniu pierwszego okresu odsetkowego czyli 25 kwietnia 2009 r. Inwestor płaci zatem tzw. cenę czystą, która nie uwzględnia żadnych odsetek. Zakładamy, że kurs w danym dniu wynosił 99,2. Pamiętamy, że jest to cena podana w formie wartości procentowej. Inwestor zatem za jedną obligację zapłacił 992 zł.
Inwestor trzymał obligacje dokładnie 2 lata. Po otrzymaniu drugiego kuponu w wysokości 57,5 zł sprzedał ją po kursie 101,5. Obligacje miały wyższy kurs, ponieważ zgodnie z prognozą inwestora RPP w ciągu dwóch lat obniżyła oprocentowanie o 50 punktów bazowych, co przełożyło się na obniżki rynkowych stóp procentowych.
Zysk osiągnięty z inwestycji to: 95 zł (9,5 zł x 10 obligacji) z tytułu korzystnych zmian cen oraz 1150 zł (57,5 zł przez dwa lata dla dziesięciu obligacji) z tytułu należnych odsetek. Łącznie inwestor zarobił 6,1 procent w skali roku.


Kamil Gemra

Powiadom znajomego
E-mail:
Podaj kod z obrazka:
Komentarze
do wpisu
Komentarze (9)
Kanał
RSS
Subskrybuj komentarze
Wersja
do druku
druk
Bezpośredni link
do tej strony:

Podobne artykuły

Komentarze

tpk
11/30/2009 1:44:47 AM
'Niewielkie ryzyko tych instrumentów'

Obligacje sa jednym z najbardziej ryzykownych instrumentow. Widac to po obecnym kryzysie (chociazby).
Przypisywanie ryzyka do typu instrumentu jest bledem i mydleniem oczu niedoswiadczonych 'inwestorow'.
mkk
11/30/2009 2:44:07 AM
Mówisz o polskich czy amerykańskich? Nasza RPP nie obniżyła stopy do zera, jak FED. Poza tym porównaj straty z akcji i obligacji w dowolnym kryzysowym momencie. Akcje w czasach klęski to ostry zjazd w dół. W wypadku obligacji Skarbu Państwa, najwyżej jakiś tam ułamek procenta mniej... I to pod warunkiem, że się wstrzelimy akurat w jakiś bardzo nerwowy okres.
tpk
11/30/2009 5:39:45 AM
taki cytat na stronie glownej:

'Ryzyko (związane z inwestycjami w Dubaju) było widoczne od pewnego czasu. Ale inwestorzy go nie spostrzegali - widzieli wyłącznie potencjalne zyski.
Justin U. Stewart, SIM '

a teraz w miejsce Dubaj wstaw jakikolwiek inny kraj, ktory ma debet (sa to niemal wszystkie kraje na swiecie).

Czy bank pozycza pieniadze osobie, ktora ma debet? Jak zapewne wiesz, osoby takie odprawiane sa z kwitkiem. Dlaczego wiec namawia sie ludzi, zeby pozyczali pieniadze panstwu, ktore jak widac nie zamierza nic zrobic, zeby debet ow niwelowac? Wrecz przeciwnie - wciaz go powieksza!
Dlatego inwestycja w papiery dluzne jest inwestycja jedna z najbardziej ryzykownych, bo w 99,9% konczy sie wlasnie tak, jak ci inwestujacy w Dubaju; jak ci inwestujacy w 'bezpiecznych' funduszach DWS - ze zostali na lodzie z dnia na dzien.
Poza tym rynek obligacji jest rynkiem duzo mniej plynnym niz rynki akcji czy kontraktow i z tym rowniez wiaze sie duze ryzyko. (tak napisano w tekscie (...) 'Trzeba jednak podkreślić, że obrót obligacjami jest cały czas bardzo niewielki i czasem po prostu możemy nie znaleźć natychmiast chętnego do odkupienia naszego waloru.' )

To haslo rowniez wprowadza wblad: 'Nie myl obligacji Skarbu Państwa z notowanymi na GPW obligacjami strukturyzowanymi'. Owszem nie nalezy mylic obligacji Skarbu Państwa z notowanymi na GPW obligacjami strukturyzowanymi, ale obligacje Skarbu Panstwa sa jednak tzw. 'strukturami'.
mkk
11/30/2009 5:20:04 PM
No właśnie... WSZYSCY prawie mają debet. I dlatego ten system jeszcze trwa... :) Mimo wszystko bardziej wierzę w upadek Petrolinvestu czy Techmeksu niż Polski, czy nawet Amerykanów. :) Poza tym w świecie finansów mówimy o WZGLĘDNYM ryzyku. Nie ma pewników. Ryzyko inwestycji w obligacje Skarbu Państwa jest na pewno mniejsze od ryzyka inwestycji w akcje niemal wszystkich spółek.
WatchDog
11/30/2009 7:18:56 PM
Obligacje SP nie są strukturami, bo wpływy z nich nie są inwestowane, tylko idą na pokrycie dziury budżetowej. A jeśli nawet byłyby inwestowane (np. w dokapitalizowanie SSP), to zyskami z tych inwestycji SP nie dzieli się z nabywcami obligacji.
Dalej, tekst traktuje o obrocie rynkowym obligacjami *skarbowymi*. Nie korporacyjnymi, nie komunalnymi. Polskie papiery dłużne mają rating na poziomie A. Okej, Kolega może zaraz odpowiedzieć, że papiery subprime miały rating AAA - ale zupełnie nie o to chodzi. Jeżeli ufamy skarbowi państwa na tyle, aby inwestować w obligacje, to rynek regulowany pomaga w prawie dowolnym momencie wejść i wyjść, a także wykorzystać chwilowe zawahania kursów do osiągnięcia dodatkowego zysku. Jeśli natomiast ktoś ma awersję do obligacji, to po prostu ich nie kupuje, ani w okienku ani w biurze maklerskim.
mkk
11/30/2009 9:18:58 PM
I jeszcze jedno. DO obligacji należy podchodzić z szacunkiem z jeszcze jednego powodu. To bardzo dobry papier, kiedy po latach "szaleństw" na akcjach u schyłku życia wycofujemy się z aktywnego inwestowania, chcąc spokojnie żyć z niewielkich ale stabilnych odsetek od tego, co już zarobiliśmy. Obligacje są tutaj, jak znalazł. Doskonale wiedzą to teraz miliony dziarskich amerykańskich staruszków, którym kilka kwartałów temu kryzys zabrał większość dorobku ich życia...
tpk
11/30/2009 11:32:26 PM
'Obligacje SP nie są strukturami, bo wpływy z nich nie są inwestowane, tylko idą na pokrycie dziury budżetowej. A jeśli nawet byłyby inwestowane (np. w dokapitalizowanie SSP), to zyskami z tych inwestycji SP nie dzieli się z nabywcami obligacji.'

A ktoz to powiedzial, ze wplywy ze 'struktury' musza byc inwestowane? Oparte sa na INDEXach i dlatego wlasnie obligacje sa strukturami (tabela w artykule jest tego dowodem chociazby) ?

'Polskie papiery dłużne mają rating na poziomie A. Okej, Kolega może zaraz odpowiedzieć, że papiery subprime miały rating AAA - ale zupełnie nie o to chodzi.' Ale o co chodzi? Wlasnie chodzi o to. Ze mozna zostac z reka w nocniku z dnia nadzien bo wiarygodnosc ratingow (szczegolnie instytucji, o ktorych mowimy) jest zadna i tak jak powiedzialem: jest to mydlenie oczu.

MKK pyta, czy mowie o polskich czy hamerykanskich bondach. To nie ma znaczenia, o jakich. Ogolnie o bondach. Bo mozliwe, ze wlasnie dzisiaj otrzymujemy iformacje, ktore nam mowia o duzym ryzyku inwestujac obligacje polskiego rzadu, ale dopiero dowiemy sie o tym za 20 lat jak to wszystko 'pierdyknie'. i co najwyzej nam zostanie, to cytat:

'Ryzyko (związane z inwestycjami w Polsce) było widoczne od pewnego czasu. Ale inwestorzy go nie spostrzegali - widzieli wyłącznie potencjalne zyski.'

tpk
12/8/2009 7:22:25 PM
Jakies komentarze na temat Grecji moze?
WatchDog
12/9/2009 3:35:18 PM
A jakie komentarze? Mając greckie obligacje notowane na rynku, można je sprzedać, zamiast czekać bezsilnie do terminu zapadalności. To jest właśnie redukcja ryzyka inwestycji w te instrumenty.
Komentowanie jest nieaktywne. Wymagane jest zalogowanie się.
StockWatch Worx
logo Dotacje na innowacje
Inwestujemy w waszą przyszłość
logo

upb
Współpraca
reklamowa
logo
merytoryczna
logo
odbiór notowań
logo
akcjonariaty
logo
płatności
logo
StockWatch Worx

Logowanie



offZapamiętaj mnie | Załóż konto | Odzyskaj hasło

Najnowsze publikacje

Dzień Inwestora we WrocławiuRating: 4 / 1, Komentarzy: Comments: 0

Fala upadłości firm w Polsce dopiero się zaczęłaRating: 0 / 0, Komentarzy: Comments: 0

Ranking produktywności bankowych stanowisk pracyRating: 5 / 2, Komentarzy: Comments: 1

Dobrych danych PGE nie widać w kursieRating: 5 / 3, Komentarzy: Comments: 1

Czarne konie z NewConnectRating: 4.9 / 7, Komentarzy: Comments: 0

Spóźnione i kosztowne decyzje KNFRating: 5 / 5, Komentarzy: Comments: 1

Polskie banki są przygotowane na podniesienie wymogów kapitałowychRating: 4 / 1, Komentarzy: Comments: 0

Na giełdzie przetasowania po wynikachRating: 5 / 1, Komentarzy: Comments: 0

Action kontra Komputronik czyli hurt kontra detalRating: 4 / 5, Komentarzy: Comments: 0

Przetrwają tylko najsilniejsze spółkiRating: 4.2 / 4, Komentarzy: Comments: 0