Znajdź spółkę lub dowolny tekst

upb

Wywiady

Zwiększamy sprzedaż produktów własnych

2010-01-28 21:26

Currently rated 3.5 by 4 people

  • Currently 3.5/5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Słowa kluczowe: ,

Jak wygląda w Polsce rynek, na którym działa Nepentes, jaka jest konkurencja? Czy nie jest on nadmiernie regulowany przez polskie i unijne przepisy?

Nepentes działa na rynku farmaceutycznym. Produkujemy i sprzedajemy leki na receptę, preparaty OTC, suplementy diety oraz dermokosmetyki. Największe doświadczenie mamy na rynku dermatologicznym, gdzie zajmujemy ugruntowaną, wysoką pozycję wśród producentów dermokosmetyków sprzedawanych w aptece. Nasze marki Iwostin, Elixine i Emolium skutecznie konkurują z międzynarodowymi koncernami oraz krajowymi producentami. Nepentes zajmuje drugą pozycję za koncernem L’Oreal pod względem wartości sprzedaży wśród producentów kosmetyków aptecznych (dane IMS Heath). 
Wejście Nepentes w segment leków dermatologicznych na receptę spowodował, że więcej pracy wymaga przygotowanie odpowiedniej dokumentacji przed wprowadzeniem leków do obrotu. Mamy jednak świadomość, że jest to niezbędny element bezpiecznego obrotu lekami, dlatego wypełniamy go z należytą starannością.

Jaki procent przychodów spółki pochodzi z eksportu? 

Po trzech kwartałach 2009 roku możemy pochwalić się wysoką dynamiką sprzedaży eksportowej, która wzrosła o blisko 54 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Na początku tego roku postawiliśmy na eksport, który ma być jednym z głównych czynników wpływających na osiągnięcie wysokiej dynamiki wzrostu przychodów w całym 2009 roku. Obecnie udział przychodów z rynków zagranicznych wzrósł do 14 proc. ogółem w przychodach Nepentes, wobec 11 proc. w tym samym okresie rok temu. Dynamiczny rozwój ekspansji zagranicznej Nepentes widać po bardzo dobrych wynikach sprzedaży naszych spółek zależnych w Rumunii i Bułgarii, których przychody po trzech kwartałach tego roku wzrosły odpowiednio o 153 proc. i 94 proc. wobec przychodów w tym samym okresie ubiegłego roku. 

Jakie rynki zagraniczne są dla Państwa najważniejsze?

Najważniejszymi rynkami zagranicznymi są kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej oraz Rosja, gdzie od trzeciego kwartału 2009 roku rozpoczęliśmy sprzedaż preparatów linii Emolium. Bardzo liczymy na rynek rosyjski, gdzie praktycznie nie mamy konkurencji w segmencie preparatów przeznaczonych do pielęgnacji skóry ze skłonnością do atopii. Stopniowo będziemy też wprowadzać do sprzedaży w Rosji dermokosmetyki marki Iwostin.

Nepentes jest zarówno producentem, jak i dystrybutorem preparatów dermokosmetycznych i leków. Jak duże przychody generuje produkcja a jak duży dystrybucja? Co jest dla spółki ważniejsze i bardziej perspektywiczne? Czy możemy mówić o tym, że Nepentes zamierza z czasem odejść od dystrybucji cudzych preparatów i skoncentrować się wyłącznie na produkcji własnych specyfików?

Sprzedaż produktów własnych Nepentes, na których uzyskujemy dużo wyższą marżę, systematycznie rośnie. Po trzech kwartałach 2009 roku przychody ze sprzedaży produktów własnych wzrosły o 31,4 proc., a przychody ze sprzedaży towarów (czyli marek dystrybuowanych) o 16,2 proc. w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej. Produkcja i sprzedaż własnych preparatów jest dla Nepentes priorytetem z uwagi na większe możliwości w zakresie uzyskiwania marż oraz korzyści wynikających z budowy własnych marek. Na przykładzie naszej marki Emolium widać, jak ważne jest posiadanie innowacyjnego, własnego produktu. Konsekwentnie realizowana strategia wyniosła Emolium do poziomu lidera rynkowego w kraju, z dużym potencjałem na zbudowanie globalnej marki Emolium. Takiego efektu nie da się osiągnąć, ograniczając się jedynie do dystrybucji, nawet najlepszych produktów. Nie rozbudowujemy portfela marek dystrybuowanych tak dynamicznie, jak własnych, ale jednocześnie nie zaniedbujemy go, ponieważ są to produkty o ugruntowanej pozycji rynkowej (neo angin, Sudocrem, Marimer) i przynoszą stały dochód.

Porównując wyniki Nepentes w 2008 do 2009 roku, można odnieść wrażenie, że w branży, w której działa spółka kryzysu nie było. Zgadza się Pan z taką opinią? 

Z powodu ogólnie niestabilnej sytuacji w gospodarce na początku 2009 roku szacunki dotyczące wzrostu rynku farmaceutycznego były bardzo ostrożne. Także nasze plany były konserwatywne, jeżeli chodzi o utrzymanie dynamiki wzrostu przychodów spółki Nepentes na poziomie porównywalnym z poprzednimi latami. W ubiegłym roku postawiliśmy na rozwój eksportu, który obok wdrożeń nowych produktów, w tym leków na receptę, miał być głównym czynnikiem wzrostu spółki Nepentes. Patrząc z dzisiejszej perspektywy możemy uznać, że zrealizowaliśmy nasz cel. Otworzyliśmy nowe rynki eksportowe, w tym bardzo perspektywiczny rynek rosyjski oraz podpisaliśmy umowę z partnerem biznesowym na sprzedaż naszych produktów w krajach Zatoki Perskiej. Bardzo dobre wyniki sprzedaży zanotowały nasze spółki zależne w Rumunii i Bułgarii. Przygotowaliśmy się także do rozpoczęcia działalności spółki założonej na Słowacji, gdzie w 2010 roku nie wykluczamy rozpoczęcia działalności operacyjnej. Wprowadziliśmy także do sprzedaży pierwsze leki dermatologiczne na receptę i pracujemy nad uzupełnieniem portfolio lekowego o kolejne pozycje. Ponadto, ponieśliśmy w 2009 roku koszty inwestycji w przygotowanie do rozpoczęcia produkcji w nowym zakładzie w Chociwiu, który ruszy na początku 2010 roku. Skala naszych inwestycji i realizacji ambitnych planów na rynkach eksportowych umożliwi utrzymanie dynamiki sprzedaży w 2009 roku ponad wzrost całego rynku, na którym działa Nepentes. 

W październiku ubiegłego roku Nepentes wprowadził do sprzedaży pierwsze swoje leki na receptę. Dlaczego Państwo to zrobili? Czy ten rynek jest bardziej dochodowy od rynku leków bez recepty i preparatów kosmetycznych?

Wejście na rynek leków na receptę jest realizacją naszych celów emisyjnych przedstawionych podczas IPO, które zakładały poszerzenie portfolio o leki dermatologiczne oraz umocnienie pozycji Nepentes w tym segmencie rynku farmaceutycznego. Widzimy szereg synergii z dotychczasowym biznesem Nepentes, między innymi w wykorzystaniu naszej organizacji sprzedaży oraz wspólnych kanałów komunikacji ze środowiskiem medycznym, które pozwalają ominąć istotne bariery wejścia na rynek leków. Ponadto, dzięki wprowadzeniu leków na receptę, możemy lekarzom zaoferować kompletny schemat terapeutyczny w obszarze dermatologii. Składają się niego leki dermatologiczne i preparaty dermokosmetyczne, na przykład Emolium. Obecnie portfolio leków dermatologicznych obejmuje Tretinex, Dermklobal, Afloderm, Beloderm, Belogent i Belosalic. Są to preparaty sterydowe o szerokim spektrum działania w obszarze chorób skóry oraz leki stosowane w leczeniu trądziku. To nie koniec budowy naszego portfolio leków dermatologicznych. Jesteśmy na etapie uzgadniania zakupu rejestrów i licencji na kolejnych kilka preparatów, które wdrożymy stopniowo w ciągu najbliższych 2 lat. Naszym celem strategicznym w obszarze rynku leków dermatologicznych jest obecność we wszystkich najważniejszych kategoriach terapeutycznych do 2012 roku oraz sprzedaż na rynkach w Polsce, a także w Bułgarii, Rumunii, na Litwie, Słowacji oraz w Czechach.

Na jakim etapie znajduje się teraz inwestycja w Chociwiu? Czy jej zakończenie oznacza, że spółka osiągnie zadowalające możliwości produkcyjne? Czy w tym roku będą prowadzone kolejne duże inwestycje – jakie?

Zakład produkcyjny w Chociwiu jest obecnie na etapie uruchamiania produkcji. Dotychczasowe nakłady inwestycyjne związane z zakładem w Chociwiu wyniosły ponad 20 mln zł. Posiadanie nowego zakładu produkcyjnego pozwala znacząco zwiększyć moce produkcyjne Nepentes, w związku z czym w najbliższym czasie nie będzie konieczności przeprowadzania kolejnych inwestycji. Natomiast zakład w Łodzi będzie wykorzystywany do przyjmowania zleceń podwykonawstwa dla innych producentów tak, by nie generować kosztów. Produkcyjna rezerwa strategiczna zakładu w Łodzi może być w przyszłości przydatna dla dalszego rozwoju spółki Nepentes. 

Nepentes rozwija się przede wszystkim organicznie. Czy ta strategia będzie dalej zachowana, czy może rozważają Państwo jakieś przejęcia?

Strategia rozwoju spółki Nepentes oparta jest na trzech filarach wzrostu. Pierwszy to zwiększanie skali eksportu produktów własnych Nepentes w oparciu o sprawdzony na rynkach Rumunii i Bułgarii model budowy własnych struktur sprzedaży oraz model zastosowany w Rosji, gdzie współpracujemy z solidnym i sprawdzonym partnerem biznesowym. Kierunkiem rozwoju eksportu będą głownie kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Drugim filarem są wdrożenia nowych, innowacyjnych produktów dermokosmetycznych, które są absolutnymi nowościami na rynku polskim i kreują własną niszę rynkową. Trzeci filar wzrostu upatrujemy w dynamicznie rosnącym rynku leków dermatologicznych na receptę, które wraz z dermokosmetykami Nepentes stanowią kompletne rozwiązanie terapeutyczne w leczeniu schorzeń dermatologicznych.
Obecnie priorytetem są dla nas inwestycje w zakup rejestrów lub licencji leków dermatologicznych. Nie wykluczamy przejęcia, ale raczej z perspektywy geograficznego poszerzenia zasięgu niż poszerzania portfolio. 

Czy myśli Pan może o kolejnej emisji akcji w niezbyt odległej przyszłości? Na co ewentualnie spółka miałaby przeznaczyć środki pozyskane z giełdy?

Jedną z możliwości pozyskania kapitału, szczególnie w przypadku spółki giełdowej, jest nowa emisja akcji, jako alternatywa do finansowania dłużnego. Mamy zawsze na uwadze tą możliwość, planując dalszy rozwój spółki. Jeśli zaistnieją sprzyjające okoliczności na pewno weźmiemy taką opcję pod rozwagę.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sprawdź, jakie są wyniki i kondycja finansowa spółki Nepentes SA.

Powiadom znajomego
E-mail:
Podaj kod z obrazka:
Komentarze
do wpisu
Komentarze (1)
Kanał
RSS
Subskrybuj komentarze
Wersja
do druku
druk
Bezpośredni link
do tej strony:

Podobne artykuły

Komentarze

Dapi
1/29/2010 9:37:13 PM
No przykro mi ale wywiad niestety jest bardzo słaby. Mamy wszystko co możemy sami przeczytać w raporcie spółki...
Dla osób będących pod wrażeniem dynamik wzrostu eksportu liczonych w porocentach informuję że te procenty są takie piękne bo sprzedaż wzrasta np. 800 tys do 1,5 mln
Ogólnie uważam że spółka jest na przełomie albo się do niego zbliża. Pobrała pienądze od akcjonariuszy i za chwile będzie musiała sobie radzić bez tego lewara. I dopiero wtedy zobaczymy coi nam zaprezentuje. Myślę że 2 do 3 lat zweryfikuje gładkie słowa Prezesa.
Nie nie zbankrutuje :) tutaj się nie da tego zrobić, chodzi o to czy będzie się rozwijając czy pozostanie w swoim ogródku jako spółka stabilna ale kompletnie bez polotu..
Komentowanie jest nieaktywne. Wymagane jest zalogowanie się.
StockWatch Worx
logo Dotacje na innowacje
Inwestujemy w waszą przyszłość
logo

upb
Współpraca
reklamowa
logo
merytoryczna
logo
redakcyjna
logo
odbiór notowań
logo
akcjonariaty
logo
płatności
logo
StockWatch Worx

Logowanie



offZapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło

Najnowsze publikacje

Rozwijamy usługi zintegrowaneRating: 5 / 2, Komentarzy: Comments: 0

Giełdowe kameleony rzadko dają zarobićRating: 5 / 2, Komentarzy: Comments: 0

Rynek Catalyst powoli rośnieRating: 5 / 1, Komentarzy: Comments: 0

Upadłość, którą dało się przewidziećRating: 4.2 / 5, Komentarzy: Comments: 2

Najbardziej zadłużone spółki z GPWRating: 5 / 2, Komentarzy: Comments: 2

Podwyżka VATu poddusi mieszkaniówkęRating: 4.8 / 5, Komentarzy: Comments: 6

17 spółek bez długuRating: 4.6 / 5, Komentarzy: Comments: 2

Zarobek dla zaradnychRating: 4.3 / 3, Komentarzy: Comments: 6

Niewielkie korzyści przejścia z NC na GPWRating: 4.3 / 6, Komentarzy: Comments: 4

Stworzymy 12 gier w trzy lataRating: 5 / 1, Komentarzy: Comments: 0