pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

del-12082020

del-12082020

Ostatnie 10 wpisów
Wzrost liczby zakażonych wynika z rosnącej liczby testów, z czego większość to przypadki bezobjawowe. U większości nie powstają nawet przeciwciała, co pokazuje jak niegroźnym jest ten wirus wbrew medialnej manipulacji.

Covid to medialny spektakl na skalę światową. Mam nadzieję, że po doświadczeniach i skutkach lockdownu z ostatnich 3 miesięcy, nikt się już nie zachowa tak nieodpowiedzialnie i nie zamknie znowu gospodarek. Po tym faktycznie możemy się już nie podnieść. Na razie odbicie idzie całkiem nieźle patrząc na PMI czy sprzedaż. Oby tego nie zepsuli.

Nowy to jest co najwyżej artykuł, informacja stara.

Czy RPP właśnie załatwiła Wig20 ?

Może, choć wczoraj i dziś ładnie odbija sektor bankowy, który ma co odrabiać i sporo waży w indeksie. Na Wig20 zapowiada się pasjonująca walka CDR kontra banki:)

Złoty umacnia się w ostatnich dniach, co może pociągnąć za sobą napływ kapitału zagranicznego i kolejna falę wzmocnienia GPW, zwłaszcza Wig20. W połączeniu z wyraźną poprawą sentymentu na rynkach i oddaleniu wizji wirusowej katastrofy (większość fatalnych danych była przez rynki dotychczas ignorowana) możemy tytułowe dno bessy mieć już za sobą. Większość naszych indeksów odrobiła prawie cały ruch spadkowy z lutego/marca, a NC wyszło na nowe szczyty zapoczątkowanego w zeszłym roku wzrostowego odreagowania. Sporo komentujących tu czeka na kolejną falę spadkową, ale może się nie doczekać.Oczywiście kolejna korekta nastąpi, ale w mojej opinii nie poprawimy dołków z początku marca. Póki co rynek daje nieźle zarobić, nie tylko na gamedevie.hello1

Rocznie na świecie z powodu "grypy" umiera 0,5 mln osób, na gruźlicę 1,5 mln, na zapalenie płuc 4 mln. Dlaczego do tej pory nie ogłaszano pandemii, a może pytanie powinno brzmieć, komu zależy na wywołaniu ogólnoświatowej paniki z covid-19 ?

Frog napisał(a):
Indeksy odrobiły już połowę pandemicznych strat. Byki chwytają się każdej możliwej informacji aby rosnąć.
Ja już miałem 3 telefony od osób do tej pory będących poza giełdą, czy mają kupować akcje bo tanio jest. Na giełdę weszli już wszyscy ich znajomi którzy też dopiero zaczęli przygodę z giełdą - polikwidowali lokaty, bo się nie opłaca i kupują akcje.

Jak dla mnie perspektywa nie uległa zmianie - indeksy na dzisiaj wyceniają lekkie spowolnienie, nie recesję. W perspektywie średnioterminowej sądzę, że będziemy niżej. Zastanawiam się tylko, na ile sił starczy młodym bykom.

A może obecne wzrosty to jest namiastka tej słynnej euforii, kiedy to wszyscy kupują akcje i po czasie okazuje się końcem rynku byka?

Piszesz tak jakbyśmy byli po lekkiej korekcie historycznych, wieloletnich szczytów. To nie USA, GPW jest w zapaści od 2008 roku, indeksy są sztucznie podtrzymywane kilkoma wzrostowymi spółkami które maja dużą "wagę". Indeks cenowy całego rynku szoruje po wieloletnich minimach. Wiele spółek jest tania nawet po ostatnich odreagowaniach.

Wydaje się, że sytuacja, przynajmniej w Europie, zaczyna się stabilizować. W większości silnie dotkniętych pandemią krajach(Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy, UK) liczby zakażonych, hospitalizowanych i zgonów zaczynają spadać. Rządy powoli wychodzą z ograniczeń, w Hiszpanii wznawia pracę część zakładów i branż, w Niemczech również są już pozwolenia"naukowców" na luzowanie obostrzeń, a bundesliga planuje wznowienie rozgrywek na początku maja. Nawet u nas min. Szumowski przebąkiwał o powiązaniu służby zdrowia z gospodarką i tragicznych konsekwencjach dłuższego lockdownu. Zaczynamy powrót do postwirusowej rzeczywistości?

Nasz polski rynek jest w bessie od 2008 (indeks cenowy całego rynku) i jest skrajnie wyprzedany. Może już wystarczy?

Spowolnienie będzie, upadłości części podmiotów na pewno też, recesja, możliwe. Ale z drugiej strony będą ogromne fundusze na niespotykaną od dziesięcioleci skalę. Powstanie ogólnoświatowy plan"Marshalla". Co rusz jakieś państwo czy instytucja ogłaszają nowe plany stymulacyjne. G20 zadeklarowały 5 bln $ na amortyzowanie skutków wirusa. Do tego GPW powinna być jednym z beneficjentów odpływu kapitału z rynków rozwiniętych do rozwijających się i surowców w nowym cyklu. Oczywiście nie jutro czy pojutrze, ale pierwsze jaskółki już można obserwować (zachowanie dolara).

Ładnie rozwija się korekta (na razie tylko tyle) ostatnich spadkówhello1
Wszystko przy rosnących obrotach. Szczególnie mocne zachowanie NC, wydaje się kontynuacją relatywnej siły z początku roku. Do tego w marcu obroty na GPW były 60% wyższe niż w lutym, co w powiązaniu z danymi o rosnącej liczbie odnawianych i nowych rachunkach maklerskich może faktycznie oznaczać początek końca bessy. W poprzednich latach fatalne zachowanie naszego parkietu związane było, min z odpływem kapitału i zmniejszającą się bazą inwestorów indywidualnych. Czy obecny kryzys może to zmienić. Byłby to dość nieoczekiwany zwrot muszę przyznać.

Wydaje się że prawdziwym zagrożeniem nie jest wirus, a sposób w jaki z nim walczymy


Do tego dochodzi jeszcze sposób podawania informacji. Jak liczba zgonów i zakażeń rosła to podawali dane z dnia poprzedniego i aktualne żeby pokazać jak bardzo rośnie. Teraz podają tylko dzienne już bez odniesienia do poprzednich, bo teraz spada (Hiszpania, Włochy Francja). Podają za to liczby od początku pandemii bo te oczywiście rosną. Taką technikę informacyjną zauważyłem w PAP.

Adagio napisał(a):

Nie pamietam, zeby na grype we Wloszech zmarlo w ciagu trzech tygodni ponad 10 tysiecy ludzi Speak to the hand

Kilka dni temu czytałem ciekawy komentarz, nie pamiętam niestety gdzie, więc nie zalinkuje. Było to porównanie ilości zgonów w czasie pandemii i w latach poprzednich (zdaje się że od 2008). Wynikało z nich że liczba zgonów w regionach Włoch najbardziej dotkniętych wirusem jest o 66-75% wyższa niż w latach poprzednich. To znaczy że więcej niz połowa obecnych zgonów to naturalny proces o czym świadczy średnia wieku zmarłych. Wydaje się, że tak jak kiedyś nie wpisywano powikłań pogrypowych jako przyczyny śmierci, tylko pewnie, zatrzymanie akcji serca, czy niewydolność krążeniowo oddechową, tak teraz nadinterpretuje się koronawirusa przypisując go do każdego śmiertelnego przypadku o czym mówił też prof. Siemion opisując Wrocławski szpital zakaźny, gdzie owszem zmarli mają pozytywne wynik testu, ale przyczyny zgonu są różne.

Według ostatnich szacunków amerykańskich instytutów zdrowia w USA umrze w optymistycznym wariancie 250 tys osób, w pesymistycznym 1 mln, czyli mniej niż 0,3% (przypomnę że to średnia umieralność na grypę w.g WHO). Czy to powód do niszczenia gospodarki i dorobku 99% pozostałych obywateli.

Adagio napisał(a):
Smiertelnosc jest wysoka, tutaj nie ma zadnych watpliwosci.


Otóż są. Tłumaczenie na tym forum, że śmiertelność nie wynosi 10-15, czy 30%, przypomina walkę z wiatrakami. Ten wirus roznosi się drogą kropelkową, czyli zarazi się nim większość ludzkości, czy umrze 10 czy 30 %? Bardzo wątpliwe. WHO dla powikłań po grypie podaje śmiertelność na poziomie 0,3%. Skoro szacuje się że w Polsce sezonowo choruje 3,5 mln, a oficjalnych zgonów jest 100, to jak się to ma do do powyższych danych. A może lekarze nie wpisują po prostu grypy jako przyczyny zgonu. Jak już wielu przede mną pisało, procent śmiertelności będzie można podać za jakiś czas, kiedy będzie wiadomo ile osób zaraziło się wirusem (nie mylić z liczbą wykrytych przypadków). Plus to co wyżej pisze Frey.wave

Czekam aż na ten sam krok zdecydują się producenci samochodów i innych dóbr luksusowych.

Przeglądam sobie indeksy GPW i światowe w interwałach tygodniowych i miesięcznych i muszę przyznać, że wygląda to całkiem nieźle. Podobnie w większości spółek WIG20. Długie dolne cienie, białe korpusy, młoty, zwiększone wolumeny, w niektórych przypadkach objęcia hossy. Podobno w czasach krachów i paniki AT ma ograniczoną wiarygodność, do tego wciąż napływające raczej negatywne informacje z frontu walki z wirusem i wpływu na gospodarkę. Z drugiej strony pozytywy też się znajdą, stymulacje banków centralnych, rekordowe pakiety osłonowe i antykryzysowe, ulica która przeczekała załamanie w obligacjach, spore ilości gotówki w funduszach privet equity gromadzone jeszcze przed cv-19. Wiem że większość czeka na rozwój katastrofalnego scenariusz, z głęboką recesją i krachem na wzór lat 30 ubiegłego stulecia. Zeszłotygodniowe wzrosty to tylko fala B i czeka nas później kolejna dłuższa i głębsza fala wyprzedaży. Tyle teoria i historia. Ale czy faktycznie tak musi być. Rzeczywistość się ciągle zmienia i może jesteśmy świadkami tworzenia się nowej ekonomii i nowych mechanizmów rynkowych? Może tytułowe dno bessy jest na wyciągnięcie ręki, przynajmniej na naszej GPW ? Think

Tzn, że giełda przestała już dyskontować przyszłość i reaguje teraz 1:1 na każde dane?Think
Indeksy spadały po 30-40% jak było zaledwie kilku zarażonych i wszystko działało normalnie, bo zakładano pogorszenie koniunktury, wzrost bezrobocia i zamykanie firm w przyszłości. Teraz odbija, bo zapewne inaczej wycenia te ryzyka na kilka miesięcy do przodu.

@Vox. Jedyne co zrozumiały UK to to, że w dobie społeczeństwa informacyjnego, racjonalne decyzje przegrywają z wyborczymi emocjami. Obecnie żaden rząd sobie na to nie pozwoli bo to polityczne samobójstwo. Na wirusa umierają osoby starsze i schorowane, skutki wywołanego kryzysu odczują wszyscy. Wzrosną bankructwa, niewypłacalności, bezrobocie, egzekucje komornicze w konsekwencji liczba samobójstw, uzależnień, chorób psychicznych ,itp.Przez następne miesiące i lata będziemy walczyli z problemami które sobie właśnie sami tworzymy.

@frey
Dokładnie, żeby było do czego wracać po tej heroicznej walce. Bo inaczej będzie "operacja udała się, niestety pacjent zmarł".

Odbijają surowce, czy za nimi polecą EEM ?

@resor
Skąd taki info, to bardzo ciekawe.

W ciągu kilku ostatnich dni futy na DAX i S&P wyrysowały kilka świeczek z dolnymi cieniami. Wczorajsza S&P też wygląda na obronną, zwłaszcza że odbiło od 2300. DAX broni 8500. Odbija ropa po wczorajszej mocnej wyprzedaży(też broni dolnego ograniczenia kanału). Do tego pozytywne wieści z Chin, gdzie nie zanotowano żadnego nowego zachorowania poza tymi wracającymi z zagranicy. Może to moment na lekkie odreagowanie ostatnich gwałtownych spadków po 30-40% w zasadzie bez korekty.

W zeszłym roku firmy miały rekordowe 240 mld gotówki na kontach. Część ma z czego amortyzować. Nie wiadomo tylko jak długo potrwa obecna sytuacja.

Spadek jest taki, jakby już nikt nigdy miał nie kupić butów i wszyscy poumierali.

Obiecująco to wygląda na WIG20, te ostatnie 3 dni, zwłaszcza w kontekście rosnących wolumenów i okolicy dołków z 2009. Może jakiś technik coś więcej skrobnie Think

https://stooq.pl/mol/?id=10170
Może też zaczną pojawiać się okazje, że będzie można kupić auta za wartość benzyny w baku, albo mieszkanie w cenie wyposażenia wnętrz.d'oh!

Tyle napisał(a):
Kakarotto napisał(a):
Tyle napisał(a):
..w Szwecji Darwinizm pełną gębą
..


Możesz to rozwinąć?


w Szwecji życie biegnie normalnie - lekarze stwierdzili, że wirus nie stanowi specjalnego zagrożenia, a odsetek powikłań jest niski, testy na obecność wirusa nie są już prowadzone

www.sport.pl/sport/7,173950,25...


Hahaha, ale jak to przecież to taki groźny wirus na który miały umierać miliony Think

Dax prawie 40% w dół w ciągu 3 tygodni, dynamika większa niż po Lehmanie, Wig20 na dołkach z 2009. Opary absurdu gęstnieją

WIG20 to jednak klasa sama w sobie.

Panika się rozkręca, reakcje faktycznie jak na koniec świata, koniec gospodarki i ekonomii. Osobiście jestem już zmęczony czytaniem tych wszystkich apokaliptycznych bredni. Chyba musimy przez to przejść, tak jak przez tego wirusa.puke_l

Pytanie czy rządy podjęły już decyzję, poświęcamy gospodarkę i ratujemy wszystkich za wszelka cenę, żeby przypodobać się opinii publicznej? Śmiertelność tego wirusa nie wydaje się dużo większa niż innych chorób, czy głównych przyczyn śmierci na świecie (nowotwory, zaburzenia sercowo-krążeniowe) i dotyka głównie osoby starsze i schorowane, a wywołana jest panika na niespotykaną skalę. Nawet Trump i Johnson wycofali się z prób racjonalizowania działań wobec tego zagrożenia w obawie o utratę poparcia elektoratów. Postępująca mediokracja sprzyja uleganiu nieracjonalny zachowaniom mas.

Technicznie WIG20 dojrzał do miejsca w którym można szukać dołka, fundamentalnie wiele spółek jest też wycenianych na absurdalnych poziomach. Z drugiej strony rynkiem rządzą teraz skrajne emocje, a szczyty zachorowań i restrykcji w Polsce, Europie i USA są jeszcze przed nami. Pytanie ile dyskontował rynek podczas ostatnich 25-30% spadków. W Azji spadki odbywały się proporcjonalnie do rozwoju sytuacji, u nas trochę na zapas (spadliśmy 30% jak nie było jeszcze żadnego potwierdzonego przypadku). Giełdy w Japonii czy Korei zaliczyły mniejsze tąpnięcie niż my. Chiny to oddzielny przypadek, bo tam jakby nic się nie wydarzyło. Czy GPW w porozumieniu z rządem i KNF wprowadzi jakieś ograniczenia w handlu chroniące przed skrajną paniką jak w innych krajach? Jeśli nie to każde poziomy są realne, spekulanci nie przepuszczą takiej okazji. W praktyce i tak wszystko zależy od Wall Street, tylko oni maja z czego spadać.

Wybrałeś wykres franka bo faktycznie jest najwyżej od 3 lat. Do innych walut (usd, eur, jpy) nie wygląda to już tak "spektakularnie". Patrząc z trochę szerszej perspektywy tego co działo się na rynku w ostatnich tygodniach, WiG20 na dołkach z 2009, najgorsza spadkowa sesja w historii, nie tylko w Polsce ale i na europejskich i amerykańskich indeksach, to zachowanie złotówki wygląda przeciętnie. Ale każdy widzi to co chce zobaczyć.

EU przeznaczy na walkę ze skutkami koronawirusa ponad 37 mld euro, z czego dla Polski na przypaść 7,4 mld (ponad 32 mld zł.) Przy takiej pomocy nie tylko dla służby zdrowia, ale również dla firm i pracowników, skutki nie powinny być długotrwałe ani szczególnie groźne dla gospodarki i finansów publicznych. Zapewne poszczególne rządy dosypią jeszcze coś od siebie. Trump już zapowiedział 40 mld, a pewnie jak nie wystarczy to będzie więcej. Czarny scenariusz upadku całych branż i gospodarek raczej mało realny. Oczywiście wszystko zależy od rozwoju pandemii, jeśli pójdzie drogą koreańsko-chińską, za kilka miesięcy powinno być po strachu.

Jednym z nielicznych pozytywów dzisiejszej sesji jest 1,7 mld obrotu, z czego prawie 1,5 mld na spółkach wzrostowych. USA chyba licytuje i czeka na uruchomienie pieniędzy rządowych, nie tylko FEDu.

Vox napisał(a):
odbicia w bessie są często bardzo mocne - kilka czy kilkanaście procent. z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo.

Giełda włoska rośnie dzis 15% bo zakazali krótkiej sprzedaży. Jak ci od krótkich zamkną pozycje (a raczej im przymusowo zamkną pozycje) okaże się co dalej

na 2400pkt FED rok temu z hakiem skupował akcje... i teraz odbiło od tego samego poziomu. może przypadek, może nie.


Ale jesteśmy w okolicach dołka z 2009 i po 11 latach strukturalnej bessy na GPW, więc rośnie szansa, że może to tym razem i tytuł wątku nabierze sensu. Czego sobie i wszystkim serdecznie życzę. Pray

A tymczasem, WiG20 prawie +7%, DAX +6% kontrakty na S&P +5%. Ale to dopiero połowa wczorajszych spadków i pół dnia przed nami. Zapowiadają się też spore obroty i niezłe zakończenie interwałów tygodniowych. Co sądzicie o tym odbiciu?

W Chinach i Korei wygasa epidemia wirusa-WHO

Osobiście ostatnią gotówkę wydałem wczoraj, choć oczywiście nie tak dużo jak bym chciał. Gram vabank, bo po ostatnich spadkach jestem na skraju bankructwa salute

Trudno ocenić która strategia jest tą najlepszą, dowiemy się pewnie po czasie. Chiny zastosowały szybkie i radykalne środki i mają efekty (jeśli wierzyć ich danym). UK przyjęła wczoraj inne stanowisko i postanowili czekać na szczyt epidemii, który nastąpi według ich wyliczeń za 10-14 tygodni, z zamykanie i odwoływaniem wszystkiego.

Nie wszystko rośnie, widać że ludzie się boją, część wyskakuje jeszcze na podbitce. Czy wczoraj było dno tego nikt nie wiem i tylko nielicznym uda się w nie trafić idealnie.

Po wczorajszym najgorszych spadkach w historii, dziś przychodzi czas na największe odbicia. Giełda australijska zanotowała rekordowe dzienne odbicie z -8% na +4 %. Podobnie w Indiach, prawie 20% odbicie od dołka.
Patrząc na sytuacje trochę szerze,j to mieliśmy nieuzasadnioną moim zdaniem panikę. Czytając wpisy widać, że jest kilku pesymistów, niezadowolonych z obecnie funkcjonującego modelu makroekonomicznego i fiskalnego, dodatkowo krytycznie patrzących na obecny poziom rozwoju cywilizacji zachodniej, którzy z chęcią widzieliby ogólnoświatowy krach początkujący zmianę paradygmatu.
Sam kryzys z wirusem nie powinien doprowadzić do upadku światowej gospodarki, a po intensywności ostatnich spadków, niektórzy chyba zaczęli w to wierzyć. W Chinach ilość zakażeń spada, 60% małych i średnich firm wróciło do pracy tak jak 95% dużych. Ogólnie pandemia potrwa zapewne jeszcze z 2-3 miesiące, ci co mają się zarazić to się zarażą, ci co maja umrzeć to umrą, a później wszystko wróci do normy. W Chinach na razie ucierpiał Q1, zapewne Q2 również odczuje spowolnienie, na zachodzie potrwa to może trochę dłużej 3 maksymalnie 4 Q jakiegoś spowolnienia, ale ani nie umrze połowa ludzkości, ani nie zbankrutuje połowa firm, jak można by pomyśleć po skali ostatniej panicznej wyprzedaży. Kluczowy wydaje się nie tylko wsparcie instytucji finansowych przez banki centralne, co już następuje, ale działania rządów w rekompensowaniu strat i stymulacji przyszłego popytu, na co też się zanosi po ostatnich wypowiedziach Macrona i Merkel. Sypną wielomiliardowymi pakietami i za rok, półtora krach koronawirusa będzie statystyczną ciekawostką.
Zastanawiający jest brak większych ognisk w Afryce, Ameryce Płd i Indiach (większa populacja niż Chiny i niższy poziom rozwojowy i sanitarny).
Puki co odbicie na Dax i Wig idzie opornie, chyba musimy poczekać na wejście amerykanów.

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 13 marca 2020
Ostatnia wizyta: 12 sierpnia 2020 16:49:36
Liczba wpisów: 50
[0,01% wszystkich postów / 0,11 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,363 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,16% +33 632,53 zł 53 632,53 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło