pixelg
Wpływ zmian ustrojowych i prawnych w Polsce na kurs USD/PLN - Forex i CFD - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3

Wpływ zmian ustrojowych i prawnych w Polsce na kurs USD/PLN

Frog
6
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 486
Wysłane: 22 lipca 2017 17:43:41
Znalazłem wypunktowane wszystko odnośnie planowanych zmian.
Sami oceńcie, czy planowane zmiany to rzeczywiście zamach na demokrację.

forsal.pl/gospodarka/polityka/...

Cytat:
Prawo o ustroju sądów powszechnych to ustawa będąca swoistą konstytucją dla sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych (sądy wojskowe, administracyjne czy Sąd Najwyższy działają na podstawie innych przepisów).
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum
Edytowany: 22 lipca 2017 17:58

krewa
krewa PREMIUM
398
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 7 986
Wysłane: 22 lipca 2017 18:20:33
Akurat cały raban jest nie o ustrój sądów, tylko i SN

Plusy, minusy, kontrowersje

Cytat:
To właśnie te przepisy budzą najwięcej wątpliwości. Wielu ekspertów mówi o tym, że Sąd Najwyższy zostanie w zasadzie zlikwidowany, a na jego miejsce powołany „Nowy Sąd Najwyższy”. Przepisy o wyborze nowych sędziów są tak skrojone, że dadzą władzom ustawodawczej i wykonawczej znacznie większy wpływ na obsadę kadrową Sądu Najwyższego, niż miały dotychczas.

lesgs
lesgs PREMIUM
26
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 860
Wysłane: 22 lipca 2017 21:33:48
Wybaczcie przydługi wpis, ale jak zacząłem rozpatrywać całą sytuację, to tak już wyszło.

Najpierw trochę historii

Obie kampanie wyborcze z 2015 r. wykazały znaczące różnice pomiędzy PiS i PO (jako dwoma najważniejszymi graczami politycznymi). Wiele tego opisano w rozmaitych artykułach - wystarczy to, co można znaleźć w Google. Najważniejszym czynnikiem decydującym o wygranej PiS było oparcie obu kampanii o dobrze zdefiniowane strategie polityczne, podczas gdy PO była na tyle chaotyczna i niezborna, że nie zachęciła do udziału w głosowaniach nawet własnego elektoratu. Zarówno kampania prezydencka, jak i parlamentarna PO nie zawierały jakiegokolwiek planu dla Polski (poza hasłem walki z PiS). Ponieważ dość podobna było zachowanie SLD pod nieudanym przewodnictwem Millera, skutkiem było nie przekroczenie progu wyborczego przez SLD i bezwzględna większość PiS w Sejmie i Senacie (na styku SLD I PO widoczny była całkowity brak myślenia strategicznego PO, o czym świadczy spóźniona i nieudana próba postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu - to mogłoby sporo zmienić w przyszłych powyborczych układach politycznych w PiS).

Stan obecny

Kluczowym słowem w tym skróconym obrazie porażki PO (i SLD) jest STRATEGIA. Strategia PiS jest realizowana konsekwentnie przez ostatnie 2 lata, a plan został rozpisany na wiele lat do przodu. Do jej realizacji zatrudniono strategów, a nie „spin-doktorów”, których PiS wcześniej się pozbył (a platforma nieopatrzenie ich przyjęła). Co do planów PiS, wystarczy dobrze przeczytać ich program wyborczy, by nie być zaskoczonym konsekwentnym zmianom w ustroju Polski. Zaskoczenie, jaki obrazują teraz protestujący jest więc co najmniej dziwne. Ciekawe zresztą, ilu z nich faktycznie uczestniczyło w wyborach z 2015 r. PiS ma niezwykle ułatwione zadanie: Żadna z partii opozycyjnych nie ma programu politycznego, a tu wybory już za 2 lata. Zostało im niewiele czasu, a tu nic. Przykładem może być ciągła degrengolada PO, brak nowych twarzy i – przede wszystkim - brak młodych ludzi. Jeżeli tak dalej pójdzie, to w następnych wyborach mogą pojawić się problemy z przekroczeniem progu wyborczego. Nowoczesna, po romansowej kompromitacji lidera przestaje się liczyć. Poza tym, jej siłą miał być program gospodarczy, a tu zostali wykolegowani przez PiS (o czym niżej).

W Sejmie mamy nad-reprezentację muzyków. To, że ludzie głosują na znane twarze (nie mające żadnego znaczenia politycznego) jest oznaką znaczącej desperacji. To wołanie o pomoc, gdy elity zawiodą. Taki był stan Państwa przed wyborami 2015 i takie były nastroje ludu. Ten sam lud widzi, że coś się dzieje, że jakieś elity (nieważne czy faktyczne) są pozbawiane wpływów, że dotychczas bezkarni naciągacze i przestępcy (albo ci, których uważają za przestępców) zostają poddani procesowi sprawiedliwości. Stąd nieustanne poparcie dla PiS.

Gospodarka – głupcze!

PiS nigdy nie znał się na gospodarce. Było to ich piętą achillesową. Zamiast cudować – wzięli sobie eksperta. I to dobrego. Wprawdzie jego program, wpisany w strategię PiS i zgodnie z nią realizowany, nie będzie w stanie wyprowadzić Polski z pułapki średniego dochodu (najbliżej tego byliśmy w XVI-XVII wieku!!) wbrew założeniom Wicepremiera, ale daje pracę, dochody i podatki. Za kilka lat brak nowoczesności i oparcie gospodarki na węglu, a także „polonizacja” przemysłu zepchną nas na margines światowej gospodarki, ale kto wie, jak za kilka lat będzie faktycznie wyglądać Świat?

Morawicki wziął się do pracy. Jego działania są dobre: zwiększyła się ściągalność VAT, blady strach padł na skłonnych do przekrętów, spada bezrobocie, górnicy siedzą cicho, agencje ratingowe odpuściły. Gospodarka pławi się w rozwoju. NB. Sejm w ostatnich 2 latach przyjął bardzo wiele ustaw konsolidujących najważniejsze akty prawne w Polsce – coś bardzo potrzebnego bo wielość i rozproszenie zmian po różnych ustawach utrudniała wszelkie rozsądne interpretacje prawne.

Dla mnie w średnim okresie problemem są działania legislacyjne prowadzące do zwiększenia inflacji, np. wszelkie ustawy „+”, nowe prawo wodne, „na razie” odpuszczona ustawa o funduszu dla rozwoju dróg lokalnych (niestety jest ona potrzeba), naciski placowe, i dość marny rok dla rolników. Jeżeli NBP będzie się upierać przy pozostawieniu stóp procentowych na obecnym poziomie, PLN zostanie wystawiony na ataki spekulacyjne. Oczekuję tego już w IV kwartale tego roku.

Giełda

Na WIG20 80% walorów (i obrotu) to spółki, w których decydującą rolę odgrywa Państwo. Wiadomo, że ręczne sterowanie zabija rozwój (np. ostatnio przyjęta „Lex Energa”). Ponieważ państwowy kompleks bankowo-energetyczny jest generalnie anty-rozwojowy, możemy bawić się jedynie ruchami o charakterze arbitrażowym, a na jakikolwiek trwały trend wzrostowy nie można liczyć. Sterowanie ręczne to, m.in. podwyższenie wartości nominalnej akcji PGE, dywidenda KGHM z rezerw, ... każdy z nas zna wiele z tych działań. Pamiętajmy też, że dywidenda wypłacana przez państwowe spółki np. energetyczne do dodatkowy ukryty podatek płacony przez każdego odbiorcę energii na rzecz Państwa.

Zmiana ustroju sądów

Dobry link z dziennik.pl: wiadomosci.dziennik.pl/polityk...

Każde prawo (nawet to dotychczasowe) można wykorzystać do własnych celów. Zapowiedzi, że PiS tego nie zrobi, są oczywiście całkowicie koniunkturalne. Jak im strach zajrzy w oczy to wykorzystają swoją pozycję. Ciekawe, że jeśli stracą władzę, to całe te zmiany obrócą się przeciwko nim i to ze zdwojoną siłą. Nie mam żadnej wątpliwości, że Prezydent podpisze ustawę. To część ich strategii i planu wyborczego. Może trochę dla pozoru się pokiwa, ale podpisze. Może jedynie doprowadzi co zmiany vacatio legis, np. części przepisów do początku 2018 r.

W sumie, korporacje, nie tylko prawnicze, rządzą się na ogół źle. Częściej decyduje w nich kumoterstwo niż zdrowy rozsądek. Z zasady korporacje zawsze dążą do petryfikacji obecnego status quo i sprzeciwiają się jakiejkolwiek ingerencji. Bowiem, po co by inaczej powoływać korporacje? Postępowania dyscyplinarne w korporacjach trwają bardzo długo, i na ogół kończą się łagodnie chyba, że dany przypadek jest wyraziście oczywisty. Sądy wymagają zmian – postępowania trwają niezwykle długo, przerwy pomiędzy rozprawami sięgają kilku miesięcy. System jest niewydajny. W prawie karnym dochodzi też do zupełnego lekceważenia stawiennictwa w sądach, co uniemożliwia wydawanie orzeczeń.

Niezwykle złe jest według mnie wprowadzenie podziału SN na 3 izby – to spowoduje kompletny chaos w rozpatrywaniu spraw. Gdzie mają być rozpatrywane sprawy karne? Czy sprawy z prawa pracy w spółce państwowej to izba prawa prywatnego, czy państwowego, itp. To musi ulec zmianie, bo praca całej instytucji zostaje sparaliżowana. Poza tym, struktura SN nie odpowiada strukturze kompetencyjnej sądów niższego szczebla, co wskazuje, że albo zapanuje całkowity chaos, albo czekają nas dalsze zmiany prawa w zakresie sądownictwa.

Nie znam treści przepisów ustawy o SN, muszę poczekać aż zostanie opublikowana. Ważne jest, czy SN nadal będzie rozpatrywać tylko kasacje, czy np. Izba Dyscyplinarna będzie miała uprawnienia merytoryczne – to byłoby dość niebezpieczne.

Niewątpliwie nastąpiło zachwianie istniejącego trójpodziału władzy. Sędziów zawsze powoływała władza ustawodawcza i to w zasadzie sie nie zmieniło. Zmieniło się to, że obecnie wpływ na władzę sądowniczą uzyskała władza wykonawcza (rząd), co oznacza, że sądownictwo jest obecnie uzależnione od obu tych władz. Jednocześnie, SN został pozbawiony wpływu na władzę ustawodawczą (opinie prawne do ustaw) i nieznany przed publikacją ustaw jest jego wpływ na władzę wykonawczą (funkcje dotyczące wyborów wykonywane przez SN). Generalnie, następuje ograniczenie roli władzy sądowniczej w systemie władzy i, zgodnie z celami PiS, generalnie poddanie wymiaru sprawiedliwości wpływowi władzy wykonawczej (poprzez ministra sprawiedliwości).

Działania zewnętrzne

Zakres zmian jest według mnie zbyt duży i wzbudzi zastrzeżenia KE i innych organów międzynarodowych. Sądzę, że podstawowym punktem niezgody będzie ta ostatnia sprawa, gdzie rząd uzyskuje zbyt wielki wpływ na wymiar sprawiedliwości.

Sytuacja Polski w UE jest już i tak poważnie „zabagniona”. Do tego jeszcze ten niezwykły Minister Spraw Zagranicznych?? Szczęśliwie, UE ma zupełnie inne problemy i będzie przez 2 lata bardziej pochłonięta Brexitem niż Polską. Nie mniej, możemy oczekiwać działań o charakterze indywidualnym przede wszystkim ze strony Francji, a także Niemiec. Nie można wykluczyć działań pozostałych członków UE takich jak byłe kraje RWPG, które będą chciały skorzystać finansowo kosztem Polski. To powinno być najbardziej poważne zagrożenie. Po 2020 r. sytuacja się zmieni i może się okazać, że nic od Unii nie dostaniemy, a tu nawet przyjazne nam Węgry nic nie pomogą. Nagle okaże się, że nasz „pakiet energetyczny” jest na cenzurowanym, pojawią się różne oskarżenia o pomoc publiczną, a wymagania dotyczące przekazanych dotychczas z UE funduszy ulegną poważnemu zaostrzeniu. To wszystko źle wróży, i już w 2018 r. powinniśmy odczuć załamanie koniunktury.

Wpływ na kurs USD/PLN

Sedno tego forum. Do gry pod koniec roku powinny wkroczyć agencje ratingowe. Ponownie zmieniona zostanie perspektywa na negatywną, a sam rating może ulec obniżeniu za 12-18 miesięcy. To źle wróży i PLN powinien się osłabiać względem EUR i CHF, ale niekoniecznie wobec USD, przynajmniej od razu. Dolar zaczyna słabnąc, i mnożą się doniesienia oczekujące zmiany koniunktury w USA pod koniec 2017 r. (to samo mówiono w 2016 r. o grudniu 2016 r., potem zmieniono to na połowę 2017 r. – dlatego tym doniesieniom niekoniecznie należy wierzyć). Nieznany jest wpływ zmniejszenia sumy bilansowej przez FED, ale jak zaczną, to USD się wzmocni (bo będzie go mniej na rynku). Jeżeli wtedy firmy zadecydują o pozbyciu się ogromnego nawisu zapasów gotówki, a koniunktura w Chinach osłabnie i zmusi chińczyków do zbycia zapasów USD, może pojawić się dość chaotyczna sytuacja, i FED zostanie zmuszony do szybkich podwyżek stóp procentowych. Wtedy, końcowym efektem może być wzmocnienie USD (także z powodu „flight to safety”) i idące za tym osłabienie PLN. Nikt nie wie kiedy to nastąpi, ale ja myślę, że oznaki zaczną być widoczne pod koniec roku.
Edytowany: 22 lipca 2017 21:35


vladinho
vladinho PREMIUM
30
Dołączył: 2015-01-03
Wpisów: 809
Wysłane: 23 lipca 2017 21:29:52
t0m4s napisał(a):

@vladinho
Po sytuacjach które podałeś już poczułem co to znaczy być pod PISowskim pręgierzem!
BTW. przeszkadzalo Ci może jak trybunal uznal "ze interes fiskalny panstwa jest wazniejszy niz pewne zasady konstytucyjne"? Przy ustawie o OFE tuskowej tak orzekli :)
Zamach zamachowi nierówny...

Przeszkadzało, chociaż stan prawny OFE nie był zgodny z tym co mówiono/obiecywano w kwestii OFE gdy ono powstawało.


Cytat:

Ale to nie oznacza powrotu PRL ani końca demokracji jak tu niektórzy piszą...

Też tak uważam, za to ludzie powinni mieć odpowiednią ilość czasu na to żeby zapoznać się z propozycją ustaw.
Ich uchwalenie nie powinno być też w taki sposób procedowane.

_olo_ napisał(a):

Jak to:
Cytat:
"Tak, możliwość odwołania wszystkich sędziów SN przed zakończeniem ich kadencji."

ma się do art. 180 ust. 5 Konstytucji


Nie ma się, bo pytanie było nie o niezgodność z konstytucją a o standardy tzw. "zachodnie".

Jeżeli miałbym szukać konfliktu z konstytucją, to art. 185
Cytat:
Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję...

Zgodnie z nową ustawą prezes przejdzie w stan spoczynku w związku z nałożeniem ograniczeń wiekowych i nie wypełni kadencji.


krewa
krewa PREMIUM
398
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 7 986
Wysłane: 23 lipca 2017 21:45:53
Właściwie cały raban o SN opiera się na założeniu, że do kolejnego składu Sądu powoła się sędziów stronniczych, spełniających z radością każdą zachciankę ministra sprawiedliwości i znajomych kota. Nie stawia to w szczególnie korzystnym świetle korporację sędziowską, skoro w jej łamach bez trudu można znaleźć osobników stronniczych, upolitycznionych i zamierzających działać wbrew prawu.

mackopl
mackopl PREMIUM
36
Dołączył: 2011-01-02
Wpisów: 1 066
Wysłane: 23 lipca 2017 23:13:53
lesgs napisał(a):
Jedno można na pewno powiedzieć o PiS. Wiedzą jak się rządzi. Na działanie PO miała 8 lat i niewiele zrobili. Teraz, PO napędza protesty - a gdzie byli wcześniej?

To tylko kilka, bardzo prostych uwag. Wieczorem wrócę do szerszej dyskusji na ten temat.



Rzeczywiście cudownie rządzą, po kolejnych latach rządów obecnie panujących komunistów, dalej będzie wszystkiemu winne PO. No i oczywiście PiS w opozycji niczego nie organizowało, nie wspominając o miesięcznicach służących prywatnej sprawie, bo czyjś brat nie doleciał do celu.
Rządzenie ich polega na obstawianiu swoimi wszędzie gdzie się da i to na skale która wcześniej za SLD PO nie miała miejsca.
Dobre rządy to te które nie przeszkadzają gospodarce i dają pewność prawną, czego raczej w obecnych czasach nie można zaznać.


lesgs napisał(a):


Gospodarka – głupcze!

PiS nigdy nie znał się na gospodarce. Było to ich piętą achillesową. Zamiast cudować – wzięli sobie eksperta. I to dobrego. Wprawdzie jego program, wpisany w strategię PiS i zgodnie z nią realizowany, nie będzie w stanie wyprowadzić Polski z pułapki średniego dochodu (najbliżej tego byliśmy w XVI-XVII wieku!!) wbrew założeniom Wicepremiera, ale daje pracę, dochody i podatki. Za kilka lat brak nowoczesności i oparcie gospodarki na węglu, a także „polonizacja” przemysłu zepchną nas na margines światowej gospodarki, ale kto wie, jak za kilka lat będzie faktycznie wyglądać Świat?

Morawicki wziął się do pracy. Jego działania są dobre: zwiększyła się ściągalność VAT, blady strach padł na skłonnych do przekrętów, spada bezrobocie, górnicy siedzą cicho, agencje ratingowe odpuściły. Gospodarka pławi się w rozwoju. NB. Sejm w ostatnich 2 latach przyjął bardzo wiele ustaw konsolidujących najważniejsze akty prawne w Polsce – coś bardzo potrzebnego bo wielość i rozproszenie zmian po różnych ustawach utrudniała wszelkie rozsądne interpretacje prawne.

Dla mnie w średnim okresie problemem są działania legislacyjne prowadzące do zwiększenia inflacji, np. wszelkie ustawy „+”, nowe prawo wodne, „na razie” odpuszczona ustawa o funduszu dla rozwoju dróg lokalnych (niestety jest ona potrzeba), naciski placowe, i dość marny rok dla rolników. Jeżeli NBP będzie się upierać przy pozostawieniu stóp procentowych na obecnym poziomie, PLN zostanie wystawiony na ataki spekulacyjne. Oczekuję tego już w IV kwartale tego roku.




Morawiecki to może był ekspertem dopóki był niezależny...a w tej partii szef jest jeden i on zawsze ma racje.
Kwintesencją tej wypowiedzi jest uznanie dla wprowadzenia kolejnego podatku na paliwa, w to już muszą wierzyć jedynie najbardziej oddani partyjniacy tej partii.
Jakoś wcześniej Kim Dzonk Jar biegał po sejmie z karnistrem i był oburzony podwyżką podatków.
Z resztą hipokryzja u niego rzecz stała. W momencie gdy KNF chciała zablokować kredyty w CHF był przeciwny, później krytykował, ze Polacy zostali oszukani, następnie chciał wprowadzić ustawę frankową, z której się wycofał, ot taki standard.
To pewnie wina Tuska a Balcerowicz musi odejść :)
Edytowany: 23 lipca 2017 23:19

007
007 PREMIUM
14
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-09-04
Wpisów: 315
Wysłane: 23 lipca 2017 23:47:47
Można się spierać o to czy obecna ekipa, a w szczególności Min. Sprawiedliwości gwarantuje dobre rozwiązania, nie ma natomiast chyba wątpliwości że system sądowniczy w Polsce nadaje się w sam raz do tego by go zaorać i zbudować od nowa.

Patrząc natomiast na to kto bardziej się zna lub nie na ekonomii odnoszę wrażenie, że wiele opinii bazuje na lepszym lub gorszym PR. Gdybym sam miał oceniać ministrów finansów to subiektywnie powiedziałbym że najlepszym była Zyta Gilowska, która znacząco obniżyła składkę rentową, natomiast najgorszym był Rostowski, który odpowiada za kradzież środków z OFE i totalny bałagan w ustawach podatkowych.

Frey
20
Dołączył: 2010-01-27
Wpisów: 933
Wysłane: 24 lipca 2017 01:14:27
Odniosę się do artykułu podlinkowanego przez Froga.
Sądownictwo w Polsce wymaga reformy - to nie ulega niczyjej wątpliwości. Reforma ta - żeby była skuteczna nie może się jednak skupić na wymianie kadr, a na ograniczeniu kognicji sądów i zmianie ogromnie rozbudowanych i często bezsensownych procedur. O tym jak pozbawione sensu te procedury są można przeczytać np. tu:
sub-iudice.blogspot.com/2010/0...

czy tu:
sub-iudice.blogspot.com/2012/0...

(autor bloga jest sędzią pracującym w wydziale cywilnym i opisuje stan rzeczywisty).
O czasu powstania artykułu parę pozytywnych zmian zaszło - np. elektroniczne potwierdzenia odbioru pism, dzięki którym coraz mniej rozpraw spada z wokandy z powodu braku zawiadomienia strony, ale główne problemy pozostały.

Argumenty obecnie rządzących wskazujące na konieczność wymiany przede wszystkim kadr mało mają wspólnego z prawdą. Mówi się o sądach jako o ostoi komunizmu - ale już sama średnia wieku sędziów takiemu osądowi przeczy:

www.rp.pl/artykul/1061032-Stat...

Mówi się też o ogromniej korupcji w sądach. Z pewnością na 10.000 sędziów i miliony spraw załatwianych rocznie przez sądy jakieś czarne owce się znajdą, ale ośmielę się napisać - że to problem marginalny.
W sądach tak zawsze jest, że ktoś przegrywa, a ktoś wygrywa. Przegrywający, będąc subiektywnie przekonany o słuszności swoich racji, będzie swoją porażkę racjonalizował - często uzyskując przekonanie, że sędzia był przekupiony. To proste i łatwo przyswajalne wytłumaczenie. Do tego pośród rzeszy uczciwych radców i adwokatów również znajdą się czarne owce, które porażkę przed sądem wytłumaczą klientowi tym, że sędzia musiał być przekupiony, bądź też - co gorsze - wyciągną od klienta pieniądze - tłumacząc koniecznością przekupienia sędziego.

Przeciwnikom tej tezy poddam pod rozwagę jeden fakt - ale znaczący.
Otóż nastawiona na walkę z korupcją - szczególnie w sądach obecna władza rządzi już 2 lata i jakoś nie słychać o wielu postępowaniach przeciwko sędziom - dotyczących przestępstw korupcyjnych i to pomimo powołania w Prokuraturze Krajowej specjalnego wydziału do walki z takimi przestępstwami. Właściwie poza głośną sprawą aresztowanego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie i toczącą się od wielu lat - bez rezultatów w postaci zarzutów sprawą rzekomej korupcji w Sądzie Najwyższym, wzmianek o innych sprawach nie znalazłem.
Od razu trzeba wyjaśnić - że to nie "wina" tego, że sędziowie mają immunitety - gdyby prokurator miał dowody przeciwko sędziemu to z pewnością wystąpiłby o uchylenie mu immunitetu, a gdyby pomimo posiadania dowodów, takiego uchylenia nie było, to niewątpliwie głośnym echem odbiłoby się to w mediach.

Reforma Prawa o ustroju sądów powszechnych, o której mowa w przytoczonym przez Froga artykule ma rozwiązania dobre i złe. Część z nich - istotnie wzmacnia niezależność, a tym samym niezawisłość sędziowską - np. ograniczenie możliwości arbitralnego przeniesienia sędziego przez prezesa sądu do zupełnie innego wydziału czy też likwidacja tzw. ocen okresowych sędziów.
Złe jest mianowanie prezesów wyłącznie przez władzę wykonawczą - z przyczyn wskazanych w artykule.

Jednak to nie o tę ustawę chodzi - ona jest najmniej istotna. Istotne są dwie pozostałe ustawy - o KRS i Sądzie Najwyższym. Obie zawierają wiele rozwiązań ocenianych przez ogromną większość konstytucjonalistów i prawników jako oczywiście niekonstytucyjne - jak podział KRS na dwa ciała - zgromadzenia - o których nie ma mowy w Konstytucji, czy też skrócenie kadencji jej członków, skrócenie kadencji I prezes SN bądź fakt wyboru sędziów przez Prezydenta - spośród kandydatów zaproponowanych mu przez Ministra Sprawiedliwości.

Na podstawie tych ustaw de facto następuje zmiana konstytucyjnego ustroju - bez zmiany Konstytucji.
I tu jest istota problemu. Gdyby PIS miał większość konstytucyjną - mógłby takich zmian dokonywać i pewnie większych protestów by nie było. Ale nie ma, a mimo to zmiany przeprowadza. To jest przyczyną protestów.
Oczywiście można pisać, że w innych krajach to władza wykonawcza wybiera sędziów i całkiem nieźle to wychodzi. Może i u nas zdałoby to egzamin - ale póki nie dojdzie do legalnej zmiany konstytucji przez odpowiednią większość parlamentarną - to wprowadzanie tego typu rozwiązań jest - jako niezgodne z Konstytucją - niemożliwe.

@krewa
Chyba nie masz wątpliwości, że sędziowie to nie nieugięci superbohaterowie. Ja nie mam. Znam kilku sędziów - to tacy sami ludzie jak ja czy inni moi znajomi. Z reguły mają dzieci, kredyty - problemy jak inni. Zdrowy system nie może opierać się tylko na ich ewentualnym heroizmie w razie nacisków. Zbyt często by zawodził. W każdym państwie na świecie niezawisłość sędziego buduje się przyznając mu szereg gwarancji - np. nieusuwalność, nieprzenoszalność czy immunitet. Podobne gwarancje - choć nie konieczne identyczne jak w naszym kraju mają sędziowie we wszystkich cywilizowanych krajach. Muszą je mieć - żeby nie bać się wydawać wyroków godzących np. w inne władze.
Dopiero połączenie "twardego" charakteru, z tego rodzaju gwarancjami tworzy niezawisłego i niezależnego sędziego.
Problem z ustawą o Sądzie Najwyższym jest taki, że pod hasłami konieczności poddania sędziów kontroli społecznej - wprowadza się mechanizmy, które w dużej części unicestwiają dotychczasowe gwarancje i dają władzy wykonawczej możliwość istotnego wpływu na sędziów - poprzez ogromnie rozbudowane postępowanie dyscyplinarne. Żadnej zapowiadanej kontroli społecznej nad sędziami nie będzie. Będzie za to kontrola władzy wykonawczej - sprawowana przez prokuraturę, która będzie grała pierwsze skrzypce w tym ogromnie rozbudowanym postępowaniu dyscyplinarnym.
Obawiam się, że celem tych zmian jest zastraszenie sędziów, a przede wszystkim zniechęcenie ich do dokonywania tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjnej. Sędziemu bowiem będzie można wszcząć postępowanie dyscyplinarne za wydanie rozstrzygnięcia niezgodnego z czymś tak nieuchwytnym jak np. społeczne poczucie sprawiedliwości...
Podkreśla się wprowadzenie w sądach systemu losowego przydziału spraw - żeby było sprawiedliwie. Zwraca jednak uwagę, że systemu tego nie będzie stosowało się w odniesieniu do spraw dyscyplinarnych, które przydzielane będą sędziom izby dyscyplinarnej SN dyskrecjonalnie przez prezesa tej izby. Ciekawe czemu....Whistle
Po tych "reformach" szybko przyjdzie społeczne rozczarowanie - gdy okaże się, że w zasadzie poza twarzami nic się nie zmieniło - sprawy dalej ciągną się w sądach, a wyroków ocenianych przez jedną lub drugą stronę jako niesprawiedliwych - jest ... tyle samo...
Systemu sądownictwa, w którym obie strony byłby zadowolone z wyroku jeszcze nikt nie wymyślił i nie podejrzewam, że rządzącym obecnie to się uda.

Przekonany jestem, że osób pełniących obecnie funkcję sędziego do tworzonego SN, a w szczególności do izby dyscyplinarnej trafi niewiele (choć na pewno przypadki błyskawicznych i spektakularnych awansów z sądu rejonowego w Pcimiu Dolnym do Sądu Najwyższego będą miały miejsce).
Miejsce sędziów zajmą prokuratorzy (obawiam się, że będą dominować w izbie dyscyplinarnej), a także ci adwokaci, notariusze i radcowie prawni, których władza wykonawcza sobie wybierze. To oni zostaną sędziami nowego, zreformowanego Sądu Najwyższego. I to o ich niezawisłość, niezłomność i niezależność będzie trzeba się martwić. Szczególnie wchodząc jakikolwiek spór z państwem ...

Przepraszam za tak długi post.

lesgs
lesgs PREMIUM
26
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 860
Wysłane: 24 lipca 2017 07:01:34
@Mackpol

Cała ta rozróba z funduszem na drogi lokalne to zagrywka pod kampanię wyborczą do samorządów (2018). Polityka prowadzona przez PiS musi doprowadzić do znacznego podwyższenia podatków. Wkrótce efekt związany z VAT zniknie, a socjalistyczne (a nawet komunistyczne) plany wymagają dużych pieniędzy. Po 2020 r. nie będzie pieniędzy z UE i w budżecie państwa powstaną ziejące rany. Jeżeli PiS zdobędzie samorządy, łatwiej będzie im wprowadzać ukryte podatki np. na te drogi lokalne, chociaż oni będą to chcieli wprowadzić jeszcze przed wyborami. Ta sprawa łatwo się nie skończy. Jeżeli zaś chodzi o Morawieckiego, to nie mam wątpliwości, że jest to ekspert na usługach PiS i podporządkowany tej partii. Stwierdzam też, że nie uda mu się, bo jak zniknie obecny impuls rozwojowy (a uważam, ze powoli się wyczerpuje), to prowadzona polityka PiS może doprowadzić do poważnego kryzysu gospodarczego w Polsce (ze zwykłymi winnymi tego stanu).

Stwierdzenie, że PiS wie jak rządzić to sarkazm, ale skierowany do całej elity politycznej. Gdyby była to PO, albo nie daj Boże Kukiz, kiedyś osiągnęły pełnię władzy, efekty byłyby co najmniej takie same, jeśli nie gorsze. Dla mnie od wielu lat zwykły obywatel staje się ofiarą systemów politycznych. Może posuwam się zbyt daleko, ale obecne ustroje polityczne na Świecie widzę nie jako demokracje ale absolutyzm elit. Niezależnie od tego, kto rządzi, efekty dla zwykłego człowieka są poniżające. Dysponujemy tylko deklaratywną wolnością, a każdą władzę interesuje jedynie nasza praca jako forma ukrytego niewolnictwa przydająca zysków podatkowych państwu (np. "dzień wolności podatkowej" od lat się nie zmienia albo następuje później. Ponieważ w większości krajów ma to miejsce w czerwcu, oznacza to, że przez połowę naszej kariery pracujemy na państwo).

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 24 lipca 2017 08:52:16
Do zwolennikow obecnej dobrej zmiany: czy chcecie, zeby co 4 lata kazda nowa wladza meblowala sobie absolutnie wszystko pod siebie? Bez poszanowania prawa? Dzisiaj jedni sobie pisza prawo pod siebie, kolejni przyjda, zrobia to samo? O to chodzi? No chyba, ze obecna wladza juz nie bedzie miala nastepcow.

I nie chodzi mi o to, zeby niczego nie zmieniac w Polsce, tylko, zeby to robic z szacunkiem do obowiazujacego prawa i dobrego obyczaju.

Jak by ktos nie pamietal -- obecna wladza nie dostala mandatu w wyborach do zmian ustrojowych.


krewa
krewa PREMIUM
398
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 7 986
Wysłane: 24 lipca 2017 09:52:11
Pink Floyd,

Przecież odkąd RP istnieje, każda nowa ekipa mebluje wszystko pod siebie i na pierwszy ogień idą spółki SP - wystarczy raporty ESPI prześledzić. Po wyborach zaczyna się karuzela w RN i zarządach.

Obecna ekipa nie jest z mojej bajki, niemniej, należy przyznać, że w pewnych obszarach oni w krótkim czasie zrobili znaczące postępy. To, czego poprzednicy nie potrafili/nie chcieli załatwić w ciągu 8 lat, oni ogarnęli dość szybko.

A przy okazji obnażyli słabość i ułomność ustroju - bo teoretycznie błędy/celowe działania niższej izby powinny być korygowane przez izbę refleksyjną lub urząd prezydenta/TK. Tyle teoria, zobaczymy jak to się skończy w praktyce.

Co do ewentualnych nastęców obecnej władzy - nie w kolejnej kadencji. Opozycja po prostu nie istnieje.
Edytowany: 24 lipca 2017 09:52

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 24 lipca 2017 10:09:53
Nie mowie o spolkach SP, bo to niestety pikus przy tym co sie obecnie dzieje.

Nie przyjmuje do wiadomosci argumentu, ze obecny ustroj jest slaby, wiec zmienimy go bez poszanowania obowiazujacego prawa. Gdyby obecna wladza miala wiekszosc konstytucyjna, to co innego. Ludzie, na ktorych jednak sie powoluja, nie dali im w wyborach wiekszosci tak silnej, by moc takie rzeczy robic legalnie.

krewa
krewa PREMIUM
398
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 7 986
Wysłane: 24 lipca 2017 10:25:00
Na razie PAD oznajmił, że zawetuje ustawę o SN. Oznacza to, że mechanizm kontroli działa. Pytanie - czy w Sejmie znajdzie się niezbędna ilość głosów do odrzucenia weta? Sam PiS nie da rady.

Pink Floyd napisał(a):
Nie mowie o spolkach SP, bo to niestety pikus przy tym co sie obecnie dzieje.

Mógłbyś rozwinąć, proszę?

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 24 lipca 2017 10:31:53
Krewa, na prawde nie chce wchodzic tu juz glebiej w rozmowy polityczne. Staram sie szanowac to, ze kazdy moze miec inna wrazliwosc i preferencje.

Zycze sobie i swoim dzieciom, zeby zyc w kraju, gdzie prawa sie przestrzega. Reszte niech oceniaja ludzie przy urnach.

Pozdrawiam salute
Edytowany: 24 lipca 2017 10:39

lesgs
lesgs PREMIUM
26
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 860
Wysłane: 24 lipca 2017 14:51:35
O jakim mechanizmie kontroli jest tu mowa? To, że został zawetowany gniot legislacyjny, pełen wzajemnych sprzeczności, napisany na kolanie, nie oznacza, że sytuacja uległa zmianie. Trzecia ustawa, napisana porządnie, przeszła od razu. Z SN i KRS też tak będzie. Uważam, że za 2-3 miesiące pojawi się nowa wersja zawetowanych ustaw, o dość podobnym wydźwięku - no, może trochę osłodzona.

PAD zyskał parę punktów na jakiś czas, a scenarzyści już piszą balladę o Adrianie, który nie zaznał prawdziwej miłości Prezesa.


Maupa_w_niebieskim
28
Dołączył: 2016-02-29
Wpisów: 927
Wysłane: 24 lipca 2017 18:27:32
Aktorzy odegrali swoje role życia, kluczowy monolog Głównego Amanta wycisnął łzy wzruszenia z wielu oczu, publiczność przekonana, że Główny Amant mówił 'z głowy' bije brawo jak oszalała, a tymczasem za kulisami Amant z Suflerem liczą kasę śmiejąc się, że mają już zapewnioną pełną widownię na wiele kolejnych przedstawień.

AdamKruchy
0
Dołączył: 2017-08-01
Wpisów: 14
Wysłane: 3 sierpnia 2017 20:34:03
Ja nie mam nic przeciw PIS aby robiło swoje zmiany. Ale niech to robią zgodnie z prawem, dokładnie z konstytucją. A oni niestety chcę w postaci zwykłej ustawy dokonać mian z Konstytucji. Każdy prawnik wie, że to przestępstwo. DLatego jak dla mnie najpierw powinni zająć się zmianą konstytucji a wtedy wszystko mogą robić co chcą. Dlatego nawet Trump powiedział, że to co jest robione to "kicha".
Edytowany: 3 sierpnia 2017 20:37

_olo_
8
Dołączył: 2014-05-08
Wpisów: 486
Wysłane: 22 sierpnia 2017 12:28:25
vladinho napisał(a):


Nie ma się, bo pytanie było nie o niezgodność z konstytucją a o standardy tzw. "zachodnie".

Jeżeli miałbym szukać konfliktu z konstytucją, to art. 185
Cytat:
Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję...

Zgodnie z nową ustawą prezes przejdzie w stan spoczynku w związku z nałożeniem ograniczeń wiekowych i nie wypełni kadencji.

Piszemy o Sądzie Najwyższym więc ten artykuł nie jest właściwy ale i owszem jest artykuł, który dotyczy Prezesa SN (art 183 ust.3 Konstytucji).

W kontekście zmian w SN bardziej przydałoby się powołać na
Cytat:
Opinia o poselskim projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym (druk sejmowy nr 1727)
autorstwa Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego z dnia 18.07.2017r.
www.inpris.pl/fileadmin/user_u...


Jednak w mojej opinii same sądy sobie nie radzą i przydałaby się jednak wymiana kadr albo zewnętrzna ocena ich działań (podejrzewam, że to środowisko ma podobne problemy jak lekarze w przypadku błędu lekarskiego) a także jakieś egzekwowanie konsekwencji służbowych (bo właściwie to kto ich ocenia!?) i tu dam dwa przykłady:

I. Uchwała Wspólnoty mieszkaniowej (wszystko w jednej uchwale):
A. Odwołać Zarząd Wspólnoty w składzie:
- Pan Wkrętak
- Pan Powolniak
- Pan Szkiełko
B. Powołać Zarząd Wspólnoty w składzie:
- Pan Wkrętak
- Pani Szydełko
- Pan Kwiatek

i tu pytania: Czy Pan Wkrętak został odwołany czy jest powołany? Jak zagłosować żeby odwołać Pana Wkrętaka?
Sąd rejonowy w tym przypadku uznał, że wszystko z uchwałą w porządku (KRS by takiej uchwały w sprawie zarządu czy rady nadzorczej nie dopuścił), ponieważ większość głosowała za uchwałą (przesłuchał nie więcej jak 5% współwłaścicieli nie pytając za czym głosowali). Druga instancja też nie widziała problemu.


II. To wyrok w sprawie Józefa Jędrucha jaki wydał właśnie Sąd Najwyższy. Gość wyłudził od firm Skarbu Państwa jakieś 400mln, nie odsiedział całego wyroku i nie udało się nic odzyskać z wyłudzonych pieniędzy.
Cytat:
Podczas procesu Jędruch przesiedział w areszcie cztery i pół roku, więc powinien wrócić do więzienia jeszcze na 18 miesięcy. Przez kilka lat walczył jednak, aby ponownie nie trafić za kraty. Najpierw poprosił sąd o odroczenie wykonania kary z powodu pisania pracy doktorskiej. Potem jego prawnik przekonywał sędziów, że Jędruch, gdy wychodził z uczelni po uroczystości odebrania dyplomu, potknął się i nabawił kontuzji. Biznesmena czekała operacja.

Procedura z oceną stanu zdrowia Jędrucha trwała kilkanaście miesięcy. Wreszcie w marcu zeszłego roku sąd uznał, że opinia biegłych na ten temat nie jest jednoznaczna: uwarunkowali pobyt Jędrucha w zakładzie karnym od możliwości poddawania go intensywnej rehabilitacji. W tej sytuacji sędziowie odroczyli skazanemu biznesmenowi wykonanie kary do czerwca.

Cytat:
Sąd Najwyższy oddalił skargę ministra
„Wyborcza” ustaliła, że Sąd Najwyższy w sprawie byłego szefa KFI Colloseum oddalił skargę ministra sprawiedliwości. Sędziowie uznali, że prognoza kryminologiczna Jędrucha jest pozytywna, bo w ostatnich latach nie wszedł on w konflikt z prawem, „a wręcz przeciwnie, podejmował szereg działań świadczących o integracji społecznej”. Sąd nie wskazał jednak, o jakie działania chodzi.

katowice.wyborcza.pl/katowice/...

Te działania to chyba udział w zakupie od PSW Capital S.A. Węglopex Holding S.A. czy udział w walnym tego ostatniego lub może działania w Milmex Systemy Komputerowe Sp. z o.o.? Może pomoc w rejestracji nowej firmy Krawczyków handlującej węglem w siedzibie jednej z firm konstytucjonalisty Marka Chmaja?

AdamKruchy
0
Dołączył: 2017-08-01
Wpisów: 14
Wysłane: 22 sierpnia 2017 21:46:17
Politycy to politycy. Będą się zmieniać itp. Ale po to jest ta "książeczka" zwana Konstytucją, która określa kiedy co można. Wygrało PIS i rządzi. Ale nie ma większości konstytucyjnej więc nie mogą zwykłymi ustawami zmieniać Konstytucji i tyle w temacie. Na Węgrzech Orban ma większość konstytucyjną więc mógł tak zrobić.

Ale na szczęście Prezydent Andrzej Duda w porę się przyznał do błędu i zaczął słuchać swoich profesorów. Moim zdaniem przygotują odpowiednie ustawy i będzie git.

lesgs
lesgs PREMIUM
26
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 860
Wysłane: 26 września 2017 09:35:14
No i mamy prezydenckie projekty zmian. To samo co było, ale grzebanie polityków we władzy sądowniczej odbywać się będzie nie na poziomie ministra, lecz sejmu i prezydenta. W sumie nic dobrego. Zasada powinna być taka, że żaden polityk nie powinien grzebać w sądach. Dopiero wtedy sądy będą niezależne.

Ustawa o SN ma poważne wady.

1) Ponieważ Sejm od zmiany ustroju nigdy nie miał jednomyślności na poziomie 3/5, więc sędziów będzie wybierać PAD. A PAD to PiS.

2) Widzimisię prezydenta przy ukończeniu przez sędziego 65 lat. Są ludzie mający demencję w wieku 20 lat, a inni są sprawni umysłowo nawet mający 80-90 lat. W tej drugiej sytuacji doświadczenie jest tak olbrzymią przewagą, że usuwanie ludzi z zawodu np. bo mają chorą nogę będzie wyłącznie wymówką by pozbyć się ludzi nieposłusznych.

3) Skarga nadzwyczajna zniszczy cały SN. To powrót do PRL, kiedy SN był jeszcze jednym sądem, a nie sądem nadzorującym prawidłowość działania wymiaru sprawiedliwości (poprzez kasacje). Teraz sprawy dziwne (a w takich na ogół ludzie czują się pokrzywdzeni) będą się ciągnęły latami i wcale nie da to poczucia sprawiedliwości a jedynie zwiększy zapiekłość. Pamiętajmy, że sprawy zanim dochodzą do szczebla kasacji są na ogół rozpatrywane przez 3-4 składy sędziowskie, więc szansa na pomyłkę jest niewielka. Krzywdy częściej biorą się z tego, że uczestnik sprawy nie zna swoich praw lub nie dotrzymuje terminów. Tego nie zmieni żadna reforma. Krzywdy mają to do siebie, że stają się sławne, ale w sumie to niewielki promil tego, czym muszą zajmować się w skali kraju sądy. Ta zmiana to uwikłanie SN w zwyczajne burdy prawne i osłabienie jego zdolności do działania.

itd.

Scenariusz został napisany:

Jak tylko PiS będzie miał swój SN i swoją KRS, przystąpi do zmiany prawa wyborczego na własną korzyść. To jeden z głównych celów całej tej reformy.

Uboczny skutek to utrącenie Ziobry i jego siły. Uważam, że został podpuszczony do napisania pierwszego gniota i teraz nastąpi próba jego odwołania (bez narażania się na reakcję jego zwolenników, co zachwiałoby większością PiS w Sejmie).

Szkoda Kukiza, ale dali się podpuścić Prezydentowi. To chyba najbardziej naiwny od lat Klub poselski w Sejmie. Widać to po tych dwóch paniach, które najpierw Kukiz wyrzucił (chyba za głosowanie na 4 ręce), a które gładko obecnie przeszły do PiS.

Nie ulegajmy złudzeniom. PAD jest prawnikiem i wie co robi. I robi to nie dla nas, ale dla władzy.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 2,425 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +170,58% +34 116,32 zł 54 116,32 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło