pixelg
GETBACK - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55

GETBACK [GBK]

AKTUALNY KURS: 3,75 zł (-17,04%) 16-04-2018 09:04
anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 654
Wysłane: 4 kwietnia 2018 13:36:25 przy kursie: 6,05 zł
Nanako napisał(a):
... i 30 mln akcji to kupuje ulica?

dzienne obroty inwestorów indywidualnych na rynku głównym przekraczają 500 mln zł. Kto łapie spadające noże? Instytucje?

I pamiętajmy że transakcja ma dwie strony. Skoro Twoim zdaniem kupują fundusze to sprzedawać miala ulica

A jak ulica miała sprzedawać to skąd u niej 30 mln akcji? ;)

Po raz kolejny proszę o zaprzestanie retoryki bankierowej.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 654
Wysłane: 4 kwietnia 2018 13:37:39 przy kursie: 6,05 zł
Vox napisał(a):
@antyteresa,
powinni wstrzymać zakupy, skoro sa w tak trudnej sytuacji, w jakiej są.
tylko ja uważam to za logiczne?

Moim zdaniem też. Ale tutaj nie wszystko jest logiczne więc niepewność istnieje

aic71
0
Dołączył: 2009-04-18
Wpisów: 316
Wysłane: 4 kwietnia 2018 13:42:38 przy kursie: 6,05 zł
Jak na razie najboleśniejsza moja lekcja na GPW. Dobrze, że nie uznałem styczniowego poziomu 18,5 pln po wywiadzie z Prezesem za atrakcyjny i nie dorzuciłem do pieca.

Firma obecnie wyceniana na nieco powyżej +40% w stosunku do kasy która ich zasiliła z emisji.

ciekawe czy ta ogłoszona min cena to akt desperacji czy faktycznie min, które i tak będzie atrakcyjne dla funduszy zewnętrznych.

>> Ponad 160% zysku od początku 2017 r. – sprawdź ofertę portfela wzorcowego Cztery Fazy Rynku w StockWatch.pl


lelo-pakero
10
Dołączył: 2009-11-14
Wpisów: 697
Wysłane: 4 kwietnia 2018 13:56:46 przy kursie: 6,05 zł
Nanako napisał(a):
Wycena 600 mln zł? Za spółkę, której nawet przepłacone pakiety są więcej warte na rynku aniżeli ich zadłużenie. Nonsens goni nonsens tutaj i to jest jeden z powodów, dlaczego to trzymam


Już kilka osób na forum tłumaczyło ci kwestię wyceny spółki, w tym ja dwa razy. Uzmysłów sobie wreszcie, że na kilka/ kilkanaście dni przed emisją 70 mln akcji rynek dyskontuje kapitalizację liczoną od 170 mln akcji a nie od obecnych 100 mln.

addison
27
Dołączył: 2009-01-06
Wpisów: 2 233
Wysłane: 4 kwietnia 2018 13:58:46 przy kursie: 6,05 zł
ciekawe czy ta umowa pożyczki będzie zabezpieczona, a może docelowo ma być zrolowana na kapitał?

problemy getbacka na własne życzenie teraz powinny na jakiś czas ustabilizować ceny na rynku, dać szanse innym kupić pakiety w normalnych cenach. Wojna cenowa poturbowała tego, który ją wywołał. A tyle było PR-u, że jesteśmy najlepsi, że mamy unikalne podejście itd.






aic71
0
Dołączył: 2009-04-18
Wpisów: 316
Wysłane: 4 kwietnia 2018 14:15:56 przy kursie: 6,05 zł
lelo-pakero napisał(a):
Nanako napisał(a):
Wycena 600 mln zł? Za spółkę, której nawet przepłacone pakiety są więcej warte na rynku aniżeli ich zadłużenie. Nonsens goni nonsens tutaj i to jest jeden z powodów, dlaczego to trzymam


Już kilka osób na forum tłumaczyło ci kwestię wyceny spółki, w tym ja dwa razy. Uzmysłów sobie wreszcie, że na kilka/ kilkanaście dni przed emisją 70 mln akcji rynek dyskontuje kapitalizację liczoną od 170 mln akcji a nie od obecnych 100 mln.




lelo - rynek tutaj wycenia brak emisji i upadek spólki albo powolne wygrzebywanie sie z kłopotów bez zewnetrznych żródel.

Jezeli cena min to będzie 10 pln to rynek powinien wycenić też to, że dojdzie conajmniej 700 mln pln
czyli obecne akcje wycenia ujemnie :)

fre0n
0
Dołączył: 2011-05-19
Wpisów: 127
Wysłane: 4 kwietnia 2018 14:16:43 przy kursie: 6,05 zł
yyyy Addison

w komunikacie jest że będzie na poczet przydziału akcji.
Edytowany: 4 kwietnia 2018 14:17

underground
0
Dołączył: 2012-04-25
Wpisów: 347
Wysłane: 4 kwietnia 2018 14:54:32 przy kursie: 6,05 zł
widać, że Dział IR pracuje na pełną parę w końcu. Raportują teraz na potęgę. Czyżby obecne podejście to próba antycypacji jakiegoś kolejnego komunikatu ze spółki, czytaj dalej zmiana sentymentu to jest oczekiwanie raczej pozytywnych raportów, a nie negatywnych przynajmniej w krótkim wymiarze czasowym?

Swoją drogą przemieliło się tego już tyle, że wiele osób może nie być już zaczepione do jakiejś wysokiej ceny wejścia.

A taka druga uwaga to obroty na ostatnich 3 sesjach to więcej niż byłoby do wzięcia z emisji 20 mln akcji, jeśli przyjąć za prawdziwe oświadczenia Abrisa, że nie chce zmienić udziału w spółce.


tmsglc
1
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-04-01
Wpisów: 173
Wysłane: 4 kwietnia 2018 15:26:00 przy kursie: 6,05 zł
Cytat:
Zarząd chciał pograć z Arbisem, potem Arbis dołączył do gry zaczął grać z zarządem przeciwko małym... potem dorzucił do pieca i zaczął grać również przeciwko fundom... efekt jaki mamy teraz to już każdy gra (po za małymi) i każdy ma inny interes - jednym zależy na wysokiej cenie emisji innym na niskiej, jeszcze innym na średniej, a takiemu Krukowi


Ty tak na serio, naprawdę? Rozumiem, że umoczyłeś i ponoszą cię emocje, ale jak ktoś mądry powiedział - milczenie jest złotem. Przemyśl zanim znów będziesz miał zamiar dzielić się takim bełkotem...

lelo-pakero
10
Dołączył: 2009-11-14
Wpisów: 697
Wysłane: 4 kwietnia 2018 15:46:14 przy kursie: 6,05 zł
aic71 napisał(a):
lelo - rynek tutaj wycenia brak emisji i upadek spólki albo powolne wygrzebywanie sie z kłopotów bez zewnetrznych żródel.

Jezeli cena min to będzie 10 pln to rynek powinien wycenić też to, że dojdzie conajmniej 700 mln pln
czyli obecne akcje wycenia ujemnie :)


aic, co rynek dokładnie wycenia to trochę jednak wróżenie z fusów. Każdy pewnie ma swoje zdanie na ten temat. Jaka będzie ostatecznie cena emisyjna tego nie wie nikt. Przy obecnych, rynkowych 6 zł dostaną "tylko" 420 mln zamiast 1 mld zł, które obiecywał prezes. Ja jedynie próbuje wytłumaczyć po raz n-ty Nananko, że dziwienie się kapitalizacji liczonej obecną liczbą akcji, na chwilę przed mega emisją, jest absurdalne. Każdy ma prawo kwestionować wycenę spółki przez rynek. Tylko nie uprawiajmy tu bankiera i ewentualnie kwestionujmy wyceną liczoną po uwzględnieniu planowanej, rychłej emisji akcji.


aic71
0
Dołączył: 2009-04-18
Wpisów: 316
Wysłane: 4 kwietnia 2018 16:09:07 przy kursie: 6,05 zł
A tutaj się z Tobą zgadzam J
Ja osobiście na razie nie wiem co rynek wycenia poza możliwością upadku :)

Nie ma co zaklinać rzeczywistości - chociaż obrót na poziomie ponad 30 mln robi wrażenie przecież to 1/6 ff przy założeniu że posiadacze to Arbis i NN.

Ktoś kupuje ktoś sprzedaje, ktoś wie więcej od reszty itp itd.



limakslimak
1
Dołączył: 2018-03-28
Wpisów: 26
Wysłane: 4 kwietnia 2018 16:40:35 przy kursie: 6,05 zł
Czy ktoś potrafi mi merytorycznie odpowiedzieć czym spowodowany jest tak duży obrót? Przez tydzień przemieliła się 1/3 ff. To jest coś niepojętego na spółce z tak małą ilością ff.

krewa
krewa PREMIUM
436
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 8 131
Wysłane: 4 kwietnia 2018 17:09:49 przy kursie: 6,05 zł
limakslimak napisał(a):
Czy ktoś potrafi mi merytorycznie odpowiedzieć czym spowodowany jest tak duży obrót? Przez tydzień przemieliła się 1/3 ff. To jest coś niepojętego na spółce z tak małą ilością ff.


Przede wszystkim FF wcale nie jest mały, można założyć, że w granicach 34-40% (nie śledziłem komunikatów NN).
Wykresem rządzą emocje - ktoś kupuje pod komunikat, potem szybko sprzedaje; ktoś tnie straty; ktoś próbuje złapać dołek a potem tnie straty. Wysoka zmienność przyciąga spekulantów.

PS zmienność z ostatnich 14 sesji 19,95% - niekwestionowany lider wśród walorów >1 zł
Edytowany: 4 kwietnia 2018 17:20

krewa
krewa PREMIUM
436
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 8 131
Wysłane: 4 kwietnia 2018 19:02:04 przy kursie: 6,05 zł
GETBACK - analiza techniczna

W poprzedniej analizie technicznej, opublikowanej 20 marca, jedyne co mogłem uczynić, to wyznaczyć punkt zwrotny oraz potencjalne poziomy docelowe spadków. Punkt zwrotny wyznaczyłem za pomocą narzędzia do identyfikowania stref czasowych Fibonacciego. Wypadł on na wtorek 27 marca i - co widać na wykresie cenowym - dał początek kolejnemu impulsowi spadkowemu.
W ustaleniu poziomu docelowego 5,24 zł użyłem zniesień Fibonacciego. Dzisiejsze dolne ekstremum wypadło na 5,22 zł. Czy oznacza to definitywny koniec spadków?

Absolutnie nie, natomiast są delikatne przesłanki za wyprowadzeniem korekty wzrostowej. Wskaźniki techniczne sygnalizują delikatne wytracanie trendu spadkowego. Zaznaczam - delikatne, trend nadrzędny nadal pozostaje silny. Na dzisiejszej sesji powstała świeca wysokiej fali, co oznacza wybitne rozchwianie nastrojów graczy oraz utratę wyczucia kierunku. W połączeniu nieznacznymi pozytywnymi dywergencjami na histogramie MACD oraz RSI pojawia się więc szansa na odreagowanie spadków. Najbliższe opory zaznaczyłem na osi wartości kolorem czerwonym i niebieskim. Zaznaczone kolorem niebieskim opory są ruchome i będą ulegać zmianie z upływem kolejnych sesji.

Wskaźnik AD sygnalizuje ciągłą ucieczkę kapitału z waloru. W przypadku ustalenia nowego minimum historycznego kolejne poziomy docelowe to 4,92 oraz 3,98 zł.


kliknij, aby powiększyć


kliknij, aby powiększyć
Edytowany: 4 kwietnia 2018 19:04

aircanada15
aircanada15 PREMIUM
149
Dołączył: 2014-12-15
Wpisów: 1 549
Wysłane: 4 kwietnia 2018 19:05:21 przy kursie: 6,05 zł
Zgadzam się w zupełności z krewą - olbrzymia zmienność przyciągnęła spekulantów i spora część obecnych obrotów to tzw. kółka, a przynajmniej próby ich robienia :)

Elderion
0
Dołączył: 2018-04-03
Wpisów: 21
Wysłane: 4 kwietnia 2018 19:24:17 przy kursie: 6,05 zł
Jako że jestem wielkim fanem modelu biznesowego Getbacku, to postanowiłem pokusić się o „małą” analizę fundamentów spółki. Akurat tak wyszło, że pierwszy post będzie na forum. Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i zainteresowały mnie m.in. te stwierdzenia:

Cytat:
A co jeśli spółka inwestuje dużo pieniędzy i rzeczywiscie ma model biznesowy na tyle dobrze zrobiony by mieć wyższe niż konkurencja odzyski? (słowa prezesa oczywwiście)
Co jeśli są ktoś uznał, że można tu ugrać ponadprzeciętnie właśnie z powodu tej emisji i okienka jakie się pojawiło pomiędzy publikacją wyników a emisją?
Prezes ma związane ręce z powodu braku oficjalnego raportu, mimo ze wyniki roczne są już raczej znane (I-III kwartału plus poniższe info):
www.bankier.pl/wiadomosc/Getba...
Oczywiście jest sporo niedomówień tj. zapadalności obligacji, ile ich jest na jakich rynkach, itd. cały czas czekamy na raport, co z inwestorami i czy min. 10zł za akcję jest możliwe...


Cytat:

Mnie najbardziej ciekawi czy ta spirala paniki jesli nie jest nawet uzasadniona tylko spekulacyjna może rzeczywiście uwalić firmę i kto za tym stoi. I czy przy tak dużej emisji np za 10 zł opłaca się zaniżyć kurs by mieć za cenę np 15zł 2 akcje gbk (5 zł z hakiem z ryku plus 10 zł z nowej emisji).
To jest tak skomplikowane że głowa puchnie.


W trakcie IPO Getback pracowałem w innej spółce zarządzającej wierzytelnościami (czyt. konkurencji Getback-u), powiedzmy ogólnie, jako analityk. Jako że duża część mojej kariery zawodowej związana jest z branżą zarządzania wierzytelności, to „naturalnie” śledziło się działania konkurencji. Przez dłuższy czas jedyną sensowną konkurencją (i trochę benchmarkiem) dla wszystkich był Kruk, więc pojawienie się nowego gracza, wzbudziło duże zainteresowanie. Nie bez przyczyny piszę „pojawienie się”, chociaż spółka przecież nie była nowa. Zaczęło być o niej głośno „w branży”, w momencie, gdy Leszek Czarnecki, wkładając 230mln, po bodajże 1.5 roku sprzedał tę samą spółkę za bodajże 825mln. Pogratulować zmysłu biznesowego, znajomi kiwali głowami z uznaniem. Informacja o IPO oraz o cenie wzbudziła już zgoła inne nastroje – mieliśmy duże problemy ze zrozumieniem fenomenu spółki, a dokładnie – jej wyceny. Wszystko wyglądało pięknie – spółka dynamicznie się rozwija (wzrost wyceny praktycznie wykładniczy!), spłaty - rosną, marża - wysoka, ogromne wartości (oraz ilości) regularnie kupowanych portfeli wierzytelności. I to wszystko w przypadku młodej spółki (5 lat dla tej branży to niewiele, o czym dalej), pożyczającej drożej, niż największy konkurent oraz płacącej więcej za pakiety niż konkurencja. Prezes tłumaczył, że windykują skuteczniej niż konkurencja oraz (w przeciwieństwie do konkurencji) nie umarzają długów, kupują „lepsze portfele” oraz obsługują głównie portfele bankowe (dlaczego to problem – o tym dalej), z natury lepsze. Z tych powodów mogą kupować drożej. Skuteczniejsza (w sensie – niźszym kosztem) windykacja teoretycznie tłumaczyłaby efektywność – cost to collect poniżej 20%, to dobry wynik. Zagadkowo brzmiała druga część wytłumaczenia – czyżby umarzanie części zadłużenia, było błędną strategią windykacji?
W końcu wyszło nam, że istnieją 3 scenariusze:
1. Getback odkrył złotego grala windykacji, a my pracujemy u dinozaurów, które przestały rozumieć rzeczywistość.
2. Getback’owi wydaje się, że odkrył złotego grala windykacji, przeinwestuje, a my będziemy obserwować piękną katastrofę.
3. Getback wie, że nie odkrył złotego grala windykacji, ale może udało odkryć się innego złotego grala – „pompowania” wyceny spółek z sektora, stawiając na wycenę porównawczą względem konkurencji.
Uradziliśmy, że sens mają pkt. 2 oraz pt. 3. Punkt 1 wydał nam się mocno abstrakcyjny z prostego powodu – windykacja to stara, stabilna, dobrze uregulowana i stosunkowo przewidywalna branża, w której trudno oszukać matematykę. W dodatku musiałoby to oznaczać, że Getback jest wyjątkowy, kompletnie fenomenalny, bo wymyślił coś, czego nie udało się NIKOMU z konkurencji, a pamiętajcie, że konkurencja to nie tylko duży Kruk i stosunkowo małe Best i Vindexus. Jest jeszcze całe B2Holding za „pośrednictwem” Ultimo, jest Lindorff za pośrednictwem starego Casusa, jest też Intrum – wszystko duże spółki, z międzynarodowym know-how.
A dlaczego pkt. 2 lub 3? Z powodu modelu biznesowego branży, który jest stosunkowo prosty: kupić za mniej, niż można odzyskać oraz trzymać koszty poniżej różnicy wynikającej z dwóch poprzednich. Można to sprowadzić do równania:
Profit = collect – collect_cost – initial_cost, gdzie collect to odzysk wygenerowany w długim terminie, initial_cost to koszt zakupu portfela, w collect_cost wrzucam wszystkie koszta operacyjne (budynki, pensje, listy, telefony itd.) oraz koszt pieniądza, w tym przypadku odsetki od obligacji.
Zasadniczo trywialne – cały handel na tym się opiera. Generalnie cała ekonomia – kupić tanio, sprzedać drożęj i mieć koszty pod kontrolą.;) Problemem jest jedna z wartości z tego równania – nieznana jest wartość „collect”. Ba! Nie istnieje dobra, uniwersalna metoda liczenia tej wartości. Bo gdyby istniała, to każdy uzyskiwałby ten sam wynik i nie byłoby zabawy, prawda?:) Jest to o tyle perfidne, że implikuje to także drugą wartość równania – initial_cost. Dlaczego – o tym niżej. Jedyną wartością, o którą w sensowny sposób można dbać są koszty operacyjne (call center, opłaty komornicze, pensje itd.), które wynikają z procesów biznesowych oraz ich efektywności. To można optymalizować – zwiększać wydajność pracownika, obniżać koszty pensji (tyle że wtedy ludzie pójdą do konkurencji), czy optymalizować inne koszty operacyjne, np. koszt poczty czy koszty komornicze, pod warunkiem, że potrafimy odpowiednio „odrzucić” nieperspektywiczne sprawy. Tyle że Getback windykuje wszystko i wszystkich, prawda? Teoretycznie im się to udawało – niski wskaźnik cost to collect.
Przejdźmy zatem do meritum – problemu wyceny portfela. Jak wspomniałem wyżej – nie istnieje(a przynajmniej ja nie znam, a także nie znam nikogo kto ją zna) metody wyceny portfela wierzytelności. W branży wykonuje się ją za pomocą metod statystycznych oraz „eksperckich”. Tych pierwszych używa się, gdy jest do czego porównać nabywany portfel, a tych drugich, gdy nie ma do czego porównać. Z racji braku aż tak dobrych ekspertów na rynku, problemów operacyjnych (ilość wycen, których musiałby dokonać ekspert), a także potrzeby powtarzalności wyniku – używa się raczej metod statystycznych. Jest jeszcze jeden przypadek, gdy trzeba użyć „metody eksperckiej” – nie mamy portfeli, do których moglibyśmy porównać wyceniany portfel.
Metody statystyczne używane w wycenach wymagają posiadania czegoś, co nazywa się „próbką referencyjną”, lub po prostu posiadania dobrego modelu/modeli statystycznych. Do zbudowania których zresztą potrzeba odpowiedniej próby. Nie będę wchodził w szczegóły techniczne przebiegu procedury wyceny, ponieważ kluczowe są zasadniczo 3 czynniki:
1. Wystarczająco długa „historii” windykacji, gdzie „wystarczająco długa” oznacza po prostu sprawy, które weszła do windykacji nie wcześniej gdzie x miesięcy temu, gdzie x jest czasem, na który chcemy robić predykcję. Przykład – jeśli chcemy dokonać predykcji spłat ze sprawy na 3 lata do przodu, musimy mieć sprawy, które windykujemy przynajmniej od 3 lat, lub założyć, że sprawy o krótszym stażu zachowają się tak jak sprawy o dłuższym stażu (lub dokonać innego założenia), a to generuje dodatkowy błąd.
2. Reprezentatywna historia – to zasadniczo klucz do wszystkiego, nie jest wskazane wykonywanie predykcji spłat portfela pożyczkowego (np. chwilówek), w oparciu o kredyty hipoteczne.
3. Jakość zespołu dokonującego wyceny – im lepszych analityków zatrudnisz, tym lepsze dostaniesz wyceny.
Punkt 3 jest zasadniczo najprostszy do osiągnięcia, ale jednocześnie najtrudniejszy do wykonania, ponieważ… trudno jest sprawdzić jakość zespołu, jeśli nie odczeka się czasu pozwalającego na sprawdzenie jakości dokonywanych przez zespół ten wycen. A nawet wtedy jest to trudne.;) Jednocześnie ten zespół musiałby być lepszy od zespołu konkurencji, a wierzcie mi, o to trudno – konkurencja zatrudnia ludzi z doktoratami z matematyki, statystyki, ekonometrii. Dużo mądrych głów. Piony odpowiedzialne za tę pracę zatrudniają ludzi wykonujących bardzo dobrą jakościowo pracę. Inwestuje także mocno w technologię, automatyzuje i monitoruje procesy. Nie zauważyłem, aby Getback powiesił poprzeczkę wyżej niż konkurencja
Kluczowe w procesie wyceny są natomiast punkty 1 oraz 2. Sprawiają one, że nawet najlepszy zespół, nie jest w stanie dokonać dobrej statystycznej wyceny, ponieważ nie ma do czego „porównać” portfela, który ma być licytowany. To jest know-how każdej firmy windykacyjnej – należy najpierw zebrać historię, aby nauczyć się, ile coś jest warte. W przeciwieństwie do budowlanki, gdzie wiadomo, jaki jest koszt materiałów potrzebnych do wybudowania kilometra autostrady, w windykacji nie istnieje powszechna wiedza, mówiąca ile można zapłacić za portfel 1000 pożyczek bankowych. W dodatku jest jeszcze jedna, bardziej upierdliwa różnica – jeśli w budowlance źle oszacuje się koszty materiałów (ceny wzrosną/spadną), odczuwasz to szybko i można zareagować. W przypadku windykacji jest to trudniejsze – w gruncie rzeczy nie wiadomo, że „zapłaciło się za dużo”. Wiadomo jedynie, że zaoferowało się za mało za portfel – taki portfel kupuje konkurencja.;) W celu pozyskania tego know-how niezwykle istotną rolę gra czas – nie ma fizycznej możliwości, aby w krótkim czasie zbudować długą historię. Czas dla wszystkich płynie tak samo. Dodatkowo dochodzi jeszcze coś, co można nazwać „inercją” portfela – czasem potrzebnym na wejście portfela do „produkcji”, a on wynosi przynajmniej kilka miesięcy. Portfel trzeba kupić, wprowadzić do bazy danych (pozyskiwane informacje od zbywcy najczęściej nie mają standardu), wydrukować listy, wysłać listy, odebrać zwroty, ponownie wysłać listy, wcześniej opracować strategię wysyłki, jednocześnie przekazując sprawy do obsługi w call center. W pewnym momencie wyczerpują się możliwości obsługi polubownej (sms-y, call center itd.) i przechodzi się na windykację komorniczą, a do tego potrzebne jest zgłoszenie sprawy do komornika, koszty komornicze, pisma sądowe, sprawy sądowe. Dużo niefajnych rzeczy, które kosztują i są mniej opłacalne kosztowo aniżeli windykacja polubowna.
I teraz wracając do początku opowieści – to są powody, dla których wycena Getback-u, rozwój oraz zapewnienia o „lepszym niż u konkurencji” procesie wydawały się dziwne. Aby rosnąć wystarczająco szybko (a dynamikę wzrostu mieli ogromną), firma musi kupować dużo (bardzo dużo) portfeli. Aby kupować dużo portfeli, należy dokonać dużej ilości wycen oraz posiadać „odpowiednią” referencję – jeśli dokonuje się predykcji spłacalności w perspektywie 3 lat, dobrze jest mieć sprawy obsługiwane od przynajmniej 3 lat. Dodatkowo pasują „profilem” do wycenianego portfela – jeśli dokonuje się wyceny starego portfela pożyczek konsumpcyjnych, który zdążył już przejść przez windykację komorniczą, nie jest wskazane, aby używać w tym celu portfela młodych kredytów. Ten drugi będzie miał zapewne wyższy oczekiwany poziom odzysków aniżeli portfel wyceniany, a więc zawyża się realny poziom odzysków. W dodatku systematycznego(!), co przy wolumenie spraw kupowanych przez Getback, jest krytyczne. Można oczywiście dokonać poprawki „eksperckiej” – założyć, że portfel X jest „taki sam” jak portfel Y, ale będzie płacił tylko „jakiś procent tego co Y”. Tyle, że tutaj kluczowa jest rola eksperta. W tej sytuacji uwidaczniają się problemu Getback-u jako młodej spółki – z racji „wieku”, większość spraw jest „bardzo świeżą” i można za ich pomocą dokonać jedynie przybliżonej wyceny. Drugim problemem jest również „pochodzenie” spółki: branża bankowa. Prezes wspominał w wywiadach, że kupują portfele dobrej jakości. Jeśli nie mijał się z prawdą i faktycznie większość posiadanych portfeli będzie miała wysoki współczynnik spłat, wycena wykonywana za ich pomocą będzie zawsze zawyżała poziom spłat ze słabszych portfeli – nie wiadomo tylko o ile. Z doświadczenia natomiast wiem, że trudno dokonać „przeskalowania” spłat – odsetek spłat pomiędzy portfelami bankowymi mógł się różnić między sobą nawet kilkukrotnie. A co w sytuacji, gdy zaczęli kupować, np. portfele telekomunikacyjne? Pożyczkowe? Ba! W skrajnym przypadku mogli założyć, że w ogóle nie muszą stosować żadnych „ambitnych” metod. Dlaczego? Jeśli wiadomo, że konkurencja ich dokonuje, aby ustalić swoje maksimum, to wystarczy licytować do końca i zawsze dać więcej niż konkurencja. Bo przecież zakłada się, że jesteśmy efektywniejsi, prawda?:)
Dopuszczam możliwość, że to mimo wszystko zaplanowana, świadomie realizowana strategia – kupować dużo, jak najszybciej, nawet jeśli część/wszystkie wyceny się przeszacuje, to stratę potraktuje się jako „koszt nauki”. Do tego oczywiście potrzebny jest kapitał, z którego finansuje się stratę (ale realizowaną z opóźnieniem), ale w pewnym momencie nowe portfele zaczynają osiągać już zysk netto i wszystko w długim terminie się bilansuje. Kluczem jest szybkość pozyskiwania nowych portfeli oraz oczywiście sensowne (w sensie – nie za duże) zawyżanie wyceny.
Skłaniam się natomiast do innego, bardziej prozaicznego wytłumaczenia – szybkość nabywania portfeli miała na celu odpowiednie „pomalowanie” wskaźników. Zwróćcie uwagę, że praktycznie wszystkie wskaźniki wyglądały świetnie. Ba! Wyglądały lepiej niż u bezpośredniej konkurencji – Kruka, a to do niego porównywano Getback w trakcie ustalania wyceny. Był jedynie jeden wskaźnik, który wyglądał gorzej – zadłużenie, które zresztą było bagatelizowane. Tak „dobre” wskaźniki bardzo łatwo pompuje się, kupując bardzo szybko, bardzo wiele portfeli – nawet nie trzeba za bardzo dbać o cenę, wystarczy do skutku licytować wyżej niż konkurencja.;) Portfele mają to do siebie, że najwięcej „płacą” na początku windykacji, przez co łatwo zwiększać przychody. Tyle że aby to (znaczy procentowe tempo wzrostu) utrzymać, trzeba kupować coraz szybciej.
Obawiam się natomiast, że rzeczywistość dopadła Getback, szybciej niż zakładał zarząd.

Biorąc następnie pod uwagę, że Getback od dłuższego czasu nie kupił żadnego dużego portfela wierzytelności, obawiam się, że posypał się im model biznesowy, który opierał się o jednym założeniu – wyższej efektywności niż konkurencja.
W związku z powyższym nie sądzę, że istnieje jakieś drugie, trzecie i kolejne dno, czy „zmowa grubych”. Sądzę, że nie ma żadnego dna, ani żadnego „grubego”, a spółka po prostu wali się pod własnym długiem. Jeśli uda się umorzyć część zadłużenia, to „problemy” powinny się „same” rozwiązać. Dogadując się z posiadaczami obligacji, obniżają efektywnie koszt zakupu zakupionych portfeli, a wtedy w „magiczny” sposób okaże się, że portfele kupione za drogo, wcale nie są za drogie. A może po prostu zaproponuję zamianę obligacji na akcję? Może dlatego emisja ma być pp oraz „po cenie rynkowej” – akcjonariusz większościowy może nie chcieć stracić kontroli, nawet w „zmasakrowanej spółce”. Zwróćcie uwagę, że oni odzyskali na początku prawie połowę kwoty, którą zapłacili Czarneckiemu. Powody działania i rozwój to gdybanie, w przeciwieństwie do źródła, które w mojej opinii kryje się w fundamentach biznesu Getback-u – za dużo wzrostu na zbyt drogim kapitale.

PS
Cytat:

ciekawe jest to ze klopoty GetBacka oznaczaja euforie na Kruku.


Odpada duży kupujący, w wyniku czego, ceny mogą spaść do poziomu przed jego pojawieniem się, co oznacza wzrost marży.

win1248
0
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 529
Wysłane: 4 kwietnia 2018 20:49:10 przy kursie: 6,05 zł
Umorzenie długu? a czyjego, dług można co najwyżej spłacić. Opcje w rodzaju strzyżenia, albo zamiany obligów na akcje to już są historie pt. sanacja-układ z wierzycielami.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 654
Wysłane: 4 kwietnia 2018 21:04:15 przy kursie: 6,05 zł
Witaj na forum @Elderion

Twój wywód wydaje się dość logiczny, ale są dwie sprawy:

1. Kruk przejął PRESCO i według deklaracji jest z tego powodu mocno zadowolony. PRESCO w pewnym momencie przestało mieć odpowiednie odzyski, a Kruk chwali sobie to przejęcie... Czyli są jednak zasadnicze różnice w modelach biznesowych. Best także przywiązywał dużą wagę do swojego systemu informatycznego i oczekiwał zwiększenia efektywności.

2. Można autorsko odrzucić "złotego grala". Ale jak popatrzeć w udostępnione dane finansowe w szczególności krzywą odzysków to wygląda na to, że ten gral istniał:


kliknij, aby powiększyć


Tutaj mamy dla portfeli z ostatnich 5 lat krzywą z której suma odzysków to ca 176 proc. Czyli tylko niewiele mniej niż Kruk zakłada przez CAŁY prognozowany okres spłat dla portfeli kupionych w latach 2015-2017.

Oni pokazują, że odzyskują więcej. I te młodsze portfele uzasadniały taki kształt tych krzywych, przy czym takie portfele powinny być oczywiście droższe, więc IRR niekoniecznie musiał wypadać lepiej.

Jak rozumiem, Ty twierdzisz, że nie istnieje i krzywa jest kłamstwem, albo manipulacją. Jest ułożona tak aby wyglądała właśnie w ten sposob. Być może pewnym rozwiązaniem zagadki jest powiązanie spółki z grupą Czarneckiego. Ona mogła nabywać portfele od Getinu nieco taniej, albo bez przetargów. W koncu wszystko było w rodzinie.



anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 654
Wysłane: 4 kwietnia 2018 21:04:46 przy kursie: 6,05 zł
win1248 napisał(a):
Umorzenie długu? a czyjego, dług można co najwyżej spłacić. Opcje w rodzaju strzyżenia, albo zamiany obligów na akcje to już są historie pt. sanacja-układ z wierzycielami.

Jest jeszcze postępowanie naprawcze :)

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 654
Wysłane: 4 kwietnia 2018 21:51:17 przy kursie: 6,05 zł
@Elderion
A sekretem spółki miał być dodatkowo sposób nabywania wierzytelności. To Kąkolewski wielokrotnie powtarzał, że oni sami często inicjują transakcje i nie są to tylko przetargi.

Cytat:
Ostatnim elementem innowacyjnej układanki było kupowanie portfeli. Większość z nich nabywa się na aukcjach na rynku, zgodnie z zasadą: bierze ten, kto da więcej. Teoretycznie więc łatwo można było się stać dużym, kupując drogo. Tyle że ten biznes byłby nierentowny.
GetBack poszedł inną drogą. Na wolnym rynku kupował niewiele ponad 30 proc. wierzytelności, resztę portfeli nabywał w transakcjach prywatnych. Pierwszym tego rodzaju spektakularnym zakupem było przejęcie od Raiffeisena portfela kredytów konsumenckich o wartości 2 mld złotych. Innowacja polegała na tym, że po pierwsze były to dość świeże wierzytelności (około 150 dni po wypowiedzeniu kredytu – standardem na rynku są 500-dniowe). Po drugie utraconą na nich wartość bank mógł sobie wliczyć w koszty uzyskania przychodu. Ale żeby bank mógł szybciej wygenerować stratę, włożono je do spółki komandytowej. W ten sposób firma tworzyła zupełnie nowy rynek na dopiero psujące się portfele kredytowe, które dotąd banki same windykowały. Rozwiązanie było sprytne, bo wszyscy na tym wygrywali – banki mogły sprzedawać wierzytelności szybciej i drożej, a firma windykacyjna miała na nich wyższe odzyski.
Na początku jednak wszyscy mówili, że GetBack oszalał, bo kupuje portfele po 17 proc. ich wartości, gdy na rynku ceny dochodziły do 11 proc. Tyle że firma kupowała zupełnie innej jakości towar. To były świeże portfele, na których łatwo przekraczano plany zakładanej windykacji.


www.forbes.pl/getback-historia...

I storytelling się składa z wynikami. Do tej ukladanki nie pasuje tylko fakt, że nabywali na rynku najwięcej, a to wydaje się nie do zrobienia tylko w transakcjach prywatnych.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,603 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +167,77% +33 553,13 zł 53 553,13 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło