Kiedy dno bessy? - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Kiedy dno bessy?

Kanoniers
Dołączył: 2009-06-25
Wpisów: 1 057
Wysłane: 14 grudnia 2015 17:22:00
Sorry za maly chaos ale tak na szybko z braku czasu ...

Jak dla mnie to wlasnie bankierzy probuja nam wcisnac taka lipe bo to wszyscy sa keynsowie .... a to nie dziala ...
Zwiekszenie produkcji stworzy wiecej miejsc pracy i rynek bedzie darzyl do rownowagi ...
inflacja jest zawsze zla i utrata sily nabywczej pieniadza na ktory wszyscy pracuja to forma ukrytego podatku po prostu forma kradziezy.
Wraz ze wzrostem sily nabywczej wiecej by kazdy skorzystal nawet wtedy jakby i pensje szly w dol
bys mniej zarabial nominalnie ale realnie wiecej bys za to kupil w dodatku nie placilbys wiekszego podatku tylko mniejszy bo bys mniej zarabial.
System monetarny oparty jest na dlugu. Na dlugach bankierzy kreca ostre waly i zniewalaja spoleczenstwo, okradaja nas tworzac pieniadze z powietrza dlatego deflacja jest dla nich zla jak to dla wszystkich dluznikow wiec nie chca spadku cen wiec podazajac sladem keynsow, lepiej jest dla nich kiedy cena jest czynnikiem stalym Jesli juz to jedynie mozna ja zmieniac do gory a nie w dol wiec w przypadku obnizenia popytu nie chca obnizek cen bo sie tego panicznie boja wiec wola zeby w zamian obnizyc podaz ale to prowadzi do bezrobocia no i co z tego rzad zaingeruje i stworzy miejsca pracy tylko ze te sa nie produktywne oparte na biurokracji i nowych regulacjach.


Kanoniers
Dołączył: 2009-06-25
Wpisów: 1 057
Wysłane: 14 grudnia 2015 17:24:17
a tak poza tym to widzisz porownujac keynsow do austriackiej szkoly ekonomii ..... austriacka szkola ekonomii zaklada ze to cena jest czynnikiem zmiennym .... i zmieniajac cene dazy sie do rownowagi rynkowej, i rynek osiaga rownowage przy pelnym zatrudnieniu i wowczas ingerencja rzadu w rynek pracy calkowcie nie jest potrzebna wrecz przeciwnie; rzad ma sie nie mieszac w wolny rynek. Keynsowie natomiast uwazaja ze cena jest czynnikiem nie zmiennym. Wtedy gdy popyt na cos spada to nie obniza sie ceny a raczej utrzymuje na tym samym poziomie w zamian obniza sie podaz i poprzez obnizenie podazy dazy do rownowagi rynkowej. I wowczas obnizenie podazy prowadzi do bezrobocia. Wiec rynek dazy do rownowagi kosztem zatrudnienia a nie przy pelnym zatrudnieniu. I wowczas wymagana jest ingerencja rzadu ktora prowadzi do niczego innego tylko do manipulacji rynkowych, rzad nie tworzy miejsc pracy tylko sektor prywatny a rzad to jedynie moze stworzyc miejsca pracy nikomu nie potrzebne, wiecej urzedow i urzednikow biurokratow czyli bezproduktywne miejsca pracy nie wnoszace zadnej korzysci dla spoleczenstwa a wrecz przeciwnie gnebiac spoleczenstwo absurdami

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 599
Wysłane: 14 grudnia 2015 20:45:26

Kto tu mówi o jakiejś sprawiedliwości. Ja tylko twierdzę, że "sorry, taki mamy system". W kapitalizmie inflacja jest koniecznością. Tak było onegdaj za Medyceuszy (psucie monety - to inny rodzaj inflacji) i tak to jest do dzisiaj. W swojej wypowiedzi dążysz do sprawiedliwości społecznej i chcesz dotrzeć do sedna prawdy o rynku. Zatem przytoczę ci cytat z "Ludzkiego Działania" Ludwiga von Misesa (a więc z samego serca szkoły austriackiej). W rozdziale o mrzonce cen rynkowych pisze "Jeżeli ktoś nazywa takie subiektywne życzenia i arbitralne sądy wartościujące głosem obiektywnej prawdy, to ludzi się okłamuje. W ludzkim działaniu liczy się wyłącznie pragnienie różnych jednostek, by osiągnąć cele, do których dążą. W stosunku do wyboru tych celów kategoria prawdy nie ma zastosowania".


lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 599
Wysłane: 11 czerwca 2018 11:40:54
Powolutku, uważnie, by nie naruszyć grubiej warstwy kurzu, szmateczką zdejmuję tą warstwę. Jeszcze trochę zostało, bo na kontraktach do spadku o 20% (do 2120) jeszcze trochę miejsca jest (ok. 80 pkt na serii U). To tylko kwestia czasu. Czy naprawdę ktoś jeszcze ma wiarę tą świetlaną przyszłość?

Frog
Frog PREMIUM
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 591
Wysłane: 7 października 2018 14:04:25
Od szczytów sWIG80 minęło ponad 1,5 roku. Kiedyś w młodości zapamiętałem, że po takim okresie spadków długoterminowych warto zacząć rozglądać się za okazjami do zakupu.

Niestety, modelowy czas spadków dotyczy tylko maluchów.

Średnie spadają dopiero 9 miesiąc, a WIG20 trwa w szerokim boczniaku już 7 rok.

Indeks cenowy jest bliski zrównania się z dnem bessy w 2009, a najważniejsza giełda na świecie nie spadała od prawie 10 lat.

I właśnie te ostatnie zestawienie najbardziej mnie zastanawia. W Polsce mamy najbardziej okazyjnie wycenione spółki od lat, a w USA najwyższe wyceny w historii.

Gdyby GPW miała rosnąć, SPX przynajmniej nie powinien spadać. A tam mi klinem wzrostowym pachnie.

Czyżby nad Wisłą miało być jeszcze bardziej "okazjonalnie"?
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 4 798
Wysłane: 7 października 2018 18:47:15
https://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/nbp-naplyw-inwestycji-zagranicznych-w-2017-r-spadl-o-56,2588260,2156

56% spadku inwestycji zagranicznych - brak zaufania do obecnej władzy od "zagraniczniaków"
Do tego likwidacja OFE - stała wyprzedaż małych spółek.

Jak przyjdzie bessa w USA, przebijemy dołki z 2008. Pytanie czy przyjdzie.
tamtejsza gospodarka ma sie świetnie... bezrobocie najniższe od 40 lat.
Edytowany: 7 października 2018 18:48

Frog
Frog PREMIUM
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 591
Wysłane: 8 października 2018 13:39:35
Na indeksie cenowym dołki przebijemy nawet z rozpędu, bez bessy w USA.
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum

tratata
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 641
Wysłane: 9 października 2018 23:55:34
Vox napisał(a):

Jak przyjdzie bessa w USA, przebijemy dołki z 2008. Pytanie czy przyjdzie.
tamtejsza gospodarka ma sie świetnie... bezrobocie najniższe od 40 lat.


Peter Schiff mówił kiedyś, że z tym bezrobociem to manipulacja. Podobno zaczęli wliczać jako zatrudnionych umowy part time. Poza tym podobno w ostatnich latach wielu długoterminowych bezrobotnych przestało szukać pracy i oni się do tych danych nie liczą. Dane o inflacji też są podobno zmanipulowane.

Z mojej strony S&P500 bardzo słabo wygląda od kilku sesji a dzisiaj porażka po całości. Pięknie wyciągnęli europejskie spadki, prosiło się o porządniejsze wyciągnięcie i odwrócenie krótkoterminowego trendu a tu kiszka, zanurkowali z powrotem. Bardzo słabo to wyglądało. Podwyżki stóp procentowych i otwarta wojna Trumpa ciążą na popycie. Berlusconiego Uniokraci odsunęli od władzy zmową sprowadzającą się do wstrzymania się od kupna włoskich obligacji. Ciekawe czy Trumpa ktoś nie zechce odsunąć od władzy za te wszystkie taryfy itd
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.
Edytowany: 9 października 2018 23:57

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 4 798
Wysłane: 10 października 2018 20:29:15
widać co się dzieje - zagranica spuszcza wig20...
CDPROJEKT był dzisiaj chyba nawet na -10%

czas na BESSĘ.
Edytowany: 10 października 2018 20:29

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 599
Wysłane: 10 października 2018 21:36:38
No, to się już wątek odkurzył.

Powodów do zmartwień jest sporo. Jako główne zagrożenie dla stabilności rynków globalnych widzę olbrzymie zapasy gotówki zalegające w spółkach giełdowych w USA. Firmy nie bardzo wiedzą, co z tym zrobić, bo kupowanie innych firm stało się zwyczajnie nieopłacalne. Jeżeli dojdzie do wypłaty poważnych dywidend, to inflacja w USA może znacząco przyśpieszyć. Same walory w USA są też nieźle napompowane. Podam prosty przykład. Amazon siedzi na ok. $5 Mld gotówki. Przy cenie waloru rzędu $2000 za akcję i ok. 800-900 mln akcji, wypłata dywidendy nawet nie ma sensu. Wskaźnik dywidendy jest śmiesznie mały. Podobnie jest w wielu innych napompowanych firmach. Wypłaty dywidend niewiele zmienią wartość rynkową, ale dostarczą na rynek duży zasób wolnej gotówki. I co - dalej kupować akcje? A może je już należy sprzedać? Nie wiem, czy to właśnie się kończy, ale ten moment może być całkiem blisko.

Na razie granica bessy w USA jest daleko. Kłopoty zaczną się przy spadkach poniżej zawirowania, które na S&P miało miejsce na początku 2018 r. (te spadki były do ok. 2550 pkt). Pamiętajmy też, że kryzys w USA z 2008-9 r. nie został zażegnany ale zasypany (dodrukiem pieniędzy). Nie wiem kiedy i jak mocno się to odbije.

Obecny Prezydent USA ograniczył podatki, stąd władze tego kraju borykają się z trudnościami. Dlatego Trump nie chce wszystkim rozdawać pieniądze i ma zamiar robić to tylko dla "przyjaciół". Ostatnio do przyjaciół zalicza np. Koreę Północną. Ma jeszcze kilka niezłych pomysłów, które zaowocują poważnym chaosem w relacjach finansowych i politycznych. Okazuje się, że od jakiegoś czasu władze USA przestały działać stabilizująco na rynki globalne (to bardzo skrócone, bo porządny opis tej sytuacji wymagałby wielu stron i wątków). Ale, jeśli u nas powstanie "Fort Trump" to na pewno za to zapłacimy my. Coś podobnego było za czasów PRL, ale wtedy haracz ściągano pośrednio.

Co u nas: Jest multum czynników, wymienię najważniejsze: wyżej wspomniany spadek inwestycji zagranicznych, nasze własne inwestycje nie idą w rozwój ani w nowe technologie ale w odtwarzanie zdeprecjonowanego majątku; węgiel - przy obecnej sytuacji w zakresie pozwoleń na CO2 i wszelkich ograniczeń ekologicznych, znaczne podwyżki cen energii spadną na nas, zarówno pośrednio jak i bezpośrednio; niedobór pracowników - Ukraina już wkrótce ucieknie do Niemiec; rozdawnictwo pieniędzy - zamiast inwestycji. PPK to kolejny temat. Jest to ukryty podatek, którego celem będzie (pomimo odmiennych zapewnień) zasilenie inwestycji państwowych (kopalnie, molochy energetyczne, itp.) kosztem przedsiębiorców i pracowników jednocześnie. Jest coś absurdalnego w tym, że inicjatywy na rzecz inwestycji i nowych technologii są sterowane przez duże firmy państwowe - to się nie udało chyba nigdzie na świecie.

Nasze piękne tempo rozwoju nijak się ma do sytuacji na Giełdzie. To tak, jakby szeroka rzesza inwestorów nie wierzyła w ten piękny sen. Jestem zdania, że jako grupa reprezentujemy znacznie wyższy poziom świadomości finansowej od nie-inwestorów i nawet intuicyjnie zauważamy pewne nieprawidłowości. Na przykład: Ostatnio przeglądałem wyniki dużych spółek państwowych za 6 miesięcy 2018 r. Zauważyłem tendencję nieproporcjonalnego wzrostu kosztów sprzedaży (ale nie kosztów własnych sprzedaży) względem przychodów ze sprzedaży, a także nieproporcjonalnie wysoki wzrost kosztów ogólnych zarządzania. Nie we wszystkich, ale w większości sprawdzanych firm. A więc, rośnie wynik handlowy, ale maleją zyski. To nie prognozuje dobrze na przyszłość i wiele mówi o klasie obecnych zarządzających.

Obawiam się, że dzisiejsza "rzeź niewiniątek" to dopiero początek całej zabawy.








tratata
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 641
Wysłane: 11 października 2018 08:08:10
Podejrzewam że to będzie dużo boleśniejsza bessa niż ta z 2008 2009. Bardzo długo były absurdalnie niskie stopy procentowe i to musiało doprowadzić do ogromnych patologii.. Byłem na kursie Wojtka Orzechowskiego z inwestowania w nieruchomości. Początkujący inwestorzy pożyczali na facebooku olbrzymie ilości pieniędzy na same wkłady własne na zakup nieruchomości płacąc 20% w skali roku...
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

brzegus
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2012-05-05
Wpisów: 75
Wysłane: 11 października 2018 08:47:32
Tratata, można pożyczyć na fb ogromne ilości pieniędzy ?

tratata
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 641
Wysłane: 11 października 2018 09:05:36
Gołodupcy pożyczali bez problemu po kilkadziesiąt tysięcy zł na flipy. W zamkniętej grupie na facebooku
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

krewa
krewa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 4 993
Wysłane: 11 października 2018 09:13:47
@tratata
ja jestem człowiekiem starej daty - co oznacza "pożyczyć na flipy"?

tratata
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 641
Wysłane: 11 października 2018 09:22:01
Warsztaty Inwestowania w Nieruchomości dotyczą kupna na kredyt mieszkania w kiepskim stanie, wyremontowania go i sprzedaży z zyskiem
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

brzegus
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2012-05-05
Wpisów: 75
Wysłane: 11 października 2018 09:40:50
Może coś w tym być. Choć finansowaniem przez fb mnie zaskoczyłeś. O flipach jest już kilkanaście kanałów na youtube, wszyscy zaczynaja się na tym znać, wiec to chyba pora by uciekać z tego rynku.

piotrsobien
piotrsobien PREMIUM
Dołączył: 2017-11-21
Wpisów: 119
Wysłane: 12 października 2018 01:53:15
krewa napisał(a):
@tratata
ja jestem człowiekiem starej daty - co oznacza "pożyczyć na flipy"?

Flipowanie to zakup mieszkania, jego remont i sprzedaż z zyskiem. Ostatnio bardzo popularny temat. Sam usłyszałem o tym po raz pierwszy rok temu na spotkaniu Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik". A prelegentem był wspomniany kilka postów wcześniej Wojciech Orzechowski.

Ammianus
Dołączył: 2011-12-05
Wpisów: 287
Wysłane: 13 października 2018 00:02:16

Przed Panem Orzechowskim chylę nisko czoło.
Potrafi gadać przez 140 minut i nie powiedzieć dosłownie nic.
Kolejny wysokiej klasy specjalista od spełniania ludzkich marzeń.

mysiauek
mysiauek PREMIUM
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2013-03-08
Wpisów: 132
Wysłane: 14 października 2018 10:46:25
piotrsobien napisał(a):
krewa napisał(a):
@tratata
ja jestem człowiekiem starej daty - co oznacza "pożyczyć na flipy"?

Flipowanie to zakup mieszkania, jego remont i sprzedaż z zyskiem. Ostatnio bardzo popularny temat. Sam usłyszałem o tym po raz pierwszy rok temu na spotkaniu Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik". A prelegentem był wspomniany kilka postów wcześniej Wojciech Orzechowski.

Nie ostatnio i nie jest to takie proste. Głównie zakup jest problemem.

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 4 798
Wysłane: 15 października 2018 13:30:58

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,650 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d