pixelg
SCPFL - Spółki od A do Z - NewConnect - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

3 4 5 6 7 8 9

SCPFL [SCP]

AKTUALNY KURS: 173,00 zł (+0,87%) 27-11-2020 17:00
CarlosRoca
15
Dołączył: 2020-06-11
Wpisów: 8
Wysłane: 1 listopada 2020 17:25:40 przy kursie: 170,00 zł
@anti być może jestem laikiem, bez wykształcenia biotechnologicznego.

Nie mniej moje wpisy bazują na poniższych informacjach pozyskanych od biotechnologa pracującego w laboratorium diagnostycznym. Informacje te pochodzą ze strony - Pod Mikroskopem

I teraz wszelkie kwestie opisane przeze mnie związane z testami PCR, genami specyficznymi, metodą ilościową, rodzajami testów, kontrolami testów czy walidacją znajdują nie tutaj:

www.youtube.com/watch?v=j-r_A_...

Dodatkowo uszczegółowiona informacja o kontroli pozytywnej, negatywnej i wewnętrznej z kolei znajduje się tutaj:

www.youtube.com/watch?v=W_eAPn...

Polecam zapoznać się z tymi filmami - wnoszą dużo wiedzy na temat testów RT-qPCR i samej metody diagnostycznej.

Jak wiec widzisz podawane przez mnie informacje są potwierdzone nie przez materiały reklamowe i marketingowe firmy, ale przez osoby z dyplomem z biotechnologii, na codzień zajmującą nie tym tematem. Oczywiście ja sam nie jestem bitechnolowiem tylko inwestorem i nie jestem w 100% w stanie ocenić czy każda informacja zawarta na tych firmach jest prawidłowa, ale patrząc jaką wiedzę ma ten człowiek daję mu jednak kredyt zaufania - widać, że wie o czym mówi.

Chętnie zobaczę też na jakich Ty bazujesz źródłach :)

PS. No offence
Edytowany: 1 listopada 2020 17:26

tomasz321
tomasz321 PREMIUM
29
Dołączył: 2013-10-13
Wpisów: 193
Wysłane: 2 listopada 2020 09:54:20 przy kursie: 164,00 zł
Quo vadis Scope Fluidcis ? – prywatna opinia inwestorska

Pierwszy artykuł na temat Scope Fluidics opublikowałem na początku stycznia 2019r, spółka wydawała mi się niezwykle ciekawą, niedostrzeżoną przez rynek firmą. Kompetentni i rozsądni ludzie na pokładzie oraz projekty, globalne systemy diagnostyczne. Wówczas na rynku akcje Scope kosztowały kilkanaście złotych i prawie nikt się tym kompletnie nie interesował… Ale mniejsza o wycenę. Ten doświadczony zespół naukowców na czele z prof. Piotrem Garsteckim, połączenie silnych kompetencji naukowych z pragmatycznym podejściem do biznesu wydawał mi się bardzo ciekawą i perspektywiczną mieszanką. Później na temat spółki pisałem różnego rodzaju informacje, update jak i głębsze analizy. Przyznaję, że oczarował mnie perfekcyjnie wypełniany harmonogram (wielka rzadkość na polskim rynku kapitałowym), znakomite dwa produkty, które mogły poważnie namieszać w światowej diagnostyce medycznej, rada naukowa składająca się ze sław światowej nauki, której członkowie wypowiadali się entuzjastycznie na temat tego, co robiła spółka. Później, jak systemy rozwijane przez spółkę znalazły się wśród siedmiu przełomowych rozwiązań medycznych z całego świata, na dorocznych targach i konferencji organizowanego przez American Association for Clinical Chemistry (AACC) i doszły do półfinału konkurs - oniemiałem. To sukces, którego nie osiągnęła żadna znana mi polska firma. W moich analizach spółki nie bez znaczenia był też fakt, iż doradcą jest Clairfield - z pierwszej dziesiątce doradców finansowych w Europie. Clairfield International opublikował "Clairfield’s Annual Outlook 2019 examines leading themes in business and finance". Wśród kilku rozmówców z całego świata, z różnych dziedzin był wywiad z Szymonem Rutą, członkiem zarządu odpowiedzialnym za kwestie finansowe w Scope Fluidics. Wywiad z nim był opublikowany, jako jedyny w sektorze Healthcare. To było wielkie wyróżnienie, aby wśród setek tematów, które na całym świecie prowadzi tak doświadczony doradca jak Clairfield wybrać właśnie przedstawiciela Scope Fluidics a zarazem potwierdzenie tego, że widzą w Scope Fluidics potencjał i wiążą z nim wielkie nadzieje.
W kwietniu br ukazał się raport niezależnej firmy doradczej Yole Developpement “Point-of-Need Testing: Application of Microfluidic Technologies 2020”. Raport dotyczy obecnych możliwości wykrywania wirusa SARS Cov-2. Szczegółowo opisywał on 50 podmiotów na rynku uwzględniając możliwe przez nich wykonywane różnego rodzaju testy obejmujące immunologię, diagnostykę molekularną, chemię kliniczną i inne. Jedyna polską firmą, którą potrafiłem dostrzec, umieszczoną w raporcie był właśnie Scope Fluidics. Bardzo ciekawa była wskazana w raporcie tendencja zmierzająca do zmniejszenia czasu analiz do min. 20 min. jednocześnie powiększając multipleksowość tj. równoległe wykrywanie kilku patogenów a w najbardziej pożądanym obszarze Market-empty zone: upcoming players will try to fill it. były wymienione trzy podmioty w tym PCRone Scope Fluidics.

I tak fantastycznie było aż do rozpoczęcia pandemii….
Spółka zbliżała się do rozpoczęcia testów certyfikacyjnych MRSA wraz z PCRone, koniecznych, aby cały system certyfikować jak i później zarejestrować. Niestety, temat nie mógł zostać rozpoczęty. Zaczęły padać koleje terminy harmonogramu. To oczywiste, że przyczyna nie leżała po stronie spółki, po prostu szpitale miały coś innego na głowie niż badania MRSA. Jednak, to czego mi wtedy zaczęło brakować ze strony spółki to czytelnej komunikacji, „nie wiemy, kiedy rozpoczniemy i zakończymy badania certyfikacyjne, ale robimy, co w naszej mocy aby stało się to jak najszybciej, może to będzie pół roku a może dziewięć m-cy wszystko zależy od sytuacji pandemicznej w szpitalach”. Zamiast tego podawano kolejne konkretne terminy, a ja naprawdę nie mam pojęcia skąd spółka mogła wywnioskować, że ten czy inny termin można w otoczeniu pandemii dotrzymać, gdzie dojście do szpitali było do przeprowadzenia badań kluczowe…
W międzyczasie spółka rozpoczyna opracowanie panelu SARS-Cov-2. To bardzo dobry krok, odpowiadający dzisiejszemu zapotrzebowaniu rynku. To wszystko trwa, to oczywiste. Trzeba po raz pierwszy zrealizować tzw. odwrotną transkrypcję, czyli przepisanie RNA na DNA, którą później można specyficznie oznaczać. Sprawdzić tzw. biochemię na panelu, aby działała ona stabilnie. A panel jak wszystkie produkty Scope Fluidics jest przygotowywany zgodnie z najwyższymi standardami (w tym zaleceniami WHO) oznaczający aż cztery geny. Jest to zadanie o wiele trudniejsze niż stworzenie wszechobecnych na rynku testów jednogenowych, ale za to o wiele precyzyjnie wykrywający koronowirusa Sars-cov2 a nie inne rodzaje koronowirusów, co jest obecnie niestety powszechne, a mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Mijają kolejne miesiące prac, trzeba wykonać testy wewnętrzne, potem testy certyfikacyjne realizowane zgodnie z zasadami amerykańskiego FDA, oraz testy certyfikacji europejskiej. I znowu ścisły termin podany to koniec czwartego kwartału. A zostały dwa miesiące….Hm, może jak się nie uda i trzeba będzie przesunąć to najwyżej będziemy komunikować. Znowu nadzieja…. Tak się nie da.
Kolejny temat to finasowanie – trzeba przyznać, że w tym zakresie nie wszystko idzie w tym roku tak jak powinno. Owszem pozyskano 10 mln EUR z Europejskiego Banku Centralnego. Ale nie oszukujmy się, to trudne pieniądze. Nie będę się rozpisywał dlaczego, każdy sam może sobie zweryfikować warunki tego finansowania. Moim zdaniem, można je wziąć wyłącznie w sytuacji „podbramkowej”. Czy dobrze, że spółka je pozyskała? – oczywiście, to pieniądze prestiżowe, doceniane przez rynek nabywców, bo świadczą o wiarygodności spółki. Ale jakoś spółkę trzeba prowadzić i skończyć rozpoczęte projekty, w szczególności PCRone i to za realnie dostępne na rachunku środki. Spółka wystąpiła po środki do NCBiR-u, być może za chwile pokaże się pozytywna informacja i tyle…A miały być różnorodne sposoby finansowania. Znowu ta komunikacja nie taka – zamiast ostatnio, że finansowanie (emisja) „nie powinno być rozumiane jako odstąpienie od określonego wcześniej przez Zarząd zamiaru finansowania z różnych źródeł” – winno być „ szczerze : potrzebujemy, bo musimy zrobić konkretne działania jak.. To budowanie przyszłej pozycji negocjacyjnej, dzięki temu nagroda na końcu tj. cena transakcji będzie większa ”. Tego mi znowu brakowało.
Wreszcie koniec listopada to emisja przeznaczona głównie na realizację programy Early Access, program niewątpliwie niezwykle potrzebny stanowiący element procesu budowania przewagi konkurencyjnej. Pojawia się komunikat, że do akcjonariatu wchodzi spółka Cormay. O samej spółce nie będę tutaj pisać, każdy inwestor może dokładnie sprawdzić jej historię. W Scope Fluidics i Cormay głównym akcjonariuszem jest Total Fiz. Spółka Cormay zaoferowała objęcie akcji za łączną maksymalną cenę emisyjną 7 mln zł za pieniądze pożyczone od Orphee SA z siedzibą w Genewie swojej jednostki zależnej. Scope Fluidics publikuje komunikaty, że potrzebuje tej spółki aby „budować bazy potencjalnych klientów i określanie ich potencjalnego zapotrzebowania w odniesieniu do mocy produkcyjnych Curiosity Diagnostics, pozyskiwanie klientów na system PCRone, w tym prowadzenie kompleksowej obsługi procesu sprzedażowego”. Hmm, nie rozumiem… przecież tym miał się zająć przyszły nabywca systemu – potentat światowy, mający doświadczenie, logistkę i rynki zbytu na całym świecie. Czytam o przygotowaniach „sieci dystrybucji systemu PCRone na terenie kraju w celu zwiększenia atrakcyjności biznesowej systemu dla potencjalnego inwestora” i znowu nie rozumiem. Dlaczego akurat na terenie Polski a nie Czech, Austrii czy Szwajcarii – przecież miał być to produkt globalny. Pojawia się informacja, działania te pomogą w programie Early Access (tj. testowanie systemu PCRone przez wielu potencjalnych docelowych użytkowników, zbierania informacji zwrotnej od użytkowników oraz budowania bazy wyników). Ale zaraz… jeśli do tego konieczny zewnętrzny podmiot to nie prościej jest to po prostu zlecić, a nie pozwalać mu wchodzić kapitałowo. Polska chyba nie będzie jedynym krajem, jaki spółka chce umieści w tym programie. Zdaje się , że od lat mówimy o kupującym, dystrybutorze globalnym, wobec tego Early Access ma sens w różnych środowiskach , w tym również w różnych krajach (np.: w renomowanych ośrodkach) czyli obserwowaniu jak się system zachowuje na testowanych różnych typach i podtypach koronawirusa. To byłoby budowanej rzeczywistej przewagi konkurencyjnej dla przyszłego nabywcy, a tak…
Spółka Cormay pisze w komunikacie o „podjęciu wstępnych aktywności zmierzających do wejścia na rynek diagnostyki medycznej opartej na biologii molekularnej, którego potencjał rozwoju został potwierdzony podczas trwającej pandemii COVID-19”. I znowu nie potrafię znaleźć w tym sensu- przecież produkt PCRone zostanie sprzedany – więc po co ta spółka chce budować sieć dystrybucji – czy potem zabroni przyszłemu nabywcy globalnemu dystrybucji na terenie Polski i trzeba będzie zrobić wyjątek w umowie – możecie kupić system na cały świat, ale Polska jest już zajęta… hmm…Przyznam, że poświęciłem Scope Fluidics ponad dwa lata analiz i wydaje mi się, ze znam merytorycznie spółkę dość dobrze, może jest w tym jakaś myśl, jakaś głęboka strategia, ale ja tego nie potrafię dostrzec.

Podsumowanie
Czy wierzę, ze spółka dokończy i sprzeda swoje rozwijane dwa systemy diagnostyczne? Tak i słowo wierzę, nie jest dobre w tym miejscu, to długotrwała znajomość spółki, ludzi, kompetencji. Wiele poświęconych godzin na monitoring czynionych działań, daje mi dość spore prawdopodobieństwo, że tak się stanie. Kiedy? Niestety tego nie wiem. Nie wie tego oczywiście i sama spółka a przesuwanie kolejnych terminów i ,w moim rozumieniu, niejasne komunikaty nie ułatwiają zadania. Za jaką cenę ? Znowu trudno powiedzieć, jaka będzie cena transakcyjna bo pandemia czyli możliwość zarobienia bardzo dużych pieniędzy na produkcji analizatorów i a przede wszystkim testów uaktywniło bardzo dużo różnych podmiotów na rynku. Często oferują one mierną jakość, ale agencjom rządowym to niespecjalnie przeszkadza w kupowaniu tego, wobec tego wiele miejsca jest już na rynku po prostu zajęte. Pojawia się pytanie na ile potencjalny nabywca dostrzeże jakość czterogenowego panelu Scope i możliwość rozwijania w ramach systemu innych paneli np.: MRSA, wirusowych i innych. Czy wcześniej nie kupił już czego innego, na co wydał pieniądze i zachce to rozwijać – pojawia się bardzo dużo zmiennych tej transakcji.
Jest też rzeczą oczywistą, że sprzedaż jednego z projektu powinna spowodować wzrost wartości spółki (oczywiście wszystko zależy od uzyskanej ceny i wynegocjowanych warunków) , ale z inwestorskiego punku widzenia ryzyk po drodze jest co niemiara. Część z ich nie leży po stronie spółki, niektóre jednak leżą i tak to oceniam. Na koniec, marzeniem moim jest, aby Scope Fluidics znów zamieniła się w spółkę, w którą uwierzyłem analitycznie, z logiczną i biznesowo spójną strategią oraz z czytelną i jasną komunikacją, której powrotu będę z nadzieja wypatrywał. W ten sposób wyłącznie buduje się wartość na długie lata do akcjonariuszy, a o to chyba w tym chyba chodzi, przynajmniej ja chcę takiego rynku kapitałowego.

Ten jak i wszystkie moje poprzednie wpisy zebrane zostały na stronie https://growthinvestment.pl/.

andy_dufresne
30
Dołączył: 2009-01-29
Wpisów: 864
Wysłane: 2 listopada 2020 15:40:34 przy kursie: 164,00 zł
Tomasz, dzięki za podzielenie się swoimi wątpliwościami. W ostatnim czasie pojawiło się wiele komunikatów ze strony spółki i również starałem się z nich wywnioskować możliwie spójny obraz aktualnej sytuacji.

Wydaje mi się też jednak, że z uwagi na bezprecedensowość potencjalnej transakcji, dodatkowe komplikacje związane z pandemią jakiekolwiek oraz brak wiedzy o przedmiocie bieżących rozmów spółki z nabywcami i ich oczekiwaniach nasze inwestorskie prognozy i spostrzeżenia okazać się mogą w praktyce kompletnie chybione. Nie wiemy, czego nie wiemy ;)

Mamy natomiast m.in. takie wypowiedzi bezpośrednio ze strony przedstawicieli spółki:
Cytat:
Realizujemy program Early Access w celu pozyskania feedbacku od użytkowników końcowych. Ze względu na zainteresowanie szybkimi testami genetycznymi i w odpowiedzi na zapytania, które otrzymujemy - naturalnym przedłużeniem programu Early Access będzie również dystrybucja na terenie Polski. Cieszymy się z tego zainteresowania i proaktywnie działamy, aby zaspokoić zainteresowanie i zdobyć możliwie najszerszy feedback od użytkowników.

Cytat:
Potencjalni nabywcy technologii PCR ONE czekają na potwierdzenie kliniczne sprawności systemu, feedback od użytkowników oraz na zdolność do produkcji masowej. Oczekiwania te podyktowane są ogromnym popytem na wiarygodne i czułe metody diagnostyczne w formacie błyskawicznych testów Point-of-Care. Działamy kompleksowo, aby sprostać tym oczekiwaniom

Cytat:
Przygotowujemy się do transakcji sprzedaży PCR|ONE już od kilkunastu miesięcy. Jesteśmy obecnie w pogłębionych rozmowach z kilkoma podmiotami. Wybuch pandemii zintensyfikował zainteresowanie szybkimi testami genetycznymi, czyli m.in. systemem PCR|ONE, który takie testy oferuje.

Najbardziej oczekiwane w ramach tych negocjacji jest zakończenie badań klinicznych dla któregoś z paneli - przede wszystkim COVID-19 - oraz maksymalne przyspieszenie produkcji masowej, ponieważ popyt na testy genetyczne jest w tej chwili ogromny, kilkudziesięciokrotnie większy niż przed pandemią

Moim zdaniem z powyższej komunikacji wynika, że sprzedaż systemu PCR|ONE może być np. warunkowana sprawdzeniem jego skuteczności na większej ilości próbek niż wymagana do certyfikacji w ramach szybkiej ścieżki amerykańskiej.

Jeżeli toczą się rozmowy z kilkoma partnerami, to na dobrą sprawę każdy z nich może postulować własne odmienne oczekiwania, co do tych czynników, o których mowa wyżej (np. OK, kupimy system, ale przygotujcie produkcję masową; OK, czekamy na certyfikację, ale przydałoby się więcej urządzeń i badań, OK, kupimy system, ale poczekajmy, co powiedzą użytkownicy końcowi).

To w tym kontekście interpretuję wszystkie działania spółki w tym roku, w tym działania w ramach programu Early Access: to realizacja oczekiwań nabywców systemu (lub próba ich wyprzedzenia przez spółkę na podstawie głosu ze strony doradcy lub wniosków z rozmów).

Nie do końca wiem, jak tu się ma umowa z Cormay. Jeżeli miałoby być tak, że komercjalizacja będzie wymagać uprzedniego uruchomienia systemu na wybranym rynku, np. polskim i jego sprawdzenia w boju poza klinikami, to byłby to wg mnie najmniej pożądany scenariusz (przedłużenie terminów, niecierpliwość inwestorów, dodatkowe ryzyka po stronie spółki). Na razie go nie zakładam. Mam nadzieje, że to efekt raczej tego, że spółka bierze pod uwagę różne scenariusze i ścieżki.

Sam mam tu również pewne poczucie chaosu, ale jak sądzę wynika to z przesłanek, o których napisałem wyżej. Przyznam, że wcześniej oczekiwałem, że do transakcji może dojść już na etapie certyfikacji. Teraz biorę pod uwagę jej przesunięcie na dalsze etapy realizacji programu EA. Skoro "Scope Fluidics liczy na sprzedaż systemu PCR/ONE w najbliższych kilku miesiącach" to może być to więcej niż 2 miesiące, a wtedy mamy już 2021.
Jestem na Twitterze


anti
anti PREMIUM
9
Dołączył: 2020-08-22
Wpisów: 14
Wysłane: 2 listopada 2020 16:52:22 przy kursie: 164,00 zł
@CarlosRoca

Obejrzałem podlinkowane przez Ciebie materiały i w zasadzie z wszystkim o czym tam mowa się zgadzam. Ja nie neguję testów PCR, nie neguję też że są testy lepsze i gorsze, zwalidowane i nie-zwalidowane, mniej i bardziej precyzyjne. Nie neguję też potencjalnych przewag systemu PCR One.

Odnosiłem się jedynie do testów opartych o metody izotermalne/LAMP (o których podlinkowane materiały nie wspominają), bo niektóre Twoje stwierdzenia kłócą się z moją (ograniczoną) wiedzą na ten temat (takie jak: że nie umożliwiają pomiaru ilościowego czy kontroli laboratoryjnej). Spora część moich informacji pochodzi z researchu przy okazji niedawnego IPO Genomteca, który pracuje nad konkurencyjnym produktem - czyli urządzeniem diagnostycznym Point-of-Care, z tym że Genomtec zdecydował się wykorzystać metodę LAMP zamiast PCR. Przykładowy link z opisem i porównaniem technologii (polecam też konferencję i wywiady z ostatnich tygodni z prezesem Genomteca - łatwo znaleźć w google):
strefainwestorow.pl/artykuly/b...

Nie wyrokuję czy będzie to urządzenie lepsze czy gorsze od PCR One, szczerze mówiąc nie potrafię tego ocenić. Wskazuję jedynie, że chcą stworzyć urządzenie, które:
1. Będzie działało w pełni automatycznie.
2. Będzie musiało być zwalidowane.
3. Będzie dawało informację ilościową o obecności patogenów
4. Może wykonywać testy wielogenowe (produkowane przez Genomteca test-kity do laboratoriów w pierwszej generacji są jednogenowe, pracują obecnie nad certyfikacją testów dwugenowych, nie wiem czy będą rozwijać dalej w kierunku czterogenowych, ale raczej nie jest to ograniczenie samej technologii).

Czyli w skrócie chcą stworzyć urządzenie o cechach, które wg Twoich wcześniejszych wpisów są niemożliwe przy zastosowaniu technologii LAMP. A jednak nad nim pracują i mają prototyp. Oczywiście jest jeszcze kwestia zaufania. Zawsze istnieje element niepewności (ośmielę się napisać że w przypadku Scope również), jednak na tyle na ile byłem w stanie stwierdzić, nie jest to zwykła ściema.

Chcę podkreślić, bo piszę tu sporo o Genomtec'u - nie jest moim celem reklamowanie Genomteca, jest to jedynie przykład, że PCR nie jest jedyną metodą diagnostyki, innym przykładem jest Abbott ID Now, który jest już wprowadzony na rynek i również wykorzystuje metodę izotermalną (choć konkretnie nie jest to LAMP). Czy LAMP uda się "przebić" na rynku to pokaże czas, bo diabeł tkwi w szczegółach i np. o wspomnianym Abbott ID Now pojawiały się negatywne artykuły w kontekście skuteczności (co nie musi być bezpośrednio powiązane z zastosowaniem technologii izotermalnej).

W zasadzie całe przesłanie moich wpisów na tym wątków polega na tym, aby przy analizie Scope nie skreślać potencjalnie konkurencyjnych rozwiązań opartych o inne technologie. Tym bardziej, że sam prezes Garstecki ze Scope ich nie skreśla - tak się wypowiedział w dla Pulsu Biznesu przy okazji artykułu o Genomtec:

Cytat:
"Urządzenie spółki Genomtec jest bardzo ciekawe. Szybkie testy, zwłaszcza w formacie mobilnym, to potrzebne i atrakcyjne rozwiązanie — trzymamy kciuki za jego wprowadzenie. Metoda izotermalna, którą wykorzystuje spółka, dobrze sprawdza się w zwłaszcza przy zakażeniach typu SARS-owego, moment rynkowy na wprowadzenie tego rozwiązania też jest więc dobry. Z dostępnych danych wynika, że rozwiązanie Genomtecu jest podobne do urządzenia ID Now firmy Abbott, ma być jednak bardziej poręczne i oferować łatwiejszą obsługę. Najważniejsze aspekty podobnych projektów to skuteczność kliniczna, czas wejścia na rynek i cena wytworzenia testów — w tej chwili popyt zdecydowanie dominuje nad podażą, rynek urządzeń POCT jest bardzo dynamiczny, niemniej długookresowy trend konkurencji, również cenowej, na pewno będzie odgrywał rolę po przejściu 2-3 letniej fali zapotrzebowania na testy SARS-CoV-2."

www.pb.pl/genomtec-chce-zrobic...

Na koniec wtrącę dwa grosze do dyskusji o ostatnich poczynaniach Scope. Też mam mieszane uczucia dot. zmiany planów, metod finansowania oraz współpracy i zaangażowania kapitałowego Cormay (choć biorąc pod uwagę że obie firmy już kiedyś współpracowały, nie jest to do końca zaskoczenie). Myślę że Tomasz stawia dobre pytania.

Z drugiej strony rozumiem też, że dopięcie transakcji nie jest łatwym zadaniem. W pewnym sensie przecierają szlaki jeśli chodzi o Polski med-tech, trudno oczekiwać że wszystko pójdzie gładko. Niektórych rzeczy można nauczyć się dopiero na błędach. PCR One i Bacteromic dalej wydają się mieć sens.

W tej chwili chyba rzeczywiście można by było sobie życzyć przede wszystkim jaśniejszej komunikacji ze strony spółki.

CarlosRoca
15
Dołączył: 2020-06-11
Wpisów: 8
Wysłane: 2 listopada 2020 17:48:39 przy kursie: 164,00 zł
@anti cieszę się, że dotarliśmy do punktu gdzie warto sobie powiedzieć - trzymajmy kciuki za obie firmy biotechnologiczne :)

Uwierz mi ja absolutnie nie mam nic przeciwko firmie Genomtec. Trzymam za nich mocno kciuki, żeby im się udało.

Cała moja wypowiedź odnośnie Genomtec opierała się na obecnym stanie zaawansowana ich technologi, bo jak słusznie zauważyłeś ich test "będzie". Na razie jednak to co pokazali (bez brania pod uwagę przyszłych planów) wygląda tak jak to opisałem - test nie jest automatyczny (jest to na razie "laboratory kit"), nie jest zwlaidomany a jedynie porównany do metody referencyjnej testu dwugenowego RT-PCR, metoda ilościowa jak na razie nie jest potwierdzona, a sam test celuje w jeden gen specyficzny N. I ja odnosiłem się nie do prezentacji i planów, ale do ulotki tego testu, która znajduje się tutaj:

genomtec.com/wp-content/upload...

I teraz żeby nie było, że mi na zgodzie nie zależy :)

Uważam, że jeżeli Genomtec "dowiezie" swoje plany i obietnice, to ich rozwiązanie może być bardzo ciekawą i przełomową technologią, która na pewno znajdzie swoich nabywców na rynku. Ryzyko czy dowiozą czy nie jest takie same jak w SCPFL (no może te spółki różnią się jedynie stopniem zaawansowania projektów w kwestii tego ryzyka - SCPFL jest w momencie "rynkowego sprawdzam", a Genomtec "wierzymy w nasz sukces i rynkowe sprawdzam przyjdzie za dwa lata").

Dodatkowo rynek diagnostyki jest tak ogromny w tej chwili, że wiele testów i rozwiązań znajdzie na nim swoją niszę lub poczesne miejsce w historii. Nie odbieraj więc moich wpisów jako przeciwnych technologii RT-Lamp lub firmie Genomtec. Po prostu jest to forum spółki SCPFL i to do technologii SCPFL starałam się porównać inne (aktualnie!!!) dostępne technologie na rynku. A świat idzie do przodu i nikt nie powiedział, że za rok czy dwa to inna technologia nie stanie się "game changerem". A żeby nie szukać daleko, tegoroczna nagroda Nobla z dziedziny chemii został przyznany wynalazczyniom nowej technologii CRISPR, będącej konkurencją do technologi RT-qPCR oraz RT-LAMP, a to świadczy o tym jak szybko świat idzie do przodu i się zmienia. Tutaj informacja o tegorocznej nagrodzie Nobla:

www.nobelprize.org/prizes/chem...

Pozostańmy zatem w zgodzie i kibicujmy każdej polskiej firmie biotechnologicznej, bo jakikolwiek sukces jakiejkolwiek polskiej firmy biotechnologicznej dźwignie całym rynkiem bio-tch w Polsce, co będzie z korzyścią dla nas wszystkich inwestorów z tej branży :)


andy_dufresne
30
Dołączył: 2009-01-29
Wpisów: 864
Wysłane: 2 listopada 2020 18:38:14 przy kursie: 164,00 zł
Niewątpliwie na rynku jest miejsce dla wielu różnych rozwiązań. Natomiast moim zdaniem Scope ma jedną istotną przewagę - poza terminem wprowadzenia rozwiązania na rynek - niski koszt produkcji kartridża (ok. 5 USD), co powinno się przełożyć na niższą rynkową cenę testu niż np. ta podawana w prezentacji Genomteca (50 USD), nie wspominając o rozwiązaniach Abbotta (70 USD), czy Qiagen (130 USD).
Jestem na Twitterze
Edytowany: 2 listopada 2020 18:38

Seneca
2
Dołączył: 2019-01-10
Wpisów: 34
Wysłane: 3 listopada 2020 11:42:27 przy kursie: 167,00 zł
podobno jest to szeroko praktykowana strategia, a nie "łapanie się brzytwy". Ciekawy komentarz z forum bankiera (uzytkownik Tom123),

Dzięki za rzeczową analizę. Postawiłeś znaki zapytania w wielu miejscach gdzie pojawiły się u mnie.
jednak co do rozwijania dystrybucji produktu/technologii na sprzedaż, to jest to normalna praktyka podnosząca referencje produktu i wycenę całego projektu. Z zasady technologia w uruchomioną produkcją i funkcjonującą dystrybucją jest sprzedawana drożej. Przed samą sprzedaża technologii umowy dystrybucyjne są roziązywane a le potencjał sprzedazowy na rynku pozostaje. Więc przy sprzedaży PRCone nie muszą wyłączać Polski, zresztą nie mogą bu już praw do patentu i produkcji nie będą posiadać.
Tak było np w pierwszym sprzedawanym patentem Airway Medix, 5 lata temu, którzy właśnie rozpoczęli dystrybucję Cuffix w kilku krajach i szukają dystrybutora na USA po decyzji FDA, mino że ich model to sprzedaż całych projektów. I robią to równolegle do testów użytkowych po to żeby podnieść wycenę technologii

Analityk Fundamentalny
43
Dołączył: 2011-12-27
Wpisów: 499
Wysłane: 13 listopada 2020 17:37:05 przy kursie: 180,00 zł
Czas prawdy nadchodzi - omówienie sprawozdania finansowego Scope Fluidics po III kw. 2020 r.

Na temat modelu biznesowego, ludzi zaangażowanych w projekt, akcji fantomowych czy bardziej szczegółowego omówienia dwóch prowadzonych projektów (PCR One i BacterOMIC) nie będę się już powtarzał i odsyłam do poprzednich analiz.

Na początku krótko omówię ostatnie wyniki spółki, a potem przyjrzymy się postępom w pracach nad produktami spółki.

Rachunek zysków i strat, czyli wciąż oczekiwane straty



kliknij, aby powiększyć


Brak przychodów to oczywiście generowanie straty netto, która w ostatnim kwartale wzrosła do poziomu 1,654 tys. zł, co oznacza, że była większa o 472 tys. niż kwartał wcześniej oraz porównywalna z tą poniesioną w pierwszym kwartale (89 tys. zł niższa) jak i rok wcześniej (wyższa o 127 tys. zł). Wyższa o prawie 0,5 mln zł strata netto niż w poprzednim kwartale częściowo (0,27 mln zł) jest wytłumaczona skorzystaniem z tarczy antykryzysowej jako ulgi z tytułu umorzenia składek ZUS, którą spółka otrzymała w drugim kwartale. Dodatkowo widać wyższe koszty świadczeń pracowniczych (0,15 mln zł) i kilka nieznaczących innych zmian. W pozostałych przychodach operacyjnych mamy rozpoznane dotacje na kwotę 756 tys. zł, czyli zbliżoną do okresu poprzedniego. Tutaj ze względu na sposób księgowania należy zaznaczyć, że jest to jednak kwota księgowa a nie fizyczny wpływ gotówki z tytułu przyznanej dotacji, który w tym kwartale wyniósł niecałe 200 tys. zł.

Warto tutaj przypomnieć, że spółka począwszy od 2019 roku kapitalizuje koszty prac rozwojowych projektu PCR One na bilansie, co zresztą bardzo ładnie widać na drugim wykresie prezentującym długoterminowe rozliczenia międzyokresowe.



kliknij, aby powiększyć


W chwili obecnej projekt PCR One nie znajduje się w fazie badawczej tylko rozwojowej więc koszty związane z tym projektem są kapitalizowane na aktywach trwałych. Możemy zakładać, że w większości są to wynagrodzenia oraz usługi obce. Średnia wartość kwartalnie kapitalizowanych kosztów w ostatnich okresach wynosiła mniej więcej 1,6 mln zł. Długoterminowe rozliczenia międzyokresowe wynoszą już 10,6 mln zł i jak rozumiem w zasadzie składają się wyłącznie z skapitalizowanych kosztów związanych z projektem PCR One oraz nakładów na trwające procesy ochrony patentowej.

Kasa od inwestora to podstawa

Jak wiadomo cash jest king, a w przypadku spółek nie mających przychodów jest to absolutne „must have”. W wypadku analizowanej spółki środki pieniężne sukcesywnie spadają, chyba, że ma miejsce podwyższenie kapitału jak w czwartym kwartale zeszłego roku oraz zapewne w czwartym kwartale 2020 roku.



kliknij, aby powiększyć


W chwili obecnej (koniec września 2020) środki pieniężne wynosiły 7,9 mln zł. Jak widać średni spadek stanu środków pieniężnych w ostatnich 3 kwartałach oscylował wokół 3-4 mln zł. Ekstrapolując te wartości na kolejne okresy (co jest oczywiście uproszczeniem) jasno widać, że w ciągu 2-3 kwartałów nastąpiłby niedobór środków pieniężnych. Co prawda spółka wciąż podtrzymuję końcówkę roku jako datę osiągnięcia zdolności do potencjalnej komercjalizacji, ale oczywiście pozycja negocjacyjna z niewielkim poziomem gotówki nie jest komfortowa. To wszystko prawda, choć należy wspomnieć, że podobną narrację słyszeliśmy w trakcie poprzedniego podwyższenia kapitału z końcówki zeszłego roku. Spójrzmy jeszcze na przepływy pieniężne.



kliknij, aby powiększyć


W dwóch poprzednich emisjach (lata 2017 i 2019) spółka zebrała razem prawie 30 mln zł. To co istotne w obecnej sytuacji to tempo konsumpcji środków pieniężnych. Osobiście analizując sposób klasyfikacji pozycji w cash flow uważam, że najlepszym odzwierciedleniem tempa konsumpcji gotówki w spółce są przepływy pieniężne netto z działalności operacyjnej (OCF), które w ostatnim kwartale wyniosły 4,1 mln zł, a w ciągu 9 miesięcy tego roku 10,8 mln zł. Jak widać pokrywają się one mniej więcej z tempem spadku gotówki opisanym powyżej. Czyli wracamy do tego, ze średnio można je przyjąć na poziomie ok. 3,0-4,0 mln zł kwartalnie. Zapewne jest to to nawet dość optymistyczna wersja, ponieważ przecież spółka pracując ciężko nad panelem Covid-2 zapewne zwiększy wydatki z tym związane.

Wróćmy więc do opisanego w poprzedniej analizie (https://www.stockwatch.pl/forum/wpis-najnowszy-412489_scpfl.aspx#412489 ) dodatkowego finansowania. Spółka wyceniła dalsze prace nad panelem SARS-CoV-2 na 9 mln EUR (ok. 40 mln zł) i deklarowała przynajmniej 70 proc. tej kwoty pozyskać ze środków pochodzących z programów pomocowych i dotacji. To oznaczało, że można było się spodziewać się kolejnej emisji akcji, której celem byłoby pozyskanie 12 mln zł.

W praktyce nastąpiła emisja 128 tys. nowych akcji, która rozwodniła kapitał o 5 proc. i spółka uzyskała z niej ok. 20,4 mln zł brutto przy cenie emisyjnej 160 zł za akcję. Warto przypomnieć, że rok wcześniej emisja 231 tys. akcji przyniosła niecałe 14 mln zł, a cena emisyjna była o 100 zł niższa. To najlepiej oddaje, że rynek przez ten rok odzwierciedlił prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu przez spółkę poprzez istotne wzrosty notowań.

Tak więc obecnie spółka posiada dodatkowo 20 mln zł oraz szansę na otrzymanie 7,5 mln zł z NCBiR na dofinansowanie projektu PCR/Cov (https://www.stockwatch.pl/komunikaty-spolek/scpfl,wybor-przez-ncbr-do-dofinansowania-projektu-2020-11-12,espi,20201112_114839_0000204719). Gdybyśmy założyli konieczność wydatkowania tylko 6 mln EUR to można by powiedzieć, że finansowanie jest zagwarantowane. Jednak po pierwsze umowy z NCBiR jeszcze nie ma, a po drugie standardem w takich umowach jest najpierw ponoszenie kosztów, dostarczenie dokumentacji oraz po tym wszystkim dopiero otrzymanie pieniędzy To zaś oznacza, że potrzeba również pieniędzy na kapitał obrotowy. Oczywiście istnieje możliwość zaliczkowania, choć z tego co pamiętam to spółka nie ćwiczyła, w przeciwieństwie np. do Pure Biologics, w praktyce takich porozumień z NCBiR. Po drugie ja jednak pesymistycznie założyłbym konieczność wydatkowania 9 mln EUR, a to oznaczałoby, że wciąż brakuje 12-13 mln zł. W tym wypadku spółka zabezpieczyła się umową z EBI na 10 mln EUR w różnych transzach i przy spełnieniu różnych warunków. Do tego bank po uruchomieniu pożyczki będzie miał prawo do warrantów stanowiących do 4,5 proc. kapitału zakładowego spółki. Scope na razie nie skorzystał z tej umowy, lecz jej podpisanie na pewno stabilizuje źródła finansowania. Z drugiej jednak strony patrząc na sumę oprocentowania oraz możliwość otrzymania 5 proc. akcji spółki nie jest to wybitnie tani koszt finansowania.

PCR}ONE – odroczone końcowe odliczanie

Przypomnę tylko, że PCR|One to aparat diagnostyczny wykrywający zakażenia i mający dawać wyniki w ciągu 15 minut. W związku z pandemią oczywiście najbardziej gorącym i chodliwym pomysłem jest dodatkowy (drugi poza MRSA) panel wykrywający Covid-2.

Jeśli chodzi o panel MRSA to po podpisaniu w kwietniu 2020 roku umów o przeprowadzenie oceny skuteczności klinicznej systemu PCR|ONE z trzema szpitalami spółce w końcu 22 września udało się wejść z testami do jednego szpitala. Spółka zakładała rozszerzenie programu testów o kolejny szpital w nadchodzących tygodniach. Minęło już 7 kolejnych tygodni, a Scope nie wydał komunikatu w te sprawie, więc zakładam, że testy w kolejnych szpitalach się jeszcze nie rozpoczęły. Biorąc pod uwagę sytuację pandemiczną wydaje się to być dalece prawdopodobne, podobnie jak i przedłużenie testów w tym pierwszym szpitalu. Przypomnę, ze wcześniej zarząd optymistycznie informował, że testy takie mogłyby potrwać w optymistycznym wariancie 4-6 tygodni. Widać jednak, że należy najprawdopodobniej przyjąć założenie o dłuższym okresie. Przypomnę, że pandemia istotnie ograniczyła funkcjonowanie szpitali na normalnych zasadach co zapewne ma istotne przełożenie na problem z gromadzeniem odpowiedniej ilości próbek.

Jeśli chodzi o panel wykrywający wirusa SARS-CoV-2 (a nie ma co ukrywać, że to jest to co kręci inwestorów) to według informacji podawanych przez spółkę prace idą pełną parą. 8 października spółka poinformowała, że rozpoczęła program badań prewalidacyjnych panelu PCR|ONE SARS-CoV-2 na próbkach klinicznych w zewnętrznym laboratorium szpitalnym oraz podtrzymała termin certyfikacji panelu SARS-CoV-2 na IV kwartał bieżącego roku.

Spółka zamierza kontynuować prace takie jak: rozmowy zmierzające do sprzedaży Curiosity Diagnostics (spółka w której prowadzone są prace nad PCR|One), procesy certyfikacji paneli MRSA/MSSA oraz COVID-19 w Europie (CE-IVD), podjąć działania zmierzające do certyfikacji FDA. Zarząd spółki podjął decyzję o rozszerzeniu obecnego projektu (stąd m in. konieczność pozyskania 9 mln EUR) i wyprodukowania ok. 100 analizatorów i 50-100 tys. kartridży, udostępnienia systemu do testowania przez kilkunastu użytkowników, rozbudowy własnych mocy produkcyjnych (produkcja średnioskalowa). Wszystko to związane jest z jednej strony z chęcią maksymalizacji wartości transakcyjnej, a z drugiej oczekiwaniami potencjalnych nabywców. Można stwierdzić, że posiadanie efektywnego (jakościowo, kosztowo i biznesowo) panelu wykrywającego SARS-Cov-2 może być warunkiem koniecznym, aby móc sprzedać ten produkt. Potwierdza to de facto zarząd pisząc w swoim sprawozdaniu:



kliknij, aby powiększyć


Ostatnio pojawiło się wiele informacji związanych z pracami nad lekami (np. Biomed Lublin) czy też szczepionkami (ostatnio Pfizer, wcześniej Astra-Zeneca). Niezależnie od tego czy i kiedy pojawią się takie produkty lecznicze warto pomyśleć nad potencjalnym długoterminowym ich wpływem na Scope Fludics. Oczywiście krótkoterminowo może pojawić się dość duże zwątpienie w stosunku do produktu oferowanego przez Scope Fluidics i sensu jego dalszego istnienia przy szczepionce czy leku. Zapewne wtedy mógłby nastąpić spadek cen akcji w związku z przerzuceniem hype na stronę producentów szczepionek czy leków.

Warto jednak pamiętać, że szczepionka czy lek nie muszą być cudownym rozwiązaniem na wszystko i dla wszystkich. Po pierwsze ważna będzie ich skuteczność w różnych kategoriach wiekowych, po drugie kwestia skutków ubocznych i przeciwwskazań (co z tzw. chorobami współistniejącymi), po trzecie kwestie logistyczne (np. przechowywanie w temp. -70 C, sposób zaszczepienia kilku - kilkunastu milionów osób w danych kraju), które mogą utrudnić jej efektywną dystrybucję. Do tego oczywiście można dodać niechęć części ludzi do szczepień (nie tylko myślę o ruchach antyszczepionkowych, ale również osób obawiających się po prostu zbyt szybkiego tempa procesowania zatwierdzania takich szczepionek – ryzyko długotrwałych powikłań, które ze względu na czas nie mogą być zaobserwowane obecnie).

Dodatkowo trzeba pamiętać, że rola testów jest jednak trochę inna niż leków. PCR|One ma stwierdzić czy dana osoba choruje na SARS2-Covid-19 czy też na innego wirusa. Dopiero po takiej informacji można zacząć stosować terapię lekiem. Tak naprawdę testy znajdują się na początku całego łańcucha polityki zdrowotnej, a dopiero później mamy kolejne kroki w postaci szczepionek czy leków.

Kolejną kwestią do rozważenia jest konkurencja w postaci innych testów i tego kto zgarnie zdecydowaną większość tego tortu. Jest to zresztą ryzyko, które dostrzega zarząd spółki opisując je w swoim sprawozdaniu finansowym co pokazałem powyżej. Może bowiem się zdarzyć tak, że spółka stworzy bardzo dobry produkt, ale będzie miała problem z wprowadzeniem go na rynek, ponieważ spora część np. miejsc diagnostycznych będzie już posiadała urządzenie zakupione od konkurenta. Być może nawet będzie ono pod pewnymi parametrami gorsze (np. szybkość wykonywania testu trochę dłuższa czy mniejsza specyficzność) ale i tak istotnie by to pogorszyło warunki konkurencyjne. W tym wypadku szczególnie bym zwrócił uwagę na pojawiające się w przestrzeni publicznej testów RT Lamp. Dyskusja na ten temat toczyła się na forum więc nie będę tutaj jej przytaczał.

Ja ze swojej strony raz jeszcze przypomnę, że zarząd w raportach poinformował również o dacie 30 września 2021 związanej z rozbudową mocy produkcyjnych umożliwiających wytworzenie w tym okresie ok. 100 analizatorów i ok. 50-100 tys. kartridży, co na pierwszy rzut oka odbiega jednak dość znacznie od przekazywanych informacji o zakończeniu certyfikacji -2 i planowanej komercjalizacji jeszcze w 2020 roku. W moim odczuciu może to oznaczać chęć faktycznego podpisania umowy w 2020 roku (o ile założymy, ze certyfikacja panelu MRSA i/lub panelu Covid-2 jest realna w ciągu kolejnych 7 tygodni) i zagwarantowania initial fee/upfront payment (opłaty początkowej) oraz uzależnienia kolejnych opłat za osiąganie kamieni milowych (np. certyfikacja panelu Covid-2, wyprodukowanie 100 urządzeń i 50-100 tys. cartridge w uzgodnionym terminie, stworzenie kolejnych paneli czy dalszy rozwój urządzenia).

BacterOMIC – młodszy brat

Drugim projektem jest BacterOMIC czyli narzędzie diagnostyczne oferujące kompleksowe oznaczenie antybiotykowrażliwości. Projekt ten powinien być zakończony i skomercjalizowany w połowie 2021 roku czyli tak naprawdę już niedługo. Harmonogram zakładał przeprowadzenie trzeciej serii testów prewalidacyjnych do końca pierwszego półrocza 2020 roku, a potem ze względu na pandemię przesunięto (konkretnie termin etapu 6a – „Przeprowadzenie serii testów prewalidacyjnych”) o 3 miesiące. W październiku bieżącego roku spółka podała, że zakończyła trzecią serię zewnętrznych testów prewalidacyjnych. Proszę zresztą spojrzeć na komunikat.



kliknij, aby powiększyć


Końcowy etap certyfikacji i rejestracji systemu zaplanowany został na drugi kwartał 2021 r. Jeśli byłbym złośliwy to bym skomentował, że prawdopodobieństwo scenariusza komercjalizacji Bacteromica wcześniej niż PCR|One wcale nie należałoby określić słowem minimalne.

Podsumowanie

Scope Fluidics to niewątpliwie jedna z ciekawszych spółek notowanych na rynku NewConnect. Wycena spółki w tym momencie wynosi ok. 480 mln zł. Niewątpliwie magnesem przyciągającym do spółki mogą być wyobrażenia o setkach milionów dolarów, które spółka być może uzyska już w ciągu kolejnych kilku miesięcy z komercjalizacji jednego o ile nie dwóch projektów. Wycena spółek biotechnologicznych wymyka się standardowym podejściom opartym na wskaźnikach czy przepływach. Tutaj w dużej mierze bazuje ona na ocenie potencjału i wiarygodności potencjału ludzkiego w danej spółce, możliwości dalszego rozwoju produktów i próbie szacowanie ceny transakcyjnej wraz z prawdopodobieństwem realizacji takiej transakcji. Warto pamiętać wciąż o ryzyku komercjalizacji projektów. Żaden z nich nie został jeszcze ukończony, ani co najważniejsze sprzedany. Dodatkowo dla inwestorów na pewno wyzwaniem jest określenie potencjalnej ceny transakcyjnej, również (choć nie tylko) w kontekście wpływu związanego z pandemią i koronawirusem. Pamiętać należy o ewentualnym ryzyku braku komercjalizacji w kolejnych kilku miesiącach co mogłoby spowodować nerwowe reakcje na kursie. I odwrotnie komercjalizacja PCR/One za duże pieniądze najprawdopodobniej będzie w stanie wywindować kurs spółki dość wysoko.

P.S. Oświadczam, że posiadam akcje Scope Fluidics w moim portfelu w chwili obecnej (poniżej 5 proc. portfela) i nie dokonywałem transakcji w ostatnich 30 dniach. Analizę przeprowadziłem starając się być maksymalnie obiektywnym tak jak tylko potrafię.

[/delay]
>> Wyceny automatyczne są tutaj
>> Więcej analiz najnowszych raportów finansowych jest tutaj
Analityk fundamentalny z zawodu, ale przede wszystkim z pasji. Miłośnik GPW - #giełdamojapasja.
Edytowany: 16 listopada 2020 13:06

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
3 4 5 6 7 8 9

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,885 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +125,53% +25 106,02 zł 45 106,02 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d