pixelg
Kiedy dno bessy? - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Kiedy dno bessy?

Elemis
Elemis PREMIUM
Dołączył: 2011-11-10
Wpisów: 213
Wysłane: 25 stycznia 2012 00:43:22
A po sesji wyniki podało Apple. Pierwszy kwartał bez Steva Jobsa ale patrząc na osiągi ciężko by się było domyśleć:
imagazine.pl/2012/01/24/wyniki...
Po sesji akcje firmy poszybowały o prawie 10% w górę. Dax futures w tym momencie jest przy 6450. Możemy mieć jutro próbę ataku na szczyty jeśli twarde dane będą powyżej oczekiwań analityków jak to miało miejsce dzisiaj.Think

szooler
Dołączył: 2008-07-27
Wpisów: 2 112
Wysłane: 25 stycznia 2012 18:46:59
Co,Amerykanie uwierzyli w decoupling(oddzielenie się) i pójście własną drogą,bez oglądania się na Europę?Ciekawe jak długo to potrwa,korekta tam się szykuje gruba.
A Wig20 przywiązany jak pies do ogrodnika(Europy,DAXa).
"Fortuna favet fortibus"
Edytowany: 25 stycznia 2012 18:49

Futro
Dołączył: 2011-10-25
Wpisów: 235
Wysłane: 25 stycznia 2012 18:59:18
Rośnie bo wszyscy dzisiaj mówili, że będzie korekta i potem znowu do góry... Do końca sesji jeszcze trochę czasu, więc niech chwalmy dnia...

FOMC Statement czytali? Mi się treść podoba.

I polecam ten art.: www.obserwatorfinansowy.pl/201...

Cytat:
W strefie euro i w Stanach Zjednoczonych odbywa się wielkie „drukowanie“ pieniędzy. Europejski Bank Centralny robi to jednak bardziej dyskretnie niż Rezerwa Federalna USA. Zalew gospodarki pieniądzem, to eksperyment. Nic dziwnego, że wywołuje takie emocje. Polityki obu banków znacznie się jednak różnią. Warto przyjrzeć się tym różnicom.


szooler
Dołączył: 2008-07-27
Wpisów: 2 112
Wysłane: 26 stycznia 2012 00:06:02
Mnie się wydaje,że EBC drukuje tego euro dużo mniej(niż potrzeba).No bo traktat zabrania.I dlatego euro niespecjalnie traci do zielonego.Stracić dopiero może,jak sie CDSy uruchomią jakiegoś kraju bankruta,pozostawionego samopas.
Czy Ameryka postąpiłaby za swoimi biedniejszymi stanami tak jak postępuje Europa z piigs'ami?Nie.Dosypałaby równo do koszyka dolców licząc na to,że z czasem wróci wzrost i będzie z czego oddać.
Co robi Europa?Otóż Europa walczy z recesją przez programy oszczędnościowe(austerity pacts),zero wzmianki o wzroście.Piigsy idą z deszczu pod rynnę....Polityka społeczna,regionalna,spójności to podobno domena Komisji Europejskiej.Tyle,że ta Komisja gra rolę statystów w obecnym kryzysie,decydują politycy Niemiec i Francji.
Dla przypomnienia,Grecja-piąty rok recesji.Motto Merkozy:"spokojnie,mamy czas,najważniejszy jest pakt i traktaty,tego się nie da obejść"
"Róbta co chceta?" czy raczej "Ratuj się ....jak możesz" blackeye .
"Fortuna favet fortibus"

sasky
sasky PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2011-11-29
Wpisów: 2 524
Wysłane: 23 marca 2012 08:21:33
Omówienie sytuacji technicznej indeksu WIG20 w piątkowym Wykresie dnia.


kliknij, aby powiększyć


Szczegóły w serwisie Wiadomości SW:
wiadomosci.stockwatch.pl/rynek...

mikh
Dołączył: 2012-02-07
Wpisów: 50
Wysłane: 23 maja 2012 12:15:51
po dwóch miesiącach milczenia pora odświeżyć szacowny wątek.

nielubiany przez reżimowe media prof.Rybiński opublikował szokujące dane:
w Chinach 60 mln nowowybudowanych mieszkań stoi pustych.
To oznacza, że ktoś przeinwestował i czeka chińczyków załamanie na rynku nieruchomości.

Jak i kiedy odbije się na naszym poczciwym WIGu ?

Swoją drogą przydałby się w Polsce kataster.
ceny ziemi, domów i mieszkań są absurdalnie wysokie.
Po wprowadzeniu takiego podatku ich dostępność dla obywateli znacząco by wzrosła,
a sam podatek obciążałby przede wszystkim najbogatszych.

wpolityce.pl/dzienniki/dzienni...

lajkonik
Dołączył: 2008-11-28
Wpisów: 1 307
Wysłane: 24 maja 2012 01:06:26
Co do pustych miast w Chinach to pisaliśmy o nich już kilkakrotnie i póki co nic Eh? Trochę jak zaklinanie rzeczywistości.
W Chinach codziennie wchodzi na rynek pracy w miastach 50 000 ludzi. Codziennie, świątek, piątek czy niedziela. To ponad 17 mln rocznie. Wszyscy muszą gdzieś mieszkać i, przede wszystkim, się bogacić. Oczywiście nie jest to proste przełożenie, ale to nie jest główny problem Chin.
W swoim czasie uznawano, że gdy wzrost w Chinach spadnie poniżej 10% to będzie dla nich jak recesja. Teraz czytałem prognozy, że będzie 7,5%. Czy to początek końca boomu w Chinach ? A to dopiero przełoży się na rynek nieruchomości.

Co do podatku katastralnego to mógłbyś się zdziwić, że wpływy z tego tytułu w wielu przypadkach, mimo wysokich wycen nieruchomości w niektóych miejscach, mogłyby być niższe niż dzisiaj. Oczywiście o ile jego stawka byłaby na akceptowalnym poziomie - 0,1 do 0,2%, a nie 1-2% jak sugerują niektózy. Wysoki podatek spowoduje wywłaszczenie biednieszych i wbrew pozorom wzrost cen nieruchomości. W atrakcyjnych miejscach.

Co do cen na dziś to dyskutowaliśmy na odpowiednim wątku. Jedyne co dorzucę to to, że to nie ceny są za wysokie, a zarobki za niskie. No, ale to zupełnie inny temat blackeye .

buldi
Dołączył: 2009-02-21
Wpisów: 5 064
Wysłane: 24 maja 2012 01:32:28
mikh napisał(a):

Swoją drogą przydałby się w Polsce kataster.
ceny ziemi, domów i mieszkań są absurdalnie wysokie.
Po wprowadzeniu takiego podatku ich dostępność dla obywateli znacząco by wzrosła,
a sam podatek obciążałby przede wszystkim najbogatszych.


Należysz do nielicznej grupy, która uważa że kolejny podatek-obciążenie dla szarego człowieka wniesie nowa "jakość"
Tak jak Lajkonik napisał wprowadzenie tej nowinki w naszym ubogim społeczeństwie wiązało by się z wywłaszczeniem tych, których do tej pory nie było stać nawet na wykup leków. Wielu musiało by się wynieść z cieknących, odziedziczonych po dziadkach chałup i poszukać na rynku nowych tańszych mieszkań.
Podatek katastralny jest sprawiedliwy, ale powinien sie odnosić do społeczństw które na to stać. Ci, którzy dowiadują się o swoim bogactwie i o tym że mieszkają na zielonej wyspie z telewizora, powinni o tym podatku słyszeć również wyłącznie z telewizora.

lajkonik
Dołączył: 2008-11-28
Wpisów: 1 307
Wysłane: 24 maja 2012 02:12:02
Podam wyliczenie dla podatku katastralnego:

Zakład o pow. 400 m2, przerobiony prawie 30 lat temu z kurnika. Dziś podatek to liczba metrów razy ok. 20 zł. Zależnie od gminy. Czyli około 8 000 zł rocznie. Jaka może być wartość takiego obiektu dziś ? N.ieruchomości położonej gdzieś kilka km od miasta powiatowego, w polu. Prawie żadna, bo chyba nie bierzemy pod uwagę wartości odtworzeniowej. Działka mała.
200-300 tysięcy to i tak spod dużego palca. Nawet przy stawce 2% nie wyjdzie na obecną kwotę. Taka sama rudera położona w centrum miasta typu Warszawa, na własnej ziemi to już ponad 2 mln. Dzisiejszy podatek - ok 8700 w Warszawie osiągniemy przy 0,4%. Ale stawka musi być wyższa, bo inaczej wpływy z tego podatku byłyby niższe niż są dzisiaj. Oznacza to, że będziemy celować jednak w 1%. Co jest bzdurą moim zdaniem, ale tak wychodzi z rachunków.
Kto zostanie poszkodowany:
Właściciele nowych, więcej wartych nieruchomości. Oraz tych "lepiej" położonych.
Kto zyska - np właściciele domów czy budynków gospodarczych stojących na ziemi dzierżawionej od Państwa. Podatek katastralny nie powinien obejmować wartości ziemi w tym przypadku, bo jest już wieczysta dzierżawa (1 lub 3%). Jej wartość już jest zrewaloryzowana. Często nadmiernie Shhh

Wniosek: Zamiast przyśpieczać tworzenie nowych nieruchomości, modernizowanie straszych, bardziej będzie się opłacało tkwić w starym i ewentualnie remontować.
Podatek katastralny, w polskich warunkach, to gwóźdż do trumny budownictwa.

mikh
Dołączył: 2012-02-07
Wpisów: 50
Wysłane: 24 maja 2012 08:44:31
Nie chodzi mi o dodatkowe dociążanie obywateli.

Uważam, rze:
uproszczenie systemu podatkowego,
oczyszczenie prawa,
odbiurokratyzowanie państwa
prywatyzacja ZUS, służby zdrowia i szkolnictwa
to podstawa pozytywnych przemian

Kataster to po prostu podymne, które z powodzeniem zastąpiłoby podatek dochodowy
i mógłby zasilić więdnące samorządy.
Państwo spijałoby VAT i akcyzę, a zyski przeznaczałoby w całości na spłatę długu, bezpieczeństwo energetyczne, wojsko, policję, sądy, sprawny aparat państwowy.





lajkonik
Dołączył: 2008-11-28
Wpisów: 1 307
Wysłane: 24 maja 2012 18:48:23
Dobre. Szkoda, że to puste hasła, które każdy rozumie po swojemu.
Hasłowo to wszyscy tego chcemy.

Dla mnie kataster to żadne uproszczenie. Wręcz utrudnienie. Obecny system pod tym względem jest wielokrotnie prostszy. Na dany rok gminy ustalają stawkę podatku od m2, nie wyżsszą od maksymalnej uchwalonej dla całego kraju, krótkie liczenie i mamy z głowy. Niekoniecznie sprawiedliwie, ale PROSTO.
A teraz porównaj quasi system katasralny dotyczący budowli - 2% od wartości. Ile kłopotu z wyliczeniem wartości. Co ma być wartością wyjściową ? Jak to liczyć, gdy kupiliśmy nieruchomość jako całość i w jej skład wchodzą budowle. Budowle, których kupić oddzielnie nie można.Wartość odtworzeniowa ? Na dodatek ta stawka.
W jednym z krajów europejskich, gdzie jest kataster, wprowadzono zabezpieczenie przed podawaniem zaniżonej wartości nieruchomości. Przymusowy wykup po zadeklarowanej do opodatkowania cenie. Czy to jest uproszczenie ?

Dlaczego kataster ma zastąpić podatek dochodowy ? Rozumiem, że chodziło Ci o to, ze kataster ma stanowić podstawę dochodów gminy, zastępując podatek dochodowy. Jego zwolennicy lansują tą tezę. Biedna gmina ma tanie nieruchomości. Mały przychód z katastru. Dzięki temu może ściągnąć inwestorów dla których podatek od nieruchomości na dziś jest znaczącym kosztem. Także koszty pracy w takiej biedniejszej gminie mogą być niższe. Pod warunkiem, że potrzebujemy pracowników niewykwalifikowanych. Wtedy taka firma ma dochód. Jak obniżymy dochodowy to taka gmina będzie miała mniejszy dochód niż w przy dzisiejszych stawkach. Z drugiej strony można powiedzieć, że dzięki temu gmina w ogóle będzie miała dochód. Ale to można osiągnąć już dzisiaj żonglując stawkami w ramach prorogatyw lokalnych samorządów.
Tak naprawdę całe rozważanie dotyczy wartości ziemi (renta różniczkowa), bo wartość naniesień będzie zbliżona niezależnie od lokalizacji, a wręcz czasem w owej droższej lokalizacji, ze względu na konkurencję będzie niższa

daab007
Dołączył: 2010-11-27
Wpisów: 448
Wysłane: 24 maja 2012 19:27:52
lajkonik napisał(a):

W swoim czasie uznawano, że gdy wzrost w Chinach spadnie poniżej 10% to będzie dla nich jak recesja. Teraz czytałem prognozy, że będzie 7,5%. Czy to początek końca boomu w Chinach ?


Podobno schładzają swoją gospodarkę wg planu. Nie powinno to być ponoć nic zaskakującego...
I never think of the future - it comes soon enough.
A. Einstein

lajkonik
Dołączył: 2008-11-28
Wpisów: 1 307
Wysłane: 28 maja 2012 10:15:01
Ponieważ ostatnimi czasy mieliśmy regularną bessę piszę na tym wątku. Choć to NIE TA BESSA.

Czyli. Dziś przystanek czy jednak dno ostatniej bessy za nami i teraz już znowu w górę.
Nie chodzi mi o potwierdzenie teorii "mdtradera" tylko o wszystkie inne symptomy.

Że jest źle - wiadomo.
Że może być gorzej - wiadomo.
Ze wszyscy już są znużeni bessą - wiadomo.

Czyli, że są przesłanki by się odbiło Shhh . Żeby nie zapeszyć.

mikh
Dołączył: 2012-02-07
Wpisów: 50
Wysłane: 30 maja 2012 12:18:48
Po ostatnim zamieszaniu z Santander UK i głośno wyrażanymi obawami o hiszpański sektor bankowy
niepokoją poczynania Santandera w Polsce.
Połączone BZ WBK i Kredyt Bank to byłaby trzecia co do wielkości grupa kapitałowa w Polsce.
Już i tak nasz sektor bankowy poprzez UNICREDIT jest mocno narażony na ryzyko upadku PIIGS.
Może to się skończyć drenażem finansowym córek przez matki, ograniczeniem akcji kredytowej,
wreszcie dekapitalizacją naszej gospodarki.

Ciekawe, że na nasz wyprzedany zagranicy sektor bankowy łaszą się przede wszystkim potencjalni bankruci: Irlandczycy, Belgowie, Włosi, Hiszpanie ...

Vox
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 948
Wysłane: 30 maja 2012 19:21:53
nic w tym dziwnego, przecież mają "darmowy" pieniądz z EBC,
gdzieś to muszą ulokować Angel

Jacoben
Dołączył: 2011-09-12
Wpisów: 18
Wysłane: 30 maja 2012 19:30:09
WIG C/Z od 2007 na Stooqu

[img]http://media.stockwatch.pl/data/broken.jpg

WIG zatrzymał się na C/Z 8, tyle samo co w ostatnim kryzysie, wtedy po jakimś czasie spadło na chwilę nawet do 6, później odbiło. W takim razie WIG może jeszcze polecieć nawet o 25% zakładając brak wpływu kryzysu na realną gospodarkę i co za tym idzie stałe zyski.

The Winner
Dołączył: 2009-08-15
Wpisów: 166
Wysłane: 9 grudnia 2015 17:05:26
No to kiedy dno bessy?

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 13 grudnia 2015 01:40:45
Rany!

To był taki wątek? Świetna sprawa.

Tak jak twierdzę, że hossy nie będzie (na wątku "Kiedy szczyt hossy"), tak śmiem twierdzić, że bessy też nie będzie. Wprawdzie spółki energetyczne jeszcze trochę pospadają, ale to nie jest bessa. To stagnacja. Zmieńmy WIG20 na spółki bez udziału Skarbu Państwa, to będziemy mieli szanse na hossę. A tak - mamy to, co może nam zaoferować SP - pełną stagnację. Czy to źle? A skądże - pełna radości zabawa na day-tradingu na FWIG20. W jakim zakresie? Wygląda na to, że 1700-2100. To będzie się odbywać w rytm zmian na relacji PLN/USD. Ponieważ różne serwisy donoszą, że w styczniu PLN będzie się umacniać (to samo pisali w listopadzie o grudniu), poziom 1700 może okazać się dnem.

Tak na poważnie, to istnieje wiele sposobów osiągnięcia wzrostu gospodarczego. Nie tylko ten, jaki chciała nam wprowadzić PO. Różne elementy programu PiS (500+, kwota wolna od podatku, 1 Bln na inwestycje), choć możemy mieć wątpliwości, mogą zmniejszyć deflację, a to będzie korzystne dla naszego rynku. Oni sami nie wiedzą jakie będą tego skutki, ale przynajmniej w średnio-długim okresie (tak do połowy 2017 r. - czyli do budżetu na 2017 r. i trudności z jego realizacją) wpływ może być pozytywny. Dodatkowym pozytywnym czynnikiem jest stabilizujący kurs PLN/EUR lub PLN/USD wpływ przewidywalności działań rządu.

Nie śmiem myśleć o czasach wybiegających poza maj 2016 r. ("sell in May and go away" - w 2015 r. to się sprawdziło).

Kanoniers
Dołączył: 2009-06-25
Wpisów: 1 057
Wysłane: 14 grudnia 2015 09:59:22
@lesgs

A czy deflacja jest zjawiskiem korzystnym czy niekorzystnym dla nas wszystkich ?? bo z Twojego wpisu mozna wywnioskowac ze bardzo niekorzystnym

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 767
Wysłane: 14 grudnia 2015 13:00:56
Odsyłam cię do Wikipedii.

Uważam, że jest niekorzystna w systemie kapitalistycznym, opartym na kredycie. Zauważ, jak wszystkie banki centralne walczą z deflacją. Dla kapitalizmu niewielka inflacja (u nas cel to 2,5%) jest warunkiem rozwoju gospodarczego.

Gdyby była inflacja, np. ok. 3% to żaden bank nie narzekałby na podatek od aktywów na obecnym poziomie. Klienci też tak bardzo by się nie skarżyli, bo wzrost cen w liczbach względnych byłby niewielki i elastyczność obu stron transakcji kredytowej byłaby większa. Przy obecnych niskich stopach procentowych część kredytów wpada w straty, każdy ruch w marżach to względnie wyższe koszty dla kredytobiorców. Przy obecnych stopach kredytowych banki ledwie się wyrabiają. Pieniądze uciekają z banków jeszcze bardziej pogłębiając niechęć i brak zdolności udzielania kredytów. Deflacyjny spadek cen producenta obniża zyski a relatywnie drogi kredyt uniemożliwia zwiększenie skali produkcji. W rezultacie deflacji i przy tak wysokim jak u nas poziomie zadłużenia wewnętrznego, gospodarka łatwiej wpada w kryzys, zmniejsza się produkcja.

Dlatego w tej chwili wprowadzenie podatku od aktywów jest najbardziej niekorzystne. Dalsze obniżenie stóp procentowych jeszcze bardziej zatrzyma działalność kredytową banków, co będzie oznaczać, że rozwój gospodarczy będzie musiał być oparty na żywym pieniądzu. Wtedy okaże się, że pieniędzy jest za mało, co pogłębi deflację. To coś w rodzaju błędnego koła. W końcu, Bank Centralny zostanie zmuszony do dodruku pieniądza, tak jak to się stało w wielu innych gospodarkach. To bardzo niebezpieczne działanie, które według mojej osobistej opinii jest skuteczne tylko w ograniczonym czasie i tylko w olbrzymich strukturach gospodarczych (USA, Japonia, strefa Euro) i przy niezwykle ścisłym monitorowaniu agregatów pieniężnych. Z naszą słabą i izolowaną od świata złotówką i przy niewielkich rezerwach (ok. 80 Mld Euro w NBP) dodruk pieniądza może być katastrofą.

Ja bym postąpił zupełnie odwrotnie, tj. zrobiłbym wszystko by akcja kredytowa banków była jak największa. Jeśli już miałbym opodatkować aktywa banków, to tylko te, które nie są w formie kredytów komercyjnych.
Edytowany: 14 grudnia 2015 13:02

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość, Żółtodziub

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 2,035 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +80,43% +16 086,82 zł 36 086,82 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d