X
Wiadomości StockWatch.pl
AD.bx ad0c
RSS

Ile trzeba mieć kapitału, by inwestować w obligacje?

Opublikowano: 2017-11-24 13:12:04

Jan Karczewski, ekspert z Michael/Ström DM przekonuje, że brak znaczącego kapitału nie musi być przeszkodą w inwestycjach. Kluczem do sukcesu jest systematyczne odkładanie nawet niewielkich sum i osiąganie regularnych stóp zwrotu.

Teoretycznie do zakupu obligacji na rynku wtórnym lub na rynku pierwotnym w ramach emisji publicznych wystarczy 100 zł. Tyle tylko, że taka inwestycja ma niewielki sens – odsetki od 100 zł wyniosą ok. 5 zł brutto, czyli nieco ponad 4 zł netto przez rok. To raczej niskie wynagrodzenie za trud związany z analizą emitenta i samym złożeniem zapisu. Między innymi dlatego w praktyce średnia wartość składanych zapisów jest wyższa i z reguły przekracza 100 tys. zł (w emisjach publicznych).

Nie każdy jednak dysponuje takim kapitałem, co nie oznacza jeszcze, że inwestycje w obligacje tracą sens. Zamiast kapitału można bowiem wykazać się systematycznością. Obligacje odpłacą się regularnie wypłacanymi zyskami, których wysokość da się w przybliżeniu oszacować.

To ostatnie zastrzeżenie ma kluczowe znaczenie. Co prawda w przypadku inwestycji o zmiennych stopach zwrotu, takich jak akcje, jesteśmy w stanie wyznaczyć historyczne średnie stopy zwrotu, lecz nie ma żadnych gwarancji, że w kolejnych latach będą one takie same. Poszukując regularności musimy zwrócić się w stronę instrumentów dających stałe stopy zwrotu takich jak lokaty, obligacje czy mieszkania pod wynajem. Te ostatnie wymagają jednak posiadania istotnych zasobów kapitałowych, pozostają więc lokaty i obligacje – tu zainwestować można nieomal dowolnie niską kwotę.

Wrogiem stałych stóp zwrotu jest przy tym inflacja, która niepostrzeżenie przejada znaczną część wypracowanych zysków. W przypadku lokat, może to być nawet całość zysków, choć zdarzają się też okresy, w których zyski z lokat przekraczają wysokość inflacji (zwłaszcza wtedy, gdy inflacja spada lub zamienia się w deflację). Równie często oprocentowanie lokat nie pokrywa inflacji, także z tego powodu, że od uzyskanych odsetek pobierany jest podatek od dochodów kapitałowych.

Chcąc osiągać regularne stopy zwrotu, które w długim okresie są wyższe niż inflacja i nie wymagają angażowania dużego kapitału, trzeba więc skierować się w stronę obligacji. Najlepiej takich, których konstrukcja zabezpiecza wysokość odsetek powyżej inflacji. Dla inwestorów indywidualnych dostępne są dwa rodzaje takich papierów – detaliczne obligacje skarbowe oraz większość obligacji korporacyjnych, czyli emitowanych przez firmy. W ofercie Ministerstwa Finansów stale obecne są obligacje, których oprocentowanie ustalane jest według wzoru „inflacja plus marża”. „Inflacja” oznacza tu bieżący poziom wskaźnika cen monitorowanego przez GUS, co nie daje gwarancji, że naliczone po roku odsetki faktycznie pobiją inflację (np. gdyby miała ona wzrosnąć w tym czasie), ale przy systematycznych inwestycjach ryzyko to będzie niwelowane sytuacją odwrotną (gdy inflacja spadnie do czasu wypłaty odsetek).

>> Rentowności obligacji notowanych na Catalyst sprawdzisz w StockWatch.pl

W przypadku obligacji korporacyjnych oprocentowanie ustala się najczęściej w oparciu o formułę WIBOR plus marża. W tym przypadku oprocentowanie zmieniane jest zazwyczaj co kwartał lub co pół roku (zależnie od zapisów w warunkach emisji). Oprocentowanie obligacji podąża więc za WIBOR-em, zaś historycznie WIBOR utrzymuje się zwykle powyżej inflacji, za wyjątkiem krótkich okresów, w których inflacja zaczyna rosnąć, a Rada Polityki Pieniężnej jeszcze nie podwyższa stóp procentowych.

Kluczową sprawą jest oczywiście także wysokość możliwego do osiągnięcia zysku. W tabelce poniżej przedstawiliśmy wypracowane zyski (netto) z inwestycji, na którą złożyły się regularnie odkładane kwoty inwestowane co rok. Następnie porównaliśmy osiągnięte zyski, z tymi, które można byłoby osiągnąć na lokacie bankowej „oprocentowanej” przez nas na 2 proc. w tym samym czasie i przy tym samym założeniu (inwestowaniu co roku takich samych kwot).

Źródło: Opracowanie własne

Jak można się przekonać, wybierając bezpieczne inwestycje takie jak obligacje skarbowe, albo obligacje dużych firm o najwyższej wiarygodności (takie jak PKN Orlen czy Giełda Papierów Wartościowych), nawet przy inwestycjach trwających kilkadziesiąt lat tylko nieznacznie uda się poprawić wynik, który udałoby się w tym czasie osiągnąć na lokatach bankowych. Jeszcze mniejsza byłaby ich przewaga względem inflacji, gdyby ta również wynosiła 2 proc., ponieważ zyski z lokat także obłożone są podatkiem, a inflacja „jest kosztem” nieopodatkowanym. Dlatego najbezpieczniejsze formy inwestycji przypominają raczej oszczędzanie niż inwestowanie i choć mogą okazać się przydatne w pewnych warunkach rynkowych, to w istocie ich walorem nie jest przynoszenie dochodu, lecz tylko zabezpieczanie kapitału. >> Odwiedź najpopularniejsze w Polsce forum dedykowane obligacjom notowanym na Catalyst

Jeśli więc zależy nam na tym, by zysk był i regularny, i zauważalnie wyższy od inflacji optymalnym wyborem wydają się obligacje korporacyjne o zmiennym oprocentowaniu, w istocie przewyższającym inflację o mniej więcej stałą wysokość. W obecnych warunkach obligacje oprocentowane na 5-6 proc. (WIBOR plus 3-4 pkt proc.) stanowią większość rynkowej oferty w przypadku firm, które można uznać za wypłacalne także w sytuacji, gdyby doszło do istotnego pogorszenia koniunktury gospodarczej. Taka rentowność dostępna jest dla wszystkich zainteresowanych, bez względu na głębokość portfela, a regularnie wypłacane odsetki wspomogą przyrost kapitału. Jak dużego? To już zależy od inwestowanych kwot. Dla lepszego wyobrażenia niżej umieszczono symulację dla inwestowanych co roku 10 tys. zł. Uzyskane wyniki można łatwo przekalkulować dla innej wysokości inwestycji.

Źródło: Opracowanie własne

Przygotował: Jan Karczewski, ekspert Michael/Ström Dom Maklerski

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

    - analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,
    - moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,
    - aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,
    - narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (aktualności, giełda, akcje)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa PayU tradingview Szukam-Inwestora.com

Polub stronę na Facebooku