Wiadomości StockWatch.pl
AD.bx ad0c
RSS

Poszkodowani drugiego sortu, czyli dlaczego tak mało dzieje się w sprawie obligatariuszy pozostałych spółek Konrada K.

Opublikowano: 2019-03-06 09:28:10

Stowarzyszenie Obligatariuszy Spółek KK bije na alarm. Postępowania w sprawach GB Managers, Hussar Gruppa oraz Basel Olten Pharm praktycznie stoją w miejscu, a poszkodowani tracą czas i nadzieję na odzyskanie jakichkolwiek środków. Oto najnowszy raport przygotowany przez organizację zrzeszającą osoby oszukane przez mniejsze firmy powiązane kapitałowo oraz rodzinnie z byłym prezesem GetBack. 

Inwestorów na lodzie zostawiły także GB Managers, Hussar Gruppa oraz Basel Olten Pharm. Wszystkie trzy wyemitowały olbrzymie ilości obligacji i są obecnie niewypłacalne.

Zatrzymania kolejnych osób w związku z tzw. aferą GetBack znowu rozgrzewają czołówki gazet, a na forach internetowych trwają ożywione dyskusje na temat tego czy Abris i Idea Bank mieli prawo przyjąć rolę ofiar. Tymczasem nic, a przynajmniej nic dobrego, nie dzieje się w sprawie posiadaczy obligacji GB Managers, Hussar Gruppa czy Basel Olten Pharm, czyli pozostałych spółek związanych z Konradem K.

Oczywiście, tak jak GetBack, spółki te okazały się niewypłacalne, ale losem ich obligatariuszy – w przeciwieństwie do obligatariuszy GetBack, którzy nabyli obligacje m.in. przez Idea Bank – nikt się poważnie nie interesuje.

Mocne uderzenie w powszechnie nielubianą instytucję finansową kontrolowaną przez cieszącego się złą sławą biznesmena jest bardzo medialne, ale skoncentrowanie sił i środków na tym wątku sprawia, że obligatariusze GB Managers, Hussar Gruppa czy Basel Olten Pharm, a także przeważająca (o czym mało kto pamięta) część obligatariuszy samego GetBacku, stali się z nie swojej winy poszkodowanymi „gorszego” sortu. Mowa tu o osobach wielokrotnie poszkodowanych, które padły ofiarą nie tylko sprytnych sprzedawców zatrudnionych przez GetBack, gdyż to głównie ten team (choć nie wyłącznie) zajmował się sprzedażą długu spółek powiązanych z członkami zarządu, ale są one przede wszystkim ofiarami „złotej legendy GetBack i cudownego dziecka biznesu Konrada K”.

Historie utraty rodzinnych oszczędności, które w ramach dywersyfikacji bardzo wówczas przyjazny i pomocny, a obecnie przeważnie nieuchwytny, „doradca inwestycyjny” podzielił na obligacje kilku spółek Konrada K., nie są tutaj rzadkością.

Znowu gdzieś zniknęły pieniądze (i to sumarycznie całkiem spore), poszkodowani masowo składają doniesienia do prokuratury i… miesiącami nic! Sprawa prowadzona przez państwowe instytucje praktycznie stoi w miejscu, bo właśnie trwa…

…polowanie na Idea Bank

Czego spodziewa się Kowalski, który kupił obligacje np. Hussar Gruppa bezpośrednio od spółki, złożył do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w którym szczegółowo opisał także okoliczności ich nabycia, gdy wreszcie zostanie wezwany do złożenia zeznań? Na pewno nie tego, że zostanie mu zadany szereg pytań dotyczących Idea Banku czy Polskiego Domu Maklerskiego. Nie szkodzi, że w jego wypadku ani Idea Bank, ani PDM nie miały z nabyciem obligacji nic wspólnego, i tak zostanie o to dokładnie wypytany. Na przedstawienie swojego przypadku zostanie mu niewiele czasu, o ile w ogóle uda mu się zainteresować osobę prowadzącą przesłuchanie tym, co ma do powiedzenia. Powstaje pytanie: czy zanim Kowalskiego wezwano do złożenia zeznań, ktokolwiek z uwagą przeczytał jego zawiadomienie? Jeśli pytania nie dotyczą przypadku opisanego w zawiadomieniu, to Kowalski ma prawo czuć się zbulwersowany, a przynajmniej poważnie zaniepokojony.

Czy przypadek Nowaka, który kupił obligacje sugerując się między innymi ewidentnie fałszywymi informacjami w materiałach emisyjnych (za treść materiałów emisyjnych odpowiada zarząd spółki) i przedstawił na tę okoliczność twarde dowody zasługuje na mniejszą uwagę i staranność w opracowaniu sprawy niż przypadek Wiśniewskiego, wobec którego „doradca” z banku dopuścił się misselingu?

A jak długo można czekać na wezwanie do złożenia zeznań? Okazuje się, że całkiem długo.

Złożyłem zawiadomienie do prokuratury w sprawie Hussar Gruppa w sierpniu 2018 r. Do tej pory nie zostałem przesłuchany. Zaczynam się zastanawiać, czy moje zawiadomienie nie zostało zagubione – mówi Marcin, członek Stowarzyszenia Obligatariuszy Spółek KK.

Idea Bank, zwłaszcza po wpisaniu na listę ostrzeżeń KNF, to stosunkowo łatwy (i wygodny) cel dla organów ścigania. Zapewne mogło się to przyczynić do tego, że w odczuciu tych poszkodowanych, którzy z Idea Bankiem nie mieli nic wspólnego, a zwłaszcza obligatariuszy Hussar Gruppa, Basel Olten Pharm i GB Managers mamy do czynienia z postępowaniem nie tyle nawet dwóch prędkości, co wręcz dwóch priorytetów.

Czy Konrad K. zatopił finansowo Hussar Gruppę by ratować GetBack? >>> CZYTAJ WIĘCEJ

Nie może być zgody na to, że trwa polowanie na Idea Bank albo były zarząd Altus TFI, a pozostałe sprawy są odkładane na bok w oczekiwaniu aż zakończony zostanie ten wątek.

To może być kosztowne, a nawet bardzo kosztowne dla poszkodowanych wielokrotnie, którzy posiadają obligacje kilku spółek związanych z Konradem K.

Czas działa na ich niekorzyść, a tym którzy przyczynili się do ich pokrzywdzenia podarowano (miejmy nadzieję, że tylko na razie) bezkarność, dodatkowy czas i sposobność na zacieranie śladów i ukrywanie majątku.

Dogłębne, jak najszybsze zbadanie afer pobocznych powinno leżeć na sercu powołanym do tego organom w nie mniejszym stopniu niż wyjaśnienie afery GetBack, gdyż jest wiele wątków nie tylko wspólnych, ale i bardzo intrygujących jak chociażby…

…niespodziewana zamiana dłużników

Pod koniec lipca 2018 zarząd Hussar Gruppa złożył wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania restrukturyzacyjnego. Zgodnie z propozycjami układowymi źródłem zaspokojenia wierzycieli miały być wpływy z dywidendy od spółki zależnej Hussar Transport, która nota bene kilka dni wcześniej złożyła wniosek o własną upadłość (ogłoszoną w październiku 2018 r.) oraz wpływy ze spłat pożyczek, które Hussar Gruppa udzielała hojną ręką na lewo i prawo na łączną kwotę ponad 30 milinów zł. Wśród „obdarowanych” wg złożonego przez Hussar Gruppa wniosku o PPU jest powiązana spółka o nazwie Contacton sp. z o.o. (jej udziałowiec i prezes zarządu to były członek rad nadzorczych spółek rodziny Kąkolewskich).

Ku zaskoczeniu wierzycieli Hussar Gruppa, spółka ta nie pojawia się już w roli dłużnika w sprawozdaniu Tymczasowego Nadzorcy Sądowego w postępowaniu upadłościowym, gdyż jej miejsce zajął… GetBack na skutek umów cesji z kwietnia 2018 roku.

Okoliczności i czas zawarcia umów cesji w zestawieniu z innymi dokumentami mogą wskazywać, że być może doszło do zamierzonego wykonania czynności prawnych o charakterze pozornym, gdyż np. w spisie wierzycieli GetBack nie ma Hussar Gruppa, ale jest wciąż Contacton Sp. z o.o, który to podmiot został ponadto wymieniony jako wierzyciel GetBacku w co najmniej dwóch postanowieniach sądu wydanych już po otwarciu PPU wrocławskiej spółki.

Oczywiście to jedna z teorii, bo może „ktoś” zapomniał zgłosić tę transakcję do GetBacku i sądu? A może Contacton Sp. z o.o. miał tak dużo wierzytelności GetBacku, że i po odjęciu tych z umów cesji wciąż pozostaje znaczącym wierzycielem wrocławskiego windykatora, a może…

…Hussar Gruppa od początku miała upaść?

Czy nie wydaje się co najmniej dziwne, że po kilku latach rzeczywistej prosperity i przyzwoitych wyników spółka przenosi działalność operacyjną do spółek zależnych nie chwaląc się tym zbytnio wierzycielom, a zwłaszcza nabywcom kolejnych serii obligacji?

Czy nie wydaje się co najmniej dziwne, że spółka nie tylko zawiera takie szkodliwe i przeczące zdrowemu rozsądkowi umowy jak wyżej wspomniana z Contacton Sp. z o.o., ale również:

a/ Nie podejmuje czynności zmierzających do skutecznego odzyskania należności z tytułu udzielonych pożyczek i tzw. należności gospodarczych od byłej spółki zależnej Hussar Angels SA (aktualnym akcjonariuszem jest podmiot kontrolowany przez Konrada K), ale zawiera z nią umowę konsolidacyjną przesuwając termin ich zwrotu na rok 2023. Oczywiście należności są niezabezpieczone i Hussar Angels SA może wkrótce okazać się niewypłacalny, co jest wielce prawdopodobne zważywszy na epidemię niewypłacalności, jaka dopadła spółki związane z Konradem K.

b/ Współpracuje na nierynkowych zasadach zwłaszcza z podmiotami związanymi z Konradem K, np. jedyne 4 faktury kosztowe wystawione Hussar Gruppa przez jeden z tych podmiotów mają wartość ponad 600 tys. zł (dla porównania przychody Hussar Gruppa za I półrocze 2018 to ok. 1,4 mln zł).

c/ Nie wszczyna żadnych czynności mających na celu egzekucję udzielonych i już wymagalnych, a niespłaconych pożyczek od spółki zależnej Hussar Solutions SA (spółka jest deficytowa), którą to spółkę zależną najpierw sprzedał, a następnie odkupił od podmiotu kontrolowanego przez Konrada K.

d/ W marcu 2018 r udziela dwóch niezabezpieczonych pożyczek o łącznej wartości nominalnej 1,17 mln zł spółce, której jedynym akcjonariuszem jest FIZ AN kojarzony z Konradem K. Cały konkretny majątek pożyczkobiorcy (nieruchomość, majątek ruchomy) był w owym czasie zajęty jako zabezpieczenie zobowiązań kredytowych innej spółki ze stajni Konrada K. Aktualnie pożyczkobiorca jest niewypłacalny, otwarte wobec niego PPU zostało umorzone i toczy się postępowanie w temacie ogłoszenia upadłości.

f/ Udziela niezabezpieczonej pożyczki w wysokości 600 tys. zł na rzecz Basel Olten Pharm SA, która to spółka też oczywiście jest przysłowiowo goła, ale oprócz dwóch funduszy kojarzonych z Konradem K. (w tym jeden w likwidacji od września 2018 r.) ma w akcjonariacie jeszcze… Contacton Sp. z o.o.

g/ W okresie 2012 r. do czerwca 2018 r. (!) udziela More Gruppa Sp. z o.o. (podmiot kontrolowany przez Konrada K) niezabezpieczonych pożyczek o łącznej wartości nominalnej ponad 5,7 mln zł (plus należne odsetki ok. 2,5 mln zł) i jednocześnie nie podejmuje żadnych działań, aby te pieniądze odzyskać. Warto tutaj przypomnieć, że problemy Hussar Gruppa z obsługą obligacji zaczęły się w maju 2018 r. (o ile nie wcześniej), co nie przeszkodziło jak widać do ostatniej chwili transferować pieniądze należne obligatariuszom ze spółki.

H/ Reprezentant pewnej spółki z branży IT (z doniesień prasowych wynika, że GetBack jest tej spółce winien ok. 2,5 mln zł) oświadcza, że nigdy pomimo trwających negocjacji żadnej umowy pożyczki z Hussar Gruppa nie zawierał, ale pomimo to, niespodziewanie pewnego wiosennego dnia 2018 r. Hussar Gruppa przelała na konto tej spółki „drobne” 550 tys. zł.

Z kolei jego kolega z zarządu nagle odnajduje się we władzach jeszcze innej spółki kojarzonej z Konradem K., która również pożyczyła pieniądze od Hussar Gruppa, i to raczej na wieczne nieoddanie.

Przykłady celowego trwonienia majątku Hussar Gruppa można by mnożyć, a o tym, że udzielane lekką ręką pożyczki z dużym prawdopodobieństwem nie zagrzały miejsca u oficjalnych pożyczkobiorców mogą świadczyć dziwne zbiegi okoliczności jak np. to, że jeden z mniej znaczących dłużników okazuje się wielomilionowym wierzycielem innej spółki związanej z Konradem K., a przedstawiciel innego pożyczkobiorcy odsyła po zwrot pożyczki do syna (czyli Konrada K.), co niechcący wymknęło się na rozprawie sądowej pełnomocnikowi Hussar Gruppa i miejmy nadzieję dobrze się nagrało, gdyż przebieg rozprawy był rejestrowany.

I tak oto jedynym realnym majątkiem spółki, której zobowiązania z tytułu obligacji przekraczają 80 mln zł są bodajże 3 używane samochody oraz program komputerowy. W takiej sytuacji sądowi nie pozostaje nic innego, jak odmówić ogłoszenia upadłości ze względu na brak środków nawet na koszty postępowania (które nota bene w znacznym stopniu zależą od liczby wierzycieli – a wierzyciele to jedyna rzecz, której Hussar Gruppa nie brakuje).

I jest to sytuacja bardzo komfortowa dla Hussar Gruppa, ponieważ nie będzie syndyka, który mógłby zająć się odzyskiwaniem należności upadłego, odkręcaniem nieekwiwalentnych umów czy wręcz jawnej ucieczki z majątkiem, gdyby upadłość ogłoszono. Wierzyciele już zostali przez sąd przekonani, że w spółce nie mają czego szukać, skoro nawet na koszty postępowania nie wystarczy więc zapewne, mówiąc kolokwialnie, od spółki się odczepią.

Dzięki temu pieniądze obligatariuszy po przejściu od Hussar Gruppa do spółki „A”, a od niej do spółki „B”, a potem „C” zaliczą kilka kolejnych ogniw tego łańcuszka, by bezpowrotnie zniknąć w niebycie jakiegoś raju podatkowego. Oczywiście zarząd jest bardzo zaskoczony tak wysokim poziomem zadłużenia spółki ponieważ…

…księgowa „zapomniała” zaksięgować w 2017 r emisje obligacji o wartości kilkudziesięciu milionów złotych

Warto w tym kontekście zauważyć, że nie jest to pierwsza-lepsza księgowa, ale członek rady nadzorczej Hussar Angels i Hussar Solutions oraz były członek zarządu More Gruppa, a zatem osoba, którą Konrad K. i jego rodzina muszą darzyć ponadprzeciętnym zaufaniem.

Teza o – mówiąc oględnie – „błędzie księgowej” jest co najmniej zastanawiająca, zważywszy że każda emisja musiała być poprzedzona stosowną uchwałą zarządu, zatem zarząd musiał wiedzieć, ile serii w danym roku wyemitowano.

Ponadto na bieżąco wypłacano prowizje zastępom naganiaczy – sprzedawcom obligacji (na ogół byli to etatowi pracownicy GetBack, z którymi zawarto umowy cywilno-prawne), a ze względu na to, że większość serii miała kupon miesięczny i nabycie kilku serii przez jedną osobę nie jest rzadkością, co miesiąc puszczano około 1.000 przelewów tytułem wypłaty odsetek.

Czy naprawdę nikt nie zauważył, że to nie koreluje z oficjalnym, deklarowanym na koniec 2017 r. w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym GK Hussar Gruppa zadłużeniem z tytułu obligacji na poziomie ok. 10 mln zł?

Jeżeli rzeczywiście w księgach za 2017 r. nie ujęto celowo wielomilionowych emisji, z których wpływy przecież musiały pojawiać się na rachunku bankowym Hussar Gruppa (a każdy wyciąg bankowy należy rozksięgować na odpowiednie konta), to dlaczego tak grubego błędu nie zauważył nie tylko biegły rewident badający skonsolidowane sprawozdanie finansowe Hussar Gruppa za rok 2017, ale także dwie inne osoby mające oprócz wiedzy o samej spółce także wystarczające kwalifikacje i doświadczenie, by to wychwycić, a mianowicie sam Konrad K. (posiadacz między innymi certyfikatu ACCA), czy ówczesna członkini rady nadzorczej Alicja Kąkolewska (posiadaczka kwalifikacji biegłego rewidenta)?

Co w takim razie z wiarygodnością dokumentów emisyjnych, a w szczególności informacji o poziomie zadłużenia emitenta i prognozach jego kształtowania się do czasu wykupu obligacji?

Dlaczego sprawozdanie finansowe za rok 2017 w wersji którą udostępniono niektórym obligatariuszom różni się diametralnie co do stylu, formy i zawartości od sprawozdania za rok poprzedni, pomimo że teoretycznie oba jak wynika z zamieszczonych w nich adnotacji miały zostać sporządzone przez tę samą osobę? Dlaczego na sprawozdaniu za rok 2017 brakuje własnoręcznego podpisu osoby sporządzającej (księgowej)?

Czy mniej ważne od przypadku misselingu w Idea Banku jest zbadanie, gdzie się podziały maszyny i urządzenia, które miały zostać zakupione za wpływy z emisji?

Przyszli obligatariusze Basel Olten Pharm byli mamieni nie tylko rzekomym dynamicznym rozwojem spółki (przychody i zyski miały przyrastać w postępie geometrycznym), a produkty spółki miały podbijać liczne rynki zagraniczne, ale również perspektywą bardzo materialnej zamiany ich pieniędzy na środki trwałe w postaci maszyn i urządzeń produkcyjnych.

Na te cele w latach 2017 i 2018 zamierzano wydatkować po 7,5 mln zł. Zamieszczono nawet fotografie tego co miało do spółki trafić – niestety bilans tego nie potwierdza. Gdzie zatem są homogenizator, mieszalnik homogenizujący czy saszetkarka? Oczywiście po dwie sztuki każdego urządzenia.

Czyżby za pieniądze obligatariuszy Basel Olten Pharm została doposażona spółka zależna, której udziały zostały sprzedane pod koniec 2017 r. za 100 tys zł funduszowi kojarzonemu z Konradem K?

Analiza bilansu tej byłej już spółki zależnej zdaje się potwierdzać tę tezę, gdyż w roku 2017 następuje gwałtowny wzrost wartości (poprzez nabycia) posiadanych środków trwałych w postaci maszyn i urządzeń technicznych.

Czy nie są to zagadnienia na tyle ważne, aby wreszcie ktoś się poważnie zajął ich rozwikłaniem, zabezpieczył majątki winowajców i doprowadził ich przed stół sędziowski?

Koncentrowanie się na jednym wątku z pominięciem innych nie mniej ważnych nie sprzyja budowaniu zaufania obywateli do Państwa. Należy o tym pamiętać. Zwłaszcza, że mamy rok wyborczy.

Autorem raportu jest Stowarzyszenie Obligatariuszy Spółek KK

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

    - analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,
    - moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,
    - aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,
    - narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (o BaselOltenPharm, GBManagers, getback, HussarGruppa)



Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa PayU tradingview Szukam-Inwestora.com

Polub stronę na Facebooku