Ursus liczy na utrzymanie całej załogi i zachowanie produkcji w Lublinie

Omawiane walory:

Choć przedstawiony przez Ursus plan restrukturyzacji zakłada, że produkcja spółki zostanie przeniesiona do Dobrego Miasta, nie jest wykluczone, że uda się utrzymać produkcję w Lublinie. Producent maszyn rolniczych liczy również, że uda się utrzymać całą załogę produkcyjną i technologiczno-konstrukcyjną, poinformowała ISBnews wiceprezes spółki ds. restrukturyzacji Agnieszka Biała.

(Fot. spółka)

– Plan restrukturyzacji złożyliśmy 1 kwietnia, ale sytuacja jest bardzo zmienna i dynamiczna, w związku z czym może on ulec modyfikacji, na co zezwala prawo restrukturyzacyjne. Według naszego stanu wiedzy na moment złożenia planu zakładaliśmy lokalizację produkcji w jednym miejscu, czyli Dobrym Mieście, co oznacza zamknięcie produkcji w Opalenicy i Lublinie. To jednak nie oznacza, że to się jeszcze nie może zmienić. Jeśli bylibyśmy w stanie zapewnić rentowną produkcję w zakładzie w Lublinie, przy okazji zapewniając alternatywę do przewidzianego w planie zakupu ciągników w przedziale 50-85 KM pod marką Ursus z Turcji, to wydaje się, że lepszym rozwiązaniem będzie produkcja własna niż import – powiedziała Biała w rozmowie z ISBnews.

>> Analizy techniczne i fundamentalne na życzenie abonentów >> Sprawdź co jeszcze zyskujesz w strefie premium StockWatch.pl

Spółka otworzyła projekt rewizji technologii tego, co produkuje w Lublinie. – Jeśli przy zintensyfikowaniu prac, w ciągu niespełna miesiąca okaże się, że jesteśmy w stanie rentownie produkować, to być może produkcja w zakładzie w Lublinie zostanie utrzymana. Bardzo bym chciała, żeby to się udało, bo społeczność lubelska i nasza załoga w tym mieście na to zasługuje – podkreśliła.

Według niej, do takiej decyzji spółka chciałaby dojść szybko, w ciągu najbliższych tygodni. Jeśli się okaże, że rentowna produkcja w Lublinie będzie możliwa, to będzie to zasadnicza zmiana do planu restrukturyzacji. Obecnie plan zakłada produkcję tylko w Dobrym Mieście i jedynie ciągników o mocy 110 KM i 150 KM, czyli dużogabarytowych, a małogabarytowe i średniogabarytowe spółka miałaby importować z Korei Południowej i Turcji.

– W Dobrym Mieście produkujemy obecnie tylko maszyny rolnicze, głównie prasy zwijające, przyczepy plus drobny asortyment. Ta produkcja jest rentowna, podnieśliśmy na początku roku ceny tego asortymentu. Jest to produkcja typowo sezonowa, więc nie daje nam stałych przepływów w ciągu roku, niemniej są to maszyny bardzo oczekiwane na rynku rolniczym, na przykład w przypadku pras obecnie popyt jest ogromny – powiedziała Biała.

– W Dobrym Mieście mamy bardzo duży park maszynowy i ogromną powierzchnię, która nie jest w pełni wykorzystana. Założenie było zatem takie, że produkujemy tam nadal maszyny rolnicze i przenosimy produkcję rentownych ciągników, czyli w zasadzie jeden ich typ. Gdyby się okazało, że jesteśmy w stanie rentownie produkować całą gamę ciągników, też byłaby teoretycznie możliwość produkcji w Dobrym Mieście, tylko pytanie, czy mamy tam wystarczającą załogę. Dlatego prawdopodobnie to będzie Lublin, a jeśli pojawi się inwestor zainteresowany nieruchomością w Dobrym Mieście, to będziemy iść tą drogą, czyli zostaniemy przy obecnej lokalizacji produkcji – podsumowała.

Ursus będzie walczył o utrzymanie załogi

Spółka podkreśla również, że będzie walczyć o utrzymanie całej załogi produkcyjnej i technologiczno-konstrukcyjnej

– Liczba etatów do obecnej skali produkcji nie jest optymalna, mamy zbyt dużą załogę. Nie zamierzamy natomiast, i to chcę stanowczo podkreślić, przeprowadzać redukcji zatrudnienia bez wcześniej przygotowanej linii biznesowej. Chcemy powalczyć o utrzymanie zwłaszcza całej załogi produkcyjnej i technologiczno-konstrukcyjnej, bo tam jest nasza siła. Redukcję zatrudnienia zaczęliśmy od samych siebie, bo ograniczyliśmy liczbę członków zarządu i najwyższego kierownictwa spółki. Zredukowaliśmy ‚białe kołnierzyki’ – powiedziała Biała w rozmowie z ISBnews.

Jak podkreśliła, jeśli chodzi o załogę produkcyjną, to dojdzie do redukcji wyłącznie wtedy, kiedy spółka nie będzie mieć odpowiedniej skali, wolumenu produkcji i zwyczajnie nie będzie miała dla tych ludzi pracy. Załoga ma tę świadomość, bo komunikacja na linii zarząd – pracownicy jest utrzymywana.

– Natomiast jeśli się okaże, że będziemy produkować tylko w jednym miejscu, będziemy chcieli przeprowadzić redukcję zatrudnienia zgodnie z literą prawa do końca pierwszego półrocza 2019 roku – zapowiedziała.

– Koszty spółki zaczynają już być niższe, ale z uwagi na to, że przy redukcji etatów w grę wchodzą odprawy i ekwiwalenty do wypłat, obniżka kosztów jeszcze dzisiaj nie jest wprost odczuwalna. Wyraźnie ją odczujemy w maju-czerwcu, gdy poziom wynagrodzeń i pochodnych już zdecydowanie spadnie – dodała wiceprezes Biała.

Biała jest zdania, że Ursus nie może sobie pozwolić na zaprzestanie prac badawczo-rozwojowych, bo jest w tym mocny, zwłaszcza jeśli chodzi o konstrukcje i technologie traktorowe. – Natomiast jest prowadzonych kilka projektów, które gdyby zostały zakończone szybko, dałyby nam dobry produkt i być może przewagę konkurencyjną. Ale nie mogą zostać zakończone, bo wymagają finansowania, którego spółka nie posiada. A to oznacza, że gdybyśmy dokończyli te prace w perspektywie 2-3 lat, to nie będzie to już miało tej wartości rynkowej.Są co najmniej dwa tego rodzaju projekty badawcze, ale jeszcze nie została podjęta decyzja co do tego, z których konkretnie projektów będziemy chcieli zrezygnować – powiedziała.

– Chcemy też zredukować koszty reklamy, co przyniesie ok. 1 mln zł rocznie, a także koszty utrzymywania floty i podróży służbowych, przy czym floty służącej administracji, dyrektorom, zarządowi już z końcem stycznia nie posiadamy. Mamy tylko kilka samochodów, które są w dyspozycji handlowców i ‚zarabiają na siebie’. Widać już pierwsze oszczędności z tego tytułu – dodała Biała.

– Zrezygnowaliśmy już z części usług drogiego doradztwa. Oczywiście, w procesie restrukturyzacji wsparcie ekspertów jest potrzebne, bez tego nie da się go odpowiednio przeprowadzić. Wiedza ekspercka kosztuje i błędem byłoby oszczędzanie na niej, ale jest w spółce zakontraktowanych wiele usług doradczych, które nie są podporządkowane procesowi restrukturyzacji i nie mają w związku z tym pierwszeństwa. Te umowy obecnie rozwiązujemy. Szacujemy, że oszczędzimy dzięki temu w granicach 2 mln zł rocznie – powiedziała wiceprezes.

Wiceprezes Ursusa oceniła, że jeżeli spółka będzie funkcjonować z jedną fabryką, założony w planie restrukturyzacji poziom kosztów stałych w 2019 roku w wysokości 17,1 mln zł, w porównaniu do 32,7 mln zł w roku 2018, jest realny do osiągnięcia. – Gdyby się okazało, że będziemy funkcjonować w dwóch miejscach, to pewnie ten poziom redukcji kosztów będzie niższy. Ale trzeba też mieć na uwadze, że jest duża szansa na to, że znajdzie się inwestor na Dobre Miasto, który przejmie również załogę produkcyjną – podsumowała.

Ursus specjalizuje się w produkcji i sprzedaży maszyn i urządzeń przeznaczonych dla rolnictwa. Jest notowany na GPW od 2008 r.

StockWatch.pl

StockWatch.pl wspiera inwestorów indywidualnych dostarczając m.in:

- analizy raportów finansowych i prospektów emisyjnych spółek przygotowywane przez zawodowych, niezależnych finansistów,

- moderowane forum użytkowników wolne od chamstwa i naganiania,

- aktualne i zweryfikowane przez pracownika dane finansowe spółek,

- narzędzia analizy fundamentalnej i technicznej.

>> Sprawdź z czego możesz korzystać za darmo i co oferujemy w Strefie Premium

TE ARTYKUŁY NA TEMAT ursus, RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Współpraca
Biuro Maklerskie Alior Bank Bossa tradingview PayU Szukam-Inwestora.com Capital PR