pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Frey

Frey

Ostatnie 10 wpisów
1ketjoW napisał(a):
Prawdę powiedziawszy jestem trochę zawiedziony. Myślałem, że amerykańskie fundusze stać na nieco większą inwencję niż kolejne pozwy (o których już pisałem) czy ujawnianie się kolejnych funduszy grających na spadki. Czysta gra psychologiczna.

W mojej ocenie spółka w związku z pozwami nie będzie udzielała obecnie żadnych informacji. Tak pewnie doradzili jej prawnicy. Zakładam również, że teraz to co robią aby z punktu widzenia operacyjnego uzasadnić bezzasadność tych pozwów to poprawiają grę na stare konsole i robią wszystko aby Sony ją przywróciło do sprzedaży. Gdy to się stanie kwestia pozwów będzie miała słabe podstawy ekonomiczne.

W kwestii samych pozwów to wszyscy doskonale wiedzę, że kwoty ewentualnych odszkodowań nie zostały podane. Co to znaczy. To znaczy, że obecnie sądy w USA będą rozpatrywać czy mogą się zajmować sprawą. Do ewentualnych odszkodowań jeszcze daleka droga.

Jeżeli w ciągu roku od premiery sprzedadzą ponad 25 mln sztuk gry. To kwestia pozwów przestanie istnieć.


@1ketjoW
Odniosę się do wyboldowanych przeze mnie kwestii. Co prawda nie rozumiem co to znaczy uzasadnić coś z punktu widzenia operacyjnego albo co to jest słaba podstawa ekonomiczna pozwów, ale to nie jest tak jak sugerujesz.
Obecne działania CDR związane z poprawą gry, sprawienie, że gra wróci do PS store czy nawet ewentualny ogromy sukces fiansowy CP77, który po tych poprawkach zacznie podbijać konsolowy rynek (czego spółce życzę), nie będą miały znaczenia dla pozwów opartych o to co się wydarzyło przed, w czasie i zaraz po premierze, poza może takim, że jak CDR więcej zarobi - to ewentualne ugody czy wyroki (jeśli dojdzie do takich - bo tego nie wiadomo) mogą mniej zaboleć samą spółkę i co za tym idzie - pewnie inwestorów.
Pozwy dotyczą ewentualnego wprowadzenia w błąd inwestorów poprzez zapewnienia, że CP77 będzie dobrze działał na starych konsolach. W momencie premiery, a nie później - po jakiś łatach. Mleko już się rozlało. Kurs zanurkował. Inwestorzy, którzy chcą się procesować - ponieśli pewnie szkodę (przy czym to pojęcie jest na ogół szersze w znaczeniu prawnym od potocznie rozumianego). I tyle. Co będzie w przyszłości z grą i zarobkami CDR, nie będzie się generalnie w aspekcie ewentualnych procesów liczyło.

cmc napisał(a):
Wczoraj był idealny dzień na wejście, info o Morgan Stanley jest bdb, imho oni nie pozwolą na roszczenia , mają ponad 5% i pewnie będą dokupować, sądy w USA są w ich rękach, żadna kancelaria nie ma szans.


Wszystkie to nie - bo część sądów jest w rękach Goldman Sachs, a część w rękach Merrill Lynch. Słyszałem też, że nasz PKO BP w ramach wstawania z kolan, ma już też w rękach jeden sąd w Arizonie (taki mały).

A tak serio to fascynuje mnie jak ktoś sobie w taki prosty sposób rzeczywistość tłumaczy....happy3

@Maupa_w_niebieskim
jak jest cisza - to raczej jakiś sukces był, a nie go nie było. W tego typu sprawach bardzo rzadko dochodzi do procesów. Z reguły zawierane są ugody, w których strony m.in. zobowiązują się do zachowania w tajemnicy warunków tych ugód.

@d2fan - to będzie oceniane zupełnie nie tak jak piszesz. Nikt nie będzie wnikał dokładnie w to co powiedział prezes czy jakiś inny przedstawiciel spółki i rozbierał ich wypowiedzi na czynniki pierwsze (przynajmniej jeśli chodzi o odpowiedzialność samej spółki). Nikogo nie będzie też obchodziło czy według pana X gra na ps4 chodzi ładnie, a według pana Y - nie. Dowody na to, że gra nie działała prawidłowo na konsolach starszej generacji pozywający już mają mocne i mocno zobiektywizowane - wycofanie gry z ps store, ostrzeżenie na stronie sklepu microsoft i na stronach innych sklepów, do tego bardzo niskie - też znacznie niższe niż wersji pc oceny branżowych portali.
Nadto pisanie o 7-letnim szrocie, który ma kartę graficzną z ery dinozaurów, jest zupełnie bez sensu w kontekście tego, że gra była sprzedawana jako działająca właśnie na takich sprzętach.

Nie wiem jak się skończy ten spór - mimo, że nie mam akcji CDR i nigdy ich nie miałem (niestety), ani obecnie nie zamierzam mieć, to trzymam kciuki za tę spółkę i życzę jak najlepiej posiadaczom jej akcji. Niemniej jednak uważam, że deprecjonowanie ewentualnych zagrożeń z tego sporu wynikających, tego rodzaju argumentami jakie podałeś, wymaga komentarza, bo może kogoś wprowadzić w błąd.
Pozdrawiam

@andy - jestem tego samego zdania. thumbright

raffmo napisał(a):


Taa a swistak zawija w sreberka. Na PB (chyba ktiś już tu wrzucał link) był artykuł w którym prawnicy obśmiali te pozwy z Hameryki.


Na miejscu tych prawników znacznie bardziej poważnie podchodziłbym do sprawy. Po pierwsze mam wrażenie, że wypowiadający się w prawnicy nie do końca złapali o co w tym wszystkim chodzi. Tu nie chodzi o spory konsumentów z producentem gry o to, że gra słabo działa, ma błędy i kiepsko wygląda, a ja wydałem 60$ i chcę zwrotu kasy. Tu chodzi o coś znacznie bardziej poważnego.
CP77 sprzedawana i rekalmowana była i jest jako gra m.in. na ps4 i xbox one. I na tych konsolach miała działać - oczywiście nie tak dobrze jak na konsolach najnowszej generacji, ale miała. Takie zapewnienia padały ze strony spółki, tak targetowane były reklamy, tak wreszcie oznaczony był sam produkt. A tym czasem nie działała - przynajmniej od początku. I nie chodzi tu o jakieś subiektywne odczucia poszczególnych użytkowników tych starszych konsol - pana Mietka, Johna, Vaclawa, Hansa czy innych, bo wiadomo - że jeden uznał, że jest ok, a dla drugiego działanie było nie do przyjęcia, a o w miarę obiektywne fakty:
- usunięcie cp z PS store przez Sony,
- ostrzeżenie o problemach z działaniem umieszczone przez Microsoft i inne portale sprzedażowe,
- bardzo słabe i zwracające uwagę na poważne problemy techniczne oceny mediów branżowych.

I tu jest pies pogrzebany. Wiele wskazuje, że zapewnienia spółki, na podstawie których podmioty mogły podejmować (i pewnie podejmowały), decyzje inwestycyjne, rozminęły się z rzeczywistością. I to będzie osią sporu. Inwestorzy domagać się będą wyjaśnień i będą mieli prawo je otrzymać.
Czym innym jest przyjęcie danego produktu przez graczy (gry to show bussines - nikt do końca nie jest pewien czy gra zaskoczy a jeśli tak to jak bardzo), a czym innym wywiązanie się z zapewnień, że się wyda produkt sprawny technicznie i działający na wszystkich urządzeniach, na które był przeznaczony.

Wcale niewykluczony jest zatem, moim zdaniem, prawniczy spektakl, którego echa oddziaływać mogą na kurs dość długo - powodując w zależności od etapów tego spektaklu i zwrotów akcji, istotne wahania kursu. Wahania, na których ktoś poinformowany może przecież świetnie zarabiać. Procesu sądowego raczej się nie spodziewam - prawo amerykańskie (bo to wg mojej wiedzy będzie się mogło bez przeszkód toczyć w USA) jest nastawione na ugody - i pewnie jeśli w ogóle do takiej konfrontacji prawnej dojdzie, to pewnie ugodami się to wszystko skończy.
Jeśli by jednak doszło do procesu to trzeba pamiętać jeszcze o jednym - żeby orzeczenie wydane w USA mogło być w Polsce wykonalne (a to pewnie w Polsce CDR ma większość aktywów ? - nie znam spółki na tyle, by sie wypowiadać w tej kwestii), musi być stwierdzona wykonalność takiego orzeczenia przez sąd polski. Jeśli chce się poznać jak to w praktyce czasem wygląda, warto poczytać o sprawie córki Włodzimierza Cimoszewicza i tygodnika Wprost.

Jest progresywny - w pewnym sensie - par. 9 ust. 3 tej uchwały o tym stanowi:

"3. W wypadku stwierdzenia przez Radę Nadzorczą wykonania Celów Programu o każde
kolejne 2% więcej niż wyznaczone przez Walne Zgromadzenie, Osobie Uprawnionej
przyznaje się dodatkowe uprawnienie w postaci 1% dyskonta ceny emisyjnej, określonej
w § 11 ust. 1 Regulaminu, z zastrzeżeniem, że kwota dyskonta nie może być wyższa niż
10% ceny emisyjnej, określonej w § 11 ust. 1 Regulaminu."

Czytam, że CDR nie ma w planach obniżenia ceny CP77.
Walmart już to zrobił wczoraj - w stosunku do pudełkowych wersji konsolowych...Cenę obniżoną można poznać dopiero po włożeniu zakupu do koszyka. Po kliknięciu w znak zapytania w miejscu, w którym powinna być cena, mamy takie oto wyjaśnienie: "Because this is below the manufacturer's minimum, advertised price, they won't let us show it here."


Cytat:

Turcja: minister finansów podał się do dymisji.

www.pb.pl/turcja-minister-fina...


Rynek docenił człowieka - lira umacnia się do $ o ponad 5%...

19 listopada premiera Moonlightera na IOS.

Na Androida też wyjdzie - jednak nieco później.

twitter.com/11bitstudios/statu...

Tu ciekawie Dead Image m.in. o współpracy z 11Bit.
Cytat:

A year has passed since the launch of the game. This article will describe the main lessons we learned from the game's development process and a year post-launch. Reading game post-mortems has always been inspirational and educational for our team. We hope sharing these points will be helpful for other developers.

www.gamasutra.com/blogs/AmirHF...


Fanatykom planów i timeline'ów i dealine'ów w gamedev szczególnie polecam jeden fragment:

Cytat:
External feedback, especially from experienced developers that also happen to be publishers, is immensely helpful. Although many times, the feedback we received after focus tests delayed the launch a few times. Those decisions were challenging for a team that had already worked on the project for a very long time. However, knowing that the decisions to delay were opportunities for us to make a much better game, the team could endure. Today, we are glad we did not rush into releasing the game. The delays have paid off.



@qobaPL
co to za różnica kto zapowiada te symulatory - skoro tę spółeczkę powołał THD (i szczerze powiem, że nie mam pojęcia po co - chyba tylko po to, żeby stworzyć przekonanie, że oni są jakąś "Grupą" - co niby im ma dodać prestiżu...d'oh! ) i prezes THD o nich opowiada jak o własnych.

Ta ostatnia gra - wygląda straszliwie siermiężnie. Aż oczy bolą. Zresztą zawrotna liczba 76 osób w jej grupie na steam świadczy sama o sobie...

Moim zdaniem wypowiedzi prezesa dotyczące finansowania Inkwizytora są niespójne - raz mówi, że budżet na produkcję gry jest zapewniony, a w innym miejscu mówi to co wyżej zacytowałem...Każdy musi sobie to sam ocenić.


Rozśmieszyło mnie pytanie o ulgę IPbox, a jeszcze bardziej - odpowiedź...analizują...przy sprzedaży produktów własnych na poziomie niecałych 400 złotych za ostatni kwartał (nie czterystu tysięcy złotych, a czterystu złotych)....

O potencjalnym hicie Together - to już nawet nie piszę, z czystego miłosierdzia.

Ja im dobrze życzę, i uważam, że Inkwizytor ma potencjał, ale coraz bardziej mnie irytują te dziwaczne ruchy biznesowe oraz niespójności w wypowiedziach...




Już nie 15 symulatorów, a 30....d'oh!

Trailer Inkwizytora niby już powstaje, ale jednocześnie o jego kształcie ma zadecydować główny wydawca tej gry, którego jeszcze nie ma....d'oh!

To pytanie do prezesa THD z czata ze strefy inwestorów i odpowiedź:

Czy The Dust ma zapewnione finansowanie Inkwizytora? Budżet produkcyjny wynosić ma 7 mln zł (nie wspominając o kolejnych 7 mln na marketing), z czego 3 mln ma wyłożyć inwestor, a z emisji akcji pozyskano 1,8 mln. Skąd pochodzić będzie reszta? W kasie nie było i nie ma tyle pieniędzy aby dopełnić kwotę, nie wspominając o tym że mają jednocześnie powstawać inne gry, które również wymagają nakładów (tu też jest inwestor - tylko znowu pytania - ten sam? inny? czy pokrywa całość czy część?). Dopóki nie będzie pełnego pokrycia (znalezienie wydawcy? inwestor? kolejna emisja akcji?) jest dodatkowe ryzyko.

Jakub Wolff 12:03
W okresie poprzedzającym podpisanie umowy z Inwestorem Spółka zainwestowała już własne środki w rozwój projektu, które są częścią wyżej wymienionego budżetu. Potencjalni wydawcy projektu I, the Inquisitor dostarczają środki zarówno na dostosowanie projektu (budżet produkcyjny) i gross środków na działania marketingowe


To jest to finansowanie zapewnione - czy dopiero może być - jak się potencjalni wydawcy zaangażują?


Poprawcie mnie proszę jak coś pomyliłem - ale próbuję sobie ten zalew informacji poukładać.
Jakiś czas temu doszło do zmiany zasad testowania na covid. Obecnie testuje się dwie grupy osób - te z objawami i te, które oczekują na zabiegi medyczne, a nie jak to było wiosną - jak leci np. górników czy pracowników jakiś większych zakładów - niezależnie od tego czy objawy mają czy nie.
Bez wątpienia zatem obecnie testy są bardziej ukierunkowane na osoby, które rzeczywiście mogą mieć wirusa i co za tym idzie - pewnie więcej takich osób w związku z tym się wykrywa.
Do tego dziś ukazała się taka informacja:
Cytat:

Testy antygenowe kupione przez Ministerstwo Zdrowia prawie nie wykrywają koronawirusa.
katowice.wyborcza.pl/katowice/...


Wnioskuję z tego, że obecnie stosuje się testy bardziej dokładne - które wykrywają znacznie więcej przypadków.
Nadto nie tylko w Polsce ale w większości krajów obecnie robi się więcej testów niż wiosną - na co ma pewnie też wpływ zwiększająca się wraz z rozwojem sezonu grypowego liczba osób uskarżających się na jakieś dolegliwości dróg oddechowych.

Może zatem to te czynniki przyczyniają się istotnie do znacznego wzrostu wykrywanych przypadków? Przypadków, które wiosną też były - tylko pozostawały niewykryte w większym niż obecnie zakresie.
Zwiększa się co prawda liczba osób wymagających respiratorów, a także liczba zgonów, jednak czy tego rodzaju wzrosty jesienią - w okresie rozpoczynającego się sezonu grypowego, nie mają miejsca rok w rok? Pewnie mają - ale ciekawy jest ich zakres. Wie ktoś gdzie sprawdzić takie dane?

Dzisiejsze dane z Włoch wskazują, np. że:
Cytat:

W Wenecji Euganejskiej zanotowano tej doby 657 nowych zakażeń i ani jednego zgonu na Covid-19. Władze regionu podkreślają, że 97 proc. zakażeń przebiega bezobjawowo.

www.onet.pl/informacje/onetwia...

Jak walczyć z czymś co nie daje objawów w tak znacznym procencie przypadków? Często słyszę testować, testować, testować. Tylko jaki tego sens? Przecież zarazić można się zaraz po zrobieniu testu i uyzskaniu negatywnego wyniku, a jak się przechodzi tę chorobę bezobjawowo - to zarażać innych (choć zapewne w ograniczonym zakresie- bo bez kichania i kaszlu) zupełnie bez świadomości, a nawet z przekonaniem, że się jest zdrowym - bo test dał wynik negatywny.

@aircanada15 - pełna zgoda co do znaczenia takiego komunikatu. Zerknijcie sobie Panie i Panowie na historię komunikatów np. NGG - oni o zwrocie kosztów portu na switch każdej niemal gry informują z regularnością i uporem godnymi lepszej sprawy..., a jak to wychodzi im wynikowo - lepiej nie mówić....
Coś tam GH na switch zarobi - ale szału nie będzie, bo to po prostu nie jest gra na switch.

Userzy i gracze - od 9.10., ale critics nie mają tego ograniczenia. Spółka jakiś okres, od którego będą się ukazywały recki critics wyznaczyła?

Tak Chris - bardzo obiecującą.... Tak bardzo, że póki co zero recek na metacritic...
Znalazł ktoś w ogóle jakąś recenzję wersji na switch? Nie informację prasową o premierze, a recenzję?



Też bardzo ciekaw jestem potencjału mobilnego Frosta...

A co do wersji planszowej - no jak się ma takie poparcie..:

twitter.com/Obsidian/status/13...

Kamyczek do ogródka...
Cytat:
Agencja Moody's obniżyła rating Turcji do "B2" z "B1" i utrzymała negatywną perspektywę ratingu

https://stooq.pl/n/?f=1374350


Bardzo ciekawa prezentacja. Warto posłuchać. Przy takiej ilości gier jakie wychodzą - dobry marketing to podstawa. Bity mają świadomość tego od dawna - konsekwentnie budując markę - mającą już wielu swoich entuzjastów. W tym kontekście cieszy, że spółka ma zamiar jakoś zrekompensować graczom wtopę z On the Edge. Ciekawe co wymyślono w tym temacie.

Tymczasem premiera pudełek Moonlightera w Japonii łącznie z dodatkiem Between Dimensions - 26.11.2020. Pomimo, że gra jest stara - to w Japonii ruch wokół niej nadal jest wyraźny i sprzedaż pudełek (które Japończycy lubią), z pewnością dołoży trochę do wyniku rocznego.

twitter.com/TeyonGames/status/...


filolof napisał(a):
Co to za gra ta "Together", ktoś ją kiedyś widział? Bo ja ani na ich stronie, ani na yt nic nie mogę znaleźć. O inkwizytorze coś wiadomo poza tym, że planują go zrobić? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że wyjdzie z tego nowy Wiedźmin...


Strona gry Together na Steam:
store.steampowered.com/app/112...

W grupie tej gry na Steam póki co oszałamiająca liczba osób: 123. Na switchu też nie wróźę jej sukcesu - po prostu wygląda słabo. Spółka ostatnio podawała, że coś ma zmieniać w tej grze i w tym celu odbyły się jakieś konsultacje - więc może coś na plus z tego wyjdzie - choć wygląda to na pudrowanie trupa.

Co do symulatorów - to póki co wygląda to słabo. Spółka zapowiadała, że przygotuje kilkanaście preprodukcji, które umieści na Steam, po czym na podstawie zainteresowania graczy, podjęte zostaną decyzje o produkcji konkretnych gier. Następnie poinformowała o zawarciu chyba 7 umów obejmujących przygotowanie takich preprodukcji. Póki co na steam umieszczone zostały 4 preprodukcje symulatorów, które nie wzbudzają jakiegoś większego zainteresowania. Jak zakomunikowała spółka, podjęta została decyzja o produkcji jednej z tych gier - tj. Hotel Renovatora, która w grupie ma 715 osób. Pozostałe gry mają grupy co najmniej o połowę mniejsze.
No szału nie ma. Co martwi - to widoczny brak pomysłów na te symulatory. Najnowszy - Airport Renovator, to niemal bliźniak Hotel Renovatora..., który w grupie ma 86 osób...
Dzisiejszy komunikat o grach survivalowych brzmi jak chęć ogrzania się w cieple ogniska z Green Hell...

Mam nadzieję, że kolejne symulatory od THD - czy też już obecnie ich spółki córki, będą ciekawsze i któryś z nich wzbudzi zainteresowanie. Spółka kiedyś informowała o podpisaniu umowy o współpracy z T-Bull (który jest ich udziałowcem), dotyczącej reklamowania gier THD w grach TBull. Może jeśli kolejny symulator wzbudzi zainteresowanie, to dzięki tej współpracy coś zaskoczy. Ale dużo tu jeśli...
W ogóle symulatorów już robi się tyle, że nie dziwię się, że ciężko wymyślić coś oryginalnego blackeye

Ja rozumiem, że tu gra idzie o Inkwizytora, ale spółka do czasu premiery tej gry z czegoś żyć musi (choć na tę produkcję środki zapewnione ma mieć).
Ogólnie to uważam, że potencjał growy w cyklu Piekary jest i to duży - tylko czy THD to udźwignie? Pożyjemy, zobaczymy. W każdym razie życzę jak najlepiej i spółce i akcjonariuszom. salute


O @Szutnik wrócił! wave
Użytkownikom z młodszym stażem napiszę, że warto poczytać Szutnikowe wątki - kronikę i ten o Ukrainie.
Naprawdę warto - jako, że historia nawet jeśli kołem się nie toczy to z pewnością się rymuje Angel

Ale rozumiesz, że to dodatek, a nie samodzielna gra? Porównywanie dodatku do samodzielnych gier jest zupełnie bez sensu....
Niemniej jednak 11bit powinno się zastanowić nad sensownością robienia season passów - skoro mają problemy z ustaleniem choćby wielkości dodatków w serii - tak, żeby większości mniej więcej pasowało.
Z tego co pamiętam to season pass do twom też nie był do końca udany - jako całość.

Rif napisał(a):
Nie chciało mi się wszystkiego czytać, ale te angielskojęzyczne recenzje negatywne, które przeczytałem, nie dotyczyły błędów, ale faktu, że poprzedni dodatek wysoko podniósł poprzeczkę i ludzie są zawiedzeni, bo zawartości jest za mało. Zresztą dodatki rzadko są oceniają ponadprzeciętnie i służą przedłużenia żywota danej produkcji i zwiększenia monetyzacji. Tu nie ma co się spalać. Rozdział zamknięty, ekipa niech dłubie Frostpunka 2, ale już niech dorzucą elementy sieciowe w swoich grach, bo bez tego trudno będzie wskoczyć na wyższy poziom


Dokładnie Rif. Opinie o ostatnim dodatku z pewnością nie cieszą - ale duża cześć z nich wyraża rozczarowanie tym, że dodatek ten jest dużo uboższy od poprzedniego. Zresztą tak jak Rif pisze - rzadko kiedy dodatki oceniane są podobnie do gry podstawowej albo lepiej. Oceny dodatków do nawet świetnych gier, na poziomie ok 50% nie są rzadkością. Formułowanie na podstawie ocen tego dodatku twierdzeń, że bity schodzą z jakością i się kończą jest...mało racjonalne. Pierwszy dodatek z season pass też nie był dobrze oceniany, a potem był Last Autumn.
Spółka zamyka już rozdział Frostpunka - w tej wersji, z którą mamy do czynienia. I moim zdaniem bardzo dobrze. Najwyższy czas ruszać do przodu. 2021 już za 4 miesiące - a w nadchodzącym roku wraz z ujawnianiem kolejnych projektów zacznie się robić ciekawiej.

Choć generalnie nie uważam by ten youtuber miał jakiś wpływ na kurs 11bit - to dzięki Andy za podsumowanie.
Tu odnoszące się również do niemieckiego youtubera ciekawe spojrzenie na 11Bit ze strony inwestora przynajmniej średnioterminowego:
Cytat:
"Spółka diament, ale…”
byczegierki.com/2020/07/17/pol...



I jeszcze na koniec ciekawostka - jedna z osób zatrudnionych w 11bit przedstawia się na portalach społecznościowych jako creature animator....Angel

Dziś premiera Creepy Tale na Switch.
Tymczasem gra na tyle się spodobała, że twórcy zapowiedzieli już część drugą:

twitter.com/deqaf_studio/statu...

Racja. Generalnie na spółkach growych tanio to już było...i pewnie jeszcze będzie...
Absolutnie nie twierdzę, że warto w tę spółkę obecnie inwestować. Moją uwagę zwróciła współpraca ze studiami (bo to nie tylko o Deqaf chodzi), które w zalewie symulatorów, robią coś dość oryginalnego. Czy tylko, czy aż tyle - każdy sobie musi sam ocenić.

Ta spółka chyba nie ma jeszcze swojego wątku na forum - więc pozwolę sobie go stworzyć.
To o ile się nie mylę dawne Fat Dog Games - ale po dużych przekształceniach.
Moją uwagę zwróciła współpraca tej spółki z małym studiem Deqaf - twórcami małych ale ciekawych, dość nieszablonowych i pozytywnie ocenianych gier jak Strike Force Kitty, Picklock, czy Creepy Tale.
Ta ostatnia gra szczególnie wpadła mi w oko:


Pojutrze jej premiera na Switch.
Cytat:

Is it worth getting when it comes out?
Definitely!
For an $8 game, Creepy Tale gives a lot more than the usual scary trope. The overall experience is great. It short but meaningful.
Getting Creepy Tale at full price is already a steal considering the experience that it brings. There are sub-$10 games out there that leave a lot to be desired. But this title is definitely worth adding to the game catalog.
micky.com.au/creepy-tale-comin...


Oczywiście fortuny te gry nie zarobią, ale moim zdaniem warto gdzieś tam, kątem oka obserwować ngg, choćby z uwagi na Deqaf Studio.

@Rif,
a kto pisze o jakimś równoważniku między GH i FP? GH jest na fali, a FP to historia i to już dość zamierzchła...to jest oczywiste.
Mój wpis zupełnie nie był o tym, a jedynie o tym by oceniając sprzedaż jakiejkolwiek gry patrzeć szerzej niż jedynie pod kątem miejsca na liście global steam. A, że o FP wspomniano w zacytowanym przeze mnie poście - to go wykorzystałem jedynie jako przykład.
I to wszystko. Strasznie nie lubię wchodzić w dysputy, która spółka jest lepsza, fajniejsza i piękniejsza i która ma lepszą, fajniejszą grę czy model biznesowy - bo one są z reguły bez sensu i rodzą niepotrzebne emocje.
Pozdrawiam

Leszekmr napisał(a):
Sobota wieczór, Summer Sale i obecnie 51 miejsce.
Dla mnie takim porównaniem jest Frostpunk z 60% przeceną gdzie gra jest na ok 10 stronie a na recenzjach nie widać absolutnie żadnej zmiany in plus.



Na początek podkreślę, że jak najlepiej życzę Creepy Jar i jej akcjonariuszom. Świetnie, że kolejna polska gra zyskuje ogromne uznanie graczy thumbright
Gratulacje też dla wszystkich akcjonariuszy, którzy wyczuli hita i nie przestraszyli się ogólnej sytuacji na rynku. wave

Fajnie czyta się ten wątek - przypomina mi wątek 11bit po TWOM. Nawet wiele nicków tych samych.

Niemniej jednak - jako, że wiele osób jest nowych, to pozwolę sobie zwrócić uwagę, że na sprzedaż najlepiej patrzeć jednak w dłuższym okresie, biorąc pod uwagę nie tylko samo miejsce na liście bestsellerów steam, ale też m.in. to w ilu miejscach gra jest sprzedawana i na ile sposobów (wersje zbundlowane lub goty itp.)
Bo jak spojrzymy na liczbę recenzji FP i GH w okresie od 1.06.2020 r. - to FP nazbierał ich 1680, a GH 1819. Różnica jak widać - wcale nie jest taka duża, jak by to wynikało z miejsca na liście bestów steam.
Pozdrawiam

Ja tam byłem przekonany, że podadzą, że nową grywalną postacią w Children of Morta będzie Jaroslaw, którego unikalną bronią będzie kot bojowy...Silenced

A tak serio - pomysł ciekawy (o tym, że TWOM powinno trafić do szkół jako lektura pisał już w 2015 r. bodajże Time) i bardzo fajny z marketingowego punktu widzenia. Zagraniczne media pewnie chętnie ten news podchwycą.

Co do TWOM 2 - nie mam wątpliwości, że kiedyś powstanie. To zbyt znane i dobre IP, żeby go jeszcze nie wykorzystać. Ale nie będzie to jeszcze projekt 9 ani pewnie nawet 10. TWOM2, żeby zagrała, musiałaby być pełnowymiarową grą AAA. A do zrobienie tego rodzaju gry - zwłaszcza w modelu przyjętym przez bitów, wymaga jeszcze trochę czasu i przede wszystkim - rozwoju, połączonego z rozbudową poszczególnych zespołów.

Latem - czyli pewnie we wrześniu - bo wcześniej nie ma sensu.

www.facebook.com/frostpunkgame...

Parę dni temu spółka podała, że sprzedało się już ponad milion sztuk Moonlightera. Gra ta ukaże się też w Japonii na switch w wersji pudełkowej - wraz z dodatkiem. Zbliża się też premiera tej gry na ios i androida.

Mam nadzieję, że spółka w najbliższy weekend pokaże coś jeszcze oprócz tego dlc do frosta.

Po co udzielać się na wątku, na którym mamy ciągłe wyzywanie długoterminowych akcjonariuszy przez grupę zawiedzionych byłych akcjonariuszy (od nawiedzonych, sekciarzy itp.), a do tego prymitywne naganianie na inne spółki - na co moderatorzy nie reagują...ja osobiście sensu nie widzę.




www.cnbc.com/video/2020/04/09/...

Warto posłuchać - zarówno profesora, jak i Billa Gates'a.

@kmsc2
Zupełnie nie rozumiem o czym piszesz. Ale przecież nie muszę...
A na te "moje" statystyki to nie patrz, bo głupie i na bank fałszywe.
Z mojej strony koniec tematu - przynajmniej na jakiś czas.
Pożegnam się linkiem do ciekawego wywiadu z szefem amerykańskiego CDC:

Cytat:
At the end of the day, most of us who get this infection will recover. The majority of people do — probably 98%, almost 98.5%, 99% recover. The challenge is the older, the vulnerable, the elderly, those with significant medical conditions where this virus has shown a propensity to have a significant mortality.

www.npr.org/sections/health-sh...

Mi chodzi nie o konkretny rok, a o zasadę. Ja absolutnie nie twierdzę, że problemu z Covid19 nie ma, bo oczywistym jest, że problem jest i zwiększoną śmiertelność ten wirus powoduje.
Ja tylko zwracam uwagę na dane. To czy ktoś w nie wierzy czy nie i jakie wnioski sobie wyciąga - to już jego sprawa. Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać.
Swoją drogą to bym chciał zobaczyć o ile zwiększyła się ogólna liczba zgonów w marcu 2020 we Włoszech w porównaniu do marca 2019 czy 2018 lub 2017...

Adagio napisał(a):

Nie pamietam, zeby na grype we Wloszech zmarlo w ciagu trzech tygodni ponad 10 tysiecy ludzi Speak to the hand


To zupełnie nie tak jak piszesz. Na podstawie danych za 2018 r., które są dostępne w necie np. tu:
www.statista.com/statistics/56...

można policzyć, że we we Włoszech dziennie umierało ok. 1700 osób (mogę się mylić nieco - bo liczyłem to już jakiś czas temu i dokładnie nie pamiętam).
Na całym chyba świecie, a w Polsce na pewno, w przypadku śmierci osób w podeszłym wieku, mających wiele chorób, w przypadku których trudno stwierdzić jedną przyczynę zgonu, jako przyczynę śmierci wpisuje się nie jakąś konkretną chorobę - np. grypę (czy raczej powikłania po niej), a niewydolność krążeniowo-oddechową. Tym sformułowaniem unika się dociekania co konkretnie spowodowało zgon.
Obecnie to sformułowanie pojawia się pewnie z dopiskiem - covid19 - jeśli test przeprowadzony u takiej osoby potwierdzi zakażenie.
Tak więc w ciągu trzech tygodni we Włoszech w 2018 r. mnóstwo osób - pewnie ponad 10 tyś. zmarło na...ich odpowiednik sformułowania "niewydolność krążeniowo-oddechowa". Obecnie jeśli mieliby wirusa - to byłby dopisek Covid19. A wirus ten - jako bardzo szybko rozprzestrzeniający się, ma już znacznie większa część społeczeństwa, niż na to wskazują testy.

W USA mamy sytuację o tyle inną, że tam niestety wśród młodych ludzi bardzo powszechne są takie problemy jak otyłość, cukrzyca i waping - o którym już w zeszłym roku pisano - w bardzo alarmistycznym tonie, jako o przyczynie znacznego pogorszenia zdrowia, a zwłaszcza stanu płuc młodych ludzi. Ale dalej nawet w USA przypadki młodych ludzi umierających na covid - to margines wśród wszystkich przypadków.
Przy czym media - działają jak działają i każdy przypadek młodego człowieka nagłaśniają.
Każdy będzie miał swoją ocenę tego co się dzieje.
Zaznaczam jedynie, że piszę tylko w kontekście wirusa jako zagrożenia biologicznego. Nie wypowiadam się na temat następstw ekonomicznych tego co się dzieje - bo to inna bajka.



@vladinho
nie jestem wirusologiem ani lekarzem, ale wiem jak wyglądają relacje medialne dotyczące tego czym się zawodowo zajmuję i mam pełną świadomość tego jak często i jak dalece różnią się one od rzeczywistości.
Dla ogromnej części dziennikarzy (a przede wszystkim wydawców) liczy się jedynie "klikalność", a tę najlepiej zapewniają dramaty i tragedie. Pozytywne informacje w szycie rozkręconej paniki sprzedają się bardzo słabo. Ba, trzeba ich ze świecą szukać.
Dane to dane - można w nie wierzyć lub opierać się na relacjach medialnych twierdząc, że wszystkie rządy wokół nas oszukują. Każdy niech sobie wybierze wersję, która mu pasuje.
Ja wersji paranoiczo-mainstreamowo medialnej nie kupuję. I tyle.

Liczenie śmiertelności przez porównanie przypadków osób wyleczonych do liczby zgonów jest przy covid19 absurdalne - z tego względu, że w ogromnej większości przypadków ta choroba kończy się na lekkich objawach, które nawet nie wymagają hospitalizacji.
Z ostatnich informacji z Włoch wynika, że choć obecnie wirusem zakażonych jest 77 tyś ludzi (oczywiście te dane są mocno zaniżone - bo chodzi tylko o przypadki wykryte - a więc osoby, które się zgłosiły bo im coś dolegało albo zostały zbadane jako te, z którymi chorzy mogli mieć kontakt), to na oddziałach intensywnej terapii przebywa 4 tyś osób.
Do tego nadal średnia wieku osób zmarłych to 79 lat - a więc więcej niż średnia długość życia w Polsce.
Wnioski z tego każdy niech sobie już sam wyciągnie - stosownie do usposobienia....

stooq.pl/n/?f=1345067&c=1&...

A jak ta death rate jest liczona? Do wykrytych (objawowych) przypadków czy szacowanych?

Wszyscy się ekscytują codziennym podawaniem liczby zarażonych. Więcej, mniej i o ile.
Czy to ma sens - według mnie - w sytuacji, w której znaczny procent zarażonych wirusem ma jedynie objawy lekkiego przeziębienia, lub w ogóle nie wykazuje objawów, to oglądanie się na dane zakażonych nie ma żadnego sensu. Są one bowiem w olbrzymim stopniu przecież i tak zaniżone.
To nie powinno ulegać żadnej wątpliwości. Przecież ogromna większość z tych osób, które nie mają objawów nie zgłosi się na testy - bo i po co? Nikt też takich testów osobie, która nie wykazuje żadnych objawów nie zrobi - bo i po co? Kontakt z kimś kto przyjechał z za granicy już traci na znaczeniu - bo wirus jest też u nas i można się bez problemu zarazić od kogoś kto za granicą nie był.
Ten wirus roznosi się błyskawicznie i nie sposób go zatrzymać - bo jak? Skoro w znacznej części jest bezobjawowy.

Cytat:

A growing number of studies are now questioning the WHO’s earlier statement that asymptomatic transmission was “extremely rare”. A report by the WHO’s international mission after a trip to China estimated that asymptomatic infections accounted for 1 to 3 per cent of cases, according to a European Union paper.
"The number of novel coronavirus (Covid-19) cases worldwide continues to grow, and the gap between reports from China and statistical estimates of incidence based on cases diagnosed outside China indicates that a substantial number of cases are underdiagnosed,” a group of Japanese experts led by Hiroshi Nishiura, an epidemiologist at Hokkaido University, wrote in a letter to the International Journal of Infectious Diseases in February.
Based on their research, Nishiura put the proportion of asymptomatic Japanese patients evacuated from Wuhan, ground zero of the outbreak in China, at 30.8 per cent – similar to the classified Chinese government data.

But official figures from South Korea – which had carried out nearly 300,000 tests on all close contacts of its confirmed cases as of Wednesday – are the most comparable to China’s. More than 20 per cent of the asymptomatic cases reported to the Korea Centres for Disease Control and Prevention remained without symptoms until they were discharged from hospital.

www.scmp.com/news/china/societ...


Gdzie zatem sens i logika w zatrzymywaniu całych krajów, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się czegoś, czego zatrzymać się i tak nie da?

Śmiertelność grypy w grupie wiekowej 60+ to ok. 0,8%.
Śmiertelność covid19 w świetle szacowanej liczby zainfekowanych (w ogromnym stopniu przekraczającej - co oczywiste - liczbę wykrytych przypadków) oceniana jest obecnie na poniżej 1%. Do tego dotyczy w ogromnym zakresie osób obciążonych innymi schorzeniami i wiekowych.
Zamiast zatrzymywać kraje i kombinować pieniądze na pokrycie strat z tego zatrzymania wynikłych, znacznie rozsądniej byłoby środki te przeznaczyć na pomoc tym, którzy znajdą się wśród prawdziwych ofiar tego wirusa.
Mam nadzieję, że rządzący szybko to zrozumieją.



Bardzo mądry artykuł w New York Times się ukazał. Może to znak, że rządzący ogarną się i dostrzegą, że zamykanie wszystkiego to nie jest dobra metoda na walkę z tym wirusem:

www.nytimes.com/2020/03/20/opi...


No właśnie - EMOCJE.

W tych emocjach takie wypowiedzi pozostają bez echa:

Cytat:

W ciągu doby zanotowano następnych 627 zgonów....
....To bilans zmarłych "z koronawirusem", a nie "z powodu koronawirusa" - powiedział na konferencji prasowej w Rzymie szef Obrony Cywilnej Angelo Borrelli.
...
Podkreślił, że jeśli umiera 90-latek obciążony wieloma chorobami, to one są przyczyną zgonu, zaś dodatkowo potwierdzono u takiej osoby obecność koronawirusa.

Rządowy komisarz zapewnił ponadto, że nie ma informacji o kłopotach na oddziałach intensywnej terapii, ale - jak przyznał - personel medyczny bardzo ciężko tam pracuje.

stooq.pl/n/?f=1343161&c=1&...


Brak kłopotów się słabo klika...a Włosi - jak to Włosi. Hamletyzować lubią....




Procent napisał(a):
Ciekawe przemówienie Trumpa i reszty zespołu. Czy tak działa rząd federalny? Oni tworzą jedynie "guidelines" i "we hope that people will take them seriously". Żadnych rozporządzeń, nakazów. Albo za wprowadzenie tych sugestii odpowiedzialne są lokalne władze stanowe, albo oni faktycznie podchodzą póki co do epidemii dość łagodnie. Z tego co widzę rynek nie zareagował pozytywnie na to przemówienie.


USA to kraj bardzo mocno zdecentralizowany - wbrew pozorom.
Za politykę zdrowotną co do zasady odpowiedzialne są władze stanowe. I zważywszy na odległości w USA i różne strefy klimatyczne, strukturę społecznościową itp., nie jest to wcale głupie.

@Vox,
w lancecie to już się różne głupoty ukazywały - łącznie ze słynną pracą, od której wziął swój początek cały ruch antyszczepionkowy....
Sposób liczenia zaprezentowany w tym artykule może i jest w miarę logiczny w zakresie w jakim porównuje liczbę zgonów z liczbą przypadków stwierdzonych dwa tygodnie wcześniej, ale...
- przy innych chorobach współczynnik śmiertelności tak liczony nie jest - więc mogłoby się okazać, że wszystkie choroby mają odpowiednio wyższy współczynnik śmiertelności,
- wynik, który im wyszedł 5,7% dotyczy tylko pacjentów z symptomami i to na tyle silnymi, że zgłosili się do badania i lekarza.
W przypadku Covid19 naukowcy są jednak zgodni, że 80 % ludzi przechodzi to albo bezobjawowo, albo z tak mało nasilonymi objawami, że nie korzystają wcale z pomocy medycznej.
Do tego w przypadku Covid19 śmiertelność jest mocno skorelowana z wiekiem pacjentów i współprzyczynami. Na co dowodów jest cała masa.
Nie ma zatem co straszyć tym 5,7%...

Tak jak mówiłem - naprawdę warto przeczytać.
Nie do końca zgadzam się tylko z jedną rzeczą z tego wywiadu - rzekomym brakiem zależności między rozwojem epidemii, a wzrostem temperatury.
Z raportu, do którego wyżej link podałem wynika, że taka zależność istniała co do wszystkich dotychczasowych koronawirusów.
Warto obserwować statystyki w krajach położonych na południe od zaznaczonego na mapie w tym raporcie pasa.
Póki co liczba przypadków w tych krajach (też położonych w bliskości Chinami - jak Tajlandia, Australia, Singapur, Indonezja, Tajlandia, a nawet liczba przypadków w południowych Chinach, zdają się potwierdzać tę zależność też co do Covid-19. Oczywiście w dobie globalnej komunikacji przypadki będą, ale nie są to znaczne ilości - szczególnie biorąc pod uwagę liczebność tych krajów. Oczywiście tam badań robi się mniej, ale ofiar też jest mało - co znaczy, że przypadków nie ma wiele.
Dziś w Malezji nastąpił znaczny skok stwierdzonych przypadków - jak poszukałem to okazało się, że władze wiążą ten wzrost z zebraniem wspólnot religijnych z całego świata w jednym z meczetów.

www.scmp.com/news/asia/southea...

W Brazylii, Argentynie i innych południowoamerykańskich krajach statystyki też nie wyglądają przynajmniej póki co jakoś straszliwie.

Parę rzeczowych informacji - warto przeczytać ten artykuł.

polskatimes.pl/dr-pawel-grzesi...

Warto też przeczytać ten raport:

papers.ssrn.com/sol3/papers.cf...

W ogóle jak w rzeczywistości temperatura wpływa/wpłynie na wirusa, to ciekawy temat. Warto obserwować statystyki w krajach półkuli południowej.

Co do liczby i struktury ofiar wirusa we Włoszech, to ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Krajowego Instytutu Zdrowia i Obrony Cywilnej są następujące:

Cytat:

Dane dotyczące wszystkich zmarłych przedstawił na konferencji prasowej w siedzibie Obrony Cywilnej w Rzymie szef krajowego Instytutu Zdrowia Silvio Brusaferro. Jak poinformował, średnia wieku zakażonych zmarłych to ponad 80 lat; trzy czwarte stanowią mężczyźni. Prawie połowa wszystkich zmarłych miała kilka innych chronicznych schorzeń.

Brusaferro podkreślił, że przeanalizowano dwa przypadki osób poniżej 40. roku życia, które zmarły. Jedna z nich była chora onkologicznie, a druga obciążona innymi chorobami.
https://stooq.pl/n/?f=1341778

Paolo D'Ancona z krajowego Instytutu Zdrowia przyznał, że w przypadku zgonów wśród zakażonych koronawirusem trudno stwierdzić, jaka była ich realna przyczyna: ten nowy patogen czy współistniejące choroby.
https://stooq.pl/n/?f=1341844



Mamy totalnie rozkręconą panikę - czy słusznie czy nie to odrębny problem, ale panika jest faktem.
Niedługo nawet jak komuś zapas konserw na głowę spadnie to, zostanie zaliczony do ofiar koronawirusa.
Założę się, że za pewien czas liczba faktycznych ofiar tej choroby będzie rewidowana w dół - co już zresztą zapowiedział przedstawiciel włoskiej obrony cywilnej.
U nas tak wyglądają szczegóły dotyczące trzeciej ofiary koronawirusa:

Cytat:

Dopytywany, czy bezpośrednią przyczyną zgonu były inne obciążenia chorobowe tego pacjenta, a nie koronawirus, prof. Tomasiewicz powiedział, że w tym momencie można tak wnioskować. Ten wirus jest szczególnie niebezpieczny dla osób z chorobami współistniejącymi. Nie wchodząc w szczegóły kliniczne mogę powiedzieć, że te, jak gdyby dodatkowe przyczyny, spowodowały zgon - dodał. Prof. Tomasiewicz powiedział, że pacjent był przyjęty w stanie określanym jako średniociężki. Ani przy przyjęciu, ani w dniu dzisiejszym nie wymagał oddechu wspomaganego - zaznaczył lekarz.

www.rmf24.pl/fakty/news-trzeci...



Moonlighter świetnie też sobie radzi na PS4 w Japonii. Dogonił już w liczbie opinii Civilisation VI.
Ciekaw jestem jak wypadnie mobilna wersja tej gry. Mam nadzieję, że wersja japońska też jest przygotowywana i zadebiutuje wraz innymi wersjami.
Ciekaw też jestem czy mobilna wersja moonlightera będzie miała mikropłatności. Pytałem na forum spółki, ale nie doczekałem się odpowiedzi.

No tak, tylko obecnie część z targów i imprez jest odwoływana i plany mogą się zmieniać. Niedługo konferencja - pewnie przedstawiciele spółki się na ten temat wypowiedzą. Większość analityków i tak zakłada premierę na okres między II połową 2021, a I połową 2022 (takie stwierdzenie padło w ostatnim wywiadzie z prezesem). Przedstawiciele spółki sygnalizowali, że przy tym projekcie postawili sobie wysoko poprzeczkę - więc póki co wszystko możliwe - to przecież gamedev.
Mnie od samego terminu bardziej interesuje co to będzie za gra. Ale ja długoterminowy głupek i zaślepiony wyznawca według tutejszej nomenklatury jestem, więc na pewno się mylę.


Przedstawiciele spółki już jakiś czas temu wspominali, że nad targi zaczynają przedkładać umówione spotkania z przedstawicielami mediów, organizowane w formie press tours - gdyż to zapewnia szersze zasięgi.
Pierwsze info o P8 pewnie w takiej formie zostanie przekazane. Pytanie kiedy to będzie.

mrk napisał(a):

Cytując za tą samą stroną, na którą się powołujesz mediana wieku w Chinach 38 lat, a we Włoszech 47. Bardzo duża różnica pokazująca jak starym społeczeństwem są Włochy. Gdzieś czytałem, że średnia wieku ofiar śmiertelnych wirusa we Włoszech to ok. 80 lat.
Mediana wieku, a także obszar ataku wirusa tj. głównie obszary małomiasteczkowe / wiejskie, gdzie zwykle jest mniej młodych, bo wyjechali do dużych miast, odpowiada za większy współczynnik śmiertelności choroby.


Dokładnie. Dzisiejsze dane z Włoch:

Cytat:
Włoskie służby ogłosiły, że do tej pory z koronawirusa udało się wyleczyć 724 osoby.

Wśród zmarłych 1 proc. stanowią ludzie w wieku od 50 do 59 lat. 10 proc. ofiar miało od 60 do 69 lat, a 31 proc. osób chorych na koronawirusa znajdowało się w wieku od 70 do 79 lat. Najwięcej zgonów, bo aż 44 proc. stanowią osoby w grupie wiekowej 80-89 lat.
wiadomosci.wp.pl/koronawirus-w...




Vox napisał(a):
a śmiertelnosc koronawirusa to już 6%.
"Closed cases"
www.worldometers.info/coronavi...



To całkowita nieprawda. Nie można porównać liczby osób, które uznano za wyleczone z tymi, którzy zmarli i na tej podstawie wyciągać wnioski co do śmiertelności wirusa. To po prostu bez sensu.
WHO podając śmiertelność na poziomie 3,4% - zaznacza, że chodzi o zdiagnozowane przypadki, jednocześnie podając, że w ponad 80% przypadków choroba przebiega łagodnie - co oznacza, że większość ludzi, którzy rzeczywiście mają koronawirusa, w ogóle nie pójdzie do lekarza, żeby się zbadać - już nawet nie na koronawirusa, ale na byle co. Potraktują to jak zwykłe przeziębienie - poleżą pod kocem, popiją herbaty z czym kto lubi i tyle.
Krajem, który warto obserwować w tym kontekście jest Korea Pd - gdyż prowadzi ona szerokie badania w kierunku wykrywania wirusa. I jaki jest efekt?

Wśród 140.000 przebadanych osób śmiertelność wynosi tam jedynie 0,6%.

www.scmp.com/week-asia/health-...

Oczywiście porządna służba zdrowia robi swoje - ale trzeba też pamiętać, że większość ofiar w Korei i na świecie to ludzie mocno wiekowi - a wśród takich osób zapalenie płuc (bo do tego prowadzi w cięższych przypadkach ten wirus) i tak bardzo często kończy się śmiercią.

Tyle podpowiada zdrowy rozsądek.
To nie on jednak kieruje ludźmi, a emocje - a te mogą ludzi i populistycznych polityków, a za nimi giełdy i gospodarkę różnie poprowadzić.
Zombie apokalipsy jednak się nie spodziewam.


Ja wiem, że wirus, dramat i niczego już w przyszłym tygodniu nie będzie, do tego to wszystko wina zarządu - bo pewnie akcje, które sprzedali (na pewno do Włoch), były zarażone wirusem, ale tak troszkę na pocieszenie zwrócę uwagę, że FP w japońskim Amazonie jest na 16 miejscu wśród gier na ps4. Zaskakująco dobrym moim zdaniem.
Ładnie wygląda też sprzedaż Moonlightera na PS4 w Japonii - gra od momentu debiutu zebrała niewiele mniej recenzji niż debiutująca w tym samym czasie Civilisation VI (66 wobec 76).

Dziś premiera FP na ps4 w Japonii.
Od IGN Japan FP dostał 9/10 - amazing.

jp.ign.com/frostpunk/42005/rev...

Na jakąś szałową sprzedaż nie liczę, ale ta wersja coś tam pewnie do wyników dołoży. Obecnie 47 miejsce w top sellers na ps4 na japońskim Amazonie. Ciekawostką jest to, że w Japonii sprzedaż wersji pudełkowych gier trzyma się mocno i nie traci szybko pola na rzecz wersji cyfrowych.

Ja pamiętam wave
Najlepszy z trailerów gier od 11Bit. thumbright


kliknij, aby powiększyć


Piękne czasy - rzeczywiście.
Ale jeszcze piękniejsze przed nami - spółka powoli się rozkręca i zabawa dopiero się zaczyna...wave

A co to znaczy grywalny? Prototyp też już może być grywalny..., a P8 z etapu prototypu już wyszło - zgodnie ze słowami przedstawiciela spółki na forum inwestorskim i weszło parę miesięcy temu w fazę produkcji.

Ostatnio jakieś szaleństwo informacyjne dotyczące 11Bit ma miejsce...chyba emocje w części przypadków biorą górę nad zdrowym rozsądkiem...
Jeszcze niczego nie wiadomo na temat P8, a już toczy się zażarta dyskusja o P9....
Z jednej strony snucie wizji świetlanej przyszłości, a z drugiej - wiele głosów, że spółka już się skończyła i jeździ po kraju niczym komiwojażer wciskając akcje drobnym - bo duzi niczego wspólnego już z nią mieć nie chcą... blah5
(to ostatnie - w sytuacji permanentnego narzekania latami na spółkę, że słabo się z inwestorami komunikuje love4 )

Niewątpliwie do premiery Projektu 8 zostało jeszcze trochę czasu. Spółka nie zaczęła przecież jeszcze akcji marketingowej - a ona zgodnie ze słowami przedstawicieli spółki trwa 12-18 miesięcy. Akcja ta zacznie się w przyszłym roku - była o tym mowa zarówno na forum spółki, jak i w relacjach ze spotkań z inwestorami. Ile czasu upłynie od jej początku do premiery? Pożyjemy - zobaczymy. Taki urok branży gamingowej. Można na to narzekać wściekając się i obrażając na rzeczywistość (i spółkę), albo się z tym pogodzić, bądź też zmienić branżę. Inwestując w branżę grową trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że w niej wszelkie terminy są....mocno orientacyjne.
Jeśli chodzi o premierę dużego dodatku do FP - spółka co prawda zapowiadała go jeszcze na ten rok, ale jeśli nawet termin ten nie zostanie utrzymany - to dodatek zadebiutuje pewnie w Q1 2020 i pomoże uzyskać lepszy wynik finansowy w roku, w którym może nie dojść do premiery nowej gry - czy to produkcji 11Bit czy też z wydawnictwa. Wygląda na to, że podobnie rzecz będzie się miała z mobilną wersją Moonlightera (swoją drogą ciekawe czy spółka w przypadku tej gry - popularnej w krajach azjatyckich nie powinna pomyśleć o jakiś mikropłatnościach...w końcu to gra też o handlu Whistle )

A tu ciekawa relacja ze spotkania z przedstawicielem Bitów:

Cytat:

Wczoraj we Wrocławiu odbyło się spotkanie organizowane przez DM mBanku, na którym była krótka prezentacja spółki 11bit.
Ze strony 11bit byli Paweł Feldman (Publishing Director) i Dariusz Wolak (IR Manager).
gazetagieldowa.pl/spolki-gpw/s...






@trudno100 - i to jest konstruktywna, merytoryczna krytyka. Zgadzam się z Tobą w pełni.


Kolejny atak choroby afektywnej dwubiegunowej wśród inwestorów....
Od zachwytów do inwektyw, od inwektyw do zachwytów ...i znów do inwektyw - i to wszystko w przeciągu kilkunastu miesięcy. I który to już raz od 2011 r...
Te huśtawki nastrojów wynikają w większości przypadków (bo w części to ewidentnie cechy osobnicze Pray ) z braku zrozumienia zarówno branży, jak i polityki spółki.

Jak widać części inwestorów ciężko przychodzi zrozumienie, że produkcja gry komputerowej to skomplikowany proces, w którym nie sposób precyzyjnie zaplanować poszczególnych etapów i przewidzieć czasu ich trwania. Dlatego też opóźnienia w tej branży są powszechne i nagminne. Do tego jeszcze przy dużej ilości debiutów nawet jak się już grę dowiozło do końca, to trzeba znaleźć dobry moment na jej wydanie - żeby zyskała stosowną promocję i nie zaginęła w tłumie. Tego też nie sposób przewidzieć - tym bardziej, że nie są to już kwestie zależne od samego producenta czy dewelopera.
Taka specyfika tej branży. Wydawałoby się, że jak ktoś decyduje się na inwestycję w spółkę grową, to powinien mieć tego świadomość. Po wpisach na forach widać, że tej świadomości nie ma. Podobnie jak cierpliwości. Każdy chciałby nie tylko zarobić, ale zrobić to jak najszybciej. A spółka nic sobie z tych pobożnych życzeń iwestorów nie robi - tylko pracuje, skupiając się na jakości i przez jakość budując markę. I chwała jej za to.

Spółka dowiozła ogromną większość z tego co zapowiadała na ten rok. Mamy premierę COM na 3 platformach (co prawda troszkę rozbitą - ale jest). Świetne recenzje tej gry pozwalają zakładać, że gra będzie się sprzedawała dobrze przez dłuższy czas (przede wszystkim na Switch -bo to gra akurat na tę platformę). Tymczasem znaczna część wypowiadających się grę tę już pochowała...
Premiera FP na konsole potwierdziła umiejętności 11Bit. Wszystkie recenzje chwalą tę wersję, a w szczególności przemyślane sterowanie. Oczywiście kto liczył na mega sukces, ten...powinien lepiej poznać branżę. Oczywistym od samego początku było, że FP to nie gra konsolowa i cudów nie będzie, ale stabilna sprzedaż jest w zasięgu ręki. Spółka z tej wersji wycisnęła co się dało - jak to słusznie @Rif zauważył. To niewątpliwie świadczy o jej kompetencjach i pomoże 11Bit zyskać rozpoznawalność wśród graczy konsolowych .
W mojej ocenie spółka stabilnie się rozwija (może nie tak szybko jak część by chciała), potwierdzając kolejnymi premierami swoją fachowość. Z punktu widzenia inwestora długoterminowego to jest ważne. A kurs? Zobaczymy jaki będzie w momencie premiery P8, a potem po niej.
Niektórzy jak widać dali sobie wmówić, że ta spółka już nie ma miejsca na rozwój. Moim zdaniem - ma i to dużo. Kto będzie miał rację - czas pokaże.


Pojawiają się kolejne recki wersji konsolowej CoM, dominują oceny w granicach 8-9.
Fajną mini-reckę zamieścił popularny serwis softpedia.com:

Cytat:

My impressions about Children of Morta remains the same even after playing the console version: it's one of the best roguelite titles I played in a long time. That being said, I can't recommend it enough to those who love the genre. It's easy to pick up and the story, even though it's a bit on the generic side, will keep you hooked, along with the addictive gameplay, till the end.
news.softpedia.com/news/childr...

Pojawiły się recenzje wersji konsolowej CoM:
psu.com - 8,5

Cytat:

Children of Morta is a handsomely crafted dungeon crawling effort with a stirring narrative that freshens things up on account of its familial theme and structure. The gorgeous presentation and resolutely solid hack and slash beats are supported by some surprising mechanics and flourishes that help to ensure that Children of Morta is one of the most pleasant surprises of the year.

www.psu.com/reviews/children-o...



dualshockers.com 7/10

Cytat:

None of this is to say that Children of Morta is a bad game. In some ways, it’s very good. The way it interweaves the familial unit throughout the story and the game’s mechanics is an awesome touch. In motion, the game is absolutely gorgeous. That said, I think there are better roguelikes in which to sink your teeth. The Bergsons were a great family to visit, but much like a crazy aunt, I wouldn’t want to live with them forever.
www.dualshockers.com/children-...


pushsquare.com 8/10

Cytat:

It's not perfect; load times are lengthy, text is painfully small, and there are some unusual graphical glitches here and there. However, Children of Morta is overall a great success, and manages to forge a unique identity.
www.pushsquare.com/reviews/ps4...



gamepro.de 84/100

Cytat:

Ein motivierendes Roguelite mit einer emotionalen Geschichte, toller Pixel-Optik und stimmiger Action, das sieht man nicht alle Tage.
www.gamepro.de/artikel/childre...

od nag.co.za - 87/100
Cytat:

Frostpunk was originally launched on PC in 2018, but the console version has been revised to accommodate controllers, an ever-precarious proposition in game design that has, in this case, worked out. The controls are intuitive and responsive, and interaction with units and buildings is just “sticky” enough to help without accidentally breaking things. It’s impossible to replicate the precision of a mouse and keyboard on console, but this is about as close as it gets. The UI is complex and initially somewhat intimidating for gamers like me who don’t play much on PC, but that’s an inherent feature of strategy games, not Frostpunk’s console adaptation.

www.nag.co.za/2019/10/10/frost...



God is a geek - 9/10

psu.com - 9/10 thumbright

Cytat:

Frostpunk is a tough, expansive and emotionally intelligent city builder the likes of which Sony’s home console has never seen before where the only thing more chilling than the deathly cold is the lengths you’ll go to save your people.

Frostpunk is the bleak, conscience tormenting city builder you never knew wanted. 11-Bit Studios have done it again.

www.psu.com/reviews/frostpunk-...

Zaczynają się powoli pojawiać recenzje wersji konsolowej.

vamers.com - 9/10

Cytat:

The Frostpunk code we received for review is for Xbox One. As such, I must commend 11-bit on creating an exceptional port of the PC version of the game.

vamers.com/2019/10/10/frostpun...



www.stockwatch.pl/wiadomosci/1...

I dobrze - 15.10 to nie był dobry termin - z uwagi na ilość i jakość innych premier mających miejsce w tym czasie.

I kolejna recka - od geeko 8.2/10
cytat w tłumaczeniu google.
Cytat:

Polscy programiści 11-bitowego studia zdołali genialnie przetransponować swoją grę na konsole, dostosowując interfejs i znacznie upraszczając rozgrywkę.

geeko.lesoir.be/2019/10/03/tes...

Chyba pierwsza recka FP na PS4. 87/100 - od 4players.de.

Cytat:
Frostpunk spielt sich auf PlayStation 4 und Xbox One sehr gut.
www.4players.de/4players.php/d...



Moonlighter dobrze sobie radzi na wyprzedaży w Japonii, a przed nami jeszcze premiera wersji mobilnej tej gry oraz debiut na PS4 w Japonii (no i mam nadzieję w pudełkach na Switch w tym kraju). ML pokazuje, że i niewielkie pikselozy mogą mieć długi ogon sprzedażowy.
Ogon taki zaczyna rozwijać też CoM:

Cytat:
In a press release sent out, since its release on September 3 on PC, Children of Morta has already recouped the development costs for both developer Dead Mage and publisher 11 bit studios. Before this, 11 bit had published (in Polish) on their investor relation site that Children of Morta sales income had significantly exceeded costs the publisher incurred creating and publishing the title. Using Jake Birkett’s method of estimating sales based on reviews we can estimate that the title has sold probably around 65 000 copies through Steam alone (note this is an estimate and a rough one). Children of Morta is also available with a Steam key through Humble Bundle and on GOG, neither of which count in this estimate.

techraptor.net/content/childre...

@Scarry Masz przykrą tendencję do uważania, że tylko Ty masz rację i deprecjonowania argumentów innych osób, które się z Tobą nie zgadzają - traktując ich przy okazji jak osoby mocno zapóźnione - nieświadome tego co robią i leniwe...
Przykro mi to pisać bo kiedyś pisałeś ciekawie, ale nie będę z Tobą dalej dyskutował, bo to po prostu nie ma sensu. Bez odbioru.

Ja sobie czekam gdzieś od 2011 roku. I nie narzekam. Każdy ma inne podejście do inwestycji.
Daruj sobie te złośliwości.

Co do samego CoM - to oryginalnie miała to być mała gierka, robiona przez młody zespół w studiu Dead Mage. To 11Bit wpłynęło na twórców, by grę tę rozbudować (wspominał o tym kiedyś przedstawiciel 11Bit na forum inwestorskim). Decyzja okazała się - jak widać, ze wszech miar słuszna. Skutkowała jednak, co naturalne, poślizgiem.
techraptor.net/content/how-dea...

Zapowiedź 3-4 projektów wydawnictwa rocznie to nie tyle obietnice, co cel, do którego spółka zmierza.Realizacja tego celu wymaga jednak czasu - zwłaszcza, że 11Bit stawia na jakość.
Kolejny sukces wydawniczy - jakim z pewnością jest CoM, ten cel przybliży.
W mojej ocenie spółka powinna nadal szukać i skupiać się przede wszystkim na jakości - nawet kosztem mniejszej ilości premier wydawniczych czy dłuższych okresów przestoju między wydawaniem własnych projektów. To takie działanie będzie budować markę 11Bit wśród osób najważniejszych z punktu widzenia spółki i jej zarobków tj. wśród graczy - bo to oni, a nie inwestorzy dążący do jak najszybszej maksymalizacji zysków, są najistotniejsi.
Budowa marki, rozpoznawalność 11Bit jako solidnego wydawcy i dewelopera, który jak już firmuje projekt, to nie ma lipy, przełoży się na wzrost przychodów i zysków - trzeba jednak na to czekać. Na to nie ma rady.
Spółka już sygnalizuje, że będzie angażowała się w coraz większe projekty, które - co naturalne, będą szansą na większy zarobek. Ukończenie i dopieszczenie większych projektów wymaga jednak...więcej czasu.
Reasumując - to nie jest spółka dla osób niecierpliwych (ale żeby była jasność - Ciebie @Rif o niecierpliwość nie podejrzewam salute ).






Nie mam najmniejszych wątpliwości, że CoM przebije ilością sprzedanych kopii na PC Moonlightera. Tak dobre recenzje będą napędzały długo sprzedaż. ML na pc miał recenzje dużo gorsze.

Co do słabszego od ML peaku - to z tego co pamiętam na ML nie było pre-orderów (poprawcie mnie proszę jeśli się mylę), a więc mieliśmy do czynienia jak to @Elemis słusznie zauważył z efektem początkowym WOW - gracze kupowali i od razu odpalali. W przypadku CoM pre-ordery są od dłuższego czasu w sprzedaży. Znaczna liczba graczy kupiła grę już jakiś czas temu - odpalą ją za jakiś czas.



Wszystko ma małe peaki dziś - nawet Final Fantasy VIII. Wczoraj w US było święto federalne - Labor Day. Wiele osób dziś jest w drodze do domu po wyjazdach związanych z przedłużonym weekendem, albo nadrabia w pracy zaległości po wczorajszej przerwie. Do tego koniec lata - to jeszcze nie czas na zaleganie przed kompem.
Nawet recki z dużych amerykańskich portali opóźnione - w stosunku do tego co zwykle.
Ale jak mają być takie - to niech będą i opóźnione thumbright

Cytat:

Children of Morta is one of the best roguelike games I've played, and I'd even go so far as to say that it's one of the best ones ever made, period. Aside from the rare cheap moment, everything about Children of Morta, from the story to the gameplay to the presentation, is simply incredible.

5 out of 5

www.windowscentral.com/childre...


Można moim zdaniem już spokojnie napisać - kolejna dobra premiera od 11Bit! Gratulacje dla spółki - szczególnie za podjęcie decyzji o rozwinięciu projektu i co za tym szło - przesunięciu terminu premiery. Mnóstwo negatywnych emocji ta decyzja wzbudziła - ale patrząc po recenzjach, to zawodowcy z 11Bit mieli rację, a nie narzekacze i malkonteci.

Po takich recenzjach jestem całkowicie spokojny o premierę konsolową tej gry - bo CoM dopiero tam (a przede wszystkim na Switch) rozwinie skrzydła.

Cytat:

I can safely say that if you have even the slightest affection for this type of game, then you definitely need to meet the Bergson family, and jump right into the world of Children Of Morta.

5 Out Of 5 Stars

www.thegamer.com/children-of-m...

Wszystko zależy od horyzontu inwestycyjnego - jak ktoś się spodziewa mega wystrzału - to go (raczej) nie zobaczy. 11Bit przyzwyczaja do wysoko ocenianych produkcji. Jak ktoś inwestuje na dłużej, licząc na stabilny rozwój spółki - to kolejna udana premiera z wydawnictwa (a na taką się zapowiada), będzie kolejnym krokiem w dobrym kierunku. Krokiem, który pozwoli marce 11Bit zdobyć nowych fanów, a samemu wydawnictwu - rozwinąć skrzydła. Nie wątpię bowiem, że ewentualny sukces CoM skieruje do 11bit nowe zespoły, z ciekawymi projektami.

Tymczasem:
gamestar.de - 86/100
www.gamestar.de/artikel/childr...

jumpdashroll - 8.
www.jumpdashroll.com/article/c...

I nawet 10/10 jest! thumbright
it.videogamer.com/2019/09/02/c...

gamersheroes.com 9/10

Cytat:
Children of Morta is the best roguelike I’ve played in 2019. A strong story, exciting combat, and great characters make it a must-play for any roguelike fan.
www.gamersheroes.com/honest-ga...



Zaczynają się pojawiać pierwsze recenzje CoM:

Tech Raptor - 9.0/10


Hadcore Gamer - 4.5/5
Cytat:


Don’t let the tag or implication of hollowness throw you, Children of Morta — like Dead Cells before it — is an addictive, well-orchestrated and brilliantly-devised take on the roguelike template.
www.hardcoregamer.com/2019/09/...


indiegamewebsite.com - 8/10

Cytat:
Children of Morta doesn’t set the genre ablaze, move it in any new directions or do much to widen its reach, beyond letting more casual players grind their way through impasses. In structure and presentation it’s reminiscent of last year’s Moonlighter, but without the unique shopkeeping mechanic which set that apart. That said, there’s nothing wrong with a well-accomplished genre archetype. Do you enjoy rogue-lites? You’re pretty much guaranteed to like this.



gamespew.com - 8/10 - "very good". happy3
Cytat:
Children of Morta would be a perfectly good linear dungeon crawler; it would also be a pretty good roguelike. But it genuinely manages to strike the perfect balance between the two, offering addictive, challenging and varied gameplay, as well as strong narrative, characters and world building. Besides some difficulty issues with the two-player mode and the melee characters, it’s a pretty great game. Plus the spirit you rescue at the end of the first area looks like a giant floating vagina, so what more could you want?
www.gamespew.com/2019/09/child...



thumbright

Na kanwie toczącej się niedawno na tym wątku dyskusji wrzucę fragment wypowiedzi przedstawiciela spółki z forum inwestorskiego (wytłuszczenie moje):

"Dzień dobry

11 bit studios S.A. po premierze "Frostpunka" i wzroście kursu stało się ciekawą spółką dla inwestorów finansowych spoza Polski (ich poprzeczka, jeśli chodzi o minimalną kapitalizację spółki, w którą mogą inwestować wisi znacznie wyżej niż w przypadku naszych rodzimych funduszy). Dlatego od ponad roku dość regularnie bierzemy udział w konferencjach inwestorskich poza Polską gdzie prezentujemy naszą firmę, strategię, filozofię, plany na przyszłość, itp. "

Jak już pisałem - miejsce na rynku jest i dla spółek małych - raczkujących jak i dla spółek większych - już przynajmniej nieco rozwiniętych. Każde z tych spółek znajdą swoich inwestorów.

Bardzo ciekawe info - dzięki Rif. wave Jak sterowanie rzeczywiście przypadnie do gustu graczom konsolowym - to możemy mieć sporą niespodziankę.
Tak jak pisałem - w weekend zacznie się ogrywanie CoM przez bardziej znanych streamerów. Jeden z nich - Paul Soares Jr (mający 1,5 mln subskrybentów na youtube) już podzielił się na twitterze wrażeniami z CoM:
"Terrific game! I can vouch for it! Hope to get some video proof tomorrow :)" thumbright



Co do wishlisty - to mam zdanie podobne do @lelo-pakero. Na tym etapie istotniejsze znaczenie ma grupa, a nie wishlista. Jak będą dobre recenzje i gra spotka się z dobrym przyjęciem - to wishlista mocno wzrośnie - gdyż część potencjalnych nabywców będzie czekała na większą promocję. Z tego co mówił przedstawiciel spółki na forum, to np. FP ma obecnie (a przynajmniej miał przed obecną promocją) siedmiocyfrową wishlistę.
Jeśli chodzi o grupę COM to grupa ta - jak na grę tego rodzaju, ze znacznie mniejszym budżetem przeznaczonym na marketing niż FP, jest naprawdę okazałej wielkości. Przypomnę, że Moonlighter w momencie premiery miał niecałe 21 tyś osób w grupie. Do tego przed nami ogrywanie CoM przez bardziej popularnych streamerów - w weekend, oraz materiały z PaX, co z pewnością przełoży się na wzrost grupy.

Co do ilości gier w wydawnictwie - też chciałbym więcej, ale znalezienie ciekawych projektów, prowadzonych przez odpowiedzialne zespoły, z którymi da się współpracować, nie jest proste. Starczyłyby mi zatem nawet jedna, dwie premiery rocznie - ale gier o jakości i potencjale co najmniej jak ML.
Zgadzam się tu w pełni z @Elemisem, że lepiej w tym przypadku skupić się na jakości niż ilości wydawanych projektów (a najlepiej to połączyć king ). Szczególnie ważne jest to na początku wydawniczej działalności (w którym to miejscu 11Bit jeszcze przecież jest) - gdyż każdy kolejny sukces wydawniczy, będzie kierował do 11Bit zespoły z coraz to ciekawszymi projektami - co z czasem przełoży się i na ilość.

Raport - to już historia. Nadchodzi Children of Morta - mam nadzieję, że większość ocen gry będzie tak pochlebnych jak tego youtubera .



Od 27:08:
"My impresions of the game right now are remarkably positive. This is one of those must have indie games of the yearI would surmise. I mean the quality of the game is incredibly high. The art is phenomenal. The controls feel very good. The tactile feedback you get from striking and taking damage from enemies is right on point. The ambiance, the atmosphere and the theme of the game seems very good."

Rzeczywiście niespodzianka! thumbright

Dużo ostatnio się dzieje w 11Bit. I szybko.
Obserwuję tymczasem pierwsze reakcje związane z CoM i powiem tak - zapowiada się bardzo dobrze - może być hicior na miarę Moonlightera (przynajmniej).
A gra wygląda pięnie! Jak obraz - jak to ujął jeden z użytkowników Tweetera. thumbright

Dziś koniec embargo na streamowanie COM - powinny pojawić się filmiki na youtube i zacznie się ogrywanie na twitchu itp. Embargo na recenzje i wszelkie punktacje dla gry zostanie jednak zniesione dopiero 2.09.


Ciekawe spojrzenia. thumbright
Tymczasem Moonlighter w Japonii radzi sobie naprawdę świetnie!

twitter.com/TeyonGames/status/...

Oczywistym jest, że Piekara nie jest znany poza granicami Polski. Ale gdyby tak było, to asset ten miałby zupełnie inną wagę.
Czytam Piekarę regularnie od lat. Uważam wykreowany przez niego świat za bardzo interesujący i świetnie nadający się do przełożenia na język gry. Tylko tyle i aż tyle.
Dla mnie asset - w postaci nabycia praw do egranizacji (fajne słowo autorstwa chyba Piekary) przygód Mordimera połączony z doświadczeniem "growym" Piekary ma obecnie wagę odpowiadającą mniej więcej obecnej kapitalizacji tej spółki. Co z tego się wykluje - zobaczymy. To dopiero początek długiej i dla inwestorów z pewnością ryzykownej drogi.

Zaczynają się pojawiać pierwsze po Gamesconowe preview COM:

Cytat:


Children of Morta is scheduled for release on PC on September 3rd, and then on Xbox One, PS4, and the Nintendo Switch on October 15th. Local co-op will be available to play upon launch, and there are plans further down the line to include online multiplayer.

www.criticalhit.net/gaming/fam...

Z tym Sapkowskim to było tak, że jego poglądy i zachowania nie interesowały nikogo do momentu, aż zaczął się domagać pieniędzy od CDR. Dopiero wówczas ktoś zaczął przedstawiać szerzej jego poglądy i stosunek do graczy - na skutek czego zaczęto go dość szeroko hejtować. Wraz z podjętymi rozmowami ugodowymi sprawa przycichła...
Poglądy Sapkowskiego na cokolwiek wypłynęły zatem w określonym kontekście. Gdyby kontekstu nie było - pies z kulawą nogą by się tym nie interesował.

Wracając do the Dust - moim zdaniem też to co do tej pory jest podawane o planowanej grze, tak sobie się składa. Z jednej strony Piekara przebąkuje o grze AAA
twitter.com/JacekPiekara/statu...
a z drugiej - mamy mały i niedoświadczony zespół, który miałby ją zrobić...
Tyle, że tak naprawdę do tej pory nikt ze spółki nie potwierdził, że będzie to gra AAA (słowa o tym nie ma w ostatnim raporcie THD), a ciekawą grę można zrobić i za dużo mniejsze pieniądze, niż te potrzebne do zrobienia gry w segmencie premium.

Jedyna do tej pory większa gra THD szału nie zrobiła (eufemistycznie rzecz ujmując), ale graficznie ona źle nie wygląda.
O ile zespół THD to nie weterani gamedevu, to samego J.Piekarę pod to pojęcie załapać już chyba można. Nie tylko był on redaktorem i dziennikarzem kilku pism poświęconych grom komputerowym, ale też wraz z Adrianem Chmielarzem (o, którym wspomniał anty-teresa na poprzedniej stronie wątku king ) stworzył scenariusz do gry Książę i tchórz, która jest jedną z najlepiej ocenianych i wspominanych polskich gier tamtych czasów), i za której sukces w dużej mierze odpowiadał świetny scenariusz.
Dodam, że Książę i tchórz to produkcja Metropolis Software...

Cały czas zastanawiam się co skłoniło J.Piekarę do wyboru akurat THD jako spółki, która ma przełożyć na język gry stworzony przez niego świat.
Patrząc jednak na doświadczenie J.Piekary, nie sądzę aby był to wybór zupełnie przypadkowy.
Bardzo jestem zatem ciekaw co z tego projektu wyjdzie, ale też w pełni zgadzam się, że inwestowanie w THD pod ten projekt jest obarczone bardzo dużym ryzykiem.
Może po konferencji z 12.09 coś więcej już będzie wiadomo. Pożyjemy, zobaczymy.



@kholat

okoliczności przez Ciebie podane może miałyby znaczenie (choć bardzo wątpię) gdyby THD miał zamiar robić jakąś gierkę tylko na rynek polski. Polska to jednak dla deweloperów żaden rynek i nikt przy zdrowych zmysłach nie wyda kilku (może nawet nastu) milionów na robienie gry z przeznaczeniem głównie na ten rynek.
Poza granicami naszego kraju (a tam się znajduje większość przyszłych ewentualnych nabywców gry o inkwizytorze) nikogo jakieś polskie waśnie i wojenki zupełnie nie interesują. Tym bardziej nie interesować ich będzie to co Piekara wrzuca na tweeter - tym bardziej, że wrzuca po polsku, a nasz język popularny w świecie...no nie jest. W pełni zgadzam się tu z przedmówcami.
Wiedźmin jest uniwersalny - to prawda. Ale nie na tym polega jego siła. Siła polega, na oryginalnym bohaterze, przedstawionym w bardzo nowatorski sposób i wykreowanym wokół niego wspaniałym świecie.

Cykl Piekary o Inkwizytorze nie jest moim zdaniem tak dobry jak cykl Sapkowskiego.
Niemniej jest dobry. Świat wykreowany przez Piekarę jest światem ciekawym i intrygującym. A przede wszystkim - mocno nowatorskim - na tle podobnych opowieści fantasy.
Świetnie nadaje się do przełożenia na język gry. Czy THD uda się ten świat zgrabnie ogarnąć w ramach gry rpg i podać w zadowalającej i gwarantującej zainteresowanie graczy formie? Pożyjemy, zobaczymy.

A wracając do Piekary - jak już bym miał spoglądać z przywołanego przez Ciebie punktu widzenia, to pomyślałbym tak...skoro ten Piekara taki prawicowy, to może różnych dotacji, kontraktów i zaangażowania częściowo państwowych podmiotów będzie w THD więcej niż w innych spółkach...
pożyjemy, zobaczymy.

@constant - Limes inferior! Super! Naprawdę warto tę książkę przeczytać. thumbright

Frostpunk to już historia. Nikt rozsądny ani nie będzie trzymał akcji bitów pod premierę konsolową tej gry czy też pod premiery DLC do niej, ani tym bardziej pod to tych akcji kupował jako inwestycji choćby średnioterminowej (spekulacyjnie - to oczywiście co innego).
Faktem jest, że spółka ma zamiar z produktów okołofrostpunkowych jeszcze trochę pożyć, ale to nie premiera FP na konsole będzie decydowała o kursie akcji tej spółki.
O dalszych losach spółki, jej kapitalizacji i kursie akcji będzie decydowała realizacja przyjętej strategii. Rozbudowa zespołu, budowanie marki, wydawanie kolejnych projektów własnych (P8 itd) w znacznie krótszych niż do tej pory odstępach czasowych, a do tego wydawanie w ramach wydawnictwa gier, które odnoszą sukces komercyjny.
To, że strategie na konsole sprzedają się generalnie słabo - jest oczywistością. Ameryki nie odkrywasz. Znajomość realiów tej branży wśród inwestorów - nawet indywidulanych jest już znacznie większa niż przy premierze TWOM.

Premiera FP na konsole będzie miała znaczenie podwójne. Po pierwsze, z uwagi na bardzo fajną oprawę graficzną tej gry i ciekawy temat, a także sukces jaki odniosła wersja na PC, coś tam się zawsze sprzeda i da spółce zarobić. (Moim zdaniem choć szanse na oszałamiający sukces są małe, to sprzedaż na konsole przewyższy i to mocno sprzedaż konsolową TWOM).
Po drugie zaś - zapozna graczy ze światem FP, co będzie istotne - jako, że spółka już sygnalizuje, że w tym świecie najprawdopodobniej powstanie kolejna gra - już znacznie bardziej "konsolowa".


Jak tak czytam powyższą dyskusję to mam wrażenie deja vu...deprecjonowanie osiągnięć, zdolności i planów 11Bit przez osoby, które kiedyś były akcjonariuszami tej spółki oraz wykazywanie, że spółka ta skończyła się na TWOM - niczym Metallica na Kill'em All...

Osoby dłużej siedzące na 11 Bit już to znają ze "światłych" wpisów jurrora i kilku jemu podobnych.
Koniecznie chcecie potwierdzić, że to Wy mieliście rację wychodząc, a ci co zostali to frajerzy?
Słabe to i niepotrzebne. Czas pokaże kto ma rację.
Zainwestowaliście w nowe i małe spółki growe i chcecie zwrócić na nie uwagę - to zrozumiałe (sam mam oko na niektóre z nich), ale po co robić syf na wątku 11Bit wypowiedziami pozbawionymi merytorycznych argumentów, opartymi wyłącznie o własne widzimisię?
Ech...

A, żeby zmienić temat - bo w pyskówkę wchodził nie będę - fajne preview COM w PC Gamer:

Cytat:

It's a story-driven misadventure about familial ties, sacrifice, and hitting monsters with a sword. Colour me intrigued, but it's really the stellar art that I want to see more of. There aren't many trailers I'll pause to admire, and even fewer where I'll stop to look at a rug.
www.pcgamer.com/uk/roguelike-r...



Ja tam sytuację widzę całkiem odwrotnie. W zalewie wielu małych spółek growych, stabilniej zyskiwały będą te z ugruntowaną pozycją rynkową, które wykazały, że coś potrafią i ich sukces nie jest równoznaczny jednorazowemu łutowi szczęścia. To na nich się skupią więksi inwestorzy i to ich akcje nabywał będzie kapitał bardziej inwestycyjny niż spekulacyjny. Rację masz, że na nich spodziewane zyski mogą być mniejsze niż w przypadku małej spółki, która odniesie duży sukces, ale i mniejsze będzie ryzyko. Na rynku jest miejsce i dla jednych spółek i dla drugich - wszystko zależy od przyjętych założeń inwestycyjnych i kwoty inwestowanego kapitału.
Co do rynku growego - tu też spółki już bardziej znane - jak 11 Bit (nie mówiąc już nawet od CDR - bo to inna liga), będą miały łatwiej, mimo zalewu gier -z uwagi na swoją rozpoznawalność i bazę potencjalnych nabywców nowych gier, zadowolonych z poprzednich produkcji.
Z większymi i znanymi wydawcami także znacznie chętniej będą rozmawiać różne powstające platformy dystrybucji.
A co do kapitalizacji - jeśli chociaż połowa planów 11Bit wypali, to spodziewam się znacznego wzrostu przychodów, których nie pozostanie bez wpływu na kapitalizację. Obecna - moim zdaniem daje jeszcze duże pole do wzrostu.


Szczerze przyznam, że też nie rozumiem skąd ten mega optymizm widoczny w notowaniach tej spółki. Do tego co napisał anty-teresa dodać trzeba, że Blair witch w grupie na steam ma niespełna 7 tyś osób. Biorąc pod uwagę rozpoznawalność tego tytułu oraz to, że do premiery został niespełna miesiąc, to bardzo słaby wynik - pokazujący nikłe zainteresowanie tym tytułem. Mógłby mi ktoś lepiej znający tę spółkę wytłumaczyć po co bloober uparł się robić horrory, skoro w dobie ogrywania gier na youtubach i twitchach i pokazania przez ogrywających wszystkich strasznych momentów, popyt na tego rodzaju gry wyraźnie spada. Po co kupować grę horror, która nas nie przestraszy bo już wszystko widzieliśmy?

Dzięki @Elemis za bardzo ciekawe wpisy i dzielenie się z nami wiedzą! Twoje wpisy bardzo pomagają zorientować się w zawiłościach angielskiej sceny politycznej!👍

rybeusz napisał(a):

Wizerunkowo może to pomóc spółce na dłuższą metę, jeśli gry się spodobają to być może uda się nawet upchnąć potem tym "darmowym" graczom jakieś płatne DLC, niemniej z punktu widzenia sprzedaży oznacza to równocześnie, że firma nie wiąże z tymi produkcjami już większych nadziei i poza zupełnymi "casualami" mało kto będzie zainteresowany kupnem tych gier za standardową cenę.


Tu chodzi przede wszystkim o zapoznanie jak najszerszego grona graczy z produktami 11-Bit. Te dwie gry - świetnie się do tego nadają.
TWOM kończy już swój żywot - co prawda będzie jeszcze dodatek, może coś ponad to, ale generalnie zbliżamy się ku końcowi - choć gra przychody przynosiła będzie jeszcze długi czas.
Jeśli chodzi o ML - to bardzo mocno trzeba rozróżnić wersje konsolowe od wersji PC-towej. W ML na PC bez pada gra się słabo. I to jest moim zdaniem przyczyna słabszej sprzedaży na PC. Zresztą spółka od początku była świadoma ułomności sterowania klawiszami - podkreślając, że najlepiej grać w ML przy pomocy pada.
11Bit widząc tę słabszą sprzedaż na PC mądrze moim zdaniem zrobiła podpisując umowy z Epic, Origin i Humble.
Dzięki temu ruchowi gry Bitów dotrą do całej masy nowych graczy, co przełoży się niewątpliwie na rozpoznawalność samej spółki (rzecz nie do przecenienia), a także na wzrost zainteresowania innymi grami 11Bit, bądź nawet tymi samymi - ale na innych platformach. W necie dużo jest komentarzy, w których gracze pograwszy chwilę w ML na PC, zapowiadają, że kupią go na Switch - bo ta gra jest pod tę platformę stworzona.
Do tego do spółki wpłynie wcale nie mała kasa.
Reasumując - trochę racji ma rybeusz pisząc o tym, że spółka nie wiąże już z ML i TWOM większych nadziei, przy czym jeśli chodzi o TWOM - to już naturalny koniec pięknej historii, a jeśli chodzi o ML - to sytuacja ta dotyczy jedynie wersji PC-towej.
DLC do ML najlepiej sprzeda się na konsolach, a szczególnie na Switch. W Japonii - z tego co zapowiadała spółka jego wydanie zostanie połączone z wydaniem ML i dodatkiem w wersji pudełkowej. A, że pudełka w Japonii rządzą - to spokojnie można przyjąć, że ML nie powiedział ostatniego słowa i spółka na nim krzyżyka z pewnością nie stawia.


Scarry - fajnie Cię znowu czytać! wave



Ilość osób w grupie danej gry na steam pokazuje jedynie (i aż) wstępne zainteresowanie grą . Ma ona znaczenie w zasadzie jedynie do premiery - po premierze gry, przyrost do grupy jest już niewielki - nawet jeśli gra sprzedaje się dobrze.
To wstępne zainteresowanie może mieć przełożenie na dobrą sprzedaż, ale nie musi. Decydują recenzje. Jeśli są słabe - to duża grupa nie pomoże (np. Agony). Jeśli są przyzwoite - to na podstawie grupy da się z grubsza oszacować sprzedaż. Chyba prezes Playway podawał w jednym z wywiadów, że z jego obserwacji wynika, że wówczas w pierwszym kwartale sprzedaż osiąga ok. 3-krotność wielkości grupy z chwili premiery. Ale to w przypadku przyzwoitych recek.
Co do Deadliest Catch - 5 tyś osób w grupie, to nie jest dużo, ale w dniu premiery pewnie będzie więcej. Jednak mocno hermetyczna tematyka tej gry wyklucza moim zdaniem jakiś większy sukces (choć swoich fanów znajdzie).

Płatne DLC do Moonlightera właśnie trafiło do sprzedaży. Póki co tylko wersja na PC. Szału z pewnością nie będzie - patrząc na to jak ML sprzedał się na PC. Dodatek jednak z pewnością zarobi i to możliwe, że całkiem sporo - szczególnie na Switch. W Japonii dodatek ma ukazać się (o ile nic się nie zmieniło) wraz z wersją podstawową ML w pudełku (a tam pudełka trzymają się bardzo mocno).

Tak z grubsza - CDR to spółka robiąca gry. Jej przychody i zysk gwałtownie zwiększają się po premierze gry (oczywiście o ile nie ma jakiejś totalnej wtopy). Wówczas wskaźnik C/Z z wysokiego bardzo szybko robi się dużo niższy, a następnie - powoli zaczyna wzrastać - w miarę jak potencjał sprzedażowy gry się wyczerpuje. Po premierze Wieśka 3 CDR miał z tego co pamiętam C/Z ok. 6, potem ten wskaźnik zaczął rosnąć i rośnie do dziś. Po premierze CP77 gwałtownie spadnie. Głównie od rozmiaru sukcesu tej gry będzie zależało do jakiego poziomu spadnie i jak długo utrzyma się na niskich poziomach.



Za całe 7 baniek to pewnie Mordimer będzie miał twarz Keanu hello1

Tak serio @blackmetalowiec - 7 mln zł to nie jest oszałamiająca suma jak na zamiar zrobienia gry rpg.
Inna sprawa skąd spółka te środki pozyska, skoro po stronie dochodów - to eufemistycznie rzecz ujmując szału nie ma...

Świat stworzony przez Piekarę jest moim zdaniem bardzo ciekawy i świetnie nadaje się na grę w klimacie rpg. Tylko samo osadzenie gry w tym świecie w żadnej mierze nie gwarantuje grze sukcesu.
Gdyby prawa te nabył CDP albo 11Bit - byłbym zachwycony. Przy tak małej spółce jak THD - jestem na tym etapie pełen obaw. Z ciekawością jednak będę obserwował.
Inwestorzy muszą jednak pamiętać, że rynek - podobnie jak Święte Oficjum - błędów nie wybacza...

Informacje
Stopień: Krasomówca
Dołączył: 27 stycznia 2010
Ostatnia wizyta: 12 stycznia 2021 21:33:37
Liczba wpisów: 921
[0,25% wszystkich postów / 0,23 postów dziennie]
Punkty respektu: 14

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,506 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +154,12% +30 824,02 zł 50 824,02 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d