pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

lesgs

lesgs

Ostatnie 10 wpisów
LFL jest pułapką, w którą bardzo łatwo wpaść. Jeżeli sieć rozwija się dynamicznie, każdy nowy sklep znacznie zwiększa swoją sprzedaż po 1-2 kwartałach od chwili otwarcia. Potem sytuacja się zmienia. Zwiększanie sprzedaży może nastąpić tylko, jeżeli twój sklep wyrzuci z rynku innych podobnych handlowców. Może to być inna sieć, ale prędzej sklepy prowadzone an zasadzie franszyzy (Żabka) lub małe sklepiki prywatne. Inaczej dochodzi do stabilizacji. Wtedy wzrost sprzedaży musi być dodatkowo liczony z uwzględnieniem indeksu wzrostu cen, inflacji, itp. U nas mechanizmy walki z monopolizacją handlu są niezwykle mierne. UOKiK zbytnio zajęty jest polityką i makroekonomią by walczyć z monopolizacją handlu w powiatach lub innych rynkach lokalnych. A to własnie powinno być ich bardzo ważnym obszarem działania.

Ze względu na swoją lokalizację, sklepy Dino (pomijając już kwestie konkurencji) w pewnym momencie muszą zderzyć się z sufitem. Lokalne społeczności mogą kupić pewną pulę towaru i nic więcej. Wtedy nagle LFL się stabilizuje i zależy od koniunktury makro i procesów cenowych. Nagle, takie sklepy stają się w pewnym stopniu więźniem rozwoju gospodarczego i to bardziej na skalę lokalną. Ze względu na lokalizację, tylko pojedyncze sklepy będą mogły liczyć na jakąś spektakularną dynamikę rozwoju. Raczej będzie dominować stabilizacja. Całość tego procesu udaje się schować rozwijając sieć; wzrost sprzedaży jest silny, a nowe sklepy generują wysokie LPL. Nie jest wykluczone, że problemy ze wskaźnikami Eurocash i innych dojrzałych sieci nie wynikają właśnie z tego, i w ten sposób porównywanie z DNP nie ma większego sensu.

To też jest pewną wadą rozwoju organicznego. DNP nigdy nie odniesie sukcesu w tych rejonach, gdzie aktywne są już inne sieci (pomijam brutalną walkę konkurencyjną z dumpingiem cen, ...).

To tylko oznacza, że DNP musi zmierzyć się z wyzwaniem - nadejdzie poda na przejęcia, na oszczędności i walkę o klienta. Nie wiemy tylko kiedy, ale nadal uważam, że połowa 2021 roku to możliwy początek zmian.

Wrócę do przykładu Nowego Dworu Gdańskiego. Nie mieszkam tam, ale znam ten teren dobrze. Mamy Tesco, Polo, Biedronkę, Żabki, Netto, Pepco, Rossmana Sklepy Maluty (lokalna - zresztą dobra - mleczarnia). To teren ludzi niezbyt bogatych, idealna okazja dla DNP. Ale, przy takiej ilości marketów - zwyczajnie nie mają szans, albo muszą wiele zaryzykować lub coś przejąć.

Weźmy kolejny przykład - Wiśniewo. To spora wieś położona wzdłuż S7 niedaleko Mławy. Jest Dino, co w zasadzie dołuje lokalne sklepiki. Nikt z Mławy nie przyjedzie. Jest możliwa tylko obsługa lokalnej społeczności wiejskiej. Sklep jest od ok. 2-3 lat. Nie sądzę, by dynamika sprzedaży LFL w tej lokalizacji była na poziomie 20-30%, teraz to raczej pojedyncze procenty Niestety do takich danych nie będziemy nigdy mieli dostępu. A one mogą być kluczowe dla oceny całej firmy.

Informuję, że jestem zaangażowany w akcje, dla których oferowane są kontrakty, oraz w kontrakty na takie akcje. Pomimo zachowania staranności, moje wypowiedzi dotyczące tych walorów mogą nie być neutralne.

P&P pamiętam. Otóż, mieli oni sklep w Nowym Dworze Gdańskim - terenie raczej ubogim, a te 40 km do Krynicy Morskiej w okresie wakacyjnym to było zbyt daleko. Zlikwidowali się bardzo wcześnie. Dziwiłem się, że na takim terenie w ogóle może się otworzyć tak luksusowa marka.

Odnosząc się do kolejnych komentarzy to należy przede wszystkim zauważyć, że dopóki trwa rozwój gospodarczy, firmy o wysokich wskaźnikach zadłużenia mogą być spokojne o swój rozwój. Do ulega całkowitemu odwróceniu gdy nadchodzi kryzys. Zdaje się, że dość trafny komentarz w tej sprawie pojawił się na Stockwatch ok. marca, gdy walczyliśmy z koronawirusem. Teraz oczywiście został on już zwalczony i wszystko będzie cacy.

Spróbujmy jednak zastanowić się nad scenariuszem, w którym marcowe tąpnięcie nie miało miejsca (zresztą obecnie giełdy są właśnie w takiej sytuacji). Mielibyśmy do czynienia z hossą o bardzo długiej brodzie - czyli powoli wyczerpującym się impulsie wzrostowym. Koronawirus wcale nie wzmocnił impulsu wzrostowego, to co słabowało zostało zasypane dodrukiem pieniądza. Sytuacja została w jakiś sposób zaciemniona nagłym wysiłkiem na rzecz ratowania tego, co tak powoli odchodziło w przeszłość (dla przykładu - kiedy 66 mln lat temu meteor uderzył w ziemię, dinozaury już były na powolnym wymieraniu, meteoryt to tylko przyśpieszył). Myślę, że koronawirus tylko przyśpieszył to co i tak było nieuchronne. Odsuwanie rozliczenia z kryzysu z 2007 r. zostało odroczone i według ekonomistów dzień prawdy miał nastąpić w latach 2030-tych. To się zmieniło i rozliczenie kryzysu z 2007 r. nastąpi wcześniej. Przetrwają oczywiście najsilniejsi i najsprytniejsi. Pomimo niezachwianych zapewnień FED, jeżeli obecne stymulowanie nie doprowadzi do odzyskania formy przez gospodarkę, to narzędzia, jakim dysponują będą miały mniejszy wpływ

Co będzie w przypadku DNP? - w zasadzie każdy scenariusz jest możliwy, ale jeśli mam prognozować, to nastąpią albo poważne emisje obligacji, albo rozwadnianie akcjonariatu. W końcu takie poziomy wskaźników dają właścicielom (właścicielowi) większe możliwości reakcji na niekorzystne zmiany rynkowe. Teraz wszystko jest piękne ale, czy na pewno jest to solidny i trwały fundament? Dalsze tak wysokie tempo rozwoju nie da się utrzymać przez wiele lat i musi nastąpić spowolnienie. Ze względu na prognozy makroekonomiczne nie uważam, by nastąpiło to w dalekiej przyszłości. Sen na DNP może się skończyć dość gwałtownie, np. w połowie 2021 roku.

W latach 60-tych był taki zespół parodystyczny, the Barron Knights. To fragment jednej z ich piosenek zatytułowany "Under New Management"

Remember when you heard us say
That we would stop the squeeze
And fix things up so that you wouldn't have to work

Well..... We tried it anyhow
But then the days got worse and worse
And now you see we've gone completely out of our minds
And..... They're coming to take us away, hah-hah
They're coming to take us away, ho-ho, hee-hee, hah-hah
From Parliament that's driving us mad with the credit squeeze
And the price of cheese, and sawdust now is tuppence-a-plank
And they're coming to take us away, aaahaaahhhhhh!

FED się prawie udało byśmy nie musieli pracować. Czy na długo?

Informuję, że jestem zaangażowany w akcje, dla których oferowane są kontrakty, oraz w kontrakty na takie akcje. Pomimo zachowania staranności, moje wypowiedzi dotyczące tych walorów mogą nie być neutralne.


Z pełnym szacunkiem - założenie jest piękne, ale to nadal dzielenie skóry na jeszcze żyjącym niedźwiedziu. Zapewne to typowe dla inwestorów nie tylko w CDR. Jeżeli sen się nie zmaterializuje, przebudzenie może być gorzkie.

Zaryzykowałbym następującą tezę - niektóre działania CDR (np. te obligacje) a w pewnym stopniu i program motywacyjny mogą sugerować próbę zabezpieczenia się przed gorszymi czasami.

Może teza o programie motywacyjnym wydaje się być naciągana, ale z mojego doświadczeni wynika, że jednym z celów zarządów przy wprowadzaniu takiego programu jest utrzymanie zespołu w okresie trudności spodziewanych na drodze do obiecanego wielkiego sukcesu (jeżeli w ogóle będzie) a także w okresie przejściowym nadchodzących zmian właścicielskich (Nowy właściciel musi widzieć zwarty i gotowy do pracy zespół, a nie trzeszczącą strukturę). Zamiast tego wystarczy na ogół dobry program premiowy.

Nie twierdzę, że w CDR coś takiego będzie się działo, ale przy tak rozpalonym do czerwoności walorze warto zachować ostrożność.

Informuję, że jestem zaangażowany w akcje, dla których oferowane są kontrakty, oraz w kontrakty na takie akcje. Pomimo zachowania staranności, moje wypowiedzi dotyczące tych walorów mogą nie być neutralne.

Dziękuję za analizę.

Jest jeszcze jedno ryzyko, które powinno zostać poddane analizie. Inaczej niż duże sieci handlowe, które koncentrują się w Centrach Handlowych, Dino w świetle swojej struktury jest właścicielem gruntu, na którym zbudowano sklep. Zapewne też jest tak w Biedronce i Delikatesy Centrum. Grunt najlepiej kupuje się na hipotekę. Inaczej niż w Biedronce i Centrum, przy tak szybkim rozwoju sieci poziome obciążenia hipoteczne w Dino, spadki ceny gruntu (nie będącego gruntem pod mieszkaniówkę) i ewentualnym grzebaniu przez Państwo w podatku od nieruchomości mogą stać się nagle czynnikiem zagrożenia. To ostatnie zdanie jest pytaniem, a nie tezą.

Informuję, że jestem zaangażowany w akcje, dla których oferowane są kontrakty, oraz w kontrakty na takie akcje. Pomimo zachowania staranności, moje wypowiedzi dotyczące tych walorów mogą nie być neutralne.

Sam węgiel to gotowe pierścienie aromatyczne. To niezwykle cenny surowiec, którego spalanie tego w piecu jest czystym marnotrawstwem i jest to wręcz to zbrodnia przeciwko ludzkości. Kiedy rozwieje się dym, okaże się, że ci co wcześniej odeszli od węgla będą dysponować prawdziwym czarnym złotem, a my jak zwykle zostaniemy z niczym.

Nasz rząd doskonale zdaje sobie sprawę z tego i robi wszystko by oszukać górników i jednocześnie zapewnić sobie ich głosy. Nawet im to nieźle wychodzi. Nie mniej, za rok-dwa dojdzie tu do konfrontacji.

Pomysł na produkcję wodoru z ropy gazu ziemnego czy z elektrolizy a nawet z węgla to jakieś urojenie. Ropa i gaz są potrzebne do czego innego, a wszystkie te procesy wymagają wyprodukowania energii w innym procesie. Tak wyprodukowany wodór nie będzie "zielony" ale co najwyżej "szary". Czyli, skażenie środowiska będzie musiało nastąpić gdzie indziej - ale nastąpi. To przypomina sprawę biopaliw. Można wyprodukować dużo biopaliw, ale areał upraw jest ograniczony i w ten sposób maleje produkcja żywności.

Kilka tygodni temu ukazał się dobry artykuł na ten temat w Economist. Okazuje się, że jedynym dobrym dla środowiska źródłem jest wykorzystanie energii elektrycznej w procesie elektrolizy pod warunkiem, że energia elektryczna będzie generowana z wiatru lub energii słonecznej. Inaczej, wodór będzie pośrednio czynnikiem zanieczyszczającym środowisko.

Należy też pamiętać, że żadne procesy nie mają 100% wydajności. Nawet w przypadku elektrolizy więcej należy włożyć niż uzyskuje się w postaci energii wodoru. Poza tym, obecnie ten "zielony" ma cenę ok. 2,5 do 5 USD i więcej, "niebieski" (taki, przy którego produkcji generuje się CO2 i składuje zamiast wypuszczać do atmosfery kosztuje 1,5 do 3 USD za kg. Wodór "szary" pochodzi głownie z reformingu i jest najtańszy, le wcale nie poprawia sytuacji w środowisku.

Prace trwają, ale zanim ceny staną się ekonomicznie korzystne minie jeszcze sporo czasu.

Po lekturze sprawozdania za 1H 2020 zauważyłem pewne zmiany elementów sprawozdanie w niekorzystnym kierunku. Otóż rozwój sieci Dino po 6 miesiącach 2020 nastąpił o 23.9% (zwiększenie powierzchni sprzedaży. Natomiast znacznie wzrosły świadczenia pracownicze (ok. 42%) i koszty materiałów i energia (też w podobny sposób). Jest też kilka innych czynników, które są tłumaczone rozwojem sieci, ale dane nie do końca się zgadzają. Poza tym cash flow jest negatywny. Jeżeli na forum będzie omawiane to sprawozdanie, proszę o komentarz do tych i podobnych elementów, które mogą wskazywać na zmiany w dynamice rozwoju. Enigmatyczne jest też omówienie struktury przychodów. Takie 47,5% z produktów suchych, napojów, alkoholu i papierosów nic nie mówi. Kto wie, może oni tylko wódą handlują? Tak samo produkty świeże (39,7%) i to głównie mięso, wędliny i drób. Oni mają własne rzeźnie i masarnie - ciekawe jaka część zysku wynika ze sprzedaży powiązanej z własną produkcją?

Generalnie, nie podają ważnych danych, które mogą świadczyć o kondycji tej grupy.

Pomysł na mobilnego Wiedźmina jest dość ciekawy. I to dlatego, że jest to gra fabularna a nie coś prostego w obsłudze. Nie wyobrażam sobie ludzi godzinami wpatrujących się w smartphone, więc raczej chodzi o wersję na tablet. Ciekawi mnie sama koncepcja - co innego oglądać jakiś serial w telefonie, a czym innym jest aktywne granie na takim - niezbyt wygodnym sprzęcie - i to przed dłuższy czas.

Z innych wydarzeń, rozumiem, że z rynku skupiono ok 500 tys. akcji ze średnią ceną powyżej 400 zł za sztukę. Czyli, wydali na to 200+ Mln zł. Po sprzedaniu tych akcji w ramach programu motywacyjnego oraz wyemitowaniu dodatkowo 4 Mln akcji na cele tego programu można będzie odnieść wrażenie, że akcjonariusze - szczególnie tzw. "ulica" - będą w jakiś sposób poszkodowani, zarówno poprzez opróżnienie kufrów z gotówki (plus te kupione obligacje) jak i rozwodnienie akcjonariatu. To na pewno nie brzmi dobrze, ale wysoka, wręcz spekulacyjna, cena tego waloru najzwyczajniej zachęca to takich działań. Przecież, nawet jak uzyskają 1 miliard zysku, to i tak wypłata w całości to tylko 10 zł na akcję. Taka cena zachęca generalnie do emisji akcji - chyba należy uważać. Kto wie, może tuż przed premierą jakieś 20-30 mln akcji ponownie napełni kufry i pozwoli przetrwać nieoczekiwane zawieruchy.

Ten odwrót po wysokim otwarciu bardzo mi się nie podoba. To wyraźna zachęta do realizacji zysków. Świeca dzienna wskazuje na spadek poniżej połowy korpusu świecy z poniedziałku. Sądzę, że dopiero wyjście ponad poziom wtorkowego otwarcia (ok. 399-400 zł) zaprzeczy negatywnemu wrażeniu z dzisiejszej sesji. W tej chwili wymaga to wzrostu o ok. 4-4,5%. Nie jest to niemożliwe, ale jeżeli nie nastąpi szybko, grozi to ponownym spadkiem do okolic 350 zł ... Wzrostom może sprzyjać pozytywne nastawienie rynków globalnych - pod warunkiem, że nie mamy do czynienia z fałszywym wybiciem.

Raty pójdą w koszty, jeżeli Urząd Skarbowy uzna ten wydatek za zgodny z działalnością firmy. Poza tym wydaje mi się, że są przepisy ograniczające wysokość wydatków na reklamę i koszty reprezentacji. Urzędnicy mogą jakoś nieszczególnie emocjonalnie - za to zgodnie z przepisami - podejść do całej sprawy. Wtedy koszt dla akcjonariuszy nie będzie wynosić tylko 37 mln, ale także koszt podatków wynikający z nieuznania ceny jachtu jako kosztu prowadzonej działalności. Nawet leasing musi być zgodny z prowadzoną ą działalnością. Chyba łatwiej byłoby uznać koszty wynajmu jachtu na jakiś okres.

Bardzo też nie podoba mi się słowo "okazjonalny". Pamiętam, że tak uzasadniono różne zakupy w ś.p. Hygienice - i urzędy w to nie uwierzyły.

Informacje
Stopień: Krasomówca
Dołączył: 19 lipca 2012
Ostatnia wizyta: 27 września 2020 17:26:50
Liczba wpisów: 801
[0,23% wszystkich postów / 0,27 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,349 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +138,44% +27 688,68 zł 47 688,68 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d