pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Warren Buffett

Warren Buffett

Ostatnie 10 wpisów
Spółka od szczytu spadła 73 %, chyba już wystarczy. Czas na przebudzenie byczka ? We'll see.

New strategy is coming.


Wykład Chrzanowskiego na SGH. Temat: "czym jest korupcja?"

"Źródłem korupcji jest przekazanie przez państwo monopolu władzy urzędnikowi", "korupcja jest patologią społeczną, czyli takim zachowaniem instytucji (...), które stoi w sprzeczności ze światopoglądem i systemem wartości akceptowanymi w danej społeczności" ...brawo chrzanowski, wcielałeś w życie, będąc jeszcze prezesem KNF, każdą literę tej definicji.



www.money.pl/gospodarka/wiadom...


Dziwię się osobiście, że chrzanowski, ten doskonały praktyk, nie tylko teoretyk korupcji, jeszcze nie siedzi za kratkami. I dziwie się, że jeszcze wykłada w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a więc szacownej SGH. Co prawda, już nie uczy o korupcji, ale wykłada inny przedmiot. A władzę SGH głupio się tłumaczą, że przepisy nie pozwalają im go wydalić.



www.money.pl/banki/afera-knf-m...

Teraz to pojechali, oni jednak są bardziej tępi niż przypuszczałem. Znam ludzi, który mają naście lat, i są świadomi, że koszty kredytu w innej walucie muszą podlegać zmianie, bo wszak sama waluta ulega zmianie. Ciężko to nawet komentować. Dlaczego ludzie mają płacić za bandę debili, to intelektualnie tego nie ogarniam.


www.gazetaprawna.pl/artykuly/1...

Unieważnienie umowy kredytowej implikuje duże koszty dla franksterów. A jak widać idzie to w tym kierunku. A więc chciałeś być frankowiczu cwaniakiem, albo byłeś głupi, to teraz płać.

Dziubak, i wszystko jasne ;) Dziubakowie jeszcze za to zapłacą, i będą żałować, że zadarli z bankiem.
Sami prawicy przyznają, że sprawa będzie się jeszcze toczyć nawet 7 i więcej lat.

prawo.gazetaprawna.pl/artykuly...

kokospl...A skąd masz takie informacje, że linia orzecznicza się utrwaliła ? Ciekawe ;) Ja widzę tylko, że środowisko prawnicze nagania a radykalnej zmiany linii orzeczniczej nie ma. A nawet:

serwisy.gazetaprawna.pl/finans...

''Sąd zauważył ponadto, że kredytobiorca zapoznał się ryzykiem walutowym i ryzykiem zmiany stopy procentowej, skoro podpisał umowę, która o tym informowała. Sędzia zwróciła uwagę, że każdy, niezależnie od wykształcenia, ma - a przynajmniej powinien mieć - świadomość tego, że kursy walut w ciągu 30 lat obowiązywania umowy kredytowej muszą się zmienić. Bank nie ustala kursów dowolnie, wynikają one z aktualnych warunków ekonomicznych i rynkowych. Przy umowie o kredyt frankowy ryzykowały obie strony: bank godził się, że w przypadku niskiego kursu zarobi mniej, powódka ryzykowała zaś, że kurs wzrośnie i będzie musiała płacić więcej. ''

A jest dużo więcej takich kwiatków, wystarczy poszukać, ale lobby prawniczo-dziennikarskie robi wszystko, by takie informacje były jak najmniej widoczne dla tzw.ogółu ludzi, bo dla prawników to kasa, a dziennikarze sami mają kredyty we frankach.

Ale rozumiem jednocześnie, że informacje pobierasz ze stron frankowych, a to tak jak byś chciał się dowiedzieć o szkodliwości narkotyków od dealera. Przecież wiadomo, że na tych stronach najbardziej aktywni są prawnicy, którzy spijają największą śmietankę od naiwnych i cwanych zarazem (cóż za antynomia ! ) frankowiczów, coś wiem o tym, bo mam w dalszej rodzinie prawnika, który pracuje dla takiej kancelarii i niedawno dokładnie mi opisał jak przebiega ten proces. Powiem tylko tyle, że prawnicy nie mają najmniejszych skrupułów czyli wątpliwości natury moralnej, i doją frankowiczów z kasy na maksa. Ale aby tak robić, muszą obiecywać złote góry, a że frankowicze z natury są naiwni, to łatwo w to wchodzą, dlatego procesów jest sporo więcej. Pisałem to już kiedyś, największym beneficjentem są i pozostaną frankowicze, na drugim miejscu będą banki, a najmniej zyskają frankowicze, którzy są sami sobie winni, nawet sędzia to przyznał : "Sędzia zwróciła uwagę, że każdy, niezależnie od wykształcenia, ma - a przynajmniej powinien mieć - świadomość tego, że kursy walut w ciągu 30 lat obowiązywania umowy kredytowej muszą się zmienić. "


Kolejna sprawa, czy będzie jeszcze jedna panika czy nie, nikt tego nie wie. Fakt jest taki, że już były dwie takie paniki (3 październik, i pierwsza połowa grudnia). Banki było tanie. Ale dla Ciebie Pekao za ok 92 zł to wciąż za drogo, czekasz na koniec świata, dlatego to ja zarobiłem na tych panikach a nie Ty. Jeśli będzie trzecia panika, możliwe, że ponownie zarobię, a Ty kierowany kasandrycznymi wizjami swojego umysłu będziesz czekał, bo wciąż będzie dla Ciebie "zbyt drogo". Powiem tyle, jeśli będzie kolejna panika, i wg. Ciebie jeszcze większa, to ty będziesz sparaliżowany lękiem tak bardzo, że nie będziesz miał szans kupić nawet jednaj akcji, bo tak działa psychika. Pamiętajmy, że takie PKO do 11.12 spadało 12 dni z rzędu, i tylko Ci kupili pod koniec trendu spadkowego, co mieli jaja. To tak jak z podejściem do dziewczyny, większość facetów do ładnej dziewczyny nie podejdzie, bo ma jakieś głupie przekonania w głowie, które ich blokują, dlatego śmietanka czyli te najładniejsze, są dla nielicznych. Podobnie na giełdzie, zarabiają nieliczni, bo zamiast na panikach kupować (podchodzić do ładnej dziewczyny, gdy jest okazja), oni spieprzają, a później żałują, tak jak każdy facet, którego ominęła okazja poznania fajnej laski. Też kiedyś taki byłem, ale to bardzo dawno temu, teraz gram twardo, wnioski należy wyciągać, jednak większość facetów stoi w miejscu. Spotykając takich facetów, robię im czasami wykłady, ale to od nich ostatecznie zależy, czy pokażą jaja. Piękne jest to, że nad tym można pracować, ale większość jest leniami i nic z tym nie zrobią, budząc się na starość z ręką w nocniku. Odpowiedzialność za swoje życie to słowo klucz.

Najważniejsze jest to aby wiedzieć, że kasa, laski i inne aspekty w życiu, zależne są przede wszystkim od psychologii. Znam bardzo zamożnych facetów, którzy są na każde zawołanie kobiety, i te kobiety sporadycznie bywają mokre w towarzystwie tych facetów. Znam również niemal biednych facetów i niespecjalnie przystojnych, przy których kobiety są mokre. Różnica ? Tak, Ci drudzy mają pasję i twarde zasady. I do tego musi dążyć każdy facet. Z giełdą jest podobnie. Kobiety jak i giełdę, można traktować jako narzędzia do rozwoju osobowości, i każda kobieta to uszanuje, choć wprost tego nie powie, bo takie one są.


Trzymaj się bracie !

Happy new year 2020 !

Sprzedałem dziś Pekao pod koniec sesji. O kupnie pisałem 6.12.
Zysk 3 % netto, satysfakcjonuje mnie, bo miałem dość spory pakiet, aczkolwiek liczyłem na więcej. Całkiem możliwe, że jeszcze pojadą do góry, bo wykres wygląda fajnie, ale jutro rozliczenie kontraktów, więc nie wiadomo, dlatego dla spokoju sprzedałem. Wolę mieć spokojne święta. Dodatkowo sprawa sprzedaży mbanku wciąż w toku. Jeśli Pekao będzie nabywcą, będzie panika na akcjach, więc wtedy możliwe, że się zastanowię ponownie.

Jestem wdzięczny sobie, że posiadałem dość odwagi, aby wykorzystać panikę na bankach, i w rezultacie dobrze na tym zarobić. Pierwszy raz gdy kupowałem, to był wyrok tsue 3 października. Pisałem o tym.

Kokospl pisał, że banki zanotują po wyroku tsue jeszcze jedno minimum, ja się z nim nie zgadzałem, i okazało się, że jednak odnotowały takie minimum, dokładnie 11.12. Myliłem się, i przyznaję się, ale dobrze wykorzystałem te panikę. Strach był oczywiście, ale strach zawsze jest, trzeba go tylko kontrolować.

Kokospl, kupiłeś akcje banków na tej panice grudniowej, bo twierdziłeś, że będziesz kupował ?

Zasada jest taka, paniki zazwyczaj są po to aby je wykorzystywać. Ja osobiście żałuję, że nie wykorzystałem paniki na Orlenie 6.12. A można było naprawdę dużo zarobić. No nic, giełdy nie zamykają jutro, chociaż obecne rządy neokomuny, nie są dla gpw dobrym prognostykiem.

Główne pozycję pozamykałem, aby mieć spokojne święta.

A więc już życzę każdemu Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku 2020 love4

Zdrowia i jak najmniej konfliktów, również tutaj, na forum.

Piękna dziś panika na Gpw. Orlen wylał paliwo i zapłonęło.
Sesja przesilenia ?
Na Wig 20 dywergencja byka klasy A.
Na Pekao podwójna bycza dywergencja na 1H.
Kupione, teraz poczekamy.

Fundusz Marshall Wace przestał mocno szortować Alior Bank. Może będzie atak na zamknięcie luki bessy.

kokospl...jak chcesz możesz czekać, ale moim zdaniem główna panika była 3 października, i pisałem o tym. I jakbyś rzeczywiście uważnie banki obserwował, to byś wykorzystał ten dzień do akumulacji akcji bankowych. Dodatkowo była wówczas pozytywna korelacja na CHFPLN i USDPLN, a takie momenty należy wykorzystywać, a strach swój kontrolować.
Masz pewne przekonania na temat rynku, ale zaufaj mi, rynek ma totalnie w dupie Twoje przekonania i robi swoje, a Ty albo się dostosujesz albo rynek dalej będzie Cię robił w konia, a Ty będziesz na swoje frustracje będziesz dokonywał nieudolnych prób racjonalizacji swoich decyzji.

3 października na panice kupowałem spore pakiety, za ponad ćwierć miliona, MILLENNIUM (za 5,30 ) i PEKAO (ok.99 zł ). Na obu bankach zarobiłem ok 10 % netto. Mam konto w Bps, więc prowizja to tylko 0,13 %. Piszę o tym nie by się chwalić, ale pokazać, że była to okazja, bo piszesz, że wig-banki dały tylko 3 %.

PS. na giełdzie można czekać, to cnota inwestora, ale są momenty, które należy wykorzystywać. Niestety, wielu tylko czeka, bo mają w głowie nieelastyczne przekonania. Giełda to analiza rynku i analiza siebie, większość niestety analizuje tylko rynek, sam wszak napisałeś, że obserwujesz uważnie banki, ale czy obserwujesz siebie, swoje przekonania i emocjonalne rezonansy między nimi ? To jest trudniejsze niż analiza rynku i zajmuje więcej czasu, dlatego większość się tym nie zajmuje, Ty również, w przeciwnym razie wykorzystałbyś panikę na kupno akcji. Ty jednak wolisz twarde sądy, od miesięcy monolog wygłaszasz, że upadnie imperium Czarneckiego, ale wiesz mi, są ludzie, którzy zarabiają na tych bankach, ale oni siedzą cicho, bo oni po prostu zarabiają, zamiast gadać głupoty.
Są ludzie, którzy żyją, i są też tacy, którzy czekają. Czekanie jest łatwe.
Easy choices, hard life. Hard choices, easy life

A więc było tak jak pisałem, data wyroku w sprawie Tsue, czyli 3 października, to był najlepszy dzień do kupna akcji banków, wbrew temu co pisali taki np. kokospl i bankrucik, którzy mogą podać sobie ręce.

Na giełdzie tak już jest, że większość nie ma racji. Ja ten dzień wykorzystałem do bardzo mocnego zaangażowania się w sektor bankowy i sowicie na tym zarobiłem. A więc strachy na lachy, tak jak pisałem przed 3 października. A panikarze pozostaną panikarzami, i niestety ale na giełdzie pieniędzy nie zarobią.

bankrucik napisał(a):


wystarczy poczytać strony dla frankowiczów albo popytać w kancelariach zajmujących się "frankowiczami"







Teraz to pojechałeś ;)

Proponujesz abym na stronach dla frankowiczów, szukał obiektywnych danych ?
Druga sprawa, chyba nie wiesz jak funkcjonuje środowisko prawnicze. Dla nich frankowicze to kura znosząca złote jaja, NAWET jeśli sprawy będą przegrane dla frankowiczów, to prawnicy i tak zarobią. Stąd taka nagonka, nie pomyślałeś o tym ;)


Kolejny chętny na Mbank:

www.wnp.pl/finanse/ing-bank-sl...

Gdyby Ing przejął Mbank, byłby tuż za PKO, a prezes Jagiełło o tym wie, więc stąd być może takie wypowiedzi jego w Jesionce o innych bankach. Chciałby jak najwięcej, bo może stracić na znaczeniu, gdyby takie ING połknęło Mbank. A tu taki Czarnecki, daje za depozyty 3% i więcej, to krew się w nim gotuje, gdy ludzie zakładają w Getinach i Ideach lokaty.

A tymczasem PKO "reklamuje" się tak:

'' Lokata na nowe środki

Wpłacając nowe środki na lokatę możesz cieszyć się zyskiem nawet do 1,70% w skali roku."

W istocie, takim "zyskiem" to można się cieszyć.


BTW, Jagiełło niech się cieszy, że ma posadkę, bo gdyby nie jego kumpel z czasów studiów, towarzysz mateuszek-kłamczuszek-pinokio, to już dawno partyjne TKM, straciło go ze stanowiska, tak jak wszystkich innych prezesów reszty spółek skarbu państwa.

Ja obecnie posiadam w Getinie Elastyczne konto oszczędnościowe oprocentowane na 2,8% na 4 miesiące, do 200 tyś, i jestem zadowolony. Oczywiście, znajdą się tu tacy, co powiedzą, że stracę te pieniądze, no ale im nic nie powiem, niech siedzą w Pisowskim banku i ponoszą ponad jednoprocentową stratę (realną) w skali roku.

bankrucik napisał(a):
amajsterek napisał(a):
https://www.pb.pl/jest-wyrok-w-sprawie-kredytu-w-chf-972877

Czyli GNB ma jednak klauzule abuzywne w umowach :-(



ma praktycznie w 100% umówpuke_l puke_l


Przestań siać ferment, a udowodniłeś to już kilka razy na tym forum, że jesteś bardzo stronniczy. To nie bankier, tylko StockWatch. Przede wszystkim, udowodnij, co napisałeś, wtedy Cię przeproszę.

Piotra Kuczyńskiego można lubić albo nie lubić, ale w tej kwestii zgadzam się z nim całkowicie. Polecam obejrzeć cały piątkowy wywiad, pewnie wielu z was zapewne już to zrobiło, ale część pewnie nie.
Ważna jest uwaga Kuczyńskiego, że jeśli ktoś zabiera jakikolwiek głos w sprawie kredytów frankowych, to nie może być obiektywny jeśli posiada albo posiadał taki rodzaj kredytu, a niestety wiele gadających głów, co obecnie zabiera głos w tej sprawie, posiada takie kredyty. Nie będę już wspominał o tym "homo sapiens" Łukaszu Piebiaku, który reprezentując frankowiczów sam posiada ok. 127 tys. franków kredytu hipotecznego.

www.bankier.pl/wiadomosc/Kuczy...


Fidel napisał(a):
a zatem stwierdzenie ich niezgodności z prawem powoduje nieważność całej umowy. Taką wykładnię można poniekąd uznać w pewnym wymiarze za częściowo korzystną dla banku. Stwierdzenie nieważności umowy powoduje, iż strony muszą sobie zwrócić wszystko to, co sobie świadczyły. Zatem - w razie stwierdzenia przez sąd nieważności całej umowy - kredytobiorca ma obowiązek zwrócić całą niespłaconą część kredytu bankowi. Nie wszystkich na to stać. Innymi słowy, co z tego jak Sąd mi stwierdzi nieważność umowy, jak spowoduje to, że bank będzie miał roszczenie o spłatę (zwrot) natychmiast 300.000 zł, których nie mam.


Kredytobiorca będzie musiał zwrócić cały kapitał, który dostał od banku, a bank zwróci odsetki. Ale masz rację, kto natychmiastowo zwróci cały kapitał ? A więc w tym aspekcie, to jest korzystne dla banków. Dlatego w sumie nie wiem, dlaczego się tak frankowicze cieszą,...chyba ulegli pozytywnym emocjom prawników :) Ale na bankach też się cieszą :)

tomcio46 napisał(a):
Ale co konkretnie ten wyrok zmienia? Stwierdza ze uniewaznienie umowy jest zgodne z prawem UE. Przecież Sądy już wczesniej unieważniały takie umowy


Frankowicze "po wyroku" są w nieco lepszej sytuacji, jednak z punktu widzenia prawa, kwestia nadal pozostanie bardzo sporna, zwłaszcza jeśli chodzi o polskie prawo. Wystarczy mieć na względzie przepisy dyspozytywne. A jeśli pozostanie to sporne, to wielu nie będzie wnosić pozwów, bo to implikuje ryzyko kosztowe, ktoś wszak musi zapłacić za pozew, i dodatkowo adwokatowi, oprócz tego po drodze są inne koszty. Więc niewiele to zmienia. Prawdziwymi wygranymi są adwokaci, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Będą od frankowiczów zasysać gotówkę.
Jednym słowem, dobry nastrój mają jedynie adwokaci, ale poklepują po ramieniu frankowiczów i ich pocieszają, nie dlatego by sami wierzyli w sukces, ale dlatego, że jest to dla nich łakomy kąsek. A wiadomo, że adwokatom, obcy jest jakikolwiek moralny kręgosłup. Kasa, kasa ;)

PS. frankowicz oczywiście, jeśli będzie chciał, i sąd tak orzeknie, będzie mógł unieważnić umowę. Ale bank mu wtedy da restrykcyjny termin na zwrot całego kapitału, który mu użyczył, i jeśli przekroczy ten termin, zacznie naliczał pokaźne odsetki. Który więc frankowicz pójdzie na to? Bardzo nieliczni.

Na bankach jest obecnie tak jak pisałem kilka dni temu. Panika i up.

mysiauek napisał(a):
Nie wiem czy ktoś wspomniał, a ja nie zamierzam czytać całego bełkotu godnego bankier.pl, wiec doloze Wam jeden dodatkowy fakt. Każdy sprzedawca/doradca miał mocno wyższą prowizję od kredytu w CHF w porównaniu do kredytu w PLN. Prowizja była od wysokości kredytu lub wysokości kwoty kredytów sprzedanych w danym czasie (miesiąc, kwartał). W przypadku najwiekszego doradcy na rynku bylo to -o ile dobrze pamietam- okolo 30% różnicy.

Można winić i kupującego i sprzedającego. Jednego za "głupie gadanie" a drugiego za naiwność.
Punkt widzenia zależy od punktu...


Ci doradcy są szkoleni, mają absolutną władzę nad naszymi aktami woli ;) serio.

Kakarotto napisał(a):
Już to chyba pisałem kiedyś, powtórzę: Kowalski idzie kupić buty to ogląda jest 100 razy potem w telefonie sprawdza czy gdzieś nie ma tanie. Kowalski idzie po kredyt na 400 000 to pyta gdzie podpisać. No jak szkoda odżałować 100\200zł na poradę albo nawet wejść na takie forum jak to poczytać. No ale po co?



Też kiedyś w podobnym tonie pisałem, i to jest właśnie intelektualnie dla mnie niepojęte. To się po prostu nawet w głowie nie mieści. Ale pamiętajmy, że często byli to, przynajmniej teoretycznie, bardziej świadomi kredytobiorcy, bowiem należeli do tzw. wyższej klasy społecznej. I to tym bardziej zadziwia.

Jest sobie taki np. człowieczek spod znaku Temidy, sędzia !, wiceminister sprawiedliwości ! Hmm..tak ! Łukasz Piebiak, wykształcony, nie będę pisał na jakich uczelniach, a jest ich trochę. I ten oto człowieczek, zaciąga kredyt frankowy, i nagle po kilku latach, gdy kurs Franka szybuje, cóż za osobliwa koincydencja, on bierze swoja umowę kredytową...i czyta. I co odkrywa nagle, że są tam jakieś klauzule abuzywne ? Wcześniej tego nie widział, nie wiedział o tym ? Może ich wtedy nie było, ktoś dopisał ? Tak światły i, zdaje się bystry homo sapiens, piastujący tak zacne stanowiska, nie wiedział co podpisuje ? Człowiek, który obyty jest z językiem formalnym pism, nie wiedział co jest w środku ? Czyli albo jest przykładem negacji homo sapiens, a więc jest de facto pseudointelektualnej hołoty obrazem, albo chciał być po prostu cwaniakiem. Tak czy inaczej, ja na jego miejscu czuł bym duży wstyd, a nawet dotkiwe upokorzenie, idąc do sądu z pozwem na bank, bowiem ewidentnie to świadczyłoby o tym, że, mając na względzie moje wykształcenie i stanowiska jaki piastuję (zaznaczam, gdybym był Łukaszem Piebiakiem ), jestem w jakiś sposób intelektualnie niesprawny, skoro dopiero teraz, orientuję się, że rzekomo jest coś nie tak z moją umową kredytową. Dopiero teraz, gdy nasza waluta uległa deprecjacji względem Pana Franka.

Exboss napisał(a):


Dlatego proszę sie nie dziwić zachowaniom ludzi biorących kredyty frankowe . uwierzcie że nie mieli żadnych szans w walce z ta machiną wyzysku .


Nie wiem, co bierzesz, ale odstaw to proszę ;)

Kakarotto napisał(a):


Odnośnie kredytów frankowych to roztacza się dziwna aura jakoby to zamożni brali te kredyty bo się ładnie "spłacają". Jakoś nie zbiega się to z moimi obserwacjami ludzi którzy te kredyty wówczas brali. Tak jak pamiętam to brali je głównie dlatego że złotowych nie chcieli im dać ze względu na niższe zarobki.


Błędne myślenie. Ci ludzie brali kredyty pod korek i nie byli w stanie wziąć takiego samego kredytu w PLN (wyżej oprocentowanego), a mogli, ale woleli jednak big house, albo nawet kilka mieszkań. Oto cały sekret.

Joker napisał(a):
Może obracam się w specyficznym środowisku, ale znam jedynie frankowiczów cwaniaków: sprawdzali, weryfikowali i liczyli, że dodatkowa zarobią. Czysta spekulacja.
W tym samym czasie ja brałem kredyt złotówkowy i dla nich byłem dziwakiem, co uprawia czarnowidztwo.
Finalnie się może okazać, że byłem naiwniakiem, bo im Państwo pomoże. Chory system wychowujący roszczeniowe społeczeństwo, nie potrafiące wziąć odpowiedzialności za swoje błędne decyzje.

Ja też jestem takim cwaniakiem dokonując transakcji na giełdzie. Z zysku się cieszę, a za straty biorę odpowiedzialność i nie robię z siebie głupka, że nie wiedziałem.

Pomagać tym co są w potrzebie, a nie wszystkim. Ale mnie ten temat wkurza...d'oh!

Finalnie i tak zapłaci klient/podatnik za to cwaniactwo.


Też mnie wkurza, dlatego właśnie wczoraj nieco zarwałem nockę, bo czułem potrzebę odpowiadania. Oby nie było tego "finalnie".

Pozdrawiam

PS. jutro ważny dzień, zobaczymy jaki wyrok, i co zrobi z tym rynek, bo to jest najważniejsze. Oczekuję odreagowania na bankach, ale nie jakieś hossy, nie teraz. Październik często jest podażowy niestety, ale listopad, czy już nawet koniec października, może wreszcie się zazieleni, ale bardzo ciężko jest obecnie cokolwiek w tej sprawie wyrokować, rynki są bowiem hiper-nietransparentne. Czekać, obserwować, reagować, nic innego, nam cwaniakom, nie pozostaje ;)

Reanoe napisał(a):
bankrucik napisał(a):

bank to instytucja zaufania publicznego i wielu ludzi w to wierzy ... że nie są to pospolici gangsterzy tylko w garniturach, dlatego nie weryfikowali tego co im banksterzy opowiadali... bo nie jestes w stanie jako zwykły obywatel sprawdzać co bank ci oferuje...


Jeżeli nie jesteś w stanie zweryfikować lub tego nie rozumiesz to masz dwa proste rozwiązania:
1. Idziesz do prawnika, kładziesz pieniądze na stół i prosisz i weryfikacje i tłumaczenie. Na podstawie tych informacji podejmujesz decyzję.
2. Nie zawracasz sobie głowy prawnikiem i nie podpisujesz.

Natomiast Ci tak zwani frankowicze wybrali rozwiązanie nr 3. Nie rozumieją, nie weryfikują ale podpisują. I teraz krzyczą że im się należy.
Brak minimalnego poczucia odpowiedzialności za swoje czyny.
Albo próba wykorzystania sytuacji i uszczknięcia czegoś dla siebie.

Tylko dlaczego ja mam za to płacić?
Zostałem wychowany/nauczony że życie na kredyt jest krótkie i niewesołe. Z tego powodu kredyty omijam szerokim łukiem. Nie stać mnie to nie kupuję, nie tracę czasu i energii na szukanie taniego kredytu, tylko poświęcam czas na zarobienie dodatkowych środków które pozwolą mi na zakup.
I bardzo mi się nie podoba, że grupa cwaniaków bądź ludzi zachłannych chce teraz z mojej kieszeni jakieś odszkodowania dostać. Bo to ja finalnie zapłacę za te wszystkie TSUE. Czy to obniżeniem stawek lokat, czy podniesieniem opłat w bankach, czy spadkiem kursów ich akcji, czy też zmniejszeniem dywidend.




Poczucie odpowiedzialności, to słowo klucz. Zgadzam się w pełni.

kokospl napisał(a):
A jak jeszcze slysze ekonomistow pozal sie Boze ktorzy decyzje TSUE postrzegaja jako impuls konsumpcyjny wspierajacy wzrost gospodarczy to robi mi sie niedobrze...
Pojdzmy dalej niech banki oddadza swoim klientom wszystkie pobrane prowizje - to bylby dopiero impuls!


W tym kontekście, przypomina mi się książeczka Frederica Bastiata "Co widać i czego nie widać", w której jest metafora zbitej szyby.

www.youtube.com/watch?v=4WuMKI...

Polecam całą książeczkę.

kokospl napisał(a):
Zgoda z WB
Tylko jeszcze 1 sprawa : kredyty frankowe splacaja sie lepiej anizeli zlotowe ,a kredytobiorcy frankowi sa zamozniejsi od tych zlotowych - wiec prosze skonczyc ten belkot o biednych frankowiczach oszukanych przez wykwalifikowanych banksterow...
To wlasnie dlatego PiS zrezygnowal z obietnicy systemowego rozwiazania ( po analizie szczegolowych badan okazalo sie ,ze to nie jest ich elektorat )
Powiedzmy sobie szczerze gdyby nie to ,ze sprawa dotyczy tej "wysokiej klasy spolecznej" (lekarze,prawnicy,sedziowie,politycy,dziennikarze) to nie byloby zadnego problemu ani zadnego TSUE.

Czy w przypadku podwyzek stop procentowych w Polsce rowniez kredytobiorcy powinni isc do sadow ? Bo przeciez tez pewnie nie oczekuja gwaltownego wzrostu rat?


W pełni się zgadzam, wczoraj w nocy jak odpisywałem, byłem już padnięty, więc nie ująłem tych spraw o których napisałeś, a są ważne.
To bardzo istotne, te kredyty lepiej się spłacają niż złotowe, z powodu takiego, że nie zaciągały tych kredytów osoby biedne. I tak jak piszesz, sprawy by pewnie nie było, gdyby to inna klasa społeczna (przepraszam za wyrażenie, bardzo go nie lubię) je zaciągała.

Pozdrawiam!

lesgs napisał(a):



Podobnie palono gotówkę w tych bankach (drogie siedziby Getin Noble, samochody z bankomatami i wpłatomatami Idea bank …). Zabrakło nowoczesności, a potem nie było ich na nią stać.

Nadal też uważam, że wszystkie 3 banki są narażone na tzw. „run” – wystarczy jedna dobrze przemawiająca do wyobraźni niekorzystna informacja.





Pisze, że zabrakło nowoczesności, a zdanie wcześniej piszesz o auto-banko-wpłatomatach. Spoko :)

Wyniki Gnb się poprawiają, ale powoli, przede wszystkim dlatego, że uzyskane w I półroczu wyniki były pod silnym wpływem kryzysu płynnościowego odnotowanego w IV kwartale 2018 r. należy o tym pamiętać. Największe odpisy już prawdopodobnie za nami. Teraz zredukują personel do 320 osób (ok.7%), to będzie kilkadziesiąt milionów rocznie oszczędności, a to dużo

Mam konto w getinie od wielu już lat, i powiem Ci, że w żadnym banku nie jestem tak dobrze traktowany jak w getinie. Nikt mi nigdy w innym banku nie zaproponował herbaty, kawy, soku czy wody, a w getinie to jest norma. Zawsze, bez wyjątku. Kończy mi się lokata, dzwonią do mnie kilka dni wcześnie, i coś proponują. I albo się na to zgadzam albo nie, nikt nie naciska.
Gdy natomiast chodziłem do PKO, Bgż-u bądź innego banku, zawsze czułem się tam nieswojo, czułem się tam po prostu jakbym był w urzędzie. A bardzo nie lubię takiego traktowania. A czy proponują mi czasami jakieś wynalazki poza tzw. bankowością pierwotną ? Owszem, KAŻDY bank proponuje, ale my, to do licha, jesteśmy od ostatecznej aprobaty. Uważam, że należy korzystać przede wszystkim z tzw. bankowości pierwotnej, czyli "czyste"lokaty i ewentualnie kredyty, a jeśli ktoś coś chce dodatkowego, to należy się dokładnie temu przyjrzeć, aby później nie płakać, jak wielu naiwniaków. Nie są nabici przez bank, tylko przez swoją naiwność, głupotę, ewentualnie lenistwo, bo nie chciało im się dokładnie sprawdzić danego produktu.

Zauważyłem, że jest tu trochę osób bardzo anty nastawionych do grupy L.C. Hmm..albo zostali nabici przez swoją naiwność (i w przypadku innego banku też by tak mogło być, ale, że jest nagonka na L.C. to łatwo się im przyłączyć) i swoje frustrację muszą jakoś wyładować, albo po prostu powielają, to co ktoś tam powiedział. Zupełnie dziwi mnie to, bo moje sądy nie są a priori, ale a posteriori, a więc znam te banki z autopsji od wielu lat, i mam bardzo dobre o nich mniemanie, bardzo pozytywne, i wątpię, abym był jedynym klientem, który jest w ten , pozytywny sposób, traktowany.

A może to wynik zwykłej psychologi tłumu, o której tak wnikliwie pisał Gustave Le Bon. Jeden i drugi tak zaczyna mówić, to i inni zaczynają tak ćwierkać, wspomagani propagandową tubą kurskiego rodem z Korei Północnej. Bo to, że poziom propagandy TVPis dawno jest już poniżej poziomu kiepskiego kabaretu, to dla przeciętnie rozgarniętej osoby już powinno być rzecza oczywistą.(również dawno). I oto efekt!
W listopadzie i grudniu wypłynęło ok 5mld z gnb. A jeśli by tuba rodem z Korei Północnej raz powiedziała, dwa, i nie zniekształcała informacji, to czy byłby taki efekt ? Nie !
A ironią jest, że stracili na tym właśnie "oglądacze" propagandy, bowiem wielu z nich po kilku tygodniach ponownie zawiązało lokaty...no ale wcześnie stracili odsetki, i tak oto tvpis, która wszak miała ich uchronić przed stratą pieniędzy, spowodowała ich zubożenie. Hmm...może oni powinni iść z tym do Trybunału ?

lesgs napisał(a):
@bankrucik
Zaraz, zaraz …
Od kiedy to Państwo chroni słabych? To taka bajka - z którą walczysz. Raczej Państwo interesuje się tylko tymi, którzy są gotowi głosować na tych, którzy rządzą. Wynika to w sposób oczywisty z kadencyjności rządów. Szansą na ochronę słabszych daje tylko trwająca wiele lat dyktatura, ale wtedy rządzący interesują się bardziej Ferrari i Lamborghini niż słabeuszami i wychodzi na to samo.




Ale wielu w to wierzy niestety, i właśnie skutkiem tej wiary jest niesłychana roszczeniowość jaka zapanowała w naszym społeczeństwie. Ludzie myślą "mi się należy"...niestety, ale takie myślenie powoduje, że w społeczeństwie zanika poczucie odpowiedzialności, konsekwencją zaś tego może być rachityczne społeczeństwo, niezdolne do integracji w sytuacjach koniecznych, społeczeństwo bez liderów. Społeczenstwo monochromatyczne, bez indywidualności, a politycy uwielbiają takie, bo takim bardzo łatwo manipulować. Wszelkie komunistyczne programy są kreatorami takiego społecznego tworu. Quo vadis, Polsko?

bankrucik napisał(a):
lesgs napisał(a):
@Warren


Nazywając to po imieniu – w glorii prawo dokonano masowego oszustwa na rzecz interesów korporacji ze szkodą dla zwykłych ludzi. Taka jest naga prawda.




mam tylko uwagę, nie było to w glorii prawa, te umowy mają tyle klauzul abuzywnych ( nieważnych), że jak się te klauzule z umowy usunie to niewiele zostaje tej umowypuke_l puke_l


Przestańcie już z tymi klauzulami, bo to już jest niewymownie monotematyczne. to ma być wasz tarcza, która ma wam zasłaniać waszą naiwność, czy co?
Kredyt to prosty instrument, dewizowy również. Pożyczasz od banku kasę, ergo, musisz ją oddać. Czy jest coś więcej ? No tak, nie udaje mi się spłacać, więc muszę coś wykombinować (np. klauzule ). So fucking stupid !

bankrucik napisał(a):
Warren Buffett napisał(a):
Joker napisał(a):
Widac skad frankowicze maja wsparcie..
Dziennikarze, sedziowe.. wszyscy siedza w kredytach we frankach i wszyscy teraz udaja niewiniatka..
Finalnie i tak zaplaci za to klient banku lub podatnik.

forsal.pl/artykuly/1432757,wyr...


Powiem brutalnie, czyli barachło, pseudointelektualna hołota. Inteligentny człowiek potrafi przewidywać, i wie, że istnieje na kredytach dewizowych ryzyko kursowe. Jest to napisane w każdej umowie, więc jest to tylko i wyłącznie ich wina. Mam znajomych, którzy brali takie kredyty, i jakoś nie są tacy roszczeniowi, jak ta hołota pseudointelektualistów. No comment.


w interesie wszystkich na przyszłość jest żeby ukarać banksterów za przeszłosc,



Opowiadasz bajki zaiste. Ciekawy pomysł, aby przez niewielką część społeczenstwa (frankowicze), reszta miała tego ponosić koszty. Wiem, ze teraz takie trendy panują w społeczeństwie, darmowa kasa (500 + itp ), ale jest to durny koncept bynajmniej. Przecież to Ty za to zapłacisz, nie rozumiesz tego ? Za 500 plus zapłacisz( już płacisz, w banku też, jeśli o tym nie wiesz), i za każdy kredyt frankowy,który będzie musiał być w jakiś sposób zmieniony ? Ty i ja, my zapłacimy! I lepiej dla Ciebie, mój przyjacielu, jeśli szybko to zrozumiesz, bo w przeciwnym razie, staniesz się tym, czy się nazywasz na SW, a tego Ci nie życzę, ani nikomu innemu. Pozdrawiam

lesgs napisał(a):
@Warren
Nie przesadzałby z tą hołotą. Przy obowiązującym o na modelu „tradycyjnej” rodziny – zresztą mającym silne wsparcie polityczne- normą jest posiadanie tego „własnego miejsca”. Banki to dość niecnie wykorzystały, oferują kredyty ludziom, którzy ponoć mieli tylko zdolność kredytową w CHF. Cały dalszy przebieg wydarzeń jest znany.

Nowoczesne społeczeństwo powinno być bardzo mobilne. To raczej wyklucza posiadanie dużej ilość środków trwałych, trudno zbywalnych , takich jak. np. mieszkania. Polityka oparta na starych dobrych zasadach mieszczańskich powoduje, że ludzie zostają uwięzieni w swoich odnośnych rzeczywistościach i stają się łatwym łupem ideologicznym polityków. To trochę filozofii, ale trzeba pamiętać, że polityk zawsze będzie łatwiej panować nad ludźmi uwikłanymi, niż tymi całkowicie wolnymi w zakresie dokonywaniu optymalnych wyborów. Kredyty frankowe to tylko jedna odsłona takich działań i wielu z „frankowiczów” jest raczej ofiarami sytemu niż „pseudointelektualną hołotą”. Spokój i pewność związana z własnym miejscem na ziemi usypia czujność. Nic dziwnego, że przy innych trudnościach codziennego życia łatwo zaniedbać tak bardzo abstrakcyjne problemy, jak kredyty mieszkaniowe w CHF rozłożone na wiele lat. „Frankowicze” są użytecznymi ofiarami tego systemu, bowiem łatwo ich przekonać do takiego, czy innego głosowania. PiS i PO niczym się tu nie różnią. Tym bardziej, że raczej nikt nie dba o nowoczesne wykształcenie naszych obywateli (czego doskonały przykładem są np. także Amber Gold i wiele innych podobnych).

Jeśli wyrok TSUE weźmie ich w obronę, to będziemy mogli zobaczyć rzeczywistą reakcję władzy i banków. Przewiduję górnolotne stwierdzenia dotyczące potrzeby utrzymania stabilności, uwzględniania słusznych interesów, i wiele innej typowej propagandy.

Nazywając to po imieniu – w glorii prawo dokonano masowego oszustwa na rzecz interesów korporacji ze szkodą dla zwykłych ludzi. Taka jest naga prawda.

Ile to razy sami inwestujemy w jakieś walory skuszeni obietnicami i świetlaną przyszłością, po czym budzimy się z jakiegoś koszmaru inwestycyjnego. Ostatnie podbitki i rzekome inwestycje w GNB, Ursus, Fluid … są tego doskonałym przykładem. Rzuć kamieniem, jeżeli naprawdę nigdy nie byłeś naiwny i zawsze postępowałeś rozsądnie. Miej pokorę w wyrażaniu radykalnych opinii i zarzucaniem braku rozsądku. W przyszłości pokora własnego nastawienia może okazać się bardzo przydatna przy inwestowaniu, bowiem pozwala na uniknięcie negatywnych skutków wielu heurystyk.

Przed laty sam pisałem na jakimś wątku, że to wina samych „frankowiczów”, ale jednocześnie uważałem, że po poniesieniu pewnej kary za swoją naiwność mogą z powodzeniem dochodzić swoich praw przed sądem, a nie opierając się na obietnicach polityków. Wygląda na to, że obecnie mają w końcu na do szansę – i będę się z tego cieszył razem z nimi, a także z grupą znanych mi młodych, którzy uwikłali się w ten problem i nareszcie będą mieli szansę wyjścia na prostą.



Dla mnie sędzia, dziennikarz, a więc ludzie, którzy de facto powinni mieć jakieś pojęcie o świecie, jeśli zaciągają kredyt dewizowy, i nie są świadomi ryzyka kursowego, a później płaczą i chcą od banku jakiejś rekompensaty, są właśnie ewidentnym przykładem pseudointelektualnego barachła, i z tym się nie da dyskutować.

Piszesz o nieudanych inwestycjach. Pewnie, mi też się takie zdarzały...ale wiesz co? Jest jedna drobna ;) różnica między częścią (bo na szczęście większość tak nie myśli, i hope so) roszczeniowych frankowiczów, a mną? Wiesz jaka? Ja jak stracę, to to akceptuję, bo wiem, że jest ryzyko, ostatecznie mogę nawet popełnić samobójstwo...,ale nie idę z tym do sądu, bo to by świadczyło, że jestem właśnie tym pseudointelektualnych barachłem ! Biorę to na klatę, a frankowicz nie umie tego zaakceptować, że był głupi i naiwny. To jest potężna różnica.

Ja cały czas powtarzam, że żaden bankier, nikomu nie przystawiał do skroni giwery, nie zmuszał do podpisywania umowy kredytowej. I nie pisz mi o socjologicznych determinantach podejmowania decyzji, bo to nie o to chodzi, ale chodzi o myślenie, indywidualne myślenie poszczególnej jednostki. Nie będą już nawet wspominał o tym, że wielu frankowiczów pokupowało kilka mieszkań, w celu oczywiście wiadomym. No i co teraz? Jeśli wyrok Tsue będzie korzystny dla frankowiczów, i wielu z nich pójdzie do sądu (w co wątpię, bo to koszty i inne czynniki) i sądy zaczną orzekać na ich korzyść( też w to wątpię), to wyjdzie na to, ze ci ludzie (lwia część kredytobiorców), co brali kredyty w naszej walucie, byli po prostu frajerami. I to jest normalne ?? Ktoś, kto był bardziej przewidujący, staje się nagle frajerem! Absurd. Dlatego mam wielką nadzieję, że do tego nie dojdzie, i że banki będą się odwoływać wiele, wieeele lat. To dla dobra Nas wszystkich. Pomijam już aspekt, ze jeśli banki będą musiały zawiązać rezerwy (niektóre już to zrobiły, ale w małym stopniu), to będą szukać oszczędności, i jedne z pierwszych pójdą do odstrzału depozyty, które i tak już przynoszą realne straty jeśli uwzględnić inflację.

Jest jeszcze sporo rzeczy o których mógłbym napisać, ale jest późna godzina, i nie mam już sił.

Pozdrawiam:)


tomcio46 napisał(a):
Znajomi pierwsi polecą do Sądu jak będzie realna szansa przytulenia kilkudziesięciu lub nawet kilkuset patoli blah5



Nie polecą. Nie byli tak tępi, jak, np. niektórzy sędziowie czy dziennikarze, którzy brali kredyt dewizowy na 20 bądź nawet 30 lat. Okres kredytowania kończy się im niebawem, a niektórym pewnie już skończył. PS. sama idea brania kredytu na 30 lat, nawet w naszej walucie, to jakiś absurd. Ale jak widać, niektórzy wolą być właścicielem mieszkania po 30 latach...chociaż twierdzą, że to ich mieszkanie...hmm. Dla mnie jednak fakty są ważniejsze...a więc, kiedy za coś zapłacę, dopiero wówczas należeć będzie to do mnie.

Joker napisał(a):
Widac skad frankowicze maja wsparcie..
Dziennikarze, sedziowe.. wszyscy siedza w kredytach we frankach i wszyscy teraz udaja niewiniatka..
Finalnie i tak zaplaci za to klient banku lub podatnik.

forsal.pl/artykuly/1432757,wyr...


Powiem brutalnie, czyli barachło, pseudointelektualna hołota. Inteligentny człowiek potrafi przewidywać, i wie, że istnieje na kredytach dewizowych ryzyko kursowe. Jest to napisane w każdej umowie, więc jest to tylko i wyłącznie ich wina. Mam znajomych, którzy brali takie kredyty, i jakoś nie są tacy roszczeniowi, jak ta hołota pseudointelektualistów. No comment.

To prawda, obawy przed Tsue, cały sektor zdołowały. I faktycznie, też tak uważam, że Gnb byłby wciaż na ciągłych, bo już przed wynikami zacząłby rosnać, a później cena prawdopodobnie utrzymałaby się na przyzwoitym poziomie.

kokospl napisał(a):
Już napisałem,że ostatnia podbitka to był majstersztyk i rzeczywiście przyznaje,że zmyliła mnie

Obecnie negatywnie oceniam perspektywy banków ale jeśli jakimś cudem TSUE wyda neutralny/korzystny wyrok dla banku to zamierzam zainwestować duży udział moich środków w ten sektor

PS. Nie mam obecnie akcji ani obligacji GNB Whistle
PS2. brexitu przecież nie było i nie zapowiada się żeby był


Miałem na myśli referendum w sprawie brexitu 23 czerwca 2016 roku, i to co się działo przez następne dwa, trzy dni. "Wyrok" referendum był niekorzystny dla giełd, dla gospodarki, wszyscy się tego strasznie bali, była w mediach wielka nagonka. Ogłaszano wszędzie, że dojdzie do krachu poteżnego, a nastepnie do długotrwałej bessy na rynku. Wielu mówiło, że będzie to tzw. czarny łabedź, który, w pierwszym rzędzie wprowadzi giełdy w długotrwały trend spadkowy, a gospodarkę wielu krajów wpakuje w recesję. A jak było...pamiętam to doskonale, atak poteżnej podaży w piątek 24 czerwca 2016, handel na wielu spółkach rozpoczął się dopiero po kilku a nawet kilkunastu minutach po rozpoczęciu sesji na GPW. Ale, jak się okazało...Brexit okazał się najlepszą okazją do kupna!
Nie twierdzę, że teraz będzie podobnie, ale uważam, że zdecydowana większosć spadków jest już w cenach, i może to być w istocie okazja do kupna. Teraz nawet w takim mainstreamowym radiu jak Rmf i Radio Zet, o tym mówią, specjalnie dziś włączyłem by posłuchać, a więc nagonka na sektor trwa. Strachu jest dużo, bardzo dużo, strachy na lachy ? Tak uważam. Jak już wyżej pisałem, racjonalna część mojej osoby, uważa, że będzie to dobry moment na kupno (niekoniecznie dokładnie 3.10, równie dobrze do przodu bądź do tyłu, dwa, trzy dni. Emocjonalna część mojej osoby, czuje strach, ale zazwyczaj wychodzę na swoje, gdy jestem w stanie to zignorować. Czekamy de facto nie tyle na werdykt Tsue, ile na reakcje inwestorów z głębokimi kieszeniami, bo sam werdykt będzie raczej niekorzystny dla sektora, podobnie referendum ws. brexitu było niekorzystne, ale jak brexitu nie ma, tak nie ma. Podobnie będzie z pozwami, nawet jeśli nieco zwiększy się ich ilość, to sprawy będą trwały latami, i dodatkowo Frankowicze, którzy sami sobie są winni, będą narażeni na dodatkowe koszty, bo banki, na szczęście dla nas wszystkich, umiejętnie będą się odwoływać.

Tak czy inaczej, każdemu życzę aby zarobił na tym wydarzeniu, a więc podjął dobrą decyzję, rozsądną, opartą nieco na intuicji, jeśli już posiada się wieloletnie doświadczenie na giełdzie (tylko bowiem wówczas intuicja może być wzięta pod uwagę).

A emocje ? Cóż, defaultowo, służą nam one w życiu byśmy przetrwali, jednak doświadczenie ewidentnie mówi nam, że podejmowanie decyzji pod wpływem emocji, czyni zazwyczaj nasze życie niestabilnym, chaotycznym, cokolwiek by to nie było, biznes, czy relacje z innymi ludźmi, np. kobieta-mężczyzna. Nawet kobieta intuicyjnie większy pociąg seksualny czuje do faceta, który działa ze spokojem, czyli rozsądnie, do faceta zaś nazbyt emocjonalnego, a więc którego decyzje są determinowane emocjami, czuje nie tylko mniejszy pociąg, ale i mniejszy ma do niego szacunek. Yin i yang, kobieta to emocjonalna istota, facet zaś powinien, dla równowagi, być istotą rozsądną, trzymającą emocje na wodzy.

Pozdrawiam, i obyśmy na tym zarobili !

Dalmatinac napisał(a):
kokospl ...czy nie Ty sam najlepiej odbijasz wszystkie nadzieje, lęki, i strachy firmy GNB ?

19 wrzesień ...Powiem szczerze ,ze przez przyspieszenie publikacji raportu i ta ostatnia pompe w notowaniach uwierzylem w przelom...
28 wrzesień ...Ja jednak spodzewam sie niestety efektu kuli snieznej...

obawiam się że gdy Ty będziesz bił się z myslami i narzekał, wszystko rozegra się obok Ciebie ...i znowu będziesz psioczył...




















Dalmatinac, ładnie to ująłeś. Chłopak ma po prostu za dużo emocji w sobie, za szybko się nakręca. Częsciowo można to wyjaśnić tym, że w istocie, na Gnb jest sytuacja bardzo dynamiczna, zmienna, ale jednak należy do tego podchodzić z chłodną głową. A jeśli taka spółka generuje za dużo emocji, to należy się przenieść na coś z Wig 20, tam jest trochę spokojniej, o ile można powiedzieć coś takiego o naszej giełdzie ;P

Pozdrawiam



h3rlitz napisał(a):
Ale jakiego efektu kuli śnieżnej? Przecież to są lata procesów - przypominam, że problemy z kredytami frankowymi zaczynały się powoli już pod koniec 2008 roku jak kurs franka gonił niebo.

Może jeszcze mamy uwierzyć w wyliczenia ZPB mówiące o ponad 60 mld kosztów dla sektora bankowego? Kogo oni chcą takimi wyliczeniami przestraszyć, bo raczej nie TSUE...

Jak dla mnie wszystko jest jasne - rynek miał bardzo dużo czasu, żeby przygotować się na negatywny wyrok TSUE. Jaki wyrok będzie to zobaczymy - ale ja oczekiwałbym raczej pozytywnej reakcji rynku patrząc na to co rynek już zrobił (np. Millenium - 40% w przeciągu 3 miesięcy).



Nieodparcie myślę podobnie jak Ty, a prawie nikt tak nie myśli, obecnie w umysłach ludzi jest dużo strachu, a zazwyczaj to dobre warunki pod przyszłe wzrosty. Gdyby indeks bankowy i ogólnie nasza giełda, notowały rekordy, to należałoby się poważnie bać, byłoby wówczas realne niebezpieczeństwo. Racjonalna część mojej osoby, jest nastawiona optymistycznie, emocjonalna cześć, jest przestraszona...tylko, że emocje to bardzo zły doradca. Jeśli wyrok Tsue będzie negatywny, to spodziewam się jednodniowej, dwu, może trzydniowej paniki, a później niedowierzanie ludzi, jak po Brexicie, że indeksy rosną. Zobaczymy, trzeba mieć jakiś plan, jedno jest pewne, będzie bujać, i będzie można na tym zarobić. Sądzę, że wielu zostanie wyleszczonych (piszę o całej giełdzie, zwłaszcza o sektorze bankowym), odważni zarobią. Będzie ciekawie. Smart money już działa.

Oprocentowanie kredytów frankowych jest sporo niższe i całkowity koszt kredytu jest niższy niż takiego samego kredytu w PLN. To jest fakt. Wystarczy policzyć. Skoro tak, to problem powstaje jedynie wtedy, kiedy chcemy sprzedać mieszkanie, bo pieniędzy ze sprzedaży nie starczy na spłatę kredytu. A ilu będzie chętnych na sprzedaż?

Kto pamięta Brexit? Co wtedy się z giełdą stało ? Strachy na lachy. A kto podsyca teraz ten strach najbardziej ? Ten, kto chce zarobić! Bonanza!

Pozdrawiam!

"Tylko skoro dużo ludzi boi się panicznie GNB i jego kredytów frankowych to skąd pewność, że i Leszek się nie wystraszy i jednak obiecanej kasy nie wyłoży"

Widzę, że masz krótką pamięć, albo nie doceniasz gracza wagi ciężkiej jakim jest Leszek. Leszek już kilka razy wpompowywał w GNB kasę, a zna sytuację banku dużo lepiej niż my wszyscy razem wzięci. Można strach odczuwać, w każdym biznesie tak jest, wiem coś o tym bo prowadzę niemały biznes, ale mimo tego, kontrolować go, i podejmować odważne decyzje. Pamiętaj, łatwe decyzje, trudne życie; trudne decyzje, łatwe życie. Gdyby Leszek podejmował łatwe decyzje, nikt by o nim nie słyszał. Biznes to gra, niekończąca się partia szachów, 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Dlatego nie każdy się do tego nadaje, zaledwie parę procent społeczeństwa. Praca u kogoś na etacie jest fajna, odtrąbisz swoje 8 godzin i masz w dupie, prowadząc swój biznes, wielokrotnie budzisz się w nocy, i mylisz nad taktyką bądź strategią, zwłaszcza, gdy rządzą komuniści czystej krwi tacy jak z pisu. To mega ciężka rzecz, ale gdy daje czasami radość, to masz szansę w tym wytrwać, a nawet zarobić duże pieniądze, i na przykład nie czekać na emeryturę, jak większość, bo stać cię by w każdej chwili przejść na nią...ale nie przechodzisz, bo emerytura jest nudna, dla ludzi bez ambicji.
Tak czy inaczej, tylko przedsiębiorca zrozumie przedsiębiorcę, a w naszym obskuranckim kraju, to już wybitna prawda bynajmniej.

Możliwe, że dziś moment zwrotny na CCC.
Podatek w cenach, i tak de facto niewielki będzie, bo przerzucony na klienta, podobnie jak po wprowadzeniu podatku bankowego, zysk sektora bankowego był jeszcze większy.
Za kilka dni ujawnią szacunkowe bardzo słabe wyniki za Maj (to również jest już w cenach), a Czerwiec ma być dużo cieplejszy, więc ludzie ruszą na zakupy po kolekcję letnią.

artbeco napisał(a):
tu na GPW nikt nie patrzy kto świnia a kto gentelman liczy się tylko zysk.


To prawda, tak było, jest i będzie. To jest giełda.

Joker napisał(a):
konris napisał(a):
https://www.money.pl/gielda/zle-wyniki-bankow-czarneckiego-mialo-byc-lepiej-a-wyszlo-jak-zwykle-6386498430449281a.html

rozczarowanie i nadzieje nadal w grze
Czasami redaktorzy finansowi powinni zająć się pisaniem o czymś co ich nie przerośnie- może plotkach z życia celebrytów.
Jeżeli ktoś oczekiwał w Q1 przełomu to jest zabawny.


Czytałem ten artykuł, i pomyślałem dosłownie to samo. Poziom pudełka, czy jak tam te serwisy się nazywają. :)

Notobane, ciekawy artykuł:

www.money.pl/gospodarka/jerzy-...

Miras...słuszna uwaga, ale mi się już nawet nie chciało pisać o korelacji ilość/procenty.
Tak czy inaczej, nieważne. Znam wielu przedsiębiorców, i żaden z nich nie jest zadowolony z socjalistycznych rządów pisu. A tak szczerze, znam jednego, co biznes prowadzi, i twierdzi, że jest super, ale mały szczegół, jest to były partyjniak z pisu, więc obecnie, nikt go nie ruszy.

PS. też wolałbym nie poruszać w tym wątku polityki, jest to bowiem największe bagno i ferment, i należy trzymać się od niej jak najdalej, ale zarazem świadom jestem, że tutaj jest to bynajmniej nieuniknione. A gdyby na naszej GPW było znacznie mniej polityki, to my wszyscy, zajmujący się rynkiem kapitałowym, bylibyśmy o niebo bardziej zadowoleni, głównie z powodu mniejszego stresu.

Pozdrawiam i każdemu życzę aby co roku płacił te nieszczęsne 19% belki :)

GRAF78...primo, nie wiem zaiste gdzie widzisz tam zachwyt, jest to po prostu opis mojej percepcji kredytów ( z opisu moich znajomych) i lokat w tych bankach (ps. sam kredytu tam nie mam i nie miałem, nigdy tak naprawdę nie miałem żadnego, bo nie lubię się zadłużać).
Secundo, (to w kontekście Twojej uwagi o BFG) nie wpadło Ci do głowy, że można mieć bardzo niskie koszty życia, i nie trzeba mieć milionów na lokacie ( o ile taka jest dobrze oprocentowana) aby z niej żyć ?
Tertio, akceptuję to, że mi współczujesz, jest to bowiem bardzo łagodna emocja, skrajne przeciwieństwo agresji. Gdyby na świecie było więcej współczucia, więcej byłoby pokoju. Pozdrawiam

BearHand...6% to, faktycznie wielka siła sprawcza, przepraszam Cię, ale 1 Kwietnia już było. Fakty pozostają faktami, przestańmy więc udawać, że pis i socjalizm to antynomie. Akronim PiS znaczy nic innego, jak, Populizm i Socjalizm, i proszę to sobie zapamiętać. pozdrawiam. over and out.

GRAF78...z całym szacunkiem, ale opowiadasz kompletne bzdury, bo pewnie naoglądałeś się pisowskiej propagandy w tvpis, czyli, jak to niektórzy słusznie mówią, tv korea północna. Znam sporo poważnych przedsiębiorców, którzy mają w bankach Leszka Czarneckiego ( w getinie i Idea banku) i kredyty i lokaty. I ani jeden z nich nie narzeka, zadowoleni są i z kredytów, ale z zwłaszcza z lokat, który na rynku od wielu lat są bezkonkurencyjne. Sam mam w getinie i idei banku sporo lokat, i jestem bardzo zadowolony, w istocie, to mógłbym nawet żyć z samych tych lokat, gdybym tylko był leniem, ale na szczęście nie jestem. Ale leń nie czyta regulaminów, a później płacze, i właśnie tacy najbardziej narzekają, że ktoś ich oszukał, to niestety bardzo polskie podejście. Zaznaczam, że tylko nieliczni w getinie mają problem z regulowaniem swoich zobowiązań.
Ps. masz rację, to forum ekonomiczne, ale jeśli sądzisz, że sektor bankowy, zwłaszcza, gdy rządzi partia, która szuka wszędzie desperacko pieniędzy na swoje idiotyczne programy, ma ścisłą linię demarkacyjną między polityką a ekonomią, to jesteś w wielkim błędzie, i niestety ja, ani nikt inny, nie możemy Ci w tym pomóc. Ogólnie, proponuje nie udzielać się na tym forum, uważam bowiem, że zdecydowana większość użytkowników tego wątku, jest świadoma, że polityka jest tu kluczowa, i nie da się od niej tak po prostu odizolować, Ty zaś należysz tu do nielicznych, co w tym przypadku bardzo źle o Tobie świadczy. Pozdrawiam

kokospl...ja powiem tylko jedno, pis nie lubi żadnej prywaty, bez względu do kogo by należała, jest to bowiem partia stricte socjalistyczna, oparta na bardzo prymitywnym populizmie. I każdy, kto prowadzi jakiś poważny biznes, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. To tyle w temacie, pozdrawiam.

pytek21 napisał(a):
Mnie to strasznie ciekawi dlaczego to spada.
Ogólnie na horyzoncie są raczej tylko pozytywne informacje:
1. Połaczenie 2 banków, spadek kosztów.
2. Odpisy w większości porobione, koszt listopadowej akcji moze uwzględniony w cenie a może nawet okazać się ze zyski to pokryją (w koncu po ogromnych odpisach musi w koncu wysc na plus a szczególnie jesli inwestorzy maja sie tym zainteresować... w ogóle to ciezko uwierzyć zeby to było nierentowne tak non-stop).
3. Ustawa frankowa odroczona/wyhamowana, ze sporymi zastrzeżeniami merytorycznymi.
4. Parytet - IDEA rośnie zwiekszając zakres, fund siedzi na niej na krótka, a na GNB póki co cisza, kurs raczej spada, a do parytetu daleko.
Z jakiegoś powodu to jest najgorsza spółka LC.


Witaj pytek21 !

Częściowo spróbuję odpowiedzieć na Twoje "pytanie". Rynek kapitałowy ma swoją logikę, która czasami jest nieuchwytna. Trzeba pamiętać jednak, że na rynku mają miejsce mody, mody całych branż i mody poszczególnych spółek. Inwestorzy co jakiś czas wybierają ulubioną branże, i windują ich wycenę do całkowicie nieracjonalnego poziomu. Ostatnio taką branżą była branża gamingowa. Liderem zaś tej branży był (jest) CD Projekt, i nikt mi nie powie, że wycena tej spółki jest racjonalna. Tak samo cała branża, jest "nieco" przewartościowana. Kiedyś taką branżą była budowlanka, i wyceny niektórych spółek z tej branży, zdaje się, dyskontowały, niemal nieograniczoną koniunkturę w budownictwie...a jak się skończyło? Wiadomo, bo zawsze się tak kończy. Na rynku kapitałowych są również branże i spółki, które popadają w niełaskę inwestorów. Sama branża bankowa, jak widać, nie jest obecnie u nas wyceniana jakoś wysoko, ale jest sobie taki np. Getin Noble czy Boś, które są daleko w tyle branżowego peletonu. Dlaczego? Bo miały kłopoty (bo wydaje się, że najgorsze już za nimi), ale wciąż są niemodne, od kilku już lat notabene. Pewnie to się z czasem zmieni, kiedy, nie wiem. Czytałem kiedyś w książce, nie pamiętam już tytułu, a dotyczyło to rynku amerykańskiego, że nieraz to właśnie cały branże, aczkolwiek zazwyczaj, poszczególne spółki (nawet giełdowe giganty), popadają w niełaskę inwestorów, i pozostają niedowartościowane przez lata. Zazwyczaj przyczyna spadków na początku jest realna, a później, nawet gdy realna przyczyna niedowartościowania zanika całkowicie, bądź w większości, to i tak nie ma to pozytywnego odzwierciedlenia w kursie danej spółki. Tak po prosty czasami funkcjonuje rynek, tak jakby inwestorzy mieli zbyt długotrwałą pamięć zdarzeń niemiłych, i to ich blokuje przed kupnem. Dodatkowo, pamiętajmy, że Polska to dziki kraj, afera KNF. pokazała to dobitnie. Inna sprawa, że Leszek Czarnecki, nie jest lubiany przez bankierów (również analityków, wszak oni również pracują w bankach, np. taki Jacek Borawski z BPS, który na swoim blogu nie szczędzi słów, i wprost nazywa L.C. sbekiem, a jest to bardzo nieprofesjonalne. Pomijam już to, gdy jak GNB był po 0,20 gr, wszystkim odradzał kupno, a reszcie zalecał szybką sprzedaż,...pełny profesjonalizm. Z każdego wpisu dotyczącego którejś ze spółek L.C. bije nienawiść...ciekawe dlaczego. Uważam, że po prostu typowa Polska zazdrość), a więc ludzi swojej branży. Uważam, że w dużym stopniu jest to uwarunkowane tym, że inni tylko pracują w tych bankach, ewentualnie są prezesami, ale wciąż tylko prezesami owych banków, zaś L. Czarnecki jest właścicielem, a to różnica radykalna. Ostatnio czytałem w Forbesie wywiad z Michałem Sołowowem, i ciekawe, ale bardzo pozytywnie wypowiadał się o Leszku Czarneckim, zaś branża finansowa milczy na jego temat, bądź mówi źle. Co więc w takim razie mogą robić w "kuluarach" przed monitorem, gdy dokonują transakcji, skoro go tak "kochają" ?

A więc tak to bym wyjaśnił, aczkolwiek nie każdy musi się z tym zgadzać. Jednym słowem, logiką rynku, jest czasami jej brak. Dlaczego ? Ano dlatego, że rynek ukonstytuowany jest przez zbiorowisko ludzi, a jak wiadomo, ludzie nie tylko sporadycznie zachowują się nieracjonalnie, ale, rzekłbym, bardzo często zachowują się nieracjonalnie, nie tylko na rynku ale i w życiu. Wszelkie bańki i depresje giełdowe są tego dobitnym przykładem. Mam nadzieję, że choć trochę, zobrazowałem Tobie, jak często brak logiki, jest nieodłącznym elementem naszego życia, na rynku również, bo czymże to jest, jeśli nie kreacją człowieka ;) ?
Pozdrawiam i życzę cierpliwości, a do Getin Noble należy ją mieć, nawet dużo.

Warren Buffett napisał(a):
Zaznaczam, że w sprawie frankowiczów Kaczyński tu rządzi, a jego zdanie jest cały czas takie same, czyli rząd nic większego z tym nie zrobi, a jeśli coś robią to tylko udają pod publikę, czyli kupują głosy wyborcze. Realnie nic się w tej sprawie nie wydarzy konkretnego i znaczącego, zaufaj mi. Nawet Pis nie jest tak głupi by dewastować system bankowy w ten sposób. Frankowicze są sobie winni, i nawet Pis o tym wie, ale udaje czasami, że coś robi w tej sprawię, bo niebawem wybory, a okres przedwyborczy ma swoją logikę.
Niccolo Machiavelli napisał w 1513 r. pewne dzieło z filozofii politycznej, i każda partia polityczna się znakomicie na tym wzoruje, tam wszystko jest pięknie opisane, i czy głupi Pis czy PO, oni wszyscy mają taką samą logikę, i ZAWSZE należy o tym pamiętać.
A Kaczyński wciąż ma to samo zdanie o frankowiczach, czyli: "rząd nie może podejmować działań, które doprowadzą do zachwiania systemu bankowego", "To byłby straszny cios we wszystkich obywateli, także tych, którzy mają kredyty we frankach. I tego w żadnym wypadku odpowiedzialny rząd nie może zrobić.".

Jak na ironie to Pis ponad 10 lat temu, bardzo zabiegał o to by banki wprowadziły możliwość powszechnego kredytu frankowego ;)

Ten link ma dwa lata ale jest wciąż aktualny i będzie aktualny:

businessinsider.com.pl/polityk...

pozdrawiam i życzę dużo zysków!



To w kontekście dzisiejszego newsu.

www.parkiet.com/Banki/30401989...

Jeszcze raz przypominam, nawet Pis nie jest tak głupi, aby tak obciążać system finansowy.

Killabee napisał(a):
@Warren Buffet - nie da się przejść obojętnie obok tego co wypisujesz na forum.



W związku z powyższym, co sądzisz o poniższych przykładach z życia wziętych:
1) Kredyt we CHF - zgadzamy się, że reguły gry były OK, mogłem zadać sobie trud przestudiowania umowy, zrozumienia zasad rynku walutowego itp. dlatego dzisiaj nie powinienem mieć do nikogo pretensji i wylewać żalów na forach, że zostałem "oszukany". Bank udzielający mi kredytu wiedział o wiele więcej ode mnie, ale nie wiedział tego, jak kurs CHF/PLN się zmieni (i tego nie kontroluje)
2) Inwestycja w obligi GBK - nawet gdybym zrobił wszystko co postulujesz (cytat z Biblii "i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę," 1 List do Koryntian 13-2), to nic by to nie dało. Po prostu ten, kto mi je sprzedawał wiedział (albo miał wszelkie przesłanki do tego, aby to założyć), że to jest jawny przekręt. I wolał po prostu o tym nie myśleć. Spółka GBK emitując obligacje wiedziała, że ich nie wykupi... Tutaj można domagać się na forach publicznych tego, aby przestępstwo zostało ukarane, i próbować ze wszystkich sił odzyskać zainwestowane środki. Case Madoffa w USA pokazuje jak powinno to być zrobione.

Jest różnica?


Powiedzmy, że tomcio46 i Uv odpowiedzieli za mnie. Pozdrawiam

cezarytreda napisał(a):
Cytat:
19 marca 2019 17:40:02 przez kokospl




A co do artykułu 2 komentarze powyżej:
[quote]Cytat:
– Najbliższe pięć lat pokaże, czy uwolnimy się z tych kredytów i będziemy mogli kupić nowe, większe mieszkania, chociażby dlatego, że rodzina nam się rozrasta i zostajemy z problemem, bo nie możemy sobie pozwolić na kupno większego lokum



...to masakra, co za patologia mieszka w naszym kraju. Koleś mowi bezczelnie, pomóżcie mi spłacać kredyt bo muszę kolejny wziąść na większe mieszkanie. A ja głupi uczciwie pracuje żeby taką patologie wspierać....


Masz absolutną rację, to jest totalna patologia. Większe mieszkanie...no comment, to jest po prostu kalectwo intelektualne tego człowieka, i bardzo niska samoświadomość. Postawa roszczeniowa tego człowieka to jakiś żart na pierwszy rzut oka, ale niestety, ten pajac mówi poważnie.

cbie1 napisał(a):
do Warren Buffet Ryzyko inwestycyjne nie przewiduje dzialalnosci przestepczej a taka prowadzil GB i dokladne czytanie prospektow emisyjnych tez nic nie da bo nie ma tam ze podstawowa dzialalnosc bedzie polegac na okradaniu wierzycieli i jak ktos pisze ze ci co kupili obligacje GB sa sami sobie winni bo takie sa rynki finansowe to znaczy ze nic nie rozumie .Pomogly by odpowiednie kary takie zeby przestepstwo nie moglo sie oplacic czyli do kary wiezienia obowiazkowy zwrot wszystkich korzysci z przestepstwa a jak nie chce zwrocic czy nie ma z czego to odsiaduje po 50 zl za dzien tak zeby siedzial dozywotnio to by zmniejszylo chetnych na oszustwa


Masz rację, pomogły by odpowiednie kary, ale każdy kto zajmuje się rynkiem, powinien wiedzieć, że rynek finansowy jest pełen nadużyć, manipulacji i wszelkiej maści przekrętów. Jeśli ktoś zna choć trochę historię rynków finansowych, to doskonale zdaje sobie z tego sprawę, i bierze na to poprawkę. W prospekcie jest napisane, że istnieje ryzyko utraty płynności, co się w istocie może równać, bankructwu.I ten jeden zapis, zmuszać musi racjonalnych inwestorów do dywersyfikacji. Ktoś, kto pisze, że go oszukali, okradli, zdaje się, że jest nieco naiwny, i zbyt ufny jeśli chodzi rodzaj ludzki. Człowiek oszukiwał, oszukuje i będzie oszukiwał, i ktoś kto jest tym zdziwiony, jest chyba z innej planety. Praktyka życia mówi jednoznacznie, że należy być przezornym, i bawiąc się na rynku finansowych, należy być tego świadomym, a jeśli ktoś myśli, że rynek to jakaś odesparowana, idylliczna kraina, gdzie respektuje się literę prawa, to lepiej niech zajmie się czymś innym. Gdy kupujesz auto, sprzedawca wie o nim więcej niż ty, dlaczego z akcjami czy obligacjami ma być inaczej? Przecież to i to jest produktem. Asymetria informacji była, jest, i będzie, ale czy ktoś kogoś zmusza do kupowania akcji czy obligacji? Nie. Rynek to brutalne miejsce, i szczerze mówiąc, dla nielicznych. Dlaczego dla nielicznych? Z dwóch powodów. Po pierwsze, większość ludzi pracuje na tzw etacie, a aby się zajmować rynkiem naprawdę skutecznie, należy mieć czas, a etatowiec po prostu ma go za mało. A jeśli taki etatowiec ma jeszcze rodzinę, to już w ogólę kiepsko z czasem. Drugi powód jest taki, że większość ludzi z natury to istoty leniwe, a więc nie są skorzy do nauki, a takich rynek traktuje bardzo brutalnie.Wsysa i bardzo szybko wyrzuca na śmietnik historii. Pytanie, czy możesz być dobrym szachistą grając tylko w szachy(odpowiednik permanentnego kupna i sprzedaży papierów wartościowych) ? Nie ! Aby być dobrym szachistą, należy studiować szachy, taktykę i strategię, debiuty, grę środkową i końcówki...a kto to robi? Nieliczni, nie dlatego, że całą reszta jest mniej inteligentna, ale dlatego, że jest leniwa, bowiem takie studia wymagają determinacji, swoistej nawet miłości i pasji do tego co się robi. Więc wniosek, kochaj rynek, będziesz miał większe szansę na sukces, gdyż taka miłość, da ci siły by wciąż zgłębiać tę dziedzinę, a nauki jest ogrom. No ale wszyscy chcą szybko zarobić ;) Tak się bynajmniej nie da, trzeba powoli, jak w szachach, trawa to wiele lat, ale chyba się opłaca ;)

Pozdrawiam

muaddib77 napisał(a):
spoko niech zarabia na papierze teraz, będzie miał z czego oddawać w przyszłości tym, których okradł :)


Uważasz, że kogoś okradł? Daj mi na to dowody.
Jeśli kupiłeś obligacje GetBack i straciłeś to czyja to wina? Dojrzałość polega na tym by zaakceptować stratę, bo jest to rynek finansowy, i wiąże się z tym ryzyko. Jeśli czytałeś prospekt emisyjny, to jest tam wyraźnie napisane, że istnieje coś takiego jak ryzyko bankructwa, bowiem każdy emitent może zbankrutować, dlatego trzeba dywersyfikować portfel. Jeśli straciłeś, przykro mi i Ci współczuję, ale należy być odpowiedzialnym za swoje czyny. Ja kiedyś straciłem 90 % kapitału na jednej spółce, miałem akcje parę lat temu, a miałem tego naprawdę dużo, wystarczająco aby dobrze kilka lat żyć z tych pieniędzy. Tuż przed bankructwem, zdążyłem uratować 10 % kapitału, ale to de facto nic. Parę dni później zawiesili spółkę. Ale wiesz co? Byłem zły, przygnębiony, niemal w depresji, ale nikogo nie obwiniałem, tylko siebie, i wiesz co? Nie napisałem nawet w internecie ani jednego negatywnego zdania na temat tej firmy, bo i po co? Co by mi z tego było? To tylko dodatkowe by generowało negatywne emocje, które by tylko mi szkodziły i moim bliskim, więc po co się w ten sposób zachowywać? Moim zdaniem to jest właśnie dojrzałość na rynku finansowym, czyli zaakceptować stratę, bo nie mamy innego wyboru. Wyciągnąć wnioski i dalej iść do przodu, wciąż się rozwijać, uczyć, bo będąc wypełnionym toksycznym jadem, jest to niemożliwe, wówczas się cofamy, a szkoda na to życia, uwierz mi.
Podpisując kredyt, musisz czytać skrupulatnie umowę, kupując akcje, ogarniać temat, obligację, tak samo. Nawet lokatę zakładając, musisz przeczytać dokładnie regulamin, aby później nie płakać, ze jak zerwiesz szybciej, to stracisz odsetki, wszystko jest na papierze. Gdyby nie było wszystkiego na papierze, frankowicze już dawno by się cieszyli, bo by dostali jakieś "rekompensaty" wg nich należne, a tak niektórzy z nich (bo większość na szczęście nie) czują się poszkodowanie i węszą niesprawiedliwość. A dla kogo jest to niesprawiedliwe? Ano dla tych co nie czytają umów, a jeśli czytają, to nie rozumieją. Ludzie z natury są leniwi, nie chce im się czytać, chcą wszystko szybko, a później szukanie kozłów ofiarnych swoich niepowodzeń.
Jednym z elementów odpowiedzialności na rynku finansowych to akceptacja strat, i to jest właśnie dojrzałość, bo tryskanie jadem na forum nic nie zmieni, a jedynie świadczy o frustracji, a takie wątki przez poważnych inwestorów są pomijane. Więc weź się chłopie w garść, stań się poważnym inwestorem, bo tylko tacy mogą na rynku finansowym odnieść sukces. Kto z nas nie tracił? Kto? Każdy z nas miał etap większej wtopy, ale czy każdy od razu miał tryskać jadem z tego powodu na forum? Gdyby tak było, nie byłoby w ogóle merytorycznych wpisów, tylko płacz, jęki i nienawiść do właściciela spółki na której się straciło. Ale to jest Stockwatch, nie Bankier, czas więc dojrzeć, a pozytywne efekty przyjdą same, w pierwszej kolejności pojawi się stabilność emocjonalna, która pozytywnie wpłynie na relację z innymi ludźmi, a później przyjdzie pieniądz. Pozdrawiam

O tych frankowiczach to do Ciebie Vox.

Zaznaczam, że w sprawie frankowiczów Kaczyński tu rządzi, a jego zdanie jest cały czas takie same, czyli rząd nic większego z tym nie zrobi, a jeśli coś robią to tylko udają pod publikę, czyli kupują głosy wyborcze. Realnie nic się w tej sprawie nie wydarzy konkretnego i znaczącego, zaufaj mi. Nawet Pis nie jest tak głupi by dewastować system bankowy w ten sposób. Frankowicze są sobie winni, i nawet Pis o tym wie, ale udaje czasami, że coś robi w tej sprawię, bo niebawem wybory, a okres przedwyborczy ma swoją logikę.
Niccolo Machiavelli napisał w 1513 r. pewne dzieło z filozofii politycznej, i każda partia polityczna się znakomicie na tym wzoruje, tam wszystko jest pięknie opisane, i czy głupi Pis czy PO, oni wszyscy mają taką samą logikę, i ZAWSZE należy o tym pamiętać.
A Kaczyński wciąż ma to samo zdanie o frankowiczach, czyli: "rząd nie może podejmować działań, które doprowadzą do zachwiania systemu bankowego", "To byłby straszny cios we wszystkich obywateli, także tych, którzy mają kredyty we frankach. I tego w żadnym wypadku odpowiedzialny rząd nie może zrobić.".

Jak na ironie to Pis ponad 10 lat temu, bardzo zabiegał o to by banki wprowadziły możliwość powszechnego kredytu frankowego ;)

Ten link ma dwa lata ale jest wciąż aktualny i będzie aktualny:

businessinsider.com.pl/polityk...

pozdrawiam i życzę dużo zysków!

mcmbbsqyp, wybacz najmocniej :) ale jaki jest obiektywny sens przywoływania wypowiedzi ludzi z pisu na ten temat ?
Zaznaczam, że afera KNF, jest ewidentnie polityczną sprawą, można więc śmiało, mianować ją aferą Pis-KNF. A o co mi chodzi ? bo de facto, może nie jesteś świadom (to gorzej dla Ciebie) tego bądź z premedytacją to napisałeś. Mianowicie, "ekonomista" Marian Szołucha, który stwierdził "Po co komu gorący kartofel?", jest częstym gościem Tv-pis Trwam, to człowiek Pisu, więc proszę, zachowajmy odpowiedni poziom intelektualny, bo gdy zaczniemy się posiłkować argumentami pisowskich ekonomistów, co samo w sobie jest antynomią, swoistym oksymoronem, to intelektualnie nasz dyskurs, może zejść, nie tylko piętro niżej, jeśli chodzi o poziom, ale może niechybnie stać się bełkotem.
Kolejna sprawa, widzę, że masz inklinację do teorii spiskowych, proponuję więc abyś jednak bardziej obiektywnie oglądał rzeczywistość, bo tak się po prostu lepiej żyje, jest lżej po prostu.


1ketjoW, ...L.C. chciał mógł sprzedać banki po dużo wyższych cenach i nie sprzedał...dlaczego? bo chciał jeszcze wyższą cenę, pamiętaj, L.C. za darmo nie oddaje swoich biznesów. To po pierwsze, a po drugie, co obecnie mogą dobrego powiedzieć bankowcy znacjonalizowanych banków ? Pomyśl! A odpowiedzią jest ... polityka, władzy bowiem chodzi o to by zmanipulować ciemny lud (Jak to J. Kurski mówił, ciemny lud wszystko kupi), by każdy myślał, że to jest nic nie warte. Jedni ulegną manipulacji, ci słabi, inni będą inteligentni, i będą samodzielnie myśleć, i tylko ci mają szansę na sukces. Takie jest życie, a ludzie z natury są leniwi, i nie chce im się myśleć samodzielnie bo to trudne, dlatego wolą natychmiastowe rozwiązania. Usłyszą coś gdzieś w tv i już łykają jak pelikany. Aby być ponadprzeciętnym, należy myśleć samodzielnie, ale to wymaga odwagi i wyjścia ze strefy komfortu. Taka dygresja, Leszkowi Możdżerowi, profesor kiedyś powiedział, że nic z niego nie będzie, a on mógł w to oczywiście uwierzyć, i gdzie by teraz był ? Ktoś by słyszał o nim?
To tylko pozornie nie ma związku ze sprawą, chodzi bowiem o to, że często media zadają kłam wielu sprawom, a my w to możemy uwierzyć albo nie. Jeśli uwierzymy to możemy coś stracić. W kontekście spółek L.C. może to być np. koszt utraconych korzyści, bo po prostu nie skorzystamy z czegoś. Są trzy możliwości, lokaty, obligacje i akcje. Na drugim i trzecim można stracić albo i bardzo dużo zarobić, jak to na rynku kapitałowym. Na pierwszym do 100 tyś €, można obecnie zarobić 3.9%w skali roku bez ponoszenia jakiegokolwiek ryzyka, gdyż do tej kwoty BFG gwarantuje wypłatę, ale oczywiście, są tacy co się boją bo w coś za bardzo uwierzyli, i wolą mieć te 2% w innym banku, no ale to jest właśnie koszt utraconych korzyść, jako rezultat pewnym przekonań, w które ktoś wierzy, bo ktoś inny im coś powiedział, np w telewizji.
Osobiście znam inteligentnych ludzi, którzy rozwiązywali lokaty w bankach Czarneckiego, gdy tylko afera pis-knf ujrzała światło dzienne, teraz większość z nich ponownie pootwierała w tych bankach lokaty. Jest nawet jeden znany bloger z rynku finansowego, nie będę pisał kto, który w momencie wybuchu afery, pozamykał lokaty, po dwóch tygodniach natomiast pootwierał ponownie. Osobiście dziwią mnie takie impulsywne reakcje, zwłaszcza ludzi, którzy są, wydaje się, kumaci, a nawet znają się na rynku kapitałowym. To tylko świadczy, że większość jednak jest podatna na manipulację, a pamiętajmy, że władza, obojętnie jaka, zawsze manipuluje, ale pis wszedł na wyżyny jeśli o to chodzi. Jedno jest pewne, najlepiej w ogóle nie oglądać TV, bo wszędzie jest jakaś forma manipulacji, ale w tvpis propaganda przekroczyła już dawno poziom kabaretu. Taka próbka, i to już nawet nie jest śmieszne, ale przerażające ( w tym kontekście polecam książkę i film "Farentheit 51") :

www.youtube.com/watch?v=B38J0R...


addison...piszesz bardzo sensownie, od razu widać, że jesteś z tych silniejszych, odpornych na wszelkiej maści manipulacje. Masz dość zbieżny pogląd do mojego.



Gdzie mogę znaleźć informację o Średniej wartości transakcji?
dziękuję za odpowiedź

Moja analiza jest taka, a przesłuchałem bardzo dokładnie nagranie aktu korupcyjnego w KNF, a wcześniej przeczytałem stenogram (notabene w pewnych momentach źle spisany, np. w stenogramie jest, że "Przynajmniej od pasa w dół" w kontekście asystentki Glapińskiego mówi Leszek Czarnecki, ale podczas odsłuchiwania ścieżki dźwiękowej, ewidentnie mówi to Chrzanowski, ogólnie jest kilka nieścisłości, z tym co napisane w stenogramie a tym co jest na ścieżce audio, ale to nieważne).
Ja jestem przekonany, że gdyby Leszek Czarnecki przyjął ofertę, wziął tego prawnika do siebie, już było by po Leszku Czarneckim. Mało kto o tym pisze, ale do licha, On tego nie przyjął, sprzeciwił się temu, a to jest bardzo ważne. Pis w przeciwnym razie by go szybko wykończył, bo to, że Chrzanowski nagrywał również tę rozmowę, to chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości. Chrzanowski, notabene, kiedyś teoretyk korupcji, teraz zaś praktyk, i pewnie już nie pierwszy raz to praktykował.

drive.google.com/file/d/1zRCfx...



Ciekawe, że, Kowalczyk, owy prawnik, jest w radzie nadzorczej banku Solorza.
Gdyby GNB byłby w katastrofalnej sytuacji, nie byłoby zakusów na ten bank ze strony Krupińskiego (nawiasem mówiąć, to kolega brata Ziobry, Witolda)

www.newsweek.pl/polska/polityk...

Jak widać, wszystko osoby są tu połączone. O tym, że PEKAO miałby przejąć GNB, mówiło się już dawno w kuluarach, jest to nawet na taśmach, o tym , że Krupiński ma wielkie ego, i chciałby jak najwięcej.

Kolejna sprawa, Giertych, wbrew pozorom, to jest bardzo dobre posunięcie, albowiem, Giertych nie lubi pisu, i nie sama finansowa nagroda będzie go motywowała, bo być może z czasem nie wytrzymał by presji, ale on jest zdeterminowany również politycznie, a to ważne, bo mnóstwo polityków z pisu jest w to zamieszanych. Np taki Glapiński powinien się zdymisjonować, jak i Zdzisław Sokal, ale Duda go chroni,ale zobaczymy jak długo to potrwa.

I ogólna sprawa, pis nie chce repolonizować sektora bankowego, ale chce go nacjonalizować, a wiadomo, że wszelka sektorowa nacjonalizacja, prowadzi do spadku konkurencji, brak konkurencji zaś, do wysokich kosztów dla klientów/konsumentów.

Dodatkowo jest pewne to, że pis strasznie na tej aferze straci, wystarczy włączyć sobie tvpis, by zobaczyć, jak tam odwracają kota ogonem i robią kasze z mózgu. Np wciąż wałkowany, aż do znudzenia, wątek, SB w życiu Czarneckiego. To absurdalny nonsens, Czarnecki miał wtedy 18 lat, i był w tych służbach zaledwie kilka lat, i jeśli coś pisał, pisał cokolwiek, ale nie donosił. Takie były po prostu czasy, jak ktoś chciał wyjechać za granicę, to musiał podpisywać papiery, ale to, że podpisał papiery, nic zupełnie nie znaczyło. Mam nawet takich ludzi w rodzinie, takie po prostu były czasy. Ktoś chciał wyjechać, to musiał podpisać, Kukuczka, i wielu innych himalaistów, Jan Miodek, Dariusz Miłek (kolarz z CCC), bardzo wielu, takie były po prostu czasy. Teraz trwa nagonka, mówią np, że są kolejki do oddziałów getin, w celu zamykania lokat...dziwne, jestem w dużym mieście, i byłem w trzech oddziałach i nie ma tam jakoś ludzi, no ale tvnpis i inne media lubią uprawiać propagandę, bo Leszek Czarnecki bardzo uderzył w ich prawość i sprawiedliwość. I bardzo dużo na tym stracą przedstawiciele tej partii.

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 29 października 2015
Ostatnia wizyta: 28 stycznia 2020 15:29:03
Liczba wpisów: 59
[0,02% wszystkich postów / 0,03 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,447 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +154,93% +30 985,51 zł 50 985,51 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d