pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Bergman

Bergman

Ostatnie 10 wpisów
@1ketjoW

W mojej ocenie dosyć osobliwe to jest podejście, że zasada o której piszesz dotyczy tylko Bloober Team bo prezes w przeszłości coś zrobił albo czegoś nie zrobił, co jest nieustannie wypominane na każdym kroku przy jakiejkolwiek okazji. Natomiast jeżeli ktoś zwróci uwagę, że analiza na Stockwatch mogła wprowadzić w błąd to ta zasada rozliczania przestaje obowiązywać bo przecież pomylić się można.

@anty_teresa

Cytat:
Komunikat o zwrocie kosztów z pewnością robi wrażenie na osobach, które nie znają spółki, realiów i zasad rachunkowości, ale sam w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym w dniu premiery.

W czerwcu 2019 roku napisałeś, że groźba odpisów za Medium (i to mając więdzę o dotacjach – bodajże piewsza informacja o dotacjach pojawiła się w 2016 roku www.bankier.pl/wiadomosc/Bloob...) była na tyle prawdopodobna, że aż warto było to podkreślić w analizie. Natomiat dzisiaj okazuje się, że zwrot kosztów “nie jest niczym nadzwyczajnym”. No muszę przyznać, że twój komentarz robi wrażenie dosyć osobliwe.

Cytat:
I tutaj właśnie pies jest pogrzebany. Koszty produkcji i marketingu mogą oznaczać nie 30 mln zł, ale dajmy na to ok. 15-20 mln zł. Płatność od MS na poziomie 4-5 mln USD potrafię sobie wyobrazić


Koszty Medium zostały podane na sumę ponad 30 mln www.gram.pl/news/2020/07/21/th... – to chyba najbardziej aktualne źródło bezpośrednio o tym informujące. W raporcie za III kwartał spółka informuje, że kwota zapasów na produktach w toku urosła o około 7 mln – można założyć, że podobny wzrost był w IV kwartale ze względu na przełożoną premierę o ponad miesiąc. Medium jest na tę chwilę ich największym projektem więc niech 75% kwoty tych dodatkowych zapasów dotyczy Medium co dałoby około 10 mln więcej. Czy jest możliwe, że Medium finalnie kosztowało 40 mln ? Tego nie wiem choć prawdopodobieństwo takie istnieje. Jeżeli bezpiecznie założymy, że jest to kwota około 36 mln to myślę, że daleko prawdy już nie będziemy.
Patrząc na dotacje Bloobera, których dość było sporo, myślę że kwota około 20 mln z dotacji pokryła produkt (bo był największy) w tej części co oznaczałoby, że 15-20 mln spółka musiała zarobić na samej sprzedaży by odnotować zwrot kosztów, co dałoby łączną kwotę 35-40 mln kosztów produkcji. Ja tak to widzę i nie rozumiem skąd koszty produkcji na poziomie łącznie 20 mln w Twojej analizie.
Co więcej, w swojej wymowie sugerujesz, że spółka próbuje przemycić w komunikacie nieprawdziwą informację. Podczas licznych wystąpień publicznych prezesa Bloober Team, spotkań, NWZA, ja odniosłem przeciwne wrażenie – pytań o kwestię rozliczeń Medium było bez liku co prezes wyjaśniał wielokrotnie. Tego komunikatu nie rozumieją tylko Ci, którzy nie interesują się spółką. Tłumaczyć się tym, że nie było możliwości się czegoś dowiedzieć zwyczajnie nie można.
Cytat:
Patrząc na budżety podwojenie tej kwoty w przypadku Medium zaskoczeniem nie jest.

No to w takim razie ja jeszcze raz przypomnę Twoje własne słowa z czerwca 2019 roku: “[...]Medium, po premierze może się okazać, że nie spełnia pokładanych nadziei i może mieć to swoje konsekwencje w postaci odpisów.“ Samo słowo odpis padło jeszcze na stronie 13 razy w kontekście spółki i jej produktów. Myślę, że zwykła ludzka uczciwość powinna skłonić do tego żeby przyznać choć tyle, że akurat Ciebie ten zwrot kosztów jednak zaskoczył. Ale być może wymagam zbyt wiele.

Miałem w ogóle tego nie pisać, ale widzę, że niestety tutaj się rozpoczęło jakieś polowanie na czarownice. Przykro się na to patrzy

Cytat:
@spinor1"Zwrot kosztów w jeden dzień, całkiem nieźle, a wy o porażce piszecie!"


Nadal pokutuje przekonanie, że świat gejmingu zaczyna i kończy się na Steam. Ludzie w większości, jak się okazuje, myślą że patrząc na Steam są w stanie uzyskać wszystkie informacje o sprzedaży. Poza tym, nakłada się spora niechęć do spółki i brak wiary w ich możliwości. Przecież identyczna sytuacja była w zeszłym miesiącu z Observerem - również nie wierzono w ten produkt "bo Steam", a gra się zwróciła bardzo szybko. Bloober ma dobre relacje z Microsoftem od jakiegoś czasu, a fakt wydania Medium w oknie premierowym nowych konsol znaczy wiele, jak widać.

Scarry napisał(a):
faktycznie poza Green Hell to póki co inwestorzy przeżyli serię rozczarowań kolejnymi "przełomowymi" produktami.


A co jest "przełomowego" w Green Hell ? Prawdę mówiąc poza jednym momentem w którym wprowadzili tryb kooperacji, to jak na grę sieciową Green Hell radzi sobie sprzedażowo średnio. Gra wyszła w 2018 roku i do tej pory ma zaledwie 21 tys. komentarzy, a sprzedaż DLC zaczynają od przeceny na 30%. To nie jest żadna wybitna gra i nie bardzo rozumiem skąd ta aura świętości jaka powstała wokół tego produktu.

Green Hell sprzedaje się tylko na PC, a Medium ma nieco szerszy dostęp do rynku. To co widać na Steam to wszystko co można powiedzieć na temat tej pierwszej gry. Medium to również, a może przede wszystkim, umowa z Microsoftem. Pamiętam, że podobnie sceptyczne głosy się pojawiały przy Observer, a gra się zwróciła chyba po tygodniu.

Utnapisztim napisał(a):
No bo premiery na konsolach faktycznie jeszcze nie było, a przypomnę że np. Get Even lepiej sprzedawał się właśnie na konsolach niż na pc (choć oczywiście na obu plaformach słabo).


Z tym, że piszemy o firmie wycenionej na 350 mln, a nie przykładowo na 100 mln, ze 100% free float i wieloletnią obecnością na rynku, a więc cały ten teatr, bo tak to odbieram, jest dla mnie osobiście ciekawy z czysto obserwacyjnych pobudek. Jak rozumiem, obecna wycena spółka wedle akcjonariatu jest niesprawiedliwa, w sensie powinna być dużo wyższa. No i w porządku z tym, że tak jak podkreślam, spekulacja, a fundamenty to dwie odmienne kwestie więc "premiera" akurat w przypadku tej spółki to teatr.

Czyli akcjonariat F51 jest święcie przekonany o tym, że premiery Chernobylite jeszcze nie było. Mnie to zjawisko osobiście fascynuje, absolutnie. Myślę, że taka zabawa jeszcze może trochę potrwać, no bo najwyraźniej działa !

Adamex91 napisał(a):
A przy "date of release" mamy "tbc".
Nikt nie pisze o żadnym "dodatku" jak koledzy wcześniej.


T co nazywasz "premierą właściwą" to nic innego jak ulepszanie gry. Sądząc po komentarzach na temat Chernobylite te ulepszanie szału nie zrobiło bo w dalszym ciągu tytuł właściwie nie cieszy się żadnym zainteresowaniem. Ta gra miała być czymś lepszym aniżeli Stalker. No niestety, ale ta gra nie jest niczym lepszym co widać tutaj: https://steamdb.info/app/4500/ , a jest zdecydowanie czymś gorszym.

Porównaj sobie ile osób gra w tytuł Farm51, a ile osób cały czas jest zainteresowanych grą wydaną ponad 13 lat temu. Absurd twojego upartego definiowania tego co jest, a nie jest premierą gry widać choćby na przykładzie tego kilkunastoletniego tytułu. Tę grę sprzed 13 lat nadal można ulepszać bo co jakiś czas ukazują się dodatki. Ludzie nawet ulepszają klasycznego X-Com, który był wydany około 30 lat temu. Idąc twoją logiką można stwierdzić, że premiery tych gier to dopiero będą.

Nie, premiery Chernobylite i WW3 były, tytuły zostały przyjęte bardzo chłodno i właściwie mało kogo interesują.

Spółka jak do tej pory nie była w stanie stworzyć własnego ciekawego tytułu. Szansa na zmianę tego stanu rzeczy może się pojawić przy drugiej części Serial Cleaner, ale na tę chwilę ciężko cokolwiek konkretnego powiedzieć bo spółka jeszcze zbytnio się nie pochwaliła. Nieco lepiej im wychodzi podwykonawstwo bo seria Vampire na licencji od Paradox pozwala wychodzić na plus. Komunikacja z rynkiem mogłaby być lepsza bo przykładowo w raportach nie ma żadnej informacji co się dzieje z Far Peak, produkcją zapowiadaną od lat, która nagle zniknęła w ogóle. Na chwilę obecną uwagę przyciąga nowy tytuł i dopiero po jakiejś szerszej prezentacji będzie można coś więcej powiedzieć.

ciro napisał(a):
czy w przypadku złożenia dwóch lub więcej pozwów w różnych sądach stanowych ewentualne rozpoznania/ sprawy będą toczyć się osobno? niezależnie? równolegle obok siebie? czy pierwsze zapadłe rozstrzygnięcie (np. odrzucenie pozwu) będzie automatycznie skutkować - narzucać pozostałym sądom takie samo rozwiązanie?


Z informacji wynika, że pozwy są składane w sądach federalnych, a nie stanowych i zresztą taka jest reguła. Common law opiera się w sporej mierze na precedensach więc jeżeli zapadnie wyrok na szczeblu federalnym w stanie A to nie może on być w tej samej sprawie inny w sądzie federalnym stanu B.

Jeżeli dojdzie do sprawy to z bardzo dużym prawdopodobieństwem zakończy się ona ugodą, a więc precedensu żadnego nie będzie bo strony dojdą do porozumienia. Dlatego pozwy zbiorowe w USA rzadko są uruchamiane, ale jak już taki proces będzie zatwierdzony to CD Projekt będzie chciał się układać.

baks napisał(a):
Gdyby gra była świetna i grało się bez problemu lub gdyby powiedziano, że na konsolach nie będzie działać do wiosny a kurs by spadał to nikt nie miałby podstaw do pretensji.
Jednak po wypowiedziach, że gra działa dobrze .... a nawet zadziwiająco dobrze to mogą i są tacy którzy swoje nietrafione inwestycję mogą tłumaczyć podaniem nieprawdziwych ... czy wręcz kłamliwych informacji.


Ocena gry przez ludzi którzy kupili produkt na Amazonie to 6,6/10 - czyli w większości jest to ocena pozytywna, a pewne kręgi będą wmawiać, że taka ocena to za mało bo mają w tym interes by tak twierdzić. Konsola PS4 to 7 letni stary sprzęt więc co oznacza "zaskakująco dobrze" jest kwestią interpretacji. Wedle mojej interpretacji ta gra działa zadziwiająco dobrze na tym szmelcu. Zaczyna mnie już irytować to bicie pokłonów przed Jankesami (ale to trochę takie polskie, mentalność postkolonialna, którą cholernie ciężko przeformować). Logicznie rzecz biorąc to wypowiedzi Kicińśkiego czepiać się nie można bo jeżeli ktoś oczekuje cudów po starociu sprzed 7 lat to powinien mieć pretensje tylko do siebie.

www.amazon.com/Cyberpunk-2077-...

WatchDog napisał(a):
Ocena w/w sytuacji jest różna w różnych kulturach prawnych. Będąc po stronie pozwanych, najpierw starałbym się obalenie właściwości sądu.


Okazuje się, że to trafna uwaga, ale pytanie czy uda się tego dokonać. W USA od kilkunastu lat trend pokazuje, że pozwy zbiorowe są z reguły oddalane bo rozpoznaje się około 25% spraw składanych z powództwa zbiorowego. Dalszy kierunek jest taki by jeszcze bardziej zaostrzać kryteria dopuszczania do pozwów zbiorowych. Inaczej jest w Californi, która jest liderem w dopuszczaniu do tego typu spraw i zapewne dlatego kancelaria złożyła pozew właśnie tam. Nie będzie zatem dziwne jeżeli inne kancelarie zrobią to samo. Chyba mądrze na przyszłość było by się zwinąć z tego stanu i zarejestrować się w Teksasie, choćby, gdzie tego typu spraw jest znacznie mniej.

uk.practicallaw.thomsonreuters...(sc.Default)&firstPage=true
www.jdsupra.com/legalnews/clas...

Cytat:
Some states, for example California and Florida, see higher numbers of class actions filed and litigated than other states because, in part, they have expansive consumer protection statutes, active claimant bars, and large populations. As a result, jurisdictions such as California are seen as leaders in class action practice and jurisprudence.


Cytat:
at the class certification stage, federal courts assess whether damages can be established on a class basis.[12] California state courts have approached this issue more flexibly, finding that “differences in the amount of individual damages do not by themselves defeat class certification.”


WatchDog napisał(a):
Sprawa rzadka, więc warta chwili uwagi choćby dla zmapowania nieznanego dla polskich inwestorów terenu amerykańskiego rynku kapitałowego.

Dotyczą tak jak to opisano: przekazania na rynek serii informacji że gra jest ukończona, grywalna, chodzi bezproblemowo, prawie nie ma bugów, jest dobrze wytestowana, nie sprawia problemów na konsolach. Co okazało się nieprawdą, a nie doczekało się adekwatnych komunikatów, np. że (hipotetycznie) certyfikacja jest warunkowa, jakość gry zależy od 0day patcha, etc.

Ocena w/w sytuacji jest różna w różnych kulturach prawnych. Będąc po stronie pozwanych, najpierw starałbym się obalenie właściwości sądu.


Ciężko się rozeznać głębiej w tych przepisach i jakie to może mieć przełożenie. Jakieś komunikaty o słabszym działaniu gry na PS4 padały na spotkaniach z inwestorami, to pamiętam, więc jakaś to informacja jest, ale być może prezes przesadził z zachwalaniem gry na tyle, że kwalifikuje się to do roszczenia odszkodowawczego ... Sprawa na pewno jest nowa dla polskich inwestorów więc jest co badać. Warto przypomnieć, że w styczniu 2019 roku ta sama firma, jak i jeszcze kilka innych, złożyła pozew przeciwko Activision Blizzard, ale od tamtej pory kancelarie te nie chwaliły się żadnymi postępami w sprawie. Tak więc od dwóch lat panuje cisza i równie dobrze cały proces mógł się zacząć i zakończyć w tym punkcie. Nie udało mi się znaleźć w tej sprawie nic, nawet w raportach Blizzarda, poza ogólną informacją w raporcie kwartalnym, że procesy przeciwko firmie to już rutyna, ale nie stanowią one poważnego ryzyka finansowego:

Cytat:
We are party to routine claims, suits, investigations, audits, and other proceedings [...]. In the opinion of management, after consultation with legal counsel, such routine claims and lawsuits are not significant, and we do not expect them to have a material adverse effect on our business, financial condition, results of operations, or liquidity


investor.activision.com/static...

Więc być może te procesy to również będzie rutyna dla CD Projektu skoro są w czołówce światowego gamedevu. Ciekawy jest jeden fragment ze strony tej kancelarii bo to samo jest przy CD Projekt.

Cytat:
NO CLASS HAS YET BEEN CERTIFIED IN THE ABOVE ACTION. UNTIL A CLASS IS CERTIFIED, YOU ARE NOT REPRESENTED BY COUNSEL UNLESS YOU RETAIN ONE.


www.rosenlegal.com/cases-1493....

Czyli pozew jest złożony, ale tak na prawdę na chwilę obecną nie można uruchomić pozwu zbiorowego bo brakuje wystarczającej liczby osób lub osoby, który wystąpiły z takim roszczeniem uczyniły to z różnych pobudek, a więc nie można ustalić wspólnego roszczenia lub też nie zostały spełnione inne wymogi określone tutaj:

Cytat:
Requirements for Certification
Although states can vary in some respects, most states have the following requirements for a class to be certified: Number, Common Questions of Law or Fact, Typical Claims


www.hg.org/legal-articles/how-...

Równie dobrze istnieje możliwość, że skończy się na pozwie jednego inwestora. Common law w znaczącej mierze opiera się na precedensach, a chyba takiej sprawy jeszcze nie udało się doprowadzić do końca, a w każdym bądź razie ja nie czytałem o takim precedensie.

A tak na marginesie to sąd UNITED STATES DISTRICT COURT CENTRAL DISTRICT OF CALIFORNIA jest sądem rejonowym, a nie okręgowym, tak jak podał CD Projekt w komunikacie - czyli najniższa instancja federalna. Poza tym, z tego co rozumiem to na dniach kolejne kancelarie złożą podobne pozwy czyli rozłożyli sobie te komunikaty na raty (zresztą podobnie robili z Activision Blizzard).

Im dłużej czytam o tych pozwach tym bardziej zaczyna mi to wyglądać na wsparcie pozycji krótkiej funduszy szortujących CD Projekt. Nie jestem prawnikiem, ale tezy stawiane w pozwie są co najmniej dziwne jak i sam pozew jest dziwny. Po pierwsze, jest to pozew zbiorowy, ale złożony tylko przez jedną osobę w imieniu własnym, ale także na rzecz tych, którzy mogą się dołączyć.

Cytat:
ANDREW TRAMPE, Individually and
on behalf of all others similarly situated,
Plaintiff,


Po drugie, pada tam dziwne stwierdzenie, że powód (czyli Andrew Trampe - bo w tym pozwie zbiorowym na tę chwilę jest tylko on) zakupił papiery wartościowe po sztucznie zawyżonej wartości w okresie między 16 stycznia 2020, a 17 grudnia 2020. Jakim cudem on chce udowodnić, że przykładowo dnia 16 stycznia 2020 cena za akcję instrumentu bazowego wynosiła 280 i jako taka była sztucznie napompowana ?

Cytat:
Plaintiff, as set forth in the accompanying Certification, purchased the Company’s securities at artificially inflated prices during the Class Period and was damaged upon the revelation of the alleged corrective disclosure.



Przecież po premierze kurs miał wartość w przedziale 235-313, a więc chwilowo był wyższy. Czyli jaka jest sztuczna, a jaka prawdziwa wartość kursu ? Dla mnie jest to niepojęte stwierdzenie bo przecież z tego wynika, że kurs po premierze w pewnym momencie był wyżej aniżeli okres początkowy zakupu akcji, jak i choćby w dołku covidowym. Czyli co, facet kilkukrotnie miał zysk na akcjach, ale czekał na zysk jeszcze wyższy i koniec końców się przeliczył bo sprzedawał na panice ? On dosłownie obwinia spółkę o stratę jaką poniósł na handlu papierami jednocześnie ignorując fakt, że przecież ten kurs po premierze był faktycznie niejednokrotnie wyżej aniżeli okres zakupu akcji podany przez powoda.

Cytat:
This is a class action on behalf of persons or entities who purchased or
otherwise acquired publicly traded CD Projekt securities between January 16, 2020
and December 17, 2020. Plaintiff seeks to recover
compensable damages caused by Defendants’ violations


Po trzecie, pada tam zarzut, który nie jest wynikiem faktu, a zupełnie subiektywnego postrzegania rzeczywistości. Nie jest prawdą, że ta gra była niegrywalna na starych konsolach bo zwroty nie mają skali 100%, a istnieją gracze, którzy zachwalali tę grę i dawali jej wysokie noty, choć byli w mniejszości. Niemniej jednak jest to fałszywe stwierdzenie bo gracze mają różne opinie co do tej gry. Czyli powód musi udowodnić, że ci którzy grali i grają na konsolach mieli do czynienia z “niegrywalnym” produktem. Co to jest “niegrywalny” produkt ? Poza tym, spółka informowała o tym, że są problemy z grą i będą, ale że nie będą one widoczne. O tym co jest widoczne, a co nie decyduje indywidualny odbiorca więc nie wiem w jaki sposób powód chce udowodnić swoje racje.

Cytat:
Cyberpunk 2077 was virtually unplayable on the current-generation Xbox or Playstation systems due to an enormous number of bugs


www.courthousenews.com/wp-cont...

igen napisał(a):
Ciro, wątpię czy sprzedadzą 0.5-1.0 mln do końca roku.

Firma i jej najnowszy produkt są w naprawde ciężkiej sytuacji.

I jeszcze jedno - dzisiaj CP był na 4 miejscu i poniżej 200k graczy.


Po pierwsze, Cyberpunk będzie spadał w rankingach ilości graczy bo jest grą, którą można ukończyć, a Counter Strike'a czy Doty 2 ukończyć się nie da bo to są gry sieciowe i darmowe. Do ukończonej gry wraca się mniej chętnie aniżeli do gry sieciowej stąd tego typu gry dostają drugie życia wraz z dodatkami. Fakty są takie, że jest to najbardziej ogrywany produkt typu single player w historii dziejów komputerów osobistych.

Po drugie, nie rozumiesz branży o czym świadczy twoja sugestia, że negatywne opinie graczy przekreślają jakiś produkt. Prześledź sobie opinie o serii FIFA czy The Last of Us II - jakie te gry zebrały opinie od graczy. FIFA 2021 jest obecnie na poziomie 0,8 / 10 na Metacritic, a w UK sprzedała się podczas premiery lepiej od Cyberpunka (tak więc do tej dzieciarni z Metacritic można podchodzić kontrariańsko bo im gorsze oceny tym większa sprzedaż gry - no tak to się przekłada). Metacritic to zbiorowisko rozpieszczonych bachorów, które na Święta dostały zabawkę nie taką jaką chciały i robią awanturę rodzicom, ale w zaciszu się nią bawią, tylko tak żeby rodzicie nie widzieli.

Po trzecie, opierając się na wskaźnikach ze Steam i odnosząc to do liczby sprzedanych kopii Wiedźmina 3 można pokusić się o stwierdzenie, mocno uzasadnione, że do końca roku sprzedadzą łącznie 16 mln kopii.




W USA to wszyscy pozywają wszystkich o wszystko. Generalnie kancelarie z tego żyją więc jak ktoś zapłaci to będą drążyć. Inna sprawa na ile coś takiego w ogóle jest do wygrania, ale jakieś koszty mogą się pojawić po stronie CD Projekt już poprzez sam fakt sięgnięcia po poradę czy obsługę prawną.

Tutaj wystawia się z ofertą kolejna kancelaria bo wszystko na sprzedaż.

www.rosenlegal.com/cases-2010....

Cytat:
New York, N.Y., December 18, 2020. Rosen Law Firm, a global investor rights law firm, announces an investigation of potential securities claims on behalf of shareholders of CD Projekt S.A. (OTC: OTGLY, OTGLF) resulting from allegations that CD Projekt may have issued materially misleading business information to the investing public.

On December 18, 2020, Market Insider reported that “Sony announced on Friday that it was pulling [Cyberpunk 2077] from its PlayStation Store and offering full refunds to players following a wave of complaints about the long-awaited title.” The Market Insider report also quoted the Company’s co-CEO stating during an analyst call that “[a]fter three delays, we were too focused on releasing the game,” and “[w]e ignored signals about the need for additional time to refine the game on the base last-gen consoles.”

On this news, the Company’s American depositary share (“ADS”) price fell $3.49 per ADS, or 15%, to close at $18.50 per ADS on December 18, 2020.


W 2019 roku The Rosen Law Firm wystosowali pozew zbiorowy przeciwko Activision Blizzard, ale nie mogę znaleźć dalszych losów tego postępowania i sprawa jakby przycichła. Zna ktoś przypadek, żeby ktokolwiek wygrał w tego typu sprawie (bo przecież chodzi o to, że ktoś kupił "na górce") ?




Porównanie wpływu łatki na działanie gry na Xbox. Miejscami klatki skoczyły o 100%. Jeżeli dalej będą iść tym kierunkiem to wystarczy jeszcze jedna poprawka w optymalizacji by gra chodziła na starym Xbox One optymalnie bo już teraz brakuje bardzo niewiele. Natomiast jakościowo to cudów bym się nie spodziewał i jeżeli uda im się cokolwiek poprawić w grafice to w bardzo minimalnym stopniu. W każdym bądź razie z tego filmiku wynika, że pod względem optymalizacji Cyberpunk jest grywalny od łatki 1.05. Ludzie również chwalą w komentarzach poprawki.



@aircanada15

W takim razie przyjmując nawet 50% korektę, liczba sprzedanych kopii na samym Steam w okolicach 5,7 mln po tygodniu od premiery byłaby bardzo dobrym wynikiem. Cały czas nie byłby tutaj uwzględniony GOG ani Epic. Myślę, że na GOG sprzedaż również jest rekordowa bo Cyberpunk zajmuje 1 miejsce wśród najwyższej sprzedaży.

Patrząc na Steam, Cyberpunk jest najpopularniejszą grą typu single player kiedykolwiek, a liczba recenzji w tydzień po premierze osiągnęła 1/4 liczby recenzji GTA V na Steam, który wyszedł 5 lat temu i już sam ten fakt mówi bardzo wiele z jakim produktem mamy do czynienia. Nie wiadomo jak dokładne są dane ze Steamspy, ale Cyberpunk trafił już w przedział liczbowy Wiedźmina 3 czyli między 10mln-20mln sprzedanych kopii na PC, a zainteresowanie grą na Youtube wielokrotnie przewyższyło GTA V.

Obok tej gry nie można przejść obojętnie więc tak spore emocje w pewnym sensie są zrozumiałe przy tak dużych zasięgach. Ja w dalszym ciągu uważam, że ta fala nienawiści jaka wylała się na firmę wynika z dziecięcego usposobienia graczy. Narzekają na to, że zabawka jest trochę popsuta, ale tak na prawdę nie chcą żeby tej zabawki nie było. Uważam, że to pokerowe sprawdzam ze strony firmy, że każdy może zwrócić grę jest marketingowo dobrym posunięciem. Ciekawa sprawa bo warto prześledzić Twitter by zobaczyć, że coraz więcej jest ludzi, którzy piszą do Sony, że "oni nie chcieli i jednak chcą zatrzymać tę grę". Gracze to specyficzna grupa konsumentów. Bardzo zabawny scenariusz, ale chciałbym zobaczyć trochę odwrotną sytuację - ci którzy teraz mają pretensje do firmy i domagają się zwrotów za chwilę będą wściekli na firmę, że jednak te zwroty dostali (już się to powolutku nawarstwia) ...

Nienawiść na YouTube też się dobrze sprzedaje i teraz to trochę tak modnie jest ponarzekać na Cyberpunka. Wszystko się wyjaśni po podaniu oficjalnych wyników, ale ja uważam, że firma wyjdzie z tej sytuacji obronną ręką.

szco napisał(a):
No właśnie pomijając optymalizację czy bugi, dla mnie bardzo niepokojące jest to gdzie CP2077 nie dał rady. Chodzi oczywiście o AI ruchu drogowego i AI policji (które wynika z braku AI ruchu drogowego) i AI tłumów.


Przedstawiasz coś co jest wynikiem subiektywnego odbioru jako fakt. Widziałem na różnych filmikach, że AI policji działa dziwnie i najpewniej wynika z błędu. Natomiast ja tego nie widziałem w grze. Wiesz dlaczego ? Nie dlatego, że gra działa u mnie lepiej, ale dlatego, że ja w to gram inaczej. To nie jest GTA V (kompletnie nie lubię tej gry - straszna nuda i bezsens strzelania do wszystkiego co się rusza) i ja nie latam z giwerą strzelając do przypadkowych ludzi, na ulicy nie zachowuje się jak kamikaze i nie wymagam by przypadkowo napotykany NPC opowiedział mi historię swojego życia, tak jak i w normalnym życiu nie interesuje mnie zachowanie przypadkowych ludzi na ulicy. Dlatego te zachowania AI na jakie się skarżysz są dla mnie zupełnie niewidoczne.

Na ogół mocno pozytywne oceny gry z różnych sklepów wskazują na to, że dokładnie tak jest - różni ludzie grają w tę grę na różny sposób i coś co dla jednego jest błędem dla innych będzie czymś co zobaczą dopiero na jakimś filmiku.

Oceny gry na podstawie recenzji od użytkowników różnych sklepów:
GOG : 3,8/5 czyli 7,6/10
Steam : 79/100
Amazon US PS4: 3,2/5 czyli 6,4/10
Amazon US Xbox: 3,4/5 czyli 6,8/10

Jak dla mnie jest to obraz wiarygodny bo oceny na PC się zgadzają i są lepsze od tych konsolowych.

Nie rozumiem dlaczego cały czas pompuje się Metacritic jako rzekomo rzetelne źródło odniesienia. Dochodzi do tego "njus" na podstawie wpisu na Reddit, że można uzyskać zwrot za grę od Sony. Temat na Reddit polubiło około 2 tysiące osób, a portale opiniotwórcze robią wokół tego sensacyjne wpisy, że "Sony wysyła reklamację do CD Projekt bo tak mi powiedziała pani przez telefon" - informuje anonimowy użytkownik Reddit. Rysuje się obraz absurdu i iluzji, że tych milionów zadowolonych graczy z całego świata nie ma, ale jest ta grupa 2-4 tysięcy niezadowolonych graczy w świetle reflektorów .

www.eurogamer.net/articles/202...
www.forbes.com/sites/erikkain/...

A żeby było jeszcze bardziej kabaretowo to w tym samym źródle informacji inni użytkownicy Reddit piszą, że nie mogą uzyskać takiej zgody od Sony o jakiej wspomina autor tematu, a tym bardziej nie jest to sytuacja w której to Sony "oferuje" zwrot pieniędzy. Ale przekaz już poszedł. To ma być dziennikarstwo ?



@cmc

No tak to wygląda. Przykładowo Wiedźmin 3 na Steam ma 413 tys. recenzji w ogóle, a Cyberpunk zrobił 1/3 tego wyniku w ciągu czterech dni, grę na samym Steam ogrywa średnio 1 mln osób (nie wiadomo ile w skali globu), a niektóre portale wręcz zalane są nienawiścią do firmy. Z ciekawości zajrzałem na konta osób, które oceniały Cyberpunka na Metacritic i okazuje się, że z reguły są to konta założone tylko w tym celu - by dać Cyberpunkowi ocenę 0/10. GOG, Steam, Amazon, YouTube - nigdzie nie widać takiego wylewania pomyj na CD Projekt jak na Metacritic. Jak dla mnie, ukartowana akcja by sztucznie siać panikę.

lesgs napisał(a):
CDR wszystko doskonale wiedział. Uważam, że wystąpiło zjawisko "zmęczenia materiału" połączone z naciskiem właścicieli, wydawców, marketingu, firm przyjmujących przedpłaty.


Zapewne mieli do wyboru albo ostatecznie zmienić założoną strategię i nie wypuszczać gry na konsole (a założenie było takie, że uda im się ogarnąć grę na starych gruchotach) sprowadzając na siebie gromy i nienawiść albo wydać grę w takim stanie na PS4 i Xbox One sprowadzając na siebie gromy i nienawiść ... zarabiając przy tym pieniądze bo jednak tytuł na konsolach nowych działa. Problemem nie jest produkt, a wstępne przekonanie firmy, że trupa można reanimować. Uważam, że przeliczyli swoje siły i tej gry, w stanie zadowalającym, najprawdopodobniej przeportować na złom się nie da.

Złom się nadaje tylko do muzeum - tam już stoją ZX Spectrum, Commodore 64, Amiga 1200, stare automaty ze Street Fighter II, Pentiumy, a niedługo PS4 i Xbox One.

Całe to dramatyzowanie nad odchodzącą generacją konsol wynika z krótkowzrocznej perspektywy i jest dosyć mało poważne, ale świetnie nadaje się pod kręcenie paniki by wzmagać turbulencje na kursie. Według mnie, ta gra jest nieoszlifowanym diamentem. Osobiście dużej wagi do recenzji konsolowych nie przywiązuję bo postęp technologiczny rządzi się swoimi prawami i ludzie będą zmuszeni przesiadać się na PS5 i Xbox SX. Kogo będą interesować stare konsole za rok czasu ? Starych konsol w ciągu 1-2 lat praktycznie już na rynku nie będzie bo przestaną się ukazywać na nie gry więc w perspektywie długoletniej sprzedaży Cyberpunka ten odbiór niczego nie zmienia, a próbuje się stworzyć zupełnie fałszywe wrażenie, że fundamentem pod ten produkt jest PS4 i X Box One i jeżeli tutaj coś nie wypadli to przyszłość jest przekreślona.

O tym jak dobry jest to produkt świadczy liczba graczy na Steam i ogólny pozytywny odbiór.
To jest gra bez precedensu bo żaden produkt single player nie cieszył się jeszcze w historii takim zainteresowaniem.

@Scarry

A ja uważam, że zapominasz o nowych konsolach i o tym, że lepsza wersja na nową generację ma wyjść w przyszłym roku. Decyzja o wypuszczeniu gry na te konsole była świadoma, ale jakby tego nie zrobili to posiadacze nowych konsol nie mogli by ogrywać produktu, a oni akurat pretensji nie zgłaszają.

Ja nie wiem co byłoby lepsze - hejt za to, że gra nie wyszła na konsole równocześnie z PCtami czy hejt taki z jakim spółka mierzy się obecnie.

@Scarry odnoszę wrażenie, że pomyliłeś opinię całego rynku ze specyfiką Metacritic, który od dłuższego czasu znany jest z tzw. review bombing. Metacritic to siedlisko troli o czym świadczą choćby oceny dla The Last of Us II, tytuł obsypany nagrodami i uważany za jeden z najlepszych na PS4. Nie jest tak, że wszystko co wokół tej gry się dzieje da się wyrazić poprzez Metacritic, a rekord wszechczasów dla najbardziej ogrywanej gry na PC już nie znaczy nic - a dokładnie to próbujesz wmówić. Jak się popatrzy na reakcje graczy na YouTube to po dodanej łatce są one już bardziej przychylne. Ignorujesz również fakt, że tak wielkiego tytułu jeszcze nie było nigdy więc trudno to porównać z innymi grami bo zwyczajnie każda inna jeżeli chodzi o sprzedaż egzemplarzy odpada w przedbiegach.

Produkt jest zupełnie wyjątkowy, ale pojawiły się duże problemy na starych konsolach, które zostały już w jakimś niewielkim stopniu rozwiązane. Ten problem nie dotyczy ani PCtów ani nowych konsol, a jedynie, starego zardzewiałego sprzętu sprzed 7 lat, który mimo to jakoś optymalizować się da. Nie wiem czy mądrzej byłoby opóźnić premierę konsolową bo jednak sprzęt nowej generacji daje radę. Innymi słowy, to nie jest zły produkt, a tak można zrozumieć twoje wypowiedzi, ale mocno niedopracowany na starych konsolach. Natomiast trolownia z Metacritic to inna sprawa, którą bym zostawił na boku.

Metacritic słynie, od lat, z tzw. review bombing (wystarczy choćby zobaczyć na oceny The Last of Us II, gry obsypanej nagrodami, a na portalu ocenianej jako bardzo słabej produkcji). Ten portal zyskał sławę jeszcze z czasów, gdy to zjawisko nie było powszechne, ale od paru lat jest dosyć nagminne w recenzjach użytkowników i głównie przelewa się frustracje. Znacznie bardziej miarodajny względem ocen jest Steam już choćby z tego powodu, że na Steam wystawiać oceny można jedynie po zakupie produktu, a na Metacritic w ogóle nie trzeba nawet odpalić gry.

Oceny użytkowników na Metacritic są niewiarygodne bo akurat na PC gra działa dobrze, no ale niestety, jak ktoś ma przysłowiowego kartofla i chce na nim uruchomić na średnich delatach grę, gdzie w mieście porusza się, tak na oko, 40 postaci plus jakieś samochody i strzelaniny w tle no to będzie mieć problem. Ja działam na GTX 1060 , 16 Giga, 5 Ryzen 3600 (a więc średniak) i u mnie nie ma żadnych problemów, poza oczywistymi błędami typowymi dla nowych produkcji, po 9 godzinach rozgrywki.

Problemy oczywiście istnieją na starych konsolach, ale umówmy się, że na sprzęcie który ma 7 lat na karku cudów oczekiwać nie można, szczególnie w takiej produkcji. Moim zdaniem zasadniczo CD Projekt nie będzie w stanie naprawić tej wersji i konsolowcy będą musieli się przerzucić na nową generację. Być może nie powinni wydawać gry na tych starych ramolach w ogóle. Tutaj jest porównanie jak ta gra działa na różnych konsolach. www.youtube.com/watch?v=yrlE2v...


Adamex91 napisał(a):
Ruszają zapisy na test, na youtubie pojawił się wysyp filmików


Odnośnik który podesłałeś to pogadanka o WW3 bo w tle leci rozgrywka z Escape from Tarkov, co jest dosyć wymowne. Ja nie wiem skąd przekonanie akcjonariatu, że czas się zatrzymał tylko dla nich, a wszystkie inne gry zalegają kurzem. Nie przypominam sobie by po tak długim przestoju jakakolwiek gra w drugiej premierze osiągnęła jakikolwiek sukces. Na kanale BigFry widać jak wiele jest ciekawych gier FPS, które na rynku radzą sobie całkiem nieźle, ale zdaniem akcjonariatu F51 to WW3 jest zupełnie wyjątkowy. Jedyną wyjątkowość tego tytułu widzę w tym, że WW3 to taki piłkarz, który od 2018 roku dobrze się zapowiada. Mamy już prawie rok 2021, a piłkarz cały czas dobrze się zapowiada.

Trzeba odróżnić spekulację od fundamentów bo spółka wyceniona na ponad 400 mln z tymi raportami jakie pokazuje i tymi produktami to jest spekulacja, a nie mocny fundament.


Adamex91 napisał(a):
Czyli np umowa z MyGames i ich już obecne od 2 kwartałów wypłaty oraz chernibylite z coraz to bardziej lepszymi ocenami.


Ultimate Games na koniec okresu między I-III kwartałem wykazał 15,3 mln w środkach finansowych co r/r oznacza przyrost o ponad 11 mln. Farm 51 wykazał 2,7 mln w środkach finansowych za ten sam okres co r/r oznacza stratę około 300 tys. Ultimate Games odnotował w tym okresie 11 mln przychodów ze sprzedaży czyli prawie tyle samo co Farm 51 (10,8 mln) mimo, że Ultimate Games nie podpisał "wielkiej" umowy z MyGames. Natomiast wynik finansowy Farm51 powstał już w trakcie obowiązywania umowy z MyGames. Więc nie bardzo rozumiem co ma się zmienić finansowo w umowie, której wpływ na wyniki spółki obserwujemy w drugim raporcie z rzędu. Teraz wystarczy porównać kapitalizację obu spółek by zauważyć który akcjonariat stracił kontakt z bazą.

Cały czas piszesz o tym Chernobylite jakby to była nie wiadomo jaka gra. Wiadomo bardzo wiele czym ta gra jest i jakie jest nią zainteresowanie. Wcześniej wysyłałem odnośniki do tytułów, które cieszą się znacznie większym zainteresowaniem graczy. Zasadniczo tę grę powinno się porównać do Stalkera bo na nim się wzoruje. store.steampowered.com/app/450...

Ja mam do Ciebie w związku z tym prośbę - w momencie, gdy Chernobylite osiągnie choć połowę tego zainteresowania jakim cieszy się gra wydana 13 lat temu to daj mi znać bo ja również wtedy się tym zainteresuję. Na chwilę obecną gra z 13 letnią grafiką, animacją i masą błędów zdaniem graczy jest lepsza od Chernobylite, co najmniej o 5 razy. Pomijam tutaj całą masę innych o wiele lepszych gier.

Obecnie akcjonariat F51 żyje marzeniami, a nie fundamentami.








@ Adamex91

No kurde, no kurde, jeżeli firma jest tak przyszłościowa to zastaw mieszkanie, weź kredyt i wal od jutra PKC na kupno, ile wlezie. W czym problem ? Czy widziałeś kiedykolwiek, że ktoś znalazł samorodek i latał po osiedlu krzycząc "ludzie, znalazłem samorodek !" ? Ja też nie, ale akcjonariusze F51 tak właśnie się zachowują. Z tym, że to co znaleźli to nie samorodek ... Dlaczego tak bardzo ci zależy by zachęcać ludzi do kupna ? Ja widzę kilka spółek wokół których panuje względna cisza, a dywidendą sporą się dzielą i mają perspektywy wzrostowe. Ja nie potrzebuję by naganiać ludzi na kupno walorów, które sam posiadam w portfelu bo walor sam się obroni.

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że jest to bardzo ciekawa firma, pod względem jakości będąca na drugim miejscu polskiego gamedev wśród spółek giełdowych. Jedyną przeszkodą jaką widzę to słaba oferta IPO dla indywidualnych. Obawiam się, że tutaj redukcja może być bardzo znaczna i trzeba się poważnie zastanowić czy blokowanie środków, pod zapewne jakieś 2-10% wykorzystanie zablokowanego kapitału, się opłaca.

Pierwsze z brzegu gry z early access, gdzie ten etap dopracowania nie przeszkadza ludziom by produkt kupować i się nim cieszyć. Takich przykładów jak te poniżej na Steam jest całkiem sporo, a WW3 oraz Chernobylite nigdy do nich nie należały:

steamdb.info/app/233860/graphs...
steamdb.info/app/261550/graphs...
https://steamdb.info/app/1129580/
https://steamdb.info/app/979110/
https://steamdb.info/app/494840/
https://steamdb.info/app/571740/
https://steamdb.info/app/313120/

Porównałem Chernobylite do Blair Witch bo porównałeś te dwie firmy (F51 i Bloober), a zasadniczo to powinienem porównać tę grę z Green Hell, który już w early access był ciekawą pozycją. Farm51 to kiepska firma robiąca kiepskie gry o czym dobitnie świadczą wyniki sprzedażowe i oceny konsumentów. W fundamentach nic na lepsze się nie zmieniło. Jedyne co to fakt, że poradzili sobie z obligacjami, ale jak porówna się ich sytuację z Ultimate Games, który zrobił podobny wynik, to całość da się streścić stanem środków na koncie r/r na koniec III kwartału 2020 r. Cała reszta to spekulacja i nowe stare marzenia akcjonariatu F51 rozsiewane na wszystkich możliwych forach bo najwyraźniej popyt się kończy.

@Armex91

Człowieku, o czym Ty piszesz, na Boga ?? Chernobylite przez ostatni miesiąc otrzymał zaledwie 113 komentarzy, a taki Blair Witch 180 (i to tylko na Steam). Jak się okazuje wystarczy zaledwie tyle komentarzy by akcjonariat F51 osiągnął stan euforii. W Chernobylite obecnie gra 36 osób na całym świecie. To tyle jeżeli chodzi o rzekomą wielką jakość tego produktu. Jaki CD Projekt, jaki Mercator, gdzie tutaj widzisz Creepy Jar ?! Przecież oni w ciągu III kwartałów zrobili zysk pieniężny ledwo w okolicach 1,4 mln na plusie.

Idąc dalej w fundamenty to jest gorzej aniżeli było bo o ile kiedyś F51 dzielił się zyskiem tylko ze Steam i skarbówką to od teraz będzie się musiał dzielić z wydawcą Chernobylite, a także ze współproducentem i wydawcą WW3. Próbujecie wmawiać ludziom, że firma, która nie była w stanie samodzielnie ukończyć WW3 zasługuje na wyższy kredyt zaufania aniżeli ten jaki otrzymała w chwili kiedy twierdzili, że oni tę grę ukończą samodzielnie. Farm51 nie posiada ani know how, ani zespołu zdolnego stworzyć choćby jeden, dobry rynkowo produkt. Przecież to jest firma, która nieustannie zawodzi, od wielu lat.

Zobacz jak w tym czasie się rozwinął polski gamedev - Creepy Jar, CD Projekt, Movie Games, Bloober, One More Level, Playway. Farm51 nadal stoi w miejscu bo tam się nic nie zmienia, a dochodzą jedynie nowe podmioty do podziału kasy.


O, widzę że spekuła widocznie napotkała na sufit w dalszym naganianiu na bankierze to przenosi się tutaj. Następny CD Projekt ! Wspaniałe i rewolucyjne pomysły sprawią, że World War 3 będzie hitem na skalę globalną ! Z umowami Farm51 związane są ogromne pieniądze ! Chernobylite to nieoszlifowany diament, który dostrzegli zaledwie nieliczni ! Dosłownie jak baba na targu.

Takie i inne rzeczy można przeczytać na tamtym sławetnym forum (czy w innych miejscach), ale również widzę i tutaj naganiaczy przywiało. Kojarzy mi się to z SimFabric - tamci też chłodzili szampana na ATH.

@bankroll

No, właśnie widziałem tę "ogromną kasę" w ich raportach kwartalnych. Te wzrosty w kontekście 100% free float dają do myślenia - hulaj dusza, piekła nie ma. Nie ma żadnych informacji, a łamią ATH na wielokrotnie mniejszym wolumenie aniżeli poprzednim razem. Poprzedni ATH był na wolumenie 1,2 mln, a obecny to coś około 70 tys.

Ależ absolutnie tam nie ma żadnej spekuły ... Spekuła na F51 ? Nieeee ...

kmsc2 napisał(a):
pytam skąd gra wykazała 3,5mln euro w pierwszym dniu sprzedaży, czyli przychody bardzo porównywalne albo wyższe do tych, które FrostPunk wykazał dopiero po trzech dobach sprzedaży.


A ja nie bardzo rozumiem dlaczego porównujesz te dwie gry. Frostpunk w 100% przynosi zysk dla 11 Bit, a w przypadku Ghostrunner jest więcej pytań aniżeli odpowiedzi. Cena 100 pln zbyt duża nie jest bo zostaje z niej jakieś 69 pln do podziału. Zakładając, że OML wyciąga z jednej kopii 34 pln brutto to sądząc po ilości komentarzy na Steam można liczyć na jakieś 15,3 mln brutto ze wszystkich platform do teraz (przy założeniu, że sprzedaż PC to połowa całej sprzedaży, a resztę dokładają konsole co dałoby około 450 tys. kopii gry).

Nie wiadomo jaka jest umowa i stąd duży znak zapytania. Sądzę, że ten podział 50-50% to bardzo pozytywny scenariusz. A co w przypadku jeżeli ten scenariusz jest gorszy ?


Bardzo dziwne zachowanie mBanku. Po pierwsze, zaangażowanie polityczne spółki notowanej na giełdzie wprowadza dodatkowy znak zapytania dla zachowania kursu. Nie rozumiem, to jeden czarny łabędź w postaci Covid to mało i trzeba teraz akcjonariuszom jeszcze dołożyć kolejną niewiadomą w postaci ideologii politycznej ? Po drugie, już nawet abstrahując od polityki, to przecież jest to odezwa głównie do młodszego pokolenia w wieku szkoły średniej - czyli ludzi, którzy na ogół nie mają własnych pieniędzy. Dlaczego bank marketingowo nastawia się głównie na takich klientów, nie dbając o starszych ludzi, którzy na ogół te pieniądze mają ? Coś niesłychanego.

Poza tym, widać po świecach, że niektóre banki w tym paskudnym okresie zaczęły jednak pod koniec piątkowej sesji odbijać, a mBank jakoś nie chce. Wskaźniki na mBanku są bardzo zniechęcające. A co tam chodzi ?

1ketjoW napisał(a):
Bergman

Pytanie ja to możliwe, że ludzie ja to określiłeś "grupa wyrobników z nisko-średniego segmentu" dostała do realizacji projektu 7 mln zł. Pytam bo prywatnie mnie to interesuje. Angel Żart.



Dostała czy dostanie ? Istnieje bardzo zasadnicza różnica między tym co ma być, a tym co jest.


Firma ma pieniądze na projekt czy też raczej je otrzymuje/będzie otrzymywać na różnych etapach produkcji lub po emisji akcji ? Poza tym ile to ma być ? Fragment komunikatu z dnia 10.07.2019:

"Aktualizacja strategii ma na celu istotną intensyfikację rozwoju Spółki oraz dywersyfikację jej działalności w najbliższych trzech latach. Rozszerzona strategia oparta w głównej mierze o poszerzenie portfolio autorskich gier ma na celu zwiększenie możliwości osiągania bieżących przychodów oraz zysków Spółki."

Komunikat z 27/11/2019:

"Emitent zawarł z trzema inwestorami umowy objęcia przez tych inwestorów łącznie 225.000 akcji Spółki serii E.Cena emisyjna za 1 akcję wynosiła 8,00 zł, co oznacza pozyskanie przez Spółkę środków pieniężnych w wysokości 1,8 mln zł (kwota brutto, która zostanie pomniejszona o koszty emisji). Objęcie przedmiotowych akcji nastąpi za wkłady pieniężne (przelewy bankowe)."

Jeżeli spółka zajmuje się pobocznymi projektami mającym na celu "zwiększenie możliwości osiągania bieżących przychodów oraz zysków Spółki" to chyba tych pieniędzy jednak nie ma bo w przeciwnym razie nie musiałaby zajmować się trzeciorzędnymi projektami zarobkowymi. Te pieniądze mają dopiero być, a to dosyć istotna różnica bo ustala ich strategię, która nijak ma się do zapowiadanego tak chwalebnie Inkwizytora.

W komunikacie z dnia 12/07/2019 spółka poinformowała, że "na dzień zawarcia umowy Spółka i Inwestor określili budżet gry na ponad 7 mln zł". Nie wiem czy coś się w tej kwestii zmieniło, ale budżet do 10 milionów wystarczył Blooberowi na stworzenie Blair Witch w ciągu bodajże 2-3 lat. Stworzenie czegoś w kierunku do Detroit: Become Human jest nierealne zarówno przez ten zespół jak i w takich pieniądzach. Inkwizytor ma być wydany chyba w 2021-2023 roku (??). Jak wysokie będą pensje ludzi produkujących, jak rozumiem, dobre gry za rok lub za dwa lata ? Ten budżet 7 mln z 2019 roku się dopnie ? Jaką oni właściwie chcą grę zrobić w takim budżecie ? Jak bardzo Pan Piekara koloryzuje rzeczywistość ? Zapewne budżet będzie musiał być zwiększony ... no chyba że nie.

Detroit: Become Human to tytuł, który patrząc na dotychczasowe osiągnięcia The Dust, jest absolutnie poza zasięgiem tej ekipy, zarówno graficznie jak i objętościowo. Ja rozumiem, że Piekara robi tutaj reklamę spółce, ale niech zachowa choćby odrobinę powagi w tej propagandzie. Śledzę segment gier od zbyt dawna by nie zauważać tych buńczucznych zapowiedzi kończących się później wielkim rozczarowaniem.

Ja mam jeden poważny zarzut wobec spółki; zespół zamiast brać się za ambitniejsze cele to dłubie w nic nie znaczących projektach bo taki ma model biznesowy. Nie znam się na robieniu gier, ale znam się trochę na pracy zespołowej i wiem, że jeżeli firma wymaga od pracowników wykonywania całej masy niewymagających zadań to ten zespół dostosuje się do poziomu zadania - czyli będziemy mieli z tego mierny zespół. Po prostu tak będzie i tutaj cudów nie ma.

Spółka już istnieje kilka lat więc nawet jeżeli nie udało jej się do tej pory pokazać ani jednej dobrej gry to chociaż powinna nakierować zespół na zbieranie doświadczenia poprzez prace nad produkcjami rozwojowymi bowiem niedoświadczony zespół nie będzie w stanie zrobić dobrej gry. Czytam w raporcie za II kwartał: "Spółka i inwestor zaplanowali, że w latach 2019-2021 rozpoczną prace nad 15 preprodukcjami w celu weryfikacji potencjału rynkowego projektów. W ramach tej umowy trwają już prace nad siedmioma preprodukcjami". Ja mam pytanie - czego nauczy się zespół pracujący nad 15 preprodukcjami z góry nastawionymi na średnio mierny odbiór, a później kontynuując prace nad siedmioma produktami ze tej półki ? Nie znam choćby jednej firmy, która osiąga sukcesy w robieniu dobrych gier pracując jednocześnie, ujmijmy to otwarcie, nad 15 gnioto projektami.

W tym sensie The Dust tak działa jak Playway (albo przynajmniej próbuje tak działać). Potwierdza to informacja z tego samego raportu: "24 lipca Emitent zawiązał Game Island S.A. – spółkę w 100% zależną, która będzie skupiona na produkcji
średniobudżetowych gier z przeznaczeniem na platformy PC i konsole." Różnica jest taka, że zasoby Playway jak i dywersyfikacja na różne podmioty umożliwiają spółce prowadzenie takiego modelu biznesowego. The Dust takich zasobów i dywersyfikacji nie ma.

Nieco niżej w raporcie czytamy: "Gry na zlecenie podmiotów trzecich stanowią relatywnie bezpieczne źródło przychodów, a więc ważny element dywersyfikacji." Patrzę na wyniki szukając tej dywersyfikacji oraz bezpieczeństwa i widzę, że w I półroczach 2019 oraz 2020 roku spółka odnotowała 111 tys. oraz 119 tys. przychodów ze sprzedaży netto (cały rok 2019 przyniósł spółce 405 tys. przychodów netto ze sprzedaży). Bardzo przepraszam, ale ktoś tutaj ze mnie robi gamonia bo ja tę dywersyfikację widzę w Playway, ale kompletnie nie widzę tego w The Dust. To są obroty na poziomie osiedlowego sklepiku spożywczego, a nie rzekomej dywersyfikacji umożliwiającej skuteczne prowadzenie takiego modelu biznesowego.

Ja zupełnie w ten projekt, Inkwizytor, nie wierzę bo do tego potrzebny jest doświadczony zespół i tak kierujący tym zespołem prezes, a nie grupa wyrobników z nisko-średniego segmentu. To się nie dodaje. Jeżeli ktoś zna spółkę, która prowadzi podobny "dywersyfikacyjny" model biznesu co THD i skutecznie zrobiła choćby dobrą grę to proszę o wskazanie takiej spółki.

www.stockwatch.pl/komunikaty-s...

Wygląda na to, że RB bardzo zależy na splicie. Czy nie jest czasem tak, że po przegłosowaniu splitu uchwały podjęte na NWZA 6 listopada 2019 roku w punktach dotyczących programu motywacyjnego i progów cen przy ewentualnym ogłoszeniu wezwania na akcje staną się nieaktualne ? Trudno mi zrozumieć tak silną motywację Rockbridge by ten split przepychać. Tłumaczenia, że chcą zwiększyć płynność dla mnie są niezrozumiałe.

Cytat:
5. W przypadku uruchomienia Programu w związku z ogłoszeniem wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji Spółki, Program będzie przyznawał Osobom Uprawnionym prawo nabycia nie więcej niż 10% akcji Spółki, w ten sposób, że:
1) W przypadku ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż min. 66% akcji Spółki
z ceną:
i. równą albo wyższą niż 100,00 zł za jedną akcję Spółki w przypadku
wezwania ogłoszonego do końca 2019 roku albo
ii. równą albo wyższą niż 150,00 zł za jedną akcję Spółki w przypadku
wezwania ogłoszonego do końca 2020 roku albo
iii. równą albo wyższą niż 200,00 zł za jedną akcję Spółki w przypadku
wezwania ogłoszonego w 2021 roku albo
iv. równą albo wyższą niż 250,00 zł za jedną akcję Spółki - w przypadku
wezwania ogłoszonego w 2022,


Cytat:
2) p. Piotr Babienio – Prezes Zarządu Spółki będzie uprawniony do nabycia 2% akcji Spółki
po Cenie Nabycia o ile:
i. ogłoszone wezwanie będzie dotyczyło zapisywania się na sprzedaż co
najmniej 66% akcji Spółki
ii. określona w w/w wezwaniu cena za jedną akcję Spółki będzie nie niższa niż
200 zł


Ta spółka nie ma fundamentów pod obecną kapitalizację, a jedynie te same nadzieje jakie widzę od roku, że teraz to będzie lepiej. Ich produkty jak do tej pory nie wykazują, że Carbon Studio jest w stanie w tym modelu biznesowym generować takie zyski jakich oczekuje rynek.

W roku 2018 wygenerowali 880 tys. przychodów ze sprzedaży, w 2019 r. było to 2 mln, a za pierwsze pół roku 2020 r. pokazali 1,2 mln przychodów. Wygląda to słabo, a ich obecna kapitalizacja 85 mln jest bardzo hojna co jest pozostałością po niedawnej hossie na NC w sektorze gamedev. Hossa się skończyła, przyszedł odpływ i teraz widać kto pływał bez gaci. Draw Distance ma bardzo podobne przychody, ale wyższe koszty działalności. Finansowo Carbon wygląda trochę lepiej od Draw Distance, a jest wyceniony 3 razy wyżej. Sonka ma już bardzo zbliżone osiągi finansowe do Carbon, a jest wyceniona prawie o połowę mniej ...

Nadal wiele spółek z sektora czeka na potwierdzenie sygnału czy ta hossa była uzasadniona, a niektóre chyba właśnie ten sygnał zaczynają otrzymywać. Na moje oko ta spółka w dalszym ciągu jest mocno przeszacowana.

"Solaris" zostało napisane w 1961 roku. Nie mam wiedzy czy Michael Crichton przyznał się kiedykolwiek do tego, że czytał Lema, ale główny motyw komunikacji istoty pozaziemskiej z człowiekiem za pomocą materializowania ludzkich doświadczeń, fobii, emocji, itd. pochodzi od Lema. Z tym, że w "Solaris" tę łączność nawiązuje planeta, a w "Sphere" tą istotą jest kula. Jeżeli Crichton się do tego nie przyznał to na bezczelnego splagiatował pomysł Lema.

Oczywiście, wycena Starward Industries to absurd wyraźnie obrazujący jak irracjonalna potrafi być giełda. Natomiast jeżeli rzecz się tyczy popularności Stanisława Lema i przełożenia tego na wycenę komercyjną to z twórczością wielkich pisarzy bardzo często dzieje się tak, że rozpływają się oni w kulturze do tego stopnia, że przestają być zauważalni. Rozpoznawalność "Gry o tron" w dużej mierze wynika z tego, że jest tam sporo naleciałości Szekspira, staroangielskiego folkloru, ale także średniowiecznych romansów. Gra o tron to doskonała parafraza literatury oraz historii.

Stanisław Lem to przede wszystkim myśliciel i jak do tej pory jego obecność w kulturze masowej jest raczej mniej zauważalna. Kojarzę jedynie (nie licząc ekranizacji powieści autora) jeden film science fiction oparty na pomysłach Lema, który zyskał popularność, a mianowicie rzecz tyczy filmu "Kula" z 1998 roku. Film ewidentnie zawiera bardzo wiele odniesień do "Solaris".

Te słowa prezesa padły w odniesieniu do potencjalnego zaangażowania Bloobera w podmiot z branży i wskazał, że preferuje podmiot z kraju.

Muszę przyznać, że analiza wygląda ciekawie bo myślałem dosyć podobnie. Hipotetyczna kapitalizacja spółki przy spełnieniu optymistycznych założeń pokrywa się ze scenariuszem przyjętym w uchwałach, że na koniec 2021 roku w razie ściągnięcia spółki z giełdy cena akcji powinna wynosić minimum 200 pln, a więc taki pułap pokrywałby się z analizą. Przyjęty przez spółkę program motywacyjny również zostałby spełniony przy tego typu przychodach.

Ja w swoich analizach bardziej myślałem w kierunku dodatkowych przychodów z kamieni milowych za prace w toku nad projektem "Black" (zgodnie z komunikatem od spółki budżet gry przekracza 29 mln) i rzeczywiście w należnościach krótkoterminowych na skonsolidowanym za I kwartał pojawia się kwota 5,8 mln z tytułu dostaw i usług. Więc może widnieje tam kwota właśnie za ten projekt.

W analizie nie ma uwzględnionej kwoty ze sprzedaży akcji, co zapewne wynika z tego, że Bloober zaraportował wczoraj, że zbył ponad 2 mln akcji spółki Draw Distance co dałoby dodatkowe około 4 mln brutto do kasy. Na moje oko pokrywa się to z wiszącą zapadalnością kredytu na 3,5 mln - myślę, że to właśnie na spłatę kredytu pójdą te pieniądze.

Co do przejęcia przez Microsoft to uważam, że Rockbridge kupował te akcje dla kogoś i zapewne od jakiegoś czasu tam już jest jakaś umowa na stole. Jeżeli Microsoft miałby przejąć Bloober to być może traktowałby te firmę jako furtkę dla dalszych inwestycji w firmy z branży gier komputerowych ? Teoretycznie pokrywałoby się to i z komunikatem Bloober o założeniu funduszu inwestującego w tego typu biznes jak i z informacją, że Microsoft skupi się na inwestycjach w branżę cyfrową w Polsce. Pojawiają się również wzmianki o przejęciu Techland, ale skoro prasa podaje kwotę 4 mln inwestycji to raczej jest to zbyt mała kwota na przejęcie akurat firmy z Ostrowa Wielkopolskiego.

Scarry napisał(a):
to bardzo tanio zrobiony mod do Realpolitics. Ile może kosztować 3 miesiące pracy niedużego zespołu? Przecież tu bardzo prosto zrobić zysk. Jeszcze przed premierą pisałem że czekam tylko na Dark Moon i Realpolitics 2. Mi Covid generalnie powiewa, żeby tylko przyniósł zysk, żeby przez niego trafiło więcej osób na Dark Moona, i dla mnie będzie OK.

pozwolę sobie zauważyć że na wątku od razu można odróżnić bardziej doświadczonych inwestorów od amatorów, mylących mały tytuł Indie z tytułami AA i AAA.


Nie rozumiem argumentacji usprawiedliwiającej działanie firmy tym, że zrobiła produkt poboczny i można im odpuścić bowiem sprzedaż takowego nie może być wysoka. "Więc czego w ogóle wy inwestory oczekujecie ?!"

Jeżeli Dark Moon oraz Realpolitiks 2 są produktami z wyższej półki to dlaczego tracili czas i nie robili wszystkiego co w ich mocy by te, jak rozumiem, "lepsze" gry wydać jak najprędzej ? Czy firmie nie powinno zależeć na tym by przejść na tę półkę wyżej ? Dlaczego babrać się w tym bajorku ? No przecież im szybciej wydadzą te swoje "lepsze" gry tym lepiej dla niich, prawda ? O co tutaj chodzi ? Jeżeli mam do wyboru lepiej płatną pracę od tej gorzej płatnej to dlaczego cały czas mam się kręcić wokół drugiej opcji ? Dlaczego Jujubee nadal to robi ?

Dla mnie to jest zupełnie niezrozumiałe działanie firmy, ale sądząc po ich CV mniemam, że jakość kolejnych produktów będzie podobna do tych jakie tworzyli dotychczas. Ja podejrzewam, że oni jako firma również doskonale o tym wiedzą i właśnie dlatego w dalszym ciągu robią to co robią.

@Scarry

Nie widzę w tym niczego niepoważnego. Nikt nie jest w stanie zrobić dobrej gry w parę tygodni/miesięcy grając pod szum medialny. Mnie te premiera nie zaskoczyła niczym.

Dlaczego uważasz, że ktoś czeka na coś zanim zakupi akurat tę grę ? Niedawno Civ 6 był za darmo na Epic, a więc fani strategii ogrywają darmowo jedną z najlepszych gier strategicznych, tym bardziej, że jest weekend. Na prawdę, prawie nikt nie czeka na tę grę, no może poza akcjonariuszami.

Tak jak pisałem 30 kwietnia tak uważam w dalszym ciągu - tutaj niczego poza spekulacją nie ma. Udało im się chwilowo wywołać zainteresowanie akcjonariuszy u szczytu epidemii i na tym koniec. Kurs spółki poszedł w górę, ale niestety produkty firmy nadal są w tym miejscu, gdzie swojego czasu był Kursk - a więc głęboko na dnie. Z ciekawości wszedłem na Steam spojrzeć co ludzie wypisują o grze no i zamiast o samej grze ... to piszą o chorobie, że wydanie tej gry kojarzy się to z żerowaniem na ludzkim nieszczęściu bardziej aniżeli z dobrą zabawą. Podobnie było z Kurskiem, gdzie ludzi oburzał temat poruszany przez twórców, a samą grą mało kto był zainteresowany.

Czy ta spółka jest w ogóle w stanie uczyć się na własnych błędach ? To już drugi raz z rzędu kiedy oni coś takiego robią z marketingiem.

Akurat w tym przypadku uważam to za istotne z tego względu, że nie spodziewam się po GO wyjścia poza pewien segment. Patrząc na portfolio obecnych gier widzę niskobudżetowe produkcje co wynika z przyjętego modelu biznesowego. Musieliby niskobudżetowym nakładem stworzyć grę na miarę Car Mechanic Simulator by wyjść w górę, a jest to mało prawdopodobne. Ja w ogóle nie przepadam za modelem biznesowym Playway - zdecydowanie bardziej wolę to co robią 11 bit, Bloober lub Creepy Jar. Wszystkie te spółki uważam za zdecydowanie bardziej perspektywiczne od spółki córki Playway.

Przemtrad napisał(a):
Porównując dotychczasowe przychody z np Moviegames czy Blooperem spółka ta w dzisiejszych realiach powinna raczej rosnąć a spada. Jestem ciekaw czy po raportach sprzedaży da sie odwrócić ten trend i wzyzkować


Przychody spółki w 2018 r. wyniosły 5,4 mln zł, a po trzech kwartałach 2019 r. przekroczyły 6 mln zł. Bloober Team na skonsolidowanym pokazał 24,5 mln przychodów w 2018 r. i 26 mln w roku 2019. Na dzień dzisiejszy Games Operators jest wyceniony na 195 mln co stanowi 3300% wartości ich przychodów za rok 2018. BT jest wyceniony obecnie na 173 mln co stanowi 700% wartości ich przychodów za rok 2018 i 650% wartości przychodów z roku 2019.

Na jakiej podstawie spółka z przychodami rocznymi na poziomie 4-5 mln ma być warta ponad 200 mln ?

Istnieją na New Connect spółki, które zdają się być bardziej zainteresowane bieżącym kursem akcji aniżeli faktycznie sprzedażą swoich produktów i do nich oprócz Farm51, The Dust czy Carbon Studio zaliczyłbym Jujubee.

Gra Kursk miała ten problem, że była politycznie bardzo kontrowersyjna i Rosjanie w opiniach w związku z tym wyrażali dobitnie co sądzić należy o grze Kurs. Mniemam, że firma nadepnęła na kolejną tego typu minę, ale jeszcze nie jest tego świadoma albo zwyczajnie ma inne priorytety. Poruszanie tak delikatnych kwestii w grach jak sprawy polityczne czy też problemy społeczne zawsze wiąże się z bardzo dużym niepotrzebnym ryzykiem negatywnego nastawienia konsumenta już na wejściu (wystarczy spojrzeć jak umiejętnie radzi sobie z takimi kwestiami CD Projekt niejednokrotnie atakowany przez środowiska LGBT - oni starają się stronić od kwestii obyczajowych, religijnych, politycznych, jak najlepiej tylko potrafią). Poza tym Covid jest cały czas tematem świeżym co implikuje, że i sama gra jest robiona na szybciocha. Rozumiem zatem, że bazą pod wypuszczenie tej gry, nie jest grywalność, optymalizacja, szata graficzna czy inne tego typu kwestie, a odbiór społeczny. Ja tego nie rozumiem i mnie to bardzo dziwi bo kojarzy się z myśleniem krótkowzrocznym.

Jak dla mnie jest to ruch czysto spekulacyjny i tak też traktowałbym tę spółkę.

Pijaczysko napisał(a):
Bardzo dobry wybór


Na czym oparte jest założenie, że tam był jakiś wybór ? Sądząc po fatalnych wynikach finansowych, agonalnym stanie WW3 i nachalnych wręcz komunikatach, spółka ma nóż na gardle. To bardziej przypomina sytuację w której tonący brzytwy się chwyta no i rzeczywiście chwycili jakąkolwiek ofertę. Przecież tę grę ktoś musi za nich skończyć, a to kosztuje. Jakie są dalsze koszty ukończenia tej gry ? A jeżeli WW3 będzie odsprzedane to jaki ma być kolejny projekt po tej porażce ? Chernobylite jest w podobnym stanie.

Patrząc na te dwie świecie, dzisiejszą i tą z pierwszego komunikatu, to komuś zależy by szybko wyjść z papieru. Raport już niedługo i można założyć, że nie będzie on, delikatnie to ujmując, dosyć optymistyczny. Komu się tak bardzo tam spieszy by zdążyć przed raportem ?

Cahir16 napisał(a):
860k sprzedanych kopii w samym marcu (plus pre-ordery) na rynku, który liczy obecnie niespełna 4 mln urządzeń to faktycznie katastrofalny wynik i każda firma tworząca na VR powinna pakować manatki, bo nic tutaj się nie ugra... blah5


Half Life jest tym dla branży gier czym nadal jest marka Warcraft i czym obecnie jest Wiedźmin. Taką sprzedaż jaką podajesz to mogą mieć gry typu Bannerlord i jest to wówczas bardzo dobry wynik, ale nie w przypadku Half Life. Valve wypuścił Alyx na platforme VR bo również, a może przede wszystkim, czerpie zyski ze sprzedaży tych urządzeń bo ma technologię, której nie posiada Carbon Studio.

Prezentujesz zupełnie dziwne podejście do wyliczeń bo to jest tak samo jakby zachwalać jakiś produkt pod względem sprzedaży nie ze względu na samą skalę tej sprzedaży, a pod kątem odsetka osób w danej grupie użytkowników. Czyli zachwalam sprzedaż jakiegoś produktu na komputer Macintosh tylko z tego względu, że kupiło to 95% użytkowników tej platformy albo zachwalam sprzedaż produktu przeznaczonego tylko na rynek Tesla bo akurat nabyło go 97% użytkowników posiadających samochód tej marki.

Firma która wydała Bannerlord udowodniła, że można więcej zarobić na takiej grze aniżeli na jakiejkolwiek grze VR. Z tym, że oczywiście Steam również sprzedaje urządzenia do VR i stąd ich większy zysk.

Niestety dla Carbon Studio, firmy która jakimś cudem potrafiła wykazać minusy w kosztach działalności (pierwszy raz w życiu miałem okazję przeczytać raport w którym firma za okres październik-grudzień 2018, wykazała minus na kosztach działalności operacyjnej. Jeżeli był minus to rozumiem, że ludzie płacili żeby móc pracować dla firmy ?), taki model biznesu jakim kieruje się Valve jest nieosiągalny bowiem polska firma nie ma tej technologii.

Kolejnym dowodem na niszowość rynku VR jest fakt, że kontynuacja Half Life jest JEDYNĄ grą o tak wysokiej sprzedaży. Alyx stanowi pewną anomalię sprzedażową, ale Ty starasz się z tej anomalii uczynić bazę pod dalszą sprzedaż wszelkich innych produktów VR.

W ogóle tłumaczenie biznesu Carbon Studio tym co robi Valve jest dla mnie porównaniem mniej więcej takim, że Amazon prowadzi sprzedaż wysyłkową, a ktoś na jednoosobowej działalności w Polsce również coś wysyłkowo sprzedaje na Allegro. To jest mniej więcej takie porównanie - czyli zupełnie z czapy.

Marka Half Life jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych w ogóle w świecie gier. Przecież na bazie tego tytułu powstał Counter Strike co dało początek wielu innym tego typu grom. Jeżeli teraz po kilkunastu latach gra jest wznowiona i pomimo całego kultu sprzedaje się słabiej aniżeli choćby early access Mount & Blade II: Bannerlord (szczyt graczy dla Half Life: Alyx to 50 tys. a dla Bannerlord to 250 tys.) to mamy odpowiedź co do skali zasięgu VR. W dalszym ciągu jest to technologia niszowa bo pomimo gigantycznej reklamy produkt sprzedaje się słabiej aniżeli wersja beta gry.

Szacunkowy zysk netto za kwartał w kontekście, jak rozumiem, ich obecnie najlepiej sprzedającego się produktu wygląda dosyć mizernie jeżeli spojrzy się na kapitalizację rzędu ... 200 mln. Wiadomo, że sprzedaż gier jest najlepsza w dniu premier i później maleje, więc trudno realnie liczyć na kolejne kwartały o podobnych poziomach zysku netto.

Spółka stabilna i ogólnie na plusie, ale kurs w chmurach.

Ja bym rozgraniczał to co zarząd robi od tego co twierdzi, że zrobi. Faktem jest, że akcje sprzedali, zaś twierdzenie o wsparciu finansowym ze środków takim sposobem pozyskanych to tylko słowa. Poza tym w moim rozumieniu, rzekome wsparcie nie jest aż tak istotne bo firma jest nierentowna. Spółka mająca dobry produkt sama się obroni. W ogóle Farm51 bardzo wiele obiecuje i zachwala swoje produkty, a jak przychodzi czas weryfikacji faktów to prawda wygląda znacznie gorzej. Na moje oko są znacznie ciekawsze i bezpieczniejsze walory by nie musieć marnować czasu na tej spółce.

Cytat:
11BIT -11,5%
PLW -22%
CDR -11,5%
WIG20 -15,5%
MWIG -11%


Od kiedy to polski gamedev jest mierzony kondycją WIG20 ?? To chyba jakaś zupełna nowość na giełdzie ...

Dla pełniejszego obrazu, wolnego od ślepej wiary - od 19 lutego ATVI spadł o -6,8%, EA spadł o -2%, TAKE TWO wzrósł w tym samym okresie o 3,6%, a TSG o 9%. Dlaczego nie ma takich spadków na Budimex, DomDev czy Livechat ?

Natomiast jeżeli ludzie mimo to wierzą, że spadek na spółce wynika ze wszystkiego innego tylko nie z kondycji spółki (a bo wirus, a bo gamedev, a w ogóle to fajnie że zarząd akcje sprzedaje)... no to oznacza, że optymizm jest cały czas bardzo wysoki względem 11 bit i prawdziwiej paniki na tej spółce jeszcze nie widzieliśmy.

OK, 11bit z ich aktualną wyceną jest super i kupię ich akcje bo to przyszły CDR. Mucha nie siada. Przepraszam, że wszedłem do kościoła i nie ukląkłem - już więcej nie będę.

aircanada15 napisał(a):
Bergman: proszę o podanie negatywnych konsekwencji sprzedaży dużych pakietów akcji przez rządzących CDR. Następnie proszę o nakreślenie zagrożeń wynikających z ostatniej sprzedaży małych pakietów przez 11Bit.


I właśnie o tym pisałem - sprowadzanie gamedev do wyceny CD Projekt (ale tylko wybranych spółek bo takie zasady dotyczą świętej trójcy - TEN, PLW, 11bit - lecz nie dotyczą całej reszty). Żadna spółka z gamedev nie jest w żadnym stopniu porównywalna do tej firmy. 11 bit zrobił co najwyżej 2 porządne gry co pokazują przychody, ale nigdy nie zrobił gry, która stanowiła wzór dla całego sektora AAA. Żadna inna firma również nie jest wizytówką Polski na arenie międzynarodowej jak i żadna inna nie napędza biznesu filmowego w Hollywood. To są kompletnie dwie różne miary. Jednakże któryś już raz się pojawia argument, że 11 bit wolno bo i zarząd CD Projekt też w przeszłości sprzedał akcje. Argument zupełnie absurdalny i nielogiczny bo przecież rozmowa jest o 11 bit, a nie o CD Projekt. Gdyby nie CD Projekt to niejeden w ogóle giełdą by się nie zainteresował, obroty na całym GPW byłyby mniejsze i zapewne inne byłyby wyceny gamdev. Niech najpierw zrobią w 11 bit to co robią na CD Projekt, a później rzeczywiście będzie można ich podobną miarą mierzyć.

Dla mnie zawsze sprzedaż akcji przez zarząd zapala czerwone światło bez względu na firmę i tłumaczenia. W mojej ocenie wycena 11 bit jest ślepo napędzana wyceną CDR i wolę poczekać na kolejny raport 11 bit by zobaczyć co tam się dzieje.

Cytat:
Więc zatem sprzedaż pakietu akcji w celu sfinansowania ZAKUPU WIĘKSZEGO pakietu tańszych akcji z programu motywacyjnego i w konsekwencji ZWIĘKSZENIE UDZIAŁÓW w spółce przez czlonkow zarządu powinna być dla ciebie informacją pozytywną czy negatywną?


Nie rozumiem tego argumentu. Faktem jest, że zarząd sprzedał akcje, a nie kupił. Ja nie wiem co zarząd zrobi w przyszłości, ale wiem co zrobił na dniach. Miałbym potencjalnie zainwestować w firmę bo zarząd coś tam w przyszłości być może zrobi ?


Tak się przyglądam z boku bo obserwuję 11Bit i muszę powiedzieć, że zaczyna mnie zastanawiać taka mentalność, że o pewnych spółkach można pisać dobrze albo wcale. Za każdym razem jeżeli zarząd sprzedaje akcje to nie jest to dobra informacja dla inwestora. Koniec kropka. Dobrą informacją jest zakup akcji przez zarząd, a nie się ich pozbywanie. Ta, wydawałoby się, oczywista prawda traci na publicznej nośności jeżeli zaczyna dotyczyć pewnych spółek, ale przy innych spółkach ta zasada oczywiście nadal obowiązuje (przykładowo, do dzisiaj się wytyka prezesowi Bloober Team, że parę lat temu sprzedał akcje).

Dla mnie traktowanie, bo nie tylko rzecz się tyczy 11bit, pewnych spółek jako świętych krów oznacza, że stworzyła się bańka na rynku bo tam gdzie powinna obowiązywać wycena gospodarcza pojawia się wiara w coś co nie ma uzasadnienia. 11 bit mimo, że są bardzo dobrą spółką nie potrafią potwierdzić wynikami swojej kapitalizacji. Jeżeli zarząd musi sprzedać akcje by pozyskać, jak rozumie, pieniądze na sfinansowanie programu motywacyjnego to oznacza, że nie ma tych pieniędzy z bieżącej działalności gospodarczej. No to jest sygnał alarmowy.

Patrzę i nie mogę się nadziwić tej wierze w coś co nie ma podstaw i nie dotyczy to tylko 11bit, ale również TEN i PLW (CDR akurat stawiam w nawiasie bo są JEDYNĄ spółką mającą uzasadnienie własnej wyceny i podczepianie do tej firmy wycen pozostałych spółek jest właśnie tą samą stroną ślepej wiary w gamedev).

Cytat:
Dlaczego tego nie rozpoznano jako koszty gier? Bo formalnie przynajmniej pierwszy projekt ma być wykorzystywany w innych grach. Ale warto też pamiętać o rozliczani kosztów. WNIP się amortyzuje przez okres ekonomicznej użyteczności.


Na jakiej zasadzie takie projekty mogą być wyceniane ? Czy żeby taka wycena miała sens to musiałby się znaleźć nabywca, która zaoferował konkretną kwotę na zastosowanie danego projektu w produkcie ? Jeżeli firma uznała, że projekt został skończony to chyba sama z siebie nie może, po prostu, od tak tego umieścić na aktywach ? Ciekawi mnie na jakiej zasadzie taki projekt może zostać wyceniony. Bo na logikę to powinna być tutaj druga strona, która jest czymś takim zainteresowana. Czy też to może być coś podobnego do własnego silnika pod produkcję gier ? Przykładowo, CD Projekt ma RedEngine i właściwie wycena tej technologii jest dopiero widoczna przy sprzedaży gier no i na tym ile ktoś ewentualnie mógłby zaoferować za implementację tej technologii we własnych rozwiązaniach. Dlatego ciężko mi jest sobie wyobrazić zasadę wyceny takiej technologii na WNIP jaką ogłosił Bloober (zakładając, że to jest właśnie to) bez osadzenia tego w kontekście sprzedaży gier w których patent/technologia miałyby zastosowanie.

Cytat:
Mnie bardziej zastanawia dlaczego przychody ze sprzedaży są praktycznie takie same w jednostkowym i skonsolidowanym.


No właśnie, w jednostkowym sprawozdaniu pojawia się informacja, że to są przychody od jednostek powiązanych. Czyli to tak jakby Bloober nie zarobił nic, a zarabiały tylko spółki zależne ? Draw Distance podali w raporcie, że przychód ze sprzedaży produktów wyniósł około 900 tys. netto za kwartał, ale wampiry dopiero mają być ujęte w przyszłym raporcie. Nie kojarzę by ta pozycja "od jednostek powiązanych" była w przychodach kiedykolwiek tak duża. Przecież to jest niemożliwe żeby produkty z marki LoF czy Obsever ni przyniosły jakichkolwiek przychodów. Na Steam co miesiąc pojawiają się nowe komentarze od kupujących te produkty więc na pewno sprzedaż starych gier nadal się utrzymuje na pewnym poziomie.

@Abner1984

Przypominam sobie wywiad prezesa i różne inne wypowiedzi z których wynika, że mieli ofertę w zeszłym roku na Medium przewyższającą to co wówczas było na zapasach w zamian za sprzedaż całego produktu łącznie z prawami autorskimi. W tym momencie spekuluje, ale czy jest możliwość, że ta pozycja +21 mln na aktywach to właśnie przyszłe pieniądze z Medium ? Czyli że umowa jest na stole podpisana, ale czekają na sygnał start od nabywcy i wtedy pójdzie przelew ? Bo jeżeliby traktować jako patent ten zapis o 21mln na aktywach to cały czas nie rozumiem bo przecież by coś zeszło z zapasów w kwocie 18 mln to firma tyle samo musiałaby otrzymać w formie aktywów i wtedy to się zeruje. A tam nie mamy zera tylko +21 mln - sam patent wówczas musiałby być wart 39 mln. To również nie mogły być dotacje. Kwota około 39 mln by się mniej więcej zgadzała z tym co sugerował prezes w wywiadzie odnośnie Medium z tym, że wówczas mówił, że nie był taką ofertą zainteresowany.

Mnie też to ciekawi bo prawdę mówiąc inaczej sobie wyobrażałem zmniejszenie zapasów. Bardziej myślałem w kierunku, że pojawi się minus na aktywach obrotowych i odpowiadający temu proporcjonalny przychód ze sprzedaży - czyli wynik na zero. Natomiast zostało to zrobione w sposób, którego nie rozumiem.

Niech mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę, ale czy jest tak, że jeżeli zapasy w sprawozdaniu skonsolidowanym zmniejszyły się o 18 mln i jako takie zniknęły z aktywów obrotowych to spółka musiała uzyskać dokładnie taką samą kwotę w aktywach by wówczas bilans wyszedł na zero co byłoby równoznaczne ze spieniężeniem tych zapasów ? Co więcej, zniknęły aktywa obrotowe i pojawiły się aktywa trwałe w postaci wartości "niematerialnych i prawnych" na sumę około 21 mln. Czy mam rozumieć, że firma łącznie w IV kwartale uzyskała aktywa na kwotę około 39 mln ?

Czy też należałoby ten ruch na aktywach tłumaczyć w inny sposób ? Ktoś jest w stanie to wyjaśnić ? Tam jest wiele zastanawiających rzeczy, ale to się rzuca w oczy jako pierwsze.


Polityka wypuszczania wszystkiego w fazie early access skutecznie mnie odstrasza od firmy. Produkty cały czas pochłaniają znaczne koszty, a przychody z nich są niewielkie głównie ze względu na fakt, że sprzedawane są na PC, a nie na konsolach. A nie są wypuszczane na konsolach bo nie są skończone, a nie są skończone i dlatego wydawane jako early access bo firma nie ma środków na stosowanie innej polityki wydawniczej. Dla mnie to jest błędne koło z którego Farm51 nie może wyjść.

W WW3 nie wierzę bo tam pojawiają się nieustanne obietnice poprawy optymalizacji, a tego nadal nie widać. Gra już jest grubo ponad rok w tej fazie. Z początku była mowa o tym, że ukończą produkt w I kwartale 2020, a z tego co widzę to i III kwartał tego roku wygląda na nieosiągalny termin. Na moje oko to wygląda jakby wzięli na barki produkt, którego nie są w stanie dowieść.

Co do steamspy to w mojej ocenie jest to kompletnie niewiarygodne źródło. Śledziłem kilka gier i ten licznik potrafi się z dnia na dzień zmienić na minus bądź na plus o 25% całkowitej liczby egzemplarzy bez żadnego powodu, po czym jest korekta o 20% i później znowu dziwne liczby się pojawiają. Zresztą sam autor strony informuje, że trzeba brać gruby margines błędu czytając liczby i stąd przedziały typu 100tys.: 250 tys.

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 6 stycznia 2020
Ostatnia wizyta: 5 marca 2021 20:39:58
Liczba wpisów: 68
[0,02% wszystkich postów / 0,16 postów dziennie]
Punkty respektu: 30

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,112 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +155,99% +31 197,07 zł 51 197,07 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d