pixelg
Psychologia-klucz do sukcesu na giełdzie i nie tylko - Kozetka - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6

Psychologia-klucz do sukcesu na giełdzie i nie tylko

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 14 stycznia 2012 10:40:27
1. Wielbłąd


Na koniec opisu tego stanu przytoczę cytaty bardziej naukowe. Będą to teorie psychologiczne opisujące proces powstawania właśnie takiego stanu świadomości, wyjaśniające dlaczego taki stan się wykształcił, jakie czynniki miały na to największy wpływ. Czyli po prostu praktyczne uzasadnienie na podstawie badań i analiz:


............"świadomość nie ma szczególnej wartości; w istocie większość z tego, co ludzie mają w swych świadomych umysłach, to fikcja i złudzenie; dzieje się tak niezupełnie dlatego, że są oni niezdolni do widzenia prawdy, lecz z powodu funkcjonowania społeczeństwa. Większa część dziejów ludzkości (z wyłączeniem niektórych społeczeństw prymitywnych) charakteryzuje się tym, że nieliczna mniejszość rządziła i eksploatowała przeważającą liczebnie resztę społeczności. Ażeby to czynić, mniejszość zwykle używała siły; ale siła nie wystarczała. Ostatecznie większość musiała zaakceptować dobrowolnie swoją własną eksploatację — a było to możliwe, gdy tylko jej umysły zostały napełnione wszelkiego rodzaju kłamstwami i fikcjami, usprawiedliwiającymi i wyjaśniającymi potrzebę akceptacji panowania mniejszości.

Jednakże nie jest to jedyny powód, dla którego większość treści, które ludzie mają w swojej świadomości na swój temat, na temat innych, społeczeństwa itd., jest fikcją. Każde społeczeństwo w swym rozwoju historycznym zostaje schwytane w pułapkę własnej potrzeby przetrwania w tej szczególnej formie, w której się rozwinęło, i zwykle broni tej formy przetrwania, ignorując szersze cele człowieka, które są wspólne dla wszystkich ludzi. Ta sprzeczność pomiędzy społecznym a uniwersalnym dążeniem prowadzi do fabrykowania (na skalę społeczną) wszelkiego rodzaju fikcji i iluzji, których funkcją jest odrzucanie i racjonalizacja dychotomii pomiędzy celami ludzkości a dążeniami danego społeczeństwa.

Możemy zatem stwierdzić, że treść świadomości jest przeważnie fikcyjna i zwodnicza i nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości. Świadomość jako taka nie jest więc niczym pożądanym. Tylko gdy ukryta rzeczywistość (to, co jest nieświadome) zostaje objawiona, więc nie jest już dłużej ukryta (tj. stała się świadoma) — zyskuje się coś wartościowego.

Tym, co odkrył tu Freud, był fakt, że widzimy rzeczywistość w sposób wypaczony. Wierzymy, że widzimy jakąś osobę taką, jaką ona jest, podczas gdy w rzeczywistości widzimy naszą projekcję obrazu tej osoby, nie zdając sobie z tego sprawy. Freud dojrzał nie tylko wypaczający wpływ przeniesienia, lecz wiele innych zniekształcających oddziaływań stłumienia. W takiej mierze, w jakiej osoba podlega wpływowi nie znanych jej impulsów, w przeciwieństwie do swego świadomego myślenia (reprezentującego wymogi społecznej rzeczywistości) może ona rzutować swoje nieświadome dążenia na inną osobę i stąd nie być świadoma ich obecności wewnątrz siebie, lecz — z oburzeniem — widzieć je w kimś innym („projekcja"). Albo też może ona wynajdować racjonalne powody dla impulsów, które w rzeczywistości mają zupełnie inne źródło. Świadome rozumowania będące pseudowyjaśnieniami celów, których prawdziwe motywy pozostają nieświadome, Freud nazywa „racjonalizacjami".

Czy mamy do czynienia z przeniesieniem, projekcją czy z racjonalizacjami, większość z tego, czego osoba jest świadoma, jest fikcją — podczas gdy to, co ona tłumi (czyli to, co jest nieświadome), jest rzeczywiste. Biorąc pod uwagę to, co zostało wyżej powiedziane udaremniającym wpływie społeczeństwa, i kontynuując nasze rozważania na temat nieświadomości, do¬chodzimy do nowego pojęcia nieświadomość-świadomość.

Możemy rozpocząć od stwierdzenia, że kiedy przeciętna osoba myśli, że jest obudzona, w rzeczywistości jest na półuśpiona. Przez „półuśpienie" rozumiem to, że jej kontakt z rzeczywistością jest jedynie częściowy; większość z tego, co według niej stanowi rzeczywistość (wewnątrz czy na zewnątrz niej) jest szeregiem fikcji tworzonych przez jej umysł. Jest ona świadoma rzeczywistości tylko w takim stopniu, w jakim jej społeczne funkcjonowanie czyni to koniecznym. Zdaje sobie sprawę z obecności swoich towarzyszy o tyle, o ile musi z nimi współpracować; jest świadoma materialnej społecznej rzeczywistości o tyle, o ile potrzebuje być świadoma, aby nią się posługiwać. Jest ona świadoma rzeczywistości w takim stopniu, w jakim cel przetrwania czyni tę świadomość konieczną. W przeciwieństwie do tego, w stanie snu świadomość zewnętrznej rzeczywistości jest zawieszona, choć z łatwością powraca w razie potrzeby, zaś w wypadku obłąkania brakuje pełnej świadomości zewnętrznej rzeczywistości i nie powraca ona nawet w razie nagłej potrzeby.

Świadomość przeciętnej osoby jest głównie „fałszywą świadomością", składającą się z fikcji i iluzji, tymczasem właśnie to, z czego ona nie zdaje sobie sprawy (czego nie jest świadoma), jest rzeczywistością. Możemy teraz rozróżnić pomiędzy tym, czego osoba jest świadoma, a tym, czego świadoma się staje. Jest świadoma w większości fikcji; może się stać świadoma rzeczywistości znajdującej się u podłoża tych fikcji.

Jak wynika z wcześniej dyskutowanych założeń, istnieje jeszcze inny aspekt nieświadomości. Wobec tego, że świadomość reprezentuje tylko mały wycinek społecznie modelowanego doświadczenia, a nieświadomość reprezentuje bogactwo i głębię uniwersalnego człowieka, stan stłumienia powoduje, że ja, przypadkowa społeczna osoba, jestem oddzielony ode mnie jako kompletu ludzkiej osoby. Jestem obcy dla siebie i w tym samym stopniu każdy inny jest obcy dla mnie. Jestem odcięty od szerokiego obszaru ludzkiego doświadczenia i pozostaję zaledwie fragmentem człowieka, kaleką doświadczającym tylko małej części tego, co jest rzeczywiste we mnie i co jest rzeczywiste w innych.

Dotąd mówiliśmy tylko o wypaczającej funkcji tłumienia; pozostaje inny aspekt godny wzmianki, który nie prowadzi do wypaczenia, lecz do uczynienia do¬świadczenia nierealnym poprzez cerebrację (mimowolny proces mózgowy). To przez nią odnoszę się do faktu, który, jak wierzę, widzę — lecz widzę tylko słowa; wierzę, że czuję, lecz ja tylko myślę o uczuciach. Osoba podlegająca cerebracji jest osobą wyobcowaną, która jak w alegorii Platona, przebywając w jaskini, widzi tylko cienie i mylnie bierze je za bezpośrednią rzeczywistość.

Proces cerebracji związany jest z dwuznacznością języka. Kiedy tylko wyrażę coś słowem, dochodzi do wyobcowania i całe doświadczenie zastępuje słowo. Pełne doświadczenie w rzeczywistości istnieje tylko do chwili, gdy zostaje wyrażone za pomocą języka. We współczesnej kulturze ten ogólny proces cerebracji jest bardziej rozpowszechniony i silniejszy niż był prawdopodobnie kiedykolwiek przedtem w historii. Z powodu wzrastającego nacisku na intelektualną wiedzę, która jest warunkiem naukowych i technicznych osiągnięć, a w związku z tym na umiejętność czytania i pisania oraz edukację, słowa coraz bardziej wypierają doświadczenia. Jednak osoba, której to dotyczy, nie zdaje sobie z tego sprawy. Myśli, że coś widzi; myśli, że coś czuje; jednak nie ma tu doświadczenia, lecz pamięć i myśl. Kiedy człowiek myśli, że styka się z rzeczywistością, to tylko jego mózgowe „ja" z nią się styka, podczas gdy on, cały człowiek, jego oczy, jego ręce, jego serce, jego brzuch, nie doświadczają niczego — faktycznie on nie bierze udziału w doświadczeniu, które —jak wierzy — jest jego..............."




.......cdn.........
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 17 stycznia 2012 14:46:04
Myślałem, że opisanie tego, co chciałem przekazać zajmie mi trochę mniej. Jednak cały czas, chcą jak najdokładniej przedstawić sprawę, rozszerza mi się mój opis.

Tak więc - żeby nie zaśmiecać tego konkretnego i rzetelnego forum o giełdzie - reszta będzie już na moim blogu. Także, zainteresowanych ciągiem dalszym zapraszam tu:

http://psycho-blog-ja.blogspot.com/

Kod:
mod: z reklamą bloga zapraszam do blogbooka. to jedyne miejsce gdzie można linkować na zewnątrz do tego rodzaju serwisów


"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"
Edytowany: 17 stycznia 2012 17:49

siekoo
0
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 746
Wysłane: 17 stycznia 2012 22:15:34
to ja zapytuje (nieco podchwytliwie): czy wiesz jak to jest 'myslec bez slow'? Whistle
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

>> Ponad 160% zysku od początku 2017 r. – sprawdź ofertę portfela wzorcowego Cztery Fazy Rynku w StockWatch.pl


del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 18 stycznia 2012 09:27:00
1. czy to koan?
2. mam przestać pisać?
3. myślę że wiem o co Ci chodzi :)
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

siekoo
0
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 746
Wysłane: 18 stycznia 2012 19:15:30
ad. 1. nie znam pojecia, a wiki ma dzisiaj dzien buntu (a nie chce mi sie teraz szukac) Shhh
ad. 2. absolutnie nie Shame on you
ad. 3. przekonamy sie za chwile blackeye

rzecz jest banalna (no ba!), czyli przestajemy myslec w sposob wyuczony, czyli 'wymawiajac' w myslach wyrazy, by samemu sobie w jakis sposob zilustrowac, wytlumaczyc, ubrac w slowa to... o co nam chodzi.
zauwaz, piszac lub czytajac tekst, zazwyczaj wymawiasz sobie w myslach kazdy wyraz - ten proces ustaje podczas czytania np. interesujacej ksiazki - wowczas zamieniasz proces wymawiania, na bezposredni przekaz (nie wiem jak sie to nazywa) i tylko przemykasz wzrokiem po wyrazach, a w glowie wyswietla sie film.
chodzi mi wlasnie, czy probowales obejsc ta nakladke na nasz mozg?

nie rozpisuje sie na razie, bo duzo zagadnien tu sie zbiega, a chwilowo nie mam pomyslu jak zaczac o tym pisac d'oh!
chcialem tylko wyjasnic, co stalo za pytaniem.
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 18 stycznia 2012 21:26:51
3. chyba wiem o co Ci chodzi :)

pisząc tą 3. odp miałem na myśli dokładnie to samo co Ty tu napisałeś - także chciałem odnieść się do przykładu czytania. Pierwsza zasada kursu szybkiego czytania mówi, żeby przestać wymawiać słowa w myślach, bo to ogranicza szybkość czytania. Oczy wraz z mózgiem mogą wtedy pochłaniać znacznie szybciej tekst, który mamy przed sobą - tak też staram się czytać :)

Natomiast już konkretnie o "myśleniu bez słów":
Ogarniam o co chodzi i ową "nakładkę" uczę się - jak to określiłeś - obchodzić.

Nie chce tu pisać więcej, bo w najbliższych postach na blogu miałem właśnie się do tego odnieść - gdyż obchodzeniem "nakładki" charakteryzuje się stan "dziecka".

Spróbuje to wtedy jakoś znośnie opisać słowami....
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

daab007
0
Dołączył: 2010-11-27
Wpisów: 448
Wysłane: 28 października 2012 14:19:51
Dwa ciekawe artykuły:

- Mózg w pułapce pieniędzy
- Neuroekonomia, czyli anatomia mózgu inwestora
I never think of the future - it comes soon enough.
A. Einstein
Edytowany: 28 października 2012 14:20

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,851 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,25% +33 649,63 zł 53 649,63 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło