Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

bog41

bog41

Ostatnie 10 wpisów
maciej_61 napisał(a):
Na poczet odszkodowań Prokuratura zabezpieczyła 350 mln a suma należna dotychczas zidentyfikowanym poszkodowanym to 90 mln. Może więc i dla mnie starczy?

Zabezpieczeń dokonano na poczet ewentualnych przestępstw popełnionych na szkodę GetBack, a nie obligatariuszy. Jeśli procesy zakończą się ustaleniem odpowiedzialności sprawców, to z zabezpieczeń zostanie zaspokojony pokrzywdzony, czyli GetBack. Obligatariusze z tytułu zabezpieczeń nie otrzymają NIC.

Chyba czas pogodzić się z tym, że przegraliśmy z systemem i prawdopodobnie nie dostaniemy nic, no może te pierwsze pół procenta w 2021. Czas chyba też na refleksję, jak to możliwe, że tak gigantyczna afera finansowa przeszła właściwie bez echa. Otóż rynek finansowy (a dokładniej ludzie z nim związani) łyknęli w aferze GBK 2,5 miliarda złotych. W różny sposób: banki spławiły szemrane roszczenia, tłumek powiązanych z Kąkolewskim dostał po parę baniek za nieistniejące zlecenia, różne altusy zarobiły na szwindlach, tzw. ludzie finansów (analityce, dziennikarze) dostali kasę, za udawanie, że nic nie widzą i wychwalanie KK jako nowego geniusza rynków finansowych, nowy przewodniczący RN łyka 250 tyś rocznie za tę fuchę, czyli w 2 lata odzyskuje za stracone obligacje, pewien szwedzki fundusz dostał co lepsze kąski za grosze, quertusy, co zakładały 80 proc. starty na GBK, straciły tylko 20 proc. i bardzo popierają władze GBK, która im to zapewniła, etc, etc. W takiej sytuacji nie bardzo jest ktoś zainteresowany znalezieniem faktycznie winnego. Dlatego stworzono narrację: nie jest winny Abris (biedny miś tak ufał KK, że zmienił nawet statut nakazujący zarządowi uzyskiwanie zgody na zaciąganie zobowiązań ponad pewną kwotę), ani KNF (no bo kiedy miał nadzorować, jak był zajęty wyciąganiem łapówki od LC), ani RN (bo przecież ufali KK), ani audytor (bo przecież rolek nie było widać), ani sąd, co od 3 miesięcy nawet nie jest w stanie napisać uzasadnienia do postanowienia o przyklepaniu układu, ani niedojdy kurator i nadzorca etc. etc. Przez 1,5 roku organy ścigania nie były w stanie (nie chciały?, nie potrafiły?) postawić ani jednego aktu oskarżenia.
No ale przecież jest winny i to cudownie pokrywający się z wrogiem obecnej władzy. Wystarczyło wykorzystać megalomanię Bujana, nająć na forach internetowych paru zapiewajłów powtarzających 2 razy dziennie, ze za wszystkim stoi LC, paru dziennikarzy, którzy dwa lata temu byli ślepi i głusi , a teraz świetnie wiedzą co i jak (jaki to był wspaniały tytuł: "Jarosław Kaczyński- warto pozywać Idea Bank", no szczyt rzetelności dziennikarskiej, podobnie jak bezstronny wywiad z Barczyńskim) i temat zamieciony.
Przegraliśmy, bo z systemem nie można wygrać. Cytując klasyka; taki mamy klimat.


Jutro ostatnia szansa na wystąpienie do sądu z wnioskiem o uzasadnienie postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia układu, co do z kolei możliwość zaskarżenia tego postanowienia. Nie chodzi o to, aby układ upadł (zresztą szanse na uchylenie postanowienia są mizerne). Chodzi raczej o to, że dopóki postanowienie o zatwierdzenie układu nie uprawomocni się, to działa nadal Rada Wierzycieli, co daje obligatariuszom dostęp do informacji, co dzieje się w spółce i jakąś formę kontroli. Po uprawomocnieniu się postanowienia władze GBK będą mogły robić wszystko, co im się spodoba, bez żadnej kontroli i konsekwencji.

[quote=Vox]nie zgodze sie z bog.
przepisy wprowadzono wlasnie po to by wywlaszczac,
Teza aprioryczna, bez związku ze sprawą
a data emisji obligacji czy akcji nie ma znaczenia. jest to prawo nadrzedne wobec ustawy o obligacjach
Prawny nonsens
gdyby bylo tak jak pisze bog, o zadnym resolution wobec juz istniejacych spolek
nie byloby mowy... byloby to martwe prawo przez kilka lat...
Wobec żadnego banku nie zastosowano dotychczas tych przepisów


Maupa_w_niebieskim napisał(a):
@Bog41
Dzięki za fachowe objaśnienie napawające optymizmem, natomiast posiadacze tych obligacji chyba spodziewają się niezbyt ciekawego scenariusza bo robi się już z tego 'okazja'. Czy te nowe przepisy wyraźnie (!) gdzieś stanowią, że takiej np. przymusowej konwersji obligacji na akcje czy wręcz ich umorzenia w procesie przymusowej restrukturyzacji nie stosuje się do instrumentów finansowych wyemitowanych przed wejściem w życie tych przepisów? Bo jeżeli coś nie jest wyraźnie w przepisach napisane to tym szersza droga do interpretacji tego przez sąd.


USTAWA
z dnia 10 czerwca 2016 r.
o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji1)

Art. 389. Ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia), z wyjątkiem:
1) art. 351 pkt 2, art. 361 pkt 1 i art. 363 pkt 3, które wchodzą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia;
2) art. 106, który wchodzi w życie z dniem 11 lutego 2017 r.

Ustawa została ogłoszona w dniu 8 lipca 2016 r.

Maupa_w_niebieskim napisał(a):
Okradziona napisał(a):
A co się stanie z obligacjami IB, jeśli bank zostanie przejęty ?

Chodzi o obligacje wyemitowane przez IB? Tam są głownie obligacje podporządkowane czyli takie z których roszczenie w razie 'wywrotki' emitenta jest zaspokajane na końcu. Moim zdaniem dużo zależy od 'kalibru' ewentualnego nabywcy (jak to pójdzie w 1 ręce a niekoniecznie tak być musi). Scenariusz pozytywny to taki, że bank przejmujacy wchodzi w prawa i obowiązki banku przejmowanego czyli czas leci, odsetki stukają i są wypłacane a na końcu obligacje wykupione (o ile nowy właściciel też się w międzyczasie nie 'wywróci").
Scenariusz mniej pozytywny to :
www.bfg.pl/przymusowa-restrukt...
W niektórych wypadkach, ze względu na skalę i profil, lub wydzielenie jej części lub ze względu na powiązania wewnętrzne w podmiocie, znalezienie nabywcy całości działalności może okazać się niemożliwe. W takiej sytuacji Bankowy Fundusz Gwarancyjny może umorzyć część zobowiązań zagrożonego podmiotu lub zamienić je na akcje (lub udziały) w celu pokrycia strat i odbudowy funduszy własnych.
Wygląda na to, że można pójść spać jako obligatariusz IB a obudzić się jako akcjonariusz.


Wydaje się, że IB emitował obligacje skierowane do "drobnych" przed wejściem w życie przepisów o przymusowej restrukturyzacji. Chyba ostatnia emisja była w 2015, a zatem na rok przed wejściem życie ustawy o restrukturyzacji. Zatem Państwo, rękami BFG, nie może pogorszyć sytuacji obligatariuszy, stosując przepisy sprzed daty emisji obligacji. Żaden sąd nie uzna możliwości retroakcyjności przepisów o przymusowej restrukturyzacji i przyjmie, że podmiot przejmujący IB jest skutecznie zobowiązany do zaspokojenia roszczenień obligatariuszy. Z kolei przed wejściem w życie przepisów o przymusowej restrukturyzacji ustawa o obligacjach stanowiła, że podporządkowane są spłacane na końcu w przypadku 1. upadłości, 2. likwidacji banku, przy czym oczywiście chodzi to o klasyczną likwidację i upadłość w rozumieniu Prawa bankowego. Raczej nie ma zatem możliwości majstrowania typu umorzenie obligacji, gdy IB zostaje przejęty przez innym bank, czy konwersja na akcje.

Sąd może wydać jedno z dwu postanowień: albo zatwierdzi układ, albo odmówi zatwierdzenia układu. Na każde z tych postanowień będzie uczestnikom przysługiwało zażalenie. Dla obligatariuszy ma fundamentalne znaczenie, które postanowienie zapadnie: jeżeli sąd odmówi zatwierdzenia układu i postanowienie to się uprawomocni, to zarząd GBK nie będzie miał innego wyboru, niż zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości. Obligatariusze prawdopodobnie nie otrzymają wówczas nic, a pozwanie pośredników (IB etc.) nie będzie możliwe do czasu zakończenia postępowania upadłościowego (należy szacować na nie mniej, niż 5 lat). Jeśli sąd układ zatwierdzi, to obligatariusze mają szanse odzyskać 25 proc. przewidziane układem.
Nie zatwierdzenie układu nie prowadzi do nowych propozycji układowych.Pzregłosowana skandaliczny układ, ale tego nie można już zmienić. Możęmy jedyn ie niektórym "podziękować" za taki prezent.
Z punktu wdzenia interesów obligatariuszy warto pewnie demonstrować przed sądem, ale w celu zwrócenia uwagi (np, mediów) na skalę oszustwa i brak zainteresowania ze strony Państwa. Natomiast próba nacisku na sąd, aby nie zatwierdzał układu nie leży w naszym interesie.

Do pełnego obrazu sytuacji brakuje jeszcze postanowienia sądu o zatwierzdeniu układu/odmowie zatwierdzenia. Ale ponieważ alternatywą dla odmowy zatwierzdzenia jest prawdopodobnie upadłość GBK (i brak odzyskania czegokolwoiek), to juz teraz można stwierdzić,że obligatariusze przegrali prawie wszystko: GBK nie kontrolowany przez niezależny podmiot zapewne nie wykona układu, a szansa na odzyskanie czegokolwiek od pośredników (w tym IB) dotyczy bardzo wąskiego grona (raczej nieobecnego na tym forum).
W duzej mierze zawdzęczamy to wewnętrznemu rozbiciu, a zwłaszcza grupie (reprezentowanej i na tym forum) hałaśliwie oświadczajacej na prawo i lewo, że nic nie rości do GBK, bo wszystko zapłaci im LC i tylko on jest wienien sytuacji. Twierdzenia tych osób zadziwiająco pokrywają się z interesem GBK, środowisk finasowych i rządzącej władzy.
Uważąm, że pozostała jedna tylko szansa odzyskania choćby tych 25 proc.: utworzyć stowarzyszenie i robić wszystko co możliwe aby patrzeć na ręce zarządowi i poplecznikom GBK (RN, nadzorcy sądowemu, radzie wierzycieli). Tylko wówczas być może beda obawiali się konsekwencji wyprowadzenia reszty naszych pieniędzy z GBK i nie wykonania układu.
Dlatego zdecydownaie popieram inicjatywę stworzenia stowarzyszenia, a wpisy sugerujące, że jest to niepotrzebne/niecelowe uważam za nieprzypadkowe.

bukos4 napisał(a):
skoro jest przerwa w NWZA to te uchwaly wchodza w zycie czy dopiero jak NWZA sie skonczy? jesli wchodza to z jaka data jest nowa siedziba spolki?


Zmina siedziby następuje od datu wpisu jej do KRS (ponieważ jest to zmiana satatu spółki), a dokładniej, z punktu widzenia wierzycieli - od daty opublikowania postanowienia o zmianie siedziby w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.
Zmiana siedziby nie wpływa na właściwośc sądów w toku toczących się postępowań.

Vox napisał(a):
Cytat:
Były prezes GetBacku nie ukrywał, że zależało mu na wysokiej cenie zakupu konkurencyjnego windykatora. Przyznawał też, że nie wierzył w ekonomiczny sens transakcji.


może jednak prokuratura coś z ALTUSA sciagnie, skoro K. sypie


To dla nas bez znaczenia: jeżeli tak się stanie, to poszkodowanym będzie GetBack i to jemu przypadnie w całości odszkodowanie od Altusa (bez względu na to, czy wydarzy się to w drodze "zwykłego" procesu cywilnego, czy w ramach postępowania karnego). Ponieważ z przegłosowanego układu zostały wyłączone tzw. fraudy, to obligatariusze nie zobaczą z tego nawet złotówki.

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 1 maja 2018
Ostatnia wizyta: 20 sierpnia 2019 10:19:02
Liczba wpisów: 122
[0,04% wszystkich postów / 0,26 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,361 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d