pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

magellan

magellan

Ostatnie 10 wpisów
Jesteś pewien, że wszystko co czytasz ma tylko jeden kolor? Tylko jedno przesłanie?
Wszyscy czytaliśmy o jego medytacjach, o jego luksusie bycia offline itp. itd., ale mnie bardziej przekonują liczby które za nim stoją i osiągnięcia mierzalne czyli w tym wypadku posiadanie przez niego 10 433 719 akcji Spółki warte miliardy, dających prawo do wykonywania 10 433 719 głosów w Spółce, reprezentujących 10,36% kapitału zakładowego Spółki i uprawniających do 10,36% głosów w ogólnej liczbie głosów na walnych zgromadzeniach Spółki.

Potrafisz lepiej inwestować? strzeliłeś bramkę kontaktową i porównasz się z tymi liczbami?

Jak prześledzisz historię transakcji różnych Guru to dowiesz się po jak śmiesznej cenie (z dzisiejszej perspektywy) sprzedawano wiele firm, przykład pierwszy z brzegu np. Kruk, a ostatnio np. Mercatora, XTB i wiele innych.

Tu dyskusja jest nie tylko o zysku za I kw., ale o obecnej sytuacji spółki zarówno finansowej jak i operacyjnej, biznesowej, zarządczej itp. W kontekście obecnej sytuacji spółki pojawiła się nawet (zabawna) ocena umiejętności inwestycyjnych jednego z założycieli Redów - jak widać z lekkością gołębicy można rzucić uwagę, że gość który potrafił stworzyć firmę wartą miliardy nie potrafi inwestować milionów.

Oczywiście patrząc na oczekiwania i obecny zysk, nie jest różowo, ale jak pokazuje GPW zysk to nie jedyny parametr decydujący o obecnej jak i przyszłej sytuacji podmiotów gospodarczych.

Wielokrotnie doświadczyłem pokrętnej logiki inwestorów - że strata choćby ogromna, ale mniejsza niż zakładana wywołuje euforię i wzrost kursu, zysk choćby duży, ale mniejszy niż zakładany wywołuje panikę i dramatyczny spadek kursu.

CDR mam ponownie od niedawna (poniżej 160pln), ale pierwszy raz wchodziłem przy 3pln, drugi raz przy 20pln - i za każdym razem wychodziłem za wcześnie. Skrajne oceny i wyciągane wnioski na podstawie tych samych parametrów dokonywane przez "ekspertów" skutecznie siały strach niepewności co do przyszłości i ostatecznie tak jak wieli akcjonariuszy wolałem opuścić pokład. Teraz mniej słucham kategorycznych wypowiedzi i niepodważalnych wniosków i lepiej na tym wychodzę, bo właśnie one najczęściej okazywały się błędne.

Nadal wielokrotnie słyszę w zależności od zapotrzebowania - nie liczy się zysk, nie liczy się przychód, nie liczy się kasa w kasie, nie liczy się sprzedaż, nie liczy się sentyment itp. itd.
Inwestorzy nomen omen marcowi, zapominają, że wszystko się liczy, bo kurs/wycena to wypadkowa wielu parametrów i wskaźników - a który w tym wypadku zdecyduje, tego nie wie nikt.



cmc napisał(a):
Kasa spłynęła z zeszłego kwartału, to jest nie istotne.
Istotne są przychody i zysk netto obecnego kwartału


no jak zwiększenie kasy w kasie o 119% jest nieistotne, to gratuluję eksperckiego samozadowolenia.
Jak rozumiem, gdy dostajesz wynagrodzenie lub jakąś inną zapłatę za poprzedni okres to też z nonszalancją mówisz, że to jest nie istotne z punktu widzenia Twojej kondycji finansowej.

mam pytanie - skąd taki przyrost kasy w I kwartale?
podano, że łączna wartość środków pieniężnych zwiększyła się i wyniosła na koniec marca 2021 r. 1,55 mld zł. Przy uwzględnieniu płynnych aktywów finansowych w postaci nabytych obligacji skarbowych grupa miała na koniec marca rezerwy finansowe w wysokości 1,92 mld zł, czyli o 119 proc. wyższe niż na koniec zeszłego roku.

wiele osób krytykuje XTB za akcję przyciągania klientów zerową prowizją. Nie dostrzegają, że baza klientów to podstawa istnienia każdej firmy, do tego to klienci wyselekcjonowani, bo zainteresowani rynkiem kapitałowym. Wiele firm tak rozwijało swój biznes, przyciągało brakiem opłat, brakiem prowizji a później sukcesywnie wprowadzano tabelą opłat i zachęt do korzystania z nowych usług.
Krytykowane są też koszty tej zerowej operacji - ale kwota kosztów, którą podał prezes jest śmiesznie mała w kontekście skali biznesu i korzyści jakie to przyniosło.

cmc napisał(a):
A CDR potwierdził że wyciekły kody źródłowe ?
Scary jak ty zawsze wszystko wiesz najlepiej, to ja Cię podziwiam ;)
Jakby wyciekło to co piszesz, to by kurs już był -20%


poziom obecnych spadków, nie musi odzwierciedlać skali problemu, do tego mamy dopiero 1 godzinę handlu i raczej będzie gorzej niż lepiej - chyba, że ze źródła CDR pójdzie jasny przekaz i uspokojenie - ale teraz sami pewnie nie wiedzą i sprawdzają.
Też się dziwię że tylko -5%, ale świadczy to o sile firmy.

Miałem firmę, która współpracowała z branża finansową i telekomunikacyjną - ogrom danych osobowych i finansowych.
Haker domagał się ogromnej kasy - co często się zdarza, to pracownik - poblokował komputery, przejął dane i wierzcie mi, nie życzę nikomu takich przeżyć - groźba wielomilionowych kar, zerwanie kontraktów i utrata biznesu tworzonego latami.
Negocjacje były, ale jedynie - oddaj co nasze, a my nie zawiadomimy organów. Przeliczył się, ponieważ błędnie uznał, że gramy na zwłokę i widząc co mamy do stracenia ostatecznie zapłacimy.

Skończył w kajdankach,
czego życzę wszystkim cwaniakom.

Wtedy z naszej perspektywy, groźbą był upadek dobrze prosperującej firmy - i nie był to strach na wyrost, kto prowadził biznes wrażliwy na takie zdarzenia wie o czym mowa

Analiza: Inwestorzy walutowi z Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej inwestują najwięcej
Najnowsze dane pokazują wysokie depozyty od traderów walutowych w regionie Bliskiego Wschodu

To do postu kolegi powyżej

ugody to nie zasada, a wyjątek i często nie dotyczą zmniejszenia kwoty a terminów i rat, do tego jeżeli proponowane, to główny cel aby nastąpiło uznanie długu i przerwanie biegu przedawnienia.
Ale długi trzeba płacić, dług rzecz święta, jutro termin - jak mawiał klasyk.

XTB mam i zamierzam trzymać, nawet dokupuję, oczywiście drażni mnie kurs, jego nagłe wybicia i zjazdy, ale w perspektywie roku inwestycja pokazuje jednak atrakcyjną stopę zwrotu.
Jest wiele branż, które na długie lata mogą być beneficjentami tego co wydarzyło się w historii, czyli 2020 - i patrząc na wskaźniki, na wyniki, na liczbę klientów, na kasę w kasie, trudno nie zauważyć, że XTB to kandydat do każdego portfela - czy pod kątem branży, czy fundamentów, czy dywidendy, czy ryzyka.
Jak już inwestuję w ryzykowne aktywa, a takim jest całe GPW, to nie bardzo widzę mniej ryzykowne, nawet na WIG 20.

1ketjoW napisał(a):
[quote=Gerda]Wojtek, Nie można zarabiać głównie na stratach klientów i oczekiwać, że zyski będą rosły. To się nie spina.


To co mają powiedzieć akcjonariusze firm z branży windykacyjnej, zarabiający na problemach i tragediach ludzi i firm?
W sumie to banki, szczególnie detaliczne, zarabiają na osobach mających problem z bilansowaniem wydatków i dochodów - nie dość, że i tak nie mają na lodówkę to muszą dołożyć w postaci prowizji i odsetek bogatym bankom. Lodówka na raty albo zdrowie, wybór należy do Ciebie.
Oczywiście, piszę trochę z ironią, ale tylko trochę - dużo biznesów opiera zysk na nierównowadze stron, nierównowadze jak nie w finansach, to w dostępie do wiedzy - ale od tego są eksperci, aby to odpowiednio polukrować, że to dla dobra nas wszystkich.

rafik1 napisał(a):
kokospl napisał(a):
Dokladnie, ta oferta jest stala
Mnie i moich znajomych xtb nie skusi na cfd dlatego mam lekka awersje do tych liczb o nowych klientach
Byc moze sie myle i tego zycze akcjonariuszom doradzam tylko lekki sceptycyzm nad samym wzrostem klientow


Wszyscy co piszą tutaj o tym, że nowi klienci są tylko akcyjni.. i bedą przynosić spółce głownie straty,
mają chyba prezesa i analityków XTB za "baranów"..
Toż wymyslili promocję, na której firma tylko traci :)




o ile dobrze zrozumiałem wypowiedz zarządu, to w 4 kwartale dołożyli ok. 3,8mln pln do transakcji z zerową prowizją. Nie jest to duży koszt patrząc na skalę firmy oraz na efekt marketingowy i ogromny progres pozyskiwania nowych klientów.
Koszt całkowity pozyskania klienta to ok 800pln i nie był większy niż w poprzednich kwartałach.

klient choćby tzw. darmowy to potencjalny odbiorca wszelkich usług oferowanych w przyszłości, szczególnie gdy wiele wiadomo o jego wiedzy z dziedziny finansów, preferencjach i wolnych zasobach finansowych oraz skłonności do ryzyka. XTB ma dostęp nie tylko do danych osobowych, które dla niektórych same w sobie mają ogromną wartość. Mając takie bazy można przeprowadzić wiele mariaży z innymi podmiotami, nawet z innych branż. Nie patrzcie na klienta przez pryzmat tu i teraz.
Sam wydawałem ogromne środki na pozyskiwanie klientów i wiem jaką to w przyszłości dało korzyść, niekiedy większa i na innym polu niż wcześniej oczekiwałem.

też założyłem w styczniu na XTB dla prowizji, ale nie tylko tej zerowej, ale też tej standardowej 0,20% bo jest o wiele niższa niż w innych BM - np. 0,39 Santander i inni.
Nawet jak mam duże obroty i i mam od lat negocjowaną, to jest tak ustawiona (co trzy m-ce negocjacje), że okres z dużymi obrotami, decyduje o prowizji na okres słabszy i odwrotnie co powoduje kuriozalnie, że mam mniejsza prowizję w okresie mniejszej aktywności a większą gdy handluje na maksa.
Negocjowanej nigdy nie dali mi mniej niż 0,24, w XTB standard to 0,20% wiec nawet tu mam lepiej
Zrobiłem symulację i gdybym był na XTB zaoszczędziłbym w poprzednim roku ok 18 tys, pln
0 prowizja + mniejsza standardowa
Do tego na mnie XTB zarobiłoby kilkanaście tysięcy, a ponieważ mam akcje, więc mniej boli, bo płacąc, pracuję na ich zyski ..i swoje w postaci dywidendy i wzrostu kursu

kurs jest w okolicach 360pln, zastanawiam skąd to zdziwienie, a raczej niezadowolenie. Przecież to tysiące procent większa wycena firmy niż rok temu. Czy ona naprawdę po takim wzroście jest zaniżona i są podstawy do tego aby aż tak irytować się na tych co twierdzą, że wartość jest za wysoka? Czy ktoś rok temu nawet gdyby jakimś cudem przewidział te wyniki (zyski) wyceniałby na więcej? Wtedy przy 10, 20, 30 - 360 pln to był kosmos niewyobrażalny, podobnie jak 100 czy 200pln


zarząd podał 10 grudnia, że szacunkowych za IV kwartał i cały 2020 rok powinniśmy się spodziewać jak do tej pory czyli pod koniec stycznia lub na początku lutego - i chyba do tej pory nie pojawiły się inne informacje w tej sprawie.
Szacunkowe do tej pory nie odbiegały w istotny sposób od oficjalnych, więc być może w oparciu o te dane będzie też coś więcej o wysokości dywidendy.

addison napisał(a):
dokładnie, jak widzę takie transakcje, wierzytelności bez pokrycia to winę każdy widzi. Zobaczymy jak się będą bronić.

Ale Giertych to duży wydawałoby się chłopiec a zachowuje się jak w piaskownicy. Te jego tweety "kochani.." co to jest? dostał kasę, niech się teraz wytłumaczy, że jest czysty.



Dla szerszego spojrzenia poczytaj też wpisy "przedstawicieli Ciemnogrodu" np. niejakiego Żaryna z CBA, czy to nie piaskownica, że w tak ważnej sprawie jak "ukradzione" suwerenowi 90mlpln on sobie z lekkością godną plotkary z targu zachęca do wejść na stronę Prokuratury Krajowej, gdzie nota bene od samego początku jest nieprawdziwa informacja o tym, kto w 2017 złożył zawiadomienie - piszą, że obecny zarząd a za nimi wszystkie media - a obecny przecież jak wiesz jest od tego roku, a wcześniejszy był od 2018 - to różnica dwóch zarządów! niby może i mało istotne, ale jeżeli taka jest precyzja i tolerancja na nieścisłości komunikatów w takich organach jak CBA i Prokuratura krajowa - to równie dobrze mogą pomylić nie tylko zawiadamiającego, ale i ofiarę z przestępcą.

Cytat:
Fakty są takie, że mamy za sobą 30% spadków, papier był oczywiście przewartościowany i słabe wyniki musiały zaowocować korektą.


Fakty zmieszane z oceną - bo jedynie spadek był faktem
"słabe wyniki" to już ocena - do czego słabe? do planów, czy do rozbuchanych nadziei? czy do okresu porównawczego, czy w stosunku do konkurencji, czy do wielkości firmy? zaangażowanego kapitału? przychodów itp.?

"Przewartościowany" do tego jeszcze "oczywiście" to też ocena a nie fakt - do czego przewartościowany? do wskaźnika szerokiego? do konkurencji? do jakiegoś wskaźnika? do jakiejś "obiektywnej wartości"?



Zarząd podał, że w drugim kwartale w rozbiciu na miesiące najlepszy pod względem zysków był kwiecień, następnie czerwiec, a na końcu maj - co w pewien sposób jest optymistyczne - dołek w maju, czerwiec już w górę

jakim prawem Orlen miałby sprzedawać aktywa lotosu jeszcze przed przejęciem?
Prawem Kaduka, jak wszędzie tam gdzie łapy trzyma władca przekonany o swoje bezkarności i nieomylności.

Ktoś nieźle odpłynął. To jest właśnie kuriozum, że Ty jako współwłaściciel (akcjonariusz) inwestujący kasę w spółkę nie możesz na nim balować z kontrahentami, może za to jakiś najemnik z zarządu (pomijam innych współwłaścicieli).
Czy to wzmocnienie pozycji na rynku krajów Morza Śródziemnego ma coś z wspólnego z podbojami? może być ciekawie jak w przerwach w negocjacjach, na rauszu ruszą do abordażu innych jachtów

sądząc po dzisiejszych zleceniach - jakby ktoś po klawiaturze przypadkowo walił - mają chłopcy stresa.
Chciwość jest dobra, ale mogą przesadzić z tym czekaniem na ostateczny atak, bo inni też podbierają (ja też)

Musi być drugie wezwanie bo wiedzą, że jak sami zaczną drożej niż pierwsze wezwanie kupować z rynku bez wezwania to mają problem, bo będą musieli wszystkim z pierwszego wyrównać cenę.
Jedna z dróg to skup przez słupy i odkup, ale po obrotach widać, że słupy po niskiej cenie też nie dadzą rady dla nich reszty skupić, więc jeżeli chcą mieć 100% (a chcą!) musi być drugie wezwanie po atrakcyjnej w stosunku do kursu cenie.

To samo mówiono o CDR, przecież w nieskończoność nie będzie rosło, bo gdy wreszcie potencjalni kupcy kupią to długo nie będzie nowych...nie doceniono skali. W nieskończoność oczywiście nie będzie rosło, ale jednak nadal sa nowi gracze.
Przecież nikt nie wie ilu ludzi z globalnej wioski się skusi na jakiś towar lub usługę - jest nas przecież 8 mld (do tego chciwych) - jest potencjał

Czy liczba klientów kasyn zależy od tego czy klienci zarabiają czy tracą? przecież to w 99% kasyna wygrywają a i tak kasyna są pełne - bo to nadzieja ogromnej wygranej jest motorem, a nie twarde fakty lub statystyki.
Na GPW podobnie. Ludzie zarobione ciężko pieniądze w innych miejscach z lekkością oddają na GPW. Przeciętny człowiek zarabia kasę by tracić ją na dobrach pseudoluksusowych (tzw. markowe zegarki, ubrania, sprzęt rtv) lub rozrywce i hazardzie. Tak to działa.
Nadzieja! a nie liczby.

jak sprzedaż puchnie to martwią się, że się kiedyś skończy...Panowie oby były tylko takie zmartwienia!
bo co mają powiedzieć Ci którym sprzedaż padła i nie wiedzą kiedy się pojawi popyt na ich usługi i towary?

Sytuacja jest mocno ok, pytanie do malkontentów - czy jest wizja w której mogłoby być lepiej??
oddali do produkcji fabrykę tuż przed wzrostem popytu na towar, mają gwarancje zbyty na miesiące do przodu na przysłowiowy cały świat - czego chcieć więcej?

no tak, mogli otworzyć trzy fabryki przenośne z możliwością zwinięcia gdy sprzedaż zwolni :)

Cytat:
27 marca 2020 17:38:53 przez mackopl
Może niech zaczną najpierw zarabiać a później się bawią w rozdawanie.


uwaga z co najmniej dwóch powodów nie na miejscu ..sytuacja obecna to sprawdzian własnie człowieczeństwa a nie tylko drapieżności biznesu zawsze i wszędzie oraz sprawdzian empatii i być może tak odległej dzisiejszemu społeczeństwu postawy samarytańskiej ludzi stojących na czele organizacji zasadniczo nastawionych na zysk.
Po drugie z tego co przekazują przedstawiciele firmy to obecna produkcja jest mocno dochodowa - sprzedaż mocno się rozwinęła do tego wzrosły marże. Warto w takich czasach się dzielić swoim sukcesem, nie tylko z akcjonariuszami

założyliśmy spółdzielnię i skupujemy akcje PND z GPW - wszystko w odpowiedzi na wezwanie po skandalicznie niskiej cenie, co było możliwe dzięki zerowemu zainteresowaniu ludzi odpowiedzialnych ze strony SP za majątek publiczny, jakim były udziały SP w PND

członek RN, zarządu i inne osoby zobowiązane podczas pełnienia kadencji powinny mieć obowiązek przy sprzedaży informowania rynek na 14 dni przed dokonaniem czynności. Musieli by wtedy przynajmniej racjonalnie wytłumaczyć pozostałym akcjonariuszom swój ruch. Jeżeli były by to naturalne i neutralne powody nie związane ze spółka nikt by nie miał kaca, nie padały by oskarżenie że to oszuści, tym bardziej, ze często tak własnie jest.
Inaczej jako mający dostęp są zawsze dwa kroki przed rynkiem.

Zarząd już im obniżył z 10 na 3,55 pln

też wyceniam je zdecydowanie wyżej, dlatego od jakiegoś czasu kupuję..fakt miałem też po 7-8pln, ale dużo dokupiłem gdy były poniżej 2 i teraz w okolicach 3 pln
Liczę, ze dopiero teraz zacznie się walka o cenę - Hanapeta umoczona po 9, fundusze SP przespały i jeżeli zarządzający nie chcą skończyć w kryminale, muszą teraz nadrobić stracony czas i mocno negocjować, aby pokazać dbałość o majątek publiczny.

dokupiłem dzisiaj, zobaczymy, czy Ty pisząc, a ja głosując kasą mieliśmy rację. Nie wierzę w upadłość, bardziej w zmowę cwaniaków z dużym portfelem. Na początku działali przeciwko sobie... pozostali vs. Hanapeta, ale patrząc że Hanapeta jakoś bardzo nie rozpacza ani po kursie, ani po emisji, zakładam, ze się wreszcie dogadali. Pytanie tylko jaką inżynierię finansową zastosowali, aby wilki były syte, a owce na maksa wygolone

Jedno jest pewne, obecne wyniki i wycena spółki.
Wyniki to efekt działania biznesowego, czyli działań zarządu. I własnie te działania lub raczej zaniechania są bezpośrednią przyczyną tak tragicznej ale adekwatnej wyceny, albo w dużej mierze ułatwiły aby ta wycena taka była, jeżeli to było zamierzone działanie na zbicie kursu.
Rozumiem spekulację, ale tu mówimy o zmowie zarządu i dużych akcjonariuszy, a tym samym działaniu na szkodę innych akcjonariuszy lub w najlepszym wypadku o nieudolności.

Informacje nie biorą się znikąd, są odzwierciedleniem rzeczywistości, a rzeczywistość jest pokłosiem nieudolności lub/i działaniem zarządu i RN (reprezentujących znaczących akcjonariuszy, co kuriozalne w tym SP) na szkodę mniejszościowych akcjonariuszy.
To nie jakieś tam zbijanie kursu, czy inny eufemizm, to się nazywa rozbój, bo skutkiem tej zmowy przy uchwałach i manipulacji informacjami jest wydrenowanie portfeli małych akcjonariuszy.


kokospl musisz odpocząć od tych Getinów i LC, szkoda Twojego zdrowia (ale i naszego), kopiesz się z koniem, a niekiedy wystarczy przyznać rację rynkowi.
Nie wszyscy brali kredyty we frankach czy "inwestowali" w polisolokaty i ich nastawienie do tego czy był "przekręt" będzie odmienne, tak jak nie wszystkie banki udzielające franków poniosą takie same konsekwencje, tak samo różne będą skutki dla poszczególnych banków.
Stawiam na tzw. czas - banki sobie poradzą nie w tej to innej odsłonie, pytanie czy Ty dasz radę

Wg mojej wiedzy zataili, sprawdzałem komunikaty i nie widzę aby zgłaszali zejście z 5% na niżej - jeżeli ktoś ma wiedzę o zawiadomieniu to proszę o link

Ustawa o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych
Stan prawny aktualny na dzień: 13.11.2019
Dz.U.2019.0.623 t.j. - Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych

Art. 69. oferta. publ. spół.

Obowiązek zawiadomienia o zmianie udziału w ogólnej liczbie głosów w spółce publicznej
1.Kto:
1)osiągnął lub przekroczył 5 %, 10 %, 15 %, 20 %, 25 %, 33 %, 33 i 1/3 %, 50 %, 75 % albo 90 % ogólnej liczby głosów w spółce publicznej albo

2)posiadał co najmniej 5 %, 10 %, 15 %, 20 %, 25 %, 33 %, 33 i 1/3 %, 50 %, 75 % albo 90 % ogólnej liczby głosów w tej spółce, a w wyniku zmniejszenia tego udziału osiągnął odpowiednio 5 %, 10 %, 15 %, 20 %, 25 %, 33 %, 33 i 1/3 %, 50 %, 75 % albo 90 % lub mniej ogólnej liczby głosów
– jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić o tym Komisję oraz spółkę, nie później niż w terminie 4 dni roboczych od dnia, w którym dowiedział się o zmianie udziału w ogólnej liczbie głosów lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się o niej dowiedzieć, a w przypadku zmiany wynikającej z nabycia lub zbycia akcji spółki publicznej w transakcji zawartej na rynku regulowanym lub w alternatywnym systemie obrotu – nie później niż w terminie 6 dni sesyjnych od dnia zawarcia transakcji.

Art. 97. oferta. publ. spół.
Kary pieniężne za naruszenie przepisów ustawy
1a.
Na każdego, kto nie dokonuje w terminie zawiadomienia, o którym mowa w art. 69 obowiązek zawiadomienia o zmianie udziału w ogólnej liczbie głosów w spółce publicznej–69b, lub dokonuje takiego zawiadomienia z naruszeniem warunków określonych w tych przepisach, Komisja może nałożyć karę pieniężną:
1)w przypadku osób fizycznych – do wysokości 1 000 000 zł;

2)w przypadku innych podmiotów – do wysokości 5 000 000 zł albo kwoty stanowiącej równowartość 5% całkowitego rocznego przychodu wykazanego w ostatnim zbadanym sprawozdaniu finansowym za rok obrotowy, jeżeli przekracza ona 5 000 000 zł

no to są dwa wytłumaczenia, albo KNF i cały system nadzoru to amatorstwo, albo nic nie jest takie jakim widzimy, tzn. trwa przedstawienie dla gawiedzi, a prawdziwa sytuacja nie jest aż tak zła jak ją malują obserwatorzy zewnętrzni

prawie wszystkie branże mające szeroką paletę produktów stosują zróżnicowane (od czegoś tam) prowizje dla sprzedawców/agentów i czym to świadczy? że taki "wysokoprowizyjny" towar jest trefny?
Wiele argumentów jest za i przeciw, ale tu najbardziej przyczyniła się chciwość jednych i drugich.
A co do "przymusowych" frankowiczów "zmuszonych" do kredytu - gdy nie mam kasy lub nie znam ryzyka to nie kupuję czegoś za kilkaset tysięcy - przecież to nie był stan wyższej konieczności (leki/żywność).
Nie mówię, że banki są bez winy, mówię, że frankowicze szukając winnego swojej chciwości używają nawet najbardziej absurdalnych argumentów, aby tylko nie stanąć twarzą w twarz ze swoją chciwością lub naiwnością.

czy ktoś z zarządu i RN zainwestował kasę w akcje PND? Czy ma ambicję, aby rozwinąć biznes, mając w garści potencjał jakim jest obecnie branża deweloperska, nie wspominając o gruntach?
To zwykli najemnicy, nasz pech, że jednocześnie nieudacznicy, traktują PND jako dojną krowę, nawet nie mają poczucia obciachu, że za ich zarządzania i nadzoru kurs jest na minimach historycznych.
Milczą, bo co niby mieliby powiedzieć.... wicie, rozumicie....czasy, obiektywne trudności.

Gdy czytam żale "frankowiczów" i ich pomysły, to zaczynam podejrzewać, że to ludzie sprawni inaczej, którzy nie powinni po prostu dostać kredytu ze względu na stan umysłu - może niech podważają umowy z tego powodu, będzie prościej i uczciwiej - bo teraz wychodzi, że to cwaniacy nie gorsi niż Ci źli bankierzy.

Z logiki sądu i frankowiczów wynika, że teraz wystarczy, że dłużnicy przestaną płacić bo mają jakiś powód (prawdziwy lub nie) np. rat za dom/mieszkanie/lodówkę, z tego powodu co oczywiste doprowadzają do problemow u wierzyciela, w sądzie następnie podnoszą, że wierzyciel przecież ma kłopoty, wiec nie ma już sensu mu płacić, bo jak ten wierzyciel przegra to nie będzie miał na zwrot dłużnikom.
Czyli kasa, mieszkanie, dom zostanie im w prezencie bo wierzyciel upadł, a syndyk jak to syndyk, ma rózny zapał i skuteczność.

Obłęd..czego to nie robi się z chciwości
to już jednak stan umysłu

Widocznie LC czuje swoją moc i nie czuje potrzeby sprzedaży za wszelka cenę. Wg mnie do tzw. inwestora na GPW przykładamy zbyt dużą nadzieję i opiera się ona raczej na psychologi niż na twardych faktach.
Patrząc na spółki z tzw. inwestorem pełno jest takich, które po wstępnej euforii zaliczyły dołek. Inwestor inwestorowi nie równy. To tak jakby twierdzić, że towar zakupiony przez nowego nabywcę zawsze będzie bardziej dopieszczony i nabierał wartości.
Dla mnie istotne w długiej perspektywie jest to czy LC da radę ogarnąć kłopoty, a nie czy będzie inwestor.

z "potencjalnymi" inwestorami to jest taka sprawa, że Ty/My drobni akcjonariusze dowiemy się ostatni, i cale to nasze pisanie to zgadywanie. Nikomu, ani sprzedającemu, ani kupującemu do momentu złożenia podpisów nie jest na rękę informowanie gawiedzi oraz konkurencji - nie dowiemy się nic ponad to co jest minimum spełnieniem obowiązków informacyjnych. Dziwi mnie, że próbujecie pewne mechanizmy przenosić z domowych obyczajów na rynek dużych transakcji. To, że my sie chwalimy rodzinie, krewnym i znajomym królika nabyciem mieszkania, samochodu już w momencie kopnięcia w opony na przysłowiowej giełdzie, nie oznacza, ze ten zwyczaj obowiązuje w tzw. dużym biznesie.
Domysły i dywagacje to normalna sprawa, ale wypowiadanie ich w kategoriach faktu to delikatnie mówiąc nadużycie i chęć przypisania sobie otoczki eksperta dobrze poinformowanego.

Nie wiem, czy komentatorzy i znawcy prowadzili jakąś działalność/przedsiębiorstwo gdzie ryzyko ponosiliby własną zainwestowaną w firmę kasą, a nie tylko wynagrodzeniem jako najemnicy..ale wiem, że nazywanie "nakłaniania" lub "sugestii" zatrudnienia znajomego, czy jak tam sobie nazywają niezwykle tolerancyjni komentatorzy pochodzące z ust przedstawiciela nadzorczego organu państwowego, to forma sprzyjania biznesowi LC, jest delikatnie mówiąc ciężkim stanem umysłu.
Próba tłumaczenia i rozdzielenie działań Państwa od działań swoich przedstawicieli, choćby działań "niby" prywatnych to przejaw swoistego relatywizmu moralnego - niekiedy nazywanego wprost patologią.
Po drugie niewiele wiemy o całości sprawy, czy była to tylko agencja pośrednictwa pracy prowadzona przez Pana Ch w siedzibie KNF i czy była to próba "sprzyjania" incydentalna, czy długofalowa.
Już lata temu pracując w banku z za oceanu, gdy spotykałem się z zewnętrznym podmiotami z którymi być może kiedyś podpiszę umowę współpracy nawet na kwoty mniejsze niż cena zegarka Pana N., zawsze zabierałem kogoś do towarzystwa - takie były wymogi, w przeciwieństwie natomiast do tego, że gdy wsiadałem do samochodu, nie mogłem zabierać żadnego z zastępców i musieliśmy przemieszczać się oddzielnymi środkami lokomocji. Dmuchano na zimne.
Nazywajcie rzeczy po imieniu, inaczej będzie to tylko politycznie poprawny bełkot.

to że ktoś podpisuje NDA, nie gwarantuje badanemu pełnego bezpieczeństwa i mogły być jakieś w pierwszym badaniu ograniczenia co do dostępności danych/informacji. Może tak sobie ułożono proces badania, że pierwszy stopień to rozpoznanie z grubsza i jak jest ok, to wchodzimy głębiej, przy większych obwarowaniach nałożonych na badającego.
Dla mnie to nie jest dziwne, dziwnym byłoby gdyby skończyli po pierwszym - przecież dd w tak dużej organizacji robi kilka grup specjalistów z rożnych dziedzin - dd więc kosztuje sporo kasy i nie rzuca sie od razu wszystkich ekspertów (prawników/ekonomistów/ księgowych itp.itd)
Po drugie, faktycznie mogą badać ostatni okres, którego wcześniej np. nie badali

czytasz lub słuchasz czegoś więcej niż TVP? Wypuszczenie na wolność nie jest jednoznaczne z brakiem winy (!) czy tez brakiem zagrożenia karą. Niekiedy oznacza, że zebrano już dowody i nie zachodzi obawa matactwa...często są to błędne założenia.
Znasz jakieś inne przypadki gdzie wysoki przedstawiciel KNF lub innego organu "sugerował" zatrudnienie polecanej konkretnej osoby? To wg Ciebie normalna praktyka podyktowana sytuacją??

MI rok temu w Starostwie gdy chciałem, aby polecili jakiegoś geodetę do ustalenia granic nieruchomości, Kierownik wydziału powiedziała - jest stowarzyszenie, jest internet - proszę tam znaleźć - nam nie wolno wskazywać lub sugerować kogoś konkretnego! Możemy powiedzieć co Pan ma zrobić, ale nie z imienia i nazwiska wskazywać kto ma to zrobić

Bo ciemny lud wszystko kupi

zgadzam się z

Cytat:
18 listopada 2018 00:19:11 przez abcabc

Dlaczego nie ujawnił? Bo to niebezpieczna gra, warta świeczki tylko jak już nie ma nic do stracenia. Przecież może wywołać run na własne banki.


Do kogo miał pójść Czarnecki ze swoją wiedzą? do Zbysia zwanego Zerem, który zawłaszcza wymiar sprawiedliwości, czy może do Pinokia, który z chciwego bankiera, stal się nagle zbawicielem i powiernikiem maluczkich?
Jak rozpoznać kto jest uczciwy, kto pomoże, od tego kto jest uwikłany i może wręcz czerpie korzyści z propozycji Prezesa KNF?

Że nie były to bezpodstawne obawy, widać przecież jak na dłoni - Pan zbyszek zwany Zerem, dopiero po publikacji w gazecie podjął "jakieś" działania, natomiast Pinokio stwierdził, że dymisja Prezesa KNF to będzie jego suwerenna decyzja - i tak się stało, sam się odwołał.

Suweren słyszy 24h/d narrację ...bogacz, współpracownik służb, ukrywał przez narodem propozycję korupcji. Na stos z nim!

branie kredytów we frankach to takie samo ryzyko, jak kupowanie przez Kowalskiego akcji na GPW, tak jak branie kredytów w złotówkach, jak kupowanie złota, walut, nieruchomości - to wszystko to ryzyko inwestora/kredytobiorcy.
Inwestorzy giełdowi, Ci przysłowiowi Kowalscy, też przecież nie maja przygotowania, też są mamieni przez emitentów i różnej maści ekspertów zyskami, są też oszukiwani przez Państwo co do działań państwa w sytosunku do określonej branży - co powoduje wzrost/spadek (Vide GetBack i KNF, KGHM vide Becia i podatek od kopalin, Ursus vide Jarek i elektromobilność, Polimex vide Tchórzewski itp, itd).
Podobnie deweloperzy i ich eksperci mamią wzrostem do nieba cen mieszkań i zyskiem z najmu
- czy w przypadku strat też możemy/powinniśmy dochodzić od emitentów/deweloperów itp odszkodowań i żądać od Państwa działań w celu przywrócenia im utraconego kapitału w wyniku błędnych decyzji?


Cytat:
(...) grupa POL-MOT Holding S.A. będzie dysponowała łącznie 50,0659 % głosów na Walnym Zgromadzeniu URSUS S.A. Objęcie akcji serii R przez spółki zależne od spółki POL MOT Holding S.A. (POL-MOT Auto S.A. (KRS 396018) oraz Invest-Mot sp. z o.o. (KRS 15858)) ma na celu stabilizację struktury właścicielskiej i jednocześnie jest potwierdzeniem tego, że ww. spółka jest inwestorem długoterminowym, a co za tym idzie nie zamierza zbywać akcji ani zmniejszać swojego zaangażowania kapitałowego w spółce URSUS S.A.
Ponadto, objęcie akcji serii R przez spółki z grupy POL MOT HOLDING S.A. potwierdza determinację głównego akcjonariusza we wspieraniu URSUS S.A. w realizacji podejmowanych działań i zapewnia stabilizację w realizacji przyjętych planów rozwoju.


Powyższy komunikat z 17 maja 2017r. pojawił się w momencie dojścia do skutku „kontrowersyjnej” i mocno „korzystnej” w ocenie akcjonariuszy wyceny akcji w kolejnej emisji (2,5pln), a przede wszystkim ich pytań o powody skierowania jej wyłącznie do zamkniętej grupy podmiotów.

I co zrobił później Zarajczyk? Mimo takich oświadczeń gdy tylko akcje wzrosły opylał je, aż miło - oszukał?oczywiście, ale zarobił i dla niego to własnie się liczy. Nie uczciwość, a kasa.
Kto mu teraz uwierzy?

missmach
Cytat:
Czemu do ścigania za zarzucane czyny trzeba podjąć uchwałę na WZA, a nie zrobiono tego w "normalnym" trybie?


pomieszałeś prawdopodobnie pojęcia z różnych obszarów prawa

Zawiadomienia o uzasadnionym popełnieniu przestępstw zostały już złożone (prawo karne), a same
Uchwały nie dotyczyły "ścigania za zarzucane czyny", a "jedynie" dochodzenia roszczeń o naprawienie szkód, które mogły powstać w wyniku tych przestępstw - w uchwałach bowiem
Cytat:
Wyraża się zgodę na dochodzenie przez Spółkę od byłego członka zarządu Spółki Pana
Piotra Wesołowskiego roszczeń o naprawienie szkód wyrządzonych Spółce przy
sprawowaniu zarządu, na gruncie okoliczności opisanych w złożonym przez Spółkę
zawiadomieniu o uzasadnionym podejrzeniu przestępstwa z dnia 20 stycznia 2017 r. (raport
bieżący nr 2/2017) i w dalszych pismach Spółki....


Niemniej dziwi to odwołanie się do Walnego Zgromadzenia - przecież jeżeli jest szkoda, a tu zarząd sugeruje, że nawet duża, to oczywiste jest, że każdy zdrowo myślący właściciel będzie chciał, aby walczono o jego złotówki jeżeli są ku temu podstawy.
Inna sprawa, że takie dochodzenie to duże koszty i czas, i ryzyko wyjścia na zero, wiec raczej w tym kontekście zarząd powinien oczekiwać zgody akcjonariuszy, czy wyrażają zgodę na nadzwyczajne wydatki - ale akurat o tym problemie zarząd nic nie wspomniał - zero symulacji wyliczeń, zero kwot.

Więc wygląda to raczej na typowy du..pochron, bo być może zarząd ma obawy, że wszczęte sprawy karne nie dowiodą wcale winy/przestępstwa, a tym samym udowodnienie odpowiedzialności i dochodzenie naprawienia szkód na gruncie cywilnym znacznie się skomplikuje - i aby nie być rozliczonym w przyszłości za stratę kasy i czasu na dochodzenie zarząd wykombinował sobie zbiorową odpowiedzialność za tę decyzję.



jest jeszcze kilka innych "historycznych" newsów do przypomnienia - bo czego się nie robi, aby móc dalej dobrze sprzedawać akcje objęte w promocji przez krewnych i znajomych królika (KZ) akcji?

gdy główny wywala 10% akcji, do tego objętych po promocyjnej cenie, to 2,5pln jest tak samo prawdopodobne jak i 2PLN.

Tym bardziej, że wcale nie jest powiedziane, że jak zbije nisko, to znowu nie "obejmie" w promocyjnej cenie po 2-2,5pln

wiec głowny wiedząc, że wszyscy patrzą i w dużej mierze tylko powtarzają, anie wyprzedzają jego ruchy, więc im niżej zbije ostatecznie kurs, tym więcej odkupi/obejmie za kasę po sprzedaży w ok. 4

Pod raport załączone są na razie jedynie propozycje jednego z funduszy, projektów uchwał o odwołaniu, a kolega już ich wywalił? Super

no to poza tymi którzy złożyli już sami rezygnację, pokaż kogo wywalili i w jaki sposób, bo ja widzę jedynie z dzisiaj komunikat:

Cytat:
arząd POLNORD SA („Spółka”) zawiadamia, że w dniu dzisiejszym otrzymał od Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych PZU SA, działającego w imieniu funduszy inwestycyjnych, propozycję poddania pod głosowanie w ramach punktu 4 porządku obrad NWZ, projektów uchwał w sprawie dokonania zmian w składzie Rady Nadzorczej obecnej kadencji.
Projekt uchwał w załączeniu.


z wczoraj
Cytat:
POLNORD SA („Spółka”) informuje, iż w dniu 28.11.2017r. do Spółki wpłynęła rezygnacja Pana Łukasza Adamczyka z funkcji Członka Rady Nadzorczej Spółki.


z 27.11.2017r.
Cytat:
POLNORD SA („Spółka”) informuje, iż w dniu 27.11.2017 do Spółki wpłynęły rezygnacje: Pana Macieja Stradomskiego oraz Pana Czcibora Dawida z funkcji Członka Rady Nadzorczej Spółki z przyczyn osobistych.



rafsty,
równie dobrze, traktory też mogą być autonomiczne i to szybciej niż transport publiczny - bo nomen omen traktor ponieważ z założenie w ograniczonym zakresie porusza się po drogach publicznych to skutkiem tego istnieje mniejsze ryzyko wyrządzenia krzywdy na pustym polu.
Nie wiem czy siedziałeś w nowoczesnym traktorze..to już wygląda jak nowoczesne centrum dowodzenia.

Póki co większa szansa na niedoświadczonym po obu stronach (zamawiającego i wykonawcy) rynku Polskim, gdzie autobusy elektryczne kupowane są hurtem, niż na Traktory, gdzie nie dość że już ostra konkurencja, to do tego zakupy uzależnione mocno od dotacji indywidualnych.

Kolego Marianie, zarzucasz innym mały profesjonalizm,
A sam posuwasz się do działań dezinformacyjnych i to świadomie, bo trudno uznać że inwestor nie rozumie sformułowania komunikatu w języku polskim gdzie podano "złożyli rezygnację" a podaje tu na formu że "wywalili"

czemu ma to służyć?

Jak złoży wniosek o upadłość to mu na wyścigi będą wszyscy oddawali, ale on ludzki Pan, nie chce tak po taniości i na siłę odbierać.




Chyba idziecie w złym kierunku. Przy sprzedaży wierzytelności jest kilka możliwości jeżeli chodzi o cel nabycia, ten cel nabycia jednocześnie skutkuje tym czy jest to usługa i kto wyświadczył usługę, a ostatecznie kto wystawi FV

o ile wiem taki np. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 16 lutego 2010 r. (sygn. I FSK 2104/08) orzekł że:
"Sprzedaż wierzytelności własnej nie jest usługą, ale usługą jest jej nabycie. Rozpatrując bowiem instytucję obrotu wierzytelnościami w odniesieniu do pojęcia "usługi", nacisk położony jest na jej zakup, a nie sprzedaż. W tym przypadku usługę świadczy nabywca wierzytelności, a jej beneficjentem jest sprzedawca.

"usługa w postaci nabycia wierzytelności podlega opodatkowaniu stawką podstawową. Podmiot nabywający wierzytelność świadczy usługę na rzecz zbywcy. Jak już podkreślono zbywca jest beneficjentem usługi wskutek tego, że zostaje uwolniony od ciężaru jej egzekwowania, zostaje mu zaoszczędzone ryzyko i koszty posiadania takiej wierzytelności, zostaje niejako "wyręczony" w czynnościach podejmowanych dla dochodzenia długu. Do zaistnienia usługi finansowej dochodzi zatem już w momencie zakupu wierzytelności."

"Nabywca tej wierzytelności następnie będzie jej dochodził. Stwierdzenie Sądu I instancji, iż czynności następujące po nabyciu wierzytelności nie mają związku z ich nabyciem, stanowi zaprzeczenie sensu ekonomicznego dokonanej transakcji. Dalsze czynności polegające na wyegzekwowaniu długu są związane z jego nabyciem i stanowią element usługi pośrednictwa finansowego, opodatkowanego stawką 22%."

"Pozostaje zatem ustalenie, jaki jest zbiór czynności kwalifikowanych do usług zwolnionych od podatku. Zdaniem NSA sytuacja taka będzie obejmowała nabycie wierzytelności w sytuacji, gdy celem jej nabycia nie jest ściągnięcie długu, ale np. przejęcie podmiotu sprzedającego wierzytelność, a także jej odsprzedanie"

"w sytuacji nabycia wierzytelności w celu jej ściągnięcia, usługę można uznać za wykonaną z chwilą ściągnięcia długu lub stwierdzenia niewypłacalności dłużnika. Dopiero w tym momencie następowałoby zatem ustalenie podstawy opodatkowania usługi. Wówczas podstawa opodatkowania obejmowałaby realny, a nie hipotetyczny obrót."

czyli mamy klasycznego Dyzmę, który gdy mu Kunik/Kunicki zaproponował super płatna posadę, zatarł ręce i stwierdził, żeby chociaż ze trzy miesiące wytrwać. A może pól roku...

a innym razem upatrywał swój sukces w szczęściu a nie umiejętnościach "A przecie, do pioruna, w ciągu sześciu lat musi przyjść dobra koniunktura co najmniej dwa razy."







na stockwatch długo wisiał wywiad z nowym Prezesem Dariuszem Krawczykiem - były tam plany i wizje - czyli to co każdemu najłatwiej wychodzi.

Od objęcia przez nowego Prezesa funkcji kurs zjechał o 50 % - może Prezes udzieliłby teraz wywiadu, odnosząc się do faktów, czyli sytuacji Polnordu w odniesieniu do dramatycznego spadku kursu.

Akcjonariuszom w tym momencie potrzebne są konkrety - raport raportem, tu powinien nastąpić jasny przekaz Zarządu odnoszący się konkretnie do sytuacji w spółce w kontekście GPW (kurs=wiarygodność)

Systematycznego zjazdu o tej skali, nie da się wytłumaczyć wypadkiem przy pracy lub zbyć milczeniem.

Panowie ze Stock'a, może jakiś nowy wywiad p. Dariuszem Krawczykiem, ale tym razem nie sponsorowany

zaczyna się Shame on you

Mnie bardziej interesuje, co może być powodem ostatnich wzrostów - mimo, że tyle macie wątpliwość co do biegłych i metodologi wycen

wątpię, aby o obecnych wzrostach zadecydowały papierki, o których tak żarliwie dyskutujecie - zastanawiam się jakie nadchodzące zdarzenie (realne) powoduje taki wyskok,

mnie to cieszy, bo kupiłem w oparciu o ruchy na wolumenie w ok. 11 PLN, a nie w oparciu o papiery, które wszystko mogą przyjąć - jednak dalej jestem w niewiedzy Think - co dalej?!

pogubiłem się Panowie w Waszej dyskusji - a to nomen omen podstawowy błąd dyskutantów puke_l
poza Wami nikt już nie wie o co chodzi

zawsze słyszałem od wszelkiej maści biegłych - szczególnie o tych którym ja płaciłem - że punktów widzenia i wykładni jest wiele, wiec opinii w tej samej sprawie też może być wiele - jedynym problemem dla zlecającego jest dobór biegłych.

sądząc po szczegółowości Waszej dyskusji ..sami moglibyście być biegłymi...a wiec w tej samej sprawie mielibyśmy dwie różniące się diametralnie opinie - którego bym wybrał?? tego który zapewni mi rozwój oczekiwanego przeze mnie scenariusza - zyski!

Historia raportowania nie takich spółek jak Polnord pokazała, że chciwość biznesu jest silniejsza od całych zastępów najuczciwszych biegłych.

Polnord póki co w górę! a ja wraz z nim

pozdrawiam


żeby było jasne jestem akcjonariuszem, ale mimo to nie podoba mi się to co zrobił zarząd spółki i napisałem to kilka dni temu.
Usprawiedliwianie i argumentowanie tym, że większe wałki przechodzą na GPW, albo że 10 latek mógł wyliczyć sprzedaż bo wystarczy coś tam śledzić można podsumować jednym zdaniem..gdyby głupota miała skrzydła niektórzy akcjonariusze fruwaliby jak gołębice.

Uwazajcie, bo przy takim przyzwoleniu może się jeszcze większy cwaniak trafić trafić i wyprowadzić Waszą kasę na Cypr tak jak np. było w EFH,
albo ORLEN nie poda wyników sprzedaży, bo stwierdzi, że wystarczyło aby akcjonariusze obserwowali stacje benzynowe i ruch na nich, później niech każdy w domu w excelu zsumuje i ma wyniki wczesniej niż oficjalne :)

Dziwię się takiemu powszechnemu przyzwoleniu na łamanie prawa i okradaniu Was z pieniędzy w głupi sposób ściągając na siebie zagrożenia w postaci kar i psucia atmosfery wokół spółki w obliczu wielkiego sukcesu jaki odniósł CDR.

mówię o obowiązkach informacyjnych i podstawach podejmowania decyzji przez akcjonariuszy.

Zarząd Spółki giełdowej nie może przekazywać istotnych informacji o spółce (o zyskach/sprzedażny/ zagrożeniach np. pozwach etc.) w dowolny sposób, w dowolnym terminie, za pomocą dowolnego medium.

W innym wypadku mylimy Zarząd z przekupką na targu marchewki

oczywiście życzę dobrego humoru

Bez wątpienia to były wypowiedzi zarządu spółki CD i bez wątpienia pojawiły się w niej liczby i daty, wcześniej nieznane ogółowi - więc wszyscy (oprócz Zarządu CD) wiedzą jak należy takie info przekazywać rynkowi i akcjonariuszom.

Zrobiono idiotów nie tylko z tych co sprzedali po informacji zarządu o odległym terminie podania szacunków/wyników sprzedaży
Zrobiono idiotów również z tych co jeszcze wczoraj przed infem mieli akcje.

Wielu wczorajszych posiadaczy akcji zobaczy na rachunku kasę, gdyż w oparciu o wcześniejsze info ustawili sprzedaż, po niższej cenie niż cena za jaką oddali by gdyby znali wczorajsze "przyspieszone" info Zarządu.

Nie wszyscy siedzą na kompie 24 h w obawie na niespodziewane dezinformujące newsy Prezesa Zarządu Kicińskiego Adama :)

To że jakieś zachowanie stało się powszechną praktyką - nie wyklucza, że jest oszustwem lub manipulacją


Oczywiście sprzedaż jest ważna, ale w tej branży i w tym segmencie klienta, najistotniejsze jest szacowanie ryzyka i relacja udzielonych pożyczek do spłacanych w terminie.
Kasę się łatwo rozdaje, bo to najlepszy towar w każdych czasach, ale już nie tak samo łatwo odzyskuje, źle dobrane parametry "scoringu" czy innych weryfikatorów mogą zmienić każdą instytucję z udzielającej pożyczek w rozdająca pożyczki.
A co gorsza efekt widać zawsze z opóźnieniem, najpierw szampan pod dynamikę udzielonych, później może byc płacz

moze przeoczyłem, ale jak wygląda jakościowo portfel - ile jest niespłacanych, z jakim opóźnieniami, i co najistotniejsze - czy są rolowane nie spłacane i w jakim wolumenie - bo metodę rolowania często stosują nawet banki - pożyczka niespłacona w terminie- jest zamieniana na rożne sposoby ..na nowiutką świeżutka pożyczkę, co znakomicie poprawia jakość portfela.

tak jak piszesz...spółce się upiekło, ale nie akcjonariuszom!
Bo akcjonariusze, po efektownym zarządzaniu przez poprzedniego Prezesa Bekkara, który na koniec, zrobił skok na kasę i puścił firmę w skarpetkach, nadal liczą ogromne straty
W tej sprawie nadal trwa postępowanie w prokuraturze - zawiadamiającym był nowo powołany zarząd i akcjonariusze.

Ciekawe co w tej sprawie słychać??
nowy zarząd w raportach podawał, że straty z powodu wyprowadzenia kasy to ok 15MLN PLN!!

Pozwy cywilne skierowane przeciwko członkom Zarządu i członkom Rady Nadzorczej oczywiście popieram i sam jako akcjonariusz to zrobię.
Zdaje sobie sprawę, że to trochę potrwa i dla ułatwienia sadowi cywilnemu sprawy złożyłem doniesienie do prokuratury - z tego co wiem, nie tylko ja.
Prokuratura bada sprawę. Zawiadomienie do prokuratury nic nie kosztuje - wystarczy opisać sprawę swoimi słowami - większość spraw do prokuratury, zostało opisanych już w samym komunikacie spółki z 2012 - wystarczy przytoczyć.

Dlatego każdemu poszkodowanemu, proponuję złożenie zawiadomienia do prokuratury właśnie w tych sprawach o których piszesz, ale i wielu innych.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie
ul. Chocimska 28,
00-791 Warszawa

mały efekt efekt juz jest, ale się rozwija.

a przy okazji przypominam
www.parkiet.com/artykul/9,1283...

Kod:
mod: usunięto dyskusję nie dotyczącą spółki - prosżę rozmawiać na priv albo w innym miejscu forum

ciekawe jakie to wydarzenia 2012r. dały impuls BOASA, któremu szefuje były prezes EFH Riad Bekkar do dalszego dynamicznego rozwoju Spółki?
Czy tymi wydarzeniami było cudowne rozliczenie pożyczki?
W akcjonariacie BOASA jest AIDAN ten od rozliczenia pożyczki w akcjach EFH po 1PLN, IDMSA, w radzie nadzorczej Gałązka

http://www.boasa.com.pl/
Cytat:
BOA S.A. Sprawozdanie za IVQ 2012 roku
List Prezesa Zarządu.
Wydarzenia ubiegłego roku dały nam impuls do dalsze
go
dynamicznego rozwoju Spółki, otworzyły przed nami no
we perspektywy
i ostrzegały nas przez nowymi ryzykami. Dziś nadesz
ły czasy gdzie
ważniejsza jest stabilność Spółki i jej systematyczny w
zrost niż jej
notowania na pesymistycznych rynkach, ale niemalże
uzasadnionych
przez spektakularne upadki, utraty płynności dużych
organizacji i spółek,
co powodowało zanikanie wiary w wartości nienamacal
ne.


przypominam odpowiedzi zarządu EFH na pytania akcjonariuszy - komunikat z 28.09.2012 raport bieżący 76 na 2012
Cytat:
Proszę o upublicznienie nazw podmiotów, od których spółki zależne EFH S.A. nabyły znaczące pakiety akcji poza rynkiem regulowanym po cenach znacząco odbiegających od aktualnej ceny rynkowej.
Wszystkie nabyte przez EFH-P1 sp. z o.o., EFH-P2 sp. z o.o., EFH-P3 sp. z o.o. akcje Europejskiego Funduszu Hipotecznego S.A. zostały nabyte od jednego podmiotu - spółki Aidan The One Ltd. z siedzibą na Cyprze Grigari Afxeniatu 20, Agios Dometios, Nicosia.We wszystkich transakcjach sprzedaży akcji przez Aidan The One Ltd. spółkom EFH-P1 sp. z o.o., EFH-P2 sp. z o.o., EFH-P3 sp. z o.o., pełnomocnikiem Aidan The One Ltd. był pan Riad Bekkar pełniący w tamtym czasie funkcję Prezesa Zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego S.A.


Aidan sprzedał wtedy EFH w sumie ponad 20 mln akcji, co odpowiada 14 proc. kapitału spółki. Firma ta nie ujawniła się jednak w akcjonariacie EFH,

Na bankierze.pl dzisiaj administrator usuwał wszystkie wątki...bo forumowicze pisali o nowej inicjatywie Prezesa Bekkara oraz osób i podmiotów z nim od lat powiązanych

http://www.boasa.com.pl/
ciekawa lektura materiałów dotyczących relacji inwestorskich, składu zarządu, rady nadzorczej, akcjonariuszy - sami starzy znajomi z EFH
a szczytem jest list prezesa do akcjonariuszy BOASA (jeden z dokumentów na stronie),
Bankier chroni Prezesa w sprawie którego, sama spółka EFH (akcjonariusze też) złożyła zawiadomienie do prokuratury.

nie zawsze wiadomo, czy ma się źle ten, którego akcje są sprzedawane, czy ten który jego akcje sprzedaje
a na marginesie w tym okresie ING zmniejszyło zaangażowanie również w akcjch Azotów
Cytat:
dniu 8 lutego 2013 roku, ING OFE zmniejszył stan posiadania akcji Spółki poniżej 10% głosów na walnym zgromadzeniu Spółki.

www.bloomberg.com/apps/news?pi...

mają problemy z kasą, a zarząd milczy o dochodzeniu prokuratorskim i przed KNF, milczy też co dalej z odszkodowaniem od Bekkara, i ewentualnie innych osób odpowiedzialnych za nadzór - takie wnioski byly po audycie prawnym
członkowie zarządu i Rada Nadzorcza to nie tylko funkcje reprezentacyjne , to równie odpowiedzialność, z własnego majątku

Cytat:
Do najbardziej spektakularnego sporu doszło między Polnordem a MPWiK. Deweloper szacuje należności związane z Miasteczkiem Wilanów na 150 mln zł.


www.pb.pl/2986099,15711,milion...

problemem jest to, że nie mamy takiego samego dostępu do informacji. Widać, że akcjonariusz który ma swój zarząd i RN, może robić co chce - np. opóźniać informację.

Zarząd dobrze wie, że opinia prawna i audyt, nie jest potrzebna do podania nazwy sprzedającego i szczegółów transakcji. Do tego uważa, że akcjonariusze nie rozumieją słowa pisanego i potrzebują interpretacji jakiejś kancelarii. Każdy akcjonariusz sam wyciągnąłby sobie wniosek z suchych faktów i podjął decyzję.
Przecież opinia prawna jaka by nie była, nie wiąże nikogo i nic nie zmienia w faktach.

Opinią prawną jedynie dają czas na działanie sprzedającemu i temu kto wie kto sprzedał i na jakich warunkach.

Jeżeli okaże się, że zwłoka w działaniu Zarządu spowodowała np. niemożność naprawienia szkód, o których sam Zarząd wspominał w wywiadzie - akcjonariusze powinni podjąć działania, aby ponieśli konsekwencje prawne, wiedzieli bowiem o zagrożeniu i równym prawie akcjonariuszy do wiedzy.
Łatwo tez będzie wykazać, kto dokonywał transakcji w ostatnim okresie.


miotła zamiata

www.parkiet.com/artykul/9,1280...

Cytat:
Europejski Fundusz Hipoteczny może złożyć pozew przeciwko byłemu zarządowi w związku ze skupem akcji własnych – dowiedział się „Parkiet" z nieoficjalnych źródeł. Informacje te potwierdza Wiesław Migut, szef hotelarskiej firmy.
– Wynajęliśmy kancelarię prawną, która specjalizuje się w tego typu sprawach. W ciągu dwóch tygodni spodziewamy się opinii prawnej, która będzie zawierała rekomendacje dotyczące tego, co musimy zrobić oraz tego, co możemy zrobić – mówi Migut. – Dziś trudno powiedzieć, czy będziemy domagać się odszkodowania w postępowaniu cywilnoprawnym, czy przybierze ono inną formę. Na pewno jednak podejmiemy działania zmierzające do odzyskania jak największej kwoty – dodaje.


Kod:
mod: dodawaj cytaty do linków

Cytat:
pawlooos
Pieniążki w ewidentny sposób zostały wyprowadzone ze spółki w pierwszym półroczu. Nie ma znaczącego akcjonariusza i dlatego nikt nie podejmie tematu działalności poprzedniego zarządu na szkodę spółki.

przecież podjąć działania może i powinien każdy (np. TY też) kto uznał, że działania zarządu były na szkodę spółki, a jego strata (akcjonariusza), jest na tyle duża, że warto poświecić temu czas.

po drugie- takie działania wyjaśniające już zostały podjęte przez nowy zarząd (audyt) i niezależnie przez akcjonariuszy.

Jeżeli nowy zarząd ustali, że tak było, to nie ma innego wyjścia jak złożyć zawiadomienie do prokuratury i innych organów i wszcząć działania odszkodowawcze w stosunku do starego, inaczej sam może się narazić na zarzut zaniechania, i że działa na szkodę spółki
Niezbędną przesłanką uzyskania przez spółkę odszkodowania za szkodę, którą wyrządził jej członek zarządu, jest m.in. ustalenie, że sprawując swoją funkcję, działał wbrew prawu lub postanowieniom umowy spółki.
Co ciekawe, ciężar dowodu tutaj jest rozłożony inaczej, bowiem to członek zarządu musi wykazać, że nie ponosi winy.
Odpowiedzialność jest też znacznie szersza niż na gruncie k.p., bowiem nie jest ograniczona kwotowo, obejmuje także utracone korzyści, a także może obejmować szkody wywołane działaniem osób, które podlegały nadzorowi czy kierownictwu członka zarządu.

Cytat:
BigLot
Ciekawe czy za powyższe zaniechania KNF nie ukarze... spółki.


mam nadzieję, że także zarząd - ciekawe czym bowiem Zarząd wytłumaczy, że codziennie podawał komunikaty o zakupie np 400tys kupionych po 0,36, a zapomniał o milionach akcji po 1PLN

Już ktoś postawił to pytanie na jakimś forum. Nie wiem, czy padła jakaś odpowiedź. Kto miał na tyle dużo akcji (jeden podmiot), aby w czerwcu i lipcu 2012 sprzedawać akcje spółkom zależnym?
Nie było żadnego komunikatu oprócz Al Saad z 20 lipca, ale on podał że zszedł z 15 mln w kwietniu do 7,2 mln w lipcu, wiec sprzedał w tym czasie o wiele mniej niż wynikało by z komunikatu spółki z 6.08.

Cytat:
Multikos: Przekręt goni przekręt czy naprawdę nikt nie może zająć się taką sytuacją?!


sam też możesz zgłosić.

Dziwi mnie jednak informacja przekazana w tym nowym komunikacie przedstawiającym transakcje
Nowy Zarząd pokazuje transakcje, które są dla wszystkich podejrzane, a co najmniej niejasne
a jednocześnie już od siebie dodaje
Cytat:
Komunikat: Spółka ma zamiar zwiększać ( z zastrzeżeniem warunków rynkowych i przy uwzględnieniu bieżącej sytuacji finansowej Spółki) udział w ogólnej liczbie głosów w okresie 12 miesięcy od niniejszego zawiadomienia, w celu realizacji programu nabycia akcji własnych dla którego podstawą jest uchwała nr 10/2011 Walnego Zgromadzenia z dnia 22 września 2011 r. w sprawie upoważnienia Spółki do nabycia akcji własnych i użycia kapitału rezerwowego.


o co chodzi? tak jakby nic się wg nich nie stało


Cytat:
jeśli jednak W. nie kupuje akcji - co widać po kursie [gdyby kupował byłaby choć stabilizacja a nie spadek] to musi być lekko krucho w spółce albo u niego z kasa.


rynek ogólnie kiepski, atmosfera sprzyja kupującym. Jeżeli faktycznie, ktoś chce coś kupić, to nie zależy mu na stabilizacji, a tym bardziej wzroście kursu. Zła atmosfera wokół EFH powoduje, że ciągle są sprzedający, wiec gdyby ktoś skupował rozważnie i powoli, to nie byłoby nawet tego widać po kursie,

W EFH istotne jest, czy faktycznie jest tak źle, jak pokazuje kurs

Obecnie obraz jest strasznie zafałszowany, bo do końca nie wiadomo, ile w obecnym kursie jest "winy" samego EFH, a ile całego rynku

"mała" pomyłka, znamienne w przypadku Zarządu EFH

www.stockwatch.pl/przeglad-pra...

Cytat:
Zarząd Europejskiego Funduszu Hipotecznego S.A. ("Spółka") informuje, iż 1 sierpnia br. wszedł w posiadanie informacji, że złożone w dniu 6 lipca 2012 r. przez Zarządy HW1 sp. z o.o. oraz HW2 sp. z o.o. do Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie wnioski, o których Spółka (reprezentowana przez poprzedni Zarząd w składzie Riad Bekkar i Izabela Gałązka) informowała komunikatem nr 47/2012, nie są jak podano w przedmiotowym komunikacie wnioskami o likwidację tych spółek, ale wnioskami o ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację majątku odpowiednio HW1 sp. z o.o. oraz HW2 sp. z o.o.
W związku z powyższym Zarząd Spółki informuje, iż w dniu 6 lipca 2012 r. Zarząd HW1 sp. z o.o. oraz Zarząd HW2 sp. z o.o. złożyły do Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie wnioski o ogłoszenie upadłości obejmującej likwidację majątków tych spółek.


Kod:
mod: dodawaj cytaty do linków

było to już w kwietniu zapowiadane, wiec info nie powinno dziwić.

Nie ma natomiast jednoznacznej informacji, w jaki sposób to sprzedali, na giełdzie czy poza rynkiem.
Do tej pory IDMSA/Al Saad/ Pan W. bawili się akcjami poza piaskownicą.
Teraz zakładam, że tez tak było, łatwiej przecież zainteresowanym stronom ustalić wzajemnie czas, warunki i cenę transakcji i panować nad kursem na GPW, są to jedne z istotniejszych elementów na chwile obecną.
Pewnie niedługo będzie kolejny komunikat


Przynajmniej widać kto teraz rządzi, a porządki zawsze lepsze niż bałagan
Dla mnie istotne jest, że ten który sprząta, to ta sama osoba która odkupiła i zadeklarowała odkupienie pozostałych akcji od Al Saad czyli Pan W,
co prawda nie wiadomo po ile odkupował, ale liczy się fakt jego zaangażowania w akcje, teraz pokazał, że nie kupił od tak sobie, ale ma jakiś plan w stosunku do spółki.

Ponadto być może ma więcej akcji, niż wskazywałyby komunikaty, wszak po zakupie pakietu od Al Saad wspominał, że resztę od Al Saad odkupią podmioty powiązane z nim, ponieważ Al Saad nie podawał komunikatu o zmniejszeniu, zakupy mógł robić na rynku, cena raczej nie powala, wiec wszystko jest obecnie możliwe

Pytanie, czy Pan W chce reanimować spółkę, czy pobrać z niej tylko organy?


z tego co wiem, a wiem na 99,99%, pismo w tej oraz innych sprawach, jest w KNF

nowe wydarzenie, to takie, że jeden z akcjonariuszy "poprosił" KNF o wyjaśnienie jaki był cel składania oświadczeń/deklaracji publicznych Zarządu, gdy tym czasem szybko okazało sie, że nie zostaną zrealizowane oraz wyjaśnienia transakcji poza rynkiem dokonanych przez IDMSA, Al Saad i Pana W.

raczej zasługiwało by to na nagrodę w kategorii - najgłupszy złodziej
osobiście napisałbym do prokuratury o wlepienie im "certyfikatu" obowiązującego co najmniej kilka lat

wydanie z siebie komunikatu, w sprawie bardzo istotnej z punktu widzenia obrotu giełdowego, zajęło im aż trzy tygodnie.
Co ciekawe większość akcjonariuszy na forach, uważała że pomyłka nastąpiła w wyliczeniu procentowego posiadanych akcji, niż w liczbie akcji.
Było to bardziej akceptowalne i logiczne, gdyż większość osób ma problemy z wyliczaniem tego parametru :)

a tu proszę, czekając na korektę udziału na 13% i kolejny obowiązkowy komunikat o przekroczeniu 15%, doczekaliśmy korekty liczby akcji.

Mogli w tym czasie spokojnie odkupić kolejne miliony i dojść pod próg 25%

wczoraj (czyli na kilka godzin przed komunikatem), wzrosły obroty i chwilami mocno kurs, co na tej spółce ostatnio rzadko się zdarza(bez pojawienia się komunikatu)

Wiem, że większość akcjonariuszy wątpi w takie działania, jak pytanie u źródła czyli w spółce, a jeżeli nie można doczekać się odpowiedzi lub odpowiedź jest delikatnie mówiąc pokrętna, to można pytać za pośrednictwem powołanych do tego organów.

Kolejne pytania spółce zadałem przed świętami i czekam na odpowiedz, wcześniej odpowiadali, wiec mam nadzieję ze teraz też.

Co do Informacji podawanych przez Zarząd, tu nie chodzi o to żeby się one kiedyś spełniły. Jeżeli padają ze strony zarządu daty pewne (dzień lub chociażby tzw. koniec roku) to z tej daty należny rozliczać, a nie z tego, że zrobił to w ogóle, np. po roku.

Jak wiecie na giełdzie wiedza o pewnym fakcie w spółce decydującym o zyskach lub stratach akcjonariuszy jest niekiedy uzależniona od sekund, a nie minut, a co dopiero od miesięcy

już wcześniej napisałem, Zarząd nie musi podawać dat zaistnienia pewnych zdarzeń, jeżeli nie jest ich pewien, jeżeli natomiast podaje to musi się liczyć z konsekwencjami.

Dla akcjonariusza ma znaczenie informacja, czy wg zarządu spółka zarobi w tym kwartale, czy dopiero w następnym





Z punktu widzenia prawa, wszelkie wypowiedzi publiczne Zarządu o takim czy innym konkretnym działaniu spółki nie mogą być traktowane jako gdybanie, rozważanie, czy też wizje..tak mogą sobie rozmawiać roboczo na zarządzie. Tak może sobie rozprawiać również ulica, ale nawet dla osób postronnych, tez są pewne ograniczenie co do publicznego rozpowszechniania nieprawdziwych lub nierzetelnych informacji.

Jeżeli jakaś informacja z ust Zarządu trafia do tzw. opinii publicznej - nie można jej inaczej interpretować jako oficjalne stanowisko władz spółki. Chyba że wyraźnie Zarzad mowi, że są to tylko plany lub wizja rozwoju.

W przypadku, o którym mówimy czyli EFH, stwierdzenia były kategoryczne (nie gdybanie) padały kwoty, konkretne nazwy i terminy.

Dając prawo władzom spółki do tzw. mielenia jęzorem, trudno byłoby wtedy cokolwiek potraktować jako manipulację lub wprowadzenie w błąd, o którym mówią przepisy.

Nie byłoby też sensu tworzenie przepisów zabraniających rozpowszechnianie nierzetelnych, wprowadzających w bład informacji dotyczących ogółu, jeżeli może to robić sam Zarząd Spółki.

Przecież nikt nie zmusza Zarząd do wypowiadania lub obiecywania czegokolwiek, jeżeli nie ma zamiaru tego robić.

Akcjonariusze o tym zapominają, że Zarząd ma być wiarygodny i rzetelny, bo to jest podstawa funkcjonowania spółek publicznych, gdzie jest wielu rozproszonych właścicieli, którzy czerpią informację nie będąc pracownikiem firmy, ale właśnie z info lub oświadczeń zarządu lub RN.

Trzeba znać swoje prawa i obowiązki

zgadzam się z zjk, ostatnio jedyne co spółce nie pomaga tzw. otoczenie, ale to co pokazuje sama spółka jest jak na razie optymistyczne:
są zyski,
nowy inwestor finansowo/branżowy,
zapowiedz skupu,
obrót poza rynkowy po 1PLN (oczywiście w realizacji zapisów umowy odkupu - ale jednak)


do tego trudno powiedzieć, że wartość akcji jest przeszacowana, oczywiście zawsze może być niżej,

obecnie wokół jest pełno dotychczasowych tzw pewniaków, które lecą w przepaść, a do tego niczym nie mogą się pochwalić, wiec na logikę jeżeli w coś już ktoś musi ;) inwestować, to właśnie w to, co przynajmniej może się czymś pochwalić i ma perspektywy na zmianę trendu, np. z uwagi na zmieniające się otoczenie wewnątrz samego podmiotu (chociażby nowy inwestor z planami na rozwój)

do tego, na litość, nie czepiajcie się już tej reklamy:) chcieli dobrze..a już twierdzenie, że to dla tego, że EFH ma trupa w szafie jest śmieszne..włączcie telewizję, tam w takim razie wg Was, co 15-30 minut lecą reklamy trupów...od podpasek po GSM

mir napisał(a):
a propo skupu, taki Boryszew miał walne zatwierdzające skup pożniej niz EFH i tylko kurs sie zaczął sypać jest info link.

Należy zadać pytanie dlaczego zarządowi EFH jest w tym momencie na rękę niska wycena akcji.
Czyżby działali na rękę inwestorowi skupującemu akcje?



dlaczego uważasz że Zarządowi jest na rękę niska wycena??

zawsze można zrobić więcej, ale masz jakieś inne pomysły? za wyjątkiem tego, że powinien natychmiast skupować własne akcje, aby ich cena rosła?

Fakty i mity
1) spółka pozyskała dobrego inwestora - ale nas to nie cieszy, wręcz krytykujemy, że to spisek i na pewno próbują nas oszukać, że Arabowie, że manipulują, itp itd.

2) inwestor za pośrednictwem spółki ogłasza wszem i wobec, ze będzie zwiększał zaangażowanie bo ma pomysł na biznes - ale my od razu w krzyk, że nas wykupi, najpewniej za darmo!

3) spółka generuje zyski - no tak, ale my jesteśmy chciwi i mówimy - za mało!

4) podjęła działania do przeprowadzenia skupu - ale my jesteśmy niecierpliwi i chcemy już, dzisiaj, tak aby kurs skoczył najlepiej o 100%! Pytanie jaki ma sens dla spółki podbijanie samej sobie kursu? jeżeli zarząd wie, że jest w spółce ok, to lepiej pracować nad dalszym rozwojem głównego biznesu i kupować swoje akcje tanio, prawda? a nie przez głupie zachowanie zamykać sobie drogę do spokojnego skupu odpowiedniej liczby zgodnie z planem (max moga kupić po 1PLN!)

5) reklama - zmasowana krytyka reklamy najbardziej mnie bawi - może się to wielu nie podobać, może w wydaniu EFH nie jest najlepsza- ale sama w sobie REKLAMA JEST DZWIGNIĄ HANDLU - jeżeli Wy ją zauważyliście to inni zapewne też, tylko może nie są takimi pesymistami jak WY :)

O wszystkich tych pozytywnych działaniach zarząd informuje akcjonariuszy (oczywiście w reklamie tez :)), czy mozna to odczytać jako działania na zniżke kursu?? chyba tylko Polską przekorą można to tlumaczyć

to ze kurs stoi lub wręcz spada, to nie koniecznie wina zarządu...cały rynek spada,
wiele można zarzucić EFH w przeszłości, ale nie to co sie dzieje ostatnio, ostatnio wg mnie w spółce jest OK, tylko ...kurs :), ale jesteśmy w dobrym towarzystwie, wszystko leci

pytanie tylko czy to rzeczywiście fałszywa informacja - być może to tylko niecierpliwość akcjonariuszy powoduje takie myślenie,
z tego co pamiętam, nie ustawili dolnej ceny zakupu, wiec przy spadającym rynku nie muszą się spieszyć, a górna cena skupu to 1PLN, wiec daleko daleko

ale na wypadek gdyby... to kara jest i to dla konkretnej osoby

zgodnie z art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.) - dalej ,,Ustawie o obrocie" - zakazana jest manipulacja instrumentem finansowym, którą stanowi, m.in. rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym Internetu, lub inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd w zakresie instrumentów finansowych, jeśli osoba rozpowszechniająca takie informacje wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Na każdego, kto dokonuje manipulacji w ww. sposób, Komisja Nadzoru Finansowego, na podstawie art. 172 Ustawy o obrocie może nałożyć karę pieniężną w wysokości 200.000 zł lub karę pieniężną do wysokości dziesięciokrotności uzyskanej korzyści majątkowej albo obie te kary łącznie.

jest jeszcze drugi warunek wezwania, o którym większość zapomina:

cena zakupu w wezwaniu nie może być niższa niż najwyższa cena zapłacona za akcję np. EFH przez oferenta, w okresie 12 miesięcy poprzedzających ogłoszenie wezwania.

czyli jeżeli kupili choćby jedną akcję za 1PLN, muszą za tyle kupić w wezwaniu

Teraz jest nisko, bo cały rynek leży, ale nie wydaje mi się, aby udało im się skupić dużo akcji po niskiej cenie, bo im dalej tym wiecej inwestorów się podłączy, chociażby kolejne przekroczenie progu musi zwrócić uwagę spekulacyjnego kapitału, który szuka takich okazji

A EFH jak bedzie skupowac swoje akcje, też ich nie odda po cenie zakupu

niedawno IDM sprzedał komuś 4,5 MLN EFH po 1PLN, oczywiście nie wiadomo komu :)

Jeżeli Prezes spółki publicznej mówi, że otrzymał pisemną informację o zaangażowaniu...a jej faktycznie nie otrzymał to nie mowimy, że jest niewiarygodny tylko, że skłamał, a to juz jest przestępstwo.

Za niewiarygodność sie nie odpowiada :), a za oszustwo i owszem :)

Niekiedy wydaje się że słowa na opisanie jakiegoś zachowania nie mają wiekszego znaczenia, ale tak jest tylko w potocznym rozumieniu np. niekiedy na kradzież mówi się pożyczka :)

Tutaj w sprawie EFH jest sprawa jasna:
a) Prezes mial/ma pisemną informację - wszystko w porządku
b) Prezes nie miał - kryminal (potocznie:) - bo tu nie ma zastosowania artykuł o błędzie lub nieswiadomym działaniu lub nieswiadomym wprowadzeniu w bląd.


inforamacje przekazywane publicznie przez władze spółki, to nie to samo co informacje od przekupki, ktora może mowić co chce, o ile oczywiscie kogoś nie obraża

nasze prawo jest dość jasne -tylko ludzie probują je zawse w specyficzny sposób interpretować

W przypadku spółek publicznych stwierdzenie "wiarygodność Prezesa" nie jest odpowiednim stwierdzeniem, gdy Prezes przekazuje jakiekolwiek informacje o zarządzanej przez siebie spółce do publicznej wiadomosci :)
Zarząd i RN są z założenia wiarygodni, gdyz kto jak nie Oni mają najwiekszy dostęp do wiedzy o spółce?
Nie jest też adekwatne stwierdzenie np. "Prezes mijal sie z prawsdą" - to się nazywa oszustwo -a oszustwo podlego pod kodeks karny ;)
Dlatego też w takich sytuacjach nie ma szarosci -jest albo czarne albo białe


Jezeli więc prezes EFH mówił prawdę - była pisemna informacja od inwestorów z ZEA - to wszystko ok
Jezeli natomiast nie było, to jest to przestępstwo i mozna bedzie złożyć doniesienie do prokuratury oraz do KNF -Prezes będzie musiał udowodnić, że taka informacja w tamtej dacie wpłyneła -proste?

W przypadku spółek publicznych prawo mowi jasno - jest to manipulacja!

Zgodnie z art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.) - dalej ,,Ustawie o obrocie" - zakazana jest manipulacja instrumentem finansowym, którą stanowi, m.in. rozpowszechnianie za pomocą środków masowego przekazu, w tym Internetu, lub inny sposób fałszywych lub nierzetelnych informacji albo pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd w zakresie instrumentów finansowych, jeśli osoba rozpowszechniająca takie informacje wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd. Na każdego, kto dokonuje manipulacji w ww. sposób, Komisja Nadzoru Finansowego, na podstawie art. 172 Ustawy o obrocie może nałożyć karę pieniężną w wysokości 200.000 zł lub karę pieniężną do wysokości dziesięciokrotności uzyskanej korzyści majątkowej albo obie te kary łącznie.

wiele razy majątek spółek, które były zadłużone, byl przejmowany w ten sposób, czyli nie kupowanao firmy, ale wlasnie sam majątek - poprostu kupujący najnormalniej w świecie chce uniknąć odpowiedzialnosci za zobowiązania poprzednika. Jezeli to się tak odbylo, to nic nowego się nie zdarzyło, stare jak świat zachowanie. Nie ma co zarzucać nabywcy, że działa w swoim interesie i jak może to kupuje same aktywa, a nie pasywa.
Jeżeli już, to odpowiedzialność prawna i "moralna" ;) spoczywa na zbywcy, który oszukał pracowników.

ciekawe ostatnie zdanie, czyżbyśmy mieli juz ten szał :) tylko kierunek inny

mybank.pl/news/13577-inwestorz...


"Czy do akcjonariatu spółki EFH SA w najbliższym czasie dołączy spółka Al Habtoor z Dubaju? To powinno okazać się w ciągu najbliższego miesiącą. Jedno jest pewne, jeżeli tak się stanie zacznie się prawdziwy szał zakupów.

z komunikatu czerwcowego wynika że IDMSA w ciągu dwóch dni maj/czerwiec kupił 8,59% akcji EFH (12.589.796szt.), poza rynkiem regulowanym, podobnie Wiceprezes kupiła 8 czerwca, poza gieldą, w drodze umowy cywilnoprawnej 500tys szt. (więc kto im tyle sprzedał poza gieldą jak nie "rodzina" :)?
Reszta transakcji byla na giełdzie, wiec oczywiscie nie wiadomo kto był po drugiej stronie transakcji, ale znając życie, gdy teraz na giełdzie sprzedawal Falenta(1.800tys. szt.- po 0.8-0.83PLN) pozostali zainteresowani mogli wiedzieć, że będzie taka sprzedaż, szczegolnie, że jako udziałowiec IDMSA miesiac wczesniej musiał też decydować, o zakupie akcji EFH dla IDMSA :)
poprostu zbyt dużo ostatnio transakcji dokonywanych przez osoby powiazane - do tego IDMSA (m.in Falenta)kupuje, a za miesiac Falenta sprzedaje


czyli jednym zdaniem, teraz cała sztuka będzie polegala na tym, jak rozsądnie wykorzystać te środki.



dla każdej firmy kasa (ta fizyczna, a nie wirtualna) jest jak najbardziej porządana. Nie ma powodu bagatelizować tego faktu, tak jak nie bagatelizuje sie jednorazowej fizycznej straty. Funkcjonowanie firmy to nie są zabawy w księgowanie, to podnoszenie wartości firmy, choćby dzieki jednorazowym wydarzeniom obfitującym w gotówkę pt. uzyskanie odszkodowania
Każda firma bylaby z tego powodu szczęsliwa, oby takich "jednorazówek" w kazdej firmie było więcej :)
Często niestety jest odwrotnie, dużo sie mowi, obiecuje, ze kasa tuz tuz i nic

najciekawsze, że sprzedali to w wielkiej tajemnicy, a czego sie to tak obawiali?? że akcjonariusze przeszkodzą w transakcji?
Wiadomo bylo, że niezależnie kiedy o tym fakcie poinformują to i tak kurs spadnie, wiec spadku kursu sie nie obawiali, jak piszą obawiali się o dojście transakcji do skutku..czyżby nabywcami (m.in. trzy osoby fizyczne)byli krewni i znajomi królika (czyt. prezes). Może doszli do w niosku -Po co sie dzielić z akcjonariuszami, czymś co mozna skonsumowac samemu :))?


o wiele wieksi wręcz informują cały swiat o tym, że chcą coś kupić lub jak mają z czymś problemy to o tym, że chce to sprzedać- mają wtedy czyste ręce przed akcjonarjuszami..a przede wszystkim wiekszy dostęp do potencjalnych nabywców zbednego aktywa

Możecie mnie oświecić?
spółka wyceniana na ok. 17 razy zysk, Czy to dobra cena?
W dobrych czasach inwestorzy branżowi i finansowi nie chcieli płacić za firmy z tej branży więcej niż 8-10 EBIT. EI zapowiadał już od dawna wyjście z Kruka, ale nie robił tego. Dlaczego? Bo nie było chętnych? bo czekał na jeszcze lepsze czasy? A może powodem było to, że specjalistom bardzo ciężko było wycenić portfele wierzytelności zakupione już przez firmę. Prawdę mowiąc to do dzisiaj zastanawiam sie jak są wyceniane portfele w odniesieniu do wartosci firmy..po cenie zakupów, po cenie dotychczasowego odzysku, estymacji? Czy ktoś wie jakie były zwroty na portfelach dotychczas kupionych?? Czy może jest to balonik? Kupujemy, kupujemy, dmuchamy dmuchamy, pokazujemy ile mamy w portfelu wierzytelnosci..ale w cenie nominalnej :)
Teraz EI postanowił sprzedać Kruka poprzez giełdę, Kruk pisze, że kasa potrzebna mu jest na zakup portfeli, ale jezeli dobrze rozumiem, to do Kruka na zakup trafi "jedynie" ok 40mln, dużo dużo wieksza kwota trafi do kieszeni EI, który wychodzi z inwestycji.

Kruk chwali, się że w pierszym kwartale 2011 kupił wierzytelnosci za 69mln! a w 2010 za 192mln...na ile więc portfeli starczy kasy z nowej emisji, ktora liczona jest na ok 40mln? Na jeden? jak to przełoży się na rozój?

Na dzień dzisiejszy, jedną wiadomą jest wartość portfeli, ale po cenie zakupu, wierzciele/ specjalisci(banki, telekomy, inne) na tyle swoje wierzytelnosci wycenili, a Kruk tyle zaplacił. To jest cena rynkowa zakupu, ale nadal nie wiadomo, czy na tym zarobi, czy jedynie kolekcjonował portfele, budując (dmuchając jak ktos woli) wartość firmy.

Ponawiam wiec pytanie, czy ktoś wie jaki miał zwrot z dotychczas zakupionych portfeli, np. po roku, 3, 5, latach obsługi?

Ciekawy komunikat! Rodzi się jakaś nowa świecka tradycja...Spółka tłumaczy, że nie zasłużyła na wzrost kursu...bo nic się nie wydarzyło!!
Co prawda we wpisie odnoszą się do "dynamicznych zmian notowań", ale widocznie tylko wzrost kursu zapalił czerwoną lampkę i zmotywował Zarząd do komunikatu, bo gdy ostatnio kurs tylko dołował i to mocno, to nie pojawiał się żaden komunikat, widocznie spadki wg. zarządu miały uzasadnienie i były zgodne z realizowana strategią:)))

Nagroda Darwina 2011 dla DGA

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 6 lutego 2009
Ostatnia wizyta: 1 czerwca 2021 22:47:40
Liczba wpisów: 141
[0,04% wszystkich postów / 0,03 postów dziennie]
Punkty respektu: 9

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,395 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +165,97% +33 194,87 zł 53 194,87 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło