pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

magellan

magellan

Ostatnie 10 wpisów
prawie wszystkie branże mające szeroką paletę produktów stosują zróżnicowane (od czegoś tam) prowizje dla sprzedawców/agentów i czym to świadczy? że taki "wysokoprowizyjny" towar jest trefny?
Wiele argumentów jest za i przeciw, ale tu najbardziej przyczyniła się chciwość jednych i drugich.
A co do "przymusowych" frankowiczów "zmuszonych" do kredytu - gdy nie mam kasy lub nie znam ryzyka to nie kupuję czegoś za kilkaset tysięcy - przecież to nie był stan wyższej konieczności (leki/żywność).
Nie mówię, że banki są bez winy, mówię, że frankowicze szukając winnego swojej chciwości używają nawet najbardziej absurdalnych argumentów, aby tylko nie stanąć twarzą w twarz ze swoją chciwością lub naiwnością.

czy ktoś z zarządu i RN zainwestował kasę w akcje PND? Czy ma ambicję, aby rozwinąć biznes, mając w garści potencjał jakim jest obecnie branża deweloperska, nie wspominając o gruntach?
To zwykli najemnicy, nasz pech, że jednocześnie nieudacznicy, traktują PND jako dojną krowę, nawet nie mają poczucia obciachu, że za ich zarządzania i nadzoru kurs jest na minimach historycznych.
Milczą, bo co niby mieliby powiedzieć.... wicie, rozumicie....czasy, obiektywne trudności.

Gdy czytam żale "frankowiczów" i ich pomysły, to zaczynam podejrzewać, że to ludzie sprawni inaczej, którzy nie powinni po prostu dostać kredytu ze względu na stan umysłu - może niech podważają umowy z tego powodu, będzie prościej i uczciwiej - bo teraz wychodzi, że to cwaniacy nie gorsi niż Ci źli bankierzy.

Z logiki sądu i frankowiczów wynika, że teraz wystarczy, że dłużnicy przestaną płacić bo mają jakiś powód (prawdziwy lub nie) np. rat za dom/mieszkanie/lodówkę, z tego powodu co oczywiste doprowadzają do problemow u wierzyciela, w sądzie następnie podnoszą, że wierzyciel przecież ma kłopoty, wiec nie ma już sensu mu płacić, bo jak ten wierzyciel przegra to nie będzie miał na zwrot dłużnikom.
Czyli kasa, mieszkanie, dom zostanie im w prezencie bo wierzyciel upadł, a syndyk jak to syndyk, ma rózny zapał i skuteczność.

Obłęd..czego to nie robi się z chciwości
to już jednak stan umysłu

Widocznie LC czuje swoją moc i nie czuje potrzeby sprzedaży za wszelka cenę. Wg mnie do tzw. inwestora na GPW przykładamy zbyt dużą nadzieję i opiera się ona raczej na psychologi niż na twardych faktach.
Patrząc na spółki z tzw. inwestorem pełno jest takich, które po wstępnej euforii zaliczyły dołek. Inwestor inwestorowi nie równy. To tak jakby twierdzić, że towar zakupiony przez nowego nabywcę zawsze będzie bardziej dopieszczony i nabierał wartości.
Dla mnie istotne w długiej perspektywie jest to czy LC da radę ogarnąć kłopoty, a nie czy będzie inwestor.

z "potencjalnymi" inwestorami to jest taka sprawa, że Ty/My drobni akcjonariusze dowiemy się ostatni, i cale to nasze pisanie to zgadywanie. Nikomu, ani sprzedającemu, ani kupującemu do momentu złożenia podpisów nie jest na rękę informowanie gawiedzi oraz konkurencji - nie dowiemy się nic ponad to co jest minimum spełnieniem obowiązków informacyjnych. Dziwi mnie, że próbujecie pewne mechanizmy przenosić z domowych obyczajów na rynek dużych transakcji. To, że my sie chwalimy rodzinie, krewnym i znajomym królika nabyciem mieszkania, samochodu już w momencie kopnięcia w opony na przysłowiowej giełdzie, nie oznacza, ze ten zwyczaj obowiązuje w tzw. dużym biznesie.
Domysły i dywagacje to normalna sprawa, ale wypowiadanie ich w kategoriach faktu to delikatnie mówiąc nadużycie i chęć przypisania sobie otoczki eksperta dobrze poinformowanego.

Nie wiem, czy komentatorzy i znawcy prowadzili jakąś działalność/przedsiębiorstwo gdzie ryzyko ponosiliby własną zainwestowaną w firmę kasą, a nie tylko wynagrodzeniem jako najemnicy..ale wiem, że nazywanie "nakłaniania" lub "sugestii" zatrudnienia znajomego, czy jak tam sobie nazywają niezwykle tolerancyjni komentatorzy pochodzące z ust przedstawiciela nadzorczego organu państwowego, to forma sprzyjania biznesowi LC, jest delikatnie mówiąc ciężkim stanem umysłu.
Próba tłumaczenia i rozdzielenie działań Państwa od działań swoich przedstawicieli, choćby działań "niby" prywatnych to przejaw swoistego relatywizmu moralnego - niekiedy nazywanego wprost patologią.
Po drugie niewiele wiemy o całości sprawy, czy była to tylko agencja pośrednictwa pracy prowadzona przez Pana Ch w siedzibie KNF i czy była to próba "sprzyjania" incydentalna, czy długofalowa.
Już lata temu pracując w banku z za oceanu, gdy spotykałem się z zewnętrznym podmiotami z którymi być może kiedyś podpiszę umowę współpracy nawet na kwoty mniejsze niż cena zegarka Pana N., zawsze zabierałem kogoś do towarzystwa - takie były wymogi, w przeciwieństwie natomiast do tego, że gdy wsiadałem do samochodu, nie mogłem zabierać żadnego z zastępców i musieliśmy przemieszczać się oddzielnymi środkami lokomocji. Dmuchano na zimne.
Nazywajcie rzeczy po imieniu, inaczej będzie to tylko politycznie poprawny bełkot.

to że ktoś podpisuje NDA, nie gwarantuje badanemu pełnego bezpieczeństwa i mogły być jakieś w pierwszym badaniu ograniczenia co do dostępności danych/informacji. Może tak sobie ułożono proces badania, że pierwszy stopień to rozpoznanie z grubsza i jak jest ok, to wchodzimy głębiej, przy większych obwarowaniach nałożonych na badającego.
Dla mnie to nie jest dziwne, dziwnym byłoby gdyby skończyli po pierwszym - przecież dd w tak dużej organizacji robi kilka grup specjalistów z rożnych dziedzin - dd więc kosztuje sporo kasy i nie rzuca sie od razu wszystkich ekspertów (prawników/ekonomistów/ księgowych itp.itd)
Po drugie, faktycznie mogą badać ostatni okres, którego wcześniej np. nie badali

czytasz lub słuchasz czegoś więcej niż TVP? Wypuszczenie na wolność nie jest jednoznaczne z brakiem winy (!) czy tez brakiem zagrożenia karą. Niekiedy oznacza, że zebrano już dowody i nie zachodzi obawa matactwa...często są to błędne założenia.
Znasz jakieś inne przypadki gdzie wysoki przedstawiciel KNF lub innego organu "sugerował" zatrudnienie polecanej konkretnej osoby? To wg Ciebie normalna praktyka podyktowana sytuacją??

MI rok temu w Starostwie gdy chciałem, aby polecili jakiegoś geodetę do ustalenia granic nieruchomości, Kierownik wydziału powiedziała - jest stowarzyszenie, jest internet - proszę tam znaleźć - nam nie wolno wskazywać lub sugerować kogoś konkretnego! Możemy powiedzieć co Pan ma zrobić, ale nie z imienia i nazwiska wskazywać kto ma to zrobić

Bo ciemny lud wszystko kupi

zgadzam się z

Cytat:
18 listopada 2018 00:19:11 przez abcabc

Dlaczego nie ujawnił? Bo to niebezpieczna gra, warta świeczki tylko jak już nie ma nic do stracenia. Przecież może wywołać run na własne banki.


Do kogo miał pójść Czarnecki ze swoją wiedzą? do Zbysia zwanego Zerem, który zawłaszcza wymiar sprawiedliwości, czy może do Pinokia, który z chciwego bankiera, stal się nagle zbawicielem i powiernikiem maluczkich?
Jak rozpoznać kto jest uczciwy, kto pomoże, od tego kto jest uwikłany i może wręcz czerpie korzyści z propozycji Prezesa KNF?

Że nie były to bezpodstawne obawy, widać przecież jak na dłoni - Pan zbyszek zwany Zerem, dopiero po publikacji w gazecie podjął "jakieś" działania, natomiast Pinokio stwierdził, że dymisja Prezesa KNF to będzie jego suwerenna decyzja - i tak się stało, sam się odwołał.

Suweren słyszy 24h/d narrację ...bogacz, współpracownik służb, ukrywał przez narodem propozycję korupcji. Na stos z nim!

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 6 lutego 2009
Ostatnia wizyta: 10 października 2019 16:21:58
Liczba wpisów: 104
[0,03% wszystkich postów / 0,03 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,528 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d