pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

wacław

wacław

Ostatnie 10 wpisów
ja wiem jedno, że jak zaczynają się spadki to nie liczą się żadne dywidendy, wyniki, sriki , leci tak łatwo jak rosło, obrót spada do zera a i tak nikt nie podkłada z lewej i wali to na takim samym małym obrocie jak rosło, miecz obosieczny, oczywiście do tego jeszcze daleko daleko bo hossa w pełni, ale podobnie jak każdy kiedyś zakończy żywot, akcje też w końcu spadną i jest to pewne o czym przekonali się akcjonariusze GM w USA zaliczając okolice na kursie ostatnio widziane w latach dwudziestych


a zwróć uwagę na jakim wolumenie odbyło się przebicie 12 zł, to nie jest rynek tylko ustawianie kursów, prawidłowo wybicie powinno być na dużym wolumenie i tak dalej, każdy wie jak powinno być, ale jak kursy ustawia się telefonicznie i 90% transakcji jest ustawiana przed otwarciem to nic dziwnego że wzrosty na większości spółek wyglądają tak, że jak już chłopaki ustalą że pchają to zabierają podaż i jakimiś smieciowymi transakcjami to idzie do góry po czym np na 15 zł chłopaki wymianiają się między sobą pakietem 50 k żeby ładnie wyglądało i żeby inny wiedzieli że ten wzrost to nie jest taki tam sobie przepadkowy, ale że oni czuwają i że można rosnąć, to nie jest rynek to są ustawki

osobiście uważam że to co się dzieje z rekomendacjami na GPW to jest po prostu cyrk. Hossa rekomendacjowa.
Ja rozumiem że jak jest hossa, to reko naganiają na kupno i podążają za kursem i jak ktoś chce pchać papier po tym jak już się nachapał, to mu koledzy puszczają takie reko żeby było łatwiej pod górkę o ile już wcześniej skupił tyle ile chciał, ale to z ACE to jest po prostu przegięcie.

Spółka orze praktycznie kwartał w kwartał to samo do znudzenia, informacje o tym że jest niezadłużona, że ma kasę na skup i że są możliwe akwizyjcje jest znana od dawna i przetrawione 100 razy, więc dorabianie historyjek z tym samym bla bla bla oraz standardowych głupot o ożywieniu itd to żadne uzasadnienie, tymczasem mamy sytację, gdzie chłopcy z Erste bez (moim zdaniem) akiś znaczących informacji ze spółki np skokowego wzrostu wyniku lub nieoczekiwanych pozytywnych informacji, zmieniają rekomendację z 13 na 22 zł w odstępie 5 tygodni. Co takiego niesamowitego zdarzyło się w ACE że tak strasznie im się spodobała? Bioton 3zł howgh !

Ta spółka jest po prostu wzorowa pod względem komunikacji z rynkiem. Info o montażu ogrodzenia mnie rozwalił, podejrzewam że info o posawieniu dwóch toalet typu toy toy dla ekipy montującej ogrodzenie powinno spłynąć na dniach. Jak niegdyś w republice Komi, tam też każdy szczegół był raportowany by nic nie umkło uwadze wygłodniałych niusów inwestorów czytających espi.


Koleny odcinek z cyklu " ZWG przejmuje wirtualnie gadką" .
Na osłodę jako marchewka na kiju po wyjściu Ingu niezobowiązujące info o badaniu trzeciej spółki pod przejęcie, przy czym drugiej dotąd ZWG nie przejęło.
Teraz tylko czekać na prognozę proforma uwzględniającą przejęcie 3 spółek w 2010r. lub może trzech i Bumechu i dwóch prognoz - jedna pewnie obejmie przejęcie pierwszej i trzeciej, a druga pierwszej drugiej i trzeciej, i dodatkowo opcje prognoz jakby przejęli te spółki w 2010 lub 2011 lub 2012 i ile by teraz zarabiali, ale nie zarobią.

Nie chcę być złośliwy ale ta spółka przypomina staruszka z kłopotami z erekcją, który bardzo by chciał, ale mu nie wychodzi, chociaż za każdym razem twierdzi że tym razem się uda.

W 2011 Falenta tak mówił przed debiutem o młynie elektromagnetycznym:
"To będzie przemysłowa rewolucja - entuzjastycznie odpowiada Marek Falenta, zapytany o tajemniczy młyn elektromagnetyczny."
chemia.wnp.pl/zwg-zadebiutuje-...

To ku pamięci, że to co mówi główny akcjonariusz to tylko gadka pani z rynku zachwalającej swoje jajka, a czas sam weryfikuje te zapowiedzi, teraz zamiast o przemysłowej rewolujci związanej z młynem w wywiadach dominują opowieści o tym, że ZWG będzie konsolidował spółki zaplecza górniczego i że mają mnóstwo firm na liście oczywiście stałym fragmentem jest zawsze "w tym roku mogą być jeszcze dwa przejęcia". Do dzisiaj kupili Kobud, jak w tym tempie będą konsolidować to się węgiel skończy i nie będzie czego mielić tych ich młynem, albo górnictwo padnie do reszty jak gospodarstwa w polsce przestawią się wreszcie na normalne ekologiczne paliwo


Zabawnie brzmią słowa Falenty w kontekście zmniejszenia zaangażowania przez ING. A na czacie M. Falenta mówił tak:

"Perspektywy dalszego rozwoju ZWG są tak ogromne, że zatrzymuję te akcje i dlatego do tego samego namawiam wszystkich znających się na giełdzie. Zdecydowałem się jedynie na sprzedaż małej części akcji, do ING OFE. Ale nie jest to sprzedaż, ale inwestycja na rzecz wszystkich akcjonariuszy ZWG, bo jest to silny inwestor, który pomoże nam dodatkowo uwiarygodnić ten projekt."

Ten silny rzekomo inwestor jak spółka waliła w dół z 9zł na 4zł nie kupił wtedy ani jednej akcji, a teraz tenże silny inwestor skorzystał z okazji (i słusznie) i się trochę skrócił. Generalnie zaczyna być podobnie jak na Cormay, czyli główny oddaje papiery na parking do funduszu a potem ten w rynek. A przejęć pod które był prognoza jak nie ma tak nie ma. Ale to nieważne, kurs przebił dychę, spółka wyceniana na ponad 300 mln. To tylko na NC, przy śladowym free floacie. Nawiasem mówiąc obroty na ZWG bywają falami nienaturalnie wysokie w stosunku do ff, co budzi podejrzenia dystrybucyjnej "mielonki".

Panowie nie toczcie jałowych dysput czy CCC ma dobre buty, związek poziomu usług z sukcesami na rynku w sytuacji kiedy jest się półmonopolistą jest niewielki. Jak już się osaczy klienta swoją siecią to potem można mu serwować przysłowiowy crap, a nikt inny nie podskoczy bo rynek dawno podzielony ccc/deichmann. Inne buciarnie typu gri albo wojas to półka wyżej bo tam jest trochę miejsca na oddech. Zresztą to co powinno was bardziej interesować to pytanie, dlaczego miesiąc temu wszyscy walili reko K z najwyższymi pod 180 a tera lecą w drugą stronę rekomendacjami naganiają na spadki, a czemu to robią? bo akurta im tak wygodnie. W zasadzie w tej hossie analiza funamentala spółek to marnowanie czasu. Fundy pchają to co mają, a jak już zbiorą tyle co mają to ich biura wydają reko, jak się skrócą to w drugą mańkę. Teraz trzeba tylko patrzeć które biuro co poleca, jakie reko , podłączyć się w porę zwiać. I tyle. Własne pomysły to raczej na potrawy świąteczne.

sgor-nie ma nikogo kto mógłby przewidzieć sukces gry czy filmu, albo która piosenka zostanie letnim hitem, próbuje się, ale gusta są kapryśnie, właśnie o tym pisałem, produkować gry nie sztuka, wcisnąć je gawiedzi to sztuka, przypomnę tylko słynną grę skokowonarciarską "małysz" grał w nią każdy bo akurat się spodobała, potem następca mimo że doskonalszy leszpy itd nie sprostał oczekiwaniom, jak się ma kilka sprawdzonych tytułów sytuacja jest klarowna, zawsze któryś sequel odpali i napiszę ostatni raz swoją tezę po W3 CDP nie ma ani jednego pewniaka ANI JEDNEGO, a jeżeli nie trafi się w gusta to nawet wielomilionowe nakłady i zaangażowanie nie pomogą i to jest w łaśne to ryzyko, brak marginesu błędu

To powyżej to jest w kółko bezmyślne reprodukowanie tego samego jak zdartej płyty, postarajcie się zamiast klepać jak sekciarze w amoku forumowych przeklejek ustosunkować logicznie do argumentu.

Napiszę ostatni raz, wiedźmin jakkolwiek nie jest oczekiwany piękny rozpoznawalny i cudowny jest ostatni, więc radzę się z nim żegnać mentalnie, bo jest w cenach, a należy zacząć się zastanawiać na czym spółka zarobi po wiedźminie.

i chodzi tu o takie poziomy zysku, które sprostają kapitalizacji 1,5 -2 mld.
GOG czy audiobooki bez znaczenia, zadłużenie fajnie że niskie ale co to ma do rzeczy, nie gotówka jest problemem w tym momencie.
Ja się pytam na czym zarobią po wiedźminie, bo giełda podobno dyskontuje przyszłość.
Liczy się tylko kolejny sukces gry na miarę wiedźmina.
I teraz - Mój tok rozumowania jest taki, że o ile można było być spokojnym w miarę o powodzenie kolejnego sequela, o tyle sukces nowej gry NIEWIEDŹMINOWEJ jest niewiadomą, a w razie niepowodzenia lub np sukcesu który sprosta W3 jedynie w połowie, w zastępstwie nie ma NICZEGO co mogłoby uzasadnić taką wycenę, i o to mi właśnie chodzi.

Rozpoznawalności i inne rzeczy bardzo miłe ale bez znaczącego wpływmu na zyski. W mojej opinie ryzyko jest ogromne, a szansa na dynamiczny rozwój bardzo niepewna i o to mi chodzi, a nie czy jeszcze urośnie, czy jest trend inne, i w tym kontekście napisałem że reko IDM (nawiasem mówiąc firmy jednoznacznie kojarzonej z porażką inwestycyjną) są delikatnie mówiąc hurra optymistycznie.

nie odniosłeś się do żadnego z argumentów natomiast banały to są te głupie giełdowe powiedzonka o rynku który ma zawsze rację itp, to są słowne zapchajdziury, kiedy brakuje argumentów rynek miał rację kiedy ropa była po 150 dolców i kilka tygodni później jak była po 35, ci co pchali się w ropę po 150 po rekomendacjach GSachsa zobaczli jaka to racja wave

te perspektywy rozwoju o których piszesz to miecz obosieczny i taka figura semantyczna, bo największe perspektywy ma jakiś tam startup który jeszcze nic nie wydał i jak musię uda to rozwinie się x1000, brak perspektyw dla EA można rozumieć jako stabilną ugruntowaną pozycję wieloma tytułami czyt. nawet jak jeden tytuł niewypali odbije na innym, czyli szansa plajty jest niewielka, szansa na zysk jest zawsze, nie rozwinie się x10 ale mała szansa na kompletną klapę

CDP to zależność zerojedynkowa Wiedźmin to powoli przeszłość, można założyć że jest w cenach, czyli w zasadzie po premierze W3 CDP nie ma ani jednego !!! pewniaka na którym z dużą dozą prawdopodobieństwa jest w stanie zarobić, czyli ryzyko jest jeszcze większe niż po wiedźminie 2, do tego dochodzi kosmiczna kapitalizqacja i w perspektywie cyberpunk jako wielka niewiadoma i koniec. O tym właśnie piszę, o szansach. Jeżeli po drodze jest kilka niewiadomych trzeba założyć, że co najmniej połowa pójdzie nie tak. Zakładanie że wszystko pójdzie ok jest naiwne. przypomina myślenie początkujących graczy na kontraktach - jeżeli ugrałem dzisiaj 10 pkt, to w tydzień mam 50 a w miesiąc 200, czyli grając 10 kontraktami miesięcznie jestem w stanie zarobić 20 tys, a to tak nie działa.

CDP to nie EA.

CDP to jeden i tylko jeden tytuł który się sprawdził, to na nim wisi cała spółka, reszta działalności nawet jeżeli rozwija się dynamicznie to i tak jest tak nieistotna w stosunku do wyceny że nie warto o niej wspominać. I na dotatek wiedźmin 3 jest ostatnim. To nie jest coś co pozwala optymistycznie patrzeć na dalszy rozwój, raczej należy się obawiać czy kolejne tytuły sprostają oczekiwaniom, bo jeżeli nie to firma praktycznie jest warta ułamek sowjej wyceny. Zresztą wystarczy spojrzeć na CI, spółka jednego tytułu, miała fuksa że się spodobało, to jak zespół jednego hitu, a na fuksie można jechać raz, nie można cały czas.

Jeżeli studio filmowe produkuje film, to może z jakąś dozą prawdopodobieństwa założyć że po sukcesie tytułu sequel przyniesie co najmniej podobne zyski, ale studio filmowe kręcą inny tytuł nie ma żadnej pewności co do powodzenia produkcuji i jest w takiej samej sytuacji jak każde inne przed wydaniem pierwszego tytułu. Można sobie wszystko założyć i wymyślić żeby uzasadnić wycenę, ale trzeba też przyjmować określoną dozę prawdopodobieństwa. Szansa na sukces innych gier z cdprojekt to rzut kostką i niewaidoma, nie można zakładać sukcesu bo nie jest on zależy wyłączenie od wydawcy ale od wielu innych czynników, m.in mody albo czy trafi się w gust. Dlatego już samo to że spółka wisi na jednym tytule (pewnym tytule ale to ostatnia odsłona tego tytułu) dla racjonalnego analityka powinna zaświecić czerwoną lampkę i wstrzymać się w nieracjonlnymi założeniami. Założenia do wyceny powinny być przyjmowane prawdopodobne, a nie z kosmosu.

I co do trendów, na małych spółkach pojedynczy inwestor (zarzadzający) lub kilku spokojnie jest w stanie kreować trendy, a na pewno nie powinien kierwoać się rekomendacjami rzucanymi "dla ulicy" na papie. My nie USA, a IDM to nie Goldman Sachs.

Ciekawe o z zmieniło się w cd projekt lub jakie informacje wypłynęły ze spółki między 13 sierpnia a 20 października które skłoniły analityków IDM do podniesienia ceny docelowej z 13,8 bodaj do 19,7 czyli o 5,9 zł czyli wyceny o niemal o pół miliarda.

Co się takiego wydarzyło od tego czasu????? czy oni tak sami z siebie stwierdzili że trzeba by podnieść i coś wymyślić bo kurs doszedł wysoko i brak paliwa i gawiedź się denerwuje i sprzedaje, a tak mając zapas przynajmniej nie będzie sprzedawać. Jestem w stanie wszystko zrozumieć, cdr to świetna firma, ale są jakieś granice. Te rekomendacje IDM to już jakas komedia. Pchanie przez fundy tylko wybranych spółek i napędzanie tymi rekomendacjami to cecha tej hossy , hossa rekomendacjowa.

I jeszcze bym zrozumiał że te rekomendacje działają na takie osoby jak ja czy inni zwykli gracze, kupują po reko bo rośnie, ale oglądam cnbc przychodzi jakiś zarządzający i się go pytają czy jakaś tam spółka nie jest już za droga, a on że była ostatnio rekomendacja KUPUJ i jest trend, to on jest chłopcem grającym na giełdzie czy zarządzającym który sam podejmuje decyzje i te trendy kreuje?, jakbym widział grajka. I codziennie 100 nowych reko i kto wyżej i więcej i najczęściej w kółko kilka tych samych spółek. Pchamy to co mamy i rekomendami naganiamy.

Ta spółka to jest porażka. A jeszcze większa porażka to rekomendacje kupuj dla tego banku. Przypominam że zawiódł wynikami, nastepnie menadżerowie sprzedali przez zwałą, zawiedzie drugi raz wynikami, po tym jednak niektórzy anale uznali że to nadal super bank, a szanse na emisje są znikome, no to mają anale emisje, teraz pewnie napisza że emisja będzie bardzo pozytywna dla banku. Generalnie dziwię śię że fundy nie poobrażały się i cały czas solidarnie kupują, jest hossa, wody pełno i głęboko, przyjdzie odpływ nie będzie tak wesoło.

klewicki napisał(a):

Mam wrażenie, że te rekomendacje to trochę, jak wróżenie z fusów. A kurs akcji jak zwykle nieprzewidywalny, szkoda, że rzecznik i spółka nie dostrzegają manipulowania kursem podczas sesji (taka sytuacja trwa już kilka dobrych miesięcy). Raz 3 mln akcji na S, chwilę później te same 3 mln akcji na K, to tylko jeden z przykładów dosyć często występujący.


to się nazywa 'przewalanie' to samo jest na Alchemii nienaturalne obroty jak na tak niewielkie spółki, na GPW poza nielicznymi wyjątkami jest albo zerowa płynność i umówione ustawki (na wykresach wygląda ładnie duży wolumen, a w rzeczywistości spółka martwa i umówione pakietówki), albo w drugą mańkę czyli przewalanki jak na Boryszewie czy albo Hawe, a wiadomo że od obrotu zależy w którym indeksie się znajdzie spółka, a od obecności w indeksie zależy czy fundusze użyją jej do ustawiania tychże, generalnie widać jak prawidłowe założenia i kryteria są obchodzone i deformowane

sbychu 1. analogia bboxa ze smartfonem/telefonem nietrafiona zupełnie, łapie twój tok rozumowania, ale w tym wypadku nie masz racji, koszt badania musiałby być niższy od tradycyjnego czyli kilka rzeczy w jednej i taniej, a jest kilka rzeczy w jednej (nie wiadomo czy potrzebne) i drożej dużo drożej

2. procesy o patenty procesami (jest możliwość wyciągnięcia kasy to czemu nie), a zyski dla firmy z tych patentów to inna sprawa. Jak dotą BBox nie dał spółce zysku, dały je inwestycje z emisji, czyt. bbox to gwóżdź, a fundy rzuciły kasę i kupiły spółce inne spółki, analogicznie będzie na ZWG, kolejna zupa z gwoździa, emeryci pewnie niebawem zrzucą się na emisję (nie mając wyboru bo do wyboru mają rabusia ZUS lu rabusia OFE i są zmuszani rabusiowy płacić co miesiąc) żeby sobie ZWG dokupiło Bumechu i ZWG poprawi wyniki, niesamowite, nie dzięki młynowi pod który robiła szum a dzięki kasie z fundów Angel

Cormay przykład spółki-wynalazku, czyli polak potrafi. Historia jest zawsze taka sama
1 etap niewiarygodne opowieści
2.wzajemne nakręcanie się, kurs rośnie czyli decyzje słuszne, rynek ma rację, dyskontuje przyszłość
3. błogosłowieństow instytucji i analityków, pochwały i pozytywne analizy oraz wypowiedzi
4. oczekiwanie na cuda
5. konfrontacja z rzeczywistością i świadomość że rynek nie miał racji

A wystarczyło się tylko zastanowić jaki jest w ogóle sens produkcji urządzenia które bada z jednej kropli "wszystko" - już pomijając to że to co dla zwykłego zjadacza oznacza "wszystko" w badaniach oznacza co najwyżej kilka najpopularniejszych , bo nie ma mowy o cudownym urządzeniu badającym "wszystko". I teraz po co badać "wszystko" i płacić za drogie odczynniki do badania "wszystkiego", jeżeli mamy do zbadania tylko jedną albo dwie rzeczy? no właśnie. Zupa z gwoździa czyli emisje, a efekt widoczny

Do typowych spółek - wynalazków zaliczyłbym takie spółki z nc jak Aton HT, Fluid. Zwg, chociaż Zwg przycichła ze swoim wynalazkiem i oprócz wynalazku próbuje rozwijać się np poprzez kupno Bumechu po cenie 10% wyższej od rynkowej lub poprzez zapowiedzi przejęć.

A gdzie to drugie przejęcie, którego dotyczyła prognoza proforma cały czas obowiązująca?
A gdzie sprzedaż pierwszych młynów?
Na razie poza Kobudem i kupiniem z rynku kawałka Bumechu cicho sza. Przypomnę że kapitalizacja to przy 8 zł prawie 240 mln (sic) nawet prognoza proforma wypełniona dzisiaj to za mało na taką wycenę. Natomiast w kółko powtarzanie jak mantry we wszystkich wywiadach jakto ZWG będzie wiodącą spółką konsolidującą branżę zaplecza górniczego o kapitalizacji 1 mld zł jest odwrotnie proporcjonalne do tego co spółka robi. Przęjęcia były zapowiadane jeszcze zimą, do dzisiaj jest jedno maleńkie i to wszystko. Kupienie Bumechu to żadna przewaga to sobie każdy może kupić nawet po lepszej cenie z rynku. Ale kurs się cieszy, przecież hossa. I od razu wyprzedzam że jakieś 5 letnie wieloletnie umowy na oodbiór oleju to bez znaczenia dla takiej wyceny, podejrzewam że marża na tym pewnie minimalna, a działalność poboczna w stosunku do głównej. Każda złotówka kursu to powinny być dodatkowy 3 mln zysku a i to jest na wyrost sądząc po cenie jakiej został kupiony Kobud powinna to być cena odniesienia do wycen spółek zaplecza, czyli c/z grubo poniżej 10.

nic by to nie dało, po jakimś czasi dorobili by się systemu i dawali sobie nawzajem rekomendy typu jeden dm papierowi drugiego i na odwrót, zresztą wszyscy wiedzą jak działają rekomendacje, przecież one niczego nie odkrywają bo gdyby było coś nowego musiałoby być podane w komunikacie, ludzie kupują po reko po widzą że ileś tam razy urosło, gdyby spółki rosły 3 razy z rzędu jak spadł deszcz kupowali by po tym jak spadł deszcz, to co biura tam piszą wszyscy mają w głębokim... liczy się że pompa, jak reko nie zadziała 3 razy za czwartym nikt nie kupi choćby niewiadomo co tam pisali

bitwa na rekomendacje, jedni sprzedaj drudzy kupuj
nie zdziwiłbym się gdyby te pozytywne ratowały swoje fundy umoczone na tym banczku, oczywiście oficjalnie nie ma łączności między działem analiz a działem zarządzającym portfelami, ale oficjalnie menadżerowie też przypadkiem sprzedali przed wywałką, Alior to najdroższy wśród drogich banków nawet po przecenie, a po takim numerze dawanie kupuj w mojej ocenie wygląda przynajmniej dziwnie

no OK ale czemu dopiero teraz KNF reaguje?

poza tym sytuacja jest ciekawa bo nasze banki są drogie mimo korzystnych księgowań, w takim razie w rzeczywistości są jeszcze bardziej drogie, to czym nasze TFI popchną indeksy? oj przeproszą się z CCC i zrobią 200 Angel

koszyk napisał(a):
Problemem nie jest zmiana sposobu księgowania i papierowego obniżenia wyniku. Rynek, poinformowany na czas, nie sesr... by się gwałtownie. Se by przemyślał i pochwalił za otwartość i komunikację.
Problemem jest sprzedaż akcji "in corpore" przez tzw. menedżmęt.

No 20 lat na to patrzę, ale takiego numeru pt. "totalna wyprz insajderska, bez zasłony dymnej, pod info - na żywca" - nie widziałem. Chyba, że to zbieg okoliczności, a przyczyny wyprzy są inne, co też jest teoretycznie możliwe.
Do myślenia dają błyskawiczne obniżki wycen przez agencje. Zbyt błyskawiczne.



nie znam się na tym ale od kiedy Alior tak księguje a od kiedy KNF zwróciła uwagę? bo przecież zatwierezała prospekt przed debiutem, od wczoraj Alior tak księguje? od zeszłego kwwartału, od debiutu, czy od kiedy?

koszyk napisał(a):
Dzisiaj po sesji uspokajający skołatane nerwy komunikacik ?
Owszem, sprzedaliśmy, przypadkiem, słowo komsomolca, ale... "nic się nie stało, chłopaki nic się nie stało..." Angel


ale tym KNF się nie zajmie, no może się 'przyjrzy" czyli jak zwykle, zresztą sprawa jest dwuznaczna bo to przeciez korespondencja między KNF a bankiem, nie wiadomo skąd przeciek, więce nie było przecieku, tak najlepiej będzie dla wszystkich

napisałem że paradoksalnie, KNF jest trochę jak drogówka, zamiast łapać prawdziwych piratów łapie emerytów na niedzielnych przejażdżkach bo we wsi w terenie zabudowanym jechali 65 zamiast 50, tu podobnie, nie sposób księgowania aliora jest głównym problemem, a więcej z tego wynikło kłopotów niż zapobiegło czemukolwiek

oj chyba nie przyjdzie ukojenie w końcówce, mamy swoje ALIOR BROTHERS (od lehman) paradoksalnie to działania KNF doprowadziły do tego, kto na tym skorzystał? nikt

jeden anal podtrzymał KUPUJ i radzi brać, twierrdzi że emisja mało prawdopodobna, za parę dni się wyjaśni WIDZENIE i wtedy gazety plus portale będą powtarzać jedna za drugą obowiązującą wersję

www.parkiet.com/artykul/7,1343...

tu piszą jak należy widzieć teraz alior, jak jest naprawde nie ma znaczenia bedzie się patrzeć jak powyżej, do tego Getin Noble dostanie też po głowie co też widać w notowaniach, maszynka ruszyła, obniżono reko, piszą że bank będzie musiał podnieść kapitał, po wywalance OFE pisali że OFE będą musiały sprzedawać od przyszłego roku, potem okazało się że reforma korzystna dla rynku akcji, ciekawe kiedy tu się zmieni WIDZENIE i czy się w ogóle zmieni

osobiście uważam że ten cały boczniak między czerwcem a październikiem to jedna wielka dytrybucja, a teraz następuje odkup, handel na Aliorze jest handlem 'dziwnym' , nie wiem czy ktoś się przyglądał, 99% ustawki plus mini śmieciowe zlecenia, tak naprawdę wszystko lata w pakietach, obrót jest znikomy, oczywiście na wyrkesach to wygląda ładnie i płynnie, nawet za płynnie jak na tak mały bank

a komentarz pewnie będzie taki że banki ostatnio dużo urosły i korekta się należała, że są droższe niż w Europie i tak dalej trajkotanie, jak będą rosły to będą pisać że banki najbardziej skorzystają na ożywieniu, od bandy do bandy

widziałem tą lukę, niżej są też luki, ale tych chyba od razu nie zamknie nie?, wiem że mogą wyciągnąć, plan minimum na dzisiaj to 85, z drugiej strony to nie są zabawy, obrót jest gigantyczny

mrk napisał(a):
@anty
dzięki za opinię, jest zgodna z tym co sam podejrzewałem.

@wacław
myślę, że jednak ma znaczenie. Może to być sygnał do korekty na szerokim, ale jak już ona się skończy to trzeba wiedzieć co ucierpiało bardziej niż powinno. Moim zdaniem reakcja -20% (-25% od wczoraj) to lekka przesada na taki komunikat, chodzi mi o samą reakcję na komunikat, bo może cena 100 zł też była przegięciem i zwykła korekta się należała, tego nie wiem. Gotówkowo jak wididać nie ma to znaczenia, a koniec końców przecież chodzi o gotówkę.


Alior to bank dziwny, ma rekmendacje jednocześnie na 120 kupuje i 70 sprzedaj, na mnie taki spadek robi wrażenie i nie myślę o podkupowaniu

za dwa lata może nie być hossy i nikogo nie będzie obchodził wynik Aliora, a o spadku zaufania w 100% się zgadzam, przed wynikami za ostatni kwartał do góry, przebicie oporu i rozczarowanie dnia następnego, tym razem znowu przebicie oporu po nużącym boczniaku i następnego dnia to samo i to godzej plus rozwalenie wsparć, dla mnie ta spółka jest skończona, nie można jej ufać, taki drugi relpol tylko w skali makro

mrk napisał(a):
A czy ktoś zaznajomiony z bankowością i rachunkowością banków może objaśnić o co chodzi w tym komunikacie?
Czy należy rozumieć to tak, że przychód z bank assurance zostanie rozłożony na okres trwania ubezpieczenia, a nie rozpoznawany od razu? Czy jest to tylko przesunięcie przychodów/zysku w czasie?


przecież to nieważne -20% plus obrót to najlepsze wyjasnienie, zaraza przeniosła się na inne banki + ciuchy czyli to co najbardziej rosło ostatnio

- oczywiście chodziło mi o średnie banki, na ustawiacze z w20 nasze chłopaki z TFI są za krótkie , tam Londyn działa, więc nasi uciekli zw20 i robią pompę na wig40, tym razem w dół

ciekawe że żadna gazeta nie napisała dzisiaj o tej sytuacji na Aliorze wczora, a jest to chyba ważne bo Alior to spółka z wig 30 do tego dochodzi sprawdz wywalania wczoraj papierów przed podaniem infa i korespondencji z KNF? dla mnie to jest po prostu skandal, po dzisiejszym dniu pewnie napiszą

Negatywna informacja dotycząca wyników III Q pojawia się po sesji, a przez całą sesję poprzedzającą pojawienie się tejżę w najlepsze trwa wyrzucanie akcji przez lepiej poinformowanych, wystarczy spojrzeć na wolumen. Jak dla mnie takie przecieki są niedopuszczalne. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości że jakoś tak samo spadło ? i to po przejechaniu wielotygodniowego oporu taki odwrót? wał i tyle

Sentenza napisał(a):
Uprzejmie proszę Starszaków o omówienie sytuacji CD Projekt.
Mam na myśli również Wasze zdanie na temat aktualnej wyceny tej spółki.





Może nie jestem starszakiem ale napiszę jak to widzę od siebie. Wiadomo jaką mamy dziwno-hossę, czyli pompkę spółek upatrzonych przez funduszy które pchają to co mają bez umiaru i ograniczeń, cdr to ulubieniec, wszyscy widzą że jest drogo, że jest za drogo, ale z drugiej strony do premiery w3 daleko i każdy boi się sprzedać pierwszy bo przecież najlepsze przed nami, trzecia fala dopiero będzie. a tu się jakoś tak pompneło do 1,5 mld kapitalizacji. Może pójdzie w bok, a może jeszcze pompną w każdym razie warto mieć na uwadze że z 15 na 20 to już tylko 30% a spółka nabiera ciężaru. Poprawia wyniki, ale w odniesieniu do kapitalizacji te poprawy to kropelka w morzu. To ostatni wiedźmin a na audiobookach 100 baniek rocznie zarabiać nie będą. Póki co w mojej ocenie grozi co najwyżej boczniak.

a jeśli chodzi o EEX dywi + emisja = realizacja zysku, czyli ciągniemy gotówę mimo że jak się okazuje są potrzeby inwestycyjne (co ciekawe ostatnio spółka pisała że będzie skokowo zwiększać zyski bez konieczności dodatkowych inwestycji - okazało się to blablaniem pod publikę) współczuję tylko emerytom którzy są przymuszeni do wpłacania własnych pieniędzy do OFE które to ubiorą się po 40, będą wirtualne zyski to pierwszej bessy

rafsty napisał(a):
Sorry, nie zauważyłem pytania.

Uważam, że zarówno EEX, jak i rynek, mają / mogą mieć przed sobą jeszcze spore wzrosty. Zgadzam się z Ann - jest hossa. Dopóki nie okaże się, że się już skończyła blackeye


nie ma żadnej hossy, to co jest to są umówione wymianki między funduszami na coraz wyższych poziomach ot i cała hossa, poza niektórymi spółkami to jest komedia a nie hossa, jakby wyrzucić wszystkie ustawki jako pakietówki okazałoby się że na 90% walorów (akurat nie na EEX) rynek umarł. Ostatni przykład Budimex, jedna wymianka około 110 i pyk pyk pyk po 10 akcji do góry. Hossa. Podobnie na LPP, do spółki nie mam zatrzeżeń, chodzi raczej o sposób handlu, to jest średniowiecze a nie hossa.

Biorąc pod uwage że akcji jest o 1/3 więcej niż w 2011 można przyjąć że GRI zbliża się do kapitalizacji z okresu kiedy Rubicon planował sprzedaż Simple czyli 100-120 mln. I wówczas Simple było wyceniane na 90 mln zł więc sam bizses obuwniczy na ok. 20-30 mln. Dzisia sytuacja jest taka, że Simple to w zasadzie nie ta sama spółka, a i o tamtych zyskach można zapomnieć, ale na fali modowe euroforii pompuje się takie właśnie spółczydła jak GRI czy Bytom bo coś tam im się poprawiło (posiłkując się wycenami znaków-od razu mi się bomi przypomina i wycena ich znaku) przy jednoczesnym załamywaniem rąk nad generatorami gotówki takimi jak LPP które sprawdzają się zawsze i wszędzie. Jeżeli giełda to kupowanie przyszłości to należy wyciągać wnioski z przeszłości, spółki takie jak GinRosii Próchnik Redan to wiecznie restrukturyzowane koszmarki które jak dotąd ZAWSZE zawodziły, LPP ZAWSZE zaskakuje na plus.

dystrybucja nie dystrybucja, dla mnie te mielonki między funduszami to zawsze na dwoje babka wróżyła, ktoś siedzi patrzy i myśli jak ktoś tyle bierze po tej cenie to to musi być tyle warte i się podłącza, a te wymiany to jak pakietówki żyją własnym życiem

do sławek - napiszę że wyniki dawno w cenie, a ryzyka pozostały

koszyk napisał(a):
Wyjdzie, żem prostak, ale mnie te wszystkie komunikaty - " odwiedzili nas amerykanie", " będą dywidendy", "otworzymy cośtam", "deszcze niespokojne na bagnach nie pozwoliły" , walą po prostu pompką na kurs i niczym więcej. No śmierdzi mi tu i już.


to jest hype skierowany do prostych umysłów jak z artykułów jednej z gazet w rodzaju "szejk wchodzi do akcjonariatu" spółka dba o to żeby bombardować posiadaczy często i miło, co rano można poczytać o cząstkowych kontraktach i "przyjęciu kolejnego zamówienia od partnera ze skandynawii", a jak to nie starczy to jest i polityka dywidendowa, jak były słabe wyniki jesienią od razu przedstawiono na osłodę prognozę, jeszcze brakuje zapowiedzi wypłaty zaliczki na poczet dywi jak w PMI, bo jeszcze tego z arsenału nie korzystano, tam też bardzo starano się żeby bombardować komunkatami o kosmicznych umowach zakupu złota inwestycyjnego

ZWG im więcej mówi tym mniej robi.
Sytuacja wygląda tak, że ZWG przedstawiło prognozę proforma uwzględniającą przejęcia dwóch spółek. Więc sytuacja jest trochę kuriozalna, bo ta prognoza pojawia się wszędzie jako punkt odniesienia, a do dzisiaj drugiej spółki ZWG nie przejęła, zresztą chodzi o decelowe przejęcie 70%, a na początku ma przejąć z tego co poamiętam 50%. ale w wywiadach już przejmuje Bumech (dzisiejsze wydanie parkietu). Jak dla mnie to jest sytuacja oczy by jadły ale brzuch nie daje rady. Za co oni ten Bumech przejmą? Musi iść emisja.

Ja wiem jedno - tylko Polak potrafi wynajdować takie nisze, reszta oczywiście złośliwie i podejrzliwie powątpiewa, bo nie widzi ukrytego potencjału. Na pszykład inna spółka PMetals Investmen, która do niedawna cieszyła się również olbrzymią popularnością, nie wiem czy Sławek kojarzy, ale myślę że tak, otóż ta spółka potrafiła zarobić kilka milionów w kwartał na handlu złotem przy spadających cenach tego kruszcu, ciągle podnosiła prognozy i nawet planowała wypłacić dywidendę, potem pojawiły się pewnie niejasności w sprawozdaniach i zamieszanie z biegłym rewidentem w raporcie rocznym oraz pewien dyskomfort z związku ze zniżkującym kursem, ale zarząd wyjaśnił że spadki nie mają uzasadnienia więc wszystko OK. Polak po prostu potrafi wynajdować nisze i zarabiać tam gdzie inni nie potrafią.Angel

Suszarnia na terenie podmokłym Whistle Tylko nie rozumiem, skoro budują na bagnach to już tam tak czy siak jest mokro, co tam zmieni kilka kropel deszczu. wiem wiem, czepiam się wave

Czyli pogoda uniemożliwia prace. Cieszy mnie fakt, że tyle spółek rozwija swoją działalność za wschodnią granicą. Wcześniej Centrozap w republice Komi ciągle donosił o postepach, Orlen w Możejkach, Getin na Białorusi czy słynny Capital, który poprzez CP Energię miał być drugim importerem gazu. O mało zapomniałbym o Poterlinveście i Mostostalu Export, ten to się nabudował, za Skipietrowan na wschodzie, co rusze to miał umowy. Angel

czy OFE w akcjonariacie to dobrze czy źle to zależy z kiedy i kogo sobie poczytasz, bo w okresie jak wszystko waliło w dół po ogłoszeniu przez Tuska decyzji o OFE wszyscy płakali gdzie nie mogli że rozmontował sytem i że nikt nie odbierze papierów, jak urosło to okazuje się że to panikarze sprzedawali a decyzja o OFE mało tego że jest niegroźna to jeszcze nakręci hossę i rynek przejęć, te komentarze są warte tyle co wszystkie komentarze czyli 0 (słownie=zero null, nic), jak zacznie spadać zaczną pisać że jednak OFE nie są w cenie

zgadzam się że zarządzający to nie nadludzie, zresztą to nie są zarządzający co "haracz pobierający" niezaleznie od tego czy tracą czy zarabiają, pojęcie zarobku w ich znaczeniu w ogóle traci sens bo oni po prostu podnosza wyceny kolejnymi napływami tego co kupili wcześniej, jak wszystkie fundusze, piramida finansowa nakręcana przez napływy, dopóki się nie skończą, a oni jak operator kasyna zarabiają zawsze, jak TUSK im zabrał napływy to się mało nie popłakali bo z czego oni będą podnosić sobie wyceny tego co kupili wcześniej, skandal, jakby mi ktoś wpłacał co miesiąc to też mógłbym zarządzać, śmiech a nie zarzadzanie

ja nie piszę żeby się nie podłączać, ja piszę o tym, że nie jest rolą OFE inwestowanie w tak ryzykowne spółki na tak wysokich poziomach w sytuacji w której podobno mają zostać bez dopływów netto w przyszłym roku i tyle, a granie czy zarabianie na tym to zupełnie inna kwestia,

szutnik - EEX to nieduża spółka fundusze skupiły większość niżej teraz sobie uśrednia w górę, nie interesują go korekty nie korekty, idzie jak spychacz, ma do wydania tyle a tyle, chce skupić ileś tam i nie ogląda 100 razy wyrkesów fibo i pivotów drżąc, bo to nie jego pieniądze, a nawet wpadka na takie spółce to i tak ułamek całego portfela, ma napływ to musi coś kupić, upatrzył sobie EEX i ciągnie, nie martwi się czy mu trochę spadnie czy nie bo wie że odbierze wszystko w razie czego, a jak nie to sobie poczeka, win/win

teraz jest papier rozgrzany, bo ucieka, każdy chce go mieć, kto ma chce mieć więcej, może być i 70, co to jest przecież to tylko pare procent salute

a po obrotach widać że wszyscy się spółką interesują, zresztą nic dziwnego jest płynna i daje zarabiać bez korekt dziesiątki procent, po co męczyć się na jakiś getinach, wieltonach, jak tutaj codziennie jest dycha, każdy tak myśli Dancing


Tutaj fundy siadły, reszta się dołączyła (nieracjonalne byłoby przecież stanie z boku) i nic nie da jakiekolwiek racjonalne pisanie, wyceny, ryzyka, dopóki funduszy nie zmusi do sprzedaży sytuacja (są dwie opcje albo jakaś tragedia w spółce albo odpływy, gorszych wyników już nie będzie, odpływy dopóki stopy niskie też raczej mało prawdopodobne ) będą to utrzymywać na tych poziomach lub w okolicach pod ciągle będącą na horyzoncie przyszłość.

Do absurdalnych wycen wcale nie doprowadzają indywidualni gracze, rzekomo lekkomyślni, indywidualni są całkiem racjonalni, inaczej zostali by bez środków, to tzw profesjonaliści rozpuszczeni napływami grający i ryzykujący za nieswoje doprowadzają do skrajnych wycen. Podobno OFE w przyszłym roku będą musiały netto sprzedawać akcje, jak się okazuje nie bardzo im to straszne, skoro skłonne są pchać środkami emerytów EEX. Na myśl od razu przychodzi mi Bioton, tam nawet Solorz dał się w pewnym momencie uwieść, mimo że nigdy to niczego nie zarabiało, a na pewno nie tyle ile powinno w stosunku do wyceny. Tutaj każdy komunikat, w zasadzie bez znaczenia pcha wycenę o 10%, to tak jakby sprzedaż pomidora sprawiła, że kiosk warzywny jest wart tyle co dwa kioski. Typowa grzanka hossowa, nakońcu nawet fundusze to łykają. Tak jak Gant, Bioton, Alchemia itd itp, można na tym zarobić krocie, ale nigdy to nie dogania swojej wyceny wynikami.

panowie nie zaśmiecajcie forum swoim "gęganiem posiadacza zachwalacza", ile razy można to pisać, spółka ma w cenie perspektywy a nie ma w cenie ryzyk i OFE ryzykuje przy tych poziomach nie swoją kasę, to tyle, inni już tu pisali co i jak nawet szczegółowiej ode mnie, więc darujcie sobie wypisywanie typowych forumowych "gęgań" w rodzaju o "karawanie i psach", rynku który ma rację", "jeżeli ktoś kupuje to znaczy że jest tyle warte" ,staniu z boku itp, nudy

to co piszesz to są jakieś ogólne rozważania i dobieranie przykładów takich, które są aktualnie wygodne, a tu chodzi o konkrety, spółka jest droga, biznes łatwy do skopiowania, są niejasności w sprawozdaniach, ryzyki i OFE ją kupuje, i to jest dziwne

kwestia tego ile to urośnie jutro albo ile wirtualnie to OFE zarobiło bez znaczenia, ropa też chodziła po 150 potem o 35, chodzi o to że kupowanie przez OFE po tych cenach jest dziwne, OFE mogłoby też postawić całą kasę w kasynie na czerwone i wygrać kilka razy z rzędu, ale grając w ten sposób dostatecznie długo przegrałoby wszystko, dlatego OFE nie powinny grać w kasynie, tak jak i nie powinny kupować spółek na tych poziomach, ale to nie ich kasa, więc nie ma problemu

slawek_wr napisał(a):
wacław napisał(a):
nie są do żadnego przodu bo przecież tego nie sprzedali, to jest wirtualna wycena, nie jest chyba niczym niezwykłym że jak fundusz zwiększa zaangażowanie i sam pcha spółkę to sam sobie nakręca zyski z akcji wcześniej kupionych, jak zrealizuje zysk wtedy będzie do przodu,


Litości Wacław, dopiero kupili a ty już o sprzedaży. Może sprzedadzą za 3-4 lata. Dla "giełdowiczów" to wieczność.


bez znaczenia, to nie ich pieniądze, OFE PBG też twardo trzymały, bo to nie była ich kasa, łatwo być profesjonalistą za nieswoje i nie podlegać emocjom, OFE to drogi pośrednik, jak wszystkie fundusze, które wymieniają się między sobą tworząc wirtualną wartość, zero ryzyka zero strachu,

nie są do żadnego przodu bo przecież tego nie sprzedali, to jest wirtualna wycena, nie jest chyba niczym niezwykłym że jak fundusz zwiększa zaangażowanie i sam pcha spółkę to sam sobie nakręca zyski z akcji wcześniej kupionych, jak zrealizuje zysk wtedy będzie do przodu,

Zarządzający z funduszy niczym nie różnią się od zwykłych graczy, z tą różnicą że w momencie napływu środków do tychże mają decydujący głos jeśli chodzi o kierunek na spółkach na których są w stanie przejąć podaż i mogą robić np to co słynny Pionier na Gancie po 90 zł czy ile tam> AEgon OFE kupuje przyszłość emerytom EEX. Oczywiście skończy się to tak jak wszędzie i zawsze, ale wtedy po prostu to będzie tzw dekoniunktura i AEGon nie będzie niczemu winien.

Pamiętam ile mówiło się co to nie będzie na Cormayu, wbk w kółko polecał tą spółkę (już powyżej 10 zł), fundusze brały kolejne emisje, zarządzający w tvn opowiadali co to nie będzie jeżeli BBox wypali i co? no i jest jak zawsze, bo zarządzający są jak dziennikarze, zajmują się spółkami każdej dziedziny, a nie znają się na żadnej, znają się na gadaniu lub kupowaniu za nieswoje i inkasowaniu opłat za zarządzanie. Jeszcze byłbym w stanie zrozumieć agresywny TFI, ale OFE? Whistle

Schemat tzw "superspółki" wygląda mniej więcej tak że najpierw jest robienie szumu co to nie będzie potem ta spółka rośnie w kosmos, udaje jej się jedna rzecz, która potem jest ekstrapolowana x10 w umysłach, potem na wysokich poziomach fundusze dają pieniądze tej spółce (np Integer), biorą emisję itd i mówi się że fundamenty doganiają wycenę. Spółka nadal nie zarabia, ale przecież kupuje się przyszłośc więc leci kolejna kasa i tak w kółko, po jakimś czasie cała wartość superspółki to kasa z emisji - zupa z gwoździa. wave

I jeszcze dodam, że nie ma znaczenia w tym momencie że EEX nie robi emisji, kupowanie po tej cenie akcji z rynku jest chyba jeszcze gorsze i to jeszcze lepszy prezent dla spółki (tak właśnie prezent), normalnie fundusz dobrze zarządzany powinien wynegocjować dla siebie emisje z dyskontem. I wtedy jak już fundusz zwiększa zaangażowanie to przecież każdy musi kupić, bo przecież "fundy biorą" a one się znają. Na niczym się nie znają, ba nawet niczego nie ryzykują, Opłaty za zarządzanie tak czy siak biorą. Jak rośnie idą premie, jak spada to nie ich wina. Asymetria ryzyka i odpowiedzialności.

I jeszcze o funduszach, ale tym razem kupujących inną "superspółkę" czyli ZWG. Ostatnio Falenta sprzedał do funduszy kolejn 5% po 5,45. Też OFE kupujący przyszłość. W lipcu spółka chodziła poniżej 5 zł, fundusz ten wówczas nie kupił żadnej akcji z rynku, mimo że przecież zapłaciłby grubo taniej, a i płynność była taka, że mógłby skupić w dwa tygodnie lipca 1mln -1,5 mln akcji poniżej 5 zł, jednak nie kupił żadnej akcji , ale wziął drożej od Falenty. Tak się zarządza, fikcja.

Główny akcjonariusz sprzedał kolejne 5%, tym razem do OFE po 5,40. Gdyby wierzył w spółkę to wyemitowała by ona akcje po 5,40 i dzięki temu miała gotówkę, ale wolał sam sprzedać, na pewno przy przejściu na główny również będzie chciał obdarować inwestorów lub to swoimi lub to nowymi walorami.

Po ostaniej sprzedaży do Avivy kurs został podniesiony do 9 zł, a następnie spadł do 4 zł. Aviva nie zwiększyła wówczas zaangażowania, czyli w zasadzie są jakby dwa swiaty, jeden - giełda i miotanie kursem dzięki niskiemu ff, i transakcje z boku rynku czyli realizowanie zysku po 5,40 przez głównego akcjonariusza.

Mój tok rozumowania jest taki, że jeżeli spółka jest zadłużona to musi dług obsługiwać.
Może to robić tylko gotówką, a ta pojawia się w momencie dodatnich przepływów operacyjnych, w przypadku Hawe wyglądają one słabo. Ale ja się nie znam.

autokorekta: nie produkują maszyn, oni po prostu kopią tunele i wyrobiska, więc są stricte firmą górniczą,

Z ciekawości sprawdziłem czym dokładnie zajmujes się Kobud
- to normalny producent maszyn jak Kopex, żaden tam serwis.

ze strony spółki:
www.kobud.pl/?module=Default&a...

"Trzonem naszej działalności są roboty górnicze oraz ogólnobudowlane. Prowadzimy specjalistyczne prace górnicze w podziemnych obiektach Kopalni Węgla Kamiennego – L.W. „BOGDANKA” S.A. w Bogdance. W branży budowlanej natomiast działamy jako wykonawca zarówno robót inwestycyjnych, jak i remontowo – modernizacyjnych."
________________________________________________________________________________________________

I teraz odnośnie 'kupowania przyszłości' i 'oczekiwań rynku' wywiad z byłym prezesem Bumechu, odnośnie kontektsu w jakim ZWG skupuje spółki z zaplecza górnictwa.
gornictwo.wnp.pl/z-kosmala-byl...

cytat:
"Z całą pewnością informacje o tym, że energetyka domaga się jeszcze niższych cen węgla, wskazują, że możemy mieć niebawem sytuację destrukcyjną dla producentów węgla, ale również i dla podmiotów z zaplecza górnictwa."

Nie wiem czy konsolidacja rozpadającej się branży to coś, co zasługuje za wysokie wskaźniki p/e i premię w wycenie.




1. ZWG po przejęciu to usługi. Patentus i Fasing to produkcja. To tak samo jakby porównywać serwis komputerowy z producentem kości półprzewodnikowych, albo producenta

styropianu z firmą stricte budowlaną.

Nie zgadzam się z tym porównaniem, to raczej tak jakby porównać producenta sprzęgieł, do producenta samochodów, albo producenta podzespołów do firmy składającej gotowe zestawy, branże nie identyczne, ale bardzo zbliżone.

2. Dane historyczne to jedno, oczekiwania rynku to drugie. Wedle przyjętej przez Ciebie metodologii Taki CD projekt ma kapitalizację 1,2MLD złotych a zarobił tylko w

pierwszym półroczu 7,7m złotych, natomiast CI Games ma kapitalizację 220M, a pokazał zysk 44M. jakiż ten rynek głupi...

NIe - rynek jest genialny, szczególnie kiedy fundusze brały emisję Ganta po 90 zł, a wszyscy pukali się w głowę, ale to przecież były fundusze i one kupowały przyszłość, bo co tam dane historyczne, liczy się przyszłość nawet ta pisana palcem po wodzie, bo przecież ważne są dynamiki kilkusentprocentowe (przy ułamkowej bazie,
ale to szczegół) i liczy się pianie o niesamowitym skoku wyniku bo zarobił w pół roku 1 mln a teraz 2 mln.

3. Mówisz, że 2M do kapitalizacji to mało... No mało, ale spółka jest sezonowa. za rok ma 6. To też mało C/Z=30. Tylko jak to możliwe, że są spółki jeszcze droższe?
EMC - C/Z = 343, a jednak fundusze rozważają przejęcie spółki przy takim wskaźniku.
GROCLIN - C/Z = 221, a jednak jeden z najbogatszych Polaków nie sprzedaje akcji...
Kruszwica - C/Z = 1570!!!
MNI - 237, a podobny telekom TPSA tylko 20... Spadnie 10 razy?

Czyli zgadzasz się że mało, a reszta nieistotna. CD projekt słaby przykład, IT z wysokim p/e i praktycznie pewnym sukcesem takiej gry porównywać z przemysłowym spółkiem z wynalzakiem z w powijakach skupującym inne z branży jednej najmniej popularnych to już zła wola

4. Insynuujesz, a jak znam życie nie masz ani żadnych dowodów, ani nawet logicznego uzasadnienia. Co spółka według Ciebie przeszacowała i poszło przez wynik? Jakim

mechanizmem to zrobiono? Potrafisz odpowiedzieć na te pytania.? Najwyższy zysk spółka pokazała w IV kwartale poprzedniego roku. Jaki podmiot według Ciebie wtedy

przejęto?

Ja niczego nie insynuuję, zastanawiam się. Skoro firmie wolno "insynuować" przejęcia do końca 2012 r. oraz zaoferowanie pierwszych młynów do sprzedaży w tym roku (marne szanse) to i mi wolno "insynuować" lub też głośno zastanawiać się w tonie powątpiewającym, który nie przystaje do propagandy sukcesu spółki. Spółka zarabia mało i zamiast normalnej prognozy podaje jakieś proformy, więc się pytam ile zarobi w tym roku, i zamiast różnych "proform" porównuję fakty, czyli zyski spółek z branż powiązanych (jak powyżej) i wyciagam wnioski. Tyle.

Ciekawym punktem do porównania dla ZWG jest spółka Patentus, a ciekawym dlatego, że to praktycznie ta sama branża i praktycznie identyczna ilość akcji.

Czyli można wprost porównywac kursy obu spółek w odniesieniu do wypracowanego zysku. Oczywiście prezes patentusa nie zapowiada miliardowych kapitalizacji ani nie chwali się młynem elektromagnetcznym, jego spółka natomiast zamiast opowiadać co to nie będzie zarabia systematycznie i to zarabia więcej od ZWG. Poniżej porównania:


Fasing---zarobił w pół roku 5,9 mln------------kapitalizacja 64 mln
Patentus zarobił w pół roku 3,6 mln------------kapitalizacja 70 mln
ZWG------zarobił w pół roku 1,9 mln------------kapitalizacja 193 mln

I jeszcze jedna rzecz - ile w zaprezentowanej prognozie ZWG jest powtarzalnego oczyszczonego zysku, a ile księgowych przeszacowań wynikających z przejęć, bo sądząc po tym jak spółka zarabia w kwartałach kiedy przejęć nie realizuje wygląda to mizernie, a rzekome wysokie dynamiki robione są na tak małej bazie, że nawet wzrost rzędu kilkuset procent daje śmieszny efekt, bo czy dla spółki wycenianej na 200 mln zysk bliski 2 mln w pół roku to sukces? nawet jeżeli to jest 100% więcej niż rok wcześniej to i tak dramatycznie mało.

Kontakt z KGHM to raczej element ryzyka niż zaleta bo uzależnienie od jednego kontrahenta w sytuacji w której odwróciłby się plecami byłaby raczej dramatyczna. Teraz po przejęciu kobudu dochodzi Bogdanka. A czy to stanie czy nie stanie to nie wiadomo odwrót od potęg surowcowych takich jak Indie albo Brazylia każe się zastanowić czy to dołek i dobry czas na inwestycje w branże powiązane. Natomiast takie informacje jak pojedyncze kontrakty albo cząstkowe wydarzenia są pozytywne, ale bez znaczenia w takich skalach jak np wzrost kapitalizacji kilkukrotny z obecnego poziomu. I ostatnia rzecz, przy wycenie wszyscy jakby zaczęli traktować wirtualną prognozę jakby to był zysk już wypracowany, więc pora wrócić na ziemię. Jak na razie planowane jest o ile pamiętam niecałe 8 mln zysku w tym roku, pewnie podniosą prognozy po przejęciu, ale na pewno nie będzie to 20 mln, jeżeli już to w przyszłym roku jeżeli wszystko pójdzie dobrze być może wypracują, a kurs już teraz to dyskontuje i to z nawiązką.

Jeszcze nie wiemy dokąd poszło kolejne 5% komunikat prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Najlepiej oczywiście przejmować w dołku koniunkturalnym podobnie jak najlepiej kupować akcje w dołku, problem w tym że w momencie kupna nie wiadomo że to dołek. Opinie o branżach związanych z surowcami są raczej takie że szybko wzrostów nie zobaczymy i nie jest to związane z normalną cyklicznością koninktury, a po prostu długotrwałym odwrotem od surowców. Emisja nie jest być może zła dla firmy ale niekoniecznie dobra dla drobnego posiadacza akcji bo kurs utyka w miejscu w związku z rozwodnieniem.

To zupelnie inna branża, ale przykład myśle dobry Cormay. Jak zaczęły się emisje i pozbywanie się akcji przez głównego inwestora do funduszy, to mimo wszelkich pozytywnych opinii analityków i biur maklerskich, kurs bo zaliczeniu maksa utknął, nastepnie osunął się i idzie w dół/bok, w porywach 40% od szczytu.. Kto ma te ackje od ponad roku raczej nie jest zadowolony, a spółka przecież się rozwija, co z tego skoro rozwój w cenie akcji zjada rozwodnienie, bo wcześniej zostało wszystko zdyskontowane z nawiązką. Tutaj myślę jest podobnie. A branża niebo gorsza i perspektywy raczej słabe.

I ostatnia rzecz spółka ma problemy z dotrzymywaniem terminów. Raczej wszystko trwa kilka razy dłużej od tego jak jest zapowiadane, a o przejęciach mówi się praktycznie od samego początku, to nie jest jakaś nieoczekiwana nowość o której rynek dowiedział się wczoraj. Od młna elektromagnetycznego poczynając, poprzez instalację nowych lini produkcyjnych, na przejęciach kończąc. Przyznam, że "hype" prezesa mnie zmęczył i na mnie nie działa, a opowiadanie o kolejnych kapitalizacjach typu milard dwa miliardy w sytuacji w której ma się kłopot z przejęciem małej firmy traktuję jako autopromocję przed przejściem na rynek główny niż zapowiedzi mające umocowanie w rzeczywistoći.

Tak, ale oni przejmują spółki zadłużone, a nie z czysta kartą to raz, a dwa branża w której przejmują to chyba branża o najgorszym sentymencie rynkowym obecnie (kopex, famur) oprócz kopalni, więc nie wiem czy to była taka okazja, w branży z sentymentem gorszym od innych okazją byłaby krotność zysku mniejsza od przeciętnej, a trzy - sami się zadłużają obecnie żeby przejąć zadłużone spółki, teraz zapewne rozwodnią kapitał jeżeli myślą przejmować dalej do kapitalizacji miliarda lub wyższej jak zapowiadali. Główni akcjonariusze co by nie mówić sprzedają walory korzystając z okazji, ostatnio kolejne 5% poszło w pakiecie, a sprzedaż do sprzedaż mówi sama za siebie niezależnie od tego w co i jak ją ubierzemy.

Gdyby porównać dynamikę poprawy wyniku do dynamiki w jakiej rośnie kapitalizacja, okazuje się że trochę im tyłu zabrakło przy tym spieszeniu się do przodu. 7zł to 1000% czyli dziesięciokrotny wzrost kapitalizacji. Debiutowali po 70 groszy zarabiając 2,5 mln, 7 zł powinno dać 25 mln powtarzalnego zysku. Jakby nie patrzeć nie ma za bardzo miejsca na wzrost poza spekulacyjnym w mojej opinii.

jeżeli inne branże to synergie mogą być słabe, a z drugiej strony skoro zwg zamierza przejmować spółki zaplecza górniczego, to w zasadzie staje się spółką zaplecza górniczego bo jest kadłubkiem do którego dolepia inne spółki które zaczynają dominować

tak na zdrowy chłopski rozum jeżeli ZWG przejmuje za 25 mln spółkę zarabiającą 2,5 mln to dostajemy z pierwszej ręki dane do porównania w jaki sposób tego typu spółki są wyceniane (chodzi mi o branżę), ceny transakcyjne to najlepszy punkt odniesienia, analogicznie jeżeli ZWG zarabia 8 mln powinna być wyceniana na 80 mln czyli p/e ok. 10, jeżeli jest wyceniana na 200 mln to powinna zarobić min 20 mln prawdziwego zysku, a nie wirtualnej prognozy, taka jest moja opinia, w związku z powyższym uważam że jest skrajnie przewartosciowana

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 24 sierpnia 2013
Ostatnia wizyta: 24 listopada 2013 22:15:52
Liczba wpisów: 70
[0,02% wszystkich postów / 0,03 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,990 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,35% +31 869,56 zł 51 869,56 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d