pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

greg

greg

Ostatnie 10 wpisów
Dzięki WD.

Performują, to...piękne i pojemne słowo. :)

Stanowisko wobec raportu Kolaja&Partners 30-03-2009 15:48

Zarząd Echo Investment otrzymał informację od firmy Kolaja&Partners o planowanej publikacji raportu oceniającego kondycję spółek notowanych na GPW na podstawie obliczonego dla tych firm wskaźnika Z-Score (wskaźnika Altmana).


Poprzednia edycja raportu Kolaja&Partners - wg którego 38 spółek giełdowych, w tym Echo Investment, zostało określonych jako „zagrożone bankructwem” - wywołała bardzo duże zamieszanie na rynku i była szeroko dyskutowana w mediach.
Jak wówczas jednoznacznie wykazano, wskaźnik Altmana – sprawdzający się w warunkach amerykańskich - nie powinien być stosowany w odniesieniu do polskiej specyfiki ekonomicznej, a szczególnie wobec firm deweloperskich.

Zarząd Echo Investment ze zdziwieniem przyjął informację o ponownym objęciu spółki badaniem Kolaja&Partners i podtrzymał stanowisko z października 2008 r. wyrażając opinię, że opracowywanie i upublicznianie raportów opartych na niewłaściwych podstawach merytorycznych szkodzi wizerunkowi objętych raportem firm, ich klientom, inwestorom i pracownikom.

Jednocześnie zarząd Spółki skierował do firmy Kolaja&Partners prośbę o wyłączenie Echo Investment z badań wskaźnikiem Altmana.

W załączonym pliku znajduje się pełny tekst pisma skierowanego do Kolaja&Partners.
Stanowisko zarządu Echo Investment w sprawie raportu z października 2008 r., uzupełnione o wypowiedzi ekspertów na temat wskaźnika Z-score, dostępne jest w archiwum informacji prasowych: www.echo.com.pl/archiwum_praso...

Stanowisko wobec raportu Kolaja&Partners [146 KB]


Argument Echa, ze wskaźnik sprawdza się w warunkach amerykańskich, a w naszych nie, chyba przesadzony.
To, że nie powinno sie go stosować dla firm deweloperskich nie wiem. Co o tym myślicie?

Na wynikach się odbije, tak samo, jak i na wynikach innych banków.

To, że KB, walczy o płynność, nie świadczy o nich źle. Może kontrowersyjnie, ale myślę, ze świadczy dobrze.
Czas pokaże, czy ważniejsza jest odwaga i ryzyko, czy przezorność. Dla Depozytariuszy najwaźniejasza na dzisiaj jest wypłacalność, a nie rentowność. Wszyscy to wiedzą, ale nie kaźdy bank sie do tego przyznaje.
Jeżeli sytuacja zacznie się stabilizować, nie zostaną mocno w tyle. KB ma niski rating " wsparcia jednostki macierzystej", tak więc jeżeli liczą na siebie, to na plus.

Czy przeciek z pisma wewnętrznego był przypadkowy - wątpię.
Tak samo przypadkowy, jak w przypadku City Banku. :)


greg napisał(a):
Jeżeli udziałowiec (grupa udziałowców), chciałaby uniknąć likwidacji, to w zasadzie prostą pozostaje jedna ścieżka.
Zebrać odpowiednią ilość udziałów, zwołać walne i ...po prostu uchylić uchwałę o likwidacji.
ale uwaga : czas!

Wariant drugi, zaskarżenie uchwały, z jednoczesnym wnioskiem o wstrzymanie jej wykonania.
Tutaj loteria, gdyż jaką decyzję podjąłby Sąd, na podstawie materiałów, przygotowanych przez Zarząd (bo innych praktycznie nie ma)?
Grą na potrzebny czas, mógłby być wniosek o powołaniu biegłego, Sąd prawdopodobnie by nie odmówił, jest czas na wariant 1-szy.




Gwoli scisłosci, przestrzegajac nomenklatury, taki wniosek, nie nazywałby się " o wstrzymanie wykonania uchwały", tylko " o wstrzymaniu wykonania czynnosci rejestrowych". Hipotetyczny efekt taki sam, ale porzadek powinien być!

Jeżeli udziałowiec (grupa udziałowców), chciałaby uniknąć likwidacji, to w zasadzie prostą pozostaje jedna ścieżka.
Zebrać odpowiednią ilość udziałów, zwołać walne i ...po prostu uchylić uchwałę o likwidacji.
ale uwaga : czas!

Wariant drugi, zaskarżenie uchwały, z jednoczesnym wnioskiem o wstrzymanie jej wykonania.
Tutaj loteria, gdyż jaką decyzję podjąłby Sąd, na podstawie materiałów, przygotowanych przez Zarząd (bo innych praktycznie nie ma)?
Grą na potrzebny czas, mógłby być wniosek o powołaniu biegłego, Sąd prawdopodobnie by nie odmówił, jest czas na wariant 1-szy.





To jednak rycerz przygalopował...

Zbroja zardzewiała, kobyła kulawa, ale na chwilę był...:)

To jeszcze nie koniec zabawy dla hobbystów, myslę sobie.

Pozwolę się nie zgodzić. Swarzędz nigdy nie był kojarzony z tandetą, a szafki kuchenne, to nie ta bajka. Pomyłka.

Zajrzałem na stronkę.
www.swarzedz-sa.com.pl/web/kat...

Produkt jest ok, oczywiście, de gustibus...
Sztuką jest sprzedać, a nie wyprodukować, żadne objawienie. A tego swarzędz nie potrafił, jak widać po efektach.
Z drogiej strony, jak w zapasie zawsze ma się świeży dopływ kasy z emisji, to i nie dziwota. Po co się wyginać. Bezlitośnie obnaża się nędza jakości menedżmentu, od opcji poczynając. Może ta rozpierducha coś zmieni.

Do swarzędza wracając, podtrzymuję, bez twardych argumentów, ze nie chodzi tutaj o doprowadzenie do likwidacji firmy. Coś tu nie gra. Zarząd twierdzi, że spłaca na bieżąco(!) zobowiązania, wartość majątku większa niż zobowiązania, nie z takiego bagna firmy wychodziły. I tak nagle "hands up" ? Arka zostaje z garścią makulatury? No coś nie tak.

2 warianty, a własciwie 3

- likwidacja to lipa, chodzi dopłaty do kapitału i uratowanie d..y Zarządowi. który notabene obiecał, że się do dymisji podaje.
-w 4 kwartale megatrupy w szafie, ponoć opcji nie mają, ale np CIRS-y na jenie, albo jakieś egzotyczne inne wynalazki.
-prymitywna zagrywka pod zbicie kursu i pomnożenie paru groszy x 2-3, ale nie wierzę. zbyt prostackie.

Wariant 4, to wszystko szczera prawda, a człowiek skażony jest podejrzliwością! :)

Inwestorze, wybierz sam.







Co do piramidy potrzeb i przyciężkawości branży - trudno się nie zgodzić

Nie przekonuję do swarzędza jako inwestycji, bo sam takowego nie mam. Jeszcze raz tylko - to czysta spekulacja!
Pewnie nie wypada na forum "fundamentalistów", ale cóż takie czasy...:)

Pamiętacie, jak zdychała Toora? Pamiętacie jak ponoć widziano samochody od Karkosika w Nisku?
No i wystarczą 2 z Ikeii...

A tak na marginesie, to staro się poczułem. Dla mnie Swarzędz jest marką, chociaż absolutnie nie wyznacznikiem elegancji.
Ale taki target też istnieje, berety z mocheru i sadały też ktoś produkuje! Nie wolno tego lekceważyć.
E. Wedel (dla młodzieży - 22 lipca), jest seksy? :)

Zarząd wyjscia nie ma. Jeżeli nie zwoła walnego, nie zgłosi upadłości, odpowiada majątkiem osobistym.

Oczywiście, to nie inwestowanie, to spekulacja, ale obstawiam nieprzyjęcie uchwały o likwidacji.

Za ca. 10 mln można przejąć firmę, która nie musi (a jak widać, nie powinna) zajmować produkcją.

Po wyprzedaniu majątku nieruchomego i ruchomego, może zająć się tylko " markowaniem" mebelków, które taniej zrobi kto inny. Taka koncepcja jest prawdopodobna. Jak też inna, że kupi sobie nazwę od likwidatora i nie będzie zawracać głowy całym "hardwarem".

Pożyjemy, zobaczymy, to wywieszenie białej flagi jest jakieś...zbyt ostentacyjne.
WK 35 mln, kapitalizacja 12. Tak, wiem nie o to chodzi...






A ja nie wierzę w upadek Swarzędza.

Rycerz na białym koniu przygalopuje. Myślę, że potentaci rynku meblarskiego przyglądają się pilnie sytuacji, oczywiście ci, którzy mają kesz.

Sytuacja ekonomiczna jest fatalna, ale:
-zwołanie walnego niczego nie przesądza, ponieważ walne może uchwalić "nagle" dalsze istnienie spółki i dopłatę do kapitału.
z emisji kasy nie wezmą, z resztą to trwa, ale przy dopłacie, akcje "niedopłacone" zostaną rozwodnione, więc będzie płacz i ...nadzieja i...dopłacanie.
-trudno powiedzieć, ile wart jest znak towarowy "Swarzędz", ale to najbardziej rozpoznawalna marka meblowa w kraju. Po
rebrandingu, kilkanaście? kilkadziesiąt milionów? W wartościach prawnych wyceniony nie jest.
-to, że swarzędz udowodnił nieudolność, nie oznacza, że ktoś nie potraktuje go jak nabycia szlachectwa od zbankrutowanego arystokraty (ja tam wolałbym się nazywać Swarzędz, niż, z całym szacunkiem Meble Bodzio:) )
-oczywiście fudamentalnie to bankrut, ale...

PS.Fajny ten Altmann, aż tak nie rzucało się to w oczy...:)

Wyrażenie "spowolnienie dotknie..." mozna na dzisiaj uzupełnić o dowolną branżę, no moze za wyjątkiem sektora windykacji długów i drukarniami banknotów w USA. Wzrost cen energii jest kwestią czsu, a i to niedługiego. Gdyby nie strach de facto polityczny, URE zgodziłby się na podwyżki cen. Innego źródła, na konieczne niestety inwestycje w krajową energetykę, poza wyższymi cenami po prostu nie ma.

Wracając do opcji, art z PB. Kwotę 5 mld już mamy. Co się dzieje z Euro, widać, no koment.





Co czwarta źle obstawiła opcje
W raporcie KNF
zabrakło najważniejszego:
nazw zainfekowanych spółek
Straty z walutowych opcji mogą dotyczyć 99 spółek z warszawskiego parkietu - wynika z ujawnionego wczoraj raportu nadzoru finansowego.
Na raport Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) o opcjach walutowych czekał zarówno wicepremier Waldemar Pawlak (miała to być podstawa do wybrania metod pomocy), jak i rzesza analityków oraz inwestorów (byli zainteresowani możliwymi stratami spó- łek). To pierwsze w miarę pełne zestawienie potencjalnych strat krajowych przedsiębiorstw z powodu wystawiania opcji kupna waluty (call).
Miliardy strat
Według danych KNF, wartość opcji walutowych o negatywnej wycenie wynosi obecnie około 5,5 mld zł. Nie wiadomo jednak, jaka część tej kwoty jest wynikiem transakcji zabezpieczających, a jaka dotyczy spekulacji. Większość opcji to prawdopodobnie zdrowy hedging. Straty na rynku terminowym są tu rekompensowane przez większą wartość w złotych rzeczywistych przepływów pieniężnych.
Ujemne wyceny opcji wciąż rosną - euro jest coraz mocniejsze. To oznacza, że papierowe straty firm mogą przemienić się w realne. Przedsiębiorstwa są na bieżąco wzywane do uzupełnienia depozytów zabezpieczających. Jeśli jednak niedostatek płynności finansowej im to uniemożliwi, banki zaczną zamykać pozycje i egzekwować zobowiązania. Ponadto widok szybko tracącego na wartości złotego może skłonić przedsiębiorców do cięcia strat na spekulacyjnych opcjach. Zamykanie pozycji opcyjnych (realizacja opcji call wymaga od wystawcy dostarczenia, czyli kupna po obecnej cenie, obcej waluty) to jeden z głównych powodów przyspieszonej deprecjacji złotego.
Nie sprawdziły się pesymistyczne scenariusze, które mówiły o kilkudziesięciu miliardach złotych strat. W rzeczywistości można na razie mówić "jedynie" o kilku miliardach złotych. Optymiści nie mają jednak powodu do zadowolenia, bo ich szacunki (kilkaset milionów złotych) również okazały się chybione. Teraz, gdy skala problemu toksycznych instrumentów jest znana, można liczyć na podjęcie konkretnych działań przez Ministerstwo Gospodarki, które zapowiadało pomoc firmom z opcyjnymi kłopotami.
Niepewność na GPW
Raport KNF z pewnością rozczarował giełdowych inwestorów - nie padają w nim nazwy zainfekowanych spółek. Wiadomo jedynie, że 35 z 99 spółek zaangażowanych w feralne opcje przynajmniej częściowo zrealizowało już w tym roku straty na opcjach walutowych. Co najmniej 64 zrobią to w najbliższych miesiącach (w tym cztery planują zamknięcie pozycji już w tym miesiącu).
Inwestorzy mają w pamięci olbrzymie zniżki kursów firm ogłaszających opcyjnie straty. W ostatnim czasie dotyczyło to m.in. Erbudu, Ciechu, Warfamy, PPWK (spółka zależna Długie Rozmowy), Ropczyc, Rafako (spółka zależna Elwo), Polnej, Zelmera, ACE i KPPD. Giełdowi gracze muszą więc uzbroić się w cierpliwość i uważnie studiować zaudytowane raporty roczne. Na nie jednak trzeba poczekać nawet do połowy przyszłego roku.
Banki ucierpią
Abstrahując od powodów spekulacji przez przedsiębiorców, ucierpią także krajowe banki. To na nich spoczywa rozliczenie transakcji i ryzyko niewypłacalności kontrahentów. Tymczasem zarobiły jedynie na prowizjach, a śmietankę spijają globalne banki inwestycyjne, w których rękach znajdują się feralne opcje. Zdaniem ekspertów z KNF, polskie banki będą musiały odpisać 10-15 proc. ujemnej wartości opcji. To oznacza, że poniosłyby w najbliższych miesiącach 550-825 mln zł strat (przy obecnym kursie EUR/PLN). Nominalnie to ogromna kwota, ale nie pogrąży sektora bankowego. Jego zysk tylko w pierwszym półroczu wyniósł bowiem 8,67 mld zł.
35
Tyle giełdowych spółek zrealizowało w tym roku straty na opcjach walutowych. Kosztowało to je 155 mln zł.
4
Tyle firm notowanych na GPW zamierza zakończyć kosztowną przygodę z opcjami walutowymi jeszcze w tym roku.
60
Tyle spółek z GPW prawdopodobnie zrealizuje straty na opcjach walutowych w przyszłym roku, o ile złoty szybko się nie umocni.
825
mln zł Tyle mogą wynieść według KNF odpisy krajowych banków z powodu strat ich klientów na opcjach walutowych, jeśli wartość złotego nie zmieni się.
Łukasz Dajnowicz: Jesteśmy gotowi do karania
1Co grozi firmom, które skłamałyby w ankiecie KNF dotyczącej opcji walutowych?
Nie sądzę, by ktoś pokusił się o coś takiego. Kłamstwo łatwo wyszłoby na jaw. To tak, jakby osoba fizyczna skłamała w zeznaniu podatkowym. Urząd skarbowy na pewno przecież do niej się zgłosi. W obu przypadkach za podanie nieprawdy grozi przy tym odpowiedzialność karna.
2Czy komisja zamierza ujawnić nazwy spółek, które mają mocno ujemne wyceny opcji?
Nie. Operujemy wyłącznie zagregowanymi danymi. Akcjonariusze, jako właściciele, mają jednak prawo dostępu do takich informacji w każdej ze spółek. Spółki publiczne mają przy tym obowiązek informowania rynku o wszystkich istotnych sprawach.
3Istotność może być jednak bardzo względna, a pokusa przemilczenia tematu opcji - bardzo duża.
Spółki (głównie eksporterzy), które przyznały się do ujemnej wyceny opcji walutowych, są teraz pod naszym specjalnym nadzorem informacyjnym. Gdy firmy te nie będą chciały dzielić się z rynkiem ważnymi informacjami, zastosujemy środki nacisku. Jeśli dojdzie do naruszenia obowiązków informacyjnych, szybko przystąpimy do karania.
Panowie, nie chowajcie głowy w piasek!
Komisja Nadzoru Finansowego nie zamierza ujawnić nazw spółek, których wyniki ucierpią z powodu opcji. Same spółki też nie garną się do tego, by poinformować inwestorów, czy mają toksyczne opcje i czy rynek ma prawo obawiać się strat z tego tytułu. Jak już wskazywaliśmy, ci, którzy dzielili się tą wiedzą z inwestorami, czynili to zwykle po fakcie. W raportach rocznych, kwartalnych i bieżących próżno by szukać sygnałów, które mogłyby wskazywać na powstanie istotnego ryzyka dla wyników spółki, związanego z rozliczeniem posiadanych przez firmy instrumentów pochodnych. Teraz każdy jest podejrzany, a skutek jest taki, że kursy akcji większości eksporterów zachowują się gorzej od rynku. Czy leży to w interesie menedżerów spółek, którzy chowają teraz głowę w piasek? Prędzej czy później straty i tak wyjdą na jaw, a wtedy uporczywe milczenie skończy się dla prezesów utratą twarzy.
Kamil

W poprzednim poście: oczywiście 60 mld zł, a nie euro, mój wstyd.

Co do płynności. Krynicki osiągnął niebezpieczny poziom zadłuzenia krótkoterminowego. 1o milionów w gotówce (mam nadzieję !) to dla małej firmy, o tej kapitalizacji wybawienie.

Gramy, to dobre słowo :) ciekawe, na ilu wylądują PP? Dzisiaj po 0.15, czyli akcje "do wzięcia" za 1,7.

Fundamentalnie tez marnie.
Stan zapasów na koniec września to 200 mln, 2 razy wiecej, niż po 3 kw 20007.
Wzrosły należności krótkoterminowe, towar pewnie na coraz dłuższe terminy idzie.
W związku z powyższym, wskażnik płynności szybkiej, na poziomie 0,65. niby do wytrzymania, ale gołym okiem widać, że produkują na magazyn.
4 kwartał, dla budownictwa, pewnie bedzie gorszy niz 3, nie ma co raczej liczyć na poprawę sprzedaży.
Przy hamującym rynku całej deweloperki, nie tylko mieszkaniowej, jeżeli potrwa to dłużej, róznie może być.
Moda na "oszczędności w kryzysie", przeniesie się też pewnie na przeciętnych nabywców. Barlinek, jako producent wyrobów z "górnej, średniej" półki, może ucierpieć. Muszący wymienić panele, z łatwością zastąpią je dużo, dużo tańszymi.

Niechęć do mrożenia kasy w PP jest wielka, słabo widzę to jutro, ale...jak zawsze wszystko możliwe.

Spółki giełdowe, to ułamek firm działających w Polsce.

Teoretycznie, to spółki najlepsze, teoretycznie samokontrolujące sie poprzez konieczność publikacji wyników, posiadanie Rad Nadzorczych, spółki które stać na skonsultowanie tego, co mają zamiar podpisać.

Jeżeli w przypadku takich "tuzów", zadziałał marketing sprzedażowy opcji, to co mogło stać sie na szerszą skalę, w przypadku mniej doswiadczonych właścicieli spółek niepublicznych?

KNF, jak wyartykułował P.Kluza, po pierwsze nie zna skali problemu, po drugie i wazniejsze, nie może zakwestionować legalności umów na gruncie cywilnoprawnym. Dorabianie do tego tu i ówdzie ideologii o możliwości ich podważenia, można włozyć między bajki. Płaczą i płacą, albo jak Ropczyce, podpisują ugody.

Skrajną ignorancją, jest stwierdzenie, bez znajomości skali problemu, ze nie będzie miało to wpływu na poziom PKB.
PKB, dla przypomnienia, to około 1,1 bln. Jeżeli tych należności zbierze się ( a myślę, że się zbierze) 5 mld, będzie to stanowiło prawie 0,5 proceta PKB. Mało?! Gościu nie wie, albo nie chce wiedzieć o czym mówi.

Obym się mylił, ale Jakubas, który siedzi głębiej w biznesie, niz urzędnik Kluza, bąknoł o kilkudziesięci tysiącach firm.
Jeżeli to prawda, to nie wiem, gdzie będzie górna granica strat. Zwłaszcza, że produkt nie jest krajowy. Gdyby tak było, wpływ na PKB byłby zerowy (ktoś stracił, ktoś zarobił, ale zostaje w domu). Jak widać, coś na rzeczy jest, skoro nawiązanie do PKB było w ogóle.






Przeczytałem, zgadza się, wsaźnikowo drogie, ale branźa jest niezła.
Ekotrendy, mimo,ze nieopłacalne ekonomicznie, bedą nową bańką. Kryzys szaleje, a pieniądze na alternatywne, nieopłacalne de facto technologie wytwarzania energii będą. Dzisiejsze ustalenia z Brukseli, co do planowanej ilości wydatkowania w przyszłości gotówki na "ekotematy", zwalają z nóg. Mody biznesowe, racjonalne na ogół nie są, ale warto się pewnie na nie łapać, byleby tylko wyskoczyć o czasie.
Rekomendacja WBK co do kursu PEP za rok jest przekonująca. Za rok 36 zł. Tylko ta nieszczęsna emisja. Pomysł jest jeszcze aktualny?

To nie jest działka Knf-u, nikt głąbów na tortury nie brał przy podpisywaniu umów. Rynek jest rynek, tylko zdziwienie i niesmak co do poziomu zarządzjących firmami wzrasta ponad miarę.
Takie info z dzisiaj zaoglądane w TV : ministerstwo (nie dosłuchałem które, myśle, że finanse, albo przemysł), uruchomiło telefon, gdzie dzwonią wydymani prezesi. Z samych telefonicznych danych, a to pewnie wierzchołek góry lodowej, naskładało sie 500 milionów złotówek.
I jak tu nie wierzyć w spiskowe teorie? Oczywiście, że nie ma spisku, jest tylko megafrajerstwo.
JP Morgan, jak nic :)

No kolejni idioci umoczyli na opcjach.
Będe sie powtarzał, ale czy ci ludzie nie mają mózgów, nie umieją czytać?
Tu nie trzeba sie znać na opcjach! Wystarczy kartka i ołówek, nawet bez kalkulatora. Płetwy k.... opadają!

No to jednak na Krecie coś sie zaczeło dziać. Mniejsza o wzrost kursu, bo płynność to dalej katastrofa, ale znależli jednak inwestora strategicznego(WBK), który był im potrzebny jak tlen.

Jeżeli uda sie Krynickiemu sprzedac emisję, a wszystko na to wskazuje, to znikną obawy o utrate płynnosci. 10 milonów w gotówce, to dzisiaj dla firmy tej wielkości - jak trafienie w lotto. Jako wiare w "branżę", nalezy potraktować chęć zostania współwłaścicielem spółki przez powazną instytucję i to od razu na 1/3 udziałów. Aha, Prezes Krynicki w dzisiejszym wywiadzie w TVN CNBC, potwierdził plany przejścia na główny parkiet. Troszkę na wyrost padło stwierdzenie, że N.C., zrobi sie za ciasny na takiego "giganta' :) Termin - styczeń 2009! Trzeba im przyznać, że "opchniecie" akcji powyżej ceny rynkowej, w cięzkim jakby nie patrzeć czasie, jest sukcesem. Uspokaja myśl, że "startupowe" menedżery z WBK-u, wykonały analitykę jak należy, bo parę dni temu, poskarżyłem się na jakość raportów.

Taka myśl, nie w temacie Kreta, ale związana tematycznie. Po dzisiejszych ustaleniach naszych Asów w Brukseli. do wydania będzie 60 miliardów Euro (sic!) , m. innymi na energię odnawialną...
Dlatego...kupiłem dziś PEP i ZENERISA (pomimo złych wskaźników AT) Się zobaczy.



Zobowiązania krótkoterminowe 42,611 tys.

Wskaźnik pokrycia zobowiązań należnościami 0,67

Po zapłaceniu bankowi 5 mln za opcje, stan gotówki na dzisiaj...nieznany. :)



Fajnie pojechali!
Może trzeba poobstawiać szeroką paletę spółek od Dudy przez Capitala po Kolastynę i IBS ?
Ja tak całkiem powaznie. Fundamenty na innych spółkach, nie reniferki, nie odjadą w przyszłym roku...:)

To jakaś epidemia!!!

Powtarzam się (wczorajszy Rafamet), ale gdzie ci ludzie mieli mózgi? Tam naprawde nie trzeba być mistrzem finansów, wystarczy kalkulator i ołówek. Proporcja potencjalnego, podejmowanego wtedy zysku do ryzyka, przy dzisiejszym kursie Euro, to....ca.1:35!!!
I w momencie podpisywania umów opcji, można było to zauwazyć.

Kurcze, to nie są żarty, nie wierze w spiskowe teorie, ale można policzyc.

Mówi sie o 50 000 firm z opcjami (jak widać, kupowały podobny produkt, ponoć ze źródła JPM)

Z ujawnionych firm, jak na razie, żadna nie straciła (potencjalnie, kontrakty w toku), mniej niż 5.000.000 zł. (Lotosy i ich liga, po kilkadziesiąt, jak nie lepiej)

Drobne mnozonko, z uwzględnieniem mniejszych kontraktów, bez siania paniki:

50 000 firm x 5 000 000 zł = 250 000 000 000 ( dwieście pięćdziesiąt miliardów zł) DO ZAPŁACENIA!!!

To ciut mniej, niż wynosi roczny budżet naszego pięknego kraju. Efektów takiego zdarzenia, w skali gospodarki, nie mozna nawet sobie wyobrazić.

Mam nadzieję, że Pan Z. Jakubas, mówiąc wczoraj o kilkudziesięci tysiącach takich firm, był ...w błędzie, się po prostu przejęzyczył. Oby!

Ja sobie mysle, że nasze rezerwy walutowe nie wystarcza na umacnianie złotówki, to tylko nędzne kilkadziesiąt mld dolarów. :) A tak naprawde, to można by spuścić spektakularny wp...., spekulantom walutowym, tylko NBP, jajca by musiał ciut mieć. Dygresja ciut nie na temat, ale...pomarzyć mozna.

E-card, to jedna z najbardziej nieudacznych spółek, jakie w zdazyło mi się widzieć.
Jakis czas temu, po przejrzeniu raportów, odpuściłem sobie. Notor strata, którą poczytują sobie za immanentnie przypisaną do ich działalnosci. Pytanie, na ....tak się meczą?
Jeżeli dobrze pamiętam, to zyją tylko dlatego, ze wykonali operację "leasingu zwrotnego" na bankomatach.
Pamięta któryś z kolegów, czy dobrze kojarzę?
Byłbym zapomniał, lokalizacje bankomatów to porazka, pare sprawdziłem. Perspektywy branzowe są, ale jak na razie to nie jest dobrze i efekty błędów z czasu "młodzienczego entuzjazmu", będą sie niestety ciagnąć. (konieczna realokacja maszyn, o której E-card wspomina)

Zapewne nie. Natomiast "moczenie" takiej góry kasy, jest lekceważeniem...wszystkiego i wszystkich.
Kryzys, czy jak go inaczej definiować, jest faktem i jeżeli potrwa lat kilka, to 7 milionów moze okazać się "byc, albo nie być"
Wystarczy, że wycofa się 15 % zamawiających, co nie jest wykluczone i rentowność będzie na zero.
Żałuję, że zlekceważyłem wypowiedź Prezesa, który jakiś czas temu powiedział "...staramy się bezkosztowo załatwić sprawę opcji walutowych..."
Moje lenistwo, moja strata.
Tak, czy inaczej, problem jest i szerszy i głębszy, ponieważ uswiadamia jaki poziom wiedzy, a przede wszystki intelektu, mają zarządzjący spółkami, a co za tym idzie pieniedzmi inwestorów.
PS. Oczywiście kurs PLN nie jest przesądzony, ale jak na razie trend jest jednoznaczny.

Fajna, zyskowna to była.
Jezeli kurs euro sie utrzyma, to ten błąd bedzie ich kosztował w przyszłym roku nie mniej niż 7 mln, przy prognozie za 2008 na poziomie 4. (az nie chce mi sie liczyc) Zamiast trafic handicap na wzroście kursu, na co liczyłem, kupując Rafamet, oddadza to w całości Kredyt Bankowi.
Ponad 60 % sprzedaży Rafy, to eksport i mieliby trafienie życia. Najgorsze, ze na tym dilu opcyjnym, nie było szans zarobic! Weszli na historycznym dołku złotówki, a kurs "odniesienia" opcji, to 3,30!
Przeżyją oczywiście, zarobią trochę ponadnormatywnie na ekporcie do Japonii (fajny kurs jena), ale zaufania do kompetencji Zarządu -zero. (z pełną odpowiedzialnością : głąby)
Aha, po dzisiejszej wypowiedzi P.Jakubasa: oby się tak nie okazało, ze spółka - bankrut, o której wspominał (opcje, a jakże), to ich kluczowy, krajowy odbiorca, bo będzie Apokalipsa.

To widzę, ze znasz wpływowych ludzi...
P. Sołowowa też? Bądź poważny, proszę. Ale, jak musisz, to "wywalaj", Echo to śmieć....:)

Masz rację, dawno nie widziałem takiego jednorazowego "wysypu" wskaźników kupna.
Odpaliły w czasie sesji, moze stąd takie parcie? wolumen wcale nie rekordowy, a zmiana trendu...moze ciut za wcześnie na taki wniosek?
Taka "czytelność" jest trochę zbyt natrętna, ale obserwować pewnie warto, Echo spadało jak po sznurku, moze juz czas?
Może z lekka działa info o planowanym skupie? Jak sie ma czas, to jutro palec na cynglu! :)

Krynickiego mam, jako ciekawostkę, ze względu na...branże.
Niewiele da sie wyczytać, ostatni, jaki taki raport, był za półrocze. Okrojony mocno, z całą pewnością, dałoby sieto zrobić z większym polotem. Podstawowe informacje, bez mozliwości ustalenia skąd, co i jak.

Plusy: branża, skazana na rozwój, niewątpliwa umiejętność poruszania się firmy w sferze pozyskiwania środków (dotacji, pozyczek) z modnej działki "ochrona środowiska" i jak sprawdziłem, jak narazie, odpornej na całkowite i gwałtowne załamanie sie rynku innych surowców wtórnych. Mały ff (jakby chciało urosnąć jakimś przypadkiem)

Minusy: działalność, jak na razie nierentowna operacyjnie (ale taki juz urok w branzy), na plus wychodzą dzięki DPR om.
Rozwój przez, po mojemu za drogie, przejęcia. Zawiązanie spółek na Litwie i łotwie, co fajnie brzmi, ale pewnie bedzie koszowne. Słabiutkie wskażniki zadłużenia krótkoterminowego i płynnosci. Konwerguja to na częściowo umarzalne długoterminowe kredyty z Funduszu Ochrony środowiska, ale...tak na płytki siłą rzeczy rzut oka, bezpiecznie nie jest.
Zerowa płynność papiera.

Szanse: 1/3 okrutnie rozwojowego rynku i tu nie ma zmiłuj (unia), jest ich, a konkurent porównywalnej wielkości jeden.
Plany wejścia na główny Parkiet. Jezeli kierunek EKO będzie megamodny, jest szansa, że mało kto będzie się
przejmował fundamentami.
Przejęcie, przez zmuszony do "wyrabiania norm" podmiot zagraniczny z branży.

Majątku na Krynickiego postawic chyba nie warto, ryzyko b. duze, ale jest szansa, ze będą mieli swoje 5 minut i zarobek będzie proporcjonalny do ryzyka i czasu.








Co do zaufania, to pytanie czysto retoryczne oczywiście? :)

Pozwolisz, że sie nie zgodze. co do perspektyw (dla PPWK) rynku Gps.
zaspali zwyczajnie, TOMTOM i kilku silnych graczy orze rynek, a orły Esza snuja opowiesci od 1.5 roku. luka do konkurencji sie powiększa, a żeby dogonic, to trzeba wyłożyć KASĘ.
Przy 40 mln zobowiązaniach szybkich i wielkosci firmy, bedzie problem. Gpsy wymyślono juz dawno i karmienie akcjonariatu planami dynamicznego zwiększania sprzedaży, są na dzisiaj gawędą. Zostają, a nie idą do przodu.
Na dzisiaj w ich portfelu usług (towarów) nie widze niczego tak rewolucyjnego, co mogłoby skompensować zwykła biedę finansową. Patrzę oczywiście okiem laika na ten rynek, ale podstawy ekonomi obowiązują dalej, a szczególnie w czasie, (mam nadzieję przejściowo) cięzkim.

Witam!

Ano w 'temacie" oceny rapotru, to nic nowego pewnie nie wniose. Jest zdecydowanie zły.
Mniejsza o wynik operacyjny, ale wygląda, jak zrobiony na granicy konieczności niepokazania strat. Prawdziwe problemy widze w
-zadłuzeniu, a zwłaszcza krótkoterminowym.Widoków na szybki grosz w PPWK nie moge jakos dostrzec (chyba,ze emisja, ale w tym czasie, to raczej utopia...)
-problem 2 to wartość aktywów w bilansie. Owszem są wysokie, co czyni C/WK wsaźnikiem pozornie atrakcyjnym dla spółki wskaznikiem, ale poza "starym" PPWK, są one bardziej niż wątpliwe, a gdyby się chciały sprzedać na szybko...weryfikacja przez rynek mogłaby być okrutna.
-problem z gatunku"miękkich", to po prostu słaby zarząd i nieczytelność wycen nabywanych podmiotów, co na fali hossy wszyscy (i słusznie) :) zignorowali, ale w chwilach słabszych, niestety wyłazi.

PPWK dało pieknie kiedyś zarobić, ale na dzisiaj, jedynie spekulacja.

Informacje
Stopień: Oswojony
Dołączył: 13 listopada 2008
Ostatnia wizyta: 24 kwietnia 2009 13:45:04
Liczba wpisów: 32
[0,01% wszystkich postów / 0,01 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,594 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +151,47% +30 293,47 zł 50 293,47 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d