pixelg
Przyszłość Polskiej Energetyki - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2

Przyszłość Polskiej Energetyki

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 4 grudnia 2014 21:16:25
Od jakiegoś czasu myślałem o stworzeniu forum do dyskusji nad tym, jak będzie w przyszłości wyglądać energetyka w Polsce. Nie chodzi mi tyko o spółki giełdowe ale o szerszy obraz. Różne wpisy od jakiegoś czasu umieszczałem na wątkach JSW, PGE i dawniej zapewne i innych. W dyskusjach nad poszczególnymi notowanymi spółkami pojawiło się wiele ciekawych informacji ze strony uczestników forum o rynku węgla, ropy, a także biomasy i energii z wiatru. Myślę, że warto tą dyskusję skoncentrować w jednym miejscu.

Za ważne uważam zagadnienia dotyczące między innymi:

1) Przyszłej budowy elektrowni jądrowej w Polsce - kto ma to zrobić i dlaczego notowane na GPW spółki energetyczne w części będące własnością Skarbu Państwa nie powinny tego robić.
2) Czy Polska może i w jakim czasie oraz w jaki sposób zrezygnować z węgla jako podstawowego surowca energetycznego - w szczególności węgla brunatnego, który jest wyjątkowo mało przyjazny dla środowiska.
3) Jak zlikwidować monopol Państwa w masowej generacji energii i ciepła, i stworzone struktury pionowe, czyli kopalnictwo surowców energetycznych połączone z generacją i dystrybucją. Szanując interesy strategiczne Polski, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że stworzony został jakby państwowy kartel energetyczny.
4) Jakie mogą być najkorzystniejsze dla Polski i nas jako obywateli struktury uzależnienia od dostawców surowców energetycznych. Każdy import tworzy struktury uzależniające, niezależnie od tego, czy importujemy ropę, węgiel, uran, czy gotową energię poprzez sieć.
5) Jaka jest przyszłość generacji energii ze źródeł odnawianych w Polsce; w tym rozdział zezwoleń emisyjnych na CO2.
6) Inne zagadnienia będące w polu zainteresowań uczestników Forum i inwestorów.

Zacznę może od dwóch informacji z dnia dzisiejszego:

(1)
www.pb.pl/3962214,83367,elektr...

Przyczyna unieważnienia przetargu jest jest dość dziwaczna: "Powodem unieważnienia postępowania jest brak odpowiednich przepisów prawa zapewniających długoterminowe wsparcie dla wysokosprawnej kogeneracji". Przynajmniej ja nigdy nie słyszałem o tym, by ogłoszony przetarg publiczny (!) został unieważniony z braku odpowiednich przepisów??

(2)
www.pb.pl/3960426,36578,ostra-...

„Puls Biznesu” dotarł do wniosku o upadłość, jaki w tarnowskim sądzie złożyła Polska Energia — Pierwsza Kompania Handlowa (PKH), spółka córka Tauronu. Wiele wskazuje na to, że chce, by sąd… wniosek odrzucił. To ma pozwolić państwowemu gigantowi na likwidację PKH i tym samym pozbycie się garbu w postaci wieloletnich umów na zakup od farm wiatrowych prądu i tzw. zielonych certyfikatów. Ten dobrze przemyślany plan za wszelką cenę będą chcieli pokrzyżować wiatrowi inwestorzy — amerykańsko-polskie konsorcjum INV Energy/Enerco, notowana na GPW i kontrolowana przez Jana Kulczyka Polenergia oraz mająca niemieckie korzenie grupa In.ventus. Gra toczy się o miliardy złotych."

Jak widać z powyższego, zwyciężają interesy lobby górniczego i nie widać by Państwu chciało się faktycznie popierać nowoczesne rozwiązania energetyczne.

No, dodam jeszcze trzecią wiadomość:

www.pb.pl/3962081,5198,w-bryta...

Jak widać, rząd państwa może wspierać konsorcjum budujące elektrownie jądrowe bez angażowania do tego spółek energetycznych, które podatne na naciski lobby górniczego nigdy nie będą naprawdę zainteresowane by Polska elektrownia jądrowa kiedykolwiek powstała.







Edytowany: 4 grudnia 2014 21:16

krzabr
krzabr PREMIUM
Dołączył: 2013-06-03
Wpisów: 59
Wysłane: 5 grudnia 2014 00:11:57
Fajnie że ktoś się podjął tego tematu, zwłaszcza że Energetykę w Polscee w niedługim czasie czekają wielkie zmiany ;-)

Odniosę się do kilku twoich punktów:

Cytat:
1) Przyszłej budowy elektrowni jądrowej w Polsce - kto ma to zrobić i dlaczego notowane na GPW spółki energetyczne w części będące własnością Skarbu Państwa nie powinny tego robić.


- Znając życie zrobi to jakiś Państwowy moloch, powód oczywisty osoby skorelowane z rządem będą mogły na takiej budowie sporo zarobić. W sumie każda wielka inwestycja infrastrukturalna w Polsce tak własnie wygląda, to czemu teraz ma być inaczej ?

Cytat:
2) Czy Polska może i w jakim czasie oraz w jaki sposób zrezygnować z węgla jako podstawowego surowca energetycznego - w szczególności węgla brunatnego, który jest wyjątkowo mało przyjazny dla środowiska.


Moim zdaniem pytanie powinno brzmieć kiedy i jakim kosztem ?
Zmuszą nas do tego unijne normy środowiskowe, miałem okazję pracować przez pewien czas w pewnej elektrociepłowni i widziałem jak kilka lat temu normy środowiskowe/prawne wymuszały zmiany konstukcyjne tj. budowy elektrofiltrów, użycie biomasy, rezygnacja z bioetanolu itd....
Podejrzewam że większość przyszłych modernizacji będzie szła właśnie w tym kierunku. W budowę nowych elektrowni konwencjonalnych nie wierzę ;-)

Cytat:
3) Jak zlikwidować monopol Państwa w masowej generacji energii i ciepła, i stworzone struktury pionowe, czyli kopalnictwo surowców energetycznych połączone z generacją i dystrybucją. Szanując interesy strategiczne Polski, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że stworzony został jakby państwowy kartel energetyczny.


Nie wypowiadam się bo mnie zamkną :D. Odnośnie Polskich starań w sprawie bezpieczeństwa energetycznego (w skali UE) polecam przeczytać felietony Szczęśniaka, gość pisze dużo sensowych rzeczy w tym temacie często z pierwszej ręki.

Cytat:
4) Jakie mogą być najkorzystniejsze dla Polski i nas jako obywateli struktury uzależnienia od dostawców surowców energetycznych. Każdy import tworzy struktury uzależniające, niezależnie od tego, czy importujemy ropę, węgiel, uran, czy gotową energię poprzez sieć.


Budowa energetyki zrównoważonej poprzez wsparcie dla rozwoju energetyki gazowej, geotermalnej, atomowej..... Zliberalizowanie rynku energetycznego i zmniejszenie barier prawnych aby mogły na niego wejść nowe prywatne podmioty i inwestorzy.

Cytat:
5) Jaka jest przyszłość generacji energii ze źródeł odnawianych w Polsce; w tym rozdział zezwoleń emisyjnych na CO2.


Polecam zapoznać się z tym wywiadem. Co prawda jest on o metalurgii ale pokazuje skalę i kierunek unijnych regulacji. Prawda jest taka że oni tymi regulacjami wymuszą rozwój energetyki odnawialnej kosztem portfeli konsumentów i podatników.

Cytat:
6) Inne zagadnienia będące w polu zainteresowań uczestników Forum i inwestorów.


Tak mam jednov i proponuje je dodać ;-)

Cytat:
7) Modernizacja sieci energetycznej i liczników energii.


Do 2020 na tym polu czeka nas rewolucja i na tych ogromnych przetargach niektóre firmy notowane na GPW mogą sporo zarobić, moim zdaniem warto się temu przyjrzeć.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 6 stycznia 2015 00:31:59
Co się zmieniło przez ostatni miesiąc?

Otóż najważniejszym elementem rzeczywistości rynkowej jest gwałtowny spadek ceny ropy naftowej. Spadek cen o 50% (i możliwe dalsze spadki) stawiają pod znakiem zapytania realizację szeregu projektów ze segmentu energetyki odnawialnej (np. spalanie biomasy). Stwarza to niezwykle silny nacisk na ceny węgla energetycznego i zagraża opłacalności inwestycji w rozbudowę elektrowni opartych na spalaniu węgla (Jaworzno, itp). W końcu, cena ropy na poziomie ok. USD 100 była idiotyczna. Teraz jest bardziej dopasowana do realiów rynkowych i - mam nadzieję - w końcu wymusi restrukturyzację sektora energetycznego w Polsce. W końcu, przy cenie ropy na poziomie ok. USD 100 nasze kopalnie mogły robić, co chciały. Teraz już nie. Nareszcie zacznie obowiązywać rachunek ekonomiczny.

Wraz z likwidacją ostatnich przywilejów górniczych będziemy mogli wreszcie powiedzieć, że transformacja gospodarcza w Polsce została dokonana. Proszę nie odsądzać mnie od czci i wiary za te stwierdzenia, bowiem jestem całkowicie świadomy trudniej, niewdzięcznej, niebezpiecznej dla życia i zdrowia, pracy górników. Doceniam to, ale także uważam, że wyczerpywanie wody z dziurawej łodzi za pomocą sita nie ma sensu. Przyszłość energetyczna Polski nie może opierać się na górnictwie, lecz na energetyce odnawialnej i jądrowej. Przyszłością polskiego górnictwa zawsze będzie chemiczna przeróbka węgla i wszelkimi silami powinniśmy dążyć do realizacji takiego celu strategicznego uzyskując przewagę rynkową, zanim na to wpadną inne kraje.


siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 17 stycznia 2015 17:44:59
mysle, ze sporo osob jest skolowanych ostatnimi wydarzeniami - kto ma racje w kwestii nierentownosci kopalni wegla kamiennego: rzad, czy gornicy? w czym problem? przez przypadek natrafilem na ponizsze arty, wiec wklejam do samodzielnego wyrobienia sobie opinii.

ziemianarozdrozu.pl/artykul/29...

srodowiskowiec.salon24.pl/6262...

www.barchart.com/chart.php?sym...
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 3 marca 2015 20:03:44
ciekawostka:

www.forbes.com/sites/williampe...

edit:
wlasciwie, to dorzuce jeszcze to:

econimica.blogspot.de/2015/02/...

oraz przeczytane w sieci:
Cytat:
We have reached the tipping point in the use of oil. We will soon use only a fraction of the oil we are presently using.

Let’s look at some examples of what is happening to demand and learn why demand will not return to its former level nor increase again. Here are some examples of what has occurred, what is occurring, and what will occur in the world of oil:

1. Every year Boeing and Airbus each build 700 aircraft. These new aircraft are 20% more efficient than the airplanes they replace. The airplanes being replaced were designed in the 1960s and the 1070s.
2.
In addition, airlines are switching from petroleum fuel to a 50/50 blend of bio fuel and petroleum fuel. This results in a fuel reduction of an additional 10%.

3. A similar thing is occurring in the shipping industry. Today, ships are being fitted with what is called an AIR LUBRICATION system. Cruise lines are currently testing air lubrication systems on their ships with outstanding, almost unbelievable results in terms of fuel consumption. RCCL has the system installed on several of their cruise ships and they anticipate that when the system is installed on all their ships they will reduce their fleet fuel consumption by 10%. This will reduce their fuel bill by 10 million dollars per year.

The reduction of fuel consumption for other large ships such as fuel carriers and cargo ships is expected to be as much as 20%.

It takes about two weeks to install an air lubrication system on a ship. Shipyards will soon be filled with ships undergoing system installs.

4. The automobile industry is continually improving the fuel consumption of vehicles. I recently traded in a 10 year old auto for a new vehicle. The old car got 24 mpg. The new car is larger and gets 34 mpg. A total fill up of my new car is now 10 gallons.

5 The trucking industry is doing its part. Look at the 18 wheelers you pass on the highway and take note of the air deflectors attached to the bottom of the trailers. Those air deflectors reduce drag and result in fuel savings of 10%.

How big is this you ask? There are 300,000 18 wheel trucks in the US and Canada. They each drive 250,000 miles per year. They typically get six miles per gallon at highway speed. Do the math and this is a potential fuel use reduction of 125,000,000 gallons per year.

It is truly astounding that a simple and inexpensive wind deflector installed on 18 wheeler trailers will result in a fuel savings of more than $3,750,000,000 each year for the North American trucking industry. When the avoided production and distribution costs of this much fuel is included in the equation the potential annual savings come to $4,000,000,000.

6. The future of oil just became immensely bleaker.


wiem, ze to nie do konca w temacie polskiej energetyki - sorry za OT, ale jakos tak mnie natchnelo, by sie tym podzielic blackeye
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...
Edytowany: 3 marca 2015 20:13

Motto
Dołączył: 2015-08-26
Wpisów: 1
Wysłane: 26 sierpnia 2015 15:45:33
Edytowany: 26 sierpnia 2015 15:58

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 14 października 2015 18:51:49
Dzisiejsza dyskusja na wątku Tauronu prowadzi do kilku dość niepokojących wniosków.

Według ocen analityków, dofinansowanie Tauronu jest konieczne przede wszystkim by firma nie naruszyła kowenantów kredytowych. Jednocześnie, całkiem niedawno miała miejsce awantura JSW z kredytodawcami (m.in. ING), którzy żądali przedterminowej spłaty kredytów w wyniku naruszenia parametrów umów. To pachnie masowością.

Oznacza to również, że firmy spod stempla SP - a przede wszystkim sektor energetyczny - mogą być zapakowane w kredyty po tzw. dziurki od nosa i nie ma miejsca na dalsze zadłużanie się. Skąd zatem mają zostać wzięte środki na ratowanie kopalń przez koncerny energetyczne? Pamiętamy też, o niedawnych nieudanych próbach emisji euro-obligacje przez kopalnie. Jednocześnie wszystkie te koncerny energetyczne prowadzą ambitne programy inwestycyjne, wymuszone koniecznością wymiany bloków, budową energetyki jądrowej, itp. Gdzie są zatem te wszystkie pieniądze, których tak wiele te spółki przez lata zarobiły. Okazuje się, że nie było ich chyba stać na wypłaty dywidend i ratowanie budżetu państwa. Oznacza to, że - jak można było się od lat domyślać - SP i Rząd jako taki prowadzą rabunkową politykę energetyczną. Zamiast reformować segment wydobywczy i produkcyjny utrzymywano statu quo. Teraz, gdy globalna polityka energetyczna znajduje się na ostrym wirażu (spadek cen węgla, czynniki klimatyczne w końcu poparte przez mocarstwa) brak perspektywicznego myślenia ujawnia wszystkie wady rzekomego programu rozwojowego polskiej energetyki i grozi poważną katastrofą.

Od kilku lat czasami zastanawiałem się nad tym, dlaczego RWE nie kupuje w Polsce elektrowni, dlaczego wycofuje się Vattenfal i, chyba powoli znajduję na to odpowiedź.

Ubawiła mnie też wiadomość o tym, jak związki zawodowe Bogdanki chcą połączenia z Eneą. Bogdanka była prywatna i nikt nie pozwalał na szaleństwa związkowe - jak znowu zostaną upaństwowieni, to hulaj dusza piekła nie ma i będziemy mieli kilka tysięcy nowych świętych krów.

Nie istnieje coś takiego jak długofalowa polityka energetyczna Państwa. Są tylko działania doraźne, których głównym celem jest unikanie palenia opon przed Sejmem i wożenia na taczkach. Mam poważne obawy co do przyszłych notowań segmentu energetyki na GPW, szczególnie ENA, PGE, JSW, PTE. Jeżeli SP będzie powtarzać podobne do dzisiejszego działania na pozostałych spółkach energetycznych, powstanie chaos inwestycyjny, w którym wszystkie spółki SP będą wzajemnie posiadać swoje akcje z jednoznacznie negatywnymi skutkami dla notowań tych lepszych walorów (PZU, PKN, KGH) oraz dla całej GPW. Także i dla nas, bo ceny energii pójdą mocno w górę za kilka lat.

W tym świetle jeszcze gorzej rysuje się przyszłość energetyki jądrowej. Budowę elektrowni powierzono PGE - czyli owce powierzono wilkowi. Przy obecnie dominującym (i zapewne kontynuowanym po wyborach) nastawieniu politycznym, elektrownia ta nigdy nie powstanie. Obecny termin do 2025, a miało i tak być o co najmniej kilka lat wcześniej.
Edytowany: 14 października 2015 18:53

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 13 grudnia 2015 00:56:21
Jakiś czas temu, nie pamiętam, czy czasem nie na wątku PGE, pisałem o tym, że działania naszych władz w zakresie energetyki – polegające na ratowaniu górnictwa – mogą doprowadzić do izolacji Polski na rynkach międzynarodowych i także zmuszą władze do odcięcia się od europejskich sieci energetycznych, które dzięki stosowaniu się do zasad ekonomii, dadzą możliwość tańszego zaopatrywania się w energię niż nasze, przerośnięte, kontrolowane przez Skarb Państwa (mojego ulubionego ciemiężyciela rynku kapitałowego) molochy energetyczne. Oczywiście, dochodzi do tego paranoiczne trzymanie się energetyki węglowej – jak rzep psiego ogona.

Właśnie zakończyła się światowa konferencja energetyczna, jednoznacznie zmierzająca do ograniczenia efektu cieplarnianego wywołanego emisjami CO2. Oczywiście, możemy twierdzić, że to nieprawda (jak prezydent Czech), możemy pomijać to milczeniem, jak to robią nasze media od dłuższego czasu, możemy twierdzić, że to wina termitów (to wcale nie jest żart) i holenderskiego chowu krów (też nie jest żart), ale niezależnie od tego, dotychczasowy kształt rynku energetycznego w Polsce musi ulec zmianie. Nawet, jeśli perspektywa konferencji klimatycznej ma obowiązywać od 2020 r.

Nie ukrywajmy tego, że ostatnie zdarzenia to gwóźdź do trumny dla energetyki opartej na węglu brunatnym. Nie jutro, ale w ciągu kilku lat wyschną wszelkie finansowania oraz dotacje i nałożone zostaną różnorodne obciążenia związane z ekologią. Co do węgla kamiennego, to jedyną nadzieją są wysoko wydajne procesy pozyskiwania energii, takie jakie są realizowane w energetyce niemieckiej. Nie jestem pewien, czy takie rozwiązania zostaną zastosowane w powstających obecnie nowych elektrowniach w Polsce – czy ktoś w ogóle wie, jak będzie się tam produkować energię? Fakt, że wszystkie sznurki trzyma w ręku Skarb Państwa jest czynnikiem obciążającym i zniechęcającym do modernizacji i nowych technologii. Inteligentne liczniki to przede wszystkim kontrola nad użytkownikami, a nie nad tym, jak produkuje się energię.

Wreszcie, po wielu latach, po nieustannych żądaniach Litwinów, po interwencjach władz europejskich, uruchomiony został łącznik energetyczny Polski z Litwą. W poniedziałek zamknie się pętla energetyczna poprzez uruchomienie połączenia pomiędzy Litwą i Szwecją. Co to oznacza? – Ze Szwecji płynie do nas tańsza energia elektryczna (produkowana z hydroelektrowni i elektrowni atomowych). Na ten temat w sobotnim Parkiecie na str. 4 znajduje się komentarz Prezesa TGE. Oto jego słowa, stanowiące memento mori dla planów ratowania górnictwa: „Do Polski będzie wpływać więcej tańszej energii. A droższe technologie jej wytwarzania będą wypierane”. No to co! Odcinamy się od Unii, wysadzamy w powietrze słupy energetyczne, czy może wypowiadamy wojną handlową Szwecji, by ratować tyłki naszych polityków i górników? No nie – w końcu rzeczywistość musi dotrzeć do tępych głów urzędniczych. Oby prezes TGE nie stracił swojej posady poprzez nieopatrzne stwierdzenie, że energia atomowa może być tańsza od tej produkowanej z węgla! Tak naprawdę to jest ona tańsza, bo jeśli w kosztach uwzględni się wszystkie skutki ekologiczne, energia jądrowa jest znacznie lepszym rozwiązaniem (tym bardziej, że raczej nie grożą nam trzęsienia ziemi, a mało kto lubi sobie poeksperymentować tak, jak to robili w Czernobylu).

Czy upór i uwikłanie się naszych nowych władz w sprawy górników nie doprowadzi do tego, że po raz kolejny przegapimy szanse na restrukturyzację przemysłu Śląska. Trzeba pamiętać, że jest to rejon o kadrze pracowniczej o wyższym stopniu wykształcenia niż średnia dla Polski. Jeśli po raz kolejny zmusimy tych ludzi do pozostania górnikami, stracą na tym wszyscy – potrzebne są daleko idące zmiany i programy reindustrializacji Śląska. Obawiam się, że obecne władze PiS (tak jak i poprzednie PO) widzą to wszystko tylko w formie działań jednokierunkowych – węgiel nade wszystko. Są zaszantażowani przez związki zawodowe i własnymi obietnicami. Nigdy nie zdecydują się na zmiany. A zmiana jest tym, czego ten rejon najbardziej potrzebuje. Po drugiej porcji „single malt” nawet jestem skłonny uznać, że PiS się ich po prostu boi!
Edytowany: 13 grudnia 2015 00:59

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 30 października 2018 17:55:36
Właśnie ukazał się niezły artykuł na CNN:

edition.cnn.com/2018/10/30/bus...

Wyraźnie stwierdzono, że Europa już przegrała sprawę budowy samochodu elektrycznego. Według artykułu, ponieważ akumulatory stanowią 40% wartości samochodu, nie opłaca się go budować w miejscach oddalonych od miejsca produkcji samych akumulatorów. Ponadto, Chiny w zasadzie przejęły dostępne zasoby litu i kobaltu, niezbędnych składników akumulatorów. Europejscy producenci przenoszą fabryki do Chin, a nakłady inwestycyjne w Chinach są imponujące, sięgające dziesiątek miliardów USD. Np. Tesla buduje w Chinach fabrykę, która rocznie będzie wypuszczać 0,5 mln samochodów elektrycznych. Europejski – Szwedzki inwestor w akumulatory napotyka trudności finansowe, zaś procedury obowiązujące w Europie są tak restrykcyjne, że lepiej zabrać produkcję gdzie indziej.

Wysiłki UE są dość marne i jedyną możliwością może być połączenie wielu drobnych firm w jeden konglomerat. To brzmi marnie w świetle Polskiej niewielkiej chęci do integracji i współpracy.

To może być gwóźdź do trumny dla wysiłków naszego rządu w zakresie budowy technologii motoryzacji elektrycznej. Wszystkie sloty mogą już być zajęte.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 17 grudnia 2018 21:07:12
Chaos wywołany zamierzonymi i odwołanymi podwyżkami cen energii jest bardzo poważny. To, czy podwyżki będą, czy nie to - jak zwykle - się okaże. Nie mniej, już teraz widać, że urząd odpowiadający za regulację cen w tej branży jest zupełnie zbędny. Wystarczy przecież jedno słowo Premiera. Oczywiście, żaden prezes firmy energetycznej nie odejdzie w proteście i każdy w przyszłości będzie mógł zostać posądzony o działanie na szkodę swojej firmy. Ponieważ nie ma czegoś takiego jak próżnia, to w końcu ktoś za to zapłaci (czytaj zwykły konsument). Albo poprzez wzrost podatków, albo poprzez dodruk pieniądza. Ręczne sterowanie gospodarką (energetyczną) widać jak na dłoni. Ponieważ wkrótce są wybory to jak wygra obecna ekipa to podwyżki będą po wyborach, albo w kampanii zostanie podniesione hasło, że jak przegrają, to nowa ekipa podwyższy wam rachunki. To obłęd. Tak działa ręczne sterowanie gospodarką.

Ostatnio do kompletu Prezes NBP powiedział, że za aferą KNF stoją ci, którzy dążą do przyjęcia Euro. (Nie mam siły szukać cytatu). Teorie spiskowe na najwyższym szczeblu. I od takiego faceta może zależeć przyszłość naszego dobrobytu? Zatem nie wątpię, że jak siła polityczna każe, to dodrukuje dowolne ilości złotówek.

Można zacząć się bać.
Edytowany: 17 grudnia 2018 21:08


lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 22 grudnia 2018 20:25:52
Hurra – nie będzie podwyżek cen energii elektryczne !!! Ale może raczej ???

Oczywiście, jestem za tym, że by ceny energii były niskie, a nawet by wszystko było za darmo. Ale – wiadomo, że w takich warunkach żaden ustrój nie przetrwa zbyt długo.

Może mój głos będzie odosobniony, ale popatrzmy z czego robione są tzw. oszczędności, które mają utrzymać ceny energii na dotychczasowym poziomie:

Najpierw obniżka akcyzy: Dla przeciętnego gospodarstwa domowego, w którym zużywa się ok. 2-3 MWh energii rocznie, rachunek będzie niższy o 15 zł. W efekcie, Rząd chce oszczędzić odbiorcom tego tytułu ok. 2 Mld zł rocznie. Co się stanie z tymi pieniędzmi. Ponieważ koszty wytworzenia energii wzrosły, to środki te zostaną zawrócone do firm energetycznych. W ten sposób, firmy te otrzymują pomoc publiczną. Ponieważ jesteśmy członkami UE, to tego rodzaju pomoc publiczna wymaga zgody Komisji Europejskiej. Nie jest ważne w jaki sposób środki te zostaną przetransferowane – liczy się ich ostateczny skutek. To jest pomoc publiczna państwa dla firm energetycznych !!

Teraz weźmy tzw. „opłatę przejściową”. Idea była następująca – poprzez zagwarantowanie dostaw energii w ramach kontraktów długoterminowych, przedsiębiorstwa energetyczne uzyskały pieniądze na modernizację. Jak w każdej bajce, w rzeczywistości opłata ta posłużyła utrzymywaniu przez życiu nierentownych przestarzałych mocy wytwórczych i nie została wykorzystana na rozwój. Jak weszliśmy do UE wszystko to zostało uznane za niedozwolone i ponieważ kontrakty długoterminowe musiały zostać rozwiązane, firmy energetyczne otrzymały równowartość tych kontraktów pobieraną od każdego licznika do 2027 r., kiedy ostanie kontrakty wygasną. Ta opłata to obecnie ok. 70-80 zł do rachunku za energię. Tego nie dostaną firmy energetyczne. Te oszczędności to ok. 1-1,5 Mld. Nota bene: kiedyś uważano, że konieczność wprowadzenia całego tego mechanizmu wynikała z wieloletnich działań władz komunistycznych sztucznie zaniżających ceny energii dla odbiorców to prowadziło do dekapitalizacji infrastruktury energetycznej. Czyżbyśmy zataczali jakieś koło?

W rezultacie tych działań, nie wzrasta koszt energii dla odbiorców, a firmy energetyczne są finansowo w takim samym miejscu, w jakim były przez zmianami. Z tym, że powstała wątpliwej jakości pomoc publiczna. Mniejsze wpływy VAT to pochodna tych działań.

Cytuję z bankiera:

„Rząd chce też wykorzystać do procesów inwestycyjnych i modernizacyjnych, przyczyniających się do jak najtańszego wytwarzania energii elektrycznej, wpływy ze sprzedaży 55 mln uprawnień do emisji CO2. Przy obecnych cenach może to przynieść kwotę przekraczającą 4-4,5 mld zł, a być może nawet 5 mld zł.”

To mi musi ktoś wytłumaczyć. Przecież, jeżeli generuję CO2 to ponoszę z tego tytułu koszty. To te koszty były kompensowane przez dostępne dla Polski certyfikaty na emisję CO2. Jeżeli sprzedam certyfikaty, to będę musiał zapłacić za emitowane CO2 albo kupić certyfikaty? Jest to dla mnie coś całkowicie niezrozumiałego i stawiam tu duży znak zapytania. Może ktoś z forumowiczów wie dlaczego nagle Polska jest bogatsza o tak wielką kwotę?

Teraz wniosek ogólny: Fundamentem i ideą UE od samego początku był wolny rynek i swobodny przepływ towarów. To, co widzimy dzisiaj stanowi klasyczny przykład ręcznego sterowania gospodarką. Jest to sprzeczne z wolnym rynkiem i na dłuższą metę musi odbić się niekorzystnie na całej branży energetycznej. Tym bardziej, że premier powiedział iż (za Bankierem):

„Spółki energetyczne mają poszukać w wydatkach operacyjnych czy marketingowych oszczędności w wysokości co najmniej kilkuset milionów zł.”

Żegnajcie zyski z firm energetycznych.

Teraz swoją chwilę ma Sejm. Zwołane nagle posiedzenie na 28 grudnia (żadnych wyjazdów na narty dla posłów, itp. Chcieliście rządzić, to macie). Opozycja Sejmowa, która już dawno powinna była określić swój stosunek do podwyżek energii (ale zapomniała) została zagnana po raz kolejny do rogu: Jeżeli zagłosujecie przeciw, to podwyżki energii będą waszą winą i przypomnimy wam o tym podczas nadchodzących wyborów. Jeśli zagłosujecie na nie – to jesteście przeciwnikami Polaków i Polski. Jeżeli zagłosujecie na tak, to tylko potwierdzicie przewodnią rolę polityczną partii rządzącej - też wam o tym przypomnimy podczas wyborów. To smutne, ale po raz kolejny okazuje się że linia polityczna „anty-PiS” jest pustawa i PiS doskonale sobie z tym radzi.

To wszystko są moje osobiste poglądy, ale uważam, że opozycja wciągana jest wbrew własnym zapewnieniom w coraz większą orbitę interesów PiS i zatraca się w swojej własnej bezsile.
Wnioski energetyczne: Mam nadzieję, że nie okaże się nagle, iż niektórzy odbiorcy energii elektrycznej w latach 2019-2020 staną się równiejsi od innych. Widać, że o odpowiednich mechanizmach władza już powoli myśli. To źle wróży dla sektora energetycznego i dla całej gospodarki. Taka i inne formy pomocy publicznej zostaną szybko wychwycone przez UE – a niektóre jej państwa członkowskie (np. to ostatnio nazwane przez nasz rząd „chorym człowiekiem Europy”) nie omieszkają nam wypomnieć sztuczne zaniżanie cen towarów.

Na koniec motto: „Timeo Danaos et dona ferente”
Edytowany: 22 grudnia 2018 20:26

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 29 grudnia 2018 13:14:54
A więc, nowa (stara) rzeczywistość energetyczna stałą się faktem. Wygląda na to, ze Państwo z pustego jeszcze coś wyciśnie.

Zwrócę uwagę na na kilka spraw. Pan Min. Tchórzewski twierdzi, że nie ma mowy o pomocy publicznej, bo przecież zyskują odbiorcy, a nie firmy energetyczne. Pozwolę sobie na nie zgodzenie się z takim rozumowaniem.

1) Państwo sztucznie pozostawia ceny na niskim poziomie, co powoduje zaburzenie swobodnego rynku towarów, powodując, że dzięki odgórnej decyzji towary eksportowane z Polski stają się nienależycie tańsze od podobnych towarów z innych państw UE. Uważam to za niedozwolone naruszenie zasad swobody konkurencji i być może uzasadnione będzie użycie słowa dumping - ale to zostawiam politykom i fachowcom.

2) W wyniku sztucznego utrzymania ceny energii na niskim poziomie, firmy energetyczne poniosłyby straty i kompensowanie ich poprzez przekazanie pieniędzy w różnych formach z budżetu stanowi pomoc publiczną - i to niezależnie od wszelkich przekazów propagandowych, itp. Kompensacja strat jest pomocą publiczną, a w świetle komentarza (1) istnieje duża szansa na to, że zostanie ona uznana za niedozwoloną.

3) Sprzedaż niewykorzystanych uprawnień do emisji CO2 (ponoć 5 Mld zł) i wykorzystanie 1 mld na inwestycje zielone. Co z resztą - czyżby miały zostać użyte na dofinansowanie generacji energii z węgla? To zaprzecza całej idei certyfikatów. Kto je kupi? Przecież nie kupią tego energetycy - to byłoby błędne koło. Tutaj bez konkretów wszystko wydaje się być mrzonką. Raczej uważam, że tutaj mamy do czynienia z myśleniem życzeniowym.

4) Nie rozumiem zmniejszenia opłaty przejściowej. Przecież to była kompensacja za rozwiązane kontrakty. Jedyne rozsądne rozwiązanie to uznanie, że państwo zamiast rozliczenia tej opłaty wypłaca firmom energetycznym jednorazowe świadczenie z tego tytułu i będzie to robić do chwili wygaśnięcia wszystkich zobowiązań z tego tytułu w 2027 r. (przyjęte obecnie ustawy nie określają terminu obowiązywania zmniejszenia opłaty kompensacyjnej). Tak więc, będzie to pomoc publiczna, bo dotychczas płacił odbiorca, a nie państwo. Rozumiem, że zasada istnienia opłaty przejściowej zamiast kontraktów była wypracowana w porozumieniu z UE. Nie wiem, czy Polska może jednostronnie zmienić te ustalenia, bez porozumienia z UE.

Spodziewam się reakcji Komisji Europejskiej na stworzony dziwoląg, ale to w styczniu 2019 r.

abcabc
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 206
Wysłane: 29 grudnia 2018 15:19:06
To jest pomoc publiczna z bardzo prostego powodu - spółki sprzedające na polskim rynku to nie tylko państwowe molochy, ale również firmy zagraniczne. Podobnie polskie firmy mogą sprzedawać prąd za granicę i tam konkurencja jest zaburzona przez tę pomoc publiczną. Na pewno ktoś się o to upomni.

Cały projekt to próba założenia kagańca na przyszłe zyski spółek. Jeśli państwo kontroluje cenę, a jednocześnie manewruje podatkiem i uznaniowo "oddaje" z funduszu za straty z powodu obniżek, to faktycznie będą mieć możliwość tak to ustawić, że gdy pojawią się zyski w spółkach, pójdą prosto do budżetu.

Co tutaj się nie domyka: tak naprawdę ceny będą musiały być podniesione. Państwo prawdopodobnie przeznaczyło zbyt mało na rekompensaty (4 mld w całej puli) i nie wszyscy je dostaną. Kasa z certyfikatów to pieniądze, które zapłaciła energetyka budżetowi. Państwa dostają pulę certyfikatów, które sprzedają i to znaczy, że w budżecie nigdy nie będzie więcej gotówki, niż energetyka kupiła tych uprawnień. Ciekawą sytuacją byłby również spadek cen uprawnień, których nie kupuje się na bieżąco (rynek jest podobno niepłynny i spółki zakupują co2 na 2 lata do przodu) - może się okazać, ze pula na zwroty zostanie wyczerpana, a nowe środki jeszcze nie wpłynęły w odpowiedniej wysokości.

Mamy tu założenie, że jedynym źródłem podwyżek jest cena co2 (przychód z tych uprawnień ma starczyć na rekompensaty), podczas gdy może dojść do podwyżek również z innego tytułu np. zmian cen węgla, kosztów pracy itd.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 714
Wysłane: 3 stycznia 2019 09:53:20
Pan Dworczyk powiedział (cytuję za Stooq):

"To nie jest żadna pomoc, to jest rodzaj rekompensaty dla firm, które wskutek przyjęcia ustawy (...) będą miały niższe zyski."

Natomiast Art. 107 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej stanowi:

"1. Z zastrzeżeniem innych postanowień przewidzianych w Traktatach, wszelka pomoc przyznawana przez Państwo Członkowskie lub przy użyciu zasobów państwowych w jakiejkolwiek formie, która zakłóca lub grozi zakłóceniem konkurencji poprzez sprzyjanie niektórym przedsiębiorstwom lub produkcji niektórych towarów, jest niezgodna z rynkiem wewnętrznym w zakresie, w jakim wpływa na wymianę handlową między Państwami Członkowskimi."

Byłbym ciekaw w jaki sposób wymienione przez p. Dworczyka ekspertyzy uzasadniają brak wpływu decyzji "na wymianę handlową między Państwami Członkowskimi"?

Z pewnością byłoby to karkołomne, bo niższa cena energii wpływa na konkurencyjność eksportu.

Za Stooq:

"Radio RMF FM podało w środę, powołując się na rzeczniczką Komisji Europejskiej Annę-Kaisę Itkonen, że KE prawdopodobnie zajmie się zbadaniem zgodności z unijnym prawem nowej ustawy obniżającej ceny energii elektrycznej w Polsce."

Jeszcze Art. 107 3(e):

"Za zgodną z rynkiem wewnętrznym może zostać uznana ...

(e) inne kategorie pomocy, jakie Rada może określić decyzją, stanowiąc na wniosek Komisji."

Myślę, że przynajmniej należało zapytać się o to wszystko Unii Europejskiej, zamiast najpierw uchwalać, a potem się spierać. Ech .. to rządzenie.



Edward12
Dołączył: 2019-03-04
Wpisów: 1
Wysłane: 5 marca 2019 16:49:45
Hello! My name is Edward. I’d like to share my story. I needed plywood for my boat, at first I ordered plywood from the first company available on the Internet. After 2 months, the plywood began to crack and turn black, although I ordered it specially water-resistant. As a result, I had to redo everything. I read a bunch of reviews this time and decided to order plywood here
Moderator:
link yz dilited
And for good reason! I really liked the quality of plywood, it’s been a year of use, and plywood still looks like it is new. In general, very high quality plywood from this company. I advise everyone!
Edytowany: 5 marca 2019 20:26

Vox
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 516
Wysłane: 5 marca 2019 16:56:38
spalanie plywood jest kiepskie even if plywood is czarny...
Tylko Polski Węgiel!!!

janek1234
Dołączył: 2019-05-08
Wpisów: 9
Wysłane: 8 maja 2019 12:55:11
Jak myślicie jak podwyżki cen prądu po wyborach wpłyną na notowania spółek energetycznych. Dodam tylko, że podwyżki cen energii będą oczywiste i to moim zdaniem lekko o 40-50%. Obecne zamrożenie cen przez premiera jest zabiegiem czysto populistycznym i ceny te muszą wystrzelić gdy minie okres 'karencji'. Dochody spółek powinny pójść mocno w górę, bo klienci się od nich nie odwrócą nie mając alternatywy, gdyż podwyżki będą dotyczyły całego sektora. Czy gdzieś jest błąd w moim rozumowaniu?

pandorinium
Dołączył: 2011-07-10
Wpisów: 260
Wysłane: 8 maja 2019 13:00:27
Błędu nie ma. Przychody wystrzelą, tak samo jak i koszty, czyli dalej na wyniku netto będzie bida

janek1234
Dołączył: 2019-05-08
Wpisów: 9
Wysłane: 9 maja 2019 12:00:36
Koszta też wzrosną, ale nie w takim samym stopniu. Np. koszt wytworzenia energii z węgla nie wzrośnie nagle o 10%+, bo nie ma jak.

pandorinium
Dołączył: 2011-07-10
Wpisów: 260
Wysłane: 9 maja 2019 13:17:30
Z samego węgla nie utrzymasz gospodarki za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Pomijam już to, że jak będzie zysk to polityk tak zrobi aby go w całości zabrać i rzucić w socjale coby wybory wygrać.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,711 sek.

AD.bx ad3a
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d