pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

DarthUnreal

DarthUnreal

Ostatnie 10 wpisów
No właśnie w PIT, który wypełniałem w 2011 roku rozliczyłem stratę. No ale wtedy PIT-38/2011 i analogicznie PIT-8C/2011 dla US oznacza tyle co zeznanie wypełniane do końca kwietnia 2011 r (a nie za 2011 r.).

O ile oczywiście macie rację. I wyślę im zatem PIT-8C z transakcjami za 2010 r.

Dostałem pismo z US, że prowadzone są czynności sprawdzające dotyczące zeznania podatkowe. Urząd chce ode mnie dokumenty, na podstawie których wypełniłem PIT-38/2011. Pytanie jest takie czy to jest PIT który wypełniałem w 2011 r. czy też za 2011 rok?

Mało tego PIT-8C zgubiłem. Nie wiem jak, ale się stało. Mogę co prawda wnioskować do banku, żeby mi wydał duplikat, ale nie wyrobię się na pewno w terminie 7 dni z tego pisma od US.

W ogóle co mi grozi jak im tego PIT-8C nie pokażę? Mam tylko jedno konto maklerskie i US ma zarówno moje deklaracje podatkowe jak i wszelkie PIT-8C wystawione przez biuro. Oczywiście wyliczenia się pokrywają w tych dokumentach. Po co im mnie kontrolować?

Ale wzrasta też ryzyko awarii i innych strat wynikających z takiej a nie innej pogody.

Energa ponoć miałaby się łączyć z PGE. Takie ploty chodzą.

Widzisz niektórzy tak ślepo nie wierzą we wszystko co im telewizja albo greenpeace próbuje do głowy łopatą załadować.

Zdaje się na pogrzeb na Wawelu w 2010 r. wielu nie dotarło bo była erupcja wulkanu który wywalił w atmosferę więcej CO2, pyłów i toksyn niż cała cywilizacja od dziejów. Jak to ma się ekspercie do efektu cieplarnianego spowodowanego uwalnianiem CO2 przez człowieka? Załóżmy że przez kilka tysiącleci wybuchł tylko ten jeden wulkan. To jest prawie 1:1 (wulkan vs cywilizacja)z przewagą dla wulkana.

A wiemy że erupcji było wiele. Związek przyczynowo skutkowy masz taki - są erupcję to za kilkaset lat jest ocieplenie. Potem jest ochłodzenie. I tak w kółko. Cyklicznie. I nakłada się to z aktywnością słońca. Raz poziom CO2 w atmosferze rośnie a potem spada. Człowiek ma tu niewielki wpływ. Największy ma najbliższa gwiazda.

Salak napisał(a):
@ DarthUnreal
Cytat:
Za efekt cieplarniany odpowiada aktywność słoneczna a nie człowiek

masz jakies dane, artykuly naukowe, ktore moglyby to poprzec? czy to takie twoje osobiste obserwacje na temat zmian klimatycznych ziemi z okresu statnich paru miliardow lat?

Cytat:
Jak byłem mały to straszyli dziurą ozonową. Było gadane że freony. Wytępili freony a dziura i tak podobno rosła
no to podobno czy jak w tej telewizji mowili, skoro pamietasz z dziecinstwa?
z tym przykladem strzelasz sobie sam w noge, bo to akurat przypadek w historii ludzkosci kiedy zrozumiano problem w pore, wprowadzono konkretne rozwiazania ktore zadzialaly i udalo sie odwrocic szkode...


Powierć w lodowcach to zobaczysz jakie były poziomy CO2 w przeszłości. W ogóle jakie są dowody na to że efekt cieplarniany jest skutkiem człowieka? Dlaczego wzrost średniej temperatury rozpoczął się na początku XX wieku a w latach 70-tych ta średnia spadała (pomimo bardziej rozwiniętej gospodarce i większych emisjach gazów)? Kpiny w biały dzień z ludzi i tyle. Byleby kasy się nażreć do bólu w zakłamaniu.

No nie wiem czy się udało odwrócić szkodę. Jak była tak jest wielka tylko że teraz już nią nie straszą.

Cytat:
Junior, juz po wieczorynce, dawno powinienes byc w lozku...ale z drugiej strony znowu lekcji nie odrobiles - i tak w kolo macieju z toba d'oh!


No cóż przykre są te Twoje wypowiedzi bo celują konkretnie w forumowicza




Białka to nie węglowodany. Białka to biopolimery zbudowane z aminokwasów połączonych wiązaniami peptydowymi. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby do nich cząsteczkę cukru dołączyć, ale to nie sprawi od razu, że stają się cukrami albo że można ich zaliczyć do grupy cukrów. Jedyna wspólna rzecz, to taka że cząsteczki cukru mogą posłużyć do syntezy niektórych aminokwasów a z nich można zsyntetyzować białko.

Atom to jedyne rozwiązanie dla Polski i dla PGE. Żadne wiatry, geotermy nie zapewnią dostatecznej ilości energii. A węglem dalej się nie da przy takim podejściu Unii.

Polityka klimatyczna to nurt polityczny, to jest olbrzymi biznes więc warto gdzieniegdzie pościemniać by parę centów wpadło tu i tam.

Nie rafsty żaden spisek tylko cwaniactwo. No po co zakładać sobie kajdany kiedy inni to olewają? No przecież to sabotaż. Jeszcze się wszyscy zdziwią jak przeżyjemy małą epokę lodowcową. Wtedy będzie się gadało że to przez człowieka z jakiegoś powodu. Jak byłem mały to straszyli dziurą ozonową. Było gadane że freony. Wytępili freony a dziura i tak podobno rosła. A dzieci na podwórku się bały że spali żywcem UVB i UVC. Od kilkunastu lat o dziurze nikt nie mówi za to się mówi o efekcie cieplarnianym rodem z Wenus. Na Marsie też jest efekt cieplarniany. Bo rośnie aktywność słoneczna. A nawet gdyby cała ta większość miała rację to Unia i tak nie wygra jak reszta świata na to leje. Głupota.

Bzdury na resorach. Za efekt cieplarniany odpowiada aktywność słoneczna a nie człowiek. Na Ziemi było już więcej CO2 i ani grama śniegu czy to na jednym czy to na drugim biegunie. Człowieka też nie było. To jest jeden wielki pic na wodę żeby wydoić nas z kasy a przy tym utopić naszą gospodarkę. Z takimi obciążeniami w ogóle nie będziemy konkurencyjni. PGE też padnie bo prąd tworzy z węgla. Ktoś tam na górze ładnie smaruje żeby te pakiety klimatyczne w Unii wprowadzać jak jest kryzys do tego. A niby mamy startować w zawodach z USA i Chinami a chomąto sobie sami zakładamy.

"Normalnie jakby rynek dyskontował niewypłacalność TPSA. Spadek zatrważający.....

....Można rzec tutaj: jaka piękna katastrofa."

Półtora roku temu napisałem taki sam komentarz w temacie innej spółki z branży budowlanej. W miejsce jej nazwy wstawiłem teraz TPSA. Coś jakby historia się powtarzała. Największa w branży, nikt nie zakładał że upadnie a jednak poległa. Ciekawe czy TPSA podzieli los największej z branży? Sama też jest jeszcze największa. Ciekawe czy w TPSA też truposze są poukrywane.....

Pewnie że tak. Masz 100% racji i te cuda z obligacjami to jakieś rumuńskie zaklęcia za które teraz trzeba płacić. Byłaby emisja problemy dałoby się przeskoczyć. Mój komentarz powyżej to z przymrużeniem oka. Sarkazm.

Na każdy milion straty wziął tysiaka. Ładnie. No ale bądźcie ludźmi bo pożyczył spółce jakieś 10 mln na każdy miliard wartości. Bezzwrotnie jak widać. Mielcie litość i zrozumienie.

taka sugestia padła kiedyś z ust @bankrucika

bankrucik napisał(a):
krótko i treściwie opowiedział "miedzy słowami" dzisiaj w tvn cnbc sytuację PBG- S. Buczek z Quercusa...


"rynek ( zarzadzajacy i analitycy) nie wierzy prezesowi"

"jeszcze dwa dni przed komunikatem z PGS na spotkaniu z nami ( czyli także z Buczkiem) Prezes PBG zapewniał, że nic nie planuje z emisją akcji...., przez dwa dni tak wiele się zmieniło...?????"

" wielu analityków nie wierzy ostatnim raportom finansowym PBG"




potem gdy grupa PBG złożyła wniosek o upadłość zadałem mu na forum pytanie:

DarthUnreal napisał(a):
Bankrucik Ty tutaj napisałeś kiedyś posta w którym zawarłeś stwierdzenie że wielu analityków nie wierzy w sprawozdania finansowe, ale napisałeś tak jakbyś też tak uważał. Dalej tak uważasz, że tam spore przekłamania są?


i on odpisał że to kreatywna księgowość

bankrucik napisał(a):
tak.. dalej tak uważam...

sprawozdania całej grupy PBG to w dużej części wirtualna księgowość...

sytuacja na wielu kontraktach czy inwestycjach jest zła już od dawna a w księgach tego nie uwidaczniano..


To jest kreatywna księgowość czy jej nie ma?

Nie macie wrażenia że PBG to coś jak piramida finansowa (w przenośni), która się posypała? Do końca 2011 r. nie pokazali straty za jakikolwiek kwartał, dostali jakąś tam nagrodę za najlepszy raport roku, budowali stadiony na Euro i nagle trach karty się odsłoniły i siekierą przez łeb...polski Enron?

@pop

a nie uważasz że do upadku PBG przyczyniło się również państwo poprzez swoje firmy zależne? Z Twoich wypowiedzi wynika że to tylko PBG jest winne swojego upadku. Zgodziłbym się z tą tezę jeśli byś zarzucał brak reakcji tej spółki w postaci emisji akcji z pp już w lutym/marcu. Natomiast patrząc na całokształt uważam że NCS i GDDKiA przyczyniły się do upadku PBG.

Vox napisał(a):
A może Pawlak już dzisiaj sprzedawał?


Albo ING wychodził Możemy sobie tylko pospekulować. Części prawdy dowiemy się za jakiś czas a reszty nigdy.

Pawlak socjalista zabierze rolnikom i da PBG. Zrobi tak zwany transfer środków z rolnictwa do Piecobiogazu. Swoją drogą akcjonariusze liczą na wycenę 40 zł. Ciekawe czy się przeliczą. Dla mnie zagranie celem zbicia kapitału politycznego.

Cytat:
wiesz... nie to żebym coś sugerował ale Pawlak sam kiedyś pisał że gra na giełdzie (ciekawe czy SW czyta?). Zajmujesz sobie longa na PBG, wychodzisz do dziennikarz, gadka-szmatka, jutro zamykasz... 50% jest.Shhh Angel


Chodzi Ci o kontrakty na PBG czy zwykły zakup akcji?

No też właśnie. Kiedyś porównywałem wskaźniki fundamentalne na SW Budimexu, Polimeksuu i PBG. ten ostatni miał najlepsze płynnościowe. Dwa miesiące później PBG w upadłości, Polimeks ledwo zipie a Budimex ładnie jaja zaczyna pokazywać. Tylko że trochę później.

pytanie brzmi: kto ma pójść do więzienia?

Mocne pytanie. Jakąkolwiek analizę na SW należy traktować nie jako rekomendację ale jako własne zdanie autora posta na temat spółki i jego luźne przemyślenia. Z przewagą raz w jedną stronę raz w drugą. Każdy może czegoś nie dostrzec jak się bierze za analizę. Każdy się może pomylić. Decyzję o inwestycji podejmuje się zawsze samemu.

Ale tutaj szykują się straty z kontraktów drogowych tak więc te wskaźniki mocno nieaktualne.

Reszta to drobnica. Nie bez powodu najbardziej popularna spółka na GPW zaraz po Petrolu.

Za to zauważyć trzeba jedną rzecz. W biznesie nie ma sentymentów a spółka częściowo pośrednio i bezpośrednio wykonała na Stadionie Narodowym prace, które wycenia na 400 mln zł i za które nie dostała wynagrodzenia. Jak to możliwe, żeby dopiero po kilku miesiącach płakać do gazet że to jest nierozliczone? Jak to możliwe że zarząd uwierzył na gębę że wszystko będzie uregulowane? Przy 10% wartości powinni usiąść i negocjować zapłatę a nie dojeżdżać do 400 mln i plajtować.

A jak to jest z akcjami w przypadku gdy spółka zostanie zlikwidowana, tzn po sprzedaży całego majątku i spłaceniu zobowiązań zostaje trochę gotówki i wtedy dzielą to na ilość akcji i wypłacają akcjonariuszom? Czy akcjonariusze muszą się o to ubiegać i w jaki sposób?

Chytry dwa razy traci. Gdyby Prezes się zgodził na sprzedaż Hydrobudowy i Aprivii za cenę którą mu proponowano a następnie przejął RAFAKO to kryzys płynnościowy i tak by wystąpił. Ale:

1)Wystarczyłoby zrobić małą emisję akcji i dobrać pozostałe 250-400 mln

Gdyby rozpatrywać sytuację tylko od początku roku to :

1)emisja akcji z prawem poboru i pozyskanie 400-500 mln usunęłaby prawdopodobnie problem.

Niestety główny akcjonariusz uparł się i przegłosował obligacje zamienne na akcje i tym samym wbił gwoździa.

Wiele jest wypowiedzi ze strony samej spółki które miały uspokajać inwestorów np tak z września 2011 po dużych spadkach na giełdach. W tej wypowiedzi rzecznik mówi podobnie co Szkudlarczyk.

Cytat:
Zarząd PBG ma świadomość wysokiego poziomu zadłużenia i w perspektywie najbliższego roku ma konkretne plany jego zredukowania. Będą podejmowane działania takie jak na przykład dezinwestcyje - sprzedaż aktywów, które nie służą podstawowej działalności operacyjnej oraz poprawa efektywności polegająca na konsolidacji spółek działających w jednym obszarze – co przyniesie oszczędności w kosztach stałych. Ponadto, począwszy od pierwszego kwartału 2012 roku spodziewana jest poprawa w przepływach na kontraktach drogowych i odzyskiwanie zaangażowanych środków. Stąd spodziewamy się spadku zadłużenia w przyszłym roku.


www.pbg-sa.pl/centrum-prasowe/...

Czy oni coś zaczęli sprzedawać? Chyba nie. Jeszcze w kwietniu były informacje prasowe że sprzedawać będą nieruchomości, PBG Erigo, Aprivię itd. I co? I nic. Nic nie zrobili a dług netto/EBITDA już przestał lekko przekraczać wartość 4 ale osiągnął poziom powyżej 6,5. Pięknie. Może tych nieruchomości nie mogli opchnąć bo zabezpieczone pod kredyty, ale w takim razie po co to paplanie o sprzedawaniu? Winny jest Zarząd i trochę nieciekawie to wygląda.

Puściły widły na 7 zł --->>> kapitalizacja 2 krotnie niższa niż Petrola przy takiej cenie. Zastanawiające jest jaki jest faktyczny stan finansów spółki. Bo że raport roczny był podrasowany świadczy sytuacja ze Strateg i dług netto/EBITDA 3,99 czy idealnie żeby nie było 4.

Zastanawiające do końca jest to dlaczego dwa fundy do końca się nie skróciły - a zwłaszcza ING.

Bankrucik Ty tutaj napisałeś kiedyś posta w którym zawarłeś stwierdzenie że wielu analityków nie wierzy w sprawozdania finansowe, ale napisałeś tak jakbyś też tak uważał. Dalej tak uważasz, że tam spore przekłamania są?

No ale:

1)Prawie rok temu (na wątku "kiedy dno bessy" lub "kiedy szczyt hossy" lub "sektor budownictwa" - nie pamiętam) jeden z forumowiczów wysunął tezę, że 2012 rok będzie rokiem ciekawym obfitującym w wiele upadłości i wskazał na PBG i Petrola. Gratulacje !

2)Wykresy Petrola i PBG bardzo podobne. Lecz PBG swoją intensywnością spadków pobił go. Pobił go też wskaźnikami fundamentalnymi. Jutro lub w najbliższej przyszłości jak się otworzy niżej niż 12 zł to będzie miał też niższą kapitalizację.

3)Zarząd powinien się od wielkiego drukarza podszkolić w drukowaniu akcji ale z pp. Nie byłoby tutaj tego tematu. A liczba stron na SW zapewne nie dobrnęłaby do 10.

Nie no masakra. Najgorsza chyba spółka w I i II kwartale 2012. Nawet sprzedać akcji nie da rady bo notowania zawieszone.

rafsty napisał(a):
rychu22 napisał(a):
Mydlili oczy robili nadzieje i tu taki dynamit dzisiaj.

Nie mydlili oczy, tylko próbowali jakoś ogarnąć sytuację. Co mieli powiedzieć? "Nie mamy kasy, spadajcie wszyscy"? Jeśli ktoś tu mydlił oczy, to raczej banki. Przecież ten wniosek jest dowodem, że negocjacje "nie potoczyły się po myśli stron". W sumie to, że PBG rzucił taki granat, to też jest kolejny element gry (negocjacyjnej).


Ale pewne były zagrywki, które mogą rodzić takie stwierdzenia. Jedną z nich to wypowiedzi prezesa że będzie skupował akcje z rynku gdyż cena atrakcyjna a perspektywy wspaniałe. Kupił trochę. Potem był okres zamknięty i były jego kolejne publiczne wypowiedzi, że kupi ale nie powie za ile żeby nie wywoływać spekulacji na rynku. I że ma ustalony przedział. Nie minęły dwa tygodnie a przed kamerami vice prezes gada o dodruku 14 mln akcji pod postacią emisji obligacji za 1,2 mld zł.

Bo zamiast zrobić emisję akcji z pp już w styczniu po tym jak nie udało się skredytować zakupu Rafako to ci geniusze wynaleźli obligacje zamienne na akcje i nie wiadomo po ile, komu i jak. I to w sytuacji kiedy czasu nie ma. Mogli zrobić emisję akcji a potem za jakiś czas obligacje i nie byłoby problemu.

Ciekawe czy umożliwią spółce podniesienie się z kolan?

Prezes jak chce mieć 25% to musi objąć około 2 mln akcji. Gdyby włożył 100 mln zł to cena konwersji ok 50 zł.

Zanim zbankrutuje pewnie zrobią wystrzał dla zasady. Powinni wywalać z marszu takie spółki do specjalnej ligi tak jak to irfy opisał.

Właśnie tu cały problem polega na tym że pieniądze władowane w budownictwo drogowe to kilkaset milionów i one spłyną niebawem. Ale później niż PBG i wszyscy inni by chcieli. Te pieniądze zmniejszą zadłużenie. Cały problem polega na tym żeby dotrwać do tego okresu. A czasu nie ma. Rozwalenie PBG spowoduje pytanie : jak i w jakiej wielkości zostaną odzyskane te pieniądze? Czy nie poleci efekt domina w budowlance, czyli jeszcze większe straty dla wierzycieli?

Alstom zagarnął Rafako też spore pieniądz ei o to jest spór. To ponad 100 mln zł.

28 czerwca jest NZWA i może polecą głowy.

No właśnie ja to rozumiem w ten sposób, że PBG ma spore należności ale w przypadku upadłości to wirtualny zapis i tak naprawdę upadłość nie zaspokoi nikogo.

Jeśli teraz dojdzie do upadłości to zaprzestaną prac na obecnie wykonywanych kontraktach, a to spowoduje naliczenie kar. Kto będzie miał pierwszeństwo do środków po likwidacji spółki - wierzyciele czy Ci co naliczyli kary? Raczej wierzyciele więc dla GDAKI i innych niewiele zostanie.

Trzeba by ocenić czy bankom opłaca się zaprzestać finansowania spółki.

Ostatnie wydarzenia lub ich brak sugerują, że PBG zostało spisane na straty. Wygląda na to, że PBG ma równie złe fundamenty co Petrolinvest. Smutne.

No chodzi o zabezpieczenie. Tylko co zabezpieczać jak wszystko jest zastawione? Na Rafako Wiśniewski nie chce się widać zgodzić dlatego się przedłuża.

To w takim razie jeśli pożyczony kapitał jest utopiony w kontraktach drogowych i ma wrócić z początkiem 2013 roku to czy banki w obecnej sytuacji wypowiadając umowy kredytowe nie spowodowałyby takiego zawirowania, które uniemożliwiałyby odzyskanie należności?

Nie no racja. Ale teraz są problemy z płynnością i mają zaległości. To przecież to co dostali nie mogą wydać na te zaległości a muszą wydać na nowy konkretny cel. To chyba nie załatwia całkowicie problemu z płynnością. W ogóle sytuacja bardzo podobna do PBG

Tak a Alstom założył sprawę w sądzie niemieckim przeciw Rafako. Dobry moment. I chyba nie można teraz zastawić Rafako.

"Mamy 43 proc. brutto udziału w kontrakcie, co daje ponad 2,5 mld zł. Z tego 10 proc. to będzie 250-260 mln zł. Myślę, że to będzie na przełomie czerwca i lipca. Wskaźnik zadłużenia spółki ulegnie poprawie" - powiedział Jaskóła."

haha no chyba te pieniądze są na wykonanie roboty a nie na łatanie dziury w kasie albo modyfikowanie jakichś wskaźników. Jak pieniądze spłyną to coś zmodyfikują na krótki okres.

Jak weźmiesz wykresy innych spółek z tego podwórka to też zobaczysz że prawie każdy to bankrut.

Spółka ma 10 dni żeby załatwić sprawę, ale chodzi o to czy taka niezałatwiona sprawa umożliwia otrzymanie tego kredytu. No bo załatwią sprawę w dwa dni i już będą umówieni na wieczór na podpisanie umowy a tu akurat kolejny wniosek ukaże światło dzienne.

No teraz to wszyscy złożą wniosek o upadłość na 5 tys, na 10 tys nawet pewnie na 2 tys albo i więcej niż 1 tys zł. Poniżej 1 tys nie powinno być żadnego wniosku bo opłata tyle kosztuje.

Co się dziwić jak umowa z bankami jest powszechnie znana. Pytanie teraz takie czy jeśli wypłynęła teraz taka informacja to opóźni to podpisanie umowy o kredyt pomostowy. Bo jeśli w kwestiach formalnych do uruchomienia kredytu nie może być takich incydentów to to się będzie wlekło w nieskończoność.

Ale ta lista przecież nie oznacza sztywnego wędrowania od punktu 1 do 5. Mogliby od razu wykonać punkt 3, ale oni nie chcą. W tym roku mają zamiar sprzedać tylko Galerię Kujawską. Gdyby chcieli pozyskać 500 mln i od razu zawrzeć w tych obligacjach 14,295 mln akcji to maks cena na najbliższe lata to 35 zł. Za duże pole manewru. Równie dobrze można wyemitować obligacje za 100 mln i ustalić cenę wymiany na 7 zł i w ten sposób dodrukować 14,295 mln akcji. To jest olbrzymia niewiadoma a rynek czegoś takiego bardzo nie lubi.


Chytry dwa razy traci. Mógł zrobić emisję z pp a potem może drugą i byłoby pewnie dużo łatwiej i mniej by potrzeba spełniać punktów żeby przetrwać. Mógł sprzedać HB w zeszłym roku i zrobić emisję z pp pod RAFAKO. Ale uparł się chytry megaloman i teraz zrobią mu pogrzeb firmy.

Ale oni te wnioski składali nie wiedząc nawet o postanowieniach tej umowy i zrobili to z musu. Dopiero teraz będą składali wnioski o upadłość żeby szybko dostać pieniądze. Ale w PBG też głupki nie pracują u muszą sobie zdawać sprawę co oznaczają tej umowy - że teraz poleci lawina wniosków.

A jak to jest że jeszcze 4 miesiące temu marże w budownictwie drogowym były dodatnie (co prawda niskie ale jednak) a teraz nagle jest -30%? Zrozumiałbym gdyby marża była ujemna, ale jej wartość wynosiła np. -7% , ale -30%??

Będzie chyba piękne rozwodnienie:

Cytat:
"Zakładamy, że nasze wskaźniki zadłużenia osiągną najwyższą wartość mniej więcej w połowie roku, a następnie m.in. przez konwersję długu na akcje zaczną spadać. Oczywiście, gdyby doszło np. do sprzedaży Hydrobudowy, byłoby to szybciej" - powiedział Przemysław Szkudlarczyk, wiceprezes PBG.


www.bankier.pl/wiadomosc/Wskaz...

No ale 400 baniek im pożyczyli mimo powszechnej wiedzy o wielkim zadłużeniu i braku płynności. 1,8 mld długu netto.

I właśnie dlatego spółka powinna dążyć do tego żeby nie złamać głównego covenantu (dług netto/EBITDA=4) - czyli jak będzie taka potrzeba to sprzedać taniej nieruchomości niż sama chce dostać i na ile sama wycenia. Bo np co mi po samochodzie wartym 200 tys jak mnie bank puści w skarpetkach kiedy mogę taką furę sprzedać za 150 tys i jeszcze mi zostanie?? Bidnie będzie ale żyć chociaż będę i coś taniego się kupi.

Jedno jest niepokojące - dług netto/EBITDA.

Prognozowało się wzrost zadłużenia o 200 mln. Ale teraz prognozuje się już o 400 mln. Najprawdopodobniej w wyniku kredytu pomostowego i dwóch serii obligacji. Jeśli taka suma posłuży do redukcji zadłużenia to wskaźnik nie zmieni się drastycznie. Jeśli całą kwota zostanie wykorzystana w innym celu to wskaźnik przekroczy wartość 4.

Ja tam specem od AF nie jestem i za takiego się nie uważam, ale tu są spece więc może by coś więcej się wypowiedzieli. Po krótkim liczeniu patrząc na raporty roczne z uwzględnieniem PBG po analizie i korekcie (reszta bez korekt i bez wyników za 1 kwartał):

PBG POLIMEX BUDIMEX

1)rentowność netto 5,53 2,08 4,73
2)ROE% 11,98 6,55 36,69
3)ROA% 3,12 2,23 5,73
4)WK/akcję 120,56 (ok 162,81)zł 2,94 zł 27,85 zł
5)C/WK 0,16 0,34 2,73
6)C/Z 2,18 5,17 8,12
7)C/ZO 1,38 3,90 6,83

8)wsk ogól zadł 62,30% 65,73% 84,37%

9)current ratio 1,25 1,066 1,057
10)Quick Ratio 1,09 0,88 0,73

11)Wskaźnik udziału 0,1022 0,03 0,044
kapitału pracującego
w aktywach ogółem

12)gotówka 557 mln 272,8 mln 1761,63 mln

Rentowności spadają u wszystkich. Wskaźniki C/WK, C/Z i C/ZO u PBG jak u bankruta, a u POLIMEKSU jak u półbankruta. Ogólne zadłużenie - tu przoduje BUDIMEX ze swoim C/WK 2,73. BUDIMEX dziwnie przez rynek wyceniany w obliczu zapowiadanych mniejszych inwestycji, swojego zadłużenia i opowiastek prezesa o ciężkich czasach. A teraz wskaźniki płynności finansowej zaskakują - u PBG spadek poniżej 1,3 oznaczać mogą początek kłopotów ale reszta ewidentnie gorzej. Drugi wskaźnik bardziej czuły Quick Ratio (gdzie powyżej 1 jest w zasadzie ok a jeden to wzorzec) pokazuje tragedię u kolegów PBG. Pozycja 11 pokazuje że koledzy mogą mieć większe problemy z płynności niż PBG. Gotówka u BUDIMEXu zachwyca - żeby oni potem nie żałowali pod koniec roku że wypłacili dywidendę. Na razie PBG przyznało o kłopotach, POLIMEX coś tam marudzi a o BUDIMEXie słyszałem same superlatywy. Na oko yo koledzy mają większe problemy.

Policzyłem. Nie wiem czy gdzieś się nie rypnąłem. C/WK, C/Z, ROA%, ROE%, C/ZO pochodzą z różnych źródeł i wziąłem najbardziej dla mnie wiarygodne. Oczywiście wartości wskaźników mogą się nieco różnić od stanu rzeczywistego, ale wydaje się że błąd bez znaczenia. Jak coś jest źle proszę o poprawkę i wytłumaczenie. Uczyć jest się jest podstawą.

Nie umiem tego wyedytować żeby była kolumna z wartościami. Trzeba przyjąć że wartości wskaźników są w odpowiedniej kolejności dla PBG, POLIMEX i BUDIMEX

No i co miałby taki bank na tym zyskać oprócz łażenia po sądach i babrania się w sprawy upadłościowe skoro wiadomo, że gdy skończą pracować na drogach to kapitał wróci z którego spłaci się zadłużenie? Wypowiedzenie umowy kredytowej w obecnej sytuacji to jak wystrzelenie rakiety z atomówką gdzie wszyscy mają taki sam arsenał. Po takim czymś każdy ma problem. Żeby zastrzelić dłużnika musi się mocno wierzycielowi opłacać. Nawet petrola nikt nie odstrzeli bo wierzyciele liczą że chociaż część pieniędzy odzyskają.

Ja czegoś nie rozumiem :

Gotówka w spółce

1)31.12.2010 - 708,509
2)31.03.2011 - 425,567
3)30.06.2011 - 505,841
4)30.09.2011 - 399,357
5)31.12.2011 - 559,286

w milionach. W międzyczasie kupili RAFAKO z własnych środków bo nie dostali kredytu. Musieli wydać na to ponad 400 mln (dokładnej sumy nie pamiętam). Czyli za problemy płynnościowe dodatkowo odpowiada ta właśnie operacja albo i była bezpośrednim spustem obecnych problemów. Ale dlaczego Woch mówi że zainteresowanie Skalarem jest duże ale nie sprzedadzą inaczej jak sami wyceniają? Powinien im się grunt palić pod nogami. Sami zresztą taką opinię sobie wyrobili i sami mówią że jest źle to właśnie powinni szybko to upłynnić. A oni się cackają albo robią to specjalnie.

No ale ING też jest dobre bo na jesieni dokupywali i kurs od tamtego momentu popsuł się o 75%. Co ważne nie ścięli pozycji.

nocnygracz napisał(a):
A ja dużo bardziej niż upadłości spodziewam się jakiegoś komunikatu od Pioneera albo ING o sprzedaży akcji. To by dużo tłumaczyło. Raczej Pioneera należy obstawić, wszak poinformowali o skróceniu się na Polimeksie, a tu ta sama branża, ci sami zarządzający funduszami i ci sami klienci (dawcy funduszy), których zapewne coraz mniej.
Tym ostatnim zresztą najtrudniej się w całej tej imprezie dziwić - aż boli jak się patrzy na stopy zwrotu tego "towarzystwa".



No i nie było takiego komunikatu odkąd zaczął się wysyp. Taki komunikat nie musi się nawet pojawić - wystarczy że będą mieli minimalnie ponad 5%. Potem mogą kupować i znowu sprzedawać. Jak zejdą poniżej 5% to hulaj dusza piekła nie ma - nikogo nie trzeba powiadamiać.


Swoją drogą to nieco dziwna sprawa. Ponoć PBG nie ma pieniędzy ok. A startują do przetargów jak się patrzy. Ostatnio dwie spalarnie - jedna w Bydgoszczy a druga w Krakowie. Jest duża szansa że co najmniej jedną będą robić. Skoro nie mają, kasy, jest źle i nikłe szanse pozyskania kapitału to po co pchać się w kolejne inwestycje i roboty? Bo może tak fatalnie nie jest jak to kurs pokazuje....

PBG kupiło RAFAKO z środków własnych. Dopóki sprawa nie będzie załatwiona nie ma co gadać o współpracy.

A może nie chcą ze sobą współpracować. Jeden drugiemu ukradł kasę z konta a drugi przygotowuje proces przeciwko pierwszemu. To jak mają w zgodzie i z uśmiechem na twarzy budować??

Vox napisał(a):
wykres sugeruje upadłość likwidacyjną.
no chyba że to mega okazja a'la immoeast Angel


To 90% ekipy sugeruje upadłość likwidacyjną? Oprócz Budimexu. No ale ten zaraz może dołączyć do wesołej wycieczki.

No właśnie nie wiem jak wygląda. Ale też piszę jak to w niektórych aspektach powinno być - pewny bankrut nie wygrywa przetargu.

Ja mówię o tym, że w XXI wieku musi myć jakiś mechanizm selekcjonujący, który wywalałby potencjalne grupy które nie dadzą rady już od samego początku. Inaczej mówiąc dopuszczam myśl że skoro HB, Rafako wygrywają przetargi to nikt z tych którzy są zleceniodawcami nie zakłada dużego ryzyka upadku tych spółek. No bo rozgrzebią i co? Będzie dwa razy drożej.

To co jak przyjdzie szwagier ze szpadlem i zaoferuje dobry plan i najniższą cenę to trzeba go wziąć? No przecież to idiotyzm. Równie dobrze ten szwagier może nie być bankrutem ale i pijakiem owszem i może bumelować na robocie. No przecież gdybym miał w ofercie firmę o której wiem że się nie wywiązuje z umów, jest bankrutem i mi rozgrzebie to ją wywalam. Przecież zleceniodawca po takiej rozgrzebce ma normalnie stratę.

W takim razie jeśli przewiduje się powiedzmy upadłość grupy, jej rozpad, przejmowanie aktywów za długi, totalny brak płynności (niech każdy wybierze coś dla siebie) to mam pytanie do fundamentalistów :

Po co wybiera się w przetargach na zwycięzców spółki grupy PBG??

Przecież rozgrzebią robotę i będzie problem.

/To taka mantra, jak to, że Kartagina powinna zostać zburzona. W końcu się udało :)/

Ja uważam, że nikt tutaj żadnych wniosków nie wyciągnie. Państwo działa jak kraj z zespołem Downa - dużo wymaga a nic nie daje. Opozycję polityczną nie interesują obecne problemy albo co rząd robi nie tak w sferze gospodarki bo ważniejszy jest Smoleńsk. Dla społeczeństwa ważniejszy jest temat Sosnowca. Opozycja powinna wyjść z propozycjami żeby pozmieniać szkodliwe przepisy, usprawnić cały system...no ale po co?

Kiedy w takiej sytuacji spółka przestanie być notowana na GPW?

pop napisał(a):
wachar napisał(a):
tak jak wcześniej napisałem przy poziomach rzędu 0,2 zachowanie kursu staje się w dwójnasób nie przewidywalne.

Kierując się tylko C/WK-to dla mnie też nieprzewidywalne, ale kierując się AT i np.wczorajszym wybiciem dołka-to wówczas jak najbardziej przewidywalne.wave
Powiem więcej:
2 lata temu Jago miało C/WK 0,5 przy kursie 1,60, wtedy też były glosy,że jest tanie jak barszcz itp.
Dziś Jago wynosi 0,10zł, a C/WK ma wręcz ujemne. Wtedy kto kierował się C/WK, to zbankrutował, a kto patrzył na trend-to jakoś ciął straty i uciekł spod gilotyny, ale to tak na marginesie.
Ale oczywiście życzę, byś miał rację.
pozdrawiamwave


No ale JAGO jedzie na stratach i dwa lata temu była strata i rok wcześniej była strata i trzy lata temu była strata. Bardziej wartościowe byłoby porównanie ze spółką która przynosi zyski miała podobne wskaźniki co JAGO 2 lata temu a i tak kurs spadł istotnie.

Na SW jest remat o młotku - Teresa porobił badania i mu wyszło że się rzadko sprawdza. No ale to minima i możliwy powrót nad drugie dno. Może to było fałszywe wybicie dołem. Zobaczymy.

Ale przede wszystkim według mnie głównym problemem jest brak rozliczeń. Bo gdyby zleceniodawcy płacili to myślę że problemu by nie było w ogóle. Wtedy powiązania rodzinne nie byłyby wywlekane na wierzch. A obecna sytuacja skłania spółkę do głębokiej modernizacji w każdej dziedzinie co jeśli się uda wyjdzie jej na zdrowie.

Raczej oni z tą GDDKiA walczą od samego początku. Mają swoich prawników i oficjalne piszą, ponaglają ale to jak kulą w płot. Bo przecież na dobrych słowach i miasteczku namiotowym nie będą się opierać w walce z GDDKiA. No jazda by była gdyby ktoś zgłosił wniosek o upadłość tej instytucji.

To samo jest z Narodowym Centrum Sportu. Oni tak samo nie płacą Hydrobudowie - znaczy raczej nie odbierają robót. Hydrobudowa z kolei nie płaci podwykonawcom. NCS dał komunikat że sam będzie płacił podwykonawcom, żeby ci nie zbankrutowali, a przede wszystkim coś robili. To jest normalnie cyrk, szopka. Jak w socjalizmie główny zamawiający sam wytwarza problemy.

Po co ten cały pionier zaczął się wysypywać to tego nigdy się nie dowiemy, ale bardzo prawdopodobne jest to co piszecie, że zbierają kasę. Nie chcą ciąć innych pozycji to muszą z PBG.

Cytat:
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) przymierza się do złożenia w Europejskim Banku Inwestycyjnym (EBI) wniosku o kredyt na inwestycje transportowe - donosi "Puls Biznesu".



finanse.wp.pl/kat,104126,title...


Najciekawsze jest w treści. Wygląda na to że GDAKA sama ma zatory płatnicze.

Mówisz o zagrywce polegającej na wyprzedaniu się by odkupić na dużo niższym poziomie i jednocześnie trzymanie gotówki na nową emisję? Do objęcia nowych akcji potrzebne będą stare. A co jak przegłosowane zostaną obligacje? - to taki plan pójdzie w łeb.

Kurs spółki w której ma 30% udziałów wyżej wymieniony też ładnie poleciał od 2007 uwzględniając wszystkie emisje. Tak ponad 90%. I teraz też leci w dół. Facet może mieć interes w tego typu wypowiedziach i to przed kamerami.

Jeden z użytkowników SW zalinkował do tematu na bankierze. Link dotyczył jego listu i uzyskanych odpowiedzi od spółki, lecz z uwagi, że temat został skasowany na tamtym forum to również post usunięty został z tego niniejszego tematu.

To ja zacytuję.

Cytat:

Szanowny Panie

Poniżej odpowiedzi na Pana pytania. Dziękuję za cierpliwość.

Z poważaniem

Krzysztof Woch



1. Czy Spółka PBG w najbliższym czasie planuje spieniężenie części majątku – dotyczy w szczególności nieruchomości inwestycyjnych, np. biurowca Skalar ?



Zgodnie z zaprezentowaną strategią, w Grupie mamy ponad 60 nieruchomości oraz projektów inwestycyjnych o łącznej wartości kilkuset milionów złotych, które nie są kluczowe dla działalności w strategicznych obszarach i mogą być przedmiotem sprzedaży. Wśród nich jest biurowiec Skalar. We współpracy z jednym z renomowanych pośredników na rynku obrotu nieruchomościami, zaprezentowaliśmy projekt pierwszym zainteresowanym podmiotom. Oczekujemy finalizacji sprzedaży w wakacje.



2. Które nieruchomości lub jaki majątek jest przeznaczony do sprzedaży i kiedy nastąpi sfinalizowanie umów ?



Chodzi m.in. o wspomniany biurowiec Skalar, biurowce Hydrobudowy Polska w Mikołowie i we Włocławku, w których mieściły się siedziby oddziałów spółki, bank ziemi i projektów należących do grupy PBG DOM oraz innych spółek z Grupy PBG. Plan sprzedaży jest systematycznie wdrażany, jednak sprzedaż nieruchomości jest z natury rzeczy procesem długotrwałym.



3. Jaka będzie cena emisyjna emisji akcji z PP lub emisji obligacji zamiennych na akcje z wyłączeniem PP dla dotychczasowych akcjonariuszy ?



Intencją Zarządu jest ustalenie cen emisyjnych na możliwie najwyższym poziomie. Taka deklaracja znalazła się w uzasadnieniu do uchwał na NWZ. Ostateczną decyzję Zarząd podejmie jednak na podstawie stanu aktualnego i – zgodnie z projektami uchwał na WZ – w przypadku obligacji zamiennych będzie ona podlegała akceptacji przez Radę Nadzorczą.



4. Kiedy zostanie upubliczniona cena emisyjna?



Będzie to zależało od efektów rozmów prowadzonych przez Zarząd, rekomendacji doradców, oraz sytuacji na giełdzie. W przypadku emisji z prawem poboru – w terminie umożliwiającym inwestorom podjęcie racjonalnych decyzji, a więc odpowiednio przed terminem prawa poboru (obecnie proponowany termin pp to 1 czerwca 2012).



5. Dlaczego spółka nie podjęła działań obronnych kursu – np. poprzez skup akcji własnych w celu dalszej odsprzedaży ?

6. Czy Zarząd rozważał skup akcji własnych w celu dalszej odsprzedaży ?



Ad. 5. 6.

Zarząd nie planuje skupu akcji własnych. Prowadzenie buy backu równolegle z przygotowywaniem emisji nowych akcji byłoby sprzecznym działaniem. Ponadto działania mające na celu obronę kursu z natury rzeczy są działaniami doraźnymi. Priorytetem jest realizacja zaprezentowanej strategii, mającej w długim terminie zaowocować wzrostem wartości firmy dla wszystkich akcjonariuszy.



7. Czy wielkość emisji akcji z PP lub obligacji była konsultowana z inwestorami instytucjonalnymi (OFE, TFI)



Zarząd zawsze prowadził dialog z szerokorozumianym rynkiem kapitałowym i słuchał jego głosu, zbierając opinie także w zakresie planowanej emisji. W szczególności po ogłoszeniu porządku obrad oraz projektów uchwał kwestie powyższe były i są przedmiotem konsultacji z potencjalnymi inwestorami, w tym funduszami.



8. Czy wysokość potencjalnej ceny emisyjnej akcji PBG lub obligacji zamiennych na akcje była konsultowana z inwestorami instytucjonalnymi a jeżeli tak to kiedy ?



W proponowanych wariantach cenę emisyjną ustali zarząd (w przypadku emisji obligacji zamiennych będzie potrzebna ponadto akceptacja rady nadzorczej) – będzie ona dostosowana do bieżących realiów rynkowych, dlatego powinno to nastąpić bezpośrednio przed ofertą.



9. Czy Zarząd PBG kierował do TFI lub OFE propozycję objęcia akcji lub obligacji zamiennych na akcje i z wyłączeniem PP dla dotychczasowych akcjonariuszy, a jeżeli tak to kiedy, na jakich warunkach i po jakiej cenie emisyjnej lub cenie zamiany ?



Zarząd prowadzi systematyczne rozeznanie dotyczące zainteresowania akcjami spółki przez inwestorów. W obecnej chwili nie może proponować objęcia akcji.



10. Czy w sprawie planowanych w/w emisji akcji spółka prowadzi rozmowy z potencjalnymi inwestorami, a w szczególności z inwestorami branżowymi, a jeżeli tak to z którymi ?



W tej chwili nie ma konkretnych deklaracji ze strony potencjalnego inwestora, dlatego też nie możemy o nich mówić. Oczywiście do Spółki płynie wiele zapytań z kraju i ze świata. Odbywają się pierwsze spotkania z funduszami typu private equity lub inwestorami branżowymi. Natomiast nie mamy wiążących ustaleń.



11. Czy w przypadku dojścia do skutku emisji obligacji zamiennych na akcje z wyłączeniem PP “rozwodniona zostanie wartość księgowa” akcji znajdujących się w posiadaniu dotychczasowych akcjonariuszy ?



Proszę sprecyzować, co Pan rozumie przez „rozwodnioną wartość księgową”. Kapitały własne PBG zostaną zwiększone o łączną wartość nowo wyemitowanych akcji.



12. Kiedy nastąpi finalne rozliczenie budowy stadionu narodowego i czy zakończy się stratą operacyjną ?



Liczymy na jak najszybsze rozliczenie tej budowy. Rozliczenie dotyczy wielu aspektów, m.in. licznych robót dodatkowych i zamiennych zleconych przez Inwestora, oraz pozostałych wzajemnych roszczeń, które będą mieć wpływ na ostateczny wynik. Dążymy do tego, żeby w finalnym rozliczeniu inwestycję zakończyć na plusie.



13. Czy spółka jest zagrożona upadłością ?



Podjęte działania, w tym dotyczące pozyskania kapitału, mają na celu nie tylko płynną realizację bieżących, bardzo kapitałochłonnych kontraktów, lecz również finansowanie strategii, która wzmocni ekspozycję Grupy PBG w najbardziej perspektywicznych segmentach rynku budowlanego, czyli energetyce.

Spółka nie utraciła możliwości regulowania swoich zobowiązań, jednakże bardzo trudna sytuacja związana z realizacją kontraktów drogowych spowodowała opóźnienia w płatnościach dla podwykonawców.



14. Kiedy zostaną opublikowane prognozy zysku na 2012 r. ?



Podobnie, jak w latach minionych, zakładanym terminem publikacji prognoz na 2012 rok jest II kwartał.



15. Czy w IQ2012 zapadają jakieś kredyty, a jeżeli tak to w jakiej wysokości i czy zostaną rolowane ?



W I kwartale zapadały dwa kredyty – jeden celowy, który podlega spłacie, a drugi typu overdraft został rolowany.



16. Jaka jest sytuacja finansowa w podmiotach zależnych – w szczególności w grupie Hydrobudowa i czy spółka HBP posiada wystarczający kapitał obrotowy na dokończenie inwestycji drogowych ?



W przypadku realizowania budowy odcinka autostrady A4 Tarnów – Dębica, na którym HBP jest liderem, finansowanie jest zapewnione dzięki uruchomieniu dedykowanego limitu kredytowego. Na A1 HBP realizuje tylko część robót, prefinansując prowadzone prace samodzielnie, bądź wspólnie z pozostałymi spółkami z Grupy.



17. Czy inwestycje drogowe realizowane w 2012 r. przez HBP zakończą się stratą operacyjną, a jeżeli tak to w jakiej wysokości ?



Spółka dokłada wszelkich starań, aby zakończyć kontrakty drogowe z jak najlepszym wynikiem. Poza kosztami przewidzianymi na etapie ofertowania, wpływ na ostateczny rezultat będą miały m.in.: istotny wzrost cen materiałów budowlanych i transportu, konieczność wykonania robót dodatkowych bądź zamiennych nieprzewidzianych w dokumentacji projektowej (przy czym dokumentację dostarczał Zamawiający), koszty znacznego finansowania prowadzonych robót, oraz uznawanie roszczeń wykonawcy przez Inwestora, a także ewentualne kary. Na tym etapie zaawansowania robót nie można ocenić ostatecznego wyniku operacyjnego na kontraktach drogowych. Pamiętajmy ponadto, że zakończenie prac na kontrakcie nie jest jednoznaczne z zakończeniem przepływów na tym kontrakcie.



18. Czy w przypadku dojścia do skutku emisji obligacji zamiennych na akcje Pan Prezes weźmie w niej udział, a jeżeli tak to dlaczego ?



Pan Prezes Wiśniewski deklaruje gotowość uczestnictwa w podwyższeniu kapitału akcyjnego w proporcji nie przewyższającej obecnego udziału w spółce.



19. Czy Zarząd posiada alternatywny scenariusz pozyskania kapitału obrotowego (a jeżeli tak to jaki) w przypadku hipotetycznej sytuacji zaskarżenia uchwał WZA do Sądu ?



W interesie wszystkich akcjonariuszy PBG jest poparcie proponowanej emisji akcji bądź obligacji zamiennych na akcje. Równolegle prowadzimy też rozmowy z instytucjami finansowymi dotyczące finansowania działalności spółki.


www.bankier.pl/forum/temat_odp...

temat jak widać znajduje się na bankierze.

Płatności dla podwykonawców stadionu to niejedyny kłopot rządu w kontekście przygotowań do piłkarskich mistrzostw. Roszczenia obejmują 140 kontraktów realizowanych obecnie przez GDDKiA, w tym 100 dotyczących autostrad i tras ekspresowych. 80 z nich jest związanych z obsługą Euro 2012.

biznes.onet.pl/firmy-ida-na-wo...

O kolejny artykuł że NCS i GDAKA nie płacą. Powstaje gigantyczny zator. Wydaje się, że istotą problemów są zatory i gdyby ich nie było PBG mimo, że wyłożyła z własnych środków na RAFAKO otarłaby się o ten rok niemal bez szwanku. A tak się sama może wyłożyć.

Cytat:
Przepychanki między Narodowym Centrum Sportu a podwykonawcami mogą opóźnić zamknięcie robót na Stadionie Narodowym. Resort sportu rozważa, czy nie płacić bezpośrednio podwykonawcom, by nie dopuścić do blokowania prac - donosi "Dziennik Gazeta Prawna.



budownictwo.wnp.pl/opozniony-r...


Czytałem już kilka podobnych artykułów ale odnośnie autostrad. Ładne zatory płatnicze są.

Jeśli to oba fundy sypią to tutaj jakiekolwiek jasne chmurki ulatują. ING było minimalnie nad poziomem 10 %. Jak zaczęli wywalać w poniedziałek to za niedługo będzie info.

Czy zaczął się rok spektakularnych bankructw jak to ktoś kiedyś wspomniał w wątku kiedy dno bessy lub kiedy szczyt hossy (nie pamiętam w którym)??

A więc tak wygląda informowanie akcjonariatu w skrócie :

1)Pojawiają się pogłoski w sierpniu 2011 a nawet wcześniej że PBG ma problemy z płynnością

2)potem pojawiają się komunikaty że problemów z płynnością nie ma

3)we wrześniu 2011 pojawiają się informacje, że spółka zmniejszy zadłużenie w 2012 r.

Cytat:
Są różne narzędzia finansowe do tego, aby poprawić przepływy. Nie rozważamy podniesienia kapitału. Raczej patrzymy pod kątem zmiany struktury finansowania, jego wydłużenia, dyskutujemy ewentualność czasowego zwiększenia tego wskaźnika. Na dzisiaj nie widzimy ryzyka z tej strony dla
spółki - dodał wiceprezes PBG.


http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/pbg;chce;obnizyc;wskaznik;zadl uzenia,92,0,921692.html

4)w grudniu pojawiają się kolejne informacje o restrukturyzacji długu przez POLIMEX i PBG

Cytat:
Trudniej ma PBG, ale jego zarząd konsekwentnie podkreśla, że problemów z płynnością nie ma. — Poziom zadłużenia grupy jest wysoki, ale nie niebezpieczny — uspokaja Przemysław Szkudlarczyk, wiceprezes PBG.


pulsinwestora.pb.pl/2531040,24...

5)potem były ratingi BB- przed Goldmany

6)Potem było kupno RAFAKO i to z środków własnych

7)Potem kwestia dywidendy za 2011 rok

Cytat:
Prezes spółki budowlanej PBG Jerzy Wiśniewski zapowiada, że będzie rekomendował walnemu zgromadzeniu pozostawienie zysku za 2011 rok w spółce,co oznacza brak dywidendy. Prezes poinformował też, że zamierza dokupować akcje spółki.


http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/pbg;nie;wyplaci;dywidendy;i;sk upi;wlasne;akcje,250,0,1007866.html

8)potem było kupowanie przez prezesa akcji i wywiady że sobie dalej

poskupuje

9) a potem był dzień kobiet i rozsypało się jak domek z kart.

Prezes normalnie zmanipulował rynek. Mówił w wywiadzie, że nie chce podać ceny do której zamierza skupować by nie wywoływać niepotrzebnych spekulacji na spółce i wywołał po 8 marca lawinę a sam przy tym siedzi cicho. Można by próbować jakoś usprawiedliwiać prezesa, że chciał oszczędzić akcjonariuszom rozwadniania ale wyszło zupełnie na odwrót. A tak na oko to widać, że do wyciągania kasy z rynku przymierzali się od dawna a wszystkie pomysły nie zrodziły się w tydzień. Nie wierzę w tym przypadku w żadne V, inwestora strategicznego i tym podobne bajery. Bardziej jestem skłonny uwierzyć w plajtę albo totalne rozmontowanie grupy co na jedno wychodzi.

To jest dobry przykład na naukę jak się bankrutuje.

Pytanie fundamentalne teraz to czy tak firma będzie istniała jeszcze za rok lub dwa bo to różnie może być.

Najlepsze jest to że PBG nie raz już drukowało akcje żeby pozyskać kapitał na rozwój, inwestycje. I tym sposobem wywindowali kurs do ponad czterech stów. A teraz jak trzeba było to samo zrobić z Rafako to oni zupełnie na odwrót. Najpierw nie dostali kredytu a potem kupili z własnych środków. GDAKA zalega z kasą i w konsekwencji nie mają forsy. Zupełnie inaczej rynek potraktowałby drukowanie pod Rafako niż drukowanie po kupnie Rafako - bo kasy brakło.

Z drugiej strony to jak w latach 2004-2007 kurs wystartował z poziomu 33 zł i skończył na 450 to też nie znaczy że było dobrze. Część prawdy to taka że rynek jest nadreaktywny i niech przykładem będzie bardzo skąpo przytoczona powyżej bańka. Pozostała część prawdy to złe zarządzanie z przeinwestowaniem włącznie, kryzys, bessa, ogólna niechęć do branży budowlanej. Wystarczy spojrzeć na wykresy innych spółek z całej branży budowlanej i tam niemal wszyscy zjechali po 75%. A jak się spojrzy na indeksy deweloperów to się zobaczy że zaliczyli teraz dno z 2009, indeks sektora budowlanego to ci już dawno dno z 2009 pobili, a indeks sektora materiałów budowlanych pokazuje pobicie dna z 2009 i odbicie ponad dno z 2009. Tak więc ogólnie można wszystkich wrzucić do jednego wora. I dopóki PBG nie zrobi czegoś z zadłużeniem to nie będzie dobrze dla kursu a zwłaszcza dla spółki.

Jedno zauważyłem - panuje przekonanie że jak jakiś grubas nabył walor to znaczy że wszystko jest w najlepszym porządku. Oni tak samo się mylą jak tysiące drobnych. Gdyby się nie mylili to by fundy nie kupowały po 300 i 400 i nie sprzedawały po 45.

Cała szopka trwa już tydzień. Pytanie teraz takie kiedy powinny pojawić się najpóźniej informacje o zmniejszeniu bądź zwiększeniu zaangażowania jeśli założymy że do istotnych transakcji doszło np w okresie od 8-13 marca??

Nie do końca się zgodzę bo mp taki POLIMEX też leci od 2007 z tym że do 2009 tracił mocniej niż PBG a potem rósł szybciej. Ale oba walory lecą w dół od 2007.

le rom napisał(a):
sunny

Kuriozum braku efektywności rynku polega na tym, że padająca "niby" matka nie ciągnie w dół córek , a te nawet wykazały pokaźne wzrosty (HBD +7,7%; RFK +2,67%; CPE =4,23%)podczas gdy PBG -7,23%.
Jest tu bezsensownym dywagowanie dlaczego, lub dlaczego PBG dołuje. Realizuje się plan i z tym trzeba się zgodzić. Tu żadna filozofia nie pomoże.
Do ilu może jeszcze spaść? To zależy od braku lub bardziej sensownych lub mniej informacji i to nieważne czy prawdziwych.
Wydaje mi się, że nie uda sie dopchać ceny do 34 zł. Gdy sie nie wymyśli jakiejś sensownej plotki to być może niżej 42 zł już nie spadnie. Ale przecież twórców poezji mamy świetnych i to z różnych branż - nawet wśród polityków.
Problem w tym, aby odgadnąć jaki to plan. Ja niestety mam zawiązane oczy, podczas gdy sa tacy którzy go widzą.



Czytając Twoje uwagi mam wrażenie, że to sugestia opisania próby brutalnego przejęcia PBG przy założeniu że prezes jest zmuszony z jakiegoś powodu zmniejszyć udział.

Tak ale to wariant optymistyczny i nie oznacza to nagłego wzrostu o kilkaset procent. Drugi biegun to jak piszesz jazda po bandzie i wyskok z tej bandy.

To wnioski jakie mi się nasuwają po przeczytaniu wątku a zwłaszcza od wpisów z połowy zeszłego roku.
Z drugiej strony jest nagonka w prasie, tv i mnóstwo wypowiedzi o plajcie to może być wyjątkowo mylne.

Nawet jak poradzą sobie w tym roku z większością istotnych problemów to nie znaczy że nagle zobaczymy tu jakiś wykres EKG i kurs wystrzeli do 100 zł. To będzie flak który długo będzie się kisił poniżej wartości księgowej.

To wszystko było zaplanowane. Już kilka miesięcy temu po pierwszych spekulacjach że PBG ma problem z płynnością spółka podała do wiadomości, że zmniejszy dług w 2012 pozbywając się zbędnych nieruchomości oraz, że może sięgnąć po różnego rodzaju instrumenty finansowe. Pierwsze co przychodzi do głowy to dodruki.

Wiadomość z 8 marca też dziwnie nałożyła się na wyjście z wig20. Przecież wszystko to co się dzieje nie zostało wymyślone w tydzień i nie od zera reperują swoje problemy. Tu decyzje zostały podjęte już dawno.

No i jest duża szansa, że tak będzie zwłaszcza że walne jest w kwietniu a zanim cokolwiek zrobią z tym długiem i nawet przy udanej emisji to i tak minie sporo czasu.

Do tego worka radosnych informacji brakuje tylko wniosku o upadłość.


Chyba Prezes będzie musiał wynająć oddział komandosów do ochrony na tym walnym.

Kurs wygląda fatalnie. Atmosfera jeszcze gorsza zwłaszcza że została podgrzana informacją od spółki w momencie wychodzenia z wig20 oraz poprzedzającą złą komunikacją z akcjonariatem.


Równie dobrze nikt może nie chcieć tego kupić.

Zgadza się. Zastanawiające jest w tym wszystkim to że są dwie spółki zalegające z kasą za autostrady na jakieś niewielkie stosunkowo kwoty co zaczyna być nagłaśniane a prezes kupuje papiery i mówi że kupi więcej. Jednocześnie pojawiają się informacje, że w związku z problemem na drogach PBG szuka rozwiązania problemu i chce pozyskać na to fundusze. Jaja normalnie. A potem taki cyrk dzisiaj.

A mi po piwie przeszła myśl po głowie że najpierw bujdę puszczą w tv, wyślą Szkudlarczyka żeby się pojąkał, spocił tak żeby kurs spuścili w kiblu a w tym czasie prezes się obkupi a potem powie że odwołuje te całe drukowanie. Ale to po piwie było.

To może być myślenie życzeniowe - to odnośnie postu powyżej.

Pamiętam jak rok temu w wątku "kiedy dno bessy?" albo "kiedy szczyt hossy?" ktoś rzucił w rozmowie dotyczącej co przyniesie 2011 rok, że może przeżyjemy jakieś spektakularne bankructwo i wymienił petrola,bioton i chyba PBG. Teraz mamy 2012.

Szkudlarczyk na wizji się jąkał, pocił i ogólnie wyglądał na mocno wystraszonego. Pięknie.

Cytat:
Wiedzieliśmy, w jakiej grze bierzemy udział. Ale nie sądziliśmy, że ta gra skończy się tak szybko i tak druzgocącą przegraną naszą – mówi w rozmowie z Rynkiem Infrastruktury o sytuacji na autostradzie A1 Józef Wierszyło, dyrektor techniczny w firmie Wamar, będącej jednym z pokrzywdzonych podwykonawców.

Firma budowlana Wamar z Jeleniej Góry ma niezapłacone faktury na kwotę 1 mln zł 230 tys. zł z kontraktu na A1. Na budowie podwykonawca był obecny cały zeszły rok i przez kilkanaście miesięcy ze wszystkich zgłoszonych do odbioru i zafakturowanych prac na konto firmy wpłynęło zaledwie 100 tys. zł z łącznej kwoty 1,4 mln zł.

– Nie jestem w stanie utrzymać ekipy, która mogłyby realizować dalsze elementy tego kontraktu – mówi Rynkowi Infrastruktury Józef Wierszyło. Firma zeszła z placu budowy ze względu na duże koszty utrzymania w miejscu oddalonym od siedziby firmy o 400 km. – Przy zachwianiu płynności płatniczej jest zachwiana płynność finansowa firmy i na dzień dzisiejszy z 70-80 osób, które zatrudniałem dochodzimy do 40. Tych ludzi trzeba odstawić na boczny tor i potencjał jest niewykorzystany, a firma była stabilna, dobrze prosperująca – wyjaśnia dyrektor techniczny firmy Wamar.

Podwykonawca nie jest w stanie stwierdzić, dlaczego pieniądze nie zostały przekazane mu przez wykonawcę. Wszystkie firmy, które dziś pojawiły się na terenie budowy autostrady w Pikutkowie pod Włocławkiem liczyły na to, że uzyskają odpowiedź na to pytanie, jednak nie było nikogo, kto mógłby rozwiać ich wątpliwości.

Józef Wierszyło twierdzi, że nie można wiecznie kredytować zleceniodawcy, co w polskim sektorze budownictwa staje się niemal tradycją, jednak firmy prowadzące takiego rodzaju działalność muszą się liczyć z takim ryzykiem. Póki co, pokrzywdzeni podwykonawcy mogą ratować się wezwaniami do zapłaty i wnioskami do sądu o nakazy płatnicze, a w dalszej kolejności egzekucjami komorniczymi i wystąpieniem na drogę sądową.

– Jest to przykre, bo inwestycja, jak wiadomo jest bardzo potrzebna i jest w jakiś sposób zabezpieczona, bo jest priorytetem w kraju. Myślę, że powinny też być zabezpieczone płatności na rzecz wszystkich, którzy jakąś cegiełkę do tej inwestycji dołożyli – tłumaczy Józef Wierszyło.

– Ja staram się dotrzymywać swoich zobowiązań, swoich terminów. Myśmy zawarli pewien kontrakt z generalnym wykonawcą i chcieliśmy z tego kontraktu się wywiązać i za te prace mieć zapłacone. Ja mam oficjalną umowę z konsorcjum Metorex i KWG i te zapisy umowy staram się realizować z mojej strony, natomiast druga strona jest poza moją gestią – mówi Rynkowi Infrastruktury podwykonawca.


biznes.onet.pl/a1-podwykonawcy...

Metorex i KWG należą własnie do PBG. Dlaczego tutaj jest zator płatniczy?

Cytat:
KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO
Raport bieżący nr 72 / 2011
Data sporządzenia: 2011-11-28
Skrócona nazwa emitenta
PBG
Temat
Zawiadomienie przez ING Otwarty Fundusz Emerytalny o wzroście zaangażowania w akcje PBG S.A.
Podstawa prawna
Art. 70 pkt 1 Ustawy o ofercie - nabycie lub zbycie znacznego pakietu akcji

Treść raportu:
Zarząd PBG S.A. informuje, że w dniu 28 listopada 2011 roku powziął informację o następującej treści:
"Działając zgodnie z art. 69 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (Dz.U. z 2009, Nr 185, poz. 1439 z późn. zm.) informujemy, że w wyniku nabycia akcji spółki PBG S.A(dalej "Spółka") w transakcjach na GPW w Warszawie, rozliczonych w dniu 22 listopada 2011 roku, ING Otwarty Fundusz Emerytalny (dalej "Fundusz") stał się posiadaczem akcji Spółki, stanowiących powyżej 10% głosów na wlanym zgromadzeniu akcjonariuszy Spółki.
Przed objęciem akcji Fundusz posiadał 1 771 652 (jeden milion siedemset siedemdziesiąt jeden tysięcy sześćset pięćdziesiąt dwa) akcji Spółki, stanowiących 12,39 % kapitału zakładowego Spółki i był uprawniony do 1 771 652 (jeden milion siedemset siedemdziesiąt jeden tysięcy sześćset pięćdziesiąt dwa) głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Spółki, co stanowiło 9,82% ogólnej liczby głosów.
W dniu 25 listopada 2011 roku na rachunku papierów wartościowych Funduszu znajduje się 1 847 169 ( jeden milion osiemset czterdzieści siedem tysięcy sto sześćdziesiąt dziewięć) akcji Spółki, co stanowi 12,92 % kapitału zakładowego Spółki. Akcje te uprawniają do 1 847 169 ( jeden milion osiemset czterdzieści siedem tysięcy sto sześćdziesiąt dziewięć) głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Spółki, co stanowi 10,24 % ogólnej liczny głosów.
W perspektywie 12 miesięcy Fundusz nie wyklucza zwiększenia lub zmniejszenia ilości posiadanych akcji w zależności od sytuacji rynkowej i funkcjonowania spółki. Celem nabycia akcji spółki jest lokowanie środków pieniężnych w ramach działalności inwestycyjnej Funduszu."


Super. To znaczy że wcześniej kupowali a teraz jest to trup po reanimacji. Wtedy też wiedzieli o zadłużeniu i jakoś nie stanowiło to problemu. Ten cały Cymcyk jest tak wiarygodny i kompetentny jak to całe ING. To wygląda na ściemnianie albo wyjątkową nieudolność ING.

No to już wszystko jasne. Wybicie dołem stało się faktem.

Narysowanie tego na wykresie tygodniowym pokaże z kolei również przebicie dolnego ograniczenia z tym, że przebicie jest niewielkie. Czas pokaże, który wykres ważniejszy i czy jest to już wybicie dołem, czy też fałszywe jeśli weźmie się pod uwagę wykres tygodniowy.

Może i do czegoś się przymierzają. Na razie nie mogę żadnego zlecenia zrobić. Padlina.

Czyli Wy (drobni, liczący na szybki zysk) będziecie kupować a Rysiek Wam będzie akurat sprzedawał. No cóż tak też można. A potem będzie tak jak mówią doświadczeni koledzy czyli 1 z przodu.

hahaha.... a tak zapowiadali expose na kryzys. Podwyższenie wieku emerytalnego dla kobiet i zrównanie do poziomu mężczyzn też podwyższonego na niewiele się zda na obecny kryzys. Tak samo jak podnoszenie podatków. To raczej utrzymywanie trucizny w organizmie i jednocześnie dowalanie kolejnych dawek od czasu do czasu.

A coś się zmieniło? Zadłużenie spadło? Nie i dlatego jest taka cena jaka jest. Przejęcia nie zawsze mogą wypalić i dlatego rynek tak wycenia spółkę. Być może zakłada, że w przyszłości odbije się to czkawką. Zauważyć należy porządne wzrosty od dołka. Ma zapewne kto zyski teraz zrealizować.

Informacje
Stopień: Elokwentny
Dołączył: 14 listopada 2009
Ostatnia wizyta: 1 listopada 2015 22:57:20
Liczba wpisów: 228
[0,06% wszystkich postów / 0,05 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,304 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +160,29% +32 058,65 zł 52 058,65 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d