pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

vieri

vieri

Ostatnie 10 wpisów
Milek napisał(a):
Lęki wobec energii atomowej mogą być czynnikiem rozwojowym firm-dostawców energii konwencjonalnej. Bezpośredniego przełożenia to oczywiście nie ma, ale jak widać spółki surowcowe ostatnio mają się nie najgorzej...

Tak, tylko to jest ultra krótkookresowy wyskok . Ta cała nagonka i panika dotycząca energii atomowej jest niczym nie uzasadniona, tak samo jak nieuzasadniona była panika wyprzedaży akcji po trzęsieniu w japonii. Nie ma alternatywy dla atomu a już z pewnością nie jest nią węgiel aczkolwiek poza tym szokowym,jednorazowym czynnikiem spółka całkiem ciekawa :)

To zostało im w takim razie jeszcze coś do sypania ?

Równie dobrze można powiedzieć, że lecieli w dół z kursem żeby się obkupić przed fantastycznym raportem :) Bez sensu są takie dywagacje. Jutro się okaże :)

Jak to brak wytłumaczenia ? Ja widze proste wytłumaczenie mianowicie od 2 tygodni cały WIG20 nie wie, w którą stronę chce iść :)

Ogólnie jest mało komunikatów ze spółki a jak są to kwestie czysto formalne uchwały wza itp. Nie wiadomo właściwie co się tam operacyjnie dzieje, a może dzieje się wszystko zgodnie z planem ? Ale nie da się ukryć jak ktoś już napisał wcześniej, że spółka nie jest zbyt popularna i to chyba ten brak popularności ją dołuje głównie ...

magnat napisał(a):
w mojej opinii wbrew zapewnieniom jednego ministerka bedzie w tym roku wywalana kolejna transza akcji Tauronu,
zresztą kupiec już przygotował gotówke, przestudiujcie budzet na rok 2011 KGHMu,
tam jak byk stoi prawie 9 mld zł na "inwestycje kapitałowe" stawiam dobrą butelkę dobrej polskiej wódki na to, że część tej kasy pójdzie na zakup tauronu


Równie dobrze można powiedzieć, że te akcje mogą być skupowane normalnie z rynku zamiast od ministra... Poza tym KGHM chce te 9 mld głównie przeznaczyć na zakup złóż/spółek poza granicami kraju jako że złoża w polsce są mocno ograniczone

Afro napisał(a):
Cytat:
Zarząd informuje, że zgodnie z § 101 ust. 2 Rozporządzenia Emitent nie będzie publikował raportu kwartalnego i skonsolidowanego raportu kwartalnego za II kwartał 2011 roku oraz zgodnie z art. § 102 ust. 1 Rozporządzenia Emitent nie będzie publikował raportu kwartalnego i skonsolidowanego raportu kwartalnego za IV kwartał 2010 roku.


i to byłoby wszystko w temacie dalszych wzrostów pod wyniki.

Tylko ja mam mieszane uczucia w związku z tym komunikatem spółki?

Nie będzie publikował bo zamiast tego będzie raport półroczny i roczny ??

Okej z Twojej wypowiedzi wynika, że nie powinno się analizować c/wk czy dowolnego wskaźnika w oderwaniu od rzeczywistej sytuacji spółki. Natomiast trzeba analizować z wykorzystaniem szeregu innych wskaźników i zdrowego rozsądku oczywiście. Ja się z tym w zupełności zgadzam i nigdzie nie napisałem, że jest inaczej.
Czemu nie Lotos ?
Z tego co zdążyłem zauważyć przypatrując się wskaźnikom spółek z branży paliwowej to jest to taki ich "urok". Na pewno z czegoś to wynika ale nie jestem w stanie powiedzieć z czego bo nie siedze w branży paliwowej i jestem początkujący jeśli chodzi o staż na giełdzie. Natomiast jeśli miałbym już coś wybierać w branży paliwowej z WIGu20 to na pewno byłby to Lotos.
Wartość aktywów w księgach może być równie dobrze zaniżona jeśli wziąć pod uwagę aktywa sensu largo czyli wszelkie aktywa, które mają kolosalne znaczenie dla spółki a są trudne do wycenienia lub jest to niemożliwe. Dlatego też odpowiadając na kwestię poziomów na wskaźnikach - nie jestem orędownikiem jednego słusznego poziomu bo gdyby tak było to bycie milionerem było by bułką z masłem :)

Dapi napisał(a):
Kompletnie nie rozumiem Twojego posta.

Bardz prosze o rozwinięcie swojej myśli, szczególnie stwierdzenia:
- napompowane spółki z Wig20
- niższa c/wk i powiązanie tego z ryzykiem
- racjonalna spółka


Napisałem to bez podtekstów - po prostu chciałbym zrozumiec..

Czy ktoś tak też ma z tym postem czy ja jestem taki mało "kumaty" ?

Nie wykluczam że to ja - swoje lata już mam.


Moja odpowiedź: Kupiłbyś KGHM po tej cenie :) ?
Jasne kupić można (i nawet zarobić) tylko nie mam w nawyku się wystawiać na widzi mi się "Wielkich zagranicznych" i ich kaprysów a KGHM ma z czego spadać. To tak apropo racjonalności :)
@ John Rambofeler
Oczywiśćie tak samo wszyscy psioczyli na Tauron przed debiutem, że neutralnie, że nie da nic zarobić i będzie dryfował na jednym poziomie. Nie przekłada się na wzrosty ? Wzrosło i to w moim odczuciu sporo jak na taki okres czasu i przy tego typu spółce ( To nie spółka spekulacyjna pokroju Petrol Invest, że z dnia na dzień może być +/- 20%). Nasza dyskusja jest i tak raczej bez sensu bo widzę po Twojej retoryce że reprezentujesz podejście "Kupuje bo rośnie" ( może trochę cierpliwości?)a ja wręcz odwrotnie więc się raczej nie dogadamy. Oczywiście szanuje Twoje podeście :) Lubie spać spokojnie, robić inne rzeczy niż śledzić 24/7 notowania i bardzo nie lubię być pod presją tłumu to tyle :)
Natomiast porównywanie c/wk do RSI to już jakiś żart. RSI to tylko skwantyfikowane zachowanie tłumu, które może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością i co najważniejsze to wskaźnik bardzo krótkookresowy jak dla mnie.

Nawet abstrahując już od techniki, Tauron ma wyraźnie niższy wskaźnik c/wk w porównaniu do swoich energetycznych braci więc jak dla mnie wśród reszty stawki z WIGu20, która jest napompowana, jest to chyba jedna z bardziej racjonalnych spółek jeśli chodzi o stosunek ryzyko/zysk choć nie można wykluczyć dalszego pompowania WIGu20 ale jak patrze na cene KGHMu to mi się niedobrze robi :)

Krew to się leje na MiSiach. Coś słabo ostatnio z nimi. Najmocniej cierpią przy tej niepewnej sytuacji na rynkach :/

Bez przesady... Nie może cały czas w nieskończoność rosnąć tym bardziej, że na całym rynku też nie mamy nadzwyczajnej euforii, raczej niepewność, w którą stronę pójdziemy. Wydaje mi się, że to już nie te czasy kiedy Tauron rósł wbrew nastrojom na rynku. Poza tym na plus warto odnotować wejście do WIG20.


Trudno mi sobie na tym papierze wyobrazić dnia następnego wzrost tego rzędu co dziś :) więc obstawiam raczej konsole kilku dniową i potem może coś gwałtowniejszego znów

blelump napisał(a):
1. A jesteś tego pewien? Rynek jest zbyt szeroki, aby każdy z osobna, nie ważne z jakim kapitałem, sugerował się jakimiś tam przepowiedniami. Ponadto przyjmując hipotezę rynku fraktalnego, jako najlepszą do tej pory sformułowaną dla finansowych szeregów czasowych, a w szczególności jej 2 założenia:
a) informacja jest różnie interpretowana przez uczestników
b) ceny odzwierciedlają wypadkową dążeń inwestorów o różnym horyzoncie i poglądach

Powyższe nie podważa jakości wróżb, niemniej jednak także nie sugeruje ich prawdziwości. Szeregi finansowe są chaotyczne, jak również samopodobne, skąd istnienie np. trendów.


2. Dlaczego wierzyć komuś, kto wyciąga "rekomendacje"z rękawa? Gdzie ku temu podstawy, należy się sugerować tylko marką "rekomendodawcy"? Mi to akurat nie wystarcza, żądam faktów dlaczego taka, a nie inna rekomendacja.

ps. Na koniec zagadka. Jeśli cena wypadkowa zmieni rzeczywiście kierunek na południowy, to znaczy, że dany wróżbita posiada lepszej jakości informacje, a zatem czy to rzeczywiście skutek rekomendacji? d'oh!

Oczywiście, że nie powinno się w żadnym wypadku brać na poważnie rekomendacji wyssanych z palca ale jak już wiadomo od dawna ludzie nie są racjonalni w swoich decyzjach jeśli chodzi o decyzje gospodarcze a co dopiero na rynkach finansowych i wystarczy mały impuls do nieszczęścia... Ja nadal przytaczam przykład tauronu sprzed rekomendacji. W jakiś sposób jednak te wyssane z palca ostrzeżenia analityków, aby nie kupować tauronu bo to kiepska inwestycja (między innymi przez duże inwestycje) skutecznie hamowały Tauron i nikt nie zauważał tej świetlanej przyszłości do czasu serii rekomendacji, które to miały oczywiście podstawy ale ja się pytam: Co się zmieniło w ciągu paru tygodni, że instytucje finansowe tak zmieniły swoją retorykę i Tauron z brzydkiego kaczątka przekształcił się w łabędzia ?
Co do informacji różnie interpretowanej przez każdego uczestnika rynku to wydaje mi się, że gdy informacja jest podawana z uporem maniaka i w sposób ciągły to w końcu większość w to uwierzy i ta większość zadecyduje gdzie pójdzie kurs.

blelump napisał(a):
Na szerokim rynku działa wielu wróżbitów i czarodzieji, tyle że bez szklanej kuli. Nie ma co się przejmować rekomendacjami tych i tamtych. Obserwacja rynku i odpowiednia reakcja na jego zachowanie to podstawa.

Jest tylko jeden szkopuł, jak pamiętamy kursem w górę ruszyły dopiero masowe rekomendacje choć sytuacja spółki była przed jak i po rekomendacjach taka sama... więc równie dobrze mogą ruszyć kursem w dół choć wydaje mi się, że nawet jeśli, to nie dużo...

kereig napisał(a):
Witam. Czy ktoś wie może co z raportem, miał być 15-ego a chyba go nie ma?

Pewnie będzie wieczorem/późnym wieczorem

Może 2 fala kryzysu to nie ale Irlandia może na tydzień lub dwa zamieszać i skorekcić rynek :) Sam niewiem co robić z GPW bo nie wiem jak bardzo przydusi rynki ta Irlandia. Gdyby była to kalka sytuacji z Grecją to opłacałoby się pozbyć i za tydzień, dwa odkupić

Dobra okej, nie muszą sprzedawać ale skoro jest oferta za 90 mln to znaczy, że samo Gino Rossi i rynek dużo niżej wyceniali ten składnik aktywów wcześniej w swoim bilansie.

Dzisiaj miałem niezłe zdziwko gdy zobaczyłem dolne widły na Gino Rossim :) na szczeście nie miałem stopa więc mnie nie wyczyściło. Z tego co zauważyłem na parunastu sesjach wystarcza parę zleceń sprzedaży aby zepchnąć kurs ostro w dół... więc nie przejmuje się tym jakoś szczególnie. Potrzymam do wyników, które jak wynika z retoryki prezesa powinny być dobre. Chyba że wyniki są już w cenach Whistle

Dziś ładnie podeszło pod 3,60 a jutro miejmy nadzieje udany atak na 3,60 i gitara king

Nie jest prawomocne bo orzeczenie sądu nie jest ostateczne czytaj można się od niego jeszcze odwołać. Więc musi być jakiś czas między wydaniem orzeczenia a uprawomocnieniem się orzeczenia aby strony miały czas na potencjalne odwołanie się od orzeczenia co nie musi nastąpić. Kiedy ? Przyznam szczerze, że nie wiem czy to jest regulowane prawnie czy przepis w orzeczeniu to reguluje indywidualnie dla każdego orzeczenia. Jesli chodzi o wszelkie akty prawne to zazwyczaj zyskują one moc prawną po 14 dniach od ich ogłoszenia więc sądzę, że w przypadku orzeczeń może być podobnie lub mniej niż 14 dni ale to już musiał by się ktoś wypowiedzieć obeznany w temacie :)
W tym przypadku to odwołać by się mogli tylko wierzyciele spółki. Jestem zoltodziobem jeśli chodzi o staż na GPW więc nie wiem czy były takie przypadki, że sąd orzekł upadlośc układową po czym wierzyciele się odwołali zanim orzeczenie sie uprawomocniło ?

W końcu po tej nudnej konsolidacji kurs się wybił i są widły :) Obrót jak na tą spółkę i godzinę całkiem spory więc jest ciekawie i co najważniejsze są perspektywy na dalsze wzrosty z fundamentalnego punktu widzenia :)

Hehe to mi poprawiło humor blackeye A tak btw kiedy City publikuje wyniki za 3 kwartał ?

Niewiem czy grałeś w ich poprzednie produkcje typu Terorist Takedown żeby mieć pojęcie jaki nastąpił skok jakościowy... To był naprawdę GNIOT, którego by zachód nie kupił . Ja nie widze ścisłej korelacji pomiędzy wysokością budżetu a pomysłowością gry. Dobry pomysł nie wymaga dużej ilości pieniędzy... Te "Wielkie" koncerny jak to nazwałeś czasem nie mają pomysłów tylko jadą na uznanej marce i utartych schematach bo wychodza z założenia, że gracze i tak kupią więc budżet to jest sprawa drugorzędna bo można mieć olbrzymi budżet i zrobić gre na poziomie niskobudżetowym :) Gracz nie widzi na ekranie komputera/telewizora jaki był budżet tylko widzi efekt koncowy. W ogóle wiedźmin jest dobrym przykładem fakt, że mieli budżet większy w porównaniu do CIA ale w porównaniu do firm zachodnich grosze... I co ? Gra wlasciwie na poziomie swiatowym dzięki nowatorskiemu podejśćiu do gatunku RPG.

Nestor napisał(a):
PSX to konsola ktora ma juz 15 lat, nic nowego na nia sie nie pojawia. Na Q1 2011 nie jest zapowiadana zadna nowa, duza konsola.

Eeee jemu chodziło raczej o o PS3 na, którą snajper owszem wyjdzie :)

Jeszcze nawiązując do wypowiedzi wyżej. Wydaje mi się jednak, że Snajper to troche inna gra niż killzone i Crysis . Snajper ma trochę inną koncepcję rozgrywki przez co nie może bezpośrednio rywalizować z nimi ani wyżej wymienione gry nie mogą rywalizować ze snajperem. Jak dla mnie to nie jest typowa strzelanina . Crysis i Killzone to takie bardzo efekciarskie gry. Polacy mając budżet na pewno skromniejszy próbują się wbić na rynek oryginalnym pomysłem i jak widać udało się. Ludzie potrafią docenić gry, które wychodzą poza schematy oklepane i powielane z roku na rok tylko z lepszą grafiką więc prawda jest taka że wystarczy mieć tylko poprawną/dobrą pod względem technologicznym grę ale dodać do tego jakieś smaczki i swój własny pomysł na rozgrywke.

Kasia Stefanska napisał(a):
A możesz link do tego podać, bo ciekawa jestem źródła. Nigdy bym nie pomyślała, że 1 osoba może znać tak dużą część pewnej populacji :) Dlatego się zdziwiłam.

Prosze :)
www.karierawfinansach.pl/praca...
Wydaje mi się, że ta ilość jeśli to prawda wynika z tego, że chyba ten certyfikat nie ma takiej popularności jak na razie w Polsce a egzamin do najtańszych i chyba najprostszych nie należy. Jeszcze jak ktoś nie chce się tylko uczyć na własną rękę i woli się wspomóc jakimś kursem to cena tego kursu już w ogóle odstrasza na dobre. Ja osobiście znalazłem jedną ofertę z Ernst & Young . Cena 10 tys .
Skoro Kasiu masz CFA to może opowiesz jak później wygląda to w praniu czyli przy szukaniu pracy . Jest to mocny argument w CV ? Albo inne pytanie: Czy nakład pracy i kasy włożony w przygotowanie,zdanie ma później wprost proporcjonalne przełożenie na kwestie finansowe bo jak czytam właśnie z tego linka o perspektywach finansowych to całkiem całkiem i trudno powiedzieć ile w tym prawdy :)
"Miesięczne zarobki w Polsce profesjonalistów posiadających certyfikat CFA zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych a nierzadko przekraczają 30 tysięcy złotych."

Nie sądze :)
"PERSPEKTYWY ROZWOJU

Osoby posiadające kwalifikacje CFA pracują najczęściej instytucjach i firmach związanych z rynkiem finansowym: Bankach Inwestycyjnych, Funduszach Inwestycyjnych oraz Private Equity, Biurach Maklerskich. Osoba posiadające kwalifikacje CFA może bez problemu znaleźć pracę w wielu krajach na świecie. W Polsce certyfikat CFA posiada obecnie nieco mniej niż 200 osób, podczas gdy w USA jest ich blisko 50 tysięcy."

Trzeba zaznaczyć, że sam egzamin jest w języku angielskim i jest respektowany na całym świecie. Nie wiem jak to jest w przypadku naszego rodzimego Maklera :) . Jak dla mnie CFA > rodzimy makler. Dodatkowo z tego co mi wiadomo certyfikat ma 200 osób bodajże w Polsce :) więc jest to raczej duży argument w CV .
BTW. Ta praktyka w finansach to jest warunek konieczny możliwości podejścia do egzaminu tak ? Bo z drugiej strony czytałem bodajże na stronie Ernst & Young, która organizuje przygotowania do tych egzaminów, że wiedza z zakresu finansów i ekonomii nie jest wymagana aczkolwiek zaznaczyli, że się przydaje w co nie wątpie :) Byłoby raczej samobójstwem pójść nawet na sam kurs bez jakiegokolwiek backgroundu z zakresu finansów i ekonomii :)

Hmm zakładając, że prezes już nie będzie w najbliższym czasie sprzedawał to być może kurs się troszkę ustabilizuje ? Czy może to info wpłynie na inwestorów jak czerwona płachta na byka i w poniedziałek znowu zjazdy do 10 %? Whistle W sumie wytrzymałem ostatnie 3 dni sporych spadków hehe blackeye aczkolwiek niewiem czy w takim wypadku jest sens to trzymać

Dziś generalnie jest nieciekawa sytuacja na całej giełdzie, więc martwiłbym się dopiero gdyby cała giełda szła do góry a tauron w odwrotnym kierunku :)

Mam pytanie do kogoś kto uczęszczał na taki kurs przygotowawczy . Mianowicie czy kurs w sposób kompleksowy przygotowuje do tego egzaminu, oczywiście zdaję sobie sprawę, że kluczem przy tym egzaminie jest samodyscyplina i nauka samodzielna ale chodzi mi o to czy ten kurs pomaga trochę uporządkować te przygotowania aby nie było to swego rodzaju chaotyczne przygotowywanie się. Jak taki kurs wygląda ? Na zajęciach głównie zadania + lista zagadnień teoretycznych, które należy przyswoić w domu ?

topcia napisał(a):
nie rozumiem związku, dlaczego początkujący mieli by się zrazic do IPO?
I skąd temat-zbliża się termin, w którym spółki wchodzą na rynek?

Może dlatego, że na Tauronie nie było do zgarnięcia łatwej,szybkiej kasy w perspektywie ultra krótkiej ( mam tu na myśli jeden dzień hehe) tylko trzeba było się wykazac trochę większą cierpliwością. Co najgorsze cena w pierwszych dniach też spadała poniżej ceny debiutu więc dużo osób nowych sie wystraszyło i zdała sobie sprawę, że giełda to nie jest magiczna skarbonka do której się wrzuci i wyciągnie za pare dni + 15 % Bardzo podobna sytuacja jak z funduszami inwestycyjnymi gdy ludzie zrozumieli, że na tym można stracić :)

Właśnie też mnie zainteresowała ta spółka ale nie moge jak narazie znaleźć żądnych informacji czy coś się dzieje znaczącego lub co się może stać w przyszłości co w konsekwencji rynek teraz dyskontuje ? Może warto wejść z trochę ciasnym stopem :P

Informacje
Stopień: Oswojony
Dołączył: 17 września 2010
Ostatnia wizyta: 21 czerwca 2011 14:36:25
Liczba wpisów: 34
[0,01% wszystkich postów / 0,01 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,448 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +166,20% +33 239,49 zł 53 239,49 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło