pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

jwk

jwk

Ostatnie 10 wpisów
Rif napisał(a):
Akurat bym nie przesadzał z popularnością Lema i siłą marki jego nazwiska, bo szczyt poczytności miał wiele, wiele lat temu, a na dodatek nie jest to literatura łatwa, lekka i przyjemna jak w przypadku wiedźminskiego cyklu Sapkowskiego. Sięgali po nią raczej intelektualiści, a nie zwykli czytelnicy. SF weszło do mainstreamu znacznie później i dzięki innym autorom.
Wskażcie mi proszę jakiegokolwiek autora z klasyki SF na podstawie którego twórczości powstała gra zbliżająca się popularnością do Wiedźmina? (Ogólnie fantasy>SF w grach, ale przecież bazujemy na obu panach w kalkulacjach).
Lista popularności autorów literatury SF: www.ranker.com/crowdranked-lis...

Gry na podstawie Herberta i jego Diuny? Heinlein i niszowe gry na podstawie mimo wszystko filmu "Starship troopers"? No i sporo niszowych, bardziej artystycznych tytułów bym wymienił związanych z innymi autorami, którym jednak daleko do komercyjnego sukcesu. Jak już to autorzy gier kradną pewną idee jak np. "Halo" było bardzo luźno inspirowane "Pierścieniem" Larry'ego Nivena, ale pewnie margines graczy 'Halo" kojarzy nazwisko Niven.
Ba, Wiedźmin też nie był od razu topem, dopiero po wielu latach przy trzeciej grze i to bardziej CDP promowało Sapkowskiego niż jego nazwisko windowało pozycję gry (pomijam nasz grajdół). Do dzisiaj śmiejemy się, że Sapek uchodzi za twórcę książek na podstawie cyklu gier, a nie vice versa.

Suma summarum bardziej jestem skłonny przyznać rację, że Starward próbuje dla celów PR pokazać, że idzie drogą CDP tj. wybiera znanego polskiego autora, co ma gwarantować sukces. Nie. Podpinanie się Lemem to marny PR, bo w środowisku graczy, to nazwisko jest praktycznie nieznane.
Wszystko rozbija się o to czy ci ludzie potrafią zrobić dobrą grę. Wychodzi dopiero z pre-produkcji i liczą, że wypuszczą ją w 2022 roku. Nowa gra CPJ też właśnie opuściła pre-produkcję i celują z nią na 2023 i możliwe, że będzie to wydanie w ramach early access.

Tymczasem chętnych do pozbycia się gorącego kartofla w postaci akcji przybywa, tylko nikt go nie chce łapać...

Gieryzacja powieści, taka profesjonalna, wykonywana bezpośrednio przez studia a nie produkcja gniotów na zlecenie Warner Bros itp. to bardzo młoda branża. Nie dziwota zatem, że nie ma za bardzo gdzie szukać dużych sukcesów - tutaj raczej popatrzyłbym na historię branży filmowej. Jeszcze nie tak dawno filmy na podstawie ksiązek sci-fi/fantasy to był raczej Wiedźmin (ten nasz, polski) i Diuna (ale Lyncha), a teraz mamy uniwersum Avengers, Wiedźmina (ale Netflixowego), Grę o Tron itp. itd. Podobnym tokiem będzie się to toczyć w branży gier (moim zdaniem), z prostej przyczyny - w tym są pieniądze. Wiedźmin (gra) zapoczątkował na dobre ten kurs, teraz powtórzył to sukces sprzedażowy Cyberpunka. CDR jest prekursorem, ale myślę, że za niedługo zobaczymy całą masę takich gier, co w sumie już się dzieje - vide gry w uniwersum Star Wars, choćby AAA postaci Fallen Order.

W zacytowanej przez Ciebie liście S. Lem znajduje się na bardzo wysokim, 29. miejscu - należy pamiętać, że jest to serwis ogólnoświatowy, przesunięty w kulturę amerykańską. IP Lema jest bardzo silne i moim zdaniem, o ile Starwardowi uda się je utrzymać, będzie stanowić w przyszłości - jak wszystko dobrze pójdzie - istotną część wyceny spółki, tak jak obecnie jest z CDR i Wiedźminem, gdzie sama idea W4 trzyma wycenę w WIG20.

Oczywiście, że tak, ale o tym, że gra będzie nieliniowa i będzie w niej kilka ścieżek zależnych od decyzji gracza, można było wyczytać z dokumentów emisyjnych przy okazji IPO. Pytanie wiec, czy podawanie aktualnej na fazę alfą liczby zakończeń pozwala na jakakolwiek ocenę projektu? Czyli co 11 zakończeń, to obecna kapitalizacja jest ok, ale jakby to było 9, to sprzedajemy akcje bo spółka przewartościowana? ;)

Myślę, że powinniśmy urwać dyskusję o wydmuszcę, bo jest ona trochę niepoważna. Z dużym prawdopodobieństwem można (według mnie) założyć, że to co zostało przedstawione w ostatnich dniach jest zwyczajnie prawdą - gra powstaje, część terminów się poprzesuwała, bo to wciąż jednak pierwsza gra produkowana przez ten zespół, część z zarządzających pewnie przy okazji awansu z okazji nowego studia po raz pierwszy prowadzi projekt, więc i się uczą. W trakcie produkcji, do której podchodzą jak do swojego dziecka, objawiło im się parę ciekawych dodatkowych pomysłów i jak to przy okazji projektów "z serca", a nie czysto komercyjnych, nie potrafią z nich zrezygnować - stąd też dodatkowe (w stosunku do "zwykłej obsuwy") opóźnienia.

Dla mnie raczej kluczową kwestią jest, na którą niestety zarząd nie zdecydował się odpowiedzieć podczas czatu, czy przy okazji zwiększenia skali projektu został przeprowadzony odpowiedni due diligance i czy spółka/zarząd oczekuje odpowiedniego wzrostu sprzedaży, który będzie kompensował wzrost budzętu oraz ryzyka projektu. Spółka przedstawiała swoje prognozy w prospekcie, które dotyczą jeszcze "starej wersji" gry, więc chętnie zobaczyłbym zaktualizowane cyferki, choćby żeby samemu ocenić wiarygodność prognoz zarządu. Niestety ważniejszą kwestią dla niektórych forumowiczów oraz zarządu jest liczba zakończeń, ale cóż każdemu nie dogodzisz. (PS. proszę nie usuwać ten drobnej docinki, to taki przyjacielski kuksaniec)

Kolejny chat przeznaczony dla inwestorów, na którym połowa pytań to pytania poziomu AMA z zarządem dla graczy. Czy można prosić moderację SW w czatach o lepszą selekcję pytań? W założeniu to są czaty, którę mają rozwijać wątpliwości INWESTYCYJNE, a nie zajmować się głupotami typu ile będzie zakończeń w grze (serio?).

Na dwa moje pytania, dotyczące stricte działalności operacyjnej i korporacyjnej spółki - odpowiedź na 0. Zamiast tego kwiatki jak przytoczony powyżej, na które na pewno łatwiej się zarządowi odpowiada.

@Analityk Fundamentalny
Nie należy jednak umniejszać problemu, jeżeli zostanie to ostatecznie zakwalifikowane jako "treatment-related adverse event", to może być tragedia, włącznie z przerwaniem projektu ze względu na toksyczność. Zdarzenia 5. stopnia (zgony) i to powiązane z leczeniem, to w przypadku obecnych terapii 0-2 zdarzenia na kohorty po 300+ osób w onkologii, tutaj na takim etapie, nie wróży to dobrze.

Zgadza się, jest tzw. „lekiem generycznym plus”, jak to sama spółka określa. Dlatego też napisałem o dobrej woli przy jego sytuowania w skali stary-nowy. Dalej w porównaniu do leków produkowanych przez starą gwardię polskiej farmacji, to jest to lek bardzo innowacyjny.

C/Z to jest tak bzdurny wskaźnik dla spółek wzrostowych czy o nieregularnych przychodach (a biotech to obie te kategorię na raz), że naprawdę nie polecam nawet sugerowania się nim na początkowym etapie wyceny. Spółki biotechnologiczne wycenia się na podstawie ich pipeline'nów - wartości, prawdopodobieństwa realizacji itp. przy jednoczesnym modelowaniu przepływów pieniężnych na wiele lat w przód.

Wszystkie polskie spółki biotechnologiczne notowane na GPW i NC mają razem do kupy zebrane jeden lek, który przy odrobienie dobrej woli można zakwalifikować jako nowoczesny, który jest już wprowadzony do sprzedaż - Salmex (CLN). Wszystko pozostałe jest na etapie badań przedklinicznych i klinicznych, przy czym najbliżej realizacji są projekty CLN (esketamina, Falkieri, przed III fazą), MAB (biopodobny rytuksymab, na etapie market access) i OAT (OATD-01, przed II fazą ale rozwijany przez Galapagos i wysoko wśród priorytetów spółki), reszta ma jeszcze długą drogę do przybycia i na ten moment nie generuje przychodów, więc i skąd ma się wziąć jakaś realna wartość C/Z na ten moment?

A ogólnie to w temacie wyceny spółek biotechnologicznych polecam książkę "Valuation in Life Sciences. A Practical Guide" B. Bogdan, R. Villiger, po jej lekturze ze zrozumieniem i przećwiczeniem w praktyce wyceny paru prjektów/spółek można wypracować sobie całkiem dobrą intuicję dotyczącą tego co ile jest warte i przede wszystkim nauczyć się narzędzi do potwierdzenia swoich przypuszczeń :)

Tutaj trochę zgodzę się z @anty_dufresne, fajnie będzie jak już zaczną spływać jakieś szczegóły dotyczące projektu, bo obecnie widać, że akcjonariat się nudzi i każdy detal rozbijany jest na najmniejsze szczegóły.

Ja nie rozumiem tylko czemu na tak niepłynnej spółce, w momencie w którym kupno 1,5% akcji z rynku wybiło by kurs pewnie o >50%, taki pakiet jest obejmowany z dyskontem, a nie premią względem średniej z ostatniego miesiąca?

Bardzo brzydki ruch i ja osobiście oczekuje na dniach dalszych informacji tłumaczących co tu się wydarzyło. Zarząd musi zdawać sobie sprawę, że podejmując tę decyzje wywołał pożar wizerunkowy wśród inwestorów indywidualnych, którzy oczekują teraz jego gaszenia.

Obecna wycena moim zdaniem nie uwzględnia zniszczenia mediów prywatnych nowym podatkiem i skokowego wzrostu sprzedaży świeżo przejętych przez Orlen gazet lokalnych ;)

Ot taki żarcik na czasie, proszę mnie nie banować :)

1ketjoW napisał(a):
Cytat:
Czasami warto się zagłębić. Uchwała 4, paragraf 1 punkt 2,
Dają sobie 3 lata od terminu WZA,
także niekoniecznie 17 lutego

Kolega kolega z kolei chyba ma rozdwojenie jaźni, bo pisze przed sukcesem, a potem po 4 6 miesiącach, czyli najprawdopodobniej po podpisaniu umowy partneringowej


Czapka z głowy.

Na konferencji z akcjonariuszami Prezes stwierdził, że odbędzie się ona w ciągu kilku miesięcy i faktycznie wedle jego najlepszej wiedzy, będzie to już po podpisaniu umowy partneringowej.

@007 Trzymając się twojej analogii, to zapomniałeś, że tego nowo odrodzonego konia widzieliśmy już w wyścigach kwalifikacyjnych (EA WW3) i na podstawie tych rezultatów pojawił się nowy chętny sztab szkoleniowy (My.Games), który chcę tego konia po dalszym szkoleniu postawić do dużych wyścigów ;)

Prosto ze strony EMA (źródło):

Cytat:
What did the company present to support its applications?
Laboratory studies compared Rituximab Mabion with MabThera to show if the active substance in Rituximab Mabion was highly similar to that in MabThera in terms of structure, purity and biological activity. Studies were also conducted to check that giving Rituximab Mabion produced similar levels of the active substance in the body to giving MabThera.


Cytat:
What did Agency recomment at the time?
Based on the review of the data and the company’s response to the Agency’s questions, at the time of the withdrawal, the Agency had some concerns and its provisional opinion was that Rituximab Mabion could not have been authorised for the requested indications.

The Agency was concerned that biosimilarity between Rituximab Mabion and the reference medicine MabThera had not been established. The Agency also had concerns about the manufacturing process and the system for ensuring reliable quality of the medicine.

At the time of the withdrawal, the Agency’s opinion was that the company had not fully addressed its concerns and therefore the benefit of Rituximab Mabion could not be established.


oraz

Cytat:
What were the reasons given by the company for withdrawing the applications?
In its letter notifying the Agency of the withdrawal of the applications, the company stated that the applications pertained only to the initial scale of manufacturing process and the applicant will prepare a new application.


Podtrzymuję, że chodziło o to co napisałem wyżej - przeniesienie produkcji do wyższej skali i niepewność Agencji, czy utrzymane zostaną dotychczasowe wyniki ze skali laboratoryjnej.

Bywając na WZA wiedziałbyś, że F51 nie dostanie "ochłapów" od WW3 - co do reszty - przeszłość, przeszłość i jeszcze raz przeszłość. Cały czas ty mówisz o przeszłości i błędach popełnionych dawniej, z których, być może, Zarząd wyciągnął jakieś lekcje i umowa z My.Games jest lepsza niż dawna umowa z Bandai Namco.

@Scarry bez obrazy, bo nie jest to ad personam, ale z chęcią pogadam z tobą o przyszłości F51, bo przeszłość spółki jest ogólnie znana i nikt nie wkłada nawet złamanego grosza tutaj ze względu na super pozytywny track record, tylko grając pod lepszą przyszłość, zdając sobie sprawę z balastu przeszłości. Wypominanie więc w kółko wcześniejszych błędów nie wnosi więc dużo do tematu.

Tak to nazywam, bo nie jest to "standardowy" problem na który napotykają leki w trakcie ścieżki rejestracyjnej - zazwyczaj firmy farmaceutyczne nie przenoszą ośrodków produkcyjnych w trakcie postępowania o dopuszczenie do obrotu i tego typu problemy się nie pojawiają.

Tutaj moim zdaniem rozbija się wszystko o WW3. CHB można raczej pominąć w obliczeniach długoterminowych (co jak widać po dzisiejszej sesji +2% pomimo informacji o przesunięciu premiery robi dosyć spora liczba osób inwestujących w F51).

W skrócie - WW3 ma potencjał na od 0 do 13 000 000 graczy (zakładając model F2P), obie te liczby są absurdalnie skrajne, ale obie jak ktoś chcę, to może "uzasadnić" (duży cudzysłów), czy to przez aktualną liczbę graczy w wersji early access (0) czy liczbę graczy Warface, porównywalnego tytułu od tego samego wydawcy (za źródło).

Idąc tym tokiem rozumowania właściwa wycena spółki, to pewnie od X zł do Y zł, gdzie X << 50 zł (obecny kurs), a Y >> 50 zł. Kto wierzy w jaki scenariusz - jego sprawa, ale nawet robiąc pewne bezpieczne założenia, nie można moim zdaniem ad hoc twierdzić, że obecna kapitalizacja 345 mln zł jest z góry przewartościowana, jak to robi @Scarry.

@yellowshadow Rozumiem sentyment, ale z Mabionem i CD20 był na prawdę niefortunny zbieg okoliczności wynikający ze zmiany skali produkcji leku z laboratoryjnej/małej produkcji na przeskalowane nowe reaktory w nowym ośrodku produkcyjnym. EMA (dokładniej CHMP) podczas rejestracji "przyczepiła" się do faktu przeniesienia produkcji i zakwestionowała dokładne podobieństwo tych dwóch substancji (ze skali laboratoryjnej i ze skali hurtowej). Przedstawione "na szybko" dane z badań laboratoryjnych udowadniające te podobieństwo nie zostały przez EMA uznane za wystraczające i całe postępowanie zostało skierowane do ponownego rozpatrzenia po uzupełnieniu brakujących dowodów klinicznych na równoważność.

Sytuacja z esketaminą jest diametralnie różna. Lek jest obecnie po II fazie badań klinicznych, w której wykazał bardzo dobrą skuteczność (mimo, że od tego są dopiero badania III fazy) przy jednoczesnym akceptowalnym ryzyku. Dodatkowo esketamina ma już, w innej formie podania, dodam tylko, że dużo mniej przyjemnej zarówno z perspektywy pacjenta, jak i świadczeniodawcy (tj. szpitala), udowodnioną skuteczność w przynajmniej części wskazań, które chcę pokryć Celon poprzez Falkieri.

Reasumując - ryzyko jest tutaj "dosyć niskie" (w kategoriach biotechnologii), przy i tak już dosyć niskim ryzyku dla substancji o udowodnionej wcześniej skuteczności i w dziedzinie chorób psychiatrycznych, w której znaczniej więcej cząstek (%) przechodzi przez proces badań i rejestracji niż np. w onkologii.

Na porannej konferencji z Zarządem pojawiły się następujące kwestie:

1) Emisja nie jest w żaden sposób związana z partneringiem na esketaminę;

2) Przeznaczone środki mają wspomóc finansować ambitny plan przejścia z firmy odsprzedającej licencję do pełnoprawnego big pharma, z planem realizacji 1/3 projektów we własnym zakresie (bez odsprzedawania licencji);

3) Nie ma na ten moment dogadanych podmiotów do objęcia akcji (przynajmniej tak to zostało przedstawione), emisja będzie się odbywać na podstawie prospektu. Cały proces przedstawienia prospektu, zapisów i objęcia emisji ma potrwać kilka miesięcy i wedle najlepszej wiedzy Zarządu, emisja będzie już objemowana po umowie partneringowej na Falkieri;

4) Przejście na MSSF związane jest z potrzebami zgłaszanymi przez inwestorów i chęcią publikacji danych w standardzie, w którym publikują je innych firmy biotechnologiczne na Świecie;

5) Jako ciekawostkę odnośnie ceny objęcia akcji (~koło 50-55 PLN), Prezes stwierdził, że jest to bardzo konserwatywna wycena wartości spółki. W ogóle z tonu prezentacji można odczytać, że są pewni uplasowania całości transzy bazowej (13 mln akcji), a dodatkowe 2 mln akcji w transzy podstawowej będzie udostępnione w przypadku zgłoszenie nadzwyczajnego zainteresowania ofertą.

Jedna z największych spółek mWIG40 ogłasza plany emisji na 160 mln euro, a na forum cicho? Przecież jak to uplasują i w przyszłości kurs jeszcze trochę podciągnie, na co są szanse licząc na pozytywne rozstrzygnięcia co do esketaminy, to mamy kandydata do WIG20. To powinna być #1 informacja dnia na wszystkich portalach finansowych :P

Korzystając z opcji "dopasuj do daty premiery" na steamdb.info można zobaczyć jak zachowuję się liczbą concurrent players dla różnych gier od momentu dostępności na PC. Wybrałem kilka podobnych gatunkowo i oto co otrzymałem:

kliknij, aby powiększyć

Widać, że CP77 miał dużo wyższy start, ale po nim zaczyna konwergować do innych podobnych tytułów, co zresztą miało też miejsce przy innych głośnych produkcjach - Fallout 4 też zaczynał z około 500k, by po miesiącu mieć poziomy podobne do Skyrima. Nie kierowałbym się tym zbytnio, na ten moment można to uznać za oczekiwane zachowanie.

Co tu się przed chwilą (15:34:13) wydarzyło? Ktoś poszedł po stopy?

Przyznam Panowie, tak czytając z boku, że zrobiliście straszny chlew ostatnie kilka stron, proponowałbym trochę ostudzić głowy i wrócić do tematu w bardziej merytoryczny sposób, bo rzucanie oskarżeń w stronę krewy o jakąś stronniczość, to już zakrawa o absurd Speak to the hand

ING daje dostęp do Statici, konto aktywne kosztuje 10 zł/m-sc i daje chyba najmniejszą na naszym rynku prowizje 0,19%. Przeniosłem się z mBanku >3 lata temu - głównie ze względu na przeniesienie też normalnego konta i przyznam, że jestem bardzo zadowolony. Stabilność przez cały ten okres oceniam pozytywnie, ale niestety w ostatnim czasie była duża awaria z kilkudniowym brakiem dostępu do serwisu internetowego, w ramach rekompensaty zwrócili opłaty za prowizję i obsługę konta za kilka miesięcy.

Ammianus napisał(a):

Ale co wnosi do dyskusji Twoja opinia, że akcje Allegro są notowane wyżej (Twoim zdaniem) nić być "powinny" ?

Jeśli tak uważasz, to może ich nie kupuj ?

I serio tak chcesz dyskutować ?


Po co tak agresywnie, przecież wiadomo o co koledze wyżej chodziło. Jest wiele różnych wyrobionych metod wyceny spółek/projektów itp. i wedle wielu z nich Allergro jest obecnie przez rynek przecenione - nie licząc zakładania pozytywnych scenariuszy, ale jednocześnie nawet pomijając te negatywne, jak np. wejście konkurencji do Polski.

Wiadomo, że z punktu widzenia notowań nie oznacza to, że od jutra kurs Allegro będzie tylko spadać, aż dojdzie do "wartości godziwej", bo rynki tak nie działają - jest hossa, branża e-commerce jest popularna, a Allegro to lider branży - dlatego też na godziwą cenę przyjdzie pora w innych czasach.

Warto jednak mieć z tyłu głowy, że jakaś tam "wartość godziwa" istnieje i według niektórych jest ona znacznie poniżej kapitalizacji spółki, gdy takie zachowanie dotyczy wielu spółek - jak kolega wyżej zwrócił uwagę np. dla Tesli, a jest to tylko jeden jaskrawy przypadek całej obecnej kondycji NASDAQ - można się zastanawiać, czy szczyt hossy nie jest blisko :)

@januszw Małe sprostowanie - rynki uważają, że wszystko wróci do normy, a oprócz tego dyskontują dużą ilość wpompowanych pieniędzy z projektów rządowych i przyjazne rynkom finansowym otoczenie niskich stóp procentowych. Przy takim połączeniu, żeby na giełdzie było "dobrze" potrzeba naprawdę niewiele.

Mnie bardziej od odpowiedzialności CD Projekt RED jako spółki, zastanawiają ewentualne konsekwencje prawne jakie może mieć wypowiedź p. Kickińskiego, jeszcze sprzed miesiąca:
Cytat:
Na zorganizowanej przez CD Projekt telekonferencji z inwestorami - związanej z publikacją nowych wyników finansowych - poruszono temat konsolowych wersji Cyberpunk 2077. Kierownictwo spółki przekonuje, że gra dobrze działa na bazowych modelach PS4 i Xbox One.
"Oczywiście wydajność jest nieco niższa niż na mocniejszych wersjach urządzeń, ale zaskakująco dobra, przynajmniej jak na tak wielki świat." - stwierdził Adam Kiciński, dyrektor generalny warszawskiej firmy, cytowany przez serwis Seeking Alpha.

Przykładowe źródło: link

Przecież w obliczu wycofania gry ze sprzedaży na konsole PS4, powyższe stwierdzenia, które padły w sferze publicznej - na spotkaniu z inwestorami - są oczywistym kłamstwem. Nie jestem prawnikiem, ale jestem bardzo ciekaw i byłbym wdzięczny gdyby ktoś się tutaj na ten temat wypowiedział, czy nie ma tutaj podstaw do stwierdzenia popełnienia przestępstwa?

To co mówisz jest oczywiste, ale równie oczywiste jest, że na podstawie AT, można próbować przewidzieć jakie są nastroje na rynku - toż to w sumie jest podstawowe zadanie AT. Moje kreski układają się w układ (masło maślane) dystrybucyjny pod premierę CP. Jakiekolwiek zaskoczenia (in plus/in minus) rozbiją wszelkie układy techniczne i nie próbuję tego kwestionować, raczej chodzi mi o próbę określenia, na podstawie obecnych nastrojów rynkowych, tego co będzie się działo z notowaniami CDR w scenariuszu podstawowym, zakładającym brak większych zaskoczeń. I tu właśnie jest rola AT i tego wykreślonego przeze mnie ewentualnego układu dystrybucyjnego.

jwk napisał(a):
Hej, mam pytanie dla specjalistów Elliotowych odnośnie kresek, które popełniłem:


kliknij, aby powiększyć


1. Czy ta formacja 5-falowa (pomarańczowa elipsa) nie jest zbyt naciągana?

2. W razie jakby była ok - teraz rozumiem spodziewamy się korekty ABC w górę, a następnie kolejnego 5-falowego zejścia w dół?

3. Jak taki scenariusz techniczny miałby się do sytuacji fundamentalnej? Jakoś wygodnie mi pasuje taka interpretacja, że CDR będzie rosło pod premierę (koniec ABC 10 grudnia) i po premierze ostra realizacja zysków (5-falowy spadek). Nie jest to nadinterpretacja i nieco myślenie życzeniowe? Czy faktycznie można uznać, że rynek już teraz ustawia się pod spadki po premierze?


Nikt się tutaj nie udzielił (szkoda), a wygląda to na razie dokładnie jak myślałem - ABC się piękne uformowało i jesteśmy w przededniu CP na poziomach blisko rekordowych - pytanie o strukturę kolejnej fali - czy faktycznie będzie to piątka w dół?

Kolega nie rozumie jak działają fundusze i tutaj jest jego główny problem.

Allegro debiutowało na giełdzie i weszło do indeksu WIG20, a także kilku indeksów europejskich. Spowodowało to automatyczne zakupy funduszy pasywnych, bez względu na cenę spółki, po prostu muszą ją mieć w portfelu. Dodatkowo jako duża spółka, rozwojowa, z sektora nowych technologii, znalazła się ona w kręgu zainteresowań wielu funduszy aktywnie zarządzanych. Po analizach fundamentalnych, ich zarządzający stwierdzili, że wartość godziwa jest wyższa od obecnej kapitalizacji, więc ruszyli na zakupy, ponownie cena akcji nie miała dla nich znaczenia, jak długo byli oni w stanie uzasadnić ten zakup. Stąd też duże wzrosty w okolicach debiutu, gdyż metaforyczna dźwignia w wielu funduszach była przekręcona na "kupuj". Kto miał kupić ten kupił, w części funduszów wzrost ceny doprowadził do przekroczenia limitów wielkości pozycji lub uruchomienia zleceń take profit i pojawiła się fala sprzedaży, która może (teraz przechodzimy do gdybania) np. uruchomić falę zleceń stop loss i będziemy kontynuować spadki, albo też doprowadzić kurs do poziomów, w których fala zleceń kupna, wynikających ze spekulacji, obróci trend ponownie w górę.

To bardzo uproszczony schemat, bo trzeba by jeszcze uwzględnić "zakupy koszykowe", które pewnie za niedługo nastąpią, w związku z przejściem kapitału zagranicznego do rynków wschodzących (albo już teraz się odbywają i pompowanie Allegro było jego częścią).



Co do CDR, część funduszy zapewne się teraz skraca, gdyż przy nieudanej premierze Cyberpunka kurs tutaj runie w czeluść. Powiedzmy, że w takim scenariuszu kurs spadnie o 50%. Jakie prawdopodobieństwo przypiszemy takiemu scenariuszowi? 1%? 5%? Jakie by ono nie było, to na pewno jest niezerowe, więc zarządzający muszą mieć pewność, że ich pozycja ma odpowiednią wielkość, taką by jego realizacja nie doprowadziła do nadmiernych spadków. Jeżeli premiera okażę się być sukcesem, to fundusze nie będę już musiały chronić kapitału przed ryzykiem jego ewentualnej realizacji (tego scenariusza) i będą mogły spokojnie odkupować CDR, ale za to - z zyskiem dla nas, czyli spekulantów, którzy odkupili od nich to ryzyko, trzymając ich akcje w okresie przedpremierowym, płacą nam de facto za ubezpieczenie ich kapitału (odkupienie ryzyka).

Rekomendacja jest próbą określenia wartości godziwej, która z kursem nie zawsze ma dużo wspólnego - generalnie w takiej sytuacji jak teraz, gdzie panuje duża niepewność przed debiutem Cyberpunka, raczej trudno o przebijanie kapitalizacją wartości godziwej - pewne dyskonto wobec tej wartości wydaje się wręcz oczywiste, inaczej kto "kupowałby ryzyko"?

Wyciek, wyciek. Jakby ktoś był ciekawy, to tutaj jest link do gameplaya (ostrzegam, że strona wyrzuca reklamy, więc najlepiej klikać dopiero po włączeniu adblocka):

streamtape.xyz/v/xPY4qzQMZmfqdd/weih.mp4

(jakbym złamał tym linkiem jakieś zasady forum, to bardzo proszę o jego usunięcie)

Hej, mam pytanie dla specjalistów Elliotowych odnośnie kresek, które popełniłem:


kliknij, aby powiększyć


1. Czy ta formacja 5-falowa (pomarańczowa elipsa) nie jest zbyt naciągana?

2. W razie jakby była ok - teraz rozumiem spodziewamy się korekty ABC w górę, a następnie kolejnego 5-falowego zejścia w dół?

3. Jak taki scenariusz techniczny miałby się do sytuacji fundamentalnej? Jakoś wygodnie mi pasuje taka interpretacja, że CDR będzie rosło pod premierę (koniec ABC 10 grudnia) i po premierze ostra realizacja zysków (5-falowy spadek). Nie jest to nadinterpretacja i nieco myślenie życzeniowe? Czy faktycznie można uznać, że rynek już teraz ustawia się pod spadki po premierze?

Tylko dokładnie to próbuję przekazać, że moim zdaniem nie ma "tym razem", bo jest to kompletnie nowa sytuacja dla spółki. Pójdę o krok dalej i stwierdzę, że nie mamy nawet takiego precedensu na polskiej giełdzie, bo WW3, jak już w końcu się w bólach urodzi, będzie pierwszym tytułem MMO wydanym przez notowane na GPW(/NC) studio. To że ryzyka są, to każdy widzi, próbuję jedynie przeciwstawić się negatywnemu nurtowi myślowemu prezentowanemu przez co niektórych. Bądźmy sceptyczni, bądźmy uważni, ale wszystko z rozsądkiem.

Jeśli chcemy rozmawiać o F51, to rozmawiajmy o perspektywach - jasne, również w kontekście przeszłości spółki, ale jednak wtedy kiedy rzutować ma ona na jej przyszłość, bo to się teraz liczy, a nie jej rentowność w okresie "startupowym" (tutaj sam przyznaję, że może to być lekko naciągane bo mówimy jednak o dosyć sporym okresie, ale oddaję to mój tok rozumowania).

Ta grupa ludzi o której mówisz (twórcy np. Get Even), pracują obecnie nad Chernobylite. W skład zespołu tworzącego WW3 oczywiście wchodzą też weterani studia, jednakże dużo jest też nowych twarzy. Zresztą problemem F51 nigdy nie była jakość gier, która pozostawia wiele do życzenia, ale też są to gry indie - oceny na steam oscylują 70-80% (sprawdziłem tylko kilka ostatnich produkcji), więc nie jest źle. Ale głównie rozdmuchane koszty operacyjne (firma zatrudnia 24 pracowników na etacie i 147 osoby na podstawie umów cywilno-prawnych według raportu za 2019 rok!) i słaby marketing.

W perspektywie mamy projekt (wreszcie) o skali dopasowanej do wielkości studia, więc koszty nie powinny już tak na nim ciążyć w zakresie rentowności, zaś marketingiem zajmuje się ktoś kompletnie inny, kto ma doświadczenie (i sukcesy) w pozycjonowaniu podobnych produkcji (np. Warface).

Dlatego, z całym szacunkiem i bez wtyków osobistych, ale podtrzymuje, że poprzednie komentarze są jednak bezcelowe.

Nikt nie twierdzi, że JP Morgan tu będzie wchodził. Nawiasem mówiąc, w mojej opinii nigdzie nie będzie wchodził, co najwyżej jakąś pakietówkę przeprowadzi ze spółką, którą ma na oku i tyle. Ale pisanie o track recordzie w momencie kiedy mamy kompletną zmianę strategii operacyjnej spółki, to jakieś nieporozumienie. Pomijam tu kompletnie aspekt zaufania do zarządu itp. itd. to jest oczywiście każdego sprawa indywidualna, ale argumentowanie, że F51 na przeddzień ("przedpołrocze") najważniejszego wydarzenia w historii spółki, jakim bezsprzecznie jest wydanie pełnej wersji WW3, jest przewartościowana na podstawie tego, że nie było zysków z poprzednich projektów jest absurdalne.

Starajmy się zachować obiektywność oceny, której ewidentnie wam brakuje. Kapitalizacja F51 jest obecnie zależna tylko i wyłącznie od WW3 i jej potencjału sprzedażowego. O ile wasze komentarze dotyczące przeszłości nie odnoszą się właśnie do oceny potencjału WW3 w kontekście przeszłych dokonań, to są trochę bezcelowe.

Bo wszyscy wiedzą, że spółki typu growth wycenia się na podstawie zysków sprzed 10 lat d'oh!

Nie wymagam od nikogo śledzenia TKO minutę po minucie, link podałem jedynie na potwierdzenie tego, że TKO stoi cały czas w miejscu. Wczoraj ten wykres wyglądał bardzo podobnie, co "zbija" jeden z przytoczonych przez GPW argumentów ("danie czasu inwestorom na zapoznanie się z kursem"). A co do wahań to zauważ, że 130 zł było jedynie w pierwszych 14 minutach handlu przed sesyjnego. Od tego momentu TKO waha się od 169 do 170 zł.

A co do zabezpieczonych środków - problem ten rozwiąże się dopiero kiedy znikną wszystkie, co do jednego, zlecenia PKC po stronie kupna. Dopóki jest zlecenie PKC nawet na 1 akcję i TKO jest wyższe niż kurs odniesienia (czy tam górne widełki), zawsze można argumentować zawieszenie w ten sposób. Oczywiście inne spółki otwierają się pomimo zleceń PKC na kupna i z wysokimi wzrostami na debiucie, więc , no po prostu przepraszam, ale nijak nie skleja mi się tu narracja o ochronie biednych inwestorów.

Obecnie w świetle przedstawionych przez same GPW "wskazówek" na podstawie, których podejmowana jest decyzja o odwieszaniu, "przewodniczący sesji" zadecydował, że obecna sytuacja w spółce nie pozwala na otwarcie przy bieżącym kursie, a patrząc obiektywnie (na ile oczywiście pozwala mi moja sytuacja), nie można jednoznacznie stwierdzić, że obecna kapitalizacja jest czystą spekulacją, ergo "przewodniczący sesji" kontroluje kurs wedle własnego uznania.

A ja pozwolę się nie zgodzić. Od początku tygodnia TKO wisi na poziomach ~200 zł, a w trakcie sesji de facto nie rusza się i stoi na 170 zł. (interia pozwala na śledzenie TKO w trakcie sesji, link). Argument, że kogoś może zaskoczyć nagłe otwarcie na tych poziomach jest więc, moim zdaniem, absurdalny. Nie potrafię zrozumieć decyzji giełdy i szczerze mówiąc to nasuwają mi się tutaj brzydkie słowa, jak np. manipulacja, zła wola. Czemu "przewodniczący sesji" od tygodnia osobiście decyduje o tym jaki kurs jest dopuszczalny, a jaki nie?

Gdyby nie dało się ustalić poziomu równowagi, to nie istniałoby TKO. Z faktu, że ono istnieje i ma wartość liczbową (np. teraz 169,00 zł), wynika, że przy takim kursie zrealizują się wszystkie zlecenia sprzedaży i kupna dopuszczające ten kurs.

@andy_dufresne
Czyli tak jak myślałem, nie ma żadnych zasad i pomimo tego, że już prawie tydzień są chętni na zakup akcji po danym kursie, giełda uparcie trzyma Starward na zawieszeniu.

Hej,
Krótkie pytanie z mojej strony: czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć (lub np. odesłać mnie do jakichś dokumentów/wytycznych) w jaki sposób podejmowana jest decyzja o odwieszeniu danego instrumentu (w tym przypadku Starwarda, który wisi już prawie tydzień, a TKO jest de facto takie same jak pierwszego dnia). Podkreślam, że chodzi mi o same odwieszanie, nie trzeba mi tłumaczyć widełek itp. a jedynie jakie warunki muszą być spełnione aby instrument był ponownie włączony do obrotu.

Trudno mi się wypowiadać w imieniu wszystkich akcjonariuszy, ale chodzi głównie o zablokowanie aktualnej propozycji przedstawionej przez Zarząd co do kwestii upoważnienia do podniesienia kapitału zakładowego, w szczególności w odniesieniu do transz dotyczących programu motywacyjnego (brak jakichkolwiek ustaleń z akcjonariuszami co do jego kształtu) i potencjalnej emisji dla inwestora, która może być objęta po arbitralnych cenach, jedynie ogólnie określonych w obecnym projekcie uchwały.

Ogólnie z tego co się orientuję w nastrojach nie tyle chodzi o kompletne zablokowanie emisji, a bardziej o ustalenie warunków, które by wszystkim odpowiadały.

Czy jest może szansa na napisanie artykułu i wrzucanie go na główną stronę Stockwatcha o zbliżającym się WZA i próbie zablokowania niekorzystnych dla inwestorów mniejszościowych uchwał? Nawet SII zdecydowało się interweniować, co nie jest częstą sytuacją (link: www.sii.org.pl/13776/ochrona-p...). Pomogłoby to dotrzeć do większej ilości zainteresowanych osób i pokazać, że inwestorzy indywidualni też się liczą na GPW :)

Można poprosić o odświeżenie AT po poniedziałkowych spadkach?

Opieram na WW3 i CHB. Przyznaję Ci rację, że nie było jeszcze premier per se, ale umówmy się, że widać po grach, nawet w Early Access, do czego dążą twórcy, w tym jaki poziom, nazwę to tak z braku innego słowa, "rzemieślniczy" będzie taka produkcja mieć. WW3 ma duże ambicje, ale niestety aktualnie po praktycznie każdym elemencie gry widać, że F51 nie sprostała tym ambicjom. Jeżeli uważasz, że po pełnym release gra będzie znacznie się różnić od stanu bieżącego, to cóż, jako akcjonariusz F51 nie pozostaje mi nic innego jak życzyć sobie i tobie, żebyś miał rację. Ja niestety uważam, że dużo się nie zmieni, tzn. dojdą nowe mapy, usuną większość bugów, przerobią najbardziej rażące placeholdery, jak np. system animacji i wypuszczą. Ostateczny produkt nie będzie się wiele różnił w jakośći od tego co jest teraz - takie jest moje zdanie.

Głównym problemem F51 i w konsekwencji też WW3 nie są żadne serwery, a bylejakość. Koncepcje gier są ambitne i ciekawe, myślę, że każdy z nas bez namysłu wyłożyłby pieniądze na kolejnego Stalkera (CHB) czy Battlefielda (WW3) - porównania celowo nad wyrost, spokojnie ;) Problemem jest natomiast to, że zamiast tych obietnic dostajemy gry przeciętne, szare. Nie tragiczne, ale też nie mające nic wspólnego z półką gier dobrych. Brak sukcesów, połączony z drogimi pomysłami powoduje w najlepszym razie stagnację, a w najgorszym regres, co widać zarówno na kursie, jak i w samej działalności operacyjnej...

... i właśnie dlatego według mnie partner do współpracy został wybrany (o ile był wybór) idealnie. WW3 nie przebije się przez tytuły AAA na zachodzie, gdzie jednak liczy się jakość, za to na wschodzie (bliskim i dalekim), gdzie ważniejsze jest dotarcie do klienta i obejście różnych barier systemowych, a jakość schodzi niejako na drugi plan, WW3 dzięki współpracy z my.corp (przypomnę, że to są właściciele np. Vkontake), ma gwarantowany rozgłos w Rosji, a myślę, że i w Chinach, poprzez pośrednie zaangażowanie w to wszystko Tencetu.

Reasumując tak jakby moje przemyślenia - dolarów z tego nie będzie, ale ruble i owszem.

Rozumiem, że część osób spółkę unika ze względu na liczne "dziwne" sytuacje, ale serio nikt nie pokusi się nawet o skomentowanie jednego z najciekawszych komunikatów w polskiej branży gamedev w ostatnim czasie?

Swoją drogą kontynuując temat porównań historycznych, to na obecnych poziomach WIG20 czyli w latach 1347-1352 była epidemia dżumy w Europie. Przypadek? Czy to już może znak dna? :)

Jak Cię to @adagio pocieszy, to jeżeli dojdzie do epidemii w USA, to nie będzie tam czego zbierać, o giełdzie nawet nie wspominając. Ich system ochrony zdrowia jest na to kompletnie niegotowa, dla przykładu ludzie teraz masowo krew zaczynaja oddawać, bo jest to darmowy sposób na test epidemiologiczny. Darmowy, w przeciwieństwie do darmowego testu finansowanego przez rząd, za który trzeba zapłacić od $1000 do $3000, w zależności od ubezpieczenia. Opłata za świadczenia dodatkowe, nie za sam test oczywiście.

Adagio napisał(a):
Jest jakies logiczne wyjasnienie, po co ludzie kupuja takie ilosci papieru toaletowego ?? Think
Rozumiem makaron, maka, jakies konserwy... Jak nie beda miec nic do jedzenia, to nie bedzie tez uzytku z papieru...Eh?

Logiczne raczej nie, ale z nielogicznych to można wymienić to, że koronawirus wywołuje biegunkę. Nie wiem czy śmiać się czy płakać, no ale. Poza tym pewnie się ludziom kojarzy z siedzeniem w bunkrze bez wychodzenia przez 14 dni, jak to sobie może niektórzy wyobrażają, że teraz będzie.

Kakarotto napisał(a):
Kwestie pustych półek w sklepach to jest jakaś abstrakcja - nigdzie u mnie w mieście nie widziałem tego problemu. Ewidentna nagonka.puke_l

Auchan Bonarka Kraków circa 13.00, 11.03.2020 - połowa półek pusta, ludzie stoją w kolejce do półki z papierem toaletowym. Także ten tego.

kmsc2 napisał(a):

W Chinach nikt nie poda prawdziwych danych. Do ich oficjalnych danych trzeba by było dodać dwa zera. W wygaszanie rozprzestrzeniania się wirusa w Chinach ciężko mi uwierzyć.
Nie życzyłbym Tobie takiego "przeziębienia"
2-3% populacji która umiera po zachorowaniu na ten wirus w porównaniu do tego co podaje ministerstwo zdrowia że grypa jest niewiele mniej groźna...Nie znam nikogo kto umrałby na grypę, a choruję przynajmniej raz do roku na grypę jak każdy mój znajomy. Po czterdziestym zachorowaniu musiałbym statystycznie nie żyć.


Przykro mi, ale jako osoba związana z szeroko pojętą ochroną zdrowia, muszę niestety tutaj włączyć tzw. bullshit alert. Grypa =/= Przeziębienie, na które "chorujesz co roku", potwierdzeń grypy jest bardzo mało (w stosunku do ogólnej liczby zachorowań tzw. sezonowych), przykładowe dane dotyczące liczby potwierdzonych laboratoryjnie przypadków grypy publikuje comiesięcznie PZH. Na grypę, a dokładniej na jej powikłania takie jak ostre zapalenie płuc umiera wiele osób rocznie. Średnia sezonowa z okresu od 2013 do 2017 roku, z oficjalnych danych (mocno zaniżonych) to 114,55 zgonów na 100 tys. osób w grupie 65+ lat (wedle modeli statystycznych umiera około 8 tys. osób rocznie).

Proszę zachować umiar w wypowiadaniu się na tematu na których się nie zna, bo można palnąć czasami niezłe kwiatki.

To co, Jankesi zamknięci na czerwono pomimo interwencji medycznej FED, a u nas pierwszy przypadek koronawirusa. Dno bessy w tym tygodniu?

Rozumiem ideę analizy technicznej, nie o to mi chodziło. Bardziej o to, czy jest ona jakkolwiek wiarygodna w obliczu dużych informacji, które mają w tym momencie prawie "hazardowy" charakter. Nikt (tak mi się zdaję) nie ma w tym momencie informacji dotyczących tego kiedy i czy w ogóle EMA zaakceptuje rytumksymab Mabionu, co jest kluczową informacją decydującą o kursie w perspektywie 2-3 miesięcy (i później) - ergo obecne zachowanie kursu nie niesie ze sobą żadnej informacji o zachowaniu kursu w tej perspektywie. Jedyne co można na jego podstawie przewidywać to zachowanie kursu do decyzji EMA.

Najbliższe spotkania komitetu EMA zajmującego się leki są zaplanowane na 24-27 luty, a potem 23-26 marzec. Złożenie odpowiedzi 28 stycznia daje nadzieję, że będzie informacja na tym pierwszym, ale prawdę powiedziawszy szanse na oba terminy to pewnie około 45/45, pozostałe 10%, że dopiero w kwietniu albo i później. Agendy publikowane są do szerokiej wiadomości zaraz przed spotkaniami, więc na razie nic nie wiadomo.

Czy jest sens pisać o średnio/długo- terminowej perspektywie w kontekście analizy technicznej w obliczu nadchodzących wydarzeń? Przecież to nie będzie mieć żadnego znaczenia gdzie jest kreska jak EMA dopuści lek, tak samo zresztą jak go odrzuci. Myślę, że ciekawsza byłaby tutaj analiza na dużo krótszym interwale typu M15 czy H1 i perspektywa tego co można oczekiwać w ciągu najbliższych kilku dni.

Trwa spotkanie EMA, na którym miał być opiniowany rytuksymab (o 16:00 według planu ma się skończyć). Ruch faktycznie dziwny, jakby ktoś już coś wiedział albo próbował udawać, że coś wie. Z tym, że nie do końca wiem co EMA mogła powiedzieć, żeby kurs aż tak zareagował, bo dzisiaj nie miało być końcowej opinii według opublikowanej agendy, a jedynie odniesienie się do odpowiedzi na pytania.

@dei Patrzę na kurs uwzględniający dywidendy, co jest chyba standardem jakiejkolwiek analizy, aczkolwiek rozumiem teraz o czym ty pisałeś - niemniej, nie zmieniam zdania, że jest to próba przedstawienia spółki w złym świetle.

Tak trochę jednak przesuwając dyskusję bardziej na teraz, czego spodziewają się fundusze wyrzucające akcję z portfela w tym momencie, na 5 letnich minimach? Przejęcie Energii na prawdę jest tak źle postrzegane przez zarządzających, że spodziewają się jakiegoś krachu na kursie? Dla mnie ta cała akcja zaczyna być bardzo niezrozumiała, słabość rynku to jedno, ale skala wyprzedaży (wolumen, tempo) ewidentnie świadczy o jakimś popłochu wśród instytucjonalnych - w jednym impulsie zejście z 110 zł na 80 zł, a w AT prognozy nawet na 75 zł, tak trochę na to patrzę i nie dowierzam.

Komunikat nie ma nic wspólnego z decyzją EMA, która swoją drogą będzie najprawdopodobniej dopiero w styczniu - na zaplanowanym w tym tygodniu spotkaniu komitetu ds. leków rytuksymab nie znajduję się w dziale "Opinions", czyli nie będzie jeszcze wydana ostateczna ocena (źródło: link).

A to nie jest tak, że do zdjęcia spółki z giełdy wystarczy 4/5 głosów na WZ stanowiących co najmniej 50% kapitału spółki? Przy zakupie akcji od Skarbu Państwa + pewnie trochę od niektórych funduszy, raczej wystarczy głosów na WZ, bo wątpię żeby inwestorzy indywidualni się zmobilizowali aby to oprotestować. No i akcje SP w Enerdze są uprzywilejowane, więc to też należy brać pod uwagę.

Cytat:
(...) a Orlen w 2006 notowany był po 70 zł czyli 10 zł niżej niż dzisiaj.(...)


Nie wstyd Ci tak kłamać? Pierwsze przebicie 70 zł na Orlenie było w sierpniu 2015, zaś na stałe przebił ten poziom dopiero w grudniu 2016 roku. Próbujesz manipulować i niestety jest to nazbyt widoczne - sprawa do moderacji czy takie kłamstwa jak twoje powinny wisieć na forum niesprostowane. A inne twoje przykłady nawet nie chcę mi się sprawdzać, bo to jest forum PKN, a nie PZU, PKO czy co tam jeszcze wymieniasz. Spółki Skarbu Państwa mają swoje oczywiste zagrożenia i tutaj raczej nikt tego nie podważa, co więcej nie o tym jest dyskusja, ale odnosząc się do twoich wypowiedzi - większość spółek SP notowanych na GPW kwalifikuję się do dwóch kategorii: banki albo energetyka. Jedno i drugie jako sektor jest obecnie średnio atrakcyjne - banki z powodu konkurencji na świecie ze strony fintechów, a w Polsce z powodu nadmiernej regulacji sektora i braku zaufania zarówno do spółek Państwowych, jak i prywatnych (Idea, Getin), zaś energetyka z powodu znacznych kosztów transformacji. Nie dziwota zatem, że są one nisko wyceniane. Nie dotyczy to w żadnym stopniu Orlenu, więc nie rozumiem po co w ogóle te twoje porównania.

@dei zamykając temat stop zwrotu z PKN, licząc od dołka do dołka, jest 300%, licząc od szczytu do szczytu - też, średnio - też (z 30 na 90).

A co do reszty twojego postu, cytat z dzisiaj z Parkietu:
[Wiesław Rozłucki były prezes i współtwórca GPW]

Co pan myśli o planach przejęcia Energi przez PKN Orlen?

Mam mieszane odczucia. Gdyby wśród akcjonariuszy obu spółek nie było Skarbu Państwa, to jasne jest, że niska cena za akcje Energi skłaniałaby do ogłoszenia wezwania. Z biznesowego punktu widzenia taka transakcja może przynieść sporo korzyści z synergii. Warto się jednak zastanowić nad tym, co doprowadziło do dzisiejszej niskiej wyceny Energi oraz jak duża była rotacja zarządu w tej spółce.

/

Masz dokładnie parafrazę tego co napisałem - jest to agresywne przejęcie, które jest dużym zaskoczeniem, ale najprawdopodobniej korzystnym dla PKN, o ile Ostrołęka upadnie.

W sumie nic mi nie odpisałeś na post, w którym szybko wypunktowałem twój błąd, poza tym, że cytując "nie wiem o czym piszę". Jak piszesz, od 15 lat wzrósł kurs PKN o 50% (z 45 zł - czyli maksimów lokalnych w 2006 na 90 zł [w sumie powinniśmy też patrzeć na maksimum lokalne, więc nawet 120 zł] to wzrost o 100%, ale przemilczę ten fakt). Oprócz tego Orlen wypłacił też 17,84 zł dywidendy na akcję - o czym Ci się zapomniało.

Nie traktuj tego jako atak personalny, jedynie poprawiłem twoją wypwiedź dla leniwych, którym nie chcę się takich rzeczy sprawdzać, a pisanie w temacie PKN, że od "8-12 lat" stoi w miejscu, jest nieadekwatne i w kontekście twojego posta, mówiąc wprost, zalatuje manipulacją i próbą tendencyjną próbą przedstawienia spółki w złym świetle.

Stockwatch to nie bankier, więc jakbyś mógł jednak pisać ad meritum, a nie ad persona, to byłbym bardzo wdzięczny.

Prostując powyższą wypowiedź, kurs PKN wzrósł w ciągu 5 lat ponad 100%, z 40 na 80 zł (licząc szczyt na 120 można było wyjść na +200%), więc "trochę" się ta wypowiedź wymija z prawdą. Dodatkowo Ostrołęka jest już najprawdopodobniej śpiewem przeszłości - nie ma mowy o węglu (na ten moment).

Jakbym miał zgadywać, to strzeliłbym, że rządowi jednak bardziej chodzi o budowanie "wielkiej Polski" i w takim kategoriach rozważałbym ten ruch Orlenu. Gdybyśmy tu rozmawiali o dwóch prywatnych spółkach, to jest to najzwyczajniejsze w świecie wrogie przejęcie po zaniżonym kursie giełdowym, czyli dokładnie coś co praktykują niektóre fundusze hedgingowe. Ruch ze strony Orlenu moim zdaniem uzasadniony, zaskakujący i owszem, ale uzasadniony.

Dokładna ocena tego typu przedsięwzięć jest prawdę powiedziawszy niemożliwa dla osoby, która nie jest insajderem. Dla postronnych inwestorów, możliwa jest jedynie uproszczona analiza:
(1) Ocena potencjału sprzedażowego leku na podstawie jego wskazania (analiza rynku, populacji docelowej);
(2) Ocena prawdopodobieństwa doprowadzenia projektu do końca - tutaj zazwyczaj posługuje się prawdopodobieństwami historycznymi dla tego typu projektów;
(3) Ocena czasu potrzebnego spółce do zakończenia etapu rejestracyjnego, a następnie procedury dopuszczenia do rynku (EMA, FDA), no i ostatecznej refundacji w poszczególnych krajach.

Na podstawie (1), (2), (3) można zbudować model rDCF (lub rNPV), który jednak ma tyle arbitralnych parametrów, że jest mało wiarygodny, ale cóż, lepszy rydz niż nic. Dlatego też wycena podmiotów typu PURE jest szalona, a np. RVU w ogóle zleca wyceny podmiotowi, który ma dostęp do informacji wewnętrznych.

Pytanie dla lepiej zorientowanych ode mnie, mi niestety nie udało się nic odnaleźć żadnych nowych informacji. W telekonferencji spółka zapowiadała wyniki II fazy dla esketaminy na listopad, tymczasem mamy już grudzień, fakt, że dopiero początek i nie miałbym żadnych pretensji, ale to już któreś opóźnienie tych wyników. No i tu pytanie, czy jest już coś wiadomo choćby nieoficjalnie, kiedy spółka się pochwali wynikami?

QMX napisał(a):
czy ktoś się orientuje jaki można przyjąć stosunek sprzedaży steamowej do Playstation ?
W raporcie rocznym (2018) jest proporcja 65%-69% dla konsol i reszta PC.

Mnie tu najbardziej właśnie wycena przeraża, 80 mln zł już na etapie IPO, no cenią się chłopaki. Zastanawia mnie to w kontekście uznaniowego dyskonta dla pierwszych inwestorów, jeżeli go nie dali - jak to się ma do "przyjazności wobec inwestorów indywidualnych", a jak je dali - to na ile się tak na prawdę wyceniają?

Na bankierze nie piszę ulica, tylko pewna opłacana "agencja marketingowa" z Białegostoku. Ile to już było afer związanych z bankierem, nawet raz ktoś przyłapał adres IP z banku Milenium, z którego spamowano postami. Tutaj przykładowy artykuł: link. Wszyscy rozwodzą się o tym, jak to trzeba poprawić zaufanie do rynku kapitałowego w Polsce itp. itd. A o tym, że manipulacja, która notabene odbywa się za pozwoleniem administratorów portalu bankier.pl, to nikt nie wspomina.

Nie chcę nikogo do zaufania CIGowi przekonywać, bo nie mam (myślę, że nikt nie ma) do tego podstaw. Jedyne co chcę zasugerować, to to, że obecna kapitalizacja wycenia spółkę taką jaką jest, ewentualnie z pewnym dyskontem pod jej wyciągnięcie. Czy słusznie? Czas pokażę, ale pisanie, że w przypadku studia wydającego co 2 lata grę typu AA te 14-18 mln zł rocznie jest nie do zrobienia, to żart. Nie mówię tutaj oczywiście o poprzednich grach spółki, a o następnych. SGW:C pokażę, co potrafi spółka, jak jest przyciśnięta. Jeżeli gra zostanie dobrze odebrana, to moim zdaniem można zacząć pozytywnie patrzeć na przyszłość.

Global strona 1 nawiasem mówiąc :)

Czyli rozumiem, że w wycenie obecnie kompletnie ignorowany jest kolejny projekt spółki, do którego już odbywa się rekrutacja? Źródło: skillshot

140 mln zł adekwatnie oddaje obecne problemy spółki, w szczególności zadłużenie w wysokości 29 mln zł (które jakby "na chama" dodać do kapitalizacji da nam 169 mln zł). Oczekiwanie obecnie, że spółka będzie dawać zysk w okolicach 14-17 mln zł jest oczywiście odważne, ale nie oszukujmy się, że patrząc w przyszłość jest to do zrobienia. Moim osobistym zdaniem, do którego nikogo nie przekonuję, CIG oberwał mocno po SGW3, lekcję odrobił i teraz począwszy od SGW:C rozpoczyna się proces wyciągania spółki. Czy się uda, czy też nie, to jest teraz tematem spekulacji, a nie to, czy SGW:C uzasadni obecną kapitalizację.

Ekhm Panowie, z tego co ja czytam to mowa była tylko o innym tempie wzrostu po okresie prognozy, a nie o koszcie kapitału. Swoją drogą podajecie wasze wartości WACC, w ogóle abstrahując od udziału zobowiązań zewnętrznych w kapitale spółki. Rozumiem, że nie rozmawiamy już o WACC mierzonym standardowo według modelu CAPM, tylko o jakiś własnych wymysłach. Ciekawy jestem jak np. kolega chris_martin mógłby uzasadnić 10% WACC, 8% premii za ryzyko rynkowe i 2% za ryzyko specyficzne sektora? Jeżeli nie to jak by to próbować uzasadnić?

Ktokolwiek widział/ktokolwiek wie jaka jest podstawa złożenia tej oferty? Był ogłoszony jakiś przetarg?

Nie chcę bronić Prezesa, bo ruch tragiczny wizerunkowo i "tak zwyczajnie po ludzku", ale czy nie jest może tak, że dalej posiada on ponad 30% udziałów, co jak na gamedev jest raczej odchyleniem w górę? Jasne, że w akcjonariacie nie ma funduszy z >5% udziałem, więc pewnie jest też tak po trochu, że duży pakiet akcji ma nie tylko z chęci, ale i z braku możliwości jego odsprzedaży, ale dalej, czy teza o tym, że zarabia on na sprzedaży akcji zamiast tworzeniu gier, nie jest trochę na wyrost?

Szanse na dopuszczenie do obrotu podczas pierwszej oceny dla nowych leków onkologicznych wynoszą 79% (prawdopodobieństwo na obecnym etapie oceny, źródło). Dla leków biopodobnych są one najprawdopodobniej znacznie wyższe, a i w komunikacji ze spółką EMA nie wyrażała wcześniej żadnych znaczących zastrzeżeń. Pisanie o "ruletce" jest w mojej opinii nie na miejscu.

Tak, to już ostatni z ostatnich etapów rejestracji. Do 10 grudnia powinna być decyzja EMA i pozostaną już tylko negocjacje z poszczególnymi krajami co do warunków refundacji :) Jak się zaczną pojawiać zyski z rytuksymabu w Mabionie, to będzie to wielkie święto nie tylko dla spółki, ale i całej branży biotech w Polsce.

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 9 listopada 2019
Ostatnia wizyta: 16 kwietnia 2021 14:50:16
Liczba wpisów: 76
[0,02% wszystkich postów / 0,14 postów dziennie]
Punkty respektu: 24

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,045 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +160,27% +32 053,85 zł 52 053,85 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło