OAT - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

OAT [OAT]

AKTUALNY KURS: 17,58 zł (-1,79%) 14-12-2018 17:00
anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 17 marca 2018 16:30:31
Mamy kolejne IPO spółki biotechnologicznej. W związku z braku przychodów i raportowanymi stratami nie będzie tradycyjnego omówienia prospektu dla abonentów serwisu, ale postanowiłem po lekturze napisać parę słów, które mam nadzieję przybliżą Was do podjęcia decyzji inwestycyjnej.

OncoArendi to spółka z modnego sektora biotechnologicznego. Można powiedzieć, że to spółka bardzo podobna do Selvity jeśli chodzi o profil działalności. Skupia się nad nowymi cząstkami, a nie tak jak Mabion na biopodobnymi. Onco przeciwnie do Selvity do tej chwili nie skomercjalizowało żadnego swojego projektu i chce to robić dopiero w fazie klinicznej. W związku z tym analiza danych finansowych niewiele nam powie.

Mamy straty wynikające z prowadzenia prac badawczych (koszty idą wprost na wynik), które nie są w pełni rekompensowane przez przyznane dotacje. W aktywach mamy za to głównie prace rozwojowe które wynoszą ok. 14 mln zł. Na koniec 3 kw. spółka miała w kasie znaczące środki finansowe – ponad 14 mln zł, co starczyłoby na prawie 2 lata działalności licząc z sumy ujemnych przepływów operacyjnych i inwestycyjnych skorygowanych o wpływy z dotacji. Z tego powodu nieco dziwi oferta w tym momencie czasu – wątek ten za chwilę rozwinę. Przepływy operacyjne z ostatnich 12 miesięcy są ujemne na kwotę 4,5 mln zł, inwestycyjne na prawie 19 mln zł, natomiast do spółki wpłynęło 15 mln zł z dotacji. W sumie daje to 8,3 mln zł rocznego wypływu środków finansowych.

Oferta obejmuje od 0,5 do 2 mln akcji w cenie maksymalnej 33 zł. Łącznie z istniejącymi akcjami oraz akcjami które zostaną objęte z warrantów (warunkiem przyznania jest IPO) daje nam to łączną liczbę 14 420 000 akcji i wycenę 476 mln zł. Nie jest to kwota niska, ale sektor na GPW wyceniany jest wysoko. Kapitalizacja Selvity po ostatniej emisji wynosi 942 mln zł, czyli 2 razy więcej niż spółki.
Za to Selvita prowadzi prace na ponad 4 krotnie większej powierzchni laboratoryjnej. Onco w latach 2015-2017 uzyskało dotacje na kwotę 125 mln zł, natomiast Selvita na 170 mln zł.

Spółka w swojej historii zrobiła 3 rundy finansowania, w tym 2 w czasie za który mamy dane finansowe. Okazuje się, że na podstawie cen emisyjnych na początku 2017 r. po emisji akcji w cenie 13,8 spółka była warta 161 mln zł. Na początku 2015 r. kiedy do akcjonariatu wszedł Michał Sołowow można obliczyć, że wartość spółki wynosiła… 24,2 mln zł. Tak, wynika z analizy danych. Zgodnie z raportem za rok 2016 jeszcze jako sp. zo.o. kapitał Onko dzielił się na 590 udziałów. Wiadomo, że fundusz kierowany przez kieleckiego inwestora objął 250 udziałów w cenie 10,25 mln zł. Inaczej mówiąc wartość spółki urosła w ciagu 3 lat prawie 20 krotnie, podczas gdy Selvity „tylko” 4 – krotnie.

Z drugiej strony mamy pipline projektów. Z jednej strony jest on dwa razy krótszy niż w Selvicie, co daje teoretycznie prawo do wyceny na połowę jej wartości. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę fazę prac, to Onko w najbardziej wartościowych fazach ma więcej projektów. Spółka podobnie jak Selvita dla SEL24 ma jedną cząstkę w I fazie badań klinicznych. Za to ma 2 projekty w fazie przedklinicznej, natomiast Selvita w tej fazie ma chyba tylko SEL120. Reszta cząstek Selvity jest w fazie odkrycia. Dodatkowo Selvita prowadzi programy rozwijane wspólnie z MERCK i H3, gdzie nieznana jest faza projektu.


kliknij, aby powiększyć


Niestety nie znamy potencjalnej wartości sprzedawanych projektów, ale pewne wyobrażenie mogą nam dać porównywalne transakcje. Te przedstawione w prospekcie Onco są dość tendencyjne. Iomet Pharma nie sprzedał projektu za wspomnianą w prospekcie kwotę tylko za 400 mln USD został w całości przejęty przez MERCK. Dodatkowo spółka podała całe kwoty jakie mogą uzyskać spółki sprzedające licencje a one zależą od kamieni milowych, czyli przejścia przez poszczególne etapy we wprowadzaniu leku na rynek.


kliknij, aby powiększyć


Z transakcji porównywalnych wynika, że pewna płatność (upfront payment) to kilkadziesiąt mln dolarów. Cała potencjalna wartość projektu zależy od tego, czy będzie doprowadzony do końca (wprowadzony na rynek), czy zostanie porzucony na którymś etapie. Z udostępnionych przez Onco danych wiemy, że tylko 7 proc. cząstek które weszły do fazy przedklicznicznej staje się lekami. Tylko 17 proc. z I fazy badań i ¼ z drugiej. Statystycznie więc uzyskanie pełnej kwoty płatności (biodolars) jest mało prawdopodobne. Skoro spółka ma 3 projekty w fazie klinicznej i przedklinicznej to może za nie otrzymać ca 150 mln USD, czyli w sumie 510 mln zł. I prawdopodobnie to jest kwota która determinuje wycenę spółki.


Powyższa treść przez 120 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.
Edytowany: 8 maja 2018 18:42

win1248
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 524
Wysłane: 20 marca 2018 16:10:28
Spółka prezentuje model biznesu, który można nazwać "polski biotech". Czyli pozyskiwanie dotacji i organizowanie gotówki na wkład własny oraz próbę podpisania umowy z dużym partnerem po osiągnięciu określonego etapu po to aby podzielić się ryzykiem, ale ceną za to jest dzielenie się zyskami.

Jak wiadomo im później podpisana umowa, tym warunki lepsze, bo tym ryzyko niepowodzenia mniejsze, więc jak spółka deklaruje że jest w stanie podpisać umowę jeszcze przed rozpoczęciem badań klinicznych to nie może to być dobra umowa. (
Spółka przynosi straty. W warunkach czysto rynkowych nieustaninie by się rozwadniała, zadłużała lubi jedno i drugie, dzięki dotacjom, możliwe jest ograniczenie tego procesu do minimum tak jak na mabionie czy selvicie, jednak nie wierzę w to, że spółka, tak jak deklaruje, będzie się w stanie rozwijać bez kolejnych emisji z tego co zarobi plus dotacje.

Nawet kamień milowy po podpisaniu potencjalnej umowy w postaci kilkudziesięciu milionów to nie jest dużo przy rozwoju leków, a tantiemy od sprzedaży to w ogóle na tym etapie sci-fi. Zarabianie na takich spółkach na gpw do tej pory polegało na tym, że akcje były poparkowane w funduszach i dużych inwestorach, co jakiś czas w miarę rozwoju kurs był popychany wyżej, oczywiście nie dzięki zyskom, dzięki przekonaniu dużych inwestorów, że spółka jest coraz więcej warta i ewentualnym obejmowaniu emisji coraz wyżej. Trudno powiedzieć czy ten trend będzie kontynuowany. Na zyski powtarzalne nie ma co liczyć moim zdaniem w perspektywie kilku lat. Ze wszyskich spółek biotech moim zdaniem najbardziej bliski modelowi spółki zarabiającej jest celon, a to dlatego że już sprzedaje, a w kolejce czekają już kolejne leki w badaniach klinicznych. Celon to jedyna spółka która ma szansę na rozwój bez kolejnych emisji, przynajmniej na tym etapie. Pozostałe nie są w stanie zarobić same na siebie mimo pozyskiwanych dotacji, ta też moim zdaniem nie będzie.

taka ciekawostka - w ostatniej emisji Selvity za 40 mln akcje objął Polski Fundusz Rozwoju, czyli w zasadzie te 40 mln to taka prawie dotacja państwowa, a nie inwestycja.
Edytowany: 20 marca 2018 16:24

darektomczyk
Dołączył: 2013-12-06
Wpisów: 72
Wysłane: 21 marca 2018 10:34:15
Kto jest prezesem spółki?
Marcin Szumowski
https://oncoarendi.com/our-team/marcin-szumowski/

Kto jest w-ce ministrem nauki?
Łukasz Szumowski
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C27807%2Cwicemin-nauki-chcemy-wzmocnic-polski-sektor-biotechnologii-medycznej.html

Czy zbieżność nazwisk jest tylko przypadkowa? Odpowiedź niesie porównanie wizerunków ;)


kliknij, aby powiększyć


Czy aby przypadkiem nie wszedł program do wspierania biotechnologii?
Ciekawe czy spółka z niego skorzysta ;)


addison
Dołączył: 2009-01-06
Wpisów: 1 554
Wysłane: 21 marca 2018 11:09:39
Sołowow wie gdzie się podłączyć.

Najlepszy biznes to skutecznie podpiąć się pod konto publiczne :)


Silverr
Silverr PREMIUM
Dołączył: 2017-02-02
Wpisów: 163
Wysłane: 21 marca 2018 15:25:24
win1248 napisał(a):

Jak wiadomo im później podpisana umowa, tym warunki lepsze, bo tym ryzyko niepowodzenia mniejsze, więc jak spółka deklaruje że jest w stanie podpisać umowę jeszcze przed rozpoczęciem badań klinicznych to nie może to być dobra umowa.


Czytałem niedawno opracowanie, które mówiło, że zgodnie z danymi historycznymi leki w fazie rozwoju jeszcze przed badaniami klinicznymi mają poniżej 1% szans na dopuszczenie do sprzedaży pacjentom. Leki w pierwszej fazie badań mają 15%, w drugiej 30%, w trzeciej 60%, a po przejściu trzeciej fazy 90%. Brakujące 10% to głównie papierologia i ponowne skontrolowanie czy badania kliniczne przebiegły zgodnie z przyjętymi standardami i czy nic istotnego nie zostało pominięte.

Opracowanie było co prawda pisane w oparciu o dane historyczne z USA, a FDA (podmiot kontrolujący między innymi rozwijane leki w Stanach i podejmujący decyzje dotyczące dopuszczenia leków do sprzedaży) słynie z większego odsetka odrzuconych leków od odpowiedników w innych częściach świata, ale przytoczone liczby moim zdaniem świadczą o tym, że jeśli ktoś zgodzi się podpisać umowę jeszcze przed badaniami klinicznymi to z pewością za bezcen bo doskonale będzie sobie zdawał sprawę z prawdopodobieństwa doprowadzenia tego projektu do happy-endu. Uważam, że na tak wczesnym etapie rozwoju leku będzie im bardzo ciężko znaleźć partnera gotowego zapłacić satysfakcjonujące kwoty.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 21 marca 2018 16:33:38
Raporty rynkowe mówiąc coś zgoła innego niż twierdzisz.

Najwięcej transakcji odbywa się właśnie we wczesnych fazach rozwoju, bo wtedy jest najtaniej - najwieksze ryzyko.


kliknij, aby powiększyć


No i kwoty wcale nie są takie niskie. W fazie klinicznej to już grube kilkadziesiąt mln dolarów, a właśnie w tej fazie spółka chce szukać parnterów.


kliknij, aby powiększyć


Masz rację, że mniej niż 1 proc. cząstek ma szansę na komercjalizację, ale już w fazie przedklinicznej jest to 7 proc. a w poszczeólnych fazach klinicznych 17,25,59 i przed rejestracją 90 proc.:


kliknij, aby powiększyć


Upfronty są płatnościami pewnymi przy szukaniu partnera. Niepewne są milestony i royalities. Można szacować, że tylko 1 na 15 cząstek w fazie przedklinicznej pozwoli generować tantiemy, ale już w 1 fazie klinicznej to będzie 1 na 6, a w II fazie 1 na 4.

win1248
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 524
Wysłane: 21 marca 2018 18:49:59
@Anty - te kilkadziesiąt milionów dolarów za licencję w fazie klinicznej to raczej wartość całej umowy, bez royalties, a często też jest w tym zwrot kosztów badań. I co jest ważne - im później podpisana umowa - tym wyższa wartość tychże royalties, co ma znaczenie dla powtarzalnych zysków największe.

Oczywiście żeby dostać tantiemy, trzeba sprzedawać, a od I fazy do sprzedaży jest droga daleka i może się zakończyć na każdym etapie fiaskiem.

Selvita podobno może liczyć na dwucyfrowe tantiemy, a Celon z Lupinem na więcej niż "standardowe kilkanaście procent" jak Wieczorek przyznał w jednym z wywiadów, jednocześnie uważa on, że najlepiej sprzedać lek w fazie II, bo dostaje się już pokaźne sumy a nie ponosi się kosztów fazy III, która obejmuje największą ilość pacjentów i trwa najdłużej.

Selvita sprzedała sel24 w fazie klinicznej, w zasadzie na samym początku, wartość całej umowy opiewała na ok 89 mln euro, a sam upfront to było 20 mln zł i jest uważany za upfront dość niski jak na umowę ogólnoświatową, reszta zależna od postępów.

Celon za umowę z Glenmark dostał upfront "kilka mln euro", za umowę Jaingsu 3mln USD a od Lupina piewsza płatność wyniosła 3 mln USD. (za prospektem celona)

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 22 marca 2018 07:55:02
Cytat:
@Anty - te kilkadziesiąt milionów dolarów za licencję w fazie klinicznej to raczej wartość całej umowy, bez royalties, a często też jest w tym zwrot kosztów badań.


No przecież powyżej masz napisane na wykresie, że jest to uprfront, czyli płatność z góry. Tam nie ma milestonów, które są dodatkowe w umowie i nie ma royalities.

I nie są to wartości z pupy - analizowałem transakcje przykładowe w prospektach i faktycznie takie kwoty padały. Ale to statystyka, czasem zaburzana przez duże transakcje liczone w setkach mln USD. Wszystko zależy od potencjały rynku i liczebności potencjalnej grupy docelowej. To nie jest tak, że każda cząstka może być sprzedana za 50 mln USD. Jedna będzie sprzedana za 100 druga za 5 - średnia wyjdzie powyżej 50 :)

Problem polega na tym, że nie do końca wiemy jaki potencjał mają cząstki spółek.


win1248
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 524
Wysłane: 22 marca 2018 09:24:50
Teoretycznie czy też statystycznie średnio takie kwoty są, ale ja celowo przytoczyłem wartości spółek z gpw, żeby to odnieść do ewentualnych płatności dla onco. Kolejny przykład to Mabion, który dostał od Mylan 10 mln USD upfront za Europę, a potencjał cząsteczki znany bo to blockbuster górna półka i moment podpisania umowy późny - faza III. Trochę jak z rynkiem sztuki, w Europie i tak są wyższe ceny niż na aukcjach w Warszawie ;) Dlatego myśląc o OncoArendi warto brać średnią polską pod uwagę , a nie statystykę ogólnoświatową.
Edytowany: 22 marca 2018 09:25

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 22 marca 2018 10:11:37
Mabion to biopodobny i nie uwzględnia tego co miał z leków Roche do tej pory. Selvita i Onco robią leki First in Class czyli takie gdzie spijasz największą śmietankę przez 10 lat ochrony patentowej jak kupisz licencję. Potencjał 10 razy większy. Bo udział rynkowy przy komercjalizacji 100 proc. jak ma oryginał a nie 10 proc jaki jest planowany dla biopodobny go cd20


win1248
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 524
Wysłane: 22 marca 2018 10:48:59
To prawda, przy przy biopodobnych i generykach sukcesem jest przejęcie 5 -10% rynku. Z tym, że to właśnie Selvita dostała nanjniższy upfront, ze wszystkich wymienionych i to na cały świat, za sprzedaż licencji do kandydata na lek innowacyjny w fazie klinicznej.

Ja przytoczyłem te wszystkie płatności dla spółek na gpw, żeby pokazać, że sprzedaż jednego projektu czy nawet dwóch takich jak ma Selvita nie zapewnia finansowania i konieczne są nie tylko dotacje, ale i emisje akcji (selvita ostatnio, mabion też ma w planie), bo pierwszy kamień milowy może być płatny np dwa lata po upfroncie.

I taka spółka jak Onco, która ma jeden projekt w fazie klinicznej, a resztę w powijakach, nie zarobi na siebie, bo licencję można sprzedać raz i dostać za nią można kilkanaście/małe dziesiąt milionów (upfront). Gdyby miała 10 takich projektów, które co roku byłyby gotowe do sprzedaży to byłaby szansa rozwijać się bez emisji, najbliższy temu jest celon, ale tu wszystko w lesie jest z pozostałymi cząstkami.
Edytowany: 22 marca 2018 10:55

Silverr
Silverr PREMIUM
Dołączył: 2017-02-02
Wpisów: 163
Wysłane: 22 marca 2018 14:34:22
anty_teresa napisał(a):
Raporty rynkowe mówiąc coś zgoła innego niż twierdzisz.

Najwięcej transakcji odbywa się właśnie we wczesnych fazach rozwoju, bo wtedy jest najtaniej - najwieksze ryzyko.


kliknij, aby powiększyć


No i kwoty wcale nie są takie niskie. W fazie klinicznej to już grube kilkadziesiąt mln dolarów, a właśnie w tej fazie spółka chce szukać parnterów.


kliknij, aby powiększyć


Masz rację, że mniej niż 1 proc. cząstek ma szansę na komercjalizację, ale już w fazie przedklinicznej jest to 7 proc. a w poszczeólnych fazach klinicznych 17,25,59 i przed rejestracją 90 proc.:


kliknij, aby powiększyć


Upfronty są płatnościami pewnymi przy szukaniu partnera. Niepewne są milestony i royalities. Można szacować, że tylko 1 na 15 cząstek w fazie przedklinicznej pozwoli generować tantiemy, ale już w 1 fazie klinicznej to będzie 1 na 6, a w II fazie 1 na 4.


W takim wypadku nie jest dla mnie zrozumiałe dlaczego inwestor potrafi zapłacić kilkadziesiąt mln dolarów za lek który ma 17% szans na komercjalizację. Na logikę chcąc uzyskać dodatni oczekiwany cashflow powinien płacić upfront nie więcej niż 17% kwoty wynikającej z DCF danego leku minus wymagana premia. W takim wypadku płacąc 50mln USD musiałby szacować wycenę leku na poziomie 294mld USD + premia dla inwestora.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 22 marca 2018 14:44:01
300 mln USD, a nie 300 mld. Zerknij jak sprzedaje się MABTHERA od Roche to się co nieco wyjaśni dlaczego można sprzedać partnering za 50 i dołożyć kolejne 100 mln na badania w III fazie

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483

Silverr
Silverr PREMIUM
Dołączył: 2017-02-02
Wpisów: 163
Wysłane: 22 marca 2018 17:46:56
anty_teresa napisał(a):
300 mln USD, a nie 300 mld. Zerknij jak sprzedaje się MABTHERA od Roche to się co nieco wyjaśni dlaczego można sprzedać partnering za 50 i dołożyć kolejne 100 mln na badania w III fazie


Czeski błąd mi się wkradł Shhh teraz już wszystko wygląda o wiele sensowniej :)

win1248
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 524
Wysłane: 27 marca 2018 14:43:28
Zobaczymy za jaką sumę PFR obejmie akcje, bo to że obejmie jest wg mnie wielce prawdopodobne. Może i wyceny w Polsce nie są tak wysokie jak USA, ale dostęp do stosunkowo łatwego finansowania, głównie dotacji sprawia, że takie spółki jak GLG przychodzą tu z USA, a nie na odwrót. 60-70% kosztu badania można dostać z NCBR i innych instytucji, a i jeszcze emisje sprzedać państwowemu PFR.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 28 marca 2018 00:33:00
Tak w kwestii ostatniej dyskusji. Z raportu rocznego Selvity:

Cytat:
Według danych Bloomberga, w 2017 r. zawarto 416 transakcji partneringowych (porównywalnie r/r), z czego 102 transakcje z obszaru onkologii. Jednocześnie, średnia wartość kontraktu partneringowego (biodollar value) podpisanego w 2017 r. wyniosła US$575m, wzrost o 19% r/r. W 2017 r. średnie upfront payment za projekt w I fazie badań klinicznych wyniósł US$93m, w II fazie badań klinicznych US$76m, a w III fazie – US$121m. W obszarze onkologii, transakcje dot. immunoterapii co do zasady cechują się najwyższymi płatnościami

win1248
Dołączył: 2014-03-12
Wpisów: 524
Wysłane: 28 marca 2018 08:56:50
No i ta sama selvita, która przytacza w rapocie te wartości, ze napiszę to poraz n-ty dostała 20 mln zł upfront za sel24 czyli ok 5 mln USD i jednocześnie dumnie chwali się, że z powodzeniem skomercjalizowała tę cząstkę, a rynek dostał małpiego rozumu po podipisaniu umowy i wystrzelił +65% jednego dnia.

Umowa z Menarini w świetle tych danych jawi się jako porażka Selvity i warto o tym pamiętać, że średnie wartości umów nie przkładają się z automatu na umowy podpisywane przez polski biotech.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 483
Wysłane: 28 marca 2018 16:24:09
Tak, płatność_upfornt/wycena to mały kosmos. Ale tam jest spory biodolar value i dlatego trzebaby znów przeliczyć kwotę potencjalnych milestonów przemnożoną przez p-stwo komercjalizacji. To znacznie więcej niż upfront.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,280 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d