Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

darektomczyk

darektomczyk

Ostatnie 10 wpisów
Maupa_w_niebieskim napisał(a):
@voyager747
Idea Bank w tym łańcuszku był częścią trójkąta składającego się z Idea Banku, Polskiego Domu Maklerskiego i tajemniczej pośrednio powiązanej z KK spółki MIA która zarobiła na tym najwięcej. Formalnie dystrybutorem był PDM bo miał licencję i miał to wszystko kryć gdyż to przez PDM przepuszczano papiery tych co kupili obligacje namówieni na ten interes życia w Idea Banku. Miało to tak wyglądać, że oferującym był licencjonowany dom maklerski i papierologicznie miało się to spinać.
Na linii Idea Bank - MIA - PDM przepuszczono obligacji o łącznej wartości nominalnej ca 750 milionów
Więcej szczegółów tutaj:
gospodarka.dziennik.pl/news/ar...
Solidne profity bankom i domom maklerskim przynosiła sprzedaż obligacji GetBacku. W sumie od 2012 r. GetBack wyemitował papiery warte nominalnie 3,4 mld zł. Głównym kanałem dystrybucji były domy maklerskie. Przez nie przeszły papiery za blisko 2,3 mld zł. Spółka sprzedawała je też samodzielnie.
Największym dystrybutorem obligacji był Polski Dom Maklerski (jego prezes został zatrzymany i ma zarzuty, a sama instytucja może wkrótce zostać zlikwidowana), który sprzedał je za ponad 750 mln zł i zainkasował za to 23 mln zł prowizji. Drugi na liście jest Noble Securities z obligacjami wartymi 624 mln zł i przychodami z tytułu ich sprzedaży na poziomie 14,3 mln zł. Kolejna duża pozycja przypisana jest Haitong Bankowi i wynosi 461 mln zł, a gros tej kwoty to emisja publiczna, dla której GetBack miał zielone światło z Komisji Nadzoru Finansowego. Polski oddział Haitong Bank uzyskał na dystrybuowaniu obligacji ok. 7,7 mln zł.
Największa prowizja za sprzedaż obligacji widnieje jednak przy spółce MIA, która jako pośrednik w dostarczaniu klientów z Idea Banku do Polskiego Domu Maklerskiego miała zainkasować przeszło 63 mln zł. Z nią powiązany ma być według prokuratury były prezes GetBacku Konrad K., który m.in. za to usłyszał zarzuty wyrządzenia „szkody majątkowej wielkich rozmiarów”.


Kwoty dotyczą całości dystrybuowanych obligacji od 2012 r. , także tych spłaconych, a było to cirka 800 MPLN.
Z resztą gdyby założyć, że większość poszła w ostatnim czasie, to i tak.... stawia to bank w jeszcze lepszym świetle. Skoro 700 poszło przez IB, to co się stało z pozostałymi 350 MPLN, na które nie było reklamacji? Albo zostały spłacone co jak wiemy stać się nie mogło, albo osoby je posiadające nie czują się poszkodowane przez bank...
Skoro się nie czują poszkodowane to znaczy, że proces dystrybucji nie miał charakteru jaki często się zarzuca, czyli zorganizowanego, celowego wprowadzania w błąd. Podtrzymuję stanowisko, że rola banku jest demonizowana.


No, a dlaczego banki same pożyczają na WIBOR a kredytów gotówkowych udzielają na 10 proc.? Bo są od tego aby zarabiać. Przecież to spółka jak każda inna - jej celem jest zarabianie pieniędzy dla właściciela. Sprzedali windykatora, a skoro ten chciał jeszcze dać im zarobić na obligacjach to z tego skorzystali.

Z resztą chyba wcale nie w tak dużym stopniu.... Obligacji GetBack było na 2 600 MPLN, a reklamacji w IB na 350 MPLN. Według różnych doniesień Kondzio obdarzył swoimi papierami 10 k osób, a reklamacji w IB było niecałe 2k. Czyli wartościowo jest 15%, a ilościowo 20% - wcale nie tak dużo. Reszta musiała skarby nabywać w innych miejscach, głównie przez spółeczki powiązane Kondzia.
Rolę IB w całym procesie się demonizuje.

Ciekawe - miałem podobne skojarzenia :)

Nie tylko organy państwowe. W zmowie uczestniczyły też osoby prywatne. Nie byłoby aferty GetBack, gdyby nie obligatariusze.

Faktycznie :) Oni napisali, że:

Cytat:
Chodzi o Getin Holding, czyli spółkę która jest właścicielem m.in Getin Noble Banku i Idea Banku.


A Getin posiada raptem pakiet 6,62% akcji Getin Noble Bank SA

Cytat:
II. Opis przedmiotu zamówienia:
1.Przedmiotem zamówienia jest wybór banku finansującego planowany zakup nieruchomości: prawa
użytkowania wieczystego nieruchomości zlokalizowanej w Warszawie wraz z prawem własności
posadowionych na niej dwóch budynków biurowych klasy B o następujących podstawowych parametrach:
rok oddania do użytkowania – 2011/2012, powierzchnia – 17.500 m2 („Nieruchomość”, „Transakcja”).
3.PHN nie wyklucza, że jeżeli w toku analiz due diligence zostaną ujawnione ryzyka związane z planowaną
wstępnie strukturą zakupu Nieruchomości jako aktywa, przedmiotem Transakcji może być spółka, której
głównym składnikiem aktywów jest Nieruchomość lub zorganizowana część przedsiębiorstwa.
4. Zakres przedmiotu zamówienia obejmuje:
1) Udzielenie finansowania inwestycyjnego w EUR na zakup Nieruchomości,
2) Udzielenie finansowania krótkoterminowego w PLN na sfinansowanie płatności VAT od kupowanej
Nieruchomości.
IV. Warunki udziału w postępowaniu:
A. Wymagania stawiane Wykonawcy usługi:
O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się banki mogące samodzielnie udzielać finasowania PHN do wysokości równowartości co najmniej 35 mln Euro.

https://bip.phnsa.pl/node/301

Czyżby szykowała się transakcja na ponad 150 baniek?


Raczej niskie. Na jednym z blogów pojawił się dziś znów ciekawy wpis:

Cytat:
Panika rządzi się swoimi prawami. To emocje. W tej chwili po skali paniki można by sądzić, że Idea Bank ma za chwilę zbankrutować. Jaki jest zatem stan faktyczny? Wymagane minimalne wskaźniki wypłacalności banków w Polsce są wyższe niż na zachodzie. Wskaźniki Idea Banku nieznacznie obniżyły się poniżej tego minimalnego poziomu, ale ciągle były powyżej minimów na Zachodzie.

Współczynnik CET 1 w ujęciu skonsolidowanym kształtował się na poziomie 9,24 proc. przy minimalnym wymaganym poziomie 9,375 proc., TIER 1 na poziomie 9,24 proc. przy minimalnym wymaganym poziomie 10,875 proc., a TCR na poziomie 10,74 proc. przy minimalnym wymaganym poziomie 12,875 proc. – podaje Idea Bank.

Reakcja właściciela Idea Banku była bardzo szybka. Leszek Czarnecki dokapitalizował bank kwotą 75 mln zł tak aby wskaźniki wróciły na poziomy wymagane przez KNF. 31 sierpnia 2018 Idea Bank zawarł z Leszkiem Czarneckim umowę sprzedaży 15 proc. akcji Idea Getin Leasing za 75 mln zł.

Podsumowując – z dużej chmury mały deszcz. Na chwilowej panice związanej z Get Backiem zarobiłem ja i sporo moich czytelników (artykuł tutaj). Skorzystaliśmy z promocyjnych lokat Idea Banku opiewających na 3-4%. Co jednak będzie dalej z Idea Bankiem?

Zagrożenia czyhające na Idea Bank
Idea Bank to bank nastawiony na małe i średnie firmy. Bank udziela kredytów tylko przedsiębiorcom. Lokaty jak i produkty inwestycyjne kieruje natomiast do dostawców kapitału czyli także osób fizycznych, które nie prowadzą firmy.

Wniosek jest zatem jeden – kondycja finansowa Idea Banku zależy głównie od kondycji finansowej małych i średnich firm w Polsce. Ta niestety nie jest najlepsza. Po bardzo krótkiej euforii z końca 2016 i początku 2017 okazało się, że to właśnie mali i średni polscy przedsiębiorcy mają sfinansować zasiłki socjalne, o czym pisałem w artykule: 800 tys Polaków przeszło na socjal –> Efekt 2 lat Socjalizmu+

rekinfinansow.pl/idea-bank-na-...

Wiem, że bankier to ten poziom, ale pojawił się tam dość ciekawy wpis, który pozwolę sobie zacytować w kontekście ostatnich spadków. Nie wiem tylko, czy optymizm co do ewentualnych kar nie jest nadmierny, ale całość wydaje się dość spójna.

Cytat:
W związku z tym, że forum stało się ściekiem spamerstwa i wynurzeń pokrzywdzonych obligatariuszy GetBack postanowiłem założyć osobny merytoryczny wątek.

Jak wiadomo kurs dyskontuje przyszłość spółki. Ale czy tylko to? Nie, odzwierciedla także emocje i działania o charakterze korporacyjno-kapitałowym. To uporządkujmy:

1 - bank zmienił strategię. Do tej pory działał w niszy drobnych przedsiębiorców, ale nisza się nieco kurczy, bo spoglądają tam także inne banki. Na zmiany otoczenia spółka zareagowała nową strategią, która zakłada stopniowe wychodzenie z kredytów ryzykownych, które w zajętej niszy dominują, na rzecz produktów mniej ryzykownych. Dla wyników oznacza to, że przychody odsetkowe będą niższe niż kiedyś. Dla kosztów? Te też kiedyś będą niższe, bo spadną koszty ryzyka. I tutaj jest clou - koszty ryzyka na starym portfelu mogą jeszcze o sobie dawać znać. W tym miejscu warto także poruszyć realia działalności leasingowej. Samochody na rynku wtórnym tanieją, przez co działalność leasingowa jest pod presją - proszę sobie zerknąć na wykres PCM i jej wyniki. Mamy więc perspektywę pogarszania się wyników w krótkim i być może średnim terminie.

2.- sprawa Getbacku oczywiście nie poprawia sentymentu do banku, który ma swoje problemy i medialne łącznie GetBacku z Ideą hamuje decyzje inwestycyjne u inwestorów. Mówię w tym momencie o samych emocjach, a nie skutkach - o tych będzie w dalszej części wpisu.

3a. - banki z natury rzeczy trzyma się dla dywidendy - to podstawowy zwrot z inwestycji w te instytucje. Wiadomo, że Idea jest pod progami adekwatności kapitałowej, a to oznacza, że dywidendy prędko nie zobaczymy - powód do wyprzedaży akcji.

3b - z banku w ostatnich miesiącach odeszło paru pracowników z wyższej kadry kierowniczej. Sam fakt dobrze spółce nie robi, a co ważniejsze Ci pracownicy posiadali akcje banku jako kluczowi menadżerowie. Jest mocno prawdopodobne, ze ów menedżment tych akcji się pozbywa - nie pracuje na wynik, to nie ma motywacji do trzymania. Potencjalnie mamy więc do czynienia z większą podażą, a ta oczywiście kursowi nie służy.

3c - Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Idea połączy się z Getin Noblem. Znaczna część inwestorów może nie chcieć mieć ekspozycji na frankowiczów (moim zdaniem to nie problem), ale jeszcze ważniejsza jest inna kwestia - ewentualny parytet wymiany. Z faktu, że Getin Noble jest parę razy większy od Ideii wynika, że to mniejszy bank będzie bardziej reagował na parytet wymiany, a wszystko wskazuje na to, że przy obecnych kursach nie będzie on dla akcjonariuszy Idea Banku korzystny.

Jak widać powodów do spadku kursu w ostatnich miesiącach było aż nadto i kurs ten oczywiście spadł. Oczywiście każdy może uważać, że kurs spada bo bank poniesie konsekwencje swojego udziału w plasowaniu papierów Getbacku. Tylko czy oby napewno? Spróbujmy się z tą tezą zmierzyć.

A - poszkodowanych którzy nabywali obligacje Getback w procesie z udziałem IB jest maksymalnie ok. 3 tys. Zakładając, że połowa z nich to faktycznie osoby które uległy missellingowi (łącznie z tymi gdzie brak na to dowodów) mamy grupę 1500 osób. Z jednej strony liczba klientów robi wrażenie, ale z drugiej bank ma 300 tys. rachunków. Zakładając 2 rachunku na klienta dostajemy 150 tys. ludzi którzy mają cokolwiek wspólnego z bankiem. W konsekwencji negatywne doświadczenie posiada... 0,5 proc. klientów banku. Nawet jeśli w wynik przekazywania negatywnego doświadczenia liczba ta wzrośnie do 5 proc. to jest udział nieistotny.
Zakładając nawet odwrót 5 proc. klientów od banku nic nie stanie się z płynnością. Bank na koniec 1q posiadał 18 mld dopozytów. Utrata 5% to odpływ 900 mln zł. To nie jest duży problem dla banku, gdyż ten posiadał obligacje za kwotę 4 mld zł, już nie licząc innych płynnych instrumentów finansowych. Wniosek z tego, że ryzyko reputacyj ne jest dla banku niegroźne.

B - obligatariusze spółki GetBack mają nadzieję, że bank zrekompensuje ICH straty. Oczywiście nic takiego nie będzie miało miejsca na masową skalę choćby dlatego, że bank ma w tej chwili współczynniki kapitałowe poniżej wymaganych progów. Banku po prostu na to nie stać, nie mówiąc już o tym, że niekoniecznie będzie chciał to uczynić. A czy może nie chcieć? Oczywiście, że może. Obligatariusze podnoszą wiele kwestii, w tym misseling i brak choćby ankietowania regulowanego MIFID. W kwestii ankietowania obecna wiedza pozwala stwierdzić, że bank faktycznie nie musiał ankietować - przyjmując wykładnię dyrektywy MIFID przez KNF i stan faktyczny w postaci kierowania klientów do BM PDM. Za to misseling jest ciężko udowodnić. Można zgadywać, że zawiązane rezerwy odpowiadają udokumentowanym przypadkom nieetycznego i nagannego zachowania pracowników banku. Już wiemy, że pozostałym bank oferuje pomoc prawną, więc nie zamierza rekompensować podjętych przez jego klientów złych decyzji inwestycyjnych. Obligatariuszom pozostają jedynie pozwy z relatywnie małą szansą pozytywnego rozstrzygnięcia. Pozwy wieloletnie, co raczej nie jest powodem do wyznaczania kierunku kursu.

C - ryzyko, które trzeba brać pod uwagę to kara od UOKiK gdyby okazało się, że udokumentowany proceder misselingu miał szeroką skalę. Nic na to jednak nie wskazuje. Rezerwa to 14 mln, a w mediach krążą plotki, że uplasowany wolumen to 700 baniek. Z tego wynika, że udokumentowane działanie z naruszeniem prawa dotyczy... 2 proc. klientów licząc po nominale. Lub inaczej - bank dogaduje się z 60 osobami z 3000 którzy obejmowali papiery dłużne - też 2 proc. Czy to jest zjawisko masowe? Raczej nie. Oczywiście UOKiK może pod pręgierzem politycznym jednak jaką karę zasądzić, bo uzna za wiarygodne zeznania/oświadczenia posiadaczy obligacji Dodatkowo znów trzeba wspomnieć, że bank jest poniżej współczynników adekwatności co w oczywisty sposób każe przypuszczać, że kara nie będzie wysoka i bank sobie z nią poradzi.

Podsumowując,
powody do spadku kursu znajdują się przede wszystkim gdzie indziej niż w obligacjach Getbacku. Bank w obecnej chwili nie ma i mieć prawdopodobnie nie będzie kłopotów z płynnością, ale musi sobie poradzić z transformacją modelu biznesowego. Kluczem do wyceny tego banku jest przyszły powtarzalny wynik, a ten niestety w świetle dostępnych informacji ciężko oszacować. Tym niemniej biorąc pod uwagę wartość kapitałów własnych spółki i korektę o możliwe czynniki ryzyka (odpis na wartość Open Finance, dalsze odpisy na TaxCare, większe koszty ryzyka w kolejnych kwartałach) wygląda tanio, żeby nie powiedzieć bardzo tanio. Problem w tym, że nie mamy w tej chwili żadnych impulsów propopytowych.

www.bankier.pl/forum/temat_o-t...

baks napisał(a):
Wygląda, że gra nie jest ani na etapie beta ani alfa .... a co najwyżej pre alfa .... czyli pomysł i parę grafik a cała reszta dopiero ma być rozpoczęta.
Podsumowując premiera optymistycznie 2021 .... pesymistycznie .... wolę nie pisać.
Ale chyba przed 10 rocznicą nie będzie. Może przypomnę, że pierwsze zajawki o grze były 2012/2013..

Jak na pre alfę to wygląda ten filmik chyba całkiem spoko? Obawiam się tylko, że bety nie udzwignie zadan komp ;)

Możliwe, że głosowanie tej sprawy na WZA wynika ze statutu spółki. Jak na szybko patrzę to "dochodzenia roszczeń" nie ma w prowadzonej działalności i czynność ta wykracza ponad normalny zarząd. Dodatkowo zgodnie ze statutem do reprezentowania spółki w sporach z członkami zarządu jest RN. Możliwe, że RN chciała mieć do tego silny mandat i mieć potwierdzenie w głosowaniu. Akcjonariusze spółki często nie są jednomyślni i przykładowo na poprzednim walnym parę uchwał co do zmian statutu zostało odrzuconych - głosy rozłożyły się po połowie.

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 6 grudnia 2013
Ostatnia wizyta: 30 listopada 2018 10:27:17
Liczba wpisów: 77
[0,02% wszystkich postów / 0,04 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,381 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d