Kiedy dno bessy? - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Kiedy dno bessy?

h3rlitz
Dołączył: 2019-03-11
Wpisów: 165
Wysłane: 28 marca 2019 11:07:55
Nie wchodźmy w krótkookresową politykę. Jedni nauczyli się rozdawać - teraz wszyscy będą to robić. Taki trend będzie, aż do kolejnego kryzysu finansowego - wtedy będziemy zaciskać pasa lub szukać pomocy gdziekolwiek. W długim okresie to nie ma żadnego znaczenia - na dodatek uważam, że w długim okresie klasa średnia tak naprawdę nie istnieje. Bo czym się taka klasa średnia wyróżnia? Podobno posiadaniem wolnych aktywów na poziomie miliona złotych.

Tylko pytanie co z tego miliona? Kto był w Nowym Jorku - albo w jakimkolwiek innym mieście w Stanach ten wie jaka jest przepaść między bogatymi a biednymi. Można mieć miliony i stykać się na ulicy z ludźmi śpiącymi na kartonach, w kraju który chwali się najwyższym poziomem rozwoju. Nie poruszam już innych przykładów - Indii, Chin, połowy Afryki - gdzie ludzie żyją na granicy, codziennie próbując przetrwać. A my - nawet mając nieograniczone ilości $ - co z tego? Można sobie kupić 100 samochodów, prywatne odrzutowce i tysiące domów - ale to szczęścia nie daje, bo w obliczu tego co nas w przyszłości czeka jest kompletnie bezwartościowe salute

Będziemy się dorabiać, doganiać Europę Zachodnią - ale jeśli nie znajdziemy rozwiązań globalnych - to przestaniemy być oazą spokoju na oceanie światowego syfu. Przecież na tym polega wolny rynek, by człowiek mógł wybrać sobie miejsce do życia - czyż prawda - więc dlaczego sądzimy, że jesteśmy w stanie pokonać mechanizm rynkowy polegający na tym, że ludzie chcą sobie wybrać najlepsze miejsce do życia - czyli Europę ? Sami (jako Zachód) taki system stworzyliśmy, nie myśląc o długookresowych skutkach.

A w Polsce pokutuje jeszcze myślenie, że im więcej $ tym lepiej - to wynik braków przed 89. Takie samo myślenie nadal pokutuje na wschodzie - gdzie innostraniec jeżdżący autostopem / komunikacją miejską jest brany za kogoś kompletnie niezrozumiałego - bo przecież ma pieniądze, więc może sobie pozwolić...
Edytowany: 28 marca 2019 11:10

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 492
Wysłane: 28 marca 2019 11:13:30
Cytat:
Nie wchodźmy w krótkookresową politykę. Jedni nauczyli się rozdawać - teraz wszyscy będą to robić. Taki trend będzie, aż do kolejnego kryzysu finansowego - wtedy będziemy zaciskać pasa lub szukać pomocy gdziekolwiek


No ale dokładnie się zgadzamy. Przed 89' była komuna, rozdawanie mieszkań za darmo itp... potem wszystko załamało się i balcerowicz, dziki kapitalizm, brak świadczeń socjalnych.
pozniej przeszlismy do modelu zrównoważonego (2007-2014) by obecnie skierować się ku socjalizmowi... który skończy się centralnym planowaniem i komuną!

Mamy do czynienia niewątpliwie z cyklem... o długości kilkudziesięciu lat. Historia lubi się powtarzać.
Edytowany: 28 marca 2019 11:15

h3rlitz
Dołączył: 2019-03-11
Wpisów: 165
Wysłane: 28 marca 2019 11:17:30
Komuną się nie skończy - skończy się natomiast nowym rodzajem kapitalizmu z gwarantowanym dochodem dla każdego obywatela - w związku z automatyzacją i brakiem pracy dla dużej części osób. Tylko tak system doprowadzi do konfliktu / rewolucji - bo jak już ludzie się nasycą kupowaniem to będą mieli całą masę czasu na myślenie - a do tego dojdzie brak samorealizacji w związku z brakiem pracy...

Pytanie kiedy dojdziemy do wniosku, że efektywność ekonomiczna nie jest najważniejszym czynnikiem, który powinien decydować o pewnych procesach. Boo hoo!


Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 492
Wysłane: 28 marca 2019 11:18:55
to co piszesz wyżej to komuna, tylko taka trochę bardziej nowoczesna.
czy się stoi czy się leży 5000 się należy - kwintesencja dochodu gwarantowanego
Edytowany: 28 marca 2019 11:19

h3rlitz
Dołączył: 2019-03-11
Wpisów: 165
Wysłane: 28 marca 2019 11:25:34
Kwintesencją komuny jest kibuc - od tego się ona zresztą wywodzi wg myśli społecznej.
Sam dochód gwarantowany nie jest komuną - jest tylko kupowaniem spokoju w myśl rozwoju technicznego, który nikomu nie służy binky

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 492
Wysłane: 28 marca 2019 11:36:21
ale wiąże się nieodzownie z upaństwowieniem środków produkcji i z centralnym planowaniem. jak dla mnie komuna.

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 28 marca 2019 11:43:58
Dochód gwarantowany nie jest komuną, dobre. Nie ma czegoś takiego i nigdy nie będzie jak darmowy dochód. Nawet jak całą pracę będą wykonywały maszyny to te maszyny będą zawsze czyjaś własnością. Żeby dać komuś dochód z tej własności trzeba okraść właściciela. Zresztą nie jest możliwe wykonywanie całej pracy przez maszyny, zawsze ktoś będzie musiał stać nad nimi. Nawet jakbyśmy stworzyli sztuczną inteligencję to będzie musiał stać nad nimi właściciel żeby nie zrobiły mechanicznej bolszewickiej rewolucji. Wchodzimy już w taką abstrakcję że to się w głowie nie mieście, zajmijmy się tym co jest tu i teraz. Socjalizm jest kompletnie niemoralny. Przedsiębiorcy tworzący usługi i produkty oraz miejsca pracy są najbardziej gnębioną grupą zawodową a nieroby i menele są beneficjentami. To jest skandal. Nawet w Piśmie Świętym jak Józef przewidział 7 lat tłustych i 7 chudych to Faraon najpierw zebrał żywność a potem uwaga, nie rozdawał tego głodnym tylko SPRZEDAWAŁ

Socjaluchy nigdy nie zrozumieją, że

"Dawanie ludziom cudzych pieniędzy nie jest dobroczynnością"
ks. Jacek Gniadek
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.
Edytowany: 28 marca 2019 11:45

Drizzt
Dołączył: 2011-09-04
Wpisów: 22
Wysłane: 29 marca 2019 22:54:04
Jak myślicie - czy scenariusz spieniężenia akcji zgromadzonych w OFE jest możliwy w związku z zapowiedziami rozwiązania problemu OFE?

abcabc
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 206
Wysłane: 2 kwietnia 2019 15:43:46
Co jest bardziej efektywne: centralne planowanie, czy konkurencja wielu identycznych spółek, z których każda marnuje fundusze ze względu na niemaksymalną skalę?

Paradoksalnie, to kapitalizm udowodnił, że centralne planowanie jest bardziej efektywne, bo do tego dąży każdy korpik - do monopolu. Sytuacje, gdzie malutka spółka bije efektywnością gigantów praktycznie nie występują.

Czy nie jest naturalne, że gospodarka będzie dążyła do centralnego planowania? W końcu można przewidzieć ile tak naprawdę potrzeba papieru toaletowego, nie ma potrzeby tworzenia wielu konkurentów, żeby to sprawnie działało. Co gorsza, jeśli pojawia się jakaś nowa technologia, to każda spółka musi wydać na nią swoje pieniądze, mimo że technicznie to jest to samo, co już ktoś inny opracował. Wady dawnego systemu komunistycznego wynikały bardziej ze słabości technologii, jakimi próbowano ująć gospodarkę w ryzy.

Czy dzisiaj nie byłoby dość łatwo określić np. ile smartfonów potrzeba i zaplanować to praktycznie centralnie? Tak robi Apple i inni giganci, nie ma właściwie wpływu konkurencji. Nie ma potrzeby produkowania dużych nadwyżek, żeby gospodarka funkcjonowała.
Czy nie lepiej byłoby określić, że nowa technologia jest dostępna od razu dla wszystkich, z ewentualną opłatą za jej użytkowanie, niż tworzyć sytuację, gdzie środki są wydawane po kilka razy na to samo?

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 2 kwietnia 2019 21:29:19
tratata napisał(a):


Dobrobyt społeczeństwa zależy od sumy dobrobytów jednostek.
Wzrost cen sprzyja wzrostowi konsumpcji i zaciągania kredytów oraz zmniejszeniu oszczędności.
Deflacja sprzyja mniejszej konsumpcji i większym oszczędnościom.
Są 3 podstawowe sposoby zarządzania swoimi pieniędzmi. Życie na kredyt, życie od pierwszego do pierwszego oraz oszczędzanie.
Najlepszym sposobem z wymienionych trzech na długoterminowy dobrobyt jednostki jest oszczędzanie.
W związku z tym najlepszym sposobem na dobrobyt społeczeństwa jest zachęcanie go deflacją do oszczędzania.


Pewno pojawią się różne zarzuty do tego myślenia. Chciałbym jednak przypomnieć Wam, że oszczędności są tożsame z inwestycjami, a długoterminowy rozwój wynika z inwestycji. Mogą go oczywiście zaburzać wynalazki jak np internet, który powstał w zasadzie bez większych kosztów a uratował na 20 lat socjalistyczne gospodarki


Wrzuciłem prawdopodobnie totalną herezję dla wielu forumowiczów i liczyłem na to że ktoś mnie wyprowadzi z błędu jeśli takowy popełniam. Skoro tak skandaliczny wpis nie zyskał żadnego odzewu to liczę na to że ma to sens
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.


tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 2 kwietnia 2019 21:35:39
abcabc napisał(a):
Co jest bardziej efektywne: centralne planowanie, czy konkurencja wielu identycznych spółek, z których każda marnuje fundusze ze względu na niemaksymalną skalę?

Paradoksalnie, to kapitalizm udowodnił, że centralne planowanie jest bardziej efektywne, bo do tego dąży każdy korpik - do monopolu. Sytuacje, gdzie malutka spółka bije efektywnością gigantów praktycznie nie występują.

Czy nie jest naturalne, że gospodarka będzie dążyła do centralnego planowania? W końcu można przewidzieć ile tak naprawdę potrzeba papieru toaletowego, nie ma potrzeby tworzenia wielu konkurentów, żeby to sprawnie działało. Co gorsza, jeśli pojawia się jakaś nowa technologia, to każda spółka musi wydać na nią swoje pieniądze, mimo że technicznie to jest to samo, co już ktoś inny opracował. Wady dawnego systemu komunistycznego wynikały bardziej ze słabości technologii, jakimi próbowano ująć gospodarkę w ryzy.

Czy dzisiaj nie byłoby dość łatwo określić np. ile smartfonów potrzeba i zaplanować to praktycznie centralnie? Tak robi Apple i inni giganci, nie ma właściwie wpływu konkurencji. Nie ma potrzeby produkowania dużych nadwyżek, żeby gospodarka funkcjonowała.
Czy nie lepiej byłoby określić, że nowa technologia jest dostępna od razu dla wszystkich, z ewentualną opłatą za jej użytkowanie, niż tworzyć sytuację, gdzie środki są wydawane po kilka razy na to samo?


Moim zdaniem popełniasz podstawowy błąd jakim jest wiara w to że centralne planowanie mogłoby i chciało wymyślić smartphony. Takie wynalazki to efekt tego że 10 miliardów ludzi kombinuje co tu za produkt wymyślić żeby na nim zbić majątek. Najlepsi wymyślają smartfony, słabsi interaktywne lusterka a jeszcze słabsi ulepszają delikatnie stare produkty. Te wszystkie pomysły biorą się z tego że wolny rynek zachęca ludzi do kombinowania co tu za produkt wymyślić.
"Słowo „kapitalizm” pochodzi od „kapitału”, którego źródłosłowem jest łacińskie słowo capitale, utworzone od caput, czyli głowa."
wikipedia
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

Koruptos
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2017-08-24
Wpisów: 134
Wysłane: 3 kwietnia 2019 10:41:08
tratata napisał(a):
tratata napisał(a):


Dobrobyt społeczeństwa zależy od sumy dobrobytów jednostek.
Wzrost cen sprzyja wzrostowi konsumpcji i zaciągania kredytów oraz zmniejszeniu oszczędności.
Deflacja sprzyja mniejszej konsumpcji i większym oszczędnościom.
Są 3 podstawowe sposoby zarządzania swoimi pieniędzmi. Życie na kredyt, życie od pierwszego do pierwszego oraz oszczędzanie.
Najlepszym sposobem z wymienionych trzech na długoterminowy dobrobyt jednostki jest oszczędzanie.
W związku z tym najlepszym sposobem na dobrobyt społeczeństwa jest zachęcanie go deflacją do oszczędzania.


Pewno pojawią się różne zarzuty do tego myślenia. Chciałbym jednak przypomnieć Wam, że oszczędności są tożsame z inwestycjami, a długoterminowy rozwój wynika z inwestycji. Mogą go oczywiście zaburzać wynalazki jak np internet, który powstał w zasadzie bez większych kosztów a uratował na 20 lat socjalistyczne gospodarki


Wrzuciłem prawdopodobnie totalną herezję dla wielu forumowiczów i liczyłem na to że ktoś mnie wyprowadzi z błędu jeśli takowy popełniam. Skoro tak skandaliczny wpis nie zyskał żadnego odzewu to liczę na to że ma to sens


Generalnie zgadzam się z Twoimi wnioskami dot. potrzeby oszczędności ale Twój tok myślenia ma istotne wady. Tak na szybko:

Dobrobyt społeczeństwa zależy od sumy dobrobytów jednostek, ale nie jest wprost tą sumą (wówczas socjalizm z założenia mógłby nie być taki zły, a jak wiadomo z praktyki zawsze ostatecznie jest).

"Wzrost cen sprzyja wzrostowi konsumpcji" - niekoniecznie. Jeśli coś jest droższe, to kupisz tego więcej?

"Chciałbym jednak przypomnieć Wam, że oszczędności są tożsame z inwestycjami," - nie, nie są. Są powiązane ale nie są tożsame. Jeśli zaoszczędzone pieniądze schowam do skarpety albo zakopię w ogródku to w żaden sposób nie przyczynią się one do wzrostu nakładów na inwestycje. Jednocześnie mogę sfinansować inwestycję z kredytu, nie z oszczędności, więc teza nie jest logicznie prawdziwa.

abcabc
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 206
Wysłane: 3 kwietnia 2019 10:47:46
Cytat:
Moim zdaniem popełniasz podstawowy błąd jakim jest wiara w to że centralne planowanie mogłoby i chciało wymyślić smartphony. Takie wynalazki to efekt tego że 10 miliardów ludzi kombinuje co tu za produkt wymyślić żeby na nim zbić majątek. Najlepsi wymyślają smartfony, słabsi interaktywne lusterka a jeszcze słabsi ulepszają delikatnie stare produkty. Te wszystkie pomysły biorą się z tego że wolny rynek zachęca ludzi do kombinowania co tu za produkt wymyślić.
"Słowo „kapitalizm” pochodzi od „kapitału”, którego źródłosłowem jest łacińskie słowo capitale, utworzone od caput, czyli głowa."
wikipedia


Centralne planowanie nie ma wymyślać, zresztą trudno mówić o 10 mld ludzi kombinujących nad czymkolwiek. Sam pomysł smartfona powstał w megakorporacjach i był wielokrotnie powielony zanim wypalił. Nie było jakiegoś człowieka, który byłby w stanie wypuścić smartfon we wczesnym etapie jego rozwoju jako indywidualny pomysł. Po prostu najpierw musi być firma, która jest w stanie dostarczyć taki produkt do miliona ludzi, a dopiero potem można myśleć, żeby rozpocząć fizyczną produkcję.

Mylisz tutaj sam proces wynalazczości z procesem produkcji i dostarczania produktu. Większość rzeczy nie jest i nie będzie innowatorska, więc tworzenie w nich konkurencji nie prowadzi do stworzenia wartości dodanej.

Jednocześnie nie można powiedzieć, że skoro coś zostało centralnie zaplanowane, to nigdy nie zostanie usprawnione - gdyby tak było, to np. nigdy nie zobaczyłbyś innowacji w branżach będących naturalnymi monopolami np. wodociągi.

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 3 kwietnia 2019 11:08:47
Koruptos napisał(a):
tratata napisał(a):
[quote=tratata]


Wrzuciłem prawdopodobnie totalną herezję dla wielu forumowiczów i liczyłem na to że ktoś mnie wyprowadzi z błędu jeśli takowy popełniam. Skoro tak skandaliczny wpis nie zyskał żadnego odzewu to liczę na to że ma to sens


Generalnie zgadzam się z Twoimi wnioskami dot. potrzeby oszczędności ale Twój tok myślenia ma istotne wady. Tak na szybko:

Dobrobyt społeczeństwa zależy od sumy dobrobytów jednostek, ale nie jest wprost tą sumą (wówczas socjalizm z założenia mógłby nie być taki zły, a jak wiadomo z praktyki zawsze ostatecznie jest).


Ten argument na pierwszy rzut oka ma sens, ale muszę go sobie lepiej przemyśleć.
[quote=Koruptos]
"Wzrost cen sprzyja wzrostowi konsumpcji" - niekoniecznie. Jeśli coś jest droższe, to kupisz tego więcej?[/qoute]

Jeśli będę wiedział że w przyszłym roku będzie jeszcze droższe a potrzebuję tego już dzisiaj to kupię.
[quote=Koruptos][
"Chciałbym jednak przypomnieć Wam, że oszczędności są tożsame z inwestycjami," - nie, nie są. Są powiązane ale nie są tożsame. Jeśli zaoszczędzone pieniądze schowam do skarpety albo zakopię w ogródku to w żaden sposób nie przyczynią się one do wzrostu nakładów na inwestycje. Jednocześnie mogę sfinansować inwestycję z kredytu, nie z oszczędności, więc teza nie jest logicznie prawdziwa.[/qoute]

Tożsamość oszczędności z inwestycjami wziąłem z modelu ruchu okrężnego pieniądza czy jak to się tam nazywa opisanego w Makroekonomii Begga i Fischera. Oszczędności w gotówkę w skarpecie też są chyba inwestycją szczególnie w warunkach deflacji. Kredyt który weźmiesz na inwestycje jest oszczędnościami kogoś innego. Nawet jak jest to wynik drukowania pieniędzy to ilość dodrukowanych pieniędzy w pewnym stopniu a pokusiłbym się nawet o stwierdzenie że w całości odpowiada utracie oszczędności innych podmiotów

Update
Nie umiem poprawić tych cytatów sorry
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.
Edytowany: 3 kwietnia 2019 11:09

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 3 kwietnia 2019 11:18:37
abcabc napisał(a):


Centralne planowanie nie ma wymyślać, zresztą trudno mówić o 10 mld ludzi kombinujących nad czymkolwiek. Sam pomysł smartfona powstał w megakorporacjach i był wielokrotnie powielony zanim wypalił. Nie było jakiegoś człowieka, który byłby w stanie wypuścić smartfon we wczesnym etapie jego rozwoju jako indywidualny pomysł. Po prostu najpierw musi być firma, która jest w stanie dostarczyć taki produkt do miliona ludzi, a dopiero potem można myśleć, żeby rozpocząć fizyczną produkcję.

Mylisz tutaj sam proces wynalazczości z procesem produkcji i dostarczania produktu. Większość rzeczy nie jest i nie będzie innowatorska, więc tworzenie w nich konkurencji nie prowadzi do stworzenia wartości dodanej.

Jednocześnie nie można powiedzieć, że skoro coś zostało centralnie zaplanowane, to nigdy nie zostanie usprawnione - gdyby tak było, to np. nigdy nie zobaczyłbyś innowacji w branżach będących naturalnymi monopolami np. wodociągi.


Większość osób które znam kombinuje jak tu zarobić większą kaskę, nie wszyscy podejmują działania ale kombinują.

Nie zgadzam się że najpierw musi być firma która dostarczy taki produkt. Komputery czy oprogramowanie powstawało w warunkach garażowych. Rynek docenił te produkty i osoby odpowiedzialne za to stały się właścicielami wielkich korporacji. Docenił najbardziej pomysłowych i Ci już wyselekcjonowaniu ludzie z chęci dalszego wielkiego zysku o czym możesz zapomnieć w centralnym planowaniu wymyślili kolejne super produkty, Musk został wyselekcjonowany dzięki Paypalowi a potem stworzył Teslę, Jobs dzięki pierwszemu komputerowi a potem Stworzył wiele produktów, Gates dzięki windowsowi a potem stworzył office itd. Tego nie wymyślają przeciętne jednostki czy urzędnicy tylko wybitni ludzie. Oni mają otwarte umysły, potrafią coś tworzyć a nie tylko powielać stare rozwiązania. I teza o konieczności wielkich zdolności produkcyjnych jest kompletnym absurdem. Oni wszyscy zaczynali z niczym.
Zgadzam się że centralnie zaplanowane rzeczy mogą być usprawnione, ale dużo rzadziej bo nie ma motywacji w postaci zysku. Nawet handlarze na amazonie jak znajdą jakiś produkt który się dobrze sprzedaje to kombinują ja głupi jak go usprawnić żeby nie konkurować ceną tylko jakością. Konkurowanie ceną to samobójstwo
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 3 kwietnia 2019 11:31:12
Same pomysły to nie wszystko, większość pomysłów się nie sprzedaje tak jakby chcieli tego pomysłodawcy. Te wybitne jednostki nie dość że mają super pomysły to jeszcze mają wyczucie tego co się dobrze sprzeda. Ja np jak wielu innych spekulantów mam mnóstwo super pomysłów która spółka może urosnąć i liczę że ją w krótkim czasie drogo sprzedam ale większość osób nie podziela mojego zdania i w ogóle nie chce tego ode mnie kupić po cenach które i tak uważam za kompromisowe.
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 3 kwietnia 2019 12:32:27
Wydaje mi się że zawsze najpierw stawiam na jakość w ramach maksymalnych kwot które jestem w stanie wydać a dopiero jak jakość jest bardzo porównywalna to stawiam na niską cenę. Nie ma w tym dużego znaczenia czy cena produktu jest dużą kwotą dla mnie czy nie.

Kiedyś jeździłem Fiatem Uno, w zasadzie jeszcze mojego ojca ale ja go używałem i kosztował w momencie kupna ok 15tys zł jako ok 5 letni.
Teraz jeżdżę Skodą Roomster którą kupiłem jako 5 letnią i wydałem 17,5tys

Gdybym stawiał na cenę to bym kupił coś gorszego albo starszego i wydał mniej.

Jak chce kupić pieczywo to kupuję albo jakiś super chleb z dobrej piekarni którą znam i nie jest to najbliższy sklep albo rogaliki francuskie albo zamawiam np chleb od Cejrowskiego za ok 15zł/bochenek. Stawiam znowu na jakość a nie na cenę, nie kupuję największego syfu w Biedronce.

Jest jednak wiele zakupów takich że kupuję produkty marek hipermarketów, ale robię to dlatego że wiem o tym że jakość jest identyczna z tymi znanych marek i wtedy decyduje cena.

Szukam oszczędności na tych ogólnych kwotach które mogę wydać na dane produkty ale jak już mam ustaloną kwotę to decyduje jakość. Mógłbym kupić sobie mercedesa czy bmw, stać mnie na to ale jest poza moimi oczekiwaniami cenowymi
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 492
Wysłane: 3 kwietnia 2019 15:41:52
tymczasem w USA indeksy coraz wyżej...
pobijemy poprzednie szczyty z września? Raczej na pewno.

odpowiednio dozowane dobre wieści z Chin będą pompować indeksy aż do podpisania umowy handlowej
Edytowany: 3 kwietnia 2019 15:42

tratata
tratata PREMIUM
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 776
Wysłane: 3 kwietnia 2019 16:36:22
Z jednej strony rozumiem dlaczego to rośnie i gratuluję Ci wyczucia rynku a z drugiej kompletnie się z tym wszystkim nie zgadzam. To wszystko wygląda dla mnie jak fatamorgana że się jeszcze trzyma
Uwaga

Nie jestem ekonomistą ani finansistą, tylko zwykłym głupkiem który wierzy w teorie spiskowe i lubi sobie pogadać.
Kierowanie się moimi wpisami w jakichkolwiek decyzjach może mieć opłakane skutki.

BearHand
BearHand PREMIUM
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2018-10-03
Wpisów: 216
Wysłane: 6 kwietnia 2019 09:35:21
Wybicie szczytów załamie koncepcję rgra, ale pamietam jak w 2007, takie wybicie zapoczątkowało rynek misia. Jak teraz będzie zobaczymy. Ten tydzień kończymy w byczych nastrojach na rynku amerykańskim.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,106 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d