Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Koruptos

Koruptos

Ostatnie 10 wpisów
Vox napisał(a):
tymczasem Sapkowski spowodował spadek kapitalizacji już o parę miliardów...
może rzecywiście opłaciło się dopłacić te 60 mln?


Po pierwsze (chwilowy?) spadek kapitalizacji spółki nic nie kosztuje, a wyłożenie 60 M z kieszeni a i owszem.

Po drugie - 11 Bit też swoje stracił. Może oni też powinni zapłacić Sapkowskiemu, "żeby dymu nie robił"?

Kakarotto napisał(a):
Warto jeszcze dodać, bo chyba, zostało to pominięte. Bez względu na rezultat sprawy, p. Sapkowski wygra małe co nieco. To na czym mu zależy poza kasą to fakt tego że gra była na podstawie książki a nie książka na podstawie gry. Wielokrotnie bulwersował się o to. Ot, zwykłe poczucie bycia okradzionym. Sprawa 60 mln skutecznie to nagłośni i utwierdzi w przekonaniu wiele osób co był pierwsze Dancing


Jakby zapłacił 100 k PLN opłaty stosunkowej od pozwu + kolejne 100 tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego poniesionych przez drugą stronę i kosztów biegłych to by go trochę ostudziło.

Trochę znamy (za AirCanada15):

Cytat:
Cytując wypowiedź spółki z 2013 roku:
"Prawa do uniwersum Wiedźmina nabyliśmy na zawsze, zarówno jeśli chodzi o gry, jak i niektóre inne obszary, które eksploatujemy."
"Mamy prawa do gier, komiksów, gier tzw. bez prądu – m.in. planszowych, oraz do merchandisingu, czyli wszelkich gadżetów i pochodnych."


Co prawda z relacji a nie z dokumentu ale nikt ww. twierdzeń nie kwestionował.

Co do upublicznionych fragmentów - część danych upublicznił w wywiadach sam Sapkowski. Jeśli są one wygodne dla spółki, to już nie spółki wina.

@Lesgs - Ty z kolei jesteś wielkim pesymistą. Nie wiem dlaczego pozew miałby liczyć kilkadziesiąt stron. To nie sprawa dotycząca robót budowlanych, gdzie faktycznie załącza się segregatory dokumentacji technicznej, ani o błąd w sztuce lekarskiej, gdzie z kolei jeszcze przed sprawą uzyskuje się x opinii biegłych i lekarskich. W praktyce prawnej już od dawna odchodzi się od długich, wielostronicowych (w znaczeniu 100 i więcej stron) pozwów, bo poza własnym Klientem na nikim innym nie robią wrażenia, a już na pewno nie na sądzie.

W przedmiotowej sprawie najważniejsze jest rozstrzygnięcie co do zasady, nie co do wysokości, więc w pierwszej kolejności Sąd powinien rozstrzygnąć czy się należy a dopiero potem ewentualnie rozważyć ile. Jeśli stwierdzi, że Sapkowski sprzedał swoje prawa majątkowe podejmując w tym zakresie świadomą decyzję (a tego przecież autor książek nigdy nie kwestionował), to wyda wyrok oddalający i całości rozważań dot. wysokości, biegłych ds. finansowych itd. nie ma potrzeby przeprowadzać. Jeśli zaś by uznał, że autorowi coś jednak się należy, to może wydać wyrok częściowy a co do wysokości wstrzymać się z rozstrzygnięciem (i przeprowadzaniem dowodów) dając stronom czas na dojście do porozumienia.

W dalszej kolejności warto wyjaśnić, że biegłych powołuje się zgodnie z KPC w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Nie ma czegoś takiego jak "biegły od prawa autorskiego" czy od jakiegokolwiek innego polskiego prawa. Biegłym od prawa jest sędzia...

Na marginesie i dla formalności - biegły nie jest świadkiem.

Cytat:
Przewiduję zatem, ze od chwili złożenia pozwu do pierwszej rozprawy upłynie ok. 2 lat.
Potrafisz podać przykład sprawy cywilnej, w której - przy założeniu braku przyczyn formalnych typu wyłączanie się sędziów, choroba sędziego lub strony, śmierć strony, reorganizacja sądu itd. - termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 2 lata do przodu?

Słuchanie świadków po tylu latach praktycznie mija się z celem. Oczywiście, jeśli zostaną powołani to zostaną przesłuchani, ale z góry wiadomo co powiedzą, więc to praktycznie formalność i dupokrytka. Istotne będą natomiast dokumenty, nagrania i itd. które pozwolą na ustalenie "zgodnego zamiaru stron i celu umowy" w chwili jej zawierania, a w tym przypadku upublicznione okoliczności świadczą na niekorzyść autora. Poza tym pamiętajmy, że to powód musi udowodnić zasadność swojego roszczenia, nie odwrotnie.

Na miejscu spółki szedłbym w proces, choćby po to, aby uniknąć dalszych / innych żądań. Argumentacja "niech da, przecież nie zbiednieje", obok swojej socjalistycznej proweniencji, powoduje wyłącznie generowanie nowych roszczeń i powinna być z całą mocą piętnowana.


Cytat:
Postępowanie sądowe będzie się ciągnęło latami i jest to najgorszy scenariusz, w którym zyskują tylko prawnicy. Spółce powinno zależeć na rozwiązaniu polubownym z czego Sapkowski zdaje sobie sprawę i wpłynie to na kwotę ewentualnej ugody.


Ależ mnie denerwuje takie podejście. Spółka ma, to niech da. To znaczy, że jeśli wynalazca koła wystąpiłby teraz z żądaniem zapłaty do producentów samochodów (bo przecież bez koła samochodów by nie było, a zatem należy mu się procent z zysku (lub jeszcze lepiej z przychodów) z produkcji 6-8 tysięcy lat wstecz), to dla świętego spokoju powinni mu zapłacić, bo jak nie to jeszcze uzyska nakaz wstrzymania produkcji/sprzedaży samochodów? Bo jak nie, to wynalazca pójdzie do Sądu, sprawa będzie ciągnąć się latami i zyskają tylko prawnicy? A czemuż to niby? Stan faktyczny sprawy jest jasny i chyba bezsporny, dokumenty są klarowne i dostępne, kontekst sytuacyjny znany, miliona świadków przesłuchiwać nie trzeba, biegły raczej też zbędny, bo na jaką niby okoliczność. Pozostaje zatem jedynie analiza stanu prawnego czyli zastosowanie odpowiednich przepisów prawa. Przy ogarniętym sądzie sprawa powinna w pierwszej instancji zamknąć się na 2-3 posiedzeniu, czyli max. 6-9 miesięcy. II instancja 0,5 roku. Podstaw do skargi kasacyjnej brak. Jeśli Spółka jest pewna swego, to droga sądowa może się okazać wbrew pozorom najszybsza, najtańsza i ostateczna. A tak, dadzą Sapkowskiemu, to zaraz odezwie się ktoś inny itd. Przecież spółka ma, to niech da. Stać ją.

Dla jasności - nie mam i nigdy nie miałem akcji tej spółki ani innych spółek gamingowych. Nie zamierzam nabywać takich akcji w najbliższej przyszłości. Po prostu wysuwane żądanie wydaje mi się w tym przypadku absurdalne.

Ja z kolei nie rozumiem straszenia wnioskiem o zabezpieczenie, który miałby rzekomo uniemożliwić sprzedaż gry i osiąganie z przychodów z tego tytułu.

Zgodnie z art. 730(1) par. 1-2 KPC udzielenia zabezpieczenia może żądać każda strona lub uczestnik postępowania, jeżeli uprawdopodobni roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie.

Zważywszy na fakt, że celem postępowania byłoby w tym przypadku uzyskanie od spółki jak największej ilości pieniędzy, to zabezpieczenie w postaci ograniczenia/uniemożliwienia sprzedaży gry nie tylko nie zmierzałoby do usunięcia utrudnień w realizacji wyroku, lecz wprost przeciwnie - samo w sobie by taką trudność/ograniczenie tworzyło. Ustanowienie zabezpieczenia w kształcie, o którym jest mowa w powyższych postach, byłoby więc wprost sprzeczne z interesem powoda. Jedyne zabezpieczenie, które teoretycznie można byłoby ustanowić to zajęcie środków na rachunku spółki do wysokości roszczenia (+ odsetki i koszty), niemniej jednak jest to bardzo mało prawdopodobne, ponieważ po pierwsze spółka musiałaby być w tak złej sytuacji, że zachodziłaby realna obawa, że w przypadku wyroku zasądzającego nie będzie z czego ściągnąć zasądzonej kwoty, a po drugie p. Sapkowski musiałby uprawdopodobnić roszczenie, a do tego jeszcze droga daleka.

Fair enough. Ja z kolei współpracowałem z nimi w zakresie aplikacji w branży finansowej i tutaj odczucia zdecydowanie pozytywne + uważam, że skorzystają na nieuchronnym dalszym rozwoju digitalizacji w sektorze bankowym, więc zostaję na pokładzie. Ale zawsze warto poznać kontrargumenty :)

Kryptowaluty jako przedmiot/sposób/strategia długotrwałego inwestowania? Serio?

Możesz zdradzić dlaczego wyrzuciłeś Ailleron?

Nie musisz, ale dobrze byłoby, żebyś przytoczył dokładną treść wyroku, zamiast wypisywać informacje zakrawające na manipulacje.

Teza 54 Wyroku (podsumowanie)
Cytat:
W świetle tych wywodów odpowiedź na pytania od trzeciego do piątego powinna brzmieć: dyrektywę 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie obowiązywaniu uregulowania krajowego, takiego jak to rozpatrywane w postępowaniu głównym, które, mimo że przewiduje kontrolę nieuczciwego charakteru warunków zawartych w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem na etapie wydania nakazu zapłaty wobec konsumenta, to po pierwsze, nadaje urzędnikowi administracji sądu, niemającemu statusu sędziego, kompetencje do wydania tego nakazu zapłaty, a po drugie, ogranicza do piętnastu dni termin na wniesienie sprzeciwu i wymaga, by był on uzasadniony pod względem merytorycznym, w wypadku gdy taka kontrola z urzędu nie jest przewidziana na etapie wykonania tego nakazu, co powinien sprawdzić sąd odsyłający.


Istotą wyroku jest zakwestionowanie stosowanego w słowackim KPC trybu, w którym:

1) nakaz zapłaty jest wydawany przez de facto urzędnika administracyjnego sądu;
2) naruszona jest zasada równowagi stron, bowiem przy wydawaniu nakazu sprawa nie jest merytorycznie rozpatrywana, natomiast sprzeciw do nakazu musi już być merytorycznie uzasadniony, co (wraz z innymi czynnikami wskazanymi w uzasadnieniu wyroku) powoduje, że konsumenci rzadko z takiego zaskarżenia korzystają.

W polskich warunkach oba te zastrzeżenia nie znajdują zastosowania.

Ad 1. Zgodnie z art. 47(1) KPC Referendarz sądowy może wykonywać czynności w postępowaniu cywilnym w wypadkach wskazanych w ustawie. W zakresie powierzonych mu czynności referendarz sądowy ma kompetencje sądu, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Ad 2. Sprzeciw od nakazu zapłaty w EPU nie wymaga uzasadnienia merytorycznego. Zgłaszasz sprzeciw, Sąd przekazuje sprawę do normalnego trybu i daje czas powodowi na uzupełnienie pozwu o dowody, do których potem pozwany normalnie może się ustosunkować. Sytuacja ta odbiega diametralnie od casusu opisanego w uzasadnieniu wyroku, więc nie znajdzie on prostego przełożenia na polski system prawny.

Informacje
Stopień: Obeznany
Dołączył: 24 sierpnia 2017
Ostatnia wizyta: 23 października 2018 15:18:34
Liczba wpisów: 75
[0,02% wszystkich postów / 0,18 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,289 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d