Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Koruptos

Koruptos

Ostatnie 10 wpisów
O najbliższych perspektywach spółki świadczy zresztą najlepiej ostatnia ewakuacja członków organów.

Niektóre z osób mających zastąpić uciekinierów po zapoznaniu się z papierami chyba również nie chcą sygnować tego swoim nazwiskiem:
Członek RN zrezygnował po 10 dniach

Aby produkt wzbudzał zainteresowanie na szerszą skalę w branży medycznej, to - poza kilkoma przypadkami większych lub mniejszych szamanów - musi mieć potwierdzoną skuteczność. Zwłaszcza na rynkach rozwiniętych. W tym przypadku dotychczasowe sygnały od specjalistów są wprost przeciwne (na potwierdzenie i źródła wystarczy przejrzeć forum wstecz).

Przepraszam, w takim razie nadwrażliwość z mojej strony.

Prezes sprzedał ok. 1,5 % swoich akcji, czyli ok. 1,5 PROMILA akcji spółki. Naprawdę. szok i niedowierzanie, że człowiek, dla którego ta firma to jedyne źródło dochodu, chce trochę gotówki dla siebie. Zamiast wrzucać prześmiewcze komentarze i wypisywać hasła wielkimi literami podawaj dane w odpowiednich proporcjach. Przypominam, że Prezes nie ma akcji w innych spółkach i pozostaje obok OFE jedynym dużym graczem w tej spółce, więc jej dobre wyniki i imię - a przez to wycena - to jego główny składnik majątku.

LUK123ASZ napisał(a):
Główne przedstawione przesłanki to dobra koniunktura,a co za tym idzie mniejsza ilość niespłacanych kredytów i mniejsze możliwości zakupu złych długów, coraz droższe pozyskiwanie kapitału, droższe pakiety wierzytelności itp. Ogólnie większość opiera się na tym, że brakuje paliwa aby rozwijać się w tempie takim jaki prognozuje zarząd.


akurat dobra koniunktura to dobre spłaty, więc to jest wg mnie na plus. Pakiety wierzytelności są droższe, bo i sprzedawane są portfele młodsze, lepszej jakości. Niepokoi natomiast faktycznie coraz droższe finansowanie długu. Wypłata dywidendy przy jednoczesnym wypłacaniu kuponu na obligacjach w wysokości Wibor + 4 to wg mnie zła decyzja, obliczona na krótkotrwały efekt/podbitkę kursu. Nie mam pojęcia komu jest on potrzebny. Wg mnie to błąd.

Jeśli chodzi o kwoty oraz wskazania typu "kupuj/sprzedaj" w rekomendacjach odbieram (prawie) zawsze je przeciwnie do wyników analityka. Ciekawsze byłyby przesłanki, ale do tych nie mam dostępu,

Źle się dzieje w państwie duńskim.

www.stockwatch.pl/przeglad-pra...

Czterech członków rady nadzorczej złożyło rezygnację. Zostało dwóch powołanych bardzo niedawno. Gotówki w kasie (ok. 1,5 m PLN) zostało na około miesiąc działalności operacyjnej. 29 maja termin wykupu obligacji (ok 10 m PLN). Napisałbym, że zrobiło się bardzo nieciekawie, ale w sumie to tak zrobiło się już dość dawno.

tratata napisał(a):
tratata napisał(a):


Dobrobyt społeczeństwa zależy od sumy dobrobytów jednostek.
Wzrost cen sprzyja wzrostowi konsumpcji i zaciągania kredytów oraz zmniejszeniu oszczędności.
Deflacja sprzyja mniejszej konsumpcji i większym oszczędnościom.
Są 3 podstawowe sposoby zarządzania swoimi pieniędzmi. Życie na kredyt, życie od pierwszego do pierwszego oraz oszczędzanie.
Najlepszym sposobem z wymienionych trzech na długoterminowy dobrobyt jednostki jest oszczędzanie.
W związku z tym najlepszym sposobem na dobrobyt społeczeństwa jest zachęcanie go deflacją do oszczędzania.


Pewno pojawią się różne zarzuty do tego myślenia. Chciałbym jednak przypomnieć Wam, że oszczędności są tożsame z inwestycjami, a długoterminowy rozwój wynika z inwestycji. Mogą go oczywiście zaburzać wynalazki jak np internet, który powstał w zasadzie bez większych kosztów a uratował na 20 lat socjalistyczne gospodarki


Wrzuciłem prawdopodobnie totalną herezję dla wielu forumowiczów i liczyłem na to że ktoś mnie wyprowadzi z błędu jeśli takowy popełniam. Skoro tak skandaliczny wpis nie zyskał żadnego odzewu to liczę na to że ma to sens


Generalnie zgadzam się z Twoimi wnioskami dot. potrzeby oszczędności ale Twój tok myślenia ma istotne wady. Tak na szybko:

Dobrobyt społeczeństwa zależy od sumy dobrobytów jednostek, ale nie jest wprost tą sumą (wówczas socjalizm z założenia mógłby nie być taki zły, a jak wiadomo z praktyki zawsze ostatecznie jest).

"Wzrost cen sprzyja wzrostowi konsumpcji" - niekoniecznie. Jeśli coś jest droższe, to kupisz tego więcej?

"Chciałbym jednak przypomnieć Wam, że oszczędności są tożsame z inwestycjami," - nie, nie są. Są powiązane ale nie są tożsame. Jeśli zaoszczędzone pieniądze schowam do skarpety albo zakopię w ogródku to w żaden sposób nie przyczynią się one do wzrostu nakładów na inwestycje. Jednocześnie mogę sfinansować inwestycję z kredytu, nie z oszczędności, więc teza nie jest logicznie prawdziwa.

Ryzyko krachu istnieje zawsze i moim zdaniem w stosunku do takich Włoch jest ono dość realne.

Jeśli chodzi o ryzyko regulacyjne to zawsze jesteśmy (nie tylko RP ale też każdy inny demokratyczny kraj) przez jakimiś wyborami, a w takim okresie - jak wiadomo - trzeba zrobić dobrze masie kosztem wielkich, złych kapitalistów. Jeśli działają oni w "nieetycznej branży", to tym lepiej (bo przecież niespłacanie długów nie jest nieetyczne, natomiast próba ich odzyskania już jak najbardziej). I takie chore pomysły jak ostatnio w Rumunii będą się niestety pojawiać. Nie wiem natomiast nic na temat odgórnej, europejskiej regulacji, która miałaby temu rynkowi jakoś szczególnie zaszkodzić, więc też mnie zastanawia ten upór funduszy do gry na krótko na Kruku. Wierzę natomiast w Zarząd spółki. Dotychczas komunikował problemy i wyzwania otwarcie i mam nadzieję, że w szafie nic nie śmierdzi.

Cytat:
czyli poziom etyki jak w bankach :)
Tu się jednak nie zgodzę. W bankach wdrażaniu i respektowaniu ustawy o kredycie konsumenckim oraz rekomendacji KNF, UOKiK, Rzecznik Finansowy itd. zdecydowanie bardziej patrzą na ręce. Zdarzają się oczywiście pomysłowe konsolidacje i kreatywne oceny zdolności kredytowej, ale są to raczej zjawiska marginalne, niż standardowe. W bankach nikt nie może sobie pozwolić na jawne łamanie/ignorowanie przepisów /stanowiska organów państwowych, bo oznaczałoby to milionowe kary, odpowiedzialność członków zarządu a docelowo potencjalnie także pozbawienie licencji bankowej, o "bzdurach" typu brak zgody na wypłatę dywidendy nie wspominając. Banki są też regularnie, kompleksowo i gruntownie kontrolowane przez KNF. W przypadku firm pożyczkowych, zwłaszcza tych mniejszych takie ryzyko jest znacznie niższe, bo zanim organ się zainteresuje i podejmie realne działania, to spółka już jest sprzedana jakiejś wydmuszce lub w ogóle jej nie ma. A co dopiero nałożyć sankcje i je potem wyegzekwować.

Ale wracając do tematu - to nie jest biznes Kruka i IMO nie powinien się w to mieszać. Jeśli taka firma nie ma co zrobić z pieniędzmi we własnym obszarze zainteresowania, to po co ściąga pieniądze z rynku (obligacje, nowe / rozszerzone linie kredytowe)?

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 24 sierpnia 2017
Ostatnia wizyta: 22 maja 2019 14:08:20
Liczba wpisów: 109
[0,03% wszystkich postów / 0,17 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,213 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d