pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Koruptos

Koruptos

Ostatnie 10 wpisów
ok, a gdzie ta analiza?

www.rp.pl/Opinie/310089940-Wyr...

tak odnośnie spokojnej analizy wyroku TSUE dot. CHF

Cytat:
Więcej nie chce mi się tłumaczyć, bo za tłumaczenie kwestii prawnych zwykle wystawiam fv

to fajnie, ja też. I m.in. dlatego mam wątpliwości.

Nie znamy orzeczenia TSUE, nie znamy jego przełożenia na wyroki sądów lokalnych. Nawet zakładając czarny scenariusz to i tak najpierw klienci musieliby wykazać, że w ich konkretnym przypadku wątpliwe klauzule rażąco naruszają ich interesy, a w praktyce nie jest to takie proste.

Dodatkowo, jeśli dłużnikom wszystko pójdzie po ich myśli, a w ewentualnych ugodach z Krukiem nie strzelili sobie w kolano, to przy takim obrocie spraw i tak Kruk będzie miał roszczenia do zbywcy wierzytelności, którzy wg mnie są wypłacalni.

Cytat:
nagle okaże się, że z wierzyciela stanie się dłużnikiem u kredytobiorców frankowych, to trzy.


a co to za ciekawa konstrukcja prawna się pojawiła?

lesgs napisał(a):
Dlatego piszę o roli cierpliwości Chińczyków. Z kolei u nich większym zagrożeniem jest mniejsza stabilność władzy - jeżeli do władzy dojdzie inna koteria, wtedy USA mogą odzyskać przewagę. Kto wie, może zamieszanie wokół Hong Kongu jest stymulowane przez "Zachód" i nadrzędnym celem jest destabilizacja władzy w Chinach? i


Jeśli chodzi o Hong Kong - na pewno jest, wystarczy popatrzeć na wyposażenie i przeszkolenie "manifestantów". Z własnymi służbami medycznymi i wyposażeniem mechaniczno-elektronicznym do zwalczania szeroko rozumianego monitoringu. To w dużej części nie są osoby, które wyszły na przysłowiowy marsz niepodległości.

Co nie zmienia faktu, że nie widzę możliwości, aby wpłynęło ta w jakikolwiek namacalny sposób na władzę w Chinach. System (i sam obecny przywódca) jest tam tak okopany, że nie ma mowy o zmianie władzy. W przeciwieństwie do Stanów, gdzie - choć sam Trump trzyma się mocno - to Republikanie już niekoniecznie.

Jako młody (choć bynajmniej nie debiutujący) inwestor zainwestowałem w Tauron na IPO, a potem nawet trochę dokupiłem. Patrzyłem wtedy w nocy z góry na Wrocław i widząc te wszystkie światła a odkładając na bok liczby, myślałem - przecież Tauron (wówczas jeszcze spółka z siedzibą we Wrocławiu) sprzedaje znaczną część tego prądu, który pozwala miastu świecić, szpitalom i hotelom funkcjonować, ludziom żyć jak na XXI wiek przystało. Przecież w dającej się przewidzieć przyszłości prąd będzie jednym z głównych dóbr potrzebnych światu i ludziom. Przecież mając taką pozycję na rynku można kreować politykę cenową w sposób zapewniający długotrwałe i stabilne zyski. Potem zrozumiałem, że w rozumieniu naszej klasy politycznej spółki Skarbu Państwa - wbrew szumnym zapowiedziom z okresu prywatyzacji - nie mają przynosić inwestorom mniejszościowym zysku. W sumie to w ocenie SP nie ma potrzeby, aby w ogóle takie spółki przynosiły zysk. Ważne, aby "lud" dostawał prąd, aby podmiot pozostał pod wpływem SP w stopniu umożliwiającym zapewnienie odpowiedniej liczby stanowisk "swoim ludziom" i aby tą czy inną drogą dostarczał pieniądze do budżetu. Niekoniecznie z dywidendy (nawet lepiej, żeby nie, bo dywidendę dostaną wszyscy właściciele, a po co dawać "własne" pieniądze obcym?) czy podatków z zysku. I sprzedałem akcje TPE ze sporą stratą, bowiem nie widziałem przed nimi żadnej sensownej perspektywy na zmianę. I nadal nie widzę.

Tak długo, jak początkowa literka tego skrótu oznacza "Urząd", czyli aparat pomocniczy organu administracji publicznej.

@ pandorinium

+1. Dokładnie tak. Jak to powiedział jeden z czołowych polityków rządzącej partii - spółki państwowe nie są od tego, żeby przynosiły zysk. A jeśli nie są od tego, to po co ktokolwiek z zewnątrz ma kupować jej akcje?

Cytat:
słyszałem, że to prawdziwa okazja


A czytałeś ile osób na tym zarabia a ile traci? I jakie - statystycznie - masz szansę, żeby być w pierwszej grupie? Nie chcę podcinać skrzydeł ani zniechęcać, po prostu najpierw poczytaj "czy grać" a dopiero potem "jak grać".

Z natury ludzkiej. Sąsiad ma nowy telewizor/samochód, więc ja też chcę lepszy/nowszy, niech widzi, że mnie również stać. Dziecko chce (nową) konsolę/drona/quada, koleżanka wychodzi za mąż i chce zrobić "panieński", po którym innym koleżankom oczy i języki na wierzch wyjdą. Chrześniak ma komunię (i tu już zwykły rower nie wystarczy) a i na wakacje też by się wyjechało na Kretę czy inną Majorkę, a że to raz w roku to nie będę se żałował. Przecież cały rok na to tyram. No i meble w salonie też by się wymieniło, bo te mają już x lat i są niemodne.

Nie ma co gdybać skąd takie a nie inne potrzeby. One po prostu są (od dekad, jeśli nie stuleci) i osoby, które je mają, nie sfinansują ich nagle nadgodzinami czy dodatkowym źródłem dochodów. Edukacja finansowa może to zjawisko zmniejszy ale go nie zlikwiduje, a i tak zajmie to pokolenia. Dodatkowo strumień świadczeń socjalnych tylko przyzwyczaja ludzi do wyższego poziomu życia przy niższym nakładzie pracy, co przy zmniejszeniu ww. strumienia nie ograniczy cudownie oczekiwań jego beneficjentów (vide Grecja/Włochy).

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 24 sierpnia 2017
Ostatnia wizyta: 12 listopada 2019 19:44:40
Liczba wpisów: 146
[0,04% wszystkich postów / 0,18 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,501 sek.

AD.bx ad3a
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d