pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

mrJackson

mrJackson

Ostatnie 10 wpisów
Wzrost mają imponujący to trzeba przyznać. Jak widać nie przeszkadza im ani przegrana Trumpa ani zła opinia Sorosa. Fakt techniczny też bez przecenienia. Na IPO nie było nowych akcji więc dotychczasowi akcjonariusze wysypali trochę akcji a teraz pewnie mielą tymi akcjami co kupili na debiucie.
Datawalk potrzebuje jeszcze kilku referencyjych kontraktów i znaczące zwiększenie zatrudnienia by rozwijać i sprzedaż i development. Być może referencje ze Stanów pomogą im zostać Palantirem w Europie i Azji.

Tak się zastanawiam co przemawiało za inwestycją w Palantir? Ich biznes się średnio skaluje, no chyba, że jak już wejdą do klienta to ciężko się będzie ich pozbyć. Datawalk w porównaniu do Palantira zachowuje ostatnio się słabo nie reagując ani na nowy kontrakt ani na 100% wzrost konkurencji. OAT również mocno zdołowany po ostatnich informacjach. Tam też będzie prędzej czy później urealnienie wyceny.

Bardzo interesujący wywiad Chrisa Westphala, w którym można znaleźć wiele informacji na temat Datawalk i Palantira

Cytat:
“We are a cost-affordable and integrator friendly alternative to Palantir…” Fundamentally, our business models are very different. Palantir tends to be a one-stop shop (all-or-nothing) delivering professional services wrapped around a core technology. Whereas DataWalk directly sells software licenses designed as an easy-to-configure, user-centric platform that quickly couples with different sources and external (federated) systems.


rynku narzędzi śledczych

Cytat:
There are approximately 18,000 police agencies within the United States and each has their own specific requirements...

there are approximately 6,000 insurance companies and over 5,000 banks in the US


oraz sporo technicznego "mięsa".

Zgadza się rafsty. Amazon ma specjalny region dla rządu https://aws.amazon.com/govcloud-us/ Dodatkowo dla takich instytucji jak CIA czy NSA chmura to wspaniały wynalazek - w przypadku gdy potrzebujemy szybko ogromnej mocy obliczeniowej dostajemy ją od dostawcy chmury.

Oprogramowanie Datawalk jest też dostępne w takiej wersji azuremarketplace.microsoft.com... natomiast brakuje jeszcze produktu, który można kupić w 5 minut.

Liczę, że większe przychody oraz ostatnia emisja pozwolą na przyspieszenie tych procesów, bo obecny zespół inżynierski nie jest mocno rozbudowany. Co do strategii, to jestem spokojny - jest dobrze zaplanowana przez ludzi, którzy mają doświadczenie w budowaniu i zarządzaniu startupami.

@Analityk Fundamentalny
Dzięki za wnikliwą analizę. Odnośnie do planów zwiększenia przychodów w 2021 nie wiem czy uda się uzyskać takie wskaźniki. Dynamiczna rekrutacja nowych zespołów sprzedażowych, dzięki nowej emisji będzie procentować najwcześniej za rok lub dwa. Jeśli nowe zespoły będą równie skuteczne jak obecne zasoby możemy obserwować wzrost około 100% r/r przez kilka kolejnych lat.

Mam też takie przeczucie, że kiedyś zaoferują swój produkt w chmurze dostępny dla każdego bez zbędnych wdrożeń za kilka/kilkanaście kilo $. To będzie opcja dla bardzo małych firm, które będą chciały sobie przeanalizować w miarę standardowe zbiory danych w "niewielkich" ilościach. Taki produkt tańszy niż miesiąc pracy programisty a droższy od Excela. Jedynie zastanawiam się jak to może wpłynąć na sprzedaż innych licencji za kilkaset/kilkadziesiąt tysięcy $. Być może była by to wersja uboższa o cześć ficzerów.

Dziś firma jest konkurentem IBM i2, wchodzi na podwórko Palantira oraz stara się zastąpić SAS Memex. Kto wie czy kiedyś nie będzie w pewnym zakresie konkurencją innych narzędzi jak Tableau.

Technologicznie spółka posiada hybrydowe rozwiązanie baz relacyjnych i grafowych bijąc na głowę bazy relacyjne jak i będąc alternatywą dla baz grafowych (jak Neo4j). W tej chwili spółka skupia się na rozwoju produktu Datawalk, ale nie wykluczone, że przy większych nakładach finansowych być może da się wydzielić ten silnik i zbudować nowy produkt na nim.

Zgadzam się z bankrucikiem. Organicznie mogą sobie rosnąć dużo dłużej a tu za 5-7 lat może się pojawić nowa konkurencja. Jeszcze nie tak dawno były dwa duże ryzyka związane z inwestowaniem w tą spółkę: brak światowej klasy referencji oraz brak dostatecznych funduszy. Jak uplasują pełną emisję to oba ryzyka zostaną mocno ograniczone. Z punktu widzenia akcjonariuszy to pozytywna informacje. Im szybciej spółka przejdzie do fazy sprzedaży większości przez integratorów to będzie mogła się skupić na rozwijaniu produktu tudzież tworzenia nowych rozwiązań.

Cytat:
" Mnie zastanawia czy te nowe kontrakty z ostatnich kilku dni były uwzględnione w ostatniej prognozie przychodów na 2020. Ktoś coś więcej doczytał się na ten temat? "

wg informacji z konferencji nie były


A nawet więcej - uwzględnione są tylko te przychody, które spółka otrzymała, planuje otrzymać w tym roku. Część przychodów w licencji może być zaksięgowana dopiero w momencie wdrożenia a to może trwać kilka - kilkanaście miesięcy. Wszystko zależy od umowy z klientem.

Z wczorajszej prezentacji na GPW Innovation Days warto wspomnieć słowa prezesa, że pandemia COVID raczej ułatwia im biznes niż utrudnia. To, że ich produkt łatwo wdraża się i jest dostępny w chmurze daje im znaczącą przewagę nad konkurencją. Dodatkowo pewne procesy sprzedażowe dzieją się szybciej niż zazwyczaj.

Zgadza się - storytelling zarządu ma ważną rolę w wycenie i postrzeganiu spółki. A w przypadku DW to nie są tylko same słowa czy marzenia. Zamówienia z największych amerykańskich instytucji rządowych czy armii już świadczą, że spółka coś musiała mieć wyjątkowego - skoro taka mała firma z Polski została dopuszczona do przetargów i je wygrała. I tutaj była wykonana ogromna praca, aby te wymagania spełnić.
Ja również mam wątpliwości, czy są w stanie własnymi siłami sprzedawać odpowiednie ilości umów i wdrożeń aby uzasadnić bieżącą wycenę czy porównywanie do Palantira. Po pierwsze, to produkt ma celować w niszę zastosowań mniejszych od 5M $, gdzie Palantir i IBM nie starają się jej zagospodarować ze względu na opłacalność. Po drugie, konkurencja z Palantirem "wyszła" raczej nieplanowana, bo ostatnie projekty m.in. w Departamencie Sprawiedliwości USA (DoJ) pokazały, że Datawalk skutecznie może również konkurować z produktami Palantira u wielkich klientów. I po trzecie, mimo że, Datawalk to na razie mała firma ze świetnym produktem nijak pasująca do Palantira, to jak to mówił prezes - zwinny zawsze wygra z wielkim. Dlatego obecne sukcesy zainteresowały/ją inne firmy mające świetną siatkę sprzedaży i wdrożeniowców czy różnego rodzaju VC. Wyceny spółek technologicznych są w tej chwili kosmiczne, więc i DW taką wycenę jest w stanie osiągnąć przy sprzyjających gwiazdach ;)

Ciekawe ile fabryk na świecie powstaje wiedząc jaki jest teraz rynek i marże na te produkty. Przez rok, dwa to może nie być problemem potem może okazać się zabójcze. Ale co zarobią to im tego nikt nie zabierze.

Utnapisztim napisał(a):
Te konsensusy to przekleństwo. Przykład 11bit modelowy.
Sierpień 2018, kurs na zamknięcie poprzedniej sesji 430zł, wynik kwartalny 26mln netto, źle bo gorzej od konsensusu o 28%, kurs na otwarcie po wynikach 370zł., po kolejnych kilku tygodniach 230.
Maj 2020, kurs na zamknięcie poprzedniej sesji 430zł, wynik kwartalny 14,5mln netto, dobrze bo lepiej od konsensusu o 60%, kurs na otwarcie po wynikach 460zł., po następnych kilku tygodniach 600.


A czy to, że 2018 spółka była kilka miesięcy po premierze, a w 2020 dwa lata po nie ma znaczenia? Po prostu konsensusy zakładały inne modele menetyzacji nowego IP. W przypadku CDR zarabiają kasę mimo braku premiery od wielu już lat. W rok od premiery będzie już tego zysku pare miliardów.

Dzisiaj mamy historyczny komunikat.

Cytat:
Zarząd DataWalk S.A. z siedzibą we Wrocławiu ("Spółka", "Emitent") informuje, że w dniu dzisiejszym powziął informację od spółki zależnej od Emitenta, tj. DataWalk Inc., o otrzymaniu zamówienia z Research Innovations Inc. w USA ("RII") w ramach realizacji zlecenia ("Task Order") od Departamentu Sprawiedliwości USA ("DOJ"). Zamówienie dotyczy sprzedaży licencji wieczystej w zakresie pełnego produkcyjnego wykorzystania platformy analitycznej DataWalk w wydziale Money Laundering and Asset Recovery Section DOJ ("MLARS"). System DataWalk zostanie wdrożony w celu wsparcia działalności MLARS związanej ze ściganiem i koordynowaniem wrażliwych, wielostronnych, międzynarodowych dochodzeń dotyczących prania pieniędzy i odzyskiwania majątku.


Spółka podpisała pierwszy kontrakt z Departamentem Sprawiedliwości USA, równocześnie informując że

Cytat:
Zarząd Spółki uznał fakt otrzymania zamówienia za informację poufną, ponieważ istnieją przesłanki, że pozyskane zamówienie potwierdza realną możliwość konkurowania z Palantir, daje możliwość uzyskania światowej klasy referencji, stanowi realizację kluczowego elementu strategii rozwoju Emitenta oraz może mieć pozytywny wpływ na przyszłą pozycję konkurencyjną Grupy Kapitałowej Emitenta w Ameryce Północnej.


O ile do tej pory mieliśmy tylko zapewnienia zarządu, patenty, inne mniej lub bardziej znaczące referencje to teraz spółka osiągnęła swoje "momentum" i znacznie zredukowała czynniki ryzyka.

Śledząc informacje o koronawirusie od dłuższego czasu wiem jedno. Nie ma sensu kruszyć kopii o to co powiedział jeden czy drugi polityk, wszystkoznawca, celebryta czy nawet niektórzy naukowcy. I to nie mówię o Polsce ale o całym świecie. Dzisiaj mówią tak, jutro zmieniają zdanie. Sytuacja jest na tyle dynamiczna i złożona (to nie jest tylko nasz wewnętrzny problem), że plany określone dzisiaj mogą być zmienione już za kilka dni. Wybory na dzisiaj odbędą się w terminie, ale nie jest to pewne czy za tydzień czy 2 nie będą je zmuszeni przesunąć, o tym, że jest to niekonstytucyjne w tej chwili nie wspominając.

W tej sytuacji, której jesteśmy, należy podejmować wszelakiej maści działania zapobiegawcze. Nie wszystkie będą dobre, ale zamiast bać się błędów należy wystrzegać się paraliżu decyzyjnego i bierności.
Skutki i oceny działań rządzących będą nam towarzyszyć jeszcze bardzo długo, a spory będą jeszcze bardziej zaciekłe niż te smoleńskie.

Przepowiednie mają to do siebie, że mogą się sprawdzić jeśli się je zignoruje, natomiast jeśli się rozpocznie działania aby je ograniczyć - to się nie zdarzą. I to czeka nas w najbliższych miesiącach/latach. Albo model włoski albo twierdzenia po co zabijać gospodarkę i państwo dla kilku starszych osób, którzy i tak byli już poważnie chorzy.

@vladinio
Obejrzyj sobie TVP Info i zobaczysz, że jest dokładnie jak proponujesz.

Za duży plus uważam aplikację "Kwarantanna domowa" - koszt proporcjonalnie niewielki a pozwala na kontrolę nad najbardziej "kluczowymi" ludźmi w społeczności w tej chwili. Albo się wszyscy przyłożą solidnie do swoich obowiązków albo będziemy długo poprawiać tą fuszerkę.

Ja polecam przeczytanie/przesłuchanie książki "Ekonomia dobra i zła" Tomasa Sedlacka

Dodatkowo sporo argumentów za postępującą informatyzacją i robotyzacją wielu aspektów naszego życia. Od spraw urzędowych po edukację. Wyobraźmy sobie podobną sytuację za kilkanaście czy dziesiąt lat. Ludzie pracują z domów, dostawy żywności i chemii robią drony a roboty dezynfekują skażone miejsca.

Jakbym typował jakie branże zyskają na koronawirusie to informatyka, elektronika/robotyka, biotechnologia. Oczywiście te branże muszą mieć potężne zastrzyki gotówki a do tego potrzebne jest aby reszta gospodarki wstała z kolan.

Globalna ekonomia i polityka jest trudna do ogarnięcia dla przeciętnego człowieka w czasach pokoju a co dopiero w chwilach taka jak ta. Bieżące chwile pokażą różnicę między wschodem/Azja a zachodem, który wg. mnie stoi przed kluczowym momentem w historii. Będzie to o tyle trudniej bo nie wymaga to odpowiednich decyzji ale również zmiany mentalności społeczeństw. Co do globalnej pandemii i dodruku pieniądza to jest on w stanie zmniejszyć szkody wyrządzone przez wirusa - ten miesiąc czy dwa odpracujemy przechodząc pózniej na emeryturę lub wprowadzą coś w rodzaju roku szabasowego - Szmita. Takie rozwiązania wymagają jedności wszystkich krajów ale być może powaga obecnej sytuacji to ułatwi.

Wirus bezpośrednio lub pośrednio dotyczy większości krajów na świecie. Im bardziej to będzie większy problem to będzie się pojawiało mnóstwo faktów, opinii, teorii spiskowych czy urojeń spanikowanych ludzi. Z tego chaosu trudno będzie wyrobić sobie obiektywną opinię fachowcom a tym bardziej zwykłym inwestorom. Jedno jest pewne, wirus zmieni świat jaki mamy do tej pory - globalizacja zostanie przemyślana na nowo w wielu dziedzinach gospodarki. To odczujemy w długim terminie.

Krótkoterminowo zaś, w optymistycznym poradzimy sobie z epidemią lub ewentualnie przywykniemy do jej egzystencji. Pewne branże oberwą mocniej, inne rykoszetem. Mniej optymistycznie wprowadzamy kwarantanne na całym świecie na jakiś czas i strzyżemy zgodnie wszystkich o odpowiedni procent - tak jak w przypadku depozytów na Cyprze. I wracamy do starego układu sił.

Niższa cena nie oznacza braku zysku dla spółki. Datawalk oferuje produkt COTS - nie trzeba go długo i kosztownie wdrażać. Dla konkurencji cena oferowana przez Datawalk może być nieopłacalna. Jak informuje spółka to właśnie w tą niszę celują. Średniej wielkości projekty gdzie Palantir jest za drogi a IBM i2 za stary i za drogi. Zostają jeszcze przypadki gdzie kilka osób ogarnia analitykę w bazie danych i Excelu a zakup dodatkowego oprogramowania musi przełożyć się na wydajność i konkretne zyski.

Polecam obejrzenie 3 minutowej prezentacji produkty. Funkcjonalności wyglądają obiecująco


Spółka może kusić również ceną, ważne aby podbierali klientów konkurencji. Wtedy pojawi się propozycja nie do odrzucenia...

h3rlitz napisał(a):
A mnie dziwi (i chyba negatywnie zaskakuje) ta niechęć Spółki do dzielenia się informacja o jaką wartość kontraktu chodzi. Zaczyna to wyglądać bardzo podejrzanie...Pray


Na tym etapie rozwoju spólki wartość ma sama referencja z takim klientem.

@krewa, bankrucikowi chodziło chyba o "ten" poziom kontraktów bezpośrednio/pośrednio z agencjami federalnymi.

BTW o ile się nie mylę dzisiejsze info to całkiem inny kontrakt niż Washington Gambling Commission a także inne niż informacja z 5 listopada (tam była mowa o przetestowaniu stanowej agencji policyjnej). Do profilu tej umowy pasuje kontrakt podpisany przez RII s DoJ.

Cytat:

Czyli dla uzasadnienia wyceny (obecnej?) P8 ma się sprzedać za 300 mln PLN w ciągu pierwszego 1,5 roku i powiedzmy 250mln x 4, czyli za 1 mld PLN w ciągu całego cyklu życia gry???!!!
Nie, no myślałem, że są pewne granice absurdu jaki może osiągnąć gimbaza w akcjonariacie tej spółki


Niestety nic takiego nie napisałem. Rynek ma jeszcze jeszcze ze 2 lata na uzasadnienie wyceny P8. Mówiłem tylko o FP i szacowanych przychodach w całym cyklu życia gry. I odnosiłem się tylko do przeszłości. Po premierze TWoM szacowałem, że przyniesie ona 100M przychodów - rynek wymieniał spółkę na 150M. Pomijam fakt, że 11B wyglądał blado przy innych spółkach gamedev, które nie miały się niczym pochwalić i nie był ulubieńcem funduszy. Teraz to wygląda inaczej i optyka postrzegania spółki zmieniła się na plus.

Nie śmiem prognozować zysków z P8 i kolejnych projektów a jedynie stwierdzam, że utrzymanie tempa wzrostu przychodów będzie coraz trudniejsze przy coraz większych grach. I to również nie oznacza, że kurs 11b nie będzie rosnąć - ale obecne tempo będzie trudne do utrzymania. Rozumiem, że nie zakładasz, że kolejna gra może być tylko aż tak dobra jak FP. FP na konsole sprzedaje się podobnie jak TWoM.

Cytat:

mrJackoson Ty tak na serio?
FP to przeszłość i jego znaczenie dla kapitalizacji będzie tylko spadać, nie rosnąć...
W 2020 nikogo to nie bedzie obchodzilo.


t0m4s - mnie interesuje kontekście oczekiwań przychodów przyszłych gier.


Apropos dywagowania czy P8 jest grywalny i jak grywalny proponuje sobie przypomnieć dywagacje nad stwierdzeniem "slowly starting" przed premierą Frostpunka.

W dzisiejszym wywiadzie prezes podał przychody generowane przez TWoM i Frostpunk:
- TWoM - +90M w 5 lat
- Frostpunk 70M w 14 miesięcy

Wracam do mojego szacowania co najmniej 4-ro krotności przychodów z FP uzasadniającej wzrost kapitalizacji spółki powyżej 600-700M. Uważam, że będzie to bardzo trudne, a nawet uzyskanie 3-krotności może być nieosiągalne. Zakładam, że wymagania w stosunku do P8 są dużo większe i mam wątpliwości czy przy tak rozdrobnionym rynku realne jest zgarnięcie ok 200M w pierwszym roku. Ma ktoś zestawienie kasowe najbardziej dochodowych gier z tego roku (pomijając gry AAA od wielkich wydawców)? O jakich kwotach możemy mówić?

To już dwunasty pilot w tym roku. Podpisano też 5 umów/memorand. Pozytwny jest fakt, że ostatnio pojawiają się informacje o pilotarzach podpisanych przez integratorów systemów. Taka forma nie wymaga dodatkowych nakładów na kolejne zespoły sprzedażowe. Dobrze by było gdyby takich informacji pojawiało się coraz więcej.

Rozumiem, że inne banki nie mają problemu z tym orzeczeniem TSUE? Alior ma bardzo niewiele kredytów frankowych i chyba jako jedyny zrobił odpisy w związku wyrokiem C-383/18. Reszta niespolonizowanych banków funkcjonuje chyba w innym kraju. A trefne kredyty to inna sprawa - taki "pech" to jest mocno podejrzany.

No i jeszcze jeden - też z towarzystwem ubezpieczeniowym tym razem poprzez partnera z Czech

Cytat:

Zarząd DataWalk S.A. z siedzibą we Wrocławiu (“Spółka”, “Emitent”), informuje, że w dniu dzisiejszym została zawarta umowa pomiędzy Emitentem i Corpus Solutions a.s. z siedzibą w Pradze, Czechy („Partner”), której celem jest sprzedaż i wdrożenie licencji wieczystej („Projekt”) oraz pełne produkcyjne wykorzystanie platformy DataWalk w towarzystwie ubezpieczeniowym Kooperativa s.a. Vienna Insurance Group z siedzibą w Pradze, Czechy (“Klient”) w zakresie związanym z przeciwdziałaniem nadużyciom ubezpieczenio



Dodatkowo pojawił się kolejny pilotaż - tym razem z Agencją Federalną www.stockwatch.pl/komunikaty-s...

Zgadzam się z Scarrym w ocenie przyszłości spółki. Ci, którzy są na tym forum od jej początków znają dokładnie jej historię i pewnie pamiętają te same potyczki miedzy fanami i "zewnętrznymi obserwatorami". Tak pozycja na koncie maklerskim ma znaczenie. Ale nie jest tak, że nie życzymy spółce dobrze.

11b rozwijało się skokowo. AWE, nagrody od Apple i liczenie na podboj mobilek. Jak wygląda dziś rynek gier mobilnych, ile zarabia Rovio i inne wielkie spółki? Kto wierzył w spółkę po kolejnym hitowym Anomaly Defenders?

TWoM był czymś fenomenalnym - kolejnym krokiem milowym dla spółki ale i dla naszego gemedevu. Po jego premierze mieliśmy sporo krytyki na forum na działania spółki i braku wiary dla jej umiejętności. Wielu zgłaszało "chęć przejęcia" sterów Pana prezesa. Ten okres udowodnił, że biznes growy to nie tylko szybko albo efektywnie zarobiona kasa ale praca u podstaw na swoją markę i rozpoznawalność.

Frostpunk początkowo niedoceniany okazał się bardzo dużym skucesem. I równocześnie kolejnym krokiem milowym. Oczywiście nie wszystko wyszło jak planowane - patrz wersja Mac, brak Linuxa, duży okres przerwy miedzy wersja PC a konsole. To co zawdzięczamy Frostpunkowi to również zmiana podejscia funduszy do spółki - teraz można powiedzieć stała się jedną z ulubienic.

Wydawnictwo nie spełniło pokładanym przeze mnie nadzieji. Tak naprawdę mamy tylko jeden pożadny sukces ML oraz nadzieję na kolejny a potem nic. Niestety nie widzę przewagi 11b nad np Playway w tej kwestii.

Ocena spółki opiera się na przewidywaniu jej przyszłości. Z jednej strony mamy gwarancję pewnej jakości i marki. Z drugiej zawsze ryzyko mniej trafionego produktu, który nie doprowadzi do bankructwa ale sprawi, że nie będziemy postrzegać wszystkiego w różowych barwach. Spółka nie zostanie drugim CDR, nie będzie też pewnie drugim CIGiem. Sytuacja z przed premiery TWoM też się już nie powtórzy. Zatem obecny kurs nie jest żadną okazją a z drugiej strony trzymanie akcji to świetna inwestycja jak do tej pory.

Każdy z nas ma wiele przykładów spółek, które rosły w swoich biznesach i w pewnym momencie przestały. Każda ze spółek ma jakiś sufit i dyskusja na kilku ostatnich stronach tego właśnie dotyczy. Moim zdaniem lokalny sufit został osiągnięty w perspektywie około 2-3 lat po premierze FP.

@dei

Masz bardzo trafne spostrzeżenia. Spółka istnieje od 7 lat ale obecna strategia wdrażana jest od 4 lat bodajże gdzie po przystąpieniu do spółki ekspertów z Doliny Krzemowej zdefiniowano cele strategiczne. Wizje te zatem są w mojej opinii mocno pod wpływem tychże amerykańskich doradców. Nie jestem ekspertem, aby ocenić czy są one oderwane od rzeczywistości, ale przekonały one zarząd oraz osoby stojące za milionami wpakowanymi w spółkę do tej pory.

Tempo tego rynku z natury nie jest tak dynamicze jak innych dziedzinach - zauważ, że za konkurencje mają rozwiązanie IBM i2 z lat 90tych. Jak wspominał prezes 90% startupów pada ale 10% rozwija się do poważnych spółek.

Z pojawieniem się stucznej inteligencji również bym nie przesadzał. Po pierwsze ona nie potrafi rozwiązać takich problemów jak analityka powiązań, ale być może wspomoże pewne elementy całego procesu analizy. Datawalk to narzędzie wspierające człowieka, który raczej szuka zachowań nietypowych czy podejrzanych a także często się zmieniających - patrz przestępstwa.

@dei
Dziś można z dużym prawdopobieństwem tak stwierdzić, ale w przypadku gdyby spółka pozyskała 1-2 poważniejsze kontrakty to jej postrzeganie zmieniłoby się prawie o 180%. Stratę netto da się jeszcze zrozumieć na tym etapie ale brak solidniejszych przychodów przekreśla spółkę w opinii wielu uczestników rynku.

Spółka ma 'specyficzny' model działalności. Najpierw buduje program przez kilka lat, szuka pierwszych klientów, którzy zainwestują swój czas i raczej małe pieniądze. Jak klient jest zadowolony wystawia referencje. Tak robią dalej aż mają pokaźną listę zadowolonych klientów. Wtedy przychodzi gruby integrator systemów i podpisują z nim umowę. W tym momencie można powiedzieć, że zaczynają dopiero zarabiać. Ten model jest ryzykowny i bardzo kapitałochłonny. Czy mają inny plan na rozwój? Czy polski rynek kapitałowy jest gotowy na takie spółki? Czy ich program jest aż tak rewelacyjny?

Zakończyła się emisja akcji

Spółka planowała przychody nawet do 60mln, a w rzeczywistości... nieco ponad 10 mln Not talking
Cytat:
DataWalk przydzielił akcje, które trafiły do 98 inwestorów indywidualnych i 12 instytucjonalnych. Cena emisyjna wynosiła 22 zł. Do inwestorów instytucjonalnych trafiło 400 000 akcji, stanowiących 9,67 proc. w podwyższonym kapitale DataWalk. Inwestorom indywidualnym przydzielone 57 548 akcji stanowiących 1,39 proc. w kapitale po ofercie. Debiut akcji Spółki oraz PDA na rynku regulowanym zaplanowany jest w połowie lutego.


Wypowiedź wiceprezesa zostawię bez komentarza Eh?

Cytat:
Pomimo ekstremalnie trudnych warunków rynkowych, ogromnych odpływów kapitału z funduszy inwestycyjnych i kilkuletnich minimów na indeksach małych spółek, w trakcie spotkań z inwestorami odnotowaliśmy znaczące zainteresowanie naszą ofertą, jak również sygnały troski w związku nienaturalnym zachowaniem kursu akcji oraz wolumenu obrotów naszej Spółki – mówi Sergiusz Borysławski, Członek Zarządu DataWalk – Wbrew powyższym niedogodnościom pozyskaliśmy wystarczające środki, które pozwolą nam osiągnąć planowane na ten rok rezultaty. Dołożymy wszelkich starań, aby spełnić oczekiwania inwestorów, którzy nam zaufali

Cytat:
Są jedynie ogromne pozycje na wynagrodzeniach i ładne biuro. W USA czy nawet w przypadku spółek technologicznych w Polsce, start upy nie generujący odpowiednich przychodów mieściły się w garażu, a zarząd nie pobierał wynagrodzenia wcale - tutaj filozofia jest całkowicie odwrotna, co skutkuje przepalaniem cashu tonami.


Trudno oczekiwać, że latami ktoś będzie pracował za darmo. Słowo 'ogromne' ma się też nijak do porównania z średnią rynkową czy konkretnymi wartościami. Możesz to rozwinąć lub podać wartości? Z tego co spółka deklaruje, to płaci pracownikom nieco poniżej stawek rynkowych rekompensując pracą w ciekawym projekcie. Z biurem to bym też nie przesadzał - już widzę jak spółka dostaje certyfikaty bezpieczeństwa w Polsce i USA i mieści się w garażu, do którego każdy menel może się włamać, nie wspominając o tym jak tak zmieścic kilkadziesiąt osób blah5 Spodziewam się raczej, że kolejne kontrakty mogą wymusić jeszcze większe procedury bezpieczeństwa, których obecna siedziba może nie spełniać.

Cytat:
Pojawia się też pytanie dlaczego nie informują o wartości podpisanych kontraktów jak np. Selvita, tylko skrywają to wszystko za kotarą tajemniczości, traktując jednak jako informację istotną ESPI.


Mniej więcej można to wywnioskować z przychodów spółki. Po drugie na obecnym etapie spółka udowadnia możliwości produktu i pracuje nad referencjami. Zatem nie walczy zbytnio o cenę a raczej o możliwość sprawdzenia swojego produktu. Niestety w branży enterprise świetny niezany produkt jest niczym i nikt nie zaryzykuje jego kupna. Polecam zapoznanie się prospektem emisyjnym oraz stroną na portalu https://datawalk.strefainwestorow.pl.


Obecny kurs jest mniej istotny niż cena emisyjna i sukces nowej emisji.

Spółka podpisała pierwszą umowę w modelu subskrypcyjnym z nieujawnioną firmą ubezpieczeniową

Cytat:
Klient należy do jednej z kilku największych grup ubezpieczeniowych na świecie, to kolejny podmiot z sektora ubezpieczeniowego, który wdraża platformę DataWalk i pierwszy, z którym Spółka rozpoczyna współpracę w nowym modelu sprzedaży subskrypcyjnej (długoterminowa opłata abonamentowa). Współpraca z Klientem w Polsce stanowi istotny, pozytywny kontekst dla procesów handlowych z Grupą Kapitałową Klienta jest również kolejnym przykładem realizacji przez Emitenta strategii land and expand.

Decyzje o wdrożeniu DataWalk poprzedziły pilotaże w spółkach Grupy Kapitałowej Klienta, projekty skoncentrowane były na wykrywaniu wyłudzeń i wszechstronnej analizie procesu likwidacji szkód. Ze względu na rozwojowy charakter współpracy o zasięgu międzynarodowym oraz kontekst handlowy, nazwa Klienta pozostanie tymczasowo niejawna.

Pojawiła rekomendacja BOŚ

Dokument warty przejrzenia bo zawiera obszerne kompendium na temat spółki oraz profilu jej działalności. Ogłolnie analitycy wystawiają ładną laurkę spółce

Cytat:
Technologia DataWalk jest na tyle dobra, że zdołała przyciągnąć uwagę specjalistów z udokumentowanym doświadczeniem w rozwoju startupów z Doliny Krzemowej. Dla potencjalnych inwestorów, zaangażowanie skutecznych i doświadczonych (w rozwoju startupów) przedsiębiorców może być świadectwem na wiarygodność, skądinąd skomplikowanej i trudnej do oceny koncepcji biznesowej. Doświadczeni i rozpoznawalni menedżerowie są też ambasadorami firmy i mogą ułatwić jej ekspansję na rynkach zagranicznych (zwłaszcza na rynku amerykańskim).


oraz dość aktrakcyjną wycenę 192, 292 i 331 mln zł.

Należy jednak zauważyć, że wycena została przeprowadzona porównawczo do Palantira, Panowie analitycy są z biura maklerskiego oferującego IPO oraz

Cytat:
Oczekujemy, że DataWalk osiągnie dodatnią rentowność netto najwcześniej na ostatnim etapie dojrzałości biznesowej (około 2024-2025).


czyli złoto dla zuchwałych, wróć wytrwałych. Angel

@constant

Cytat:
Jeszcze raz, zapytam sie, co oni maja czego nie maja wieksi od nich 100.000.000 razy?

Mają produkt skorojony pod odpowiedniego klienta - czyli projekty analityczne do 1mln dolarów. Więksi od nich w takie małe projekciki się nie bawią ze względu na to że im się nie opłaca oraz proces wdrożenia jest długotrwały.
Spółka twierdzi, że jej rozwiązanie jest dużo wydajniesze od konkurencyjnych. Patenty chronią tą przewagę jaką daje ich własne rozwiązanie przed skopiowaniem przez innych.

Dlaczego powstaje tyle niezależnych gier jeśli mamy GTA5 czy inne blockbustery?

Największe wyzwanie przed spółką to stworzenie produktu i skutecznej sprzedaży. Patent może się zakurzyć jak nie opakuje się go w atrakcyjną formę i znajdzie klientów. Klienci też nie tacy łatwi - do załatwienia masę pozwoleń czy certyfikacji. Ryzyko jest spore ale nagroda też może być ogromna.

Ja uważam, że aktualne poziomy cenowe są bardziej adekwatne od cen 500+. Przez większość swojego giełdowego żywota spółka była niedoceniana w stosunku do konkurencji - dziś w moim odczuciu potencjał wzrostu jest już mocniej ograniczony. Premiera Frostpunka mnie zaskoczyła pozytywnie, ale to nie była gra na miliard kapitalizacji. No chyba, jeśli jednocześnie mielibyśmy premierę na wszytkie platformy oraz Mac i Linux.
Spółka spokojnie robi co swoje i robi to bardzo dobrze. Natomiast rezultaty w stosunku do oczekiwań są mocno opóźnione - co jak wiadomo jest specyfiką branży. Zatem należy mieć tutaj "pretensje" do analityków i po części zarządu za mówienie o nowej grze co dwa lata, czy nawet co rok, jeśli to nie jest tak proste do zrealizowania.
Twom ma już 4 lata, a dalej pracuje nad nim kilkunasto-osobowy zespół. To zapewnie porównywalnie do zespółu P8. Dwa lata temu krytykowano na tym forum spółkę za rozwijanie TWoMa, zamiast pracy nad nowymi projektami. Wtedy może to miało sens, dziś w mojej opini to jest nie opłacalne.
Teraz spółka stoi przed dużym wyzwaniem - zatrudnienia sporej ilości osób, rozwijania Frospunka oraz pracy nad kolejnymi grami. Zobaczymy jak poradzą sobie z monetyzacją dodatków, czy planami kolejnych części.
Pion wydawniczy w końcu zaliczył sukces, ale porażką jest brak nowych projektów. Jeśli zestawimy stan dzisiejszy z planami z przed roku czy dwóch, to widać jak one się rozjechały z rzeczywistością.

Zgadzam się z Tobą Andy, że buy and hold do najlepsza strategia dla takich spółek jak 11b, zwłaszcza w przypadku kiedy ciężko jest znaleźć lepszego kandydata. wave

Raiffeisen ma sporo certyfikatów np. taki turbo
Są też certyfikaty na spadki. Na turbo musisz uważać bo to jest certyfikat z knock-outem.

@baks

Nigdzie nie pisałem, że spółka się zwija. Frostpunk okazał się bardzo dobrym tytułem ale chyba to za mało na kapitalizacje powyżej 1 miliarda. To, że w rekomendacji trafili zysk spółki w jednym kwartale nie oznacza, że wszystkie inne założenia się sprawdzą. Dalszy rozwój TWoMa oraz Frostpunka pochłaniać będą czas i pieniądze w rezultacie czego P8 może się opóźniać. Cieszy sukces pionu wydawniczego ale jednocześnie martwi mały backlog - tylko jedna gra z premierą w 2019 - a potem już nic. Wydań na innych platformach nie liczę.
Oczywiście dalej uważam, że spółka jest perspektywiczna i transparętna na tle innych. Niestety wycena powyżej 500zł była dla mnie przesadą w porównaniu do perspektyw, jednocześnie obecne poziomy stają się już bardziej bliskie rzeczywistym perspektywom spółki.

Bez wnikania w szczegóły raportów premierowy kwartał TWoM IV 2014 to zysk netto 9,7M, potem kolejne kwartały 4,2M i 3,4M. W tym roku mamy 3,6M w drugim kwartale po dwóch udanych premierach Frostupunka i Moonlighera - czyli mniej niż w drugim kwartale po premierze samego TWoM. Co poszło nie tak?
Spółka wspomina o wersjach konsolowych Frostpunka w pierwszych miesiącach 2019 a wersji na Mac OS dalej nie ma.

Ceny gazu reagują na zapowiadane mrozy dla USA. Czy zima tego roku będzie mroźna czy nie to się dopiero okaże. W Europie prawdopodobnie będzie rekordowo ciepła, w Stanch może być zimna. Wystąpienie El Nino ostanio było szacowane na 60-70% co może wpłynąć na plony zbóż, które są relatywnie tanie w ostatniej dekadzie. Zatem wyższe ceny zbóż mogą pociągnąć ceny nawozów w górę, a gaz jak pokazuje historia szybko rośnie ale też szybko spada.
Segment chemiczny ma szanse być dochodowy, ważne aby segment nawozowy nie generował dużych strat.
Mam też nadzieje, że cieższe czasy i zapowiadane podwyżki cen CO2, gazu i energii wymuszą na spółce zmiany, które doprowadzą do uzdrowienia biznesu -> poprawa efektywności, innowacje itd.

Tak jak mówiłem na kanale YT jest więcej filmów. Z tego co pamiętam 50% rynku, w który celują ma obecnie IBM i2 potem jest Palantir Gotham. Z tego co spółka podaje to ich rozwiązanie jest dużo wydajniejsze, wrdraża się w kilka dni a do tego jest wiele razy tańsze niż konkurencja.

@mysiauek ten whitepaper może da Ci jakiś pogląd.

@mysiauek
Oczywiście nie chodziło mi o porównanie funkcjonalności - wskazałem również na kompletnie inne modele działania. Bardziej chodziło mi o pokazanie, że Elastic biorąc biblioteki open source i budując rozwiązanie open source osiągnął dość zawrotną kapitalizacje. Pytanie jak by to wyglądało jakby Lucene była opatentowana a cały Elastic był sprzedawany jako engine (pomińmy logi) - czyli wrzucam sobie dane i je sobie potem przeszukuje.

Jeśli chcesz zobaczyć jak ich system działa pooglądaj sobie na YT. Generalnie wrzucasz dane - one są parsowane i już możesz zapuszczać na nich kwerendy oraz łączyć z innymi zbiorami danych.

W zeszłym tygodniu miał miejsce debiut w USA debiut spółki Elastic NV (ESTC). Po jednym dniu notowań warta jest ona już prawie 5 mld $. A jak wygląda jej historia -https://www.elastic.co/about/history-of-elasticsearch
Oczywiście porównanie do Pilab nie jest takie oczywiste. Elastic to spółka stojąca za projektem open source - Elasticsearch, gdzie wogół biblioteki do wyszukiwania Lucene zbudowano engine a potem cały ekosystem narzędzi. Dołączono kolejne projekty opensource i zintegrowano je w jedną spójną platformę. Produkt jest open source, czyli w większości projektów używany jako darmowy - spółka pewnie będzie zarabiać na usługach premium i wsparciu komercyjnym wielkich klientów.
A jak wygląda to w Pilabie. Też mamy taką bibliotekę co robi cuda w łączeniu danych i analizowaniu. W tym przypadku jest ona opatentowana. Dodatkowo spółka robi narzędzia, engine - czyli wczytywanie i odpowiednie katalogowanie danych, żeby można było się szybko do nich dobrać oraz Universe viewer czyli narzędzie to wizualizacji i w zasadzie pracy z całym systemem.
Elastic ze swoimi produkami jest już bardzo mocno zaawansowany i jest niekwestionowanym liderem w swojej branży. Ile będzie zarabiał na swoich produktach to się okaże - jak wspominałem można go też używać za darmo w projektach.
Z przekazu zarządu Pilab wynika, że ta główna i opatentowana funkcjonalność jest unikatowa - dająca znaczącą przewagę wydajnościową w stosunku do konkurencji. Jeżeli to jest prawda to jest to diament. I najważnieżniejsze to go dobrze oszlifować. Jeśli pierwsze wdrożenia potwierdzą te założenia wtedy klienci sami będą się zgłaszali do spółki i inwestorzy również.

Potwierdziły się moje przypuszczenia dlaczego teraz przejmują spółkę COMPO

Cytat:
"Albo się kupuje teraz, albo kupi to ktoś inny. Nie ma opcji, że można poczekać na kryzys, który przyjdzie nie wiadomo kiedy. Nie ma innych takich firm jak Compo, wszystkie zostały wykupione przez naszych konkurentów. Alternatywą są małe, lokalne firmy, działające na 1-2 rynkach" - powiedział wiceprezes.


Zakup powinien się opłacić generując synergie w kilku segmentach

Cytat:
"Liczymy na synergie w obszarze know-how produkcyjnego oraz badań i rozwoju. Z części naszych projektów R&D zrezygnujemy, bo są już w palecie, ale na pewno wskoczymy na inny poziom rozwoju. Z know-how i R&D technologicznego grupa może otrzymać wiedzę, która może być wykorzystywana do generowania wyższych marż" - powiedział wiceprezes Łapiński.

"Liczymy też na synergie sprzedażowe, bo Compo Expert dociera do 100 krajów, a Grupa Azoty handluje nawozami poza Europą z traderami, gdzie marże są niższe. Gdy wykorzystamy kanały Compo będziemy mogli dotrzeć do klientów, realizując wyższe marże. Pojawią się również synergie surowcowo-produktowe. Będziemy np. realizować wspólnie zakupy, osiągając lepsze poziomy cen" - dodał.

Cena gazu też jest wysoka i raczej nie będzie niższa. Z rosyjskimi nawozami za kilka lat możemy nie mieć szans na uczciwą konkurencje. Może zatem zamiast inwestować w coś co nie będzie i tak wystarczająco rentowne lepiej poszerzyć portfolio produktów. Zakładam, że w nawozach specjalistycznych jest mniejsza konkurencja i wyższe marże.

Co to teminu, to może nie jest on najszczęśliwszy ale nie jest pewne czy ten zakup byłby wogóle możliwy po niższych cenach. Fuzja Bayeru z Monsanto też nie patrzy na kursy. Swoją drogą kursy Bayeru i i w mniejszym stopniu BASFu są w trendzie spadkowym.

Po premierowych wynikach kwartalnych TWOMa szacowałem, że gra w swoim życiu przyniesie ponad 100M przychodu. Jak podawała spółka gra wygenerowała już 86M więc 100 jest jak najbardziej realne. Sukces TWOMa wyceniany był na 140M kapitalizacji - "Industrial" dodawał kolejne procenty kapitalizacji dopiero półtora roku konsolidacji. Dzisiaj mamy ponad 6-ściokrotną kapitalizacje w stosunku do tej z 2015. Nie sądzę aby spółka dzisiaj była niedowartościowana. Wbrew pozorom będą się musieli napocić aby wyciągnąć z Frostpunka 200-300M przychodu. W stosunku do kolejnych gier poprzeczka stoi coraz wyżej i coraz trudniej jest skokowo rosnąć. To co spółka może poprawić to częstsze premiery.
Gałąź wydawnicza to uzupełnienie biznesu i dodatkowe "parę baniek" do wyniku ale widzę tutaj większego pola do rozwoju.
Zwiększanie zatrudnienia też nie będzie łatwe - pracowników na rynku jest niewiele a dodatkowo należy się liczyć z większymi kosztami zatrudnienia.

Zgadza się - spółka dla bardzo cierpliwych. Spektakularynych efektów raczej nie powinniśmy się spodziewać w kolejnych kwartałach, ale widać, że się rozwijają i jak się uda wskoczyć w rynek to perspektywy są świetlane. Sam produkt wygląda coraz lepiej. Ciekawe kiedy pojawi się zainteresowanie większych funduszy i inwestorów zagranicznych.

Można wiedzieć dlaczego wychodzisz z Pilabu?

Na rynku europejskim nie koniecznie jest łatwiej. Np Ursus nie spełniał norm emisji spalin w Niemczech a po interwencji premiera zaczął spełniać

Cytat:
Nasi zachodni sąsiedzi przez dłuższy czas blokowali możliwość rejestracji ciągników Ursusa. Chodziło o normy emisji spalin. – Niemieckie urzędy nie chciały rejestrować naszych ciągników, bo według nich nie spełniały norm czystości spalin (miały certyfikat na TIER I, a Niemcy żądali TIER II – przyp. red.) Jest to niezgodne z unijnym prawem. Dlatego poprosiliśmy o pomoc wicepremiera Mateusza Morawieckiego – mówi Mariusz Lewandowski, rzecznik prasowy Ursusa.

Wicepremier Morawiecki pod koniec czerwca interweniował u Sigmara Gabriela, wicekanclerza Niemiec. Efekt był natychmiastowy. Kilka dni później zniknęły wszystkie bariery. – Teraz notujemy szybki wzrost sprzedaży ciągników. Liczba zamówień w Niemczech wzrosła trzykrotnie – dodaje Lewandowski.

Teraz Ursus szykuje się do wejścia na rynek francuski. Tam także bariery urzędnicze są dość uciążliwe. Produkty Ursusa są także sprzedawane do Czech, Belgii, Holandii i Pakistanu. Spółka należy do czołówki polskich eksporterów do Afryki.

@baks,

Nie przeczę, że spółka posiada umiejętności i doświadczenie w zarządzaniu zespołem. Chodzi mi o to, że przejście z modelu 1 nowa gra na 3-4 lata w model 1 gra co rok to nie jest proste skalowanie. Problem jest też z dostateczną ilością pracowników na rynku, których trzeba wyjąć z innych firm lub przyuczyć do zawodu. Nie ma tutaj liniowości jak niektórzy sądzą, niektóre procesy muszą trwać - 9 kobiet nie urodzi jednego dziecka za miesiąc.

Spoko, pobieżnie patrząc analiza zakłada co roku gierkę sprzedającą się powyżej 1M egzemplarzy, projekt P8 w 2020 więc za 2 lata.
Teraz proszę mi to teraz wytłumaczyć jak spółka znajdzie tyle osób w krótkim czasie, które pozwolą im na tworzenie nowej gry co roku, utrzymywanie i rozwijanie starszych tytułów oraz robienie coraz większych gier. Jaka będzie wycena jak premiery nowych produktów będą co 2 lata? Excel wszystko przyjmie blackeye

007 napisał(a):
Szał w rekomendacjach wynika z tego, że przy tak wzrostowej spółce jak 11bit, górny pułap wyceny ograniczony jest w zasadzie tylko wyobraźnią analityka.

Z konferencji wiemy, że z dobrze zarządzanego produktu można w ciągu 3 lat wycisnąć jedenastokrotność przychodów z 2 tygodni. Załóżmy, że ekipa nie zapomniała jak wyciskać cytrynę i przyjmijmy dane z rekomendacji BOŚ’a, czyli 600 tyś x 48 zł * 11 = 317 mln / 3 lata daje ok 106 mln średniorocznego przychodu z samego FP. Przy 12 mln kosztów produkcji (1/3 rocznie) i 10 mln kosztów operacyjnych mamy ok 92 mln zysku brutto i 74 mln zysku netto, a to przy cenie akcji 500 zł daje P/E w okolicach 15. Dla stabilnego, normalnego biznesu P/E wynoszące 15 to wcale nie mało, natomiast wystarczy że analityk przyjmie że 11bit powinien być lepiej wyceniany niż np. przeżywający problemy Livechat (P/E powyżej 20) i z ceny robi się kosmos.


Te wyliczenia są trochę naciągane bo wynika, że w ciągu 3 lat sprzeda się 6,6 miliona kopii w pełnej cenie. Czy jest taka gra single player, która może się poszczycić takim rezultatem? A co po Frospunku - istnieje przekonanie, że kolejny produkt sprzeda się jeszcze lepiej niż Frospunk - jest na to szansa, ale maleje ona proporcjonalnie do skali sukcesu Frostpunka. Polecam poczytać o błędzie poznawczym "powrót do średniej". Oczywiście nie jest to klasyczny przypadek bo kolejny produkt zrealizuje się mając wiecej doświadczenia, funduszy czy rozpoznawalności. A2 mimo, że był większą grą sprzedał się gorzej lub podobnie AWE.

@baks

Spółkę znam bardzo dobrze i uważam, że przez większość jej giełdowego żywota była niedoszacowana. Pamiętam czasy kiedy giełdowi fantaści widzieli 500zł za akcje - dziś to nie jest już fantasmagoria. 11b odniósł sukces bo jego właściciele skupiają się na robieniu świetnych gier a nie na zarabianiu pieniędzy. Pieniądze to efekt uboczny ich pasji blackeye
Dzisiaj obserwuje coś na kształt euforii, że spółka jest takim Midasem co wszystko zamienia na złoto. Ja pamietam kilka sukcesów, które okazały się nie tak duże jak oczekiwano. Seria Anomaly a szczególnie Anomaly Defenders, dotychczasowe tytuły z wydawnictwa, z których żaden nie przyniósł kokosów spółce czy GR. Tak wiem, że ML i ChoM są lepsze ale to dalej gry pixel czy roguelike.
Przez poprzednie lata przetoczyła się fala krytyki dotycząca, utraty kluczowych pracowników, rozsypki Industriala, robienia projektu za 4M 4 lata, indie apokalipsy itp. Czas zweryfikował co było istotne i prawdziwe a co nie.
Spółka świetnie sobie radzi do tej pory i wykorzystuje nisze - ale nisza ma limit i jeśli chcemy wejść do wyższej ligi to trzeba wejść do mainstreama.
Jeśli chcemy porównać do innych spółek na CDR mamy scenariusz ogromnego sukcesu CB2077, zaś Paradox ma kapitalizacje 5,6 MLD PLN ale ma na Steam 343 pozycje i kilka dużych premier w ciągu roku oraz wiele tytułów przynoszących mniejsze lub większe dochody.
Podzielam pogląd innych użytkowników forum na temat sprzedaży w tym roku, natomiast jestem sceptyczny czy ten trend da się utrzymać w dłuższym okresie. Z drugiej strony rozumiem duży kapitał, który mając do wyboru elektrownie czy telekoma gdzie koszty i otoczenie rynkowe raczej nie będą sprzyjać w dłuszym okresie wybiera spółki gdzie kupuje się marzenia o przyszłości - bardzo prawdopodobne ale dalej marzenia.

andy_dufresne napisał(a):
Czy dobrze widzę, że właśnie dziś 11bit zostaje unicornem? Miliard kapitalizacji!!!
Przepraszam za patos, ale na naszych oczach dzieje się historia.


Łezka w oku, pamietam jak dziś kapitalizację c.a. 20M na dzień premierą TWoMa. Frostpunk jest mega sukcesem ale czy te nowe rekomendacje to nie jest już przesada. Rozumiem TWoM był jedną z najlepiej sprzedających się gier 2014, Frostpunk sprzedaje się 4 razy lepiej więc poprzeczka dla P8 zawieszona jest naprawdę bardzo wysoko.
Dodatkowo mam wątpliwości jak szybko uda się przeskalować biznes z obecnych około 100 etatów na 2-3 razy więcej.
Patrząc na kapitalizację pozostałych spółek gamedev widzę, że sukces ich produktów jest prawie gwarantowany.

Piekło chyba zamarzło. Sukces TWoMa przełożył się na hossę na spółkach growych. Sukces Frostpunka ma wpływ na wzrosty CDR blackeye
Jak podaje artykuł na bankierze

Cytat:
Swoje robi także sukces innej polskiej gry - "Frostpunka". Wprawdzie bezpośrednio z CD Projektem nie ma on nic wspólnego, jednak rekordy bite przez 11bit studios przypomniały inwestorom o branży producentów gier i stworzyły dobrą atmosferę wokół innych podobnych spółek, w tym CD Projektu.


Jeżeli kolejna produkcja osiągnie jeszcze większy sukces to 11b chyba napędzi hossę na WIG20 thumbright

@baks, nie kwestionuje, że spółka nie sprzeda 2 czy 3 milionów egzemplarzy. Ale mówie o konkretnej ilości w pełnej cenie. Zakładam, że po poł roku większość kopii sprzedawać będzie się na przecenach. Konsole to dla mnie niewiadoma - 250tys to kolejny strumyk dochodów - będzie miał znaczenie w przyszłym roku chyba że premiera uda się w okolicach października/listopada.

Co do wydawnictwa jestem troche sceptyczny. Moonligher wygląda porządnie, ale jeśli uwzględnimy kopie z kickstartera, mniejszy procent (jako wydawnictwo) to i tak zysk nawet 10M jest niewielki w porónaniu do kapitalizacji. Oczywiście to solidny kopniak dla działu publishingu.

Spółka przez wiekszość swojego giełdowego, życia była niedowartościowana ale kiedyś przychodzi ten moment gdy przegina się w drugą stronę Shhh

A jakich aktualizacji rekomendacji oczekujecie? Dla mnie 800M kapitalizacji to jest sufit. W roku piermiery spółka powinna zarobić co najmniej 80M, żeby osiągnąć współczynnik C/Z ponieżej 10. Z tego co wiadomo to około 2M kopii w pełnej cenie. To bardzo dużo. Sukces gry to bardzo pozytywna wiadomość - z drugiej strony pewne zobowiązanie do jej ulepszania i rozwijania - czyli część załogi dalej bedzie pochłonięta FP. Nie neguje tutaj tej strategii, ale jedynie przypominam komentarze z ostanich 3 lat jak to spółka zamiast pracować nad dodatkami jak TLO czy mobilki powinna skupić się nad nową grą. I jeszcze słynne "slowly starting" king

Spółka rozwija się skokowo. Kapitalizacja dzisiaj to ponad 5cio krotność kapitalizacji po TWOMie - to pokazuje skale sukcesu FP. Wiadomo też, że P8 to musi być większym projektem niż FP - czyli potrzeba zwiększenia zespołu i czasu pracy nad nim. Oczywiście oczekiwania w stosunku do niego będą również proporcjonalnie większe.

Nie pomijam również faktu istnienia euforii na walorach producentów gier bo obecne kapitalizacje CDR i Playway też uwzględniają spory sukces tych spółek. Co oczywiście nie implikuje, że wszystkie spółki z branży nie będą dalej rosły blackeye

Szacowanie zysku na kopii jest nieefektywne bo ten zysk zależny jest od wielu czynników, które zmieniają się w czasie. Dla oceny wartości spółki można szacować sprzedaż i zyski w porównianiu do TWoMa. Cena bazowa +50%, sprzedaż około 4-krotnie większa w analogicznym okresie. Dodatkowo mamy spory wzrost wartości marki Frostpunk (planowane nowe tytuły z serii) oraz samej spółki. Otwarcie na projekty w innej skali czy możliwa dywidenda to dodatkowy bonusik dla pewnej grupy inwestorów.

Czy obecne współczynniki sprzedaży się utrzymają w czasie lub poprawią, zależy od przyszłych działań spóki - aktualizacje, nowe tryby, steam workshop znacząco wydłużą cykl życia produktu i usprawnią jego monetyzacje. Jak zapowiada spółka - jest na to już gotowa oraz posiada spore doświadczenie z TWoMa.

Podobał mi się dzisiejszy komunikat o sprzedanych 250tys kopii. Razem z nim zrobiono aktualizację gry i zapowiedziano prace nad dodatkami - spółka mocno myśli na trybem piaskownicy o który wnioskuje wielu graczy. Komunikat o wysokiej sprzedaży "napędził" parę newsów i sprzedaż - mamy w końcu kolejnego best sellera na rynku gier. Czyli fajny marketing tanim kosztem.
Przyznaje, że sprzedaż gry mocno mnie zaskoczyła Rezultat TWoMa był świetny ale wygląda na to, że Frostpunk bo bez trudu pobije i trafi do wąskiego grona gier, które sprzedadzą się w ponad milionowym nakładzie w tym roku.
Spółka ma już zaplanowane sporo dodatków, które powinny podtrzymywać sprzedaż gry. Po takim entuzjastycznym podejściu z innej perspektywy należy spojrzeć na przyszłość marki Frospunk - która jawi się w różowych barwach.
Co do obecnej kapitalizacji z jednej strony zaliczyliśmy już kilkukrotny skok z ery TWoMa. Z drugiej strony na tle Playway jest jeszcze miejsce do wzrostów.

aircanada15 napisał(a):
mrJackson napisał(a):
Gratulacje dla ekipy 11b. Hype jest, pierwsze miejsce na steam jest. 30tys peak graczy spokonie będzie. 1 milion sztuk w tym roku też będzie. To jest w cenie.
CDR był warty ponad 2 miliardy po premierze W3. Z całym szacunkiem Frostpunkowi do Wiedzmina trochę brakuje, no i jeszcze nie mamy konsol.

Edit: Frostpunk to 1/3 W3 i na tym bym poprzestał


Bardzo chaotyczna wypowiedź, hasło "wszystko w cenie" gdzieś już słyszałem...
A z tą 1/3 Wiedźmina to o co chodzi ?


No niestety nie wiemy ile milionów sztuk Frostpunka się sprzeda - tymbardziej cieżko to prognozować to po kilku godzinach sprzedaży. Gra jest sukcesem to fakt ale taki był plan i założenia patrząc na kurs. Moja wiara w spółkę i jej rozwój jest niezmienna. Przez ostatnie 2-3 lata wielokrotnie jej broniłem przed "krytyką" na forum. Dziś nie staram się "mieć racji" ale przewidzieć jak zachowa się rynek. Zrealizuje zyski bo najbliższe 2-3 lata będą spowiane tajemnicą, utrzma bieżącą kapitalizacje albo będzię pompował pod kolejne marzenia.

Spółka bedzie rosnąć ale ten rozwój nie jest taki łatwy jak się jest mniejszym. Zwiekszenie zespołu z 10 na 20 pracowników to nie to samo jak ze 100 na 200.

Jakie są wasze prognozy na najbliższy tydzień i miesiące? Już niebawem premiera wyczekiwanego produktu. Patrząc na reakcje grających i opinie przyszłych graczy gra trzyma wysoki poziom graficzny i tzw miodności. Zatem obawy o jakość i ostateczny termin mamy za sobą. Nieukrywam, że nie mogę pozbyć się porównań do TWOMa i poprzednich produktów bo interesuje się losami spółki od samych początków. Kapitalizacja spółki z dnia premiery TWOMa to ułamek dzisiejszej więc moje oczekiwania co do zachowania kursu po solidnej premierze Frostpunka są raczej umiarkowane albo nawet chłodne blackeye
Szacowana liczba kopii w przedziale > 700tys kopii w pierwszym roku jest ambitnym celem a zysk 50mln PLN uzasadniającym obecną kapitalizacje spółki. Szanse na kurs x2 widzę jako małe z perspektywy lepszej sprzedaży Frostpunka. Brak konsol, wersji na OSX i Linuxa oraz niepewne wydanie w Chinach w dniu premiery też umniejsza efekt silnego otwarcia. Realistycznie patrząc nie widzę dużej szansy na wzrosty - raczej obawiam się scenariusza sprzedaży przed/po premierze.

Z drugiej strony uważam, że spokojnie możemy przyjąć Frostpunka jako sukces (bez recenzji i opini graczy - sądze że również powinny być one powyżej 80% jak na 11b przystało). Sukces finansowy również. TWoM powinno wygenerować okolo 100 mln PLN przychodu dla spółki i Frostpunk powinien conajmniej ten rezultat podwoić. Jeśli tak się stanie, to rynek dostaje sygnał, że spółka potrafi się rozwijać, robić coraz lepsze gry i coraz bardziej na nich zarabiać. Więc idziemy śladem CDR a nie CIG np. Oczywiście to duże uproszczenie, ale kolejny krok milowy jest wykonany. Nie sposób nie porównywać spółki do CDR - nie mówie tutaj o produktach, ale o rozwoju spółki. CDR od 2016, gdzie wiadomo było jakim sukcesem jest W3 urósł 6cio krotnie. Czy zatem w przypadku 11b nie można by wykluczyć takiego scenariusza? Z punktu widzenia funduszy sukces Frostpunka to "gwarancja" zdrowego i pewnego rozwoju spółki - to odróżnienie od spółek, które po raz kolejny nie zarabiają na swoich produktach tyle ile się spodziewano.

Uważam, że 11b ma szanse być takim "mniejszym bratem" CDR i być około 10x mniejszy. Z punktu widzenia funduszy i inwestorów długoterminowych 11b może dojść za jakiś czas gdzie CDR był kilka lat temu. To nie jest scenariusz nieprawdopodobny - nawet jeśli wolą iść swoją własną drogą. Zatem znając rekomendacje i obecną kapitalizacje spółki mamy dużo w cenie ale w perspektywie najbliższych miesięcy obecny kurs to nie musi być szczyt.


Frostpunk to pierwsza gra 11b, która nie wyjdzie na OSX i Linuxa. Szkoda.

aircanada15 napisał(a):
Nieprawda, CDR osiągnęło wskaźnik C/Z 6,4 dzięki premierze W3.


Przepraszam, patrzyłem na cene i dlatego mi coś nie pasowało pale
Wynika z tego, że w roku premiery spółka powinna zanotować C/Z < 10 czyli dla 11b to > 60mln PLN

CDR przed premierą W3 miał kapitalizację 2 miliardy, 11B przed premierą Frostpunka ma 0,5 miliarda. Poczekajmy na sprzedaż gry czy kolejne wzrosty mają uzasadnienie. Osobną kwestią jest obecna wycena CDR i fakt, że nawet w rok premiery W3 wskaźniki C/Z były powyżej 20. Pamiętam, że w porównaniach do światowych liderów branży jak Take Two czy Ubisoft pojawiały się wskaźniki C/Z < 20.

Odnoga wydawnicza działa poniżej moich przewidywań (i pewnie zarządu też) - czekamy na premiery Moonlightera i Children of Morta - może one będą udane. Niestety poza nimi nie ma kolejnych projektów w kolejce. Miała być gra co kwartał a mamy grę na rok. Drugim Paradoxem raczej nie zostaną.


Przyjmując, że spółce grozi bankructwo to kto zdecyduje się wykupić akcje nowej emisji jeśli nie jest pewne czy ona będzie wystarczająca? Rozumiem, że Abris może nie mieć wyboru bo musi ratować spółkę. Dla innych inwestorów im niższa cena tym mniej spółka dostanie na poprawe sytuacji a tym samym mniejsze szanse na zwrot z inwestycji. Zgadza się?

Zastanawiam się dlaczego kwestię emisji rozpoczęto przed wynikami za 2017. W przypadku dobrych wyników przy ogłoszeniu nowej emisji argumentacja zarządu trzymałaby się kupy - patrzcie jest dobrze ale poźniej będziej gorzej, tudzież musimy łapać szanse na dalszy rozwój. W przypadku słabych wyników byłaby to emisja ratunkowa. Nie sądzę aby sytuacja wyglądała by gorzej niż obecnie.
Gdyby ogłoszono emisje poźniej można było upchać akcje po wyższej cenie.

A czy spółka nie mogłaby sprzedać cześci portfeli wierzytelności w razie problemów z płynnością?

Akcje 11b w ciągu 6,5 roku przyniosły ponad stukrony zysk blackeye

O ile dobrze pamiętam cena emisyjna była poniżej 2zł

Z profilu LinkedIn

Vice President - Analytical Solutions
Company Name: Raytheon Cyber Products, Inc.

Raytheon to jeden z największych koncernów zbrojeniowych o kapitalizacji ponad 50 miliardów dolarów.

Strategią spółki jest składanie patentów w UE a potem za pomocą autostrady patentowej procedowanie ich w USA.
Chris Westphal nie jest wiceprezesem Rytheona tylko jednej ze spółek córek prawdopodobnie powstałej na bazie odkupionej od niego spółki Visual Analytics.
Z czatu inwestorskiego można się dowiedzieć jaka jest strategia spółki.

Cytat:
Gdyby naszym celem było to pierwsze, to mamy dziś już produkt gotowy np. na rynki ubezpieczeniowy i government w Europie i moglibyśmy spowolnić znacząco rozwój produktu (dziś ok. 80% zespołu i jeszcze większy procent kosztowo zajmuje się tylko rozwojem). Bardzo szybko dzięki rosnącej bazie klientów i tzw. install base oraz związanymi z tym przychodami z maintenance i land&expand, bylibyśmy rentowni. Jednakże nie to jest naszym celem strategicznym - zachęcamy do lektury listów kwartalnych oraz materiałów informacyjnych, gdzie wskazujemy jasno iż budujemy firmę na rynki globalne, podobnie jak Palantir czy Alteryx skupiając się na jak najszybszym rozwoju, a nie uzyskaniu rentowności na danym etapie.



3 strony wpisów analizy marketingowej i potencjału sprzedaży na kilka miesięcy przed premierą mija się z celem.
Porównywanie kampanii innych gier a nawet samego TWoMa też może być mylące. Nie wiemy jaką spółka ma strategię i czy strategia dobra 3 lata temu jest adekwatna dzisiaj. Przypominam posty rockq o kiepskich rezultatach klonowania strategii TWoMa.
TWoM miał być grą niszową a okazało się, że zachwycił tysiące graczy. Frostpunk ma zatem duże grono potencjalnych nabywców ale wcale to nie musi się przełożyć na solidną sprzedaż.
Kluczowe będą recenzje w dniu premiery i reakcja youtuberów i ich widzów.
Co jeśli Chińczycy zwariują na punkcie tej gry?
Jedno jest pewne, że sytuacja z kursem z premiery TWoMa się nie powtórzy. Dla mnie szanse na +50% i -50% są obecnie takie same. Im bliżej premiery tym bardziej sytuacja będzie się klarowała.

Sukcesy a zwłaszcza porażki innych spółek z branży mają wpływ na zachowanie kursu 11b ale należy pamiętać, że to właśnie spółka miała największy wpływ na kursy i postrzeganie branży. Dlatego sukces Frostpunka to nie tylko potwierdzenie oczekiwań rynku co do nowej gry ale także przekonanie, że spółka może produkować hity seryjnie. Dodatkowo sukces przełoży się na zwiększenie zapasów gotówki i może pozwolić na bezpiecznie zwiększenie skali działalności. Zatem można się spodziewać zwiększenia liczby zespołów produkcyjnych a przez to częstszych premier co powinno się przełożyć na stabilniejsze i bardziej przewidywalne przychody.
Należy także pamiętać o słowach prezesa - że okres premierowy to zwykle 10% przychodów z cyklu życia gry. W przypadku Frostpunka i planowanych kontynuacji ten cykl życia powinien być dłuższy.
Kolejnym sposobem na zwiększanie wartości może być robienie coraz droższych i większych gier. Być może za kilka lat doczekamy się gry formatu AAA wpisującej się w strategie spółki.

Polecam czytać blog Michała Stopki który, dość dokładnie analizuje temat demografii.
Z tego co pamietam, koszty administracyjne programu 500+ są bardzo niskie i oscylują w granicach kilku procent.
Jeśli każdy wyda otrzymane od państwa pieniądze to do budżetu wraca około 20% w podatkach. Dodatkowym aspektem jest zwiększona liczba pieniądza krążącego na rynku pobudzającego gospodarkę (proszę np. poszukać ekipy remontowej czy budowlanej).
Wspomniany argument wzrostu płac przyczyni się do zmniejszenia emigracji w niedługim terminie. W kontekście rynku pracy nie należy rownież zapominać o sporej liczbie pracowników zza wschodniej granicy, która zasiliła rynek w ostatnim czasie.
Oczywiście zamiast 500+ można by było innego rodzaju zachęty i ulgi. Lepiej będzie ocenić jego skuteczność i wpływ po kilku latach. Polska nie jest jedynym krajem z "takim" rozdawnictwem. W kilku bardzo rozwiniętych krajach prowadzone są też testy dochodu gwarantowanego.

A czy nie jest tak, że umacniająca się złotówka powinna spowodować napływ kapitału zagranicznego na naszą giełdę i wywołać wzrosty?

Spółka będzie prezentować swoje gry na ChinaJoy
TWoM jest bardzo mocną marką w Chinach i jeśli uda się przekonać mieszkańców Państwa Środka do kolejnych produkcji to można się spodziewać sporych przychodów zwłaszcza, że Frostpunk ma być dostępny po chińsku już w dniu premiery.
Ciekawe czy też inne gry się przyjmą - Beat cop jest już po chińsku a pozostałe gry z wydawnictwa też już niedługo powinny doczekać się swoich premier może także w chińskiej wersji językowej.

Zgadza się. W przypadku Frostpunka niewiele się dzieje w porównaniu do TWoMa na tym samym etapie gry ale pamiętajmy, że od ogłoszenia do premiery w przypadku Frostpunka będzie to więcej niż rok a dla TWoMa było to 8 miesięcy. TWoM był ewenementem i pewnego rodzaju wydarzeniem kulturalno-artrystycznym, bo jako przedstawiciel medium gier trafił do prasy powszechnej. Washington Post, La Stampa i wiele innych gazet (nawet i nasz Newsweek ;)) pisało o grze niekoniecznie oceniając ją w kategoriach grywalności czy wykonania a podejmowania tematów społecznych.
TWoMowi 8-mio miesięczna kampania nie zaszkodziła, w przypadku Frostpunka spodziewam się, że defacto zaczęła się ona wraz trailerem Whiteout i będzie krótsza oraz bardziej intensywna. Trzeba być świadomym, że największe serwisy nie będą co miesiąc pisać o Frostpunku, bo nie jest to żaden tytuł AAA - lepiej więc, żeby taka obecność przekuła się w konkretne zainteresowanie i sprzedaż.
Na dzień dzisiejszy uważam, że największy wpływ mają youtyberzy oraz gracze którzy kupią grę na samym początku, żeby szybko przebiła się w rankingach. Z tym nie powinno być problemu bo jest spora grupa ludzi, dla których TWoM jest świetną grą i bardzo chętnie czekają na coś podobnego. Z youtuberami spółka ma też bardzo dobre relacje i wieloletnią współpracę.

Co do zarzutów, że city buildery czy strategie mają mniejszą popularność niż inne gatunki to przyjrzeniu się Factorio i fakcie, że podczas ostatniej Summer Sale w ogóle nie była przeceniona i sprzedawała się bardzo dobrze. Porządny city builder czy strategia sprzeda się zawsze bardzo dobrze.

Pochi napisał(a):
Anniversary Edition dostępne na urządzenia mobilne GP thumbright


I sprzedaje się przyzwoicie -> patrz rankingi AppAnie. Z ciekawostek w Chinach iPad płatne pierwsze miejsce, iPhone trzecie.

Wróbelki ćwierkają o wersji chińskiej Frostpunka w dniu premiery oraz możliwej dywidendzie w przyszłym roku.

Na steam mamy promocje "Szaleństwo w środku tygodnia" dla TWoM. Gra jest obecnie na 3 miejscu a dodatek Little ones na 24.

Co do Frostpunka to po przeczytaniu kilku recenzji wrażenia są bardzo pozytywne - na razie nie widać szaleństwa, ale po kometarzach można wywnioskować, że fani TWoMa są zainteresowani nową produkcją.
Grupa docelowa gry to miłośnicy tzw city builderów (gdzie poza Cities Skylines, nie było niczego ciekawego ostatnio), gier strategicznych (np. a la Cywilizacja czy Settlers) a także gier survivalowych (tutaj mamy duża konkurencję, ale w tym gatunku Frostpunk wydaje się być atrakcyjnie odmienny) oraz bardzo pokaźna baza użytkowników TWoMa.
Reasumując gra nie okazuje się już taka niszowa - jeśli rozgrywka dostarczy odpowiednich emocji (a to developer zapowiadał wielokrotnie) i przykuje ludzi do klawiatury to szanse na przyzwoitą sprzedaż nie są takie małe. Przyzwoita, to dla mnie połowa sprzedaży TWoMa.

W kwesti konsol to odnoszę wrażenie, że mamy tu doczynienia z marketingiem uszytym do naszej konkretnej sytuacji. Spółka rozwija grę starając się robić rozgrywkę odpowiednia dla PC/myszki i klawiatury. Uwzględnianie kontrolera mogłoby wiązać się z pewnymi ustępstwami na które na razie nie chcą pójść. Dlatego mamy konsole w zawieszeniu. Sukces wersji PC oraz apele konsolowców doprowadzą z czasem do wydania wersji na konsole - tak jak to było w przypadku TWoMa. Dodatkowo darmowa reklama w mediach i wrażenie wyłączności wersji na PC.
Nie widziałem jeszcze gameplaya ale gra wygląda na grywalną na tablecie. Gry typu Settlers, XCOM czy SimCity doczekały się swoich portów na urządzenia mobilne. Frostpunk zapewne ostatecznie pojawi się także na tych platformach - iPad Pro czy obsługa pencila mogą być kolejnymi argumentami za wypuszczeniem takiej gry na te platformy.

@MS70
Pytanie czy produkt z 2015 to ten sam, o którym piszą dzisiaj. Widać, że probują i szukają rynku odpowiedniego zbytu modyfikując całe rozwiązanie. Plusem jest to, że są elastyczni i cała siła jest w algorytmie wyszukiwania. Rynek fintech jest bardzo hermetyczny. Cieżko się w nim przepchać z nowym firmom i bez dobrych referencji.

Spółka ma fundusze na działalność w tej formie na około rok czasu. To nie jest dużo czasu na generowanie solidniejszych przychodów jeśli weźmiemy pod uwagę specyfikę życia projektów/zamówień klientów. Najważniejsze aby produkt był na tyle innowacyjny żeby spółka bezproblemowo pozyskała finansowanie dalszych prac jeśli nie pojawią się mocniejsze przychody.
Obecność na amerykańskim rynku ma jeszcze jedną zaletę: w przypadku uzupełnienia oferty innych firm jak Palantir (co wspominaja w raporcie) możliwy jest scenariusz próby przejęcia lub zainteresowania funduszy VC z Doliny Krzemowej. Obecna wycena jest niewielka w skali amerykańskiego rynku.

rockq napisał(a):

Raczej napisze, że do 95% gier można łatwo dokleić metkę "survival". Super Mario Bros jest brutalnym survivalem w krainie halucynogennych muchomorków, Monopoly to bezlitosny survival w świecie krwiożerczego kapitalizmu, Szachy są metaforycznym society-survivalem w realiach średniowiecznego dworu. Widzisz jakie to proste?


Nie wiem czy przeglądałeś informacje z ostatniej konferencji jak i tej z poprzedniego roku. Spółka koncentruje się teraz na Meaningful Entertainment. Zmieniła też logo oraz slogan na "Make your mark". To czy Frostpunk będzie city-builderem czy jakiś tam survivalem to ma znaczenie do tego jakim znanym gatunkiem opisać grę i otagować ją w Steam. Ta etykieta nie wpłynie też w żaden sposób na odbiór graczy - skoro mają się liczyć wrażenia i doznania. Etykieta city-builder nie odstraszy również kupujących, bo przecież wiesz, że w dzisiejszych czasach ludzie oglądają gry na YT czy czytają recenzje przed zakupem. Jak to się stało, że taki prosty point-and-click w 2,5D survival dostarczył więcej emocji i przeżyć graczom niż niejeden zombi like survival czy symulator chodzenia z graficznymi wodotryskami?


Nie wiem dlaczego spółka nie dementuje "starych" kosztów Frostpunka. Przy okazji trailera było porównanie, że przy TWoMie pracowało 12 osób a przy Frostpunk około 60. Dodatkowo czas w jakim go tworzą jest dłuższy niż TWoMa. Jeśli dodamy wersje konsolowe oraz aktualizacje po premierze to budżet Frostpunka kilkukrotnie przekroczy budżet TWoMa.
Trudno jest mówić o skandalu jak nikt jeszcze nie widział gry, nie było żadnej recenzji ani samej premiery. Nikt nie ma patentu na same hity, ale 11b udowodnił potrafi robić bardzo dobre gry, a gry z wydawnictwa to nie są ich produkty. Zatem na ich podstawie nie należy wysuwać wniosków na temat samego Frostpunka.
Inwestowanie w gamedev to ryzyko - szansa na spektakularny sukces ma każdy - ale procentowo nie jest po równo. Czy lepiej zaufać takim co regularnie tworzą dobre produkty, takim co się to czasami udaje czy też takim, którym kiedyś może się uda?

@rockq

A ile ponit and click symulatorów grzebania w śmieciach sprzedało się średnio przed TWoMem?
Rozumiem, że podobne założenia przyjął zarząd CIGu - skoro poprzednie Snajpery sprzedały się w takim nakładzie to statyka jest przecież z nami?

Czy wybranie najpopularniejszego gatunku + skopiowanie niezwykle udanej kampanii marketingowej to przepis na gwarantowany sukces?

anty_teresa napisał(a):

Wiem, wiem. Różne już rzeczy na steamspy widziałem. Ale nawet zakładając maksymalną odchyłkę (4623) mamy sprzedaż niewiele odbiegającą od dnia premiery. A tego się akurat nie spodziewałem patrząc, że gra spadła z 3 na 7-9 miejsce na steam global topsellers.


Wtorek to najłatwiejszy dzień na premierę: promocje weekendowe zakończone, szaleństwo w środku tygodnia jeszcze nie zaczęte.

Czy i kiedy CIG zarobi coś na czysto będzie wiadomo za co najmniej kilka miesięcy. Dziś natomiast widać, że nie potrafią zrobić dobrej gry. Gra nie jest przesadnie miodna, żeby wybaczać jej mniejsze i większe wpadki. Czego oczekiwał rynek czekając z wyprzedażą do premiery? Może casus Wiedzmina gdzie przesuwanie terminów dobrze wyszło grze i spółce. A w tym przypadku gracze nawet nie dostali zapowiadanego multiplayera.
Brak sukcesu (patrz porażka) SGW to także sygnał, że spółka doszła już do powtarzalności jakości i zysków z kolejnych projektów a pierwszy Snajper był tylko wypadekiem przy pracy.
Wywołane do tablicy 11b mające do niedawna podobną kapitalizacje również musi udowodnić, że będzie robić co najmniej takie same dobre gry jak TWoM, choć w ich przypadku, dla mniejszych budżetów jest jeszcze miejsce na potknięcie.
Reszta gamedevu (poza CDR i po części Playway) musi odnieść sukces aby uzasadnić swoje wyceny. W tym roku nie dojdzie zatem do przebicia gamedevovej bańki tylko do urealnienia wycen.

Sprawa się wyjaśniła. Nie będzie multiplayera we Frostpunku. O ile wiem nie było pytania o MP dla TWoM.

pluteks napisał(a):

Rockq, ewidentnie byles zdecydowanie blizej niz ja przewidujac ksztalt FP, wiec szybkie pytanie: jak interpretujesz "tajemniczosc" prezesa na temat multiplayera, o ktorej wspomnialem wczesniej? Kiedys zasugerowalem na forum inwestorskim, ze powinni wzorem Klei Entertainment stworzyc co-operacyjna wersje, swoiste "TWOM together". Myslisz, ze tego moze dotyczyc roszczerzenie, nad ktorym pracuja? Kolejna wersja gry wzrorem "Don't Starve" bylaby chyba najwieksza pozytywna niespodzianka, jaka moglibysmy sobie teraz wyobrazic, ale pewnie to tylko myslenie zyczeniowe z mojej strony. W sumie seria Tycoon tez byla w jakims stopniu multi, wiec moze chodzi o FP...


Niedawno pojawiła się liczba 3 milionów kopii sprzedanych TWoMa nie wliczając mobilek a gra nadal się sprzedaje i będzie sprzedawać. Ze strony spółki docierają informacje o dalszych pracach nad grą i coraz bardziej łagodniejsze zaprzeczenia wydania kontynuacji. Czas i komfort finansowy przemawia za zrobieniem kolejnego TWoMa, który miał by to wielkie coś: czy to tryb co-playera, multiplayera, FPP czy też innego otoczenia. Jakby się sprzedało Thiz War of Mine?

Uniwersum Frostpunka daje nam wiele możliwości na tworzenie nowych gier np. pre-quela czy też innych gatunków skupionych na wybranych aspektach świata patrz historia Anomaly.

Zakładając zatem umiarkowany sukces Frostpunka to spółkę czeka bardzo "komfortowy" okres gdzie może spokojnie pracować nad kolejnymi częściami Frostpunka, nowym projektem 8 oraz po cichu nad nowym TWoMem. Jeśli zobaczymy go co najmniej 5 lat po pierwszym czyli po 2019 to wystarczający czas aby większość graczy starego TWoMa mocno zatęskniła za Pavlem, Bruno i Katią.

lelo-pakero napisał(a):
[
Wzrost sprzedaży wynika z kuponu -20%, który kilka dni temu rozdali wszystkim posiadaczom ich poprzednich gier.

steamcommunity.com/app/461950/...


Nie tylko, pozytywnie wpłynęły nowe wersje językowe, aktualizacje poprawiające błędy (zniknęła część negatywnych recenzji) oraz let's playe na wielu popularnych kanałach YT.

Dzisiejszy trailer wg niektórych nie wniósł wiele do wiedzy na temat Frostpunka. Być może z samego filmiku niewiele można wysnuć ale warto wczytać się w niusy z nim związane z Destructoid oraz z Eurogamer. I tak można się dowiedzieć:
- gra będzie survivalem nowego rodzaju, gdzie nie musimy przeżyć wśród armii zomobiaków, schronie na wojnie ale zagwarantować przetrwanie całego społeczeństwa a równocześnie to jest gra polegająca na budowaniu miasta
Cytat:
You, as a leader, you rule the society and you need to help society survive. So we internally started to call this genre a society survival...
It's a city builder mixed with a survival game. Ruling and expanding the city is the goal, but just making sure everything doesn't collapse is a more pressing matter.
"

- będzie to gra single player
- gra nie będzie miała zakończenia
Cytat:
You build and expand a city using the endless expanse of ice around you to turn into steam to power your machines.

- gra jest dużo większa niż TWoM
Cytat:
But in terms of scope, "it's a much bigger game". This War of Mine was built by 12 people; Frostpunk is being worked on by 60.


Z podanych informacji wyłania się obraz gry przypominającej pewne aspekty Banished czy Cywilizacji ale bardziej nastawionej na decyzje moralne, gdzie postawienie dodatkowego budynku nie załatwi sprawy a potrzebne będą decyzje administracyjne czy prawne. Trailer nie przypadkowo pokazuje nam historie człowieka ratującego drugą osobę. Skutki tej decyzji są tragiczne. Tak też ma być w grze - np. czy można zezwolić na kanibalizm czy nie należy go piętnować. Widać tutaj mocny wpływ TWoMa.
Mimo, że gra nie będzie multiplayerem to mam nadzieje, że umożliwi steamowego workshopa - modyfikacje graczy mogą bardzo dużo wnieść do popularności gry. Gra wygląda również na taką, gdzie mogą pojawiać się ciągłe aktualizacje oraz ewentualne nowe dodatki (np. jakie mamy Cities Skylines) a endless mode bardzo podniesie wartość dla graczy - warto kupić grę którą bedzie się tłukło setki godzin. Czynnik ten wpłynie też pozytywnie na ilość let's playów, które dzisiaj są najważniejszym elementem reklamy gier (a nie same artykuły w popularnych serwisach)

Moje plusy i minusy ostatnich wydarzeń spółki:
+ wyniki i ograniczenie strat na GR
+ poziom konferencji w porównaniu do poprzednich lat - widoczna wizja rozwoju spółki
+ 2 nowe projekty dla Launchpad
+ rozbudowa zespołów developerskiego i marketingowego
+ pozytywne opinie na Steam dla Beat Cop
+ dalsze rozwijanie TWoMa oraz otwarcie furtki dla TWoMa 2

- słaba premiera Beat Copa - brak wielu języków i mniejsze i większe błędy w dniu premiery
- zmarnowany potencjał BC
- powolne tempo zmian

Wielu z nas oczekiwało, że po skokowej zmianie kapitalizacji i zysków pod koniec 2014 spółka przekształci się z malucha w średniaka i dalej podąży drogą CDR. Wybrana droga okazała się dłuższa i bardziej i mniej gwałtowna jak zachowanie kursu. Dzisiaj można powiedzieć, że jest gotowa na działanie w większej skali. W moim odczuciu bycie drugim CDRem czy Paradoxem jej nie grozi ale 1/10 rozmiaru CDR jest jak najbardziej możliwe.
Premiera Beat Copa zawiodła większość. Trudno powiedzieć czy kiepska sprzedaż wynika z płytkiej fabuły (patrz niektóre recenzje czy porównania do Papers, please) czy też do niezrozumiałych niedopatrzeń jak brak zapowiadanych języków w dniu premiery czy liczne błędy. Nie bez znaczenia jest też fakt bycia grą niepoprawną politycznie. Nie każda gra będzie kolejnym TWoMem czy też sukcesem, nikt nie ma licencji na same bestsellery. Nawet porażki czy pomyłki mogą być cennymi lekcjami dla działu marketingu - miejmy nadzieje, że cennymi.

@rockq
Cenie Twoje krytyczne uwagi, ale sięgnij pamięcią do niektórych zarzutów z ostatniego roku i zweryfikuj czy były one prawdziwe czy nie, popatrz również na różnice w kursie i jak spółkę postrzega rynek.
Uczestnicy spotkania nie widzieli trailera Frostpunka. Podejrzewam, że to był jakiś jego sneak peak, który nie powinien niczego zdradzać.

Nie od razu CD Projekt zbudowano. Warto posłuchać wywiad z Marcinem Iwińskim bo zawiera bardzo dużo informacji o gamedevie i tym jak buduje się nowoczesny i spektakularny biznes.
11b robi bardzo dobre gry, jedna z nich przyniosła im również olbrzymi sukces finansowy. Nie mam dużych wątpliwości czy Frostpunk będzie dobrą grą. Zastanawiam się tylko jak będzie wyglądała kwestia marketingu i zarządzania w innej skali finansowej i jak to się przełoży na wyniki. Jeśli dobrze sobie z tym poradzą to będzie kolejna szansa na następny milowy krok w dziejach spółki.

W pierwszej chwili wydawało mi się, że coś źle przeczytałem. Szkoda, że się nie udało, bo idea i plany były bardzo ciekawe. Niestety GR stał się zwykłym sklepem sprzedającym gry - zabrakło czynnika społecznościowego. Brak recenzji, własnych sklepów, twórców treści promujących swoje sklepiki. Konkurencja również jest ogromna i cieżko było zarobić na mocno przecenionej grze. Z drugiej strony to może być mądra i odważna decyzja - ludzie pracujący nad GR nigdy nie wygenerują takich samych zysków dla spółki jak Ci pracujący nad grami.

Frey napisał(a):
Troszkę więcej o Frostpunku:

www.destructoid.com/11-bit-s-n...


Mnie spodobały się następujące informacje:
- Frostpunk będzie bardziej grą niż dziełem artystycznym
Cytat:
It'll be even more of a game than This War of Mine was. It's not another artistic project. It's not, it's a game," art director Przemyslaw Marszal comments.

- wszechświat Frostpunka będzie dawał wiele możliwości tworzenia kolejnych gier
Cytat:
"This War of Mine was set on a certain place on earth in history. We believe that Frostpunk is much wider with much more possibility. I can imagine games being created in the Frostpunk universe which will be different for us. We have a lot of freedom with this and we'll see where that takes us. We're already looking for others ways of exploring that universe which are not as a game. It works because the setting isn't closed, it's a very big thing. A lot of stories can come from there and it's part of our long-term plan," he says.

- gra będzie za "duża" na telefony - ale czy będzie odpowiednia na tablety nie wiadomo
- premiera gameplaya w okolicach Pax East

@rockq
Historia zna też takie przypadki jak z bardzo dobrze zapowiadającej się firmy odchodzą i sprzedają akcje jej 2 główni założyciele. Po kilku latach jeden z nich wraca na stanowisko prezesa. Umierając zostawia ją jako największą firmę na świecie nie posiadając nawet akcji tej spółki. Chyba wiesz o kogo chodzi?

Oczywiście główni akcjonariusze 111b mogą wyjść ze spółki i ewentualnie założyć nową. Spółka bez nich po pewnym okresie będzie dalej funkcjonować. Są też również podmioty, które są zainteresowane kupieniem dobrze prosperujących przedsiębiorstw, są przejęcia w branży itp. Jeśli wyjście nastąpiło by w sposób naganny, to nie wiem czy to się by wszystkim opłacało. Pomyśl czy fundusze, indywidualni a nawet i gracze nie przypominaliby o przekrętach? Z drugiej strony sprzedaż części akcji przez głównych akcjonariuszy to sposób na poczucie posiadanego wirtualnego majątku i zmiana poziomu życia. Mimo tego dalej mają bardzo dobrze płatną prace; pensje, premie i pracowanie dla satysfakcji blackeye

Jeśli popatrzeć na wykresy z ostatniego miesiąca dla 11B vs CIG to przełożenie premiery Beat Cop miało taki sam skutek jak i przełożenie premiery Snipera III

Dzisiejsza hossa na rynku gier to w dużej mierze zasługa 11b, które jako pierwsze pokazało bardzo dobre zyski na wyprodukowanej grze. Dzięki temu sukcesowi dzisiaj cała branża dyskontuje przyszłe sukcesy a niektórzy robią to już od 2 lat. Wyceny PlayWay i Artifex Mundi pokazują dalsze niedowartościowanie 11b a wyceny innych spółek (jak Huckleberry Games, iFun4all czy nawet Jujubee) bez większego dorobku i sukcesów a co najważniejsze funduszy są większe niż 11b przed premierą TWoMa.

lelo-pakero napisał(a):
...Doskonale rozumiem, że nie ma sensu wydawać półproduktu. Oczywiste jest, że wyższa jakość przełoży się na wyższą sprzedaż, a nie odwrotnie d'oh! Ja zmierzam zupełnie do czegoś innego. Kto broni spółce 11bit wydawać pełnowartościowe produkty w rozsądnym terminach?


W tej branży pełnowartościowy to nie wszystko. Zawsze istnieje pokusa dodawania nowych funkcjonalności, lokacji, rozszerzeń. Pracując nad grą można na pewnym etapie zaplanować co by chciało się mieć w końcowym produkcie. Ale zawsze się pojawia chęć dodania czegoś nowego czy po prostu przepisania, bo twórcy lub testerzy nie są zadowoleni z efektu. Oczywiście cykl życia gry nie kończy się na premierze, bo są jeszcze aktualizacje i poprawki ale jak życie pokazuje po ich wprowadzeniu gracze nie zmieniają swoich opinii a serwisy swoich recenzji.

Być może Beat Cop będzie nieznacznie rozbudowany, być może w przypadku małego zespoły wystąpiły innego rodzaju przeszkody.

Z dotrzymywaniem terminów i strategii spółka ma podobny problem. Mógłbym napisać, że z przykrością stwierdzam, że 2 lata po premierze TWoMa nie zostały wystarczająco dynamicznie wykorzystane. Ale, nie zrobię tego na razie bo przed nami jest ukryty efekt ponad 2-letniej pracy i nowa "linia produktów" spółki.

Należy też pamiętać, że wydawnictwo to nie jest duża gałąź spółki - myślę, że pracuje tam najwyżej kilka osób, które równocześnie pracują nad produktami spółki.

Z innych bieżących wydarzeń należy odnotować bardzo udany debiut kolejnej polskiej gry - Shadow Warrior 2. Gratulacje dla Flying Wild Hog. Ciekawe na ile wyceniłby rynek tą spółkę jeśli zdecydowałaby się dzisiaj na IPO. Przykład SW2 może być przydatny przy szacowaniu Frostpunka. Czas oczekiwania około 3 lata, tytuł ogłoszony ponad rok temu, sprawdzona fabuła w bardzo dobrej szacie graficznej a do tego spora liczba miłośników pierwszej części jako kupujący. Dla Frostpunka, który ma rozwijać mechanikę z TWoMa także spora grupa miłośników tej doskonałej gry to potencjalni właściciele kolejnej produkcji.

@Frey
TWoM również nie miał samych pozytywnych recenzji, kilka z nich zarzucało zbyt mocne emocje czy też całkowite zniekształcenie i spłaszczenie tak poważnego tematu. Tak samo jak i pewna grupa graczy twierdziła, że nie jest w stanie grać w taką grę z powodów emocjonalnych.
BeatCop osadzony jest w latach 80tych gdzie dzisiejsza poprawność polityczna nie istniała w takiej formie. Czy ktoś cenzuruje dzisiaj Ojca Chrzestnego czy inne książki lub filmy sprzed kilkunastu/kilkudziesięciu lat?
Dopóki fala krytyki nie otrze się o znane serwisy czy prasę powszechną to nie ma się czym przejmować.
BeatCop zapowiada się całkiem nieźle. Zobaczymy jak będzie popularny wśród poważniejszych youtuberów i czy w grę będzie warto zagrać kolejny raz. Jeśli gra będzie miodna to nawet mały skandal grze nie powinien zaszkodzić.

Już na dniach dowiemy się coś więcej o nowej dużej grze. Z potwierdzonych informacji wiadomo tylko, że gra ma mieć ciężki klimat i być przeznaczona dla dojrzałego gracza. Podobnie jak TWoM. Ja podejrzewam, że grzechem byłoby niewykorzystanie części rozwiązań czy mechanik zastosowanych w TWoMie. Po cichu liczę też na dodanie aspektu, który był bardzo pożądany - czyli trybu MP. Oczywiście uniwersum będzie inne - zgodnie z zapowiedziami TWoMa 2 raczej nie będzie blackeye
Jakie są Wasze przewidywania?

Informacje
Stopień: Elokwentny
Dołączył: 15 marca 2015
Ostatnia wizyta: 1 grudnia 2020 19:22:02
Liczba wpisów: 276
[0,07% wszystkich postów / 0,13 postów dziennie]
Punkty respektu: 5

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,520 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,15% +31 829,33 zł 51 829,33 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d