Rodzina 500+ skutki makroekonomiczne - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3

Rodzina 500+ skutki makroekonomiczne

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 21 lutego 2016 08:01:14
Jako, że w wątku jednej ze spółek zaczęła toczyć się ciekawa dyskusja na temat skutków dla gospodarki, wywołana jednym z naszych artykułów, to postanowiłem założyć niniejszy wątek, gdzie tę dyskusję można kontynuować.
Pojawiły się głosy miedzy innymi takie:

mackopl napisał(a):
Amica jest jedną ze spółek z "Raport: 11 spółek, które obłowią się na programie Rodzina 500+"
Nie ma możliwości skomentowania pod samym artykułem, także pozwolę sobie tutaj dodać komentarz od siebie.
Sama Amica według mnie zyska niewiele, najwięcej w mojej ocenie zyskają sklepy z zagranicznym kapitałem typu Żabka, producenci piwa, wódki oraz firmy obsługujące automaty do gier.
W myśl starego kawału: Tatusiu wódka podrożała będziesz mniej pił. Nie synku, Ty będziesz mniej jadł.


anty_teresa napisał(a):
Maćko, ja bardzo chciałbym uniknąć sporów politycznych, bo SW od tego nie jest. Ale tak na logikę...
Czy większość społeczeństwa to patologia? No chyba nie... Większość pójdzie na konsumpcję, co do tego nie mam wątpliwości. Tylko patologia wyda jak napisałeś na piwo i wódkę, gorzej sytuowani być może spłacą nawis zadłużenia i ograniczą np korzystanie z chwilówek, ale ta w sumie liczna aspirująca klasa średnia (którą de facto wcale nie jest) wyda te środki na konsumpcję między innymi takich dóbr jak produkty Amici. Jakby na temat tego programu nie mówić, to będzie to spory impuls popytowy.


WatchDog napisał(a):
mackopl napisał(a):
Sama Amica według mnie zyska niewiele, najwięcej w mojej ocenie zyskają sklepy z zagranicznym kapitałem typu Żabka, producenci piwa, wódki oraz firmy obsługujące automaty do gier.

Wódka akurat jest na każdym kroku, nie tylko w Żabce - czemu akurat Żabkę wskazałeś? Która jest w rękach któregoś funduszu PE, natomiast została założona przez polskiego biznesmena.
Próbuję odszukać Twoją logikę. 500 zł miesięcznie dla ubogiej rodziny bardzo wiele zmienia - na przykład daje jakąkolwiek zdolność kredytową lub ratalną, czyli odblokowuje zakup sprzętu domowego. A pralki kosztują już od 700 złotych. To jest naprawdę dużo pieniędzy, szczególnie w rodzinie z problemami. I zapewniam, że dla osoby z chorobą alkoholową picie jest na pierwszym miejscu - one sobie radzą i nie będą pić dużo bardziej niż już piją, nawet z dodatkowymi funduszami.


mackopl napisał(a):
@Anty
Według mnie jak komuś strzeli pralka (jeżeli nie da jej się naprawić) to pójdzie i kupi nową. Czy będzie miał kasę czy nie, po prostu weźmie ją na raty. W obecnych czasach na tarze nikt raczej nie pierze :)
Niestety, im więcej dzieci, tym z reguły osoby są gorzej wykształcone i.....gorzej idzie im planowanie.

@WD
ponieważ jest ich najwięcej i one proporcjonalnie do wielkości na tym zyskają.
Krótkoterminowo rzeczywiście firmy typu Kruk mogą zyskać, jednak długoterminowo nie musi być to już korzystne.


rafsty napisał(a):
Efekty makro poznamy na własnej skórze za dwa / trzy lata.


anty_teresa napisał(a):
Raf ma rację. Pierwsze pozytywne dla gospodarki efekty stymulacyjne będą w zasadzie natychmiast, ale to będą tylko pierwsze efekty. Pełnię oddziaływań z negatywnymi skutkami dla gospodarki będzie można ocenić najwcześniej po 2-3 latach. Podobnie zachowanie beneficjentów w programie pewnie będzie się zmieniać w czasie. Na początek spłata długów (to byłoby racjonalne), potem bieżąca konsumpcja i w końcu dobra trwałe/pół-trwałe. Na to potrzeba czasu. Do tego dochodzi drugi czynnik, czyli finansowanie tego programu, który zadziała natychmiast tylko na banki, które mogą ograniczyć akcję kredytową. Problem jest złożony, a gospodarka to system naczyń połączonych. I to dosłownie jak z wodą w tych naczyniach. Jeśli gdzieś nagle przyłoży się ciśnienie, to trzeba trochę poczekać zanim układ wróci do stanu równowagi.


rafsty napisał(a):
Dokładnie, jak pisze AntyT: pierwsze efekty będą szybko (i pewnie będą pozytywne). Kluczowe kwestie to:
- Czy wystąpi efekt mnożnikowy? Tu byłbym dobrej myśli, pewnie nastąpi.
- Czy efekt mnożnikowy nie zostanie zarżnięty przez problemy z finansowaniem. Tu na razie jestem neutralny. Zgadzam się, że problem jest złożony i z punktu widzenia zwykłego obywatela trzeba po prostu poczekać.
- Czy będziemy potrafili podtrzymać ten płomień, gdy za kilka lat efekt zacznie zanikać? Tu dobrej myśli nie jestem. Do tej pory nie wychodziło nam takie długofalowe działanie. W pewnym momencie trzeba będzie coś zrobić, żeby zmienić status quo. Nie wiem co, bo raz: nie jestem makroekonomistą i dwa: nie wiem, jak będzie wyglądała sytuacja. Na razie niestety za bardzo przywiązujemy się do bieżącego stanu rzeczy i przegapiamy gdzieś moment, gdy trzeba koło zamachowe ponownie trochę popchnąć. W takim momencie brakuje nam elastyczności / kreatywności, żeby wrzucić wyższy bieg. Oby w/w efekt mnożnikowy nie pogrążył nas w samozadowoleniu, jak to się udało rozkręcić gospodarkę.


Dareios napisał(a):
Efekt mnożnikowy to keynesowskie bajdurzenie. Robert Barro już udowodnił, że w czasach pokoju mnożnik ma wartość poniżej 1 (Nothing is Sacred: Economic Ideas for the New Millennium). Ludzie na te stymulusy patrzą jak na mannę z nieba, tymczasem to są nasze własne pieniądze. Od przelewania zupy z gara do gara to jej nie przybędzie. Można pożyczyć trochę zupy, ale trzeba będzie oddać jej więcej.

Banki, markety tak naprawdę to niewiele się dołożą do tego szczodrego rozdawnictwa. Wg analizy wykonania budżetu wpływy z całego podatku CIT to 23 mld złotych. Program rocznie ma kosztować około 20-22 mld. Czy markety i banki nagle podwoją płacony podatek przez ogół osób prawnych? Ależ skąd. Zapłacą ludzie, jak nie teraz to później.


rafsty napisał(a):
Też uważam, że mnożnik nie jest rozwiązaniem samym w sobie. Ja w tym widzę rozrusznik. Kręcisz silnik, żeby zapalił, ale jednocześnie akumulator robi się coraz słabszy. Układ jest zamknięty. Praktycznie rzeczywiście przelewasz z "gara do gara". Dlatego właśnie w odpowiednim momencie trzeba dać gospodarce "kopa" i wystrzelić ją na wyższą orbitę.

I tego właśnie nie potrafimy. Brakuje tu pomysłu na dostarczenie układowi nowej energii. Tej wytrwałej kreatywności, która napędza świat od (dosłownie) dziesiątek tysięcy lat. Dlatego w tej sprawie jestem pesymistą.
Jesteśmy specjalistami od słomianego ognia. A takim się nie ogrzejesz, co najwyżej sparzysz.


Dareios napisał(a):
To wygląda tak jakbyś chciał ruszyć samochód który ma zaciągnięty ręczny. Można cudować z turbinami, z podtlenkiem azotu, a najprościej po prostu zdjąć hamulec. Gospodarka nie potrzebuje "kopa". Bo czym jest ten kop? Majsterkowaniem w mechanizmach rynkowych aby usunąć skutki własnego działania. Przede wszystkim gospodarce to trzeba nie przeszkadzać, ona sama sobie świetnie poradzi. Interwencjonistyczne stymulowanie gospodarki to nic innego jak porcja amfetaminy, owszem, będzie drgnięcie, ale to się potem odchoruje.

W ogóle nie mam pojęcia dlaczego ludzie tak się uparli na to stymulowanie popytu. Popyt jest zjawiskiem wtórnym którego źródłem jest podaż. Abym mógł coś kupić to najpierw muszę coś wyprodukować aby uzyskać siłę nabywczą, która jest niezbędna abym tworzył popyt.


rafsty napisał(a):
Pisząc o "kopie" nie mam na myśli stymulacji popytu, tylko wymyślenie pomysłu na swoją gospodarkę. Analogicznie do pomysłu na siebie w życiu. I o regularnym modyfikowaniu tego pomysłu w ślad za zmieniającym się otoczeniem. Bez tego można bez końca produkować i kupować łupane kamienie. Niby ok, bo gospodarka będzie się kręcić. Ale jak dla mnie to nie to, jeśli inne gospodarki są na etapie brązu lub żelaza.
Rozmawiamy trochę o różnych / równoległych kwestiach. I do tego to nie jest to właściwy wątek na takie dyskusje.


mackopl napisał(a):
Mimo iż nie posiadam dzieci jestem jak najbardziej za polityką prorodzinną.
Na to składa się parę czynników: 1. Dzieci napędzają gospodarkę 2. Ujemny przyrost powoduje wymieranie danego kraju.

Jednak ten program nie jest skierowany do rodzin, to jest zwykła kiełbasa wyborcza.
Rodzinie można bardziej pomoc, bez fizycznych pieniędzy. Tu wszyscy którzy mnie atakują, możecie robić to dalej, tylko to nie zmieni Waszej krótkowzroczności.
Jeżeli ustawodawcy faktycznie zależałoby na pomocy dzieciom, to ta pomoc byłaby skierowana bezpośredni do nich, a nie do rodziców którzy przejedzą/przepiją lub zrobią cokolwiek innego z otrzymanymi pieniędzmi. Można sobie tworzyć fikcyjnych wrogów z Czerskiej itp, w końcu po to jest wyobraźnia.
Jednak gdyby faktycznie ktoś chciał pomóc rodzinom, a nie partykularnym interesom jedynie słusznej partii, to by pomógł realnie i to bezgotówkowo.
Jak? Np. przedszkola za dramo, bezpłatne obiady, podręczniki, "słoiki", "pieluchy" itp.
Do tego trzeba mieć otwarty umysł, a nie zaślepienie jak niektóre kundelki na smyczy.
Aby nie skończyło się tak, że na programie zarobią te same osoby co wygrały w loterii z paragonami.....
Żeby wydać 500 zł, trzeba pobrać 800zł, chyba, że cała administracja i aparat jest bezpłatna...


Dareios napisał(a):
Polityka prorodzinna to jedno, wiara w moc sprawczą intencji albo przynajmniej pomysłów to drugie. Nie ma żadnych badań które potwierdzają skuteczność takiego rozwiązania w stymulacji przyrostu naturalnego. No ale wiesz, za cudze każdy hojny...
Faktycznie to nie ten wątek. Jest jakiś inny, w którym można kontynuować dyskusję?

Salak
Salak PREMIUM
Dołączył: 2012-10-31
Wpisów: 542
Wysłane: 22 lutego 2016 13:57:18
@mackopl
Cytat:
Jednak gdyby faktycznie ktoś chciał pomóc rodzinom, a nie partykularnym interesom jedynie słusznej partii, to by pomógł realnie i to bezgotówkowo.
Jak? Np. przedszkola za dramo, bezpłatne obiady, podręczniki, "słoiki", "pieluchy" itp.


bezgotowkowo i za darmo thumbright
nie no bez jaj, urzednik bedzie siedzial i wydawal pieluchy ludzia w kolejce...przedszkole ktos bedzie prowadzil za darmo blah5 bezpłatnie i za darmo to widomo co mozna dostac - plobme pod kioskiem :)

Mi sie wydaje ze jednak jak ludzie dostaja pieniadze do reki, to sami wiedza co z nia zrobic - jeden splaci kredyt, inny ubierze dziecko, inny wyremontuje kuchnie, ktos wiadomo wyda na fajki i piwko - ale gospodarka konsumpcyjna musi na tym skorzystac, te pieniadza wroca w obieg (w duzej mierze, bo jednak wiekszosc spoleczenstwa ledwo co wiaze koniec z koncem - mowie o jakichs 50-60% ludzi)....gdy w stanach zaczynal sie kryzys i zaczynala podupadac konsumcja, to oprocz bail-outow administracja, by pobudzic konsumcje, zdecydowala ze ludzie dostana czesc pieniedzy - gotowke- w postaci zwrotow podatkowych (indywidualne rozliczenia), zeby ludzie poszli i kupowali....i kupowali :) To bylo jedno czy dwusezonowy dill, ale jednak podobne podejscie...
To jest sterowane, to jest planowana redystrybucja pieniedzy, ale trudno wyobrazic sobie zeby te pieniadze nie wrocily do gospodarki i zeby jej jakos nie pobudzily - na pewno darmowe przedszkola i bezplatne obiady nie beda mialty takiego wplywu na zycie przecitnej, srednio-zamoznej czy tez ubogiej rodziny jak stale 500 czy 1000 zl co miesiac...nawet ci co maja to wyciagna reke bo sobie kupia nowy telewizor albo dziecku nowy komputer czy tez drona zabawke Anxious

rottor
Dołączył: 2011-05-17
Wpisów: 141
Wysłane: 23 lutego 2016 21:41:35
@salak

"gdy w stanach zaczynal sie kryzys i zaczynala podupadac konsumcja, to oprocz bail-outow administracja, by pobudzic konsumcje, zdecydowala ze ludzie dostana czesc pieniedzy - gotowke"

gdy zaczynał się kryzys ...

natomiast teraz nie mamy kryzysu, a ten program może się wstrzelić w szczyt koniunktury ... pytanie czy Polske będzie stać by ten program kontynuować przy najbliższym dołku koniunktury i czy zagraniczni inwestorzy będą mieli zaufanie do polskich obligacji by je kupować w szczycie paniki przy okazji najbliższej recesji


Deogracias
Deogracias PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2012-10-10
Wpisów: 423
Wysłane: 9 marca 2016 22:49:26
Salak napisał(a):
@mackopl
Cytat:
Jednak gdyby faktycznie ktoś chciał pomóc rodzinom, a nie partykularnym interesom jedynie słusznej partii, to by pomógł realnie i to bezgotówkowo.
Jak? Np. przedszkola za dramo, bezpłatne obiady, podręczniki, "słoiki", "pieluchy" itp.



To ja powiem przewrotnie tak.
500+ jest programem naprawdę tanim jeśli chodzi o koszty obsługi po stronie Państwa. Koszty na pewno są sporo niższe niż gdzieś tam szacowane 40% marnotrawienia pieniędzy przy wydatkach rządowych.
I taka kotwica w przyszłości mocno ograniczy aktywność rządu na wielu innych polach, na których mógłby on chcieć wydawać pieniądza.

A środki przekazywane w ramach 500+ trafiają bezpośrednio do ludzi, którzy wydadzą je zgodnie z jakimiś swoimi osobistymi preferencjami. Można zakładać tu dużą efektywność po stronie wydających.

Podobnie zresztą było z OFE - konieczność wpłacania pieniędzy z podatków do funduszy mocno trzymała deficyt budżetowy w ryzach.
Nowy wpis >>> WIG Wars s19e06: dobre wyniki funduszy mimo zawirowań
Zapraszam na bloga - https://dariuszgrupa.pl
https://twitter.com/DarekGrupa

Poproś analityków Stockwatch o analizę fundamentalną wybranej spółki >>> Przycisk w profilu spółki

Vox
Vox PREMIUM
Dołączył: 2008-11-23
Wpisów: 5 494
Wysłane: 11 marca 2016 12:20:47
program 500+ nie jest najgorszy, pytanie tylko czy budzet na to stac dlugoterminowo.

realnie patrzac, wzrosnie popyt, bo ludzie wydadza te pieniadze. Taki stimulus dla gospodarki.
Na pewno lepiej dac te pieniadze ludziom niz bankom zbyt duzym by upasc...
A jesli demografia sie polepszy, to tez plus, bo baza podatnikow wzrosnie, inwestycja o cyklu 18 letnim.

Osobiscie uwazam, ze lepsza wersja bylaby kwota wolna od podatku w zaleznosci od liczby dzieci.
tj. 1 dziecko - kwota wolna (PIT) 5k EUR, 2 -ka - 10k EUR... 3ka 15k EUR.
W tej wersji uniknieto by wykorzytywania systemu przez ludzi zyjacych z socjalu, i w szarej strefie
Edytowany: 11 marca 2016 12:24

RockyB
Dołączył: 2015-01-20
Wpisów: 8
Wysłane: 4 maja 2016 15:06:54
stooq.pl/n/?f=1045203&c=1&...

od niedawna interesuję się finansami...

dziś przeczytałem takie coś...

chyba to dobra wiadomość, a jest tam wzmianka 0 500+ ...

Pink Floyd
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 2 czerwca 2016 10:43:19
Jak ktos zastanawia sie nad sensem 500+, to prosze wybrac sie do kraju, gdzie uskutecznia sie rozdawnictwo tego typu. Vide Belgia.

Najwiekszy problem z 500+ jest w tym, ze u wielu wlaczy myslenie o kalkulacji czy warto nadal pracowac.

Rozumiem, ze chora sytuacja jest, gdy pani na kasie w Tesco procentowo placi 2 razy wiekszy podatek niz ktos na podatku liniowym. I rozumiem, ze ma sens wtedy takiej pani zminimalizowac klin podatkowy + dodatek w ramach wsparcia wychowania dzieci. Pojawil by sie czynnik motywujacy do podjecia pracy, a nie odwrotnie. Natomiast 500+ w obecnej postaci to prostackie rozdawnictwo organizowane z pobudek populistycznych, za ktore wszyscy bekna.

A jesli do tego zrealizuje sie planowany scenariusz, zeby klasa srednia to sfinansowala, to tylko pogratulowac wyobrazni i zyczyc powodzenia. Ja w tym osobiscie juz uczestniczyc nie zamierzam :)
Edytowany: 2 czerwca 2016 10:53

sasky
sasky PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2011-11-29
Wpisów: 2 454
Wysłane: 5 lipca 2016 20:23:29
Mamy pierwsze konkrety. W ramach rządowego programu 500+ wypłacono już 4,1 mld zł. Korzysta z niego ponad 3 miliony dzieci. Zgodnie z prognozami, pierwszymi beneficjentami są spółki odzieżowe: LPP i CCC.

Cytat:
Pozytywny wpływ nowego programu odczuli zdecydowanie producenci odzieży. CCC i Reserved donoszą o rekordowych obrotach. Wiosną średnia sprzedaż w sklepach LPP nieznacznie przekroczyła 400 milionów złotych miesięcznie, podczas gdy w czerwcu było to już 556 milionów złotych. Sieć obuwnicza CCC również nie może narzekać na słabe wyniki sprzedaży. W marcu osiągnęła wynik 177 milionów złotych, natomiast w czerwcu już 226 milionów, czyli prawie o 28% więcej.


trading.stockwatch.pl/komentar...

contrader_
contrader_ PREMIUM
Dołączył: 2015-06-28
Wpisów: 215
Wysłane: 6 lipca 2016 00:23:17
Nie wiem kto popełnił powyższy artykuł, ale generalnie unikałbym wyciągania wniosków na bazie wyników sls jednego miesiąca. A już zestawienie ich w odniesieniu do miesiąców wiosennych jest delikatnie mówiąc niepoważne. To tak jakby powiedzieć że np. Grycan jest beneficjentem 500+, bo sprzedaje 100% lodów więcej niż w marcu.

flesz
Dołączył: 2009-12-10
Wpisów: 1 448
Wysłane: 7 lipca 2016 10:33:38
Nie znam się na branży modowej, ale na chłopski rozum wiosenne miesiące w handlu ciuchami są raczej dobre?


cyzo
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-06-17
Wpisów: 711
Wysłane: 7 lipca 2016 11:16:26
A jak się mają zestawienia obrotów w analogicznym okresie w poprzednich latach?

aksu
Dołączył: 2015-02-26
Wpisów: 174
Wysłane: 7 lipca 2016 14:06:48
No to właśnie, tu jest pies pogrzebany że w Spółkach ulegajacych w dużej mierze sezonowości zestawiono dane aktualne z poprzednimi miesiącami zamiast z analogicznym okresem z lat poprzednich thumbright

Ale efekt 500+ jest

CCC:
Cytat:
Warszawa, 01.07.2016 (ISBnews) - Skonsolidowane przychody ze sprzedaży CCC za czerwiec 2016 wyniosły ponad 261 mln zł i były wyższe o 38,1% od osiągniętych rok wcześniej, podała spółka.
"Przychody za okres styczeń – czerwiec wyniosły około 1 400 mln zł i były wyższe od osiągniętych w analogicznym okresie roku 2015 o 34,6%" - czytamy też w komunikacie.

Przychody ze sprzedaży detalicznej w sklepach stacjonarnych sieci CCC za czerwiec 2016 wyniosły ponad 226 mln zł i były wyższe od osiągniętych w analogicznym okresie roku ubiegłego o 23,7%, narastająco za okres styczeń – czerwiec wyniosły około 1 208 mln zł i były wyższe o 21,3% w stosunku do roku 2015 r., podano również.


LPP:
Cytat:
Przychody grupy LPP w czerwcu wyniosły ok. 556 mln zł, wzrost o ok. 21 proc. rdr
Edytowany: 7 lipca 2016 14:08

leniuch
Dołączył: 2012-03-03
Wpisów: 881
Wysłane: 7 lipca 2016 16:13:23
Nie ma wykazanej nawet korelacji, nie mówiąc już o związku przyczynowo-skutkowym.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 10 lipca 2016 09:22:52
PeasantInvestment napisał(a):
Nie wiem kto popełnił powyższy artykuł, ale generalnie unikałbym wyciągania wniosków na bazie wyników sls jednego miesiąca. A już zestawienie ich w odniesieniu do miesiąców wiosennych jest delikatnie mówiąc niepoważne. To tak jakby powiedzieć że np. Grycan jest beneficjentem 500+, bo sprzedaje 100% lodów więcej niż w marcu.

News jest autorstwa XTB i niestety faktycznie nie jest merytorycznie najlepszy

Inwestor93
Dołączył: 2015-10-20
Wpisów: -15
Wysłane: 22 sierpnia 2016 09:34:21
Widziałem, że ktoś wcześniej już zauważył ten problem, natomiast jeśli chodzi o skutek makroekonomiczny to faktycznie jest pytanie, czy ludziom będzie dalej chciało się pracować. Miałem styczność na konferencjach z osobami, prelegentami, którzy otrzymywali 500+ i śmiali się, że dla ich to będzie na waciki. Od tych osób faktycznie można pominąć analizę, nikt, kto zarabia miesięcznie powiedzmy 5, czy 10 tys. nie zrezygnuje nagle z pracy.
Problem pojawia się w odniesieniu do osób pracujących za minimalną krajową, bądź poniżej niej, na umowy zlecenie itp. Często taka osoba może najzwyczajniej w świecie zrezygnować z pracy, z powodu jej domniemanej nieopłacalności.
Załóżmy teraz, że takich osób jest więcej. Wiadomo, co się dzieje - wzrasta bezrobocie. Nie sugerowałbym się obecnie danymi GUS na temat bezrobocia, jest sierpień, a dane za lipiec z pewnością biorą pod uwagę jeszcze prace sezonowe.
500+ nie jest najgorsze jeśli weźmie się pod uwagę przeznaczanie go na konkretny, potrzebny cel. Dodatkowo w skutek tego, że państwo wypłaca te pieniądze, to musi je z jakiegoś źródła pozyskiwać. Z tego też powodu rośnie zadłużenie państwa w jeszcze większym tempie, niż wcześniej.
Moim zdaniem na minus należy zaznaczyć możliwy wzrost bezrobocia, oraz rosnące zadłużenie państwa. Faktycznie, program może wywołać dodatkową konsumpcję, jednak zakładając, że pieniądze te będą wydawane w sklepach płacących podatki za granicą państwo niewiele na tym skorzysta, a raczej straci. Z jednej strony nawoływanie do otwierania własnych działalności gospodarczych, z drugiej pieniądze na tacy. To może mieć swoje skutki w wymiarze długoterminowym, póki co 500+ funkcjonuje za krótko żeby mówić o konsekwencjach.

aksu
Dołączył: 2015-02-26
Wpisów: 174
Wysłane: 22 sierpnia 2016 12:43:54
Od tego programu bezrobocie nie wzrośnie, a raczej spadnie aktywność zawodowa - co do zasady chodzi nam jednak o to samo - gdzie już jesteśmy na szarym końcu w UE. Przy takim założeniu osób oskładkowanych w ZUS, będzie coraz mniej i program nie spełni swojego podstawowego założenia. Nie jest nim oczywiście wzrost konsumpcji, tylko poprawa dzietności i dostarczenie nowych płatników składek na rynek binky

Powiedziałbym, że sprawdzenie tego warte jest nawet wydania tych 17 mld w tym roku, choć raczej nie liczyłbym na dobry rezultat. W każdym razie zasadniczy problem jest taki, że nawet w obliczu fiaska, żaden polityk nie popełni harakiri i nie wycofa się z 500+

Z całą pewnością jeden efekt uda się osiągnąć w 100%, wypracowanie stałego i oddanego elektoratu, ale to już nie makroekonomia

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 22 sierpnia 2016 13:27:43
A mnie ciekawi, że prawie nikt w rozmowach o tym programie nie dostrzega pewnych możliwych pozytywnych aspektów... Przecież znaczna część pracodawców po prostu będzie musiała podnieść płace, co z resztą już zrobiły Llidle czy inne Biedronki. Wzrost kosztów siły roboczej może w końcu wymusi coś o czym wszyscy marzą, czyli pchnie innowacyjność do przodu. Skoro polskim podmiotom zmniejszy się przewaga konkurencyjna w postaci kosztów pracy to aby zostać na rynku będą musiały szukać innych przewag, w tym innowacyjności. A to jest przecież to o co powinniśmy walczyć i to co wskazywano wielokrotnie jako pułapkę rozwoju. Oczywiście część pewnie przejdzie do szarej strefy. Pytanie jaki będzie podział. Jeśli chodzi o składki zus, to jest wiele możliwości podniesienia wpływów, tylko potrzeba odwagi politycznej. Krus, umowy o dzieło, działalność gospodarcza itd.

MikołajTr
Dołączył: 2017-03-21
Wpisów: 1
Wysłane: 21 marca 2017 14:19:38
Wszelkie aspekty finansowe czy społeczne w Polsce są jeszcze na bardzo niskim poziomie. Być może dlatego, że tak naprawdę od niedawna podróżujemy i uczymy się od innych, jak można inaczej, nie koniecznie lepiej, ale inaczej.

DLis
Dołączył: 2017-07-12
Wpisów: 1
Wysłane: 12 lipca 2017 11:21:33
Polska jest jeszcze pod tym względem zacofana.

dew123
Dołączył: 2017-06-12
Wpisów: 1
Wysłane: 25 lipca 2017 20:34:27
Skutki samego 500 + będą odczuwalne dopiero w długim terminie. Wzrost dzietności (o ile wogole wzrosnie) odczujemy dopiero za około 20 lat, kiedy pokolenie urodzone w wyniku zachęt wejdzie na rynek pracy. Zasilą oni rynek pracy, zwiększając krajową produkcję i konsumpcję.
novimo.pl - pożyczki

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,387 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d