pixelg
Fundamentalna..techniczna...ale czy dla każdego? - Strategie inwestycyjne - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4

Fundamentalna..techniczna...ale czy dla każdego?

Yaroman
27
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2012-12-14
Wpisów: 1 032
Wysłane: 21 października 2014 14:54:10
kszyrztow - cieszę się, że się odnalazłeś.
Wracając do genezy wątku - myślę, że znajomość analizy technicznej jednak by ci się przydała. Nie doradzam Ci byś "nie zawracał sobie głowy analizą fundamentalną", wiedz tylko, że przewagę rynkową mają tutaj ci którzy mają najlepszy dostęp do informacji i potrafią sporządzać najlepsze analizy.
Pomyśl i sam wybierz swoją drogę.
Ronald Reagan: „Mówi się, że ciężka praca nikogo nie zabiła, ale po co ryzykować?”

wieslawzk11
0
Dołączył: 2014-06-18
Wpisów: 22
Wysłane: 23 października 2014 13:06:21
Wojetek napisał(a):
@wieslawzk11

Wszystko to się dobrze czyta (lub mniej), zyski spółek rosną (albo i nie), wk rośnie (albo i nie), ignorowanie wyceny rynkowej (w 2008 wiele osób to robiło) itd. Chciałbym jednak zobaczyć to praktyce, zapraszam do kronik czy też na swojej stronie pokaż nam choćby wirtualny portfel na realnym rynku i zobaczymy jak działa to inwestowanie w wartość w twoim wykonaniu. Na wyniki mam nadzieję nie będziemy musieli czekać aż 20 lat...


Wojtku, z zasady jestem przeciwny upublicznianiu swoich portfeli inwestycyjnych, bo z tego co widzę tu w kronikach, to gdy ktoś tu umieści swój portfel, to pojawia się fala komentarzy - jednemu podoba się dana spółka, innemu nie i prowadzi to do tego, że użytkownicy często wymieniają spółki w portfelach, a nadmierna rotacja jest wrogiem inwestora. Nie chcę jednak być gołosłowny, dlatego proponuję zainteresowanym prosty test inwestowania fundamentalnego. Uszeregujcie sobie spółki z WIG-u pod względem rosnącego wskaźnika C/WK, podzielcie te spółki na 5 równych grup (kwintyli) i zbudujcie 2 portfele - jeden będzie zawierał spółki o najniższych wskaźnikach C/WK, a drugi - te o najwyższych. Dzieląc portfel na kwintyle, odrzucamy spółki, które generowały stratę w ostatnim roku. Po 5 latach porównajcie wyniki obu portfeli i indeksu i wtedy nikt nie będzie musiał mi wierzyć na słowo, że inwestowanie w wartość ma sens. Oczywiście, standardowo, wybierając spółki do portfela, stosuję znacznie ostrzejsze kryteria i dogłębną analizę, ale chcę pokazać, że już tak prosta strategia powinna dać wyniki lepsze od indeksu. Podobne badania były robione np. w Stanach i okazało się, że najniższy kwintyl stopą zwrotu pobijał 2-krotnie najwyższy kwintyl i miał wynik lepszy od indeksu. Nawet jeśli nie zrobicie tego doświadczenia, to zawsze polecam najpierw na sucho testować strategie inwestycyjne, nikt nie musi wierzyć mi na słowo. Takie doświadczenie będzie znacznie lepsze od pokazywania historycznych portfeli.
Pozdrawiam
Pozdrawiam,
Wiesław Zajiczek

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 24 października 2014 08:36:11
Jak sie zachowuje fundamentalista w sytuacji takiej jak w koncowce 2008 roku, ktory w portfelu ma spolki typu KGHM czy Lotos? Czy bez problemu trzymalbys spoki w portfelu? Miales w owym czasie otwarte pozycje na rynku?

Goraco tez polecam do przemyslenia teksty Nassima Taleba.


Wojetek
114
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 5 265
Wysłane: 24 października 2014 10:39:18
wieslawzk11 napisał(a):
Wojetek napisał(a):
@wieslawzk11

Wszystko to się dobrze czyta (lub mniej), zyski spółek rosną (albo i nie), wk rośnie (albo i nie), ignorowanie wyceny rynkowej (w 2008 wiele osób to robiło) itd. Chciałbym jednak zobaczyć to praktyce, zapraszam do kronik czy też na swojej stronie pokaż nam choćby wirtualny portfel na realnym rynku i zobaczymy jak działa to inwestowanie w wartość w twoim wykonaniu. Na wyniki mam nadzieję nie będziemy musieli czekać aż 20 lat...


Wojtku, z zasady jestem przeciwny upublicznianiu swoich portfeli inwestycyjnych, bo z tego co widzę tu w kronikach, to gdy ktoś tu umieści swój portfel, to pojawia się fala komentarzy - jednemu podoba się dana spółka, innemu nie i prowadzi to do tego, że użytkownicy często wymieniają spółki w portfelach, a nadmierna rotacja jest wrogiem inwestora. Nie chcę jednak być gołosłowny, dlatego proponuję zainteresowanym prosty test inwestowania fundamentalnego. Uszeregujcie sobie spółki z WIG-u pod względem rosnącego wskaźnika C/WK, podzielcie te spółki na 5 równych grup (kwintyli) i zbudujcie 2 portfele - jeden będzie zawierał spółki o najniższych wskaźnikach C/WK, a drugi - te o najwyższych. Dzieląc portfel na kwintyle, odrzucamy spółki, które generowały stratę w ostatnim roku. Po 5 latach porównajcie wyniki obu portfeli i indeksu i wtedy nikt nie będzie musiał mi wierzyć na słowo, że inwestowanie w wartość ma sens. Oczywiście, standardowo, wybierając spółki do portfela, stosuję znacznie ostrzejsze kryteria i dogłębną analizę, ale chcę pokazać, że już tak prosta strategia powinna dać wyniki lepsze od indeksu. Podobne badania były robione np. w Stanach i okazało się, że najniższy kwintyl stopą zwrotu pobijał 2-krotnie najwyższy kwintyl i miał wynik lepszy od indeksu. Nawet jeśli nie zrobicie tego doświadczenia, to zawsze polecam najpierw na sucho testować strategie inwestycyjne, nikt nie musi wierzyć mi na słowo. Takie doświadczenie będzie znacznie lepsze od pokazywania historycznych portfeli.
Pozdrawiam


Nie mam bazy danych by zrobić back-test tej strategii (ale znam osobę która taką bazę danych może mieć i może to wykona. Podejrzewam też jakie będą wnioski już teraz). Rozumiem że siła oddziaływania na tłum jest wielka, ale sądzę że żaden doświadczony inwestor tylko na podstawie internetowego forum nie zmienia spółek w portfelu więc zarzut raczej chybiony. Zauważ też że nikt tu nie pokazuje historycznych portfeli tylko prowadzone są (lepiej lub gorzej) na żywo. To jest różnica między publicystyką a inwestowaniem/spekulacją (nazywaj jak chcesz).
Edytowany: 24 października 2014 10:41

Yaroman
27
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2012-12-14
Wpisów: 1 032
Wysłane: 24 października 2014 13:27:11
wieslawzk11 napisał(a):
Wojetek napisał(a):
@wieslawzk11

Wszystko to się dobrze czyta (lub mniej), zyski spółek rosną (albo i nie), wk rośnie (albo i nie), ignorowanie wyceny rynkowej (w 2008 wiele osób to robiło) itd. Chciałbym jednak zobaczyć to praktyce, zapraszam do kronik czy też na swojej stronie pokaż nam choćby wirtualny portfel na realnym rynku i zobaczymy jak działa to inwestowanie w wartość w twoim wykonaniu. Na wyniki mam nadzieję nie będziemy musieli czekać aż 20 lat...


Wojtku, z zasady jestem przeciwny upublicznianiu swoich portfeli inwestycyjnych, bo z tego co widzę tu w kronikach, to gdy ktoś tu umieści swój portfel, to pojawia się fala komentarzy - jednemu podoba się dana spółka, innemu nie i prowadzi to do tego, że użytkownicy często wymieniają spółki w portfelach, a nadmierna rotacja jest wrogiem inwestora. Nie chcę jednak być gołosłowny, dlatego proponuję zainteresowanym prosty test inwestowania fundamentalnego. Uszeregujcie sobie spółki z WIG-u pod względem rosnącego wskaźnika C/WK, podzielcie te spółki na 5 równych grup (kwintyli) i zbudujcie 2 portfele - jeden będzie zawierał spółki o najniższych wskaźnikach C/WK, a drugi - te o najwyższych. Dzieląc portfel na kwintyle, odrzucamy spółki, które generowały stratę w ostatnim roku. Po 5 latach porównajcie wyniki obu portfeli i indeksu i wtedy nikt nie będzie musiał mi wierzyć na słowo, że inwestowanie w wartość ma sens. Oczywiście, standardowo, wybierając spółki do portfela, stosuję znacznie ostrzejsze kryteria i dogłębną analizę, ale chcę pokazać, że już tak prosta strategia powinna dać wyniki lepsze od indeksu. Podobne badania były robione np. w Stanach i okazało się, że najniższy kwintyl stopą zwrotu pobijał 2-krotnie najwyższy kwintyl i miał wynik lepszy od indeksu. Nawet jeśli nie zrobicie tego doświadczenia, to zawsze polecam najpierw na sucho testować strategie inwestycyjne, nikt nie musi wierzyć mi na słowo. Takie doświadczenie będzie znacznie lepsze od pokazywania historycznych portfeli.
Pozdrawiam

@wieslawzk11
Z jedynie sobie znanych powodów nie chcesz się angażować, szkoda Eh? . A argument który podajesz jest nieprawdziwy.
Ronald Reagan: „Mówi się, że ciężka praca nikogo nie zabiła, ale po co ryzykować?”
Edytowany: 24 października 2014 13:27

kszyrztow
0
Dołączył: 2013-02-01
Wpisów: 66
Wysłane: 25 października 2014 17:17:42
Chwile jeszcze poznęcam sie nad biednym Scarrym. Chciał on chyba zrobić ze mnie potomka Flipa i Flapa
wiec dla pewności jeszcze raz sprawdziłem swój pierwszy wpis a to w reakcji na ....
" I w żaden sposób żaden amator nie pomnożył wielokrotnie swojej kasy, ani nie dał rady żyć,
nie bedąc bardzo dobrze przygotowany do giełdy. .......Możesz zostać chociaż semi-profesjonalnym
inwestorem albo całe życie oszukiwać się że coś z tego wyjdzie i grać na stawkach 500 zł.
Wybór zawsze należy do Ciebie."
Przyznam sie że zgłupiałem... magisterium z pisania na forum nigdy nie miałem ale czy aż tak
chaotycznie to jest napisane aby nie dostrzec.....
"Od świeta obracam akcjami na giełdzie. Jak każdy chyba chciałbym na tym zarabiać. Lecz skala
to jest fundusze inwestowane w akcje nie są u mnie wielkie a w związku z tym nie oczekuje
imponujących zysków"
albo poniżej...
Lub inaczej na wieksze transakcje mnie
nie stać musiałbym w tym celu zlikwidować cześć przynoszącą dywidendy"
Porównajmy :
z jednej strony pisze i przyznaje że: w związku z tym nie oczekuje
imponujących zysków"
a drugiej Scarry pisze :I w żaden sposób żaden amator nie pomnożył wielokrotnie swojej kasy
Tyle że nie jest moją ambicją być profesjonalnym inwestorem giełdowym owszem każdą
kwotę potrafiłbym "zagospodarować" wiec moje dochody z giełdy zawsze bedą za małe
ale jestem leniem albo też nie mam aż takich finansowych potrzeb. Być może ma je Scarry
być może ma do tego jeszcze odpowiednią wiedze ale ....gdybym był właścicielem
samochodu marki Porsche to czy to uprawniało by mnie do naśmiewania sie z tych
którzy wciąż mają Syrenke? Czy jeśli np : Scarry ma wiedze wiekszą od mojej( w co raczej
nie wątpie) to czy to uprawnia tego kogoś do takiej krytyki moich poczynań?
Co do zapoczątkowanego tematu zabiore głos gdy stresy szpitalne jeszcze troche
ustąpią.

Yaroman
27
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2012-12-14
Wpisów: 1 032
Wysłane: 25 października 2014 18:04:00
Kszyrztof, niepotrzebnie wypowiedź Scarrego "rozkładasz na czynniki pierwsze". Sens wypowiedzi jest taki, że jeśli chce się inwestować trzeba mieć wiedzę. W przeciwnym wypadku nie ma co się za to zabierać. Bez względu na to czy jest się "profesjonalnym" czy "niedzielnym" graczem. Poczytaj trochę, załóż swój wątek, to wesprzemy cię w twoich zmaganiach z analizami. A jak nie, to lepiej zabierz swoje pieniążki i ulokuj w mniej ryzykowny sposób.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!wave
Ronald Reagan: „Mówi się, że ciężka praca nikogo nie zabiła, ale po co ryzykować?”
Edytowany: 25 października 2014 18:20

kszyrztow
0
Dołączył: 2013-02-01
Wpisów: 66
Wysłane: 27 października 2014 10:54:34
Spróbuje dziś powrócić do tematu założonego wątku jak też spróbuje mój pogląd nieco uzasadnić
Bedzie to troche trudne gdyż po szpitalu wciąż mam lekką pustkę w głowie dlatego prosiłbym
o wyrozumiałośc jeśli bedzie to pisanie chaotyczne.
Zaczne od Analizy Technicznej(którą dalej bede nazywał AT). PRZYZNAJE że pochopnie
umieściłem ją w temacie wątku nie zdając sobie zbytnio sprawy jak ona wygląda czy jak sie
z niej korzysta a juz na pewno nie wiedziałem że sam z niej korzystam. Pierwotnie mój watek miał
dotyczyć jedynie Analizy Fundamentalnej(dalej nazywanej AF). Gumką sie już tego wpisu nie da poprawić
wiec musi tak pozostać. Spróbuje natomiast bronić mojego zdania dotyczącego AF ...choć co prawda
nie do "ostatniej kropli krwi"
Dodam jeszcze że "mój portfel" składa sie z dwóch przegródek. Pierwsza z nich to "portfel
dywidendowy" a przedmiotem wpisu jest drugi portfel "spekulacyjny" Ogólna wartość "mojego
portfela" to kwota około 16 tysiecy lecz przedmiotem wątku jest portfel wartości 4-7 tysiecy złotych.
Co do mojego systemu jest potrzebne? Naturalnie ...spółki ...spółki głownie z indeksu Wig 20
jak pewnie każdy sie domyśla z uwagi na płynność. Co jeszcze ? Otóż z uwagi na wysokość transakcji
300-500 zł najbardziej mi leżą te w cenie do 50 zł na akcje. Takich w tym indeksie jest dwanaście.
Są to : Asseco poland Eurosash JSW Kernel Lotos Orange Polska PGE PGNIG PKN Orlen PKO BP Synthos
i Tauron. Oczywiście można sobie wyobrazić transakcje z udziałem np Alior Bank ale...
No i tu jest nastepny odsiew. Zarówno Alior Bank Kernel jak i Lotos czy JSW nie płaciły za ubiegły
rok dywidendy. A w miare regularne płacenie dywidendy jest dla mnie kolejnym kryterium doboru spółek
bo jeśli sie nie uda "tanio kupić drożej sprzedać" to dywidenda nieco przykryje niepowodzenie.
Ostatnim już kryterium doboru spółek jest jak ja to nazywam ich "ruchliwość". Jak wszyscy wiemy
spółki w określonym przedziale czasu osiągają swoje maksima i minima. Wymienie wiec te interesujące
mnie z podaniem ich minimów i maksimów w ostatnim roku:
Asseco Poland 39,31 52,06
Eurocash 30,80 54,9
JSW 27,85 69,00
Orange 9,1 12,13
PGE 15,74 22,45
PGNIG 4,17 5,97
PKO BP 35,6 44,15
SYNTHOS 3,98 5,7
TAURON 4,04 5,64
Jakie jest wiec moje dalsze działanie?
Sposród w/w dziewieciu spółek wybieram tę która akurat "dołuje"
interesuje mnie kupno spółki po takiej cenie aby nawet gdyby jej kurs
zaczął rosnać to wzrost o 10% nie przebije jej maksymalnego kursu a jedynie
sie do niego zbliży. Kwota transakcji to 300zł ( w przypadku spółek spoza Wig 20)
- 500 zł (do 550zł tylko spółki z Wig 20). Jak to już kilku forumowiczów wcześniej
wspomniało kokosów na takich transakcjach nie zbiore. Zgoda ale nie jestem w tym roku
skłonny zbytnio ryzykować i obawiam sie że juz mi tak na dłużej zostanie. Proch wymyslają
ci którym jest on potrzebny a mnie jest on średnio.
Ciąg dalszy nastąpi......

kszyrztow
0
Dołączył: 2013-02-01
Wpisów: 66
Wysłane: 12 listopada 2014 14:55:47
Powracając do tematu analizy fundamentalnej mam poważny problem z rozszyfrowaniem czestego
tu twierdzenia "ja patrze na fundamenty". To znaczy co? Ża patrzący jest kretem? Że potrafi
on ocenić zakres wzrostu czy spadku notowań danej spółki w okresie nadchodzących 12 miesiecy?
A może po prostu osobnik ten uważa że tylko jemu jest dane rozumienie wzkaźników ROA ROE EPS
P/BV. Obawiam sie że każdy kto bedzie chciał bedzie potrafił czytać te wskaźniki...jak je
bedzie interpretował to już inna sprawa. Dlatego też sama umiejetność czytania nikogo moim
zdaniem filozofem czy "prawdziwym inwestorem" jeszcze nie czyni. Może wiec interpretować to
inaczej? Jak mówi Wikipedia:W analizie fundamentalnej uwzględnia się takie czynniki jak:
analiza makrootoczenia, analiza sektora lub sektorów, w których działalność prowadzi spółka,
"analiza ogólnej sytuacji spółki, analiza finansowa spółki oraz wycena spółki
(przeprowadzana różnymi metodami)". Można ale wtedy zakładamy że forumowicz potrafi
samodzielnie dokonać analiz: makrotoczenia sektrów finansowej spółki. A jeśli nawet potrafi
to robi to prawidłowo a jego wynik sie potwierdza. A to moim zdaniem to domena biur maklerskich
po co wiec tu siedzieć i chwalić kiedy można zarabiać kase? Moim zdaniem jest to zwykła ściema!
Owszem ona sprawdzi sie gdy ktoś upatruje spółek które niezależnie od aktualnej koniunktóry
zamierza trzymać 10 i wiecej lat. Ona sie sprawdzi jeśli ktoś nie widzi życia prócz giełdy.
Jak to mówi Wespazjan "Pieniądze nie smierdzą" dlatego też znalazłem sie na giełdzie ale
nie mam skłonności do nadmiernego ryzyka wole zadowolić sie 10% zyskiem bo to zawsze lepsze
niż nawet mała strata (Orlen w piątek po 43,69 zł kupiony po 38,39 zł chyba we wrześniu).
Do łez rozbawiają mnie forumowicze twierdzący że nie znam przeznaczenia serwisu Stock Watch
"On ma dać narzędzia (i daje jak płacisz abonament) i przygotować amatora do wskoczenia na
wyższy poziom rozumienia świata finansów."
Przepraszam jeśli dobrze zrozumiałem bede płacił abonament Stock Watch nauczy mnie analizy
fundamentalnej i zostane milionerem? Tak to każdy by chciał i każdy prócz frajerów byłby milionerem.
Co wiec oferuje abonament? Abonament oferuje obietnice i nic wiecej. Łatwo mi sobie wyobrazić
albo przypomnieć okres od sierpnia 2007 do lutego 2009 kiedy to Wig 20 regularnie spadał w dół.
Co wtedy powiemy graczowi który "kupił" znajomość analizy fundamentalnej? Ale po co siegać do
ubiegłych lat? Myśle że i teraz na giełdzie znajdziemy niedowartościowane spółki która np za
kwartał nadal bedą niedowartościowane. Co zatem daje niedzielnemu graczowi analiza fundamentalna?
Napięcie sięga zenitu czy też czytający już sie domyśla? Otóż gdyby analize fundamentalną zastąpić:
rekomendacją? Otóż niedzielnemu graczowi moim zdaniem właśnie rekomendacje są bardziej przydatne
kiedy coś kupić albo kiedy sprzedać? Oczywiście za rekomendacje trzeba płacić a wiec gracza
płacącego za nie trudno nazwać niedzielnym graczem. Lecz po jakimś czasie te rekomendacje stają
sie publicznie znane(pierwsi je znają Ci którzy za nie płacą). Wyobraźmy sobie że akcje pewnej
spółki są warte 20 zł sztuka i ukazuje sie rekomendacja kupuj z ceną docelową 30zł. Otóż
kiedy rekomendacja staje sie publicznie znaną cena akcji wynosi już 25zł bo Ci którzy zapłacili
za rekomendacje dowiedzieli sie o nie przy kursie około 20 zł stąd wzrost wiec do sugerowanej ceny
pozostaje jeszcze 5 zł. Pytanie czy spółka te cene osiągnie? Zakładając ten temat nie pomyślałem
że bede o tym pisał bo to jest coś co mi sie WYDAJE ale za co głowy bym nie dał.
Otóż jeśli zastosowaś podział spółek ze względu na cene akcji na te o cenie do 100 zł oraz
te o cenie od 100 zł WYDAJE mi sie że zauważyłem taką prawidłowość. Spóki w przedziale cenowym
poniżej 100 zł mające rekomendacje kupuj cześciej osiagają rekomendowaną cene niż te z przedziału
powyżej 100 zł. Lecz co sie dzieje kiedy rekomendacja jest "sprzedaj"? Znowu z moich obserwacji
wynika że spółki z zakresu powyżej 100 zł z taką rekomendacją spadają do sugerowanych cen natomiast
spółki z przedziału cenowego ponożej 100 zł jakby troche mniej chetnie te rekomendacje spełniały.
Oczywiście nie uważam że jest to strategia dla profesjonalisty pamietam również że rekomendacje
mają to do siebie że nie zawsze sie spełniają. Ale odpowiada to mi któremu nie chce sie ciągle
zagłądać na parkiet zastanawiać sie czy analizować. Nie bede swoich teorii bronił za wszelką cene
ale jestem przekonany że ktoś bardziej profesjonalny niż ja potrafiłby te strategie udoskonalić
zwłaszca pod potrzeby początkująch graczy. Do ewentualnych spostrzeżeń bądź krytyki odniose
sie w późniejszym terminie.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
33
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 582
Wysłane: 12 listopada 2014 16:33:30
Cytat:
Co wiec oferuje abonament? Abonament oferuje obietnice i nic wiecej.

Abonament oferuje oszczędność czasu, ponieważ dość rozbudowany automat liczy za Ciebie kilkadziesiąt wskaźników razy kilkaset spółek i to codziennie, dając też benchmarki sektorowe. A także oszczędność czasu na czytaniu raportów, co robi dla Ciebie grupa doświadczonych finansistów i streszcza kluczowe wnioski z perspektywy inwestora.

Cytat:
Łatwo mi sobie wyobrazić albo przypomnieć okres od sierpnia 2007 do lutego 2009 kiedy to Wig 20 regularnie spadał w dół. Co wtedy powiemy graczowi który "kupił" znajomość analizy fundamentalnej?

Wiedza nie daje zarobku. Zresztą nigdzie, nie tylko na giełdzie. Dopiero transakcje kupna i sprzedaży mogą dać zarobek.


Scarry
135
Dołączył: 2011-02-28
Wpisów: 4 829
Wysłane: 12 listopada 2014 19:11:30
Yaroman napisał(a):
Kszyrztof, niepotrzebnie wypowiedź Scarrego "rozkładasz na czynniki pierwsze". Sens wypowiedzi jest taki, że jeśli chce się inwestować trzeba mieć wiedzę. W przeciwnym wypadku nie ma co się za to zabierać. Bez względu na to czy jest się "profesjonalnym" czy "niedzielnym" graczem. Poczytaj trochę, załóż swój wątek, to wesprzemy cię w twoich zmaganiach z analizami. A jak nie, to lepiej zabierz swoje pieniążki i ulokuj w mniej ryzykowny sposób.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!wave


dokładnie, natomiast kolega Autor tematu z jego podejściem będzie bidować prawdopobnie do końca życia, skalpując akcje za 500 zł z zyskiem 10%, odliczając prowizje... no taki zysk że głowa mała, ale uparcie pogardzając fundamentami i techniką.

Krzysztof z błędem w nicku postanowiłeś porozrywać sobie szaty jak to bez sensu są wszelkie poważniejsze strategie giełdowe i jak genialnie wymyśliłeś sobie marnowanie życia na skalpowanie kursu.

Cytat:
gdybym był właścicielem
samochodu marki Porsche to czy to uprawniało by mnie do naśmiewania sie z tych
którzy wciąż mają Syrenke?
Twoja psychika sytuuje Cię na posiadacza syrenki, nie ja. Nawet 10 czy 20 000 zł można pomnożyć na giełdzie i dojść do konkretnych pieniędzy, tyle że nie na skalpowaniu.

Wydaje mi się że wystarczy Kszyrztofie sobie odpowiedieć - po co tu jesteśmy? Żeby zabawiać się drganiem kursu czy żeby zarobić konkretne pieniądze?
* "Diversification is protection against ignorance, it makes little sense for those who know what they’re doing." W. Buffet.
* "The market can remain irrational longer than you can remain solvent"
* "scared money don’t make money"
aktualny portfel szacunkowo: 75% CRJ, 20% PDG, 5% THD
Edytowany: 12 listopada 2014 19:33

kszyrztow
0
Dołączył: 2013-02-01
Wpisów: 66
Wysłane: 12 listopada 2014 19:54:46
"Abonament oferuje oszczędność czasu, ponieważ dość rozbudowany automat liczy za Ciebie kilkadziesiąt wskaźników razy kilkaset spółek i to codziennie, dając też benchmarki sektorowe. A także oszczędność czasu na czytaniu raportów, co robi dla Ciebie grupa doświadczonych finansistów i streszcza kluczowe wnioski z perspektywy inwestora."
No to sie uderzam w piersi przyznając że tego nie wiedziałem. Może jest to moje niedopatrzenie (w końcu jestem jedynie amatorem i tak zostanie) Dalej jednak uważam że te metody
to wyższa szkoła jazdy czyli coś dla zamierzającego zostać profesjonalistą.

rafsty
rafsty PREMIUM
9
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 300
Wysłane: 22 listopada 2014 05:17:51
Cytat:
Łatwo mi sobie wyobrazić albo przypomnieć okres od sierpnia 2007 do lutego 2009 kiedy to Wig 20 regularnie spadał w dół. Co wtedy powiemy graczowi który "kupił" znajomość analizy fundamentalnej?


WatchDog napisał(a):
Wiedza nie daje zarobku.


Taki cytat mi się skojarzył z jakiejś książki:
Cytat:
Trening nie gwarantuje medalu, ale bez treningu przegrasz na pewno.

kasztan
0
Dołączył: 2013-08-31
Wpisów: 204
Wysłane: 22 listopada 2014 11:11:36
Skoro już tak przytaczamy błyskotliwe myśli, to i ja coś wrzucę. Początki zawsze są trudne, niezależnie od uprawianej dziedziny. Uczymy się, staramy, wysilamy intelekt, ale dalej nie rozumiemy. I to jest moment, kiedy wielu się zniechęca, odpuszcza, przychodzi gorycz, irytacja.
Jeśli wytrwamy i będziemy o danym temacie myśleć i czytać do znudzenia, w pewnym momencie, nawet nie wiedząc kiedy, zaczniemy zauważać zależności, zaczynać kojarzyć, co z czego wynika. Potem, to co było z pozoru poza naszym zasięgiem, wyda się banalne.
Na uczelni profesor mawiał: „uczcie się, zrozumienie przyjdzie z czasem”. Jeśli jest wola, znajdzie się droga.
Ile to razy mnie giełda wnerwiała, wręcz miałem dosyć rynków, naprawdę sądziłem, że się do tego nie nadaję, że chyba jednak tego nie ogarniam. Prawda jednak okazywała się inna i nie potrafiłem wytrzymać bez giełdy dłużej niż tydzień. Wracałem „na świeżo”, ze zdwojoną energią. I o dziwo, po tych krótkich przerwach co raz więcej rozumiałem.
Ale ja połknąłem bakcyla, jestem uzależniony i giełda mnie już nie wypuści:).
Edytowany: 22 listopada 2014 11:13

rafsty
rafsty PREMIUM
9
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 300
Wysłane: 22 listopada 2014 22:50:33
To dokładnie tak działa, jak piszesz i ma biologiczne uzasadnienie. W mózgu tworzą się nowe połączenia i zaczyna myśleć innymi, nowymi ścieżkami. Pamiętam, że jeszcze w szkole średniej rozwiązywaliśmy równania trygonometryczne. Niby masz wzory na kartce obok, ale jeśli nie wystukasz ich na pamięć, to czasem rozwiązania wręcz nie można było znaleźć. A jak się człowiek ich nauczył, to rozwiązanie przychodziło czasami samo w błyskawicznym tempie. Czytasz zadanie i z grubsza wiesz, jakie będzie rozwiązanie, albo przynajmniej w którą stronę liczyć, a w którą nie. To jest kombinacja synergii i przetwarzania niebinarnego. Taki odpowiednik komputera kwantowego w mózgu.

Z giełdą jest tak samo. Trzeba wchłaniać i AT i AF, bo to razem w głowie raczej się mnoży, niż dodaje. A mówienie, że AT / AF (niepotrzebne skreślić) jest bez sensu, to dla mnie raczej wyraz niedojrzałości giełdowej. Przy czym oczywiście nie chodzi o banały. A takie są i w AT i w AF.

Ale ja nie chciałem tak górnolotnie. Chodziło mi raczej o to, że można dużo przeczytać, dużo wiedzieć itd., a ciągle nie mieć wyników. Wyniki daje praktyka. Z kolei praktykowanie bez wiedzy jest działaniem po omacku.
Edytowany: 22 listopada 2014 22:51

kasztan
0
Dołączył: 2013-08-31
Wpisów: 204
Wysłane: 23 listopada 2014 10:07:02
Taki jest właśnie mechanizm. I okazuje się, że ma to głębsze uzasadnienie.
I dlatego jeszcze raz napiszę – warto się uczyć AF i AT, nawet jeśli na początku rzeczy są zupełnie niezrozumiałe. Jeśli będziesz zapamiętywał i drążył temat, siłą rzeczy zrozumiesz to co robisz.

Doskonale rozumiem co może czuć nowicjusz wchodzący na giełdę i czytający zdanie: WACC to suma kosztów poszczególnych składników kapitału zaangażowanego w działalność firmy, ważona ich udziałem w zainwestowanym kapitale ogółem. Brzmi okrutnie. O co tu chodzi!? Jaki koszt, jaka suma ważona!? Nawet jak to zrozumiem, jak to zastosować? Po co to? Ja przecież tylko chce kupić tanio , sprzedać drożej, wypłacić i pojechać na urlop.

Po co szukać na wykresie jakichś prostokątów, odwróconych głów i ramion, innych dziwnych spodków, talerzy, czy tam filiżanek? Kupuje jak rośnie, sprzedaje jak spada. Nie będę sobie komplikował życia.
Można i tak. I może będzie się przez jakiś czas udawać. Podejście bez jakiegokolwiek przygotowania zadziała. Na dłuższą metę przy takim podejściu przegramy. Statystyka nas dopadnie i poniesiemy porażkę. Bez wiedzy i przygotowania zaczną się gadki o kasynie, o bajce w przewidywanie kursów. Z doświadczenia wiem, że lepiej tracić wiedząc czemu, niż nic nie wiedząc. Chociaż odrobina satysfakcji przy porażce.
Zawsze znajdą się lepsi od nas, ale będą też słabsi. Chodzi o to, żeby cały czas podnosić poprzeczkę i uzyskiwać przewagę. Nie widzę innej drogi, jak poprzez uczenie się. Niezależnie jakimi kwotami dysponujemy i jaki kapitał docelowo chcemy z giełdy wyciągnąć.
Jest jednak jeden warunek – trzeba się tym interesować.

Trochę może odejście od tematu, co lepsze AF czy AT – ale tekst ku pokrzepieniu.
Edytowany: 23 listopada 2014 10:08

rafsty
rafsty PREMIUM
9
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-02-19
Wpisów: 2 300
Wysłane: 24 listopada 2014 15:04:20
O to to!

Cytat:
Bez wiedzy i przygotowania zaczną się gadki o kasynie, o bajce w przewidywanie kursów.


Właśnie goście, którzy grają w 100% losowo, serwują takie teksty.
A zatem poniekąd mają rację ;)Każdemu według potrzeb!

ucofb
1
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 199
Wysłane: 17 grudnia 2014 14:04:41
Hmmm na samym początku wierzyłem, że AT jest zdecydowanie lepsza niż AF. Później po przeczytaniu kilku książek o Grahamie, Fischerze i Buffecie byłem przekonany, że sukces może dać tylko AF.

Obecnie uważam, że najlepsze wyniki daje połączenie AT z AF plus dodatkowo umiejętność zarządzania kapitałem i pozycją oraz posiadanie wiedzy z psychologii tłumu.

Staram się mniej więcej robić to w ten sposób:
1. Wybieram spółki na podstawie AF (w chwili obecnej mam takich spółek z GPW i NC dokładnie 49)
2. Lista jest aktualizowana co kwartał.
3. Moment zakupu jak i sprzedaży jest uzależniony od prostego sygnału AT (w interwale tygodniowym). Pierwszeństwo mają spółki z najmocniejszych indeksów.
4. Na jednej pozycji nie dopuszczam do straty większej niż 5% całego kapitału, korzystam ze SL.
5. Jedna pozycja nie może stanowić więcej niż 50% całego kapitału.

Ponadto staram się być lekko elastyczny pomijając punkt 4 i 5.

Korzystam także, ze skanera technicznego złożonego z 2 filtrów wypluwającego mi sygnały kupna wszystkich spółek. Jak jest sygnał spośród listy z punktu 1 to czytam ostatnie komunikaty spółki i kupuję, jak jest to inna spółka to się w nią zwyczajnie zagłębiam.

Wg mnie strategia B&H w polskich warunkach jeszcze nie działa...

Nie wiem co jest lepsze AT czy AF, wiem, że trzeba zgłębiać obie :)
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett
Edytowany: 17 grudnia 2014 14:06

knoker
0
Dołączył: 2013-12-22
Wpisów: 47
Wysłane: 17 grudnia 2014 22:00:05
do ucofb

Czy mógłbyś napisać coś więcej na temat szczególnie istotnych aspektów AF wg. Ciebie ? Inaczej które parametry/ wskaźniki oceny fundamentalnej spółki mają najlepsze przełożenie w praktyce ?
Przyznam że z chęcią czytam Twoje posty gdyż oboje z Wojetekiem macie dużo celnych uwag.

pozdrawiam

ucofb
1
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 199
Wysłane: 18 grudnia 2014 00:46:32
Gdybym miał ograniczyć do kilku to:

1. Wzrost wartości sprzedaży na akcję z kwartału na kwartał oraz stabilność tego wzrostu (z uwzględnieniem sezonowości w zależności od branży)
2. Wzrost wartości księgowej na akcję z kwartału na kwartał oraz stabilność tego wzrostu.
3. Kroczące ROE z kwartału na kwartał,
4. Jakość zysku czyli najprościej mówiąc stosunek zysku operacyjnego do zysku netto i potwierdzenie tego w przepływach pieniężnych,
5. EM-Score Altmana,
6. F-Score Piotroskiego im wyższe tym baczniejsza obserwacją względem możliwego sygnału AT.

Staram się patrzeć na wszystko, jednak te powyższe w dużej mierze pozwalają na oddzielenia ziarna od plew. Pozwalają także na dostrzeżenie zarówno pozytywnych jak i negatywnych wydarzeń w funkcjonowaniu firmy.

Zauważyłem zależność na naszej GPW, że spółki mogą od kilku kwartałów poprawiać powyższe wskaźniki fundamentalne, a kurs w tym czasie porusza się w trendzie bocznym. Dopiero z pewnym opóźnieniem następuje sygnał AT i zaczyna się średnio/długoterminowy trend wzrostowy. Tak było na Zetkamie, Sanoku, Forte, Elzabie itd.

Pamiętam do dzisiaj jak zastanawiałem się dlaczego Zetkama jest po 13 zł, Forte po 8 zł, a Elzab po 2 zł i szukałem kolokwialnie mówiąc trupa w szafie. Jednak wtedy nie korzystałem z połączenia AF i AT i w sumie poniosłem dosyć dotkliwe koszty utraconych korzyści...
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett
Edytowany: 18 grudnia 2014 01:06

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,618 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +156,86% +31 371,74 zł 51 371,74 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d