pixelg
Pytania początkujących - Analiza fundamentalna - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7 8

Pytania początkujących

wapkil
0
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 23 lipca 2012 23:16:23
anty_teresa napisał(a):
1. Rating
Branże finansowa jest na tyle specyficzna, że porównanie Zscorów do innych branż nie ma sensu. Rating ccc banku to zupełnie co innego jak Rating ccc dla spółki produkcyjnej czy usługowej. Natomiast samo porównanie w sektorze już coś nam jednak mówi.

Czy na pewno tak jest? Mogę się mylić, ale zgodnie z logiką, jeżeli Altman nie analizował sektora finansowego, to chyba dlatego, że raporty spółek z tego sektora to zupełnie osobny świat. Skoro Altman od początku dostosowywał swoje ratingi do raportów spółek spoza sektora, na nich je testował i ulepszał, to dlaczego rating miałby nagle zacząć działać w sektorze finansowym?

anty_teresa napisał(a):
Na łamach SW pisane było kilkakrotnie, że ratingi dla banków należy traktować ostrożnie.

Tylko ile osób o tym wie? Przecież na stronach spółek pokazujących na SW ten rating takiej informacji nie ma...

anty_teresa napisał(a):
Altman pisał tylko o finansach, ja stwierdzam fakt, że jeszcze deweloperzy nie do końca się nadają. Inne branże, gdzie rating może działać nieprawidłowo nie przychodzą mi do głowy. Są jeszcze oczywiście startupy, ale to typ spółek.

Zastanawiam się jeszcze na przykład nad odwrotnościami startupów - spółkami, które się zwijają. Takimi które pospłacały swoje zobowiązania, bo były do tego zmuszone - nikt ich dalej nie chciał kredytować. Jakoś to przeżyły i z racji braku zobowiązań ich rating na SW wyleciał gdzieś w stratosferę, ale prawdziwa wiarygodność i tak jest żadna.

Jeżeli spojrzysz na przykład na Catalyst znajdziesz tam sporo takich spółek, a do kompletu deweloperów i spółki z sektora finansowego. Możliwe, że stąd problemy ratingu, o których pisałem. Chętnie usłyszałbym coś, co wyprowadzi mnie z błędu, ale chwilowo dyskusja utwierdza mnie tylko w mojej początkowej podejrzliwości.

anty_teresa napisał(a):
2. Veno
Veno to akurat ciutek zły przykład. Zapomniałem, że Veno to obecnie fundusz VC - czyli.... branża finansowa :)

W takim razie idealnie przecież się składa. Mamy dwie spółki z tego samego finansowego sektora, jedną z ratingiem AAA, drugą z ratingiem B. Która jest bardziej wiarygodna? :P

Szczerze mówiąc, nie rozumiem dyskusji o tych przykładach. Naprawdę nie chcę się nad nimi znęcać. Pokazałem je, bo ilustrują absurdalne ratingi, o których pisałem. Myślałem, że dowiem się skąd te wyniki i jak planujecie je wyeliminować. Zamiast tego usłyszałem, że takie ratingi są jak najbardziej w porządku, bo Niemcy ratowali Commerzbank, sektor finansowy jest inny, a ja chcę lansować jakąś metodę albo nie lubię poszczególnych spółek...

wapkil
0
Dołączył: 2011-06-19
Wpisów: 1 472
Wysłane: 23 lipca 2012 23:25:21
WatchDog napisał(a):
Nie wiem czy lansujesz jakąś swoją metodologię, czy po prostu nie lubisz Veno ;)
Jaki rating byś mu nadał, tak od siebie, szczerze? pamiętając że mówimy o ryzyku niewypłacalności emitenta, a nie o kształtach samochodu czy uczciwości prezesa.

Veno był tylko jednym z przykładów dziwacznych wartości. Nie umiem nadawać ratingów, więc ciężko byłoby mi go nadać, albo cokolwiek lansować. Wiem, jaki rating by mnie nie zdziwił - na pierwszy rzut oka pasowałby jakiś junk rating, gdzieś między B i CC. Z uwagą, że ma on i tak niewielkie znaczenie, bo przed udzieleniem kredytu trzeba ten rating przeliczyć dla nowej sytuacji, powstałej po zaciągnięciu zobowiązania. Ale żaden ze mnie specjalista - nie trzeba specjalisty, żeby zauważyć tu problem z ratingiem AAA.
Edytowany: 23 lipca 2012 23:33

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 583
Wysłane: 31 lipca 2012 21:43:33
Niniejszym wprowadziliśmy instytucję zawieszania ratingów. Szczegóły są na wątku changelog.
Podczas aktualnego sezonu wyników przeprowadzimy weryfikację dla każdej spółki. Niektóre zawiesimy wcześniej, np. rzeczone Veno już wisi.


ucofb
1
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 199
Wysłane: 31 lipca 2012 23:48:31
Nie przesadzajmy. Mam nadzieję, że nikt z tutaj obecnych nie inwestuje swoich pieniędzy, bo mu się rating AAA na stockwatchu wyświetla, więc wszystko jest pięknie i cacy.

To jest jedynie narzędzie które, może zmniejszyć zakres spółek, które są warte dalszej analizy. To ja np. z góry mógłbym prosić o zawieszenie ratingu Alterco, bo normalne to nie jest, żeby spółka spadła o 90% w ciągu pół roku, czy też Tesgasu, który tak szybko spada bo pewnie będą odpisy spowodowane brakiem ściągalności należności od PBG.

Rating Altmana wykorzystuje 5 czy 6 zmiennych, zatem są to twarde dane liczbowe, które bardzo często wyprzedzają pojawiające się problemy spółek. Weryfikacja jest moim zdaniem niemożliwa bo nie tylko dane liczbowe decydują o jakości spółki co ma w konsekwencji przełożenie na kurs akcji.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett

ltsb
0
Dołączył: 2012-05-16
Wpisów: 2
Wysłane: 1 października 2012 13:16:10
Witam,

Pytanie może okazać się prymitywne, ale mimo wszystko cały czas mnie to zastanawia;)
Podczas obliczania EV wykorzystujemy m.in. kapitalizację: cena*liczba akcji. I tutaj pada moje pytanie: chciałbym dowiedzieć się teraz jakie były przeszłe wartości, czy wykorzystuje się więc cenę akcji np. z ostatniego dnia notowań z danego roku, którym jestem zainteresowany?

Z góry dziękuję za wyrozumiałość;)

EDIT: Jeszcze kwestia innych wskaźników, gdzie występuje cena czy kapitalizacja. Jakie ceny wykorzystywać przy obecnym obliczaniu historycznych wskaźników?
Edytowany: 1 października 2012 13:24

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 583
Wysłane: 1 października 2012 13:33:35
To jest bardzo dobre i niezwykle ważne pytanie.
Są różne szkoły dobierania kapitalizacji do wskaźników: z ostatniej sesji, średnią zwykłą, średnią ważoną obrotem itd.
Wszystkie wskaźniki oparte o kurs, także te proste: C/WK, C/Z cechują się taką zmiennością, po prostu wahają się wraz z notowaniami. Dlatego do ich analizy lepiej niż matematyka sprawdzają się metody statystyczne, a wynikiem analizy są przedziały, nie zaś konkretne wartości.

Historyczne odczyty EV i podobnych są z pozoru prosta, ale wymagają uwzględnienia emisji akcji, wypłat i odjęcia dywidend oraz dat przekazywania raportów finansowych. Biedzimy się już bardzo długo ze zrobieniem do tego precyzyjnego narzędzia. Ujawnia się po drodze wiele niuansów, których pominąć nie wolno. Natomiast jeśli masz jedną czy dwie spółki, i to takie, które nie emitują kolejnych akcji, robota na piechotę powinna zamknąć się w kilku godzinach.

ltsb
0
Dołączył: 2012-05-16
Wpisów: 2
Wysłane: 1 października 2012 13:52:53
Czyli chwilowo upraszczając, przy obliczaniu EV za kolejne poprzednie lata można bardzo ogólnie stwierdzić, że średnia liczba akcji będących obrocie w roku Y * powiedzmy cena na ostatnim notowaniu w roku Y i potem analogicznie dla lat A, B, C?

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 583
Wysłane: 1 października 2012 19:35:19
Prędzej uśredniłbym kurs niż liczbę akcji...

Deamon
0
Dołączył: 2012-06-08
Wpisów: 4
Wysłane: 31 grudnia 2012 18:45:04
Może mi ktoś wytłumaczyć skąd bierzemy stopę dyskontową przy wycenie akcji. Cały czas spotykam się w książkach że tu wstawiamy stopę dyskontową i tu i tu. Najczęściej stopa dyskontowa jest tłumaczona na przykładzie obligacji ale tam jest ona wiadoma ,a przy akcja gdyby była taka wiadoma to by się tyle nie zyskiwało ewentualnie traciło.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 583
Wysłane: 31 grudnia 2012 19:01:25
Z Twojej głowy i przekonań inwestycyjnych - jest to wymagany przez Ciebie koszt Twojego kapitału.
Nie pochodzi jednak z sufitu, tylko na przykład jest kosztem alternatywnym - zwrotem z innej inwestycji przy podobnym ryzyku.
Natomiast jeśli inwestujesz w akcje na rynku publicznym, możesz dodatkowo lub zamiast oszacować stopę dyskontową jako stopę wolna od ryzyka + ryzyko rynku akcji.
Dyskusja nt. stopy dyskontowej jest zasadniczą częścią analizy fundamentalnej, a nie jakąś tam liczbą, którą się odczytuje z tabelki i potem mnoży albo dzieli.


Deamon
0
Dołączył: 2012-06-08
Wpisów: 4
Wysłane: 1 stycznia 2013 19:18:09
A średni ważony koszt kapitału można w takim wypadku podstawić za stopę dyskontową??

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 583
Wysłane: 1 stycznia 2013 22:27:01
Tak, to jest bardzo dobre przybliżenie z punktu widzenia rynkowego - sprawdź tylko czy nie odchyla się nadmiernie w którąś ze stron.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 583
Wysłane: 2 sierpnia 2013 22:16:35
Pod koniec sierpnia będę się widział z E. Altmanem w Nowym Jorku. Pogadamy :)
Wygląda też na to, że w czerwcu będzie w Polsce!!! Yuppi!!! - na pewno coś zorganizujemy przy tej okazji, nie wiem czy konferencję, ale imprezę z całą pewnością Angel

masynmassino
0
Dołączył: 2013-08-10
Wpisów: 3
Wysłane: 11 sierpnia 2013 10:51:21
Cześć. Takie szybkie pytanko. Jeżeli jestem TOTALNIE zielony jeżeli chodzi o jakąkolwiek rachunkowość i analizę fundamentalną, to od czego zacząć, aby nie dostać szamotania pępka, kociokwiku umysłu i się nie zniechęcić?

Oraz "znajomość danej branży", czy można w odpowiedni sposób daną branżę poznać tylko na podstawie informacji znalezionych w google?

Z góry dzięki :S
Edytowany: 11 sierpnia 2013 10:56

Wojetek
114
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 5 280
Wysłane: 11 sierpnia 2013 14:43:44
John C. Ritchie - Analiza fundamentalna - na początek myślę że będzie bardzo dobra. W sumie ciężko powiedzieć że istnieją jakiejś pozycje "dla opornych" - pozostaje się wczytać, de facto analiza fundamentalna jaka jest potrzebna indywidualnemu inwestorowi nie jest specjalnie skomplikowana moim zdaniem.

W kwestii rachunkowości (która to przeciętnemu inwestorowi indywidualnemu jest zbędna) najlepszą lekturą jest polska ustawa o rachunkowości oraz MSSFy i MSRy.

Cytat:

Oraz "znajomość danej branży", czy można w odpowiedni sposób daną branżę poznać tylko na podstawie informacji znalezionych w google?


Nie nie można. Gdyby tak było to mielibyśmy specjalistów od wszystkiego. Dobra znajomość danej branży to co najmniej 5 lat doświadczenia, najlepiej pracy w niej. Pozostaje więc sobie jakoś radzić ;)
Edytowany: 11 sierpnia 2013 14:55

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
205
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 566
Wysłane: 11 sierpnia 2013 16:03:48
Cytat:
W kwestii rachunkowości (która to przeciętnemu inwestorowi indywidualnemu jest zbędna) najlepszą lekturą jest polska ustawa o rachunkowości oraz MSSFy i MSRy.

Zupełnie nie mogę się z Tobą zgodzić. Przeciętnemu inwestorowi znajomość podstaw rachunkowości jest niezbędna! Bez podstaw nie będzie wiedział co to amortyzacja, jak wpływa na wynik, jak się rozlicza inwestycje, kiedy stanowią one koszty, a kiedy nie, jak pokazuje się leasingi, jak uznaje przychody, jak spółka wygląda pod względem płynności, itd. Bez zrozumienia sposobu pokazywania liczb w bilansie i rachunku wyników nie sposób zrobić jakąkolwiek analizę.



Wojetek
114
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 5 280
Wysłane: 11 sierpnia 2013 17:48:03
@Antyteresa - inwestor zarabia na tworzeniu analiz ? Inwestor zarabia na swoich inwestycjach. Nie na tworzeniu analiz, księgowaniu, rozliczaniu kosztów.

Oczywiście lepiej jeśli inwestor ma trochę wiedzy z rachunkowości jednak z reguły jest ona po prostu zbędna. Przeciętny księgowy jest w stanie zrobić w bambuko praktycznie każdego analityka nie mówiąc już o inwestorze indywidualnym. Rasowanie wyników - banał. Aktywowanie kosztów w bilansie - nuda. Kreatywna księgowość - dzień codzienny :).

A co się dzieje gdy naprawdę dobrzy w te klocki się biorą do roboty ? Agencja ratingowa daje mało rzetelnej spółce potem rating AA :D
Polecam przeczytać ksiazki.wp.pl/bid,47496,tytul,... (w org business fairy tales) - daje dużo do myślenia.
Edytowany: 11 sierpnia 2013 18:06

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
205
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 566
Wysłane: 11 sierpnia 2013 18:00:54
Oczywiście zawsze istnieje ryzyko kreatywnej księgowości, ale znając zasady rachunkowości można ową kreatywność wychwycić. Podobnie można powiedzieć, że byle jaki grubas na wykresie namaluje to co che, tylko.... to nic to nie zmienia.

Inwestor oczywiście zarabia na inwestowaniu, tylko wybierając aktywa do tych inwestycji musi mieć jakieś narzędzia selekcji prawda? Mogą to być narzędzia techniczne lub fundamentalne, popularnie zwane analizami. Problem w tym, że aby wykonać taką analizę fundamentalną trzeba rozumieć zapisy księgowe w bilansie i rachunku wyników. To właśnie wiedza pozwala eliminować spółki podejrzane, wiedza z rachunkowości i doświadczenie

Jeśli zaś chodzi o wszelkiego typy agencje czy instytucje to z natury nie powinno im się ufać. Tak samo nie powinno się inwestować na podstawie obcych analiz technicznych. W końcu one mogą dotyczyć zupełnie innego horyzontu prawda? Mogą też być nacechowane emocjami w zależności od sporządzającego...

Wojetek
114
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 5 280
Wysłane: 11 sierpnia 2013 18:18:23
@anty teresa

Nie wiem czemu tutaj rozpoczynasz wątek AT bo nie ma ona kompletnie związku z tematem.

Cytat:

Oczywiście zawsze istnieje ryzyko kreatywnej księgowości, ale znając zasady rachunkowości można ową kreatywność wychwycić.


Guzik wychwycisz kolokwialnie mówiąc :). Kreatywna księgowość to obecnie standard, mówi się o agresywnej księgowości i dalej wszystko jest ok. Analitycy dali się nabrać Sunbeamowi, Enronowi, WorldCom. Lockheedowi i innym i dalej dają się nabierać.

Cytat:

Problem w tym, że aby wykonać taką analizę fundamentalną trzeba rozumieć zapisy księgowe w bilansie i rachunku wyników. To właśnie wiedza pozwala eliminować spółki podejrzane, wiedza z rachunkowości i doświadczenie


Rozumienie tego co masz w sprawozdaniu to sprawozdawczość finansowa - wąski wycinek tematu rachunkowości. Aby sobie z tym poradzić nie jest potrzebna wiedza na jakim koncie księguje się RW a na którym delegację. Podobnie zbędna będzie wiedza o księgowaniu kosztów z zespołu 4 na 5 etc.
O ile mi też wiadomo większość analityków fundamentalnych w DM/fudach księgowymi nie jest ;).

Cytat:

Jeśli zaś chodzi o wszelkiego typy agencje czy instytucje to z natury nie powinno im się ufać. Tak samo nie powinno się inwestować na podstawie obcych analiz technicznych. W końcu one mogą dotyczyć zupełnie innego horyzontu prawda? Mogą też być nacechowane emocjami w zależności od sporządzającego...


Czy da się przeanalizować wszystkie spółki fundamentalnie z GPWu w miarę rozsądnym czasie (np tydzień) ? Bez sztabu ludzi oczywiście że nie. Idzie się więc na skróty - takie jak rekomendacje, analizy zewnętrzne, kalkulatory, ratingi etc.

Podobnie przy AT też idzie się na skróty - najpierw dobiera się najlepsze indexy/sektory a dopiero z nich wyłuskuje ciekawe spółki technicznie. O ile na GPW ilość spółek pozwala na techniczne przejrzenie nawet ich wszystkich w parę dni o tyle na rynku amerykańskim jest to nierealne.
Edytowany: 11 sierpnia 2013 18:26

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
205
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 566
Wysłane: 11 sierpnia 2013 19:13:01
Wątku przestępstw nie będę ciągnął, bo jest oczywistym dla mnie, że wszystkiego nie da się wychwycić. Tylko, że dokonując analizy fundamentalnej nie da się bez znajomości podstaw rachunkowości
Cytat:
Rozumienie tego co masz w sprawozdaniu to sprawozdawczość finansowa - wąski wycinek tematu rachunkowości. Aby sobie z tym poradzić nie jest potrzebna wiedza na jakim koncie księguje się RW a na którym delegację. Podobnie zbędna będzie wiedza o księgowaniu kosztów z zespołu 4 na 5 etc. O ile mi też wiadomo większość analityków fundamentalnych w DM/fudach księgowymi nie jest ;).


Oczywiście numerów kont itp znać nie trzeba, ale już o rodzajach rachunków wyników warto wiedzieć, podobnie o tym o czym wspominałem, czyli podstawach. Zasadzie memoriałowej, współmierności itp.

Ty napisałeś, że
Cytat:
(która to przeciętnemu inwestorowi indywidualnemu jest zbędna)


A moim zdaniem w podstawowym i faktycznie wąskim przedziale niezbędna. Inwestor sam musi wiedzieć, czy to co dostał w rzis i CF jest powtarzalne, czy nie jest. Tego często bez znajomości rachunkowości nie da się ugryźć, albo ocenić ryzyka. Jest dużo takich "myków" zaczynając od kontraktów długoterminowych, przez rozliczanie zapasów, na kapitalizacji odsetek od kredytów na aktywach kończąc.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7 8

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,707 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +160,00% +31 999,59 zł 51 999,59 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło