pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

wapkil

wapkil

Ostatnie 10 wpisów
WatchDog napisał(a):
Cytat:
Kiedy cały świat zachwycał pomysłem Amazona na drony dostarczające zakupy wprost do domu, Rafał Brzoska jako jeden z nielicznych nie dał się złapać na marketingowa sztuczkę. – Już to widzę jak jakikolwiek urząd administrujący przestrzenią powietrzną zgodzi się aby kilka tysięcy urządzeń latało po niebie z podczepionymi paczkami – ironizował.

A gdyby ta ironia jednak nie chwyciła, nie zaszkodzi podzielić się taką oto wizją:

Cytat:
Wyobraźmy sobie, że w pobliżu Paczkomatu® InPost ląduje dron-kopter z przesyłką. Przy Paczkomacie® czeka na niego mobilny robot lądowy, który przejmuje paczkę, skanuje QR kod i umieszcza przesyłkę we właściwej skrytce terminala. Odbiorcy pozostaje już tylko wygodny odbiór paczki w dogodnym terminie.
(...)
„Jesteśmy uznawani za głównego innowatora na światowym rynku pocztowo-kurierskim. Nie mogło zabraknąć nas więc na wydarzeniu, które udowodniło, jak wielkie znaczenie dla rozwoju dzisiejszych usług mają nowoczesne technologie. Prezentacja pokazała, że drony świetnie integrują się z naszymi Paczkomatami®, więc kto wie, być może właśnie tak będzie wyglądała poczta lub kurier przyszłości" – wyjaśnia obecność Paczkomatów® na Paradzie Robotów Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl
www.integer.pl/biuroPrasowe/pa...

To chyba coś podobnego do rewolucyjnej innowacyjności urządzenia, które pojawiło się jakieś osiem lat po tym gdy DHL zaczął w Niemczech stawiać Packstation. Firma jak firma, ale marketing mają czasem wzruszający...

orekki napisał(a):
Tylko jeśli opóźnienie nie przekracza 3 miesięcy to musi być też mniej niż 10% wartości bilansowej aby można było oddalić wniosek.

Co swoją drogą jest dosyć oczywiste, bo nie tylko wynika bezpośrednio z zapisów ustawy, ale do tego jest raczej logiczne - skoro dłużnik nie potrafi przez ponad trzy miesiące wykonać swoich wymagalnych zobowiązań, to jest niewypłacalny.

Również jestem ciekaw, jak dalej potoczy się ta sprawa.

sasky napisał(a):
I teraz najważniejsze. Sądzisz, że giełda nakłada kary na spółki, ponieważ istnieje jakaś umowa między nimi. Otóż nie. Giełda nakładając kary nie działa na podstawie jakiejś umowy (a jesli tak to proszę o link do treści).

Chyba dosyć łatwo go znaleźć, ale proszę: Wniosek o wprowadzenie instrumentów finansowych do obrotu na rynku NewConnect, w szczególności punkt 5:

Cytat:
5. Niniejszym zobowiązujemy się do przestrzegania zasad i przepisów obowiązujących w alternatywnym systemie obrotu organizowanym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.


sasky napisał(a):
Możliwość nakładania kar nie wzięła się z powietrza. Ustawodawca dał jej takie prawo. Umocowanie prawne znajdziesz m.in. w ustawie z 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.

Cytat:
Art. 28.

Zapis mówiący, że giełda określa swój regulamin oczywiście nie umożliwia jej nakładania kar administracyjnych, podobnie jak nie umożliwia na przykład nakładania kar pozbawienia wolności, ani żadnych innych zarezerwowanych dla organów państwa.

wielebnow napisał(a):
Czy na pewno wynajmowane tego do końca nie wiem ale faktem jest że Woronicza 76 to duży blok

Ależ nie wątpię. Woronicza 76/119 to też na pewno duże mieszkanie, bo poza spółką Małe Elektrownie Wodne mieści się tam na przykład spółka Shareconnect, albo spółka Investment Advisors (obie z wywiadu o Noblillo, który przywołałeś), a pewnie jest i przestrzeń dla kilku innych ;)

Przywołujesz nie ten regulamin (Rodan jest notowany na ASO), choć regulacje ASO są w tym zakresie zbliżone.

GPW może nałożyć karę na Petrolinvest, bo te dwie spółki podpisały taką umowę. Petrolinwest nie może nałożyć kary na GPW, bo raczej nikt się z nim tak nie umówił.

Tylko, że to niczego nie zmienia - nadal mówimy tylko o umowie między dwiema spółkami i nie ma powodu, żeby akurat ta umowa była uprzywilejowana w stosunku do innych. Przypuszczam też (choć nie jestem całkowicie pewien), że kara nie może powodować wierzytelności, choćby dlatego, że nie jest płatna na rzecz GPW. Regulamin ASO definiuje zresztą, co dzieje się, gdy emitent uchyla się od wykonania kary (m.in. wykluczenie z obrotu, o którym wspomniałem).

Prawdopodobnie cały czas mylisz uprawnienia spółki, którą jest GPW, z uprawnieniami organów administracji, takimi jak na przykład KNF.

wielebnow napisał(a):
Niedawno sprawdziłem ich KRS i niespodzianka w radzie nadzorczej dzieci z rocznika 1991 i 1988 ... oj widziały gały co kupowały.

wielebnow napisał(a):
No jeszcze siedziba spółki na ul. Woronicza 76/119, ale to nie jest biuro tylko mieszkanie w bloku (naprawdę)

Dwudziestokilkuletni członkowie rady nadzorczej, siedziba w wynajętym mieszkaniu, upadłość likwidacyjna na wniosek zarządu... W sumie to wszystko nawet do siebie pasuje. Znalazłeś może jeszcze coś ciekawego?

Szkoda, że takie dyskusje pojawiają się dopiero wraz z problemami. Przecież to wszystko publicznie dostępne informacje.

sasky napisał(a):
Tutaj Giełda występuje w nieco innej roli. To nie są relacje spółka-spółka.

Skąd ten wniosek? GPW to zwykła spółka, o tyle tylko szczególna, że pełni rolę organizatora obrotu. O ile się orientuję, nikt jeszcze na szczęście nie wpadł na pomysł, żeby sprywatyzować nakładanie kar administracyjnych (bo chyba z tym tę sytuację mylisz).

WatchDog napisał(a):
Wiesz, jedno nie wyklucza drugiego - może się zbliżą, w końcu to dopiero połowa roku.

Nie wyklucza, ale jeżeli spółka (ustami prezesa) najpierw mówi, że ma nadzieję zbliżyć się do prognoz, a dwa dni później rewiduje je do 44% zapowiadanej wcześniej wartości, to w którymś miejscu niestety kłamie.

WatchDog napisał(a):
Ale ja nie o tym. Spółka nadal komunikuje się fatalnie i nadal kompletnie mi to wisi. Ale ta prognoza od początku mnie uwierała i odczuwam ulgę, że sobie poszła. Poza tym ani przez chwilę nie była wyceniona przez rynek.

Rynek bywa naiwny, ale nie aż tak. Co swoją drogą świadczy o jakości tych prognoz.

Inna sprawa, że prognoza sobie nie poszła, tylko nagle została drastycznie zredukowana - do 41% zapowiadanych przychodów i 44% zysku. Jeżeli dobrze pamiętam, możliwe że po takiej redukcji dla odmiany uda się prognozy przeskoczyć, ale taka zabawa prognozami to też naciąganie.

WatchDog napisał(a):
Dzisiaj rano Grzesiek produkował się w (jeszcze nadającej) TVN CNBC
www.tvncnbc.pl/plany-11-bit-st...


Cytat:
12.08.2013
Dziennikarz: To jaki będzie poziom zysku na koniec roku?
Grzegorz Miechowski: Mamy nadzieję, że zbliżymy się do prognoz, które na ten rok są ambitne.


Cytat:
Prognozy dla 11 bit studios S.A. wybranych danych finansowych na lata 2011-2013, w tys. PLN
(...)
2013P Zysk / Strata netto: 4.57 mln zł


Cytat:
14.08.2013
Według skorygowanych danych, Spółka zamierza osiągnąć w roku 2013 zysk brutto 2,51 mln zł i zysk netto 2,03 mln


WatchDog napisał(a):
Osoby, które szukają buńczucznych zapowiedzi, mocarstwowych planów, gigantycznych obietnic i sugerowania miliardów [najlepiej dolarów] z globalnego rynku, znów się zawiodą. Powściągliwość i praca, tak jak zawsze było i tak jak zawsze będzie.

No tak...

Naprawdę uważasz, że jedynym problemem jest fakt, że prognoza została opublikowana?

sasky napisał(a):
Taka hipotetyczna sytuacja - spółka upada i co teraz? Wierzytelność z tytułu kary ma pierwszeństwo np. przed obligatariuszami?!

Co to jest ,,wierzytelność z tytułu kary''?

Jedna spółka (GPW) zaproponowała drugiej spółce (Rodanowi), żeby ta wpłaciła 10 tys. zł. na konto wybranej organizacji pożytku publicznego. Rodan albo wykona to życzenie, albo go nie wykona (wtedy prawdopodobnie zostanie wykluczony) i tyle. Żadna wierzytelność, ani pierwszeństwo zaspokojenia od tego nie powstanie.

robertokot25 napisał(a):
Według biegłego strata powinna wynosić 18 baniek a nie 4 bańki

Akurat to jest głównie wynikiem proponowanego odpisu OfficeObjects sp. z o.o. Sytuacji Rodana (tak czy inaczej tragicznej) to nie zmienia, trochę tylko urealiniłoby bilans. Swoją drogą zabawne, że rok temu ten sam biegły jakoś tego problemu nie dostrzegł.

Cóż, wygląda na to, że pierwszy wpis w tym wątku może niestety okazać się proroczy, choć chyba nie do końca zgodnie z intencją autora:

intelekt napisał(a):
Fakt że z raportów na razie niewiele wynika ale biznes (małe elektrownie wodne) wydaje się "skazany na sukces" jak w przypadku Widok Energia.

piotrr napisał(a):
A co z obligacjami WE serii L? Wypuścili i do dnia dzisiejszego brak zabezpieczenia i brak rejestracji KDPW. Wie ktoś może co można z tym zrobić?

Skoro jest to przypadek naruszenia, pewnie można było żądać przedterminowego wykupu. Choć całkiem prawdopodobne, że termin na złożenie takiego żądania już minął. To wszystko powinno być opisane w warunkach emisji.

wyrywacz_chwastow napisał(a):
A i jeszcze można "zlizać" karę za działanie w złej wierze

W jakiej znowu złej wierze? Spółka jest trwale nierentowna, ma kredyt(y) wypowiedziane w trybie natychmiastowym, przed chwilą przegrała proces na prawie pół miliona, którego nie ma z czego zapłacić i do tego wszystkiego sama przed chwilą ogłosiła, że ze względu na swoją tragiczną sytuację nie jest w stanie wywiązać się ze swoich podstawowych zobowiązań względem obligatariuszy. Gdzie tu miejsce na wątpliwości co do kondycji spółki?

Pink Floyd napisał(a):
A jesli ucinamy zyski po to, zeby dokladac do maruderow/slabszych papierow -- wtedy owszem, byc moze bedzie gladsza linia kapitalu. Ale czy o to chodzi?

Owszem, dokładnie o to chodzi, two and 20.

Pijaczysko napisał(a):
Żyjemy w historycznych czasach, bo na naszych oczach rodzi się legenda.

slawek_wr napisał(a):
Jak zmieni się skokowo wartość księgowa spółki po uwzględnieniu udziałów w tychże spółkach. Może się nagle okazać, że wart. księgowa zacznie rosnąć skokowo , podobnie jak zyski i przychody.

Pijaczysko napisał(a):
Jednak przede wszystkim, Eko pragnie zdominować branżę wydobywczą ropy naftowej i gazu. I zrobi to.

Houston, we've had a problem.

anty_teresa napisał(a):
O wyszło, tylko jakoś dużo :) Moja wiara jednak jest niezachwiana.

Quod erat demonstrandum...

edit:Przepraszam, ale ciężko się czasem powstrzymać.

Scarry napisał(a):
Jedną z najbardziej irytujących rzeczy jakie można spotkać w sieci, w malutkich firmach, którym brak kasy

Mnie to nie irytuje, czasem jest nawet wzruszające. Problem w tym, że KOV nie jest malutką firmą. I nie brak im kasy. Patrząc na ich IR/PR i sagę pod tytułem ,,KOV wchodzi na AIM'' już kiedyś się zastanawiałem, czy oni przypadkiem nie wysyłają listów z adresu kov@poczta.onet.pl ;)

WatchDog napisał(a):
Grafik tej podróży się rozsypał

À propos grafik, choć w trochę innym znaczeniu. Spółka ma nową stronę, na której wita nas ładne zdjęcie wieży wiertniczej. Zdjęcie wydało mi się tak jakby znajome.

Jak przystało na poważną spółkę Oil&Gas, na głównej stronie zamieścili zdjęcie royalty-free, jakiejś chińskiej wiertni, kosztujące pewnie gdzieś $5. Można je kupić w dziesiątkach miejsc, na przykład na shutterstock.

Z działalnością operacyjną ma to oczywiście niewiele wspólnego, ale IR tej spółki jest dla mnie coraz bardziej fascynujący :)

@aqua-man

Zadzwoń do XTB - najwyraźniej coś mają zepsute w systemie, może po prostu niepoprawnie wprowadzili te obligacje.

Czyli ISIN się zgadza, więc pewnie faktycznie jest to seria R1 (KR10517), tylko XTB wymyślił dla nich jakiś dziwaczny symbol.

Swoją drogą, jeśli są problemy z kupnem tych obligacji, nic dziwnego, że są względnie tanie w porównaniu z innymi obligacjami Kruka (nawet KRU0517 o praktycznie tych samych parametrach).

clever napisał(a):
Dziwna sprawa: gdy wpisze w Sidomie w wyszukiwarce: KR10517, to w wyniku dostaje KP30259. KR10517 nigdzie nie widzę. Rachunek w XTB. Czy to te same obligi?


voyager napisał(a):
Tak , te same papiery.


Hmm, a jak XTB wymyślił ten symbol? ,,KP30259'' nie ma raczej nic wspólnego z serią P3 (KP30317 - zasymilowaną już do KRU0317), ani nie powinien mieć z R1 (czyli KR10517), o którym mowa. Żadne obligacje Kruka nie zapadają też raczej w lutym 2059. To na pewno te same papiery? Jaki mają ISIN?

gorn650 napisał(a):
w rubryce zysk / strata na sprzedaży spółka ma stratę a na działalności operacyjnej zysk. Czy ja dobrze rozumiem, że spółka na podstawowej działalności czyli sprzedaży swoich usług ma stratę a te zyski z działalności operacyjnej to jakieś inne formy jak na przykład dotacje czy inne formy przychodów nie związane z podstawową formą zarabiania w tym przypadku usługi ochroniarskie. Wiem że raporty spółek z nc są okrojone i nie widać dokładnie jak te pieniądze przepływają, ale może ktoś jednak to bardziej rozumie ode mnie.

Nawet na NC takie informacje powinny być w sprawozdaniu rocznym. Tym niemniej, nawet bez jego lektury, można zgadywać o co chodzi. Przecież, jak sam napisałeś, ta spółka to agencja ochrony. Nasze państwo od lat udaje, że najlepszym miejscem zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych są właśnie firmy ochroniarskie i hojnie je dotuje z PFRON-u.

rafsty napisał(a):
Już na przełomie XIX i XX wieku ktoś mądry (ale nie pamiętam kto) podsumował związki jednym słowem: "więcej".

Masz pewnie na myśli Gompersa, ale to tylko pokutująca w kulturze popularnej karykatura jego:
Cytat:
What does labor want? We want more schoolhouses and less jails; more books and less arsenals; more learning and less vice; more leisure and less greed; more justice and less revenge; in fact, more of the opportunities to cultivate our better natures.

anty_teresa napisał(a):
No to w takim razie może ta prezentacja:
www.pzcormay.pl/userfiles/file...

:)
Accent -300

www.pzcormay.pl/index.php?id_k...

Hmm, przepraszam, że znów się czepiam. Zupełnie nie znam się na tych produktach, ale czy tym razem chodzi Ci może o, zaopatrzony w inną nazwę, analizator Mindray BS-300?

Pytam, bo ja cały czas odnoszę się do wyników badań R&D Cormaya. Po prostu wydawało mi się, że powodzenie, lub nie, analizatora BlueBox ma bliższy związek raczej z takimi badaniami.

@AT

Które analizatory masz na myśli? W prezentacji widzę Equisse, który, jak ustaliliśmy, jeszcze nie istnieje. Są też analizatory Mythic, które, jak rozumiem, kupili wraz z Orphee. Coś przegapiłem?

athman napisał(a):
EQUISSE ma wejść na rynek w przyszłym roku

Wiem, choć spółka podaje w różnych miejscach 2013 i 2014. Choć to nie jedyny projekt, na który dostali dofinansowanie i stąd moje pytanie, czy cokolwiek z tego dotychczas wyszło.

Skoro jednak mowa o EQUISSE. Dlaczego skoro w 2011 prototyp był już gotowy, prezentowany na targach i podobno cieszył się dużym zainteresowaniem, jego sprzedaż zacznie się (być może) dopiero trzy lata później? Czy istnieje analogia z BlueBox, dla którego, o ile rozumiem, nawet prototyp nie jest jeszcze całkiem gotowy?

Widzę, że kilka osób dokładniej śledzi spółkę, więc spytam może o kwestię ogólną.

Jeśli dobrze widzę, spółka z różnych programów pomocowych dostała już przynajmniej 25 milionów złotych środków publicznych. Wydaje je od wielu lat, na przykład taki innowacyjny system biochemiczny EQUISSE (swoją drogą też analizator) dofinansowanie dostał w 2009 roku, a w 2011 jego prototyp, zgodnie z informacjami spółki, cieszył się dużym zainteresowaniem odbiorców.

Czy któreś z tych osiągnięć R&D do czegoś się nadaje i udało się je gdzieś sprzedać?

kronau napisał(a):
Sa na to jakies przepisy?

Na przykład ustawa o obligacjach. Jeśli w warunkach emisji nic nie jest o tym napisane, nie wiem czy wykorzystanie środków niezgodnie z celem możne spowodować wymagalność. Takie działanie jest natomiast zagrożone karą sporej grzywny i pozbawienia wolności (znajdziesz w ustawie).

krewa napisał(a):
oznacza to, że wreszcie ktoś z GPW zaczął czytać składane prospekty emisyjne. i to jest dobra wiadomość.

Bardzo dobra. Szczególnie że w nagrodę AD, który się pod tym podpisał przestanie być AD. Taki mały debiut, a od razu rozwiązuje trzy problemy.

czosnek napisał(a):
Kurator zamiast zaskarżyć nowe wyceny zrobił co innego co ma podobny skutek a mianowicie zwrócił się do sądu z wnioskiem o ustalenie ceny wywołania na licytacji jako krotność ceny z aktualnych wycen (trzykrotność o ile dobrze pamiętam)

To wygląda na bardzo zaskakujący wniosek, zarówno z punktu widzenia podstaw prawnych, jak i nawet zwykłej logiki. Znasz może (albo wiesz gdzie można znaleźć) treść tego wniosku?

krewa napisał(a):
olaboga, toż to przełomowy moment!

Może nie do końca przełomowy, ale, jak wskazuje tytuł raportu, jest to informacja istotna. Jak widać, spółka potrzebuje zaledwie dwa lata i kwartał z ogonkiem, żeby na rynek wprowadzić kolejną serię własnych akcji. To całkiem zrozumiałe, bo z tak poważnymi czynnościami nie należy zbytnio się spieszyć. Naturalnie gdy w grę wchodzi wprowadzenie na rynek cudzych akcji, o których wspomniałeś, tym bardziej można być przekonanym o braku nadmiernego pośpiechu ze strony spółki.

Dzięki rozważnemu przeprowadzeniu tej operacji, spółka uzyska bardzo dobry moment rozpoczęcia notowań. Notowanie nowych akcji, nawet gdyby były bez lock-upu, nie spowoduje obecnie ani spadku ceny akcji, ani nie wpłynie na szanse realizacji zleceń sprzedaży.

Również dla obligatariuszy serii B, dwuletniej i wygasającej w marcu 2014, wśród których nie ma raczej żadnego głównego akcjonariusza, ta informacja może być interesująca. Sądzę, że analogia z losem akcji może ich utwierdzić w przekonaniu, że mogą spać spokojnie, nie niepokojeni myślą, że ich papiery kiedykolwiek trafią na obiecany Catalyst.

Johanna napisał(a):
Rozmawiałam z kuratorem na temat wyceny i jest bardzo różnie. Jest wiele powodów dlaczego działki są wyceniane w różny sposób

Naturalnie - inaczej na przykład wycenia się nieruchomość pod zabezpieczenie, a inaczej, gdy chce się poznać jej wartość możliwą do uzyskania przy sprzedaży. Chociaż na przykład trzydziestokrotna różnica w wycenie (dla serii A) to jednak bardzo interesujący wynik.

Z ciekawości - czy dobrze rozumiem, że z tego wynika, że kurator nie widzi powodu, żeby składać zarzuty do nowych wycen?

Tyle napisał(a):
Python, wybacz, ale nie każdy musi być czynnym czytelnikiem forum Bankiera, jakiegokolwiek.
To nie jest kwestia zaniedbania, co natarczywie w swoim wywodzie sugerujesz. Nie mieszkam w Warszawie, na codzień pracuję, zainwestowałem pieniądze bazując na podstawie oficjalnych raportów spółki. Także wypraszam sobie pomówienie o brak zainteresowania, ba od maja wyczekuję na raport roczny.
Niestety włodarze mijają się z prawdą. Nie wiem czy celowo wprowadzają rynek w błąd, czy to ich nieudolność, ale czuję się oszukany.
Kapitał obrotowy miał być pozyskiwany z obligacji, nastąpiło rozwodnienie akcji...

Spółka nie jest w stanie spłacić poprzedniej serii obligacji, która ponad miesiąc temu stała się wymagalna. To nie jest sytuacja specjalnie zachęcająca nowych obligatariuszy do objęcia kolejnej emisji.

Nie masz powodu się obruszać na kolegę Pythona. Nie wiem na ile świadomie, ale zainwestowałeś w małą spółkę, notowaną na NC, czyli czymś co tylko trochę przypomina prawdziwy rynek. Niestety przy takiej inwestycji jeśli chcesz wiedzieć, co się z nią dzieje, musisz być aktywny. Samo oczekiwanie na raporty nic Ci nie da, szczególnie że, jak najbardziej zgodnie z regułami, w kwartalnych często nic albo prawie nic o sytuacji spółki może nie być.

edit: Choć oczywiście miło by było, gdyby Python jednak podzielił się swoimi informacjami o przebiegu walnego. W sumie po to jest forum. Chyba że faktycznie są tam jakieś tajemnice, które mogą istotnie zaszkodzić zawartości portfela. ,,Wiem, ale nie powiem'' nie jest najsympatyczniejszą postawą ;)

buldi napisał(a):
O 14,50 - mamy transakcję 225k

Właściwie 224k - nominalnie dokładnie tyle samo, ile zamkniętych kontraktów.

buldi napisał(a):
a dopiero o 15,43 zamkniętych zostaje 2240 pozycji na FKGH w dwóch transakcjach pakietowych.
Z uwagi na lewar można przypuszczać że długie pozycje na kontraktach zostały wymienione na akcje o 14,50

Co masz na myśli pisząc o takiej wymianie?

buldi napisał(a):
Co Waść na to?

Myślę, że mogło być też prościej. Na przykład 04.07 zawarto pakietówkę na 2240 kontraktów, 05.07 na 224000 akcji, a 18.07 obie zamknięto. Nie wiem, czy dla kogokolwiek poza stronami tych transakcji coś z tego wynika.

Wspomniałem o tym, bo myślę, że poza zaglądaniem do środka świeczki warto też popatrzeć, skąd biorą te liczby, żeby się nimi niepotrzebnie nie sugerować.

buldi napisał(a):
Pytanie jak trwały ten popyt będzie w przyszłości oczywiście zależy od prawdziwych intencji instytucji odpowiedzialnych za ten popyt (takich obrotów jak na 107zł. w tak krótkim czasie drobnica raczej nie generuje)

Ano nie generuje. O ile pamiętam, to była jedna transakcja, chociaż nie za 107, tylko ponad 108. Powiązana zapewne z pakietówką zamykającą tego dnia ponad połowę LOP-u na U13 (o otwarciu tej pozycji pisał wcześniej Daab007).

Pink Floyd napisał(a):
Oczywiscie, jesli sama strategia ma negatywna wartosc oczekiwana, to zadne MM nie pomoze.

Aczkolwiek można podejrzewać, że strategia polegająca na losowym zajmowaniu pozycji ma, po kosztach, ujemną (edit: tudzież, w zależności od przyjętej definicji, mniejszą od jedności) wartość oczekiwaną...

WatchDog napisał(a):
UTP okazał się wersją beta, ale posypały się WIGi. NC jest na razie nie do ruszenia. blackeye

Trochę OT, ale skoro wcześniej o tym dyskutowaliśmy... Chyba jednak beta to dla UTP za dużo, może wczesna alfa. Przed chwilą posypał im się strumień notowań. Coraz bardziej podoba mi się to ,,bezproblemowe wdrożenie'' :)

ratyn napisał(a):
grunt, że są chętni, aby objąć obligi i pomóc firmie wyjść na prostą

Skąd wiadomo, że są chętni?

mdd napisał(a):
Zastanawiam się, czy taki wyrok nie otwiera drogi do ewentualnego wymuszenia sprzedaży przez OIL otrzymanych w zamian za te akcje aktywów.

Żeby to rozważać, musieliby otrzymać jakieś aktywa, a w tym wypadku akcje były chyba wydane za potrącenie wierzytelności dla Masashi.

Od czasu mojego ostatniego wpisu podjęli nową uchwałę o emisji obligacji (nie później niż 12.07.2013), aby następnie po raz kolejny przesunąć termin przydziału (aktualnie do 23.07.2013). Może celem jest pobicie jakiegoś rekordu?

irfy napisał(a):
Tylko że ja nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób miałaby wyglądać redukcja liczby akcji i ten zwrot kosztów? Teoretycznie można by uznać uchwałę o emisji warrantów za niebyłą, następnie proporcjonalnie zmniejszyć liczbę akcji posiadanych przez każdego pojedynczego akcjonariusza a potem nakazać spółce przelanie na rachunki maklerskie akcjonariuszy sumy odpowiadającej ilości zredukowanych akcji, pomnożonej o ich wartość nominalną.

Nie teoretycznie, tylko całkiem praktycznie. Jak mówi ustawa o obrocie (a za nią np. regulamin KDPW):
Cytat:
Art. 56.
(...)
4. Spółka publiczna jest obowiązana do zwrotu akcjonariuszom środków uzyskanych w wyniku emisji akcji, które są zapisane na rachunkach akcjonariuszy i zostały objęte redukcją, o której mowa w ust. 1 i 2. Udział poszczególnych akcjonariuszy w wartości środków zwracanych przez emitenta jest wyznaczony odpowiednio stosunkiem zredukowanej wartości nominalnej akcji zapisanych na ich rachunkach papierów wartościowych do wartości nominalnej wszystkich akcji będących przedmiotem redukcji albo stosunkiem liczby akcji zapisanych na ich rachunkach papierów wartościowych, które zostały objęte redukcją, do łącznej liczby zredukowanych akcji.

edit: przy czym, jak wspomniałem, nadal trzeba wycenić, czym w tym przypadku są ,,środki uzyskane w wyniku emisji akcji''.

irfy napisał(a):
Nadal jednak byłoby to pyrrusowe zwycięstwo, bo Oil takich środków zwyczajnie nie ma, gdyż w ogóle nie posiada żadnych środków....

A to już inna sprawa :)

irfy napisał(a):
Co do tego naprawiania szkody, to byłbym sceptyczny, bo firma nie ma i nie będzie miała na to środków. Odrębną kwestią jest to, w jaki sposób te szkody będą wyliczone. Mam na myśli udowodnienie bezpośredniej relacji pomiędzy dodrukiem a spadkiem kursu. Teoretycznie kwestia ta jest oczywista - im więcej akcji rzucanych w rynek, tym kurs niższy. Nie da się jednak określić, jak kształtowałaby się wartość akcji, gdyby dodruków nie było.
(...)

To chyba nie tak. Nie sądzę, żeby była tu szkoda i potrzeba jej naprawiania, nie trzeba więc niczego udowadniać. Myślę, że akcjonariusz poprzez nieważność uchwały o emisji warrantów dąży do uchylenia postanowienia o podwyższeniu kapitału zakładowego, a co za tym idzie redukcji wartości nominalnej akcji (albo ich liczby) i odpowiedniego zwrotu środków. Co oczywiście nie jest ani trochę proste, bo na przykład trzeba to wszystko powyceniać, a Petrol pewnie, jak zwykle, zrobił emisję aportową, albo z potrąceniem wierzytelności.

Trochę sobie utrudniłeś z tym liczeniem od open do close, mało to intuicyjne, choć przynajmniej dla W20TR nic nie zmienia ;)

Dziękuję za plik, ale chyba niczego z niego nie wyciągnę. Strategia, jak zrozumiałem, nie miała być dobra, tylko miała pokazać, że można pobić indeks, co jej się całkiem dobrze udaje. Myślę, że obaj z Buldim macie rację. Jak pisałeś, nie był to dobry sposób inwestowania, ale chyba nie miał taki być - przy narzuconych ograniczeniach sprawdził się i tak nad wyraz dobrze.

edit: Tak przy okazji, dla tego ETF-a wiele rzeczy nigdy nie chciało mi się zgodzić. Zauważ że ETF pobierający średnio niecałe 50 punktów opłaty rocznie, w ciągu dwóch i pół roku spada o 370 punktów poniżej indeksu, który powinien być dla niego benchmarkiem. I to nie tylko dla danych stooq tak wychodzi. Samym kombinowaniem z uwzględnianiem dywidend udało im się to uzyskać? Choć pewnie gdzieś wśród kilkuset stron prospektu da się znaleźć uzasadnienie.

Czyli W20TR omówiliśmy, ale reszta też zupełnie mi się nie zgadza. Przynajmniej W20 (powinno być -16,86%) i ETF (powinno być -7,72%, choć to wg. stooq, sam nie liczyłem), portfela nie umiem łatwo sprawdzić. Te wartości są liczone standardowo po zamknięciach?

anty_teresa napisał(a):
Wedle GPW strata wyniosła w tym okresie 5,56%,

Hmm, właściwie o jakim okresie mówimy? Nie podałeś daty update'u, ale myślałem że jest aktualny, więc przyjąłem 20.12.2010 (początek portfela) do 11.07.2013 (ostatnia sesja), czyli dla W20TR 3366,95/3511,33 - 1 ~= -4,11%

anty_teresa napisał(a):
Stopa zwrotu nie jest satysfakcjonująca. Raptem 16,48% przez ponad 2,5 roku... Mamy więc cagr na poziomie 6,34%. Indeks w tym czasie stracił 17,4%, natomiast ETF po ujęciu dywidend stracił 7,45

Za to WIG20TR stracił około 4,11%

Wcześniej sam zaproponowałem Ci porównywanie do ETF-a, ale wtedy nie było jeszcze oficjalnego WIG20TR. Skoro już jest, chyba lepiej porównywać do niego (i odpuścić sobie bezsensowny WIG20) - Lyxor zbyt mocno kombinuje z wyceną ETF-a. Co prawda miałem wrażenie, że WIG20TR wstecznie też nie był najlepiej policzony, ale tam różnice były bardziej kosmetyczne.

Dziękuję. Czyli jednak dzwoniło biuro maklerskie, nie bank. Wątpię, żeby faktycznie ,,byli nadgorliwi'', wydaje mi się, że w tym wypadku samo KDPW mogło coś zepsuć. W informacji o braku odsetek prosili o nieuwzględnianie wysłanego prawie sześć godzin wcześniej potwierdzenia wykonania operacji. Swoją drogą zabawne, że DIBRE zorientowało się dopiero po czterech dniach (albo dwóch, podawałeś różne daty).

Inna sprawa, że Ciebie to wszystko nie musi obchodzić. Dostałeś pieniądze, które Ci się należały, więc chyba ciężko to uznać za bezpodstawne wzbogacenie. Jeszcze trochę i w poradnikach dla obligatariuszy zacznie pojawiać się sugestia, żeby natychmiast po otrzymaniu należności wypłacać ją w formie gotówki :)

@FIRE

Czy mógłbyś dokładniej opisać tę sytuację? Na przykład dlaczego dzwonił bank? Pieniądze trafiają przecież do biura maklerskiego...

To już drugi raz, gdy ktoś wspomina o pieniądzach, które się pojawiły, a potem znikły (wcześniej na EAP, choć tam tylko na chwilę). Bardzo ciekawe skąd to się bierze i na jakiej podstawie te środki są wycofywane.

Scarry napisał(a):
@jimmi
to co piszesz brzmi trochę niefajnie - "panikarze" i ton w stylu apelów "nie dajcie się wyleszczyć!".

Właśnie dlatego wcześniej pisałem, trochę na przekór, o sile psychiki. Wiem, że Krewa co innego miał na myśli, ale pisanie o słabej psychice może prowadzić do takich właśnie wątpliwych konkluzji.

Scarry napisał(a):
fascynuje mnie wariant - KOV znajduje ropę, ale zawala terminy. Co wtedy (oczywiście mowa o dwóch odwiertach Brunei)? Najlogiczniejsze byłby że sułtan wykorzysta okazję i zgarnie gotowe wydobycie dla siebie. Utrudnić terminowe wykonanie prac jest mu bardzo łatwo. Są trzy rozwiązania:

- KOV wyrabia się w terminach i znajduje ropę - to sułtanowi łatwo sparaliżować bo jego ludzie pracują z i dla KOV

Ciężko zgadywać, co tam się naprawdę dzieje, ale wątpię, żeby to miało sens. Po pierwsze takie działanie wymagałoby przyjęcia, że tam faktycznie są jakieś zdatne do wydobycia węglowodory, na co nikt raczej nie liczy. Zresztą sułtan niczego dla siebie nie zgarnie, mógłby najwyżej przekazać taką koncesję na lepszych warunkach komuś innemu. Tylko że to by było w dosyć oczywisty sposób nieładne. Warto się starać, żeby spółki chciały brać te wyeksploatowane koncesje - pracują tam na własny koszt, słono płacąc za ten przywilej. Gdyby jednak przypadkiem coś znalazły, zyskami też się podzielą. Myślę, że dla jednego małego odwiertu nie warto psuć sobie reputacji.

wapkil napisał(a):
mkamola napisał(a):
Jak pracowałem w X firmie to wiem, że taki kontrahent państwowy płaci i nie widzę tutaj zagrożenia dla nalezności - większość to państwowe podmioty, ale płaci np. w terminie 60 dni :(((

Kontrahent państwowy płaci, chyba że zerwie umowę i nie zapłaci. Jak na przykład dawno temu Trybunał Konstytucyjny Rodanowi.


Ano właśnie:

Cytat:
Raport Bieżący nr 21/2013

Zarząd Rodan Systems SA informuje, że Spółka Rodan Systems SA w dniu 10 lipca 2013 otrzymała wyrok z Sądu Apelacyjnego w Warszawie VI Wydział Cywilny sprawy z powództwa Skarbu Państwa - Biuro Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie przeciwko Rodan Systems SA w Warszawie o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 23 sierpnia 2012 syg. akt III C 1790/07:

I.

a) zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, iż zasądza od Rodan Systems SA w Warszawie na rzecz Skarbu Państwa - Biura Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie kwotę 469.749,96 zł
(...)

krewa napisał(a):
wg mnie obecna sytuacja na wykresie to pokłosie przeszłości i za jego aktualny kształt z całą pewnością nie odpowiadają "smart money".

Smart money, jakkolwiek by ich nie definiować, raczej nigdy tu nie było i nie ma chyba powodu się ich spodziewać. Zastanawiałem się tylko, czy w przypadku tej spółki giełda, jak pisał WD, wycenia przyszłość, czy może jednak raczej reaguje na przeszłość. Jeżeli dobrze pamiętam, akcje KOV, prawdopodobnie ze względu na strukturę akcjonariatu, wyceniają głównie, do tego ze znacznym opóźnieniem, zdarzenia przeszłe. Nie wiem, czy kiedyś się to zmieni, ale na razie podzielam Twoje przypuszczenia.

krewa napisał(a):
sądząc po obrotach i wolumenie - mamy do czynienia z naturalną selekcją. słabsi psychicznie poddają się, realizując stratę.

,,Słabsi psychicznie''? Chyba raczej silniejsi psychicznie. Słabsi psychicznie długie pozycje zamknęli dwadzieścia kilka procent wyżej - na pierwszej sesji GPW po wejściu na TSX, albo wcześniej, po informacji, że za moment na długi czas stracą możliwość handlu akcjami. Patrząc na giełdę często podziwiam siłę psychiki i niezachwianą wiarę części akcjonariuszy. Choć z inwestowaniem ma to raczej niewiele wspólnego :)

Otwarte pozostaje pytanie, czy kurs faktycznie zaczyna wyceniać przyszłość, czy jeszcze męczy się z przeszłością. Ten papier, poza KI i przyjaciółmi, mają głównie drobni inwestorzy i jakkolwiek nie byłoby to dziwne, pewnie część z nich naprawdę wierzyła w opowiadane przez przedstawicieli spółki bajki o zbawiennym wpływie zmiany parkietu na kurs akcji. Może kurs nadal to odreagowuje?

Z drugiej strony, zbliża się 27 sierpnia 2013, czyli data, do której KOV miał w Brunei w ramach etapu 2 dla Block L wykonać przynajmniej dwa odwierty o głębokości przynajmniej dwóch kilometrów. Wiadomo, że tego zrobić nie zdążą, skoro dopiero niedawno zaczęli pierwszy odwiert. To druga (z dwóch) koncesja w Brunei, której terminu nie dotrzymają. Z pierwszej (Block M) zostali wcześniej za to wyrzuceni, pytanie jak będzie z drugą. Pan Korczak na stronach propagandowych PB zapewniał:

Cytat:
Spodziewamy się, że wiercenia potrwają ok. 40 dni, co oznacza, że planowaną głębokość powinniśmy osiągnąć pod koniec lipca. Natychmiast po zakończeniu pierwszego odwiertu wiertnica zostanie przeniesiona na teren drugiego odwiertu i po krótkiej instalacji rozpoczniemy prace. Taki jest plan i jesteśmy w stałym kontakcie z narodowym operatorem, czyli PetroleumBrunei, który wspiera nas w jego realizacji. Zwracamy uwagę na zapisy Umowy o Podziale Wpływów z Wydobycia, które jasno stanowią, że w przypadku, gdy prace nad drugim odwiertem rozpoczną się przed wygaśnięciem okresu poszukiwawczego określonego we wspomnianej umowie (tj. przed 27 sierpnia 2013 r.), wiercenia będą kontynuowane do momentu zakończenia prac nad odwiertem. Wtedy, w oparciu o wyniki odwiertu, Spółka wraz z partnerami w Bloku L w Brunei będzie miała możliwość podjęcia decyzji o ewentualnym przejściu do następnej fazy oceny i zagospodarowaniu złoża. Podkreślam: jesteśmy w stałym kontakcie z PetroleumBrunei i na chwilę obecną nie ma ryzyka utraty koncesji. (...) Szczegółowy opis umów, które zostały zawarte w związku z działalnością w Brunei, w tym w/w Umowy o Podziale Wpływów, zawarty jest w Prospekcie Emisyjnym Spółki sporządzonym w związku z pierwszą ofertą publiczną akcji KOV na GPW w 2010 r., który dostępny jest na stronie internetowej Spółki

Tylko niestety wiarygodność tych informacji jest taka, jak wielu poprzednich ich zapewnień i generalnie całej spółki. Szczególnie że ciężko uwierzyć w umowę obiecującą, że jeśli tylko wbiją łopatę, będą mogli ten swój odwiert wykonywać przez całą wieczność. Ja przynajmniej niczego takiego w przywołanym prospekcie z 2010 nie zauważyłem, wręcz przeciwnie prospekt (jak zresztą i inne dokumenty, łącznie na przykład z ostatnim raportem rocznym) informuje, że:

Cytat:
Do zakończenia Etapu 2 Strony Bloku L są zobowiązane zrealizować następujący minimalny zakres prac: (i) uzyskanie i przetworzenie danych z badań sejsmicznych 2D dla co najmniej 500 km z obszaru lądowego oraz danych z badań sejsmicznych 2 D dla co najmniej 500 km z obszaru morskiego; (ii) uzyskanie i przetworzenie danych z badań sejsmicznych 3D z co najmniej 150 km2 obszaru morskiego; oraz (iii) wykonanie co najmniej dwóch odwiertów poszukiwawczych na obszarze lądowym, każdy na głębokość co najmniej 2.000 m

Nigdzie nie jest też napisane (a przynajmniej ja nie widziałem), że ten minimalny zakres prac, które mają wykonać do konkretnej daty znalazł się w umowie tylko w ramach żartu. Nie wiadomo oczywiście, czy Petroleum Brunei wyrzuci ich również z tej koncesji, ale spora niepewność w tej sprawie zapewne również kursowi nie służy.

Pytający prawdopodobnie pomylił BPS0720 z PBS0720. To chyba zresztą nie pierwsza pomyłka, bo wcześniej też niezbyt wiadomo dlaczego pytał o podobny kupon.

A skąd ta dziwna data kuponu?

zgred napisał(a):
może jakoś dadzą radzę wykupić...

Może dadzą radę, tylko trochę ciężko prowadzi się działalność, jeżeli prawdopodobnie gdzieś od miesiąca mają rachunki zajęte przez komornika...

Coś mnie w tych działaniach GPW cały czas uwierało.

Cytat:
Oświadczenie GPW w sprawie funkcjonowania w obrocie giełdowym akcji o bardzo niskiej wartości rynkowej

Zarząd Giełdy, po analizie sytuacji wynikającej z przypadków funkcjonowania w obrocie na rynku regulowanym akcji o bardzo niskiej wartości (tzw. akcje groszowe) kieruje następujący komunikat do spółek giełdowych, a także do podmiotów zamierzających stać się spółkami giełdowymi w przyszłości:

1. Funkcjonowanie w obrocie akcji o jednostkowej bardzo niskiej wartości GPW ocenia jako zjawisko niekorzystne dla ogólnej oceny jakości rynku regulowanego. Przypadki tego rodzaju rodzą zagrożenie dla prawidłowości i wiarygodności wyceny spółki notowanej na giełdzie, wskutek ryzyka kształtowania się kursów w sposób zaburzający jej wycenę rynkową i utrudniający lub uniemożliwiający rzetelną interpretację parametrów rynkowych.

2. Emitenci, których akcje charakteryzują się wartością od jednego do kilkudziesięciu groszy, powinni mieć na względzie, że GPW pracuje nad projektem utworzenia segmentu klasyfikacyjnego w ramach rynku regulowanego, do którego mogą być przenoszone spółki, których akcje są tzw. akcjami groszowymi. W tym segmencie mogą także znaleźć się spółki mające jedną lub więcej z następujących cech: niska kapitalizacja spółki, niska płynność obrotu, ogłoszenie/otwarcie postępowania upadłościowego lub likwidacyjnego w stosunku do spółki, bardzo niski poziom przestrzegania Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na GPW.

3. Spółki giełdowe, których akcje mają charakter akcji groszowych, powinny ponadto liczyć się z tym, że akcje, które obecnie są notowane w systemie notowań ciągłych, zostaną przeniesione do notowań w systemie kursu jednolitego.

4. W przypadku, gdy do obniżenia wartości rynkowej akcji do poziomu niewielkiej wartości („groszowego”) doszło w następstwie działań podjętych przez spółkę, takich jak obniżenie wartości nominalnej akcji do bardzo niskiego poziomu, emitenci dokonujący takich działań muszą liczyć się z zawieszeniem obrotu przez GPW lub podjęciem innych działań znajdujących oparcie w Regulaminie Giełdy.

5. W razie zamiaru dopuszczenia lub wprowadzenia do obrotu na giełdzie akcji o niewielkiej wartości, emitenci, zarówno zamierzający stać się spółką giełdową, jak i notowani na giełdzie, muszą liczyć się z ryzykiem odmowy zgody GPW na dopuszczenie lub wprowadzenie danych akcji do obrotu na rynku regulowanym.

Każdy przypadek będzie oceniany indywidualnie przez GPW, jednakże generalnie emitenci powinni mieć na względzie powyższy komunikat. (...) Zarząd Giełdy wyraża przekonanie, że w interesie wszystkich uczestników obrotu, w tym także emitentów, których bezpośrednio dotyczy niniejsze stanowisko, leży podejmowanie takich działań przez spółki, które zredukują, wyeliminują lub zapobiegną powstaniu kwestii funkcjonowania akcji „groszowych” w obrocie. Zarząd Giełdy opublikuje także odrębne stanowisko w tej sprawie w odniesieniu do spółek notowanych na rynku NewConnect.

Prawda, że ładne? Od razu widać determinację w walce z problemem. Tylko ta data wydania komunikatu: 2008-02-11, ciekawe jak będzie tym razem...

lesgs napisał(a):
Bardzo chwalę (...)

To jakieś zupełne pomieszanie z poplątaniem. Mieszanie KSH do giełdowej ceny akcji jest nieporozumieniem. Zakaz emitowania akcji o wartości groszowej nie jest żadną trudną kwestią, tylko kwestią wyboru przez ustawodawcę minimalnej wartości nominalnej akcji. Do 2003 roku emisja groszowych akcji nie była możliwa, przed wojną zresztą również nie. Nie mam pojęcia z czego wynika przekonanie, że niedługo przyjmiemy euro, ale i tak nie ma potrzeby dostosowywania do tego minimalnego ticku. Zdecydowanie prostsze i lepsze jest wprowadzenie zwykłego, dostępnego dla wszystkich, sub-pennyingu (co tak czy inaczej wydaje mi się dobrym pomysłem). Definiowanie widełek w zależności od wpływu na indeks to zupełne dziwadło. Rozważań polityczno-ekonomicznych nie warto komentować.

krewa napisał(a):
chodziło mi ino o to, że uchwała spółki nie jest dla KDPW dokumentem nadrzędnym.

Uchwała spółki to tylko uchwała spółki, coś trzeba z nią zrobić, jeżeli jest na przykład sprzeczna z lokalnym prawem (w końcu to kanadyjska uchwała stosowana do polskiego depozytu). Nie wiemy tylko (a przynajmniej ja nie wiem) z czym była sprzeczna i dokładnie jak to naprawiono.

krewa napisał(a):
teoretycznie rekompensata ułamków powinna być procesem o wyniku zerowym - jednemu oddaje się to, co zabiera się innemu. i mnie interesuje właśnie procedura "odbierania" tym, którym liczbę akcji zaokrąglono w górę.

Odbieranie pieniędzy nie wydaje mi się możliwe. O ile pamiętam, zaokrąglenia zwykle rozlicza się niedoborami scaleniowymi, ale tutaj chyba zrobiono inaczej.

@Krewa

Przecież to cytat ze stron propagandowych KOV na PB. Można się stamtąd również dowiedzieć, że spółka nie komentuje ceny swoich akcji (czego doskonały przykład dał wcześniej pan Mioduski), działania w Brunei to ciągłe pasmo sukcesów, albo że wejście na giełdę w Toronto w pełni uzasadnia koszty przygotowań do wejście na AIM. Uważałbym z cytowaniem takiego źródła, szczególnie że sam cytat praktycznie niczego nie wyjaśnia.


Tym niemniej, wczoraj KDPW wydał komunikat:

Cytat:
W nawiązaniu do pisma ONPZ/07/022 z dnia 02.07.2013 r. w sprawie operacji scalenia akcji spółki SERINUS ENERGY INC. (poprzednio: KULCZYK OIL VENTURES INC.) informujemy, że w dniu dzisiejszym został wypłacony ekwiwalent pieniężny z tytułu części ułamkowych wynikających z przeliczenia akcji w kwocie 1,10 PLN za jedną akcję przed scaleniem czyli 0,1 nowej akcji po scaleniu.

Tak więc miałeś rację, że rekompensata za ułamkowe akcje, wbrew uchwale spółki, zostanie wypłacona. Choć nadal jestem ciekaw, dlaczego tak jest (w myśl których regulacji), skąd wzięła się przyjęta cena akcji i na jakich zasadach KDPW otrzymał na to pieniądze.


Tak, Opulentia. Dziękuję za przypomnienie :)

Trochę źle pamiętałem tę działalność deweloperską. Co prawda twierdzili, że tym też się zajmują, ale ja na różne działalności, w których od lat kręci się szanowny pan Maciej Soporek (ten od WGI) nie umiem znaleźć dobrych określeń spoza kodeksu karnego. Choć organom ścigania najwyraźniej to nie przeszkadza.

Tak czy inaczej pomysł mieszkań za obligacje był już grany, a szczęśliwi obligatariusze Opulentii (aktualnie już w upadłości) zapewne mogą podziwiać jego rezultaty.

orestes84 napisał(a):
może jeszcze zaczną konwertować obligacje na mieszkania

Pomysł ciekawy, ale to już było. Jakiś czas temu (rok-dwa?) któryś deweloper takie zabawne coś proponował - jeśli dobrze pamiętam, emisja była pod nową budowę, a po zakończeniu można było sobie odebrać mieszkanie albo kapitał. Nie pamiętam niestety, kto to był. Może ktoś inny sobie przypomni?

@egonac

W komunikacie przywołanym przez WD masz podane powody:

Cytat:
Korekta ta wynika z metodologii indeksów giełdowych, zgodnie z którą w wyżej wymienionych indeksach nie mogą uczestniczyć spółki zakwalifikowane do segmentu MINUS 5 i/lub Strefy Niższej Płynności.

Oczywiście w przypadku Biotonu, jak często w komunikatach GPW, podane powody nie mają się nijak do rzeczywistości, bo Bioton nie jest ani w Minus 5, ani w Strefie niższej płynności. Znalazł się za to na liście alertów, co jak można się domyślać było powodem przeniesienia na notowania jednolite i usunięcia z indeksów.

O ile pamiętam, zgodnie z regulacjami GPW, spółka może znaleźć się na liście alertów, jeżeli tylko zarząd uzna, że zmienność jej kursu jest zbyt wysoka (jak w przypadku Biotonu) lub że zagraża bezpieczeństwu uczestników obrotu. Co pozwala umieścić tam dosłownie każdą spółkę. (edit: trafiają tam również spółki w upadłości, ale akurat to jest mało kontrowersyjne)

Podobno zarząd zaczął dostrzegać nie najwyższą jakość niektórych spółek i zamierza posprzątać parkiet. Sam mam na ten temat trochę mieszane uczucia. Sprzątanie na pewno jest potrzebne i na przykład w stosunku do Biotonu należało wykonać je wiele lat temu, tylko że regulacje GPW i sposób ich stosowania to moim zdaniem lekarstwo gorsze od choroby, którą mają leczyć, ale to temat na inną dyskusję.

krewa napisał(a):
wbrew pozorom luka na otwarciu wcale nie musi być zwiastunem tragedii. szczególnie, jeżeli otwarcie nastąpi w okolicy historycznych minimów.

mam jakieś takie dziwne, niczym nieuzasadnione przeczucie, że ewentualna luka po wznowieniu notowań może podzielić los listopadowej. tak w ramach przypomnienia - link

Nie jestem pewien, czy zrozumiałem analogię, ale patrząc na dzisiejsze notowania - czy dobrze rozumiem, że przeczuwałeś inny ich przebieg?

edit: dodam na wszelki wypadek - w pytaniu nie ma za grosz złośliwości, przeczuwanie przyszłych przebiegów kursu to trudna sztuka, a ja po prostu nie jestem pewien, czy zrozumiałem to, co wcześniej pisałeś

krewa napisał(a):
od strony technicznej proces scalenia przeprowadzał KDPW

oraz CDS (choć on je tylko przyjmował) i przede wszystkim Clearstream.

krewa napisał(a):
i z treści jego komunikatu wynika

Faktycznie. Wspominają o zwrocie w terminie późniejszym. Może to zwrot w kwocie zero? ;) Ciekawe, jak miałoby to przebiegać - dla jakiej ceny akcji i, przede wszystkim, skąd wezmą pieniądze, skoro spółka zgodnie ze swoją uchwałą nie powinna im ich dać. Choć może jest tu sprzeczność między uchwałą i regulacjami lokalnego depozytu.

edit: szczegół, ale w tym komunikacie nigdzie też nie jest napisane, żeby zaokrąglenie (wbrew uchwale walnego) było w dół.

krewa napisał(a):
ps. myślę, że po weekendzie można będzie śmiało pousuwać treści niezwiązane z PXM

Wątek KOV byłby lepszy, ale dyskusja o scaleniu jest coraz bliższa również PXM - może po prostu przenieść do odpowiedniego wątku i w PXM zostawić link?

krewa napisał(a):
świeży przykład scalenia akcji Serinusa, gdzie miało miejsce zaokrąglanie w dół i zwrot gotówki za odcięty ułamek.

Naprawdę? Jaką cenę akcji założyli dla tego zwrotu?

Swoją drogą, wydawało mi się, że dokładnie tego, o czym piszesz zabrania im uchwała o scaleniu:

Cytat:
(b) nie przeprowadzi się emisji ułamkowych akcji zwykłych po Scaleniu ani też wypłaty wynagrodzenia pieniężnego w zamian za ułamkowe akcje zwykłe po Scaleniu. Każdy ułamkowy udział w akcjach zwykłych wynoszący mniej niż 0,5 akcji zwykłej wynikający ze Scalenia zostanie zaokrąglony w dół do pełnej akcji zwykłej. Każdy ułamkowy udział w akcjach zwykłych wynoszący 0,5 akcji zwykłej lub więcej niż 0,5 akcji zwykłej zostanie zaokrąglony w górę do pełnej akcji zwykłej;


edit: całość uchwał walnego na przykład tutaj

WatchDog napisał(a):
Nie udało mi się nic ustalić, ale wiem kogo zapytać. Rynek papierów dłużnych, inny świat, wiesz - linia podziału narysowana na podłodze :)

Jeszcze raz dziękuję. Świadomość, że na rynku papierów dłużnych organizator obrotu w razie problemów emitenta potrafi zadbać, żeby strata z kilkudziesięcioprocentowej miała spore szanse przerodzić się w stuprocentową jest mało budująca. Choć to nie tylko problem tego rynku - na innych również obowiązuje absolutna arbitralność i nieprzewidywalność decyzji przewodniczącego sesji i również zdarzają się zawieszenia instrumentów trwające zbyt długo, choć nie wiem, czy aż tak absurdalnie długo.

WatchDog napisał(a):
Dzięki za linki, przeczytam uważnie i zreferuję. Gut feeling jest jednak taki, że przy okazji trzeba hurtowo pozbyć się kilku spółdzielni, nawet jeśli się uda pod pozorem groszy, to cel będzie i tak osiągnięty.

Dopiszę tylko, że linki podałem jako pewną przeciwwagę (trochę losową i bez specjalnej weryfikacji, nie sprawdzałem na przykład, czy nie ma jakichś nowszych i lepszych publikacji). Naturalnie autorzy opisują też inną sytuację - u nas nie ma pink sheets (chyba że GPW je stworzy), choć to tym gorsze dla akcjonariuszy usuwanych spółek.

Sam jestem zwolennikiem zmian, mimo że oczywiście muszą kosztować. Myślę jednak, że poznanie różnych opinii, szczególnie tych krytycznych, może ułatwić zaproponowanie odpowiednich regulacji. Jedną z rzeczy, które prawdopodobnie opisują (nie pamiętam treści, ale w którejś z tych publikacji powinno to być przynajmniej wspomniane) jest nieobca również GPW sytuacja, w której jedne spółki są z całą bezwzględnością natychmiast karane za swoje przewinienia, podczas gdy inne, dziwnym trafem, potrafią być miesiącami notowane po bezskutecznym upłynięciu terminu naprawienia naruszeń. W idealnym świecie dobrze by było tego uniknąć ;)

WatchDog napisał(a):
A komitet zajmie się kolejnymi bolączkami, bo jest wola terapii szokowej, co może jest szokujące, ale bardzo wiarygodne.

Sam wcześniej pisałem o NYSE i NASDAQ, ale dla równowagi, żeby, jak to często bywa, nie przesadzić z terapią, można poczytać mocno krytyczne analizy skutków stosowanego tam podejścia do delistingu, np. tu, tu lub tu.

WatchDog napisał(a):
wapkil napisał(a):
I kolejne pytanie, zupełnie niezwiązane z z groszówkami. Czy w tym komitecie jest ktoś, kogo można zapytać o warunki odwieszania instrumentów naruszających widełki (,,przewodniczący sesji może'')? Jestem na przykład bardzo ciekaw, jakie rozważania od dwudziestu sesji, przy cały czas obecnych po obu stronach arkusza chętnych do zawarcia transakcji, uniemożliwiają przewodniczącemu odwieszenie na Catalyst ROD0813.

Zapytam, jak nie na forum to w kuluarach.

Czy udało Ci się może coś ustalić?

Historia tego papieru jak na razie skończyła się tak, że organizator obrotu najpierw, nie przesuwając widełek, przez ponad miesiąc uniemożliwiał obligatariuszom wyjście z inwestycji, a następnie przy pierwszej nadarzającej się okazji (nieopublikowanie raportu rocznego) już oficjalnie zawiesił notowania. Za wszystko, jak zwykle, zapłacili inwestorzy.

topfacet napisał(a):
Mam pytanie- czy spolka notowana na NC (ale takze na GPW) ma obowiazek infomowac o kazdym sporze sadowym (otrzymaniu pozwu), czy jest to zalezne np. od wysokosci kapitalu spolki?

Obawiam się, że to bardzo trudne pytanie. Muszą publikować wszystkie informacje, które mogą mieć istotny wpływ na ich sytuację. Co to właściwie znaczy jest przedmiotem wielu interesujących sporów, łącznie na przykład z ciekawym wyrokiem ETS w sprawie Geltl przeciwko Daimler. Dodatkowo spółki publiczne muszą publikować informacje o postępowaniach dotyczących zobowiązań albo wierzytelności powyżej 10% kapitału własnego. Na szybko tyle przychodzi mi do głowy, ale możliwe, że znalazłyby się jeszcze inne związane z tym przepisy.

WatchDog napisał(a):
27 spółek z NC na hak.

Plus trzy (WAP, ZOC, ITX) wyrzucone z obrotu, jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie przekażą raportu.

WatchDog napisał(a):
W wypadku obligacji jest jednak jeden prosty myk: sprawdź oprocentowanie i będziesz znał stopień ryzyka, bo premia jest jego wypadkową.

To działa dla rentowności, dla oprocentowania już niekoniecznie. Dla book buildingu nie działa z definicji. Jeżeli natomiast spółka z góry proponuje oprocentowanie, jest ono często wypadkową chciejstwa spółki - może mieć związek ze stopniem ryzyka, ale nie zawsze tak jest.

WatchDog napisał(a):
Dla mnie sprawa jest prosta: nie znasz danych fundamentalnych --> nie możesz sam ocenić zdolności kredytowej --> przyjmij najgorszy scenariusz.

Ciężko się z tym nie zgodzić, choć najgorszy scenariusz oznacza dosyć oczywiste potraktowanie propozycji nabycia.

Kto oferuje te obligacje?

Teresa napisał(a):
Może doktorze, może pomoże.

Może nie pomóc. Ta spółeczka może być chyba wystarczająco mała, żeby nie obejmował jej obowiązek ogłaszania w M.P.B, nawet wtedy, gdy taki obowiązek jeszcze dla niektórych podmiotów w ogóle istniał.

krewa napisał(a):
wbrew pozorom luka na otwarciu wcale nie musi być zwiastunem tragedii. szczególnie, jeżeli otwarcie nastąpi w okolicy historycznych minimów

Otwarcie w okolicy historycznych minimów oznaczałoby trzydziestoprocentowy spadek w stosunku od ostatniego notowania. Twoje przeczucie, nawet jeżeli się potwierdzi, może być słabym pocieszeniem dla kogoś, kto w tej chwili ma te akcje...

wyrywacz_chwastow napisał(a):
Biegły miał za jedną noc zbadać sprawozdanko firemki geek

Nie wiemy, o której godzinie biegły dostał to sprawozdanie, ale można przyjąć, że noce miał aż dwie (26-28).

Podobnie jak spółka jestem niezmiernie zaskoczony
Cytat:
przedłużającym się zakończeniem badania sprawozdania finansowego

Ważne, że w trudnej sytuacji władzom spółki humor dopisuje. Szkoda tylko, że GPW wciąż wzbrania się przed przydzielaniem członkom zarządów zachęt finansowych o wartości odpowiadającej poziomowi zaprezentowanego dowcipu.

Można tak powiedzieć :) Choć nie jestem pewien, czy w czwartek akcjonariusze będą się z tego specjalnie cieszyli...

Tak swoją drogą, orientuje się ktoś może, czy złożenie przez zarząd wniosku o zawieszenie notowań w związku ze scaleniem akcji osiemnaście dni przed złożeniem wniosku o scalenie akcji (13.06 - 01.07) wynika tylko z głębokiego szacunku zarządu do akcjonariuszy, czy ma jakieś powody?

tomm072 napisał(a):
po 97 wchodzi system nie odrzuca po stronie kupna jest zlecenie po 96 ale co z tego jak system odrzuca zlecenie sprzedaży po 96 nic nie rozumiem

Prawdopodobnie odbiłeś się od widełek. Możesz podziękować GPW za wprowadzone wraz z UTP bardzo mądre zasady obrotu.

Cytat:
Spółka w pierwszej kolejności ureguluje zaległość, gdy tylko otrzyma środki, czyli najpóźniej do 19 lipca.

Tak więc prawie trzy tygodnie po terminie.

Innymi słowy, obligacje prawdopodobnie za chwilę staną się wymagalne:

Cytat:
W przypadku wystąpienia którejkolwiek z następujących okoliczności
(...)
nie dokonanie w terminie płatności jakichkolwiek wymagalnych kwot odsetek z Obligacji i nie naprawienie stanu naruszenia zobowiązań z Obligacji poprzez zapłatę należnych Obligatariuszom odsetek do końca siódmego dnia roboczego po ostatnim dniu okresu odsetkowego dla Obligacji
(...)
Obligatariusz może żądać od Emitenta wcześniejszego wykupu Obligacji poprzez wystosowanie do Emitenta pisemnego żądania, zgodnie z którym należące do Obligatariusza Obligacje staną się natychmiast wymagalne i płatne po doręczeniu żądania. Przymusowy wykup Obligacji przez Emitenta odbędzie się poprzez zapłatę wartości nominalnej Obligacji oraz należnych odsetek do dnia wykupu.

Jeśli się nie mylę, te akcje nie mają wartości nominalnej. W polskiej spółce, o ile wiem, byłoby to niemożliwe, ale KOV to spółka kanadyjska. Jak widać, taka bezwartościowość akcji nie przeszkadza w ich notowaniu na GPW.

Zrobiłbym podobnie, choć oczywiście możliwe, że jednak kiedyś wypłacą te odsetki. Tylko że spółka jest jaka jest, płaci 17%, a dla obawiających się Czarnego Piotrusia na dokładkę jest jeszcze ten Salwix...

Faktycznie kpina, ale z mniej znaczącymi konsekwencjami niż raport roczny. Dzięki jego nieprzekazaniu GPW będzie mogła teraz przestać udawać, że jest dla tych obligacji (i akcji) platformą obrotu i po prostu je zawiesić.

Zgodnie z ostatnim raportem, do obligatariuszy ma jutro dotrzeć kolejne 200 tys. zł plus odsetki. Może faktycznie ostatecznie uda im się kiedyś spłacić te obligacje :)

Odnieśli się też do pytania o odsetki ustawowe:
Cytat:
Jednocześnie Zarząd Emitenta informuje, że zgodnie z Propozycją Nabycia dwuletnich obligacji na okaziciela serii C o oprocentowaniu stałym, z dnia 20 maja 2011 roku, w przypadku opóźnienia w wypłacie wartości nominalnej Obligacji w związku z wykupem Obligacji, VEDIA SA wypłaci odsetki od wartości nominalnej, naliczane na zasadach określonych w Warunkach Emisji Obligacji do dnia wypłaty, z zastosowaniem oprocentowania obligacji, które zostało określone w wysokości 11,5%.

Tym razem przynajmniej piszą na temat. Szkoda, że nadal nie wiadomo na podstawie jakich nieprzywołanych w raporcie i nieobecnych w dokumencie informacyjnym punktów propozycji nabycia tak postępują.

Czy ktoś z czytających zna treść propozycji nabycia i domyśla się, o który zapis im chodzi?

Najwyraźniej osoba odpowiedzialna za copy/paste nadal pracuje.

W zasadzie to wypowiedzenie faktycznie nie zdarzyło się w otoczeniu, tylko w samej spółce. Zresztą w całym 2012 roku chyba nic istotnego też się tam nie zdarzyło, bo słuch o raporcie rocznym również zaginął.

slavo77 napisał(a):
potwierdzam... odsetki nie wpłynęły!... chociaż przez chwile się pojawiły... a potem nastąpiło anulowanie... alior bank

Widać to obligacje trenujące refleks - trzeba było brać, póki były ;)

Jak będzie wyglądało to prawo poboru za wkłady niepieniężne - spółka będzie od drobnych akcjonariuszy przyjmować biżuterię i sprzęt RTV/AGD? ;P

wapkil napisał(a):
Niektórych serii też brakuje, na przykład TimberOne, ale były wcześniej wspomniane przez innych.

Choć, po przejrzeniu, też nie wszystkie - ze świeższych brakuje na przykład BBI Zeneris, albo dzisiejszego EastPictures.

magnumator napisał(a):
Dzięki zgred, niezła lista, choć trochę papierów się powtarza.

Niektórych serii też brakuje, na przykład TimberOne, ale były wcześniej wspomniane przez innych.

magnumator napisał(a):
Poza tym widzę i takie, które miały jednorazowy poślizg 1-2 dniowy z odsetkami, jak Causa, która póki co jest wypłacalna.

Wkładanie do jednego worka spółek w upadłości likwidacyjnej i takich, które spóźniły się o kilka dni z wypłatą to przesada, ale takie opóźnienie to też nieładny sygnał. Spółki nie płacą nie dlatego, że nadszedł niemożliwy do przewidzenia weekend, księgowa zapomniała, albo pies zjadł polecenie przelewu. Nawet jeżeli niektóre próbują tak wmawiać. Prawie zawsze nie płacą, bo nie udało im się na czas zebrać pieniędzy, a to też niepokoi.

krewa napisał(a):
wapkil napisał(a):
Wyrzucono też wkłady niepieniężne.

jasne. wyrzucono wraz z projektem. w treści podjętej uchwały znalazł się następujący punkt:

Cytat:
3. Zarząd może wydawać akcje w podwyższonym kapitale zakładowym w zamian za wkłady
pieniężne lub niepieniężne.

Czyli teraz niektórzy, dzięki wywalczonemu prawu poboru, będą obejmować akcje za wkłady pieniężne, a inni za niepieniężne? To byłby ciekawy kompromis...

krewa napisał(a):
natomiast uchwałę przewidującą brak możliwości wniesienia wkładów niepieniężnych spotkał dziwny los:
Cytat:
Uchwała nie została niepodjęta.

Biedna uchwała, nie zasłużyła nawet na niepodjęcie. Tak swoją drogą, chyba nie całkiem zrozumiałem ten raport - ona nie została niepodjęta na skutek niegłosowania?

Resal napisał(a):
Gotówka może zostać wygenerowana przez sprzedaż wierzytelności (portfela udzielonych pożyczek).

To raczej oczywiste, choć chyba dosyć trudne i raczej niemożliwe do wykonania w 45 dni. Ta spółka ma samochody warte w bilansie jakieś 2,5 mln., niecałe 900 tys. w budynkach i lokalach oraz ten portfel. Ciężko powiedzieć ile jest wart, bo spółka wycenia w wartości nominalnej i zapomina na przykład robić odpisy. Nic więcej tam nie ma. Wiadomo, że muszą dostać od kogoś pieniądze, przekonać wierzycieli, żeby wycofali żądanie, sprzedać znaczną część portfela, albo upaść.

krewa napisał(a):
wg mnie owe 31.832.680 akcji po 0,42 USD to zamiana udzielonej niegdyś przez KI pożyczki na rzecz KOV

Dziękuję. Również domyśliłem się, że to te akcje (stąd mój ,,edit''). Po prostu zmylił mnie fakt, że, skoro to KI, zgłaszający zawiadomienie pp. Mioduski i Madnani nie wyrazili zgody na podanie swoich nazwisk, ani nazwy KI. We wcześniejszych raportach KI chyba takie nieśmiałe nie było, zresztą pojawia się nawet wyżej w tym samym raporcie.

mindek napisał(a):
Niech zarząd wytłumaczy dlaczego w IPO sprzedawał rynkowi marzenia a potem niech patrzy innym na ręce.
Bo normalne to to nie jest aby prognozy po kilku miesiącach zmienić o 180 stopni

Zarząd się raczej tłumaczyć nie lubi, ale decyzją KNF miał to wyjaśnić Ernst & Young. Jakiś kwartał temu mieli zacząć - czy ktoś wie, co się stało z tym raportem?

Z serii zagadek dotyczących KOV - czy ktoś się może orientuje, ile w tej chwili istnieje akcji tej spółki?

edit: to poniżej, to chyba nadal akcje z pożyczki KI - 3.183.268 sztuk (dla odmiany po scaleniu), które objęli w wyniku konwersji. Zgadza się i liczba, i cena, tylko czy KI jest blisko związane z dwoma dyrektorami? Gubię się już w tych ich wszystkich pożyczkach/emisjach/scaleniach/zmianach nazw...

Wczoraj w ESPI pojawił się komunikat, którego część brzmi:

Cytat:
Jednocześnie działając na podstawie art. 160 ust. 4 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi ("Ustawa o obrocie") Kierownictwo Emitenta informuje, iż w dniu 28 czerwca 2013 r. do Spółki wpłynęły, w trybie art. 160 ust. 1 Ustawy o obrocie dwa odrębne jednobrzmiące zawiadomienia z dnia 24 czerwca 2013 roku od dwóch członków Rady Dyrektorów Emitenta, w których poinformowali oni, iż w dniu 24 czerwca 2013 r. podmiot blisko z nimi związany, w rozumieniu art. 160 ust. 2 Ustawy o obrocie, dokonał nabycia 31.832.680 akcji Emitenta po cenie 0,42 USD. Nabycie ww. akcji zostało dokonane poza rynkiem regulowanym w wyniku konwersji wierzytelności na akcje Emitenta. Ponadto do Spółki wpłynęły, również w trybie art. 160 ust. 1 Ustawy o obrocie, dwa odrębne jednobrzmiące zawiadomienia z dnia 24 czerwca 2013 roku od dwóch członków Rady Dyrektorów Emitenta, w których poinformowali oni, iż w dniu 24 czerwca 2013 r. podmiot blisko z nimi związany, w rozumieniu art. 160 ust. 2 Ustawy o obrocie, dokonał nabycia 105.770.000 akcji Emitenta po cenie 0,315 USD. Nabycie ww. akcji zostało dokonane poza rynkiem regulowanym w wyniku transakcji kupna-sprzedaży. Emitent zwraca uwagę, iż wskazane w ww. zawiadomieniach członków Rady Dyrektorów liczby akcji podane zostały przed ich scaleniem 10:1.

Pytam o wyróżniony fragment - czy konwersja wierzytelności na akcje (i jakich wierzytelności, Winstara?), oznacza, że wydrukowali kolejne akcje, tym razem, można zgadywać, dla pp. Ioricha i Libina?

WatchDog napisał(a):
Jeszcze bym dodał czwarty element: po co dzisiaj są potrzebne domy maklerskie?

Żeby zapewnić clearing?

Z tym Watykanem to nawet nie taki zły pomysł - ostatnio zamknęli tam jakiegoś biskupa-bankiera ;)

Wracając jeszcze do Vedii (skoro to jej wątek) rozmowa o DI jest rezultatem pochodzącej od p. Kwiatkowskiego informacji o niezamieszczonej w DI zgodzie na anatocyzm. Nic jednak na razie nie wskazuje, żeby spółka miała jakieś podstawy do niewypłacania odsetek ustawowych, co rozpoczęło całą tę dyskusję.

Marcin Osiecki napisał(a):
Nie podlega zatwierdzeniu przez KNF

Nie podlega też zatwierdzeniu przez GPW.

edit: Zgadzam się oczywiście z Tobą, że papierów w takim stanie na rynek nie wolno dopuszczać. Chodziło mi tylko o to, że stwierdzenie o potrzebie silniejszego egzekwowania sugeruje, że w tej chwili jest egzekwowane, tylko być może trochę zbyt słabo. Obawiam się, że tak nie jest, czego przykład mamy zresztą w tym wątku.

,,Silniej''? Napisałbym ,,jakkolwiek''. Jeżeli dobrze pamiętam, na ASO dokument informacyjny nie podlega zatwierdzeniu przez nikogo...

klewicki napisał(a):
Pierwszy dzień notowań zakończył się poziomem 3.15 CAD czyli około 10.03 zł (1 zł przed scaleniem). Mniej więcej po tyle akcje dostali akcjonariusze Winstara

oraz KI (105 milionów akcji, licząc przed scaleniem), który akcjonariuszem Winstara wcześniej nie był.

Szutnik napisał(a):
Osobiście nie entuzjazmowałbym się ofertami banków francuskich

Chyba nie tylko Ty się nie entuzjazmowałeś, skoro zawiesili ofertę.

edit: Tak na marginesie, jeżeli ktoś złożył (wiążący i nieodwołalny) zapis, proponowałbym przypilnować dwudniowego terminu uchylenia się od jego skutków.

Déjà vu, zupełnie jakbym kilka lat temu czytał o NewConnect. Słaba to pociecha, ale myślę, że takie zachowanie spółek nie jest celowe. One raczej nie starają się wywołać zagrożeń dla swojej dalszej egzystencji, jak w przypadku Vedii, Religi, czy Ganta, które przywołałeś.

Na Catalyst jest po prostu sporo obligacji śmieciowych, tylko nie wszyscy inwestorzy są jeszcze świadomi, co to znaczy. Do tego dochodzi zapadanie wyemitowanych kilka lat temu obligacji i dosyć trudna, szczególnie dla mniejszych podmiotów, sytuacja na rynku. Niepomijalną rolę odgrywa też brak praktycznie jakichkolwiek wymagań, by wejść na ASO. W efekcie wszystko przyspiesza i można oglądać ciekawe przykłady spółek debiutujących, jak CashFlow, od razu ze złożonym przez obligatariusza wnioskiem o upadłość, albo, jak Prefabet, mających problemy z wypłatą już drugiego kuponu kilka dni po wejściu na rynek.

spades napisał(a):
W sumie z odpowiedzi jestem zadowolony.

Ciężko być z niej zadowolonym, chyba że zdarzenie rozpatrywać w kategoriach poznawania ryzyk. Wygląda na to, że spółka nie tylko nie opowiedziała na pytanie (rzeczywiście nie mają obowiązku wypłacać odsetek od odsetek, ale nie o to w pytaniu chodziło), to jeszcze odpowiedź sformułowała w sposób jak najbardziej ogólnikowy, nie podając konkretnych zapisów, ani nawet numerów punktów. Trudno się oprzeć wrażeniu, że liczą na zniechęcenie pytającego, może się odczepi.

spades napisał(a):
Domyślam się po nazwie że Propozycja Nabycia Obligacji była skierowana do obejmujący emisje i a nie do tych co kupowali obligacje na giełdzie.

Propozycja nabycia kierowana jest do inwestorów w emisji pierwotnej. Co nie zmienia faktu, że dokument informacyjny ma obowiązek zawierać warunki wykupu i wypłaty oprocentowania. Skandalem jest, jeżeli nawet takie rzeczy są tam pominięte. Inna sprawa, że za sporządzenie DI odpowiada spółka, więc nie wiem, czy skoro taki sporządzili, to, jeśli obligatariusz tak zdecyduje, nie jest on dla nich wiążący. W sumie to całkiem ciekawe pytanie...

spades napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem opinii że to jest pieniactwo.

Ja też nie, ale ocena pewnie zależy od tego, czy ktoś inwestuje na giełdzie w papiery wartościowe, czy w dobre zamiary.

Różnimy się chyba nie tylko oceną wartości oczekiwanej, ale samym modelem.

Jeżeli rozważamy sytuację sprzed złożenia żądań wykupu, to warto podzielić graczy na dwie kategorie - małych i dużych. Mam problem ze znalezieniem bliskiej analogii z teorii gier. Racjonalny mały wie, co zrobi większość małych - zostaną w domu, zawsze tak robią. Nie wie, co zrobią duzi, ale niezależnie od tego, ściśle dominujące jest dla niego złożenie żądania wykupu - jeżeli duzi złożą żądania wykupu, będzie w przynajmniej nie gorszej sytuacji niż nie składając, jeżeli nie złożą, będzie w znacznie lepszej. Patrząc od tej strony, sytuacja jest bliższa dylematowi więźnia niż El Farol. Z tą różnicą, że większość małych jest nieracjonalna i nie zastosuje strategii dominującej, co czyni ją jeszcze bardziej opłacalną dla racjonalnego małego. Duzi mają możliwość negocjowania ze spółką i między sobą. Rezultaty i wiedza nabyta podczas tych rozmów są bardzo istotne, więc tym trudniej znaleźć prostą analogię.

P.S. Zrozumiałem oczywiście Twoje wieżowcowe porównanie, po prostu po jego przeczytaniu nasunęła mi się inna analogia :)

Scarry napisał(a):
w tym tempie to wapkill wyżej ma rację i Mioduski spełni swoją obietnice 5 zł za akcję w bardzo krótkim czasie...

Ja tylko cytowałem Krewę, który podawał za p. Mioduskim 6,45 zł. Zresztą nie oczekujmy od p. Mioduskiego od razu cudów. Nawet trywialny arbitraż, o którym wcześniej pisałem, dawał na tych papierach w dwa miesiące ponad 30% zysku licząc względem potrzebnych środków (depozyt), czyli prawie 16% względem nominalnej wartości pozycji. Przy 1,1zł/akcję i poprawnym założeniu kierunku oczywiście zdecydowanie lepiej. Nie wypada domagać się więcej.

Informacje
Stopień: Wykładowca
Dołączył: 19 czerwca 2011
Ostatnia wizyta: 6 lutego 2019 17:35:30
Liczba wpisów: 1 472
[0,40% wszystkich postów / 0,41 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,103 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +155,99% +31 197,07 zł 51 197,07 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d