ERBUD - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3

ERBUD [ERB]

AKTUALNY KURS: 12,30 zł (+0,00%) 23-08-2019 09:02
domin
Dołączył: 2008-10-06
Wpisów: 27
Wysłane: 22 listopada 2008 08:00:55 przy kursie: 21,80 zł
Nie znalazłem wątku tej spółeczki więc zakładam. Sektor: budowlanka. Cena emisyjna była bodajże 50 PLN. Wczoraj gwałtowny spadek po czym pokazuje się komunikat jak niżej. Czy ktoś nieco bardziej doświadczony mógłby to przetłumaczyć "z polskiego na nasze"? Pełno tu profesjonalnych księgowych wyrażeń. Może to być dobry materiał edukacyjny.


Cytat:
W okresie od 28 maja 2008 r. do 14 sierpnia 2008 r. Emitent zawarł z Bankiem Millennium S.A. ("Bank") sześć struktur opcyjnych opierających się na tych samych mechanizmach dotyczących kursu PLN/EUR na podstawie umowy ramowej z dnia 6 stycznia 2006 r. Celem Zarządu Emitenta przyświecającym zawarciu struktur opcyjnych było zabezpieczenie ryzyka kursowego związanego z przychodami z kontraktów budowlanych realizowanych przez Emitenta w EUR w okresie stałego umacniania się złotego. Zarząd opierał swoją decyzję na podstawie analizy raportów analitycznych renomowanych banków i instytucji finansowych. Raporty te konsekwentnie prezentowały stanowisko o stałym przewidywanym umacnianiu się PLN w stosunku do EUR.
Trzy pierwsze struktury wygasły w lipcu i w sierpniu 2008 r., a w ich miejsce zostały zawarte trzy kolejne struktury. Z tytułu wygasłych struktur Emitent zrealizował zyski w wysokości 1.365.000 złotych.
W ramach niewygasłych struktur Emitent kupił od Banku opcje sprzedaży określonych kwot EUR. Z drugiej strony, w ramach tych samych struktur, Emitent sprzedał Bankowi opcje kupna dwukrotnie większych kwot EUR. Opcje te rozliczane są w okresach miesięcznych, począwszy od sierpnia 2008 r. do lipca lub odpowiednio sierpnia 2010 r. (w zależności od opcji).
Analizując skutki kryzysu na międzynarodowych rynkach finansowych i jego wpływ na rynek polski oraz wynikające z tego istotne fluktuacje kursu PLN/EUR, a także biorąc pod uwagę perspektywy kształtowania się tego kursu w przyszłości Zarząd ocenił, iż zawarte struktury opcyjne mogą potencjalnie stanowić źródło istotnych zobowiązań Emitenta. Wobec tych zagrożeń w dniu 21 listopada 2008 r. Zarząd Emitenta podjął decyzję o przekształceniu aktualnych asymetrycznych struktur opcyjnych w struktury symetryczne oraz zawarciu z Bankiem transakcji forward, które eliminują ryzyko zwiększania się zobowiązań Emitenta wobec Banku w okresie od stycznia 2009 r.
Emitent zawarł z Bankiem w dniu 21 listopada 2008 r. serię kontraktów forward, które będą realizowane w okresie od stycznia 2009 r. do sierpnia 2010 r. Kwotą bazową kontraktów forward jest łącznie 5.000.000 EUR w okresie każdego miesiąca (za wyjątkiem sierpnia 2010 r., kiedy kwotą bazową będzie 1.000.000 EUR). Kursy forward zostały ustalone na podstawie kursu spot 3,8000 (dla struktury w ramach której kwotą bazową każdej opcji jest 3.000.000 EUR) oraz kursie 3,7950 (dla dwóch struktur, w ramach których kwotą bazową każdej opcji jest 1.000.000 EUR). Wartość przyszłych ujemnych przepływów w okresie od stycznia 2009 do sierpnia 2010 r. będzie wynosić łącznie 43.450.000 złotych. Dodatkowy, jednorazowy koszt przekształcenia struktur, do poniesienia przez Emitenta w dniu 25 listopada 2008 r., wynosi 4.000.000 złotych.
Zarząd informuje o dobrej kondycji finansowej Emitenta. Na dzień 21 listopada 2008 r. Emitent nie posiada zobowiązań z tytułu kredytów bankowych, a stan środków pieniężnych na rachunkach Emitenta wynosi ponad 50.000.000 złotych. Ponadto Emitent dysponuje niewykorzystanymi liniami kredytowymi w rachunku bieżącym w kwocie 17.000.000 złotych oraz niewykorzystane linie na gwarancje bankowe w kwocie 35.200.000 złotych. Jednocześnie Bank przedstawił Emitentowi propozycję znacznego podwyższenia limitu kredytu w rachunku bieżącym na dalszy rozwój działalności gospodarczej.
Emitent niezwłocznie przekaże korektę opublikowanych prognoz wyników na rok 2008. Powyższa transakcja nie ma wpływu na prognozowany wynik EBIT za 2008 r. w wysokości 60.000.000 złotych.
Kryterium uznania opisywanej transakcji za znaczącą jest wartość przedmiotu umowy, która przekracza 10% wartości kapitałów własnych Emitenta.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 22 listopada 2008 09:06:26 przy kursie: 21,80 zł
Ja jestem cienki angry8 ale coś spróbuję nadgryźć:

1. Grali na dalsze spadki EURaka, tzn. kupili instrument "mrożący" jego kurs, dlatego żeby ratować kwoty złotówek wpływających do Polski z tytułu kontraktów zagranicznych. Co już w tym momencie pachnie spekulacją, bo na pewno większość kosztów realizacji tych kontraktów też ponosili w Euro.

2. Tutaj nie rozumiem po co się tak robi, że Erbud kupił od banku opcje sprzedaży (put) rozliczane co miesiąc, ustalające kurs PLNEUR na jakimś tam poziomie. Jednocześnie bank kupił od Erbudu opcje kupna (call) na dwukrotnie większe kwoty. Czytam o tym jak o powodzi w Bangladeszu, bo nigdy nie przeżyłem. Zapewne chodzi o wymianę barterową, tzn. transakcja jest w dwie strony, rodzi jednocześnie przychody i koszty, efekt na raportach jest neutralny.

3. Co się poten stało: kurs się odwrócił i Euro zaczęło drożeć. Erbud nie wykonuje swojej opcji put bo nie jest głupi: jak ma Euro to sprzedaje je na rynku międzybankowym, co jest proste jak telefon do dealera walutowego. No ale jest kłopot: bank ma opcję call, którą zaczyna wykonywać, zmuszając Erbud do sprzedania mu waluty po wcześniej zafiksowanym, niekorzystnie niskim kursie. Więc Erbud musi tę walutę sprzedać, pozbawiając się jej ze zdwojoną szybkością.

4. Widząc jak bank patroszy finanse firmy, zarząd postanowił uciąć straty, czyli zrealizować je i wpisać w bieżący okres finansowy, żeby się gangrena nie wlokła. Ale nie ma lekko, problemy pozostają, więc to co zrobili, to usunęli proporcję 1:2 na rzecz 1:1, oraz zamienili opcje na transakcje po sztywnym kursie, czyli coś, co nie rodzi dzisiaj kosztów (w przeciwieństwie do opcji, za którą się płaci, ale nie trzeba wykonywać).

Tak to jest kopać się z koniem. Z bankowcami grać na opcje bałbym się nawet na symulatorze.
Jeśli ktoś się przymierzał od dawna do Erbudu, wkrótce może być okazja kupna, jak rynek się zorientuje, że przesadził ze zdołowaniem kursu i niedowartościował spółkę. Ale jeszcze nie teraz.
Edytowany: 22 listopada 2008 09:08

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 22 listopada 2008 11:03:27 przy kursie: 21,80 zł
Trzeba najpierw zrozumieć czym jest opcja walutowa...
Jedna strona nabywa prawo do kupn/sprzedaży czyli call/put po określonej cenie w określonym czasie. Ta strona nazywa się kupującą opcję czyli long. Druga strona bierze na siebie obowiązek sprzedaży po ściśle określniej cenie w określonym momencie. Strona nazywa się wystawcą opcji czyli short.
Strona short w zamian za obowiązek otrzymuje premię od strony long. To jest jej zarobek. Premię otrzymuje się w momencie zawarcia transakcji. Rozliczenie zaś następuje w przyszłości.
Wracając do tematu.... Kurs EURPLN był spadkowy. Zabezpieczeniem działalności eksportera powinno w tym momencie być nabycie opcji sprzedaży czyli long put. Taka pozycja daje prawo sprzedaży EUR po cenie określonej w momencie zawarcia transakcji.
To kosztuje właśnie premię dla wystawcy opcji. Jeśli kurs spada to zarabiamy na opcji. Zarobek to różnica kursowa minus premia. Jeśli kurs nie idzie po naszej myśli to w plecy jesteśmy premię. To jest zabezpieczenie. Premia zależy od tego kiedy ma zapadalność opcja i jak daleko jest kurs w jedną lub drugą stronę od aktualnej ceny spotowej.

Niestety nasi prezesi chcieli nazwałbym to uzupełnić braki w kasie i sami wystawiali opcje call, czyli obowiązku sprzedaży. Za to w momencie zawarcia transakcji dostawali premię, ale brali na siebie obowiązek sprzedaży po cenie wyższej niż ta w momencie zawarcia transakcji. Cała zabawa jest fajna do momentu kiedy kurs spada. Dostali kaskę NATYCHMIAST z premii za short calll i mogą sprzedawać drożej EURo które zarobią w związku z long put. Mniemam, że wystawiając call chcieli zbilansowac koszty premii z long put. To SPEKULACJA. Tak jakby zajęli krótką na kontraktach tylko troszkę gorzej... Jak trend się znacząco odwrócił to w plecy jest premia za long put i także w plecy im większe wzrosty tym bardziej short call.
Panowie nabyli strukturę czyli opcję wykonywaną co miesiąc. Dajmy na to kurs wykonania był 3.2 zapłacili premię 5% za long put i mogli co miesiąc sprzedawać EURO po 3.2 Jak spadało to fanie bo sprzedawali drożej niż na rynku. Jak by wzrosło to nie sprzedawali wystawcy tylko na rynku i to jest zabezpieczenie.
Niestety nabyli obowiązek sprzedaży w wyniku short call po powiedzmy po cenie 3.5 czyli co miesiąc muszą!!! sprzedać po 3.5 nawet jak na rynku EURO kosztuje 4. Za ten obowiązek dostali premię. Nikt w firmie nie skalkulował tego co może się stac w przypadku zmiany trendu na parz3e walutowej.
Reszta to próby zamknięcia tej struktury. Oczywiście bardzo kosztowne to zamknięcie...


Edytowany: 22 listopada 2008 11:06


opennetpr
opennetpr PREMIUM
Dołączył: 2008-09-09
Wpisów: 688
Wysłane: 22 listopada 2008 11:04:23 przy kursie: 21,80 zł
Sęk w tym, że transakcje opcyjne z tego co czytałem, to w czasie wakacji była domena powszechna wielu firm, jak też namowy na to było praktyką powszechną wielu banków. To dopiero wyjdzie, banki amerykańskie podobno wiele w tym palcy maczały i z tego co pamiętam mają dużo opcji call. Wieczorem spróbuję rozgryźć dokładnie te opcyje, oczywiście na ile mogę okiem amatora, tylko skoro już przy temacie to zadam pytanie, bo tego wcześniej nie załapałem, a nie miałem czasu sprawdzić, czy w każdym przypadku opcja stanowi uprawnienie a nie obowiązek ?

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 22 listopada 2008 11:09:26 przy kursie: 21,80 zł
opennetpr napisał(a):
Sęk w tym, że transakcje opcyjne z tego co czytałem, to w czasie wakacji była domena powszechna wielu firm, jak też namowy na to było praktyką powszechną wielu banków. To dopiero wyjdzie, banki amerykańskie podobno wiele w tym palcy maczały i z tego co pamiętam mają dużo opcji call. Wieczorem spróbuję rozgryźć dokładnie te opcyje, oczywiście na ile mogę okiem amatora, tylko skoro już przy temacie to zadam pytanie, bo tego wcześniej nie załapałem, a nie miałem czasu sprawdzić, czy w każdym przypadku opcja stanowi uprawnienie a nie obowiązek ?

Opcje to fajna sprawa, jak sie je wykorzystuje faktycznie jako zabezpieczenia. Struktura o której tu piszemy podobnie jak w ciechu a wsześniej hutmanie to spekulacja.
Opcja stanowi prawo dla nabywcy czyli long, a obowiązek dla wystawcy czyli short

opennetpr
opennetpr PREMIUM
Dołączył: 2008-09-09
Wpisów: 688
Wysłane: 22 listopada 2008 11:15:00 przy kursie: 21,80 zł
"Opcja stanowi prawo dla nabywcy czyli long, a obowiązek dla wystawcy czyli short" w każdym wypadku tak jest, bo o to mi chodziło, niezależnie od put czy call ?

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 22 listopada 2008 11:26:18 przy kursie: 21,80 zł
opennetpr napisał(a):
"Opcja stanowi prawo dla nabywcy czyli long, a obowiązek dla wystawcy czyli short" w każdym wypadku tak jest, bo o to mi chodziło, niezależnie od put czy call ?

W każdym, niezależnie od instrumentu bazowego i czy to put czy call. To główna cecha odróżniająca opcje od kontraktów
Edytowany: 22 listopada 2008 11:26

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 22 listopada 2008 11:35:39 przy kursie: 21,80 zł

opennetpr
opennetpr PREMIUM
Dołączył: 2008-09-09
Wpisów: 688
Wysłane: 22 listopada 2008 11:55:41 przy kursie: 21,80 zł
Spoko 3some , mam dobry opis opcji tyko, żeby dobrze przez to przejść, to trzeba co najmniej parę razy przemielić na wszystkie strony, ja to przemieliłem raz i stwierdziłem, że sięgnę po to za jakiś czas jak kilka spraw się wyklaruje, choć pewnie dziś sięgnę na przykładzie erbudu, ciecha, cz hutmena. Z tego co widzę, jedynymi którzy dysponowali właściwymi wykresami były banki. Paradoks polega na tym, że na podstawie rekomendacji banku zajęli pozycję, a w tym samym czasie bank zajął pozycję odwrotną na podstawie swojej rekomendacji dla siebie. Sęk w tym, że nikomu z tych ludzi od opcji w tych firmach nie włączyła się lampka kontrolna. Jak to nam poleca coś bank, po czym chce jechać na stratach zajmując odwrotne pozycje ? Czy to nie dziwne, a bank i my korzystamy z tych samych rekomendacji i analizy niby, przecież coś tu nie gra, nawet nie wgłębiając się w opcje i rynek walutowy. Druga lampka kontrolna to miesięczne wykonanie, nawet jak idzie wszystko zgodnie z planem, to na korekcie takiej jak ma teraz euro można nieźle wtopić. Trzecia lampka kontrolna wynikająca z pierwszej, kto miał właściwe wykresy, przypuszczam, że bank na pewno miał. Znam wykres i położenie, dolara, euro i franka, wiem jakie kierunki obiorą w długim okresie, ale trzeba jeszcze znać wykres złotego i wiedzieć jaki kierunek obierze w długim okresie. Wykres złotego znam i pewnie oni też znali i na tym poprzestali, to był zasadniczy błąd. Trzeba jeszcze jeden wykres, który mówi jaki kierunek obierze złoty w długim okresie, czyli gdzie się dokładnie znajdował gdy zawierali kontrakty opcyjne. Obawiam się, że ten wykres, aczkolwiek łatwy do skonstruowania, był wówczas najpilniej strzeżoną tajemnicą banku i nie znalazł się w żadnym raporcie i rekomendacji, choć po ruchach w wakacje banków było widać, że go mają, a inni go nie mają. Przemielę tę sprawę trochę, bo po kościach mi chodzi, że wtopią nie raz a dwa razy.

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 22 listopada 2008 12:23:22 przy kursie: 21,80 zł
opennetpr napisał(a):

Z tego co widzę, jedynymi którzy dysponowali właściwymi wykresami były banki.

Jakimi wykresami?

opennetpr napisał(a):

Paradoks polega na tym, że na podstawie rekomendacji banku zajęli pozycję, a w tym samym czasie bank zajął pozycję odwrotną na podstawie swojej rekomendacji dla siebie. Sęk w tym, że nikomu z tych ludzi od opcji w tych firmach nie włączyła się lampka kontrolna. Jak to nam poleca coś bank, po czym chce jechać na stratach zajmując odwrotne pozycje ? Czy to nie dziwne, a bank i my korzystamy z tych samych rekomendacji i analizy niby, przecież coś tu nie gra, nawet nie wgłębiając się w opcje i rynek walutowy.

To rzeczywiście paradoks, z tym, że bank który oferuje taką strukturę nie musi być stroną. Może mieć tylko prowizję. Już pisałem w innym wątku, że banki to największe złodzieje... angryfire

opennetpr napisał(a):

Druga lampka kontrolna to miesięczne wykonanie, nawet jak idzie wszystko zgodnie z planem, to na korekcie takiej jak ma teraz euro można nieźle wtopić.

Wedle mnie to mamy zmianę trendu... przynajmniej w średnim terminie. Jeśli sprzedawali opcje DOTM to niekoniecznie... Mniejsza premia mniejsze ryzyko...

Nie do końca wiem o jakim wykresie złotego piszesz... Istnieją wykresy przyszłego zachowania? Przewidziałeś zmianę trendu? Można było się w sierpniu spodziewać korekty. Nie odważyłbym się na tezę o odwróceniu.

:cheers:


opennetpr
opennetpr PREMIUM
Dołączył: 2008-09-09
Wpisów: 688
Wysłane: 22 listopada 2008 13:06:22 przy kursie: 21,80 zł
Punktowo symbolicznymi na nich możesz dostrzec w którym kierunku może pójść rynek, reszta to kwestia czytania i zabezpieczania się gdyby rynek nie poszedł we właściwym kierunku, one co prawda mało nadają się do stosowania na szybkich transakcjach rynku forex, ale doskonale nadają się do porgnozowania szans na taki a nie inny ruch w dłuższym cyklu.

Przykład co ci mówi ten wykres


kliknij, aby powiększyć


1. Trend wzrostowy
2. Szanse na utrzymanie duże, bo z niskiego poziomu
3. Silny opór podażowy, jeśli zostanie przełamany hossa na dolara
4. Opór może zbić ruch dolara
5. Szanse na przełamanie oporu duże, bo potwierdzony wzrost jest, przy przełamywaniu oporu sygnał kupna wygenerowany.
6. Trza było mieć podobny wykres w sierpniu na pln, tam pewnie było by coś podobnego do euro obrazek poniżej odnoszący się do euro


kliknij, aby powiększyć


Ale kto by sobie takimi banałami zawracał głowę jak ma się do wyboru tyle narzędzi i wybitnych analityków. Banki widocznie tymi banałami się zajmowały, dlatego słuszny jest ich zarobek, choć nie wiem czy uczciwy.

Edytowany: 22 listopada 2008 13:16

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 22 listopada 2008 13:14:44 przy kursie: 21,80 zł

opennetpr
opennetpr PREMIUM
Dołączył: 2008-09-09
Wpisów: 688
Wysłane: 22 listopada 2008 13:17:59 przy kursie: 21,80 zł
Nom, każdy lubi co innego, sęk w tym że na zwykłych wykresach też jak się dobrze przemyśli sprawę to by wyszło, że coś musi się wydarzyć, nic nie rośnie w nieskończoność. To po fakcie można, ale jak dobrze się zastanowić to czasem i przed faktem.
Edtit.

Nie śledzę co prawda forex, a indexy cen walut potrzebne są mi tylko do określenia kierunku ruchu rynku surowców jako jeden ze składowych, nie mniej jednak dokładnie w czerwcu dało się zobaczyć, że dolara wszedł w nowy trend, a po wykresie podaży dolara i jego kursu już w grudniu można było dojść do wniosku, że zapowiada się deflacja i wzrost wartości dolara.
Może opiszę spostrzeżenia dotyczące ostatniej sytuacji rynkowej w usa, bo zrobiła się mieszanka wybuchowa, taki punkt krytyczny w którym zbiegły się sprzeczne sygnały i coś się wydarzy.
Edytowany: 22 listopada 2008 13:28

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 23 listopada 2008 00:45:05 przy kursie: 21,80 zł
Dzięki za bardzo soczyste wpisy; sam stoję z boku, bo jakbym się znał na walutach to bym grał na walutach, ale się nie znam i dlatego - niezmiennie - szukam fundamentów spółek, wierząc że akcje nawet w niekorzystnym układzie mają jakąś wartość księgową... waluty nie za bardzo.

Erbud puścił komunikat:

Cytat:
W związku, z opublikowanym w raporcie bieżącym nr 43/2008 z dnia 21 listopada 2008 roku, powstałym zobowiązaniem finansowym, którego spłata jest rozłożona proporcjonalnie do sierpnia 2010 roku, a koniecznym do uwzględnienia w całości w wyniku za rok 2008, Zarząd Erbud S.A. informuje o zmianie prognozy zysku netto za rok 2008, opublikowanej w raporcie bieżącym nr 41/2008 w dniu 12 listopada 2008 roku.

Prognoza przed zmianą:
Prognoza na 2008 r.
Sprzedaż 950 000
EBIT 60 000
Marża EBIT 6,32
Zysk netto 45 500
Marże zysku n. 4,79

Prognoza po korekcie:
Prognoza 2008 Nowa prognoza 2008 Zmiana prognozy w %
Sprzedaż 950 000 950 000 0,00
EBIT 60 000 60 000 0,00
Marża EBIT 6,32 6,32 xxxxxx
Zysk netto 45 500 9.000 ( 80,22 )
Marże zysku n. 4,79 0,95 xxxxxx

Zmiana prognozy obejmuje wyłącznie pozycję zysk netto. Zarząd nie zmienia prognozy przychodów ani zysku operacyjnego (EBIT)


Dużo słów, mało treści. Wiadomo że EBIT się nie zmienił, po co się tym podniecać. Strata jest strata, i to faktyczna, operacyjna. Źródłem straty jest osłabienie złotówki, ale bankowcy tak przekręcili zarząd, że to oni zarobili, a nie spółka. Taki zarząd powinien wylecieć albo co najmniej oddać całą roczną premię. Lepiej by było, gdyby siedzieli w domu.

tom
Dołączył: 2008-08-13
Wpisów: 51
Wysłane: 23 listopada 2008 12:21:54 przy kursie: 21,80 zł
Jednej rzeczy nie rozumiem, po co zawierać umowy short i call na to samo? Czyżby zawierali je na różnych premiach, korzystnych dla siebie? Bo tak to efektywnie wychodzi jakby zawarli jedna umowa na różnicę między nimi?
Czy może jakieś względy podatkowe tutaj wchodzą, albo jeszcze coś innego?

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 703
Wysłane: 23 listopada 2008 17:07:48 przy kursie: 21,80 zł
tom napisał(a):
Jednej rzeczy nie rozumiem, po co zawierać umowy short i call na to samo? Czyżby zawierali je na różnych premiach, korzystnych dla siebie? Bo tak to efektywnie wychodzi jakby zawarli jedna umowa na różnicę między nimi?
Czy może jakieś względy podatkowe tutaj wchodzą, albo jeszcze coś innego?

Myslisz pojęcia...
Short/Long to pozycje wystawca/nabywca opcji.
put/call dotyczy prawa o którym mówi opcja sprzedaży/kupna.
long put - zarabiasz jak spadek instrumentu kasowego na rynku spot jest większy niż zapłacona premia. Przy wzrostach tracisz najwyżej premię.
short call - zarabiasz różnicę jak wzrost jest mniejszy niż premia. Przy spadku zarabiasz premię. Przy wzroście większym niz premia tracisz tyle ile jest większy od premi

JAG
Dołączył: 2008-10-12
Wpisów: 533
Wysłane: 23 listopada 2008 17:34:14 przy kursie: 21,80 zł
Generalna uwaga, dlaczego spółki nie informują o zawarciu tego rodzaju opcji??? Dopiero jak sie spier.... to idzie gładki komunikat na GPW. Poza tym należałoby sprawdzić kto tradowal w ciagu dnia bo jak dla mnie to jest wykorzystanie informacji poufnych.

A co do samych opcji to Spółki które wiekszość przychodów mają w PLN nie powinny w to sie bawić. Rozumiem KGHM, KOPEX czy CIECH ale Erbud??? Tak na szybko moze ktos podać ile mają % przychodów w EUR?

A tak na marginesie to do tego momentu podobała mi się ta spółka, poukładana organizacyjnie, niemiecki akcjonariat a to zawsze dobrze wpływa na zarządzanie spółka.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 601
Wysłane: 23 listopada 2008 17:39:14 przy kursie: 21,80 zł
W III kwartale 90% procent przychodów było z Polski. Zagranica dała 10% czyli 76 mln zł.
Ale zabezpieczali, jak mniemam, przyszłe kontrakty. Ktoś wyszuka, o jakie kwoty chodzi?

opennetpr
opennetpr PREMIUM
Dołączył: 2008-09-09
Wpisów: 688
Wysłane: 23 listopada 2008 18:29:10 przy kursie: 21,80 zł
Też nie rozumiem po co zawierać dwie umowy czyli short i long na to samo. Spojrzałem do poradnika tego który tam był w doc i jest tam taka książkowa strategia zakup o.put i sprzedaż o. call. Nie przeorałem tego dobrze więc może coś pomyliłem.

Erbud zabezpieczał się na euro, ale ponieważ prowadzi rachunkowość w złotówkach to rozważamy złotówki.

Najpierw opcja put.- punkt widzenia nabywcy opcji
Emitent (ERBUD)=nabywca o. put (o. sprzedaży) =nabywca ma prawo wykonać opcję sprzedaży czyli sprzedać po CW

CR-cena rynkowa
CW-cena wykonania ( ta w opcji po której ma nastąpić sprzedaż)
WW-wartość wewnętrzna
Z-zysk
S-strata
p-prowizja

WW= CW - CR

Opcja zostanie wykonana gdy gdy cena wykonania CW jest wyższa niż cena rynkowa, bo wtedy sprzedajemy po cenie wyższej od rynku, gdy cena wykonania CW jest niższa od rynkowej to nie opłaca się wykonać opcji, bo lepiej jest sprzedać na rynku po wyższych cenach, a jesteśmy stratni jedynie na prowizji.


kliknij, aby powiększyć


Złoty się osłabia bo więcej złotówek trzeba zapłacić za jedno euro. Sytuacja niekorzystna bo maleje potencjalny zysk ze wzrostem wartości czyli gdy cena rynkowa podąża od CR1 w kierunku CR2.
Zysk występuje w sytuacji gdy CW > CR, czyli cena rynkowa ma wartość CR1, wówczas wartość wewnętrzna jest dodatnia czyli +WW, będzie to sytuacja At the Money czyli jesteśmy na plusie z forsą.
Strata którą ponosi nabywca opcji jest znana S=prowizja. Stratę nabywcy stanowi prowizja, którą musiał zapłacić. Póki sprawy mają dobry obrót, to prowizja jedynie pomniejsza zysk, jeśli sprawy przybiorą zły obrót czyli CW<CR to mamy na opcji stratę, ale znaną bo wielkości prowizji zapłaconej za opcje, których nie wykonamy, ale może stratę uda się pokryć sprzedając te eurasy na rynku za więcej złotówek.
Czyli potencjalny zysk Z= CW -CR1 -p
znana max strata S=p


Sytuacja druga złoty się umacnia ( tak zakładał ERBUD, za radą analityków bankowych) czyli mniej złotówek płacimy za eurasy.


kliknij, aby powiększyć

.
Wszystko pozostaje aktualne, opcja zostanie wykonana gdy CW>CR bo dostaniemy więcej złotówek niż byśmy na rynku sprzedali nasze eurasy, a jeśli CW < CR to nie wykonujemy opcji, ponosząc stratę w postaci zapłaconej prowizji za tę opcję, ale możemy liczyć że na rynku opchniemy te nasze eurasy po cenie wyższej niż CW czyli po cenie CR1, a jak złotowa się umacnia czyli za eurasy mniej złoty płacimy to wykonujemy opcję po cenie CW czyli wyższej niż aktualna rynkowa CR2

Potencjalny zysk Z = CW-CR2-p
Znana max strata S =p
Rachunek ryzyk, mamy znaną max stratę w przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji, ale w przypadku korzystnego mamy potencjalnie nie ograniczony zysk w miarę jak CR jest coraz niższe czyli jak złoty się umacnia.

I to jest zabezpieczenie kursowe. Jeśli powiedzmy prowizja od opcji by wynosiła 4 mln, a prognozowany zysk netto z naszej podstawowej działalności wynosił by 45 mln, to nie ogłaszamy takiej prognozy tylko ogłaszamy prognozę zysku 41 mln, a być może po pewnym czasie, się okaże, że kurs złotego poszedł w dobrym kierunku i mamy nadspodziewane zyski i kurs akcji up.


Opcja Call (o. kupna) pnukt widzenia wystawcy opcji czyli Erbudu

Zakładamy za radą analityków bankowy, że kurs złotego się umacnia, czyli na poniższym wykresie
trend spadkowy od CR1 do CR2, bo mniej trzeba złotówek za eurasy wydać.


kliknij, aby powiększyć


Erbud wystawił opcje call czyli kupna. Oznacza to, że kupujący ma prawo kupić nasze eurasy, po cenie
CW, płacąc za to prawo Erbudowi (wystawcy opcji) prowizję, która jest zyskiem Erbudu.

Gdy wszystko idzi zgodnie z planem, a więc złoty się umacnia, czyli mniej eurasów płacimy za złotego
to nabywca takiej opcji call (kupna), przykładowo nabywca bank, wykona ją wówczas gdy cena wykonania CW < CR ceny rynkowej.
Zrobi tak dlatego, że kupi wtedy od Od wystawcy ( ERBUDU) po cenie CW niższej od rynkowej (CR1) i zaraz opchnie te
eurasy na rynku po cenie CR1. Wtedy zyks banku Zb= CR1-CW-p, a gdyby cena dalej leciała czyli złoty się umocnił
do CR2, to wtedy nasz bank opcji nie wykona, bo po co, musiał by kupić drożej te eurasy niż na rynku i nie je opychać ze
stratą, a jak opcji nie wykona, to stratę ma znaną bo tylko na prowizji którą zapłacił ERBUDowi za wystawienie
opcji CALL (kupna) czyli potencjalna max strata bank Sb=p

Jak więc wygląda sytuacja ERBUDu, gdy kurs zmierza w korzystnym kierunku czyli do dołu.
Jeśli kurs zmierza od CR1 w kierunku CW to zmniejsza się jego strata, bo akurat są spore szanse, że opcja będzie wykonana,
a im bliżej CW tym większe szanse na zerową stratę. Ba sytuacja może być jeszcze lepsza bo cena cena spadnie dalej
od CW do CR2, a w tym miejscu bankowi nie opłaca się wykonać opcji, więc Erbud ma pewny zysk w postaci prowizji.
Czli max zysk ERBUDU jest znany czyli wynosi wielkość prowizji.
Z=p

Co się dziej w przypadku zmiany trendu i osłabienia złotego ?


kliknij, aby powiększyć


Sytuacja ta kontynuacja poprzedniej tylko w przeciwnym kierunku, czyli złotowka się
osłabia bo za eurasy musimy dać więcej złotówek czyli cena podąża rosnąco
od CR1 do CR2. Z punkut widzenia nabywcy o. Call (banku) to sytuacja korzystna bo póki
CR < CW, to bank opcji call( kupna) nie wykona, bo po co, taniej mu te eurasy kupić na rynku
po cenie CR1 niż od wystawcy ( ERBUD) po cenie CW, ale jak cena CR > CW, to bank
opcję wykona, bo kupi taniej od wystawcy ( ERBUD) a zaraz po tem opchnie na rynku po
wyższej cenie cR2.
Z punktu widzenia wystawcy jest to sytuacja skrajnie niebezpieczna, bo póki CR jest niższe
od CW to sie cieszy zyskiem z góry określonym Z = prowizja jaką otrzymał za wystawienie opcji
, ale jak cena rynkowa eurasów przekroczy, CW czyli cenę wykonania opcji, to niestety ERBUD ma
stratę
S= CR2 - CW + p
tyle że ta strata jest skrajnie niebezpieczna bo teoretycznie nie ograniczona, jako że cena
rynkowa może sobie teraz rosnąć dość długo i daleko i CR2 może osiągnąć z góry nie znany wysoki
poziom. Pół biedy jak wystawca skalkulował jakoś maksymalny poziom CR2 i zakupił tyle opcji
by w razie niebezpieczeństwa złego ruchu cen, był w stanie je pokryć, ale jeśli się połasił na
dużą prowizję i postanowił wystawić tych opcji Call bardzo dużo, ERBUD 2 razy więcej niż PUTT nabył,
to się może okazać, że jak by przyszło do wykonania po cenie 5 zł za euraska, majątku może wystawcy
nie starczyć. Mamy więc ryzyko wysokie bo z jedenj strony mamy z góry określony zysk erbudu max
wielkość prowizji, a z drugiej potencjalnie nie ograniczoną stratę. Na szczęście się zreflektowali
i postanowili uciąć stratę by była określona, a resztę to już WD napisał chyba.
Teraz podsumowanie póki to zabezpiecznie polegało na kupnie opcji put to było to zabezpieczenie kursowe,
ale wystawienie opcji call było już spekulacją, pochytrzyli się na prowizję, ale jak to bywa chytry dwa
razy traci. Na opcji put mieli potencjalnie nie ograniczony zysk i znaną stratę niewielką, na opcji call
którą wystawili w liczbie dwa razy większej niż put, mieli potencjalnie znany niewielki max zysk na prowizji i
potencjalnie nie znaną nie ograniczoną stratę. Próbowali oszczędzić złotówki a stracili miliony.
Co prawda można podejżewać, że bank im w tym pomógł, bo nabyli struktórę. Cholewa ni jak nie wiem co
to ta struktura, ale podejżewam, że nikt by im nie wystawił opcji put, gdy oni nie wystawią call i tu powinni
skalkulować ryzyko, bo z tego co widzę miast się zabezpieczyć spekulowali.
Straty ucieli, boleśnie bo boleśnie ale ucieli, lepiej późno niż wcale.

Jedyny problem jest taki, że bank trzymał ich za klejnoty, bo jakby się nie zgodził ciąć strat to uuu... zwłaszcza, że tych opcji call dużo wystawili. Może się nauczą, że czasem warto ponieść małą stratę by ocalić duże zyski. Kurs zareagował prawidłowo, znaczy spadł tak jak zyski, co i tak jest sytuacją całkiem niezłą, bo jakby nie ucięli strat i by wyszło jak duże są ich transakcje na opcjach call, mogło by się okazać, że do 0 by zleciał, a tak przynajmniej zdyskontował to co miał zdyskontować.
Natomiast czy ktoś wykorzystał informacje poufne, to zależy od momentu publikacji, jeśli powiadomili o tym przed sesją to raczej nie, jeśli zaś ten zjazd na kursie był przed publikacją komunikatu, to niestety szanse na to, że ktoś wykorzystał informacje poufne są więcej niż ogromne.
Okiem amatora to myślę, że myśleli, że będzie książkowo łatwo szybko i przyjemnie, niestety rzeczywistość bywa często inna.

EDIT. Zdaje się, że w opisie wkradł się błąd, przez przeoczenie nie zmieniłem nazw At the Money na In the Money, ale to sobie samemu można zrobić, In na plus wychodzimy, At na zero, Out pod kreskę patrząc od strony nabywcy opcji.
Edytowany: 24 listopada 2008 09:14

JAG
Dołączył: 2008-10-12
Wpisów: 533
Wysłane: 23 listopada 2008 20:43:23 przy kursie: 21,80 zł
Komunikat o opcjach poszedl o 16:50 a kurs lecial przez caly dzien.

Na szczescie nie mam papierow tej spolki ale kazdego z nas inwestorow moze dotknac ten problem bo wiele spolek zaczelo bawic sie w opcje zamiast zajmowac sie swoim biznesem. Oczywiscie sytaucje kiedy ktos wie ze pojdzie bardzo niekorzystny dla spolki komuinikat PO SESJI I WYKORZYSTUJE TA INFORMACJE STANOWI KLASYCZNY PRZYKLAD INSIDER TRADINGU. Mam nadzieje ze KNF zajmie sie ta sprawa ale watpie czy ktos dostanie chocby jakas kare.

Z moich prywatnych info wynika ze ostatnio bardzo wzrosla liczba zawiadomien do Prokuratury Okregowej w Wawie w sprawach dotyczacych manipulacji. Niestety nasi prokuratorzy jak nie widza krwi to dla nich nie ma przestepstwa wiec jest to wykorzystywane. Generalnie wiedza prokuratorow nt. rynku kapitalowego jest rownie duza jak wiedza o populacji konikow morskich. Ustawa o ofercie i ustawa o obrocie sa dla nich nie do przebrniecia.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,395 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d