GREXIT - i co dalej.. - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

GREXIT - i co dalej..

bankrucik
Dołączył: 2011-03-26
Wpisów: 3 789
Wysłane: 5 lipca 2015 20:55:27
myślę, że społeczeństwo greckie podjęło jedyną słuszną decyzję... długoterminowo, mają szansę się oczyścić gospodarczo... choć mocno zbiednieją zwłaszcza tzw zwykli ludzie ale dadzą szansę gospodarce i młodym pokoleniom
Pogromca bajkopisarzy giełdowych:-)))

teraz również na twitter.com

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 5 lipca 2015 21:34:10
Może to wreszcie pokaże biurokratom z UE, że konieczne są zmiany - i to fundamentalne - w samej Unii. Do tego dąży też Cameron - ale jego pytanie jest znacznie bardziej proste: Tak lub nie dla członkostwa w UE. "Nie" jeśli Unia się nie zreformuje. Grecy dali przykład odwagi, choć będzie to dla nich kosztowne. Ale wątpię, czy Unia się ruszy. Może dopiero wtedy, gdy za przykładem Grecji pójdzie Hiszpania. Może dzięki temu za kilka/kilkanaście skończy się dominacja banków w kreowaniu naszego współczesnego życia? Kto wie?

Dobrze, że znalazł się ktoś nas tyle odważny, by sprzeciwić się polityce MFW. Polityce, bo już dawno przestała to być instytucja neutralna politycznie. Stała się tubą państw rozwiniętych, żądających w zamian za pieniądze przyjęcia zachodniego stylu ekonomii i państwa. To ukryty kolonializm. Osobiście, jak w telewizji pojawia się szefowa MFW to gorąca herbata natychmiast zamarza mi w kubku.

Moja ocena jest następująca: Grexit to bzdura. Unia po szoku dogada się z Grekami. Nastąpi duże umorzenie długu, np. 50+ Mld Euro oraz odsetek, okres karencji (najlepiej 3-5 lat) i rozłożenie reszty na dogodne raty. Straty poniosą przede wszystkim banki finansujące dług Grecji. Trochę to zasłużone straty, bo: kto tak naprawdę sprawdził wiarygodność Grecji przy udzielaniu kredytów? Kto potwierdził, że ich dane są faktyczne a nie podrasowane (tak jak to każdy robi) podczas przyjmowania do strefy Euro? Kto kiedykolwiek potwierdził, że zastosowane leczenie gospodarki Greckiej jest właściwe? (to tak jak z tym Żydem, który postanowił oduczyć swoją szkapę jedzenia - i prawie mu się udało, gdyby szkapa nagle nie zdechła). Może dzięki temu Unia oduczy się podejmowania decyzji o charakterze politycznym w sprawach ekonomicznych i finansowych. W tle zresztą tli się podobne kwestia związana z Ukrainą. Giełdy pójdą w dół, ale to wyjdzie kiedyś na zdrowie.

Cytat na świeżo z TVN: "Jeśli rzeczywiście potwierdzą się sondaże, to droga Grecji może być tylko jedna: wychodzi ze strefy euro, podejrzewam - skomentowała sondażowe wyniki greckiego referendum Ewa Kopacz". To na prawdę jest Premier Polskiego Rządu? Polski, członka UE? Taki komentarz widziałbym raczej w ustach Putina. Co znaczy tu słowo "podejrzewam"? W sumie, chyba dość nieprzemyślana wypowiedź.

Frog
Frog PREMIUM
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 599
Wysłane: 5 lipca 2015 21:43:28
Stało się nieuniknione. I dobrze. Grecja nie chce spłacać długów. I spłacać nie będzie. Negocjacje nic nie dadzą. Trojka nic nie umorzy, bo utraciłaby wiarygodność.
Będzie bolało. W krótkim i średnim terminie. W długim będzie dobrze.
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum


bankrucik
Dołączył: 2011-03-26
Wpisów: 3 789
Wysłane: 5 lipca 2015 21:49:49
stracą banki wierzyciele... ale od 2008 roku europejski podatnik wpakował już w pomoc dla prywatnych banków prawie 5 bln euro. ( tak ostatnio gdzieś czytałem) więc kilkaset miliardów nie robi im różnicy.
Pogromca bajkopisarzy giełdowych:-)))

teraz również na twitter.com

Salak
Salak PREMIUM
Dołączył: 2012-10-31
Wpisów: 542
Wysłane: 6 lipca 2015 08:44:20
Zaczytane Angel

"The forgotten origins of Greece’s crisis will make you think twice about who’s to blame"
Cytat:
...In short, many in the north pushed for a financial regime that didn't fit the Greek economy, because they personally stood to benefit. Many rightly blame the Greeks for its current crisis, but some of the blame belongs farther north as well, he argues.

Matthijs compares the situation to the U.S. subprime crisis. Who was really at fault for the housing crisis in the U.S.: The subprime borrowers who bought houses they couldn’t afford, or the predatory lenders who encouraged them to take them out?


www.washingtonpost.com/blogs/w...

Cytat:
ZEIT: So you’re telling us that the German Wirtschaftswunder [“economic miracle”] was based on the same kind of debt relief that we deny Greece today?

Piketty: Exactly. After the war ended in 1945, Germany’s debt amounted to over 200% of its GDP. Ten years later, little of that remained: public debt was less than 20% of GDP. Around the same time, France managed a similarly artful turnaround. We never would have managed this unbelievably fast reduction in debt through the fiscal discipline that we today recommend to Greece. Instead, both of our states employed the second method with the three components that I mentioned, including debt relief. Think about the London Debt Agreement of 1953, where 60% of German foreign debt was cancelled and its internal debts were restructured.


medium.com/@gavinschalliol/tho...


Szutnik
Dołączył: 2011-10-30
Wpisów: 1 666
Wysłane: 6 lipca 2015 10:30:25
Grecja nie miała dobrego wyboru. Wybór katastrofa typu A czy katastrofa typu B to wszystko co mogli . Wybrali katastrofę typu B czyli docelowe pójście w kierunku Drachmy.
Odmawiając spłacania długów odcinają się od EBC czyli de facto zaczynają procedurę wyjścia ze strefy Euro (choć tu jeszcze mogą wykupić do 20 lipca obligacje w EBC i wtedy ratunkowe pożyczki ELA będą utrzymane). Tego Cipras ludziom nie wyjaśnił, choć wielu czuło, że o to jest tak naprawdę gra.
Nikt nie ma złudzeń, że Grecja spłaciłaby swoje długi. Ale sprawę redukcji zadłużenia załatwia się spokojnie przy stole negocjacyjnym, oferując coś w zamian wierzycielom. Greckie propozycje były niepoważne, a pewne ruchy wykonywane przez Ciprasa były wręcz idiotyczne (np. przyjęcie z powrotem do pracy 12 000 urzędników państwowych, zwolnionych przez rząd Samarasa, co było jawną demonstracją pt" żądamy pieniędzy bez jakiegokolwiek bólu!").
Ten gość naprawdę uwierzył, że można doprowadzić do redukcji zadłużenia, nie oferując nic w zamian, zapędził się w ślepy zaułek po czym decyzję o sposobie wyjścia z tego zaułka zrzucił na społeczeństwo (referendum).

Na pytanie co dalej, już w zasadzie odpowiedziałem - to jest pierwszy krok do wyjścia ze strefy Euro. To będzie katastrofa dla beneficjentów greckich finansów publicznych (emerytury, służba zdrowia, transport itp) i skokowy spadek dochodów ludności, bo drachma z pewnością wróci do starego zwyczaju ostrego spadku wartości. Tego też Cipras ludziom nie wyjaśnił.
Pozytywne efekty wyjścia ze strefy Euro pojawią się dopiero najwcześniej za kilka lat, gdy Grecja zacznie odbudowywać swój przemysł, mocno likwidowany od połowy lat 80-tych (znaczący spadek kosztów wytwarzania wskutek wprowadzenia drachmy ściągnie do Grecji ten sam przemysł, który przez 30 lat stamtąd uciekał a więc np. produkcję armatury łazienkowej, z której Grecja była znana w latach 80-tych). Sama tańsza turystyka to za mało na odbudowę.
Poza tym odmawiając spłaty zadłużenia, Grecja odcina się od systemu finansowego świata na kilkadziesiąt lat, to też niebagatelny koszt dla tego państwa.

Jest jeszcze koszt polityczny. Dla mnie Syriza, odwołując się do referendum podpisała wyrok na siebie z chwilą, gdy jego wynik jest taki, jak jest. Ta partia wytrzyma maksimum rok i będzie obalona przez tłum pod hasłem: obiecywaliście, że nie będzie tak źle.
Pytanie, kto po Syrizie jest kluczowym dla kwestii przyszłego sukcesu Grecji. Obawiam się, ze niestety po Ciprasach przyjdzie faszyzujący Złoty Świt, który wepchnie Grecję w izolację gospodarczą i będzie forsować zupełnie nierynkowe podejście. Jeśli tak, to Grecja miałaby przed sobą nie kilka a kilkanaście lat dużych problemów.


Ostatecznie Grecja nie jest tu problemem i gdyby tylko była to kwestia Aten, nikt by specjalnie nie płakał.
Problemem jest to, czy w ślad Aten pójdzie Madryt (który EU by ledwo udźwignęła, ale wątpię by tego chciała), a zwłaszcza Rzym. Włoskiego 2 bln Euro długu publicznego nikt nie wytrzyma.
Wyjście Aten ze strefy Euro musi więc być tak "zorganizowane" by Madryt i Rzym na widok greckiej opcji dostał gęsiej skórki ze strachu.
Wcale się nie zdziwię, jeśli Grecy będą musieli powtórzyć "wariant cypryjski", czyli np. stracić z 10% wkładów w bankach jako opłatę "za ratowanie płynności" systemu bankowego itp.
Hiszpański PODEMOS bardzo uważnie patrzy na Syrizę, gotów skopiować jej drogę. Bruksela musi więc pokazać, że koszt wyjścia jest naprawdę duży....
"Od gry na giełdzie należy się powstrzymać w dwóch przypadkach:
kiedy nie ma się pieniędzy lub kiedy ma się pieniądze."

Mark Twain

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 6 lipca 2015 10:32:01
Kryzys w Grecji potrwa jeszcze przez jakiś czas, i nie jest wykluczone, że ostateczne rozwiązania pojawią się dopiero na jesieni. Do tego czasu może trwać tymczasowe łatanie dziur w systemie. Unia musi się ruszyć i działać. W tym kontekście pojawia się bardzo istotne dla Polski pytanie. Przy nadchodzących wyborach parlamentarnych niezwykle istotne będzie to, na ile nowo wybrany rząd będzie przygotowany do walki o nasze interesy w zmieniającej się UE. Tu wcale nie chodzi o sztandarowe hasło - Euro lub Nie Euro (to powoli zaczyna przypominać sławetne hasło "Balcerowicz musi odejść") - tu chodzi o naszą pozycję w zmienionym układzie politycznym. Skutkiem reform w Unii może być obniżenie środków przekazywanych do naszego budżetu, pomimo uchwalenia perspektywy budżetowej UE na okres do 2020 r. Oczywiście poruszam ten temat, bo walka o stołki Sejmowe zaćmi rozsądek polityków i tematy najważniejsze jak zwykle przesuną się na dalszych plan kosztem jajników, aborcji, in vitro i temu podobnych.

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 11 lipca 2015 14:32:44
Właśnie zakończyłem lekturę artykułu p. Witolda Gadomskiego pt. „Jak spłonęło 300 mld Euro” w Gazecie Wyborczej z 11 lipca 2015 r.

W części faktograficznej opisano jak to uratowano m.in. Meksyk, Indonezję, Brazylię – w których znacznie mniejsze środki uratowały znacznie większe gospodarki. Gadomski pisze również o tym, że kilka lat temu można poprzez Grexit uratować jej gospodarkę kosztem porównywalnych środków, oraz o tym, jak tego nie uczyniono, ładując kolejne pieniądze – w wyniku nacisków na EBC, MFW, które w wyniku tego złamały wszelkie swoje reguły finansowe. Jak już wcześniej napisałem – to skutki mieszania polityki do ekonomii.

Jednak w rozumowaniu p. Gadomskiego zabrakło mi jednego – może decydującego wniosku. Otóż, te wszystkie uratowane gospodarki miały dwie wspólne cechy odmienne od sytuacji Grecji. Były to duże gospodarki charakteryzujące się bardzo dużym wewnętrznym rynkiem zbytu i konsumpcji i, po drugie, były niezależne, czyli nie stanowiły części jakiegokolwiek układu gospodarczego (poza zwykłymi międzynarodowymi relacjami handlowymi). Grecy, że swoją stosunkowo niewielką gospodarkę, w UE zwyczajnie nie mieli żadnych szans. Świadczy już o tym wzrost PKB w okresie po przystąpieniu do Unii, trzymający się przez lata równo poniżej 1% rocznie. Słaba i droższa produkcja przemysłowa, brak unikalnych produktów dla rynku UE musiały spowodować stagnację i stopniową ucieczkę kapitału oraz emigrację ludności. To naturalne w świetle traktatów UE zakładających wolny handel i wolność przemieszczania się ludności. Żadne reformy tego nie zmienią.
Praprzyczyną całej tej sytuacji jest przewaga gospodarcza całej pozostałej Unii nad jedną, samotną Grecją. To dlatego cały ten plan „trójki” zawiódł. Był dostosowany do gospodarki niezależnej i samodzielnej. Tutaj tak nie było. Oczywiście, cała infrastruktura Grecji, warstwa usług socjalnych były do niczego, Grecy też próbowali wszystko to ukryć, ale to nie zmienia faktu, że Grecja w jakiś sposób jest ofiarą samej Unii. Kiedy nastał kryzys 2008 r. straty poniosły i inne „małe” gospodarki, przy czym te najmniejsze, jeszcze nie do końca zintegrowane ze strefą Euro (Cypr, kraje nadbałtyckie – które w latach kryzysu wieszcze nie miały Euro) przeraźliwie zacisnęły pasa i pogodziły się ze swoją marginalną rolą w strukturach gospodarczych Unii. Z kolei inne mniejsze gospodarki, takie jak Malta, Luksemburg czy Irlandia były od lat zintegrowane ze strukturami innych państw członków UE i procesy gospodarcze przebiegały tam inaczej. Kolejnym problemem była Portugalia i kwestia ta została (ponoć dobrze) załatana, ale tu mogło odegrać pewną rolę wcześniejsze od Grecji wejście do strefy Euro. Każda próba Grecji odbicia się z kryzysu była nieświadomie niwelowana przez samą Unię i jej podstawowe zasady istnienia – wolny handel, wolny przepływ siły roboczej.

Według dostępnego dla mnie rankingu (http://euro-dane.com.pl/wydarzenia-gospodarcze-428) pierwsza piątka UE generuje 71% PKB, druga piątka (w tym Polska) kolejne 16%. Reszta to tylko 13%. Nie wiemy też, jaka część tego PKB jest generowana przez przemysł, a jaka przez usługi, ale przypuszczam, że przemysł jest skoncentrowany przede wszystkim w najbogatszych krajach UE i wymiana handlowa wywołuje w mniejszych krajach UE powstanie deficytu handlowego.

Polska szczęśliwie należy do średniaków, ma dużą własną ludność (jeszcze nie wszyscy wyemigrowali) i dość niezależny własny rynek. Natomiast, trudno określić jaki będzie w przyszłości los takich gospodarek jak Węgry, Słowacja, Rumunia, Bułgaria czy nawet dość uprzemysłowiona Słowenia i Finlandia. Gospodarki te przy stosunkowo niedużej ludności (poza Rumunią z 21 Mln) są zbyt małe by mogły podtrzymać samodzielne i niezależne rynki. Będą one skazane na zdominowanie przez duże gospodarki unijne. Na Słowacji i we Słowenii i nawet w Finlandii, przy ich mniejszych gospodarkach i zależnych rynkach, uzależnienie od ECB może prowadzić do kolejnych, negatywnych zjawisk gospodarczych w nadchodzących latach.

Tak naprawdę, ratunek dla Grecji jest krokiem ku jeszcze większej dominacji dużych gospodarek unijnych nad resztą. Jedyną drogą dla Grecji wydaje się w tej sytuacji – rezygnacja z prób tworzenia własnego, niezależnego przemysłu zdolnego do konkurowania z korporacjami unijnymi, oraz zastąpienie tego własną, unikalną wytwórczością (chociaż o to jest bardzo trudno w obecnym, technokratycznym świecie, gdzie duże bogate państwa mają naturalną przewagę intelektualną nad krajami słabszymi) oraz usługami – turystyka, usługi dla rentierów. Oczywiście łatwo to powiedzieć, a trudniej zrealizować przy dość naturalnym „oporze materii”. Choć to może wstydliwy rodzaj zdobywania dochodów, ale Grecja ma strategiczne położenie względem Bliskiego Wschodu i Rosji, mogła by więc zarabiać na bazach wojskowych np. USA, czy NATO. Ważne jest to, że sposób zintegrowania Grecji z Unią musi się zmienić, a każda próba zachowania status quo doprowadzi do utopienia kolejnych miliardów.

Z tego wynikają też istotne wnioski dla Polski. Jeśli Unia się zmieni, to Grecja (wraz z innymi mniejszymi gospodarkami nowoprzyjętych do UE państw) może stać się dla nas konkurentem na rynku rolnictwa w dążeniu do znalezienia własnych nisz produkcyjnych. Zdobywanie kontraktów na produkcję przemysłową będzie zaciętą walką i obecnie, przy naszej strukturze pracowniczej (wyjazdy najlepszych do krajów UE), niejasnych przepisach prawa gospodarczego i podatkowego, nadmiernej roli związków zawodowych, braku elastyczności zatrudnienia, będziemy regularnie przegrywać z pozostałymi krajami, byłymi członkami RWPG. Nasz własny duży rynek przestanie być atrakcyjny, jeśli ludzie najlepiej zarabiający będą mieszkać poza krajem, społeczeństwo się zestarzeje, a poziomy emerytur i dochodów rolników nie będą zapewniać wysokich wydatków konsumpcyjnych.

Nieoczekiwanie też, z danych wychodzi mi, że kolejny kryzys związany ze strefą Euro może objawić się w Finlandii.

bankrucik
Dołączył: 2011-03-26
Wpisów: 3 789
Wysłane: 13 lipca 2015 21:23:03
to co dzisiaj ustalono nic nie da.... Grecja w życiu nie spłaci takiego zadłużenia, dano sobie trochę czasu... na co? nie wiem... ale kupiono tylko trochę czasu..

temat Grexitu wróci obstawiam, że w terminie do 12 miesięcy, i grecja wyjdzie z EURO
Pogromca bajkopisarzy giełdowych:-)))

teraz również na twitter.com

krzabr
krzabr PREMIUM
Dołączył: 2013-06-03
Wpisów: 58
Wysłane: 14 lipca 2015 02:37:30
Zgadzam się z przedmówcami co do przyszłości Grecji i być może całej UE.

Musi nastapić umorzenie fługów lub Greekxit , w chwili obecnej Grecja nie jest w stanie spłacić swoich długów bez częściowego ich umorzenia i znacznego wydłużenia spłat.

Niestety lekarstwo aplikowane przez Eurogrupę jest jeszcze gorsze, bo niby na czym Grecja ma odbudować gospodarkę? Na ciągłym podwyższaniu podatków, upaństwowionej gospodarce, zwiększaniu zadłużenia i benefitach socialnych? To nie zadziała.

Sam Greekxit spowoduje że gospodarka ludność Grecji szybko sobie przypomni co to hiperinflacja i rabunek oszczędności, dodatkowo KE bedzie musiało w jakiś sposób ukarać grecję za samowolkę aby inym krajom południa nie zachciało się opuszczać strefy euro. Więc ludność poprze prawicowych ekstremistów i przez izolację gospodarczą będzie gorzej niż jest w takim scenariuszu.

Smutne jest również to Niemcy za pomocą Euro poprawiają konkurencyjność eksportu oraz obniżają dług, jednak drugą stroną są biedniejsze kraje UE które obrywają poprzez deficyt handlowy, drenaż mózgów słabą konkurencyjność gospodarek oraz boom-burst.

Ten system nie bedzie działał dopóki nie wprowadzi się znacznych reform, niestety politycy wolą okupować stołki w brukseli za gruba kasę.

Swoją droga, warto przeczytać jak Niemcom udało się obniżyć dług z czasów wojny, szkoda że grecji na to nie pozwalają

pulshistorii.pb.pl/4213249,426...


Szutnik
Dołączył: 2011-10-30
Wpisów: 1 666
Wysłane: 15 lipca 2015 10:14:18
Bardzo dobry komentarz Mike Shedlock'a (znanego bardziej jako Mish) na temat całego tego greckiego bałaganu.

www.safehaven.com/article/3826...

Cipras odrzucił wcześniejszą, lepszą ofertę tylko po to, by po referendum dostać znacznie gorszą, w atmosferze kompletnego upokorzenia; zdaniem Mish'a dlatego, że jest aroganckim głupcem, który sądził, że referendum nie będzie na nie.

To, co się obecnie dzieje w związku z Grecją, a przede wszystkim paneuropejskie konsekwencje tegoż, zaczyna coraz bardziej wyglądać nie tyle jak preludium do Grexitu, a jak preludium do przyszłego rozpadu unii walutowej. Oczywiście nie od razu i nie za miesiąc, tylko za parę lat, gdy suma łagodzonych i tajonych obecnie napięć wypłynie na powierzchnię w atmosferze wzjemnych oskarżeń między tzw. jądrem strefy Euro a jego południowym, miękkim podbrzuszem. Jesteśmy jeszcze dość daleko od tego momentu, ale ostatnie "porozumienie" z Grecją zdaje się znacząco ten moment przybliżać....
"Od gry na giełdzie należy się powstrzymać w dwóch przypadkach:
kiedy nie ma się pieniędzy lub kiedy ma się pieniądze."

Mark Twain

lesgs
lesgs PREMIUM
Dołączył: 2012-07-19
Wpisów: 675
Wysłane: 15 lipca 2015 18:52:37
Cytowany bloger może sobie pozwolić na wątpliwości związane z trybem przypuszczającym (may) zamiast zobowiązującym (shall), ale należy pamiętać o tym, że zgoda Grecji to dopiero warunek wstępny i konieczne są zgody parlamentów krajów strefy Euro. Dlatego takie, a nie inne sformułowania dokumentu.

Oczywiście, to co stało się w poniedziałek rano przypomina jakby Locarno. Jest to z pewnością postawa UE typu "jakoś to będzie" bez oglądania się w przyszłość. Najbardziej istotne będą opinie brytyjskie dotyczące potraktowania Grecji przez UE. Ponieważ Grecja tradycyjnie cieszy się popularnością i mirem pośród Brytyjczyków, może to mieć negatywne (dla UE) przełożenie na losy referendum zapowiadanego przez Camerona. Od strony propagandowej ma to jednoznacznie negatywny wydźwięk dla przyszłego przyjęcia Euro przez kolejne kraje UE. Promowanie tego rozwiązania w naszej obecnej kampanii wyborczej to pewna recepta na porażkę. "Cień Tuska" jeszcze nie raz obniży notowania PO - ponieważ teraz łatwo będzie mu przypiąć łatkę rzecznika interesów Niemiec w UE. Sama UE będzie też nie raz stawiana jako rzecznik interesów Niemieckich.

Trudno oceniać z dala decyzje parlamentu greckiego, ale lepiej dla nich byłoby ogłoszenie upadłości, rozwiązanie rządu i parlamentu oraz ogłoszenie nowych wyborów, a o pieniądze niech się martwi Unia. W końcu kryzysy bankowe to nie nowina i w UK oraz w USA było ich w ostatnich dwóch wiekach powyżej 20 (Reinhart, Rogoff, "This time is different") - ciekawe dlaczego w UE ma być inaczej? Jeśli Unia w swej mądrości uznała, że niektórzy są równiejsi to - tak jak głoszą liczni analitycy i fachowcy - mamy do czynienia tylko z kupowaniem czasu.

Ten kryzys wróci, bo Grecja zwyczajnie nie będzie miała z czego spłacić swoich długów. Dzisiejszy dzień to nawrót tego, co odroczono kilka lat temu i dzisiaj jest bardziej poważnie niż w 2010 r. Niedługo (bo kolejne nawroty będą coraz bardziej szybsze) problem powróci - sądzę, że już w 2016 r. I będzie coraz większy i poważniejszy. Polska dostanie rykoszetem (obcięcie dotacji) - niezależnie od tego, kto nią będzie rządzić. Ponieważ finansowanie z UE jest doliczane do naszego budżetu, już w 2016 r. może zrobić się nieciekawie.

Jedną z opcji, o której dotychczas nie słyszałem mogłaby być konwersja długu greckiego na emitowane bez określania daty wykupu oprocentowane obligacje, od których naliczane byłoby niskie oprocentowanie (najlepiej stałe i zgodne z obecnymi stawkami np. ECB). Podobny manewr został zastosowany w odniesieniu do długu brytyjskiego po pierwszej wojnie światowej. Zaletą jest możliwość obrotu komercyjnego takimi papierami, pozostawienie zadłużenia jako aktywa a nie majątku spisanego w straty. Oczywiście konieczny byłby okres karencji i obcięcie długu (np. o dotychczasowe odsetki) do wysokości realnie możliwej do obsługi przez gospodarkę Grecji. Umarzanie kwoty kapitału zadłużenia następowałoby ze zbycia środków trwałych i prywatyzacji, zaś odsetki byłyby spłacane z przychodów państwa. Przy naturalnej erozji siły nabywczej walut i stałym (niskim) oprocentowaniu tych obligacji, Grecji w miarę upływu lat mogłoby być łatwiej pozbyć się tego nawisu. To tylko myślenie głośno, ale sądzę, że dałoby to Grekom przynajmniej jakieś szanse. Obecny terror bankowy tego nie daje.

chris_martin
Dołączył: 2013-01-21
Wpisów: 579
Wysłane: 18 października 2015 20:26:23
ciekawie moze byc jak zaczna upadac banki na Slowenii
Everything you know is wrong.........

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,332 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d