Rodzina 500+ skutki makroekonomiczne - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3

Rodzina 500+ skutki makroekonomiczne

mackopl
mackopl PREMIUM
Dołączył: 2011-01-02
Wpisów: 595
Wysłane: 27 lipca 2017 12:43:14
anty_teresa napisał(a):

kliknij, aby powiększyć



TAB 62(92) s. 267
Matki w wieku 20-24 lata - 57 107
Marki w wieku 25-29 lat - 123 994
Matki w wieku 30-34 lata - 119 140
Matki w wieku 35-39 lat - 47 972

Liczba urodzeń w przedziale 25-29 jest wyższa niż w przedziale 30-34
Podobnie Liczba urodzeń w przedziale 20-24 lata jest wyższa niż w przedziale 35-39 lat

TAB 64 (94) s. 269
urodzenia powyżej 20 tys. przypadają na wiek kobiet 26-33 lata. Każdy rocznik w tym przedziale jest już w niżu demograficznym. Dominanta to wiek 30 lat, czyli rocznik urodzenia 1987 - ewidentnie już w niżu demograficznym.




Ewidentnie niż demograficzny był po 90 roku, ale nie w 87. Do tego Twoje dane początkowo opierały się o kobiety w wieku 23-27. A jak weźmiemy pod uwagę kobiety powyżej 28 roku życia, czyli z końcówki wyżu, to widzimy na czym oparty jest ten "sukces".
Dodam jeszcze, że argumentowałeś to w kontekście rynku pracy, i tym że mamy niskie bezrobocie z tytułu wchodzenia niżu dem, i tu się zgadza, tylko ten niż nie wpływa na dzietność, bo ci ludzie mają teraz po 20-25 lat, a tu urodzeń jest mało.

Kolejny aspekt to koszt programu, który własnie te dzieci beda musiały spłacać.
Ciebie nie interesuje gdzie pójdą te pieniądze, rodzicom chcesz dać wybór, jednak to nie jest w porządku wobec tych którzy to finansują. Totalny brak kontroli czy będzie za to kolejna flaszka...
Edytowany: 27 lipca 2017 12:54

1ketjoW
Dołączył: 2012-08-02
Wpisów: 380
Wysłane: 27 lipca 2017 13:30:43
Mackopl

Właśnie robisz to o co prosiłem aby tego nie robić wpisujesz argumenty ad personam. Rodzice ponad 97% dzieci nie maja problemów alkoholowych i nie wydają środków na flaszkę etc. Ty sugerujesz, że jest inaczej i argumentujesz że patologia jest ważniejsza od realnej pomocy dla tych co mają dzieci.

Ponadto wyżu demograficznego w pod koniec lat 80-tych nie było. Od początku lat 80-tych następuje spadek liczby urodzeń i trwa mniej więcej do 2000 roku.

Poczytaj też proszę kto i w jakich latach wygenerował dług Polski.

Nie patrz na politykę tylko na ekonomię. Polecam to spojrzenie.




Edytowany: 27 lipca 2017 13:42

ik2015
Dołączył: 2015-11-03
Wpisów: 59
Wysłane: 27 lipca 2017 13:37:42
anty_teresa napisał(a):


kliknij, aby powiększyć

Ustawa została uchwalona w lutym, a od listopada czyli po 9 miesiącach zaczęła rosnąć liczba urodzin.

@Mackopl
Więc twierdzisz, że nagły pionowy wzrost na wykresie na 9 miesięcy od uchwalenia ustawy to zbieg okoliczności i nie ma tutaj korelacji?


anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 698
Wysłane: 27 lipca 2017 13:40:00
mackopl napisał(a):


Ewidentnie niż demograficzny był po 90 roku, ale nie w 87. Do tego Twoje dane początkowo opierały się o kobiety w wieku 23-27. A jak weźmiemy pod uwagę kobiety powyżej 28 roku życia, czyli z końcówki wyżu, to widzimy na czym oparty jest ten "sukces".
Dodam jeszcze, że argumentowałeś to w kontekście rynku pracy, i tym że mamy niskie bezrobocie z tytułu wchodzenia niżu dem, i tu się zgadza, tylko ten niż nie wpływa na dzietność, bo ci ludzie mają teraz po 20-25 lat, a tu urodzeń jest mało.

Kolejny aspekt to koszt programu, który własnie te dzieci beda musiały spłacać.
Ciebie nie interesuje gdzie pójdą te pieniądze, rodzicom chcesz dać wybór, jednak to nie jest w porządku wobec tych którzy to finansują. Totalny brak kontroli czy będzie za to kolejna flaszka...


Nie wiem skąd bierzesz dane, ale Twoje "ewidentnie" jest znów nieprawdziwe. Jeśli nie widzisz tego na wykresach to może pomoże tabela - pl.m.wikipedia.org/wiki/Ludnoś...

Wyż trwał do 1983r. W 1984 r. urodziło się już mniej dzieci r/r czyli rozpoczął się cykliczny niż. 1984 to pierwszy, najstarszy rocznik o którym pisałem wyżej, czyli zewnętrzny rocznik urodzeń w przedziale 20 tys. rocznie. Po prostu nie masz racji w tym temacie. Demografia nie wyjaśnia wzrostu urodzeń od listopada. Tak wcześniej podałem nie właściwy przedział 23-27 zamiast 25-29. Już wyjaśniłem, że źle zapamiętałem dane, bo wcześniej już czytałem raport GUS. To jednak nic nie zmienia w analizie i we wnioskach - demografia nie wyjaśnia wzrostu urodzeń.

Michał123
Dołączył: 2017-07-27
Wpisów: 7
Wysłane: 27 lipca 2017 20:54:35
Panowie, ale czy przy takiej dyskusji najważniejszym pytaniem nie jest aby to o opłacalność takiej inwestycji (zakłądając, że 500+ to inwestycja a nie kiełbasa wyborcza)? Skoro wskaźnik dzietności w okolicach boomu z wykresu podlinkowanego przez anty_teresę wynosił mniej więcej 1.45, a w 2014 1.29, to śmiało można powiedzieć, że wskaźnik jest dużo za nisko (dla zastępowalności pokoleń potrzeba 2.1-2.15). A koszty programu 500+ nie idą w parze z osiąganym efektem. Do tego wywołany większymi potrzebami wydatkowymi państwa wzrost kosztów (inflacja, podatki itp.) życia raczej powinien mieć negatywne przełożenie na decyzję o pierwszym dziecku szczególnie przez uboższą część społęczeństwa (tą, któa nie łapie się na 500 od pierwszego potomka). Do tego zanim zdecydujemy się na działania promujące dzietność naeżałoby zapewnić, że po osiągnięciu pełnoletniości nowi obywatele nie zdecydują się zasilić gospodarek krajów zachodnich (co dzieje się obecnie). Bo w ten sposób w zasadzie płacimy pełne koszty, a większość korzyści wędruje do naszych sąsiadów. Co z tego, że notujemy więcej urodzeń, skoro dalej nie jesteśmy w stanie zatrzymać młodych w kraju?

mrJackson
Dołączył: 2015-03-15
Wpisów: 249
Wysłane: 27 lipca 2017 21:44:21
Polecam czytać blog Michała Stopki który, dość dokładnie analizuje temat demografii.
Z tego co pamietam, koszty administracyjne programu 500+ są bardzo niskie i oscylują w granicach kilku procent.
Jeśli każdy wyda otrzymane od państwa pieniądze to do budżetu wraca około 20% w podatkach. Dodatkowym aspektem jest zwiększona liczba pieniądza krążącego na rynku pobudzającego gospodarkę (proszę np. poszukać ekipy remontowej czy budowlanej).
Wspomniany argument wzrostu płac przyczyni się do zmniejszenia emigracji w niedługim terminie. W kontekście rynku pracy nie należy rownież zapominać o sporej liczbie pracowników zza wschodniej granicy, która zasiliła rynek w ostatnim czasie.
Oczywiście zamiast 500+ można by było innego rodzaju zachęty i ulgi. Lepiej będzie ocenić jego skuteczność i wpływ po kilku latach. Polska nie jest jedynym krajem z "takim" rozdawnictwem. W kilku bardzo rozwiniętych krajach prowadzone są też testy dochodu gwarantowanego.

mackopl
mackopl PREMIUM
Dołączył: 2011-01-02
Wpisów: 595
Wysłane: 27 lipca 2017 22:37:26
1ketjoW napisał(a):
Mackopl

Właśnie robisz to o co prosiłem aby tego nie robić wpisujesz argumenty ad personam. Rodzice ponad 97% dzieci nie maja problemów alkoholowych i nie wydają środków na flaszkę etc. Ty sugerujesz, że jest inaczej i argumentujesz że patologia jest ważniejsza od realnej pomocy dla tych co mają dzieci.

Ponadto wyżu demograficznego w pod koniec lat 80-tych nie było. Od początku lat 80-tych następuje spadek liczby urodzeń i trwa mniej więcej do 2000 roku.

Poczytaj też proszę kto i w jakich latach wygenerował dług Polski.

Nie patrz na politykę tylko na ekonomię. Polecam to spojrzenie.






Zwróć uwagę, że najważniejszą częścią tej wypowiedzi był "brak kontroli", który prowadzi do różnego rodzaju zakupów - najważniejsze Ci umknęło, a to był namacalny przykład, to jest nawiązanie, do wcześniejszej mojej wypowiedzi o przedszkolach i żłobkach.

A co do tego określenia, że "sprzedali" - to nie jest złośliwe, ja tak uważam :)
Edytowany: 27 lipca 2017 22:55

mackopl
mackopl PREMIUM
Dołączył: 2011-01-02
Wpisów: 595
Wysłane: 27 lipca 2017 22:45:42
anty_teresa napisał(a):
[quote=mackopl]


Nie wiem skąd bierzesz dane, ale Twoje "ewidentnie" jest znów nieprawdziwe. Jeśli nie widzisz tego na wykresach to może pomoże tabela - pl.m.wikipedia.org/wiki/Ludnoś...

Wyż trwał do 1983r. W 1984 r. urodziło się już mniej dzieci r/r czyli rozpoczął się cykliczny niż. 1984 to pierwszy, najstarszy rocznik o którym pisałem wyżej, czyli zewnętrzny rocznik urodzeń w przedziale 20 tys. rocznie. Po prostu nie masz racji w tym temacie. Demografia nie wyjaśnia wzrostu urodzeń od listopada. Tak wcześniej podałem nie właściwy przedział 23-27 zamiast 25-29. Już wyjaśniłem, że źle zapamiętałem dane, bo wcześniej już czytałem raport GUS. To jednak nic nie zmienia w analizie i we wnioskach - demografia nie wyjaśnia wzrostu urodzeń.


Biorę stąd, że dla Ciebie wyż to jest osiągnięty szczyt, a dla mnie konkretna cyfra.
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli "zewnętrzny rocznik urodzeń w przedziale 20 tys. rocznie"?
Jak możesz pisać że w 84 nie było wyżu skoro urodzeń było ponad 700 tys.
Do 87 było ponad 600 tys urodzeń, więc dla mnie jest to w dalszym ciągu wyż, który wraz z rocznikami 80tymi kumulują obecnie wysyp dzieci.

anty_teresa napisał(a):
[quote=mackopl]

Jeśli zaś chodzi o demografię to przeczy temu trochę rynek pracy, który notuje rekordowo niskie poziomy właśnie przez wchodzenie niżów na ten rynek.

Prawdziwy niż następuje od 95, czyli stąd są też efekty niskiego bezrobocia, bo to on teraz wchodzi na rynek pracy, a kobiety rodzące mają prace i raczej nie były trwale bezrobotnymi.

Wydajemy 25 mld rocznie, a wartość dodana z tego jest błędem statystycznym, który jedni określają jako wyż, a drudzy jako efekt :)

Michał123 również dobrze opisał jakie będą z tego korzyści.
Edytowany: 27 lipca 2017 23:00

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 9 698
Wysłane: 28 lipca 2017 09:28:42
@Mackopl – zostawmy już nazewnictwo, bo nie dojdziemy do porozumienia. Ty twierdzisz, że na wzrost urodzeń odnotowany od listopada 2016 i trwający do teraz wpływ ma sytuacja demograficzna i wchodzenie w okres rozrodczości roczników z „wyżu demograficznego”.

Cytat:
Jest przyrost ponieważ obecnie wchodzą w stan posiadania wyże demograficzne i taka prawda


To się da łatwo sprawdzić. Z linkowanego już przeze mnie raportu GUS wynika, że najwięcej dzieci rodzą matki w wieku 30 lat – dominanta rozkładu (TABL. 64(94)). Matki rodzące dzieci w wieku 30 lat w 2017 r. musiały się urodzić w roku 1987. Matki rodzące dzieci w wieku 30 lat w 2016 r. musiały się urodzić w roku 1986. Z danych GUS wynika, że w 1986 r. urodziło się 637 200 dzieci, natomiast w roku 1997 607 800. Jak widzisz dominująca grupa w wieku 30 lat była w 2017 r. niższa niż w 2016 r., a to jest sprzeczne z Twoją tezą.

Można też próbować zerknąć na sprawę inaczej – wziąć szerszy zakres matek które rodziły w tym i poprzednim roku. I znów z linkowanego raportu GUS i tablicy 64(94) wynika, że kobiety w wieku od 26 lat (22 843 urodzeń) do wieku 33 lat (20 344 urodzeń) urodziły ponad połowę wszystkich dzieci urodzonych w danym roku a dokładniej 56 proc. – patrz poniższa tabela.


kliknij, aby powiększyć


I dalej. Kobiety mające 26-33 lata w 2017 r. musiały się urodzić w latach 1984-1991. Z danych GUS wynika, że dzieci z tych lat było 4,877 mln. Znów kobiety rodzące w 2016 r. które miały wtedy 26-33 lata musiały się urodzić w latach 1983-1990, a dzieci urodzonych w tym okresie było łącznie 5,052 mln. Innymi słowy potencjalnych matek w 2017 r. które rodzą ponad polowe dzieci w 2017 r. było o 3,5 proc. mniej niż w roku 2016. A to jest dowodem na to, że mijasz się z prawdą niezależnie od tego co nazwiemy wyżem.

1ketjoW
Dołączył: 2012-08-02
Wpisów: 380
Wysłane: 28 lipca 2017 10:30:10
MACOPOL
Cytat:
Zwróć uwagę, że najważniejszą częścią tej wypowiedzi był "brak kontroli", który prowadzi do różnego rodzaju zakupów - najważniejsze Ci umknęło, a to był namacalny przykład, to jest nawiązanie, do wcześniejszej mojej wypowiedzi o przedszkolach i żłobkach.

A co do tego określenia, że "sprzedali" - to nie jest złośliwe, ja tak uważam :)


jak sobie wyobrażasz taką kontrolę? Kto miałby to kontrolować? Jakie byłyby koszty tej kontroli?
Wreszcie. jaki sens? Rodzice robią zakupu np. żywnościowe dla całej rodziny. Rozumiem, że dla dzieci objętych 500+ trzeba by robić oddzielne zakupy. Podobnie ze wspólnym wyjazdem na wakacje etc. ABSURDALNY POMYSŁ.

TAK PISANIE, ŻE SPRZEDAŁO SIĘ POLSKĘ NIE JEST ZŁOŚLIWE. JEST OBRAŹLIWE. JEŻELI CI LUDZIE KOCHAJĄ POLSKĘ TO MÓWISZ IM ŻE SPRZEDALI KOGOŚ KOGO KOCHAJĄ. TO DOŚĆ OBRAŹLIWE.
Edytowany: 31 lipca 2017 11:42

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,295 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d