pixelg
Kurs Doradcy inwestycyjnego - Warsztat - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2

Kurs Doradcy inwestycyjnego

MicOch
0
Dołączył: 2009-04-17
Wpisów: 76
Wysłane: 1 marca 2011 12:25:11
Witam...
Czy ktos z uzytkowników posiada np. certyfikat czy dyplom doradcy finansowego ?
Czy znacie jakies dobre kursy przygotowywujac do egzaminu ?

Znalazłem cos takiego www.karierawfinansach.pl/praca...

Co o czyms takim myslicie Think

Marcin Osiecki
0
Grupa: SubskrybentP1, Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2010-06-15
Wpisów: 855
Wysłane: 1 marca 2011 13:43:18
Czy pytasz o doradcę inwestycyjnego, czy finansowego? Aby być finansowym doradcą oczywiście żaden certyfikat nie jest potrzebny, a raczej wybitne zdolności psychologiczne, pozwalające na efektywną sprzedaż produktów finansowych. Angel Co do inwestycyjnego to są oczywiście trudne egzaminu KNF-u i jest to głównie zawód związany z zarządzaniem aktywami. Ja bym w życiu nie robił kursu na doradcę inwestycyjnego. Dla mnie szkoda pieniędzy i wolę się uczyć samodzielnie, ale każdy ma własne preferencje.
Edytowany: 1 marca 2011 13:44

MicOch
0
Dołączył: 2009-04-17
Wpisów: 76
Wysłane: 1 marca 2011 13:59:32
Chodzi mi o doradce inwestycyjnego :)

jest wiele kursów w internecie przygotowywujacych do tego egzaminu, cena waha sie od ok 5 do 7 tys zł bynajmniej takie znalazlem.

Poza tym ze czynnie inwestuje na gieldzie od ok 3 lat, i wszytskiego ucze sie sam ;] to zastanawiam sie wlasnie nad zrobieniem takiego kursu i egzaminu na doradce inwestycyjnego :)


Kamil Gemra
0
Dołączył: 2009-12-09
Wpisów: 3 001
Wysłane: 1 marca 2011 14:23:26
Bardzo cieżka sprawa z egzaminem i jego zdaniem, a właściwie zdaniem 3 egzaminów. Zależy jak wolisz sie uczyć oraz jaka jest obecna Twoja wiedza. Jeżeli nie kończysz studiów o kierunku finansowym to bez kursu możesz mieć problem bo nie masz podstaw.

MicOch
0
Dołączył: 2009-04-17
Wpisów: 76
Wysłane: 1 marca 2011 15:02:20
Aktualnie jestem świeżo upieczonym inz. zarzadzania po politechnice lubelskiej, gdzie ze tak powiem... liznalem podstawy finansow ;] i jestem swiadomy tego ze to nie wystarczy, studia magisterskie chcialbym powiazac wlasnie z finansami, inwestycjami.

Mimo tego iz kurs kosztuje ok 7tys. zł. to ze zdanym egzaminem KNF ( bo innej opcji nie zakladam salute ) latwiej o satysfakcjinujaca prace ;]

btw. indywidulanego inwestowania na gieldzie i tak nie zamierzam porzucac :)

marpa
0
Dołączył: 2011-02-23
Wpisów: 13
Wysłane: 1 marca 2011 15:10:01
Szczerze? Odpuść sobie kurs i zbieraj wiedzę samodzielnie. Pilnie i wytrwale.
Nie ułatwia zdobycia pracy. Wyjątkiem są stanowiska, które wymagają licencji.
m.

Kamil Gemra
0
Dołączył: 2009-12-09
Wpisów: 3 001
Wysłane: 1 marca 2011 15:15:57
Nie chcę tutaj za dużo napisać, ale moim zdaniem możesz mieć spory problem w takim zdaniu tego egzaminu tak od razu. Przygotuj się, ze może to trwać nawet i kilka lat. (poczytaj o zasadach etapów i kiedy co się kasuje).

Tak jak napisał marpa to nie jest takie automatyczne, ze ktoś od razu sprzed KNFu Cię weźmie do pracy nawet jak uda Ci się mieć licencję doradcy. Wszędzie liczy się doświadczenie. Ostatnio trochę osób zdało doradcę i z tego co rozmawiałem ze znajomym mozna bez doświadczenia zostac doradcą doradcy ;)

MicOch
0
Dołączył: 2009-04-17
Wpisów: 76
Wysłane: 1 marca 2011 15:52:26
Wielkie dzieki za rady :) przydadza sie :)

del-201504191
0
Dołączył: 2009-01-27
Wpisów: 854
Wysłane: 1 marca 2011 19:03:10
Popieram stanowisko kolegów, do egzaminu musisz podejść w 3 etapach co pół roku. Jak oblejesz 3 etap to zaczynasz od nowa! Jak zarezerwujesz sobie czas na dwa trzy podejścia to ok. 4-5 lat Ci to zajmie :-). A jeśli liczysz na 5x średnia krajowa na dzień dobry tylko dlatego, że masz egzamin to sobie odpuść bo się rozczarujesz. Zostań doradcą doradcy i już.

Podobnie jest z egzaminami maklerskimi. Posprawdzaj sobie na stronach DM kto w POKach pracuje i powpisuj nazwiska w listę MPW ... wyjdzie Ci, że na 2-3 POKi w mniejszych miejscowościach jest jeden makler i tylko kody wbija w system i nie wyłączają kompów. Taka paranoja naszego systemu, to są sprzedawcy asystenci maklerów. Szybciej dostaną się do DM dzięki bazie klientów od kolegów doradców finansowych niż Ty z licencją maklerską, bo i tak każdy zawoła doświadczenia. Bez doświadczenia z licencją jak usłyszysz ile Ci po rozmowie w centrali DM zaproponują za pracę na terenie Warszawy i skonfrontujesz to z kosztami najmu mieszkania, ogólnie życia to ... uznasz, że straciłeś 2 lata życia i pójdziesz dżinsy sprzedawać w Galerii Handlowej. Makler zarabia jak każdy przedsiębiorca!!! Jak ma swoich klientów!!! Wtedy stanowi dla biura wartość dodaną, bo jemu ufają, on im pomaga i jest git. Ale jak z ulicy wejdziesz to rykniesz śmiechem kadrowemu po negocjacjach płacowych.

Chętnie usłyszę odmienne zdanie w w/w temacie. Może mam po prostu negatywne doświadczenia.
W moich wypowiedziach staram się zachować zarówno umiar jak i obiektywizm. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę każdego postu. | Polecam: http://www.ampfutures.pl
Edytowany: 1 marca 2011 19:04

Kamil Gemra
0
Dołączył: 2009-12-09
Wpisów: 3 001
Wysłane: 1 marca 2011 19:22:23
W zasadzie się zgadzam. W Polsce na byciu maklerem zarabia max 50 osób. Reszta to tak jak napisałeś. Jednak obecnie licencja maklera jest z uprawnieniami do doradztwa także możesz np. robić rekomendacje. Oczywiście wszędzie rozbija się o doświadczenie. Jednak licencja MPW może pomóc w szukaniu pracy ogolnie na rynku kapitałowym jako dodatkowe potwierdzenie umiejętności/wiedzy.


del-201504191
0
Dołączył: 2009-01-27
Wpisów: 854
Wysłane: 2 marca 2011 00:35:38
Kamilu, zawsze i wszędzie to "dodatkowe potwierdzenie umiejętności i wiedzy" jest takim tekstem na otarcie łez w stylu: nie martw się, może się kiedyś przyda, a jak nie to nie szkodzi, bo pewnie i tak lepiej na własny rachunek GPW się zajmować.

Tylko, że wymagania bycia "maklerem z doradcą" i to bezsensowne klepanie ustaw na pamięć (jakby nie można było sprawdzić jak jest problem - nie twierdzę, że nie warto tych trzech podstawowych raz przeczytać), beznadziejne układanie pytań w stylu 0,01 różnicy itd. itp. To wszystko ma się nijak do potrzeb inwestora, uczestnika rynku kapitałowego. Jakby wyprać te wymaganie z wszelkiego rodzaju utrudnień tworzonych jako bariera dostępu do zawodu to zostałoby zaledwie kilka ciekawych pozycji/tematów, które każdy inwestor powinien znać i na które wystarczy 30 dni lektury aby w stopniu wystarczającym znać temat i wykorzystywać wiedzę w praktyce.

Dzisiaj śmiać mi się chce za każdym razem jak dzwonię do DM (podejrzewam, że infolinia to centrala) i zadaję pytanie np. czy na short na jednostkach indeksowych jest depozyt zabezpieczający (wiem, że jest, ale chcę aby mi dokładnie wyjaśnili aby skonfrontować to z chaosem wyczytanym z sieci) i "makler" odkłada słuchawkę na 30 minut aby się dowiedzieć. Ręce opadają, każdy praktyk, który zajmował pozycję będzie to wiedział bez konsultacji. A kiedy oni mają poznać praktyczny aspekt tradingu skoro cały dzień siedzą i odbierają telefony od ludu zainteresowanego PZU, TAURONEM czy GPW?

Odwiedzam POK, rozmawiałem z obsługą i oni zbywają, umniejszają wagę konkretnych pytań, udzielają wymijających odpowiedzi. Ja rozumiem, że pytam o szczegóły, ale przecież nie pójdę spytać jaka jest prowizja przez internet albo o to co to jest dźwignia finansowa albo jak kontrakty terminowe działają bo to jest podstawowa wiedza, którą mam. Dzisiaj niestety trudno o dobrą obsługę, a później idę do domu, wpisuję z wizytówek imiona i nazwiska i wychodzi mi, że w tym POK nie ma ani jednego maklera (skonfrontowałem z listą personelu z sieci i tak faktycznie było). Nikt nie miał licencji, a obsługa pełną parą.

Ciekawi mnie dlaczego KNF przymyka na to oko?
W moich wypowiedziach staram się zachować zarówno umiar jak i obiektywizm. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę każdego postu. | Polecam: http://www.ampfutures.pl

Mitia
0
Dołączył: 2010-06-13
Wpisów: 142
Wysłane: 2 marca 2011 01:28:11
Certyfikat DI jest za przeproszeniem o dupę potłuc. Niska zdawalność, mały krąg wymagalności papiera (co prawda ma się rozszerzyć), bliski zeru prestiż za granicą. Już lepiej zrobić CFA, albo któryś z zagranicznych certyfikatów (na własnej skórze doświadczyłem co byle papierek z zagranicy jest w stanie zdziałać!) - czy też porządną podyplomówkę.
Znam dwa przypadki ludzi którzy zdali DI. Obie osoby miały właściwie 2 lata z życia wyjęte na naukę. Pierwsza skończyła z pracą znacznie przekraczającą średnią krajową, a druga pracuje jako makler pierwszego kontaktu w jednym z banków pewnie z 2k na rękę. Tu musi się udać i tyle. Potrzeba szczęścia, lub znajomości.
Robienie kursu to strata czasu. Wszystkiego jest się w stanie człowiek nauczyć. Kursy przy tak rozległym materiale zdadzą się tyle, co posty na forum.

A z Kamilem i tymi 50 zarabiającymi maklerami bym się nie zgodził. Jest wielu, którzy zarabiają dobrze - z tym, że na własną rękę - bądź to w spółkach, bądź całkowicie jako wolni strzelcy. Zgadzam się natomiast z lukch'em i totalną apraktycznością egzaminów czy to na DI, czy na maklera.
Edytowany: 2 marca 2011 01:30

Kamil Gemra
0
Dołączył: 2009-12-09
Wpisów: 3 001
Wysłane: 2 marca 2011 07:58:04
Chodziło mi o to, że jako makler i tylko makler, który ma instytucjonalnych klientów to na prawdę mało osób pracuje. Kiedyś był o tym artykuł w Parkiecie, że około 50 osób takich jest co wyciągają miesięcznie od 30k-50k. Jest tez ekstraklasa co ma ponad milion rocznie.

Mitia
0
Dołączył: 2010-06-13
Wpisów: 142
Wysłane: 2 marca 2011 09:25:56
Tak, też widziałem ten artykuł i pewnie trudno się z tym nie zgodzić. Tylko różnica jest między maklerem z instytucjonalnymi klientami a maklerem dobrze zarabiającym. A przy najmniej taka, że ten pierwszy zbiór nie jest tylko częścią drugiego. Co do ekstraklasy, kilka dni temu przy okazji przejęć bankowych bodajże w Wiadomościach wspomniano, że pewien procent maklerów dostaje nawet kilkunastomilionowe premie. I od razu zastanowiło mnie to, czy mówią tylko o maklerach, czy na myśli bardziej mają DI.

del-201504191
0
Dołączył: 2009-01-27
Wpisów: 854
Wysłane: 3 marca 2011 02:39:19
Mitia napisał(a):
Zgadzam się natomiast z lukch'em i totalną apraktycznością egzaminów czy to na DI, czy na maklera.

Dzięki bo już się bałem, że forumowicza jako ludzie "z branży" mnie wyśmieją z tym szczerym poglądem. Co do maklerów i ich klienteli to Panowie, szczerze, przecież mając swoją bazę klientów i pracując z nimi aktywnie to gdzie nie wyciągnę 30-50k?

Wszystko można robić.

Działalność poprowadzić. 5-6 sklepów z alkoholem otworzyć. Hurtownię jakąś poważniejszą. Ze 2-3 pizzerie itd. itp. i nie potrzeba do tego ślęczeć nad książkami 2 lata z nadzieją, że może ktoś mi da 8k netto na początek a na 75% dostanę 2,0-2,5k netto i będę z dziadkami nt. obligacji rozmawiał albo tłumaczył klientowi dlaczego jest awaria i zbierał ku*** na siebie za zarząd, który oszczędza na łączu i serwerze?

Ostatnio modna jest ochrona środowiska, zakładasz firmę, piszesz raporty i fakturujesz po 25-50k a to czysty zysk bo tylko roboczogodziny są kosztem, a student politechniki za 2k wszystko Ci napisze ;-). Ornitolog za 8h obserwacji ptaszków pod elektrownię wiatrową niskiej mocy potrafi sobie 10-15k policzyć. Wpisuje pierdoły w protokół i fakturę wystawia. Hałas obliczają dla drogi powiatowej, czas roboty 2-3 dni i znowu fakturka na okrągłą sumkę.

Można też było na przykład fotoradary sprzedawać po gminach i kasować po 20-30k od sztuki na czysto ... (15-20% z 200-250k za sztukę). Wiadomo każdy kupował bo i tak się zwróci w miesiąc góra dwa dla gminy a reszta to zysk. Ile było opisów tych przypadków kiedy na drogach z dużej aglomeracji nad morze straż gminna zostaje nagle powołana i się ustawiają z czymś takim za krzakiem z tolerancją 1 km/h i stażyści im w koperty mandaty pomagają pakować :-).

Na serio, trzeba lubić finanse i giełdę aby tracić na nią czas, jest dużo łatwiejszych sposobów zarobienia godziwych pieniędzy, jak ktoś się do sprawy przymusza to niech znajdzie lepiej zawód, którego wykonywanie nie będzie sprawiać mu mdłości na dłuższą metę, bo co z tego, że zda DI czy MPW jak 6 miesięcy w pracy go wypali i będzie po wszystkim.

Reasumując każdy z nas ma do czegoś predyspozycje, jest w czymś naturalnie lepszy od innych i czuje to w sobie. Powinien się w tym kierunku udać i rozwinąć gdzie już na starcie jest dobry dzięki swoim talentom, a nie tylko dlatego, że artykuł w jakiejś gazecie mówi, że makler czy doradca inwestycyjny wyciągają po 500 000 zł/rok. Pewnie i wyciągali przed kryzysem kiedy i obroty i chęć do rozdawania premii była o wiele większa niż teraz. Pamiętam ok. 1999-2000r. 15-20 zł prowizję za kontrakt terminowy na WIG20, wtedy było z czego żyć, jak dla maklera było 5-8 zł od sztuki. Teraz wszyscy przez internet pakują po 7 zł nawet na dzień dobry, wystarczy się za 90 zł do SII zapisać i już jest prowizja jak kiedyś dla rekina finansowego.

Makler ogranicza się do konsultanta infolinii w zasadzie bo już nawet do POK mało kto przychodzi a do rozmowy z klientem bankierów albo ludzi na stażach wykorzystują, studentów również, bo tak taniej, trzech w cenie jednego.
W moich wypowiedziach staram się zachować zarówno umiar jak i obiektywizm. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę każdego postu. | Polecam: http://www.ampfutures.pl

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 3 marca 2011 16:47:07
lukcz napisał(a):
Działalność poprowadzić. 5-6 sklepów z alkoholem otworzyć. Hurtownię jakąś poważniejszą. Ze 2-3 pizzerie itd. itp. i nie potrzeba do tego ślęczeć nad książkami 2 lata z nadzieją, że może ktoś mi da 8k netto na początek a na 75% dostanę 2,0-2,5k netto i będę z dziadkami nt. obligacji rozmawiał albo tłumaczył klientowi dlaczego jest awaria i zbierał ku*** na siebie za zarząd, który oszczędza na łączu i serwerze?


sa takie dziwolagi, ktore wola robic to co lubia za grosze, zamiast otwierac "5-6 sklepow z alkoholem". Jakos nie wydaje mi sie, zeby sklepy, hurtownie czy tp biznes byly umyslowo rozwojowe. pieniadze nie wystarcza, by cieszyc sie z pracy.

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 3 marca 2011 16:52:02
Mitia napisał(a):
Certyfikat DI jest za przeproszeniem o dupę potłuc. Niska zdawalność, mały krąg wymagalności papiera (co prawda ma się rozszerzyć), bliski zeru prestiż za granicą. Już lepiej zrobić CFA, albo któryś z zagranicznych certyfikatów (na własnej skórze doświadczyłem co byle papierek z zagranicy jest w stanie zdziałać!) - czy też porządną podyplomówkę.


bzdury. cfa/podyplomowka/di to zupelnie inne profile, to czego innego sa potrzebne te papiery. trudnosc zrobienia podyplomowki jest porownywalna do trudnosci wykonania przelewu za studia. Chyba, ze koledze pomieszalo sie z doktoratem. CFA i DI to inna bajka, i ciezko wymagac, zeby DI byl rozpoznawalny za granica. Na pewno DI wymaga wiecej wysilku od CFA, o tej nieszczesnej podyplomowce to juz nawet szkoda pisac
to co pisze to info z pierwszej, niz drugiej reki - zawsze wygodnie sie lenic, i powiedziec,ze inni niepotrzebnie sie lenili. Jesli robili egzamin by pokazac kolegom to rzeczywiscie niepotrzebnie.
DI jest przepustka do branzy, do ktorej mozna sie tylko wzenic albo zdac di i miec wielkie szczescie. Ciezko wiec mowic, ze jest niepraktyczny. I wszystko co pisze znam na wlasnej skorze, a nie od znajomych sasiada.
[/quote]

Kamil Gemra
0
Dołączył: 2009-12-09
Wpisów: 3 001
Wysłane: 3 marca 2011 17:10:20
lukch napisał(a):
[quote=Mitia]
Działalność poprowadzić. 5-6 sklepów z alkoholem otworzyć. Hurtownię jakąś poważniejszą. Ze 2-3 pizzerie itd. itp. i nie potrzeba do tego ślęczeć nad książkami 2 lata z nadzieją, że może ktoś mi da 8k netto na początek a na 75% dostanę 2,0-2,5k netto i będę z dziadkami nt. obligacji rozmawiał albo tłumaczył klientowi dlaczego jest awaria i zbierał ku*** na siebie za zarząd, który oszczędza na łączu i serwerze?

Ostatnio modna jest ochrona środowiska, zakładasz firmę, piszesz raporty i fakturujesz po 25-50k a to czysty zysk bo tylko roboczogodziny są kosztem, a student politechniki za 2k wszystko Ci napisze ;-). Ornitolog za 8h obserwacji ptaszków pod elektrownię wiatrową niskiej mocy potrafi sobie 10-15k policzyć. Wpisuje pierdoły w protokół i fakturę wystawia. Hałas obliczają dla drogi powiatowej, czas roboty 2-3 dni i znowu fakturka na okrągłą sumkę.



Można też być maklerem i DI, popracować w jakiejś firmie i założyć własny fundusz. Później masz 100 milionów i jest fajnie, jak np.: www.stockwatch.pl/gpw/quercus,...

Wszystko można zrobić. Pytanie jaka będzie z tego satysfakcja. Jak ja miałbym wchodzić w otwieranie sklepów z alkoholem to tylko z przeświadczeniem, że idę na lidera tej branży. Wtedy miałbym satysfakcję bo same pieniądze to połowa sukcesu.

del-201504191
0
Dołączył: 2009-01-27
Wpisów: 854
Wysłane: 3 marca 2011 21:31:55
plynacyzrynkiem napisał(a):
bzdury. cfa/podyplomowka/di to zupelnie inne profile, to czego innego sa potrzebne te papiery. trudnosc zrobienia podyplomowki jest porownywalna do trudnosci wykonania przelewu za studia. Chyba, ze koledze pomieszalo sie z doktoratem. CFA i DI to inna bajka, i ciezko wymagac, zeby DI byl rozpoznawalny za granica. Na pewno DI wymaga wiecej wysilku od CFA, o tej nieszczesnej podyplomowce to juz nawet szkoda pisac
to co pisze to info z pierwszej, niz drugiej reki - zawsze wygodnie sie lenic, i powiedziec,ze inni niepotrzebnie sie lenili. Jesli robili egzamin by pokazac kolegom to rzeczywiscie niepotrzebnie. DI jest przepustka do branzy, do ktorej mozna sie tylko wzenic albo zdac di i miec wielkie szczescie. Ciezko wiec mowic, ze jest niepraktyczny. I wszystko co pisze znam na wlasnej skorze, a nie od znajomych sasiada.

Sam mam studia podyplomowe. Może z tym porównaniem do przelewu to przesada, ale faktycznie problem to nie jest. Odnośnie tego, że wygodnie się lenić to oczywiście nie, zwłaszcza jak się jest osobą aktywną. Mnie nic nie męczy tak jak nic nie robienie. Uważam jednak, że podkreślone przeze mnie zdanie jest najbardziej trafne, zwłaszcza w tym fragmencie ze szczęściem. Czy ukończenie studiów prawniczych na UJ czy UW czyni dobrym prawnikiem i gwarantuje wysokie zarobki? Oczywiście, że nie. Tak samo twierdzę, że "zrobienie" egzaminu przez osobę bez wyższego wykształcenia jest jak najbardziej możliwe, egzaminy KNF są zrabialne sposobem, ludzie kształcą się pod egzamin zamiast pod wiedzę. Używają skrótów myślowych nie znając znaczenia pojęć albo też znając je ogólnikowo.

Nie uważam, że poświęcenie dla swoich zainteresowań jest naganne, sam na MPW sporo swojego czasu poświęciłem. Jednak im dalej brnę w temat tym bardziej dostrzegam jak o wiele większą wartość ma doświadczenie nad wpisem w rejestrze KNF. Osoba siedząca 2-3 lata nad książką ma doświadczenie tylko w klepaniu wzorów i definicji, nie z rynku, a to tego drugiego przede wszystkim będą wymagać, a kiedy miała to zrobić?
W moich wypowiedziach staram się zachować zarówno umiar jak i obiektywizm. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę każdego postu. | Polecam: http://www.ampfutures.pl

del-201504191
0
Dołączył: 2009-01-27
Wpisów: 854
Wysłane: 3 marca 2011 21:38:05
Kamil Gemra napisał(a):
Można też być maklerem i DI, popracować w jakiejś firmie i założyć własny fundusz. Później masz 100 milionów i jest fajnie, jak np.: www.stockwatch.pl/gpw/quercus,...

Zgadzam się jak najbardziej. Z tym, że jak dochodzimy do ekstremalnych przypadków szczęścia, powodzenia, sukcesu to ja może tym odpowiem: "Pochodzi ze wsi Czernikowo koło Torunia, obecnie mieszka w pałacyku w pobliskim Kikole. W 1970 roku ukończył klasę mechaniczną Technikum Cukrowniczego w Toruniu. Jest technikiem mechanikiem o specjalności budowa maszyn i urządzeń przemysłu cukrowniczego." - Roman Karkosik ... choć z drugiej strony masz dra Jana Kulczyka czy dra Ryszarda Czarnieckiego, nie ma reguły.

Kamil Gemra napisał(a):
Wszystko można zrobić. Pytanie jaka będzie z tego satysfakcja. Jak ja miałbym wchodzić w otwieranie sklepów z alkoholem to tylko z przeświadczeniem, że idę na lidera tej branży. Wtedy miałbym satysfakcję bo same pieniądze to połowa sukcesu.

Bez przesady ludzie mają swoje hobby mimo różnej pracy. Chcesz zabić hobby uczyń z niego pracę. Poza tym od zarządzania są ludzie przy budowie sieci stać Cię na takowych.
W moich wypowiedziach staram się zachować zarówno umiar jak i obiektywizm. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę każdego postu. | Polecam: http://www.ampfutures.pl
Edytowany: 3 marca 2011 21:39

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,718 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +169,37% +33 874,13 zł 53 874,13 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło