pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Mitia

Mitia

Ostatnie 10 wpisów
W poradniku / leksykonie SW są podane informacje oparte o nieaktualne już godziny funkcjonowania giełdy. Przewija się to przy kilku hasłach i może być mylące. (fixing / dogrywka itp.) Warto to uaktualnić.

Na sprzedaż:

Działka położona bezpośrednio nad Wisłą w Kępie Soleckiej. Do przeprawy promowej do Solca 2 km. Teren niezalewowy, nowy wał z 2008 r. Okolica bezpieczna i spokojna o wyjątkowych walorach przyrodniczo - krajobrazowych. Idealna na rekreację lub stacjonarnie. Teren przepiękny krajobrazowo, z ostoją licznych gatunków dzikiego ptactwa. Idealne miejsce do wędkowania, wycieczek pieszych i rowerowych Wiślanym wałem. Do Kazimierza nad Wisłą 28 km. (wałami ok. 20km)
Dom z bali, szalowany, stylowy, o powierzchni ok.45 m2. Dwa pokoje, kuchnia, łazienka (wc, prysznic). W pomieszczeniach piece, podłoga z dech dębowych, w kuchni i łazience terakota i glazura. Ciepła woda z bojlera. Strych nadaje się do adaptacji. Niewielka piwnica pod kuchnią. Dom na podmurówce, kryty blachodachówką, w pełni, profesjonalnie odnowiony (ocieplony, nowe okna, kominy, dach, podłogi, pełna instalacja wodno-kanalizacyjna, elektryczna, itd). Działka 64a. ogrodzona. Różnorodne krzewy ozdobne, drzewa, stary sad (ok. 50 drzew owocowych-głównie jabłonie), budynek gospodarczy z bali, ok. 12 m2, kryty blachą.
Tel 692 429 121 lub po godz. 17-tej 608 719 810

Cena 175 000 do uzgodnienia.

Zapraszam do obejrzenia osobiście.


kliknij, aby powiększyć



kliknij, aby powiększyć



kliknij, aby powiększyć


kliknij, aby powiększyć



kliknij, aby powiększyć



kliknij, aby powiększyć


Jutro premiera platformy, w krótkim czasie kurs skoczył z 20 gr na 80, myślę, że dalsza gra pod debiut i z debiutem może wywindować kurs do 1 zł, a biorąc pod uwagę analogię do Smoke nawet dużo wyżej. Na NC liczy się owczy pęd i marzenia, co sądzicie o sytuacji tej spółki?

Taka różnica, że nikt jeszcze nie wydał kilkudziesięciu milionów na internetową galerię 3D, algorytmy pozwalające na jej płynne chodzenie przy wolniejszym internecie i nie wpadł na pomysł na tyle wizjonerski, że byłbym skłonny porównać go z Facebook'iem - możliwość stworzenia własnej postaci, dobrania indywidualnych programów odchudzających, własnego trenera, poznania nowych osób - a wszystko w konwencji Simsów - pomysł jest na prawdę ciekawy.

Dlaczego nazywasz to naciąganiem? Właśnie tego dotyczyć miał ten wątek. Jedyną, jak dla mnie, naciągniętą osobą może być ów dystrybutor, płacący za kurs 2500 zł. Przyszły konsument może być oszukany - gdyby towar nie został dostarczony, ale to już, co innego. Znów klauzule wskazywałyby na ewentualną odpowiedzialność dystrybutora.

Sylwester: jakie tajemnice? czytaj uważnie. Dostał propozycję zapłaty za kurs dystrybutora - ja oglądałem umowę, którą miał podpisać (a z czym się wstrzymał). Z punktu prawnego było to lekko mówiąc kiwane. Załączniki w żaden sposób nie powiązane z umową główną, wzorzec ogólny dla konsumenta (nic o dystrybucji), powołania na BGB a nie KC, brak systematyki i nazwania poszczególnych formularzy...
Daj link do tej strony (czy ta, którą ja załączyłem to Twoja?)

krewa,

może tak dywaguję, żeby każdego "niepoważnego" dopadła Козацька помста Shhh

Alicja:

właśnie dlatego ten wątek - z wykształcenia jestem prawnikiem, stąd widziałem umowę i ją opiniowałem.

Nie pytałem o porady na temat tej działalności - a opinie na temat konkretnej inicjatywy. I zastanawia mnie, to zawsze stawiane przez kobiety pytanie o własną uczciwość. Wiem, że to jest kozetka - ale to odbieganie od tematu.

thumbright

Ja jestem do tego nastawiony sceptycznie, ale znajomy dostał możliwość wzięcia udziału we wspomnianym kursie dystrybutorów - czyli bycia w górnej półce piramidki - i stąd zastanowienie... Pomysł na galerię 3D na prawdę jest ciekawy, ale cała reszta i otoczka mocno podejrzana. na NC spółka biłaby rekordy binky

Co sądzicie o Wellstar: Wellstar / Webstar

Czy ktoś słyszał o tajemniczym niemieckim businessmanie, czy to kolejna piramida? Czytałem dziś ich umowę o kurs dystrybutora - oprócz odesłań do BGB żadnych gwarancji - koszt 2500, umowa główna - po opłaceniu. Z punkt prawnego całkowite zamieszanie, włączając ewentualne niedozwolone klauzule o odpowiedzialności. A jak z praktyką? Wydaje się obiecujące.

Tak to już jest z NC, że szczytna idea przeradza się w zbiór ochłapów i pustych ambicji. Warto zwrócić uwagę na obroty, a nawet na komentarze w prasie, czy internecie odnośnie NC. W dużej mierze skupia się tu kapitał "młodych gniewnych", którzy z 1000 zł na koncie chcą zawojować świat. I ja rozumiem, że od czegoś trzeba zacząć, ale zbyt rzadko powtarza się, że NC to rynek nieobliczalny i niejednokrotnie trudniejszy od GPW. Po dzisiejszej sesji mam takie skojarzenie, że cały New Connect to trochę jak Petrol z GPW.

Obserwuję Twój portfel i podziwiam cierpliwość. Mnie stagnacja zawsze mierzi i przerzuca tam, gdzie coś się dzieje. I znów zerkając na notowania nasuwa mi się skojarzenie z petrolem binky

Ten rok ma być dla branży hotelarskiej w PL ma być lepszy niż 2010, co nie znaczy że bardzo dobry, czy nawet dobry, bo 2010 był rokiem zastoju, żeby nie powiedzieć regresji. Wpłynąć na to ma euro 2012, poprawa koniunktury, wznowienie inwestycji itp.
Ale EFH trzeba oceniać jako fundusz. Poza tym zajmujący się nie tylko branżą hotelarską. Bardzo ważne będą projekty biurowe, szczególnie Yona.

Technicznie opadająca konsolidacja śledząc historyczny kurs spółki źle wróżyła i zapowiadała powrót do trendu spadkowego.

Lukch, Sbyszek, zwróćcie uwagę na sens tworzenia holdingów i podatkowych grup kapitałowych. Podatek dochodowy jest możliwy do obejścia / zmniejszenia / zwolnienia na wiele sposobów. Z pkt widzenia podatkowego najistotniejszy jest VAT i w tym często jest pies pogrzebany. Dlatego nie doszukiwałbym się drugiego dnia właśnie przy NFI.
Chociaż patrząc ze strony nabywcy papierów nie jest to na pewno obojętne - ale przede wszystkim z perspektywy drobnych inwestorów.

sbyszek napisał(a):

Dzięki,chciałem mieć pewność, że dalej to obowiązuje w stosunku do osób fizycznych. Ale chodziło mi także o korzystanie ze zwolnień podatkowych przez NFI. Czy jest to dalej aktualne ?


Trzeba by zerknąć do ustawy o NFI. To nie było zawarte ani w ordynacji ani w żadnej z ustaw podatkowych. Wiem, że ulga miała być zlikwidowana właśnie od 2011 roku, ale ostatnio było o tym cicho. Trzeba iść tropem: Ustawy o uchyleniu ustawy o narodowych funduszach inwestycyjnych i ich prywatyzacji oraz o zmianie niektórych innych ustaw".

Tak, zgodnie z ustawą o podatku doch. od os. fiz. przysługuje ulga podatkowa od sprzedaży akcji NFI - jest określona kwotowo (do łącznej wysokości połowy jednomiesięcznego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowe - ok. 1500 PLN) - wypełniając zeznanie musisz ująć to bodajże w rubryce "Informacje uzupełniające".

Zwała na ogólnym rynku dobiła dziś kurs Synthosa, kurs wyleciał poza kanał wzrostowy i trzeba czekać na ceny zamknięcia. Na razie trwa walka na widełkach i do tego 61.8% zniesienia Fibonacciego tj. 3.70 (fali wzrostowej 31.12.10 - 4.03.11), oraz wyrysowanym przez krewe wsparciu. Ważne, żeby zamknęło się powyżej, choć na razie sporym wolumenem poziom został przebity.

[zdanie usunięte - niezgodne z regulaminem] Technicznie w cenach zamknięcia mięliśmy w ciągu ostatnich trzech m. mieliśmy wsparcie na 4.10 4.13 czyli poziomach wcześniejszego oporu 4.09 - 4.17 z 17-27.01.11, kiedy po zejściu do 4.07 kurs zaczął odbijać sądziłem, że zaliczyliśmy krótkoterminowe minimum i będzie odbicie. Ruch doszedł do 4.19 i plułem sobie w brodę, że coś mnie powstrzymało przed wejściem - a na zamknięciu mamy już 4.06. Kurs stanął na dolnym ograniczeniu kanału wzrostowego i przebicie tego poziomu od góry wskazywałoby na dalsze, nieuchronne spadki, wsparcie na 3.96 raczej nie będzie istotne. Technicznie patrząc wygląda to słabo, a kupno mogłoby być łapaniem spadającego noża. Ważne, że wychłodzą się wskaźniki, co wraz z dobrymi (?) wynikami nie będzie bez wpływu. Jutro ważny dzień jak co dzień Anxious

Cen gruntów ornych nie znam dokładnie, bardziej orientuję się w cenach działek budowlanych na przestrzeni ostatnich paru lat, ale a'propos łąk już się orientowałem. W lubelskim 4-5 lata temu za hektar płaciło się ok. 3k. Dzisiaj dzwoniłem w sprawie kilku ofert z anonsów, i do znajomego pod Skierbieszowem: cena hektara łąki - ok 5k - w okolicach Zwierzyńca to już np. ok 10k także rzecz jest w położeniu. Pod tę inwestycję chodzi o sam grunt, a nie lokalizację. Może to być największe bagno - a nawet to i lepiej, bo więcej rzadkich roślin i ptaków takie lubi.. Może być i 20 km od największego zadupia - bo dalej od cywilizacji to ekologiczniej binky

Ceny jakie podałem są średnią z rejonów, które mi polecono - okolice Zamościa, Skierbieszowa, Hrubieszowa, Bieszczady. Orientowałem się i rzeczywiście tak jest, więc bcebula trzymam za słowo thumbright

Buldi, co do rolnika / nierolnika - gdzieś wyczytałem, że aby być "rolnikiem" nie można prowadzić żadnej innej działalności gospodarczej ani zawodowej - gospodarstwo rolne ma być jedynym źródłem utrzymania. Zgodnie z Ordynacją Podatkową - powyżej 1ha to już gospodarstwo i tyle.

Na jednej ze stron znalazłem też, że aby otrzymać dopłaty należy posiadać grunt min. 3 lata. Wydaje mi się to tylko plotką, ale nigdzie nie mogę tego zweryfikować. W ogóle danych o tym jest jak na lekarstwo...

Od kilku lat zmieniałem swoje pola inwestycji od surowców, forexa, giełd, przez antyki i sztukę, po nieruchomości. Ostatnio prowadziłem wywiad środowiskowy nt. inwestycji w tzw. nieruchomości ekologiczne. Konkretnie chodzi mi o łąki. O ile się dowiedziałem dotacje unijne do hektara ziemi są wydawane np za:

Łąki ekstensywne półnaturalne jednokośne – koszone ręcznie 968 zł

Ochrona gruntów narażonych na erozję 1091 zł

Przekształcenie łąk uprawnych w łąki półnaturalne 394 zł

Proste działanie matematyczne: kupno 10 ha za ok. 4-7k (chodzi właściwie o te najtańsze, najmniej atrakcyjnie z punktu nieruchomości położone łąki) daje średnio 55k. Przy czym, od hektara można osiągnąć nawet 2000-2500 zł (a nuż na łące pojawi się gatunek chroniony), w najgorszym wypadku mamy ok 1000. Z tego więc rocznie w opcji szczęśliwej mamy nawet 25k i inwestycja zwraca się po dwóch latach, w opcji gorszej 10 000.

I tu pojawia się kilka wątpliwości. Nie mogę jednoznacznie ustalić, czy dopłaty w jednakowej mierze przysługują nierolnikom i rolnikom. Druga kwestia to, czy dopłaty nie mają zostać radykalnie zmniejszone (o takich planach od 2015 r. znalazłem gdzieś na stronach internetowych). Czy ktoś orientuje się w tej kwestii?

plynacyzrynkiem napisał(a):
Mitia napisał(a):
Certyfikat DI jest za przeproszeniem o dupę potłuc. Niska zdawalność, mały krąg wymagalności papiera (co prawda ma się rozszerzyć), bliski zeru prestiż za granicą. Już lepiej zrobić CFA, albo któryś z zagranicznych certyfikatów (na własnej skórze doświadczyłem co byle papierek z zagranicy jest w stanie zdziałać!) - czy też porządną podyplomówkę.


bzdury. cfa/podyplomowka/di to zupelnie inne profile, to czego innego sa potrzebne te papiery. trudnosc zrobienia podyplomowki jest porownywalna do trudnosci wykonania przelewu za studia. Chyba, ze koledze pomieszalo sie z doktoratem. CFA i DI to inna bajka, i ciezko wymagac, zeby DI byl rozpoznawalny za granica. Na pewno DI wymaga wiecej wysilku od CFA, o tej nieszczesnej podyplomowce to juz nawet szkoda pisac
to co pisze to info z pierwszej, niz drugiej reki - zawsze wygodnie sie lenic, i powiedziec,ze inni niepotrzebnie sie lenili. Jesli robili egzamin by pokazac kolegom to rzeczywiscie niepotrzebnie.
DI jest przepustka do branzy, do ktorej mozna sie tylko wzenic albo zdac di i miec wielkie szczescie. Ciezko wiec mowic, ze jest niepraktyczny. I wszystko co pisze znam na wlasnej skorze, a nie od znajomych sasiada.
[/quote]

Też z własnej skóry się przekonałem o tych papierach. Podyplomówka w Polsce? Jasne - przelew za studia. Podyplomówka w którymś z zagranicznych poważanych ośrodków - miło by było. To tak jak z MBA - słaby kosztuje 3-5k PLN i z nim nic nie zrobisz, dobry kosztuje 50k USD i jesteś ustawiony. Co do DI - w rozmowie o pracę zapytano mnie o CFA, stosunku do niego, ewentualnej chęci przystąpienia, kiedy stwierdziłem, że mam aspirację przystępować do DI pracodawca machnął ręką. Było to w jednym z bardziej znanych banków. Z podobną reakcją zetknąłem się zresztą nie tylko ja.

Nie powiem, że DI jest w PL mniej prestiżowy od CFA. Ale korporacje międzynarodowe nie zwracają na to uwagi. Jeśli ktoś chce pracy sensu stricto zarządzającego portfelem z DI na pewno znajdzie. Ale w przypadku chęci rozwoju, czy przejścia gdzieś dalej na stanowiska kierownicze - tu CFA jest, moim zdaniem, bezkonkurencyjne.

Sam napisałeś, że aby dostać się do branży trzeba zdać DI i mieć do tego szczęście wielkie - i jaki w tym sens? Ugrzęznąć w wątpliwym materiale, z loteryjną szansą na zdanie i do tego liczyć później na szczęście. Dla mnie to rzucanie sobie kłód pod nogi i mów co chcesz, ale uważam, że do tego samego celu można dojść ciekawszą i krótszą drogą - do tego z większymi możliwościami na przyszłość. I też to piszę z własnego doświadczenia a nie od znajomych sąsiada.

Tak, też widziałem ten artykuł i pewnie trudno się z tym nie zgodzić. Tylko różnica jest między maklerem z instytucjonalnymi klientami a maklerem dobrze zarabiającym. A przy najmniej taka, że ten pierwszy zbiór nie jest tylko częścią drugiego. Co do ekstraklasy, kilka dni temu przy okazji przejęć bankowych bodajże w Wiadomościach wspomniano, że pewien procent maklerów dostaje nawet kilkunastomilionowe premie. I od razu zastanowiło mnie to, czy mówią tylko o maklerach, czy na myśli bardziej mają DI.

Certyfikat DI jest za przeproszeniem o dupę potłuc. Niska zdawalność, mały krąg wymagalności papiera (co prawda ma się rozszerzyć), bliski zeru prestiż za granicą. Już lepiej zrobić CFA, albo któryś z zagranicznych certyfikatów (na własnej skórze doświadczyłem co byle papierek z zagranicy jest w stanie zdziałać!) - czy też porządną podyplomówkę.
Znam dwa przypadki ludzi którzy zdali DI. Obie osoby miały właściwie 2 lata z życia wyjęte na naukę. Pierwsza skończyła z pracą znacznie przekraczającą średnią krajową, a druga pracuje jako makler pierwszego kontaktu w jednym z banków pewnie z 2k na rękę. Tu musi się udać i tyle. Potrzeba szczęścia, lub znajomości.
Robienie kursu to strata czasu. Wszystkiego jest się w stanie człowiek nauczyć. Kursy przy tak rozległym materiale zdadzą się tyle, co posty na forum.

A z Kamilem i tymi 50 zarabiającymi maklerami bym się nie zgodził. Jest wielu, którzy zarabiają dobrze - z tym, że na własną rękę - bądź to w spółkach, bądź całkowicie jako wolni strzelcy. Zgadzam się natomiast z lukch'em i totalną apraktycznością egzaminów czy to na DI, czy na maklera.

nowy1960 napisał(a):
Mitia popatrz lepiej co się dzieje teraz z borkiem. Ktoś tak ewidentnie zbija kurs że tego już nawet spekulacją nie można nazwać. Być może wiadomo niewielkiej liczbie osób o dobrych wynikach w poniedziałek i teraz kombinują by kupić jak najtaniej. Mogę się mylić ale w poniedziałek mogą być niezłe wzrosty.


Przez teraz, co masz na myśli? Dzisiaj? Ostatni miesiąc? Trzy? Dzisiaj zbijania nie widziałem, ani szczególnego popytu, ani podaży nie było - co przełożyło się na wynik. Ostatni miesiąc? Kurs obsunął się ostatnio, co nie jest niczym dziwnym. Stał praktycznie w miejscu, bądź powoli schodził właściwie od listopada - musiało nadejść zniecierpliwienie. Później ten spekulacyjny (?) wzrost i znowu poziom sprzed miesięcy. Wyniki będą dobre. Wystarczy obserwować politykę spółki, komunikaty, przejrzeć jej historię, prognozy i to nic zaskakującego. Zaskoczeniem byłyby wyniki słabe. Pytaniem jest jedynie odniesienie ich do sytuacji po przejęciu Maflow i pytanie, co to wyniki bardzo dobre, a co dobre. EBITDA za 2010 było prognozowane na 270, zysk netto na 121 mln.

Wystarczy zerknąć na prognozy i na to jak kurs reagował na wyniki w momencie ogłoszenia na dowolnych kilku sesjach wstecz. Maflow nie jest cudem, różnica między wynikiem 2009 a prognozą 2010 to w dużej mierze efekt przejęcia.

Cytat:
Czy ostatnia swieca to gra pod wyniki które są dobre?
gra jeżeli się toczy i nie jest spekulacją to jest już na pewno o coś więcej niż wyniki. Jestem o to w stanie się założyć, że w poniedziałek bez innych komunikatów nic spektakularnego na kursie się nie wydarzy.

Na o2o najważniejszym punktem teraz jest poziom 7 zł. W ciągu ostatnich 2 miesięcy już 2 krotnie były od niego odbicia, ale także był poziomem wsparcia (wrzesień '10) przełamanym dopiero w listopadzie. Myślę, że jak przebije w cenach zamknięcia 7 zł kurs spółki pójdzie pod poziom 8 zł (po drodze widziałbym też opór na 7.30-40). Jeżeli nie będzie 7 złociszy można liczyć znowu na spadki - a znając dynamikę kursu...

Myślę, że dobre wyniki raportu już od dawna są zdyskontowane w cenie papieru. Teraz cała gra toczy się pod SG, inne przejęcie, ewentualnie coś jeszcze innego (co?) Mało prawdopodobne, żeby kolejne sesje ze względu tylko na raport miały jakieś specjalne obroty, czy wahania - zresztą zerknij na wykres i daty wyników poprzednich kwartalnych raportów.

Midas w sprawie wyroku NSA

Cytat:
Mobyland i CenterNet czekają na dostarczenie odpisu wyroku NSA dotyczącego przetargu na 1800 MHz wraz z jego pisemnym uzasadnieniem w celu przeprowadzenia wnikliwej analizy jego motywów i rozważenia dalszych kroków prawnych - podał NFI Midas, w komunikacie.


Zwróciłbym uwagę na komentarze binky Co do wyroku - szukam harmonogramu spraw NSA ale też trudno znaleźć. Do pojawienia się dalszych komunikatów kurs się pewnie będzie dalej obsuwał.

Należy pamiętać, że emisje nie zawsze są na przejęcia itp. Ostatnia emisja na Boryszewie rzeczywiście miała służyć wsparciu przejęcia Maflow, ale już wcześniejsza za główny cel miała redukcję zadłużenia przez min. wykup obligacji od instytucji dla których były wyemitowane w 2006 r. Teraz jednym, co pewne to to, że RK sięga do kieszeni akcjonariuszy - dobrowolnie, czy nie nie ma różnicy. Jaki jest cel? Pozyskanie środków. Na co? Można się tylko domyślać.
Na pewno więcej dowiemy siępo NWZA. W między czasie powinno się wyklarować coś z Saar G. Może dowiemy się też o kolejnych due dilligance. Czas pokaże. Pozostaje ufać że cel będzieszczytny i realizowany.

Gratulować Frog, piękny wynik !

Przeczytałem Twoje wpisy i zastanawiam się, czy nie boisz się, że na Twoich spółkach jest tak mały obrót. Coś mnie zawsze powstrzymywało przed wejściem w spółkę, której kurs zmieniają drobne oferty. Chodzi mi tu przede wszystkim o Helio i 11Bit. Przyglądałem się ostatnio zleceniom na 11Bit i widziałem jak kilka zleceń kupna wywindowało kurs z -7% na +3. Ewentualne wyjście z większym pakietem może zdołować kurs. Jak się na to zapatrujesz?

Abstrahując od tego, życzę w Nowym Roku jeszcze lepszej stopy zwrotu! thumbright

Od listopada do końca roku w moim portfelu niewiele się zmieniło. Sporządzona lista zakupów nie została zrealizowana - i cieszę się z tego. Przytrzymałem Boryszew, przeszedłem przez PDA i nadal ta spółka stanowi 70% mojego portfela.

Najgorszą inwestycją 2010 roku było dla mnie Monnari - po 20% na plusie skończyłem z podobną sumą na minusie. Wierzyłem w odbicie, które nie nadeszło - kolejne doświadczenie na giełdzie i kolejne uderzenie po rękach przypominające o stopach i nie przecenianiu wiary we własne przeczucia Silenced Rozczarował Igroup - na szczęście wyszedłem na lekkim plusie, choć mogło skończyć się tragicznie.
Zamknąłem pozycję na MWTrade z blisko 8% stratą w porównaniu do kwoty ostatniego zakupu - ogólnie jednak na minimalnym plusie.

Najlepszą inwestycją okazał się Boryszew - przynosząc blisko 60% zysku - cieszy jego dominujący udział w portfelu.

Pod koniec grudnia zakupiłem także Midasa, który stanowi blisko 20% portfela, a także Mispol - 8%. Gotówka to ok 2%.

Ogółem rok kończę 38% do przodu.

Biorąc pod uwagę, że portfel zacząłem kształtować na początku sierpnia - wynik tych 4 miesięcy jest dla mnie całkowicie zadowalający.

Cele na Nowy Rok to kolejne 40%. Wtedy będę mógł myśleć na realizacją części zysku i przeznaczeniem go na od dawna planowane wydatki - przede wszystkim nowe własne lokum i wejście na nową drogę życia Shhh

Osiągnięcia tego co zaplanowane życzę wszystkim Czytającym. Szczęśliwego Nowego ROku thumbright

PS

Ciągle czekam na informacje o planowanym debiucie PZL-Świdnik - spółka wygląda co raz ciekawiej. Może wreszcie w tym roku... Think


A'propos funkcjonalności i rozrostu forum. Postów przybywa, stron tematów też - a ja może nie widzę, a jeżeli nie ma to warto zrobić - opcję: przejdź do strony. Męczącym jest przewijanie tematu liczącego 100 stron po 7, żeby dojść np. do 40.

W takim wypadku pozostaje dopingować i życzyć najlepszych wyników thumbright

Ja przygotowuję się na najbliższy termin, ale ogrom pracy cholernie odrywa. Uczyłeś się z firmowych, czy Schwesera?

Bedrzycki napisał(a):
Mitia napisał(a):
I jak tam macie już na rachunkach PDA? Patrząc przez analogię do emisji akcji serii E, nowe PDA powinny być notowane za tydzień - półtorej - a komunikatu spodziewać się powinniśmy lada dzień. Teraz podbicie kursu, a notowania PDA o najwyższym kursie powinny być w pierwszych dniach. Tyle z analogii - co do PP niewiele się sprawdziło.


Wiec analogii zadnych nie ma, a wrózenie z fusów nic nie daje, ważne jest pisanie bez błędów gramatycznych nie "półtorej tygodnia" tylko póltora (rodzaj męski)
I bez błędów interpunkcyjnych, jeżeli dbamy o ścisłość Sick

Amphibious - mówiłem ogólnie o analogii. I masz rację, PDA zazwyczaj spadają, aczkolwiek, tu wszystko będzie zależeć od kursu akcji. 1,90 też jest korzystne, dla tych co zakupili PP.

I jak tam macie już na rachunkach PDA? Patrząc przez analogię do emisji akcji serii E, nowe PDA powinny być notowane za tydzień - półtorej - a komunikatu spodziewać się powinniśmy lada dzień. Teraz podbicie kursu, a notowania PDA o najwyższym kursie powinny być w pierwszych dniach. Tyle z analogii - co do PP niewiele się sprawdziło.

I tak kolejka jest długa. Ja upycham swój pakiet kupiony po 0,16 za 0,18 od prawie 2 tygodni i nic nie zeszło jak dotąd Eh?

parkiet.pl - Druk-Pak

Cytat:
Druk-Pak to je­den z li­de­rów ryn­ku pro­duk­cji opa­ko­wań dla bran­ży far­ma­ceu­tycz­nej, z oko­ło 20-proc. udzia­łem w tym segmencie pol­skiego ryn­ku. Spół­ka sprze­da­je też opa­ko­wa­nia dla bran­ży spo­żyw­czej, che­micz­nej i ko­sme­tycz­nej. Kon­tro­lo­wa­na jest przez fun­dusz Pen­ton Part­ners, któ­ry 100 proc. ka­pi­ta­łu spół­ki ku­pił czte­ry la­ta te­mu. – Do­tąd za­in­we­sto­wa­li­śmy w fir­mę 21 mln zł – mó­wi Ma­rek Chło­pek, part­ner w Pen­ton. Wśród sprze­da­ją­cych by­ła wte­dy m.in. BSC Dru­kar­nia Opa­ko­wań, któ­ra po­sia­da­ła ok. 30 proc. ka­pi­ta­łu Druk-Pa­ku.


Wchodził ktoś w tę emisję? Oferta wydaje się ciekawa.

Abner1984 napisał(a):

Wydaje mi się że 48 miesięcy przepracowane...

Racja. Co 5 lat zmienia się materiał.

rzaba - co do zniesienia maklera wyobraź jak potężne lobby z tym walczy, mnie od robienia maklera, czy di odstrasza przede wszystkim totalna niepraktyczność wiedzy, która jest sprawdzana.

Abner1984 napisał(a):
Względnie szybko możliwy do zrobienia? Think Zależy chyba od tego jak rozumiesz "względnie szybko". Potrzeba min. 2,5 roku (idąc Grudzień, Czerwiec, Czerwiec) bądz 3 lat (3xCzerwiec). Do tego trzeba mieć przerpacowane 4 lata w branży...
A nie 5? blah5
Ważna jest dla mnie ilość etapów. Poza tym już po jednym etapie mając go zaliczony, masz coś do pokazania, co podnosi twoją wartość.

Książki też przeglądałem, faktycznie są napisane rozsądnie chociaż niektóre partie do mnie nie trafiają. Podoba mi się ich przejrzystość.

PS

Zapisałeś się na jakiś kurs, czy wszystko indywidualnie?

Abner, zastanawiałem się nad tym przez ostatni miesiąc, przeglądałem materiały, czytałem opinie i wydaje mi się, że skłonię się na CFA. Jest to papier, który daje mi kwalifikacje do tego co najbardziej mnie interesuje, względnie szybko możliwy do zrobienia, a przede wszystkim najbardziej konkretny. Jako że, jestem osobą, która świeżo zmieniała pracę udało mi się też wybadać grunt pracodawców. Jestem bezpośrednio związany z szeroko rozumianą bankowością i w tym segmencie CFA to, mam nadzieję, najlepszy wybór. Nieco mniej mnie interesujący, ale też nabierający tempa certyfikat to
PRM Professional Risk Managers' Pożyjemy zobaczymy Think

Moim zdaniem, tzw. ostre cięcie to działanie destrukcyjne. Wielu użytkowników jest tu w poszukiwaniu opinii, rady, mówiąc wprost - aby się zasugerować i być pokierowanymi. Tych na poziomie wyższym zaawansowania - którzy rozumieją finansowy tekst pisany binky tj. raporty, omówienia, analizy i gołe cyfry jest na pewno zdecydowanie mniej. Nie można ograniczać jednych kosztem drugich, bo specjalistyczne serwisy mają wąskie gremium odbiorców i zdecydowanie łatwiej padają po prostu z braku tej siły rozruchowej jaką są użytkownicy mniej doświadczeni.

Mimo wszystko, mnie także przeszkadzają wpisy na wątkach spółek typu: sprzedałem, kupiłem, kupować, sprzedawać etc. Jeżeli są przytoczone ku temu argumenty uważam, że wycinanie jest niepotrzebne - ale gołe posty powinny być natychmiast kasowane.

Inną rzeczą jest Shoutbox, o którym pisałem kiedyś w propozycjach co do forum - odciążyłby część tematów z emocji i pozwolił na wymianę zdań - w formie nakazowej przeniesienie tam dyskusji czysto niemerytorycznej było by, jak sądzę, dobrym pomysłem - oczywiście z wykluczeniem rozmów na temat pogody Silenced

Nie wiem jak technicznie byłoby możliwe zamieszczenie jakichś odnośników, zakładek, czy innych dupereli przy wątkach spółek odnoszących się do raportów i analiz.

Tak myślę, że posty merytoryczne wzbogacające zawartość serwisu rzetelnymi analizami, wykresami itd. mogłyby być premiowane - np. po np. 100 takich psotach ocenionych? przez moderatorów, przysługiwałby tygodniowy abonament.

To luźne przemyślenia, ale myślę, że warte rozpatrzenia.


Wolumen spadł, wartość transakcji też. Poziom się uklepuje, wydaje się, że ludzie niżej nie chcą oddawać. Dysrelacja między PP a akcjami spora, myślę, że jutro pójdzie w górę, ważne żeby dziś na zamknięciu drgnęło. Mamy jeszcze tydzień notowań PP, korekta na szerokim zelżała, nawet było całkiem przyjemnie, czasu coraz mniej - pora na północ wave

alex1975 napisał(a):
Może mi ktoś wyjaśnić sens kursów akcji i PP. Obserwowałem dzisiaj zachowanie obu notowań i powiem szczerze, że zadziwia mnie taka sytuacja gdzie akcje kosztują 2.09 a były już po 2.14 a PP 3.84 więc po wszystkich działaniach za przyszłe akcje wychodzi 2.02. Warto chyba sprzedać wszystkie akcje i kupić PP bo wychodzi taniej. Czy może jest w tym jakiś haczyk?


Haczykiem jest czas binky Wejście akcji nowej emisji, wcześniej przyznanie akcji, zakończenie notowań PP to wszystko trwa. A kurs rzeczą płynną jest.

wariat napisał(a):
Mitia, a pamietasz moze czy przy poprzedniej emisji pierwszy dzien notowan PP byl tak samo dotkliwy jak dzisiejszy? przyznam ze spodziewalem sie spadkow, ale raczej odrobine lagodniejszych. pytam, bo zastanawiam sie czy nie dobrac jeszcze dzisiaj troche papiera (dokladniej to PP) czy wstrzymac sie np. do srody, bo to tego czasu jeszcze troche sie kurs obsunie.


PP poleciały już od otwarcia jak pisałem kilkanaście procent, potem było tylko w górę - tak mi się wydaje. Można to sprawdzić.
Kurs akcji obsuwał się wolniej i mniej, aby wreszcie odbić do punktu wyjścia.

Poprzednim razem cena akcji spadła ze 1.74 do 1.54 w ciągu 5 dni tj. o 11,5% Teraz 2.28 - 11,5% to ok. 2,02 Następnie cena odbiła do 1.70 tj ok 10% a później był pamiętny skok 25% w dniu PDA. Myślę, że teraz scenariusz może być podobny. Wiele będzie zależało od notowań PP. Wtedy bodaj wycenione na 8.20 spadły do 6.40 (mogę się mylić) - co stanowiło blisko 20% a następnie szły równomiernie w górę odrabiając stratę.

Chyba wszystko dobrze policzyłem, ale mam wrażenie, że coś jest nie tak Think

Nad unibepem myślałem - ale wybicie nie podoba mi się, agresywne i spekulacyjne. Na MIrbudzie wybicia potwierdzone dużym wolumenem nakazują przyjrzeć się bliżej - muszę zobaczyć stronę fundamentalną spółki. Wykres podoba mi się.

Większość z tych spółek jest po sporych wzrostach binky Oponeo faktycznie wydaje się przegrzewać i wchodzić w konsolidację, ale w abmsolid wierzę, szczególnie, że uległo teraz drobnej korekcie i czekałbym przebicia 26 zł.

Poświęciłem analizie tych spółek wiele wiele godzin - we wszystkich lokowałbym się średnioterminowo - ale coś mnie powstrzymuje przed tą zagrywką. A z drugiej strony każdy dzień jest bliższy dnia końca hossy d'oh!

Miałem wreszcie kilka dni wolnego. Przez ten czas postanowiłem się przyjrzeć wielu spółkom. Będę dysponował wolną gotówką, więc przeanalizowałem w co mógłbym się teraz lokować Think

Po porównaniu wykresów, sprawozdań, komentarzy i zachować wcześniejszych wyłoniłem swoją grupkę wspaniałych. Zależy mi na dywersyfikacji, ale i tak tę liczbę trzeba przebrać.

ABMSOLID

CCC
rekomendacja -> 69 zł, świetne wyniki.

ENEA

HANDLOWY INGBSK

IPOPEMA


KRUSZWICA

MCI
naprawdę dobrze wygląda. Perspektywiczna ekipa, dobre podstawy, duże możliwości.

MIESZKO - docelowe 4.20 jako średnia kilku rekomendacji wydaje się całkiem zasadne.

MISPOL

OPONEO.PL
perspektywiczna spółka, z widocznym potencjałem wzrostu.

PZU
Analitycy J.P. Morgan podtrzymali rekomendację "kupuj" dla PZU i określili cenę docelową akcji ubezpieczyciela na 472 zł, - poziom wspacia 360 zł - raport 15.11.2010

RADPOL

SILVANO - skupowanie akcji do 16 zł

SKYLINE

SYNTHOS
- raport 13.11. przy dobrym wyniku powinien jeszcze urosnąć.

TAURONPE
wycena BRE na poziomie 8,42 PLN wycena Mill 6.40 Do zastanowienia


Przy pozycjach pustych drapię się w głowę i szukam więcej info, bo posiadane przeze mnie wciąż mnie nie przekonuje. ZObaczymy, co będzie, to będzie. Od jutra zaczynam polowanie i dalsze śledzenie. Docelowo chce wejść w 8-10 spółek z tej listy.

Ostatnio głownie obserwowałem forum, a to ze względu na całkowity brak czasu. Na Boryszewie jestem dalej, MWT dokupiłem po 14, uśredniając cenę do 15,80 więc jestem minimalnie do tyłu, ale o ile nie zostaną przegłosowane konkretne wersje ustawy dot. pożyczek i długów szpitali to się nie martwię i trzymam co najmniej do końca 3q, poza tym zakupiłem po 4,01 hawe.

Ogólnie portfel złapał pewien marazm, ale cieszy mnie Boryszew w którym mam 75% środków i od początku inwestycji 2 miesiące temu wzrosło wiadomo ile. Teraz obserwuję sytuację Cormay i prawdopodobnie jutro wejdę. Bacznie obserwuję także EFH.

kneczaj napisał(a):
Jest luka, ale nie wiem czy można ją nazwać luką startową, gdyż świeczka okazała się czarna.
W jakim interwale ta czarna świeczka? 3some

4.89 - 3.19 = 1.70 ;)

Dzięki Kasia. Wiesz, zależy od uczelni. Ja osobiście miałem zdecydowaną przewagę finansów i ekonomii nad księgowością, czy rachunkowością. Myślę, że trzeba spróbować z tym przesłaniem sylabusu wtedy ONI rozstrzygną.

Ministerstwo ministerstwem - tam działa lobby, ale KNF podobno jest zdesperowana i co będzie zobaczymy - gdzieś czytałem, że wszystko już przygotowane - włącznie z konkretnymi kursami itd.

Ja znam akurat dwie osoby, które zawiesiły przygotowania na DI i szykują się raczej do CFA niż do tego - z perspektywy czasu przygotowanie do DI wydaje mi się pracą dość ryzykowną...

A nawet z praktycznego punktu widzenia bezsensowną - wynagrodzenie i stanowiska podobne, a materiału więcej - do tego nieokreślonego... polska paranoja.


Wiem, że istnieje wątek poświęcony CFA - ale nie do końca pokrywa się z tematem, który sam chcę poruszyć - stąd zakładam nowy.
Od jakiegoś czasu przygotowywałem się do egzaminu na maklera, ale w związku z możliwością zastąpienia egzaminów na maklera i doradcę inwestycyjnego kursami, postanowiłem zmienić strategię.
Orientowałem się w sytuacji dotyczącej egzaminów ACCA, CIMA, CFA i poniekąd pokrywają one podobne pole, ale... No właśnie, i tu moje pierwsze pytanie. Który z nich uważacie za najbardziej perspektywiczny, oraz możliwie przydatny? Nie ukrywam, że jeden z pracodawców proponował mi pokrycie kosztów ACCA - jednak wiąże się to ze związaniem z miejscem pracy, a przy tym brakiem odskoczni (z braku czasu po akceptacji takiej propozycji rezygnuję z CIMA, CFA itd.)
Drugie pytanie dotyczy ACCA - jestem prawnikiem i mam podyplomówkę z finansów i bankowości - znalazłem, że studia ekonomiczne / finansowe zwalniają z 5 pierwszych części ACCA - czy wspomniana podyplomówka też?
Z chęcią poczytam wszelkie Wasze uwagi dotyczące powyższych dróg rozwoju.

PS,
czy wiadomo już coś o kursach, które mają zastąpić maklera i di?

Wszystko leci i poleci PKC i w końcu odbije się, byle nie od samego dna dontknow

Jak takiś ryzykant to lepiej było wsiadać na Monnari tam zasięg ruchu teoretycznie dużo większy Liar

Electus

Wiesz Frog, czasem tak myślę, że te słowa mógł wypowiedzieć człowiek, który już był bardzo bogaty. Dla kogoś z sumą sporo mniejszą nie zawsze jest to dobre wyjście. A tym bardziej, nie najlepsze. Kolejnym ale jest to, że grasz na GPW, nie NYS, czy innym wielkim parkiecie. Nie mamy GM, Coca Coli itd. Tu w ciągu nastu lat było kilka okazji do zarobienia fundamentalnie kilkuset procent - ale w rzeczywistości, co to jest? Tym bardziej w odniesieniu do spekuły... Dlatego nic dziwnego, że daytrade itp. są pociągające. Co innego jeżeli dysponujesz kwotą ponad milionową Think king

Tak jak już powiedziano - na FX tylko wtedy, gdy masz dużo kasy (a na forexie dużo kasy to na prawdę dużo binky ). Jeżeli masz mało - dźwignie cię wykończą. A gra bez nich nie ma sensu. Na początek możesz spróbować z NC...

A co szefostwo powiedziałoby o shoutboxie pod forum? Myślę, że ta forma odciążyłaby część wątków z emocji...

kneczaj napisał(a):


Choć z drugiej strony na arkuszu zleceń widzę ogromne wsparcie na luce kontynuacji na 2,15. Muszę poczytać o co chodzi z tymi lukami i czy można traktować lukę jak wsparcie.
Zdecydowanie. Luka kontynuacji z natury nie powinna być zapełniona Whistle

Ten tydzień i dla mnie był ciekawy. Wywalenie Monnari, ucieczka CIA i jego zakup, wzrosty i konsolidacja Borka...

Zakupione dzisiaj:
MWT 18.20 - 3%

CityInter 20.10 - 13%

I dwa tygodnie temu nabyty:

Boryszew 3.40 - 41%

Szkoda mi Monnari, ale tak już musi być. Coraz czujniej obserwuję Krezusa - być może skuszę się na niego w przyszłym tygodniu.

W każdym razie, od początku wątku zysk przekroczył 20% osiągając ok. 24% w dwa tygodnie.
Plan na ten tydzień zrealizowałem, pozostawia postawić sobie cele na przyszły tydzień:
bezpieczeństwo na CI, MWT oraz wyjście z Borka, o ile będzie zanosiło się na dalsze kiszenie - oczywiście spółka wciąż jest na moim oku i na pewno pozostanie do co najmniej połowy października.

Na taką pogodę, najlepszym wspomagaczem są procenty king

wave

kneczaj napisał(a):
Jaką stosujesz dywersyfikację? Przerzucasz cały kapitał z spółki na spółkę, czy jakoś delikatniej? :P

Zawsze jak zarobię te 10% to myślę sobie, gdybym zainwestował tu całą kasę to coś by z tego było a tak tylko kilka groszy wpadło.
Nie lubię mieć na jednej spółce więcej niż 30% środków. Boryszew był wyjątkiem i tylko dlatego, że dokupowałem.

Ogólnie staram się mieć 3-4 spółki. Ale tu podstawą jest kapitał jaki posiadasz. Ja w akcjach mam oszczędności ostatnich 6 lat życia. Co miesiąc dokładam coś z pensji. Zazwyczaj zamiast myśleć, czy oby nie dałem za mało myślę, czy oby nie dałem za dużo - i to chyba ostatnia wolna od hazardu myśl, która mi pozostała binky

Przyznam, że dopiero zerknąłem na swój rachunek i weszło mi zlecenie na MWT po 18,20 binky Znów jestem na pokładzie i zobaczymy jak to wszystko się potoczy...

Powodzenia kneczaj dobrych zysków, małego zachodu i dużo pasji życzę ;)

plynacyzrynkiem napisał(a):
co Was sklania do prowadzenia tych kronik/blogow?
Któregoś dnia pomyślałem, że przejrzałbym swoją zabawę z inwestycjami od początku. Szczególnie zmagania z GPW cztery lata temu. Zeszyty okazały się nudnymi rzędami cyferek, w których zabrakło ducha. Pomysł z kroniką spodobał mi się i mam nadzieję, że kiedyś z przyjemnością będę czytał sam siebie laughing6

A poza tym ten grosz (nie chciałem być takim jawnym materialistą Frog) thumbright

Kiedyś miałem testowo z: netPR.pl ale regularnie korzystam z ING

Co do bankrutów - czasem kupno pod komunikat to paręnaście procent, ale to już typowa gra i w którą stronę pójdzie - loteria, rzadko wynikać może z logicznych analiz (chociaż czasem można coś wydumać z wywiadów, komunikatów itd.)

Wiesz - Boryszew dał mi już praktycznie 40%
Monnari 14%
Teraz w ciągu kilku dni nastawiam się na siłę Cityintera - miałem wrażenie, że odbije się od 20 zł i tak się stało.
MWT - myślę, że mimo wszystko można chwilowo wejść po 18 i czekać na te 10% a wtedy spadać a jak przebije 20 wejść znowu. Ja docelowo trzymam się tego, że MWT dojdzie do ok. 30 zł

Jak Borek dalej będzie się kręcił w miejscu to sprzedaję i przeskakuję gdzie indziej - zawsze mogę wrócić. Podatki mi nie uciekną a procenty już tak, dlatego szkoda kapitału na przystanki.

Co do emocji, granie na trendy to chyba najbardziej szaleńcza rzecz - nie potrzebne mi kawy, żeby się rozbudzić Anxious Nie raz mam palec na zleceniu, ale w końcu mówię sobie: Daj spokój, najwyżej potrzymasz wreszcie coś dłużej king ale rzadko mi to wychodzi, a potem pluję sobie w brodę.

Jednak założenie jest proste - lepiej zarobić 5% i powoli wyjść, niż zarobić 15% a potem spadać salute

PS
Co do SL przyznam się, że mam ustawione zazwyczaj 15% od szczytu (pod warunkiem, że wchodziłem wyżej) - ostatnio pobawiłem się w analizę spadków i 33, 55, 66% są ważne, ale dla mnie krótkoterminowo wyszedł częsty opór na -16% od szczytu. Chociaż być może to tylko przypadek i teoria Think Trzeba potestować...

Zawsze mam jakiś poziom docelowy, jak widzę, że nic z tego nie będzie, a poziom na który czekałem w perspektywie dni może przeciągnąć się do miesięcy, czy nie pojawić w ogóle, to spadam jak najszybciej. Inne spółki rosną, zawsze jest gdzie pójść Whistle

Monnari, Monnari - byłem pewien konsolidacji, a nawet korekty, a tu... d'oh! w takich momentach człowiek chce wszystko zrewidować, znaleźć przyczynę błędu, ale kiedy nie może jej znaleźć szlag trafia i popełnia następne...

Kneczaj, nie chciałbym, żeby ktoś sugerował się moją metodą. Sam trafiłem na jej pierwowzór na jednej ze stron poświęconych jankeskim inwestorom i systemom. Potem dopracowałem i ciągle dopracowuję pod kątem GPW.

Cytat:
Kiedy wchodzisz w spółkę, która nagle zaczyna rosnąć?
Postawiłbym raczej pytanie, kiedy wchodzę w spółkę, która rośnie - bo rzadko czekam na wychwycenie zmiany trendu, wychwycenie początku trendu rosnącego. Daleko skuteczniejsze i mniej ryzykowne, moim zdaniem, jest podpięcie się pod już istniejący trend. Kiedy jest on potwierdzony przez co najmniej dwu tygodniowe wzrosty czekam na pojawienie się korekty, wolumenu i moje ulubione układy: cios w trzy linie, trójka hossy i trójka z luką przy głębszej korekcie. Kolejnym sygnałem jest luka ucieczki, po której potwierdzeniu wchodzę. Zerkam na RSI - ale jest to przy mocnych trendach oscylator mylący, dlatego decyzję poprzedzam często analizą pędu. Mimo wszystko, moją ulubioną grą (i przyznam taką, na której najwięcej zarobiłem), było wchodzenie pod komunikaty (choćby tylko spodziewane). Przy spółkach spekulacyjnych i w silnych trendach to świetne paliwo.

Co do SL - ustawiam je kiedy nie mogę na bieżąco śledzić notowań (tzn. nie mam choćby dostępu do komórki). Zazwyczaj wahania na tych spółkach są duże i SL źle się kończy, ale innej rady nie ma. Przykładem jest Monnari i Cityinter. Ale np. w styczniu SL uratował mnie przed większą i dłuższą korektą na Krezusie.

Przy notowaniach staram się być obecny niemal cały dzień. Oczywiście rodzina, robota i inne obowiązki i przyjemności blackeye na to nie pozwalają, ale często mam włączone sms'owe powiadomienie o osiągnięciu pewnych poziomów.

Cała strategia może wydawać się pazerna, ale uwierz mi - wychodzę kiedy uznam, że się nachapałem. Nie czekam na przeżarcie. Często mylne sygnały odbieram jako znak do wycofania się, znaki łamania trendu - wtedy zbieram manatki i szukam innego kwiatka - a jest ich dość i lepiej mi przeskakiwać niż utknąć na jednym. Zazwyczaj nie czekam na stop.

Mam nadzieję, że pomogłem. Powiem ci, że ta metoda wymaga doskonalenia. Im dłużej się w to bawię, tym większe mam wrażenie, że gówno wiem. Czytam o AT, makroekonomii, prawie, psychologii tłumu - i wciąż znajduję nowe pokłady wiedzy, którą gdyby tylko udało się przekuć w praktykę... Do tego przygotowuję się do CFA i to tylko mi miesza. Nie ma chyba skutecznej szkoły inwestowania. Mogą być tylko skuteczne instynkty


Rozpisałem się, ale może jakoś to zmęczysz. wave

PS

Wszedłem dzisiaj po 20.10 w Cityinter. Pieniądze z Monnarii wpędzały mnie w wisielczy nastrój.

budownictwo.wnp.pl/wikana-zbud...

3000 mieszkań i biogazownie - zaczyna to wyglądać ciekawie - tylko skąd taka reakcja? W dłuższej perspektywie Wikana może dać ładnie zarobić. Co o tym sądzicie? Whistle

Jeżeli dzisiaj utrzyma się wsparcie na 29, jutro można spodziewać się dużego odbicia. Ważny opór jest na 32 zł i jego solidne przełamanie i uklepanie może być podłożem do ataku na 37. Niewysoki obrót przy spadkach dobrze wróży - jedynie ta paskudna wczorajsza świeca..

mrk napisał(a):


Owszem jest wydanie pl kosztuje ok 100 zł, ale wypatrzyłem też ostatnio w swojej bibliotece. Nie chcę czytać tego tylko z perspektywy inwestora chociaż myślę że takie całościowe spojrzenie na gospodarkę też w inwestowaniu jest przydatne. Nie wiem czy czytałeś książkę Trader Vic, ale podejście do gry na giełdzie tego autora najbardziej mi odpowiada, czyli połączenie analizy technicznej z makroekonomiczną i fundamentalną. Interesują mnie te makroekonomiczne tematy poza tym mam studia mocno z tym związane więc chyba się do tego zabiorę.
Nie czytałem, ale wnioskuję, że patrzysz na tę książkę z niewłaściwej perspektywy - nie twierdzę, oczywiście, że nie jest ona warta przeczytania. Jednak przede wszystkim jest to rozprawa filozoficzna. I to rozprawa nawet w sensie dosłownym - rozprawa z socjalizmem itp. Za dużo w tym, jak dla mnie, teorii autora, a za mało spojrzenia na ekonomię jako taką.
Ciekawszą pozycją jest "Pieniądz, kredyt bankowy..." Jesusa de Soto. To spojrzenie na finanse, bankowość, gospodarkę od strony rynkowej - nie od strony filozoficznej. Cegłówka, bo cegłówka, ale potrafi wciągnąć.

mrk napisał(a):
Mitia napisał(a):
mrk napisał(a):
Kamil napisał(a):
Przede wszystkim federal reserve act z 1913 i zbyt rozbuchana akcja kredytowa stanów dla zniszczonej europy.

Dokładnie, winą każdego kryzysu jest jakaś bańka, za bańkę odpowiedzialna jest zbyt ekspansywna polityka kredytowa a za tą politykę fed, który utrzymuje nienaturalne stopy procentowe i rezerw lub pompuje pusty pieniądz handlując obligacjami




mrk napisał(a):
Analogii wobec kryzysu z 2007-09 jest niewiele.
W takim razie, czy oby na pewno tak nie wiele? Tym bardziej, że Rothbard doszukiwał się początku kryzysu w ograniczeniu "dzikiego kapitalizmu" - tego, który według innych kryzys spowodował. Można z tym się zgadzać, albo nie - ale obecnie Barrack Hussejn pakuje USA w socjalizm, który w połączeniu z piękną bańką inflacyjną musi w końcu pieprznąć.

Wracając do tematu: książka warta przeczytania - może być Twoją pierwszą Frog binky


Nie wiem jak, ale przypisałeś mi to co nie powiedziałem, ten pierwszy cytat to moja wypowiedź, ale drugi już nie. To słowa Kamila. Nie mógłbym tak powiedzieć w świetle tego co napisałem wcześniej

ps. czytał może ktoś jakąś pracę von Misesa? Przymierzam się do "Ludzkiego działania" ciekaw jestem czy warto

Pomyłka przy cytowaniu, oczywiście to słowa Kamila.

Czyżby było pl wydanie Human Action? Książkę miałem okazję przeglądać. Jeżeli miałbym wybierać, jestem bardziej finansistą niż ekonomistą i chyba dlatego nie przypadła mi do gustu. To przede wszystkim cegła teorii i filozofii ekonomii. Patrząc na to z perspektywy makroekonomii - na pewno warto przejrzeć. Z perspektywy inwestora - darowałbym sobie i poszukał lepszych ujęć tematu.


mrk napisał(a):
Kamil napisał(a):
Przede wszystkim federal reserve act z 1913 i zbyt rozbuchana akcja kredytowa stanów dla zniszczonej europy.

Dokładnie, winą każdego kryzysu jest jakaś bańka, za bańkę odpowiedzialna jest zbyt ekspansywna polityka kredytowa a za tą politykę fed, który utrzymuje nienaturalne stopy procentowe i rezerw lub pompuje pusty pieniądz handlując obligacjami




mrk napisał(a):
Analogii wobec kryzysu z 2007-09 jest niewiele.
W takim razie, czy oby na pewno tak nie wiele? Tym bardziej, że Rothbard doszukiwał się początku kryzysu w ograniczeniu "dzikiego kapitalizmu" - tego, który według innych kryzys spowodował. Można z tym się zgadzać, albo nie - ale obecnie Barrack Hussejn pakuje USA w socjalizm, który w połączeniu z piękną bańką inflacyjną musi w końcu pieprznąć.

Wracając do tematu: książka warta przeczytania - może być Twoją pierwszą Frog binky

white_eagle napisał(a):


jestem w trakcie czytania Rothbarda "wielkiego kryzysu w ameryce", i jak uwazacie na ile porównania sprzed 80 lat mają odniesienie do wydarzeń obecnych, jak i, być może, wcale niedalekiej przyszłosci?


Rothbard pisał bardzo sprawnym i prostym językiem. Przyjemnie się czyta jego tezy. To taka bardziej wywrotowa książka niż nauka, ale coś w tym jest. A jego teoria powtarza się dzisiaj niemal w 100 procentach.

Zresztą chyba niewielu ma wątpliwości, że kolejny kryzys będzie najgorszym i najdotkliwszym w historii Liar Liar

Dzisiaj SL na 3,59 wywalił mi Monnari i tak skończyła się ta przygoda - 14% zysku w bodaj półtorej tygodnia. Monnari wydaje się zmierzać do chwilowej konsolidacji.

Borek - dokupiony po 4.25 lśni coraz bardziej.

Zgodnie z przewidywaniami Orco wystrzelił na początku sesji dobrych kilka procent - gorsza była końcówka. Wciąż można myśleć o ładowaniu się na pokład, ale na razie - obserwacja wskazana.
MWT właściwie w miejscu.
Cityinter - mogłem przestać obserwować a zadziałać, ale cóż. Cieszę się, że jest kolejny szczyt, a ja po zwolnieniu Monnari mam trochę wolnej gotówki.

Wam też zdarza się przy wchodzeniu na ostatnią stronę określonego tematu na forum, że wywala was na główną z komunikatem, że taka strona nie istnieje?

Wczoraj miałem MWTrade kupionego za 15.00 dzisiaj sprzedałem za 16.60 - wyszedłem trochę za wcześnie, ale to miała ogólnie być akcja daytraidingowa, a rozbiła się na dwie sesje. Ja w MWT potencjału na najbliższy czas nie widzę. Oscylatory każą się zastanowić. Jak kurs na dobre uklepie 17 zł będę myślał nad wejściem pod chwilowy trend. Na razie odpuszczam.

Bardziej szkoda mi IDMSA miałem zlecenie na 3.26 pod wywiad ale nie weszło mi. Później wściekły obserwowałem jak szybują pod 3.50

Dzisiaj zwiększyłem prawie dwukrotnie udział w Borku. Siedzę tam teraz 60% portfela. Wszedłem za 4,25 - zobaczymy co będzie.

Mam dość ostrożny SL na Monnari i w ten czas obserwuję Orcogroup i wciąż Cityinter. Na oku mam też Oponeo, ale co do tego coraz więcej wątpliwości.

Cytat:
Jakaś melancholia mnie naszła, realizm zaskoczył i grypa ciśnie. To jesień?
Tak myślę, że coraz krótsze lato mamy. Od lat.

Co do portfela. Nie wiem ile siedzisz w inwestowaniu. Ja właściwie od ponad czterech lat. W ten czas przerobiłem złoto, GPW, Forex, NC i znowu GPW. W międzyczasie interesowało mnie lokowanie kapitału w dzieła sztuki, w antyki, w butelki whiskey, wina, nieruchomości. To taka opowiastka na tę paskudną, jesienną pogodę, ale uwierz to wszystko pozwala sobie wyrobić jakieś zdanie o rynku, o ludziach. A może raczej o ludziach i o rynku - to właściwsza kolejność.
Jeżeli chcesz ryzyka, masz pewien portfel nie złożony z zaskórniaków to na prawdę: ryzykuj. Nie bój się wejść w coś, co rośnie od wielu sesji. Jeżeli tylko myślisz, że ma siłę pchaj się tam i spadaj jak uznasz, że albo jest źle, albo się nachapałeś.
Zawsze byłem niecierpliwy. Podobno na GPW nie ma z tym co się pchać, ale wydaje mi się, że właśnie dzięki temu wszystkie straty były niższe od kary. Może to szczęście? Nie wiem.
AF to nie moja rzecz - czekać na wzrost wiele miesięcy, czasem lat: wolę w takim razie kupić działkę, przerobić ją na budowlaną, postawić altankę i dodać trochę kiczu. To zajmie mi tyle samo czasu, a zysk będzie pewnie większy.
AT - odzwierciedla psychologię tłumu - uważam, że w okresie jaki chcesz poświęcić inwestycji sprawdzi się najlepiej. Mimo wszystko, uważam że na GPW najważniejsza jest psychologia - przy najmniej krótko i średnio terminowo. Komunikaty, reakcje, nastroje, reakcje. Na tym da się zarobić.

Wyszło dużo, ale to takie serdeczne przemyślenia - ta jesienna pogoda i mnie wzięła.

Mając zwyczaj łapania trendów, każda ucieczka denerwuje jeszcze bardziej. Sprzedaż MWT przed 20% wzrostem, przymierzanie się do Oponeo, a tam wzrosty i wzrosty, a za wzrostami znów wzrosty, a potem korekty love4
Co zrobić? Jakby każdy się podłączał w dobrej chwili, to giełda nie miałaby sensu. Żeby wejść ktoś musi wyjść - wszyscy na parkiecie się nie zmieścimy Shame on you

Zdecydowanie pozytywny tydzień.

Monnari 15%

Boryszew 35%

Żałuję trochę sprzedaży Cityintera, ale 17% wzrostu i zagrożenie konsolidacją i spadkami, uznaję za dobry moment. Łącznie zysk wyniósł blisko 20%. Czego chcieć więcej?

Plany na przyszły tydzień: rozdysponować blisko 50% środków, które zostały mi po sprzedaży Cityinter i MWTrade. Mam na oku wciąż te same spółki, ale wybór będzie trudny. A lepiej mieć gotówkę niż stratę.

wave

Większość twoich spółek jest albo w trendzie bocznym, albo spadkowym. Kupowałeś je z myślą, że to już dołek? Albo o rychłej zmianie trendu? Jeżeli tak, to musiałeś liczyć na wiele szczęścia. Fakt, wreszcie trendy muszą się odwrócić. Tylko pamiętaj, w takim układzie spółek zawsze jakieś będą wzrastały inne spadały. Ważne by wzrosty były większe niż spadki. Czego ci życzę. Mimo wszystko, prognozuję, że w najbliższym czasie w granicach 5% w górę w dół.

Ważne, że spory wolumen. 3,50 poszło łatwo. Po kilkudniowych wzrostach jak to już jest wliczone w historie Monnari musi być korekta. Wsparcie widziałbym na 3,35 i wtedy powinna być okazja do ewentualnego dokupienia binky

Dzisiaj SL wywalił mi Cityinter na 16,49. Mimo wszystko, w ciągu kilku dni przyniósł mi 17% i choć niektórzy mówili, że na wejście jest zbyt późno, wciąż będę obserwował spółkę.

Monnari odbiło i dało mi 6% wzrost przez 3 dni. Tu sytuacja powinna rozwiązać się w najbliższym czasie. Nie zamierzam kisić tego papieru.

Borek ... tu nie trzeba nic pisać.

Ogólnie z inwestycji jestem zadowolony. Szukam spółki, w którą ulokuję 30% kapitału. Być może będzie to Cityinter, ale po korekcie podoba mi się coraz bardziej Oponeo Think

Trend jest, a dane zdyskontowane hello1
Teraz obserwować, by przebiło 3,30 bo podwójny szczyt się robi Think

Udało mi się dzisiaj sprzedać IGroup. Kiszenie tego papieru uznałem za bezsensowne. Dokupować zamiaru nie miałem, a 5% portfela, któe stanowił wolę przeznaczyć na coś innego. Transakcja poszła za 69 gr, co przyniosło mi zysk ... 6% binky

Spółką, którą kupiłem dwa dni temu było Monnari - właściwie kupno pod wyniki i jak sądziłem w chwilowej korekcie. Zakup był średnio za 3,02. W związku z tym w dniu dzisiejszym mam stratę równą 2% Cieszę się, że nie odpalił mi się SL na 2,75. W tym momencie Monnari stanowi około 30% mojego portfela.

Wciąż puchnący Borek budził dziś we mnie silne emocje. W pewnym momencie byłem gotów na sprzedaż, ale kiedy po raz pierwszy naruszony został poziom 4,16 uznałem, że trzeba tu jeszcze zostać. Jutro spodziewam się dalszych wzrostów, ale mimo wszystko, SL ustawiam dość wysoko. W tym momencie, w ciągu tygodnia Borek przyniósł mi już 20% Stanowi ok. 50% mojego portfela i to dla mnie kolejna dobra rzecz.

Cityinter - dobre wieści przeplotły się z tymi niepewnymi i spółka runęła o kilka procent, chociaż spodziewałem się dzisiaj marszu w górę. Ostatecznie -3% Poziom 17 zł może stanowić dobry poziom do wybicia w ciągu następnej sesji. Znów zabezpieczam się wysoko ustawionym SL. CI stanowi ok. 20% mojego portfela i żal mi się go pozbywać.

Obserwowany przeze mnie Cashflow, o czym pisałem wcześniej, wystrzelił dziś w kosmos. Żal było patrzeć jak odjeżdża w nieznane. Przyznam, że takiej reakcji całkiem się nie spodziewałem. Liczyłem na raczej powolniejszy odjazd, na który wskoczę na gapę.

salute

Dla ostudzenia nastrojów przypomnę, że od bodaj 1996 na Borku zysk w przeliczeniu na inwestycję to ok. 8000% Whistle

Cytat:
co to za kronika z ukrywaniem spolek?
co by nie zapeszać. Podałem dość danych by zainteresowani się domyślili, a wkrótce i tak wszystko wyjaśnię.

Co do MWT, mam nadzieje, że ten lot nie tak szybko. Czarnecki wie co robi. Poza tym spółka ugruntowuje swoją pozycję, Magellan zaczyna odstawać, reszta się nie liczy. Poza tym niski koszt przejęcia pozwala na duże pole manewru i drogie działania ;)

Podliczyłem cyferki i spotkała mnie miła niespodzianka. W ciągu tygodnia (uwzględniając sprzedaż MWT) mój portfel wzrósł o ponad 13%.
Zysk zaniżyła mi spółka X, o której na razie Shhh , ale mam wrażenie, że mimo wszystko jest dobrą dywersyfikacją i w najbliższych dniach wzrośnie.
Patrząc na TKO Igroupa mam nadzieję, że pozbędę się go i doładuję środkami, którąś z pozostałych spółek. Trzeba będzie na to dobrego momentu.
Wciąż obserwuję MWT, ale moją uwagę skupia Oponeo. Wzrosty wyhamowały i... No właśnie. Pozostaje obserwować Whistle

Szykuję się też na odpalenie SL na CityInterze, ale teraz korekty wyglądam ostrożniej niż na MWT.

Cytat:
Jeśli chcesz w to wejść z powrotem najniższy poziom na którym ci się to może udać to 14,70, choć ewentualna korekta może się zatrzymać też na 15zł. 14,70 było dziś i przy kontynuacji trendu wzrostowego nowy dołek powinien być wyższy.
Właśnie tak to planowałem. 15 zł. Dziś przespałem ten poziom i w brodę sobie pluję.
No właśnie. MWT to spółka przekorna, więc podszedłem do niej z przekorą i... sprzedałem w najgorszym momencie. Cóż, bywa - taka jest giełda.


Cytat:
Wydaje mi się, że spekulacje już były... Przyjrzyj się wykresom poprzednich spekulacji na spółce. Dwie wysokie świece, a potem kurs spada poniżej startu ruchu spekulacyjnego. Dopiero po tym spadku zaczynają się następne. Szczyt następnych spekulacji był najwyżej tam gdzie start poprzednich.
Tak, zwróciłem na to uwagę. Ale zawsze groszowy papier kusi. Tu kilka groszy w tą, czy w tamtą robi wielką różnicę. Obrót jest. A to najważniejsze.

Cytat:
Nie wiem jakie masz doświadczenie na giełdzie, ale pakowanie się w spółkę spekulacyjną z ujemnymi wskaźnikami i niskim ratingiem, nie jest dobre. Zwłaszcza jeśli kupujesz po kilku(nasto)procentowym wzroście.
Kupiłem po średnio ok. 64 gr. Pisałem już w wątku, że nie załapałem się na sprzedaż po 78-79 gr - moje zlecenie nie weszło. Zagrywka byłą typowo pod trend i żałuję pazerności. Teraz czekam na odbicie do 69 gr i pozbywam się.

Cytat:
Jestem początkującym inwestorem, więc możesz mnie nie słuchać, ale sam już doświadczyłem dwóch takich sytuacji i na obu straciłem. Od tego czasu, im większy wzrost, tym bardziej szukam jego fundamentalnej przyczyny i tylko jej odnalezienie skłania mnie do _rozważenia_ inwestycji. Jednocześnie szukam przyczyn wszystkich dużych wzrostów, bo na nich można zarobić największą kasę :)
Słuchać i wyciągać wnioski, patrzeć i widzieć occasion5

Widzisz, dla mnie fundamenty to tło. Cyfry, które tu i teraz często nie mają znaczenia. Psychologia, trendy, technika - to liczy się dziś, a jak mamy trochę szczęścia, policzy się i jutro. Ludzie zawsze będą stadem. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że najwięcej zarobi samotny strzelec. Nie na GPW.

Cytat:
technicznie tez jest fatalny, taka inwestycja to lapanie noza, ciezko cokolwiek pozytywnego znalezc, to, ze spolka tania to jeszcze nie powod, by ja kupowac (bo bedzie tansza)
Jak wyżej. Upieram się, że byle "pozytywna" informacja wywoła wzrosty o dobrych parę procent. W układ z bankiem nie wierzę, wierzę w mydlenie oczu indywidualnym - już 78 gr na tym było.

Cytat:
Ja stosuję warunek, że stosunek potencjalnego zysku do potencjalnej straty powinien wynosić co najmniej 3:1
Zawsze zakładam poziom docelowy. Jak pnie się wyżej cieszę się, jak zaczyna się korekta - wysiadam. SL mam około 15% poniżej szczytu, chyba że technicznie wychodzi chwilowa konsolidacja z dużymi wahaniami.

Idźcie z prądem - tyle nauczył mnie Forex. Z giełdą się współpracuje, a nie walczy Whistle

No i chyba wyszedł najdłuższy wpis.

wave

Spadek oparł się o tę wyrysowaną pokracznie linię trendu. Wydaje mi się, że jutro powinno być odbicie. Najważniejsze pytanie, to zasięg tego ruchu. Poranne spadki wywołały drobną panikę i na dużym obrocie kurs zleciał te 9%. Potem było odrabianie i koniec na niecałych -4% przy niezłych obrotach można uznać za dobrą wróżbę.

akabaka napisał(a):
No ale nic tak nie przyciąga ludzi jak wysokie procenty...
Taki jest sens giełdy. Wysokie procenty. Jak są to świetnie, jak ich nie ma to trzeba szukać. Uciec i wrócić w dobrej chwili - to najważniejsze. Tak, jak wspomniał Style - lepiej próbować, niż biadolić i stać z boku. SL może i się posypią, ale co z tego? Ważne że są i, o ile nie wejdziesz za późno, to włączy się realizując zysk Sick

Ja polecam fundusze HSBC, nie polskie - i to chyba ich największy plus. Do tego gama wyboru, dobrzy zarządzający, solidne nawet jak na FA zyski i cięte straty. Oczywiście pozostaje kwestia, czy teraz jest na fundy dobry moment?

Z MWT wiedziałem, że po wywiadzie będzie skok. Nie sądziłem, że aż taki i przymierzałem się do jakichś korekt najpóźniej jutro. Ale w tym momencie interesująca mnie korekta będzie trwała więcej niż jedną sesję. A wtedy postawię znak zapytania, co z tą spółką? I to jest to cholerne błędne koło. pirate
W każdym razie, pazerność gubi i tego się trzymam. Ważne, że dzisiaj:

Borek 6,9
Cityinter 2,55

Zastanawia mnie Igroup i jego -3, ale tu wciąż mam nadzieję na ponowny boom. Ot, spekulacyjnie. Poza tym nadal jestem do przodu, a ta spółka to tylko kilka procent całego portfela.

Dokonałem dzisiaj też pewnego zakupu. Jego wartość to 30% mojego obecnego portfela. Kupiłem w chwilowym dołku, dając zlecenie poniżej średniej całosesyjnej i jakimś cudem się łapiąc. Ale o tym narazie Silenced

Patrząc na obroty w Helio, to pocieszające jest, że na koniec wybronione zostały większe spadki. I ten wysunięty ku niebu języczek. Zaglądam do Twojej kroniki i mam nieodparte wrażenie, że męczysz się z tymi spółkami. Na Helio chyba swoje zarobiłeś? Nie myślałeś, żeby całkiem odświeżyć portfel? Czy to są Twoje perełki, których nie oddasz dopóki... no właśnie dopóki co? Dopóki ślimaki nie staną się nudnymi oślizgłymi mięczakami? Anxious
Czego oczywiście, Ci nie życzę.


kliknij, aby powiększyć

Mam wrażenie, że na Monnari sytuacja jest coraz ciekawsza. Czyżby dalszy marsz ku niebu, a może już wkrótce czas na korektę? Whistle

MWTrade - oczekiwana korekta okazała się 10% wzrostem. Niech to szlag. Ale kilka obserwowanych radzi sobie tak jak przewidywałem. Oponeo, Monnari - trzeba było nie obserwować, a wsiadać. Teraz pociąg jest już za daleko. Skok groziłby co najmniej połamaniem...

Posiłkujesz się AF, własnymi spostrzeżeniami, AT, a do tego mam wrażenie, że oparcia szukasz poniekąd w psychologii tłumu itd. Nie masz wrażenia, że to za dużo? 10 spółek i tyle cyferek to, przy najmniej dla mnie, cholerny mętlik. Osobiście bez zastanowienia wywaliłbym triona i gino, a petroil - zależy kiedy wszedłeś, czekał na dobry moment.
Z Kamilem zgadzam się co do spółek finansowych, to grząski grunt na długoterminową inwestycję.
A z Kopexem gorąco kibicuję jeszcze korekcie, a potem galopowi na północ Whistle

Kamil napisał(a):
Dosyć agresywny ten portfel. Trzymam kciuki, ale obawiam się że za późno wsiadasz. Widać że po doświadczeniach z forexu została ci skłonność do ryzyka. Przy takim portfelu zarówno strata jak 3 cyfrowy wynik niewykluczony. Masz przygotowany plan ewakuacji? Określiłeś horyzont?
Na Forexie po ciężkich walkach skończyłem z jednocyfrowym zyskiem. Był już moment kiedy zbliżałem się do bankructwa, dźwignia wypadała z ręki, ale udało się odbić od dna. Jak tylko wyszedłem na swoje rzuciłem to cholerstwo.

Ale rzeczywiście - skłonność do ryzyka została. Spółki dobierałem, jak już wspomniałem, wyszukując trend, a potem na podstawie AT.

Z wykształcenia jestem prawnikiem, z zainteresowania psychologiem i obie te cechy łączę na GPW. Podpinanie się pod sprawozdania, gra na emocjach - to fascynowało mnie zawsze najbardziej. Chociaż sam mam wątpliwości, czy to dobrze Think

Przy każdej ze spółek chcę ciąć straty na wysokości -15% od szczytu. Tak to sobie obmyśliłem. Zyski realizuję w zależności od rozwoju sytuacji, ale maksymalnie po solidnych kilkunastoprocentowych wzrostach. Wtedy czekam na korektę.

I właściwie z tym ostatnim łączy się horyzont inwestycyjny. Tnij stratę i zwiększaj zysk Przeskakiwanie ze spółki na spółkę mi nie przeszkadza. Staram się zawężać zainteresowania do ok. 10 spółek. W portfelu mam ok. 5, więc zawsze mam plan ucieczki. Zawsze - czyli do momentu aż wyjścia awaryjne się zatną. Zdaję sobie sprawę, że wtedy będzie cienko.

A pomyśleć, że przygodę inwestycyjną zaczynałem kilka lat temu od stabilnego, spokojnego rynku złota... king


Cytat:
ceny nie dla Polaków. ot i powód. szmaciana bluzka 200zł? dziękuję
To fakt, ale mamy wiele dobrze działających spółek z cenami pozornie też nie dla Polaków - Witchen, Kruk - a na rynku radzą sobie solidnie. Monnari zabrakło PR'u i w tym upatrywałbym klęski.

TomekP napisał(a):
Powodzenia również i wysokiej stopy zwrotu. salute

Przyda się cheers
Swoją drogą, dopiero dzisiaj zobaczyłem jaka okazja mi uciekła - około połowy sierpnia obserwowałem Monnari z myślą, że tworzy się tam trend wzrostowy. Ze spółką dałem sobie spokój i zająłem się dłużej selekcjonowanym Intercity i MWTrade, oraz Groclinem - który po szale wzrostów nie spadł do akceptowalnego przeze mnie poziomu. Uciekła mi dobra okazja. Pociąg jedzie już bardzo szybko i w każdej chwili być może wyhamuje, ale przy chwilowej konsolidacji, bądź drobnej korekcie, spróbuję na chwilę się załapać... headbang
We wrześniu stąpanie po gruncie tej spółki to będzie stąpanie po bagnie. Można dostać się na skróty na drugą stronę, ale można też na dobre zostać.
Wrażenie z salonu Monnari: powierzchnia - jeden z największych sklepów w galerii, wystawa - dno, w środku - dwa wieszaki na krzyż, trzy pracownice i zero klientów confused2

Abner1984 napisał(a):

Jeśli mógłbyś podawać stopę zwrotu całego portfela + poszczególne spółki byłoby czytelniej i prościej zobaczyć jak radzi sobie Twój portfel. Taka mała sugestia...a tak przy okazji to powodzenia i miło przywitać kolejną kronikę w dziale.thumbright
Nie dziękuję Angel W tym tygodniu dokupiłem Borka za sporą kwotę, która rozmyła mi skład procentowy portfela - podałem stan na koniec tygodnia. Bez niego +9% z Borkiem ok. 5%
Będę się tym kierował.

Widzę profesjonalnie zabrałeś się do rzeczy Tomek. W porównaniu do tego, moja kronika wygląda co najmniej pretensjonalnie sad10
No cóż, powodzenia!

Frog napisał(a):
Witam sąsiada. Wytrwałości życzę thumbright


Dzięki Frog. Będę nad tym pracował Whistle

Przyznam, że pomysł założenia własnej kroniki giełdowej, nasunęła mi lektura blog'u Frog'a. Obserwowanie zmagań z giełdą z pozycji osoby trzeciej to okazja do nabrania dystansu, a przy okazji, udzielenia kilku dobrych rad binky

Z GPW przygodę zacząłem dwa lata temu, ale dopiero niedawno wróciłem po dłuższej przerwie i bytności na Forex'ie i w funduszach. W ciągu wakacji przewietrzyłem portfel i postanowiłem zacząć wszystko od nowa. Tak miało być najlepiej. Z założeniem wątku odczekałem na dobry tydzień i oby nie były to dobre złego początki angryfire

Od razu dodam, że wyboru spółek dokonuję na podstawie analizy trendu, AT i rzadko, bo to jeszcze nie moja szkoła jazdy, AF. Daytrading kusi mnie niezwykle rzadko, ale kto wie. Obecny portfel to inwestycja krótko i średnioterminowa.

MWTrade - akcje kupione średnio po 11.90 - sprzedałem dzisiaj po 13.20 z zamiarem odkupienia po spodziewanej korekcie - ale zaczynam powoli żałować.

Cityinter - w obecnym portfelu 40 % - kupione po 14 zł.

Igroup - w obecnym portfelu ok. 10% - kupiony jeszcze w tamtym tygodniu średnio po 63 gr Dałem zlecenie na 79 gr ale nie weszło i zostałem z tym do dzisiaj.

Boryszew - 50 % portfela - inwestycja tego tygodnia po 3,40 Nie wiem, czy nie wsiadłem do pociągu za późno, ale planuję trzymać.

Obserwowane: Oponeo.pl - za długo się zastanawiałem
Kopex - oczekiwałem poziomu ok 17.20 zł
Elstaroil - na razie tylko obserwuję.

Tydzień miniony - pozwalając sobie zapożyczyć nomenklaturę od Frog'a

Mitia:
MWTrade 11%
Cityinter 8%
Boryszew 2%
Igroup 7%


wave

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 13 czerwca 2010
Ostatnia wizyta: 16 czerwca 2011 09:44:30
Liczba wpisów: 142
[0,04% wszystkich postów / 0,04 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,366 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,00% +33 599,33 zł 53 599,33 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło