pixelg
Książki o giełdzie dla początkujących. - Warsztat - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3

Książki o giełdzie dla początkujących.

jakkum
0
Dołączył: 2013-01-25
Wpisów: 1
Wysłane: 25 stycznia 2013 20:15:26
Witam, chciałbym zainwestować trochę pieniędzy na giełdzie. Chciałbym na początek zdobyć elementarną wiedzę na temat inwestowania na giełdzie. W związku z tym zwracam się do was z prośbą o polecenie książek, które mi to przybliżą, w których znajdę sposoby inwestowania, rady itp. kolega polecił mi
"Zasada numer 1" Phila Towna, co o tym myślicie? jakieś propozycje?


z góry dzięki, pozdrawiam.

ucofb
1
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 199
Wysłane: 25 stycznia 2013 21:11:51
Zawód: Inwestor giełdowy - Alexander Elder, - książka wprowadzająca
Analiza techniczna rynków finansowych - J. Muprhy - o analizie technicznej
Inteligenty Inwestor - Benjamin Graham, - o analizie fundamentalnej

Polecam przeczytać te 3 książki w tej kolejności. Warto te trzy książki moim zdaniem przeczytać przed włożeniem jakichkolwiek pieniędzy na giełdę, to będzie najtańsza nauka i po przeczytaniu ich będziesz wiedział jakie inwestowanie bardziej Ci odpowiada czy na podstawie analizy technicznej czy fundamentalnej.

Moim zdaniem od tych trzech książek warto zacząć swoją przygodę z GPW i podkreślam lepiej wydać 100 zł na nie niż na początku to 100 zł stracić.

PS Murphy'ego można spokojnie znaleźć na chomikuj.pl.
Eldera być może też :)




"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett
Edytowany: 25 stycznia 2013 21:22

krewa
krewa PREMIUM
398
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2009-05-01
Wpisów: 7 981
Wysłane: 25 stycznia 2013 21:29:27
właściwie ucofb podał niezbędnik początkującego i nie tylko inwestora.
od siebie dodałbym coś takiego - www.stockwatch.pl/forum/wpisy-... przystępnie, jak krowie na rowie, dostosowana do naszych realiów (czego o Grahamie nie da się powiedzieć)


cyzo
2
Grupa: SubskrybentP1
Dołączył: 2009-06-17
Wpisów: 752
Wysłane: 26 stycznia 2013 21:42:43
I zapoznaj się z tematem "Literatura" na tej samej stronie - kilka linijek niżej.
Tak jest chyba wszystko od A-Z.

macieq112
0
Dołączył: 2013-01-08
Wpisów: 57
Wysłane: 31 stycznia 2013 15:58:49
Czytam wlasnie "Intelligent Investor" Graham-a: bardzo dobra ksiazka, polecam szczegolnie poczatkujacym. Racja ze szczegolowe porady sa bardzo ukierunkowane na rynek US, ale ksiazka zawiera swietne sugesie ogolne, dotyczace budowy portfela, zachowania na gieldzie, oceny atrakcjyjnosci etc.

Jako ze czytam w oryginale, czasem jednak mam problem z przelozeniem 100% na nasze. W zwiazku z tym pytanie: jak mozna rozumiec ponizszy frament w praktyce polskiej:

"An industrial company's finances are not conservative unless the common stock (at book value) represents at least half of the total capitalisation, including all bank debt".

Bylbym wdzieczny za wyjasnienie, albo jakis przyklad najlepiej na bazie danych dost w stockwatch.

macieq112
0
Dołączył: 2013-01-08
Wpisów: 57
Wysłane: 3 lutego 2013 23:10:58
I jak: ktorys z bardziej zaawansowanych kolegow/kolezanek pomoze, jak ponizsze pochodzace z "Inteligent Investor" Grahama przetlumaczyc na nasze (najlepiej z przykladem w praktyce):

"An industrial company's finances are not conservative unless the common stock (at book value) represents at least half of the total capitalisation, including all bank debt".

Z gory dziekuje

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 584
Wysłane: 3 lutego 2013 23:42:26
To nie jest zaawansowane...

Finanse spółki przemysłowej nie są konserwatywnie (wycenione), chyba że wartość nominalna akcji zwykłych odpowiada co najmniej połowie całkowitej kapitalizacji, uwzględniającej wszystkie kredyty.

O co chodzi? Dla Autora akcje robią się tanie, gdy wartość rynkowa plus dług odsetkowy spada poniżej dwukrotności wartości nominalnej akcji.
Weź jakąś spółkę i spróbuj to policzyć.

PS Niestety, jak dla mnie ta książka jest:
- nieaktualna - w większości konkretnych rozwiązań nie przystaje do współczesnych czasów
- nudna i niestrawna - straszliwie długa i pełna powtórzeń, dość chaotycznie napisana
- nieprzydatna - lansuje narzędzia, które od dawna nie działają, jak np. przeklęte przez studentów C/WK Grahama

Ale warto ją znać. Najważniejsza prawda objawiona: inwestuj głównie w obligacje, bo tam możesz coś zmierzyć i przewidzieć, zaś akcje to czyste ryzyko - możesz w nie sporadycznie wsadzić pomijalne kwoty i patrzeć co się dzieje.

macieq112
0
Dołączył: 2013-01-08
Wpisów: 57
Wysłane: 4 lutego 2013 13:07:38
Dzieki za wyjasnienie.

Wiadomo ze ksiazka jest nieaktualna, bo byla pisana w latach 70-tych. Jak ktos przeczytal 50 innych i szuka konkretnych porad dot AT i tak dalej to nie ma tam po co zagladac.

Ale dla osoby zaczynajacej przygode z gielda porady sa na miejscu: mnie przede wszytskim ostudzily przyklady pieknych prognoz/super systemow/goracych pewniakow, ktore pozniej okazuja sie totalnymi niewypalami. i mamy tu sytuacje z banki internetowej czyli ok 2000 roku, ale rowniez Wielki Kryzys lat 30-tych. Dobrze to czlowiekowi robi na rozgrzana glowe, jak przeczyta ze to wszystko juz bylo ;)
Edytowany: 4 lutego 2013 13:08

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 584
Wysłane: 4 lutego 2013 20:42:31

Salak
Salak PREMIUM
2
Dołączył: 2012-10-31
Wpisów: 564
Wysłane: 5 lutego 2013 10:30:32
Cytat:
Książka pochodzi z 1949 roku.

tak, ale kolega czyta chyba "Revised 1973 edition" ktora byla wypuszczona w 2003 z komentarzami do kazdego rozdzialu ktore porownuja to co mowil Graham wtedy i jak to sie ma do tego co jest teraz (no powiedzmy 10 lat temu).
ksiazka jest troche rozwlekla ale nie mozna powiedziec ze jest "nieprzydatna"....
pozrawiam


macieq112
0
Dołączył: 2013-01-08
Wpisów: 57
Wysłane: 5 lutego 2013 11:30:24
Dokladnie tak: czytam "Revised 1973 edition"

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 584
Wysłane: 6 lutego 2013 00:48:41
Patrzę na kalendarz - jest 2013 r.
Miłej lektury.

Ann
0
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 6 lutego 2013 01:07:50
@WD
Młody inwestor chce się czegoś nauczyć, fajnie że pyta o litaraturę...To może zamiast krytykować wszystko co wynaleźli, warto coś polecić ? Chyba taka jest idea tego forum ?

Dapi
0
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-07
Wpisów: 1 002
Wysłane: 6 lutego 2013 08:50:18
I jest na forum watek temu poświęcony www.stockwatch.pl/forum/wpisy-...

Rynki mogą pozostać irracjonalne dłużej niż ty możesz pozostać wypłacalny.

Rozbudowane wykresy: http://www.atcharts.pl
Centrum analizy technicznej: http://www.attrader.pl
Edytowany: 6 lutego 2013 21:02

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 6 lutego 2013 18:14:46
To i ja cos zaproponuje :) Cos, czego jeszcze nie ma, ale niebawem sie pojawi dostepne (za 1-2 miesiace).

www.wydawnictwolinia.pl/index....

Kolega jest poczatkujacy, wiec bardzo bylbym ostrozny z przypisaniem do jakiejkolwiek ksiazki etykiety "inwestowanie krok po kroku". Nie ma i nigdy nie bedzie na prawde takiego efektywnego poradnika. Bo inwestowanie to zbyt zlozony proces. Sa jeszcze sytuacje typu "zolwie", gdzie goscie dostali realne narzedzia do reki, ale to tez jeszcze inny temat :-) Temat rzeka.

A teraz do rzeczy. Proponowana przeze mnie ksiazka jest kompendium wiedzy o japonskich formacjach swiecowych. Nie jest to jednak tylko przedruk istniejacych juz opracowan. Autorzy zadali sobie na prawde trud dotarcia do zrodel na temat tego obszaru analizy technicznej oraz co jeszcze istotniejsze zadali sobie trud ich weryfikacji. Dalo to w efekcie calkiem wiele ciekawych konkluzji. Ksiazka zawiera statystyki efektywnosci takich formacji technicznych na rodzimym rynku GPW (akcje, kontrakty). Ksiazka powstala na bazie rozwijanego od lat softu. Mamy wiec ksiazke na miare Thomasa Bulkowskiego dla naszego rynku, ktora przy okazji starala sie wystrzec pewnych niedociagniec w istniejacych opracowaniach.

Ksiazke wyrozniac bedzie tez to, ze zalaczona do niej bedzie prosta aplikacja pokazujaca kompletne statystyki japonskich formacji dla GPW poczynajac od 1 stycznia 2000. Zatem wszystko co jest w ksiazce, moze byc zweryfikowane w dolaczonej aplikacji (nie byloby sensu pakowac wszystkiego do ksiazki, bo musialaby liczyc ona tysiace stron). Jest to swietny material szkoleniowy dla kogos chcacego poznac ten obszar analizy technicznej.

A na koniec dodam, ze pojawi sie tez "na dniach" aplikacja, ktora pozwoli poczatkujacemu (ale nie ma problemu, aby i zaawansowani z tego korzystali), nie umiejacemu programowac, skanowac wykresy swiecowe w poszukiwaniu japonskich formacji swiecowych. Bedzie tam mozliwosc budowania podstawowych strategii w oparciu o takie formacje.


Podsumowujac: jesli kolega chce poznac analize techniczna, to ta ksiazka, szczegolnie dla inwestora z Polski, bedzie wrecz unikatowa. Na wstepie zobaczy, ze nie wszystko zloto co sie swieci. Aplikacja zas pozwoli samodzielnie zasymulowac rozne sytuacje rynkowe bez otwierania realnych pozycji.
Edytowany: 6 lutego 2013 18:20

Wojetek
115
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 5 327
Wysłane: 13 lutego 2013 14:06:20
@Pink Floyd

Nie wiem po co dublowac Nissona. Jakiejs nowe swieczki wymyslono ? Dodatek statystyczny ciekawy - mam nadzieje ze autorzy zadali sobie trud i odrzucili swiece na niskich wolumenach (co jest norma na gpw). Jesli nie to bedzie to fantastyka naukowa;). Dobrze chociaz ze jakijs automat dorzucaja do skanowania wykresow.

@
Powyzej zjechany zostal Graham. Coz - problemem tej ksiazki nie jest data wydania tylko problem ze znalezieniem spolek spelniajacych kryteria B.G. Zwlaszcza na naszym bananie...

Pink Floyd
0
Dołączył: 2011-01-23
Wpisów: 177
Wysłane: 13 lutego 2013 16:09:44
@Wojetek
Gdyby isc tym tropem, to ksiazka ktora powstala 20 lat temu nie dalaby szansy pozycjom typu Bulkowski, a wiemy, ze jest inaczej. Wystarczy otworzyc kilka pierwszych pozycji portali chocby w polskim internecie i ocenic merytorycznie ich zawartosc tam gdzie pisza o swiecach -- ta ksiazka moze na prawde pomoc poczatkujacemu (i nie tylko), ktory trafia na rozne kwiatki.

W przypadku tej ksiazki mamy nie tylko analize tego co opisuje Nisson, Morris i Bulkowski, ale tez i autorskie spojrzenie na problem. Pokazano pewne niescislosci w opisach miedzy autorami (jak widac, nie do konca wiec sa tylko jedne swieczki ;-) ). Siegnieto rowniez do zrodel w Japonii przed Nisonem jak chocby do Shimizu. A to wszystko okraszone statystykami dla GPW. Autorzy na prawde bardzo gleboko weszli w temat.

Polski czytelnik do tej pory nie mial zadnego opracowania, ktore nie byloby przedrukiem ksiazki z USA.

Wracajac do pytania -- czy wynaleziono nowe swieczki. Owszem i to ma miejsce. Pokazano nawet ich wydajnosc.

Co do wolumenu. Oczywiscie brany jest on pod uwage. Przy czym tutaj jak i z trendem (jesli ma byc kontynuacja czegos, albo odwracanie trendu -- musimy go zdefinowac jakos), metoda wejscia/wyjscia z pozycji, doborem wielkosci pozycji etc. -- ile osob, tyle mozliwosci. A wszystkie te aspekty maja znaczenie przy finalnym wyniku tradeowania.
Edytowany: 13 lutego 2013 16:21

Jozefkkk
Jozefkkk PREMIUM
0
Dołączył: 2012-04-14
Wpisów: 151
Wysłane: 14 lutego 2013 16:38:22
Może teraz to już i tak bez znaczenia, ale pozwolę sobie jeszcze wrócić kilka postów wcześniej do pytania zadanego przez Macieq112.


Macieq112 napisał:
Cytat:
jak mozna rozumiec ponizszy frament w praktyce polskiej:

"An industrial company's finances are not conservative unless the common stock (at book value) represents at least half of the total capitalisation, including all bank debt".


Moje tłumaczenie byłoby następujące:
Finansowanie w firmie przemysłowej jest konserwatywne jeśli kapitały własne stanowią conajmniej połowę wszytstkich pasywów.

W przytoczonym kontekście wydaje mi się, że autorowi chodziło właśnie o to co ja napisałem. Choć oczywiście pewności nie mam, żeby ją mieć musiałbym przeczytać cały akapit.

Jak to rozumieć?
W teorii często strategię finansowania firm dzieli się na konserwatywną, umiarkowaną i agresywną w zależności od zaangażowania kapitałów obcych w finansowanie przedsiębiorstwa. Ogólna zasada jest taka: Im większy jest udział kapitałów własnych, tym bardziej konserwatywna jest struktura finansowania.

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 584
Wysłane: 14 lutego 2013 18:15:19
Oj nie nie nie.
Finances =/= Financing
w oryginale jest przeczenie - Ty napisałeś twierdząco
kapitalizacja + dług bankowy to Enterprise Value, a nie pasywa

Tutaj bez wątpienia chodzi o porównanie wyceny rynkowej do księgowej, czyli o poziom wskaźnika cenowego.
Edytowany: 14 lutego 2013 18:16

Jozefkkk
Jozefkkk PREMIUM
0
Dołączył: 2012-04-14
Wpisów: 151
Wysłane: 14 lutego 2013 18:47:44
Cytat:
w oryginale jest przeczenie - Ty napisałeś twierdząco


Moje tłumaczenie nie jest dosłowne.

Mógłbym to zapisać w inny sposób (sens pozostanie ten sam):

Finansowanie w firmie przemysłowej NIE jest konserwatywne, CHYBA ŻE kapitały własne stanowią conajmniej połowę wszytstkich pasywów.

Cytat:
kapitalizacja + dług bankowy to Enterprise Value


A ściślej, EV = Market cap. + dług netto. Ten "dług bankowy" nijak nie pasuje mi tutaj.


Ale jeśli dalej będziesz obstawał przy swoim to przekonałeś mnie :)

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,640 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +169,83% +33 965,83 zł 53 965,83 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło