pixelg
Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

kunoj

kunoj

Ostatnie 10 wpisów
Moderator:
usunięto fragment wpisu


@all
Te przykłady The Forest czy Subnautica to jeszcze nic. Valheim zrobiło 5 ludzi, aż ciężko uwierzyć
portaltechnologiczny.pl/2021/0...

Problem jest taki, że te twoje typy to nie jest konkurencja dla Mercatora. A jest nią ING i to on obok Merca ma jako jedyny szansę na wejście

Przepraszam że pytam o takie przyziemne sprawy, ale ciężko odnaleźć. Ile wyniósł zysk netto tej gwiazdy za ostatnie 4 kwartały, a ile za 2019 rok, żebym mógł sobie porównać?

mobile.twitter.com/GreenHellGa...

Konsole zbliżają się wielkimi krokami, między bajki włożyć jakieś wrześnie czy tego typu historie. Nie po to odwlekali dołożenie SoA na starcie, żeby przesuwać debiut na drugą połowę roku. A jeśli uda im się wypuścić to do powiedzmy maja, to kolejny raz udowodnią, że w polskim gamedevie gdzie opóźnienia liczą się w latach, nawet pod tym względem są jasnym punktem

Ktoś pamięta jak pozycjonowały się "polskie" gry na NS w Japonii? Chodzi mi przede wszystkim o Moonlightera i ChoM od 11bit oraz playwayowe gry, bo chyba tylko to jakoś tam zaistniało. Pytam oczywiście, żeby zobaczyć jak wypada porównanie z GH, które zadebiutowało chyba zaskakująco dobrze, obecnie rank 24

Pisząc to chciałem tylko dyskretnie zauważyć, że rozkładanie wszystkiego na czynniki pierwsze, jak to ma miejsce obecnie tutaj, to tak często mija się z celem. Taki OML ma obecnie wycenę 400 mln PLN, a jeszcze kilka miesięcy temu napompowali to na 1,15 mld!!! I porównaj to sobie z 690 mln CJ. A spółka zgodnie z raportem ma obecnie w kasie 1,8 tys złotych, to nie żart, to polska giełda. Takie CCC przy stracie okrągły 1 mld PLN, zresztą kłopoty tej spółki nie zaczęły się w pandemii, w ciągu ostatnich kilku miesięcy napompowali o 250% i ma obecnie wycenę 6 mld. CDReda pod marzenia na 45 mld, Allegro niedawno pod 100 miliardów i P/E 300, to już prawie prokurator. To są może skrajne przypadki, ale pokazują jak dobrze mieć w akcjonariacie ponad 30% OFE jak w CCC, Patrowicza, Januarego, zagraniczną spółdzielnię, cokolwiek a nie gimbusiarnię z bankiera.
Co do samej spółki...obecne P/E to 37 bez uwzględnienia ulgi podatkowej, z dużym prawdopodobieństwemw bieżącym kwartale przychody wyższe o 50% w porównaniu z poprzednim tj 10-11 mln, w całym roku ciągle obstawiam minimum 35 mln z PC, NS, VR. Myślę że obecna wycena jest bardzo rozsądna...tyle że zakłada przychody z dużych konsol na poziomie 0 (słownie: zero) złotych

Być może CJ jest rzeczywiście taką spółką, której są potrzebne twarde wyniki, żeby cokolwiek ruszyć z kursem, nie dostanie nic na ładne oczy. Zero poważnych graczy w akcjonariacie, żadnych spółdzielni, za to pełno gimbusiarni i jest to co jest. Ale uogólnianie, że są wyniki to są wzrosty to chyba jakiś żart

@En

Ostatni raz, bo to zaczyna robić się męczące...Te prawie 6 mln, które rzuciłem odnośnie Foresta, to po prostu nawiązanie do faktu, że ta gra sprzedaje się wyłącznie na PS4 i nigdy nie wyszła na xBoxa. W prymitywny sposób, wiedząc że ilość tych konsol w użytkowaniu to podobno 40% PS4, po prostu pomnożyłem 4,2 mln razy 1,4 i wyszło, że gdyby wyszła jednocześnie na obie duże konsole, tak jak ma to będzie miało miejsce w przypadku GH, mogłoby się sprzedać 5,88 mln kopii. Mogłoby ale nie musiało i oczywiste, że wynik zapewne byłby jeszcze inny. Czego tu nie rozumiesz, co jest trudnego w tych dwóch zdaniach?
Stranded Deep... ja absolutnie nie umniejszam znaczenia tej gry, wręcz przeciwnie. Jeśli piszę, że została wyciągnięta ze strychu, to chodzi mi tylko o to, że to stara, w momencie debiutu wersji konsolowej ponad 5-letnia pecetowa gra, która nigdy się dobrze nie sprzedawała, przez 6 lat na PC pójdzie pewnie tyle, co GH sprzeda w rok po coopie. Ale jest grą konsolową, przeciętną, bez coopa, ale w pożądanym gatunku, na który jak widać na dużych ekranach jest ssanie. Czego tu nie rozumiesz, co jest trudnego w tych dwóch zdaniach? Być może złota żółć piasku i lazur nieba ze SD są bardziej pożądane niż zieleń amazońskiego lasu, ja tego nie wiem, ale jak widać w Foreście to nie przeszkadza.
Przestań siedzieć z kalkulatorem i dzielić komentarze The Forest przez komentarze Stranded Deep z PC ( przelicznik 8,33 dla zainteresowanych), czy wszelkie inne poszukiwania złotego Graala, to tak nie działa, żadnego algorytmu nie znajdziesz. SD nie sprzedał się na konsole 8,33 razy gorzej od TF, tak jak GH nie sprzeda się 5 razy lepiej od SD, bo w rok zrobił na PC to, co tamten w 5 lat. Ale jest to duże wydarzenie w historii GH i być może kolejny krok milowy dla samej spółki.
I teraz usiądź na spokojnie i pomyśl, jaka jest skala wydarzeń w najbliższym czasie, twoje 3 mln różnicy rocznie z PeCetowego wydania, przez które nie możesz spać po nocach, czy potencjalne podwojenie rocznych przychodów? Tak na marginesie Stranded Deep zrobił tę sprzedaż mimo 55% wyższej ceny niż na PC, TF cenę ma zbliżoną. Ale jak widać, żeby podwoić przychody, to przy wyższej cenie i mniejszej skali koniecznych dla świeżego debiutu promocji, może wystarczyć 3/4 PeCetowej sprzedaży. Mało prawdopodobne?

@En

Szczerze? To jest właśnie to o czym mówiłem, dosłownie dramat. Siedzi jeden z drugim i teraz będzie pisał elaboraty na pół strony, czepiał się kompletnych bzdur, które z pozycji żółwia zasłaniają mu horyzont. Czy ze sprzedaży w bieżącym roku było 14 czy 16% zwrotów (tak na marginesie, naprawdę wierzysz w takie odsetki zwrotów???)? A czy sprzedaż brutto czy netto? Czy w styczniowych komentarzach weszło 250 czy 350 komentarzy z grudniowej sprzedaży? Czy będzie 1,1 czy 1,25 mln? Czy z kopii będzie 30 czy 32 złote przychodu? Czy 34 czy też 36,5 mln w skali roku? Bo to zaważy na postrzeganiu atrakcyjności jego inwestycji. A nie zauważył nawet, że nasza latarnia, nasz przewodnik i gwiazda The Forest nie wyszedł w ogóle na Xboxa, co być może zbliżyłoby go bliżej 6 mln sprzedanych konsolowych kopii. Robi wrażenie, prawda?
Swoją drogą, po tych liczbach, czy to Wiedźmina czy Foresta czy nawet tego wyciągniętego ze strychu Stranded Deep, widać jaki gigantyczny jest wpływ wersji konsolowych na ogólne postrzeganie sukcesu danej gry i kasę, jaką generuje, toż to dosłownie jak debiut nowego tytułu. Dodajmy tytułu sprawdzonego, uznanego, ogranego. Oczywiście warunek jest jeden, to musi być gra pod konsole. A GH taką grą jest.
Wystarczy, że sprzedaż zrobi 1/2 czy nawet 1/3 Foresta, że pobije o marne kilkadziesiąt procent SD a z obecnej kapitalizacji polecą tylko drzazgi, skończą się te podchody, batony po prawej. Tylko dowieźć terminy i dopilnować jakości

yellowshadow napisał(a):
Napisalem w piewszym poscie, ze biore przelicznik po komentarzach Steam bez zewnetrznych.


A niby czemu to ma służyć, po co te komplikacje? Jak zarząd podaje sprzedaż 1,5 mln to dla wszystkich źródeł, jak wystawiają komenty to kupujący ze wszystkich źródeł, jak liczymy do szacunków średni przychód z kopii to średnią dla wszystkich

No co ty opowiadasz? Na połowę grudnia, kiedy zaraportowali sprzedaż 1,5 mln było około 26 tys komentarzy, oczywiście bierzemy ze wszystkich źródeł. Daje to około 58 kopii/recenzję

yellowshadow napisał(a):
W różnych okresach jest różny, ale od początku sprzedaży wynosił gdzieś w okolicach 72-75 szt. na komentarz do grudnia 2020 tylko dla recencji ze Steam - z pominięciem zewnętrznych.

Wg mnie oznacza to, ze spółka sprzedała do dzisiaj ok. 1,725 mln szt.

Wg tego co mam w notatkach spółka sprzedała Green Hell w następujacych ilościach:
2018 - ok. 150 tys. szt.
2019 - ok. 210 tys. szt.
2020 - ok. 1150 tys. szt.
2021 - ok. 215 tys. szt. do dzisiaj

Dla mnie w tym roku na PC jest realne sprzedanie ok. 1+ mln szt. jeśli dobrze będą rozegrane promocje oraz dodatki SoA.

Do tego dołożyłbym konserwatywnie po 1+ mln szt. na XBOX i PS minimum oraz jakieś małe ilości na Switch i VR.

Ile spółka może na tym zarobić biorąc pod uwagę koszty produkcji na konsole oraz cenę gry na te platformy, która wg mnie będzie wyższa nić na PC, to już można sobie policzyć. Ale z pewnością nie będzie to 20-25 mln zł zysku netto...



To są dobre, wiarygodne szacunki, dotyczące tego co za nami. Porównując raportowanie spółki dla GH z całości sprzedaży dobrze sprawdza się ten klasyczny przelicznik 60, może jest to 58, ale... Zakładanie realnej sprzedaży na cały rok na 1 mln + jest bardzo ale to bardzo konserwatywne, moim zdaniem nierealne. Minęła 1/8 roku a jest wyrobione ponad 20% Sam bezpośredni boost związany z wypuszczaniem kolejnych SoA dołoży ze 150-200 tys, przecież w tydzień po part 1 sprzedało się z 85 tys kopii. PC sprzedaje się swoim z grubsza ustalonym trybem, nie ma fajerwerków, ale jeśli nie zdarzy się jakiś dramat liczę realistycznie na 1,2 mln sztuk i minimum 35 mln przychodów. Do tego Forever i Incuvo przeleją jakieś grosze na wypłaty dla załogi


[quote=En]["@kunoj

Wg mnie SoA miało znaczenie i nie ma co się oszukiwać. Ja liczyłem na lepszą sprzedaż podczas promocji oraz również po. Liczyłem, że zainteresowanie grą zwiększy się na tyle, by sprzedać 1,5 miliona kopii brutto w 2021 roku. Patrząc jak wyszło, to realnie cieszyłbym się z 1,1 miliona. A 400k kopii to nie jest nic, tylko 12 mln zł dodatkowego zysku, czyli tak pewnie 400-500 zł do wyceny. "


A pewnie jest ktoś, kto liczył na 1,7 mln kopii brutto, znajdzie się ktoś, kto liczył na 1,9 mln kopii brutto, nie wspomnę już o takich, którzy liczyli na 2,1 kopii brutto, znaleźliby się i tacy. Fakty są takie, że w połowie lutego, włącznie z tą zbliżającą się wyprzedażą chińską - o ile GH znowu trafi do promocji- będzie sprzedane minimum 210 tys kopii, a mamy dopiero 1/8 roku za nami. Nie każę ci tego mnożyć razy 8, ale pamiętając o wpływie kolejnych dwóch SoA, to te 1,3-1,4 mln jest absolutnie w zasięgu. Naprawdę nie możesz spać po nocach przez tę różnicę 150 tysięcy na PC?

En napisał(a):
Dzięki @aircanada15. Sprawdziłem parę gier, i te liczby mają w miarę sens. Jeżeli chodzi o dokładniejsze porównania tego co tam napisane z rzeczywistą sprzedażą to przyszedł mi do głowy Wiedźmin 3. CD-Projekt w raporcie za 2019 rok pokazuje w bardzo fajny sposób wykresy sprzedaży, można z nich wyliczyć sprzedaż na Playstation. Wyszło mi z raportu, ze W3 do końca 2019 roku sprzedał się w ilości 11 mln kopii na PS. Pewnie trzeba by doliczyć 1-1,5 mln za 2020 rok. Wychodzi 12-12,5 mln, natomiast strona którą podałeś pokazuje 14,8 mln, 20% więcej. Więc na ten moment zakładam sobie konserwatywnie, że ta stronka pokazuje o 20% zawyżone wyniki sprzedaży.
Sprzedaż The Forest na gamestat pokazuje 4,2 mln faktycznie, ale Stranded Deep 710 tysięcy. Nie wiem skąd wzięło się to 1,2 mln kopii powyżej. Jakby policzyć konserwatywnie, że wyniki są troche przekłamane (biorąc za przykład Wiedźmina), to wygląda na to, że Stranded Deep sprzedało się na PS w 9,5 miesiąca w 575-600 tysiącach kopii na Playstation.


Może wzięło się stąd, że istnieje jeszcze coś takiego jak xBox. The Forest na nią w ogóle nie wyszedł, sprzedał te swoje 4,2 mln wyłącznie na PS4. Ale Stranded Deep i owszem, sprzedawany jest na obydwie konsole. A i owszem, GH wychodzi od początku na obydwie

@resor
Słuchaj, nie nam oceniać czy ktoś lubi przez pół gry pożywiać się, drapać po brzuchu czy rozgrywać dylematy moralne, grunt żeby to się sprzedawało.
Ja nie wiem, czy konsole będą wielkim sprzedażowym sukcesem, nie mam pojęcia, tak jak wieczne zrzędy nie wiedzą, czy będą klęską. Ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że na wynik sprzedaży zbliżony do PC są szanse. Tak jak rozsądni ludzie zawsze mówili, że taki Frostpunk nie ma szans się sprzedać i mieli rację, tak rozsądni ludzie twierdzą, że GH jest "stworzona do konsol". O Foreście to my zapomnijmy, nie ta liga, ale wynik tego wiecznie przywoływanego Stranded Deep jest do zrobienia. A wtedy niech każdy sobie sam odpowie, jaką wycenę powinna mieć spółka z przewidywaną na najbliższe 12 miesięcy sprzedażą na wszystkie duże kanały 2-2,5 mln sztuk longsellera i w przededniu zajawek nowej produkcji. Pomnożyć wolumen razy 35-40, kwoty wychodzą kosmiczne. Gra jest ciągle dosyć świeża ale już z wyrobioną marką i zbudowaną społecznością, gatunek wymarzony, z niewielką konkurencją, już na starcie z trybem kooperacji, z nową treścią z pierwszego SoA, który już być może od początku robiony był bardziej z myślą o konsolach a nie o tych nieszczęsnych 30 pozycjach w rankingu Steama wte czy we wte. Dlaczego ma nie zrobić podobnego wejścia jak debiut na PC po coopie? Póki co wiary w to nie ma żadnej, czas pokaże


KamiLPArsenal napisał(a):
W temacie konsol, dodam że jutro premiera GH na Nintendo Switch w Japonii. Ciekawi mnie jak rynek przyjmie grę.


Pewnie tak, jak przyjął debiut na NS w Australii, Papui Nowej Gwinei czy Kanadzie

Deja vu, zaczyna się 11bitowe rozkminianie każdego spadku o 10 pozycji i każdej paczki nowych recenzji...za chwilę jakby im pozwolić natrzaskają 700 stron. A ucieka to, o co naprawdę toczy się gra... a gra toczy się obecnie o duże konsole. GH nigdy nie będzie drugim Forestem ani drugim Raftem. Tak jak mówił zarząd, w 1,5 rocznej niemłodej grze chodzi o to aby przede wszystkim utrzymać solidną obecną sprzedaż. Jeśli przy okazji sprzedadzą z racji samych nowych kontentów dodatkowe ćwierć miliona czy 350 tys rocznie to OK. Ale to, czy GH po ustabilizowaniu pozostanie w okolicach 80 czy 110 miejsca, dla kursu nie ma kompletnie żadnego znaczenia. To, czy w bieżącym roku sprzeda się na PC 1,2 czy 1,4 mln sztuk nie ma żadnego znaczenia. Czy sprzedaż na Steamie przyniesie w tym roku 33 czy 37 mln PLN nie ma dla kursu i kapitalizacji żadnego znaczenia. I mówię to z pełną odpowiedzialnością. Ale wielkimi krokami zbliża się debiut na obie duże konsole. Gra oczywiście już z coopem i oczywiście z nowym kontentem z SoA1. I wg ogromnej większości opinii stworzona do konsol, z niewielką konkurencją w gatunku i mająca duże szanse na sukces sprzedażowy. Stranded Deep - gra stara, kilkuletnia, od zawsze dużo gorzej sprzedająca się na PC i co najważniejsze bez coopa, poszła na konsolach w kilka miesięcy w 1,2 mln kopii. Forest tylko na PS, bo zdaje się na Xbox w ogóle nie wyszedł, sprzedał się w ponad 4 mln sztuk. Niech powtórzy tylko wynik Stranded, to podwoi albo nawet potroi ich roczny wynik...ale fanboje będą się godzinami brandzlować, czy 50 recenzji w piątek spłynęło z bieżącej sprzedaży czy jeszcze z promocyjnej. Normalnie dramat jakiś

Rif napisał(a):
Na pewno kolejne cegiełki do kapitalizacji, ale też chyba tylko niepoprawni optymiści spodziewali się tutaj pobicia co-opa. Rynek przyjął w zasadzie neutralnie ten weekend, a nawet lekko spadkowo.
Wersja PC niech się ładnie dalej sprzedaje, ale jeśli boost w przychodach ma się pojawić to tylko dzięki konsolom. Pytanie czy to wszystko już nie jest w cenie? Na pewno są znaczne oczekiwania na ujawnienie postępu prac nad kolejną grą, a przede wszystkim datę premiery. Do tego czasu może tutaj na kursie nie być żadnych szaleństw. No i z tym przejściem na parkiet główny, to coś nie popisują się.


Że niby co jest w cenie? Potencjalny sukces sprzedaży na konsole porównywalny z wersją pecetową tj 35+35 mln czyli 70 mln PLN przychodu rocznie dla gamingowej spółki o kapitalizacji 750 mln i bardzo ograniczonych kosztach? Widzę że jest coraz zabawniej

To jest w ogóle temat na dyskusję o kondycji polskiego gamedevu. Coś co miało być wizytówką Polski i z czym bardzo chętnie obnoszą i fotografują się politycy, to tak w rzeczywistości przeciętniactwo i jakieś śmieszne realnie generowane pieniądze, w stosunku do tego całego hype'u. Każdy z nas zarobił niezłą kasę na gamedevie, tym bardziej że to jedna z nielicznych branż które sobie na GPW radziły, ale może pora sobie szczerze powiedzieć, że król jest dosyć nagi. Nie jestem zakładnikiem rankingów Steama, ale skoro przez całe miesiące aż do CP najlepiej notowaną polską grą w regularnej cenie był Green Hell chodzący w okolicach 120 miejsca, to co tu dużo gadać

To bardzo stabilna, przewidywalna spółka. Ze stuprocentową pewnością można przed każdym debiutem założyć katastrofę sprzedażową i są niewielkie szanse na pomyłkę. Można powiedzieć stara, doświadczona ekipa Babieno/Rockbridge, od bitych 10 lat na Giełdzie, od bitych 10 lat mistrzowie przepalania kasy podatników z różnych programów i od bitych 10 lat nie umiejący zarabiać pieniędzy dla swoich akcjonariuszy. Ponawiam pytanie: ile żywej gotówki na kontach udało im się przez te 10 lat zgromadzić? A może wypłacili to w formie dywidendy czy skupu akcji? A może nie mają tej kasy, bo wszystko wsadzili w bogate portfolio gier, które będą przynosić nareszcie gigakasę?

Może ty już lepiej nie przenoś tu 11bitowych rozwiązań. Masz na takim Rafcie płatne dodatki? Myślisz że narzekają na obecną sprzedaż po dołożeniu darmowego kontentu? No, to pozostaw to fachowcom

Panie Maupa, czy mógłby Pan łaskawie mnie oświecić jaką ilością środków finansowych i ich odpowiedników na kontach dysponuje spółka?

marcin12333 napisał(a):
goral09mat napisał(a):
5-krotny spadek do 200mln przy C/Z 7~12 daje kapitalizacje na poziomie 1.4mld~2.4mld i cenę akcji między 120zł a 200zł.


To jest najlepsze ze na TSG czy Playway ktore maja kapitalizacje po 4MLD przy 200mln zysku sa ochy i achy.
A te 200mln wedlug tego raportu Merc bedzie zarabial bez inwestycji, ale jednak inwestuje. Do tego czasu czyli do 2023r zarobi jakies 3MLD to oczywiscie tez sie nie liczy


Nie było by żadnych ochów i achów, bo akcjonariusze Playwaya który obecnie jest wyceniany na 0,5 mld PLN drożej od Mercatora są psychicznie przygotowani na przyjęcie takich zysków. Wprawdzie oprócz jednego jedynego kwartału, nigdy w swojej 6 letniej historii nie zarobił więcej niż obłędne 23 mln PLN netto, a jego łączny zysk z działalności operacyjnej wyniósł ok 250 mln PLN netto. Łącznie przez 6 lat. 200 mln rocznie to zarabiał przez 5 lat CDRed po W3 i w oczekiwaniu na CP.
Jak widzimy jest jak najbardziej uprawnione twierdzenie, że wycena Playwaya na obecnym poziomie 4,5 mld z ww zyskami jest jak najbardziej Ok, natomiast Mercator po spłacie wszelkich zobowiązań, budowie nowej fabryki, 2 mld gotówki w kasie i rocznych zyskach na poziomie tych CDRedowych 200 mln netto powinien kosztować 1,4 mld. Przecież to logiczne i oczywiste

filolof napisał(a):
Co do tych dodatków (SoA), to one mają być darmowe, prawda? Więc jedyne co będą robić, to nieco podnosić jakość gry. Ale chyba nie powinny znacząco wpłynąć na sprzedaż? Bo gra zostanie z grubsza taka sama, więc kto miał kupić to już kupił, a kto jeszcze kupi to pewnie kupiłby tak czy inaczej.


Cytat miesiąca. Dobrze że producent Rafta tego nie wiedział, zaczynając wypuszczać swoje Chaptery.
Swoją drogą jak sobie przypomnę 2018-ty, jak Raft wyszedł prawie jednocześnie z Frostpunkiem i prawie identycznie przez pierwsze tygodnie się sprzedawał...jakby mi kto wtedy powiedział, że po 2,5 roku Frostpunk będzie się bujał w okolicach 500. miejsca a Raft w pełnej cenie nie będzie wychodził z pierwszej 10-ki, to bym nie uwierzył

goral09mat napisał(a):
kunoj, nie wiem. Wydaje mi się, że nie można porównywać tych dwóch branż jednak. Tutaj, Mercator jest na fali. Ceny rękawiczek 5x większe niż normalnie. Po zakończeniu tego wysokiego popytu już nie będzie takich zysków (nie wiadomo kiedy ten popyt się zakończy oczywiście). Z drugiej strony, branża gier ma bardziej regularne przychody (tak jak regularnie wydają gry).


No co ty nie powiesz, już nie będzie takich zysków? A ja myślałem, że już zawsze będą zarabiać po 1-1,5 mld PLN netto rocznie, a spółka będzie warta 4,5 tak jak w tej chwili, przy P/E równe 4.
Regularne przychody w branży gier...tiaaaa. Pewnie chodzi ci o 11bit albo CDRed, gdzie wydają ostatnio jedną grę raz na 5 lat a pomiędzy zarabiają kwartalnie po 7 mln jak 11bit czy 30 mln przy kapitalizacji 40 mld jak CDRed

goral09mat napisał(a):
To są ludzie, którzy są najbliżej tego biznesu. Albo jest gorzej niż reklamują na zewnątrz i sami nie wierzą że w przyszłości kurs może być wyższy niż jest teraz, albo tam jest jakaś gra rozgrywana o której my nie wiemy.


To powiedz nam kolego, co takiego strasznego wiedział Kiciński, jak sprzedawał CDReda po 30 czy Miechowski jak sprzedawał 11bit po 70 czy panowie z TEN jak sprzedawali po 300? No zdradź nam, jakie to mrożące krew insajderskie informacje posiadali, kiedy wyprztykiwali się z akcji własnych firm, które warte są teraz kilkukrotnie więcej. A mówimy o właścicielach założycielach tych firm a nie menadżerach na pensji jak w przypadku Mercatora

Niemiecka minister ds badań: szczepionka najwcześniej w połowie przyszłego roku. I mówi to przedstawicielka kraju, który ma być może największe szanse na opracowanie skutecznej szczepionki
www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV...

"Co-op pomógł sprzedać około 2,5 do 3 razy więcej kopii, a kurs poszedł 6 razy wyżej."

No tak, przecież kurs powinien iść 2,5 do 3 razy do góry a potem poczekać z dalszymi wzrostami aż sprzeda się 6 razy więcej kopii. I see, przecież to oczywiste

Przecież to w perspektywie dłuższej niż kilka tygodni nie ma żadnego ale to żadnego znaczenia. Jeśli to będzie dalej tak wyglądało w pozycjonowaniu jak do tej pory, nie zawiedzie NS, PvE i przede wszystkim wypalą duże konsole, na które wszyscy liczą że rozbiją bank, to żaden ale to żaden fund nie musi przynosić tu nawet złotówki, żeby podwoić czy potroić kapitalizację. Te wszystkie gierki i brandzlowanie się we wchodzeniu czy wychodzeniu, rozkładanie tego na czynniki pierwsze, robienie z tego wielkiego WOW są może dobre dla Babieno czy Tymińskiego. Jeden ma całą sprzedaż w zapasach a drugi po 10 latach działalności i 10 mln sprzedanych kopii AA 300 tys PLN w kasie (słownie trzysta tysięcy złotych). Myślę że tam trzeba często się spotykać przy stoliku, żeby utrzymać te podmalowane trupy na 300 mln market capu. Dobra spółka, która ma ambicje dołączyć do topu a nie być wiecznym popychłem różnych spółdzielni czy fundów zrobi to w inny sposób i na to chyba wszyscy liczymy. Połowa akcji cały czas w rękach właścicieli, śmieszny free float, dosłownie kilkudziesięciu leszczy takich jak ja może zebrać wszystko co do papiera. Na rynku jest mnóstwo pieniędzy, kwestia żeby znaleźć coś co naprawdę rokuje.
Co do fundu, poznać fachowców w branży, sprzedaż za 20 mln i po 6 tygodniach papier 100% wyżej, 20 mln zysku poooszło się je... Ale jak znam życie kupili coś, co przez te 6 tygodni poszło 200% w górę. Taki joke

Daj już sobie spokój. Ilość i kwota zwrotów nie jest żadnym problemem, masz informacje z pierwszej ręki, że jest istotnie niższa niż 15% z ery sprzed coopa. Spokojnie można założyć 10% +-. 2% i przestać bić pianę o te 400 tys, bo tyle naleci na 2% przestrzeleniu w którąkolwiek stronę. Problemem jest przychód z kopii, bo tu możesz mieć i 30 i pod 40 złotych i nie 400 tysięcy a 5 mln PLN różnicy w przychodach

@Scarry

Jednak nie mówimy raczej o wpływie konsensusów w długim terminie ale reakcji tu i teraz. 11bit zwalili 10% po z czapy wziętych konsensusach premierowego Frostpunka w 30 minut, CDreda podnieśli o prawie 2,5 mld market capu po z czapy wziętych konsensusach ostatniego kwartału w 30 minut. Nie będę zdziwiony, jeśli dotknie to w najbliższym czasie CJ, dlatego każda orka na ugorze mile widziana. Dla mnie to czy będzie 20,5 czy 23,5 mln przychodu jest sprawą drugorzędną w porównaniu z tym jak fantastycznie gra okopuje się na zajętych pozycjach i jak rokuje na konsole ale może lepiej, żeby nie utrwalić np oczekiwań przychodu z kopii GH na 42 PLN, skutki mogą być opłakane

"Niektórzy uważają, że ich wizje powinny się realizować, a jak tak się nie dzieję czują zawód"

Widzę że jesteś tym bardzo zdziwiony, ale tak właśnie jest, a ci "niektórzy" to najczęściej analitycy i uczestnicy rynku/akcjonariusze. Zaskoczę cię po raz drugi, ale stnieje coś takiego jak konsensusy rynkowe, i to zarówno te oficjalne, czyli średnia prognoz analityków, jak i te "wypracowywane" wśród drobnicy np na forach internetowych. I to są z kolei te "wizje". Multum przypadków, że obiektywnie dobre wyniki powodowały zwałę na kursie, bo rynek nagrzał się pod jeszcze większe albo odwrotnie, spółka jest traktowana wyjątkowo łagodnie i słabe w stosunku do market capu wyniki są przedstawiane jako Bóg wie co. Czy dla takiego CDreda 100 milionów kwartalnego zysku to jest dobry wynik przy obłędnych 40 mld kapitalizacji? Myślę, że wątpię ale skoro tzw rynek potrafi tak zaniżyć oczekiwania, że przedstawiane to jest jako giga sukces, albo przedstawić jako coś, co ma jakiekolwiek znaczenie tuż przed CP, to kapitalizacja jednego dnia rośnie o kolejne 6,5% prawie 2,5 mld PLN. Mógłbyś za to kupić sobie np. całe Azoty. I w drugą mańkę, skoro analitycy zapomnieli że w takim 11bit trzeba uwzględnić w kosztach ratę programu motywacyjnego, o czym wiedział każdy leszcz z akcjonariatu, to już był powód, żeby uwalić kurs o prawie 10%. Przykłady można mnożyć, także trochę szacunku dla takich wizji kolego

Jakby nie liczyć ten brak zejścia z prowizją zasiał niepewność, że mimo imponujących wolumenów mają bardzo słaby przychód z kopii, może nawet w okolicach 33 PLN. Gdyby nie to, spokojnie przy ponad 600 tys kopii netto szacowalibyśmy przychody bliżej 24-25 mln. A tak, żeby się nie rozczarować, chyba trzeba zejść z prognozą bliżej 20-21

Albo coś źle liczymy albo do tych 10 mln $ nie liczą się kopie spoza Steama, cokolwiek by to nie znaczyło. Jest też trzecia możliwość, że przychody dla spółki z 2. kwartału, mimo tych sprzedanych blisko 700 tys sprzedanych kopii brutto nie osiągnęły nawet 20 mln PLN. Czy to jest w ogóle możliwe?

Swoją drogą ostatnie wydarzenia związane z GH dzieją się, jakby rozpisał je dobry scenarzysta - napięcie rośnie ale i tak w ostatniej chwili wszystko się udaje, terminy są dotrzymane, wolumeny przebite. Zgodnie z tym scenariuszem do końca Summer Sale, a jeszcze lepiej do końca kwartału powinni ogłosić przekroczenie 10 mln USD przychodów. Można by wtedy powiedzieć, że udało im się dosłownie wszystko

No tak, jasne. Niestety przy braku info o przejściu na 25% to tym gorzej dla szacowanego przychodu netto od sztuki i prognozy przychodów w bieżącym kwartale. Upieram się przy tych 35-36 pln

@aircanada
Oczywiście, że można prościej i myślę, że byłoby rozsądniej, bo w gruncie rzeczy nas nie interesuje ile mają z kopii, ani nawet ile sztuk sprzedają ale ile na końcu kasy wykażą w raporcie kwartalnym.
Od 1.10.2018 do 31.03.2020 zaraportowane przychody netto wyniosły ok 5 mln PLN (tak mi się przynajmniej policzyło), czyli włącznie z prowizją Steam, bo ta wartość nas interesuje to około 7,15 mln PLN. Przy średnim kursie z tego okresu 3,80 PLN/$ zrobili 1,88 mln $ z tych wymaganych 10. Pozostaje 8,12 mln $, czyli przy średnim kursie z bieżącego kwartału 4,05 daje niecałe 33 mln PLN, liczone oczywiście z prowizją Steam. Razy 0,7 i mamy 23 mln PLN, których póki co nie zarobili. Wg mnie ogłoszenie przejścia na 25% będzie równoznaczne z przychodami w wysokości właśnie tych 23 mln licząc od 1.04

Dane wyjściowe są następujące: 385 tys sztuk brutto na dzień wypuszczenia coopa, minus około 90 tys sprzedanych do 1.10.2018 roku co daje 295 tys sztuk brutto. Od tego momentu mamy 1010 tys all czyli do dzisiaj 625 tys brutto w 2 kwartale. Zakładając 15% odsetek zwrotów od 295 tys sprzedanych przed coopem, mamy 250 tys netto, natomiast przyjmując 10% zwrotów po coopie dostajemy 565 tys netto w 2 kwartale. Skoro ciągle nie obniżyli prowizji to przy średnim kursie w tym okresie 4 PLN/USD mają pewnie ze 32-33 PLN przed coopem i max 36 PLN w bieżącym kwartale. Kolejne dni/tygodnie bez przekroczenia progu oznaczają, że przychód dla spółki jest jeszcze mniejszy niż te 36 złotych. No nie chce wyjść inaczej.
Sukces gry jest gigantyczny, pozycjonowanie cały czas kapitalne, perspektywy na konsolach bajeczne ale uprasza się, żeby nie rzucać bzdurnych liczb typu 72, czy nawet 45 PLN. Gimbusiarnia na bankierze tylko czeka na takie grzanie tematu, a po 13 sierpnia będzie płacz i przestrzelone konsensusy

"Steam obniżył prowizję na początku grudnia, a nie października 2018"
Kolego Rif, czy nas interesuje kiedy Steam ogłosił obniżkę czy też dla przychodów osiągniętych po jakiej dacie? Chyba się nieco mylisz?
businessinsider.com.pl/gielda/...
www.money.pl/gielda/11bit-stud...

Mówimy o progu 10 mln dolarów przychodu? To co ty za bajki opowiadasz? Limit 10 mln $ liczy się dokładnie z prowizją. Czyli przykładowo zakładając średni kurs PLN/USD 3,90 i 750 tys sztuk netto od 1.10.2018 mamy tylko 36,5 PLN/sztukę do kasy spółki. Przy 800 tys byłoby to już tylko nieco ponad 34 PLN dla CJ. Podstawową niewiadomą jest ile sztuk netto sprzedało się do tego 1.10.2018. Ktoś wie?

I jeszcze jedna sprawa, która nakazuje ostrożność z tym przychodem z kopii, czyli mimo sprzedaży 1 mln sztuk brutto ciągły brak informacji o zejściu z prowizji Steam

Oczywiście nie miałbym nic przeciwko, żeby średni przychód z kopii był bliżej 40 PLN. To byłyby już okolice 25 mln przychodów w 3 kw. i przeskoczenie powyżej progu 20 mln zysku netto, obstawiam jednak moje 22,5. Zresztą 10% wte czy wewte to w gruncie rzeczy mało istotne szczegóły

Może lepiej nie szaleć z tymi szacunkami, żeby nie ściągnąć jakiego nieszczęścia na kurs po ogłoszeniu wyników. Wiadomo, że często nie sama wielkość wyniku jest ważna a przebicie w górę lub w dół konsensusów.
Chyba bezpiecznie byłoby założyć do końca kwartału prawie 700 tys sztuk brutto, czyli 600-630 netto i połowę obecnej promocyjnej ceny czyli 36 PLN średnio od sztuki do kasy firmy, co dałoby przychody ze sprzedaży w okolicach 22-23 mln

Właśnie. Skoro kolega kholat powiedział a, to może powie też beeeee. Też bym z chęcią obejrzał te połamane wsparcia

Pewnie akcjonariusze sprzedają w popłochu. Może przerzucają się na Forevera, bo działa na ich wyobraźnię te obłędne 800 tys gotówki w kasie, które zgromadził po paru latach działalności. Albo na Simfabrica, pod przyszłą złotodajną współpracę z Microsoftem. Oba te paździerze prawie dogoniły kapitalizacyjnie CJ i kosztują po około 400 mln PLN

Aż zajrzałem co to za cudo, ten Train Station Renowation...po 5 tygodniach 997 pozycja na Steamie. Słuszną linię ma nasza partia

Kiedyś Miechowski wygrał zdaje się jakiś konkurs na prezesa z GPW, który najbardziej utożsamiany jest z własną firmą i ma największą wartość dodaną na zasadzie Firma to Ja. Mimo tego chyba panowie z funduszy delikatnie wytłumaczyli panu prezesowi, że nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Nie można wyprztykać się do 7% w akcjonariacie i dalej nie liczyć się z nikim i niczym. W końcu ktoś te pakietówki na górkach na objęcie ćwierć darmowych nowych, musi od pana prezesa odbierać. I ktoś te mało ambitne programy motywacyjne musi mu zatwierdzać. W nagrodę sypnęli trochę kasą na ostatnich dwóch sesjach, może i te konsensusy, jak zwykle z d wzięte, tym razem oszacowali zaniżone.

To dobry przykład. Tymczasem Green Hell, który jest raptem tylko pół roku młodszy wliczając EA, wykorzystał dopiero 25% obniżkę, na której był rozrywany, podczas gdy Frostpunk z promo doszedł już praktycznie do ściany a ostatnia 60%, na której bujał się w okolicach 50-60 miejsca pokazała, że nawet to nie pomaga w zwiększeniu zainteresowania tytułem. Kłania się niszowość gatunku i ograniczony target. Nie mam pojęcia co może pobudzić te zwłoki, oprócz kolejnego dlc, który pomoże na 3 tygodnie. Ale wie to zapewne prezes Miechowski, inaczej nie trzymał by w zespole Frostpunka ponad połowy dobrze umotywowanych kolejnymi sutymi programami informatyków.
To Green Hell od CJ, które ma 3 krotnie mniejszą kapitalizację, pewnie zarobi w tylko jednym bieżącym kwartale więcej, niż Frostpunk przez cały najbliższy rok. Kto robi lepszą robotę? Może prezes Miechowski powinien powiększyć zespół albo bardziej go zmotywować? Sam już nie wiem

Prawda jest taka, że to był ostatni przyzwoity kwartał a teraz co najmniej 2 lata kompletnej nędzy. Frostpunk sprzedaje się koszmarnie słabo, w tej chwili 559 miejsce. Jeśli ktoś myśli, że GOTY poprawia sytuację, to muszę go rozczarować - aktualnie 651 pozycja. Sam jestem zaskoczony, jak dramatycznie słabo starzeje się ta gra. Przypomnę, że Prezes utrzymuje najbardziej liczny zespół - jakżeby inaczej - nad Frostpunkiem. Tak jest, najwięcej ludzi pracuje nie nad kolejnym flagowcem, który podobno za 2 lata, a nad grą sprzed ponad 2 lat, która została już dawno przeportowana na wszystkie docelowe urządzenia. Niech mi ktoś wytłumaczy, mówię to bez złośliwości, co 50 ze 100 dostępnych programistów robi nad grą, która czołga się na 600 miejscu??? Czy 35 ludzi oddelegowanych do P8 jest w stanie w 2 lata dokończyć tę grę na wszystkie platformy, skoro 50 ludzi już po debiucie Frosta portowało go na same konsole i dłubali coś przy DLC?

Dramat akcjonariuszy niedoszłego małego cdreda trwa. Warto odnotować katastrofalną (tak, wiem, dwie wersje) sprzedaż Frostpunka, który na ostatniej bardzo wysokiej 60% promocji sprzedawał się fatalnie, okupując miejsca 50-60 a obecnie w ogóle ciężko go znaleźć bez narzędzi, bo chodzi w okolicach 600-400. Jak widać, dodatek pomógł na bardzo krótko ożywić sprzedaż, ale już widać jak fatalną biznesową decyzją było pozostawienie na wiele, wiele miesięcy 2/3 pracowników operacyjnych do dalszych prac przy Frostpunku. Czy to przy wersji konsolowej, która poniosła klęskę czy przy kolejnych pracochłonnych dodatkach, które też wydają się nie mieć sensu, jeśli porówna się ogrom czasu i włożonych środków z uzyskanym krótkotrwałym efektem. I w takich warunkach firma musi przebiedować kolejne co najmniej 8 kwartałów. Miechowski kolejny raz pokazał, że jego zarządzanie na obecnym etapie rozwoju firmy to katastrofa i seria słabych decyzji, które zatrzymały rozwój i budowę wartości firmy na kilka lat

Oglądałem parę lat temu wywiad z prezesem Miechowskim. Prezes zagadnięty m in o sprawy giełdowe odpowiedział, że kompletnie się na tym nie wyznaje, wcześniej nie miał chyba rachunku a akcje jego własnej firmy są bodajże pierwszymi i jedynymi jakie posiada. Oczywiście jak to Miechowski, poczciwina wypadał tak wiarygodnie, że nikt by nie pomyślał, że za jakiś czas zostanie największym drukarzem w tej branży. Pewnie wszyscy woleliby, żeby w takim tempie jak opracowywanie kolejnych programów motywacyjnych i produkcja świeżutkich akcji dla zarządu, szła im produkcja ich tanich gier typu indie, ale wiadomo, ciężko się skupić na dwóch rzeczach jednocześnie. Także te 4,5 roku odstępu jakie się szykuje między kolejnymi grami jest jak najbardziej usprawiedliwione, przynajmniej w moich oczach

Zapytam bez złośliwości, naprawdę nie macie dosyć tej spółki i uważacie że Miechowski to właściwy człowiek na właściwym miejscu?
I drugie pytanie, czy gdyby ktoś 2 lata temu po debiucie Frostpunka przy kursie 450 złotych, gdy TSGames i Playway kosztowały odpowiednio 50 i 100 złotych, powiedział wam że w ciągu 24 miesięcy nominalne kursy tych spółek przeskoczą 11bit, to uznalibyście go za normalnego???

Czy ktoś pamięta, żeby prezes Miechowski był kiedykolwiek niezadowolony z wyników?

Wyrazy szacunku dla prezesa Miechowskiego, za fantastyczny timing w ożenieniu w rynek kolejnej części udziałów we własnej firmie

Utnapisztim napisał(a):
Cytat:
O ile moje umiejętności arytmetyki na poziomie drugiej klasy szkoły podstawowej mnie nie zawodzą, to grubo wynagradzani pensjami członkowie zarządu przygotowali tym sposobem gotówkę pozwalającą wykupić prawie 54% wydrukowanych warrantów.

Podatek od zysku ze sprzedazy akcji uwzgledniłeś? Ach przecież bedą go płacić dopiero za rok więc tak jakby go nie było.


Och, ach, jak mogłem zapomnieć, podatek! Multimilioner, główny udziałowiec i prezes spółki z mwigu40 dolicza sobie jeszcze do puli akcji, które musi wywalić w rynek z wiadomym skutkiem te, ze sprzedaży których za 14 (!) miesięcy będzie miał na zapłacenie 400 tys podatku. To starym sposobem do tego czasu będzie je mógł wrzucić na 1,5% lokatę minus podatek Belki. W tym akurat jest dobry.
Wiesz kolego jak się nazywa to co tu uskuteczniasz? Samozaoranie

I proszę jak można przykrócić rozbujałe ambicje. Nie zestawiają go już z Ten, Playwayem czy 30-miliardowym cdredem. Teraz targetem dla stóp zwrotu są śmieci typu cig, bloober czy vivid, z których część ma jeszcze kasę na działalność tylko z powodu mody na gamesy. Zresztą jedna z tych spółeczek dzierży zdaje się nieformalny tytuł producenta najgorszej gry w historii.
Jakoś nie widzę rzeczowej dyskusji na temat proporcji podziału akcji z programu motywacyjnego. A może gdzieś się w rachunkach pomyliłem? Chyba jedyne co sekciarzom pozostało to prośby do modera o bana

To jedziemy dalej. Non stop podnoszonym argumentem za programem motywacyjnym jest konieczność godnego dopieszczenia, często bardzo przeciętnie wynagradzanej załogi i zatrzymania w firmie pracowników o unikalnych na rynku umiejętnościach. I bardzo słusznie, nie ma to jak zmotywowana ekipa, która widzi na horyzoncie cele i gratyfikacje. W przeciwnym razie ucieknie np do takiego Playwaya, który wprawdzie podobno strasznie żydzi i programów żadnych nie uchwala ale niech już tam będzie.
To znowu bierzemy do ręki kalkulator i liczymy. Wartość programu przy stuprocentowej frekwencji wyniesie 13 439 400 PLN. Trzech członków zarządu i właścicieli spółki, bo już tylko tyle się ich ostało wali w rynek 15,7 tys akcji, przytulając do portfela ponad 7,2 mln PLN i tłumaczy to mętnie koniecznością pozyskania gotówki (sic!) na wykupienie ćwierć darmowych akcji, której emisję sami sobie we czterech uchwalili. O ile moje umiejętności arytmetyki na poziomie drugiej klasy szkoły podstawowej mnie nie zawodzą, to grubo wynagradzani pensjami członkowie zarządu przygotowali tym sposobem gotówkę pozwalającą wykupić prawie 54% wydrukowanych warrantów. To jak to w końcu jest panie Graf, panie rif, panie unapisztim? Trzech suto wynagradzanych i chyba niezbyt przepracowujących się managerów, właścicieli majątków liczonych w dziesiątkach milionów złotych przyznaje sama sobie ponad połowę gratyfikacji z programu a pewnie ponad setka marnie wynagradzanych, ciężkich do wyrwania na rynku pracy specjalistów dostaje marne ponad 40% do podziału? Na stu?
A teraz noga na nogę i z rozbawieniem czekam na zmianę narracji członków sekty. Co też tam teraz wymyślą? Pewnie w 24 godziny, to już nie pracownicy od tekstur są unikatowi a głównie zarząd, który najbardziej wymaga dopieszczenia, bo jak widać po Brzostku też może się obrazić i zabrać zabawki. I co wy biedni poczniecie

Zarząd wali w rynek akcje, nie racząc nawet wytłumaczyć się publicznie ze swojego kroku, tak jak np to zrobili goście z TEN, przy okazji rozwalając kruchy, ledwie rodzący się trend wzrostowy. Zostawia sobie naprawdę żałośnie nędzne 15% udziału. Na wszystkich trzech razem wziętych!!! Dla porównania, nawet taki złotousty Stiff polskiego gamedevu czyli Tymiński z CIGa ma 33% w swojej spółce. Ale co tam, Miechowski sprzedaje akcje, dobrze wiedząc co się z tym wizerunkowo wiąże. Naprawdę nie ma 2 milionów złotych w gotówce, na akcje nowej emisji? Bez prawa poboru, które sam sobie wyprodukuje i o czym wiedział i na co był przygotowany od paru lat?????!!!!!
To już naprawdę wygląda żałośnie, zaleszczenie akcjonariatu i kolejne wychodzenie z akcjonariatu spółki samych właścicieli. Zrobił to już do zera watchdog, zrobił to do zera Brzostek, teraz poniżej 5% zszedł Marszał a taki Miechowski ma procentowo 4 razy mniej niż Tymiński u siebie czy np 2 razy mniej niż następny orzeł pt Babieno u siebie w Blooberze. Pierwsze lepsze z brzegu 2 fundy mogłyby przy pierwszej lepszej okazji zwolnić tych panów ze świadczenia ich ciężkiej pracy w zarządzie.
Podobno jeździli po świecie i prowadzili baaardzo zaawansowane rozmowy z baaardzo poważnymi inwestorami zagraniczymi 😉 Pytam się, gdzie w strukturze akcjonariatu są ci baaardzo poważni inwestorzy z zagranicy. Może nie wiem gdzie szukać, ale zapewne kolega baks i jego koledzy z sąsiednich biurek mi pokażą. Za opchnięte akcje kupują sobie wyprodukowane za 1/4 ceny nowe akcje. I dokładnie zgadzam się tu z krewą. O ile można zrozumieć i zgodzić się z programem motywacyjnym dla załogi to w żaden sposób nie idzie się zgodzić z produkcją ćwierć darmowych akcji dla zarządu. A tak w ogóle, taki marszał sprzedał za 3,5 mln. To co, przy okazji opchnął więcej niż potrzeba na świeże, jeszcze pachnące farbą akcje? I zupełnie przypadkiem zszedł tym sposobem poniżej 5%. A sekta z forum stockwatcha zgodnie i radośnie podskakuje w górę i krzyczy brawo, brawo!
A teraz weźmy do ręki kalkulator i policzmy. Taki np Miechowski przed kolejnym skeszowaniem się z już i tak niskiego poziomu miał 80 mln w akcjach. Gdyby doprowadził tak jak np Kostowski czy panowie z naszej klasy do wzrostu kapitalizacji swojej firmy na 2 czy 2,5 mld złotych, co zresztą tamtym zajęło śmieszne kilkanaście miesięcy, automatycznie stałby się bogatszy o 80 czy nawet 120 mln PLN a po jego akcje ustawiła by się kolejka chętnych, tak jak codziennie ustawia się po Ten czy Playwaya. Ale to trzeba mieć wizję, trzeba mieć rozmach i trzeba mieć plan biznesowy. Pan prezes wybiera inną drogę. Sprzeda se dotychczasowych akcji za 2 miliony, kupi se za te 2 miliony 4 razy tyle wypuszczonych przez siebie ćwierć darmowych akcji, po jakimś czasie tak jak to wielokrotnie robił znowu to opchnie po cenie rynkowej i tym prostym sposobem zarobi 6 milionów polskich złotych. Mógłby 100 ale 6 też nie w kij dmuchał😉 To jest dokładnie to samo co robi w firmie. 50 z 95 obecnych programistów siedzi nad wypalającą się grą sprzed 2 lat, o której już mało kto pamięta, bo prezes widzi szanse na wyciśnięcie paru żałosnych milionów z dawno przebrzmiałej gry. Tak samo robił z twomem, tak samo będzie robił z kolejnymi grami a na zniecierpliwione ponaglenia akcjonariatu będą sprzedawać te swoje bajki bez pokrycia o grze co roku, 4 grach z wydawnictwa rocznie itp. itd. Tego się nie da już słuchać. I jeden wykres, który mówi więcej niż tysiąc słów, po prostu wasze poklepywania się po pleckach już dawno nie działają, nikt się już na to nie nabiera

stooq.pl/q/?s=11b&d=202002...

"Prezes kupił na dołku 2018 "ratując" zaufanie niektórych panikarzy a teraz sprzedał aby zarobić 100% w 15 miesięcy ..... dobry to krok aby przytulić 100% w rok .... czy może dramat ?"

Moderator:
Usunięto treść niezgodną z regulaminem


Pytam się jeszcze raz, jakie zaufanie do zarządu ma mieć przeciętny inwestor, który widzi że trzech rozgrywających zawodników ma raptem już tylko 15% udziałów i jeszcze wyprztykuje się z kolejnych akcji, bo nie ma dosłownie na waciki. Czy spółka już regularnie będzie produkować półdarmowe akcje, na zakup których zarząd regularnie będzie sobie walił w rynek. Gdzie jest jakakolwiek informacja od zarządu odnośnie potencjalnego skupu akcji za pieniądze z programu? Gdzie jest pewność, że po objęciu za pół darmo akcji cała załoga nie będzie analogicznie walić tym bez ładu i składu w rynek, ze skutkiem jak ten dzisiejszy? Gdzie są jakiekolwiek informacje o P8 i ile można zwodzić akcjonariuszy tekstami o regułach kampanii marketingowej? Gdzie w końcu to przyspieszenie w budowaniu zespołów, bo chyba nikt normalny nie uwierzy, że grupa 35 ludzi skończy w 2 lata grę na wszystkie platformy, skoro z takim portowaniem gotowego Frosta brandzlowali się 1,5 roku? Co w końcu robi 50 osób, czyli ponad połowa pracowników operacyjnych przy grze sprzed dwóch lat, wydanej praktycznie na wszystkie platformy, z wydanymi dwoma dlckami? Czy to jest to zapowiadane od lat przyspieszenie?

Och, ach można odetchnąć z ulgą. To tylko kasa potrzebna na emisję, kamień z serca.
Trzech założycieli i głównych udziałowców spółki o miliardowej kapitalizacji nie ma do kupy 7 milionów gotówki na wykupienie za pół darmo akcji, które sami sobie wydrukowali, są jakieś granice żenady.
Moderator:
usinięto treść niedotyczącą spółki

Żeby pokazać skalę dramatu do jakiego doprowadził niedoszłą perłę gamedevu wyprztykiwujący się obecnie z akcji zarząd, pokażmy ile kosztowałyby akcje 11bit, gdyby spółka miała dzisiaj taką kapitalizację jak ma TSGames. Otóż jest to 928 PLN. A ile to będzie w przypadku porównania z Playwayem? Tutaj to jest dopiero - 1115 PLN. Słownie: tysiąc sto piętnaście złotych. I stało się to dosłownie w ciągu kilkunastu miesięcy. Jeżeli to nie jest dramat dla akcjonariuszy 11bit to co nim jest

krewa napisał(a):
Słynny Warren Buffet zwykł mawiać w takich sytuacjach:
курочка в гнезде а яичко в пизде
Jesteśmy w połowie miesiąca a Ty o kształcie świecy wyrokujesz.


No popatrz, a mógłbym przez następne kilka stron pobrandzlować się z całą resztą, jakie to kokosy mobilki przyniosą. A co o tych mobilkach myśli rynek, to widać po szaleńczej reakcji na kursie

Standardowo tutaj nikt nie skupia się na technice a ta, w przeciwieństwie do niewiele znaczących informacji, wygląda doskonale. I pewnie nikt nie zauważa, ale kurs idzie na rekordowe zamknięcie na świecach miesięcznych, które wynosi 473 PLN. Wszystko ponad, nawet w maju 2018 to były knoty. Także pozostało nieco ponad 10 PLN do końca lutego i mamy rekordy na miesiącach. Podtrzymuję moją poprzednią prognozę, do wakacji rekordy ever, pytanie o ile

"Porównanie zysku netto jest bez sensu bo:
a) Program motywacyjny - w swoim porównaniu zgubiłeś 5x2,2mln - bagetala 11baniek :)
b) Spółka mocno zwiększyłazatrudnienie"

Ależ ja się z tobą zgadzam kolego. Nie może być tak, że twórcę takich arcydzieł masowej rozrywki będą obowiązywać te same zasady rachunkowości co takich plebejuszy jak Playway, TSgames czy inne Forevery. A już to, żeby koszty zatrudnienia nowych brodatych fachowców od tekstur zaniżały zysk netto perły uważam za absolutny skandal. Za to proponuję, żeby sztucznie przechodzące przez przychody 100% wydawnictwa były liczone podwójnie

Moderator:
Bez wyzwisk proszę

Owszem za 15 tygodni będziecie na dużej stracie, ale nie dlatego, że można dowolnie żonglować bazami, zakresami itp. ale będziecie na stracie, bo firma przez te 2 lata realnie nie pokazała niczego, co uzasadniałoby danie jej drugi raz czeku in blanco i rynek zwyczajnie boi się puścić kapitalizację na poziomy niczym konkretnym nie uzasadnione. Non stop te same banały o własnej produkcji raz w roku, spółka non stop zarabia żałosne pieniądze, niczym nie przystające do miliardowej kapitalizacji, Miechowski non stop kisi kasę na nie oprocentowanych rachunkach i miesiącami dopieszcza dodatki, które po paru tygodniach lądują w 3 setce Steama.
I teraz kolego baks, matematyczny geniuszu, zadanie dla ciebie. Zażongluj mi tak datami, zakresami i nawet masz absolutną dowolność w wyborze nadchodzącej daty, żeby akcjonariusze cdreda, Playwaya czy TSGamesa byli na dużym minusie. Śmiało, jedziesz

Moderator:
Szanujmy się

Wybranie sobie pasujących do tezy przedziałów czasowych i udowadnianie, jak to nie jest pięknie. Ale tak się składa, że za 2-3 miesiące baza dla 2-letniej stopy zwrotu to będą już okolice 500 PLN a dla rocznej 430 i jeśli nic wam kursu nie pociągnie, a dobrze wiecie że idzie to jak krew z nosa, to na rocznym będzie praktycznie na zero a na dwuletnim akcjonariusze będą mieli kilkanaście procent straty. I jeszcze raz powtórzę, w warunkach euforycznych wzrostów na prawie wszystkich spółkach growych, albo pod realne wyniki typu tsg, Playway, niektóre małe spółki albo pod pompę typu cdred czy pozostałe małe spółki

Czy jest tragedia, czy jest wynikowe niebo, to głosują zarządzający z fundów i indywidualni swoimi portfelami. I jak wygląda to głosowanie to widzisz po zachowaniu kursu od czasu, kiedy minęła pierwsza euforia po debiucie Frostpunka. I to w czasach skrajnie dobrego sentymentu do branży. Ale oczywiście tylko ty do spółki z rifem i baksem jesteście jedynymi sprawiedliwymi, a cała reszta giełdowego świata nie wie, jaką perłę z oczu traci

Co niektórzy z sekty wyznawców za pomocą osobistych wycieczek z uporem próbują zakrzyczeć rzeczywistość.
Tak na szybko spojrzałem jak wyglądało 5 kwartałów bez premierowego po TWOM, bo z tylu po Frostpunku mamy na razie sprawozdania.
Wynikowa nędza to jedyne co się nasuwa po tym porównaniu. Otóż 5 kwartałów po TWOM przyniosło 17,5 mln PLN zysku netto, natomiast te same 5 kwartałów po Frostpunku dało 22,5 mln. Co tu więcej dodawać, prawie półtora roku monetyzacji po premierowym kwartale dało w sumie tylko 28,5% wyższe zyski netto!!! Mimo, że w tym czasie miały miejsce 2 udane premiery dość dużych gier z wydawnictwa a po twomie nie było żadnej, która by zasiliła kasę spółki. Śmiało można powiedzieć, że gdyby nie moon i chom, które trochę pozwoliły wyjść 11bit z twarzą, to okazałoby się że firma generuje niższe zyski netto niż po twomie 4 lata wcześniej. I teraz kolego rif skonfrontuj to sobie z oczekiwaniami tuż po euforycznym debiucie Frostpunka. To jest dramat i to widać po kursie przez ostatnie 2 lata. Kto szybko zauważył, że firma wróciła na stare tory i po debiutanckim kwartale generuje zyski osiedlowego marketu, ten widzi to po swoim rachunku, rif i baks zaklinają rzeczywistość

To jakiś żart? Po raptem 2 tygodniach od debiutu season pass na 5 stronie. Frostpunk jest skończony, tu może już być wyłącznie wynikowa wegetacja do czasu P8. Gdyby w bieżącym kwartale osiągnęli połowę twojej prognozy, uznałbym to za sukces

20 mln PLN zysku netto w bieżącym kwartale????? A na czym firma zarobi tyle kasy, jeśli kolega mógłby zdradzić?

Tak, tak, wszyscy widzieli wybicie. Wprawdzie jeden stały bywalec i członek klubu w szklanej kuli widzi duże szanse na sprzedaż P8 3-krotnie wyższą od Frosta i to go ogólnie "zadowala", ale już szans na przebicie 500 PLN w ciągu najbliższych 12 miesięcy nie widzi prawie żadnych. Drugi będzie czekać na pierwsze dane sprzedażowe po debiucie P8, żeby zaatakować rekordy ever. I to wszystko dzieje się jeszcze 3 sesje temu, ale teraz wszyscy widzieli.
P.S. kurs jest 20% od szczytu wszechczasów i śmieszne 10% od okrągłego poziomu 500. Jak pisałem poprzednio, daję czas max do sierpnia na przebicie tych 548 PLN. Pytanie o ile

Frostpunk -60%, GoTYE -50% przygotowuje przedpole na premierę dodatku. Choćby umiarkowany sukces i kurs jeszcze w tym tygodniu przebija 430

Tego się nie da czytać. Na 90% obstawiam do końca sierpnia nowe rekordy na kursie. Mimo całej mizerii zarządu, tego że praktycznie zmarnowali prawie 4 lata, nie posuwając firmy o krok. I tego, jak żałośnie wyglądają aktualne wyniki w stosunku do bezpośredniej konkurencji. To jest tylko 30% od obecnych poziomów. A już teksty, że trzeba będzie czekać 2 lata do debiutu i pierwsze wyniki sprzedażowe, żeby pobić rekord notowań...ehhh

Myślę, że taka korekta dobrze spółce zrobi. Trzeba trochę schłodzić rozgrzane do czerwoności oscylatory

Nie szykuje się żaden dobry kwartał. Słabe premiery Frostpunka i CHoM na konsolach, co najwyżej przeciętne wyprzedaże i standardowe już w wypadku tej spółki nie dotrzymanie terminów i przesunięcie DLC na nowy rok. Niby z czego te dobre przychody? Raczej szykuje się kolejny kwartał z zyskami przyzwoitego osiedlowego supermarketu i wyniki poniżej konsensusu. Ale do tego akcjonariat zdążył się przyzwyczaić, nieprawdaż panie baks?

Oczywiście, że za wcześnie na dywidendę. Zresztą to byłyby jakieś śmieszne grosze w stosunku do tego, co na wzroście kursu zarobił i na co nadal liczy akcjonariat. I to dodatkowo odcięte od kursu na następnej sesji. Pytam się, po co??? W lansowanym przeze mnie skupie akcji z rynku (z którego zdecydowana większość twardego akcjonariatu i tak nie miała by zamiaru skorzystać) chodzi o wysłanie do rynku wiadomości, że zarząd poważnie traktuje akcjonariuszy, którzy wyciągnęli spółkę na miliardową kapitalizację, że pieniądze z chojnego programu motywacyjnego nie są firmie potrzebne, że śpi na kasie, że jest pewna wartości firmy i przy spadkach kursu będzie dbała o to, żeby zbierać akcje z rynku

Rif napisał(a):
W sierpniu 2016 czy w czerwcu 2018?


Twierdzę, że w listopadzie 2018 na miesięcznych świeczkach mieliśmy odpowiednik czerwca 2016. Oczywiście z poprawką, że rynek po kolejnych nędznych wynikach i opóźnieniach, z dużo większą ostrożnością będzie podchodził do kolejnych prognoz i grzania kursu - stąd nie liczyłbym na jazdę z 70 na 210 PLN. Ale na to, że od dwóch miesięcy zaczęły się już wzrosty pod P8 to i owszem

Taka głupawa, prosta analogia, którą widziałem od wielu miesięcy - po TWOM dwie dynamiczne wzrostowe miesięczne świece, 17 miesięcy stabilizacji kursu i od czerwca 2016 zaczyna się jazda w górę. Teraz po Frostpunku dwie dynamiczne, wzrostowe miesięczne świece, potem 17 o wiele bardziej burzliwych miesięcy łapania równowagi i od listopada jazda w górę. Teraz mamy trzecią miesięczna wzrostową świeczkę i jest szansa, że kurs jest w sierpniu 2016. Potrzeba dobrej sprzedaży dodatku, dobrych wyników za 4 kwartał, nie zaszkodzi info o skupie akcji z rynku a potem liczą się już wyłącznie wiadomości o P8

Dla formalności przypominam, że ewentualna dywidenda byłaby wypłacana nie od 100 baniek na rachunkach firmy a od zysku za poprzedni/bieżący rok, który zapowiada się wyjątkowo żałośnie. I od tego żałosnego zysku byłaby wypłacana żałosna dywidenda, którą zresztą następnego dnia odcięliby od ceny akcji. Dlatego niezmiennie opowiadam się za przeznaczeniem kasy z programu motywacyjnego na skup akcji z rynku. Bo nie o marne w stosunku do kapitalizacji grosze z dywidendy tu chodzi, a o sam fakt postrzegania rynku przez zarząd i sygnał dla tegoż rynku

"Bo ja rozumiem jego wpis tak, że do uzasadnienia wyceny P8 musi zrobić sprzedaż 4x większą niż FP"

Czyli dla uzasadnienia wyceny (obecnej?) P8 ma się sprzedać za 300 mln PLN w ciągu pierwszego 1,5 roku i powiedzmy 250mln x 4, czyli za 1 mld PLN w ciągu całego cyklu życia gry???!!!
Nie, no myślałem, że są pewne granice absurdu jaki może osiągnąć gimbaza w akcjonariacie tej spółki

"Wracam do mojego szacowania co najmniej 4-ro krotności przychodów z FP uzasadniającej wzrost kapitalizacji spółki powyżej 600-700M"

Dobry Boże, co jeden to lepszy. Że co, ma się sprzedać Frosta w całym cyklu życia gry, czyli powiedzmy w ciągu 6 lat za 400 mln PLN, żeby uzasadnić wycenę firmy na poziomie 650 mln, czyli 285 złotych za akcję???!!! Człowieku, czy ty sam siebie czytasz?

Najlepsze rozwiązanie, tym bardziej że nad rynkiem będzie wisieć kolejna edycja programu motywacyjnego. Kasa miałaby pochodzić nie z działalności operacyjnej a z wpłat uczestników programu, także rosnąca góra gotówki w kasie spółki byłaby absolutnie bezpieczna. No i ukłon i akt sprawiedliwości w stosunku do długoterminowych akcjonariuszy. Absolutnie lepsze rozwiązanie niż symboliczna dywidenda, taki program może być rozłożony nawet na 2 lata, do czasu kiedy kursem będą rządzić kolejne premiery a nie kolejne reko z d.

@lelo-pakero
thumbright

W ciągu 30 minut od 'udział fundow zagranicznych po kilka procent akcji w posiadaniu każdego", poprzez "pomiędzy 0,1%a kilka %", aż do "Dokładnie ca 10-15%"...proponuję długi spacer

Jeszcze raz, narażając się na bana, ale muszę. Ja z 69 podobnymi mi leszczami mam ze 3 razy więcej akcji niż te 70 zagranicznych "grubych" ryb. I ze 2 razy więcej niż prezes Miechowski, który maksymalnie wyprztykał się z papiera. Proponuję trochę więcej szacunku dla siebie zamiast jarać się jakimś mitycznym zagranicznym grubasem, którego póki co nie uświadczysz w tej spółce

Że co proszę?????????? 70 zagranicznych "fundów" razy -tak bez szaleństw- marne 3% daje nam 210% udziału w kapitalizacji. No, no, szacunek

"I to doskonale potwierdza to, że obciążenia wyników kosztami programu nie jest tylko "zabiegiem księgowym", a w IASB nie siedzą kretyni."

To wytłumacz to takiemu Baksowi, który chciał mnie zeżreć, kiedy tydzień temu rzuciłem ten pomysł jako przeciwwagę dla rozwodnienia kapitału. Na takich rzeczach powinni się skupić leszcze, których jest w 11bit zatrzęsienie. Myślę, że zostałoby to doskonale przyjęte przez rynek

Rif napisał(a):
4. Myślą czy te 13 milionów złotych, które spłynie na początku 2020 z programu motywacyjnego, nie przeznaczyć na skup akcji akonto przyszłego programu motywacyjnego.


Nie ma sprawy, nie musicie dziękować

Następnym razem na miejscu finansowych mocno bym się zastanowił przed wydaniem niekorzystnych reko dla 11bit. Po Vestorze poległ Trigon

www.bankier.pl/wiadomosc/Trigo...

No i proszę, wycena ze śmiesznego, nieprofesjonalnego reko staje się powoli marzeniem akcjonariuszy

Najbardziej optymistyczny scenariusz, jaki jestem w stanie sobie wyobrazić dla P8/P9/P10 to koniec 2021/koniec 2023/koniec 2024. Do tego 3 debiuty z wydawnictwa rocznie począwszy od 2021 (2020 jest stracony). Daje to w latach 2021-2024 3 duże gry własne i 12 średniaków z wydawnictwa. Czy ta firma jest w stanie zacząć pracować zgodnie ze swoim potencjałem? Osobiście wątpię

A przepraszam, to pieniądze wydawane na marketing to jakaś inna kasa niż ta wydawana na produkcję? Lżejszą ręką się ją wydaje i np TEN może nią szastać na prawo i lewo a kasa na produkcje 11bit ma być żydzona do ostatniej złotówki, bo idzie na produkcyjny core?
I teraz powiem coś dla tych, którzy tak pieją o konieczności dobrego wynagradzania załogi. Pieniądze na hojne programy motywacyjne, w których kolejnych edycjach tak się wyspecjalizował zarząd to nasze, akcjonariuszy pieniądze. Płacimy za nie rozrzedzeniem kapitału, które wyniesie w tej edycji bodaj 5,7%. Prezes ciuła prawie 100 baniek na nieoprocentowanych kontach, starczyłoby na 5 Frostpunków, czyli przy ich obecnym oszałamiającym tempie na 20 lat pracy, pewnie jak wszyscy kroi na pensjach, powiększa zespoły w obłędnym tempie 20 osób rocznie, a drugą lekką ręką wyciąga nam dwadzieścia parę milionów z kieszeni. Oczywiście rynek może przejść nad tym do porządku dziennego, ale przy złym sentymencie do spółki jaki obecnie obowiązuje wcale nie musi. Przy okazji powiększy się to, co prezes lubi najbardziej, czyli kupa bezczynnie leżącej gotówki, tym razem z wykupu warrantów. Wszyscy szczęśliwi.
Na spotkaniu z zarządem zamiast tych bzdetów o mostkach we Frostpunku, czy Twitterze dla TWOMa, chciałbym np usłyszeć pytanie, czy zarząd rozpatruje możliwość skupu akcji własnych za niewielką część bezużytecznej kasy albo przynajmniej jego możliwość. Czy stanie się nową świecką tradycją, że spółka będzie zarabiała dwucyfrowe kwoty raz na kilka lat w kwartale debiutu, a akcjonariusze miliardowej spółki przez pozostałe 15 kwartałów między debiutami znowu mają się zadowalać zyskami rzędu 2-5 milionów. Czy w stosunku do 11bit mają być stosowane inne oczekiwania finansowe ze względu na artyzm ich produktów a tylko gamedevowy plebs pokroju Playwaya ma zajmować się takimi przyziemnymi rzeczami jak tłuczenie kasy. Czy ostatnie spadki na kursie, które stawiają spółkę w jednym szeregu z tuzami pokroju bloobera czy farmy to efekt spotkań z przedstawicielami zachodnich inwestorów, którymi spółka tak się ostatnio chwaliła. Na takie pytania czekam

"Możesz się trzymać TSG czy innych ale mnie wypłata dywidendy wygląda na ściemę lub brak wizji rozwoju skoro niemal całą kasę chcą przejmować główni akcjonariusze."

Za to na ściemę ci nie wygląda kitranie na 1% kontach dziesiątków milionów, za które można by wypuścić 20 gier z wydawnictwa, nieudolna spekulacja na walutach, zakończona paroma bańkami straty, wypłacanie sobie przez zarząd wysokich premii i kolejne programy motywacyjne warte dziesiątki milionów dla rozpasanej załogi. No i oczywiście biurowiec na kilkaset osób przy zespole rosnącym o 30 osób rocznie należy się jak psu buda

"No chyba, że Twoja ulubiona spółka ma zamiar zawsze produkować małe gierki ale na tym kapitalizacji nie zbuduje."

Powiedział o spółce, która na produkcji małych nieskomplikowanych gierek zbudowała sobie kapitalizację 1,5 raza większą niż niedoszły mały cdred na swoich wyniunianych, wypuszczanych raz na 5 lat małych arcydziełach gamedevu 😉 Mało tego, ten producent prostych symulatorów dzięki swojemu modelowi biznesowemu i strukturze akcjonariatu zachowuje się bardzo stabilnie, nie narażając swoich akcjonariuszy na stany przedzawałowe, jak to ma miejsce u pewnej zaleszczonego na maxa, niedoszłej gwiazdy rynku gier, która kursowo zachowuje się jak największe rynkowe śmieci, kiedy w ciągu 6 miesięcy potrafi latać po 60% w każdą stronę

Rif, chociaż ty zlituj się. Dyskutujesz z tezami, o których nawet się nie zająknąłem. Gdzie ty tam widzisz coś o produkcjach AAA, gdzie ty tam widzisz coś o słabej sprzedaży Frostpunka? Tyle, że ta bardzo dobra jak na wagę, w której chodzi gra, to zwyczajnie wynikowo nędza jak na utrzymanie przez 4 lata miliardowej kapitalizacji. Wystarczyło, że rynek dostał alternatywę w postaci o wiele lepszych średniaków i powiedział bitowi bye bye.
Tak w ogóle, to mnóstwo wyznawców jara się jakimiś nic nie znaczącymi szczegółami, bzdetami bez znaczenia, czasami mam wrażenie, że to gracze z gimnazjum a nie dorośli ludzie inwestujący na rynku swoje ciężko zarobione pieniądze. A te pytania do zarządu to jakieś kuriozum, nie pierwszy raz zresztą. Myślę, że właśnie na takie ble ble czekają

Spółka wybrała sobie taki model biznesowy jaki sobie wybrała - wypuszczanie dopracowanych, ambitnych produkcji typu premium indie, długi ogon sprzedażowy, bezpiecznie angażujących stosunkowo nieduże zasoby finansowe spółki. I wszystko brzmi dobrze, tyle że to cały czas gry indie, do tego często w niezbyt komercyjnym gatunku. Co za różnica, czy sprzedadzą tego 5 czy 7 mln w perspektywie 5 czy 7 lat, co z tego, że będą bardziej oszczędni w promocjach i co z tego, że na ścianach w biurze powieszą parę nagród więcej. Przy tym modelu biznesowym i gatunku w jakim robią mają nad sobą szklany sufit i jedynym rozwiązaniem, żeby wskoczyć na wyższą półkę, to zacząć w końcu trzaskać te w gruncie rzeczy niewielkie gry po kilka jednocześnie i wypuszczać je w rocznym odstępie. Innej drogi nie ma. I im szybciej na tę drogę wejdą, tym dla spółki wbrew pozorom będzie to bezpieczniejsze (patrz casus Playwaya i Agony).
Póki co ta spółka to w ostatnim czasie totalny zawód a baty jakie dostaje na rynku od półtora roku ze wszech miar słuszne.

"Zaktualizuj trochę płytę z tymi 1,5mln .... bo nieco się już zdarła.d'oh!
Ta teza trąci mocną spekułą .... Angel
Wyciągnąłeś pasujące Ci fakt i budujesz na nim wizerunek spółki d'oh!
tyle, że fakt jest wyssany z palca.
Albo wymyśliłeś go albo nie potrafisz zrozumieć, że dane które przytaczasz są w Euro ..
Wynik półroczny to 6,4mln zysku więc zweryfikuj nieco swoje "wyliczenia".
Pochwal się daj przykłady z ostatnich 3-5 lta ile zarabiał Twój TSG a ile 11bit ....

Podaj może przykłady jak duże gry wypuściła TSG o ile większe niż FP i ile na nich zarabiała w latach 2015-2019"


Wynik półroczny, tiaaaaaaad'oh! Pomysłowość wyznawców nie zna granic 😆
Przepraszam za straszną w skutkach pomyłkę, zysk netto za ostatni kwartał to 1,975 mln a nie 1,5, waluta: złoty polski. A rynek zdaje się już wycenił - KAPITALIZACJA porównywalnych spółek jak TSGames i Playway na łeb pobiła niedoszłą gwiazdę gamedevu i jest ponad 50% wyższa - stabilne wysokie przychody, małe koszty, dywidenda, mały free float. I mimo tej 50% wyższej kapitalizacji podstawowe wskaźniki są na dużo lepszym poziomie, P/E dla bita to już ponad 40, dla pozostałych 25-27


Myślałem, że już ustaliliśmy, że to pan analityk z Trigona jest winien tego, że spółka 12 miesięcy po premierze wypuszczanej raz na 4 lata niewielkiej gry zarabia 1,5 mln kwartalnie. Prezes jest zadowolony, Baks jest zadowolony

Nie, no oczywiście, że żadnego sypania nie było tylko ssanie. Dlatego papier zjechał o prawie 20% w półtora miesiąca. Robi się coraz zabawniej

Co do choroby afektywnej dwubiegunowej pełna zgoda. Wyznawcy 11bit wyprodukowali 667 stron wątku, dla porównania na wątku TSGames stron 12. Producent wycyzelowanych wypuszczanych raz na 4 lata, oglądanych przez producenta i publikę ze wszystkich stron gierek, w rok po debiucie zarabia kwartalnie obłędne 1,5 mln złotych. TSGames w ciszy i spokoju, miesiąc w miesiąc na jakiejś popierdółce kosi tony kasy.Ta spółka i tak dostawała non stop duży kredyt zaufania od inwestorów, ale widać, że to się powoli kończy

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 14 lutego 2015
Ostatnia wizyta: 31 marca 2021 16:14:12
Liczba wpisów: 183
[0,05% wszystkich postów / 0,08 postów dziennie]
Punkty respektu: 11

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,610 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +159,62% +31 924,14 zł 51 924,14 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło