Mieszkanie na wynajem - Inwestycje Alternatywne - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2

Mieszkanie na wynajem

Elemis
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2011-11-10
Wpisów: 140
Wysłane: 19 stycznia 2018 16:09:43
A mnie nurtuje inna kwestia. Mianowicie nieruchomość w kraju, w którym kryzys już nastąpił a ceny spadły o dobre kilkadziesiąt procent. Miałem okazję rozmawiać ostatnio z kobietą mieszkającą na co dzień w Atenach. Wspominała mi że mieszkanie kosztujące dekadę temu grubo ponad 100 tysięcy euro, aktualnie wciąż można nabyć w cenie wielokrotnie niższej. Grecja z nikim nie jest w stanie wojny. Ani hybrydowej, ani konwencjonalnej. Atenon nie chodzi również po głowie ogłaszanie niepodległości jak choćby Katalonii. Dwa ryzyka więc odpadają. No i niezależnie jak bardzo gospodarczo mogło by się tam jeszcze pogorszyć ( bo że o Grecji ostatnio za wiele nie słychać wynika raczej z tego, że gdzie indziej jest jeszcze gorzej bądź bardziej "medialnie" blackeye ) to pogoda, zabytki i historia niezmiennie im pozostaną. Kłopot mógłby się pojawić co prawda z wynajmem takiego mieszkania, ale dla samego wzrostu wartości nieruchomości, jako inwestycja na lata a nawet dekady/ jako dywersyfikacja portfela emerytalnego ta opcja wydaje mi się być bardzo ciekawa. Ktoś myślał o takiej inwestycji? Ma jakieś przemyślenia?

Silverr
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2017-02-02
Wpisów: 159
Wysłane: 20 stycznia 2018 15:29:27
Ciekawy pomysł, ale skoro nie spodziewałbyś się wpływów z wynajmu i liczyłbyś wyłącznie na wzrost wartości tej nieruchomości to byłby to bardzo spekulacyjny i ryzykowny zakup, a w związku z tym najlepiej żeby nie stanowił zbyt dużej części portfela. Kupno takiej nieruchomości wiązałoby się z wydatkiem kilkudziesięciu tysięcy euro. Dla przykładu chcąc przeznaczyć na taką inwestycje nie wiecej niż 2% portfela, kupując mieszkanie za 50 tysięcy EUR (to z pewnością kwota i tak znacznie zaniżona jeśli chciałbyś kupić mieszkanie w dobrej lokalizacji) po kursie 4,17 Twój portfel musiałby być warty 10 425 000zł - dużo. Nawet jakbyś podniósł próg do 5% to wciąż przekracza możliwości przeciętnego Polaka, a tacy, których by na to było stać nie muszą szukać tego typu sposobów na zarabianie.

Dodatkowo nie mieszkając w Grecji narażasz się na dodatkowe koszty i ryzyko.

Jeśli juz to pomyślałbym o zakupie pokoju hotelowego, który by pewnie był tańszy i przynajmniej generowałby regularne przepływy.

mysiauek
mysiauek PREMIUM
Grupa: StockWatcher , SubskrybentP1
Dołączył: 2013-03-08
Wpisów: 122
Wysłane: 20 stycznia 2018 22:28:12
Elemis napisał(a):
A mnie nurtuje inna kwestia. Mianowicie nieruchomość w kraju, w którym kryzys już nastąpił a ceny spadły o dobre kilkadziesiąt procent. Miałem okazję rozmawiać ostatnio z kobietą mieszkającą na co dzień w Atenach. Wspominała mi że mieszkanie kosztujące dekadę temu grubo ponad 100 tysięcy euro, aktualnie wciąż można nabyć w cenie wielokrotnie niższej. Grecja z nikim nie jest w stanie wojny. Ani hybrydowej, ani konwencjonalnej. Atenon nie chodzi również po głowie ogłaszanie niepodległości jak choćby Katalonii. Dwa ryzyka więc odpadają. No i niezależnie jak bardzo gospodarczo mogło by się tam jeszcze pogorszyć ( bo że o Grecji ostatnio za wiele nie słychać wynika raczej z tego, że gdzie indziej jest jeszcze gorzej bądź bardziej "medialnie" blackeye ) to pogoda, zabytki i historia niezmiennie im pozostaną. Kłopot mógłby się pojawić co prawda z wynajmem takiego mieszkania, ale dla samego wzrostu wartości nieruchomości, jako inwestycja na lata a nawet dekady/ jako dywersyfikacja portfela emerytalnego ta opcja wydaje mi się być bardzo ciekawa. Ktoś myślał o takiej inwestycji? Ma jakieś przemyślenia?


Pomyśl co byś zrobił, gdyby zadzwonił Ci wynajmujący, że leje mu się na głowę.

Tylko condo jeśli nie masz nikogo na miejscu.


Elemis
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2011-11-10
Wpisów: 140
Wysłane: 20 stycznia 2018 23:13:24
Silverr napisał(a):
Ciekawy pomysł, ale skoro nie spodziewałbyś się wpływów z wynajmu i liczyłbyś wyłącznie na wzrost wartości tej nieruchomości to byłby to bardzo spekulacyjny i ryzykowny zakup, a w związku z tym najlepiej żeby nie stanowił zbyt dużej części portfela. Kupno takiej nieruchomości wiązałoby się z wydatkiem kilkudziesięciu tysięcy euro. Dla przykładu chcąc przeznaczyć na taką inwestycje nie wiecej niż 2% portfela, kupując mieszkanie za 50 tysięcy EUR (to z pewnością kwota i tak znacznie zaniżona jeśli chciałbyś kupić mieszkanie w dobrej lokalizacji) po kursie 4,17 Twój portfel musiałby być warty 10 425 000zł - dużo. Nawet jakbyś podniósł próg do 5% to wciąż przekracza możliwości przeciętnego Polaka, a tacy, których by na to było stać nie muszą szukać tego typu sposobów na zarabianie.

Dodatkowo nie mieszkając w Grecji narażasz się na dodatkowe koszty i ryzyko.

Jeśli juz to pomyślałbym o zakupie pokoju hotelowego, który by pewnie był tańszy i przynajmniej generowałby regularne przepływy.


Dzięki za odpowiedź, choć nie do końca się zgadzam z Twoim punktem widzenia. Po pierwsze cena 50 tysięcy i to złotych jest ceną za jaką bez problemu kupi się małe mieszkanie ( studio flat) w centrum Aten. I nie piszę tutaj o jakiejś ruderze do kapitalnego remontu. Po drugie ciężko nazwać zakupem spekulacyjnym coś o czym myślę jako inwestycji na lat 20+ Po trzecie - chociaż nawet w takiej perspektywie ceny mieszkań w Atenach mogą nie wzrosnąć a nawet dalej spaść ( choć MOIM zdaniem to mało prawdopodobne), ciężko już mi sobie wyobrazić, żeby mogły stracić powiedzmy dalsze 50% wartości. Inwestując więc przykładowe 20% swojego portfela na 20/30 lat w uproszczeniu ryzykuje już tylko 10% jego wartości. Po następne ideą zakupu mieszkania, było by jego wynajęcie, zdaję sobie jednak po prostu sprawę, że z racji odległości jaka dzieli mnie od Aten nie miałbym pewności, że miałbym lokatora przez cały czas posiadania nieruchomości.

mysiauek napisał(a):
Pomyśl co byś zrobił, gdyby zadzwonił Ci wynajmujący, że leje mu się na głowę

Myślałem już oczywiście o tym. Ideałem by oczywiście było mieć kogoś na miejscu i nie wykluczam, że kogoś takiego bym znalazł. Net pełny jest też ludzi, którzy odpłatnie załatwiali by mi tego typu problemy. Pojawia się tu problem zaufania i całkowicie kontroli osobistej nie mógłbym tak czy siak zaniechać. Można by było również zastosować odpowiednio niski czynsz, żeby takim problemem we własnym zakresie zajmował się lokator - choć to akurat wydaje mi się być najgorszym rozwiązaniem

Silverr
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2017-02-02
Wpisów: 159
Wysłane: 21 stycznia 2018 00:14:07
Nie rozglądam się za mieszkaniem w Atenach ale coś nie chce mi się wierzyć, że mieszkanie w centrum stolicy można kupić w cenie średniej klasy samochodu :) ale ok, skoro tak mówisz to pewnie jakoś to weryfikowałeś.

Co do rozróżnienia spekulacji od inwestycji - moje rozumowanie jest takie, że wszystko, co kupujesz wyłącznie w celu późniejszej sprzedaży po wyższej cenie jest spekulacją. Bez względu na horyzont inwestycyjny i bez względu na to, czy mówimy o akcjach, mieszkaniu, obrazie, czy butelce wina.

Inwestycją moim zdaniem jest kupno np. akcji/obligacji/mieszkania przy czym oprócz tego, że ich cena będzie się zmieniała, to będą generować jakieś przepływy pieniężne (dywidendy, kupony, opłata za wynajem mieszkania itp.) więc nawet w okresie kiedy rynek wycenia je niżej to Ty i tak czerpiesz z nich regularne korzyści.

Kupno mieszkania na zasadach o których pisałeś moim zdaniem jest czystą spekulacją - co nie znaczy, że nie może okazać się zyskowne. No i w spekulowaniu nie ma też niczego złego pod warunkiem, że nie spekulujesz na całym portfelu tylko na jakiejś jego niewielkiej części.

tratata
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 587
Wysłane: 21 stycznia 2018 18:39:57
Ja muszę się pochwalić, że w piątek wylicytowałem kawalerkę w Bydgoszczy 13,3m2 za 23tys. Tanio bo kawalerka ma teoretycznie feler. Dwie Panie ze wspólnoty dogadały się, że zaniżą wartość kawalerki blokując możliwość remontu kanalizacji z wąsko rurowej na szeroką i jedna z nich ją kupi. Już je poinformowałem, że jak nie będę mógł zrobić normalnego remontu to najwyżej wynajmę z toaletą turystyczną byłym kryminalistom najlepiej seksualnym bo będą płacili a mnie przecież nie zgwałcą. Trochę się zdziwiły..
Edytowany: 21 stycznia 2018 18:40

Elemis
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2011-11-10
Wpisów: 140
Wysłane: 23 stycznia 2018 12:32:45
Silverr napisał(a):
Nie rozglądam się za mieszkaniem w Atenach ale coś nie chce mi się wierzyć, że mieszkanie w centrum stolicy można kupić w cenie średniej klasy samochodu :) ale ok, skoro tak mówisz to pewnie jakoś to weryfikowałeś.


No właśnie też nie bardzo chciało mi się w to wierzyć. I teraz mimo tego, że już 3 osoby mieszkające kiedyś w Atenach i jedna która wciąż tam mieszka tak mnie zapewniają, wciąż jest to dla mnie trudne do uwierzeniablah5 Tyle tylko, że google mówi mi to samo. Ostateczna weryfikacja natomiast być może nastąpi w momencie kiedy z "pomysłu",idea zakupu mieszkania przerodzi się w "plan" i osobiście udam się do Aten pooglądać te oferty.

Silverr napisał(a):
Co do rozróżnienia spekulacji od inwestycji - moje rozumowanie jest takie, że wszystko, co kupujesz wyłącznie w celu późniejszej sprzedaży po wyższej cenie jest spekulacją. Bez względu na horyzont inwestycyjny i bez względu na to, czy mówimy o akcjach, mieszkaniu, obrazie, czy butelce wina.


No to teraz jest jasność. Zatem według Twojej nomenklatury, myślę o spekulacji, w nadziei, że przerodzi się w inwestycję. Bądź mam nadzieję na inwestycję, która jednak jest obciążone ryzykiem stania się przynajmniej czasowo spekulacjąthumbright

Tak czy inaczej, nawet jeśli miałbym przejść od planów do działania, trochę jeszcze wody w rzece upłynie. Póki co mignęła mi informacja o jakimś kolejnym głosowaniu w UE odnośnie pomocy dla Grecji i o warunkach jakie ta musi spełniać, by ją uzyskać. Do normalności zatem tam daleko. Jedno co - to ceny mieszkań powinny zacząć rosnąć, zanim normalność nastąpi

cyzo
Grupa: StockWatcher , SubskrybentP1
Dołączył: 2009-06-17
Wpisów: 683
Wysłane: 27 stycznia 2018 21:15:57
tratata napisał(a):
Ja muszę się pochwalić, że w piątek wylicytowałem kawalerkę w Bydgoszczy 13,3m2 za 23tys.


13,3 m2? Co to za metraż? To nawet "studio" nie jest :) Ciekawe. Licytacja komornicza?
W Gdańsku ciężko upolować, ale cierpliwie szukam, bo ceny rynkowe są obecnie na orbicie, a w pasie nadmorskim biją już wszelkie rekordy. Byłem zainteresowany kawalerką 27m2 właśnie w pasie nadmorskim. Za przeproszeniem "obdojony" poPRLowski blok (ale rewelacyjna lokalizacja)- jak go w 57-mym wybudowali, tak nic nie było robione, więc na szybko policzyłem, że trzeba włożyć min 50 tyś pln. Zaproponowałem 150 tyś z górną granicą (na prawdę górną!!) 170... teraz uwaga hit!! Poszło na rynku za 320 tyś. Wariactwo!!!

Z ciekawości, jakie przychody w Bydgoszczy za takie 13 metrów?

mwpol
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2010-12-21
Wpisów: 24
Wysłane: 28 sierpnia 2018 13:25:00
aksu napisał(a):
anty_teresa napisał(a):

Żeby to miało sens i odpowiednią stopę zwrotu to trzeba tak naprawdę okazyjnie kupić mieszkanie. Przy normalnych cenach jest to inwestycja która średnio się kalkuluje.... A jeśli uda się kupić mieszkanie okazyjnie to najczęściej lepszym ruchem jest jego sprzedaż niż wynajem :)


To, że najem średnio się opłaca to akurat mogę też potwierdzić. Co prawda stopa zwrotu będzie netto rzędu 5-8%, ale kłopotów też co niemiara. Nieruchomość normalnie się amortyzuje, zadbać o pełne obłożenie cały rok to też sztuka. Remonty i bieżąca konserwacja też jest na głowie wynajmującego, także ogólnie jeśli szanuje się swój czas to bym unikał, chyba że to zajęcie na pełen etat.

Co do drugiej opcji, co to znaczy okazyjnie? Nawet jeśli kupisz mieszkanie za naprawdę dobre pieniądze to potencjalny zysk uszczupli Ci podatek dochodowy - przy założeniu sprzedaży do 5 lat od zakupu. Chyba że można to jakoś ominąć? Chętnie bym się dowiedział jak Think


Istnieją w Polskim prawie podatkowym 2 warunki uprawiające nas do zwolnienia z konieczności zapłacenia podatku dochodowego z odpłatnego zbycia nieruchomości przed upływem 5 lat od zbycia nieruchomości.
Przy czym UWAGA - 5 letni okres liczy się od końca roku podatkowego, w którym nieruchomość została zakupiona, lub wybudowana. Teoretycznie kupując mieszkanie w styczniu, okres pełnego zwolnienia może wynieść prawie 6 lat!

Co ważne by skorzystać ze zwolnienia, wystarczy w ciągu 2 lat od końca roku podatkowego w którym nastąpiła sprzedaż nieruchomości spełnić minimum jeden z poniższych warunków:
Pierwszy warunek to wydatkowanie przychodu z odpłatnego zbycia nieruchomości na inne własne cele mieszkaniowe - przy czym jako inne cele mieszkalne poza zakupem mieszkania/domu a nawet działki możemy również wiąż pod uwagę:
a) remont/adaptację już posiadanej nieruchomości, która obecnie bądź w przyszłości będzie służyła zaspokojeniu naszych celów mieszkaniowych (w ciągu wspomnianych wyżej "5 lat ..." nie możemy odnosić żadnych korzyści materialnych z najmu, sprzedaży bądź dzierżawy tego obiektu).
b) spłatę kredytu hipotecznego, który został zaciągnięty na realizację naszych celów mieszkalnych. Przy czym kredyt musiał zostać zaciągnięty przed dniem uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia.

Na koniec napiszę jeszcze, że aby nie zapłacić ani 1zł podatku dochodowego należy wydatkować MINIMUM cały osiągnięty przychód na powyższe cele. Istnieje jednak możliwość wydatkowania jedynie części kwoty z przychodu i zapłacenia pomniejszonej kwoty podatku w wysokości proporcjonalnej do poniesionych nakładów na własne cele mieszkaniowe.

tratata
Grupa: StockWatcher
Dołączył: 2010-11-09
Wpisów: 587
Wysłane: 31 sierpnia 2018 05:06:27
cyzo napisał(a):
tratata napisał(a):
Ja muszę się pochwalić, że w piątek wylicytowałem kawalerkę w Bydgoszczy 13,3m2 za 23tys.


13,3 m2? Co to za metraż? To nawet "studio" nie jest :) Ciekawe. Licytacja komornicza?
...

Z ciekawości, jakie przychody w Bydgoszczy za takie 13 metrów?


Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale nie zauważyłem tych pytań.

To był pustostan miejski a nie licytacja komornicza.
Kawalerka miała status lokalu użytkowego.
Ja ją kupiłem żeby wykwaterować meneli z sutereny w mojej rodzinnej kamienicy, ale amputowali jednemu z nich nogę i nie mógł wchodzić na 2 piętro.
Dochody z takiej kawalerki to ok 600zł miesięcznie
Ja ją sprzedałem po pół roku od sfinalizowania transakcji z miastem za 32tys, po odliczeniu wszystkich opłat 25,5% w pół roku.
Ogólnie to w Bydgoszczy jest więcej takich pustostanów miejskich na sprzedaż ale znam tylko ceny wywoławcze. Oferty znajdziesz w BIPie
Z ciekawostek dodam, że ta kawalerka w kamienicy miała prawie 3m wysokości więc bez problemu można zrobić antresolę na łóżko a na dole kącik z biurkiem albo kanapą.
Agent nieruchomości pomimo mojego solidnego zysku gratulował doskonałej, okazyjnej transakcji nowemu nabywcy więc poszło zgodnie z zasadą 50/50 -> wszyscy zadowoleni, wszyscy skorzystali
Edytowany: 31 sierpnia 2018 05:08

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,310 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d