Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Elemis

Elemis

Ostatnie 10 wpisów
Scipio napisał(a):
Owszem, ale co jeżeli to Chiny zdecydują się upokorzyć Trumpa by nie dopuścić do jego reelekcji? Co jeżeli potomkowie Sun Tzu wykorzystują czas do zajmowania krótkich pozycji na amerykańskiej giełdzie, po czym zrzucą gospodarczą atomówkę by rynkowo „wyzerować” amerykańskie instytucje finansowe i doprowadzić do wielkiego krachu?


Z punktu widzenie geopolityki Trump jest póki co niewiele znaczącym, awanturniczym epizodem. Nawet jego hipotetyczne dwie kadencje przy przyspieszającym świecie takimi pozostaną jeśli sam się nie zdecyduje przejść do historii w mało chwalebny sposób. Chińczycy mają swoją strategie od dawien dawna i rzekomo patrzą w przód o 50 lat... Nie sądzę by niemal wielowiekowa konsekwencja w postępowaniu została zmieniona dla jednego nieco narwanego, pragnącego poklasku i nieco rozchwianego emocjonalnie starszego pana. Nawet jeśli jest on aktualnie w posiadaniu przycisku atomowego blah5

Scipio napisał(a):

Chiny są bardziej odporne na wstrząsy, bo mają pełną kontrolę nad swoimi mediami, finansami, gospodarką i społeczeństwem. Ich rynek wewnętrzny jest już na tyle silny, by obyć się bez łaski amerykańskich korporacji. W oczach świata mogą też wypadać jako strona broniąca się, bo to Trump rozpoczął całą awanturę.


Z pierwszym zdaniem ciężko się nie zgodzić. Z drugim - nie mnie biednemu żuczkowi to oceniać. Co do trzeciego - świat będzie to oceniać dokładnie tak jak mu się będzie to opłacać. W zależności po czyjej stronie będzie dana jego część thumbright Tyle, że powracam do clue mojej wcześniejszej wypowiedzi. Nawet jeśli Chiny czują się już na tyle silne by stanąć w szranki - to i tak zapewne tego nie zrobią... Za 10 lat będą tym bardziej zdolne w te szranki stanąć. A za 20 bardziej niż za 10.......

Scipio napisał(a):
Do konfrontacji tych państw dojdzie wcześniej czy później. Za wcześniej przemawia to że sam amerykański prezydent swoją agresywną postawą dał Chinom do ręki Casus Belli.

Na początku czerwca się przekonamy.


Dojdzie dojdzie. Ale moim zdaniem raczej później niż wcześniej. No i rozróżnijmy dwie sprawy - nową prawdziwą zimną wojnę i 20% spadku DJI w tydzień, które będą " dopiero początkiem" od wprowadzenia jakichś tam nowych ceł. Groźnych programów w telewizjach i nastroszonych min polityków. Dużej chmury z której spadnie 10% korekty, której za pół roku już nie będzie.

Po raz kolejny napiszę - moim zdaniem nawet fakt, że jest tyle wątpliwości i całkiem sporo ludzi wieszczy wojny handlowe czy zimne, świadczy na korzyść Byków. Hossa przecież musi się wspinać po ścianie strachu i wątpliwości. Chińczycy nigdy nie byli, nie są i nie będą "uśmiechającymi się, potulnymi starszymi panami". Sęk w tym, że to potomkowie Sun TzuAngel Oni nie potrzebują teraz wojować z Ameryką. Na kiego im to licho? Oni potrzebują czasu. Czas działa na ich korzyść. I oni DOSKONALE o tym wiedzą. Więc udają " głupszych niż są" Czekają. Nawet w stosunku do już sporo słabszej od nich Rosji nie przejawiają jakiejś wielkiej chęci wywyższania się. Mądry generał wchodzi w konfrontacje tylko wtedy gdy ma przewagę czasu, środków i liczebności armii. Zatem to Trump potrzebuje jakiegoś sukcesu.... A takim dla niego jest samo gonienie króliczka. Przecież każdy jego tweet jest jego ogromnym sukcesem. A to jako jedyny bierze się na ostro za Kima, a to jako jedyny jest w stanie z nim coś wynegocjować. A to jako jedyny nie pozwoli Chińczykom dmuchać w kasze Amerykanom, a to jako jedyny jest w stanie zrobić z tym fantastycznym narodem WIELKI i WSPANIAŁY deal. Taki mamy tu klimat. Poza tym cytując klasyka: " gramy jak nigdy, przegrywamy jak zawsze". Zatem skoro cykle wskazują na to co wskazują. Zarówno gospodarcze jak i giełdowe - nie widzę powodu, żeby nie przyjąć za scenariusz bazowy, że w przeciągu kilku - kilkunastu tygodni wykluje się na rynkach coś miłego. A czynników, które mogłyby skatalizować ten proces też jest co niemiara.

Myślimy, że zazwyczaj po wynikach była tutaj lawina. Taka dziwaczna dość prawidłowość dla spółki, która regularnie te wyniki mocno poprawia. Teraz magiczny związek frazeologiczny " poniżej konsensusu" nie wpłynął w żaden sposób na notowania jak sam zauważyłeś. Może tylko minimalnie większy obrót jest na kursie. Jakieś tam przecieki i czytanie między wierszami wskazują, że do istotnych premier też tak jakby dalej niż część osób sądziła. Do tego ( akurat dziś) przeważnie czerwono i na szerokim i na game devie. Zatem OSOBIŚCIE dzisiejsze zachowanie kursu odczytuję bardziej jako brak chęci do korekty niż brak chęci do lotu.

Konsensusy i rekomendacje... LUBIĘ TO blah5 Ponieważ nie mam siły ani czasu analizować tego pojedynczo a doświadczenie podpowiada mi, że najlepszy w te klocki jest Pan Rodak i jego BOŚ to i spojrzałem sobie w jego kwietniowe estymacje. No i jest niemal w punkt. Zatem patrzę sobie także na jego wycenę - bo widać że chłop zna się na rzeczy.

A to dzisiejsze to zapewne akurat pod odroczenie decyzji o cłach, które pan Donald miał zapodać w ramach współpracy Euroatlantyckiej naszej EU blackeye. Osobiście jestem wyznania, że pakowanie się w duże S ki aktualnie to ryzykowna zabawa. No bo.. czego się tak na prawdę boimy?
1. Wojny handlowej?
Dwa Tweety pana Donalda i sytuacja obróci się o 180 stopni. A przecież jest on u progu własnej " wojny" z bardzo popularnym Joe Bidenem. Czy oby na rękę mu dups na rynku?
2. Brexitu?
Tutaj IMHO wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak na drugie referendum. Wcześniej lub później. I choć jego wyniku wcale bym nie był pewien, to rynek widząc alternatywę wyjścia z tego bagna zareaguje raczej pozytywnie
3. Spowolnienia gospodarczego/ recesji?
Magik nad magikami i specjalista od cykli i prawidłowości wszelakich pan Wojciech Białek, którego w wolnych chwilach czytuję - jest zdania że wskaźniki wyprzedzające wskazują bliskość początku fazy ożywienia gospodarczego. Nie tylko zresztą na jego opinii bazuję

Do tego IHMO nam ciągle jest bliżej do Emerge Markets niż rynków rozwiniętych. I wbrew tym wszystkim zmianom naszych koszyków będziemy mocniej związani z nimi. A one z kolei są w perspektywie kilkuletniej mocno niedoszacowane względem rynków rozwiniętych

Zatem więcej wiary narodzie ! Czeka nas scenariusz Węgierski ( co do giełdy ), wspomagany dodatkowo przez PPK thumbright

Wtopy też się nie spodziewam. Tyle że nie dobry wynik kwartalny zadecyduje tu także o euforiiangry3 Jeśli szeroki nie będzie szczególnie przeszkadzać zadecyduje o tym prędzej DLC, COM, konsole. Albo " gra pod nie".
A tymczasem ktoś na inwestorskim wywlókł artykuł z PC Games Insidera: www.pcgamesinsider.biz/success... ,w którym publishing director 11tki pan Paweł Feldman niejako autoryzuje, że pierwej konsola - potem DLC. Co dla mnie osobiście jest jakimś tam zaskoczeniem. No bo co na summer sale? Mac? blah5 Po takim czasie to chyba powinien być sprzedawany z miejsca z dyskontem, albo powinni do niego rozdawać TWoM w gratisie.... - 50% ? Też trochę mi nie w smak marketingowo.
Ponieważ jednak wzmiankowany fragment:
" There's plenty of future in Frostpunk yet. The base game is coming to PS4 and Xbox one this summer, with DLC planned for release on all platforms a little later. 11 bit has a few new titles in the works, including the elusively-named Project 8 " nie jest cytatem pana Pawła a jedynie wplecionym w artykuł tekstem autora poczekajmy na komentarz spółki.

Zbierałem się dość długo, żeby odświeżyć wątek, ale wciąż miałem nadzieję, że jakaś mądrzejsza głowa zrobi to za mnie Angel Skoro jednak minęły już przeszło 2 lata od ostatniego wpisu a na forum wciąż cisza - nikt chyba mnie nie wyręczy i nie będę już dłużej nieśmiały color

Od referendum minęły już prawie 3 lata. Czas w którym pomimo pozornej stagnacji działo się bardzo wiele. Działo i wciąż dzieje. Wygląda także na to, że bardzo, baaaaardzo daleko nam do końca tej sagi. Pozwolę więc sobie spisać swój subiektywny punkt widzenia. Co tak na prawdę się stało i kto " wygrywa" jak na razie w tej partii szachów. Komu zaś nie jest do śmiechu.

Najwięksi przegrani do tej pory to:

1. Torysi - cóż sami są sobie winni. To oni rozpoczęli de facto cały łańcuch zdarzeń. Konkretnie David Cameron, który dla własnych politycznych i doraźnych korzyści postanowił poddać pod głosowanie projekt, którego sam nie popierał. Pewny zwycięstwa kompletnie nie przygotował zarówno swojej partii jak i całego kraju na ewentualność zwycięstwa secesjonistów. Co ciekawe na taki obrót spraw była zapewne doskonale przygotowana unia. Gdzieś na polskojęzycznym Politico lub Biznes Insiderze mignął mi artykuł, że dosłownie godziny po ogłoszeniu wyników referendum z " góry" poszedł prikaz stanowiący w jaki sposób UE ma mówić w tej sprawie jednym głosem, jak będą prowadzone negocjacje i w jaki sposób zapewnić w nich sobie przewagę. Obecnie konserwatyści są w pozycji nie do obrony. Zwrot w kierunku Remain pozbawi ich zdecydowanej większości wyborców. Z drugiej strony w żaden sposób nie będą w stanie przy swoim rozbiciu i jednak nie radykalnym profilu przelicytować partii "Brexit" i jej kolejnym inkarnacjom mr Farage'a.
2. Wielka Brytania - czy po całej Brexitowej awanturze będzie istnieć? Wiedzą póki co chyba tylko co lepsi wróżbici. Jedno co wydaje mi się być pewne to fakt, że pozostanie ona wewnętrznie targana Brexitowym leave/remain długie lata lub dziesięciolecia. W żaden sposób tego sporu nie zamknie ani ostateczne wyjście z dealem lub bez niego, ani drugie referendum, ani dojście do władzy sił pro - europejskich. Przegrany nie pogodzi się z porażką. Będzie dążył do zmiany stanu rzeczy. Rozpalał podziały na nowo. Tym niebezpieczniejsze, że linie podziału przebiegają w wyraźny sposób: południe - północ. Bogaci - biedni. Szkocja - Anglia. Dochodzi do tego jeszcze niezwykle delikatna kwestia Irlandzka. Końca tej sagi upatruję dopiero w momencie kiedy jedna frakcja zdobędzie zdecydowaną przewagę w społeczeństwie lub w upadku UE. Na to jednak szybko się nie zanosi. Zatem Brytania pozostanie w permanentnym konflikcie paraliżującym jej normalne funkcjonowanie i osłabiającym ją zarówno wewnętrznie jak i na arenie międzynarodowej.
3. UE - co by nie pisać o tym kto więcej a kto mniej straci jedno jest dla mnie pewne. Nikt z tego związku nie wyjdzie mocniejszy i niepokaleczony. Unia jest także w niezwykle trudnej sytuacji w zasadzie bez dobrego wyjścia. Pozwolić wyjść GB na jej warunkach - to proszenie się o Czechsity, Grexity i inne - ity. Ukarać UK ponad miarę? To podcinanie także swojej ekonomi i proszenie się o kłopoty. Pozwolić Anglii " brexitować" przez całe lata? To destabilizowanie własnej pracy i pozwolenie na szarogęszenie się w europarlamencie konia trojańskiego. Jak żyć Panie Tusk?

Na dwoje babka wróżyła:

1. Laburzystom - Pan Corbyn spokojnie sobie patrzy jak jego historyczny przeciwnik kona na jego oczach. To udaje, że podaję mu rękę i ( oczywiście dla dobra kraju ! ) podejmuje negocjacje. To znowu twierdzi, że z Panią May i jej frakcją rozmawiać się nie da. To do czego na prawdę dąży - to przedterminowe wybory parlamentarne. Do tego czasu zapewne nie ujawni swojego stanowiska i zatrzyma dla siebie wszystkie bezpieczne opcje. Z pozoru oczywista gra i win - win może okazać się jednak złą strategią. Społeczeństwo może pokazać obu partią mainstremowym odwrócony znak Victorii ( kto był na wyspach ten wie o czym piszę ) i obdzielić zaufaniem partie drugiego planu. Pokazały już to ostatnie wybory lokalne. Głosy Brexitowców przypadną partii Brexit. Remainerów liberalnym demokratom, zielonym bądź change britain

2. Polsce - tutaj osobny akapit - nie podejmuję się jednak pisać. Może w innym wątku. Może jeśli zobaczę, że mój przydługi post zapoczątkuje jakąś dyskusje. Tak czy inaczej widzę dla naszego kraju zarówno zagrożenia jak i potencjalne korzyści z wyjścia WB z UE.

Wygrywającymi zaś jak do tej pory z pewnością są i zapewne pozostaną:

1. Pan Farage. Polityk przez duże " P ". Wie kiedy znikać a kiedy się pojawić. Posiadł i potrafi wykorzystać wiedzę jak budować kapitał polityczny na krytykowaniu bez konieczności budowania czegokolwiek. Nie spodziewałem się jednak, że proste sztuczki socjotechniczne i bazowanie na niskich emocjach znajdą aż taki posłuch w społeczeństwie Brytyjskim. Cóż lata Daily Expressów, The Sun' ów i tym podobnych periodyków zrobiły jednak swoje. Mr Farage z pewnością będzie wypływał jeszcze nie raz na szerokie wody (pod różnymi zapewne szyldami).

2. USA/ Chiny/ Rosja - dziel i rządź. Silna Unia to silny przeciwnik. Rozbita Europa - w to mi graj. Jednym tylko opłaca się przeciwnik mocno ranny - innym zabity.

3. Liberalni Demokraci - już zaczynają mieć swoje 5 minut. Mają dużą szansę powrócić do politycznego pierwszego szeregu na długo dłużej niż awanturniczy projekt mr F. Potrzebują przekonać społeczeństwo - że to oni są jedynym głosem mogącym odwrócić Brexit. Spróbuje tego dokonać całkiem wkrótce następca sędziwego już sir Vince' a Cable


No to się rozpisałemheadbang Ktoś coś doda? Z czymś się nie zgodzi? Wyprowadzi z błędu jeśli w takowym tkwię?

Logika zatem raczej kaze sadzic, ze nie sa one oszalamiajaceblackeye Mimo to info ze wszech miar pozytywne.
Po pierwsze: jesli nic sie nie przewroci na ostatniej prostej za miesiac bedziemy mieli urzadzenia dzialajace komercyjnie na drugim rynku. Bedziemy wiec mogli zweryfikowac czy to z Polkami" jest cos nie tak" czy jednak wahania mam sa uniwersalne
Po drugie: przyjecie sie nawet malej ilosci urzadzen skloni HUS do zamawiania kolejnych
Po trzecie: za strona spolki - szpital z ktorym podpisali umowe obsluguje 1/3 porodow w calej Finlandii ( 1/3 z 50 tysiecy) wiec juz sam w sobie jest lakomym kaskiem, a spolka dodatkowo informuje o negocjacjach z kolejnymi podmiotami z kraju kawy
Po czwarte: pozytywne referencje z drugiego kraju i tak wielkiego szpitala beda olbrzymim ulatwieniem kolejnych negocjacji. Zarowno w Skandynawii jak i wszedzie indziej.

No i skoro bylo tam tyle zachodu z systemami komputerowymi itd. to chyba jednak Finowie nie traktuja Pregnabitu jako ciekawostki, ktora fajnie miec w " menu" tylko jako potencjalnie podstawowa usluge.


Wróble ćwierkają, że w księżyca blasku ktoś właśnie osiągnął 500 tysięcy sprzedanych kopii w niecały roklove4

moonlighterthegame.com/500k_co...

Do tego potwierdzenie dużego DLC na lato ( będzie dostępny na wszystkie platformy już w 2019) i portu mobilnego. Z tej okazji królować ma wszędzie przecena.
No proszę. Na prawdę się tu dzieję ostatnio. Oby zachód nie szczytował i giełda też konstatowała to co się dzieję na Bitachblah5

Utnapisztim napisał(a):
Hmmm, powiedziałbym że bardziej niż przychody 11bit z FP istotne są wpływy jakie wygenerował FP na steam. Jeśli przyjąć że na koniec 3 kwartału sprzedanych był niecały milion kopii a do dziś sprzedaż przekracza 1,4 mln, to można przyjąć że od 1.10.2018 poszło 450k kopii ogółem z tego przez steam 80% (trzeba przyjąć trochę mniej niż wynika z proporcji komentarzy na steam). Przy założeniu że efektywna cena w tym okresie wyniosła 18USD otrzymamy 6,5 mln USD wygenerowanego przychodu na steam (ale to razem z podatkami). Kolejnych 200k sprzedanych kopii powinno chyba wystarczyć by zmienić FP w produkt wysokomarżowy.


O motyla noga. Masz rację. Steam liczy przecież pieniądz wygenerowany przez grę a nie zysk producenta: "Valve Corporation, właściciel platformy Steam, poinformowało, że prowizja portalu od sprzedaży gier, których dochody od 1 października przekraczają 10 mln USD, będzie wynosiła 25 proc. Po przekroczeniu progu 50 mln USD dochodu prowizja spadnie natomiast do 20 proc. Jako dochód rozumiane będą zarówno wpływy ze sprzedaży samej gry, ale także i dodatków oraz z mikropłatności"

No to jest bliżej niż napisałem z pewnościąhello1

Wartość o której pisałem ( 14mln pln = 3,72mln zielonych) stanowiła by zatem 70% całości dochodu osiągniętego przez FP na Steam. Dało by to circa 5,31mln zielonych wygenerowanych w 4 kwartale. Oczywiście minął już cały pierwszy kwartał też i można estymować od 1 października aż do teraz jak to zrobiłeś Ty. Dla mnie jest już jednak za późno żeby do tego dziś przysiąść king

Informacje
Stopień: Rozgadany
Dołączył: 10 listopada 2011
Ostatnia wizyta: 26 maja 2019 03:19:44
Liczba wpisów: 161
[0,05% wszystkich postów / 0,06 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,225 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d