2 spółki kwartalnie - Indywidualne kroniki giełdowe - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2

2 spółki kwartalnie

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 30 sierpnia 2018 13:07:14
Ktoś kiedyś powiedział: „znajdź cudowną firmę i trzymaj ją tak długo jak tylko możesz. A kiedy cudowna firma przestanie być cudowną, znajdź kolejną taką i powtarzaj proces do czasu, aż staniesz się bogaty”.

Ale jak znaleźć taką wspaniałą firmę, i skąd mam wiedzieć kiedy ją sprzedać? Cóż… Myślę, że wielu tutaj inwestorów szukało, szuka i nadal będzie szukać na to pytanie odpowiedzi. Wielu nigdy się nie dowie, a jeszcze więcej przestanie szukać, bo po prostu uzna, że na niektóre pytania nie ma odpowiedzi.

W portfelu znajdować się będą tylko 1-2 spółki, sztywno wytyczone ze skanera i rewidowane co 3 miesiące (kupno i sprzedaż ostatniego miesiąca lutego, maja, sierpnia i listopada). Zauważyłem, że nie ma sensu posiadać więcej spółek przy kwocie mniejszej niż 500 tys zł i przeprowadzać częściej transakcji.

Wyjątkiem będzie optymalizacja podatkowa końcem każdego roku.

A zatem zaczynamy!

W portfelu (realnym na rachunku CDM) LOTOS średnia cena kupna to 70 zł x 371 sztk. We wrześniu dywidenda 1zł/sztk, a pod koniec listopada ponowne uruchomienie skanera i ponowne zakupy z uwzględnieniem środków z dywidendy.

W tym miesiącu się nieco pospieszyłem i kupiłem przedwczoraj akcje, zgodnie z zasadami strategii miał być kupiony w piątek, ale nie będzie mnie wtedy w domu.

Pozdrawiam, Łukasz

screen: https://imgur.com/s63HfMe

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 2 września 2018 13:38:45
Witam,

Zgodnie z zaleceniami strategii powinienem w piątek podczas ostatniej godziny handlu sprzedać Kęty i kupić Lotos. Z przyczyn osobistych zrobiłem to jednak w środę, ale też jest okey :) Kęty w ciągu ostatnich trzech miesięcy zanotowało ponad 14% zysku!

Wykres w poprzednim wątku nie jest zbytnio wiarygodny, ponieważ uwzględnia średnio 5 najlepszych spółek wg mojego rankingu. Każde z tych spółek poddaję jeszcze jednej selekcji - tzn. które spółki zachowują się najlepiej i wybieram dwie najlepsze. Niestety nie mogę tego wprowadzić do skanera. Czasami jednak nie ma wyboru i znajduje się tylko jedna. Taka selekcja pozwala(ła) uzyskać stopę zwrotu (przeciętnie) na poziomie 15% kwartalnie.

Tak więc do końca listopada posiadam akcje LOTOS za cenę 70 zł.

Pozdrawiam
Edytowany: 2 września 2018 13:41

piotrsobien
piotrsobien PREMIUM
Dołączył: 2017-11-21
Wpisów: 119
Wysłane: 9 października 2018 19:33:36
Zapowiada się bardzo ciekawie. Będę obserwował!

salute


investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 11 listopada 2018 22:16:29
Witam. Pomimo spadków na giełdzie Lotos trzyma się nieźle. Szału nie ma, ale zawsze te 7% (z dyw.) lepsze od lokaty.

W połowie grudnia rewizja i kupuję kolejne perełki.

abcabc
abcabc PREMIUM
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 84
Wysłane: 11 listopada 2018 22:29:10
Jaka jest metoda selekcji?

Nie wydaje ci się, że taka selekcja może kiedyś zablokować portfel właśnie przez małą liczbę spółek? Trafisz na jakiś getback i notowań nie ma przez kilka lat.

Wojetek
Wojetek PREMIUM
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 2 669
Wysłane: 12 listopada 2018 10:44:35
Teraz dopiero znalazłem ten wątek ;) Zastanawia mnie to stwierdzenie:

Cytat:
Zauważyłem, że nie ma sensu posiadać więcej spółek przy kwocie mniejszej niż 500 tys zł i przeprowadzać częściej transakcji.


1-2 spółki max dla kwoty do 0,5 mln ? Nie uważasz że to zbytnie ryzyko ? O ile nie jestem fanem jakieś wielkiej dywersyfikacji (bo to psuje wyniki) to takie podejście zrozumiałbym dla kwoty rzedu kilku, max kilkunastu tys. Jeśli jednak mówimy o portfelach rzędu 100 tys i w górę to nie wiem czy potencjalny inwestor będzie szczęśliwy przy dwóch spółkach jak mu nagle pół kapitału "wyparuje", bo akurat kupił taki Getback i zawiesili nim obrót. Nawet pomijając tak skrajne przypadki 1-2 spółki to naprawdę spore wahania na kapitale i dropdowny nawet rzędu 40-50% na zmiennym rynku w ciągu kwartału.

Moim zdaniem bezpieczniejszy jest przedział 5-10 spółek, bo ryzyko rzędu 10-20% utraty kapitału jest jeszcze akceptowalne dla większości osób a 50% już nie. Te przejściowe "turbulencje" można z czasem odrobić, a straty połowy lub całego kapitału jeśli to były większe kwoty kończą się najczęściej dożywotnim "wyjściem" z giełdy - bo po tak dużej stracie procentowo i kapitałowo inwestor ma uraz psychiczny na długie lata.
Mój autorski portfel "Cztery Fazy Rynku" - cotygodniowe biuletyny, analizy techniczne i specjalne forum dla subskrybentów.

Zainteresowany ?

->>>INFO<<<-
->>>SUBSKRYPCJA<<<-
Edytowany: 12 listopada 2018 10:45

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 12 listopada 2018 11:23:05
Niewielka dywersyfikacja ma sens wyłącznie wtedy, gdy wiemy co robimy. Moim zdaniem większość ucieka do dywersyfikacji dlatego, że właśnie nie wie [lub wie niewiele] na temat ich firm i własnej metody.

Nie byłoby Buffetta tu gdzie jest teraz, gdyby nie zainwestował pierwszego miliona w CocaCole. On i kilku innych (np. Pan od małej książeczki, która podbija rynek) inwestują do miliona dolarów w 1 spółkę. Ten drugi ma kilkadziesiąt milionów w zaledwie 5 spółkach i rewiduje portfel raz w roku. Ja to robię 4 razy. Oczywiście nie skaczą po spółkach jak większość co tydzień, bo natura strukturalna portfela tego nie pozwala.

Jeśli trafimy na bessę to nie ważne czy mamy 2 czy 10 firm, i tak stracimy pieniądze. Możemy oczywiście ograniczyć ryzyko i kupić obligacje, otworzyć krótką sprzedaż, ale nie o to mi chodzi. Chodzi o to, że podczas spadków na giełdzie 4/5 firm spada, a 1/5 zachowuje się nieco lepiej od rynku.

Chciałbym żebyście mnie dobrze zrozumieli. Przy tak niewielkiej ilości firm, należy bardzo dokładnie szacować ryzyko, posiadać odpowiednio logiczną metodę, która pozwala niemal automatycznie wybrać z pośród 700 firm zaledwie 1-2 firm, które nie będą takimi drugimi GetBackami - i to jest możliwe do zrobienia.

Moja metoda ma aż 10 kryteriów fundamentalnych, 2 techniczne oraz 4 jeśli chodzi o zarządzanie portfelem, bo wartości procentowe dla firm będą różne. Jeśli tylko jeden z nich będzie niewłaściwy, omijam firmę szerokim łukiem.

Taką filozofię wyznaję:

1-2 spółki do 50 tys
2-3 do 500 tys
3-5 powyżej 500 tys

To tak jak z metodami gry. Jest ich wiele, tak jak wiele osobowości graczy. Gdyby porównać ich wszystkich do siebie to jedna przeczy drugiej. Jedną z takich zasad jest właśnie dywersyfikacja. jeden szacuje ryzyko i ma transakcje o najniższym współczynniku ryzyka, drugi wybierze podążanie za indeksem.
Edytowany: 12 listopada 2018 11:27

Wojetek
Wojetek PREMIUM
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 2 669
Wysłane: 12 listopada 2018 11:33:27
Cytat:
Nie byłoby Buffetta tu gdzie jest teraz, gdyby nie zainwestował pierwszego miliona w CocaCole. On i kilku innych (np. Pan od małej książeczki, która podbija rynek) inwestują do miliona dolarów w 1 spółkę.


Nie wiem skąd ta informacja o pierwszym milionie Buffeta zainwestowanym w CocaColę. Polecam lekturę tego jak Buffet zdobywał pierwsze pieniądze na rynku. Wbrew pozorom nie miało to wiele wspólnego z naukami Grahama ;)

LINK
Mój autorski portfel "Cztery Fazy Rynku" - cotygodniowe biuletyny, analizy techniczne i specjalne forum dla subskrybentów.

Zainteresowany ?

->>>INFO<<<-
->>>SUBSKRYPCJA<<<-
Edytowany: 12 listopada 2018 11:33

abcabc
abcabc PREMIUM
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 84
Wysłane: 12 listopada 2018 12:12:50
Ok, po prostu byłem ciekawy dlaczego akurat tak. Jest to pewien sens, że stawiamy na te spółki, które mają według nas największe szanse wzrostu.

Osobiście nie grałbym na mniej niż 4 w żadnym wypadku, ciekawiej zaczyna się robić około 10. Moje myślenie jest takie:
1. jeśli nie potrafię znaleźć więcej niż 2 dobrych okazji, to czy na pewno jestem dobry w te klocki. W szczególności, jeśli znalazłem tylko 2 okazje na 20% zysku rocznie, to wydaje mi się że takich powinno być dużo więcej. Dlatego zaciekawiła mnie metoda doboru, jeśli nie jest tajna :). Czy szukasz oczekiwanego zysku 80%+, czy byle jaki, byle pasowało do systemu i tego się trzymasz niezależnie od wszystkiego. Wydaje mi się, że na GPW dosłownie każda spółka ma swoje masakry i jednak bez dywersyfikacji jest zbyt ciężko.
2. ograniczenie ryzyka:
a) jeśli jedna ze spółek pójdzie w drugą stronę, to kiedy realizować stratę? można się nadziać np. na zawieszenie notowań albo tzw. czarne łabędzie, chociażby w wyniku opracowania jakiejś nowej technologii (albo porzucenia starej ze względu na koszty - np. teraz w PCC Rokita tracą rynek w jednym z działów, bo materace są wypełniane innym materiałem) lub oszustwa w spółce (Getback, ale nie tylko takie bezczelne, są jeszcze podatki: ABCData, zmiany regulacyjne: PGE, ZEPAK, banki i pzu ze swoim podatkiem, KGHM ze swoim, spółki handlowe ze swoim). W przypadku zawieszenia notowań strata jest drastyczna, bo nie da się przenieść kapitału nawet kilka lat. Nie bardzo da się wyselekcjonować spółki, żeby tego uniknąć. Ktoś mógł być zainwestowany w Quercus, bo wskaźniki ok, a tu się okazuje że gdzieś tam mieli 80 mln obligacji Getbacka - raczej niemożliwe do przeanalizowania w przód.
b) jeśli mam znalezione 2 spółki z potencjałem wzrostu 20% i jest to szansa 80% (zakładam max. 80% bo taka mniej więcej jest skuteczność najlepszych, raczej nikt się nie reklamował z większą), to dlaczego nie znaleźć 10 z takim potencjałem i rozłożyć ryzyko? Jeśli jestem w 10 różnych branżach, to ryzyko nie jest skorelowane i moje szanse na porażkę się zmniejszają. Na jeden skorelowany zakład przypada 5 nieskorelowanych, więc ryzyko maleje, a zysk już niekoniecznie.

Co do Buffeta, to on na początku grał na tzw. cigarette butts companies, co właśnie polegało na dużej dywersyfikacji. Można obejrzeć jak sam o tym opowiada na filmie "Becoming Warren Buffett", dopiero później przesiadł się na spółki bardziej oparte na markach i jakości, bo tych śmieciowych było po prostu za mało na większy kapitał.

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 12 listopada 2018 13:43:57
ja niestety widzę to inaczej. Wszystkie firmy, które wymieniłeś ne spełniają nawet 75% kryteriów, żeby znaleźć się na liście, z której wybieram 1-2.

Ciekawiej zaczyna się robić około 10, ale dlaczego? Dlatego, że mamy większe pole do oglądania większej ilości spółek? Czy może dlatego, że posiadamy jedną, dwie i jest nudno przez cały dzień? Szukanie rozrywki na rynku to lekcja, która wiele kosztuje ;)

Jeśli nie potrafisz znaleźć więcej niż dwóch dobrych okazji, to warto zastanowić się nad dwoma rzeczami: 1). być może nie wiem jeszcze wszystkiego o znajdowaniu takich dobrych firm, 2). być może nie ma w danej chwili więcej niż 2 firmy, które byłyby warte uwagi?

Niestety metodę wyboru ci nie zdradzę, chyba wiesz czemu. Jedyne co podpowiem to to, że jest to metoda inwestowania w spółki wzrostowe. Podpowiem też o mojej pierwszej zasadzie zarządzania:

Maksymalna miesięczna strata, którą ja i moi znajomi akceptują to 7% w skali miesiąca. To liczba, która oznacza jedno - myliłeś się i daj sobie spokój bo to nie czas na walkę z rynkiem.

Portfel, który przedstawiłem posiada 20 tys. Posiadam kilka innych, na większe kwoty. Przykładowo w portfelu za 600 tys nigdy nie wchodzę w pozycję jednego dnia. Kupuję wtedy, gdy szanse przemawiają na moja korzyść. Od tego są tablice statystyczne, które polecam każdemu prowadzić.

Quercus nie ma dobrych wskaźników. Posługiwanie się standardową analizą już dawno przestało przynosić efekty. RSI, STS, Wartość księgowa, większość formacji itp już po prostu nie działa. 70% obrotów to instytucje. W ogóle skąd wziąłeś te firmy?

A co do Buffetta, kurcze jestem przekonany, że to słowa Phia Towna z jego dwóch książek: Zasada #1, Czas wypłaty. Będę musiał to sprawdzić. Dziękuję za sprostowanie!


abcabc
abcabc PREMIUM
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 84
Wysłane: 12 listopada 2018 14:19:57
Ok, w takim razie jakiego rzędu zysku oczekujesz ze swoich wybranych pozycji? Nie uwzględniając, czy wychodzisz po miesiącu jak osiągną docelową cenę, tylko przeliczając na średnioroczny procent. Od jakiego poziomu oczekiwanego zysku mówisz o dobrej okazji?

Dlaczego przy 10: bo wtedy jest mniejsza szansa stracić kapitał na tzw. czarnych łabędziach. Jak wspominałem, nawet najlepsi mylą się za często, żeby postawić na jedną spółkę.

Nie brałem tych firm jako przykłady cudownych okazji w tym momencie, tylko jako przykłady ciężkich do przewidzenia zdarzeń. Zakładam, że każda spółka ma taki moment, gdzie jest tania. Może poza kompletnie nie posiadającymi majątku i prowadzonymi przez oszustów.
Edytowany: 12 listopada 2018 14:25

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 12 listopada 2018 14:39:27
nie wiem, czy dobrze cię zrozumiałem, jeśli źle to mnie popraw.

W przeciwieństwie do start, zyski mają nieograniczony poziom wzrostu (spadać może tylko 100%, a rosnąć nawet 1000%).

Analizując spółki, nie szacuje się ich wzrostu, bo to jest ograniczaniem przyszłych zysków. Przynajmniej ja w taki sposób działam. Jeśli znajdę firmę, która z listy 700 spełnia wszystkie kryteria, i powiedzmy, że takich spółek jest 10 to wybieram z tej listy tę, która ma najlepsze wyniki systemowe. Taka firma/firmy z reguły zachowuje się lepiej od rynku, a to już wystarczy, aby go podbić i mieć lepsze wyniki od średnich.

Bardzo prosta strategia: znajdź wszystkie firmy, które są w trendzie wzrostowym długo-, średnio- i krótkoterminowym i z tej listy wybierz dwie, które zachowują się najlepiej, tzn. których siła relatywna jest największa. A teraz zastosuj to dla firm, które są w trendach spadkowych...

Pierwsza prosta strategia przeczy trochę naszym preferencjom, ponieważ staramy się tanio kupić i sprzedać drogo. Dlatego też, więcej osób stara się kupować na spadkach cen i chce sprzedawać na jego wzrostach. Jeśli podejdziemy do tego statystycznie to kupno na wzrostach ma większą przewagę i najprawdopodobniej zarobimy na tym pieniądze, w odróżnieniu do drugiego sposobu.

W odróżnieniu od rynków terminowych, na rynkach akcji powinno wykorzystywać się trendy i kupować zgodnie z ich kierunkiem, nigdy na odwrót.

"Oszustwa" to jeden z moich kryteriów :) Prezes = zdrajca

abcabc
abcabc PREMIUM
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 84
Wysłane: 12 listopada 2018 19:24:33
Rozumiem, czyli zasadą jest podążanie za trendem. Osobiście bardziej staram się wyszukiwać zaskoczenia wynikowe, niedowartościowanie lub przewartościowanie (stąd szacuję również potencjalny zysk) i nie chcę po prostu przegonić rynku, tylko ugrać określony procent. Godzę się z tym, że nie dogonię rynku w pewnych okresach, o ile udaje się zrobić wynik.

Stąd też szacuję stosunek zysk/ryzyko. Uważam też, że można oszacować ograniczenia poziomu wzrostu i to dość łatwo. Na przykład rynek żywności w danym kraju nie może przekroczyć poziomu, gdzie każdy zjada 10 kg kiełbasy dziennie, ludzie nie kupią więcej niż średnio 1-2 telefony itd. Faktycznie więc poziom zysków również jest ograniczony, o czym świadczą dane historyczne, chociaż pewnie każdy byłby usatysfakcjonowany 10000%. Na pewno zysk jest ograniczony w okresie inwestycji. Spółki rozwijają się stopniowo i raczej nie zaskakują 1000x wzrostami w ciągu roku.

Dla przykładu Lotos nie może urosnąć 2x w żaden prosty sposób, trudno byłoby im wyjść za granicę (tylko przejęcia i raczej nie ma okazyjnych dających więcej niż dwucyfrowy wzrost). Czyli w ciągu roku mogę szacować, że nie urosną 2x.

Z drugiej strony, Lotos może być połączony z Orlenem. Wracając do czarnych łabędzi, nie wiem, na jakiej zasadzie to się odbędzie (nie jestem doświadczony w tych kwestiach): odwrotne przejęcie, a może właśnie nie? Być może rynek ma rację i przejęcie będzie korzystne dla akcjonariuszy, ale czy mniejszościowych? Co jeśli przejęcie się opóźni kilka lat i trend po prostu wyprzedza z nawiązką ewentualny zysk spółki z tego tytułu?

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 13 listopada 2018 11:17:13
A nie lepiej, zamiast szacować samą górną wartość potencjalnego zysku, skupić się, nie na ograniczaniu zysków, lecz na ograniczaniu strat? Ceny odzwierciedlają preferencje tłumu. A tłum, nie myśli, on działa. I nie sposób wytłumaczyć racjonalnie różnych okresów zwyżek cen.

Przecież zdarzają się przykłady, kiedy ceny akcji rosną jak szalone. Gdybyśmy taki CDProjekt, LPP, JSW i inne ograniczali to mielibyśmy średnie zyski.

Moja opinia jako 20letniego gracza jest taka. Nie staraj się zrozumieć rynku bo to niewykonalne. Skup się na stratach i do nich podchodź bardzo krytycznie. A zyskom pozwalaj rosnąć w nieskończoność. A kiedy pojawią sie sygnały sprzedaży to wtedy możesz szacować i zastanawiać się nad sprzedażą, ale bez sensu jest od razu zakładać sprzedaż z 30% zyskiem, a stratę zrealizuję na poziomie 10%. Niby fajnie, bo mamy zarządzanie ryzykiem 3:1, ale to tak nie działa.

Co do Lotos, to ja nie przywiązuję się do spółek. Dziś już wiem, że na 90% Lotos wypadnie z portfela i kupię 2 inne.

Ps. Przypomniał mi się Eckhardt i jego koncepcja statystyki. Twierdzi on, że wahania cen wraz z upływem czasu będą coraz bardziej odbiegać od normy. Np. takie rzuty monetą i orzeł czy reszta. Na 100 rzutów mogę raz czy dwa razy uzyskać fajną serię samych orłów, ale podczas nieskończonej liczby rzutów w końcu uda mi się na 100 rzutów wyrzucić 100x samego orła. To tak jak z małpą. Gdyby dać jej klawiaturę i gdyby żyła odpowiednio długo, to losowo wpisywane litery w końcu miałyby jakiś sens.

Sens, który tak naprawdę jest statystycznym chaosem.

abcabc
abcabc PREMIUM
Dołączył: 2015-12-28
Wpisów: 84
Wysłane: 13 listopada 2018 12:10:59
Jedno nie przeszkadza drugiemu, bardziej chodzi o same założenia i przyjętą metodę. Nie wykluczam, że więcej niż jedna metoda jest skuteczna jednocześnie.

Osobiście nie mam aż tak długiego stażu giełdowego, więc może rzeczywiście podejście na zasadzie szacowania zysku okaże się ostatecznie błędne.

Wojetek
Wojetek PREMIUM
Dołączył: 2011-08-17
Wpisów: 2 669
Wysłane: 17 listopada 2018 16:30:34
Cytat:
Posługiwanie się standardową analizą już dawno przestało przynosić efekty. RSI, STS, Wartość księgowa, większość formacji itp już po prostu nie działa. 70% obrotów to instytucje. W ogóle skąd wziąłeś te firmy?


Skomentuję to trochę jak informatycy na infolinii "Dziwne, u mnie działa" ;). Ew. posługuję się niestandardową analizą techniczną. W sumie to nawet bardzo prawdopodobne...

Choćby z tego roku mogę wrzucić cały szereg analiz które się sprawdziły i były napisane ex ante a nie ex post. Choćby przykład energetyki z zeszłego tygodnia - link - szeroki rynek spadał a ta ruszyła w górę.

A że nie wszystko działa i nie zawsze ? Cóż, to byłoby zbyt proste ;). Zawsze działają PRAWA - a nie analizy, choć i z tymi np. fizycznymi prawami czasami nie jest to takie stuprocentowo pewne czy wszędzie działają.
Mój autorski portfel "Cztery Fazy Rynku" - cotygodniowe biuletyny, analizy techniczne i specjalne forum dla subskrybentów.

Zainteresowany ?

->>>INFO<<<-
->>>SUBSKRYPCJA<<<-
Edytowany: 17 listopada 2018 16:43

myster77777
Dołączył: 2011-04-13
Wpisów: 355
Wysłane: 17 listopada 2018 20:07:19
Czy przy lotosie nie bardziej opłacalnym wariantem byłby zakup kontraktu terminowego?
A resztę środków dać na lokatę ?

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 20 listopada 2018 18:50:38
@Wojtek - sam prowadzę portfel - zobaczymy po roku - dwóch, i ocenimy :) ale uważam, że powszechne formacje i wskaźniki niewiele znaczą w dzisiejszych czasach, a już na pewno dla rynków akcji, gdzie analiza fundamentalna powinna być stosowana w 75%, a AT dopiero później, jako kryterium drugorzędne.

@myster77777 - w pojedynczych transakcjach na rynkach terminowych nie warto ryzykować więcej niż 2 procent więc musiałbym stale monitorować ryzyko, np. kiedy idzie nam dobrze, powinniśmy zwiększyć stawkę zajmowanej pozycji. Możemy wtedy założyć, że szanse są po naszej stronie i dobra passa będzie nadal trwać. Ale kiedy przestajemy zarabiać, powinniśmy zmniejszać stawkę. Dzięki takiemu podejściu jesteśmy w stanie przetrwać i zarabiać, czego nie możemy powiedzieć o stałej wielkości jednostki.
Operowanie stała jednostką pozycji już na wstępnie sprawia, że tracimy istotną przewagę.

Z akcjami mam więcej swobody.

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 1 grudnia 2018 14:52:28
W poniedziałek mija 3 miesiące od pierwszej transakcji. Czas zatem na sprzedaż akcji w poniedziałek i kupno kolejnej "perełki", a właściwie to dwóch tym razem perełek bo obie są moim zdaniem tak samo interesujące. Szczegóły z rana po transakcji. Pozdrawiam.

investped
Dołączył: 2018-08-29
Wpisów: 29
Wysłane: 3 grudnia 2018 09:45:17
Lotos sprzedany po 84.05

40% portela w Cognor, 60% Masterpharm. Późnym wieczorem screen

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,249 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d