pixelg
Europa bliska bankructwu. - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Europa bliska bankructwu.

white_eagle
0
Dołączył: 2008-10-06
Wpisów: 300
Wysłane: 4 stycznia 2011 11:38:07
plynacyzrynkiem napisał(a):
white_eagle napisał(a):
tak czy inaczej, chińczycy zapowiedzieli że dalej z chęcią będą kupować hiszpański dług:)

to juz zaczyna przypominac chinska...kolonizacje Afryki


a także ameryki południowej oraz australii
każdy swoim sterem i żeglarzem.

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 4 stycznia 2011 11:40:45
Afryki ciezko nie zauwazyc, odnosnie australii rozumiem, ze tez chodzi o surowce, a ameryka poludniowa? Ktore kraje? cos przespalem chyba ;)

white_eagle
0
Dołączył: 2008-10-06
Wpisów: 300
Wysłane: 4 stycznia 2011 11:58:57

peru, chile, brazylia symbioza wzrasta ;)
każdy swoim sterem i żeglarzem.

>> Ponad 160% zysku od początku 2017 r. – sprawdź ofertę portfela wzorcowego Cztery Fazy Rynku w StockWatch.pl


mila
0
Dołączył: 2010-06-29
Wpisów: 716
Wysłane: 4 stycznia 2011 12:18:36
majama napisał(a):
Podzial Europy raczej nie ma szans bo celem jest stworzenie Stanów Zjednoczonych Europy i ustanowienie jakiejs konkurencji dla Chin i USA.


Ustanowienie "Stanów Zjednoczonych Europy" to cel czysto polityczny - i jeśli mamy być precyzyjni to taki twór państwowy istnieje już od roku czasu, kiedy to traktat lisboński ratyfikowali ostatni wahający się - Czesi. Wejście w życie traktatu lisbońskiego usankcjonowało powstanie nowego państwa jakim jest Unia Europejska.

Utworzenie sztucznego tworu państwowego jakim jest UE z jej interwencjonizmem i wciąż rosnącą biurokracją w żadnym wypadku nie pomoże w konkurowaniu z Chinami czy USA.
Gospodarka najlepiej rozwija się w otoczeniu wolnorynkowym - gdyby było inaczej do dziś mielibyśmy na mapie świata Związek Radziecki, a jak doskonale wiadomo ZSRR nie podołał ekonomicznego wyścigu z ówczesnymi Stanami Zjednoczonymi Ameryki (ale wtedy w USA prezydentem był Ronald Reagan, to był mentalnie zupełnie inny kraj).
Rosja - (spadkobierczyni schedy po ZSRR) po rozpadzie ZSRR nie jest już tak dużym terytorialnie państwem - znaczną część dawnego terytorium "zagospodarowały" tworzące się na zgliszczach Związku Radzieckiego nowe państwa. Ale czy ktoś zaryzykowałby tezę, że obecna Rosja pomimo znacznych ubytków terytorialnych jest słabsza gospodarczo niż dawne ZSRR? Oczywiście, że nie - bo wystarczyło trochę wolnego rynku, aby było lepiej niż za komunizmu. Podobnie rzecz ma się obecnie w Chinach, włodarze partii komunistycznej dostrzegli swego czasu że czysty komunizm nie ma żadnych szans w rywalizacji z kapitalizmem więc dołożyli trochę wolnego rynku i Chiny prą do przodu, podczas gdy Europa, coraz bardziej lubująca się w socjaliźmie zostaje w tyle.
Można by rzec na szczęscie dla nas obecny sternik USA - Obama - to również socjalista więc USA nam nie ucieknie - ale raczej marna to pociecha.

Wolny rynek sprzyja rozwojowi przedsiębiorczość, a przedsiębiorczość to czynnik niezbędny do budowy zamożnego społeczeństwa. Jeśli przedsiębiorczość nie będzie dławiona przez wysokie podatki, zbędną biurokrację to ludzie sami wykreują sobie dobrobyt - bo tak naprawdę to ludzie budują potęgę gospodarczą swoich państw, a nie na odwrót.

Reasumując siła gospodarki danego państwa (czy też orgaznizacji państw) nie zależy ani od rozmiarów terytorialnych, ani od ilości pomniejszych gospodarek sprzężonych pod jednym przywództwem. To nie ilość i wielkość decyduje o sukcesie - ale jakość, różnorodność i konkurencyjność.
Siła gospodarki zawsze leży w wolnym rynku i wolnym handlu.


Ponieważ na tym wątku sporo jest mowy o Chinach i o ich coraz większej roli we współczesnym świecie poniżej zamieszczam dwa linki do krótkiej prezentacji video na temat wizji pozycji Chin za 20 lat:

jeden link jest z oryginalnym tekstem angielskim, drugi z tekstem po polsku.







P.S. Ja na miejscu Hiszpanii czy innych państw wcale nie cieszyłbym się, że ktoś skupuje mój dług - Chiny nie są instytucją charytatywną - oni robią interesy, dobre interesy. Cena za ich pomoc będzie niestety wysoka... a przecież można było tego uniknąć.

Edytowany: 4 stycznia 2011 12:23

siekoo
0
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 746
Wysłane: 4 stycznia 2011 12:53:05
oczywiscie, ze Chiny to nie instytucja charytatywna, ale to nie Chiny sa winni sytuacji Hiszpanii, tylko sami Hiszpanie. moze inni wyciagna z tego wnioski? eee, nieee Silenced
nie przerazalbym sie az tak bardzo dominacja tej nacji, bo dobrobyt ma to do siebie, ze rozleniwia, co nie ominie i samych Chinczykow. za szybko sie bogaca i za jakis czas beda tak samo zblazowani jak Amerykanie czy Europejczycy blackeye
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

mila
0
Dołączył: 2010-06-29
Wpisów: 716
Wysłane: 4 stycznia 2011 13:06:09
siekoo :-) ale ja przecież nie winię Chin za sytuację w Hiszpanii. Chińczycy na skupie długów robią po prostu świetne interesy. Winni są oczywiście sami Hiszpanie - że do takiej sytuacji doprowadzili. Ale taka sytuacja prędzej czy później czeka każdy europejski kraj - bo taki model gospodarczy zapanował w UE. Etatyzm, interwencjonizm, życie na kredyt, rosnąca biurokracja i zadłużanie się bez opamiętania zawsze prowadzi do upadku.
Edytowany: 4 stycznia 2011 13:08

siekoo
0
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 746
Wysłane: 4 stycznia 2011 13:25:28
@mila, to nie bylo jako kontra na Twoje slowa, po prostu stwierdzenie faktu salute
zgadzam sie w pelni z tym, ze jezeli ktos sie nie potrzasnie tym workiem (EU) to skonczymy w kieszeni Chinczykow.
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 4 stycznia 2011 13:27:48
a propos etatyzmu - Rosja tnie 1/5 etatów urzędniczych

www.studium.uw.edu.pl/?id=177&...

Jordan
2
Dołączył: 2010-11-26
Wpisów: 155
Wysłane: 4 stycznia 2011 17:26:15
Wszyscy się tak zachwycacie tymi Chińczykami, a oni są tu gdzie są dzięki wyzyskowi i olewaniu praw człowieka. Ja UE widzę trochę inaczej, wiadomo biurokracja i nadmierna kontrola, ale są też dobre strony. Ja studiuję w języku angielskim, a Unia w pełni finansuje mi te studia. Moja siostra pracuje jako koordynator projektów unijnych i też jest zadowolona. A takich projektów, które powstały wyłącznie dzięki Unii jest masa. Mój znajomy założył firmę dzięki wsparciu z Unii, mój inny kumpel żyje i studiuje w Amsterdamie też dzięki temu, że jesteśmy w UE. A to tylko kilka przykładów z mojego mikrośrodowiska.
Spadek bezrobocia, wzrost PKB, wzrost inwestycji zagranicznych, zwiększony eksport itd itp. Kto jak kto ale my Polacy nie powinniśmy tak narzekać z istnienia tego tworu.

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 4 stycznia 2011 18:03:38
moim zdaniem powyzszy post jest nie na temat - rozmawiamy tu o ekonomii a nie o sentymentach (dlatego tez sentymentalnej tresci nie skomentuje)


mila
0
Dołączył: 2010-06-29
Wpisów: 716
Wysłane: 4 stycznia 2011 18:04:31
Jordan napisał(a):

Wszyscy się tak zachwycacie tymi Chińczykami, a oni są tu gdzie są dzięki wyzyskowi i olewaniu praw człowieka. Ja UE widzę trochę inaczej, wiadomo biurokracja i nadmierna kontrola, ale są też dobre strony. Ja studiuję w języku angielskim, a Unia w pełni finansuje mi te studia. Moja siostra pracuje jako koordynator projektów unijnych i też jest zadowolona. A takich projektów, które powstały wyłącznie dzięki Unii jest masa. Mój znajomy założył firmę dzięki wsparciu z Unii, mój inny kumpel żyje i studiuje w Amsterdamie też dzięki temu, że jesteśmy w UE. A to tylko kilka przykładów z mojego mikrośrodowiska.
Spadek bezrobocia, wzrost PKB, wzrost inwestycji zagranicznych, zwiększony eksport itd itp. Kto jak kto ale my Polacy nie powinniśmy tak narzekać z istnienia tego tworu


...a 3-letni syn mojego kolegi dzięki UE kończy już doktorat... dzięki nowej dyrektywie UE cebula rośnie 4 razy szybciej... nieżyjąca babcia mojej koleżanki właśnie dostała dotację na zmartwychwstanie... itd itp...

Jordan, ja mam tylko cichą nadzieję, że napisałeś to w ramach jakiegoś żartu sytuacyjnego i wcale tak nie myślisz... Think

Edit: Jordan, jeśli jednak napisałeś to na poważnie to spróbuję się do tego odnieść i przedstawić poruszone problemy "od kuchni"... pozdrawiam...
Edytowany: 4 stycznia 2011 18:16

Frog
6
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 488
Wysłane: 4 stycznia 2011 18:15:28
Jordan napisał(a):
Wszyscy się tak zachwycacie tymi Chińczykami, a oni są tu gdzie są dzięki wyzyskowi i olewaniu praw człowieka. Ja UE widzę trochę inaczej, wiadomo biurokracja i nadmierna kontrola, ale są też dobre strony. Ja studiuję w języku angielskim, a Unia w pełni finansuje mi te studia. Moja siostra pracuje jako koordynator projektów unijnych i też jest zadowolona. A takich projektów, które powstały wyłącznie dzięki Unii jest masa. Mój znajomy założył firmę dzięki wsparciu z Unii, mój inny kumpel żyje i studiuje w Amsterdamie też dzięki temu, że jesteśmy w UE. A to tylko kilka przykładów z mojego mikrośrodowiska.
Spadek bezrobocia, wzrost PKB, wzrost inwestycji zagranicznych, zwiększony eksport itd itp. Kto jak kto ale my Polacy nie powinniśmy tak narzekać z istnienia tego tworu.


Ale ale... Okazuje się, że ta iluzja bogactwa i powszechnego dobrobytu została stworzona na kredyt. Drogi kredyt i niemalże niemożliwy do spłacenia...

Ja też mogę wziąć kredyt 1 mln zł i nakupić mnóstwo dóbr, zwiedzić wiele miejsc i pożyć jak król przez jakiś czas - ale w końcu przyjdzie za to zapłacić.
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum
Edytowany: 4 stycznia 2011 18:15

siekoo
0
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 746
Wysłane: 4 stycznia 2011 18:15:36
@Jordan - dzieki wsparciu UE to i tamto... a kto za to placi? Pan placi, Pani placi, my wszyscy za to placimy... a najwiecej Niemcy i Francja Dancing
ogromny plus z naszego dolaczenia do eurokolchozu to fakt, ze musimy placic skladki, z ktorych czesc dostajemy z powrotem pod postacia roznorakich dotacji itp. dlaczego uwazam to za plus? bo inaczej biurokracja zezarlaby wszystko, a tak maja nad soba bat i z powierzonych pieniedzy sa rozliczani. to odnosnie zachwytow 'EU placi za to czy tamto'.
a Chiny? no coz, ja bym nie plakal tak na tym lamaniem praw i wyzyskiem ludzi, bo Europa przechodzila to samo podczas rewolucji przemyslowej. Chiny sa na dorobku (juz niedlugo) i co wazniejsze, maja taka mozliwosc, wiec sila robocza traktowana jest tak a nie inaczej, srodowisko dewastowane jest w takim, a nie innym stopniu. Europa/USA po niewolnikow musiala fatygowac sie do Afryki, Chiny czy Indie maja ich na miejscu (uboga warstwa / najnizsza kasta spoleczna). zreszta w Polsce przed zaborami chlop panszczyzniany tez nie posiadal niczego, co genialnie opisal H. von Moltke w 'O Polsce' (pruski feldmarszalek Bismarcka).
salute
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...
Edytowany: 4 stycznia 2011 18:17

Jordan
2
Dołączył: 2010-11-26
Wpisów: 155
Wysłane: 4 stycznia 2011 19:29:30
hehe spodziewałem się podobnych reakcji. Staracie się patrzeć bardziej globalnie, ja komentuje to co widzę, a widzę nową przeprawę przez Wartę w moim mieście za 200mln, której bez UE na pewno by nie było. Podałem konkretne namacalne dowody z mojego życia a przejaskrawienie tego z szybciej rosnącą cebulą chyba jest nieadekwatne. Co do czarnych punktów w historii Europy to nie trzeba mi mówić bo akurat znam ją doskonale. Ale na szczęście 3fundamenty Europy czyli grecka filozofia, prawo rzymskie i doktryna chrześcijaństwa spowodowały, że nie chciałbym mieszkać gdziekolwiek indziej. A co do życia na kredycie - to po II wojnie Zachód dzięki planowi Marshalla stanął na nogi, a my nie bo Ruscy się nie zgodzili. Sugerujecie, że na zachodzie też powinni odmówić...? I jeszcze jedno kolos o glinianych nogach odnosi się do Chin a Nie Europy. Tak czy owak dziękuję za reakcję, uwielbiam żywą dyskusję bo tylko w prawdziwym dyskursie argumentacyjnym dochodzi do ciekawych syntez. Pozdrawiam!

Frog
6
Dołączył: 2009-08-06
Wpisów: 5 488
Wysłane: 4 stycznia 2011 19:45:38
Cytat:
Staracie się patrzeć bardziej globalnie, ja komentuje to co widzę, a widzę nową przeprawę przez Wartę w moim mieście za 200mln, której bez UE na pewno by nie było.


Niestety, ale nie byłoby tej przeprawy bez nowego kredytu, który ktoś kiedyś będzie musiał spłacić. I właśnie tu jest pies pogrzebany.

PS. Od przejaskrawiania się odcinam...
Follow me on Twitter
Zanim zaczniesz narzekać, że znikają Twoje posty, przeczytaj Regulamin Forum

Taurus80
0
Dołączył: 2009-01-07
Wpisów: 2 936
Wysłane: 4 stycznia 2011 19:56:26
Jordan jak wiesz to jest watek na temat ekonomiczny wiec do twojego wywodu mam pytanie :) Czy wiesz na ile twoje miasto musialo sie zadluzyc aby owy most za 200mln postawic ???
Widze ze wiesz duzo na temat UE wiec doskonale sie orientujesz ze dotacje sa tylko do ilus procent inwestycji zaleznie od programu :) jezeli interesujesz sie choc troche gospodarka to zapewne wiesz ze zadne polskie miasto ani gmina nie dysponuja gotowka a wrecz wszystkie ida sladami rzadu i innych swiatowych panstw zadluzajac sie na potege :) na dodatek tlumaczac to ze musza sie zadluzac bo przeciez Unia da reszte :) (To tak jabys mial milion kredytu ktory ledwo splacasz i wzial drugi milion na super dom za 3 mln bo kolega powiedzial ze dolozy ci trzeci )no ale zwykly obywatel przeciez zawsze widzi tylko to co przed nim :)
Zycze wiec aby ten most sie nie zawalil i sluzyl jak najdluzej bo gwarantuje ci ze za jego postawienie beda placily jeszcze twoje dzieci :)

sss56
0
Dołączył: 2010-12-18
Wpisów: 522
Wysłane: 4 stycznia 2011 20:38:25
Należy jeszcze wspomnieć że gdyby nie UE i jej bzdurne przepisy to pewnie ten most dałoby się wybudować za 150 mln albo i mniejAnxious
"człowiek jest niewolnikiem swego posiadania..."
"Wszystko jest trudne nim stanie się proste "

mila
0
Dołączył: 2010-06-29
Wpisów: 716
Wysłane: 4 stycznia 2011 21:36:53
Jordan, widzę że chcesz podjąć dyskusję, cieszę się bardzo... bo tylko rzeczowa dyskusja na argumenty może skłonić do obiektywnego spojrzenia na otaczający świat. Popularne media niestety zazwyczaj mocno nam ten świat koloryzują.

a więc zacznę od Chin:

Po pierwsze nikt Chin nie stawia na piedestał, mówimy tu jedynie, że są coraz bardziej znaczącym graczem na arenie międzynarodowej. Nalezy tu mocno zaakcentować że mówimy o kategoriach gospodarczych, a nie militarnych. Decydenci chińscy w odpowiednim momencie zorientowali się, że siermiężny komunizm nie ma szans w rywalizacji z modelem kapitalistycznym i w pewnym zakresie dopuścili myślenie wolnorynkowe. Jeśli Unia Europejska nie odejdzie od utrwalania socjalizmu i życia na kredyt to niedługo UE stanie się CHIŃSKIM WASALEM... Przykro mi, ale prawa ekonomi są nieubłagane i żaden eurokomisarz (najlepszego nawet pióra) ich nie zmieni...

Po drugie pewne rzeczy w Chinach są dobre - np. kara śmierci dla morderców. UE woli dać im luksusowy "hotel" i utrzymywać dożywotnio za moje pieniądze.

To tak w ramach wstępu. Przejdzmy jednak do sedna sprawy,

Na początek mała uwaga do posta Sieko, która oczywiście pośrednio tyczy się i Ciebie Jordan - nie mogę się do końca zgodzić, że to iż płacimy składki do Brukseli to jest jakiś plus (nawet jeśli za to coś otrzymujemy).
Akurat znam dość dobrze mechanizm funkcjonowania dotacji i różnorakiego dofinansowania z UE i mówiąc ogólnie funkcjonuje to mniej więcej tak:

Najpierw wpłacamy do wspólnej kasy w Brukseli jakąś kwotę składki członkowskiej, następnie unijni urzędnicy mówią nam, że dostaniemy z powrotem jakąś część tej kwoty (w postaci dotacji) ale... uwaga!... po spełnieniu szeregu warunków. Czy to jest dla nas korzystne? Oczywiście że nie.
To tak jakbym ja zaproponował komukolwiek z Was, aby przelewał swoją pensję na moje konto, ja potem ustalę kryteria i warunki na jakich ta pensja ewentualnie wróci do Was - oczywiście po potrąceniu kosztów obsługi z mojej strony (biuro, samochód, telefony itp).
A warunki zwrotu pensji mogę przeciez dobrać tak, że za każdym razem zostanie mi całkiem spora (jesli nie cała) kwota Waszych ciężko zarobionych pieniędzy.

Wracając do Twojego postu Jordan:

To nie UE finansuje Ci studia, ale wszyscy ludzie (zarówno pracownicy najemni jak i przedsiębiorcy), którzy płacą podatki - a wszystko to dzieje się kosztem wzrostu gospodarczego. Dodatkowo UE zatrudnia ogromną biurokrację, która obsługuje redystrybucję pieniądza na różne cele socjalne. To też kosztuje i to sporo.

Twoja siostra znalazła pracę przy projektach unijnych ponieważ UE tworząc systemy dotacji na tyle pokomplikowała przepisy, iż wiele osób woli oddać te sprawy komuś kto zajmuje się tym na codzień.
To, że Twoja siostra ma pracę to oczywiście dobrze - gorzej, że jej praca do gospodarki praktycznie nic nie wnosi... Jest to sztucznie wykreowane miejsce pracy.
Równie dobrze jakiś urzędnik UE za parę lat może zarządzić aby instrukcje obsługi do urządzeń RTV pisać w języku esperanto. Oczywiście od razu powstanie mnóstwo nowych miejsc pracy bo ktoś te instrukcje będzie musiał przetłumaczyć na język będący w powszechnym użyciu. Ale czy gospodarka coś na tym zyska? Absolutnie nic.
Ta sytuacja trochę kojarzy mi się z czasami PRL-u. Pewnie nie każdy pamięta, ale za komunizmu był nakaz pracy - tzn na siłę tworzyło się miejsca pracy tylko po to aby każdy miał zatrudnienie i kompletnie nieistotne było czy dane stanowisko jest do czegoś potrzebne czy też jest kompletnie zbędne. Oczywiście taki model gospodarczy musiał upaść bo był ekonomicznie niewydolny - no i upadł...

Sama idea dotacji ze strony państwa jest ekonomicznie nonsensowna - to nie urzędnik ma decydować w jaki sektor wpompować pieniądze, to wolny rynek sam ma zweryfikować potrzebę istnienia danej firmy. Od tysiącleci jest prosta zasada dokonywania transakcji opierająca się o podaż i popyt - każda interwencja (a dotacje się do niej zaliczają) w wolny rynek zaburza tę równowagę. Szczytem absurdu jest to, że te dotacje (czy też dofinansowania) często uzależnione są od... położenia geograficznego beneficjenta takiej pomocy. Jak to działa? Już wyjaśniam: Pomoc może być obwarowana warunkiem prowadzenia działalności gospodarczej np w miasteczkach do 7 tys mieszkańców. I dajmy na to mieszkaniec miasteczka gdzie jest 6 tys mieszkańców dostanie dotację, a jego bliski sąsiad mieszkający 20 km dalej w miasteczku które ma 8 tys mieszkańców będzie takiej możliwości pozbawiony tylko dlatego iż jego miejscowość nie "łapie" się w kryteriach przyznania pomocy. I gdzie tu jest zdrowa konkurencja? Ano nigdzie. I dla urzędnika nie jest ważne, że ten drugi przedsiębiorca wytwarza np lepsze produkty - ten pierwszy może wyciąć z rynku rywala nie dzięki zdrowej konkurencji... a zwykłej papierkologii.
Tam gdzie urzędnik decyduje gdzie wpompować pieniądze to model gospodarki planowej rodem z socjalizmu. Z resztą polecam obejrzeć Polskie Kroniki Filmowe z lat 50-tych, 60-tych, tam czesto wspomina się o planach wieloletnich... które obecnie doskonale znamy z UE.

Nie bardzo rozumiem, co ma wspólnego Unia Europejska z tym że ktoś studiuje w Amsterdamie?
Zanim powstała UE przez setki lat ludzie studiowali gdzie chcieli i wcale im do tego UE nie była potrzebna...

Spadek bezrobcia i UE? a co ma piernik do wiatraka? Państwo w żaden sposób nie powinno tworzyć miejsc pracy (vide wczesniej wspominany komunizm) - jeśli według Ciebie rozrastająca się biurokracja jest panaceum na bezrobocie to życzę powodzenia...
Przecież urzędnicy to kompletnie bezproduktywny sektor gospodarki - nie wytwarzają żadnych dóbr, utrzymują się z pieniędzy, które budżet państwa zbierze od pozostałych (produktywnych) podatników.
Jeśli biurokracja będzie nadal rosła w tym tempie to za 20-30 lat pod względem liczebnym zapewne zrówna się z sektorem produkcyjnym i... po prostu zabraknie pieniędzy aby utrzymać taką rzeszę (z resztą kompletnie zbędnych) urzędników.

PKB i UE? akurat bez socjalistycznej gospodarki którą serwuje nam UE mielibyśmy znacznie wyższe PKB.

wzrost inwestycji zagranicznych i UE? a czy np Rosja, Ukraina, Chiny są w UE? Inwestorzy nie przychodzą do danego państwa dlatego, że jest w Unii Europejskiej, ale dlatego że opłaca się tam otworzyć jakiś biznes. Żeby biznes utrzymał się musi przynosić zyski. UE swoim fiskalizmem i wysokimi kosztami pracy raczej odstrasza niż przyciąga.

Ponieważ Jordan napisał że państwo, gwarantuje że dana usługa jest bezpłatna (tu mowa akurat o szkolnictwie) to chciałbym jeszcze raz mocno podkreślić że to fikcja i celowe niedomówienie. Ani szkolnictwo, ani służba zdrowia nie są bezpłatne - wszystko jest utrzymywane z naszych podatków - trzeba tu dodać z coraz wyższych podatków.

UE promuje nieróbstwo - bo co ma powiedzieć pracujący człowiek w UE (w krajach zachodniej Europy) jesli dostanie pensję niewiele wyższą niż zasiłek dla bezrobotnych. Po pewnym czasie Też przejdzie na bezrobocie.

System podatkowy jest tak skonstruowany że karani są ludzie najbardziej przedsiębiorczy - bo im więcej ktoś zarobi tym większy (procentowo) podatek musi oddać państwu. Czyli im bardziej jesteś kreatywny tym więcej za to zapłacisz... czyli jest to kolejny argument za tym że w obecnym modelu podatkowym promuje się nieróbstwo i przeciętniactwo równając wszystkich w dół.

W UE niemal o wszystkim decyduje jakiś urzędnik, doszło do takich absurdów że na potrzeby biurokracji ze ślimaka zrobiono rybę, z marchewki owoc...

O absurdach UE można pisać tydzień i nadal nie wyczerpiemy tematu.

Absurdy te oczywiście w znacznym stopniu stoją po stronie przyczynków bankructwa Europy - a to z uwagi iż socjal i socjalizm nie idą w parze ze zdrowymi finansami.


Parafrazując Twoje ostatnie zdanie to: Kto jak kto ale właśnie Polacy powinni jak najbardziej narzekać na przyłączenie do eurokołchozu z pod znaku UE. Przez prawie 50 lat byliśmy strefą wpływów eurokołchozu radzieckiego po to by chwilę później wejść w orbitę kolejnego eurokołchozu (uprzedzając pytanie zgadzam się że UE ma bardziej ludzką twarz niż ZSRR, ale to wcale nie czyni jej optymalnym modelem gospodarczym). Polacy słyną z przedsiębiorczości więc gdyby nie coraz większe macki biurokracji i fiskalizmu to dopiero wtedy zobaczyłbyś prawdziwe el dorado...

Pozdrawiam
Edytowany: 4 stycznia 2011 21:54

blelump
0
Dołączył: 2009-05-11
Wpisów: 160
Wysłane: 4 stycznia 2011 22:13:24
Mila, w kwestii UE:

Po 1 i najważniejsze, za wstąpieniem do UE głosowało ~56% społeczeństwa. Dziś ta wartość wśród naszego pesymistycznego narodu jeszcze wzrosła (sorry za brak linka do jakiegoś badania). Ludzie widzą, że ten postkomunistyczny kraj się zmienia i nie obchodzi ich jak/za ile. Zarówno dla zwykłych ludzi jak i dla polityków liczą się wyniki - te są, nie da się temu zaprzeczyć. UE wpompowała już w polską gospodarkę miliardy euro. Nigdy nie zrobilibyśmy tego co jest za własne pieniądze.

Po 2, do UE wpłacamy dużo mniej niż od niej wyciągamy. Skąd zatem pieniądze skoro płacimy mniej? Kraje, które zakładały wspólnotę węgla i stali (kolebka UE) płacą dziś więcej (na nas), niż dostają.
Polska w budżecie wspólnoty na 2007-2013 weźmie od UE najwięcej spośród wszystkich członków. Podstawową ideą wspólnoty jest dążenie do wyrównania poziomu rozwoju gospodarki i życia społecznego. To my musimy gonić, a nie odwrotnie.

Po 3, to urzędnik, a nie rynek decyduje dokąd idą pieniądze, bo to ze wspólnoty przychodzą pieniądze, a nie z rynku. Nie każda firma na dotacjach przetrwa, ale też nie każda (jak się później okaże bardzo dobra) w ogóle by powstała, gdyby dotacji nie było.

Po 4, biurokracja i papierologia są istotnie faktem, ale czy w UE giną pieniądze jak ostatnio w naszym NFZ (popłyneło zdaje się kilkanaście mld zł.)?

Po 5, gdyby dotacje dawali kompletnie za darmo (bez wkładu własnego i tej całej biurokracji) to mógłby je wziąć każdy. Teraz przynajmniej wstępną selekcją jest wykazanie własnego zaangażowania i chęci poprzez wyłożenie własnego kapitału do dotacji oraz robienie papierologii i przyklejanie nalepek na wszystko co zostało zakupione z dotacji. Żeby brać, to trzeba coś od siebie dać.

mila
0
Dołączył: 2010-06-29
Wpisów: 716
Wysłane: 5 stycznia 2011 00:43:45
Blelump, odpowiadam na Twoje punkty według porządku który ustaliłes:

ad.1. Hitler też został wybrany demokratyczną większością głosów, a chyba nie powiesz mi że był to dobry wybór dla jego rodaków i całej ówczesnej Europy? Niestety demokracja ma to do siebie, że głos człowieka mądrego i głupca ma tą samą wagę, a że statystycznie ludzi mądrych w społeczeństwie jest znacznie mniej to nie oczekujmy, że dokonywane przy urnach wybory będą logiczne i dobre.

ad.2. patrząc na kreatywną księgowosc jaka panuje w UE (vide Wegry, Grecja, Polska również) to wcale nie jestem przekonany czy rzeczywiscie mniej wplacamy niz później MOŻEMY otrzymać. Napsialem MOZEMY, gdyz nie ma żadnej gwarancji iż otrzymamy tyle ile wplaciliśmy - wszelkie dotacje tak jak juz pisalem w swoim poprzednim poście sa obwarowane różnorakimi warunkami - jesli dany beneficjent ich nie spelni to pomocy nie
dostanie i pula dostępnych pieniędzy nie będzie w pelni wykorzystana.
Po wtóre umowa pomiędzy państwem (reprezentowanym przez jakiś urząd) a beneficjentem pomocy zawierana jest zazwyczaj na 5 lat i przez ten okres urzędnik może kontrolować przedsięwzięcie i jesli coś mu się nie spodoba to może zarządać zwrotu dofinansowania.

ad.3. Pieniądze nie idą ze wspólnoty ale od podatnikow czyli de facto zbierane są właśnie z rynku. Dopiero później aparat biurokracji rozdysponowuje te pieniądze. Jeśli mimo wszytsko uważasz że to urzędnik ma decydować gdzie mają trafić pieniądze w gospodarce to taki system nazywamy SOCJALIZMEM. Każdy system socjalistyczny opiera się na rabunku własnych obywateli poprzez wysoki fiskalizm.
Po drugie urzędnik nie może decydować czy dana firma powstanie (poprzez przyznanie dotacji) za MOJE PIENIĄDZE - chcesz otwierać biznes, proszę bardzo, ale nie angażuj w to pieniędzy podatników. Twój biznes - Twoje pieniądze - Twoje ryzyko.... Twoja porażka lub sukces....

ad.4 W każdym kraju socjalistycznym będą ginąć pieniądze, a to dlatego że państwo socjalistyczne zbiera ogromną ilość pieniędzy w podatkach, więc jest potem co kraść, zdefraudować. UE wcale nie jest wyjątkiem - parę lat temu była spora afera korupcyjna w EUROSTACIE. Dla zainteresowanych link poniżej:

www.rmf24.pl/fakty/polska/news...

Oczywiście wcale nie twierdzę że kraj kapitalistyczny nie będzie narażony na pokusę uszczknięcia pieniędzy z budżetu przez jakiegoś urzędnika czy polityka - tylko że w kraju prawdziwie kapitalistycznym podatki są na niskim poziomie więc i możliwości kradzieży są na wielokrotnie niższym pułapie - a więc i pokusa mniejsza.

AD.5. Widzę że się rozmijamy u podstaw - ja uważam że dotacje państwowe nie powinny mieć w ogóle miejsca. Dlaczego z moich pieniędzy ktoś ma budować coś z czym ja się kompletnie nie identyfikuję.
Dotacje mogą być ale od prywatnych sponsorow - sponsor ocenia czy wejscie w dany pomysl jest oplacalne i czy przyniesie mu to w przyszlości zyski. Jeśli finalnie wejdzie w ten interes to będzie wydawał swoje (a nie podatników) pieniądze i będzie ryzykował swoim prywatnym majątkiem.
Natomiast urzędnik panstwowy ocenia kryteriami kompletnie nonsensownymi, ktore tak naprawde nijak mają się do wolnego rynku i ekonomicznego sensu bytu takiej firmy. Dlatego jeszcze raz podkreślam nie powinno byc dotacji panstwowych.

Kolejnym problemem jest to że urzędnik który ma tak dużą władzę narażony jest na korupcję lub zwykłą pomyłkę. Zapewne też wielokrotnie słyszałeś, że jakiś urząd przyznał pomoc uznaniowo, według niejasnych kryteriów... Wrzuciłem temat w google i po 5 sekundach wyszło coś takiego:

www.sokolka.pl/fundusze_cd.htm...

Blelump - a o JTT lub Optimusie słyszałeś? Obie te firmy miały nieciekawe przejścia z urzędnikami z Urzędu Skarbowego... Pierwsza na skutek błędnych decyzji US zbankrutowała. Druga mocno odczuła władzę i bezkarność US i nigdy już nie powróciła do dawnej świetności.

Blelump - życzę Ci więcej wiary w wolny rynek i kapitalizm, bo od tego zależy przyszłość nasza, naszych dzieci, wnuków itd....

to chyba tyle w temacie,
pozdrawiam
Edytowany: 5 stycznia 2011 00:52

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,628 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,16% +33 632,53 zł 53 632,53 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło