pixelg
Europa bliska bankructwu. - Branże i sektory - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6 7

Europa bliska bankructwu.

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 19 grudnia 2010 11:36:12
Wy tu gadu gadu o spółeczkach, a tymczasem powoli nadciąga nieuniknione. To znaczy kłopoty jakiegoś dużego kraju eurostrefy z wypłacalnością. Grecja i Irlandia to drobnica bez potencjału zawalenia Europy. Jednak nie można tego powiedzieć ani o Hiszpanii ani o Włoszech.

Istnieje poważne ryzyko że oba te kraje zbankrutują już w przyszłym roku. Oznaczałoby to upadek europejskich banków które są posiadaczami dużych pakietów obligacji tych krajów.
Czyli jazda bez trzymanki. Jeszcze gorsza niż po upadku Lehman Brothers.
Dotknęłoby to boleśnie prawie każdej spółki. Może nawet każdej notowanej na naszej giełdzie.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 19 grudnia 2010 11:46:32
Hiszpania nie da rady bo:
-ma duże zadłużenie zagraniczne
-gigantyczny bieżący deficyt budżetowy
-ograniczone kompetencje rządu centralnego kosztem zadłużonych po uszy regionów
-dramat w nieruchomościach, kluczowym sektorze ich gospodarki
-20% bezrobocie
-brak perspektyw wzrostu gospodarczego wobec stpniowego upadku budownictwa
-na przyszły rok przypada zrolowanie 150mld euro długu, do tego dojdą dziesiątki miliardów nowego długu wynikającego z bieżącego deficytu, który jest nie do opanowania z powodu zapaści gospodarczej
-małe banki tzw. cahy na krawędzi bankructwa

Względne atuty:
-stosunkowo niskie zadłużenie całkowite sektora publicznego, obecnie prawdopodobnie dobija 70%PKB; niestety ten wskaźnik błyskawicznie się pogarsza.
-niezły standing dużych banków hiszpańskich; niestety to ulega zmianie wraz z postępującym dramatem w nieruchomościach.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

Taurus80
0
Dołączył: 2009-01-07
Wpisów: 2 936
Wysłane: 19 grudnia 2010 11:47:55
Tak samo jak miala zbankrutowac ameryka tak samo zbankrutuje europa :)
Lekarstwo na wszelkie bankructwa jest proste DRUK
Amerykanie maja ogromne pretensje do europy ze zaczela zaciskac pasa wiec wymyslili inny sposob aby zmusic europe do robienia tego samego co oni czyli nadmiernego drukowania pustych smieci.

Poprzez wlasne instytucje spekulacyjne zmusza EBC do drukowania :) przy czym zarobia ogrona kase bo jak wszyscy sie orientuja GS i JP maja zajete jedyne sluszne pozycje na wsyzstkich instrumentach :)

A po kryzysie zamiast wziac sie do roboty nadzorcy europejskich rynkow polozyli lache i dochodzi do tego ze np JP maja 70% pozycji na kontraktach na Miedz o ile pamietam blackeye my sami sobie gotujemy taki los pozwalajac najwiekszym swiatowym spekulantom na zajowanie monopolistycznych pozycji a to wszystko za wydrukowane biliony zielonych smieci!!
Edytowany: 1 marca 2011 13:36

>> Ponad 160% zysku od początku 2017 r. – sprawdź ofertę portfela wzorcowego Cztery Fazy Rynku w StockWatch.pl


StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 19 grudnia 2010 11:49:19
Włochy nie dadzą rady bo:
-mają dług rzędu 120%PKB
-mają do zrolowania w przyszłym roku 250mld euro
-upadnie Hiszpania i to ich zarazi

Wzglednymi atutami są:
-duża część długu publicznego jest wewnętrzna
-stabilny bieżący deficyt budżetowy rzędu 5%PKB i z tendencją malejącą.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 19 grudnia 2010 12:02:39
Taurus80 napisał(a):
Tak samo jak miala zbankrutowac ameryka tak samo zbankrutuje europa :)
Lekarstwo na wszelkie bankructwa jest proste DRUK


Zgadza się. Druk czyli zakup obligacji przez bank centralny skutecznie powstrzyma bankructwo kosztem przyszłej inflacji. Niestety różnice pomiędzy USA a Europą są gigantyczne.

Europa jest niesterowna. Politycznie rozbita. Kto wie czy na czas zbiorą się Angela z Sarko i w pośpiechu podejmą właściwe decyzje. Niewątpliwie jakiegoś weekendu w przyszłym roku się zbiorą w trybie nagłym i pilnym. Po jakiejś dramatycznej aukcji hiszpańskich obligacji i po sporym tąpnięciu na rynkach.
Nie wiem co zadecydują. Nie wiem jak to przyjmą rynki. Jeśli powstrzymają panikę i jednocześnie narzucą południowcom wieloletnie plany oszczędnościowe pod patronatem IMF to całkiem możliwe że nic strasznego się nie stanie.

Niestety prawdopodobnie decyzje o QE przez EBC prawdopodobnie nie wystarczą. Konieczne będzie wprowadzenie wspólnych euroobligacji. Nie wiadomo czy się na to zgodzą. A jeśli się zgodzą to......Polska ma przerąbane.

Euroobligacje uratują Włochy i Hiszpanię. Niestety przy okazji dobiją Wegry oraz zabiją Polskę. Gdy rządowe obligacje południa Europy staną się bezpieczne to spekulanci prawie na pewno zainteresują się europejskimi krajami z poza strefy euro. Mając w przyszłym roku 6.5%PKB deficytu w finansach publicznych znajdziemy się na pierwszej linii ognia.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

krishic
20
Dołączył: 2009-10-05
Wpisów: 557
Wysłane: 19 grudnia 2010 12:35:23
W scenariuszu masowego dodruku pieniadza i bankructw na poziomie calych krajow posiadanie gotowki to jedno z gorszych rozwiazan. Jesli taki scenariusz zacznie sie materializowac to rozsadnym wydaje sie ucieczka w metale szlachetne, nieruchomosci i akcje. Z tych trzech klas aktywow obecnie na tle historycznych wycen, tanie wydaja sie tylko akcje.

Verschuren
0
Dołączył: 2009-08-03
Wpisów: 56
Wysłane: 19 grudnia 2010 12:50:21
mam podobne zdanie co krishic, jeśli wierzyć mądrości ludowej że to kowalski zawsze najwięcej traci to właśnie obecna medialna nagonka na problemy krajów EU zmusza zwykłych kowalskich do trzymania się z dala od takich instrumentów jak akcje i każe im trzymać pieniądze w gotówce, a EBC w razie problemów zaimplementuje lek o nazwie dodrukblackeye to uzdrowi na jakiś czas finanse bankrutów a kowalski zostanie z gotówką w skarpecie która będzie tracić po kilka, kilkanaście % rocznie.

Jeśli nie więcejwave

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 584
Wysłane: 19 grudnia 2010 19:23:06
Dlatego warto się trzymać złotego. Jesteśmy beneficjentem netto, mamy własną politykę monetarną, można interweniować - takie czasy, że wolny rynek nie może być zbyt wolny, bo się zerwie z łańcucha.
Włochy są w kryzysie od 20 lat, dla nich to normalka, chociaż jest średnio jeszcze gorzej niż było. Rabunkowa gospodarka, bez odtwarzania aktywów, w znacznej mierze stojąca na turystyce. Co innego Hiszpania, twór wewnętrznie zdrowy, "tylko" z bańką w nieruchomościach. A wszyscy żyją na koszt Niemiec i Francji. Niestety jak będą lecieć, to żeby utrzymać konkurencyjność, będziemy i my musieli osłabiać naszą walutę.

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 19 grudnia 2010 19:35:28
krishic napisał(a):
W scenariuszu masowego dodruku pieniadza i bankructw na poziomie calych krajow posiadanie gotowki to jedno z gorszych rozwiazan. Jesli taki scenariusz zacznie sie materializowac to rozsadnym wydaje sie ucieczka w metale szlachetne, nieruchomosci i akcje. Z tych trzech klas aktywow obecnie na tle historycznych wycen, tanie wydaja sie tylko akcje.


Pod warunkiem że te akcje nie są europejskie.
Europejskie rynki akcji fatalnie zareagują na DUŻE kłopoty eurozony.

Zgadzam się że już lepsze europejskie akcje niż obligacje. W ogóle trzeba byc totalnym debilem żeby teraz wchodzic w rządowe papiery.
Zawsze były tu małe zyski w zamian za bezpieczeństwo. Teraz zabrali to bezpieczeństwo, a małe zyski zostały.
Jednak gotówka może będzie niezła. Polskie banki nie upadną w ogóle, lub conajmniej w dalszej kolejności. Cash mógły byc bardzo przydatny na zakupy akcji jeśli doszłoby do panicznej przeceny w wyniku bankructwa eurozony. Oczywiście trwałe pozostanie z gotówką byłoby przeciwskuteczne. Padną banki lub wybuchnie wysoka inflacja.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 19 grudnia 2010 19:43:42
WatchDog napisał(a):
Dlatego warto się trzymać złotego


Może tak, a może nie.
Wyobraź sobie że powstają wspólne obligacje dla eurozony, a my mamy wysoki deficyt budżetowy. To wręcz scenariusz bazowy. Automatycznie silnie wzrośnie oprocentowanie naszych obligacji. Może nawet tak bardzo że następny budżet będzie w Polsce układał IMF.

Na razie Angela nie zgadza się na wspólne obligacje bo jej się to nie opłaca. Uwspólniony dług byłby droższy niż dług niemiecki. Jednak jeśli Hiszpania i Włochy powtórzą los Grecji i Irlandii to euroobligacje staną się dla Niemiec opłacalne. Lepiej zapłacic 1 punkt procentowy od długu więcej niż ratowac niemieckie banki umoczone po uszy w obligacjach z południa Europy.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.


StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 19 grudnia 2010 20:01:14
Nie jestem jakimś totalnym pesymistą.
Uważam że są duże szanse aby dodruk EBC uratował Europę w krótkim terminie, a podjęte oszczędności w długim terminie.
Prawdopodobnie się uda. ALE WCALE NIE MUSI. Jest bardzo niebezpiecznie, ratowanie Hiszpanii i Włoch na pewno będzie potrzebne. Nie wiadomo czy EBC będzie miał mandat na stosowny dodruk. Nie wiadomo czy zaimplementowane oszczędności nie spowodują wtórnej recesji.

Moim zdaniem 70% szans że jakoś to będzie, a 30% na DUŻĄ katastrofę. Znacznie większą niż ta po upadku LB.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 22 grudnia 2010 22:33:15
Chiny pomogą w kryzysie PIIGS?
Jest pierwsza jaskółka - biorą 5mld długu Portugalii. Niby prawie nic, ale coś tam pokazują Amerykanom. Mniejsza o prztyczki na linii USA - Chiny, ale przydałoby się z 300mld chińskiego zaangażowania w obligacje Włoch i Hiszpanii. Wątpię czy tak zrobią, ale obym się mylił.

Gdyby europejscy decydenci mieli pomyślunek to cichaczem uratowaliby Portugalię.
Cichaczem bo oficjalny pakiet ratunkowy jak dla Grecji i Irlandii to praktycznie miękkie bankructwo. A jak Portugalia pójdzie w ślady P i IRL to rynki skierują wszystkie oczy na Hiszpanię. Psychologia ma kolosalne znaczenie. Zła psychologia dobije Hiszpanię. Tą jeszcze uratują zwiększając ad hoc EFSF. A wtedy wszystkie oczy na Włochy i albo EBC zacznie robić na dużą skalę to czego mu Niemcy nie pozwalają, albo pójdzie ostro.
Dużo ostrzej niż po Lehmanie.

Sprytną metodą zapobieżenia temu dominu jest poratowanie Portugalii. Jak P się nie rokraczy to nacisk rynków na E będzie dużo mniejszy i może zdążą naprawić hiszpańskie finanse publiczne.
Portugalia jest mała. Wystarczy że francuskie banki kontrolowane przez państwo zaczną "inwestować" w portugalskie obligacje, ktoś namówi Chińczyków na dodatkowe "inwestycje", Angela z Sarko przypilnują naprawy portugalskich finansów żeby w 2013 i później już sobie sami radzili, a póki co przez dwa lata ich sprytnie ratować.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 23 grudnia 2010 11:51:48
Oszczędności w wydatkach i podwyżki podatków uratują europejskie finanse publiczne po roku 2013. O przyzwoitym wzroście starej Europy i tak nie ma mowy, a zaciśnięcia fiskalne jeszcze to utrudnią. Ale przynajmniej nie będzie wielkiego bankructwa z kilkudziesięcioprocentową megarecesją tuż po nim.

Jednak pozostaje DUŻY problem jak dotrwac do czasu gdy wprowadzane oszczędności zadziałają. Początkowo działają wręcz przeciwskutecznie, bo spadki wydatków i podwyżki podatków uderzają we wzrost gospodarczy i stąd jeszcze większe problemy z finansami publicznymi. Dlatego wiele krajów z dużym deficytem nie może z niego szybko zejśc do zrównoważonych budżetów.

Ergo potrzeba ratunku na lata 2011-13 bo rynki nie będą czekały i zakwestionują wypłacalnośc kolejnych państw.
Takie ratunki istnieją! Wymienię je e-numeratywnie.
1.Druk przez EBC.
2.Wspólne euroobligacje.
3.Znaczące zwiększenie EFSF.
4.Joker.

ad.1. FED wydrukował biliony. EBC raptem 75mld i to w dodatku wyłącznie skupując z rynku wtórnego. Drukowanie jest de facto wprowadzenie ujemnej stopy procentowej. To wcale nie jest takie głupie gdy są silne tendencje deflacyjne. Przy okazji metoda ratuje przed kompletną katastrofą. Niekorzystne efekty uboczne w postaci inflacji odłożonej w czasie i potem zbyt szybkiego podnoszenia stóp są poważne. Ale to pikuś wobec alternatywy jaką jest mega-krach.
Na razie EBC nie ma legitymacji do poważnego ratowania.
ad.2. Bez problemu ratują sytuację. Przy okazji topiąc Węgry i Polskę puke_l
Niemcy rządzą w Europie i mogą nie zechciec. Na razie nie chcą bo za wspólne obligacje płaciliby drożej niż za Bundy. Zobaczymy czy w porę się zorientują że jeśli nie pomogą to bakructwo sąsiadów zatopi niemieckie banki i koszty będą sto razy wyższe.
ad.3. Obecne 750mld wystarczy na Grecję, Irlandię, Portugalię i częściowo na Hiszpanię.
Niestety są jeszcze najdroższe Włochy. Belgii nawet nie liczę. Na razie chyba to będzie główna droga. Może będzie pomoc USA i Chin. Może Niemcy na więcej się zgodzą. Problemem może byc TIMING. Paniki działają szybko. Czy politycy zdążą?
ad.4. Opisałem w poprzednim wpisie. Może ktoś pomyśli i sprytnie pomoże Portugalii. Całkiem możliwe że taki drobiazg pomoże.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

siekoo
0
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 746
Wysłane: 23 grudnia 2010 19:29:33
postanowilem cos napisac, zeby watek nie przeistoczyl sie w stukonny blog blackeye

na stronie Die Zeit ukazal sie artykul:
Warum sich China um den Euro sorgt czyli, dlaczego Chiny troszcza sie o Euro.
www.zeit.de/wirtschaft/2010-12...

w skrocie, co wynika z artykulu mozna okreslic jednym slowem: globalizacja. a nawet globalna globalizacja blackeye
Europa ma problem, gorzej ze Chiny maja problem, bo Europa ma problem.
i teraz tak: Chiny nie pomoga - beda mogli przez najblizsze lata co najwyzej produkowac kalachy dla Afryki, oraz sami zostana ofiara spekulantow (tj. juz sa, ale nie chca zeby bylo gorzej), pomoga - grozba uzaleznienia krajow europejskich - wiadomo, tego obawia sie Europa. trudna sytuacja.
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 26 grudnia 2010 13:00:21
Proponuję lekturę:

biznes.onet.pl/kryzys-ktory-ni...

Warto interesować się tym tematem bo to europejscy politycy zadecydują co stanie się z Waszymi akcjami.
Jak będą skuteczne ratowanki to jesteśmy w wieloletniej hossie, jeśli pozwolą na duże buum w południowej Europie to .... dołek nie był w lutym 2009.

Jestem umiarkowanie optymistyczny, ale prawie na pewno będą działali dopiero gdy zrobi się bardzo groźnie. Nigdy nie jest pewne czy pod silną presją zadziałają sensownie.
Amerykanie nie zadziałali. Wystarczyłoby głupie 30-40mld do uratowania Lehmana. Kryzys byłby nieporównanie łagodniejszy. SP500 nie zszedłby poniżej 1000, recesja byłaby płytka.

Nie wolno dopuszczać żeby panika się rozpędziła. Sama w sobie ma ogromną moc sprawczą.
Makroekonomia zależy od nastroju. Dziwne, ale empirycznie potwierdzone.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 26 grudnia 2010 13:40:38
WatchDog napisał(a):
Dlatego warto się trzymać złotego. Jesteśmy beneficjentem netto, mamy własną politykę monetarną, można interweniować - takie czasy, że wolny rynek nie może być zbyt wolny, bo się zerwie z łańcucha.


przylaczam sie do tej opinii - szkoda tylko, ze juz nie jestesmy tacy "wolni wolni", niby nadal mamy zlotego, ale praktycznie przeciez tylko data zastapienia zlotego euro jest niepewna, a euro w Polsce jest juz niestety przesadzone, podpisane, zaplanowane

jedna waluta nie pasuje do zbioru gospodarek o roznych predkosciach i roznych podatkach, a zcentralizowanie podatkow, jak chcialaby merkel, to juz ewidentne naruszenie suwerennosci panstw

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 26 grudnia 2010 13:55:25
Euro w Polsce wcale nie jest przesądzone. Nawet euro w Niemczech to nic pewnego.
Rzeczywiście projekt wspólnej waluty bez wspólnej polityki fiskalnej to pomysł chory.
Właśnie zbieramy tego owoce. Grecja jest tak popieprzona że zaliczyłaby glebę zupełnie niezależnie od rodzaju waluty. Irlandia to kwestia upadku banków, a nie euro.
Natomiast Portugalia, Hiszpania, Włochy mają problemy w dużej części z powodu posiadania euro.

Na razie wygląda raczej na to że idziemy powoli w kierunku narzuconej przez Niemcy wspólnej polityki fiskalnej. Jeśli to się uda to za jakiś czas euro będzie ładnie funkcjonującym projektem.

Akurat w temacie:
www.obserwatorfinansowy.pl/201...
Koń. Jaki jest, każdy widzi.
Edytowany: 26 grudnia 2010 14:15

jtb
0
Dołączył: 2009-12-05
Wpisów: 239
Wysłane: 26 grudnia 2010 22:02:00
Cytat:
Natomiast Portugalia, Hiszpania, Włochy mają problemy w dużej części z powodu posiadania euro.

Może i EUR w Niemczech to też nic pewnego, natomiast niemcy z ich marką, mieliby dzisiaj prawdapodobnie najsilniejszą walutę na świecie. Nie umiem powiedzieć jakie skutki dla niemiec ma kryzys w strefie euro, ale napewno nie są one tylko negatywne. To, że wymienione wyżej w cytacie kraje cierpią z powodu posiadania EUR, nie mogąc skorzystać z osłabienia ich rodzimej to fakt, ale imho niemiecom (ich eksportowi) to akurat pomaga.

... taka dygresja.

plynacyzrynkiem
0
Dołączył: 2009-08-01
Wpisów: 1 349
Wysłane: 27 grudnia 2010 23:14:56
@jtb
no wlasnie - nie bez watpienia to niemcy, niby najbardziej doplacajacy do ratowania europy, najbardziej tez o utrzymanie eurozony walcza. o konkurencyjnosc ich eksportu wlasnie chodzi (bo jak nie wiadomo o co chodzi to przeciez o pieniadze)

StoKoni
0
Dołączył: 2010-12-19
Wpisów: 121
Wysłane: 28 grudnia 2010 09:47:31
Oczywiście Niemcy korzystają dzięki kłopotom PIIGS. Gdyby mieli Deutche Mark to byłaby silniejsza od franka szwajcarskiego i eksport nie wyglądałby tak dobrze jak wygląda.
Polska też korzysta, bo jest ważnym poddostawcą niemieckich eksporterów.

Niemcom pasują kłopoty PIIGS, ale duuuże kłopoty PIIGS zniszczyłyby także Niemcy.
Niewypłacalne Włochy lub Hiszpania to prawdopodobna zagłada niemieckich banków, które mają setki miliardów euro obligacji z południa Europy.
Pytanie o to czy Niemcy zdążą na czas z ratowaniem Hiszpanii i Włoch pozostaje otwarte.
Sprawa nie będzie taka prosta jak poprzednio ze względu na rozmiary bankruta.

Na szczęście Polska zamierza wystąpić o przedłużenie FCL z IMF o kolejne dwa lata. To niesłychanie ważne, bo jeśli metodą ratowania południowców okażą się wspólne obligacje eurozony to presja na polski dług będzie ogromna.
Koń. Jaki jest, każdy widzi.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6 7

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,761 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,16% +33 632,53 zł 53 632,53 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło