pixelg
Psychologia-klucz do sukcesu na giełdzie i nie tylko - Kozetka - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3 4 5 6

Psychologia-klucz do sukcesu na giełdzie i nie tylko

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 11 stycznia 2011 14:48:55
Dlaczego psychologia:
1. we wszystkich książkach, które czytałem o giełdzie, był co najmniej jeden rozdział o tematyce psychologicznej: dyscyplina, cierpliwość, psychologia tłumu, panowanie nad emocjami itp.

2. na wątku "SW/Kozetka/Najwazniejsze umiejetnosci" większość wpisów dotyczyła właśnie cech związanych z psychiką.

Dlatego też postanowiłem przedstawić małą teorię sukcesu na giełdzie związaną z psychologią:
Zacznę od słów A. Eldera:
„Cel inwestora to jak najlepsze transakcje – pieniądze są sprawą drugorzędną – tak działają profesjonaliści. Prawdziwy profesjonalista poświęca całą energię na doskonalenie swoich umiejętności, a nie na liczenie pieniędzy.” (A. Elder)

Aby osiągnąć sukces (zarówno na giełdzie jak i w innych dziedzinach życia: praca, zainteresowania, relacje z ludźmi), należy się skupić przede wszystkim na doskonaleniu siebie (czytać, poznawać różne opinie, zbierać doświadczenia i wyciągać wnioski, poszerzać swoje horyzonty, być otwarty na zdanie innych, ciągle zdobywać wiedzę, nowe umiejętności) w tych właśnie różnych dziedzinach.

I teraz najważniejsze – decyzja o budowaniu swojej wartości nie może wynikać ze świadomości, czyli np: przeczytałem w książce, że aby zarobić na giełdzie muszę zamiast liczyć zyski, doskonalić się.

Takie coś nie zadziała, bo to była świadoma decyzja (takie oszukiwanie siebie w tym czego naprawdę chcę)

Decyzja o doskonaleniu się musi wychodzić z podświadomości, czyli z naszej wewnętrznej potrzeby rozwijania się. Po prostu, lubimy coś, więc zaczynamy się w tym rozwijać, uczymy się, podnosimy sobie wyżej poprzeczkę, stawiamy nowe cele i je osiągamy. Takie podejście spowoduje, że pieniądze, które zarobimy na giełdzie nie będą celem, ale środkiem to do tego, żeby dokonywać coraz większych, coraz lepszych transakcji – i te transakcje dopiero przyniosą nam zadowolenie, powód do dumy i sprawią, że jeszcze bardziej będziemy chcieli się doskonalić. Taka pozytywnie samonapędzająca się spirala.

Podejście takie jest też bardzo ściśle związaną z teorią przyciągania (książka „The secret”).
Czyli jeśli podświadomie skupiasz się na doskonaleniu się, spowoduje to to, że pojawią się sytuację oraz osoby, które Ci w tym pomogą – abyś mógł swój sukces (czyli np. bycie profesjonalnym inwestorem) mógł osiągnąć jeszcze szybciej.

Żeby nie było, podam przykład – najbliższy wszystkim forumowiczom, czyli przykład (po części związany z giełdą):

Na wątku „SW/Kozetka/Szacun dla stockwatch team - za forum” napisałem:

„Szacun dla WatchDog-a za stworzenie tego forum.
Mało tego - powiem Wam dlaczego wszyscy tak cenicie forum oraz jego Twórce.
IMHO:
Chodzi o teorię przyciąganie (film "The Secret" oraz cała psychologia autorozwoju) - klucz do sukcesu, który i w tym przypadku się sprawdza i zaobserwowałem go w trakcie czytania wszystkich wątków na forum.
O co chodzi? --> Celem nie jest zarobienia pieniędzy, tylko do doskonalenia siebie - tylko i wyłącznie. Co to daje - przykład tego forum - WatchDog stworzył forum, bo się interesował finansami. Ale jego celem nie było zarobienie szybkiej kasy, ale doskonalenie się przez: czytanie raportów, czytanie książek, artykułów, wymianę poglądów itd. itp. Nie liczył na zysk, a co to przyciągnęło???
To, że po pewnym czasie większość forumowiczów sama zaproponowała Mu, żeby zaczął pobierać opłaty i że sami chętnie zapłacą.”

Co to dalej przyniosło WatchDog-owi. Tak odpisał:
„Kocham finanse, choć zająłem się nimi zawodowo dopiero kilka lat temu. Wcześniej zawsze jakoś tam mnie dotyczyły decyzje o charakterze finansowym, ale z dzisiejszego punktu widzenia, była to tragiczna amatorszczyzna. Zdecydowałem w którymś momencie, że stanę się zawodowcem i zacząłem nad tym pracować, inwestować czas i pieniądze w naukę i rozwój.
Ponieważ od zawsze "dzielę się" wiedzą, informacjami i opiniami, postanowiłem na tym gruncie zbudować też serwis, który stanie się moim hobby i po jakimś czasie będzie samodzielny. Osobiście nie muszę sobie nic udowadniać, jestem spełniony życiowo i zawodowo, w zasadzie nie musiałbym robić już (prawie) nic aż do śmierci. Ale mam pasję i cel: postanowiłem, że stworzę miejsce, gdzie znajdą się dwie rzeczy: niezależne i rzetelne dane do analizy spółek, oraz forum na którym nie wstyd się odezwać i nie wstyd zaglądać. To co powstało i ciągle się rozwija, jest może dalekie od ideału, ale świadom braków i niedoskonałości cały czas działam w jasno określonym kierunku.

I wbrew przeciwnościom”

Może to ideologia, nazywanie czegoś dziwnymi określeniami, skoro to takie jasne i proste, ale tak jakoś mnie naszło, więc napisałemwave .

Ogólnie więc w takim podejściu do rzeczy widzę sens i jedną z dróg do osiągnięcia szeroko rozumianego sukcesu, czyli:
- robieniu tego, co się lubi
- robienia tego, co się chce i kiedy chce
- doskonalenia się w tym nieustannie
- zarabianiu na tym pieniędzy

W przypadku WatchDoga się sprawdziło.hello1 king
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

szooler
0
Dołączył: 2008-07-27
Wpisów: 2 112
Wysłane: 11 stycznia 2011 15:16:26
Doceniam tutaj Wasz entuzjazm.Angel
"Fortuna favet fortibus"

WatchDog
WatchDog PREMIUM
35
Grupa: Bus Driver
Dołączył: 2008-07-25
Wpisów: 8 584
Wysłane: 11 stycznia 2011 15:29:08
Paulo Coelho napisał to tak:
"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało Ci się to osiągnąć."

Ale wróćmy na ziemię. Jestem tylko pyłkiem we wszechświecie.

A w ogóle, moim aktualnym idolem jest Stefani Germanotta.

Jakieś dziesięć lat pracy u podstaw



pozwoliło jej w ciągu roku postawić pop na głowie (sorry, Pop binky ) i jako Lady Gaga sięgnąć po najwyższe trofea w showbusinessie. Nie oglądając się na żadną modę, stworzyła swoją.



Jej klipy mają powyżej 100 mln odsłon.
Myślę że Ona idzie dokładnie ścieżką opisaną przez SzachMat'a.
Edytowany: 11 stycznia 2011 15:29

>> Ponad 160% zysku od początku 2017 r. – sprawdź ofertę portfela wzorcowego Cztery Fazy Rynku w StockWatch.pl


Kasia Stefanska
0
Dołączył: 2009-05-05
Wpisów: 1 246
Wysłane: 11 stycznia 2011 16:39:41
SzachMat napisał(a):

Zacznę od słów A. Eldera:
„Cel inwestora to jak najlepsze transakcje – pieniądze są sprawą drugorzędną – tak działają profesjonaliści. Prawdziwy profesjonalista poświęca całą energię na doskonalenie swoich umiejętności, a nie na liczenie pieniędzy.” (A. Elder)

Aby osiągnąć sukces (zarówno na giełdzie jak i w innych dziedzinach życia: praca, zainteresowania, relacje z ludźmi), należy się skupić przede wszystkim na doskonaleniu siebie (czytać, poznawać różne opinie, zbierać doświadczenia i wyciągać wnioski, poszerzać swoje horyzonty, być otwarty na zdanie innych, ciągle zdobywać wiedzę, nowe umiejętności) w tych właśnie różnych dziedzinach.


Nie chcę być posądzona o trywializowanie wątku, bo osobiście uważam, że właśnie psychologia rządzi wszystkim - a przede wszystkim giełdą. O etyce w działaniach ludzkich właśnie piszę pracę. Ale dokładnie to samo przewija się w wielu książkach. Najlepiej jednak opisał to Kubuś Puchatek:

"Nie szukaj miodku, bo nie znajdziesz. Im bardziej będziesz szukał, tym więcej znajdziesz dołków z piaskiem. Dlatego zacznij szukać dołków z piaskiem. Wtedy może nie znajdziesz ani dołka z piaskiem ani miodku. Ale za to rzecz, którą znajdziesz, może okazać się właśnie tym, czego szukałeś całe życie".

Jakoś tak to szło. Czyli droga do pieniędzy jest kręta i trudna i zawsze w budowie.
salute

Kasia Stefanska
0
Dołączył: 2009-05-05
Wpisów: 1 246
Wysłane: 11 stycznia 2011 16:52:58
I jeszcze jedno w temacie psychologii i podejmowania decyzji także na giełdzie. Daniel Kahneman dostał w 2005 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii właśnie za pokazanie, jak bardzo ludzkie przeżycia, wierzenia i doświadczenia wpływają na oczekiwania co do chociażby zachowań kursów. Jak pokazywał w doświadczeniach: jak 3 razy wypadła reszka, oczekujemy, że za 4 razem będzie orzeł. A przecież prawdopodobieństwo wyrzucenia orła jest dokładnie 50%.

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 11 stycznia 2011 23:27:54
Kolejna teoria psychologiczna.
Ta akurat opiera się na pewnych elementach opisanych w książce M. Szurawskiego „Pamięć”:

Chodzi o stan alfa pracy mózgu – idealny stan do doskonalenia siebie i nie tylko.
Stan alfa to pół jawa pół sen, czyli występuje na chwilę przed i po zaśnięciu. Jego własności to: lepsza współpraca z podświadomością (świadomość i podświadomość pracują wspólnie, więc mogą się tu pojawić ciekawe pomysły), pobudzona intuicja, szybsze kojarzenie faktów, lepsze analizy, kreatywność, współpraca obu półkul. Oczywiście są różne stany alfa:
- stan związany z głębokim relaksem
- stan związany z pozytywnymi emocjami, gdy ma się wydarzyć coś przyjemnego
-stan związany z efektywną nauką.

Im więcej stanów alfa tym dłuższe życie:)

Więc ogólnie stan wypas do myślenia nad celami, analizowania i wszystkiego, co potrzebne inwestorowi na giełdzie do dokonywania lepszych transakcji.

I co najważniejsze - można się w taki stan wprowadzać samemu – nie tylko przed i po zaśnięciu np.: głębokie oddechy, oczyszczenie umysłu z problemów, napinanie i rozluźnianie mięśni, myślenie o czymś przyjemnym. Stan ten jest wykorzystywany przede wszystkim do nauki, gdyż lepiej się wtedy przyswaja wiedzę (tzw. ekstaza edukacyjnaread2 downtown ), ale jak się opanuje tego typu myślenie można je wykorzystywać w wielu sytuacjach, można nawet wprowadzać się w ten stan na zawołanie – po co – a no po to, żeby po prostu czuć się dobrze i radośnietoothy8 .

Ogólnie wszystko tutaj znów opiera się na podświadomości. Jeśli uczymy się wielu rzeczy związanych z tym, co lubimy i ciągle o niech myślimy – powoduje to, że programujemy naszą podświadomość właśnie na takie myślenie. Dzięki temu podsuwa nam ona ciekawe teorie, nad którymi znów myślimy, przez co znów wtłaczamy do podświadomości określone schematy myślowe. Im więcej potem wiemy i im więcej nam to potem sprawia radości (w końcu to coś, co nas interesuje najbardziej), tym łatwiej wprowadzić się w stan alfa. Zapominamy o przyziemnych rzeczach i wpadamy w pewien rodzaj snu na jawie, medytacji, jak by to nazwać klimatu, jakiejś fazy (np.: jak ktoś uwielbia tańczyć i cały czas się w tym doskonali, to jak idzie na imprezę to tańcząc jest w innym zupełnie świecie – otoczenie dla niego nie istnieje). Poświęcając się w ten sposób naszym zainteresowaniom, można szybciej się uczyć, łatwiej wymyślać nowe rzeczy, rozwiązywać problemy i ogólnie prowadzić bardzo szczęśliwe życie na co dzień – dzięki właśnie przebywaniu w sanie alfaangel4 .
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

szooler
0
Dołączył: 2008-07-27
Wpisów: 2 112
Wysłane: 11 stycznia 2011 23:55:16
Szach mat,czy Ty czasem nie studiujesz psychologii?wave
Naprawdę dobrze się to czyta.

Pozwolisz,że zacytuje Ci to:

Od wyspy iluzji szczęśliwej w samotności
po czucie wspólnoty
nieświadome
porusza
wielka wiara
na pustyni
ziarnka.


Mam nadzieję,że wcielasz te teorie w życie i pochwalisz się od czasu do czasu jak Ci idzie.thumbright
"Fortuna favet fortibus"

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 12 stycznia 2011 00:26:17
@Szooler

Nie studiuję psychologii, a wręcz przeciwnie - skończyłem studia bardzo inżynierskiesmilebox

Psychologią jakoś się tak zainteresowałem - tutaj również ciekawe analizy można przeprowadzać. I chyba można łatwiej niż na giełdzie sprawdzić, czy się miało rację (chyba......), pytając wprost rozważany obiekt. Przy okazji można wiele rzeczy zrozumieć i ułatwić sobie tym życie, wszak psychologia w przeciwieństwie do giełdy, dotyczy bezpośrednio każdego.

Co do cytatu - ambitna poezja, czyli nie dla mnie bandhead . Akurat analiza podobnych słó to zawsze był dla mnie ciężki temat - pewnie jeszcze do tego nie dorosłem]occasion9

Teorie jak najbardziej wcielam - jako inżynier i początkujący inwestor nie lubię opowiadać o niesprawdzonych teoriach. Jak napisał Z. Komar w "Sztuce spekulacji" : "Nie powtarzaj truizmów - sprawdź je".Shhh
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

debet
0
Dołączył: 2010-12-15
Wpisów: 259
Wysłane: 12 stycznia 2011 01:16:00
SzachMat napisał(a):

I co najważniejsze - można się w taki stan wprowadzać samemu – nie tylko przed i po zaśnięciu np.: głębokie oddechy, oczyszczenie umysłu z problemów, napinanie i rozluźnianie mięśni, myślenie o czymś przyjemnym. Stan ten jest wykorzystywany przede wszystkim do nauki, gdyż lepiej się wtedy przyswaja wiedzę (tzw. ekstaza edukacyjnaread2 downtown ), ale jak się opanuje tego typu myślenie można je wykorzystywać w wielu sytuacjach, można nawet wprowadzać się w ten stan na zawołanie – po co – a no po to, żeby po prostu czuć się dobrze i radośnietoothy8 .


Fajnie, że ciągle szukasz,... ale i błądzisz. Widzę, że znowu wracasz do tego starego myślenia o doskonaleniu się, pomimo, że już sam wiesz, że nie wyjdzie...

Czy wiesz, dlaczego te ćwiczenia nic nie dadzą w długim okresie? (ciągle i mocno naciskam na słowo "długi")? Bo nie wiem, co byś sobie mówił, to i tak pragniesz przy ich pomocy stać się lepszym, bystrzejszym, spokojniejszym, radośniejszym, szczęśliwszym w sposób świadomy co z góry skazuje Cię na porażkę. Dlaczego? To co teraz powiem, mam nadzieję, że dobrze sobie przyswoisz. Więc, dlatego, że próbujesz się zaprogramować. Starasz się być robotem w sposób świadomy. A to niemożliwe. Dlaczego? Bo sama definicja robota zaprzecza temu. Jeśli robot uświadamia sobie, że jest robotem, przestaje nim być. Podświadomie wiesz, że chcesz zrobić z siebie robota i dlatego Twój organizm będzie się przed tym bronił. Tak więc jest tu fałsz od samego początku. Tak więc psychologowie piszą książki, ale nie widzą logicznych błędów w nich zawartych.

Czy to znaczy, że nie powinieneś wykonywać tych ćwiczeń? Wręcz przeciwnie, jeśli chcesz, to je rób, ale tylko wtedy jeśli czujesz, że to jest dla Ciebie dobre. Na przykład medytacja. jest niesamowita, wprowadza właśnie w stan alfa. Niestety ludzie traktują medytację w sposób mechaniczny, na odwal, oddychanie blablabla, żeby wprowadzić w stan, żeby osiągnąć to... i cześć.

Dużo osób nie zrozumie co napisałem w powyższym akapicie. Bo przeczytają: "rób, jeśli czujesz, że to jest dla Ciebie dobre" - w takim razie wszystko w porządku, będziemy robić, codziennie. Ale czucie to nie informacja (wiedza), że coś jest dobre. jaka jest różnica? Jeśli tylko wiesz, że to jest dobre, bo przeczytałeś w książce, a nawet sam tego wypróbowałeś, to jedynie opierasz się na pamięci. Próbujesz zrobić z tego nawyk, żeby dobrze zapamiętać, że tak TRZEBA. Stajesz się robotem. Powracamy do pierwszego akapitu - nic z tego, było wyjaśnione dlaczego. Jeśli natomiast starasz się ciągle słuchać organizmu i tego co wokół Ciebie, wtedy nie musisz używac pamięci. Bo organizm zaczyna sam pojmować, że tak trzeba. Dobrą analogią jest sytuacja, gdy czujesz, że zaraz będziesz głodny. Jeszcze nie jesteś, ale wiesz, że się głód zbliża. Wtedy nie musisz sobie przypominać, żeby sobie zrobić posiłek. Najważniejsze to nauczyć się słuchać.

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 12 stycznia 2011 17:54:55
debet napisał(a):

Fajnie, że ciągle szukasz,... ale i błądzisz.


Niczego nie szukam, więc i nie błądzę.

debet napisał(a):

Widzę, że znowu wracasz do tego starego myślenia o doskonaleniu się, pomimo, że już sam wiesz, że nie wyjdzie...


Skąd wiesz, co ja wiem?Think


debet napisał(a):

Czy wiesz, dlaczego te ćwiczenia nic nie dadzą w długim okresie?


"Ćwiczenie" - czynność wykonywana (i zwykle powtarzana) w celu nabrania wprawy w czymś, opanowania i utrwalenia jakiejś umiejętności.

Nigdzie nie napisałem o stanie alfa w takim sensie właśnie ćwiczenia.
Rozumiem dokładnie to, że w takim przypadku to nic nie da w długim czasie.
Taka droga wyglądałaby następująco:

DROGA_1: świadomość celów (nie związanych z tym, czego naprawdę chcemy)--> ćwiczenia programujące podświadomość --> nieudane próby doskonalenia

Moja wypowiedź miała na celu pokazanie właśnie innej drogi, wychodzącej z podświadomości:

DROGA_2: podświadome zainteresowania --> doskonalenie siebie(nauka, myślenie o tym) --> programowanie podświadomości teoriami związanymi z tym, co uważa podświadomość --> informacja zwrotna z podświadomości --> (cykliczne powtarzanie 3 ostatnich kroków) --> ciągłe doskonalenie

debet napisał(a):

Tak więc psychologowie piszą książki, ale nie widzą logicznych błędów w nich zawartych.


Co do poradników. Owszem, jeśli ktoś myśli, że jak je przeczyta (zastosuje DROGĘ_1) i zacznie stosować to osiągnie sukces to się grubo myli - zmęczy się i odpuści (a to właśnie dlatego, że chce to oprzeć na świadomości). Ale też uważam, że takie poradniki pomagają - kiedy? A no wtedy, kiedy jakaś osoba coś tam zaczyna rozumieć, doskonali się w różnych dziedzinach, robi to co lubi, skupia się na rozwoju. I wtedy gdy natknie się na taką książkę, taka osoba ją zrozumie - zobaczy, że jest na właściwej drodze, zobaczy co to daje i przez to jeszcze bardziej będzie dążyć do rozwoju siebie (będzie dalej stosować DROGĘ_2, którą już wcześniej podsunęła jej podświadomość). W takim przypadku poradnik nie jest sposobem ,a środkiem do zrozumienia pewnych rzeczy i korzystaniu z nich.

debet napisał(a):

Niestety ludzie traktują medytację w sposób mechaniczny, na odwal, oddychanie blablabla, żeby wprowadzić w stan, żeby osiągnąć to... i cześć.


Jeśli tak jest, znaczy, że stosują DROGĘ_1.

debet napisał(a):

Najważniejsze to nauczyć się słuchać.


Dokładnie tak.
Tylko, jeśli nie nauczysz się słuchać, to żyjesz w nieświadomości - zero szans na cokolwiek.
A więc trzeba się nauczyć słuchać. Tylko wpierw trzeba wiedzieć, że powinno się słuchać, żeby potem móc się tego nauczyć.
I tu wracamy do poradników. Komu one mogą pomóc:
- ludziom żyjącym w nieświadomości - przez pokazanie, że nie robią tego co tak na prawdę chcą
- ludziom wiedzącym, że należy słuchać podświadomości, ale nie wiedzących jak to robić.
Jeśli znajdzie się choć jedna osoba (należąca do którejś z powyższych grup), która po przeczytaniu takiej książki, uświadomi sobie pewne rzeczy, nauczy się słuchać i przez to skupi się na tym, co ją tak naprawdę interesuje i co jest dla niej ważne - to taka książka jest warta napisania.

I jeszcze na koniec pewne pytanie:
Czy jeżeli ktoś podświadomie się doskonalił, rozwijał (czyli szedł DROGĄ_2) - przez co teoria (przyciągania=autorozwoju=inwestowania w siebie) działała, to jeżeli gdzieś przypadkiem natknął się na zasadę wyjaśniającą tą teorię (np.: w poradniku), to czy teoria już nie będzie działała?

Moim zdaniem działa dalej. Dlaczego? Bo w myśleniu tego kogoś nic się nie zmieniło. Poznał on tylko mechanizm, ale dalej najważniejsze dla niego jest inwestowanie w siebie a nie poleganie tylko na teorii.
W sensie logicznym, (słowa debeta z innego wątku "Teoria przyciągania działa gdy jest używana nieświadomie") , teoria gdy ją się uświadomi działać nie może. I to jest ten właśnie paradoks tej teorii - i właśnie cały klucz do sukcesu polega na umiejętnym sposobie myślenia. Wszak są ludzie, którzy teorię znają, a działa ona dalej.
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"


debet
0
Dołączył: 2010-12-15
Wpisów: 259
Wysłane: 12 stycznia 2011 18:48:59
To wszystko prawda :) W pewnym sensie nasze drogi myslenia się spajają.

Tylko spróbuj opowiedzieć to co wyżej człowiekowi uzależnionemu od nikotyny. Że będzie szczęśliwy, jeśli rzuci palenie. Jak rzuci? zastosuje to to i to, żeby to zrozumiał i przeczyta tamto jeszcze, wtedy rzuci palenie :) Albo alkoholikowi. Powie Ci, stary co Ty mi p.... ja jestem uzależniony :)
A teraz weź coś bliższego: uzależnienie od giełdy, uzależnienie od ludzi, uzależnienie od forum.... wszyscy to przechodzimy tutaj :)))

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 12 stycznia 2011 19:46:43
Tak jak napisałeś:
"Najważniejsze to nauczyć się słuchać. "
Każdy musi się wsłuchać sam. U każdego decyzja musi pochodzić z jego wnętrza, z jego podświadomości. Przekonywanie, opowiadanie, namawianie nic nie da - a wręcz będzie miało odwrotny skutek. Szczególnie u osób z takimi dolegliwościami.

Uważam, że co najwyżej można opowiadać o takich rzeczach i to tylko tym, co do których wiesz, że przynajmniej Cię wysłuchają i rozważą Twoje zdanie. Tacy, myślę ludzie tworzą to forum, dlatego też postanowiłem wypisać różne ciekawe teorie, z którymi gdzieś się spotkałem, bo może ktoś je rozważy i zaciekawi się bardziej.
A - i z tego też powodu, myślę, że uzależnienie od tego forum i ludzi go tworzących jest pozytywnym uzależnieniem. (P.S. - co innego mógłby powiedzieć uzależniony?d'oh! hello1 )
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 13 stycznia 2011 12:30:06
Kolejna teoria: "Rezonans alfa"

Gdzieś na forum ktoś kiedyś umieścił artykuł o „Rezonansie giełdowym” i myślę, że można by doszukać się ciekawej analogii do stanu alfa.

Dla ścisłości – są cztery stany pracy mózgu uzależnione od częstotliwości fal mózgowych:
- beta – pełna świadomość
- alfa – pół jawa / pół sen
- teta – sen
- delta – głęboki sen, brak snów.

A więc skoro stan alfa(opisany wyżej) to:
- stan wypas do myślenia nad celami, analizowania i wszystkiego, co potrzebne inwestorowi na giełdzie do dokonywania lepszych transakcji,
- ale także: entuzjazm, podniecenie, pasja, radość, szczęście, przepływ energii, natchnienie;

to czemu by tak go nie spotęgować wykorzystując właśnie zjawisko rezonansu.

Do tego, podobnie jak w rezonansie giełdowym, trzeba stworzyć holding – tylko w tym przypadku psychologiczny, czyli po prostu, grupę co najmniej 2 osób na dowolny okres czasu – choćby na czas rozmowy.

Jak zadziała rezonans?  Będąc w stanie alfa, zainspirowanie czymś, zainteresowaniu, mając jakąś pasję, pomysł, dzielimy się naszymi przemyśleniami z drugą osobą. Powoduje to to, że ta osoba zaczyna przechwytywać od nas energię i pasję, wprowadza się w stan alfa. Jej stan alfa powoduje kolejne przemyślenie, pomysły i przekazuje nam swoją energię. I w ten sposób można się wzajemnie nakręcać i miło efektywnie spędzać czas.

Warunek: należy rozmawiać z ludźmi pozytywnie nastawionymi do życia, mającymi dużo energii, pomysłów, podobnych do nas zainteresowań, będących często w stanie alfa.
Z ludźmi negatywnymi, zamulonymi, przytłoczonymi nie należy podejmować dyskusji, bo nie dość, że nie zrozumieją, to zamiast spotęgować nasz stan alfa, sprowadzą nas do stanu beta – nie dość, że świadomości to jeszcze negatywnej świadomościpuke_l .

Wniosek:
Im więcej pozytywnych, niebanalnych, ciekawych ludzi wokół siebie, tym efektywniejsze myślenie, więcej pomysłów, mniej nierozwiązanych problemów, szczęśliwsze pozytywne życieheadbang .

Przykład: znowu najbliższy wszystkim forumowiczów.
Na wątku "SW/Forum/Strategie inwestycyjne/Portfel zdywersyfikowany - budowa z użyciem bety" znalazłem wypowiedź, która myślę dobrze przedstawia taki rezonans:

Anty-teresa napisał(a):


Buldi, Sneku, bredzicie...
Ja się niczym od Was nie różnię. Przeceniacie mnie. Jak chyba każdy doświadczyłem goryczy porażek, dostałem po pupie, a co gorsza po kasie... Tyle, że przy te porażki wyzwoliły we mnie bardzo dużą determinację. Były błędy jakie popełnia większość uczestników rynku. Nawet jak coś wymyśliłem fajnego, to na początku a jakże w plecy i porzucałem temat. Potem wracałem, zmieniałem, aż w końcu zrozumiałem, że ja mądrzejszy od tego całego bałaganu nie będę. Zaczynałem na żywioł, kupić sprzedać, bez ładu i składu. Ty Buldi masz znacznie większą ostrożność i podbudowę, co jest bezcenne. To co robisz jest znacznie bardziej przemyślane w porównaniu do moich początków na rynku. Snake'a umysł też jest prawdopodobnie lepszy od mojego. Ja miałem po prostu szczęście spotkać ludzi mądrzejszych ode mnie, którzy podzielili się wiedzą, czasem zainspirowali, a ja z tego najzwyczajniej skorzystałem. Tak samo działacie na mnie Wy.











"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

debet
0
Dołączył: 2010-12-15
Wpisów: 259
Wysłane: 13 stycznia 2011 21:35:53
Powyższy post się powtórzył, więc można go usunąć.

Ode mnie jedno słowo. Szachmat nie zgodzę się z tymi teoriami, że trzeba rozmawiac i przebywac jedynie z ludźmi "energicznymi", z pasją, a zamulonymi nie. To jest straszne trywializowanie problemu. Ten zamulony może być geniuszem matematycznym, który jest na co dzien mrukliwy, a gdy spytasz go o pewne twierdzenie, zaiskrzy jak najjaśniejsza gwiazda.

I jeszcze jedno. Nie ma czegoś takiego jak "negatywna świadomość". Świadomość pochodzi od słowa światło. Mówi się czasem "ciemne światło", ale to tylko taki językowy "lapsus". Ludzie często mówią, że lepiej czegoś nie wiedzieć, lepiej nie być czegoś świadomym. A dlaczego? Boją się? A więc boją się i uciekają jak TCHÓRZE. Jeśli uciekasz tylko do przyjemnych sytuacji, przyjemnych ludzi, to jesteś tchórzem :) Jeśli natomiast masz odwagę sprostać nieprzyjemnym sytuacjom, nieprzyjemnym ludziom, swoim wadom, trudnym zadaniom, wtedy prędzej czy później spotka Cie nagroda.

Idealnym przykładem są porażki na giełdzie. Zarabianie na giełdzie jest przyjemne, ale tak naprawdę to porażki kształtują Cię jako inwestora i to jedynie one pozwalają się rozwijać, w konsekwencji zarabiać pieniądze.

Wszystko zależy od nastawienia psychicznego. Nieprzyjemne sytuacje jedni traktują jak chorobę której trzeba się pozbyć lub uniknąć, inni jako środek do swojego rozwoju. Nie trudno zgadnąć która grupa więcej osiąga :>

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 14 stycznia 2011 00:12:17
debet napisał(a):

Ode mnie jedno słowo. Szachmat nie zgodzę się z tymi teoriami, że trzeba rozmawiac i przebywac jedynie z ludźmi "energicznymi", z pasją, a zamulonymi nie. To jest straszne trywializowanie problemu. Ten zamulony może być geniuszem matematycznym, który jest na co dzien mrukliwy, a gdy spytasz go o pewne twierdzenie, zaiskrzy jak najjaśniejsza gwiazda.


Nie no jasne. Jeśli by się nie rozmawiało z ludźmi to skąd by się miało tych energicznych wziąść. Z każdym trzeba rozmawiać, wypytać co lubi, jakie ma pasje, poruszyć różne ciekawe dla nas tematy. Ale jak nie ma odzewu, nic nie zaiskrzy, no to sorry, ale szkoda czasu i energii na kolejne rozmowy o niczym.

debet napisał(a):

Nie ma czegoś takiego jak "negatywna świadomość"


Zgadzam się w pełni. Użyłem tego w odniesieniu to stanu beta mózgu, który odpowiada za świadomość w sensie postrzegania normalnie otoczenia (w porównaniu do stanu alfa). Powinno być "negatywny stan beta" - byłoby jaśniej.sign7

A co do świadomości rozumianej jako wsłuchanie się w siebie, w swoje prawdziwe potrzeby, oczekiwania, zrozumienie swojego systemu wartości, życie zgodnie z podświadomością - to uważam to za jedną z najważniejszych cech (chyba najaważniejszą...). A ludzi, których Ty określiłeś jako tchórzy, którzy boją się świadomości, najlepiej chyba opisał Nietzsche:
"Kto nigdy nie żył, jakżeby miał umrzeć, lepiej żeby się wcale nie narodził".

debet napisał(a):

Idealnym przykładem są porażki na giełdzie.


A tutaj cytat z reklamy occasion5 :
"Porażka jest motywacją lub szukaniem szansy. Zrób wszystko, żeby ją wykorzystać."!!!!
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

v3nom
0
Dołączył: 2009-03-06
Wpisów: 3 045
Wysłane: 14 stycznia 2011 01:36:04
SzachMat, walcujesz nas tą propagandą sukcesu. Jesteś z jakiejś sekty czy coś? Angel

To co piszesz o psychologii wynika nie tylko z czytania ale i z doświadczenia. Naczytasz się wiele i będziesz myślał, że jesteś gość. A później przyjdzie korekta i nogi mięciutkie jak u kaczuszki Angel

Wiedza jest ważna, ale trzeba poznać pewne mechanizmy na własnej skórze. Czas, świadome obserwacje i wyciąganie właściwych wniosków są nie mniej ważne. Z czasem wszystko staje się jaśniejsze, zauważasz pewne zależności. Uczysz się wyczuwać reakcje rynku. Rozumiesz coraz więcej i zdarzenia już tak nie zaskakują.

Liczenia pieniędzy ciężko się pozbyć, no chyba, że inwestujesz na rachunku demo. Ja za każdym razem jak się loguję do DM zerkam na aktualne wyceny papierów wartościowych. Co nie oznacza, że ciągle myślę o pieniądzach. Strachu przed stratami ciężko się pozbyć, chociaż wiele wynika tutaj od sekwencji wydarzeń, doświadczenia, dokładnej i sprawdzonej strategii czy horyzontu inwestycyjnego.

Najważniejsze jednak jest zrozumienie, świadome działanie oraz chęć samodoskonalenia się. Jak pisał WD - praca u podstaw - czyli trzeba poznać różne techniki, metody, AT, AF, historię spółek, giełdy, prawo. Potrzeba ogromu czasu aby to wszystko zgłębić. Pełne zaangażowanie jest moim zdaniem konieczne do osiągnięcia sukcesu. Inaczej człowiek mniej lub bardziej błądzi i działa nieświadomie. Oczywiście z czasem wymagany poziom zaangażowania spada, bo wiele spraw przychodzi całkowicie automatycznie. I nie trzeba wcale żadnego przyciągania, żeby to osiągnąć. Jedynym przyciąganiem jakie jest przydatne, jest przyciąganie ziemskie, aby monitor nie unosił się bezwładnie nad biurkiem. Ale to otrzymuje każdy przychodzący na ten świat w pakiecie standard Angel


Cytat:
- robieniu tego, co się lubi
- robienia tego, co się chce i kiedy chce
- doskonalenia się w tym nieustannie
- zarabianiu na tym pieniędzy


Co do tych wymienionych punktów, to masz szczęście, że trafiłeś na hossę. Jak byś miał mniej farta, mogłoby się okazać, że punkty 4 i 1 przestały by działać. To znaczy straciłbyś pieniądze oraz baaardzo byś znielubił giełdę. A Twój zapał i pozytywna postawa by wyparowały Angel


Cytat:
Niczego nie szukam, więc i nie błądzę.


Jak nie szukasz, jak szukasz? A jak nie szukasz, to źle, bo powinieneś szukać. Jak chcesz stać się lepszym? Dostrzegam tutaj błąd logiczny.
Klika się i sprzedaje ;-)

constant
3
Dołączył: 2010-08-26
Wpisów: 267
Wysłane: 14 stycznia 2011 02:05:50
Fajny watek. Osobiscie uwazam ze psychologia jest w tym sporcie
znaczaco wazniejsza nic wszytkie AT, AF i inne cyrki ;-)
Jesli mozna, pozwole sobie skomentowac graficznie:


kliknij, aby powiększyć

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 14 stycznia 2011 14:10:11
v3nom napisał(a):
SzachMat, walcujesz nas tą propagandą sukcesu. Jesteś z jakiejś sekty czy coś? Angel

Tak. Jestem stworzoną przez siebie jednoosobową sektą dążenia do sukcesu i szczęścia w każdej dziedzinie życiadirector angel4


v3nom napisał(a):

To co piszesz o psychologii wynika nie tylko z czytania ale i z doświadczenia. Naczytasz się wiele i będziesz myślał, że jesteś gość. A później przyjdzie korekta i nogi mięciutkie jak u kaczuszki Angel

Wiedza jest ważna, ale trzeba poznać pewne mechanizmy na własnej skórze. Czas, świadome obserwacje i wyciąganie właściwych wniosków są nie mniej ważne. Z czasem wszystko staje się jaśniejsze, zauważasz pewne zależności. Uczysz się wyczuwać reakcje rynku. Rozumiesz coraz więcej i zdarzenia już tak nie zaskakują.

Najważniejsze jednak jest zrozumienie, świadome działanie oraz chęć samodoskonalenia się. Jak pisał WD - praca u podstaw - czyli trzeba poznać różne techniki, metody, AT, AF, historię spółek, giełdy, prawo. Potrzeba ogromu czasu aby to wszystko zgłębić. Pełne zaangażowanie jest moim zdaniem konieczne do osiągnięcia sukcesu. Inaczej człowiek mniej lub bardziej błądzi i działa nieświadomie. Oczywiście z czasem wymagany poziom zaangażowania spada, bo wiele spraw przychodzi całkowicie automatycznie. I nie trzeba wcale żadnego przyciągania, żeby to osiągnąć. Jedynym przyciąganiem jakie jest przydatne, jest przyciąganie ziemskie, aby monitor nie unosił się bezwładnie nad biurkiem. Ale to otrzymuje każdy przychodzący na ten świat w pakiecie standard Angel



No jasne, że tak. Żeby nie było, że zacząłem grać na giełdzie tydzień temu polegając zupełnie na naczytaniu się teorii psychologicznych, które tu opisuję.
Giełdą się interesuję od 2 lat, od roku inwestuję. Pierw przez rok tylko czytałem, obserwowałem, poznawałem AT i AF, wymyślałem jakieś tam proste systemy w excelu, oparte o różne metody, wiedząc, że wiedzę mam żadną. Potem dopiero zacząłem inwestować, z czasem coraz większe kwoty. To forum odkryłem jakieś 3 miesiące temu i przez ten czas przeczytałem wszystkie wątki jakie są, bo uważam, że jest tu więcej przydatnej wiedzy niż we wszystkich książkach, które przeczytałem wcześniej.
Myślę, że występują u mnie wskazane przez ciebie zjawiska, które na pewno uważasz za niezbędne do osiągnięcia sukcesu na giełdzie:
- dysponuję tym ogromem czasu, w końcu przeanalizowałem całe forum w tak krótkim czasiebook
- pełne zaangażowanie jak najbardziejtoothy8
- zrozumienie powoli przychodziThink
- samodoskonalenie, praca u podstaw i świadomość - jak najbardziej stosuje od kilku lat - w końcu sam opisałem to w postach powyżejcheers

Wracając do psychologii - byłaby to ciekawe metoda inwestycyjna. Oprzeć się zupełnie na psychologii, tzn. pierw przystosować swoją psychikę do wymaganych na giełdzie: dyscypliny, cierpliwości, mocnych nerwów itd. A następnie przeanalizować wypowiedzi na forum, znajdując jednostki, które wpasowywałyby się w psychologiczny model dobrego inwestora i na tej podstawie dokonywać zakupu spółek, którymi te jednostki się interesują (bez najmniejszej wiedzy o AF i AT).
Nie stosuje takiej metody, aczkolwiek można po części z niej korzystać i myślę, że wiele osób wzoruje się w ten sposób na pewnych forumowiczach, których wypowiedzi najbardziej na nich wpływają i wpasowują się w ich własne poglądy.

v3nom napisał(a):

Liczenia pieniędzy ciężko się pozbyć, no chyba, że inwestujesz na rachunku demo. Ja za każdym razem jak się loguję do DM zerkam na aktualne wyceny papierów wartościowych. Co nie oznacza, że ciągle myślę o pieniądzach. Strachu przed stratami ciężko się pozbyć, chociaż wiele wynika tutaj od sekwencji wydarzeń, doświadczenia, dokładnej i sprawdzonej strategii czy horyzontu inwestycyjnego.


Jasne, że ciężko i sam tak robię - pisałem tylko, że nie to jest najważniejsze. Przecież nie wchodzimy na to forum po to, żeby poczytać ile kto dziś zarobił albo stracił, ale rozwijać się: poznawać opinie, wymieniać się spostrzeżeniami, dowiedzieć się o spółkach, doskonalić nasze inwestycje - to jest klucz do sukcesu opisany przez Elderaking .

v3nom napisał(a):

Cytat:
- robieniu tego, co się lubi
- robienia tego, co się chce i kiedy chce
- doskonalenia się w tym nieustannie
- zarabianiu na tym pieniędzy

Co do tych wymienionych punktów, to masz szczęście, że trafiłeś na hossę. Jak byś miał mniej farta, mogłoby się okazać, że punkty 4 i 1 przestały by działać. To znaczy straciłbyś pieniądze oraz baaardzo byś znielubił giełdę. A Twój zapał i pozytywna postawa by wyparowały Angel


Fakt, trafiłem na hossę, ale pozytywna postawa też powinna być (tak jak portfel) zdywersyfikowana. Tzn. powinny być w życiu inne różne dziedziny (zarówno te związane z zarabianiem jak i nie), które by ewentualną porażkę na giełdzie łagodziły. Po to, żeby szeroko rozumiany życiowy zapał nigdy nie wyparowywał.Dancing

v3nom napisał(a):

Jak nie szukasz, jak szukasz? A jak nie szukasz, to źle, bo powinieneś szukać. Jak chcesz stać się lepszym? Dostrzegam tutaj błąd logiczny.


Nie szukam. To miała być kontynuacja teorii przyciągania, ale skoro wywołałeś temat, to następną teorię zawrę tutajwave :

Krótka teoria, czyli "Co ma Nietzsche do teorii przyciągania?"

Co ma? A no to, że chyba on tę teorię doskonale rozumiał i opisał w słowach:
"Szczęście ugania się za mną.
Wynika to z faktu, że nie uganiam się za kobietami.
Szczęście wszak jest kobietą"
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

del-15022018v14
0
Dołączył: 2010-12-09
Wpisów: 113
Wysłane: 14 stycznia 2011 14:36:51
Napiszę tu, bo mi się nie chciał edytować poprzedni post:/

v3nom napisał(a):

SzachMat, walcujesz nas tą propagandą sukcesu. Jesteś z jakiejś sekty czy coś?


Nie chodzi tu o żadną propagandę, ani żaden sukces na giełdzieShame on you , bo takiego na pewno nie osiągnąłem. Mój cel inwestycyjny to 5% netto na kwartał [mam czas i cierpliwośćbinky ] - więc tego chyba nikt nie nazwie sukcesem giełdowym.
Chodzi o ogólne podejście, świadomość w różnych dziedzinach życia i czerpanie z nich jak najwięcej.hello1
"Bogactwo należy postrzegać jako środek służący jakiemuś celowi, a nie cel sam w sobie i źródło szczęścia"

Jordan
2
Dołączył: 2010-11-26
Wpisów: 155
Wysłane: 14 stycznia 2011 22:23:31
Znakomity temat SzachMat! To forum z dnia na dzień coraz bardziej mnie pozytywnie zaskakuje:) Ja jestem na tym forum od półtora miesiąca, a również codziennie tu wchodzę i czytam forum, bo jest tu mnóstwo ciekawej wiedzy. Jak wspomnieliście- najwięcej można się nauczyć przez dialog, wymianę przemyśleń czyli tzw. dyskurs argumentacyjny. Ja z wykształcenia jestem psychologiem biznesu oraz filozofem(specjalność komunikacja społeczna) i ogromną radość sprawia mi fakt, że w kilku wpisach zauważyłem tak wiele filozofii (horacjanizm, empiryzm, hermeneutyka, pragmatyzm, racjonalizm, filozofia dialogu). Każda z nich ma swoje prawdy i moim zdaniem najlepiej jest czerpać trochę z każdej z nich, a więc Wasze wpisy są tylko pozornie sprzeczne bo w rzeczywistości się uzupełniają. Taki aurea miediocritas:) Do psychologii jestem trochę bardziej sceptycznie nastawiony, ponieważ nie posiada jeszcze spójnej metodologii. Jednak tematyka potęgi podświadomości interesuje mnie od dawna,a książki Coelho, Murphego czy nawet Dana Browna (Zaginiony Symbol) utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że nie jestem osamotniony w takim podejściu. Fakt, że te książki nie dają wiele osobie, która jest już świadoma mocy sprawczej własnych myśli i nastawieniu, ale dobrze, że są:) Próbowaliście kiedyś świadomego snu?? Jest to esencja stanu alfa, o którym wspomnieliście. Oczywiście optymizm bez świadomości otaczającej rzeczywistości to jedynie bujanie w obłokach, ale nie można nastawiać się pesymistycznie bo to bardziej samodestrukcyjne niż się wielu wydaje. Liczę na rozwój wątku, a tymczasem idę spać bo o 5 muszę wstać..Pozdrawiam

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3 4 5 6

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 1,808 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,25% +33 649,63 zł 53 649,63 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło