Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
StockWatch.pl
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

Kasia Stefanska

Kasia Stefanska

Ostatnie 10 wpisów
A ja przypominam, że Ursus już kiedyś spółką państwową był.

Długo się Bumar męczył, żeby Ursusa się pozbyć. Bo z jednej strony marka z ogromnym sentymentem na polskim rynku a z drugiej szalenie niewydolna organizacja nie pasująca do wizji strategicznej Bumaru.

A jak już na horyzoncie widniała sprzedaż, to było mnóstwo interpelacji poselskich, żeby akurat temu podmiotowi Ursusa nie sprzedawać. Bo majątek narodowy powinien iść w ręce, które na to zasługują i tego nie zniszczą. A co do tego były wątpliwości (można znaleźć w interpelacjach poselskich na stronach sejmu).

Kolejną kwestią jest dalsze postępowanie zarówno spółki jak i państwa wobec niej. Tu już wchodzę w teorie spiskowe, że sprzedali, kasę wzięli a potem utrudniali życie? A może spółka sama jest sobie winna?

Żadna z tych rzeczy nie zmienia jednak faktu, że Ursus może ponownie wrócić pod państwowe skrzydła. Skoro odkupują banki, to czemu mają nie uratować ciągników? Doprowadzą spółkę do upadku i przejmą za bezcen/długi/cokolwiek.

Koruptos napisał(a):
Parafrazując:

A o czym świadczy "zdanie działu technicznego jednej ze spółek z Big4"?

Nie rozsądzam merytorycznie ale argument, że tak twierdzi anonimowy ktoś "z działu technicznego Big4" jakoś mnie z kolei nie przekonuje. Miałem okazję wielokrotnie współpracować z pracownikami różnych szczebli z różnych spółek z magicznej czwórki i generalnie nie zrobili na mnie wrażenia nieomylnych (łagodnie rzecz ujmując).


Z 50% prawdopodobieństwem z miejsca, w którym kiedyś pracowałam lub współtworzyłam. Bo tak było w 50% tychże spółek. Możemy sobie jeszcze pokazać moc auta w KM, może to pozwoli zdecydować kto ma rację. Albo sekundy do setki, cokolwiek.

A tak na serio należy odwołać się do pryncypiów. Różnica pomiędzy ceną sprzedaży a wyceną bilansową jest zyskiem. Więc tak czy siak znajdzie się na kapitale spółki prędzej czy póżniej. Zysk ze sprzedaży jest lepszy niż z ysk z aktualizacji wyceny, bo idzie za nim cash.

A ja 16 lat, tytuł, doktorat i dalszą praktykę. king

No i straciłbyś głowę...
wave

Niestety ale nie tak to działa w praktyce. MSR mi nie musisz cytować, jestem dyrektorem finansowym z 16-letnim doświadczeniem, więc wiem jak działają w praktyce. I niestety nie tak jak napisałeś.

Przypominam, że zazwyczaj taki operat nie wskazuje 1 wartości ale kilka dla kilku scenariuszy. Żaden nie wskazuje jednej wyceny. Więc nadal jeśli stosują średnią arytmetyczną to nie wiemy z jakich kwot.

Nadal nie ma uzasadnienia dla korygowania sprawozdania wstecz. Sprawozdanie przedstawia informacje na dzień bilansowy. Wyceny robi się na dzień bilansowy. Nie można ich korygować później. To tak jakbyś korygował sprawozdania kilka lat wstecz.

Sprzedaż czegoś ponad wartość rynkową nazywa się zyskiem i taki zysk będzie wykazany w innym miejscu sprawozdania jak zostanie zrealizowany.

Myślę właśnie, że to może być ten przypadek, w którym cena jest albo zaniżona abo zawyżona, więc stosując konsensus zostawiamy ją na starym poziomie. Bo skoro nie wiemy, w którą stronę powinna iść zmiana, to skąd wiemy, że jest źle?

Jeszcze jedna kwesta - każdy operat zawiera kilka wycen: transakcyjną, dla natychmiastowej sprzedaży i biorącą pod uwagę plany inwestycyjne. Nie wiemy którą podali.

Nie zmienia to faktu, że żadna liczba w sprawozdaniu nie powinna się zmienić.
wave

1ketjoW napisał(a):
Działa to dokładnie tak jak opisałem. Zarząd spółki jest zobowiązany aż do momentu zatwierdzenia sprawozdania finansowego do wprowadzania korekt jeżeli zachodzą ku temu przesłanki. Biegły natomiast ma obowiązek badać zdarzenia po dniu bilansowym, które mają wpływ na sytuację finansową i majątkową spółki.

Ustawa o rachunkowości nie definiuje co należy rozumieć przez zdarzenia po dniu bilansowym. W myśl MSR nr 10 są to zdarzenia, które mają miejsce pomiędzy dniem bilansowym a datą zatwierdzenia sprawdzania finansowego do publikacji. Międzynarodowy Standard Rachunkowości nr 10 wyróżnia dwa rodzaje zdarzeń po dniu bilansowym:

• wymagające dokonania korekt - zdarzenia, które dostarczają dowodów na istnienie określonego stanu na dzień bilansowy,

• niewymagające dokonania korekt - zdarzenia, które wskazują na stan zaistniały po dniu bilansowym.

Zakładając, że spółka sprzedałaby nieruchomość inwestycyjną ze stratą w 2019 r. Wtedy jak rozumiem musiałaby wprowadzić korektę do SF sporządzonych za 2018 r., ponieważ wartość aktywów na dzień bilansowy wycenianych według wartości godziwej byłaby zawyżona. Twierdzisz natomiast, że w przypadku odwrotnej sytuacji nie ma obowiązku zwiększenia wartości godziwej na dzień bilansowy. Czy mogę zapytać dlaczego? Widzę tu pewną logiczną niekonsekwencję.


Siema!

1. Zarząd nie jest zobowiązany do wprowadzenia korekt. Może się na nie zgodzić ale nie musi. Brak zgody może skutkować negatywną opinią biegłego rewidenta.
2. Korekty biegłego dotyczą tylko elementów istotnie wpływających na sprawozdanie. Czyli znaczenie ma jeszcze wartość korekty.
3. Zdarzenia po dniu bilansowym nie wpływają na bilans na koniec poprzedniego roku. Czyli w opisywanym przykładzie na koniec 2018 roku w bilansie znajduje się nieruchomość inwestycyjna. To jest stan prawdziwy. Opis transakcji sprzedaży dokonanej w 2019 roku znajdzie się w części opisującej zdarzenia po dacie bilansowej i tylko tam. Nie będzie ona miała wpływu na liczby przedstawione na koniec poprzedniego roku.

wave

MCI na rynku funduszy znany był z tego, że robi dobre exity. To pozwalało mu na kolejny fundraising.

Teraz okazuje się, że inwestorzy nie mogą skorzystać z dobrych exitów. Bo co z tego, że fundusz zarobił, skoro nie można go scashować? Myślę, że to może istotnie wpłynąć na możliwości przyszłego pozyskiwania pieniędzy ze środków prywatnych. A to z kolei ograniczy działalność funduszu w całości.

@007 a o jakim przesunięciu w czasie mówimy? I jakie ma ono znaczenie dla analizy fundamentalnej? to przesunięcie?

Bo nawet jeśli by tak było (a nie jest), to powinno tak samo działać w drugą stronę przy spadku stóp. I wtedy sytuacja się odwróci i zyski spadną. A w długim okresie taki mechanizm nie ma żadnego znaczenia.

Inna sprawa: przy koszcie kredytu hipotecznego jaki koszt rośnie od razu? Marża banku (wpisana w umowie na sztywno) czy wibor? Innego nie ma.


@Syku, WIBOR to tak jak napisał Krewa składowa zarówno przychodu jak i kosztu w banku. Dlatego kredyty długoterminowe są konstrukcją WIBOR + marża, bo to na marży zarabia bank.

Więc Twoim zdaniem może tak być ale jeszcze poczytaj na ten temat.

wave

Informacje
Stopień: Wykładowca
Dołączył: 5 maja 2009
Ostatnia wizyta: 25 czerwca 2019 17:13:28
Liczba wpisów: 1 217
[0,37% wszystkich postów / 0,33 postów dziennie]

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,650 sek.

AD.bx ad3a
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d