pixelg
POLNORD - Spółki od A do Z - GPW - Forum StockWatch.pl
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33

POLNORD [PND]

AKTUALNY KURS: 3,53 zł (+0,00%) 17-02-2021 12:27
INWESTORQ
0
Dołączył: 2009-01-08
Wpisów: 130
Wysłane: 19 kwietnia 2013 13:38:19 przy kursie: 4,70 zł

Jak nie ma zdolności kredytowej i nie jest w stanie ze względów finansowych kupić mieszkania, to znaczy, że nie zgłasza popytu. Definicja popytu jest taka, że chce i może kupić. Jak nie może, to nie ma popytu.

Witam,

Niekoniecznie wielu nei mialo zdolnosci kredytowej w 2012 r
Obecnie po zmianei rekomendacji S i obnizeniu stop procentowych ktos kto wcześniej nie dostal kredytu teraz go moze dostac

To sie co zrobiły banki nazywa sie sztucznym tłumieniem popytu
Dodatkowo mamy kryzys i zwiazana z tym niepewnosc
No i faktycznie wielu ludzi nie bierze kredytow /nie zglasza popytu /
Jesli tylko zas kryzys minie lub ceny zaczan isc nieruchomosci w gore uwazam ze wielu zglosi ten popyt bo potem bedzie drozej ....

INWESTORQ
0
Dołączył: 2009-01-08
Wpisów: 130
Wysłane: 19 kwietnia 2013 14:34:33 przy kursie: 4,70 zł
Dzis pojawila sie informacja o tym iz Spólka Polnord chce wyemitować w maju 3-letnie obligacje o wartości 46 mln zł [PAP]
Spolka zawarła umowe z SGB Bank SA w Poznaniu nt tych obligacji

Czyli de facto "zrolowala" te ktore wykupia w tym miesiacu za 40 mln i wyemituja kolejne o wartosci 46 mln.

Niemniej ten fakt oceniam pozytywnie jako zdolnosc Spolki do zaciagania nowych zobowiazan przy akcetacji Rynku na kolejne emitowane obligacje

Nalezy tez zaznaczyć ze nowe obligacje maja nizsze oprocentownie z uwagi na stopy %
Edytowany: 19 kwietnia 2013 14:41

INWESTORQ
0
Dołączył: 2009-01-08
Wpisów: 130
Wysłane: 22 kwietnia 2013 12:10:33 przy kursie: 4,60 zł
Witam dzis kolejne wzrosty na walorze

Od III kw zacznie obowiazywac nowa rekomendacjs S podwyzszajaca zdolność kredytu i czas jego trwania

link
www.finanse.egospodarka.pl/901...

A Na tym portalu z dzis mamy taka informacje
"Aktywność inwestorów widoczna jest również na walorach Polnordu, po tym jak przedstawiciele spółki poinformowali w wywiadzie dla PAP, że oczekują w tym roku co najmniej utrzymania poziomu sprzedaży mieszkań z 2012 r. To konserwatywne założenia, a w rzeczywistości sprzedaż może okazać się nieco wyższa niż w ubiegłym roku. Marża brutto ze sprzedaży powinna wynieść w 2013 r. od 10 do nawet 15 proc. W reakcji na te dane kurs rośnie po 1,5 godziny sesji o ok. 2 proc."

i teraz zestawmy to z tymi postami

anty_teresa napisał(a):
INWESTORQ napisał(a):

3.Oczywiscie jest cala masa mieszkan ale w 2006 i 2007 tez byla cala masa mieszkan

Chyba jednak nie do końca. W 2006 i 2007 był niezaspokojony popyt na mieszkania, których było na rynku brak. Była cała masa ofert, ale nie mieszkań. Oferty były typu dziura w ziemi i rozpoczynało się budowę mając sprzedaż na poziomie 90%

INWESTORQ napisał(a):

4.Popyt jest b silny ale wiekszosc ludzi nie ma zdolnosci kredytowej do zakupu mieszkania n obecnych warunkach kredytowych 2012 r to wydatnie pokazal

Rozumując w ten sposób, to mamy także bardzo silny popyt na mercedesy, własne wyspy itd. :)
Jak pokazałem wcześniej w obecnej chwili jest więcej mieszkań niż gospodarstw domowych. Analogia z mercedesem wcale nie jest głupia.


mamy zagwozdke ktos inny pisze ze sprzedaz mercedesow moze byc wyższa niz w ubieglym roku
Shhh
i analogia mi nie pasuje
Na dobrego mercedesa koszt 250-500 tys ciezko zwyklemu Kowalskiemu dostac kredyt ...
Natomiast na mieszkanie jakoś banki moga mu dac a szczegolnie gdy rekomendacja S zacznie "działać"

>> Ponad 160% zysku od początku 2017 r. – sprawdź ofertę portfela wzorcowego Cztery Fazy Rynku w StockWatch.pl


Miras
4
Dołączył: 2009-01-05
Wpisów: 296
Wysłane: 22 kwietnia 2013 13:03:43 przy kursie: 4,60 zł
INWESTORQ napisał(a):
Dzis pojawila sie informacja o tym iz Spólka Polnord chce wyemitować w maju 3-letnie obligacje o wartości 46 mln zł [PAP]
Spolka zawarła umowe z SGB Bank SA w Poznaniu nt tych obligacji

Czyli de facto "zrolowala" te ktore wykupia w tym miesiacu za 40 mln i wyemituja kolejne o wartosci 46 mln.

Niemniej ten fakt oceniam pozytywnie jako zdolnosc Spolki do zaciagania nowych zobowiazan przy akcetacji Rynku na kolejne emitowane obligacje

Nalezy tez zaznaczyć ze nowe obligacje maja nizsze oprocentownie z uwagi na stopy %


Jeżeli dobrze zrozumiałem komunikat ,to Polnord wyemituje w maju obligacje dla SGB Bank SA na kwotę 46 mln zł a przypadające do wykupu w kwietniu obligacje na kwotę 40 mln zł wykupi.
Mowa więc o emisji obligacji w kwocie 46 mln zł a nie jakby można zrozumieć z twojego wpisu 86 ( 40 + 46 ) mln zł.

ucofb
1
Dołączył: 2010-11-12
Wpisów: 1 199
Wysłane: 22 kwietnia 2013 13:14:10 przy kursie: 4,60 zł
Prawdopodobnie więcej osób będzie stać na mercedesa za 250-400 tys. zł w tym roku niż ubiegłym i prawdopodobnie mniej osób będzie stać na kupno hyundaia za 80 tys. zł. w tym roku niż ubiegłym.

Jest to związane z rozwarstwieniem społeczeństwa, o którym pisałem, i które w mojej ocenie zachodzi.

Nie można porównywać mieszkania do mercedesa... jak już to można porównać 40-50 m2 mieszkanie w nowym bloku np na białołęce do tego hyundaia i można porównać tego mercedesa do 150-200 m2 apartamentu na mokotowie czy w śródmieściu.

I o ile sprzedaż tych apartamentów 150 m2 prawdopodobnie urośnie r/r to sprzedaż tych mieszkań 40-50 m2 prawdopodobnie spadnie r/r. Tak to widzę. Jeżeli mowa o tej rekomendacji to konieczność wkładu na poziomie 10% to przy takim mieszkaniu 50m2 w Warszawie to jest około 35000-40000 zł.

Jeżeli młoda para zarabiająca razem netto 5500-6000 zł z czego 2000 zł przeznaczy na wynajęcie mieszkania, 1500 zł na skromne życie w Warszawie to zostaje im 2000-2500 zł na odłożenie...

35000/2000= 17,5 msc. Zmiana ta powoduje odłożenie rzeczywistej możliwości, a zatem zakupu mieszkania o 1,5 roku.

Poza tym dla mnie nieco szaleństwem jest wzięcie kredytu na 30 lat i co miesiąc oddawanie bankowi 50% swoich zarobków, żeby zostało Ci ledwo na przeżycie... Ryzyko utraty pracy powoduje takie problemy, że do końca życia się można nie wykaraskać/dosłownie stać się niewolnikiem banku.
"Głos opinii publicznej nie jest substytutem myślenia". W.E. Buffett

del-201508101
0
Dołączył: 2009-09-09
Wpisów: 200
Wysłane: 22 kwietnia 2013 13:42:53 przy kursie: 4,60 zł
No tak rzeczywiście lepiej do końca swoich dni mieszkać na cudzym i co miesiąc przez 30 lat płacić po 2k za wynajem,niż wziąć kredyt,a przy utracie pracy nie jesteś niczyim niewolnikiem,ale jesteś bezdomnym.
Zapominasz o bardzo ważnej rzeczy o rodzinie i pomocy od niej z chomikowanych zaskórniaków.

Mieszkałeś kiedyś nie na swoim,jak długo,fajnie było?

INWESTORQ
0
Dołączył: 2009-01-08
Wpisów: 130
Wysłane: 22 kwietnia 2013 15:11:32 przy kursie: 4,60 zł
ucofb napisał(a):
Prawdopodobnie więcej osób będzie stać na mercedesa za 250-400 tys. zł w tym roku niż ubiegłym i prawdopodobnie mniej osób będzie stać na kupno hyundaia za 80 tys. zł. w tym roku niż ubiegłym.

Jest to związane z rozwarstwieniem społeczeństwa, o którym pisałem, i które w mojej ocenie zachodzi.

Nie można porównywać mieszkania do mercedesa... jak już to można porównać 40-50 m2 mieszkanie w nowym bloku np na białołęce do tego hyundaia i można porównać tego mercedesa do 150-200 m2 apartamentu na mokotowie czy w śródmieściu.

I o ile sprzedaż tych apartamentów 150 m2 prawdopodobnie urośnie r/r to sprzedaż tych mieszkań 40-50 m2 prawdopodobnie spadnie r/r. Tak to widzę. Jeżeli mowa o tej rekomendacji to konieczność wkładu na poziomie 10% to przy takim mieszkaniu 50m2 w Warszawie to jest około 35000-40000 zł.

Jeżeli młoda para zarabiająca razem netto 5500-6000 zł z czego 2000 zł przeznaczy na wynajęcie mieszkania, 1500 zł na skromne życie w Warszawie to zostaje im 2000-2500 zł na odłożenie...

35000/2000= 17,5 msc. Zmiana ta powoduje odłożenie rzeczywistej możliwości, a zatem zakupu mieszkania o 1,5 roku.

Poza tym dla mnie nieco szaleństwem jest wzięcie kredytu na 30 lat i co miesiąc oddawanie bankowi 50% swoich zarobków, żeby zostało Ci ledwo na przeżycie... Ryzyko utraty pracy powoduje takie problemy, że do końca życia się można nie wykaraskać/dosłownie stać się niewolnikiem banku.


Niekoniecznie musi spaść sprzedaz a moze wzrosnac
powody to :
1.Obnizenie stop procentowych
2.Lepsza rekomeendacja S dajaca wieksza zdolność kredytowa
3.Obniżajace sie ceny mieszkan - mamy poziom cen z 2006 a w miedzyuczasie realan płaca rośnie systematycznie - przecietnego kowalskiego stac za 1 średnia krajowa na coraz wiecej udzialu w mieszkaniu w m2.

Wracajać do twego przykładu to niestety Polska rzeczywistość albo wynajem do konca zycia albo ryzyko zakupu i splaty przez 30 lat
Samochodu można nie kupić mieszkac gdzies trzeba szczególnie gdy ma sie rodzine

Jesli warunki i dostepnosc kredytow bedzie duza wiele osob sie na to zdecyduje moim zdaniem mimo powyższego ryzyka.
Mieszkanie to inwestycja na niej nie traci sie duzo wynajem to pieniadze bezpowrotnie stracone

Oczywiscie jest ryzyko utraty pracy ,zdrowia ale tez nadzzieje że płace sie podniosa w cioagu 30 lat realnie i obciązenie bedzie maleć

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 653
Wysłane: 22 maja 2013 20:32:50 przy kursie: 5,81 zł
Zastanawiałem się czy robić omówienie wyników, ale nowa szata graficzna nie może pozostać bez komentarza! Czyżby ktoś puszczał oko do drobnych akcjonariuszy?

pio355
0
Dołączył: 2009-03-09
Wpisów: 237
Wysłane: 22 maja 2013 21:57:07 przy kursie: 5,81 zł
proszę zrobićPray
Piękne słowa nie zawsze są prawdziwe, a prawdziwe nie zawsze są piękne...

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 653
Wysłane: 23 maja 2013 23:19:37 przy kursie: 6,06 zł
Dla mniej biegłych inwestorów Polnord może wydawać się doskonałą okazją inwestycyjną. Wszakże notowany jest przy niskim współczynniku C/Z, C/ZO, a kapitalizacja spółki jest znacznie poniżej wartości księgowej. Teoretycznie kupujemy złotówkę zysku za ponad 5 złotych i złotówkę majątku za 12 groszy. Teoretycznie...


Nad jakością raportowanych zysków pastwiłem się już wystarczająco długo. W każdym niemal kwartale, jeśli wynik jest godny uwagi, to okazuje się papierowy i nie pochodzący z podstawowej działalności operacyjnej. W tym kwartale znów było podobnie. Przychody spadły o ponad połowę, bo wydano nabywcom mniej mieszkań, co jest podstawą do uznania sprzedaży za dokonaną. Zysk brutto na sprzedaży wyniósł 3,7M i jak wynika z rachunku segmentowego, wypracowany jest głównie przez segment nieruchomości komercyjnych, a konkretnie przez wynajem powierzchni. Podstawowy biznes czyli budowa mieszkań wygenerował wynik 1,5M, co nie wystarcza na pokrycie kosztów zarządu i sprzedaży, w związku z czym na poziomie skonsolidowanym mamy STRATĘ na sprzedaży w kwocie 4,9M. To jest faktyczny gotówkowy operacyjny wymiar tego okresu.

Oczywiście na wyniku ciążą także pozostałe koszty operacyjne w kwocie prawie 6M, zaś podciągnięty jest przeszacowaniem wartości nieruchomości o 21,5M. Pozostałą działalność (przynajmniej w części) z dużą dozą nieufności można potraktować jako jednorazową. Są to koszty dochodzenia odszkodowań od miasta i MPWiK. Kwotę 21,5M należałoby uznać za budującą wartość, ale niepowtarzalną, do wyłączenia ze wskaźników.

Wartość dochodowa spółki po wyłączeniu przeszacowań wynosi okrągłe zero.

W tym kwartale Polnord pokazał więcej niż dotychczas, za co oczywiście spółce chwała. Z raportu możemy się dowiedzieć, że wartość bilansowa budynku B1 w Wilanów Office Park to 93M, natomiast budynku B3(przed przeszacowaniem) 73,6M. Razem daje to 166,6M wartości. Jeśli wspomniany wynik z powierzchni komercyjnych pomnożymy przez liczbę kwartałów i podzielimy przez wartość obiektów, to dostaniemy stopę kapitalizacji na poziomie ponad 5,28%, a więc sporo poniżej rynkowej wynoszącej w Warszawie około 6,25-6,50%.
Źródło:
renews.pl/index.php?mact=News,...
Im stopa niższa tym wycena wyższa, bo znajduje się w mianowniku.

Jeśli podpisano umowy najmu na kolejne powierzchnie, to uprawnione jest podniesienie prezentowanej wartości od strony licznika ułamka wyceny. Podejście jest wprawdzie nieco wybiegające w przód, ale zgodne z MSR i powszechną praktyką. Nie czepiam się tego przeszacowania co do zasadności, tylko proponuję wyłączyć ze wskaźników jako wynik niepowtarzalny.

Skoro już jesteśmy przy wartości, to podejmijmy próbę oszacowania przedziału wartości majątkowej. Od dołu wartość szacunku ogranicza nam:

1.gotówka 67M

2.pozytywnie zweryfikowana wartość biurowców w nieruchomościach inwestycyjnych 187M

3.środki trwałe. Wezmę budynki, grunty i środki transportu. 13M z 14,2M to i tak za dużo

4.wartość lokali gotowych. Lokale te sprzedawane są cały czas z dodatnią marżą. W związku z czym
nie ma powodu aby kwestionować już to co zostało wybudowane. Podobnie wydaje się, że można podejść do produkcji w toku –274M, choć należałoby to zdyskontować w czasie o wartość kosztu pieniądza i kredytu stopą powiedzmy 10%. Przychody ze sprzedaży lokali w 2012 wyniosły 266M, co pozwala zakładać, że wspomniane pozycje da się upłynnić w trakcie roku. Daje to wartość ok. 250M.

5.należności z podatków 15M

6.Dochodzi do tego wartość gruntów. W bilansie warte są 362M+ 751M=1113M, z czego grunty na Wilanowie 672M. To pierwsze miejsce gdzie jest istotna niepewność. Raz, że nie ma aktywnego rynku na tak duże powierzchnie, dwa do Polnordu trafiły w postaci aportu zamian za akcje od Prokomu. Sam Prokom Kupił ziemie w Wilanowie(169h) za 92M USD w latach 1998-1999 i była to ostatnia transakcja gotówkowa. Do Polnordu trafiło 54h w roku 2007 przy wycenie 1100 za metr kwadrat. W sprawozdaniach rocznych z lat 2007-2012 nie zauważyłem istotnego przeszacowania w dół, a tutaj tylko 5% dałoby na wyniku ponad 35M.

Przeglądając oferty w Internecie można trafić na działki w cenie 850PLN
domy.pl/dzialka/warszawa-wilan...
Biorąc pod uwagę koszty pośrednika, negocjacje zakładam, że dałoby się to kupić w cenie 700/m2. Daje to spadek o 36%. Dla bezpieczeństwa założę 40%, bo dochodzi kwestia wielkości i kosztów podziału. Przy tej kalkulacji da to 403M.

Dla pozostałych działek zdejmuję przeszacowania czynione w poprzednich latach i daję dyskonto na 30%( 2009 - Trójmiasto (Sopot) 25M; Poznań 24M; 2010 - 27M) Daje to wartość gruntów poza Wilanowem w kwocie 250M.

Razem mamy 1185M szacunku aktywów, co przy zadłużeniu spółki daje 250M wartości. Odpisuję do zera wartość firmy, aktywa z podatku dochodowego (nie ma z czego robić odpisów), a także aktywa finansowe i należności, bo nie ma do nich not, albo wydają się niepewne.

W tym miejscu mała dygresja. Do należności długoterminowych i innych aktywów krótkoterminowych nie ma not. Z analizy przepływów inwestycyjnych za lata 2006-2012 wynika, że może tam być około 35M pożyczek, choć takie pewności nie ma, bo zaburzają obraz "pozostałe":


kliknij, aby powiększyć


Przy czym wedle raportu rocznego kwoty nie dotyczą rozrachunków z jednostkami powiązanymi.

Dla należności z tytułu dostaw i usług nie widzę uzasadnienia dla tak dużej wartości. Zgaduję, że kryją się tutaj należności ze sprzedaży wierzytelności, sprzedaży niepewnej, więc także spisuję do zera.
Każdy wedle uznania może zdjąć co wydaje mu się jeszcze niewiarygodne.

Kapitalizacja to 155M, więc możemy mówić o pewnym niedowartościowaniu majątkowym spółki, o ile nie ma zagrożenia kontynuowania działalności, bo wtedy wyceny niestety znacznie się zmienią.

Audytor nie miał zastrzeżeń do raportu rocznego w tym względzie. Natomiast my możemy próbować ocenić sprawy sami. Polnord w ciągu ostatnich 12 miesięcy wygenerował z działalności operacyjnej i inwestycyjnej 106M gotówki, ale większość to kwoty przelane za sprzedaż wierzytelności wobec Warszawy. Kredytów krótkoterminowych mamy 200M, więc spółka nie jest w stanie pokryć tego ani generowaną gotówką, ani EBITDA(150M). Generowana operacyjnie gotówka (30M) nie starcza na obsługę odsetek (66M), więc szans na spłatę zadłużenia należałoby upatrywać w upłynnieniu majątku, bądź kolejnych sprzedaży wierzytelności z dyskontem. Najprawdopodobniej jednak Prokom będzie próbował część długu rolować. Jakby tego było mało, to mamy zapowiedzi zwiększania oferty, co wymagać będzie inwestycji w kapitał obrotowy (jak mniemam oznacza to nowy dług). Przy dość ograniczonym zaufaniu instytucji do segmentu deweloperskiego może być różnie, choć w tym wypadku wszystko zależy od zaproponowanych zabezpieczeń. Tylko jedna seria nie ma zabezpieczenia hipoteką. Na razie zdolność Polnordu do obsługi długu nie jest wysoka, co stanowi powód do dyskonta rynkowego.


EDIT: Po wyjaśnieniach ze spółki chciałbym dodać parę kwestii
1. Wartość i wielkość gruntów w Wilanowie.
Polnord na koniec pierwszego kwartału posiadał:
a) 12,4h gruntów na zapasie wycenianych średnio 1375/m2
b) 39,1h gruntów w nieruchomościach inwestycyjnych wycenianych średnio 1291/m2
Stąd do zaproponowanej ceny m2 w kwocie 700PLN mamy dyskonto odpowiednio 0,51 oraz 0,54 i odpowiednio wartości
a) 85M
b) 274M
czyli łącznie 359M złotych wobec bilansowych 672 co stanowi różnicę w kwocie 313M czyli około 44M mniej niż w pierwotnym wyliczeniu.

Podałem w omówieniu ceny ofertowe dla Wilanowa, ale lepiej zerknąć na ceny transakcyjne które można znaleźć w nocie do obligacji:
gpwcatalyst.pl/pub/files/dokum...
Jak pokazuje operat rozrzut cen jest spory. Od połowy 2011 roku mamy ceny od 322 do 2124 za m2
Mediana to około 570PLN/m2, czyli poniżej moich 700
Największa transakcja za 620PLN/m2 czyli też poniżej

W związku z tym konserwatywnie to wyceniając jako medianę mamy jeszcze mniej niż proponowałem.

2. Aktywa finansowe, to wedle odpowiedzi akcje notowanych spółek. W związku z tym należałoby to dodać do wartości:
19,5M
3. Należności długoterminowe.
Poza odszkodowaniami od MPWiK są także pochodzące z działalności komercyjnej. Te drugie można uznać za ściągalne, więc mamy +35,6M
4. Należności krótkoterminowe
Są tam zaliczki na kwotę 51M oraz 37M pozostałych z tytułu dostaw i usług. Jeśli 80% będzie ściągalnych to mamy 30M. Razem 81M na plus.
Łączna zmiana -44+ 19,5+35,6+ 81= +92M

Dla wyceny po medianie cen transakcyjnych od połowy 2011r +25M od początkowego szacunku wartości, czyli 275M







Powyższa treść przez 60 dni była zarezerwowana tylko dla osób posiadających abonament.
Edytowany: 30 maja 2013 09:58


INWESTORQ
0
Dołączył: 2009-01-08
Wpisów: 130
Wysłane: 24 maja 2013 09:30:26 przy kursie: 6,44 zł
Witam
Polemizowałbym z tym stwierdzeniem

Na razie zdolność Polnordu do obsługi długu nie jest wysoka, co stanowi powód do dyskonta rynkowego.

Kurs tej spolki znajduje sie w trendzie spadkowym od 6 ciu lat i silne spadki zwiazane z gra pod ten trend doprowadzily do obecnego kursu
Spolka ten dług obsluguje juz dosyc dlugo i jakos nie ma poblemow
Natoamisat na horyzoncie jest wyjscie z niektorych z inwestycji Spolki w Rosji oraz sprzedaz niektorych aktywow ktore moga szybko podniesc ilsoc gotowki firmie a dodatkowo moga wpasc pieniadze z licznych pozwow....

Na rynku natomiast obserwuje sie juz od 1,5 mca powolne ozywienie ktore zaczyna sie powoli przekladac na wzrosty kursu ktory jest silnei neidowartosciowany wzgledem innyh deweloperow /majacyh podobne problemy

Mozan zadac inne pytanie Spolka JWC ktora jest znacznie wiecej zadluzona jest znacznei lepiej wyceniania ....
Moim zdaniem Rynek obecnei nie jest efektywny a kurs jest wynikiem dlugotrwalego trendu spadkowego

anty_teresa
anty_teresa PREMIUM
249
Grupa: Zespół StockWatch.pl
Dołączył: 2008-10-24
Wpisów: 10 653
Wysłane: 24 maja 2013 11:23:14 przy kursie: 6,44 zł
Zdolność do obsługi długu mierzy się powtarzalną EBITDA, powtarzalnym ZN, a najlepiej CFO.
W tych wszystkich kategoriach Polnord wypada bardzo słabo, na co wskazywałem w omówieniu.

Zupełnie inną sprawą jest sprzedaż aktywów w celu pokrycia długu. W ten sposób to każda spółka prezentuje się dobrze, bo coś tam może sprzedać, a przecież nie o to chodzi....
Edytowany: 24 maja 2013 12:28

Ann
0
Dołączył: 2012-04-11
Wpisów: 703
Wysłane: 24 maja 2013 22:18:44 przy kursie: 6,44 zł
INWESTORQ pisze:

Cytat:
Na rynku natomiast obserwuje sie juz od 1,5 mca powolne ozywienie ktore zaczyna sie powoli przekladac na wzrosty kursu ktory jest silnei neidowartosciowany wzgledem innyh deweloperow /majacyh podobne problemy


Pracuję w "nieruchomościach" i tu przyznam rację, faktycznie, od mniej więcej miesiąca czy półtora jest dużo większy ruch. Pytanie. Odetkało się na dobre ? Czy też chwilowy zryw ?
Prawda jest też taka, że ceny nieruchomości mocno pospadały.
Czy to dno dołka ? Hmm...sama nie wiem d'oh!

pio355
0
Dołączył: 2009-03-09
Wpisów: 237
Wysłane: 24 maja 2013 22:47:44 przy kursie: 6,44 zł
ćwierkają wróbelki, że lepiej idzie sprzedaż..wave
Piękne słowa nie zawsze są prawdziwe, a prawdziwe nie zawsze są piękne...

INWESTORQ
0
Dołączył: 2009-01-08
Wpisów: 130
Wysłane: 27 maja 2013 09:46:03 przy kursie: 7,10 zł
Przeciez to nie możliwe żeby lepiej szła sprzedaż skoro podobno mamy

1.Nadpodaż mieszkań
2.Na rynku jest mnostwo mieszkań z rynku wtornego
3.Ilosc ludnosci spada a GUS podał dane ze bedzie dalej spadac i to coraz szybciej /zreszta to wszyscy widza ...
4.Przecietny Kowalski jak tu twierdza niektorzy nie zadluzy sie aby byc niewolnikiem bankow
bo to sie nie oplaca i go bedzie przez 20-40 lat męczyc Angel

Skąd wobec tego te wzrosty sprzedazy
kto ma racje czy Ci ktorzy karmia nas pewnymi danymi czy rynek ktory decyduje o faktycznych trendach
i czyms jest powodowany ?

orestes84
0
Dołączył: 2011-09-15
Wpisów: 360
Wysłane: 27 maja 2013 13:32:28 przy kursie: 7,10 zł
Spróbuję na to odpowiedzieć. Więc od czego zależy popyt na mieszkania?

1. Demografia
2. Dostęp do finansowania(kredyt)
3.Psychologia

1- Demografia w Polsce faktycznie jest kiepska i będzie coraz gorsza, ale nie dotyczy to wszystkich miast. Warszawa, Wrocław, Poznań charakteryzują się stałą lub rosnącą liczbą ludności oraz relatywnie niskim bezrobociem w stosunku do reszty kraju. Można powiedzieć, że o ile ogólnie jest nieciekawie to w metropoliach jakoś to idzie a na prowincji jest armagedon.

2. Stopy są rekordowo niskie, ceny od 2007-2008, mocno spadły, płace mimo wszystko wzrosły. Czyli przynajmniej w największych miastach nie powinno być źle.

3. Dlaczego więc ceny tak gwałtownie spadły, moim zdaniem dlatego bo wcześniej za mocno wzrosły:). W normalnych warunkach cena nieruchomości powinna wzrastać lekko powyżej inflacji, ale czasem wychodzi z tego bańka. W obecnej sytuacji dochodzi jeszcze efekt przeczekania rodziny na swoim. Wydaje mi się, że spora cześć potencjalnych kupców wstrzymała się z zakupami do zakończeniu programu rns. Po prostu liczyli na to, że więcej zaoszczędza na spadku cen wynikającego z nadpodaży na rynku niż wynikałoby to z dopłat rządowych. Dlatego też popyt niejako się odkorkował przynajmniej na krótko. Poza tym jest jeszcze czynnik stabilizacji cen, który wielu wynajmujących zachęciłby do wzięcia kredytu. Przy silnie spadających cenach wynajem jest po prostu bardziej opłacalny.

Szutnik
120
Dołączył: 2011-10-30
Wpisów: 1 820
Wysłane: 27 maja 2013 13:56:59 przy kursie: 7,10 zł
@ orestes
Cytat:
Stopy są rekordowo niskie, ceny od 2007-2008, mocno spadły, płace mimo wszystko wzrosły. Czyli przynajmniej w największych miastach nie powinno być źle.


Ale spadła też mocno ogólna dostępność kredytu. Dodajmy do tego "rekomendacje" NBP, praktycznie blokujące kredyt w walutach....
Sumarycznie chyba o kredyt przeciętnemu czlowiekowi trudniej niż dawniej, pomimo spadku stóp.
Dodajmy do tego, ze banki komercyjne jak na razie niezbyt chętnie obniżają oprocentowanie kredytów (lokat - jak najbardziej) w ślad za ruchami RPP...
"Kupuj akcje, ilekroć zobaczysz na wykresie Wiewiórkę, siedzącą na ramieniu Clowna. To się nazywa Analiza Techniczna" - Dilbert (Scott Adams) :-)

majama
1
Dołączył: 2009-01-12
Wpisów: 1 178
Wysłane: 27 maja 2013 16:06:23 przy kursie: 7,10 zł
Pod względem stóp procentowych dostepnosc kredytów na pewno rosnie. Mysle że główny problem lezy gdzie indziej: niepewnośc jutra. Wielu ludzi nie ma pracy wcale a wielu ma rózne formy tymczasowe, które nic nie gwarantują i nie sa pewnie mile widziane w bankach.
To jest gra. Zabawa na pieniądze.

mindek
0
Dołączył: 2009-09-03
Wpisów: 1 107
Wysłane: 27 maja 2013 21:24:06 przy kursie: 7,10 zł
Panowie jest zastój na rynku nieruchomości, ale pytanie polega na tym jak będzie za rok za 18 miesięcy?

to interesuje rynek i widać, że szacuje dno właśnie teraz. Mam podobne odczucia, stopy procentowe na dnie muszą zrobić swoje, poczujemy za 6-9 miesięcy, że dno jest za nami. Taki mam swój scenariusz z tyn rynkiem.

4 lata spadków do tego dodać inflację i ile mamy taniej?
Edytowany: 27 maja 2013 21:26

orestes84
0
Dołączył: 2011-09-15
Wpisów: 360
Wysłane: 27 maja 2013 22:57:12 przy kursie: 7,10 zł
Tak mi przyszło do głowy, że przecież teraz rozpoczyna się rekordowo mało budów jakieś 50% tego co w latach 2007-2008, co przełoży się na rekordowo małą ofertę za 12-18 miesięcy, jeśli obniżka stóp zacznie działać też po 12-18 miesiącach i banki odkręcą kurek to mamy bańkę bis. Jednak wydaje mi się, że w dłuższej perspektywie 2-3 lat rynek i tak będzie spadkowy bo demografia jest zabójcza. To jednak nie wyklucza agresywnego odbicia w branży pytanie tylko jak mocno i jak długo.

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,998 sek.

PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +168,16% +33 632,53 zł 53 632,53 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło