pixelg
Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

orestes84

orestes84

Ostatnie 10 wpisów
@bankrucik

Chodzi o dewelopera Murapol?

To już Tim jest bardziej innowacyjny przynajmniej jeśli chodzi o model biznesowy.

Witam

Mam takie pytanie, załóżmy, że znalazłem walor, który dość regularnie porusza się między strefą wsparcia i oporu. Hipotetyczne parametry są następujące walor porusza się w zakresie 9-10 zł ze średnią dzienną wartością wolumenu 1 mln zł. Jaki jest maksymalny poziom zaangażowania umożliwiający bezpieczne wejście i wyjście z pozycji w ciągu jednego dnia?. Czyli przykładowo wchodzę po 9zł w ciągu jednej sesji i po miesiącu wychodzę po 10zł też w ciągu jednej sesji. Średni dzienny wolumen to ok 1 mln zł, jaka jest w tym przypadku maksymalna dopuszczalna wielkość pozycji nie powodująca większych zmian kursu niż 0.5-1%?

@anty teresa
Dzięki za zainteresowanie

1)Zgoda, ale to chyba nie powinno mieć wpływu na ocenę spółki przez inwestorów.
2) To można rozpatrywać jako plus bo różnica między akcjami zwykłymi a uprzywilejowanymi nie jest duża, a z drugiej strony motywuje zarząd do regularnego wypłacania dywidend.
3) Poziom dywidendy wynika z poziomu zadłużenia, ale przy takich przepływach operacyjnych za 2-3 lata dywidenda spokojnie może przekroczyć 10% w stosunku do obecnej kapitalizacji.
4) To bardzo stara sprawa aczkolwiek pewien poziom niepewności istnieje, o ile dobrze pamiętam to ciągają się po sondach już jakieś 20 lat i nic z tego nie wynika.
5)Tutaj raczej nie ma ryzyka, bo całe to postępowanie jest związane ze sprzedażą spółek zależnych i rzekomo nieprawidłowym naliczeniem podatku. Przed i po tym okresie podobne transakcje nie występowały.
6) Przypuszczam, że w 3 kwartale spółka mogła zyskać jakieś 1 mln zł ebitu czyli jakieś 7-8% do wyniku. To jest istotny czynnik ale chyba nie kluczowy.

Od siebie mogę dodać, że wpływ na niską wycenę spółki może mieć też niska płynność na akcjach, w takiej sytuacji trochę strach zainwestować większą kwotę bo nie ma się dużego pola manewru w razie zaistnienia nieprzewidzianych zdarzeń.

Dziwne rzeczy się tutaj dzieją, czemu ta spółka jest wyceniana na poziomie P/E=5?. Zadłużenie mają już pod kontrolą, z roku na rok odsetki powinny być coraz mniejsze. Przepływy operacyjne też są ok. Spółka zaliczyła wpadkę ze skarbówką na jakieś 3 mln, ale nie jest to coś co może zachwiać finansami spółki. Tak sobie policzyłem że za jakieś 2-3 lata spółka przeznaczając 50% zysku na dywidendę mogłaby ją wypłacać na poziomie 12% z tendencją rosnącą. Ma ktoś jakiś pomysł dlaczego jest tu tak tanio?.

Bardzo dziwne zachowanie kursu, spółka pokazała dobre wyniki i obniżyła zadłużenie. Notowania spadają na całkiem dużym obrocie pomimo sprzyjających warunków na gpw. Co może być tego przyczyną?, trend wzrostowy jest nadal aktualny, ale powoli zaczyna się robić nieciekawie.

Wygląda na to, że marki pod szyldem LPP znudziły się klientom, szczególnie jest to widoczne w wynikach na polskim rynku, gdzie po pierwszym półroczu sprzedaż wzrosła trochę ponad 5%. Biorąc pod uwagę wzrost powierzchni sprzedaży to wynik na sklepach porównywalnych najprawdopodobniej był ujemny.

Zastanawiam się z czego może to wynikać,nasycenie rynku, słabsza kolekcja,a może silna ekspansja sklepów internetowych, które mają nieporównywalnie niższe koszty funkcjonowania?. Tak czy inaczej nie wygląda to dobrze, osobiście obstawiałbym dalsze spadki.

Dziwna spółka, strata z pierwszego kwartału ma charakter bezgotówkowy, gdyby nie to spółka miałaby jakieś 4,5 mln zysku netto. Przy dalszej konsekwentnej redukcji długu zysk roczny może dojść do 5 mln. dawałoby to wskaźnik p/e między 5-6. Akcje są wybitnie mało płynne ale to chyba nie tłumaczy tak słabego zachowania kursu w ostatnim czasie.

Akcjonariusze instalu kraków też długo zastanawiali się dlaczego jest tak tanio, aż wyszło szydło z worka. Tak naprawdę wskaźniki są tylko projekcją oczekiwań inwestorów co do przyszłych oczekiwań. Poza tym na giełdzie jest wiele tanich spółek i nie wiem dlaczego mirbud miałby być wyjątkowo, wystarczy wymienić.
- efekt
-atlanta
-komputronik
-fasing

Wszystkie te spółki mają jeszcze niższe wskaźniki niż mirbud, dlatego zawsze warto się zastanowić nad przyczyną takiego a nie innego stanu rzeczy.

Najprawdopodobniej w pierwszym kwartale będzie strata wynikająca ze zmian cen walut i surowców.4 kwartał to już historia, liczą się perspektywy tego i przyszłego roku. Optymistyczne jest to, że spółka wykorzystuje moce na maksimum i efektywnie zwiększa udział w rynku.

Ale fatalny raport, dla mnie to najbardziej negatywne zaskoczenie wśród wszystkich spółek publikujących wyniki. Zarząd nawet się nie zająknął o przyczynach pogorszenia wyniku w stosunku do 3 kw 2014. Raport też nie opisuje dokładnie przyczyn załamania wyniku w 4 kwartale tylko same ogólniki. Chyba zarządzający oderwali się trochę od rzeczywistości.

Dziwi mnie tak paniczna reakcja na wyniki, przecież było do przewidzenia, że przy ropie w ostrym trendzie spadkowym rentowność im siądzie. Teraz wystarczy, żeby ceny surowców się ustabilizowały i już powinno być lepiej. Poza tym spółka ponosiła spore nakłady na system MRP, który ma być uruchomiony chyba w lipcu. Wydawało się, że kurs zaczyna dyskontować lepsze wyniki za 1 kwartał, a tu taki zimny prysznic.

Spółka ma oczywiście duży potencjał jednak trzeba pamiętać, że wpływa na nią dużo zmiennych niezależnych od niej samej, takich jak: ceny papieru, ceny celulozy, kursu, EU, USD i korony szwedzkiej, to sporo jak na jedną firmę.

Wygląda na początek większych problemów. Spółka doszła chyba do ściany, na wschodzie sytuacja wygląda słabo, a może być gorzej. Rynek krajowy chyba się powoli nasyca, jeśli chodzi o rynki europy zachodniej to jak na razie nie są raczej rentowne. Pewną nadzieje można wiązać z wyżej pozycjonowaną marką, którą spółka chce wprowadzić w 2016 roku, jednak przy tej skali działania to kropla w morzu potrzeb.

@dir

Cytat:
Tylko w jaki sposób będzie można zarobić na geriatrii skoro emeryci będą otrzymywać coraz niższe emerytury w odniesieniu do kosztów życia ? king


A od czego jest odwrócona hipoteka.

Jeśli chodzi o cenę emisji motywacyjnej, to chyba wyniosła 42-43 zł, bo skoro ma być równa wartości kapitałów własnych na akcje to tyle właśnie wychodzi.


Pewnie rząd znajdzie jakieś sposoby, żeby sięgnąć do kieszeni podatników. Problem pogarszającej się opieki medycznej będzie dotyczył większości krajów z negatywną demografią. Po prostu wpływy ze składek osób pracujących będą malały a wydatki rosły, przepchnięcie dodatkowych podatków frontowymi lub tylnymi drzwiami jest tylko kwestią czasu. Negatywna demografia jest też potężnym hamulcem dla wewnętrznej konsumpcji, coraz większa część wydatków idzie w sektor medyczny a coraz mniejsza w budownictwo, lub inne sektory drugiej i trzeciej potrzeby.

Gdyby się tak dobrze nad tym zastanowić pod kontem inwestycyjnym to należałoby kupować akcje firm zarabiających na starzeniu się społeczeństwa albo eksportujące swoje produkty na rynki zagraniczne, najlepiej poza EU i blok wschodni.

Myślę, że komputronik jest blisko swojego optimum czyli 1.5-2% rentowności operacyjnej w skali roku. Decydująca dla przyszłości spółki będzie batalia sądowa z carbonem. Jeśli spółka ją wygra to w dłuższej perspektywie kurs może wynieść 25-30 zł. Jeśli przegrają to pewnie będzie upadłość układowa.

Czy ja wiem czy taka trudna sprawa, jeszcze nie widziałem bankrutującego szpitala ani samorządu. Poza tym ludzie chętniej dołożą się do szpitala, który faktycznie jest wspólnym dobrem niż np do kopalni. W Stanach np okazało się, że powrót do państwowej służby zdrowia jest tańszy. Jakby na to nie patrzeć rynek jest bardzo perspektywiczny, społeczeństwo się starzeje i nakłady na ochronę zdrowia muszą wzrosnąć bardziej niż współczynnik wzrostu składki zdrowotnej. Czarna dziura będzie coraz większa, od tego czy i czym rząd będzie chciał ją zatkać będzie zależała przyszłość takich spółek jak magellan.

Rynek jakoś krzywo patrzy na całą branże MWTRADE też słabo ciągnie a jest niedrogie. Opcje są dwie albo szykują nam się zmiany legislacyjne w co nie wierzę, albo banki zaczną ostro wchodzić w finansowanie służby zdrowia i być może samorządów.

Ten news to jakieś odgrzewane kotlety. Co do samej spółki to chyba jakieś 2 lata temu po wtopie w Rumuni kurs zleciał z 4 na 2 złote, takie rzeczy się zdarzają. ABC DATA ma jakiegoś pecha do tych wtop, albo zarządzanie ryzykiem u nich szwankuje, tak czy inaczej dobra opcja pod dywidendę.

Fakt wykres jak na najprawdziwszym bankrucie, jednak trudno mi w to uwierzyć bo firma nie ma dużego długo, a dochodowo też powinni nazbierać te 20-30 mln czyli na waciki powinno wystarczyć:)

Tak się ostatnio zastanawiałem, może trochę naiwnie, że tak naprawdę po co komu doradcy typu open, skoro są porównywarki kredytowe i ubezpieczeniowe, nie trzeba ruszać się z domu, wystarczy tylko kliknąć na najbardziej interesującą opcje.

Kurs leci niczym kamikaze na spotkanie z przeznaczeniemAngel

Zagrożenia moim zdaniem są następujące.

1) Rynek dyskontuje przejęcie Kanu bądź jakiegoś innego sporego podmiotu
2) Trudno stwierdzić czy na rynku jest jeszcze przestrzeń do wzrostu
3) Plany LPP co do rozwoju marki bardziej ekskluzywnej, przypuszczam, że będą chcieli zrobić coś zbliżonego do monnari. Cały sukces monnari polegał na tym, że trochę upodobniło się do lpp.

Gołym okiem widać, że spółce brakuje efektywności, przegrywa z konkurencją rywalizacje o konał nowoczesny. Swoją drogą ciekawe kto jest największym graczem w branży bakaliowej i jak na tym tle wypadają nasze giełdowe tuzy.

Patrzę na spółkę i na papierze wszystko gra. Przychody rosną, rynek jest perspektywiczny, spółka jest tania i nawet zaczyna płacić dywidendę. Wydaje się bardziej poukładana niż helio. Problemem jest tragiczna płynność na walorze i spór sądowy.Dług też mógłby być obniżony kosztem dywidendy. Osią problemu jest raczej spór helio, takie niejasne sytuacja mogą wyrządzić notowaniom sporą krzywdę, wystarczy spojrzeć na komputronik. dopóki to się nie wyjaśni to grubsze portfele się nie załadują, a szkoda bo spółka jest naprawdę ciekawa.

Patrząc na obecny kurs zastanawiam się kiedy główny akcjonariusz zdecyduje się ogłosić wezwanie po "haniebnej" cenie:). To co mnie uderzyło w ostatnim raporcie to gwałtowny spadek liczby przekazań i marży na sprzedaży. Czyli wychodzi na to, że bloki już wybudowane sprzedają się słabo, a cała sprzedaż jest robiona na przysłowiowej dziurze w ziemi. Poza tym zarząd zapowiadał uruchomienie 2 inwestycji przed końcem roku, ale jak narzazie jest cisza.

Największym problemem tej firmy jest silna konkurencja w postaci Amazona, który pracuje nad własnymi odpowiednikami paczkomatów. Wydaje mi się, że jeśli integer ma wygrać rywalizacje z gigantami to musi drukować akcje jak FED dolary i mimo wszystko nie ma gwarancji, że uda im się zająć pole position:).

@ bankrucik
Patrząc na ostatnie wyniki wcale by mnie to nie zdziwiło. Pamiętam jak jeszcze rok, dwa lata temu Mazgaj cieszył się z przejęcia lokalizacji po Bomi i zapowiadał poprawę wyników. Zaskakujące jest to, że pogorszenie przyszło nagle i przy w miarę dobrym wzroście gospodarczym. Przypuszczam, że przyczyną mogła być dynamiczna ekspansja Piotra i Pawła i ich model oparty na franczyzie, który dawał możliwość szybszej ekspansji przy mniejszych nakładach. Jeśli rzeczywiście Alma miałaby zbankrutować to byłaby duża strata.

Fajna spółka, nisko wyceniana a jak zwojują coś na rynkach zagranicznych to będzie bardzo ciekawie.

Odstawienie od piersi przez getin i getinoble było jak pocałunek śmierci. Spółka próbuje coś działać w kierunku tfi ale póki co kiepsko to wygląda. Poza tym z trendem się nie walczy bo to za dużo kosztuje.

Produkcja akcji nie jest tu jakimś problemem. Największy problem to eksterminacja rubla i hrywny i w związku z tym spadek siły nabywczej miejscowej ludności. Ekspansja na rynki Europy zachodniej też nie musi pójść gładko, bo o ile na rynku polskim pomagała znajomość jego specyfiki to na rynku niemieckim spółka gra na wyjeździe z mocno zakorzenioną konkurencją, H&M oraz Zara. Generalnie CCC ma łatwiejszą ekspansje bo konkuruje w niższym segmencie gdzie cena jest dużo istotniejsza niż upodobania i przyzwyczajenia klientów. Generalnie więcej przemawia za spadkiem niż za wzrostem.

Spółka wygląda tanio, płaci dobrą dywidendę i jeszcze w miarę szybko się rozwija. Zastanawiam się czemu tutaj zrobił się taki zastój. Rynek wycenia spółka tak jakby w tym momencie przestała się rozwijać, co nie jest prawdą. Prawdopodobnie rynek bierze pod uwagę spadek rentowności, jednak ostatnie cięcie stóp procentowych powinno stymulować wyniki w kierunku wzrostu. Trochę może się wyjaśnić po wynikach za 3 kwartał.

Ogólnie poziom marży trochę rozczarowuje, z drugiej jednak strony zarząd zapowiadał zejście z kosztami sprzedaży i ogólnego zarządu do 5% przychodu na koniec 4 kwartału, dawałoby to jakieś 1,3-1,4% rentowności ebit pod warunkiem, że pozostałe koszty i przychody operacyjne się zrównoważą. Po pierwszym półroczu widać, że 2 mld przychodu jest jak najbardziej w zasięgu. Niewiadomą pozostają koszty finansowe i cała ta afera z CCE.

Stary zarząd może być już na emeryturze, ale rynek chyba w to nie wierzy. Pozostaje tylko czekać aż organ właściwy stanie na wysokości zadania i rozsądzi po czyjej stronie jest racja jeśli chodzi o zarządzanie CCE. Jeszcze innym problemem jest fakt, że ugoda została zawarta w trakcie trwania postępowania sądowego i nie wiadomo czy z tego powodu może być traktowana jako obowiązująca.

Sprawa wygląda tak, że to zarząd powiązany ze spółką zależną komputronika podpisał ugodę z samym komputronikiem. Czyli mamy rozdwojenie jaźni, wiadomo, że CCE nie będzie o niczym informować bo dla Paszyńskiego obecny zarząd działa bezprawnie. Dziwne jest to, że zarząd CCE nie przewidział takiej kontry ze strony komputronika, wygląda na to, że zostali wzięci w busieAngel , a teraz będą krzyczeć, że stało się to wbrew ich woli.

Moim zdaniem, jeżeli organy właściwe nie podważą faktu, że nowy zarząd został wybrany zgodnie z prawem to Paszyńscy są pozamiatani. Oczywiście można zagrać pod działanie na szkodę spółki, ale jeśli szanse w sądzie są 50/50 to ugoda może mieć swoje uzasadnienie.

Być może wyniki nie poprawiają się na tyle szybko, żeby spółka zmieściła się w harmonogramie spłat wyznaczonym przez banki. Problem jest tego rodzaju, że niedługo obciążenie z tytułu spłat kredytów się nasili. Spółka nie wykorzystała chwili oddechu do zrobienia skoku do przodu. Najprawdopodobniej czeka nas scenariusz ćwiczony w Vistuli czyli emisja po 1 zł i czyszczenie z kredytów.

Problemem tej spółki jest permanentny brak środków. Najpierw nie mogli rozwinąć segmentu odzieżowego bo brakowało im środków. Kiedy zrobili emisje i dogadali się z bankami to Bytom i Próchnik zaczęły stawać na nogi i zawężać pole gry. W międzyczasie zarówno Apart jak i Yes mocno zmarginalizowały kruka. Zresztą sam pomysł ponownego wprowadzenia Kruka na giełdę pokazuje, że rezerwy restrukturyzacyjne grupy są na wyczerpanie. Bo tak naprawdę przy zadłużeniu odsetkowym 100-120 mln spółka sama powinna finansować ekspansje kruka, bo raz, że nie są to duże nakłady na ekspansje, a dwa to przy osiągnięciu rentowności ebit na poziomie 12% dług nie powinien być problemem. Tak czy inaczej Vistula to spółka straconych możliwości.

Szczerze to zachowanie kursu mnie zadziwia. Spółka jest dużo bardziej ekspansywna od AB, nie dywersyfikuje się na jakieś dziwne kierunki jak action tylko koncentruje się na biznesie podstawowym rozwijając marki własne. Jednak najważniejsze jest to, że przyszłoroczna dywidenda może wynieść w granicach 10% co przy oprocentowaniu lokat jest wartością kosmiczną. W obecnych warunkach obligacje 10% to już gorący kartofel, więc czego obawia się rynek?.

Moim zdaniem jedynym powodem do niepokoju może być obawa o to, że polityka dywidendowa połączona ze skupem akcji może doprowadzić do "zajechania" spółki. Poza tym ABC DATA ma trochę odmienne podejście do inwestycji w logistykę niż AB czy Action. Pozostaje mieć nadzieje,że zarząd i MCI wiedzą co robią i nie z grilują krówki, która daje im duże profity.

Zgadzam się co do oceny perspektyw KGHM, zanim Chile będzie miało pozytywną kontrybucje do wyniku jeszcze sporo czasu upłynie. W razie załamania kursu miedzi KGHM może mieć spore problemy, bo koszt wydobycia w Lubinie jest dość wysoki w porównaniu do konkurencyjnych kopalni zagranicznych.

Tak sobie ostatnio przeglądałem wig20 i doszedłem do wniosku, że nie ma za bardzo w co zainwestować. KGHM odpada z powodów wymienionych przez Lesgsa, cała energetyka ma przed sobą niepewną przyszłość, raz, że ma przed sobą potężne wydatki inwestycyjne, dwa to nie wiadomo czy przy obecnych poziomach cenowych energii te nowe inwestycje na siebie zarobią, rynek zdaje się już dyskontować trudne czasy dla branży pytanie tylko czy warunki nie okażą się jeszcze trudniejsze niż zakładano. Orlen i Lotos również mają za sobą nieciekawe przejścia. Najsolidniej moim zdaniem w tym towarzystwie wygląda PZU, które jest notowane e sporym dyskontem do sektora bankowego, pytanie tylko czy takie wyniki są do utrzymanie przy obecnym poziomie wypłaty dywidendy.

Sektor chemiczny też kolei zależy od cen płodów rolnych(Azoty), poza tym trudno będzie utrzymać globalną konkurencyjność przy europejskim poziomie cen gazu, zarówno producenci z USA jak i Rosji mają tutaj przewagę. Jedynie Synthos działa w miarę rozsądnie inwestując w Brazylii i USA, ale niestety kauczuk naturalny ostatnio obrodziłAngel .

Szczęścia trzeba szukać na małych i średnich spółkach

Synthos podejmuje rozsądne kroki przenosząc ciężar produkcji do krajów o relatywnie niższych kosztach energii. Co by nie mówić przemysł chemiczny jest bardzo energochłonny, a EU swoją politą klimatyczną strzela sobie w stopę. W dłuższej perspektywie obawiałbym się o konkurencyjność Azotów na globalnym rynku,natomiast Synthos wybiera moim zdaniem właściwą strategie idąc tam gdzie są najlepsze perspektywy rozwoju. Jest to zresztą jakiś głębszy trend bo ten sam schemat został przećwiczony na Rovese, który otworzył zakład produkcyjnym w Rosji.

Instal to dość ciekawy przypadek. Bilans ma super bezpieczny, regularnie buduje wartość dla akcjonariuszy a kisi się niemiłosiernie. Rynek ma obiekcje co do dochodowości spółki, jednak pomimo relatywnie słabszego roku wskaźnik c/z jest poniżej 10. Nawet jeśli założymy, że podstawowy segment działalności jest mało rozwojowy, to spółka o takich zasobach ekonomicznych jest w stanie z dużą łatwością zwiększyć skalę działania w segmencie deweloperskim. Jest też taka opcja, że spółka za jakiś czas po prostu wypłaci dużą dywidendę jeśli nie będzie widziała szans na zwiększanie zysków.

Nie widzę tutaj specjalnego potencjału do wzrostu, spółki będą wyciskane przez operatorów jak cytryna. Poza tym uwaga o przenoszeniu się sprzedaży do innych kanałów jest jak najbardziej słuszna. Akurat tutaj dywidenda po prostu usypia czujność, jest dobrze ale do czasu. Generalnie szkoda bo na rynku nie ma dużo spółek, które rok w rok wypłacałyby tak wysoką dywidendę.

Spółka pod względem wskaźników wygląda rewelacyjnie, problematyczne jest relatywnie słaba pierwsza połowa roku. Trend jest póki co spadkowy więc nie ma czym się podniecać, dodatkowo płynność jest naprawdę słaba i zainteresowanie nikłe. Jest też ryzyko, że w obliczu napiętej sytuacji bilansowej w Almie Krakchemia będzie wykorzystywana jako dawca kapitału w mniej lub bardziej bezpośredni sposób. Jednak mimo wszystko przy powrocie do rentowności sprzed 1-2 lat i utrzymaniu delikatnie wzrostowej tendencji na przychodach spółka ma szansę osiągnąć wskaźnik c/z na poziomie 4-5 w odniesieniu do obecnej kapitalizacji.

Zakładając, że jest to biznes dojrzały można się w przyszłości spodziewać dobrych dywidend albo skupu akcji własnych. Jest tylko pytanie, czy są jakieś fundamentalne zagrożenie związane z rynkiem na którym działa Krakchemia. Póki co przychodzi mi jeden czynnik ryzyka do głowy, mianowicie relacje pomiędzy krakchemią a jej dostawcami, bardzo przypominają mi to zachodzące między operatorami telefonii komórkowej a tellem i eurotelem. Nie siedzę w branży, ale ostatnio przedłużające się negocjacje z kluczowym dostawcą mogły być zapowiedzią trwałego spadku marż. Tak czy inaczej spółkę warto obserwować.

Wydaje mi się, że problemem tej spółki może być przesyt powierzchni biurowej i handlowej na rynku. GTC ma dość słabe wyniki, Rank progres wygląda jeszcze słabiej. Szybki rozwój handlu internetowego też robi swoje, ludzi nie przybywa a powierzchni tak. Echo i tak radzi sobie najlepiej ze wszystkich deweloperów komercyjnych, a mimo to główny akcjonariusz chce sprzedać swój pakiet czyli interes nie jest taki super. Jedyną siłą napędową tego rynku w Polsce są bardzo niskie stopy procentowe w Europie. Dla inwestorów zagranicznych nieruchomości komercyjne są nadal atrakcyjne pytanie jak długo.

Szkoda spółki i akcjonariuszy, dobrze się rozwijała, a tu taki pasztet. Sama płatność nie jest taka straszna bo dotyczy spółki zależnej, która równie dobrze może nie mieć majątku na zaspokojenie roszczeń. Dużo gorzej sytuacja wygląda od strony bilansu bo formalnie komp musi spisać ogromne należności na straty. To z kolei może nie spodobać się instytucjom finansującym kompa, co z kolei mogłoby poważnie zachwiać bieżącą i przyszłą działalnością operacyjną. Nie wspominając już o tym, e w tej sytuacji nie będzie ani skupu ani dywidendy.

Podobno sąd arbitrażowy miał wydać wyrok w sprawie pomiędzy clean carbon i komputronik. Wyroku póki co nie ma, ale kurs dziś jakiś strasznie nerwowy mam wrażenie jakby ktoś w pospiechu wyrzucał cały posiadany pakietThink , nieciekawie to wygląda.

Wyniki coraz lepsze, a kurs coraz gorszy. Jedyna co mi przychodzi do głowy to niekorzystny dla komputronika wyrok sądu arbitrażowego, posiedzenie ma być chyba 30 Września. Kurs zachowuje się tak jakby ktoś już coś wiedział. To nie jest normalne, żeby dochodowa i rozwijająca się spółka była notowane ze wskaźnikiem c/z oczyszczonym ze zdarzeń jednorazowych poniżej 6.

Czyżby jw szło w ślady ganta?, nigdy bym nie pomyślał, że sytuacja rozwinie się w ten sposób. Nowe minima, brak chętnych na odbiór. Fundusze raczej wyrzucają pp w rynek, pionier zszedł poniżej 5%, jednym słowem bagno.

Czyżby po jabłkach Rosja miała wprowadzić sankcje na polskie AGD :)

Obserwuje spółkę od jakiegoś czasu i szczerze mówiąc jestem zadziwiony skalą przeceny. Wskaźnik c/z po najbliższym raporcie może spaść do 8, Magellan cały czas rośnie fundamentalnie w tempie zbliżonym do 20%, rynek służby zdrowia też jest perspektywiczny ze względu na starzejące się społeczeństwo i permanentną dziurę w NFZ. Jedyną rzeczą która mogłaby położyć firmę to jakieś ustawowe zmiany w zakresie finansowania służby zdrowia i JST. Zastanawiające jest to, że nawet MWT jest wyżej wyceniane pod względem wskaźników.

Spółka wygląda bardzo atrakcyjnie, wysokie zadłużenie i bardzo słaba płynność na akcjach trochę straszą. Muszę jednak przyznać, że wycena jest bardzo atrakcyjna i wraz z redukcją zadłużenia wyniki powinny się sukcesywnie poprawiać nawet bez wzrostu wyniku operacyjnego. Największym zagrożeniem dla realizacji pozytywnego scenariusza byłaby gwałtowna podwyżka stóp procentowych na którą się jak na razie nie zanosi.

Kurcze tak ciekawa spółka, a ma tak niskie wskaźniki, rynek chyba czarno widzi przyszłość górnictwa, z drugiej jednak strony spółka produkuje materiały eksploatacyjne, które z czasem tak czy owak trzeba wymienić.

Jeśli chodzi o Wawel to nikt nie ma wątpliwości, że jest to doskonale zarządzana firma, pytanie tylko czy nie jest przewartościowana i o ile jeszcze jest w stanie zwiększyć swoją sprzedaż i udziały rynkowe. Trochę niepokojące są ostatnie wyniki kwartalne, brak wzrostu przychodów i brak wzrostu rentowności. Pytanie jest następujące czy problem leży w podaży czyli brak mocy produkcyjnych, czy po stronie popytu. Plany rozbudowy zakłady sugerują, że jest jeszcze miejsce na rynku dalszych wzrostów. Wskaźniki wyceny sugerują, że spółka powinna niemal podwoić skale działania przy zachowaniu rentowności, czyli rynek kupił już 1 mld zł przychodu. Jest to bardzo duża wartość jak na spółkę w dojrzałym sektorze bez planów ekspansji zagranicznej.

Co do przejęć to zgadzam się, że to może być chybiona strategia ze względu na "rozwodnienie" marek już posiadanych. Taka strategia miałaby sens gdyby spółka chciała poszerzyć swój asortyment o nowe kategorie produktowe. Eksport z kolei jest dobry dla spółek, które produkuje pod marką własną dla sieci handlowych bo wtedy odpadają koszty budowy marki. Strategia pro eksportowa bardziej pasowałaby do Otmuchowa niż Wawelu. Tutaj pytanie pozostaje jedno czy spółka już doszła do ściany czy jeszcze nie.

Na koniec tak szczerze to patrząc na wskaźniki, wycenę oraz tempo wzrostu to osobiście wydaje mi się, że LPP czy CCC wypadają korzystniej. Bo mają już pozytywnie zweryfikowany model ekspansji i dużo większe pole to wzrostu przy nieco wyższym wskaźniku c/zo. Na ich tle wawel jest po prostu za drogi.

@Wloczykij

Też się zastanawiałem nad tarczyńskim, ale doszedłem do wniosku, że w branży spożywczej zarówno kania jak i graal są ciekawsze.

Kania jest wprawdzie wyceniana o 50% wyżej od tarczyńskiego pod względem wskaźnika c/zo, ale rozwija się dużo szybciej a poza tym udaje im się utrzymać rentowność ebit na poziomie 5%, są mniej zadłużeni i nie potrzebują większych inwestycji bo obecne moce są w stanie obsłużyć 1 mld przychodu.

Graal jak by nie patrzeć jest zdecydowanym liderem swojej branży, może osiągnąć 1 mld przychodu w perspektywie 1-2 lat. Problemem są tutaj ujemne przepływy związane z intensywnym wykorzystaniem kredytów obrotowych. Można się przyczepić do poziomu zadłużenia, ale z drugiej strony spółka ma w obwodzie akcje własne o wartości około 20 mln zł , które zawsze można sprzedać instytucjonalnym.

Ciekaw jestem twojej opinii.

Zanosi się na chrzest bojowy nowej strategii dudy w warunkach sztormowych:). Pesymista powie, że będą dożynki i armagedon. Jednak to wszystko przyśpieszy tak bardzo potrzebną konsolidację. Co ważne ta konsolidacja będzie miała charakter bez kosztowy bo przegrani będą martwi. Dlatego w dłuższej perspektywie co do dudy byłbym raczej optymistą.

Mnie zastanawia natomiast, że cały dzisiejszy spadek odbył się na stosunkowo niewielkich obrotach. Spółce wypowiadają kredyt a tu nie zrobili nawet 1 mln zł przychodu. Może po prostu ci bystrzejsi wyszli wcześniej, a to co widzieliśmy dzisiaj to pluskanie wystraszonych leszczy przed spuszczeniem wody:)

Rynek jest załamany bo obroty rosną tylko o marne 25%blackeye i jeszcze ta dewaluacja rubla, ale ten typ spółek tak ma. Zawsze istnieje ryzyko, że poprzeczka została zawieszona za wysoko.

Wydaje mi się, ze jest mały błąd odnośnie notowań magellana na stockwatch, kurs jest prawidłowy ale nie zgadza się procentowa zmiana, prawdopodobnie błąd tkwi w kursie odniesienia z dnia poprzedniegoAngel

Spółka jest martwa i bez perspektyw, można pograć za kieszonkowe i nic więcej. Spółkom takim jak polimex, mostostal warszawa czy pbg bedzie trudno o powrót do żywych.

Spółka niby dobra i w miarę perspektywiczna oraz rozsądnie wyceniana. Jednak rynek jakoś jej nie lubi. Po ostatnich roszadach i nawiązaniu ścisłej współpracy z media expert są dość konkurencyjni cenowo. Jednak jak widać po kursie to nie wystarcza. Ciekawe czego obawia się rynek, czy jest to proces sądowy z clean carbon, czy może ekspansja detalicznej odnogi action, sferis. Patrząc na perspektywy do w przeciągu 1-2 lat, spółka jest w stanie osiągnąć 2 mld zł przychodu, zakładając w miarę konserwatywną rentowność netto na poziomie 1% to powinni generować około 20 mln zysku.

@pop

Wiadomo, ze ta konkretna emisja nie jest z wyboru, ale z konieczności. Jednak pierwotne plany mówiły o konwersji obligacji na akcje o wartości 300 mln zł. Chociaż na miejscu akcjonariuszy wolałbym redukcje zadłużenie niż dalszą ekspansję. Nie wiem czy ta emisja jest przejawem desperacji czy nie. Sytuacja z zadłużeniem spółki w dużym skrócie wygląda tak, że łączny oprocentowany dług wynosi 500 mln zł, z czego 200 przyporządkowane jest pod hotele i komercje. Pozostałe 300 mln to deweloperka, z czego 150 jest w posiadaniu głównego akcjonariusza, pozostałe 150 to instytucjonalni. Można więc wywnioskować, ze największe ciśnienie będzie ze strony instytucji.

Udane emisje pod presją mają za sobą takie spółki jak Vistula czy Polnord nie widzę powodu, żeby w przypadku JW było inaczej. Póki co spółka ledwo bo ledwo ale jest rentowna bez sięgania po lipne przeszacowania. Poza tym skora główny akcjonariusz wchodzi w emisję po cenach rynkowych to już praktycznie 2/3 emisji jest uplasowane.

www.propertynews.pl/biura/j-w-...

Jest emisja i wcale nie taka duża jak wszyscy się spodziewali. Z tego co zrozumiałem to środki nie zostaną wykorzystane do spłaty obligacji, tylko jako wkład własny do nowo rozpoczynanych inwestycji. Czyli zamiast odwrotu mamy skok do przodu, żeby tylko nie przedobrzyli bo sytuacja zamiast zmienić się o 180 stopni, może się przekręcić o 360Angel

Dla mnie wycena jest już abstrakcyjna. Owszem patrząc na spółki szpitalne to enelmed wydaje się być najlepiej zarządzany,ale umówmy się, że wycena przychód x 1.5 za spółkę, która przy pełnym wykorzystaniu mocy przerobowych może osiągnąć rentowność 5-6% ebitu to bardzo dużo. Nawet zakładając, że spółka będzie w stanie rosnąć o te 10-15% rocznie. Jeśli miałbym mieć ekspozycję na medycynę w portfelu to zdecydowanie wybrałbym hurt farmaceutyczny, albo firmy związane z wierzytelnościami służby zdrowia. Skoro cały sektor ma rosnąć to lepiej wybrać coś co jest rozsądniej wyceniane i rozwija się w podobnym tempie.

Myślę, że kurs enelmedu podkręca nadzieja na potencjalne przejęcie, ale teraz kurs jest już chyba za wysoko. Tak czy inaczej powodzenia życzę, ale ja postoję z boku.

anty_teresa napisał(a):
Według ostatniego raportu REAS cena ofertowa na rynku pierwotnym średnio w warszawie z VAT to 8100, czyli bez VAT będzie 7425/mkw. JWC pozycjonuje się w segmencie tanim, więc raczej średnio 7000/mkw uzyskać będzie ciężko(ceny startują od 6200), a poza tym buduje także na innych rynkach. Pal sześć. Niech i będzie to te 7000.

Z prezentacji do sprawozdania za III kwartał wynika, że średnia wielkość mieszkania to 46,7mkw. Tam są także mieszkania przy Kasprzaka.


Ale dalej już trzeba zrobić inaczej. Sięgamy do rachunku segmentowego. i patrzymy na marżę z mieszkań, ale koszty powiększając o koszty sprzedaży zaraportowane niżej. Da to około 21% marży ze sprzedaży.

Przychody=1500szt*7000/mkw*46,7m=491mln. Z tego liczymy marżę 21% i dostajemy 103 mln zysku brutto na sprzedaży. Dodajemy wynik z hoteli i innych usług 4,5mln. Daje to razem 107mln, ale przed uwzględnieniem kosztów ogólnego zarządu. Po 3 kwartałach mamy ich 15mln, czyli w optymistycznym scenariuszu już teraz będzie ich 20mln rocznie. A one z pewnością wzrosną przy wzroście skali. Tak czy owak zysk operacyjny wychodzi 87mln złotych. Teraz koszty finansowe. Po 3 kwartałach z odsetek było minus 30mln. Zadłużenie obligacyjne i kredytowe to ca 50/50, więc w efekcie będzie 20mln rocznie po konwersji obligacji na akcje. I to przy założeniu, że ekspansja nie będzie generować nowego długu(nie wierzę w to). Zostaje 67mln wyniku brutto, a po opodatkowaniu 54mln.

Ze 100mln to pojechałeś po prostu.

@Anty Teresa

No dobrze,zakładając, że spółka wygeneruje 54 netto to rynek wycenia ją optymalnie. Tylko jakim cudem np w 2012 przy rozpoznaniu 709 mieszkań wygenerowali aż 355 mln sprzedaży, hotele i komercja to chyba maksymalnie 30 mln przychodu. Ciekawe co wtedy przechodziło przez wynik. Nawet patrząc na ostatnie 4 kwartały z 1129 mieszkań jest ponad 400 mln przychodu, co przy 1500 spokojnie wyniosłoby ciut poniżej 550, zakładając wzrost marży operacyjnej to nawet w pesymistycznym scenariuszu daje 100 mln ebitu. Poza tym obligacje chyba są wyżej oprocentowane od kredytów bankowych bo dają większą elastyczność, ale to kwestia raptem kilku mln na odsetkach przy 600 mln długu nie ma się czym przejmować

@kikan123

Może bujam może nie, czas pokaże. Jw to nie tylko mieszkania, ale też hotele i jeden mały biurowiec ukończony i dużo większy w budowie w Szczecinie przychody z tego to może 30-40 mln nie pamiętam dokładnie. Poza deweloperką w JW jest jeszcze budownictwo społeczne i własne ekipy budowlane(które są chyba częściowo wyłączane z konsolidacji). Teraz do rzeczy czy JW jest w stanie wygenerować 600 mln sprzedaży z 1500 mieszkań+ inne poboczne działalności?. Patrząc wstecz 2 lata i uśredniając ostatnie 4 kwartały wydaje mi się, że tak.

2011 2012 4 ostatnie kwartały
mieszkania rozpoznane 869 709 1129
przychód 378,632 355,599 402,570

Dane za 4 ostatnie kwartały wskazują, że aby osiągnąć sprzedaż 600 mln musieliby sprzedać prawie 1700. Jednak bardziej zastanawia mnie tak wysoka cena jednostkowa z 2012, pewnie jakieś pałace sprzedawaliAngel. Co do niskiej rentowności to wynika ona ze zbyt małej sprzedaży w stosunku do zadłużenia. Ebit za ostatnie 4 kwartały przy przychodach 400 mln wyniósł o ile dobrze pamiętam 54 mln, czyli 13-14%. Ja zakładam tak około 17.5%-18.5%. Poza tym jeśli nawet marża na sprzedaży tak bardzo nie wzrośnie to przy większych przychodach koszty sprzedaży i ogólnego zarządu powinny się lepiej rozłożyć.

Fajna spółka tylko mam z nią jeden problem jest bardzo wrażliwa na zmiany kursów walutowych, anomalie pogodowe w rodzaju wybuchów wulkanów, oraz wahania koniektury. Póki jest dobrze to jest świetnie, a jak robi się źle to może być naprawdę niewesoło. Ja widzę tutaj tylko jedno poważne zagrożenie, podgryzanie rynku przez linie czarterowe które oprócz opcji rezerwacji biletów wprowadzą możliwość rezerwacji hoteli w hurtowych cenach. W dłużej perspektywie wygra ten kto będzie miał mniejsze koszty, czyli mniej pośredników i więcej sprzedaży przez internet.

@anty teresa

ok 100 mln to wersja najbardziej optymistyczna, ale posługując się tabelką z ostatniego omówienia
to np w 2012 przy rozpoznaniu 709 lokali przychód wyniósł 355 mln, a wtedy wkład czarnego potoku był jeszcze niewielki bo został otwarty chyba we wrześniu albo październiku, zresztą przy skali działalności firmy to nie ma tak dużego znaczenia. Wszystko zależy od struktury oferty, biorąc pod uwagę, że w najbliższych okresach flagowym okrętem będzie inwestycja przy kasprzaka ze średnią ceną 7 tys za metr to można przypuszczać,że średnia cena sprzedawanego mieszkania będzie delikatnie wzrastać.

Ja liczę na to, że firma rozpoznając co roku 1500 mieszkań jest w stanie wygenerować 600 mln przychodu i 100-110 ebitu, z tego co pamiętam firma za 4 ostatnie kwartały zapłaciła 35 mln odsetek, jak odliczy się skonwertowane obligacje zostanie 10 mln odsetek, czyli opcja bazowa to jakieś 80 netto. Poza tym trzeba założyć, że sama deweloperka to niezbyt perspektywiczny interes a JW w odróżnieniu od robyga czy domdev nie wypłaca dywidendy tylko dywersyfikuję przychody, co z czasem powinno zaprocentować. Może JW to nie jest jakaś super okazja inwestycyjna, ale reprezentuje dużą wartość w stosunku do ceny jaką trzeba zapłacić. Patrząc na to z innej strony to wzorowe firmy deweloperskie takie jak inpro czy domdev są wyceniane po prognozowanych wskaźnikach c/z 11-12. Jw bo wyczyszczeniu bilansu i pełnym rozruchu i obecnej cenie za akcje daje wskaźnik c/z 6-6.5.


Dlaczego nie mieliby tyle zarobić 1500 mieszkań sprzedanych to jakieś 550-600 mln przychodu + działalność hotelarska i komercyjna na której wisiałaby część kredytów bankowych nie podlegających konwersji. Zakładając nawet rentowność operacyjną na poziomie 15% całkiem realnie, jeśli weźmie się pod uwagę, że do sprzedaży weszły nowe projekty, które powinny się charakteryzować wyższą rentownością.

Należy pamiętać, że kilka lat temu do portfela jw wróciły mieszkania nieodebrane przez klientów o wartości 1 mld zł, dlatego nie rozpoczynali dużej ilości nowych inwestycji mieszkaniowych. Hotel w Krynicy otworzony w 3 kwartale też pewnie jest w fazie zwiększania rentowności.Łączna wartość aktywów komercyjnych niedeweloperskich wynosi jakieś 300-350 mln, o ile dobrze pamiętam w bilansie są pod to podczepione kredyty na chyba 220-240 mln, ogólnie zakładając bezpiecznie to spółka może zarobić na tym 10 mln netto na rok. Zakładając że na deweloperce zrobią 90 mln ebitu, dałoby to jakieś 70-73 mln netto w zależności czy zostałoby jakieś finansowanie dłużne.

Podsumowując 73 z działalności deweloperskiej + 10 z komercji to powinno dać jakieś 83 mln netto. Przy poprawie wyników z komercji i ciut wyższej rentowności w mieszkaniówce spółka może się zbliżyć do mitycznych 100 mlnAngel

Tak sobie na szybko policzyłem, że gdyby dodać akcje z konwersji do obecnej kapitalizacji to wyszłoby jakieś 500 mln, co dla spółki z potencjałem do generowania 80-100 mln zł nie jest dużo. Tak czy inaczej JW Destrution pozostaje jednym z tańszych deweloperówAngel

Zadłużenie spółki wynosi wprawdzie 690 mln zł,ale komunikat prasowy mówił, że konwersja ma objąć tylko obligacje, a kredyty przyporządkowane pod hotele i komercje pozostaną bez zmian. Obecna sytuacja przypomina to co miało miejsce na Vistuli, spółka w końcu ugięła się pod ciężarem zadłużenia, lecz spowodowana tym przecena okazała się przesadzona.

pulsinwestora.pb.pl/3535837,71... niezły bajzel się zrobił, skoro większość obligacji ma być skonwertowana na akcje to szykuje się emisja na jakieś 300 mln zł, nie pamiętam dokładnie ile było w obligacjach ale coś koło tego. Sam główny akcjonariusz ma obligacje za ponad 100 mln pytanie czy też będzie się konwertował.

Przy poprzednim ruchu też zeszło chyba do 8,40-8,50, żeby potem odkręcić się powyżej 10. Komputronik to moim zdaniem całkiem ciekawa opcja inwestycyjna bo oferuje ciekawą stopę zwrotu do potencjalnego ryzyka. Jak będzie tego nikt nie wie, dlatego najlepiej na wszelki wypadek obcinać straty i uśredniać zyski.

@addi

Co to jest 274 mln zł przy 15,5 mld kapitalizacji:), to po prostu waciki. Przykład tej firmy pokazuje, że wycena giełdowa to w dużej mierze kwestia wiary. Swoją drogą ciekawe jakie byłyby długoterminowe stopy zwrotu z portfela spółek najdroższych czyli np Integer, eko export, lpp, ccc,wawel, przypuszczam, że spokojnie można byłoby pobić średni zwrot z indeksów. Z reguły większość inwestorów myśli jak kupić tanio zamiast kupić dobrze. Tak jak w przysłowiu bogatych nie stać na tanie rzeczy.

Poproszę o omówienie ostatniego raportu kwartalnego.

Ale drogo się zrobiło, wydaje mi się, że rynek przecenia potencjalne ożywienie w branży. Chyba, że Bytom będzie w stanie podebrać klientów dla Vistuli.

Może posłużyłem się skrótem myślowym, tzw problemem jest tutaj ryzyko rozjechania się wysokich oczekiwań inwestorów i możliwości realizacji tych oczekiwań przez spółkę. Obecnie sytuacja wygląda tak, że kurs dyskontuje już zyski z 2015 roku, nie uwzględniając potencjalnych ryzyk, które mogą się materializować. Obecnie kurs dyskontuje najbardziej optymistyczny scenariusz w którym EEX zdąży zdominować rynek zanim ktoś zniweluje ich przewagę technologiczną.

Problem moim zdaniem z EEX polega na tym, że uczestniczy on w wyścigu zbrojeń mającym na celu zdobycie pozycji dominujące i maksymalne zwiększenie barier wejścia. Tak naprawdę do końca nie wiemy z kim EEX rywalizuje, na pewno nie z rubiconem, ale skoro nawet tak słabe podmioty mogą nawiązać kontakt i pozyskać surowiec to strach pomyśleć co mogą zrobić gracze dużego kalibru. Na razie spółka ma przewagę technologiczną w dziedzinie uszlachetniania. Technologia to wiedza a wiedza to ludzie, ludzi z kolei można przekonać odpowiednimi korzyściami finansowymiAngel. 50% rentowności EBIT przyciąga jak magnes duży kapitał.

Sytuacje mocno przypomina tą na integerze, wielki wyścig z konkurencją i wysokimi oczekiwaniami rynku o zajęcie pole position w branży.

Sytuacja jest analogiczna do tej z FMCG. Eurocash też w zasadzie działa na kurczącym się rynku i skazany jest na przejęcia. Kluczem do pytania o wzrost jest umiejętność wyciągania synergii z przejęć, a z tym jest średnio. Delko wydaję się być najgrubszą rybą w tym wysychającym stawie więc pod tym względem można być optymistą.

Moim zdaniem wycena jest za wysoka. Trzeba przecież brać pod uwagę odradzającą się konkurencje w postaci Bytomia i Próchnika. Tam notowany jest dość dynamiczny wzrost przychodów, a Vistula stoi w miejscu.

Mam pytanie, w jakim modelu jest prowadzony handel sprzętem elektronicznym?, chodzi mi o to czy pc guard działa tak jak action czy może komputronik?. Przez jaką spółkę zależną odbywa się ta działalność, nigdzie nie znalazłem na ten temat informacji.

@ anty terasa

Ad 2. Pisząc potrzeba kredytowania mieszkaniówki miałeś na myśli malowanie trawników na zielono na podwórku deweloperskim i spuszczanie szamba na podwórko hotelarskie?. W ten sposób spółka miałaby ułatwiony dostęp do finansowania inwestycji deweloperskich. To jest o tyle istotne, że po wprowadzeniu ustawy deweloperskiej mali deweloperzy zaczęli padać na twarz z powodu odcięcia dostępu do finansowania.

@ anty teresa

Dzięki za fachowe omówienie

Myślę, że głównym problemem JW jest bardzo nierentowny segment hotelarski z tego co pamiętam wynik po 3 kwartałach jest jakieś 11 mln pod wodą. Sam segment deweloperski funkcjonuje bardzo dobrze. Marża na sprzedaży jest wysoka a koszty sprzedaży i zarządu relatywnie niskie. Przypuszczam, że do segmentu hotelarskiego przyporządkowane jest jakieś 300 mln aktywów. Gdyby udało się te hotele wynająć albo oddać w zarządzanie powiedzmy za 10 mln rocznie, to wynik roczny poprawiłby się o ponad 20 mln zł. Nawet Orbis doszedł do wniosku, ze lepiej oddać obiekty pod zarządzanie w zamian za opłatę niż nadzorować je samemu. Zresztą wystarczy spojrzeć jakie wyniki na hotelach pokazuje efekt i interferie, ogólnie rzecz biorąc to ciężki kawałek chleba jeśli działa się w dużej skali.

Największą zaletą JW w stosunku do Ganta czy Polnordu jest to, ze ma bardzo zdrową działalność podstawową. Jednocześnie jest dużo tańsza od Robyga, Ronsona i Domdev.

Proszę o mówienie raportu kwartalnego, jeśli spółka nie ogłosi upadłości albo nie wydrukuje nowych akcji to może być ciekawie. Szczególnie interesowałby mnie bilans i to jak bardzo jest napięty:)

Aktualne c/z wynika głównie ze zdarzeń jednorazowych.

Zaczyna się robić nerwowo, sprawa z dotacją nie jest jeszcze do końca wyjaśniona www.propertynews.pl/centra-han... Szkoda bo spółka ma bardzo duży potencjał do wzrostu.

Coś większego jest tu na rzeczy bo w tellu też wyniki dosyć mocno siadły. Odpowiedz zarządu w stylu chcieliśmy dobrze, ale póki co jest jak zwykle, nie napawa optymizmem. Najbardziej martwiłbym się skalą regresu prychodów w jednostce dominującej, bo to, że rynek jest nasycony było wiadome dla każdego średnio rozgarniętego inwestora. Jednak taki spadek powinien zapalić wszystkie lampki na czerwono.

Generalnie fajna spółka ten fasing, niedroga z dobrą rentownością sprzedaży. Jeśli sytuacja w górnictwie się poprawi to przychody mogą wzrosnąć skokowo. Bilans też nie jest jakoś napięty. Wydaje mi się, ze jest lepiej zarządzany niż np. kopex, byłbym raczej optymistą.

Poproszę o analizę ostatniego raportu tej ciekawej i zapomnianej spółki.

Poproszę o omówienie raportuAngel

Wynik "zrobiony" pozostałymi przychodami, bez tego byłaby bieda z nędzą.

Prosiłbym o omówienie ostatniego raportu.Angel

No cóż z giełdą jest jak z pociągiem niby wszyscy wiedzą, że najlepiej wsiadać przed odjazdem, ale są różne rozkłady jazdy, więc nie każdemu chce się czekać. Rasowi spekulanci wsiadają zawsze w biegu. Prawdziwi optymiści wychodzą z kolei na przeciw chcąc zając miejsce na pokładzie w pierwszym rzędzie. Prawie zawsze kończą jednak pod pokładem z bliska poznając tory po których toczy się giełda.

Pytanie, kto następny ja stawiam na IDM albo idee TFI, wracając do głównego bohatera wątku, głównym problemem ganta są 1. grunty kupione na górce cenowej 2. nadmierne zadłużenie, 3. nieudolność zarządu. O ile na punkty 2 i 3 można coś poradzić czyli wydrukować zamienić na akcje a zarząd wymienić, to punkt 1 jest przysłowiowym gwoździem do trumny. Patrząc jeszcze sektorowo na gpw to chyba jeszcze większym niewypałem okazały się wszelkiego rodzaju fundusze PE: capital partners, rubicon partners, inwest consulting, dga , lst capital, skyline, wdm, praktycznie wszystkie poza nielubianym na tym portalu MCI i może IQ partners wszystkie wylądowały praktycznie na śmietniku, ale z drugiej strony ta branża ma wpisane bajkopisarstwo w etos zawodowyAngel

Prosiłbym o omówienie ostatniego raportu kwartalnegoAngel

Problemem Coliana jest to, że pomimo dużej dywersyfikacji w żadnym z segmentów nie jest liderem. Stoi na trzech nogach ale wszystkie są mniej lub bardziej koślawe. Spółka radzi sobie dużo gorzej w kanale nowoczesnym niż np wawel. Ze wszystkich cukierniczych spółek to chyba mieszko jest najciekawszy, bo ma dywersyfikacje geograficzną, odpowiednią skalę i po odpowiednim uporządkowaniu spółek zagranicznych jest szansa na poprawę. Może jestem uprzedzony do spółki, ale od kilku lat zarząd cały czas mówi walczymy restrukturyzujemy, poprawiamy szukamy synergii. Czyli wciskamy wszystkie guziki, a silnik jak mulił tak muli. Boje się, że Solidarnością może być podobnie. Inna obserwacja dotyczy całego rynku praktycznie nikt poza wawelem nie był w stanie zwiększyć przychodów. Czyżby efekt niżu demograficznego i zdrowego odżywiania:).

Poproszę o omówienie ostatnich wyników kwartalnych.

Bardzo prosiłbym o analizę ostatniego raportu kwartalnego.

Ech co za czasy nawet ciepłownie nie są bezpieczneAngel . Spółka jest generalnie bezpieczna i kiedyś musi odbić, ale z drugiej strony o takim stalprodukcie też mówiono i mówi się w podobnym tonie, a jakoś nie chce się odbić:). Jak wiadomo najlepszym pretekstem do odbicia zawsze była jest i będzie upadłość układowa, jak jeszcze nałoży się na to poprawa koniunktury to mamy prawdziwy tajfun. Niestety, albo stety w przypadku omawianej spółki można tylko liczyć na czynnik niezależny od niej.

Ciekawa spółka dla inwestora defensywnego, prosiłbym o omówienie wyników.

Informacje
Stopień: Elokwentny
Dołączył: 15 września 2011
Ostatnia wizyta: 7 września 2018 10:58:38
Liczba wpisów: 360
[0,10% wszystkich postów / 0,10 postów dziennie]
Punkty respektu: 0

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,718 sek.

AD.bx ad3a
PORTFEL STOCKWATCH
Data startu Różnica (%) Różnica (zł) Wartość
01-01-2017 +155,99% +31 197,07 zł 51 197,07 zł
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d