pixelg
Run, Forest! Run! - Kozetka - Forum StockWatch.pl
AD.bx ad0a2
AD.bx ad0b
Witamy Gościa Szukaj | Popularne Wątki | Użytkownicy | Zaloguj | Zarejestruj

1 2 3

Run, Forest! Run!

bartekm
Dołączył: 2009-02-05
Wpisów: 213
Wysłane: 6 lutego 2011 19:30:31
motywacja - słowo klucz :)
wg. mnie najlepszym sposobem jest znalezienie współtowarzysza/ki do amatorskiego uprawiania sportu. Bez względu na dyscyplinę.
Pora roku nie ma znaczenia bo na każdą porę można znaleźć sobie coś do robienia.

Zimą np. narty, niestety ale odległość od w miarę długich stoków nie pozwala na częste szusowanie więc to sporadyczne zajęcie. Zatem znalazłem alternatywę - futsal. Raz w tygodniu zbieramy paru znajomych kopiemy skórę :) Naprawdę dobrze działa na zmęczenie psychiczne związane z pracą i nerwami na naszym bananowym grajdole :)
Po okresie zimowym można z sali przenieść się na zewnątrz, choć też i w środku lata grywaliśmy wewnątrz.
Co do biegania samego w sobie to w ubiegłym roku rozpocząłem ale szło to dość niemrawo. Zdecydowanie większą przyjemność sprawia mi rower. I tu myślę że znajdzie się więcej osób które podzielą moje zdanie.
przejechanie dziennie 40-60 km, a przy większej ilości czasu nawet do 100km.
Sprzęt nie jest jakiś wyszukany ale też i nie "marketowy". Generalnie uważam że naprawdę warto zainwestować w coś lepszego co poprawi komfort i przyjemność z uprawiania sportu. Mam tu na myśli też odzież. Różnica w obuwiu np. SPD w rowerze daje kolosalną przewagę nad konwencjonalnymi butami, odpowiednie ubranie też nie jest bez znaczenia więc warto o to zadbać.

trzeba się ruszać aby nasze ciała i umysły nie zawładnęła wszechobecna tkanka tłuszczowa :D

wkm3
Dołączył: 2009-08-21
Wpisów: 468
Wysłane: 6 lutego 2011 19:49:45
run Forest! run! - jeśli będziecie mieli kryzys przy najbliższym biegu ale taki konkret, to pomyślcie o gościu, który trenował kiedyś sztuki walki a złapał dyskopatię, no na szczęscie - chirurgów udało się odgonić i metodą mckenzie wyszełem spod skalpela po ...2 latach ćwiczeń i trochę do odrobienia mam:) i z dystansów 10km bedą skromniutkie little by little kolejne setki co tydzień:) no, ale zmierzam do tego - jak będzie max kryzys to pomyślcie że są goście którzy patrzą na biegacza i marzą o tym by... tak się móc zmęczycsalute ja momentami już nie wierzyłem a tu powolutku zaczynam sobie dreptać i szukam nowych spokojniejszych sportów;)

del-201504191
Dołączył: 2009-01-27
Wpisów: 854
Wysłane: 13 lutego 2011 00:42:26
U mnie bieganie raczej nie za bardzo, ale już chodzić staram się na piechotę jak najwięcej a to pewnie również ma pozytywny wpływ, co prawda do Korzeniowskiego mi daleko, ale jak się zamiast jeździć samochodem do pracy przejdzie te 3-6 km i z powrotem to samo to już dzień w dzień coś z tego jest. Dodatkowo nie potrzeba motywacji zbytniej bo przecież są miejsca gdzie pójść musimy. Dzisiejsze wygodnickie życie sprawiło, że coraz więcej czasu spędzamy w samochodzie, w którym siedzimy tak samo jak w pracy i najczęściej w domu również, więc generalnie nie jest to ani zdrowe ani wygodne, bo po tym całodniowym siedzeniu z reguły i tak musimy odpoczywać :-).
W moich wypowiedziach staram się zachować zarówno umiar jak i obiektywizm. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę każdego postu. | Polecam: www.ampfutures.pl
Edytowany: 13 lutego 2011 00:43


siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 13 lutego 2011 01:24:35
minal prawie tydzien, warto cos wpisac.

lukch, tez mam siedzaca prace - a ze nie pracuje 8h lecz wiecej to jakos trzeba o kregoslup i forme dbac. bieganie angazuje na tyle duzo miesni, ze jest w miare uniwersalne. sprzet - na poczatek wystarczy to co w szafie i byle buty sportowe. potem, to juz inna bajka. masz duzo racji - po calym dniu 'nic nie robienia' w biurze marzymy czesto tylko o tym, by po powrocie do domu sie zdrzemnac. tylko, ze to slepa uliczka - im mocniej szukamy wymowek, tym gorzej dla nas. trzeba sie ruszac - niekoniecznie biegac, ale jakas forma ruchu jest niezbedna do zachowania rownowagi, uwaga, psychicznej! kiedys mowiono: w zdrowym ciele zdrowy duch - i duzo w tym racji. cwiczac pocimy sie, aktywizujemy nasz organizm do wzmozonej pracy, wydalamy smieci poprzez pot i inne produkty metabolizmu - wiele osob pewnie potwierdzi, ze odkad regularnie poci sie, tj. uprawia sport, mniej choruje i czuje sie lepiej. nie mowiac stronie psychicznej.

wkm3 - tez kiedys mialem do czynienia troche ze sztukami walki - to musialo byc trudne. wazne, ze sie nie poddales. wiesz jak jest - wazne sa tylko te dni, ktore jeszcze przed nami. trasa, ktora biegne 3x w tygodniu przecina miasteczko, w duzej mierze zamieszkane przez osoby starsze lub nie do konca sprawne, wiec biegnac czesto takowe mijam - pomimo braku oddechu mimo wszystko przechodza przez glowe mysli, jak szczesliwy jestem, ze moge.
trzymam kciuki za Twoj kazdy nastepny metr thumbright

czytajac Wasze posty musze powiedziec, ze na szczescie hardcorowe podejscie do sportu mam juz za soba - staram sie biegac tak aby sie nie przetrenowac i dac szanse organizmowi na regenereacje (nie chce sobie zalatwic stawow, ani miec przesytu), miec przy tym spora dawke satysfakcji, jak i powoli sie rozwijac, bez wiekszego cisnienia na efekty.
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

bcebula
Dołączył: 2010-05-19
Wpisów: 312
Wysłane: 13 lutego 2011 09:42:27
bartekm napisał(a):
przejechanie dziennie 40-60 km, a przy większej ilości czasu nawet do 100km.


No to powiem szczerze - chapeau bas...thumbright

siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 16 października 2011 01:40:02
reanimuje watek.
nie osmiele sie stwierdzic, ze biegam szybko, ale wychodzi mi 15km/h (przy 15km trasie). szybko? wolno? zalezy. czaje sie na maraton na wiosne 2012 (cel <3h), lub jakis triathlon (trzeba by zainwestowac w prawdziwy rower). kolega robil ostatnio ostseemann (taki niemiecki odpowiednik ultraman) - pelen szacunek -> 13:16:29, co zwazywszy na warunki jest OMG, if i only could..., ale to rzeznia, na ktora nie jestem gotow. poza tym co do jasnej cholery robic przez 3h biegu, nie wspominajac o nastepnych godzinach na rowerze? 1h ok, 1,5h - da sie zniesc, ale 3h? a potem jeszcze rower.
jasne, mam plany treningowe, ale jesli ktos mialby praktyczne doswiadczenia z triathlonem, nie pogardzilbym zadnymi sugestiami.

ps. biegacze, rowerzysci - jesli jestescie na forum SW, dajcie glos!
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...
Edytowany: 16 października 2011 01:41

Kamil
Dołączył: 2008-11-17
Wpisów: 637
Wysłane: 25 października 2011 16:24:09
siekoo, a biegałeś wcześniej maratony? jakie czasy? <3h to naprawdę bardzo ambitnie, myślę że trzeba mieć sporo doświadczenia żeby takie czasy wykręcać. Albo formę wyrobioną w jakiejś innej dziedzinie. Triathlony fajna sprawa, ale przepłynąć 1.5km to dla mnie za dużo, nie mówiąc o dobrym czasie. Jeśli tylko masz możliwość radziłbym zacząć właśnie od basenu.

ps te zawody ostseeman to dystans iron man czyli (3.8km/180km/42km), ultraman to jest jeszcze więcej (10km/421km/84km). kolejność to zawsze pływanie-rower-bieg. Dla normalnego człowieka, z normalnym życiem, pracą, rodziną i pasjami pozasportowymi to raczej nieosiągalne.
Aktualnie: MRB(100%)

v3nom
Dołączył: 2009-03-06
Wpisów: 3 049
Wysłane: 25 października 2011 16:29:05
No co Ty. Na plecach tyle nie przepłyniesz? Ja na plecach mogę pływać cały dzień blackeye
Klika się i sprzedaje ;-)

siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 25 października 2011 18:37:30
Kamil, bo ja ambitny jestem blackeye
a tak powaznie, jak mam dobry dzien, to w godzine robie 15km bez super wysilku (po 13km rowerem, naleznym tempem - powrot z roboty) i bez treningu szybkosciowego (to przede mna). jak nie mam dobrego dnia, to 3-4 minuty musze dolozyc.
czy jest to dla mnie osiagalne, bede mogl powiedziec jak zrobie trase 32-35km, ale na to w naleznym tempie moj organizm jeszcze nie jest gotowy.

triathlon - bardzo fajna sprawa, ale najpierw musialbym zainwestowac w porzadny rower, nie taki z ebay za 50Euro blackeye
fakt, dla zwyklego zjadacza chleba ultraman jest nieosiagalny - stad tez nazwa.
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

Kamil
Dołączył: 2008-11-17
Wpisów: 637
Wysłane: 26 października 2011 10:10:46
siekoo, ultrambitny:) jeszcze nie słyszałem żeby ktoś przebiegł swój pierwszy maraton poniżej 3h. Jeden znajomy wykręcił 3:15 w swoim debiucie, ale on siedział kilka lat w wojsku, więc trochę się zahartował. Looknij na wyniki maratonów i zobacz jak niewiele ludzi osiąga taki czas. Ostatnio byłem w Poznaniu i tam udało się to 120 osobom, a startowało 4500. Zrobić 42km bez przystanku to już jest mały sukces. Jeśli planujesz startować na wiosnę i będziesz w pl, to w kwietniu są dwa większe maratony, dębno i kraków. Jeśli zostajesz w Niemczech to myślę że nie będzie problemu ze znalezieniem odpowiedniej imprezy, bo jest ich tam od groma. Ciekawe jak będzie z twoją motywacją w zimie - święta, domowe ciepełko, co za świry idą biegać przy zerowych temeraturach?blah5 trzymam kciuki.
Aktualnie: MRB(100%)


siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 26 października 2011 19:26:46
mnie aura zbytnio nie przeszkadza. fakt, w zimie biega sie duzo ciezej, bo tempo spada, trzeba duuuzo bardziej uwazac, a do tego pozostaja w zasadzie wylacznie odsniezone drogi, bo przez pola po kolana/uda w sniegu sie nie da (tj. da sie, ale to prawdziwa katorga - zimno w nogi, mokre buty itp).
regularnie biegam juz ze trzy lata, wiec z grubsza wiem jak jest. inny problem to czas - tego mi brakuje, jeszcze inny energia - tej czasem pod koniec tygodnia tez juz zaczyna brakowac angry3
kiedys nawet dosc regularnie przez zime 'wyprowadzalem' labradora przyjaciol. uwierzylbys, ze mozna zajechac psa na srednim dystansie? no dobra, to moze nie do konca bylo fair, w koncu pies nie trenowal. niemniej jednak przezyc takie zdarzenie - satysfakcja niesamowita.

maratonu, czy w ogole zawodow nigdy planowalem, bo biegam dla siebie i nie chcialem sobie robic presji, planow itp (choc znajomi namawiali), ale przez przypadek ad hoc pobieglem w sztafecie 5x5km za kolege z pracy (kontuzja 2 dni przed startem), nie znajac trasy, nigdy nie biegajac na takim dystansie ani w zawodach w ogole (wiec nie bardzo wiedzialem jak rozlozyc sily) i byo sympatycznie.

pierwszy maratonski dystans testowy planuje na jakis cieplejszy weekend marca/kwietnia. wtedy bede wiedzial, czy czas jest dla mnie do zrobienia. pewnie nie, ale i tak sprobuje blackeye
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

olshinho
Dołączył: 2010-01-11
Wpisów: 134
Wysłane: 6 kwietnia 2012 21:49:42
odświeżę wątek:) Z początkiem marca, kiedy przestało było tak zimno stwierdziłem, że trzeba zacząć coś robić no i padło na bieganie - takie wiosenne postanowienie. Na początku miałem straszne problemy z motywacją jednak wziąłem się na sposób. Wiedząc, że przy bieganiu ważne jest obuwie, postanowiłem kupić buty do biegania. Po dokonanym zakupie nie miałem już wyboru - inwestorska dusza nie pozwala mi na nieudane inwestycje, nowe buty nie mogą leżeć w szafie - trzeba biegać póki się nie zamortyzują :D

A poważnie, polecam każdemu kto pomyślał któregoś wieczoru o rozpoczęciu biegania - po prostu wyjść z domu. Wiadomo początki bywają ciężkie - najważniejsze, aby bieganie kojarzyło nam się z czymś przyjemnym. Podczas swojego pierwszego biegu po długim czasie braku aktywności więcej maszerowałem niż biegłem, ale byłem zadowolony że wyszedłem z domu i robię coś dla siebie.

Wiele osób mówi, że nie przebiegnie nawet 100 m i dlatego nie biega. Wiadomo, na początku organizm nie jest przyzwyczajony do wysiłku, ale z czasem się to zmienia. Niesamowicie motywujące jest uczucie, kiedy z każdym następnym wyjściem czuje się, że może się więcej. Na początku łapałem zadyszkę po 5 minutach, a po ponad miesiącu regularnych wyjść potrafię biec przez 40 minut ciesząc się faktem, że jestem na świeżym powietrzu zamiast przed komputeremhello1

Jestem początkującym biegaczem. Biegam od półtora miesiąca, 3 razy w tygodniu i polecam każdemu po prostu ten pierwszy raz wyjść z domu! Pozdrawiam wszystkich:)

siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 8 października 2012 17:27:22
42.2km w >3h planowalem na wiosne, niestety nie zawsze w zyciu uklada sie tak jakbysmy sobie zyczyli. pobieglem wczoraj - wynik nieco dyskusyjny, bo endomondo zliczyl mi 42.2km (wg niego bieglem), a runtastic 42.4km (czyli powinienem zakonczyc bieg prawie minute wczesniej) - ten sam teefon, ten sam modul GPS, inne softy d'oh!
teraz sobie mysle, ze moglem kupic jakiegos forrunnera. przynajmniej kontroluje sie jak szybko sie biegnie, ile jeszcze zostalo i inne takie pierdoly, a przy tym dystansie to zdziebko wazne blackeye
no nic, nastepnym razem juz bede wiedzial.

2:5x osiagnec mi sie nie udalo, wyszlo 3:04(5) - i tak niezle, zwlaszcza na okolicznosci przyrody blackeye - gdyby nie zarwane wczesniejsze nocki Shhh i remont chalupy puke spokojnie machnalbym to w ponizej 3h king

ponizej moja trasa:

www.endomondo.com/workouts/g7x...

www.runtastic.com/sport-sessio...
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

nadzikiewicztomasz
Dołączył: 2012-09-26
Wpisów: 4
Wysłane: 16 października 2012 09:31:06
Również bardzo lubię biegać. Potwierdzam wcześniejsze wypowiedzi dotyczące jakości butów. Mają kluczową rolę w komforcie treningu i nie należy na nich oszczędzać. Poza wygodą jest to także przecież nasza kwestia zdrowotna. Kupiłem ostatnio bardzo fajne buty Nike'a, przystosowane specjalistycznie właśnie do biegania. To chyba najlżejsze buty jakie miałem, bo biegając nie czuje ich praktycznie w ogóle na stopach.

siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 17 października 2012 18:29:17
moze uda sie reanimowac ten watek, by troche zatetnil zyciem Pray
ktos juz przygotowywal sie do maratonu? bo im ubylo ponad 4kg (ok 5%), pomimo obfitszego jedzenia + carbo do biegania i shake proteinowy na noc. jak uninkac spadku masy? ilez trzeba futrowac, by tego uniknac?
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

myamlak
Dołączył: 2009-04-09
Wpisów: 85
Wysłane: 28 kwietnia 2013 19:14:08
Zreaktywuję wątek. Tylko i wyłącznie, żeby się pochwalić :)
Po roku treningów zaliczyłem pierwszy start w maratonie (Cracovia).
Wyszło 2:55:50 :)

Kamil
Dołączył: 2008-11-17
Wpisów: 637
Wysłane: 10 maja 2013 12:23:49
Moje uznanie, z takimi wynikami na debiucie możesz spokojnie myśleć o karierze zawodowej. Ja przybiegłem na błonia 41 minut po tobie:) Napisz jak wyglądały twoje przygotowania, może dzięki twojej metodzie uda mi się jeszcze podciągnąć chociaż o kwadrans.
Aktualnie: MRB(100%)

myamlak
Dołączył: 2009-04-09
Wpisów: 85
Wysłane: 16 maja 2013 10:13:21
Kariera to już nie w moim wieku, jestem grubo po trzydziestce.
Biegać zacząłem rok temu, przygotowania pod kątem maratonu to jakieś pół roku. Generalnie duża objętość - w szczycie około 100 km tygodniowo + około 50 w żwawym marszu (podróżuję do/z pracy piechotą). Dużo gimnastyki, siły na własnym obciążeniu, podbiegów. Bardzo mało klasycznych interwałów typu silnie beztlenowych 400-metrówek, za to dużo szybkiego ale tlenowego biegania, sporo żwawych longów i długich temp na prędkościach nie bardzo odległych od startowej.

siekoo
Dołączył: 2009-07-16
Wpisów: 1 745
Wysłane: 14 lipca 2013 11:37:39
@myamlak - respect! piekny wynik thumbright

tez jestem gdzies miedzy 3 a 4 krzyzykiem, nigdy wczesniej nie myslalem o maratonie, w zasadzie zrobilem to z przekory (bo wszyscy dookola mowili, ze 3h w pierwszym maratonie, to sie nie da wykrecic Shame on you )
pol roku przygotowan - niezle. ja robilem 3-miesieczny 'kurs'. objetosciowo srednio 100km/w, w szczytowe tygodnie cos ponad 120km/w. czasem nogi w nocy chcialy odpasc blackeye

co mi duzo dalo, jak sadze, to wlasnie te cholerne interwaly (akurat wychodzily mi w siodle) i oczywiscie nic nie zastapi 32-35km dystansow w tempie zblizonym do startowego.

@Kamil, poprawic o kwadrans? o 3 kwadranse! jezeli uwierzysz, ze mozesz, to tego dokonasz. nie obejdzie sie bez dziesiatek litrow wylanego potu, ale dasz rade.
inne pytanie, czy jest Ci to do czegos potrzebne, bo koszt (pozafinansowy) takiego wyniku jest spory.
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie...

daab007
Dołączył: 2010-11-27
Wpisów: 448
Wysłane: 14 lipca 2013 11:50:32
Tę niewiastę maratony wciągnęły na dobre:
www.endomondo.com/profile/4346...
I never think of the future - it comes soon enough.
A. Einstein

Użytkownicy przeglądający ten wątek Gość
1 2 3

Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w wątkach.
Nie możesz usuwać swoich wpisów.
Nie możesz edytować swoich wpisów.
Nie możesz tworzyć ankiet.
Nie możesz głosować w ankietach.

Kanał RSS głównego forum : RSS

Forum wykorzystuje zmodfikowany temat SoClean, autorstwa J. Cargman'a (Tiny Gecko)
Na silniku Yet Another Forum.net wer. 1.9.1.8 (NET v2.0) - 2008-03-29
Copyright © 2003-2008 Yet Another Forum.net. All rights reserved.
Czas generowania strony: 0,748 sek.

AD.bx ad3a
Logowanie

Zaloguj
Zapamiętaj | Rejestruj | Aktywuj | Odzyskaj hasło
AD.bx ad3b
AD.bx ad3c
AD.bx ad3d